O pisaniu. Na chłodno (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 29,92 zł

Cena promocyjna:
29,92 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Oszczędzasz:
9,98 zł (25%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
29,92 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
26,17 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
26,17 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

W kraju, w którym rzekomo nikt nie czyta, jego książki rozchodzą się w milionach egzemplarzy. W wieku trzydziestu lat został najpopularniejszym współczesnym polskim pisarzem. Kim jest? Jak tworzy?

W tej książce Remigiusz Mróz daje się poznać od dotychczas skrzętnie skrywanej strony. Opisuje swoją pisarską drogę i trzyma czytelnika w napięciu, niczym w jednym ze swoich najlepszych kryminałów. Odkrywa kulisy własnego warsztatu, a ostatecznie udowadnia, że każdy z nas nosi w sobie przynajmniej jedną nienapisaną książkę. Wszystko to robi na chłodno, ale także z przymrużeniem oka – dzięki czemu pozycja ta to nie tylko wyczerpujące kompendium pisarskie dla wszystkich, którzy myślą o stworzeniu własnej powieści, lecz porywająca, zabawna i momentami poruszająca lektura.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

O pisaniu. Na chlodno

Tytuł: O pisaniu. Na chłodno
Autor: Mróz Remigiusz
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-11-28
Forma: książka
Indeks: 26912448
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,1
5
9
4
7
3
4
2
5
1
8
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
08-02-2019 o godz 09:11 Piotr Kapusta dodał recenzję:
Książka słaba. O ile pierwszą -autobiograficzną- część czytałem niczym super kryminał, bo zazdrościłem Autorowi, który jest w tak wielu rzeczach podobny do mnie, a w odróżnieniu od niego nie udało mi się osiągnąć takiego sukcesu, o tyle część drugą, o tym jak pisać Autor mógłby sobie darować. W zasadzie w tej kwestii wystarczy przeczytać pierwsze zdanie książki i ostatnie strony, gdzie Autor ubiera wszystko w 10 zasad: banalnych i niby oczywistych. Książka nikomu w nauczeniu się pisania nie pomoże, bo takich książek po prostu nie ma, a jedyne dlaczego warto przeczytać, to jeśli ktoś chce trochę bardziej poznać Mroza (bo szczerze mówiąc to też wiele o sobie nie zdradza)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2019 o godz 00:57 piotrekkrl dodał recenzję:
Ciekawa opowieść o życiu i codziennej rutynie Remigiusza
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-01-2019 o godz 00:00 DominikaKułaga dodał recenzję:
Remigiusz Mróz jest moim ulubionym polskim pisarzem kryminałów, więc z ciekawością sięgałam po tę jego autobiografię. Faktycznie, dużo można się z niej dowiedzieć o samym autorze, znajdziemy w niej liczne szczegóły z zawodowego życia Mroza, opisuje on całą swoją drogę do tego co obecnie robi, a także co go fascynuje i inspiruje. Dla jego fanów pozycja z pewnością godna uwagi, poza tym Mróz pisze interesująco, dla mnie jego twórczość okazała się bardzo odkrywcza, mająca nowy wymiar jeśli chodzi o świat kryminałów. Zachęcam, bo widać że to niezwykle inteligentny i błyskotliwy człowiek z nieograniczoną weną twórczą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-01-2019 o godz 10:44 czytacz.pl dodał recenzję:
O MROZIE. NA TRZEŹWO. Obiecałam sobie, że nie przeczytam już żadnej książki Remigiusza Mroza. Obiecanki cacanki. No przecież nie mogłam ominąć takiej gratki. Autor, który sam powinien uczyć się pisać, postanowił udzielić nauk innym. Och, co za smaczek! Cymesik dla recenzenta! Przeczytałam trzy książki Mroza i żadnej nie postawiłam pały. Bo te książki naprawdę dobrze się czyta. Wartka akcja, dobra dramaturgia, przystępny język, czego chcieć więcej? No chciałoby się, żeby autor nie robił z czytelnika idioty. Może za stara jestem, albo za dużo czytam, ale kiedy po wkręceniu w akcję dochodzę w powieściach Mroza do rozwiązania, nijak nie mogę zdzierżyć absurdów, które autor mi wciska. Zwyczajny czytelnik może tego nie zauważa i jest zadowolony. Ja się pienię. Po lekturze „O pisaniu” nie wkurzam się, że autor pisze bzdury. Pisze momentami całkiem ciekawe i pouczające rzeczy. Tylko, tym razem, o wiele gorzej się to czyta. Kiedy nie ma nagłych zwrotów akcji, fajerwerków, ucieczek z najpilniej strzeżonych więzień, wszystko robi się takie… letniutkie. No chyba, że ktoś jest aż takim wielbicielem Remigiusza Mroza, że interesują go anegdoty o cioci, która rozpłakała się po przeczytaniu kiepskiego wiersza naszego bohatera (to nie ja oceniam, to samokrytyka), albo smętne opowieści, jak to młody Remigiusz w latach szkolnych pracował w gazetce szkolnej, a potem internetowej. Część pierwsza książki - to autobiografia. Nudna tak, jak tylko może być nudna biografia człowieka, którego sensem życia jest pisanie. Część druga - to poradnik pisania, w którym autor udziela rad, jednak w taki sposób, że sam sobie zaprzecza. W części autobiograficznej czytam na przykład, jaki to autor ma sposób na tworzenie: pisze do czternastej, albo do 10 stron, potem długi bieg albo jazda na rowerze, potem lanczyk, odcinek serialu, i znowu pisanie, tak długo, jak się da, ale żeby chociaż pięć stron było. W drugiej części znajdujemy dokładnie to samo. Jednego Mrozowi na pewno nie daruję i będę wypominać przy każdej okazji (uczymy się na błędach, prawda?). Remigiusz Mróz wychwala pod niebiosa Wiesława Myśliwskiego, choć zdaje się przeczytał tylko jedną jego książkę: „Traktat o łuskaniu fasoli” (o innych przynajmniej nie wspomina). Myśliwski został mu polecony przez redaktora (naiwnego, niestety). Redaktor „oświadczył, że są dwaj polscy pisarze, od których mogę się czegoś nauczyć [zadziwiające, że tylko dwaj, dop. mój]. Wiesław Myśliwski i Bruno Schulz. Jeszcze tego samego dnia poleciałem do księgarni po „Traktat o łuskaniu fasoli” pierwszego z jegomościów”. No, come on, panie Mrozie (i proszę mi nie poprawiać deklinacji). Najwybitniejszego żyjącego, polskiego pisarza nazwać sobie jegomościem? Ja bym się schowała w norce pod ziemią ze wstydu. Całe szczęście, że Myśliwski na pewno pana książki nie przeczyta. Tej recenzji też nie. I nawet nikt mu nie doniesie, czy pan go ceni, czy nie, mam nadzieję. Czy ta książka się komuś przyda? To jest tak, jak ze wszystkimi poradnikami czy kursami. Jeżeli ktoś czuje iskrę bożą, to Mróz może być pewną inspiracją i na pewno nie zaszkodzi. Jeśli nie, nawet Mróz nie pomoże. Niestety, grafomani mogą utwierdzić się w przekonaniu, że są genialni. Mróz bowiem podaje multum przykładów pisarzy, którzy musieli latami walczyć o sukces. Byli wybitni, na początku mieli pecha, ale w końcu się udało. Każdemu więc może się udać. To prawda, ale nie każdy może być tym każdym. I to zupełnie nieprawda, w tym kontekście, że praktyka czyni mistrza. Może, ale tylko wtedy, gdy kandydat ma zadatki. A co, jeśli tylko tak nam się wydaje? „Warto pisać, pisać, pisać” radzi Mróz. Ale dla kogo? „Upór czyni pisarza”. Naprawdę? To książka dla tych, którzy mają przemożną chęć pisania i wierzą, że jak przeczytają książkę Mroza o pisaniu, to będą pisać tak jak Mróz. Wierzycie w to, moi drodzy czytelnicy? Jak was znam, to niekoniecznie. Niedawno na portalu Lubimy Czytać można było zadać pytanie Remigiuszowi Mrozowi. Bardzo mnie korciło, żeby zapytać: „Czy gdyby za jedną książkę zapłaciliby panu tyle, ile za sześć, to czy byłby pan w stanie napisać taką, która nie obrażałby inteligencji czytelnika?” Oczywiście, takie prowokacyjne pytanie nigdy nie przeszłoby przez sito redakcji, a gdyby nawet, jakimś cudem, odpowiedź byłaby wymijająca. Ale u siebie mogę pisać, co chcę. Tylko, że po przeczytaniu „O pisaniu” widzę, że to pytanie jest cholernie głupie. Metodą Sherlockowej dedukcji doszłam do wniosku, że w przypadku Mroza w ogóle nie chodzi o kasę. Autor jest po prostu od pisania ciężko uzależniony. Nie potrafi przestać. Kiedy jakiś wydawca zaproponowałby duże poprawki, już ustawi się kolejka następnych, którzy wydadzą dzieło bez żadnych przeróbek. I pewny zarobek trafi do kogoś innego. Więc po co się wysilać? Żeby powstała książka, trochę mądrzejsza niż do tej pory, trzeba by najpierw ze dwa miesiące nic nie pisać, tylko myśleć. Potraficie to sobie wyobrazić? Remigiusz Mróz na pewno nie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
02-01-2019 o godz 21:19 Anna Wądołowska dodał recenzję:
Książka pełna ciekawostek, to na pewno. Tym bardziej, że o Autorze na co dzień wiemy niewiele. Z tej książki możemy dowiedzieć się między innymi skąd miłość do książek, jakie książki czytał i jakie były początki pisania u Mroza. Mnóstwo "smaczków", anegdot, prywatnych historii. Co do drugiej części książki-poradnika... No cóż. Może komuś przydadzą się te porady, może ktoś z nich skorzysta, może są trafne. Nie wiem. Według mnie to za wcześnie. Z całym szacunkiem dla dorobku Autora, wydaje mi się, że to jeszcze za wcześnie na "bycie autorytetem".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
17-12-2018 o godz 19:02 justa21 dodał recenzję:
O pisaniu i życiu słów kilka Nie ma chyba osoby, szczególnie wielbiciela kryminałów, która nie zna Remigiusza Mroza. Jego książki pojawiają się jedna za drugą, a każda przysparza mu kolejnych czytelników, na tyle zaangażowanych w kryminalne zagadki i w życie głównych bohaterów, że skrupulatnie pochłaniają oni cale serie powieści, nie mogąc się od nich oderwać. Podejrzewany o to, że pisze za niego ghostwriter (bo przecież nikt nie może wydawać co kilka miesięcy nowej książki), oskarżony o posługiwanie się stereotypami i opieraniu książek na jednym schemacie Mróz dotychczas nie dawał się poznać. Albo raczej poznawać mogliśmy go wyłącznie za pośrednictwem jego książek, bowiem ucinał wszelkie dyskusje na swój temat, nie zdradzał też za wiele ze swojego życia prywatnego. Nadszedł jednak czas na swego rodzaju wiwisekcję i odsłonięcie nieco rąbka tajemnicy – zarówno jeśli chodzi o sferę prywatną, jak i zawodową. Książka „O pisaniu na chłodno” Remigiusza Mroza nie jest typową biografią, nie jest też książką stricte o pisaniu. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona pozycja z pewnością zachwyci fanów autora (i / lub jego powieści), być może zainspiruje kogoś do aktywności i to nie tylko na literackim polu. I choć trudno oceniać walory tego typu książek, to jestem przekonana, że znajdzie ona swoich odbiorców. Książka, choć deklaruje chłodne podejście do pisania, to jednak pełna jest emocjonalnych wycieczek. Trudno mówić bowiem bez ekscytacji o dzieciństwie wypełnionym lekturami, kopaniem piłki czy kolejnymi odcinkami „Star Treka” w telewizji. Wraz z Mrozem przypominamy sobie kolejne fabuły powieści, odczuwając ciekawość na wieść o tytule, którego jeszcze nie znaliśmy. Czytamy o latach dorastania spędzonych przed komputerem, o przyjacielu Mroza, SiNK`u i internetowym magazynie „Vice Versa”, który wspólnie tworzyli. Poznajemy tytuły i fabuły efektów pierwszych prób napisania zwartej powieści, przekonujemy się również, że autor nie stroni(ł) od poezji. Towarzyszymy Mrozowi w przeprowadzce z Opola na studia do Warszawy, poznajemy jego studenckie aktywności, czytamy o kolejnych próbach pisarskich, a także o karierze naukowej, którą odrzucił na rzecz pisania (tak naprawdę zadecydował o tym rzut monetą). Zagłębiamy się też w zawiłości kontaktów z wydawnictwami / wydawcami oraz przekonujemy się, że Mróz musiał wykazać się nie lada determinacją, by jego powieści ukazały się drukiem. O ile ta pierwsza część koncentruje się na życiu prywatnym autora i początkach jego kariery jako pisarza, to druga oparta jest na słowie, a właściwie na tym, jak je tworzyć i to w sposób interesujący. Mróz pisze o źródłach inspiracji przekonując, że pomysły są wszędzie i wręcz atakują nas domagając się uwagi. Autor dzieli się z nami również spostrzeżeniami i uwagami na temat planowania, wyboru sposobu narracji i … samego pisania. To tylko kilka zagadnień poruszonych w tej części, które pozwalają nam zapoznać się nie tyle z tokiem pisania kasowych książek, ile z tokiem pracy Mroza i jego podejściem do pewnych kwestii związanych z pisaniem. Czy lektura książki „O pisaniu na chłodno” uczy pisania? Nie, podobnie jak żaden poradnik niczego w naszym życiu nie zmieni, jeśli nie zaczniemy działać, jeśli nie damy coś z siebie. Autor namawia nas właśnie do tych prób, do nieustannego doskonalenia siebie, a przy tym do pokornego przyjmowania uwag, nie tylko redaktorów. Poza tym, ta swego rodzaju nie-biografia, to interesująca lektura, która pozwala nam poszerzyć horyzonty i …. zanotować kilka nowych tytułów powieści, które warto przeczytać. Już samo to jest wystarczającym argumentem, by po nią sięgnąć! Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
16-12-2018 o godz 18:00 Kobiece.ksz dodał recenzję:
" Są trzy zasady pisania powieści. Niestety nikt ich nie zna.." Kto z nas chociaż raz nie zaczynał pisać swojej własnej powieści. Niektórzy z nas zaczynali tworzyć ją tylko w głowie, a niektórzy nawet przelali swoje myśli na papier. Remigiusz Mróz mistrz kryminału w swojej najnowszej książce daje nam się poznać z całkiem innej strony. W książce O pisaniu na chłodno dzieli się ze swoimi czytelnikami swoim życiem i pasją pisania. Książka podzielona jest na dwie części. Pierwsza opisuje młodość i dzieciństwo pisarza, możemy poznać wiele ciekawych faktów z życia prywatnego autora. Możemy przeczytać jak Remigiusz Mróz stawiał swoje pierwsze literackie kroki i szkolił swój warsztat. Autor opisuje skąd wzięła się jego miłość do książek i jak zaczął pisać. Książka jest napisana w lekkim stylu, pisarz ironicznie pisze o sobie i okazuje się, że ma całkiem spore poczucie humoru i dystans do siebie. W kolejnej części Remigiusz Mróz pisze jak udało mu się osiągnąć tak spektakularny sukces i jak to się dzieje, że pisze swoje książki w takim szybkim tempie. Powstało bowiem wiele teorii, że nie pisze on swoich kryminałów sam bo nikt nie jest w stanie napisać tylu książek rocznie. Mróz zdradza nam styl swojej pracy i co go motywuje. Pisarz spełnił swoje marzenia, w pisaniu odnalazł pasję i swój sposób na życie. Wypracował własne zasady, które wzniosły go na szczyty literackiej popularności w naszym kraju. Mróz mimo, że odniósł ogromny sukces nie pisze z pozycji mistrza, a opisuje ciężką drogę, którą musiał przejść, aby wydać swój pierwszy kryminał. Początkowo żadne wydawnictwo nie chciało wydać jego książki, jedynie ogromna determinacja sprawiła, że w końcu mu się udało. W tej cześć znajdziemy wiele wskazówek i rad jak pisać, aby odnieść sukces. Struktura i układ całej książki jest bardzo dobrze przemyślany. W książce poznajemy życie pisarza, jest ona w pewnym sensie jego autobiografią, możemy przeczytać o jego pierwszych krokach, które stawiał w pisaniu. Poznamy jakim był nastolatkiem, studentem i kto zaszczepił w nim miłość do książek i czytania. Przeczytanie tej książki sprawiło mi wielką przyjemność. Spodziewałam się typowego poradnika, a okazało się, że trafiłam na zabawną i bardzo osobistą powieść. Mróz poleca również innych pisarzy, którzy go inspirują, myślę, że również na nich warto zwrócić uwagę. Dzięki tej książce poznacie "króla" polskiego kryminału z całkiem innej strony! Moja ocena : 8,5
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
13-12-2018 o godz 17:25 Justyna Papuga dodał recenzję:
Książki Remigiusza Mroza nie planowałam czytać, ale gdy dostałam propozycję od wydawnictwa Czwarta Strona stwierdziłam, że czemu nie spróbować. Poradnik o pisaniu Remigiusza Mroza podzielony jest na dwie części. Pierwsza część jest swego rodzaju autobiografią. Mróz w sposób bardzo humorystyczny, ale też czasami wzruszający dzieli się historią swojego życia i początkami pisania. Czytelnik może poznać wiele ciekawostek z życia autora o których na pewno nigdy nie wiedział ponieważ Mróz niechętnie udziela wywiadów oraz niechętnie dzieli się historią swojego życia. W pierwszej części wspomniane jest także, jak wiele w karierze pisarza znaczyli blogerzy/youtuberzy. W drugiej części przeobraża się w fachowca - specjalistę od pisania, który radzi młodym pisarzom oraz osobom, które chcą zacząć tą świetną przygodę z piórem. Daje cenne wskazówki oraz rady, lecz jak sam mówi nie daje złotego środka na sukces. Mróz przy pisaniu tej części często odwołuje się do książek innych autorów. Najczęściej jest to poradnik pisania Kinga. Rady i wskazówki, jakie daje autor mogą pomóc młodemu pisarzowi poukładać swoje myśli, uporządkować bieg historii, jaka jest w jego głowie, a na sam koniec wydać upragnioną książkę. Książka wydana jest w formie poradnika i ukazuje w zabawnej i przyjemnej formie najważniejsze rzeczy związane z zawodem pisarza. Jest to najbardziej osobista książka Mroza. Mnie osobiście książka się podobała, lecz nie wywołała efektu WOW, ale myślę, iż osoby, które chcą rozpocząć swoją przygodę z pisaniem powinny ją przeczytać. Moja ocena książki: 7/10 więcej na www.wspolczesnabiblioteka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-12-2018 o godz 19:55 polska_joanna dodał recenzję:
Nawet jeśli ktoś nie czytał jeszcze żadnej z jego książek, z całą pewnością niewiele jest osób, które interesując się czytaniem, nie kojarzą tego imienia i nazwiska. Remigiusz Mróz tym razem zamiast kryminalnej opowieści prezentuje swoją własną drogę pisarską w polskich realiach. Po drodze udzielać też będzie wskazówek dla przyszłych pisarzy. Czego dokładnie dowiedzieć się można z jego poradnika "O pisaniu na chłodno"? Książka podzielona jest na dwie części: pierwsza to typowa autobiografia pisarska, druga zaś stanowi zbiór konkretnych wskazówek odnośnie warsztatu pisarskiego z odniesieniem do wielu przykładów. Będzie to opowieść o tym, jak można (a nawet trzeba) postawić wszystko na jedną kartę aby spełnić swoje marzenie. Autobiograficzny wstęp skupiony na rozwoju ścieżki pisarskiej wprowadza czytelnika powoli w część drugą - stanowiącą rozszerzoną wersję kursu przygotowanego dla portalu Lubimy Czytać. Przywołane zostaną tu liczne przykłady innych pisarzy, których nazwiska dziś wszyscy znają, a oni sami pochwalić się mogą dziesiątkami odmów wydania swoich powieści. Dowiadujemy się, że swoją pierwszą powieść można napisać w języku innym niż ojczysty (np. w angielskim jak to uczynił znany japoński pisarz). W jaki sposób autor tworzy książkę: czy od początku wie wszystko czy odkrywa rozwój fabuły w trakcie jej pisania? A może wszystko dzieje się w fazie redakcyjnej, gdzie powieść pisana jest na nowo? Lepsza jest narracja w pierwszej czy trzeciej osobie? Powinna być w czasie teraźniejszym a może przeszłym? Jeśli takie pytania także Wam chodzą po głowie, ten poradnik będzie dobrym początkiem by poszukać odpowiedzi. Uzyskujemy tu także pozwolenie aby czytać, ile tylko dusza zapragnie i jesteśmy rozgrzeszeni jako przyszli pisarze, gdyż wzbogacamy w ten sposób tylko swój warsztat. Więcej niż kilka razy znajdziemy podkreślanie roli redagowania swojego tekstu - zarówno autoredakcji jak i otwartości na zdanie redaktorów. Co najważniejsze znajdzie się tam zachęta do tego aby książkę napisać spróbował każdy, kto nosi już w sobie historię i pragnie aby pewnego dnia poznał ją cały świat. Niezależenie od wieku, każdy skorzystać może z lektury "O pisaniu na chłodno". Remigiusz Mróz przywołuje swoje dzieciństwo, szkolne lata, studia, początki kariery - w każdym z tych etapów pasja do pisania ewoluowała i zmieniała się by nadać jej ostatecznie kształt w postaci wydanych obecnie powieściach kryminalnych. Jak pisarz tak szybko tworzy kolejne historie? Jaki jest sekret jego warsztatu pisarskiego i od kogo czerpie największą motywację? Czy będzie to pierwsza książka tego autora czy odkrywanie ciekawostek o ulubionym pisarzu, w lekturę niewątpliwie warto zainwestować swój czas. Więcej recenzji na zakladkadoprzyszlosci.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-12-2018 o godz 19:55 polska_joanna dodał recenzję:
Nawet jeśli ktoś nie czytał jeszcze żadnej z jego książek, z całą pewnością niewiele jest osób, które interesując się czytaniem, nie kojarzą tego imienia i nazwiska. Remigiusz Mróz tym razem zamiast kryminalnej opowieści prezentuje swoją własną drogę pisarską w polskich realiach. Po drodze udzielać też będzie wskazówek dla przyszłych pisarzy. Czego dokładnie dowiedzieć się można z jego poradnika "O pisaniu na chłodno"? Książka podzielona jest na dwie części: pierwsza to typowa autobiografia pisarska, druga zaś stanowi zbiór konkretnych wskazówek odnośnie warsztatu pisarskiego z odniesieniem do wielu przykładów. Będzie to opowieść o tym, jak można (a nawet trzeba) postawić wszystko na jedną kartę aby spełnić swoje marzenie. Autobiograficzny wstęp skupiony na rozwoju ścieżki pisarskiej wprowadza czytelnika powoli w część drugą - stanowiącą rozszerzoną wersję kursu przygotowanego dla portalu Lubimy Czytać. Przywołane zostaną tu liczne przykłady innych pisarzy, których nazwiska dziś wszyscy znają, a oni sami pochwalić się mogą dziesiątkami odmów wydania swoich powieści. Dowiadujemy się, że swoją pierwszą powieść można napisać w języku innym niż ojczysty (np. w angielskim jak to uczynił znany japoński pisarz). W jaki sposób autor tworzy książkę: czy od początku wie wszystko czy odkrywa rozwój fabuły w trakcie jej pisania? A może wszystko dzieje się w fazie redakcyjnej, gdzie powieść pisana jest na nowo? Lepsza jest narracja w pierwszej czy trzeciej osobie? Powinna być w czasie teraźniejszym a może przeszłym? Jeśli takie pytania także Wam chodzą po głowie, ten poradnik będzie dobrym początkiem by poszukać odpowiedzi. Uzyskujemy tu także pozwolenie aby czytać, ile tylko dusza zapragnie i jesteśmy rozgrzeszeni jako przyszli pisarze, gdyż wzbogacamy w ten sposób tylko swój warsztat. Więcej niż kilka razy znajdziemy podkreślanie roli redagowania swojego tekstu - zarówno autoredakcji jak i otwartości na zdanie redaktorów. Co najważniejsze znajdzie się tam zachęta do tego aby książkę napisać spróbował każdy, kto nosi już w sobie historię i pragnie aby pewnego dnia poznał ją cały świat. Niezależenie od wieku, każdy skorzystać może z lektury "O pisaniu na chłodno". Remigiusz Mróz przywołuje swoje dzieciństwo, szkolne lata, studia, początki kariery - w każdym z tych etapów pasja do pisania ewoluowała i zmieniała się by nadać jej ostatecznie kształt w postaci wydanych obecnie powieściach kryminalnych. Jak pisarz tak szybko tworzy kolejne historie? Jaki jest sekret jego warsztatu pisarskiego i od kogo czerpie największą motywację? Czy będzie to pierwsza książka tego autora czy odkrywanie ciekawostek o ulubionym pisarzu, w lekturę niewątpliwie warto zainwestować swój czas. Więcej recenzji na zakladkadoprzyszlosci.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
06-12-2018 o godz 13:56 czytanienaplatanie dodał recenzję:
Nigdy nie planowałam pisać, a po przeczytaniu powyższego poradnika pewnie się to nie zmieni, bo nie mam ani takich ambicji, ani wyobraźni. Chociaż, jak to mówią, nigdy nie mów nigdy. Myślę jednak, że dla osób, które zaczynają przygodę z pisaniem książka będzie bardzo pomocna. Konkretna i aktualna, zabawna i przystępnie napisana. Może spowoduje wysyp polskich autorek i autorów, którzy dotychczas pisali do szuflady, lub mieli obawy przed wystartowaniem? Książka składa się z dwóch części. W jednej znajdziemy wiele faktów dotyczących życia prywatnego autora i jego pierwszych literackich kroków. Będzie to niewątpliwą gratką dla wszystkich fanów, ponieważ pisarz niezbyt chętnie opowiadał o sobie. Historie przytaczane przez autora czasem wzruszają, czasem śmieszą i czyta się je, jak dobrą powieść. Dowiadujemy się jakim był nastolatkiem, kto zaszczepił w nim miłość do książek i którzy autorzy byli dla niego inspiracją. Dobrze, że odsłonił swą ludzką twarz, ponieważ wielu zaczynało traktować go jak maszynkę do pisania, a nie człowieka z krwi i kości. Druga część, to poradnik, w którym znajdziemy kwestie istotne w procesie pisania i związane z wydaniem książki. Jak autor powtarza na każdym kroku, nie jest to zbiór złotych zasad, które zagwarantują nam sukces, ale niewątpliwie pomogą w doskonaleniu warsztatu i upartym dążeniu do celu. To ostatnie, okazuje się, może być najważniejsze, bo jak wynika z wielu przykładów podanych przez autora, każdy z pisarzy wielokrotnie spotykał się z odmowami i negatywnymi reakcjami. Książkę czytałam z prawdziwą przyjemnością. Jest lekką, zabawną i bardzo osobistą opowieścią. Nie jest typowym poradnikiem, ale dzięki temu w przyjemny sposób możemy przyswoić przydatne informacje. Spisałam też kilka nazwisk pisarzy, których, dzięki rekomendacji autora, będę chciała poznać. Spotkałam się z opiniami, że wydanie tej książki nie było podyktowane potrzebą rynku, a wykorzystaniem sławy autora do sprzedania kolejnej pozycji. Nawet jeżeli tak rzeczywiście jest, to co w tym złego? Mierżą mnie uwagi w stylu „temu, to się udało”, lub „mróz kiedyś wyskoczy z lodówki”. Autor ciężko pracował na swoją obecną pozycję i można mu jedynie gratulować konsekwencji i nie zrażania się przeciwnościami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-12-2018 o godz 13:01 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
"O pisaniu. Na chłodno" to autobiografia i poradnik w jednym, czyli coś, czego ja unikam. Gdyby nie kontrowersyjnie zimne nazwisko na okładce, pewnie przeszłabym obok tej pozycji obojętnie i teraz byłabym uboższa o wiele wartościowych przemyśleń. W tej książce znalazłam wszystko, prawdopodobnie nawet to, czego znaleźć nie miałam. Pisania się może nie nauczyłam, co widać, ale odbyłam niesamowitą podróż po świecie początkującego pisarza, który pierwsze litery stawiał w PowerPoincie. "O pisaniu. Na chłodno" to taki Mróz na ciepło, z przymrużeniem oka, z przesłaniem. Szczerze mówiąc dopiero po tej lekturze uświadomiłam sobie jak słabo znam twórców powieści, po które sięgam i jaka to dla mnie wielka strata. Remigiusz Mróz obala wiele mitów na swój temat i daje się poznać z zupełnie innej strony, nie tylko jako pisarz, ale też jako czytelnik, przyjaciel, człowiek z pasją. Teraz nie myślę już o Panu Mrozie, jak o typie, który wiecznie chodzi w garniakach i pisze szybciej niż ja czytam, lecz dostrzegam w nim wreszcie prawdziwego książkoholika, fana Kinga i normalnego człowiek, któremu sława nie spadła z nieba. Zwykle nie oceniam tutaj okładek, ale tym razem muszę zrobić wyjątek, bo ta książka jest naprawdę doskonale wydana. Twarda oprawa, wstążeczko-zakładka i ta niesamowita wklejka w środku – jestem dumna z wydawnictwa, bo odwaliło kawał dobrej roboty! "O pisaniu. Na chłodno" to świetny klucz do poznania autora - sprawia, że ma się ochotę przeczytać wszystkie książki Remigiusza Mroza, a także te z listy jego ulubionych. Polecam wszystkim wiernym fanom autora, tym, którzy jeszcze go dobrze nie znają, a zwłaszcza tym, co to w niego zwątpili ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-12-2018 o godz 22:51 zielonooka_aga dodał recenzję:
Książka „O pisaniu. Na chłodno” podzielona jest na dwie zasadnicze części. W pierwszej części mamy okazję nieco bliżej poznać samego autora i czasy jego dzieciństwa. Liczne opisy nawiązujące do przeszłości chwilami wywoływały u mnie uśmiech. Okazuje się bowiem, że w znacznym stopniu są one zbieżne z moimi własnymi wspomnieniami. Przytaczane w tej części tytuły czasopism i książek były i dla mnie początkiem przygody ze słowem pisanym... aż łza się w oku kręci. Strona po stronie przemierzamy z autorem czasy dzieciństwa, szkolne, okresu studiów, aż docieramy do czasów współczesnych. W tej partii dowiadujemy się również, co sprawiło, że Mróz zaczął pisać oraz co sprawia, że jest w stanie wydać tak imponującą ilość książek w zaskakująco krótkim czasie. Na temat liczby wydanych publikacji powstało już wiele mitów, a wyjaśnienie jest bardzo proste: Remigiusz Mróz jest tytanem pracy. Osobiście bardzo Go za to podziwiam, bo mi często brak motywacji ;) Pierwszoosobowa narracja zdecydowanie skraca dystans pomiędzy autorem a czytelnikiem. Przypadł mi również do gustu sposób, w jaki Remigiusz Mróz potrafi żartować z różnych sytuacji, osób, a nawet ze swojej osoby. Część ta zajmuje blisko połowę spośród wszystkich stron i z pewnością będzie gratką dla fanów autora. „Przybornik użytkownika słowa” to kolejna część tej publikacji, w której czytelnicy odnajdują praktyczne wskazówki dotyczące pisania. Uwaga! Zdecydowanie nie jest to gotowy, sztywny wzór na książkowy hit. Remigiusz Mróz serwuje czytelnikowi tacę wypełnioną po brzegi cennymi poradami, z których skorzystają szczególnie początkowi pisarze oraz ci, którzy o pisaniu dopiero myślą. Mróz swoje wskazówki popiera licznymi przykładami, nie tylko ze swojej twórczości, ale również z książek światowych autorów. Autor w swojej książce, jak mantrę powtarza, że jedną z najważniejszych cech przyszłych pisarzy jest pracowitość oraz cierpliwość. Ja od siebie dodałabym jeszcze pokorę, której Remigiuszowi Mrozowi odmówić nie można. Polecam wszystkim fanom autora oraz tym, którzy marzą o wydaniu własnej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-12-2018 o godz 11:39 Paulciaaa92 dodał recenzję:
No nie bardzo Panie Mróz. Nie bardzo. Na prawdę uwielbiam książki spod pióra Mroza, a serię z Chyłką mam w dniu premiery i wciągam niemal przy jednym zaciągnięciu się razem z tlenem, prawą dziurką nosa całą książkę. Tak, tak, to dla mnie sama przyjemność. Tak jak "Behawiorysta" czy "Nieodnaleziona". Każda przeczytana praktycznie "na raz". Link do źródełka: http://wystukanerecenzje.blogspot.com/ Natomiast w tym przypadku... Boże, jak dobrze mi się czytało pierwszą część! Ile widziałam w tym siebie, miłości do książek, którą podzielam a jak drugą część przeczytałam niemal po łebkach. Smutne, bo dla mnie to 100% kopii Stephen'a King'a. Po co bawić się w instrukcję pisania książek? Ale tak poważnie, po popełnieniu dla lubimyczytać.pl takiego poradnika, po co robić to kolejny raz? Czytałam kilka opinii zanim dostałam książkę. Niestety empik miał tym razem opóźnienie. Te opinie odzwierciedlają moje odczucia: "pisanie o niczym". No cóż. Ogólnie rzecz ujmując: spodziewałam się autobiografii i to takiej z przytupem. Dostałam parędziesiąt stron i to takich bardzo ogólnych. Według mnie jedna z gorszych pozycji Pana Remigiusza. Myślę, że to strata czasu a jeśli ktoś chciałby poczytać dobrą biografię, to zdecydowanie lepiej sięgnąć po coś innego (w zależności od gustu, ja przepadałam w "Niewyjaśnionych okolicznościach" Bernard'a Shepherd'a). Moja ocena to 3/5. Nic nie poradzę, więcej nie wykrzesam bo zalet jednak brak.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
02-12-2018 o godz 15:30 Anonim dodał recenzję:
Pisarstwo Remigiusza Mroza to "przygodówki" - mnóstwo zwrotów akcji i prościutki język. Nie widzę w tym wartości - ot rozrywka, bez konieczności głębszego śledzenia i refleksji, taka na jeden wieczór. Czy potrzeba aż opowiadać o takim "warsztacie"?
Czy ta recenzja była przydatna? 2 2
02-12-2018 o godz 11:00 Aleksandra_B dodał recenzję:
„O pisaniu. Na chłodno” nie należy do tych autobiografii, do których wielu z nas jest już przyzwyczajonych. Także, nie zdołacie dowiedzieć się z niej, co takiego zmalował za młodu pan Mróz, że opowiadanie tej historii przy każdej okazji może stanowić rodzinną tradycję. Nie odkryjecie, dlaczego nazywa się właśnie Remigiusz, a nie – na przykład – Stanisław, Jacek czy Abelard. Również wiele innych spraw zostaje po prostu dla czytelników poza zasięgiem. W sumie można było się tego spodziewać. Poniekąd tytuł wskazuje nam motyw przewodni (gdzie na pierwszy rzut oka człowiek myśli, że ma do czynienia z poradnikiem, ale o tym powiem troszkę później) książki. Pan Mróz przedstawia nam się od strony czysto twórczej! Oczywiście od czasu do czasu przemyca coś spoza tej sfery, lecz stara się je dawkować dość oszczędnie... Dobrze, skupmy się jednak na tej treści, która zajmuje na kartkach najwięcej powierzchni. Muszę przyznać, że nieco obawiałam się tej książki. Wiecie, do tej pory nie skupiałam się zbytnio na twórczości pana Mroza, a tym bardziej na nim samym. Także zacisnęłam zęby i pozwoliłam się ponieść lekturze. I powiem krótko – moje obawy były bezpodstawne. Autor ukazał spory skrawek swego życia tuż sprzed samego mroźnego okresu, a dokładniej „boję się otworzyć lodówkę, bo – nie daj boże! – wyskoczy z niej sam Mróz!” (taki urok nadmiernej promocji, nic na to nie poradzimy). Prowadził mnie przez swoją pisarską ścieżkę, wesoło opowiadając o wszystkim tym, co powoli kształtowało kierunek, jakim aktualnie podążał. W ten wyraźny sposób uświadomił czytelników, że jego pasja dzielenia się wyimaginowanymi historiami nie przyszła do niego znikąd. Przez długie lata – pomimo drobnych przerw spowodowanych różnymi sprawami – cały czas mu towarzyszyła. Jakby czekała na chwilę, kiedy pan Mróz w końcu zrozumie, że są sobie przeznaczeni. Taki moment nadszedł, co spowodowało, że odtąd stali się nierozłączni. Stwierdzam jednak, że pomimo całego szacunku do autora muszę stwierdzić jedno – to już nie jest zdrowe. Może nie powinnam stawiać takich diagnoz, jednak z mojego punktu widzenia przeznaczenie tylu godzin dziennie na pisanie może przyczynić się do wielu przykrych konsekwencji. Pomijając już to, że z czasem może zacząć doskwierać kark i kręgosłup, obraz przed oczami zacznie się rozmywać, to jeszcze z czasem zabraknie pomysłów, przez co cała radość przeistoczy się w nienawiść do czegoś, co się kocha. Powróćmy jednak do samego tytułu. Na pierwszy rzut oka „O pisaniu. Na chłodno” może wydawać nam się poradnikiem dotyczącym twórczej sfery. Chociaż wcześniej wspomniałam, że ta książka skrywa w sobie autobiografię, to jednak tuż przed tym stwierdzeniem dopisałam coś jeszcze. Napisałam, iż jest ona w większości poświęcona życiu autora, ale przecież pozostaje nam jeszcze ten skrawek. Skrawek, który został zapełniony pewnymi myślami. Pan Remigiusz Mróz nie tylko podzielił się z czytelnikami „patentem” na wydawanie kilku książek rocznie. Pokazał również, w jak prosty sposób można spróbować swych sił w tym ciężkim zawodzie. Przypuszczam, że znajdą się tacy, którzy przy tej kwestii parskną śmiechem i każą mi się puknąć w łepetynę. Niewielu jednak wie, że napisanie czegoś, co ma ręce i nogi oraz z miejsca porwie czytelnika, zajmuje sporo czasu. A jeszcze kiedy jest się debiutantem, trzeba podwoić swoje wysiłki i udowodnić potencjalnemu wydawcy, że jesteśmy właściwą osobą na właściwym miejscu. Niektóre rady wydawały mi się aż nadto znane, choć przy niektórych nieco się zdziwiłam. Nie powiem, nawet z początku byłam zła za uznawanie czegoś – moim zdaniem – właściwego za zbędne, ale po ochłonięciu muszę temu przyklasnąć. Przykład: uwielbiane przeze mnie rozpisywanie się przy danej czynności, jaką wykonuje wykreowany przeze mnie bohater. Dla mnie wydawały się one fascynujące, ale kiedy podeszłam do tego z dystansem, zrozumiałam, że czytelnik nie musi odczuwać tego samego. Co więcej, może zrezygnować z lektury, po prostu tekst wyda mu się... nudny jak powtórki seriali paradokumentalnych... [...] Podsumowując, „O pisaniu. Na chłodno” to nie tylko książka zawierająca wskazówki dla próbujących okiełznać swoje pióro oraz wyobraźnię twórców. To także kolejna okazja, by móc znacznie lepiej poznać autora i odkryć jego pisarską naturę. Zrozumieć, że pan Mróz nie tylko żyje wyimaginowanymi historiami – on nimi oddycha! Tylko proszę uważać, aby czasem ta „bezpieczna” przystań nie przyciągnęła uwagi wielu intruzów...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-12-2018 o godz 20:51 k.wiktoria dodał recenzję:
Chyba powinnam zacząć od przyznania się że dopiero zaczynam czytać książki Mroza... Owszem w zeszłym roku wpadły mi dwie w ręce ale dopiero teraz zaczynam się uzależniać o niego. Samą postać pisarza regularnie śledze w social media i to co dzieje się wokół niego. Oczywiście gdy się dowiedziałam że Mróz zamierza uchylić nam rąbka tajemnicy swojego sukcesu ( i trochę swojego życia) wiedziałam że muszę przeczytać "O pisaniu na chłodno". Nie ukrywam że kiedyś chciałabym zobaczyć moją własną książkę na sklepowej półce ( inna kwestią jest to że na razie wychodzą mi średnio długie opowiadania). A przecież powinniśmy uczyć się od najlepszych. "O pisaniu na chłodno" składa się z dwóch części, pierwszą to bardziej autobiografia. Myślę że niezdzwi cie jak ważne były i są w jego życiu książki, że ciągle powtarza że aby pisać trzeba czytać. Ale mnie bardzo zaskoczyło że jako młody nastolatek prowadził tak czytane czasopismo internetowe. A to że kiedyś zakończył randkę mówiąc że musi wrócić do domu czytać książkę na zawsze zostanie w moim serduszku 🖤. Pewnie się domyślasz że druga część to to tytułowe "O pisaniu". Tak, znajdziemy tam wiele porad dla początkujących pisarzy, o tym jak szkolić swój warsztat. Remigiusz Mróz zwraca uwagę na najpoważniejsze błędy i najistotniejsze elementy. Wszystko obrazuje świetnymi tytułami i nazwiskami (przygotuj się na dużo Stephena Kinga 😂). Opisuje swoje "potyczki" z wydawnictwami i stara się nas przygotować, co robić gdy nie zadzwonią? A co zrobić gdy zadzwonią?! Wiem że nie raz wrócę do tej książki, nie tylko dla porady. Po prostu jest to tak inspirujący tytuł, naprawdę. Czytanie o tym jak Mróz rano pisze kilka godzin, później idzie biegać a wieczorem dalej piszę obudziło we mnie tyle pomysłów. Tyle rozwiązań problemów z którymi zmagałam się tak długi czas. Już teraz mogę ci polecić tą pozycje, ale za kilka tygodni, miesięcy zobacze jak bardzo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-11-2018 o godz 00:05 Joanna Hilińska dodał recenzję:
Po pierwsze, muszę się wam przyznać, że bardzo mnie fascynuje fenomen tego autora. Jest to zjawisko literackie jakiego do tej pory nie było na polskim rynku. Chyba nikt jeszcze kilka lat temu nie spodziewał się, że odniesie on taki sukces, a ilość książek jakie powstają w ciągu roku jest imponująca i jednocześnie przytłaczająca dla czytelnika. Niemniej jednak, jest to postać, czy zjawisko literackie, jak niektórzy zwykli o nim mawiać, o jakim mówi się dużo i często. Co za tym idzie powstaje szereg domysłów, spekulacji, plotek na temat tego jak tworzy, skąd czerpie pomysły, dlaczego zmienia gatunki itd. Remigiusz Mróz postanowił odpowiedzieć zbiorczo na te wszystkie pytania, i razem z wydawnictwem Czwarta Strona wydał "O pisaniu na chłodno". Sztuką jest napisać krótkie, przejrzyste zdanie. Zdanie, w którym zawrze się wszystko, co ma się na myśli. s.101 Już sam tytuł zdradza nam pewną cechę autora, mianowicie jest to ogromny dystans do siebie i poczucie humoru. Gra językowa jaka została zastosowana do pozornie poważnego zdania pozwala uśmiechnąć się pod nosem wszystkim tym, którzy znają choćby w najmniejszym stopniu autora (#idziemróż). Zabierałem je ze sobą wszędzie, czytałem przy każdej okazji, chłonąłem każde zdanie, każde słowo i znak przestankowy. Myśliwski pisał prosto, ale z taką mocą, że mógłby zmieść cały literacki świat z powierzchni planety. s.102 Wracając jednak do rzeczonej książki. Jest to hybryda literacka. Swoiste połączenie czegoś na kształt autobiografii, połączonej z wyjaśnieniem przebiegu twórczości literackiej, z elementami książki motywacyjnej i części poświęconej literaturze w ogóle, czyli podpowiedziom dla wszystkich tych, którzy chcą zacząć pisać, coś pisali ale nie do końca to wyszło, lub chcą poznać tworzenie powieści od podszewki. Idee są wszędzie. przynajmniej jedna znajduje się także w twojej głowie, gotowa i czekająca na to, by coś z nią zrobić. s. 139 "O pisaniu na chłodno" jest bardzo ciekawym sposobem podsumowania twórczości dotychczasowej. Jest też pewnego rodzaju psychoanalizą własnej twórczości, ponieważ Remigiusz Mróz zdradza nam tutaj elementy własnej biografii, które miały realny wpływ na jego decyzje, które w konsekwencji doprowadziły go do momentu w którym jest obecnie. Powiedzieć możemy coś nawet, jeśli nie mówimy nic. s. 164 Jeżeli chcecie poznać autora od tej drugiej strony, gdy dopiero zaczyna pisać, gdy znajduje bodziec będący przyczynkiem do wywołania lawiny i powstania konkretnej fabuły, to jest to książka dla was. Jeżeli chcecie przeczytać kawałek biografii tego autora, to też będzie świetna pozycja dla was. Jeśli chcecie sprawić komuś niezobowiązujący prezent, to będzie to idealna książka, która pozwoli zrozumieć ciąg wydawniczy tego autora. Kiedy tylko znikały inne obowiązki, a ja wracałem do pisania, wszystko zrumieniało się o sto osiemdziesiąt stopni. s.105 Ja po jej przeczytaniu mam ochotę zacząć czytać książki Remigiusza Mroza w kolejności powstawania, by analitycznym czytaniem wychwycić niuanse opisywane w tej książce. Swoją drogą jest to bardzo ciekawa propozycja tematu na pracę magisterką. może ktoś się skusi. Polecam wszystkim którzy znają twórczość Remigiusza Mroza, a także, albo przede wszystkim tym, którzy chcą się dowiedzieć o co tyle szumu związanego z nazwiskiem Mróz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
26-11-2018 o godz 22:41 svj dodał recenzję:
Kopia Stephena Kinga. Trzaska książkę za książką, średniej jakości są to "dzieła", a teraz na podobieństwo Kinga - ów wielki pseudo-król polskiej prozy wydaje poradnik jak pisać. Książka bardzo przeciętna. Co drugi pisarz koniecznie musi wydawać poradnik. 30 zł wolę oddać na cele charytatywne. Większy pożytek, serio.
Czy ta recenzja była przydatna? 4 3
25-11-2018 o godz 22:37 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
W tej książce Remigiusz Mróz pozwala, by czytelnik lepiej go poznał. Opisuje swoje pisarskie perypetie i mówi, co trzeba robić, by zaistnieć na rynku wydawniczym. Każdy pisać może, trzeba tylko umieć ubrać swoje myśli w odpowiednie słowa. Im więcej czytamy i pracujemy nad sobą, tym lepiej. Ta książka pojawi się na rynku wydawniczym za 3 dni, a już zdążyła zrobić wokół siebie sporo zamieszania. Dlaczego? Napisał ją młody autor, który w ekspresowym tempie znalazł się wśród grona najbardziej poczytnych autorów i każda jego książka ma wielu fanów. Jeśli chodzi o mnie, to ja sięgam po te mniej reklamowane powieści. Z Chyłką się nie polubiłam, za to Czarna Madonna i W cieniu prawa przypadły mi do gustu. Sięgnęłam po tę książkę ze względu na to, że chciałam się przekonać, co autor ma mi do zaoferowania w tym poradniku. Jestem osobą, która pracuje przy procesie wydawniczym i mniej więcej wiem z czym się to je, dlatego wiele rzeczy, o których mówił autor, było mi dobrze znanych. Książka dzieli się na dwie części. W pierwszej Remigiusz Mróz opowiada o swoich pierwszych pisarskich krokach. Mówi, jakie książki lubił pisać i co go w życiu spotkało. Druga część to zaś wskazówki dla osób, które chcą napisać powieść. Praktycznych, nie ma tutaj dumania nie wiadomo o czym. Na plus na pewno mogę zaliczyć to, że Remigiusz Mróz nie czaruje, że wydanie książki jest łatwe, więc jeśli człowiek chce zaistnieć na rynku wydawniczym, musi przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość. Rynek książki rządzi się pewnymi prawami i jeśli chcecie przekonać się, co mam na myśli, odsyłam do lektury. Jeśli myślicie o napisaniu własnej powieści, możecie sięgnąć po tę publikację. Sporo tu wskazówek dla potencjalnych pisarzy. Przy okazji poznacie Remigiusza Mroza. Przekonacie się, jak pracuje i jak udało mu się odnieść tak duży sukces.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 2
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Połów Mróz Remigiusz
31,49 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Prom Mróz Remigiusz
31,49 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Enklawa Mróz Remigiusz
31,49 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Umorzenie Mróz Remigiusz
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hashtag Mróz Remigiusz
29,92 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hashtag Mróz Remigiusz
36,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.