Nie oddam szczęścia walkowerem (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 31,49 zł

Cena empik.com:
31,49 zł
Cena okładkowa:
34,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Jeż Agnieszka, Płatkowska Paulina Książki | okładka miękka
34,99 zł
asb nad tabami
Krawczyk Agnieszka, Mirek Krystyna... Książki | okładka miękka
27,93 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nigdy nie wiadomo, co los przygotował za życiowym zakrętem. Warto się jednak odważyć, by to sprawdzić – zwłaszcza, jeśli ma się wsparcie najlepszej przyjaciółki.

Zwariowana, słodko-gorzka opowieść o miłości, sile przyjaźni i poszukiwaniu szczęścia.

Bohaterki to trzydziestoparolatki, które po latach oddalenia przypadkowo wpadają na siebie w sklepie z odzieżą używaną.
Oto Magda, redaktorka w piśmie katolickim, której małżeństwo właśnie się z hukiem i wstydem rozpadło, poznaje Wiktora. Targana dylematami moralnymi, bezradnie się zakochuje i wdaje w romans, który jest rozbujaną huśtawką emocji. Wiktor długo nie potrafi się zdecydować, czy chce stworzyć z Magdą związek, czy wieść życie lekkoducha i bawidamka.
Oto Jagoda, która na łamach prasy kobiecej radzi czytelniczkom w sprawach sercowych. Modelowa matka i żona skrzętnie skrywa przed światem, a także samą sobą, że jej małżeństwo to farsa. Do czasu. Pewnego dnia niewinny czuły gest dawnego znajomego obudzi w niej pragnienia, o które się nawet nie podejrzewała. Wtedy mąż "postanawia poprawę" i proponuje jej wspólną terapię dla dobra ich związku i rodziny. Ale jak zapomnieć o Jerzym?

Rusza lawina zdarzeń. Przez niemal rok kobiety przeżywają swe miłości i rozterki, którymi dzielą się w mailowych relacjach.

"Świetna, nietypowa powieść, w której i łez, i uśmiechów jest pół na pół. Denerwuje tylko to, że nie można przestać czytać."
Maria Ulatowska

"Opowieść dla kobiet, ale i mężczyźni mogliby się z niej wiele nauczyć. Bo przecież wszyscy chcemy być szczęśliwi i staramy się tylko o te chwile szczęśliwości walczyć. Nie można wszak się poddawać i oddawać szczęścia walkowerem."
Agnieszka Lingas-Łoniewska

"Niesamowita opowieść o szukaniu, o radości odkrywania i smutku spełnionej baśni. O przyjaźni i miłości, którym niekiedy warto podarować drugie życie."
Magdalena Kordel

Tytuł: Nie oddam szczęścia walkowerem
Autor: Jeż Agnieszka, Płatkowska Paulina
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-04-13
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 35 x 204 x 134
Indeks: 19024820
Kup, zrecenzuj i wygraj
Brak
ocen
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
27-06-2016 o godz 16:47 Agata Kądziołka dodał recenzję:
Jak głosi stara ludowa mądrość – dorosłe życie wcale łatwe nie jest. W niczym nie przypomina komedii romantycznej, którą z zapartym tchem oglądamy w kinie, chłonąć każde słowo i każdy gest bohaterów.
Prawdziwe życie przypomina raczej dramat obyczajowy, w którym jest wprawdzie miejsce na zabawne i wzruszające momenty, jednakże należy liczyć się z tym, że nie wszystko będzie miało dobre zakończenie. Potwierdzeniem moich słów jest z pewnością książka Agnieszki Jeż i Pauliny Płatkowskiej, które napisały historię o niczym innym, jak o życiu.

Magda i Jagoda w czasach szkolnych były najlepszymi przyjaciółkami; dzieliły się ze sobą wszystkimi smutkami, radościami, razem przeżywały pierwsze miłości i leczyły swoje złamane serca. Później, jak to często bywa, każda poszła w swoją stronę, zakładając rodzinę, rodząc dzieci i podejmując nudną pracę, która nie przynosiła im nic poza zgryzotą i lichą pensją wypłacaną co trzydzieści dni. Z czasem ich stabilne i poukładane życie przestało się im podobać i o ile jedna z nich rozstała się ze swoim mężem kulturalnie przez obliczem sądu, o tyle druga tkwiła w nieszczęśliwym układzie, bojąc się podjąć jakąkolwiek decyzję dotyczącą ich przyszłości.

„Ludzka psychika ma to do siebie, że nawet najpodlejsza teraźniejszość wydaje się jej lepsza od nieznanej przyszłości.”

Pewnego dnia obie panie spotykają się przy przymierzalni jednego z wielu szmateksów. I ich przyjaźń odżywa na nowo, mimo że w dość nietypowej formie. Kobiety bowiem nie spotykają się na przysłowiowej kawie, aby wspomóc się radą, ale korespondują za pomocą e-maili.
Magda, rozwódka, poznała Wiktora, który był spełnieniem jej marzeń. Niestety, był też spełnieniem marzeń innej kobiety, która była jego żoną. Magdzie, która pracowała w katolickim piśmie i powinna być wzorową i prawą duszą, nie za bardzo to jednak przeszkadzało i zamiast odejść w swoją stronę i poszukać kogoś bez obrączki na palcu, jeszcze bardziej wchodziła w relację z czyimś mężem. Wmawiając sobie przy tym to, co wmawia sobie każda kobieta wiążąca się z żonatym mężczyzną – że nie jest on szczęśliwy w małżeństwie i dopiero związek z nią daje mu szczęście.

Jagoda, w przeciwieństwie do przyjaciółki nadal jest mężatką i godzi się nawet na propozycję męża i razem z nim wędruje na terapię, która ma uratować jej związek, ale w głębi duszy nadal myśli o Jerzym, który powoli, nienachalnie aczkolwiek nieprzerwanie, wkrada się do jej serca. Co zdecydowanie jest nie w porządku wobec jej męża, który stara się naprawić to, co między nimi zaczęło szwankować.

Obie kobiety znajdują się w trudnej sytuacji, bowiem żadna z nich nie może po prostu być z człowiekiem, z którym chce być. Jednak – jakby nie było – obie są w tych sytuacjach na swoje życzenie. Jagoda mogłaby się zdecydować na jednego mężczyznę zamiast wodzić dwóch za nos a Magda – cóż, w takiej sytuacji najlepszym wyjściem jest chyba usunąć się prawowitej żonie z drogi i zakończyć ten niezdrowy trójkąt.
Jakby jednak nie było, obie panie mają spore problemy i omawiają je przez internet, przez co cała struktura książki jest dość interesująca, bo czytelnik może poczuć się jak adresat maili, pisanych przez obie kobiety.

„Pozwól, że przedstawię ci stan liczebny kołder. Otóż są dwie. Bez problemu mieszczą się na naszym ogromnym małżeńskim łóżku, które zapewnia wygodę i intymność – każdemu z osobna; możemy się w nim nie spotykać i wysypiać. Nazwa „małżeńskie” przy meblu tych gabarytów jest absurdalna. Wspólnotowe powinny być tapczany, wersalki lub materace o nieprzekraczanej szerokości dziewięćdziesięciu centymetrów.”

Jednak czy prawdziwa przyjaźń może opierać się jedynie na łączu internetowym? Cóż, według wielu osób jak najbardziej, bo przecież w dzisiejszym świecie w taki sposób powstają nie tylko najsilniejsze przyjaźnie, ale i rozpoczynają się związki, które później trwają latami. Jednak ja jestem zdania, że niezwykle ważnym elementem jest „żywa” relacja z drugim człowiekiem. Niektórych min, uczuć, emocji nie da się przekazać słowami, chyba że ma się talent pisarski podobny do Jodi Picoult czy choćby Stephena Kinga i ta korespondencja internetowa faktycznie przewyższa relację interpersonalną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-06-2016 o godz 19:15 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Jak to jest z tym szczęściem? Trzeba go szukać, czy samo przyjdzie? Jedno wiadomo na pewno - nie można oddawać go bez walki! Do takich właśnie wniosków doszły autorki recenzowanej przeze mnie książki.

Jagoda i Malina - dwie nieszczęśliwe kobiety. Każda z nich ma już serce pełne blizn i przykrych doświadczeń. Jedna po rozwodzie, druga w nieszczęśliwym małżeństwie pozbawionym czułości. Kobiety łączy wspólna przeszłość i przyjaźń, wznowiona dzięki przypadkowemu spotkaniu w lumpeksie. Łączy je również macierzyństwo oraz nagłe motyle w brzuchu spowodowane przez nowego mężczyznę... Niestety, w ich przypadku związek z nowymi wybrankami serca jest jednak wątpliwy moralnie i oznacza tylko jedno - romans i spotkania w tajemnicy przed światem.

Książka ma ciekawą formę maili wymienianych między przyjaciółkami. Nie da się ukryć, że fabuła porusza i prowokuje do zastanowienia się nad tym co jest dobre, a co złe. Co bowiem ma zrobić człowiek, który jest skrajnie nieszczęśliwy we własnym małżeństwie, a na swojej drodze nagle spotyka niemalże spełnienie marzeń? Czy ma wtedy prawo do bycia szczęśliwym, ale z kimś innym? Zastanawia również trwałość tego nowego szczęścia i jego konsekwencje, których przecież nie da się uniknąć... A może to szczęście jest tylko działaniem hormonów, wyobraźni i kobiecych marzeń? Książka budzi skrajne emocje - z jednej strony życzymy dobrze naszym bohaterkom, ale z drugiej strony denerwujemy się ich zachowaniem i lekkomyślnością.

Nie oddam szczęścia walkowerem jest udanym debiutem dwóch redaktorek. Kobiety poruszają trudne tematy i trafiają do kobiecych serc. Jestem pewna, że ta lektura sprawi czytelniczkom wiele przyjemności ze względu na poruszane w niej tematy, rozterki, ogrom emocji, ale również poczucie humoru i piękny język. Bo czy można oddać własne szczęście i ze łzami w oczach poświęcać się dla innych? Chyba nie. Polecam tę książkę na wakacyjne lenistwo – odpoczniecie, a jednocześnie przeczytacie coś wartościowego!

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-05-2016 o godz 12:12 xnatii96x dodał recenzję:
Moim zdaniem książka, jest interesująca. Może nie jest jakaś wybitna, ale daje do myślenia i wraz z bohaterkami, próbowałam znaleźć odpowiedź na pewne pytania.

www.pokochajmy-czytac.blog.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-05-2016 o godz 10:01 barwinka dodał recenzję:
Czytając te książkę miałam wrażenie, jakbym przypadkowo zajrzała w historię mailingu dwóch przyjaciółek, które wspierają się w codziennych wyborach, radzą w trudnych sprawach i zwierzają z wielu trosk. Tak właśnie napisana jest ta książka, a że obie panie są w bardzo burzliwych chwilach swego życia, dzieje się dużo i różnie.

Magda jest rozwódką samotnie wychowującą kilkuletnią córkę, kiedy na jej drodze staje tajemniczy mężczyzna, wywołujący w sercu burzę uczuć. Kobieta staje przed trudnym wyborem, bo Witold jest żonaty, a Malina to osoba mocno związana z Kościołem i jego przykazaniami.
Jagoda z każdym kolejnym rokiem czuje, że jej związek z mężem jest rutyną, nie ma między nimi uczuć, nie ma chemii. Dopiero nietypowe spotkanie z Jerzym pokazuje, jak prawdziwe uczucia mogą powstać między mężczyzną a kobietą.

Jestem bardzo zadowolona, że sięgnęłam po ten tytuł, mam nadzieję, że panie podejmą dalszą współpracę i powstaną kolejne książki. Ten tytuł wyróżnia się bardzo pozytywnie na tle wspólnie napisanych tytułów, które miałam okazję czytać. Historia jest wciągająca, a jednocześnie prawdziwa. Z pewnością będę obserwować dalsze poczynania pisarek, a Was zachęcam do sięgnięcia po "Nie oddam szczęścia walkowerem", myślę, że warto poznać tę historię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-05-2016 o godz 01:19 Ania mama Alicji dodał recenzję:
Podoba mi się pomysł z wymianą mejli. Kobiety opisują na bieżąco to co robią, myślą, radzą się siebie nawzajem, opisują też swoją przeszłość. Pomysł bardzo fajny choć przyznam, że chyba przez brak dialogów trochę mi się ta książka dłużyła. Napisana jest w taki specyficzny sposób, nie potrafię tego wytłumaczyć więc tutaj będziecie musieli sami po nią chwycić, aby się przekonać... Ja na zakończenie powiem Wam tylko, że to taka słodko-gorzka, bardzo życiowa, bardzo prawdziwa historia. Dwie dojrzałe kobiety, nieszczęśliwe, potrzebujące czułości, zrozumienia, odnajdujące swoje szczęście u boku innych mężczyzn, lecz to wcale nie jest takie łatwe jak mogłoby się wydawać... W końcu nikt nie powiedział, że przeżycie życia będzie łatwe......
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
01-05-2016 o godz 21:51 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Pewna blogerka zachęciła mnie swoją recenzją do sięgnięcia po książkę ,,Nie oddam szczęście walkowerem". Dlatego, gdy tylko nadarzyła się okazja przeczytania powieści, nie wahałam się ani przez chwilę. Byłam święcie przekonana, że opowieść spełni moje czytelnicze wymagania, wciągnie w opowiadaną historię. A jak było?

Los często sobie z nas kpi. Rzuca pod nogi wiele kłód uniemożliwiając drogę ku szczęściu. W swoim rękawie skrywa wiele asów tak, by na dobre uprzykrzyć nam życie. Trzeba się natrudzić, wylać morze łez, nie raz potknąć się, by później móc stanąć z szerokim uśmiechem na twarzy. Nie można się poddać, oddać losowi szczęścia bez walki. Czasem może warto się natrudzić i przyjąć to, co chce nam zgotować życie?

Historia opowiada o dwóch przyjaciółkach, które po latach na nowo odnawiają swoją przyjaźń. Obie po trzydziestce i każda z nich na swój sposób zmaga się z trudem życia.

Jagoda jest mężatką i szczęśliwą matką dwójki dzieci. Pracuje w kobiecym czasopiśmie, udzielając porad zagubionym kobietom. Prowadzi ustabilizowane życie, bez zgrzytów i nieporozumień. W jej domu brakuje jednak namiętności, szaleństwa, a pożycie małżeńskie dawno legło w gruzach. Zarówno ona jak i jej mąż stoją po dwóch stronach barykady. To wszystko sprawia, że oboje się od siebie oddalają, a z czasem w ich życie wkrada się rutyna, irytacja, a także obojętność.

Magda zaś jest rozwódką. Sama wychowuje kilkuletnią córeczkę, z dala od byłego męża. Nie może liczyć na wsparcie bliskich, jest zdana tylko na siebie.

Dawno temu Jagoda i Magda były przyjaciółkami ze szkolnej ławy. Z biegiem lat ich drogi się rozeszły. Każda z nich zaczęła układać swoje życie zawodowe jak i prywatne, gubiąc wspólny kontakt. Pewnego dnia los kolejny raz ingeruje w świat tych dwóch bohaterek i na nowo krzyżuje ich drogi. Odświeżają to co utraciły, wymieniają się mailami, by mieć ze sobą stały kontakt. Od tego momentu zaczyna się istna lawina zwierzeń. Zaczynają na przemian opowiadać o swoim życiu, które nie jest tym, czego oczekiwały na początku swojej drogi.

Stają się dla siebie wsparciem, jedna drugiej nie potępia, mogą na sobie polegać. Obie znajdują się w tym samym punkcie u progu czegoś nowego, zakazanego. W ich życie wkracza coś, co na nowo roznieca żar w ich sercach. Czy Jagoda i Magda będą w końcu szczęśliwe? O tym musicie przekonać się sami.

Powieść wydawała mi się istnym strzałem w dziesiątkę. Opowieść napisana przez dwie autorki, inna forma przekazu treści z jaką dotąd nie miałam styczności. Na początku książka wydawała mi się nader ciekawa, interesująca. Wciągnęła mnie w swoją historię. Bohaterki poprzez korespondencję odkrywały przede mną swoje żale, emocje, przeżycia, troski, szczęście, a także namiętności. Jednak zagłębiając się coraz bardziej w ich wspólne maile zaczęły mi one ciążyć, nudzić, często prowadzić nawet do irytacji. Wszystko kręciło się wokół ich wiadomości, wsparcia, emocji i nic poza tym. Zabrakło mi w powieści wspólnych spotkań, atrakcji, czegoś innego, co nie jest związane ze światem wirtualnym. Czułam się jakbym czytała korespondencję dwóch przyjaciółek z facebooka, najpierw ciekawie spoglądałam na wspólną wymianą zdań, jednak z czasem mnie to wszystko znudziło i zaczęłam kierować wzrok na coś innego. Takie właśnie odczucia targały mną, im bardziej zagłębiałam się w lekturę. Dlatego w połowie skapitulowałam i odłożyłam ją na półkę.

Nie przeczę, autorki miały ciekawy pomysł na powieść. Stworzyły zupełnie coś nowego, niepowtarzalnego. Od książki bije wiele emocji, historii, które nauczają, skłaniają do refleksji, dają do myślenia. Dzięki mailom mogłam poznać życie obu bohaterek, ich lęki, obawy, nowe doświadczenia w życiu. Zagłębić się w ich wspólną relację, zakosztować ich wspólnych opowieści, poczuć bijące od nich emocje. Jednak z czasem to wszystko zaczęło mi ciążyć, nużyć, doprowadzało do złości i irytacji. Zabrakło mi mocy, energii, który sprawiłby, że nie odłożę książki, aż do zakończenia lektury. Niestety tu czegoś takiego nie było. Oceniam książkę na mocne trzy z plusem. Nie przekonała mnie do siebie jak tego oczekiwałam, ale mam nadzieję, że znajdzie swoich miłośników.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
25-04-2016 o godz 22:17 Ania mama Alicji dodał recenzję:
Powiem Wam, że czytałam tę książkę z zainteresowaniem. Byłam ciekawa tego co wydarzy się dalej, tego co jeszcze spotka główne bohaterki, tego co się rozwinie z ich nietypowych romansów. Podoba mi się pomysł z wymianą mejli. Kobiety opisują na bieżąco to co robią, myślą, radzą się siebie nawzajem, opisują też swoją przeszłość. Pomysł bardzo fajny choć przyznam, że chyba przez brak dialogów trochę mi się ta książka dłużyła. Napisana jest w taki specyficzny sposób, nie potrafię tego wytłumaczyć więc tutaj będziecie musieli sami po nią chwycić, aby się przekonać... Ja na zakończenie powiem Wam tylko, że to taka słodko-gorzka, bardzo życiowa, bardzo prawdziwa historia. Dwie dojrzałe kobiety, nieszczęśliwe, potrzebujące czułości, zrozumienia, odnajdujące swoje szczęście u boku innych mężczyzn, lecz to wcale nie jest takie łatwe jak mogłoby się wydawać... W końcu nikt nie powiedział, że przeżycie życie będzie łatwe......
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2016 o godz 20:52 Magnolia044 dodał recenzję:
„A Ty? Co Ci serce podpowiada, ciało sugeruje i rozum każe? Którego posłuchasz?”. Str. 27

Czasami zmuszeni jesteśmy, aby dokonywać trudnych wyborów, przez co krzywdzimy innych, chociaż nie mamy takich zamiarów. Każda istota ludzka pragnie być szczęśliwa, aczkolwiek łatwo jest pomylić szczęście z wygodą, wskutek czego ponosimy konsekwencje naszych wcześniej podjętych decyzji. Z drugiej strony, każdy zasługuje na bycie w pełni szczęśliwym, czy w takiej sytuacji można być egoistą?

„Gdy pokochasz tak mocno jak ja, tak tkliwie, żarliwie, tak wiesz – do ostatka, do szału, do dna, to zdradzaj mnie wtedy i grzesz”. Str. 401

W książce poznajemy losy dwóch kobiet. Jagoda i Magda to najlepsze przyjaciółki ze szkolnej ławki, po ukończeniu szkoły ich drogi się rozeszły i kontakt się urwał. Po 4 latach spotykają się przypadkiem na zakupach. Od tej pory zaczynają się wymieniać e-mailami, w których zwierzają się sobie nawzajem, opisują wydarzenia sprzed dnia kiedy się ponownie spotkały oraz te, które toczą się obecnie, wymieniają spostrzeżenia, wrażenia i pikantne szczegóły ich życia. Obie stoją u progu czegoś nowego, fascynującego i nieznanego. Jak potoczą się dalsze losy obu bohaterek?

Magda myślała, że posiada szczęśliwą rodzinę do czasu, kiedy dowiedziawszy się o zdradzie męża postanawia się rozwieźć. Jako trzydziestoletnia rozwodów z małą córeczką u boku poznaje Wiktora, z którym nawiązuje romans, ale jest jeden problem, Wiktor ma żonę. Czy Magda będzie umiała żyć ze świadomością, że robi żonie Wiktora dokładnie to samo, przez co ona cierpiała?

Jagoda, dla pobocznego obserwatora prowadzi ustabilizowane życie, jednak przy bliższym poznaniu wychodzi na jaw, że tkwi w małżeństwie z Piotrem, którego nie interesują potrzeby żony. Jest nieczuły, nie okazuje jej miłości, nie przytula, jakby tego było mało sprawy łóżkowe również go nie interesują. Brak intymności, namiętności i zaangażowania ze strony Piotra, kieruje Jagodę wprost w ramiona Jerzego, który wcześniej był jej szefem.

Powieść epistolarna opowiedziana jest w formie wiadomości wymienianych między głównymi bohaterami. Przyznam, że czytałam książki w których, to bohaterowie wymieniają się spostrzeżeniami w listach, ale były one raczej wplatane w fabułę, tutaj całą książkę tworzą e-maile głównych bohaterek. Ciekawe doświadczenie.

Autorki na przykładzie wykreowanych postaci udowodniły do czego może prowadzić podejmowanie zbyt pochopnych decyzji. Pokazują, że obecność przyjaciół w życiu drugiego człowieka jest bardzo istotną sprawą, bo to właśnie przyjacielowi można powierzyć swoje troski, obdarzyć go zaufaniem i polegać na nim. Tłumaczą czym jest prawdziwa przyjaźń oraz jak duże znaczenie ma możliwość zwierzenia się, ale również wysłuchania tego, co ma do powiedzenia druga strona. Mówią by nie mylić poczucia stabilizacji, wsparcia i troskliwości z miłością, co za tym idzie również szczęściem.

„Przecież seks to tylko pochodna, chodzi o bliskość, namiętność, dotyk – to podstawowe, ograniczone pragnienia!”. Str. 46

Nie oddam szczęścia walkowerem poprzez charakter epistolarny jest specyficzna i mogę rzec, że wyjątkowa, dlatego, że tłem fabularnym jest wymiana e-maili między głównymi bohaterkami. Przyznam, że początkowo ciężko było mi się wdrożyć w opisaną historię, i o ile początek był średni to z każdą kolejną stroną z trudem mogłam się oderwać od lektury. Język jest barwny i adekwatny do opisanej problematyki, przy czym nie sprawia większej trudności w odbiorze. Całość czyta się dobrze (w moim przypadku pomijając początek) i nawet szybko. Narracja jest pierwszoosobowa. Bohaterki mimo, że są postaciami fikcyjnymi sprawiają wrażenie jakby żyły gdzieś wśród nas. Powieść wyzwoliła całą paletę różnorodnych emocji od współczucia przez irytacje, dobry humor aż po złość. Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że każdy ma prawo do szczęścia, ale czy jest w porządku dążyć do niego za wszelką cenę łamiąc przy tym własne zasady oraz raniąc innych?

Reasumując. Początkowo sądziłam, że Nie oddam szczęścia walkowerem będzie kolejną lekką i przyjemna powieścią kierowana do wszystkich kobiet. Myliłam się, ponieważ mimo tego, że książka posiada wszystkie cechy dobrej literatury kobiecej, to jest ona niebanalna i bardzo oryginalna. Przemyślana pod każdym względem, mądra, logiczna, dająca do myślenia, można z niej wyciągnąć wnioski. Wypełniona ludzkimi emocjami. Obok, której nikt nie powinien przejść obojętnie, a w szczególności kobiety. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
11-04-2016 o godz 20:50 Ksiazkomania dodał recenzję:
Każdy z nas pragnie szczęścia. Dla bliskich, dla dzieci, dla przyjaciół, ale przede wszystkim dla siebie. Szczęście to pojęcie o bardzo wielkim zasięgu – dla każdego znaczy coś innego. Jednak w bardzo wielu przypadkach sprowadza się ono do jednego mianownika. Miłość. Agnieszka Jeż-Kaflik i Paulina Płatkowska pokazują, jak ważne jest szczęście w miłości, miłość szczęśliwa. „Nie oddam szczęścia walkowerem” to fascynująca współczesna opowieść o odnajdywaniu szczęścia, poznawaniu siebie, sile przyjaźni i podejmowaniu często bardzo trudnych decyzji.

„Przyjaźń to relacja najwyższej próby. Nie łączy Cię z drugą osobą kod genetyczny, wspólny kredyt, powołane na świat potomstwo, poczucie obowiązku lub winy. To uczucie i cnoty z nim związane w najczystszej postaci.”

Magda i Jagoda to przyjaciółki ze szkolnej ławy. Po latach dość okrojonego kontaktu znowu się spotykają i nawiązują ponowną relację. Teraz już jako trzydziestoparolatki muszą zmagać się ze swoimi problemami, ale na szczęścia mają siebie. Magda – po rozwodzie, z małym dzieckiem szuka swojego szczęścia. Jagoda – w związku małżeńskim, z dwójką dzieci, nie czuje się szczęśliwa, spełniona. I tak oto poznajemy dwie historie dwóch przyjaciółek, które próbują odnaleźć szczęście, podejmują kontrowersyjne i trudne decyzje. Poznajemy ich wzloty i upadki, a to wszystko poprzez korespondencję mailową jaką prowadzą.

„Ludzka psychika ma to do siebie, że nawet najpodlejsza teraźniejszość wydaje się jej lepsza od nieznanej przyszłości.”

„Nie oddam szczęścia walkowerem” to nietuzinkowa powieść o trudzie miłości, o odnajdywaniu szczęścia, o poznawaniu siebie, o sile przyjaźni. Nie mamy do czynienia z klasycznym schematem powieści – tutaj autorki wprowadziły coś innego, dzięki czemu czytanie staje się jeszcze bardziej ciekawsze. „Agnieszka Jeż-Kalfik i Paulina Płatkowska zdecydowały się na korespondencję elektroniczną, czyli potocznie e-maile. I tak też jest napisana powieść – to rozmowa mailowa z dwiema przyjaciółkami. To naprawdę miła odmiana od popularnego schematu powieści.

Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Magda i Jagoda odzwierciedlają dość powszechne ostatnio losy kobiet, w których życie wkrada się rutyna, powszechność i przywiązanie. Brak natomiast jest prawdziwej miłości, porywu i namiętności. Autorki idealnie ukazały portrety psychologiczne głównych bohaterek. Magda to osoba zdradzana przez byłego męża, inaczej mówiąc dziewczyna po przejściach. Jest osobą bardzo religijną, jednak wplątuje się w romans z żonatym mężczyzną. Bardzo powszechna wizja wielu dzisiejszych małżeństw – zdradzają, są zdradzani i nic ich nie powstrzymuje przed zdradzeniem. Jagoda również zdradza męża, szukając swojego szczęścia, swojego sacrum. W małżeństwo często wkrada się przeklęte przyzwyczajenie, miłość się ulatnia i pozostaje tylko szacunek, choć do końca nawet i on wyparowuje. No ale niestety – tak było, jest i będzie. A z każdym pokoleniem pojęcie małżeństwa i wierności jest coraz bardziej przyjmowane na luzie.

„Trzeba się starać. Zarówno wtedy, kiedy dostajemy coś bez wysiłku, jak i wtedy, gdy spełnia się nasze największe marzenie.”

Mały minusik dla języka powieści. Zdarzały się trudniejsze słowa, co dziwnie wyglądało, bo to w końcu korespondencja mailowa. Nie każdy przeciętny człowiek ma tak rozbudowane słownictwo, a już tym bardziej w mailach, w których występuje raczej język bardziej potoczny niż naukowy. Niemniej jednak książkę czyta się miło, przyjemnie i szybko.

Często w powieściach współczesnych występuje pewna schematyczność. Autorzy poruszają ważne tematy, lecz powieści w niczym się nie odróżniają od innych tego gatunku. „Nie oddam szczęścia walkowerem” odbiega od nudnego, prostego schematu powieści współczesnych. Już samą formą się wyróżnia i zaskakuje. Czytając książkę czuć miłość i pasję autorek, ale przede wszystkim radość pisania. Niewątpliwie obie panie miały niezwykle dobrą zabawę pisząc, kreując i wymyślając nowe akcje. Rozglądając się dokoła możemy dostrzec podobne problemy, które zostały poruszone w książce. Jestem pewna, że autorki również inspirowało otoczenia, bo książka jest wręcz przesiąknięta realizmem.

„Życie cię okłada pięściami, ty się bronisz, padasz na deski, a potem odzyskujesz przytomność i mozolnie wracasz do stanu używalności. Niczego się nie da odwrócić ani przyspieszyć.”

Szczerze polecam książkę wszystkim czytelnikom. Idealna dla czytelników, którzy zgubili po zawiłej ścieżce życia swoje szczęście. To powieść, która zaskakuje i wywołuje pozytywne emocje. Czytając korespondencję mailową mamy wrażenie, że kogoś podglądamy, okradamy z jego prywatności. Czy zatem jesteście odważni na taki grzeszek?
http://ksiazkomania-recenzje.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-04-2016 o godz 19:39 Gaba dodał recenzję:
„Nie oddam szczęścia walkowerem” to powieść bardzo kobieca – ukazuje smutki, radości i pragnienia każdej przedstawicielki płci damskiej. Jagoda i Magda są bohaterkami, które od razu stały się nam bliskie. Dawno nie czytałyśmy książki tak życiowej, dotyczącej prawdziwych problemów i rozterek znanych każdej z nas. Miłość, przyjaźń, związek, macierzyństwo, zdrada – autorki poruszają wiele istotnych tematów, co ważne, nie robią tego infantylnie, wszystko jest przemyślane i autentyczne. Cieszy równocześnie fakt, że pisarkom udało się uniknąć moralizatorstwa, nie ma tutaj postaci, która byłaby wzorem – wyidealizowana i irytująca doskonałością. Wszyscy są po prostu ludzcy w najszerszym rozumieniu tego słowa.

Chociaż musimy przyznać, że nie od razu byłyśmy przekonane do konceptu. Najpierw pomyślałyśmy, że to kolejna głupiutka książka o singielkach, jedna z wielu na rynku wydawniczym, bardziej przypominająca serial niż życie. Po kilku stronach na szczęście okazało się, że zupełnie nie miałyśmy racji. To mądra historia dwóch kobiet doświadczonych przez los, poszukujących miłości i szczęścia.

Czytając, ma się wrażenie, że autorkom nieco trudno się rozkręcić na samym początku, jak i przyśpieszyć na końcu. Sam środek powieści jest najlepszy, niczym wnętrze dobrego tortu, który ukradkiem się wyjada. Przyznajemy, że pod koniec byłyśmy nieco znużone akcją – czekałyśmy, aż pisarki przejdą do meritum. Jednak i tak książka bardzo nas wciągnęła. Bohaterki wywołują emocje – są przede wszystkim oryginalne wśród znanych nam postaci kobiecych w polskiej literaturze. To indywidualistki, wyraźnie zarysowane, mające swoje poglądy i wyznające określone wartości. Wyróżniają się, ale zarazem są podobne do każdej z nas – tak, że możemy się z nimi identyfikować. Jest w nich pewne ciepło, które w jakiś sposób sprawia, że od razu darzy się je sympatią. Może dlatego, że są po prostu normalnymi kobietami?

Autorki mają specyficzny styl – trzeba się do niego przyzwyczaić. Miejscami zdarza się im używać języka trochę zbyt kwiecistego i patetycznego, jednak sama historia rekompensuje drobne potknięcia. Co istotne, autorki postawiły na… e-maile. Zaczynają tradycyjną narracją w prologu, aby w kolejnych rozdziałach przejść na korespondencję, wymienianą pomiędzy bohaterkami.

Czy książka nam się spodobała? Tak. Klimat przypadł nam do gustu, urzekły nas rozwiązania fabularne, sposób prowadzenia narracji. Doceniamy również nie do końca przewidywalne zakończenie i w pewnym sensie wartość dydaktyczną, jaka z tej pozycji płynie. Polecałybyśmy „Nie oddam szczęścia walkowerem” przede wszystkim kobietom - to one z łatwością będą mogły identyfikować się z bohaterkami. Książka będzie najbliższa sercu czytelniczkom mającym około trzydzieści lat lub więcej, bo dotyczy decyzji, przełomów i problemów, z którymi najczęściej borykają się właśnie osoby w takim przedziale wiekowym. Będzie przez to łatwiejsza w odbiorze i pozwoli w pełni wczuć się w rozgrywające się wydarzenia.

CZYTAJ WIĘCEJ: recenzentkaksiazek.blog.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2016 o godz 19:29 addictedtobooks dodał recenzję:
Magda pracuje jako redaktorka w piśmie katolickim. Niedawno jej jak dotąd spokojne oraz ułożone życie rozpadło się z powodu rozwodu z mężem. Teraz kobieta sama wychowuje swoją trzyletnią córkę Irenkę oraz ze wszystkich sił stara się odnaleźć w nowej i dość trudnej sytuacji. Pewnego dnia Magda poznaje Wiktora, który bardzo szybko zawraca jej w głowie. Jednak czy mężczyzna jest naprawdę tym, za kogo się podaje? Kiedy kobieta dowiaduje się, że Wiktor ma żonę oraz dzieci, to nagle wszystko zaczyna stawać się coraz bardziej skomplikowane. Czy Magda będzie potrafiła budować swoje szczęście na cierpieniu innych? Czy ich romans ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie w zaistniałych okolicznościach?

„Ludzka psychika ma to do siebie, że nawet najpodlejsza teraźniejszość wydaje się jej lepsza od nieznanej przyszłości.”

Jagoda pracuje dla kobiecego czasopisma, w którym udziela sercowych porad swoim czytelniczkom. Kobieta już od dawna nie czuje się szczęśliwa w swoim małżeństwie, w którym brakuje miłości oraz wsparcia. Jedyne co łączy ją z jej mężem to dwójka wspaniałych dzieci, dla których jest gotowa zrobić wszystko. Kiedy na drodze Jagody staje Jerzy, to nagle całe jej życie wywraca się do góry nogami. Ich znajomość bardzo szybko przeradza się w głębsze uczucie, nad którym kobieta nie może w żaden sposób zapanować. Już wkrótce targana wieloma rozterkami oraz poczuciem winy Jagoda będzie musiała podjąć niezwykle trudną decyzję, pomiędzy obowiązkiem, a ogromną namiętnością…

„Życie cię okłada pięściami, ty się bronisz, padasz na deski, a potem odzyskujesz przytomność i mozolnie wracasz do stanu używalności. Niczego się nie da odwrócić ani przyspieszyć.”

Po czterech latach rozłąki przyjaciółki spotykają się przypadkowo w sklepie z używaną młodzieżą. Zarówno Magda, jak i Jagoda stoją właśnie na zakręcie życiowym, i już wkrótce kobiety będą musiały zdecydować, co tak naprawdę liczy się w ich życiu. Czy jest to spokój oraz stabilizacja? A może pełen namiętności oraz pasji związek? Magda oraz Jagoda dzielą się ze sobą swoimi rozterkami, problemami oraz uniesieniami poprzez liczne maile. Czy kobiety będą potrafiły ostatecznie poświęcić wszystko w imię prawdziwej miłości? Jak potoczy się ich życie? Oraz czy uda im się w końcu odnaleźć upragnione szczęście?

„Przyjaźń to relacja najwyższej próby. Nie łączy Cię z drugą osobą kod genetyczny, wspólny kredyt, powołane na świat potomstwo, poczucie obowiązku lub winy. To uczucie i cnoty z nim związane w najczystszej postaci.”

„Nie oddam szczęścia walkowerem” to niezwykła opowieść o poszukiwaniu szczęścia, dokonywaniu trudnych wyborów oraz o sile przyjaźni, która jest w stanie przetrwać wszelkie przeciwności losu. Książka ma dość nietypową formę, ponieważ składa się tylko z maili głównych bohaterek do siebie. Taki zabieg okazał się dla mnie bardzo ciekawym rozwiązaniem oraz urozmaiceniem wśród czytanych przeze mnie książek. Autorki mają niezwykle lekki styl pisania i posługują się dość prostym językiem, przez co bardzo łatwo, szybko oraz przyjemnie czytało mi się tę pozycję. Historia głównych bohaterek zmusza do refleksji oraz odpowiedzenia sobie na pytanie: Co tak naprawdę najważniejsze jest w życiu?

W tej książce akcja dość wolno nabiera tempa, co dla jednych może okazać się wadą, ale dla mnie było chwilą wytchnienia oraz pozwoliło mi się choć odrobinę się zrelaksować. Perypetie głównych bohaterek dostarczają czytelnikowi wiele pozytywnej energii, dobrego humoru oraz dużą dawkę emocji. Bardzo podobało mi się to, że zarówno Magda, jak i Jagoda nie były w żaden sposób idealizowane, przez co ich historia nabiera autentyzmu. Czytelnik jest świadkiem zarówno wzlotów, jak i upadków głównych bohaterek, które stają przed niezwykle trudnym wyborem pomiędzy tym, co dyktuje im rozum, a tym, czego pragnie ich serce. Jest to obowiązkowa lektura dla każdej kobiety! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kredziarz Tudor C. J.
24,49 zł
34,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zamęt Severski Vincent V.
27,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ofiara losu Lackberg Camilla
17,43 zł
24,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.