No, Asiu! (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,49 zł

30,49 zł 34,90 zł (taniej o 13 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Krajniewska Marika Książki | okładka miękka
30,49 zł
asb nad tabami
Krajniewska Marika Książki | okładka miękka
30,49 zł
asb nad tabami
Krajniewska Marika Książki | okładka miękka
26,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Ta książka cię zaskoczy! 

W życiu Joanny szykują się zmiany. Po latach spędzonych za granicą do Polski wraca Paweł. Czy teraz, gdy nie będzie ich dzieliła ogromna odległość, mężczyzna znajdzie sposób, by pokazać Asi, że jest dla niego wyjątkowa?

Paweł spędza sporo czasu z podopiecznymi domu spokojnej starości, w którym pracuje Joanna. Przerabia ich ubrania na stylowe i niepowtarzalne. Kiedy w kolejce do przymiarki zaczynają się ustawiać nie tylko staruszki, ale też ich wnuczki, Paweł postanawia stworzyć linię ubrań „Warszawski element” i zorganizować pokaz. 

Lecz gdy na horyzoncie pojawiają się Maria i Genia, żywiołowe staruszki, które znowu wplątały się w kłopoty, a korytarzami ośrodka sunie gubiąca ubrania zjawa, nawet szarlotka – bez cynamonu, dokładnie tak, jak lubi Joanna – może nie wystarczyć do przywrócenia wszystkim równowagi.

Przekonaj się, że ze świetnymi babkami nie będziesz się nudzić! 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

No, Asiu!

Tytuł: No, Asiu!
Autor: Krajniewska Marika
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-02-13
Forma: książka
Indeks: 30683396
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,2
5
4
4
3
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
12-05-2019 o godz 23:40 Sylwia K. dodał recenzję:
Są takie książki, które ciężko zrecenzować, bo nie są ani tak dobre, że chciałoby się je komuś polecić, ani tak złe, że możnaby się do czegoś przyczepić. Książka „No, Asiu” Mariki Krajniewskiej, którą zainteresowałam się dzięki portalowu czytajpierwszy.pl, właśnie do takich według mnie należy. Gdybym miała określić ją jednym słowem, powiedziałabym, że jest sympatyczna. To taka przyjemna literatura, z którą można spędzić dzień na plaży bądź wieczór przy herbacie; taka, którą dość szybko się czyta ale też o której dość szybko się zapomina. Autorka naprawdę dobrze pisze, bardzo spodobał mi się jej subtelny i jednocześnie wyrafinowany styl, niektóre zdania są wprost przepiękne, co sprawia, że książka nie jest tylko zwykłym czytadłem. Jednak w całości zabrakło mi trochę lekkości i „tego czegoś” co sprawiałoby, że z niecierpliwością przewracałabym stronę za stroną. Wiele do życzenia pozostawiają również dialogi oraz sposób prowadzenia rozlicznych wątków. Bohaterami są ludzie związani z domem spokojnej starości – jego 35-letnia dyrektorka, Joanna, pensjonariusze (w tym żywiołowe i charakterne staruszki Maria i Gienia) oraz nowi lokatorzy – zakochany w Joannie Paweł i jego córka Anastazja, którzy wprowadzają się do mieszkania na poddaszu ośrodka po przeprowadzce z Petersburga. Bardzo Podoba mi się osadzenie akcji w tak nietypowym miejscu i usytuaowanie starszych, ale młodych wiekiem pań w centrum akcji. Maria i Gienia oraz ich perypetie są najmocniejszym punktem książki, wywołują uśmiech, ale też skłaniają do refleksji. Tytuł sugeruje, że główną bohaterką powinna być Asia, ale dla mnie to postać zupełnie nijaka, przez całą książkę czekałam, jak rozwinie się jej relacja z Pawłem bo wydawało się, że wątek romantyczny będzie rozwinięty, jest jednak rozczarowujący, między potencjalną parą nie ma absolutnie żadnej chemii. Książka jest drugą z serii, nie czytałam pierwszej części, być może dlatego ciężko było mi się „wkręcić” w fabułę i życie bohaterów. Wprawdzie można domyślić się, co wydarzyło się wcześniej, ale podejrzewam, że jednak sporo mi przez to umknęło. Był tu potencjał na dobrą komedię, który nie został tu jednak do końca wykorzystany. Czasem można się delikatnie uśmiechnąć, ale zdecydowanie nie jest to książka, przy której będziecie śmiać się do łez. Brakuje też jakichkolwiek innych emocji, bo niby mamy wątek romantyczny, ale jest tylko delikatnie zaznaczony, nie ma tu żadnej pasji i namiętności, niby mamy wątek lekko kryminalny z porwaniem ale nie jest on w żaden sposób ekscytujący. Ot, tak trochę niejako, a szkoda, bo widać, że autorka ma naprawdę spory potencjał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-05-2019 o godz 23:38 Sylwia K. dodał recenzję:
Są takie książki, które ciężko zrecenzować, bo nie są ani tak dobre, że chciałoby się je komuś polecić, ani tak złe, że możnaby się do czegoś przyczepić. Książka „No, Asiu” Mariki Krajniewskiej, którą zainteresowałam się dzięki portalowu czytajpierwszy.pl, właśnie do takich według mnie należy. Gdybym miała określić ją jednym słowem, powiedziałabym, że jest sympatyczna. To taka przyjemna literatura, z którą można spędzić dzień na plaży bądź wieczór przy herbacie; taka, którą dość szybko się czyta ale też o której dość szybko się zapomina. Autorka naprawdę dobrze pisze, bardzo spodobał mi się jej subtelny i jednocześnie wyrafinowany styl, niektóre zdania są wprost przepiękne, co sprawia, że książka nie jest tylko zwykłym czytadłem. Jednak w całości zabrakło mi trochę lekkości i „tego czegoś” co sprawiałoby, że z niecierpliwością przewracałabym stronę za stroną. Wiele do życzenia pozostawiają również dialogi oraz sposób prowadzenia rozlicznych wątków. Bohaterami są ludzie związani z domem spokojnej starości – jego 35-letnia dyrektorka, Joanna, pensjonariusze (w tym żywiołowe i charakterne staruszki Maria i Gienia) oraz nowi lokatorzy – zakochany w Joannie Paweł i jego córka Anastazja, którzy wprowadzają się do mieszkania na poddaszu ośrodka po przeprowadzce z Petersburga. Bardzo Podoba mi się osadzenie akcji w tak nietypowym miejscu i usytuaowanie starszych, ale młodych wiekiem pań w centrum akcji. Maria i Gienia oraz ich perypetie są najmocniejszym punktem książki, wywołują uśmiech, ale też skłaniają do refleksji. Tytuł sugeruje, że główną bohaterką powinna być Asia, ale dla mnie to postać zupełnie nijaka, przez całą książkę czekałam, jak rozwinie się jej relacja z Pawłem bo wydawało się, że wątek romantyczny będzie rozwinięty, jest jednak rozczarowujący, między potencjalną parą nie ma absolutnie żadnej chemii. Książka jest drugą z serii, nie czytałam pierwszej części, być może dlatego ciężko było mi się „wkręcić” w fabułę i życie bohaterów. Wprawdzie można domyślić się, co wydarzyło się wcześniej, ale podejrzewam, że jednak sporo mi przez to umknęło. Był tu potencjał na dobrą komedię, który nie został tu jednak do końca wykorzystany. Czasem można się delikatnie uśmiechnąć, ale zdecydowanie nie jest to książka, przy której będziecie śmiać się do łez. Brakuje też jakichkolwiek innych emocji, bo niby mamy wątek romantyczny, ale jest tylko delikatnie zaznaczony, nie ma tu żadnej pasji i namiętności, niby mamy wątek lekko kryminalny z porwaniem ale nie jest on w żaden sposób ekscytujący. Ot, tak trochę niejako, a szkoda, bo widać, że autorka ma naprawdę spory potencjał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-05-2019 o godz 23:26 Maitiri dodał recenzję:
Paweł wraca z Petersburga do Warszawy. Zamieszkuje wraz z córką na poddaszu pewnego domu spokojnej starości, w którym dyrektorką jest tytułowa Joanna. Mężczyzna jest wnukiem Alicji, która była przyjaciółką dwóch niesamowitych staruszek, Marii i Gieni. Młodzi mają się ku sobie, ale nic nie układa się w ich relacji tak, jak powinno. Kobiety postanawiają jakoś pomóc młodym. Czy im się to uda? Czy przy okazji nie wpadną w tarapaty? Wpadną i to nie jeden raz. I to właśnie te ich niesamowite przygody są osią całej powieści. Takich staruszek to ze świecą szukać. Bardzo spodobało mi się przedstawienie przez autorkę starości i pokazanie, że wcale nie musi być ona nudna. Bo młodość to stan ducha, a Maria i Gienia duchem są młodymi babkami. Są przebojowe, mają mnóstwo różnych pomysłów i energii więcej niż niejedna sporo młodsza osoba. Pakują się przez to w masę przeróżnych problemów, ale i z wdziękiem z tych problemów wychodzą. Za humor sytuacyjny z udziałem tych dwóch agentek piątka z plusem dla autorki. Dom starości "Patrycja" w ogóle nie jest takim przybytkiem o jakich słyszy się w telewizji. A już na pewno nie jest tam spokojnie. Przyznam, że wątki z udziałem staruszek były tymi, które czytało mi się najlepiej. To tam właśnie można było odnaleźć najbardziej zabawne momenty. A wspominam o tym, bo książka reklamowana jest jako zabawna i lekka. A jest z tym różnie w tej powieści. Wydaje mi się, że książka miała być przede wszystkim o tytułowej Asi i o Pawle, którzy podobno są dla siebie stworzeni, ale jakoś im nie po drodze ze sobą. No i Joanna i Paweł oczywiście tu są, jest też ich uczucie, ale i tak te dwie starsze panie zdominowały całą powieść i nic nie jest w stanie odebrać im ich należnego miejsca na podium. Spodobały mi się też retrospekcje, dzięki którym czytelnik mógł lepiej poznać przeszłość Marii i zrozumieć jej obecne zachowanie. W tej powieści kupiły mnie (kolejność przypadkowa): bardzo fajny pomysł na powieść, świetne zobrazowanie innego wymiaru starości, humor sytuacyjny i te dwie, wspominane już wielokrotnie, cudowne postaci. Nie do końca jednak przepadam za stylem autorki, dialogi wydawały mi się odrobinę sztuczne, dodatkowo przerywane opisowymi wstawkami. W sumie też nie za bardzo porwała ta powieść, gdyby nie moje ulubione bohaterki, ocena byłaby niższa. To moje pierwsze spotkanie z autorką i uważam, że było nawet całkiem udane, plusów dostrzegam jednak więcej niż minusów. Ostatecznie więc mogę polecić, ale lepiej chyba przeczytać pierwszą część, aby mieć jakiekolwiek pojęcie o wcześniejszych wydarzeniach. Książkę odebrałam za punkty w portalu CzytamPierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2019 o godz 18:13 Patriseria.blogspot dodał recenzję:
Paweł wraz z córką przeprowadzają się z Petersburga do Warszawy i zamieszkują w mieszkaniu znajdującym się na poddaszu, w domu spokojnej starości „Patrycja’. Dyrektorką tego przybytku jest tytułowa Asia, z którą od dawna mają się ku sobie. Joanna ma dwie przyjaciółki, Marię i Gienię - dwie staruszki z werwą, które za cel postanowiły pomóc tej dwójce. Zwłaszcza, że Paweł jest wnukiem ich zmarłej przyjaciółki, Alicji. ‘Patrycja’ posiada nietypowych mieszkańców, zwłaszcza, że część z nich ładuje się w niezłe tarapaty, gdzie ich przeciwnicy to typki spod ciemnej gwiazdy. Czy Asia i Paweł znajdą drogę by dotrzeć do siebie wśród tych wszystkich przygód? Książka była reklamowana jako zabawna i nie pozwalająca się odłożyć. Niestety mnie nie porwała. Sam pomysł na historię jest ciekawy i myślę, że ma potencjał, jednak wykonanie nie skradło mojego serca. Zacznijmy od tego, że bohaterowie są po prostu mdli i ciężko mi jest określić, który z nich jest tym głównym. Nie wiedziałabym, że Paweł i Joasia żywią do siebie jakieś żywsze uczucia, gdyby to nie było opisane. Nie czuć żadnej chemii między nimi. Dialogi bohaterów są pełne abstrakcji i to mi się nie podoba – nie rozbawiły mnie, raczej wprowadzały w konsternację. Opisy i wątki poboczne, które są wtrącane do dialogów, sprawiają, że gubiłam sens. Do połowy książki czekałam, aż akcja się rozwinie i mnie porwie, a tak się nie stało. Podsumowując widać, że autorka ma dobry warsztat i ciekawe pomysły, ale jej styl nie jest w moim guście. Książka odebrana za punkty na portalu Czytam Pierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-04-2019 o godz 10:50 Gosias dodał recenzję:
Paweł postanawia, ku uciesze swoich babć- Mari i Gieni wrócić na stałe do Polski. Zamieszkuje w domu spokojnej starości „Patrycja”, gdzie w planach ma podbicie serca dyrektorki placówki – Joasi. Okazuje się jednak, że wcale nie jest to taka łatwa sprawa, jak początkowo mu się wydawało. Udaje mu się natomiast zorganizować zajęcia z krawiectwa dla mieszkanek domu spokojnej starości. Niestety tym pomysłem nie przypada do gustu zamieszkującym tam mężczyzną, gdyż zazdrość zaślepia im oczy. Maria i Gienia, to dwie przebojowe emerytki, które mają głowy pełne pomysłów. Przez te ich niezliczone pomysł, ponownie pakują się, tym razem w niemałe, problemy. Bardzo przyjemna lektura, którą czyta się jednym tchem. Polecam wszystkim miłośnikom zabawnych i lekkich książek „idealnych na jeden wieczór”. Książkę otrzymałam za punkty z portalu czytampierwszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-04-2019 o godz 23:02 Maja Gumińska dodał recenzję:
Jak miło znów wrócić do Marii i Gieni, które pomimo swojego wieku tryskają energią znacznie większą niż nie jedna młodsza od nich o połowę osoba! Starsze panie jak zwykle wprawiły mnie w świetny nastrój. "No, Asiu!" to kolejna po "Och, Elvis!" powieść Mariki Krajniewskiej, przy której można się uśmiechnąć. Co prawda... W pierwszej połowie książki tego uśmiechu było nieco mniej, ale za to pod koniec? Nie schodził mi on z ust! Najbardziej rozbawił mnie fakt, że punkt kulminacyjny wywołującego dreszczyk emocji wątku powieści miał miejsce w okolicy mojego liceum! Jak pomyślę, że przez trzy lata codziennie je mijałam, uciakając od niego wzrokiem... Hahah! Jejku, nie wpadłabym na taką historię! Marika Krajniewska bardzo mnie zaskoczyła - ale tak pozytywnie. Ten fakt, że potrafię zlokalizować to miejsce i... Nieźle się przy tym uśmiałam. A wydarzenia, w jakich znalazły się nasze starsze bohaterki nie były do śmiechu! Chociaż może? Od bohaterek tryskało optymizmem! A co poza tym? W końcu tytuł powieści, "No, Asiu!" sugeruje, że książka powinna właśnie Asi dotyczyć. I reczywiście tak było, chociaż mnie całkowicie kupiły starsze panie. Ich energia, optymizm, podejście do życia, lekkie szaleństwo... No ale do rzeczy, miałam napisać coś o pozostałych bohaterach, więc do dzieła. Paweł wrócił do Polski. Asia, choć bardzo zadowolona z tego faktu wydaje się jednak unikać mężczyzny. Paweł również do najodważniejszych nie należy. Chodzą dookoła siebie na palcach, co wywołuje chichoty najmłodszych bohaterek - Anastazji i Ulki - oraz niedowierzanie starszego pokolenia. Przecież ci dwoje są dla siebie stworzeni! Czy uda im się odnaleźć wspólny język? Zdobyć na odwagę i pozwolić uczuciu sobą pokierować? "No, Asiu!" to wesoła, pełna humoru powieść. Lekka i przyjemna. Bawi, intryguje, zaskakuje pomysłem. Świetna rozrywka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-04-2019 o godz 20:58 Heather dodał recenzję:
Przyszedł czas na zmiany. Poważne zmiany. Tylko czy można o nich myśleć, gdy wciąż dookoła dzieją się zaskakujące rzeczy? Jak poradzić sobie z natłokiem spraw? Oto powrót Joanny, bohaterki pełnej pomysłów na siebie i swoje życie. Która... czasami ma pod górkę. Ale nigdy się nie poddaje! Nigdy, prawda? Zatem oficjalnie potwierdzam, że Marika Krajniewska powraca z kontynuacją swojej komediowej serii pełnej pomyłek, w której króluje pomysły, humor i dobra zabawa. Jak potoczą się dalsze losy głównej bohaterki? Tego nie wie nikt. Ale jedno jest pewne: w jej towarzystwie na pewno nikt nie będzie się nudził. Joanna już niedługo spotka na swojej drodze kogoś, kto przypomni jej o przeszłości. W końcu do Polski wraca Paweł. A wraz z nim odrodzą się dawno zapomniane uczucia. Tylko czy jest jeszcze szansa to, by udowodnić dziewczynie ile dla niego znaczy? Czy tak małą odległość jeszcze cokolwiek teraz zmieni? Wszystko jest możliwe, ponieważ spędza dużo czasu w domu spokojnej starości, w którym pracuje Joanna. Stara się nie wchodzić jej w drogę, jedynie zajmując czas podopiecznym. I tak pojawia się pomysł stworzenia linii ubrań, by stworzyć prawdziwy pokaz! Tak, w tej książce wszystko jest możliwe. To oraz wiele, wiele więcej. Połączcie sobie akcję z dwiema staruszkami, które w pierwszej części mocno dały Joannie popalić. Pamiętacie Marię i Gienię? One doskonale nas pamiętają i powracają na pierwszy plan ze zdwojoną siłą! W takim towarzystwie po prostu nie sposób się nudzić. Chociaż staruszki bywają nieznośne, są przy tym urocze i przesympatyczne. A całe towarzystwo? Nie tylko świetnie i pomysłowo wykreowane, ale i przezabawne, dzięki czemu uśmiech nie schodzi z twarzy przez cały czas podążania losem głównych bohaterów! Kłopoty wiszą w powietrzu, gdy staruszki wkraczają do akcji. Nie da się ich uniknąć, szczególnie że ktoś pozwala, by pogłoska o gubiącej ubrania zjawie obiegła cały dom. Jak nie bawić się przy tak dobrze skonstruowanej fabule? Zabawa jest wyborna, gdy autorka z lekkością i swobodą prowadzi nas od jednego motywu do drugiego, kluczy między wątkami, czasami stworzy nutę tajemnicy, którą od razu mamy ochotę rozwiązać. Kiedy indziej zapewnia, że dość już wygłupów... i zaskakuje ponownie! Śmiech, masa pozytywnych emocji i różne komiczne sytuacje w połączeniu ze smacznym wątkiem romantycznym sprawiają, że trudno oderwać się od tej historii i nie trzymać kciuków za bohaterów. Zwłaszcza za dwie starsze, trudne do opanowania panie. To wspaniała lektura dla każdego, kto potrzebuje wytchnienia od codzienności. Sympatyczna dokładnie tak jak Maria i Gienia, życiowa i przezabawna. "No, Asiu!" podnosi na duchu, pozwala na moment zapomnieć o ciężkim dniu i doskonale sprawdza się w duecie z kubkiem gorącej herbaty. Marika Krajniewska rozwiewa nasze smutki powieścią pełną radosnego uroku, lekką jak liść na wietrze i kolorową tak bardzo, jak to tylko możliwe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-03-2019 o godz 01:08 Anonim dodał recenzję:
Przyznam, że były to pierwsze książki autorki, które przeczytałam. Muszę już na wstępie napisać, że się nie zawiodłam. Treść książek sprawiła, że często śmiałam się do łez. Dlaczego? Dowiecie się poniżej. Oczywiście bywały także momenty, które wymagały skupienia i powagi. Bardzo podobało mi się to, że nie było aż tak dużo bohaterów. Dzięki temu można z łatwością odnaleźć się w powieści. Miałam duży ubaw, ponieważ zaczęłam nie od tej części co trzeba, ale o tym już wspominałam. Książki potwierdziły tylko to, że osoba starsza wcale nie musi przestać korzystać z życia. Na początku myślałam, że Joanna i Paweł będą głównymi bohaterami, ale okazało się, że zostały nimi Maryśka, Genowefa i Alicja. Trzy kobiety, które łączy wspólna przeszłość i prawdziwa przyjaźń. Zapomniałam wspomnieć, że są to kobiety po siedemdziesiątce. Muszę przyznać, że nie raz zaskoczyły mnie swoimi tekstami i pomysłami. Wstęp: Akcja książki zazwyczaj toczy się na terenie domu spokojnej starości „Patrycja”. Zdarza się, że przenosi się w inne miejsca, ale ten dom jest tak jakby głównym tematem. W książkach przedstawiane są wydarzenia teraźniejsze, a także te, które wydarzyły się podczas młodości Maryśki, Genowefy i Alicji. Dyrektorką domu „Patrycja” jest Joanna, na którą wszyscy mówią Mała Mi. Jest to kobieta bardzo poważna i myślę, że przez swoją matkę przestała w siebie wierzyć. Zwłaszcza w kwestii uczuciowej. Pomimo ciężkiego charakteru swojej matki nadal z nią mieszka. Mała Mi boi się wyprowadzić, ponieważ to tak, jakby ją zostawiła, a przecież nie może tego zrobić. Nie ona. „Och, Elvis!” Alicja ciągle ucieka z domu spokojnej starości, aby spotykać się ze swoimi przyjaciółkami. Jednym z ich ulubionych miejsc jest plac zabaw. Wyobraźcie sobie ponad 70-letnie kobiety, które zjeżdżają po zjeżdżalni dla dzieci. Brzmi komicznie. Prawda? I tak to zapewne wyglądało. Pewnego dnia Alicja wyznaje swoim przyjaciółkom, że przed śmiercią chciałaby odwiedzić grób Elvisa. Na drugi dzień niestety umiera, a przyjaciółki postanawiają, że za wszelką cenę spełnią jej marzenie. Od tej pory akcja nabiera tempa. Ciało Alicji zostaje skremowane. Do domu spokojnej starości przybywa Paweł, aby zająć się pogrzebem swojej babci. Można by rzecz, że od pierwszego momentu wraz z Joanną poczuli do siebie niechęć. Podczas rozmowy okazało się, że urna z prochami została skradziona. Joanna od tej pory stara się jak może, aby odzyskać urnę, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że może mieć poważne kłopoty. Urnę oczywiście ukradły Maryśka i Gienia, aby spełnić marzenie przyjaciółki. Napotykają po drodze masę problemów, ale jak na swój wiek dobrze sobie radzą. No i Joanna z Pawłem ciągle depczą im po piętach. Joanna nie może sobie darować, że zawsze jest o krok dalej, aż nagle wpada na świetny pomysł. Udaje się do osoby, która mogłaby coś wiedzieć. Czy Joannie uda się odzyskać urnę? Jak myślicie czy Maryśka i Gienia dobrze zrozumiały Alicję? Czy przyjaciółki dopną swego? Jak rozwinie się relacja pomiędzy Joanną, a Pawłem? Myślicie, że wspólna sprawa ich połączy? „No, Asiu!” Niestety muszę Was zawieść, ponieważ nie znajdziecie tutaj odpowiedzi na żadne z powyższych pytań. W tej części dowiadujemy się więcej szczegółów z młodzieńczych lat trzech kobiet. Muszę przyznać, że byłam nieco zaskoczona. Paweł wraz ze swoją córką mieszka na strychu domu „Patrycja”. Mężczyźni, którzy mieszkają w domu opieki są o niego zazdrośni, a zwłaszcza Muzyk i Historyk. Maryśka otwiera się na nową miłość. Gienia postanowiła pomóc Bogusiowi, który wpadł w nieciekawe towarzystwo. Maryśka początkowo jest temu przeciwna, ale później przypomina sobie fakt, że kiedyś Gienia jej także pomogła. Wpadają w kolejne tarapaty. Tym razem wydaje się, że to coś poważniejszego. Można byłoby rzec, że Maryśkę dopadła przeszłość. Najśmieszniejsze jest to, że to Gienia na tym ucierpiała. Paweł i Joanna ciągle się mijają. Nie potrafią się odnaleźć. Coś ich łączy, aby za chwilę poróżnić. Joanna i Paweł wraz z innymi mieszkańcami domu „Patrycja” ruszają na pomoc Maryśce i Gieni. Czy kolejna wspólna sprawa połączy Joanne i Pawła? Co tym razem zmalowały dwie staruszki? Czy relacja Joanny z matką ulegnie poprawie? Co się wydarzyło, że Maryśka, Gienia i Alicja zostały przyjaciółkami? Reasumując Obie książki zdecydowanie Wam polecam. Bardzo lekko się je czyta. Na pewno pewne wydarzenia i kwestie poprawią Wam humor. Książka nakłania także do refleksji, ponieważ autorka świetnie ukazała to, że starsze osoby także mają prawo do życia. Mają prawo do tego, aby żyć na własnych zasadach. Bardzo podoba mi się wątek przyjaźni, ponieważ w dzisiejszych czasach trudno znaleźć prawdziwego przyjaciela.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-02-2019 o godz 21:22 OlaK dodał recenzję:
„No, Asiu !” 💚 Przyznam szczerze, że nie mogłam doczekać się chwili, gdy będę miała okazję przeczytać książkę @marikakrajniewska . Śledziłam postępy w jej pisaniu, oczekując niecierpliwie premiery 🤓 Aż 13 lutego nastąpił TEN dzień. Czy warto było czekać ? Książka Mariki (pozwolę sobie na taką bezpośredniość, bo znamy się osobiście 😉) jest wyjątkowa - i nie chodzi mi o samą treść. Dla mnie to połączenie stylu znanej mi ze szkoły literatury rosyjskiej (Dostojewskiego, Bułhakowa) z przepiękną poezją (Marika - czy pisałaś kiedyś wiersze ?)... No przeczytajcie sami: „Myśli jak stado ptaków, nieznośne w swej potędze i prostocie zarazem. Ogrom chmury z pazurami i dziobami, która mogła równie dobrze opatulić miękkością upierzenia, ale i zadziobać do krwawych ran”. Zachwyciły mnie te opisy myśli i emocji - czysta poezja, delicje dla oczu i uszu czytelnika😍 Jeśli chodzi o samą treść, to urzekł mnie wątek dwóch szalonych staruszek (od razu skojarzyło mi się z ukochaną serią kryminałów Joanny Chmielewskiej i jej szalonych ciotek). Mnóstwo tu wytrawnego humoru, ale i trudnych, przykrych wspomnień. Nie czytałam co prawda poprzedniego tomu „Ach, Elvis !” ale nie przeszkadzało mi to zbytnio. 🌿
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Krajniewska Marika

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Umorzenie Mróz Remigiusz
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wada Małecki Robert
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kasacja Mróz Remigiusz
10,43 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hashtag Mróz Remigiusz
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Skaza Małecki Robert
29,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szmery Bojarski Piotr
29,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Pięć Krajniewska Marika
26,99 zł
30,00 zł
strona produktu - rekomendacje Okno Krajniewska Marika
22,49 zł
25,00 zł
strona produktu - rekomendacje Kuszenie losu Green Jane
16,99 zł
35,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dar morza Chamberlain Diane
33,49 zł
36,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.