Nigdy nie zapomnę (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Czy pozwolisz miłości odejść?

Los wywrócił życie Aimee do góry nogami. W dniu, w którym miała stanąć na wymarzonym ślubnym kobiercu, pochowała miłość swojego życia – Jamesa. Po pogrzebie podeszła do niej tajemnicza kobieta, twierdząc, że ukochany nie umarł. I choć cały świat przekonuje Ajmee, że życie musi toczyć się dalej, w jej sercu cały czas tli się nadzieja i niepokój. Nie zdoła zapomnieć o przeszłości, dopóki nie dowie się, czy James żyje.

Bestsellerowy debiut, który zawojował serca czytelniczek w USA i został okrzyknięty najlepszą lekturą na lato 2016. Świetnie napisana, zapierająca dech w piersiach opowieść o miłości, nadziei i wyboistej drodze do szczęścia.

"Żeby przeczytać tę książkę, będziesz potrzebować paczki chusteczek, tyle w niej emocji. Opowieść Kerry Lonsdale o losie, który w sekundę potrafi odmienić życie, chwyta za serce".
"Sunset Magazine"

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Nigdy nie zapomnę
Autor: Lonsdale Kerry
Tłumaczenie: Kamińska Aleksandra
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-08-17
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 193 x 206 x 32
Indeks: 22343185
 
średnia 4,1
5
15
4
9
3
7
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
20 recenzji
5/5
30-07-2017 o godz 17:44 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Smutek. Właśnie to uczucie towarzyszyło mi przez początek książki. Czytałam i myślałam nad tym, jak bardzo kruche jest ludzkie życie i jak łatwo można nagle stracić wszystko. Na przykład najdroższą osobę na świecie, w której byliśmy zakochani przez lata. Wyobraźcie sobie, że kochacie kogoś tak długo, że ledwo pamiętacie, jak to się zaczęło... Miłość rozkwitała w Was już od wczesnej młodości, aż doszła do pięknego etapu planowania ślubu. Niestety. Dzień ślubu okazał się dniem pogrzebu mężczyzny, który miał spędzić z Wami resztę życia. Właśnie w takiej sytuacji jest Aimee. Wszystko wali jej się na głowę, a przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Co zrobić, żeby żyć dalej, bez drugiej połówki? Dlaczego jakaś szalona kobieta wmawia dziewczynie, że to jedna wielka pomyłka i jej ukochany żyje? Tego już Wam nie zdradzę, ale mogę obiecać, że nie będziecie mogli oderwać się od tej historii. Nigdy nie zapomnę jest debiutem literackim i w przypadku debiutu nie może być przecież idealne... Czasem zachowania bohaterów są zbyt oczywiste, mężczyźni otaczający Aimee wyidealizowani, a niektóre fragmenty trochę pozbawione dynamizmu. Autorka ma przed sobą pracę nad kreacją postaci... Poza tym sama główna bohaterka irytowała mnie czasem swoją bezradnością Są to jednak szczegóły, które tylko potwierdzają, że nikt nie jest idealny. Końcówka za to wbije Was w fotel! Przesyłając mi tę książkę wydawca ostrzegał: Uważaj, trudno się od niej oderwać. Nie do końca wierzyłam, bo cóż innego może powiedzieć wydawca? Okazało się jednak, że książka faktycznie wciąga i czyta się błyskawicznie. Z każdą stroną mnożą się bowiem zagadki, które intrygują i aż się proszą o rozwiązanie. Język powieści jest przy tym lekki jak piórko i refleksyjny - jednym słowem, wspaniały! Podczas lektury towarzyszy nam mnóstwo emocji, a sama końcówka bardzo daje do myślenia. Nadal nie wiem, jak ja bym się zachowała na miejscu tej dziewczyny... Ciągle mi się wydaje, że zupełnie inaczej! Cieszę się, że na końcu książki umieszczono pytania do dyskusji, bo tematy poruszone przez Karry Lonsdale aż się proszą o wspólne przegadanie. Nigdy nie zapomnę jest pełne bólu, tęsknoty, ale również przyjaźni i miłości. Jeszcze długo będę ją nosić w sercu i mam nadzieję, że wkrótce poznam kolejne książki autorki. Właśnie takich emocji było mi trzeba i niezmiernie cieszę się, że mam szansę podzielić się tą historią z moimi przyjaciółkami.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
21-08-2017 o godz 12:32 Caroline Livre dodał recenzję:
CZY WOLNO ZAPOMNIEĆ? W wyniku nie do końca wyjaśnionego wypadku ginie narzeczony Aimee. Dziewczyna próbuje pogodzić się ze stratą, jednak uniemożliwia jej to tajemnicza nieznajoma, która uparcie twierdzi, że James nadal żyje. Aimee postanawia za wszelką cenę odkryć prawdę, co wcale nie będzie łatwe. Pomimo wielu pozytywnych opinii innych czytelniczek, nie oczekiwałam od tej książki cudów. Co ciekawe, muszę jednak po raz pierwszy zgodzić się z tym, że napis na okładce nie kłamie – „Nigdy nie zapomnę” to naprawdę porywająca opowieść, którą bez wahania polecę najlepszej przyjaciółce. I nie tylko jej. Powieść wciągnęła mnie już od pierwszych stron i nie pozwoliła oderwać się ani na chwilę. Pochłonęłam ją niemal jednym tchem w kilka godzin głównie ze względu na lekkie pióro Kerry Lonsdale, które znacząco umila lekturę. Postaci, które opisała pisarka, zostały również świetnie odwzorowane – ich uczucia i emocje, ich wahania i problemy, z którymi muszą się zmierzyć. „Razem dorośliśmy i obiecaliśmy sobie, że wspólnie się zestarzejemy. Nie potrafiłam sobie wyobrazić, że mogłabym chcieć cokolwiek prócz życia, które planowaliśmy.” Co najbardziej uwiodło mnie w tej powieści, to jej niesztampowość, nieschematyczność i nieprzewidywalność. Nigdy nie spotkałam się z podobnym pomysłem na fabułę, który tak bardzo by mnie zaintrygował. Dawno nie przeczytałabym również książki, która równie mocno by mnie poruszyła. I nie, nie płakałam, nie przydała się przygotowana wcześniej paczka chusteczek, ale przeżywałam wszystkie wydarzenia razem z Aimee i wiele rozmyślałam na jej temat. Jedyne, czego mi zabrakło w tej książce, to odrobiny więcej napięcia, bardziej rozbudowanego wątku dotyczącego tajemnic i sekretów, na których okrycie czekałam tak długo. „Nigdy nie zapomnę” to emocjonująca opowieść o miłości od zawsze, z której stratą ciężko się pogodzić. Zaciekawia, intryguje i wciąga czytelnika zostawiając jednak przy okazji mały niedosyt, bo chciałoby się więcej… www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-08-2017 o godz 13:01 malwa123 dodał recenzję:
Świetny debiut literacki! Książkę wręcz pożarłam w jeden dzień, nie mogłam się oderwać ani na chwilę. Autorka w taki sposób buduje napięcie i splata ze sobą losy bohaterów, że z wypiekami na twarzy przewracałam kolejne strony ze zniecierpliwieniem czekając na to co będzie dalej. Jednak od początku. Aimee ma dwadzieścia sześć lat i jej świat się zawalił. Jej ukochany James, z którym miała wziąć ślub ginie w tajemniczych okolicznościach. Młoda kobieta znała go od dzieciństwa i nie wyobrażała sobie życia bez niego. Każdą chwilę chciała spędzać właśnie z nim. Co ma więc zrobić kiedy Jamesa nagle nie ma? Jak ma żyć dalej? Na pogrzebie zaczepia ją dziwna kobieta, która informuje ją, że James żyje i ma się całkiem nieźle. Aimee na początku jest zdruzgotana. Jakim prawem szarlatanka zapewnia ją o tym, że człowiek, którego pochowała żyje. Główna bohaterka nie chce więcej słyszeć takich bzdur, aż do momentu gdy dostaje co raz więcej informacji na temat tego, że jej narzeczony może faktycznie gdzieś tam jest. Książka łączy w sobie dwa gatunki. Typową obyczajówkę dla kobiet z kryminałem i dreszczykiem emocji. Sylwetki bohaterów są przemyślane, z ciekawością śledziłam losy ich wszystkich, nie tylko głównych bohaterów. W życiu Aimee pojawią się drugi mężczyzna, co w takiej sytuacji ma zrobić młoda kobieta? Obserwujemy losy bohaterów w różnych odstępach czasu. Początek książki jest smutny i przygnębiający, ale od pierwszej linki wiedziałam, że książka mi się spodoba. Jest napisana niebywale lekkim językiem. Rozwiązanie całej zagadki było ekscytujące, mogłam razem z bohaterką domyślać się szczegółów zbrodni i moją wersję skonfrontować z tą prawdziwą. Najbardziej jednak zaskoczyło mnie zakończenie. Pozostawia pewien niedosyt, dlatego też bardzo chciałabym aby powstała kolejna część losów Aimee. Chętnie wróciłabym do Kalifornii ponownie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
08-08-2017 o godz 22:10 monja dodał recenzję:
Piękna historia miłości, wzruszająca, ale też napisana tak, że nie sposób się oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
17-09-2017 o godz 14:04 Attra dodał recenzję:
„Nigdy nie zapomnę” to opowieść o Aimee, która w dniu swojego ślubu pochowała narzeczonego. Zamiast tańczyć swój pierwszy taniec jako mężatka, patrzyła na trumnę składaną do ziemi. Rodzina, przyjaciela, bliscy – wszyscy próbują pomóc kobiecie wrócić do życia, zacząć od nowa. Ale Aimee nie potrafi, a to za sprawą tajemniczej kobiety, która twierdzi, że jej narzeczony wcale nie zginął. Zasiana w duszy Aimee niepewność i tęsknota sprawią, że postanowi w końcu dowiedzieć się, czy James naprawdę żyje. Gdy przypadkowo trafiłam na tą książkę podczas zakupów, byłam przekonana, że to typowo kobieca literatura, gdzie romans i jego meandry grają główną rolę, a w tle mamy tragedię związaną ze śmiercią narzeczonego Aimee. Gdy zaczęłam czytać powieść, początkowo tylko utwierdzałam się w mym przekonaniu. Aż do czasu, gdy autorka wprowadziła do fabuły rodzinne tajemnice Jamesa, wątpliwości co do tego, czy mężczyzna faktycznie zginął oraz tajemnicza kobietę, twierdzącą, że to co wie Aimee, nie jest tym, co wydarzyło się naprawdę. Autorka sprawnie połączyła wątki obyczajowe z thrillerem i romansem. Czym bardziej rozwijała się fabuła, tym więcej rys pojawiało się na zdawałoby się idealnym życiu Aimee i Jamesa. Dzieje się tak za sprawą retrospekcji, które autorka wplata w opowiadaną prze siebie historię. Dzięki nim lepiej poznajemy skomplikowane relacje rodzinne Jamesa i początki jego przyjaźni a następnie związku z Aimee. Co do zagadki tajemniczego zaginięcia i śmierci Jamesa – nie trudno było się domyśleć jej rozwiązania. Natomiast cały łańcuch przyczynowo – skutkowy, okazał się całkiem inny niż wszystkie moje wyobrażenia. Muszę za to pochwalić autorkę, uważam że to ogromny plus powieści. „Nigdy nie zapomnę” to debiut autorki i to da się wyczuć. Fabuła jest dość przewidywalna i łatwo przewidzieć kolejne wydarzenia. Czasem jeden czy dwa dni żcyia Aimee trwają w książce długo, a kilka miesięcy jest streszczane dwoma zdaniami. Może nie są to ogromne wady, ale powodują, że akcja traci dynamikę. Bohaterowie są ciekawi i całkiem dobrze wykreowania, choć czasami zachowywali się przewidywalnie. Mimo wszystko nie sposób było och nie polubić, to ciekawe charaktery i osobowiści. Autorka ma bardzo lekki styl i powieść faktycznie zgodnie z zapewnieniem wydawcy, czyta się szybko i z przyjemnością. Co prawda książka nie wywołała we mnie lawiny łez i szaleństwa emocji, ale dałam się wciągnąć w opowiadaną historię i byłam niezmiernie ciekawa jak autorka rozwiąże tajemnicę śmierci Jamesa. Przyznam, że nie takiego rozwiązania się spodziewałam, a już epilog powieści zaskoczył mnie ogromnie, aż pomyślałam „O kurcze! Ale jak to tak?!”. Prócz wątku tajemnicy śmierci Jamesa, Kerry Lonsdale w swojej powieści porusza kilka innych ważnych i trudnych tematów. Po pierwsze prób poradzenia sobie ze śmiercią kochanej osoby. Nie ma recepty na zaakceptowanie nieodwracalnego, na wytłumaczenie sobie, że czasem tak się dzieje. Mimo, że temat jest bardzo trudny, autorka podeszła do niego w sposób dość lekki, ale nie pozbawiony emocji. Pokazała, że pomimo zewnętrznego radzenia sobie z tragedią, wewnątrz Aimee wciąż walczyła z bólem, tęsknotą i rozpaczą. Obrazowo pokazała próby stworzenia sobie życia od nowa, bez wsparci i obecności ukochanego. Drugim ważnym wątkiem w powieści były tajemnice i nie mam tu na myśli śmierci Jamesa. Wraz z próbami dowiedzenia się prawdy, Aimee odkrywa jak wiele rzeczy ukrywał przed nią narzeczony. O ilu ważnych dla niego wydarzeniach nie miała pojęcia, ile rodzinnych tajemnic skrzętnie przed nią zataił. W duszy Aimee zakiełkowała wątpliwość, czy związek może być prawdziwie szczęśliwy, gdy jedna z osób skrywa przed drugą tyle tajemnic. Zakończenie powieści i epilog są bardzo zaskakujące i skłaniające do refleksji. Zastanawiałam się, jak ja bym się zachowała w sytuacji Aimee, jakie decyzje bym podjęła. I sama nie wiem. Nie wyobrażam sobie konieczności podjęcia decyzji, którą musiała podjąć kobieta i zmierzenia się z tym, z czym przyszło zmierzyć się jej. Zakończenie powieści jest jej najmocniejszym elementem i widać, że autorka miała je bardzo dobrze zaplanowane. Reasumując: Powieść jest naprawdę godna polecenia. Pomimo lekkości porusza wiele trudnych tematów i dobrze sobie z nimi radzi. Akcja zazwyczaj jest bardzo dynamiczna i zdecydowanie wciągająca. Autorka mimo przewidywalności fabuły potrafiła mnie zaskoczyć. W powieści sporo jest emocji, ale to nie łzawe romansidło, tylko dobrze skonstruowana powieść obyczajowa połączona z thrillerem. Czyta się ją szybko i dobrze, a to za sprawą lekkiego pióra i dobrego stylu autorki. Faktycznie „Nigdy nie zapomnę” mogę polecić nie tylko najlepszej przyjaciółce, ale każdej kobiecie, która lubi dobrą i ciekawą lekturę, mieszankę romansu, thrillera i powieści obyczajowej. Chętnie też sięgnę po kolejne powieści autorki, bo patrząc na to, że ta jest jej debiutem, to następne mogą okazać się jeszcze lepsze. Moje Czytanie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
15-08-2017 o godz 15:08 Paulina Lipka-Bartosik dodał recenzję:
Jedna z blogerek, które czytam regularnie, jakiś czas temu stwierdziła, że nie sięga po literaturę obyczajową, bo nie lubi czytać o zwykłym/normalnym życiu. I chociaż ja sama dosyć często czytuję obyczajówki, to raczej podzielam zdanie wspomnianej koleżanki. Dlatego też z premedytacją omijam książkowe zwyklaki, a autorów, po których powieści sięgam, wybieram z dużą dozą staranności. Picoult, McPartlin, Moriarty, Chamberlain, Koomson i Giffin udowodniły mi, że literatura obyczajowa nie musi być nudna i sprawiły, że stałam się nieco, hm, wybredna, jeśli chodzi o nowych twórców. Niedawno jednak Gail Honeyman oczarowała mnie swoją debiutancką powieścią, wskutek czego podjęłam iście przełomową decyzję. W końcu czas najwyższy wyjść nieco poza ten hermetyczny krąg uwielbienia i dać szansę innym, prawda? Tak więc zrobiłam. Znalazłam Kerry Lonsdale i jej "Nigdy nie zapomnę". Przeczytałam. I wiecie co? Czym prędzej wracam do swojego kręgu. Aimee w zasadzie nigdy nie była sama. Poznała Jamesa jeszcze jako mała dziewczynka i niemal natychmiast została jego najlepszą przyjaciółką, później dziewczyną i w końcu narzeczoną. Miała również zostać jego żoną, ale... Właśnie. James umarł i Aimee została sama. Zamiast białej sukni i ślubnego kobierca czekała na nią żałobna czerń i pogrzeb, i życie z piętnem utraconej miłości. Ale czy aby na pewno utraconej...? Gdy tajemnicza kobieta z uporem godnym maniaka powtarza Aimee, że James wcale nie zginął, ta - mimo początkowych oporów - zaczyna w to wierzyć. I choć każdy próbuje przekonać ją, że najwyższy czas zostawić za sobą przeszłość, Aimee rozpoczyna osobistą krucjatę. Krucjatę, której celem będzie poznanie prawdy. Nie oczekiwałam wybitnej lektury. Spodziewałam się czegoś lekkiego, niezbyt wymagającego i po prostu przyjemnego. Tym bardziej, że "Żeby przeczytać tę książkę, będziesz potrzebować paczki chusteczek, tyle w niej emocji", zapewniał Sunset Magazine. Że to "debiut, który zawojował serca czytelniczek w USA", przy okazji okrzyknięty najlepszą lekturą na lato. Miałam przez niego zarwać noc, miałam się wzruszyć, miałam żyć historią Aimee i Jamesa. I wiecie co? GUZIK prawda. Wcale tak nie było. Męczyłam tę książkę prawie tydzień, a w chwili, w której ją skończyłam, miałam ochotę przybić sobie samej piątkę za wytrwałość. To już nawet nie chodzi o samą fabułę, która nie jest zbyt oryginalna (bo "on umiera, ona tęskni, ale ojej! on chyba jednak żyje" co jakiś czas pojawia się czy to w filmach, czy to książkach), ale o jakikolwiek brak logiki, o irytującą Aimee, o ślamazarną niczym oblepiony smołą ślimak akcję. O dialogi, tak nudne i bez najmniejszego nawet polotu, że aż wołały o pomstę do nieba. Ja rozumiem, że to pierwsza powieść Lonsdale, że musi jeszcze doszlifować swój warsztat i że pewnie z czasem dowie się, jak i czym przyciągać czytelników, ale muszę, MUSZĘ, być szczera - zarówno względem Was, jak siebie samej. "Nigdy nie zapomnę" to słaba powieść, która absolutnie niczym się nie wyróżnia. Jej bohaterowie drugoplanowi są nijacy, a Aimee, wokół której skupia się cała historia, pieruńsko denerwuje. Miota się między sama nie wie czym, zachowuje niczym pięcioletnia dziewczynka, a poziom jej rozmów z przyjaciółkami jest rodem wyjęty z piaskownicy. Tajemnicza z założenia Lacy (kobieta, która rozpoczyna poszukiwania prowadzone przez Aimee) jest w mojej ocenie bardzo źle stworzoną postacią i nie mogę pozbyć się wrażenia, że Lonsdale nie miała na nią dobrego (czy też w sumie żadnego) konceptu. W efekcie Lacy pojawia się wtedy, gdy autorce kończą się pomysły, wprowadza chwilowe zamieszanie, a później nagle znika, po to tylko, by za kilkadziesiąt stron pojawić się znowu. Jaki w tym sens? Cóż, moim zdaniem żaden... Nie widziałabym też żadnego sensu w całej tej historii, gdyby nie epilog. Bo ten - o dziwo! - naprawdę jest dobry. Te cztery, końcowe, strony (tak, policzyłam :D ) wzbudziły we mnie więcej emocji niż wszystkie wcześniejsze 422 razem wzięte. Gdyby tylko Lonsdale w podobnym tonie utrzymała całą książkę, byłabym zadowolona. Może rzeczywiście prędko bym o niej zapomniała, może i do niej nie wróciła, ale przynajmniej z czystym sercem mogłabym powiedzieć, że to niezła powieść, z którą przyjemnie spędzicie czas. W tym momencie jednak tego nie zrobię. Nie potrafię. Bo, jeśli mam być szczera, czytanie "Nigdy nie zapomnę" było równie fascynujące, co oglądanie schnącej na ścianie farby. Literatura obyczajowa nie jest nudna, pod warunkiem oczywiście, że sięgacie po odpowiednich autorów. Nęcona przez liczne (a właściwie same!) pozytywne opinie na "Lubimy czytać", miałam nadzieję, że Kerry Lonsdale będzie jednym z takich twórców. Że będę mogła Wam ją polecić i że później z niecierpliwością wspólnie czekać będziemy na jej kolejną książkę. Czy zatem polecam? HA. Konkluzję wyciągnijcie sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-08-2017 o godz 06:37 Joanna Hilińska dodał recenzję:
Kochać do grobowej deski. Tak się zwykło mawiać. Ale czy można kochać i dalej? Czy nawet jeśli wszystko wskazuje na to, że już nigdy nie zobaczysz bliskiej Tobie osoby, może zdarzyć się inaczej? Zapraszam razem z Wydawnictwem ZNAK na wielkie emocje, nadzieję przeplataną obłędem i wielką miłością. Dziś premiera książki Kerry Londsale "Nigdy nie zapomnę". W dniu naszego ślubu James, mój narzeczony, dotarł do kościoła w trumnie. Tyle lat wyobrażałam sobie, jak będzie czekał na mnie przed ołtarzem, z uśmiechem przeznaczonym tylko dla mnie. Na tę myśl zawsze czułam przyspieszone bicie serca. A teraz zamiast iść główną nawą w stronę mojego najlepszego przyjaciela, mojej pierwszej i jedynej miłości, znalazłam się na jego pogrzebie.(...) Po policzku spłynęła mi łza. s. 9 Tymi słowami zaczyna się książka, w której emocji nie brakuje do ostatnich stron. Aimee miała założyć białą suknię, miała przeżyć najpiękniejszy dzień swojego życia, ale los okazał się mieć dla niej inne plany. Zamiast ślubu odbył się pogrzeb niedoszłego pana młodego. Ale to dopiero początek emocji. Zaraz po uroczystości do zrozpaczonej i pogrążonej w żałobie po utracie ukochanego dziewczyn podchodzi tajemnicza starsza kobieta i mówi, że James wcale nie umarł, że żyje. Dziewczyna najpierw nie dopuszcza do siebie takiej możliwości, lecz gdy bieg wydarzeń wskazuje na pewne nieścisłości, okazuje się, że kobieta może mówić prawdę. Aimee postanawia sprawdzić trop prowadzący z Kalifornii, gdzie mieszka, do Meksyku. Tam dziewczyna uciekając od rozpaczy postanawia otworzyć kawiarnię. Poznaje też tajemniczego Carlosa, a we wszystkim pomaga jej brat narzeczonego Thomas. Kim okaże się tajemnicza Lacy? Kim jest Carlos? Co wspólnego z tym wszystkim ma Thomas? Wreszcie jaką tajemnicę miał przed Aimee James? Zagadek do rozwiązania nie brakuje, a finał jest zaskakująco nieprzewidywalny. Już dawno nie czytałam tak emocjonującej książki. Główna bohaterka, którą szargają przeróżne uczucia wydaje się być bliską osobą, przez co cała historia nabiera emocjonalnego zaangażowania czytelnika. Tutaj nic nie jest pewne i oczywiste, napięcie i akcja jest tutaj na poziomie porządnego kryminału, a jednak jest to literatura obyczajowa. Po raz kolejny przekonałam się, że za pozornym szufladkowaniem gatunkowym i zwyczajnym tytułem może kryć się wciągająca lektura. Odłożył platynową obrączkę z powrotem do pudełka i nagle jego wzrok padł na leżącą pod spodem kopertę. Była zaadresowana do niego. o Jamesa. Rozerwał papier i wyjął list ze środka. Piszę te słowa świadom, że mogę nie mieć wiele czasu. Lękam się, że nadciąga dzień, w którym przypomnę sobie, kim byłem, a zapomnę kim jestem. (...) Jeśli czytam ten list i nie pamiętam, że go napisałem, wiedz jedno: JESTEM TOBĄ. s. 418 "Nigdy nie zapomnę" jest debiutancką powieścią Kerry Londsale, nic dziwnego, że w samej Ameryce sprzedała się w milionach egzemplarzy, bo to naprawdę wciągająca lektura. Od pierwszych słów do końca emocje są na poziomie "high". Jest to świetna rozrywkowa książka, od której nie sposób się oderwać. Przez tę opowieść się płynie, a sama historia jest idealnym scenariuszem na film fabularny. ------------------------------- Książkę polecam szczególnie: - wszystkim kobietom, ponieważ jest pisana z punktu widzenia kobiety i tym samym ładunek emocjonalny jaki wypływa z historii łatwiej jest przyswajany przez płeć żeńską, - wszystkim, którzy w literaturze szukają rozrywki, ale także wielkich emocji trzymających do samego końca opowieści, tutaj obok codziennego życia wydarza się tragedia, z którą nie jedna z nas w podobnej sytuacji nie dałaby sobie rady, nie mówiąc już o sprzecznych informacjach jakie docierają do Aimee z różnych stron, jednak hart ducha i ogromna miłość dziewczyny zwyciężają, - wszystkim, bez podziału na wiek, a szczególnie męskiej publiczności, aby łatwiej im było zrozumieć złożoność naszych stanów emocjonalnych (dziewczyny wiecie o czym mówię/piszę :-) )
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-08-2017 o godz 12:30 Natalia Zdziebłowska dodał recenzję:
"Wpatrywał się we mnie z niedowierzaniem, a moje serce pękło w tym momencie na dwoje. Jedna część należała do Jamesa. Drugą zostawiłam z Ianem." Miałam tylko kilka razy przyjemność przeczytać książkę, która od deski do deski mnie ujęła swoją fabułą oraz opanowała mój umysł na długo po jej zakończeniu. Nigdy nie zapomnę, dostosowuje się do tego rytmu. Jest to powieść szczera, rzeczywista jak i bardzo pochłaniająca. Nie spodziewałam się po niej aż takiego rozwinięcia. Książka ma w sobie wszystko co najlepsze. Autorka umiejętnie plącze akcją tak, że ta ani chwilę nie zwalnia. To jak zawile ulokowała swoich bohaterów w wir negatywnych wydarzeń, jest dla czytelnika mocnym wstrząsem. Całkowicie pochłonęła mnie historia znajdująca się pod tą okładką. Zacznę od bohaterów. Główną postacią jest Aimee, która traci swego przyjaciela i zarazem miłość życia. Okazuje się, że kobieta, która miała zaplanowaną przyszłość u boku Jamesa, musi poradzić sobie bez niego. Na jego pogrzebie zaskakuje ją jednak pewna kobieta, która podaje wątpliwości fakt, czy aby na pewno jej narzeczony nie żyje. Aimee jest bardzo pozytywną bohaterką. Jest bardzo naturalna oraz otwarta. To jej oczami poznajemy wszystko, co dzieje się w lekturze. Nie w sposób jest jej nie lubić, oraz się z nią nie utożsamić. Jest to jedna z tych postaci, z którą czuje się wielką więź Kolejnym bohaterem jest James. Chłopaka poznajemy głównie ze wspomnień Aimee. Jest urokliwą osobą, którą szczerze lubimy. To, jaki los zgotowało dla niego życie, jest niewyobrażalną tragedią... W powieści poznajemy również Iana - fotografa - który szczerze zaczyna interesować się Aimee. Jednak dziewczyna nie do końca oddaje mu swoje serce. Ian szczerze zaskarbił sobie moją przychylność. Jest bardzo szczery, a to lubię. "Był twardy tam, gdzie ja byłam miękka i silny tam, gdzie ja byłam słaba. Był moim przyjacielem i pragnęłam go kochać." Autorka ma bardzo dobry warsztat pisarski. Jej powieść napisana jest dobrym stylem oraz językiem. Z całej powieści czuć szczerość i realność sytuacji. Lektura jest lekką obyczajówką, ale ma w sobie zalążek delikatnego kryminału. Świetne połączenie. Z niecierpliwością czekam na kontynuację. Zakończenie, kompletnie mnie rozbroiło... Autorka zbudowała wspaniałe napięcie, które mam nadzieję, że utrzyma w dalszych częściach. Książkę polecam serdecznie wszystkim lubiącym się w takich historiach. Lektura porwie was od początku do samego końca. Jest to mój drugi ulubiony debiut, który został napisany przez utalentowaną autorkę. Serdecznie go polecam, ponieważ ja się na niej nie zawiodłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-09-2017 o godz 14:26 Erato Czyta dodał recenzję:
Patrząc na tytuł oraz okładkę tej książki nie spodziewałam się po niej zbyt wiele, lecz słowa wydawnictwa, które zapewniały, że zarwę noc przy tej pozycji sprawiły, że chciałam przekonać się na własnej skórze, czy rzeczywiście tak będzie. Co prawda nocki nie zarwałam, ale zapewniam Was, że tylko i wyłącznie przez inne względy, przy innych okolicznościach słowa wydawnictwa byłyby prorocze i poszłabym spać dopiero nad ranem. Poznajemy 26-letnią Aimee w tragicznym momencie jej życia – w dzień, w którym powinna stać w białej sukni przed ołtarzem, ona stoi ubrana na czarno nad trumną swojego narzeczonego – Jamesa. Dodatkowo w trakcie uroczystości pogrzebowej do dziewczyny podchodzi tajemnicza kobieta i twierdzi, że jej narzeczony tak naprawdę żyje. Aimee co prawda jest zbulwersowana tym zachowaniem i słowami, jednak wystarczy to, by zasiać w niej ziarno niepewności. Gdy życie toczy się dalej, dziewczyna stara się, tak jak wszyscy jej doradzają, żyć dalej i poukładać sobie jakoś przyszłość. Czy Aimee odkryje kim jest tajemnicza kobieta z cmentarza i czy mówiła prawdę w sprawie jej narzeczonego? Czy dziewczyna będzie potrafiła żyć dalej w niepewności i ułoży sobie przyszłość? Powiem szczerze, że nie spodziewałam się, iż książka ta jest mieszanką kobiecej obyczajówki z lekkim kryminałem i thrillerem jednocześnie, lecz dzięki temu lektura była dla mnie miłym zaskoczeniem. Z jednej strony otrzymujemy smutną i wzruszającą historię oraz wątek miłosny, z drugiej tajemnicę i zagadkę do rozwiązania. Zdecydowanie ta pozycja wzrusza (chociaż nie uroniłam podczas jej czytana łez), ale też trzyma w napięciu. Patrząc na tę historię po ochłonięciu i z dystansem można stwierdzić, że pomysł na fabułę nie był bardzo oryginalny, lecz nie zmienia to faktu, że książka rzeczywiście wciąga i nie sposób się przy niej nudzić, ciężko też odłożyć ją na bok w trakcie czytania, gdy tajemnica i dalsze losy głównej bohaterki wciąż zostają nieodkryte. W dodatku dzięki przyjemnemu i lekkiemu stylowi autorki książkę czyta się ekspresowo. Przy tej pozycji nie sposób również przystanąć na chwilę i nie postawić się w sytuacji Aimee. Myślę, że każda dziewczyna i kobieta, która sięgnie po tę lekturę będzie rozmyślać i analizować jak ona zachowałaby się, jak postąpiła i co czuła. Znów to napiszę (w tym roku to już któryś raz z kolei), ale to świetny debiut, który bardzo polecam płci pięknej. Trzymam również kciuki za kontynuację tej historii, zwłaszcza, że autorka zakończyła tę książkę w taki, a nie inny sposób, że chce się od razu poznać dalsze losy bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2017 o godz 20:39 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzję:
Nadszedł dzień wymarzonego ślubu Aimee. Jednak zamiast białej sukni, młoda kobieta przywdziewa czerń i idzie na pogrzeb swojego ukochanego, Jamesa. Po pogrzebie podchodzi do niej nieznajoma kobieta, twierdząca że mężczyzna nie zginął. Aimee ucieka od niej, jednak ziarno wątpliwości zostało w niej zasiane. Pomimo starań całej rodziny i bliskich, nie może pogodzić się ze śmiercią Jamesa, dopóki nie dowie się, co się z nim naprawdę stało. Czy James żyje? A może to tylko złudna nadzieja zakochanej kobiety? Kerry Lonsdale stworzyła historię, której nie życzę nikomu. Pochować ukochanego mężczyznę, w dniu, w którym miało się zostać jego żoną, musi być niewyobrażalnie trudne. Zamiast ronić łzy radości, opłakujemy śmierć bliskiej osoby, z którą chcieliśmy spędzić resztę życia. Nie dziwię się, że biedna Aimee nie mogła pogodzić się ze stratą, zwłaszcza tak nagłą, niespodziewaną i tajemniczą. Prawda daje spokój, wtedy można zakończyć sprawę i żyć dalej. Na to przynajmniej liczyła bohaterka. Od pierwszej do ostatniej strony byłam zainteresowana tą historią, ani na moment nie tracąc zapału do lektury. Obojętne czy właśnie przeważał wątek obyczajowy, uczuciowy, czy też sensacyjnego poszukiwania prawdy. Wszystko było ciekawe, dobrze napisane i skonstruowane. Jak dla mnie, to nie było słabszego momentu, przy którym bym się nudziła. Lonsdale udało się zagrać na moich emocjach, zapewniając mi emocjonalny rollercoaster. Od smutku, poprzez nadzieję, szczęście, złość, niepewność, aż do... Nie będę spoilerować zakończenia, ale powiem Wam, że mam mieszane uczucia. Było dobre, zaskakujące, poruszyło moją wrażliwą stronę, ale czuję się rozdarta. Wydawać by się mogło, że "Nigdy nie zapomnę" to kolejna "babska" powieść, oklepana, schematyczna i do szybkiego zapomnienia. I tu wszyscy się mylą. Owszem, jest to powieść z literatury kobiecej, "babska" w dobrym tego słowa znaczeniu, ale łączy w sobie szczyptę dramatu i thrillera, gra na emocjach i trzyma w napięciu, a zakończenie... Same się przekonajcie. Do polecenia koleżance na chłodny jesienny wieczór lub po ciężkiej pracy, wciągająca, i - pomimo smutnego wątku - odprężająca. Najpierw przeczytała ją moja współlokatorka, później ja dałam się wciągnąć historii. Jedna z przyjemniejszych i intrygujących powieści z gatunku, które miałam ostatnio okazję czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-09-2017 o godz 20:28 Inula87 dodał recenzję:
"Nigdy nie zapomnę" to debiut literacki autorki. Główną bohaterką jest Aimee. Aimee miała stać się szczęśliwą żoną, lecz przed nią zamiast ślubnego kobierca, stoi trumna jej narzeczonego. Jakby tego było mało, po uroczystości dziewczynę nachodzi kobieta sugerująca, że Jason żyje. Jedno niby nic nie znaczące spotkanie, a ziarno niepewności zostaje w Aimee zasiane. I choć stara się ona ułożyć swoje życie na nowo to wciąż potyka się o szczegóły, które tą niepewność podsycają. Nie da się przecież w pełni zacząć na nowo, jeśli nie zamknie się poprzedniego rozdziału. Jak z kolei to zrobić jeśli istnieje najmniejsza szansa na to, że jej ukochany Jason jednak żyje? Aimee wie, że nie zazna spokoju dopóki ostatecznie tego nie wyjaśni. Głównym wątkiem książki jest oczywiście wątek miłosny. W życiu Aimee tęsknota za narzeczonym przeplata się z zauroczeniem w pewnym przystojnym fotografie. Oprócz tego autorka zabiera nas również w podróż pełną kolorów i zapachów, zwłaszcza tych związanych z rytuałem parzenia kawy. Tej książki nie da się czytać bez filiżanki gorącej kawy w zasięgu dłoni ! Razem z główną boahterką zawędrujemy także do Meksyku. To właśnie tam Aimee będzie szukać Jasona. Pytanie tylko czy odnajdzie rzeczywiście swojego narzeczonego ? Jakie tajemnice rodzinne wyjdą po drodze na jaw? Książka Kerry Lonsdale wciąga bez reszty. Każdy kolejny rozdział sprawia, że stawiamy sobie następne pytania. Pytania, na które odpowiedź chciałoby się poznać już, teraz, zaraz. A więc czytamy dalej :) "Nigdy nie zapomnę" to książka o wielkiej, bezgranicznej miłości po sam grób. Mieszają się w niej elementy powieści obyczajowej z lekko sensacyjną zagadką śmierci Jasona. Trzeba przyznać, że połączenie to wyszło autorce rewelacyjnie. Dawno nie czytałam książki, która by wzruszała i trzymała w napięciu jednocześnie. Aż żałuję, że to debiut. Najchętniej od razu sięgnęłabym po kolejną książkę autorki. Mocną stroną tej książki jest również zakończenie. Niby czegoś tam się domyślamy, wydaje nam się, że wiemy jak to się skończy, a tu jednak nie. Zakończenie nie jest tak oczywiste. Ogromnie żałuję, że "Nigdy nie zapomnę" to debiut. Chętnie sięgnęłabym od razu po kolejną książkę "Kerry Lonsdale". https://inulec-reads.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-10-2017 o godz 15:02 Monika Panfil dodał recenzję:
Historia nie do zapomnienia Nie jestem wielbicielką romansów, historii o miłości czy nieprzemijających namiętnościach. Lubię za to książki, które mają coś do przekazania. Takie, kryją w sobie np. tajemnicę. Uczucie – owszem – może być elementem składowym fabuły, ale nie powinno w niej dominować. Kiedy wzięłam w ręce książkę Kerry Lonsdale „Nigdy nie zapomnę”, byłam pełna obaw i wątpliwości. Według wydawnictwa jest to „porywająca powieść, którą polecisz najlepszej przyjaciółce”. Podobno idealna na lato (i nawet uznana za taką w USA w ubiegłym roku). Spodziewałam się więc lekkiej i przyjemnej lektury. I, muszę przyznać, nie rozczarowałam się. O czym jest ta książka? O dziewczynie, która tuż przed swoim ślubem dowiaduje się o śmierci (w nie do końca jasnych okolicznościach) swojego narzeczonego. Zamiast hucznego wesela, przeżywa smutny pogrzeb, zamiast świetlanej przyszłości – mierzy się z trudną i przytłaczającą codziennością. Do tego pojawia się ktoś, kto twierdzi, że jej narzeczony nie umarł i prowadzi spokojne życie całkiem niedaleko od niej. Aimee musi zadać sobie pytanie o priorytety, zastanowić się, jaką drogę wybrać i w co wierzyć. Dziewczyna, w cieniu przeszłości, postanawia zbudować swoje życie na nowo – realizując swoje odwieczne marzenia. Nie potrafi jednak zapomnieć o dawnej miłości i wciąż ma nadzieję, że jej narzeczony jej nie opuścił. Kiedy trafia na trop Jamesa, wszystko inne przestaje mieć znaczenie. Czy jednak na pewno? Co jest prawdą, a co ułudą i myśleniem życzeniowym? „Nigdy nie zapomnę” to książka, która ma w sobie pewien magnetyzm. Sprawnie napisana, z nieźle skonstruowanymi postaciami i wciągającą fabułą, może stanowić idealną lekturę nie tylko na letnie wieczory. Autorka zadbała o zainteresowanie czytelników, odpowiednio budując napięcie i konstruując zagadkę, której rozwiązanie zaskoczy chyba każdego. Jeśli szukacie relaksującej książki, sprawdzającej się w zestawie z kocem i herbatą, to „Nigdy nie zapomnę” może być właśnie dla was. Ale uważajcie! Ta książka może zupełnie niechcący wciągnąć was tak bardzo, że zarwiecie dla niej noc!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
18-08-2017 o godz 12:25 Anna Kaczmar dodał recenzję:
Powieść Nigdy nie zapomnę Kerry Lonsdale to interesujący debiut, który powinien przypaść do gustu czytelniczkom lubiącym opowieści o uczuciach. Autorka posiada dar interesującego i niezwykle lekkiego sposobu opowiadania historii życiowej głównej bohaterki. Zgrabnie łączy elementy powieści obyczajowej z wątkiem sensacyjnym i zagadką zaginięcia Jamesa. W opowieść o poszukiwaniach ukochanego wplata kalejdoskop skrajnych emocji, które targają również czytelnikiem. Początkowy smutek i wszechogarniająca tęsknota wynikające z tragedii jaka spotkała główną bohaterkę powoli przechodzą w niepewność i chęć rozprawienia się z przeszłością. Na oczach czytelnika Aimee przechodzi przemianę z ogarniętej żalem narzeczonej, która po stracie ukochanego nie widzi sensu życia, w kobietę pewną siebie, która dojrzewa do zmian. Bohaterka popełnia liczne błędy, zbyt mocno trzyma się nadziei na odzyskanie Jamesa, ale to właśnie te potyczki z losem, powodują, że jest postacią bardzo ludzką, pełną sprzeczności, która mimo swojego wieku nadal nie wie, co chce robić w życiu. Aimee to bohaterka, która łączy w sobie cechy wielu współczesnych młodych kobiet, które zastanawiają się, czy warto walczyć o marzenia. Sytuacja, w której się znalazła powoduje, że dziewczyna zaczyna zachowywać się bardzo specyficznie. Czasami jej decyzje są zupełnie nieprzemyślane i bardziej przypominają kaprysy kilkuletniego dziecka. Bardzo często działa pod wpływem impulsu, bez zastanowienia. Ale nietrudno się jej dziwić – straciła ukochanego, który był również jej wieloletnim przyjacielem, jej życie straciło sens. Aimee bardzo trudno pogodzić się z myślą o śmierci Jamesa i faktem, że wspólnie planowana przeszłość już nigdy się nie spełni. Dlatego, kiedy po wielu miesiącach żałoby, w jej życiu pojawia się czarujący fotograf, to dziewczyna nie patrzy na niego jak na nowego partnera, lecz widzi go jako przyjaciela i powiernika. Czy w porę uda się jej zauważyć, że on ją kocha? Czy Aimee okaże się gotowa na nowy związek i ostateczne pożegnanie z Jamesem?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-08-2017 o godz 14:25 Anna Wądołowska dodał recenzję:
To zdecydowanie jedna z tych powieści, które siedzą w głowie nawet po odłożeniu książki. Piękna. O miłości, stracie najbliższej osobie, zaczynaniu życia na nowo, ale też z odrobiną kryminału, zagadki, szczyptą psychologii. Z cudownie opisanymi widokami w tle. Jedna z lepszych książek, jakie czytałam w tym roku! Ja chcę jeszcze! 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
30-05-2018 o godz 00:02 magda181stg dodał recenzję:
Jestem w połowie książki i nie wiem czy chcę ją dokończyć.Wieje nudą.Strasznie dużo opisów,banalnych opisów...W ogóle nie czuje głównej bohaterki ale to może tylko moje odczucie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-08-2017 o godz 18:50 ewa1201 dodał recenzję:
"Nigdy nie zapomnę" to całkiem przyjemna książka na urlop. Raczej nie zostanie w pamięci na długo ale jako literatura czytana dla relaksu jest OK.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2017 o godz 11:35 Jutka dodał recenzję:
Świetna wciągająca od pierwszej strony. Pochłonełam w dwa dni na wakacjach skutecznie umiliła mi pobyt i rajski Meksyk :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-10-2017 o godz 16:05 Ilona Dymek dodał recenzję:
Trochę naciągana historia. ale książka ciekawa i trzymająca w napięciu. Przyjemna lektura
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-03-2018 o godz 12:15 Anonim dodał recenzję:
Mama była zadowolona z prezentu świątecznego. Książka podobno wzruszająca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2021 o godz 23:46 Frańczak Ewa dodał recenzję:
Naprawdę rewelacyjna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ty albo żadna Kordel Magdalena
4.6/5
26,50 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorzko, gorzko Bator Joanna
4.5/5
35,17 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zanim wyznasz mi miłość Kordel Magdalena
4.7/5
28,00 zł
39,99 zł
23,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sklepy cynamonowe Schulz Bruno
5/5
29,35 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczygieł Tartt Donna
4.6/5
38,74 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Grek Zorba Kazantzakis Nikos
5/5
27,49 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Krzycz! Teraz! Mentzel Zbigniew
5/5
29,39 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Komedie Shakespeare William
5/5
66,33 zł
89,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Anna Karenina Tołstoj Lew
4.4/5
26,07 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nagi sad Myśliwski Wiesław
5/5
30,79 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Młodzik Dostojewski Fiodor
5/5
55,07 zł
59,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.