Oczy uroczne (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

Cena empik.com:
30,99 zł
Cena okładkowa:
39,99 zł
Oszczędzasz:
9,00 zł (23%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka twarda
31,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Gdzie anioł nie może, tam czorta pośle.

Laureatka Nagrody im. Janusza A. Zajdla powraca z nowymi dożywotnikami w kolejnej odsłonie bestsellerowego cyklu!

Wraz z nieoczekiwanym atakiem zimy nadciągają równie niespodziewane kłopoty. Ktoś lub coś grasuje po okolicy, atakując przypadkowe osoby. Tymczasem Bazyl wyraźnie coś knuje i w tej intrydze niespodziewanie zyskuje sprzymierzeńca, zaś przyjaźń Ody z Rochem zostaje wystawiona na poważną próbę. Lecz wszystko to blednie w obliczu tajemnic sprzed wielu lat, jakie skrywa pobliski cmentarz – i niewielki staw w samym sercu ciemnego lasu.

Nadciąga czas nieprzejednanej nocy. Czas śmierci.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Oczy uroczne
Autor: Kisiel Marta
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-13
Forma: książka
Indeks: 31453431
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
12
4
3
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
20-03-2019 o godz 18:52 Katarzyna Serafin dodał recenzję:
Odzie Kręciszewskiej, lekarce z zawodu i powołania, wydaje się, że w końcu znalazła swoje miejsce na ziemi. Po licznych perturbacjach, w końcu osiadła. Ma dającą satysfakcję pracę, własny dom, psa oraz... czorta. Dodatkowo przyjaciela płanetnika, niezwykły dar wpadania w kłopoty oraz kryzys osobowości do zażegnania. Nie tylko swój. Muszę dodawać, że sama nie jest człowiekiem? A to wszystko w czas przesilenia zimowego, który ewidentnie jest czasem złym. Uporządkowany świat Ody porywa lawina chaosu, a demony przeszłości wyciągają po nią swe szponiaste łapy. Wtedy jednak, pomoc przychodzi z najmniej oczekiwanej strony. Gdy tylko dowiedziałam się o "Oczach urocznych" już wiedziałam, że to będzie dobre. Mając książkę już w łapkach, po kilku pierwszych stronach byłam PEWNA, że to będzie dobre. "Oczy uroczne" to bardzo dobrze przemyślana opowieść. Autorka sprytnie miesza momenty komiczne (Bazyl moim mistrzem) z bardziej refleksyjnymi. Humor pierwsza klasa, aż momentami głupio było mi czytać jadąc komunikacją miejską, bo co trochę musiałam powstrzymywać salwy śmiechu. Udało jej się nawet! dać małego kuksańca autoszczepionkowcom! Czapki z głów! O stylu nawet nie będę wspominać. To, jak pani Marta bawi się językiem i co nam prezentuje jest istnym majstersztykiem! No i nasi bohaterowie! Poza lekarzem Krzysiem właściwie nie ma postaci, która by irytowała, denerwowała, czy w jakiś sposób negatywnie wpływała na moje uzębienie. Wręcz przeciwnie! Z każdą z nich ma się ochotę zapoznać i zaprzyjaźnić (szczególnie z Bazylkiem, choć już słyszę jego gderanie). Ta książka to esencja dobrej powieści. Jest ciekawa akcja. Opisy bardzo malownicze, a dialogi naturalne. Brak dłużyzn, zbędnych wątków... W moim odczuciu - nie stwierdzono wad. Tak, jak od samego początku pokochałam mieszkańców starej Lichotki (moje małe Liszko!), taką samą sympatią zapałałam do mieszkańców domku postawionego na jej gruzach. Książkę pochłonęłam w dwa popołudnia, a skończywszy, pierwszym co mi przyszło do głowy było "Wow!". A zaraz później: "Ale... to już? Koniec?" Więc z całego mojego Serafińskiego serduszka Wam "Oczy uroczne" polecam, jak i inne pozycje od Marty Kisiel!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2019 o godz 17:05 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Kilka miesięcy temu miałam okazję przeczytać Dożywocie, które jest pierwszą częścią cyklu. Było to jednocześnie moje pierwsze spotkanie z twórczością Marty Kisiel i z tego, co pamiętam, było ono naprawdę udane. Jak było tym razem? Główną bohaterką jest Oda Kręciszewska, która jest totalnie zakręconą kobietą. Niemal od razu, jak tylko się pojawiła, wzbudziła moją ogromną sympatię. Jest miła, inteligentna, wygadana no i przede wszystkim: ma ogromne poczucie humoru. W sumie nie mogłaby być inna, wychowując małego czorta imieniem Bazyl. To właśnie ta postać zdecydowanie nadawała kolorów całej historii. Nie mam bladego pojęcia, jak autorka wpadła na pomysł, żeby wprowadzić tutaj kozę, która ma ludzkie cechy. Wydaje się to totalnie absurdalne i nielogiczne, ale przy tym jest po prostu zabawne. Kiedy czytałam poprzednią jej książkę, bardzo się śmiałam, jednak to tutaj płakałam ze śmiechu. Głównie ze względu na tego małego czorta, który doprowadzał mnie do łez, a wystarczyło tylko jedno jego słowo. Jest to tylko jeden przykład, ale w książce można znaleźć jeszcze multum tego typu dialogów. Może to ja mam coś z głową (co jest w sumie bardzo możliwe), ale czytając rozmowy Bazyla z Odą, czy kimkolwiek innym, za każdym razem wyobrażałam sobie taką właśnie kozę w kamizelce, która tak mówi. Marta Kisiel pisze bardzo dobrze, ma ciekawy styl i tworzy cholernie ciekawe, a przy tym zabawne historie. Może dla niektórych nie jest to jakieś wybitne poczucie humoru, ale trafia ono idealnie w mój gust i moje serduszko. Ogromnie podziwiam panią Kisiel za umiejętność tworzenia tak ciekawych bohaterów, interesującego świata przedstawionego, no i za przybliżenie mitologii słowiańskiej, bo i z nią się można spotkać w Oczach urocznych. Po raz kolejny jestem zauroczona (cóż za niezwykła gra słów ;)) twórczością Marty Kisiel i z pewnością sięgnę po pozostałe jej książki. Wam gorąco polecam zapoznanie się z tymi historiami i obiecuję, że się nie rozczarujecie. http://www.oksiazkachinietylko.pl/2019/03/oczy-uroczne-marta-kisiel.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2019 o godz 13:52 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Marta Kisiel to ,,ałtorka" jakich mało. Szkoda, że powstaje tak mało dobrych i oyginalnych książek jak ta. Swoją przygodę z ową Autorką rozpoczęłam już jakiś czas temu, od książki ,,Toń". Od razu zacznę, że książka ,,Oczy uroczne " to trzeci tom seri Dożywocie. Ja oczywiście tych poprzednich nie czytałam, ale co tam! Wcale jakoś bardzo nie odczułam tych braków, choć jestem pewna, że po przeczytaniu lektury, na pewno sięgnę i po poprzednie tomy. Wiecie za co pokochałam tę książkę? Za ten thriller i mrok, który zdecydowanie tutaj przeważa. No Marta się postarała, zdecydowanie trzeba to przyznać. Tym faktem mnie zaskoczyła, ponieważ książki które poprzednio czytałam raczej trzymały się czystej fantastyki, miejscami nawet bawiły, a tutaj aż dreszczyk po plecach mi przemknął! Muszę wspomnieć oczywiście o konstrukcji książki, o fabule, o całym klimacie. Normalnie po przeczytaniu miałam wrażenie, że Autorka nad tą powieścią pracowała dosłownie latami. Naprawdę, bardzo ciężko jest się czegokolwiek doczepić, bo to że Marta ma talent pisarski, to wszyscy wiedzą, ale to jak dodatkowo buduje i rozplanowuje swoje książki, to już osobna historia. Ale na pewno robi to na bardzo, bardzo wysokim poziomie. Nie zapominajmy o bohaterach i wszystkich postaciach w książce. Nie mówię tutaj tylko o stworach magicznych, nietypowych, ale także o ludziach. Tutaj mogę powiedzieć to samo, takiej oryginalności dawno nie było, oj dawno. Postacie czasami bawią, czasami nas irytują swoim postępowaniem, ale są jedyne w swoim rodzaju, takie niepowtarzalne. Każda z postaci coś wnosi do fabuły, jest w jakiś sposób powiązana z całą sprawą. I jeszcze to z czego Marta Kisiel jest najbardziej znana, a mianowicie ze stylu jakim się posługuje. No nie da się przeczytać tej książk i nie zauważyć, że Autorka zdecydowanie tutaj dodaje nam pod tym względem wrażeń. Mamy tutaj pełno przenośni, zabawnych słów, powiedzonek, powiedzonek, wykorzystanie różnego rodzaju środków stylistycznych, oraz przerabianie najpopularniejszych cytatów, na ,,język ałtorki". Można powiedzieć, że to taka gra słowem. To jest niemal wszędzie, to można zauważyć dosłownie na każdej stronie, bo w sumie z tego słynie Marta Kisiel. Kto mnie najbardziej kupił i urzekł jednocześnie? A no wiadomo, Bazyl! Pokochałam tę postać od razu, w momencie kiedy po raz pierwszy został znaleziony w koszu na brudną bieliznę. No po prostu nie da się nie kochać tego stworka, to po prostu moja perełka. Jak już wspomniałam o thrillerze, to zdecydowanie trzeba powiedzieć i napomnąć, że wiele w sumie zależało też od tego, że Autorka już od pierwszych stron, pierwszych słów, buduje wyczuwalny klimat. Czuć to niemal wszędzie, on przenika każde słowo, sprawiając, że momentami czujemy dreszczyk emocji. I jeszcze jedno, te wszystkie postacie, to co tutaj fantastycznego można zauważyć przez wzgląd na występującą mitologię słowiańską - czyli coś, co ostatnimi czasy jest chyba najbardziej porządane w takiego rodzaju książkach i historiach. To wszystko jest dodatkowo jeszcze pokazane z fantastycznymi i oryginalnymi stworkami, demonami, i takiego rodzaju potworkami... Podsumowując, mogę powiedzieć, że ta książka po prostu nas wciąga, ale tak kochani bez dna. Możemy bez problemu przepaść na kilka ładnych godzin, bo tutaj się bawimy, cieszymy, śmiejemy, ale i również przeżywamy różne niekorzystane sytuacje dla postaci. Zdecydowanie polecam, jest to rodzaj książki skierowany dla każdego! Opis fabuły Oda Kręciszewska to bohaterka, która postanawia coś odmienić w swoim życiu. Dlatego stwierdza, iż ciekawa zmiana nie zaszkodzi, dlatego buduje dom w dosyć nietypowym miejscu, a mianowicie na zgliszczach spalonej Lichotki. Z początku okazuje się to być miejsce idealne, no ale chyba nie do końca... Nasza Oda szukała jedynie ciszy i spokoju, ale czy jest to możliwe, kiedy twój dom ogarniają dziwne potworki, stworki i inne dziwne nie wiadomo co? To miejsce po pewnym czasie staje się magiczne, niesamowite, jedynie w swoim rodzaju. I choć na początku przeraża ją mieszkanie w nowym domu, to po pewnym czasie stwierdza, że nie można sobie wyobrazić lepszego miejsca. No co tu więcej? W piwnicy mieszka czort, który stale wyłazi i pakuje się do kosza na pranie, co zresztą z całego serca uwielbia, więc nie wiadomo kiedy te brudne rzeczy można wkładać? No bo jak? No jak moi drodzy? W okolicy zaczynają dziać się dziwne rzeczy, coś zaczyna dziać się z ludźmi, ktoś ich atakuje i zastrasza, a na domiar tego w okolicy jest stary i mroczny cmentarz, który w pewien sposób, jak się okazuje, jest związany z całą tą sprawą. W przyjaźni Ody z Rochem zaczyna dziać się różnie. Można powiedzieć, że przechodzi kryzys i jest wystawiona na pewnego rodzaju próbę. A mały, słodziutki i jedyny w swoim rodzaju Bazyl postanawia ucinać sobie samotne spacerki po lesie... To wszystko jest jednak owiane mroczną i tajemną tajemnicą, nadchodzi śmierć, która zaczyna zbierać swe żniwa... Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Uroboros.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2019 o godz 22:58 Aleksandra Kujawa dodał recenzję:
Opowieść o tym, jak pewne oczy świat odczarowały. Zaraz po przeczytaniu "Szaławiły" (moje zachwyty nad tym opowiadaniem możecie przeczytać tutaj) w moje ręce wpadły "Oczy uroczne" Marty Kisiel. Rzuciłam się na nie jak szalona, nie mogąc przegapić takiej okazji – Oda Kręciszewska już przy pierwszym spotkaniu skradła moje serce na równi z dawnymi mieszkańcami Lichotki i wręcz nie mogłam się doczekać, by móc znowu przeżyć z nią nowe przygody. Oda, lekarka, zadomowiła się w swoim nowym domu kupionym w serwisie aukcyjnym i wybudowanym na pogorzelisku. W jej życiu wiły-szaławiły na dobre rozpanoszyli się też pies o trzech łapkach, Kuleczka, czort, który nie ma warunków na bycie diabłem, czyli Bazyl i pewien dojeżdżający regularnie do napraw i koszenia trawy płanetnik o imieniu Roch. Ponieważ zbliża się zimowe przesilenie, najniebezpieczniejszy okres dla istot nie z tego świata, czas wróżb i walki Dobra ze Złem, Roch stara się przygotować Odę na jego nadejście. Niestety, twardo stąpająca po ziemi Kręciszewska opiera się temu ze wszystkich sił. Na dodatek Bazyl zaczyna krążyć po lesie, w którym grasuje coś lub ktoś niebiezpiecznego, powodującego u ludzi spore uszczerbki na zdrowiu. A jakby tego było mało Oda czuje, że dzieje się z nią coś złego, a wokół niej narasta atmosfera napięcia i niepokoju... Czy przyjaźń w tym niebezpiecznym okresie przetrwa? I czy świat pozostanie bez zmian dzięki wile i płanetnikowi, a także pewnemu czortowi? Rany boskie, jak ja się zakochałam w tej książce! To jest po prostu cud, miód i orzeszki, a pani Marta po raz kolejny udowadnia, że jest w swojej szczytowej pisarskiej formie. Fabuła jest tak dobrze skonstruowana, że nie znajdziemy w niej żadnych dziur. Zaczyna się z pozoru niewinnie pierwszymi przygotowaniami do świąt Bożego Narodzenia, a potem stopniowo zaczyna przyspieszać aż do kulminacyjnego punktu. Każda decyzja bohaterów, każde ich działanie, ma logiczne uzasadnienie, nawet jeśli w pierwszej chwili sądzimy zupełnie inaczej. Dopiero w trakcie czytania kolejne kawałki układanki, jaką skonstruowała Marta Kisiel wskakują na swoje miejsce, tworząc fascynujacą całość i zostawiając nas z szeroko rozdziawionymi buziami z wrażenia. Bohaterowie autorki są również świetnie wykreowani. Oda to twarda kobieta, nie pozwalająca sobie w kaszę dmuchać i nie uginająca się w obliczu przeciwieństw losu. Walczy o swoje i wie, czego chce. Znalazła swoje miejsce na ziemi i nie chce go opuszczać, nawet wtedy, gdy jej duszę wiły namawia do dalszej wędrówki wyjący wiatr. Bazyl to mały, pocieszny czort z potężnym tyłozgryzem i wielką miłością do placków ziemniaczanych. Czytanie jego kwestii na głos graniczy chyba z cudem, są tak szeleszczące i jestem naprawdę pełna podziwu dla Marty Kisiel, że wpadła na taką cechę charakterystyczną dla tej postaci. Bazyl gwarantuje naprawdę sporą dawkę śmiechu i rozrywki, szczególnie ze swoim nieprzystosowaniem do spraw życiowych i otaczającej go rzeczywistości. I jest jeszcze Roch, milczący i odpowiadający półsłówkami, ale zawsze będący gdzieś obok, dający poczucie bezpieczeństwa i gwarancję, że pojawi się, gdy tylko będzie potrzebny. Ma on swoje tajemnice, których nie chce ujawniać Odzie, a w tak niespokojnym okresie jak dwanaście dni po Bożym Narodzeniu gwarantuje to same kłopoty, oj, uwierzcie mi. A końcówka książki z nim i Odą po prostu roztapia człowiekowi serce... Autorka stworzyła nie tylko opowieść z gatunku fantasy z elementami słowiańskiej mitologii, ale też ciepłą historię o tym, że każdy w końcu znajdzie swoje miejsce na ziemi i bliskie sobie osoby. O tym, że przyjaźń może pokonać wszelkie kłopoty i problemy, jeśli tylko zaufamy temu drugiemu człowiekowi (no, albo czortowi). O tym, że najważniejsze w życiu jest odkrycie siebie i bycie temu wiernym, a wszystko się ułoży. Pani Marta wyraża też swoje zdanie w tak istotnej sprawie, jak obowiązkowe szczepienia w obliczu szerzących się epidemii chorób, o których już niemal zapomnieliśmy. Wydaje się, że w książce z gatunku fantastyki coś takiego powinno kłuć w oczy, ale jest wręcz przeciwnie. Co ja Wam mogę więcej napisać? Nic, tylko tyle, że jeśli jeszcze nie czytaliście książek Marty Kisiel, to bierzcie się za nie jak najszybciej i nadrabiajcie zaległości. A do autorki mam jeden apel: pani Marto kochana, ja potrzebuję więcej, bo muszę mieć stały poziom "kiślu" we krwi! ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2019 o godz 14:49 Salivia dodał recenzję:
Każda nowa książka autorstwa Marty Kisiel niesamowicie mnie ekscytuje, dlatego bolało mnie, że musiałam ciągle odkładać lekturę Oczu urocznych ze względu na natłok pracy. Jednak w końcu udało mi się znaleźć dwa wolne wieczory i zanim się obejrzałam, skończyłam kolejną powieść nawiązującą do świata dobrze znanego fanom Dożywocia. Nie będę się szczególnie wyróżniać i przytaknę stwierdzeniu, że Oczy uroczne można czytać osobno, bez znajomości jakiejkolwiek innej powieści Kisiel, choć moim zdaniem, dobrze być zapoznanym z opowiadaniem Szaławiła. Stanowi ono wprowadzenie do historii Ody Kręciszewskiej i dzięki niemu łatwiej połapać się, skąd się wzięła ta bohaterka, dlaczego mieszka z czortem i o co tutaj właściwie chodzi. Chociaż i to nie jest do końca jasne w Oczach urocznych, ponieważ ałtorka (pisownia nieprzypadkowa) tylko z początku roztacza wizję dość spokojnej rzeczywistości Ody, aby szybko i sprawnie pokazać, że w powietrzu wisi jakaś tajemnica. Wraz ze zbliżającym się przesileniem zimowym, pojawiają się nowe niebezpieczeństwa: Odę nawiedzają przerażające sny, po lesie grasuje niebezpieczna istota, a wszyscy w otoczeniu bohaterki (od pacjentów na przyjaciołach kończąc) zdają się zachowywać nietypowo. Aura, która została utworzona w Oczach urocznych, jest mroczna oraz nieco nietypowa dla Dożywocia. Poprzednie książki z tego uniwersum stawiały głównie na humor i chociaż tego w najnowszej powieści Kisiel nie brakuje, ja miałam wrażenie, że mrok przeważa, co bliższe jest np. Toń. Jednak ta tajemniczość, niepewność oraz swoista ciemność mnie kupiły. Bardzo spodobało mi się, że przez długi czas nie wiemy, o co chodzi. I nawet jeżeli w pewnym momencie można było zacząć się domyślać, to i tak czytelnika spotka kilka zaskoczeń. Z kolei wykorzystanie słowiańskich wierzeń było świetnym uatrakcyjnieniem, które pokazało, że w naszej dawnej kulturze również pojawia wiele ciekawych istot. Jednak to, co mnie najbardziej zaskoczyło (i to bardzo pozytywnie), to nawiązania do współczesnego problemu w Polsce, związanego z ruchem antyszczepionkowym. Jestem zadowolona, że Kisiel sprytnie przemyciła ten istotny i obecny spór światopoglądowy do swojej książki. Nie jest to nachalne, ma sens, trzyma się wątków i przy okazji pokazuje jasne stanowisko. Chapeau bas! Wspominałam, że Oczu urocznym nie brakuje humoru. Faktycznie, wiele razy czytając tę książkę śmiałam się z zabawnych dialogów, komicznych sytuacji czy sarkastycznych odzywek bohaterów. Świetne poczucie humoru to nieodłączny element książek Marty Kisiel i również tym razem stanowi on mocną stronę powieści. Inną kwestią zawsze bliską jej twórczości jest charakterystyczny styl. Oczy uroczne pełne są plastycznych opisów, złożonych z długich, wielokrotnie złożonych zdań. Jednak przy tym Kisiel nie traci na naturalności, więc bez obaw! Nie inaczej ma się sprawa dialogów – styl wypowiedzi jest idealnie dobrany do osoby mówiącej. A skoro o bohaterach mowa, to wiedzcie, że są fenomenalni. Z pazurem, z krwi i kości, ciekawi i nie nużą. Żadna z postaci nie działała mi na nerwy, co jest ogromną zaletą, ponieważ kiepscy bohaterowie potrafią dla mnie całkowicie zniszczyć książkę. W tym przypadku polubiłam każdego z osobna, a jeszcze większą sympatią zapałałam do relacji między nimi. Wiele razy uśmiechałam się, uznając je za urocze i chcąc jeszcze więcej ich wspólnych scen. Podsumowując, Oczy uroczne są świetne, chociaż (przyznaję bez bicia) obawiałam się, że nie dorównają Dożywociu. Okazało się to nieprawdę, ponieważ obydwie książki reprezentują wysoki poziom na wielu płaszczyznach. Oczy uroczne to powieść idealna dla osoby, która jeszcze nie miała do czynienia z piórem Marty Kisiel, ale także dla największych fanów ałtorki. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-03-2019 o godz 12:53 Kaśka K dodał recenzję:
Biorę w ciemno! Długo wyczekiwana powieść ze świata Dożywocia, a już nazwisko ałtorki* gwarantuje genialną lekturę. *pisownia celowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2019 o godz 20:26 Book Beast dodał recenzję:
"Oczy uroczne" to kontynuacja losów Ody Kręciszewskiej, którą poznaliśmy dzięki opublikowanemu już wcześniej opowiadaniu "Szaławiła" i muszę przyznać, że już wtedy polubiłam się z bohaterką, która zaskarbiła sobie moją sympatię swoją wewnętrzną siłą i hardością ducha, takich bohaterek nam trzeba! Cieszę się bardzo, że Marcie Kisiel udało się sięgnąć głębiej do słowiańskich mitów i legend, i wokół nich zgrabnie poprowadzić fabułę. Tym razem mamy nie tylko świetny humor i bohaterów, a również tajemnicę, której rozwiązanie może nie wymaga od nas zdolności detektywa z Baker Street, ale było miłym urozmaiceniem i wprowadziło jakże miłą nutkę grozy. W życiu Ody, która prywatnie jest Wiłą, zaś zawodowo lekarzem zaczynają dziać się niepokojące rzeczy. Do przychodni trafia podejrzanie duża liczba osób z dziwnymi obrażeniami, sama bohaterka również zaczyna zauważać dziwne i alarmujące rzeczy w swoim otoczeniu jak i w samej sobie. Zaś jedyna osoba, która mogłaby by pomóc w poszukiwaniu odpowiedzi unika jej przy każdej okazji. Jak poradzi sobie z złowrogim czasem zimowego przesilenia, jakie niebezpieczeństwo zbliża się i powoduje zamęt wśród ludzi, oraz czy mały czort może zostać mistrzem browarnictwa- o tym wszystkim dowiecie się czytając najnowszą powieść Marty Kisiel. Ja po raz kolejny serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2019 o godz 20:11 pippa dodał recenzję:
Autorka o wielkim talencie! Dożywocie to urzekające uniwersum, w którym dobro i zło mają różne oblicza. To my troszczymy się o anioła, a nie on(o) o nas. To on(o) jest zakichanym masochistą. To na diabła patrzymy z rozczuleniem i będziemy go karmić plackami ziemniaczanymi. "Oczy uroczne" to kolejny dowód na przebiegłość Ałtorki, albowiem nowi czytelnicy Marty Kisiel - zaczynający przygodę z jej książkami od tego właśnie tytułu - bez problemu odnajdą moment fabuły i nie muszą znać poprzednich części. Zaś "my, starzy" czytelnicy będziemy czerpać garściami i prosić o więcej. Książka dla każdego, na każdą porę dnia lub mroku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2019 o godz 17:08 vicky.vs.books dodał recenzję:
*kontynuacja opowiadania "Szaławiła"* Oda wiedzie (prawie) spokojne życie jako wiła-szaławiła wraz z sepleniącym małym czortem oraz psiakiem na trzech łapkach. Wraz z nieoczekiwanym atakiem zimy nadciągają równie niespodziewane kłopoty. Ktoś lub coś grasuje po okolicy, atakując przypadkowe osoby. Nadciąga czas nieprzejednanej nocy. Czas śmierci. Ta opinia sponsorowana jest przez stwierdzenie "Nie sądziłam, że aż tak spodoba mi się..." Z bohaterami "Oczu urocznych" spotkałam się podczas czytania zbioru opowiadań pt. "Pierwsze słowo". Już wtedy polubiłam Odę i po same uszy zadurzyłam się w Bazylku. Cieszę się, że na opowiadaniu "Szaławiła" się nie skończyło i bohaterowie dostali szansę na hmm... pełnometrażową historię ;) Na tych trzystu stronach dostajemy niesamowitą dawkę humoru, wiele postaci z wierzeń słowiańskich oraz najprościej rzecz ujmując: oryginalności. Nie sądziłam, że aż tak spodobają mi się takie klimaty, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Teraz chcę tylko więcej i więcej! Nawet jeśli nie czytaliście poprzednich części serii "Dożywocie" (tak jak ja), to nie bójcie się sięgnąć po "Oczy uroczne". Szczęście w nieszczęściu jest takie, że znajomość poprzednich tytułów nie jest aż tak kluczowa. Przyznam szczerze, że chyba jeszcze nigdy nie śmiałam się tak głośno w czasie czytania książki, a w moich oczach od dawna nie pojawiało się aż tak wiele łez spowodowanych śmiechem. Wszystko to za sprawą Bazyla, niezwykle uroczego czorta z wadą zgryzu. Jestem w nim totalnie zakochana, a niebieskimi znacznikami zaznaczyłam większość dialogów, w których Bazylek bierze udział. Będę je czytać w gorsze dni i poprawię sobie nimi humor, tego jestem pewna. Może "Oczy uroczne" nie dostały ode mnie najwyższej możliwej oceny, ale ta książka ma w sobie coś tak niepowtarzalnego, że nie można przejść obok niej obojętnie. Polecam ją wszystkim szukającym czegoś niekonwencjonalnego z nutką grozy, tajemnicy i HU-MO-RU. Styl Marty Kisiel oraz jej niesamowita wyobraźnia działają na mnie jak narkotyk. Wciąż chcę więcej. Kto by pomyślał, że ja, wielbicielka budyniu, zapragnę w swoim życiu więcej kisielu. Dobrze, że na półce czekają już na mnie wszystkie pozostałe książki tej Ałtorki* ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-03-2019 o godz 14:51 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
• „Chodzi o to, by odkryć, kim naprawdę jesteś, bez względu na to, czy ta prawda przypadnie ci do gustu. Co cię definiuje, co sprawia, że ty to właśnie ty, a nie ktoś inny, chociaż bardzo podobny. Trzeba dopuścić tę cząstkę do głosu. Wysłuchać. Utulić. Ukoić.” • „Nic na świecie nie bierze się znikąd (…). Ani wiedza ludzkich medyków, ani moc starego żelaza. I wiedza, i moc przyrastają stulecie po stuleciu, warstwa po warstwie, kropla po kropli. Odmierzane potem, łzami i krwią. Posiądzie je tylko ten, kto nie zawaha się sięgnąć aż do samego dna.” Oda Kręciszewska swój nowy dom buduje na miejscu spalonej Lichotki i z pewnością nie jest to zwykłe miejsce. Z piwnicy wychodzi czort Bazyl, który zamieszkuje w koszyku na pranie i nosi torebałkę na przysmaki. Poza tym nagle w okolicy domu Ody coś tajemniczego zaczyna atakować okolicznych mieszkańców i lekarka ma ręce pełne roboty. Na dodatek jej przyjaźń z Rochem zostaje wystawiona na próbę i zbliża się czas śmierci… . . Nie czytałam poprzednich dwóch części „Dożywocia”, ale bez problemu odnalazłam się w tej historii, bo ałtorka napisała ją w taki sposób, aby można ją było czytać bez ich znajomości. Czytałam inne książki Marty Kisiel, więc jej humor jest mi znany i bardzo go lubię, a jest go tutaj całkiem sporo i można się uśmiać po pachy. W książce nie brakuje również atmosfery tajemności i odrobiny grozy, gdy pojawiają się tajemnicze postaci spoza świata żywych ludzi. Atmosfera staje się bardzo napięta, bo nadchodzi czas przesilenia zimowego. Mamy tu dużo dziwnych i tajemniczych zjawisk, których Oda z początku w ogólne nie rozumie, ale z każdą kolejną stroną coraz więcej nam się wyjaśnia. Spośród wszystkich bohaterów najbardziej polubiłam Bazyla, który jest bardzo zabawną postacią. Śmiesznie sepleni, więc musiałam trochę zwalniać przy czytaniu dialogów z jego udziałem, aby go zrozumieć. Poza tym jego niektóre pomysły bardzo mi się podobały i nieraz śmiałam się do łez. Przy tej książce zdecydowanie nie da się nudzić. Podoba mi się lekkość z jaką została napisana. No i ta okładka. Jest magnetyzująca i przyciąga wzrok. Ałtorka w bardzo delikatny sposób wplotła w treść również poważny temat, aby dać czytelnikowi do myślenia. Spodobał mi się ten zabieg. Ogólnie rzecz biorąc bardzo polecam Wam „Oczy uroczne”, bo to kawał naprawdę dobrej polskiej fantastyki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-03-2019 o godz 17:52 Nemezis dodał recenzję:
Kontynuacja opowiadania "Szaławiła" nadciąga! Kiedy samotna kobieta po czterdziestce pod wpływem impulsu kupuje działkę gdzieś w lesie, na kompletnym odludziu, wiele może się wydarzyć. Zwłaszcza że wymarzony dom znajduje sobie na Allegro i chce go postawić w tym samym miejscu, gdzie stał poprzedni (z wieżyczką!), doszczętnie strawiony przez pożar. Wkrótce dowiaduje się też, że gratis dostała w piwnicy przejście dla istot z innego świata. Niekoniecznie przyjaźnie nastawionych. Oda Kręciszewska zatrudnia się w przychodni w pobliskim miasteczku. Szef jest nią zachwycony, bo choć to niezwykle ciepły i sympatyczny człowiek, zupełnie nie radzi sobie ze stresem. Szczególnie dają mu się we znaki szczepienia najmłodszych pacjentów, które przeżywa jeszcze bardziej od nich. Na szczęście pani Gienia pilnuje, aby zawsze miał pod ręką mnóstwo słodyczy. Tymczasem powoli zbliżają się święta Bożego Narodzenia, a wraz z nimi czas przesilenia zimowego. Roch instruuje Odę, jakich obrzędów powinna dopełnić, by uchronić się przed nadciągającym złem. Kobieta jednak wcale się tym nie przejmuje, w końcu ona wszystko wie lepiej... Ach, jak strasznie ta główna bohaterka działała mi na nerwy! Na początku jeszcze było dobrze - sympatyczna, cierpliwa, niosąca pomoc wszystkim wokół, ciepła i serdeczna, a cięty język wręcz dodawał jej uroku. Ale to, co się z nią działo później... Masakra. Wybujałe ego, głębokie przekonanie o własnej nieomylności i złość na cały świat. Nie dość, że stała się złośliwa i momentami nawet agresywna, to zachowywała się, jakby pozjadała wszystkie rozumy, brakowało jej pokory i szacunku do innych. Zamiast jej kibicować, współczułam wszystkim, którzy mieli tego pecha, by stanąć na jej drodze. O wiele bardziej spodobała mi się postać Rocha. Nawet mimo tego, że prawie nic nie mówił i szybko od Ody uciekał (akurat tutaj mu się nie dziwię). Za to Bazyl całkowicie skradł moje serce. Szybko przyzwyczaiłam się do jego seplenienia i rozszyfrowywanie wypowiedzi małego czorta przychodziło mi z coraz większą łatwością. A trzeba mu przyznać, że pomysły miał naprawdę ciekawe. Rozbawił mnie niejeden raz. Poza charakterystycznym dla twórczości tej autorki humorem, było też sporo tajemnic i niebezpieczeństw czających się w mroku. Zaintrygowały mnie nie tylko losy samej Ody, ale także wszelkie informacje dotyczące mitycznych stworzeń przewijających się przez karty powieści. Las otaczający samotną chatkę niezmiernie mnie intrygował. Gdy tylko akcja przenosiła się właśnie tam, czytałam z zapartym tchem, czekając na ujawnienie się tej budzącej grozę istoty atakującej bezbronnych ludzi. Nie mogłam się doczekać, aż w końcu zobaczę, z czym tak naprawdę przyjdzie się zmierzyć naszym bohaterom. Takiego rozwoju sytuacji oczywiście wcale się nie spodziewałam, a w kulminacyjnym momencie nie mogłam oderwać się od książki, musiałam koniecznie poznać wszystkie odpowiedzi. Sięgając najpierw po opowiadanie "Szaławiła", byłam ogromnie ciekawa, w jakim kierunku rozwinie się historia Ody, Rocha i małego drewnianego domku z dala od cywilizacji. Na takim odludziu, w miejscu, gdzie nie ma prądu ani bieżącej wody, a komórki gubią zasięg, można się spodziewać scen niczym z horroru. Odzie zdawało się to jednak nie przeszkadzać. O ile na to, co zdarzyło się w opowiadaniu, nie mogła być przygotowana, o tyle później powinna już była pójść po rozum do głowy i odpowiednio się dokształcić. Szczególnie że pewne informacje mogły ocalić życie nie tylko jej, ale także okolicznych mieszkańców. Ale oczywiście grzmiąc i oburzając się na braki w wiedzy innych ludzi, nie potrafiła dostrzec, że ona również takowe ma. Choć wraz z rozwojem akcji irytowała mnie coraz bardziej, postać Bazyla i jego dziwaczne pomysły skutecznie rozluźniały atmosferę. "Oczy uroczne" przeczytałam z przyjemnością, napawając się aurą mrocznej tajemnicy i śmiertelnego niebezpieczeństwa kryjącego się w cieniu drzew. Jeśli ciemne lasy i demony bardziej Was przyciągają niż odpychają, a do tego - tak jak ja - uwielbiacie poczucie humoru Marty Kisiel, będziecie zadowoleni. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-03-2019 o godz 19:47 Karolina Borys dodał recenzję:
Jak wiemy na miejscu spalonej Lichotki powstał nowy dom – dom Ody Kręciszewskiej, podróżniczki i pani doktor. Dom z drewna, z płanetnikiem Rochem, z dodatkowym łóżkiem dla Halszki i z małym czortem w koszu na pranie. Dom w środku lasu, z magiczną historią i niejednym sekretem. Jednak jak szybko okazuje się, w lesie dokoła domu zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Bazyl wybiera się na podejrzane spacery, niewielki cmentarz ujawnia swoje sekrety, a Oda za wszelką cenę próbuje uporządkować swoją relację z Rochem. Tajemnice i sekrety zaczynają wchodzić do drewnianego domu, otaczając go złowieszczą aurą. Otaczają dom jak ciepła kołderka. Nie muszą nawet się zakorzeniać. W końcu to tajemnice sprzed lat, które już w tym miejscu zdążyły się zadomowić. Nadciąga nieprzenikniona ciemność i strach. Czas mroku. Trzeci tom Oczy Uroczne to Kisiel w swojej najlepszej formie. To przeurocza, przesłodka, przezabawna opowieść o znanych i kochanych bohaterach. Seplenienie Bazylego może i jest początkowo lekko uciążliwe, ale z czasem przyzwyczajamy się i jest po prostu kochane. Jedynie, co mi przeszkadza to imię, a właściwie, Halsza. Ja nazywam ją Haleszką. Lekko przeszkadzał mi tez fonetyczny zapis seplenienia, jednak rozwiązałam to czytaniem kwestii Bazyla na głos. Wtedy wszystko było proste. Natomiast sama książka jest idealna. Słodka tam gdzie powinna, przerażająca ze właściwych miejscach. Mamy tajemnicę, mamy grozę i fenomenalnego sepleniącego czotra.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kisiel Marta

Nomen omen Kisiel Marta
35,49 zł
39,90 zł
Dożywocie Kisiel Marta
22,39 zł
31,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Alyssa i czary Howard A.G.
35,99 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Nomen omen Kisiel Marta
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Rytmatysta Sanderson Brandon
20,30 zł
29,00 zł
strona produktu - rekomendacje Zły las Pilipiuk Andrzej
31,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pierwsze słowo Kisiel Marta
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Onyx & Ivory Arnett Mindee
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Indygo Gale Camille
25,99 zł
28,90 zł
strona produktu - rekomendacje Siła niższa Kisiel Marta
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Szaławiła Kisiel Marta
6,99 zł
9,99 zł
strona produktu - rekomendacje Toń Kisiel Marta
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Oczy uroczne Kisiel Marta
22,39 zł
31,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.