Nie mówiąc nikomu (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 23,31 zł

23,31 zł 42,00 zł (-44%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Prawda jest lepsza od kłamstwa. Powiedział to ktoś, kto nigdy nie musiał łamać nią cudzego życia. Czasem boli jak siarczysty policzek, ale co zrobić, jeśli przypomina ostrze noża, wbite aż po rękojeść? Pozostaje jedno wyjście: udawać, że jej nie ma. Tak się rodzą tajemnice. Niewypowiedziane myśli i pogrzebane nadzieje. Emocje opakowane w milczenie. Złe uczynki. Nawet ból może być sekretem. Cierpienie, którego nie widać w oczach ani kącikach ust, wnika głęboko w człowieka jak nieuleczalna choroba. Lepiej o nim nie mówić, nie wyjmować ostrza z rany, ryzykując, że poleje się za dużo krwi.
Nie mówimy jednak wyłącznie o tajemnicach wielkich i dramatycznych, o traumach, które zamieniają ludzką istotę w nieporadne stworzenie. Przecież każdy z nas ma swoje małe, sekretne bolączki, wstydliwe myśli, nieczyste fantazje, kontrowersyjne poglądy. Świat nie musi o tym wiedzieć. Żona też nie, mąż również. Tym bardziej dzieci. Nawet przyjaciele. To, co głęboko ukryte, jest całkiem niewinne. Nikomu nie szkodzi.
Też tak uważasz? To poznaj historię Laury i Maksymiliana.

"Barwna wielowątkowa opowieść. Między innymi znajdziecie w niej odpowiedź na pytanie, czy żyjąc w złotej klatce da się odnaleźć szczęście. Serdecznie polecam sprawne pióro autorki"
Izabella Frączyk

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Nie mówiąc nikomu
Autor: Awolusi Danuta
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 552
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-02-23
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 180 x 43 x 105
Indeks: 37205447
średnia 4,6
5
24
4
10
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
14-03-2021 o godz 08:25 przez: Joanna W. | Zweryfikowany zakup
Na naszym rodzimym rynku jest wiele dobrych powieści obyczajowych. Wydawać by się mogło, że ciężko jest wymyślić oryginalną historię, która zdoła zawalczyć o miano jeszcze lepiej ocenianej w tej hierarchii. A jednak Danucie Awolusi to się udało. Stworzyła powieść, która nie tylko jest świetnie napisana, ale także porusza trudne tematy, często niewygodne, które lepiej zamieść pod dywan, niż dać im wyjść na światło dzienne. Dodatkowo mającą w sobie taką głębię, w której, od pierwszej strony, po prostu chce się zanurzyć. To, co chyba tak bardzo mnie urzekło w tej powieści to jej wielowymiarowość. Wielowątkowa fabuła, którą autorka utkała subtelnie, jednocześnie nie pozbawiając czytelnika przyjemnego napięcia, które jest budowane stopniowo. „Nie mówiąc nikomu" to powieść o samotności w wielu jej odcieniach: wymuszonej przez innych, przez los lub samego siebie... Historia o ludziach, którym odebrała ona możliwość przeżywania codzienności po swojemu. Autorka nakreśliła niezwykle wyraziste portrety trzech osób, tak różnych i zarazem tak bardzo podobnych do siebie. Na szczególną uwagę zasługuje postać męska. Przyznaję, że psychika Maksymiliana wydaje się najbardziej skomplikowana i najtrudniejsza do przedstawienia, a jednak Danucie Awolusi udało się stworzyć niezwykle wiarygodne oblicze mężczyzny, który musiał walczyć z samym sobą, z własnymi emocjami oraz prawdziwym "Ja", które próbował w sobie stłamsić z obawy przed marginalizacją. Dla dobra rodziców, żony, dzieci... Ale czy dla własnego? „Nie mówiąc nikomu" to wreszcie opowieść o przyjaźni, która zrodziła się dosyć niespodziewanie. O dwóch kobietach - jednej historii, do której scenariusz napisało samo życie. Los rzucił je w wir bardzo trudnych i bolesnych wydarzeń, ale ten sam los ofiarował coś w zamian. Coś, czego się nie spodziewały, ale na co stanowczo warto było tak długo czekać. Podsumowując: Danuta Awolusi stworzyła powieść obyczajową, która ma w sobie wszystko to, co mieć powinna, aby móc określić ją mianem bardzo dobrej. Nietuzinkową fabułę, emocje oraz świetnie wykreowanych bohaterów. Historię o samotności, która potrafi niszczyć, ale może być także przyczynkiem do zmian i początkiem walki o lepszego siebie. O kłamstwach, które skrywane potrafią zrobić więcej złego, niż te już wypowiedziane. O rodzinnych sekretach, traumach z przeszłości, ucieczce z macek ograniczeń, ale także o miłości - tej, która potrafi wiele znieść, ale również o miłości do samego siebie, o której nie powinniśmy zapominać. Koniecznie przeczytajcie! (NIEnaczytana)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-03-2021 o godz 12:19 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Ta książka to pierwsze spotkanie z autorką - Danutą Awolusi. Rok temu oglądając program Krzysztofa Mirucia "Weekendowa metamorfoza", bardzo zaintrygowała mnie główna bohaterka programu i od tamtego czasu śledzę autorkę i jej twórczość w mediach społecznościowych : ) Zdecydowałam się przeczytać "Nie mówiąc nikomu" i to była świetna decyzja! Książkę czyta się zaskakująco szybko aczkolwiek starałam się nią delektować. Ale ta historia jest piękna! Każda strona książki wypełniona tak dobrym słowem, że aż chce się czytać. Z pewnością przeczytam wszystkie książki Danuty Awolusi! : ) I z czystym sercem polecam jej twórczość! : )
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-08-2021 o godz 09:59 przez: Renata Mirosław | Zweryfikowany zakup
Awolusi nie rozczarowuje NIGDY!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2021 o godz 15:12 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajnie się czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2021 o godz 11:56 przez: Pinko
Dla większości osób Laura ma idealne życie- piękny dom w pobliżu jeziora, przystojnego i zakochanego w niej męża oraz dzieci- bliźniaki, o które tak długo się starali. Do tego jeszcze nie musi martwić się o pieniądze, gdyż firma Maksa przynosi na tyle duże dochody, że Laura nie musi pracować. Szkopuł w tym, że kobieta ma dość życia jako ekskluzywna kura domowa; chciałaby chodzić do pracy i zarabiać własne pieniądze, nie zaś być rozliczaną z każdego wydatku przez męża. Dlatego w tajemnicy przed wszystkimi wydała książkę pod pseudonimem. Dlatego też gdy Amanda, jej przyjaciółka ze studenckich lat, proponuje napisanie nowej historii, Laura jest wniebowzięta. Oto ma za zadanie napisać historię byłej skrzypaczki, niejakiej Urszuli, która od tragicznej śmierci męża żyje jak pustelnica, odstraszając od siebie ludzi nie tylko milczeniem, lecz również dość nieciekawą fizjonomią. Przed Laurą ogromne wyzwanie- musi zachęcić Ukę (bo tak kobietę nazywają miejscowi) do otworzenia się, ale też ukryć swoje zajęcie przed patrzącym na nią coraz bardziej podejrzliwie Maksem... Jak cienka jest granica między zniewoleniem a miłością? I ile "siebie" tak naprawdę mamy, będąc w związku... ? Po kolejne książki pani Awolusi sięgam jak po cieplutkie bułki z piekarni- jeszcze przed czytaniem czuję ich "smak" w sercu! Wiem, że czeka na mnie kolejna, pełna emocji podróż. Tym razem trafiamy do zamożnej rodziny, która na pierwszy rzut oka jest idealna. Ale umówmy się, czy właśnie nie tak rozpoczynają się najciekawsze historie? Jak wiadomo, nikt nie jest doskonały, a i w tym przypadku nasi główni bohaterowie mają całe złogi tajemnic, które coraz mocniej zaczynają oddziałowywać na codzienne życie. Na pewno nie zdziwi Was stwierdzenie, że perfekcja to ułuda, a Laura i Maks -mimo że naprawdę się kochają- ukrywają przed sobą o wiele za dużo. Tematem, który wysuwa się na sam początek, jest oczywiście kwestia relacji Laura- Maks. Mogę powiedzieć z całą stanowczością, iż mężczyzna zamknął swoją żonę w złotej klatce, ograniczając jej jestestwo do bycia żoną i matką. A Laura ma w sobie także pisarkę. Trudno mi nawet sobie wyobrazić życie z przymusem ograniczenia tego, kim się jest. Zostania zmuszoną do przyjęcia tylko jednej roli, narzuconej przez osobę, która przysięgała nam miłość aż po grób. Czy uczucie jest wytłumaczeniem dla ograniczania? Nigdy. Nie wyobrażam sobie, że ktokolwiek -czy to moi bliscy, partner lub przyjaciółki- miałby mi mówić, jak mam żyć. A Laura lata temu zgodziła się na taki układ mając nadzieję, że po kolejnych etapach życia rodzinnego (dom, macierzyństwo) będzie mogła wrócić do odsuniętych na bok marzeń. Nic z tego. I wcale nie dziwi mnie fakt, iż postanowiła dążyć do celu trochę opłotkami, w tajemnicy. Bo jak inaczej, skoro nawet u własnych rodziców nie miała wsparcia? Maks zresztą też ma swoje za uszami; nie dzieli się problemami z żoną, naiwnie tłumacząc sobie, iż nie chce jej martwić. Zupełnie jakby nie znał partnerki od wielu lat. Zupełnie jakby nie zdawał sobie sprawy, że takie mikro tajemnice, niedopowiedzenia i napięcia nagromadzone wewnątrz prowadzą prostą ścieżką do zniszczenia relacji. Zresztą, kwestie problemów w pracy są tu naprawdę najmniejszym zmartwieniem naszego bohatera... Bo o to od wielu, wielu lat sam nie wie, kim jest. Nie zdradzę Wam szczegółów, do tego musicie dogrzebać się już sami. Jeżeli człowiek dzień w dzień walczy sam ze sobą, to jak może mieć siłę na walkę o siebie? Trzecia główna bohaterka tej historii to Urszula. Czterdzieści lat temu jedna z bardziej utalentowanych skrzypaczek, skryta, cicha, przez niektórych określana wręcz jako zimna. Dopiero on, Filip, odkrył w niej wszystko to, czego nie chciał zobaczyć świat. Jedyny człowiek, który odważył się przebić przez gruby, otaczający ją mur. A potem umarł, tak po prostu, nagle; i Urszula stała się Uką, kobietą skrytą pod warstwą starych szmat, która -choć minęło czterdzieści lat- wciąż myślami przebywa ze swoim mężem, nie troszcząc się o rzeczy doczesne. Troje ludzi, trzy zupełnie odmienne historie, acz w jakiś sposób ze sobą powiązane. Nie mówiąc nikomu daje nam trylion powodów do przemyślenia własnego "tu i teraz". Lecz jest to również opowieść o tym, jak tajemnice niszczą człowieka. Nie mogąc z nikim porozmawiać na tematy, które nękają nas dzień w dzień, zatracamy się coraz bardziej we własnych problemach. Czujemy, że nikt nas nie rozumie, nikt nie wyciągnie pomocnej dłoni. A chcielibyśmy po prostu żyć pełnią życia, być szczęśliwymi... ale coś nas blokuje. Najtrudniej jest wykonać ten pierwszy krok, przełamać wstyd i otworzyć się na drugiego człowieka. Bo co, jeżeli ten ktoś nas wyśmieje? Co, jeżeli cała nasza dotychczasowa praca pójdzie na marne, bo ludzie będą rozmawiać tylko o naszej tajemnicy a nie o tym, czego dokonaliśmy i jak dobrzy byliśmy do tej pory? Co wtedy?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2021 o godz 20:43 przez: książki Haliny
„Nie mówiąc nikomu” to jedna z oryginalniejszych powieści obyczajowych, jaką ostatnio przeczytałam. Dojrzała, doskonale skonstruowana. Absorbująca i wciągająca. Powieść o troskach dnia codziennego, miłości, kłamstwach, niedomówieniach. Autorka kawałek po kawałku niczym puzzle, odsłania fragmenty historii. Trójka bohaterów. Laura i Maksymilian, małżeństwo z kilkunastoletnim stażem, dwójką dzieci i ustabilizowanym życiu opartym na kłamstwie i pozorach oraz Urszula, nazywana potocznie Uką, która na własne życzenie żyje jak nędzarka, na krawędzi społeczeństwa niczym wyrzutek. Laura i Maksymilian, oboje kłamią, każdy ma swoje tajemnice, które podstępnie niszczą ich relacje. Ona uwikłana w sieć swoich sekretów i niedopowiedzeń. On od lat żyje ze swoją tajemnicą, nienawidząc siebie. Coraz mniej ze sobą rozmawiają, pojawia coraz więcej żalów i pretensji, które ich rozdzielają. Cierpią z tego powodu ich dzieci. Zapomnieli, że małżeństwo, to pasmo kompromisów i tylko szczera rozmowa jest uzdrawiająca. Kłamstwo rodzi kolejne kłamstwo. Żyją w bańce iluzji, w sieci, którą sami utkali. Kiedy prawda powoli zaczyna wychodzić na jaw, wtedy to poukładane życie ulega rozsypce. Autorka ma niezwykły zmysł obserwacji codzienności i przenoszenia historii na pozór zwykłych na papier. Potrafi wstrząsnąć czytelnikiem i zmusić do refleksji. Porusza trudne tematy, kontrowersyjne, ale nikogo nie ocenia. Pokazuje konsekwencje błędów życiowych. Zatajanie prawdy nie doprowadzi do niczego dobrego. Człowiek, który nie potrafi się zaakceptować i nie ma dla siebie szacunku, nie potrafi innych właściwie kochać. Rodzice, którzy tłamszą swoje dziecko słowami ”Nie możesz”, „Nie umiesz”, „To ci się nie uda” wyrządzają mu krzywdę, sprawiają, że wyrasta na osobę zakompleksioną, zamkniętą w sobie niemówiącą prawdy, która nie wierzy w swoje umiejętności. Małżonek, który w imię wyższego dobra, ubezwłasnowolnia w cudzysłowie partnera doprowadzi prędzej czy później do buntu. Ojciec, który powinien być filarem rodziny, gdy zawodzi, dzieci tracą kręgosłup moralny. Wzruszająca słodko gorzka opowieść o życiu, w której splotły się dwie historie i nie wiem, która bardziej skradła moje serce. Laura i Maksymilian to przykład małżeństwa, jakich mnóstwo w naszym otoczeniu. Rodzinna sielanka i szczęście na pokaz, a w środku zgnilizna. Życie w luksusie, w złotej klatce wbrew oczekiwaniom nie przynoszą szczęścia. Niespełnione ambicje, powodują, że życie staje się nieznośne, ale przecież nie można wziąć urlopu od rodziny. Zaprzestać bycia matką, żoną. Bycia mężem, ojcem. Zrzucić ciężar prowadzenia domu na partnera. Wzruszająca historia Uki, kobiety odciętej na własne życzenie od społeczeństwa. Uważanej za dziwaczkę z powodu swoich zwyczajów, ale tak naprawdę nikt nie zadał sobie trudu by ją poznać. Wystarczyło jednak okazać trochę zainteresowania i serca, by nieszczęśliwa kobieta postanowiła wpuścić do swojego świata odrobinę miłości i czułości, których była pozbawiona w dzieciństwie. Łatwiej oceniać, wyśmiać, drwić niż wyciągnąć pomocną dłoń do kogoś, kto tego potrzebuje, chociaż o tę pomoc nie poprosi. Autorka poruszyła jeszcze jeden aspekt naszego życia, z którym mamy często do czynienia w małych społecznościach. Zazdrość o sukces innych, chociaż samemu nic się nie robi, by ten sukces osiągnąć i nieukrywana radość z tego jak komuś powinie się noga. Co stanie się z parą, na którą prawda spadnie z mocą wodospadu i powali na kolana? Czy będą potrafili się z nich dźwignąć, by ratować rodzinę? Czy w imię miłości i tego, co wspólnie do tej pory zbudowali będą potrafili sobie wybaczyć? Co stanie się z Uką, która przez tyle lat wypierała ze swojej świadomości tragiczną przeszłość, kiedy dotrze do niej prawda? Czy trzeba kłamać? Wybierać mniejsze zło? Zło zawsze jest złem, a kłamstwo kłamstwem. Polecam, powieść warta każdej spędzonej z nią chwili.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2021 o godz 11:03 przez: Edyta S.
Maksymilian pod wieloma względami przypominał swego ojca, żarliwego przeciwnika wszystkiego, co inne. To dlatego miał tak wąskie postrzeganie świata i choć kochał Laurę pond wszystko, nie potrafił jej tego okazać. Był za to szanowanym biznesmenem i ojcem rodziny. Jego prawdziwa natura nie była jednak gotowa na to, co wkrótce miał mu zgotować los. Laura, choć miała fach w rękach, nie łatwo było jej się nim posłużyć w swoim schematycznym życiu. Ona, jak i setki innych ludzi na świecie porzuciła swe marzenia i pasje. Weszła w role, które napisało jej samo życie i mąż: matki i żony. Początkowo nie widział w tym problemu. Z czasem jednak samotność zaczęła doskwierać jej coraz bardziej, a bycie kurą domową przestało ją bawić. Jej dzika natura wzięła więc górę i za namową przyjaciółki ruszyła śladami własnych marzeń. Gdyby jednak wiedziała, co ja czeka... Uka za to była całkowicie pogrążona w swoim świecie. W nim łatwiej było trwać w rozpaczy. Przesiadywać codziennie na cmentarzu, brodząc w wyobraźni, najgłębiej jak się da. Kiedyś była wybitną skrzypaczką, dziś stała się lokalnym dziwadłem. Szansą na wyrwanie ją z tego letargu wciąż była jednak przeszłość i pewna kobieta, która miała wkrótce poznać. Każde z nich skrywa w sobie tajemnice. Ukrywa cząstkę prawdy o sobie i spycha ją w najgłębsze czeluście samego siebie, licząc na jej zapomnienie. Ta jednak, zamiast tlić się gdzieś tam niezauważalnie, wymykają się nieproszona. Początkowo nawet koi ból i tęsknotę. Daje skrawek nadziei na szczęście. Nie jest jednak łatwa do przetrawienia, do zaakceptowania, poznania i szczerej formie. Budzi strach. Czasem nawet panikę. Kłamstwo nie jest jednak tym, na czym można budować szczery i prawdziwy związek, a już na pewno nie miłość czy przyjaźń. Lepsze są już kłótnie. Te przynajmniej są rozwojowe. "Konflikt daje kopa, żeby iść dalej. Awantura to rozładowanie emocji. Świadectwo, że jeszcze tli się jakiś żar, że obojętność nie zdołała na dobre się wedrzeć pomiędzy dwojga ludzi, by rozdzielić ich już na zawsze". Takie książki właśnie lubię. Książki zgrabnie napisane i nasycone żarliwą treścią. Bajkowe wręcz historie, które wcale daleko nie odbiegają od rzeczywistości. Mocne i wzruszające do łez historie, które są w stanie pokrzepić każde serce. Pełne bólu, cierpienia, z których rodzi się miłość i szczęście. W których bohaterowie, choć czasem popaprani i pełni wad staja się nam wyjątkowo bliscy. Gdzie siła kobiet po raz wtóry daje o sobie znać, a dobre zakończenie staje się symbolem wiary w człowieczeństwo. Nowa powieść Danuty Awolusi to był pewniak, po dwóch jej poprzednich powieściach nie było nawet mowy, by tę pominąć w swoim czytelniczym planie. Bo to kolejna pełna emocji i wielowątkowa historia o ludziach takich ja my. Angażująca czytelnika od pierwszych stron. Pełna niespodzianek, małżeńskich perypetii i historii z przeszłości. Wielowątkowa i niezwykle barwna opowieść, pod której powierzchnią kryje się wiele dylematów. P.S. I jeśli ktokolwiek myśli, że to kolejna typowa historia o małżeńskich problemach, w których mąż wiedzie prym, a żona niczym kura domowa spełnia jego zachcianki, to grubo się myli. W tej historii nie ma nic oczywistego. Tu role się mieszają, a postać zdziwaczałej wdowy i jej tajemnica dopełnia opowieść niemal do perfekcji. I jak się okazuje nie potrzeba wielkich słów, by historia chwytała za serce. Wystarczy odrobina wyobraźni i kobiecej wrażliwości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-03-2021 o godz 14:51 przez: Paulciaaa92
Niemal miesiąc temu premierę miała książka, która absolutnie zachwyca swoją okładką, ale czy można również powiedzieć to samo o treści, którą czytelnik znajduje tuż za tą cudowną grafiką? W sumie pewnie wiele osób spyta, dlaczego skusiłam się na tę książkę. To nie są moje klimaty i rzadko sięgam po tego typu literaturę, ale przyciągnął mnie opis i sama autorka, bo czytałam już jej jedną książkę, po którą sięgnęłam dosłownie w ciemno. Ot, spodobała mi się okładka, była dostępna na legimi, więc zwyczajnie dodałam ją na półkę na czytniku i zagłębiłam się w tamten świat. Ale dzisiaj nie o tamtej powieści, a o "Nie mówiąc nikomu". Już Wam opowiadam, o czym jest i czy według mnie jest warta uwagi i poświęcenia kilku godzin na jej przeczytanie. To, co standardowo zaczniemy od tego, o czym ta książka właściwie jest. Poznajemy Laurę i Maksymiliana, którzy wydają się być typowym małżeństwem. Czy aby na pewno? Każde z nich skrywa jakieś tajemnice i zwyczajnie okłamuje innych. Może z tego powstać zdrowa relacja? No właśnie to jest bardzo ważne pytanie, bo przez to oboje zaczynają mieć coraz więcej pretensji do siebie nawzajem i zaczyna ich to niszczyć od środka. Przecież ciężko dostrzec skrzętnie skrywany ból, który pożera człowieka od wewnątrz. I niestety, jeśli pojawiły się również dzieci, a w tym przypadku tak, to kiedy małżeństwo zacznie się rozpadać, one również na tym ucierpią. Kłamstwo potrafi skutecznie popsuć wszelkie relacje między ludzkie. Nie sądzicie? Choć w pierwszych słowach opisu znajdziecie pytanie, które spowoduje, że wcale nie będzie to takie oczywiste i nie będziecie z góry osądzać, a może jednak będziecie? Musicie sprawdzić sami sięgając po tę książkę. Musiałam przetrawić tę książkę. Po jej przeczytaniu dałam sobie dobrych kilka dni na to, aby przemyśleć, co chcę przekazać. Faktycznie, rzadko sięgam po taką tematykę głównie dlatego, że ciągle jest o tym samym i ciężko trafić na coś oryginalnego. Natomiast, w tym przypadku ta historia jest właśnie przede wszystkim inna i to w dobrym tego słowa znaczeniu. Z jednej strony spotykamy bohaterów normalnych, takich, których moglibyśmy spotkać na ulicy, ale z drugiej są zupełnie nam obcy, a to przez to jak wykreowała ich autorka. Są jak najbardziej autentyczni i ma się wrażenie bycia obserwatorem, który chciałby im jakoś pomóc, ale nie może. Co gorsza, zmusza do zastanowienia się, ile takich par, rodzin spotykamy wokół siebie codziennie. Wydają się szczęśliwi, wręcz im zazdrościmy, że tak świetnie się im układa, a za zamkniętymi drzwiami, w czterech ścianach okazuje się, że jest bardzo źle. Może każdy się zastanowi, czy ktoś w jego otoczeniu nie potrzebuje, tak po prostu, pomocy, chociażby w formie rozmowy z drugim człowiekiem. Ciekawa historia, niezwykle wzruszająca i powodująca, że człowiek zatrzymuje się na chwilę, aby pomyśleć, poobserwować otaczający go świat i ludzi. Bardzo gorzka, smutna prawda ukryta za sielanką i pozorami szczęścia, która prędzej czy później znajduje szczelinę między kłamstwami i wychodzi brutalnie na jaw rozbijając wszystko na swojej drodze. Szczerze polecam! A Wydawnictwu Prószyński i S-ka bardzo dziękuję za egzemplarz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-03-2021 o godz 22:54 przez: Edyta Kyzioł
Danuta Awolusi i jej najnowsza książka "Nie mówiąc nikomu" to moje najlepsze odkrycie tego roku. Nie znałam do tej pory pani Awolusi. Przeczytałam o niej przy okazji przeglądania oferty Wydawnictwa Prószyński i S-ka. Pani z tegoż wydawnictwa podczas korespondencji ze mną poleciła mi tę książkę, jak również przesłała mi linki do mediów społecznościowych samej autorki. Oczywiście od razu postanowiłam zagłębić się w temat. Okazała się, że Danuta Awolusi na YouTubie prowadzi świetny kanał, gdzie można wysłuchać ciekawych podcastów, obejrzeć ciekawe filmiki promujące książkę, oraz wysłuchać fragmentów książki, czytanych przez samą autorkę. Spędziłam całe popołudnie na oglądaniu i słuchaniu a wieczorem zamówiłam książkę. Książka "Nie mówiąc nikomu" pochłonęła mnie od pierwszych stron. To fantastyczna, emocjonująca historia małżeństwa Laury i Maksymiliana, oraz Uki. Laura to trzydziestokilkuletnia kobieta, wychowująca dwójkę bliźniaków, mieszkająca ze swoim ukochanym mężem Maksem w pięknym, dużym domu niedaleko plaży, w miejscowości Nowe Chechło. Laura nie pracuje zawodowo, zajmuje się pielęgnowaniem domu, wychowywaniem dzieci. Maks prowadzi świetnie prosperującą firmę ogrodniczą. Wydawać by się mogło, że niczego im do szczęścia nie brakuje. A jednak... Jest jeszcze wspomniana przeze mnie Uka. To kobieta - tajemnica. Na pierwszy rzut oka można by rzec, że to osoba bezdomna. Jest brudna, ma obszarpane ubranie, do nikogo się nie odzywa, gdy wchodzi do sklepu, wraz z nią pojawia się taki odór, że wszyscy klienci wychodzą, a ekspedientki długo jeszcze muszą wietrzyć pomieszczenie. Uka całe dnie spędza na cmentarzu, przy grobie swojego zmarłego męża. Kim jest ta kobieta, co sprawiło, że doprowadziła się do takiego stanu? Autorka w swej książce pomiędzy historię bohaterów wplata wiele problemów, z którymi niejednokrotnie się spotykamy w życiu codziennym, części z nas mogą one bezpośrednio dotyczyć. Jednym z nich jest ważny, szczególnie w obecnych czasach, problem nietolerancji wobec osób innej orientacji seksualnej. Do czego może doprowadzić nienawiść do tej "inności"? Jak daleko człowiek jest się w stanie posunąć, żeby ukryć to przed światem i przed najbliższymi mu ludźmi? Ukrywane przez lata tajemnice potrafią zniszczyć wszystko. Potrzeba wiele pracy, wysiłku, żeby móc później odbudować to, co zostało zniszczone. Ale czy to wogóle możliwe? Z tymi pytaniami pozostawiam Państwa. Zachęcam serdecznie do lektury tej przeszło pięciuset stronicowej książki, bo naprawdę warto. Ja tak pokochałam tą historię, że wybrałam się z mężem na wycieczkę do Nowego Chechła, pochodzić śladami bohaterów. Ale Uki nie spotkałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-03-2021 o godz 06:41 przez: Anonim
Tym razem Wam nie zdradzę fabuły powieści. Dlaczego? Ponieważ musicie sami ją przeczytać! Historia Laury i Maksymiliana jest odzwierciedleniem nie jednego małżeństwa. Pokazuje, jak na pozór nieznacząca mała tajemnica lub niewinne kłamstewko wpływa na relacje między bliskimi sobie ludziom. Jak zatajenie prawdy o samym sobie może doprowadzić do rozłamu i braku zaufania. To, co wydaje nam się błahe po czasie może przeobrazić się w coś dużego i sprawiającego ból i cierpienie, które w pewnym momencie może przerosnąć nie jedną osobę. Laura i Maks w tej powieści muszą zmierzyć się nie tylko z oczekiwaniami innych, ale również ze swoimi marzeniami i demonami. A to nie będzie łatwe zadanie, kiedy zamiast prawdy słyszymy kolejne kłamstwo czy niedomówienie. Skrywane w sobie emocje się nawarstwiają i przytłaczają. Mącą i sprawiają, że na pozór cudowna rodzina, to tylko złudzenie i to bardzo powierzchowne. Prawdziwa historia – tak jakby ktoś opowiedział Wam swoje życie. Szczera aż do bólu, z rzeczywistymi problemami i rozterkami. Z kłopotami i przeciwnościami losu, z buntem i niepohamowanymi emocjami i relacjami. To jak postępujemy w stosunku do drugiej osoby może nam przynieść radość i ukojenie, ale również gorycz i rozpacz. Dodatkowo autorka stworzyła tutaj jeszcze jedną historię, w której pod płaszczem „dziwactwa” kryje się coś więcej. Historia, która pokazuje wiele bólu i cierpienia oraz samotność i odrzucenie od społeczeństwa. Czasem los tak się układa, że zostajemy odtrąceni, jednak niekiedy sami nieświadomie się zgadzamy na takie życie – bo jest łatwiejsze, bardziej znośne. Opowieść o Urszuli sprawia, że warto się zastanowić czy dana osoba nie potrzebuje pomocy, wsparcia czy chodź by samej szczodrości. Każdy z nas znajdzie tu coś, co może przypisać i sobie. Ponieważ czy dla własnej wygody czy obawy przed konsekwencjami sami nie oszukujemy? „Prawda jest lepsza od kłamstwa” – ale co w momencie, gdy nią możemy złamać cudze życie? Czy warte jest tego? Jednak trzeba pamiętać, że prędzej czy później prawda ujrzy światło dzienne, a ludzie karmieni kłamstwami mogą już nigdy nam nie zaufać! Warto sięgnąć po tą książkę i samemu się przekonać. Zaskakuje, intryguje i wręcz pochłania! @zaczytany_swiat_mamy
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-02-2021 o godz 09:03 przez: ananke144_czyta
"Każdy człowiek tworzy własną, arcyciekawą opowieść, wystarczy tylko wyłuskać z niej esencję" . Ależ to była dobra obyczajówka. Wielowątkowa, z ciekawymi i charakterystycznymi bohaterkami oraz arcyciekawymi opowieściami o ludzkim losie, problemach i wyzwaniach... . Na pierwszym planie Laura- niedoszła pisarka, zmęczona rolą matki i żony, ambitna i z marzeniami. Chciałaby stać się kimś ważnym, przynajmniej sama dla siebie. Stąd pomysł na napisanie książki. Tylko jakie to ma konsekwencje - dla niej i jej rodziny... Bo nawet monarchini czasem upada, dotyka podłogi tracąc władzę nad swoim ciałem. A bohaterka traci władzę nad swoim życiem. Ma nadzieję, że ten cały bajzel się poukłada, ale pod koniec to już nie jest życiowy bajzel tylko totalny chaos. I mimo, że pogrążanie się w chaosie wyzwala w artyście kreatywność - to w jej przypadku była to raczej ściana- bez drzwi, okien i możliwości ruszenia dalej. . I Uka - bohaterka jej książki- królowa paradoksu, która spuściła na przeszłość zasłonę milczenia. Samotna, bez oparcia w codzienności, odcięta od wszystkich i wszystkiego, śmierdziel i wyrzutek, zajmujący miejsce na marginesie społecznym. Przesiaduje na cmentarzu, brodząc w wyobraźni i odtwarzając przeszłość jak sfatygowaną kasetę magnetofonową. Szuka ukojenia w cierpieniu, płonącym w niej żywym ogniem przez wiele lat. I dla niej spotkanie z Laurą i jej książka - też będą miały ogromne konsekwencje... . Oj, już nawet nie wiem, która historia była ciekawsza -Laury czy Uki. Całość pochłania się błyskawicznie (pomimo tych 550 stron). Zasługa lekkości narracji, która wciąga, zaciekawia, wzrusza, zmusza do refleksji. Autorka porusza trudne tematy, kontrowersyjne, ale nikogo nie ocenia. Pokazuje konsekwencje błędów życiowych, siłę uczuć i siłę więzów rodzinnych, w imię których wybacza się o wiele więcej. . Czytałam i ze zdumienia przecierałam oczy. Wielu decyzji Laury nie rozumiałam, wiele rzeczy mnie zaskoczyło, wielu bohaterów zwyczajnie wkurzyło... Autorkę @danutaawolusi uważam za swoje tegoroczne odkrycie, bo polskich obyczajówek zawsze się boję ;) Ta jest świetna- https://www.instagram.com/ananke144_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-10-2021 o godz 19:23 przez: Książkogród
🌼46/150🌼 . Tytuł: Nie mówiąc nikomu Autor: Danuta Asolusi Ilość stron: 552 Wydawnictwo: Prószyński Gatunek: literatura obyczajowa, romans . "(…) miłość to najbardziej skomplikowane i nielogiczne uczucie na świecie, które trudno przyłożyć do jakiegoś szablonu” . Mój pierwszy kontakt z twórczością Pani Doroty. Zaskakująco pozytywny ❤️ . Rzadko oceniam książki po grubości ale przez brak czasu coraz mniej kuszą mnie objętościowe książki. Tu wahałam się - a co jeżeli to nie będzie to, brzmi ciekawie ale nie umiem porzucić książki w trakcie a męczyć 500 stron brzmi średnio - na szczęście nie musiałam ich męczyć 🧡 . Pani Danuta poruszyła tak wiele ważnych tematów za co bardzo cenię tę książkę - biseksualizm, brak zrozumienia w związku, wzajemne ograniczenia, tęsknota, żałoba. . Historia Laury i Maksa pokazuje jak wiele znaczy dla nas zdanie innych. Zamykamy się w sobie, udajemy kogoś kim nie jesteśmy byle nie narazić się na krytykę. Ale czy zdaje ny sobie na co dzień sprawę jak życie ucieka nam przez to między palcami? Nigdy nie będziemy młodsi niż jesteśmy dzisiaj, nie będziemy mieć więcej czasu na szczęście a więc po co go marnować 🥰 . Przeczytałam ostatnio, że ta książka jest jak obieranie cebuli - kiedy myślimy, że znamy już wszystkie warstwy okazuje się, że pod spodem chowa się kolejna tajemnica. . "Kłótnie w związku są rozwojowe. Konflikt daje kopa, żeby iść dalej. Awantura to rozładowanie emocji. Świadectwo, że jeszcze tli się jakiś żar, że obojętność nie zdołała na dobre się wedrzeć pomiędzy dwoje ludzi, by rozdzielić ich już na zawsze". . Dojrzałość powieści urzeka, ale nie tylko ona. Realność historii pomaga idealnie w czuć się w przeżycia bohaterów i do końca czuć napięcie jak potoczą się ich losy ☺️ . Już planuję sięgnąć po kolejną książkę - spodobało mi się pióro autorki więc chętnie spędzę kolejne miłe chwilę z inną powieścią, oby wywarła na mnie równie świetne wrażenie 🥰 . Dziękuję ogromnie za egzemplarz @proszynski_wydawnictwo ❤️ . Ocena: 8/10 . Dobrej nocy 😘
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-04-2021 o godz 11:31 przez: AgaZaczytana
Lubię sięgać od czasu do czasu po obyczajówki, a ta po przeczytaniu opisu wydawała się interesująca. Czy faktycznie tak było? 'Nawet ból może być sekretem. Cierpienie, którego nie widać w oczach ani kącikach ust, wnika głęboko w człowieka jak nieuleczalna choroba. Lepiej o nim nie mówić, nie wyjmować ostrza z rany, ryzykując, że poleje się za dużo krwi.' Laura i Maks pobrali się bardzo młodo, w wieku trzydziestu kilku lat są małżeństwem z kilkunastoletnim stażem i dziewięcioletnimi bliźniakami. Ich życie nie jest jednak tak kolorowe jak mogłoby się wydawać. Maks ma swoje problemy i wyładowuje je w specyficzny sposób na żonie. Wydziela jej pieniądze i nie pozwala wrócić do pracy. Laura nie jest dłużna mężowi i również ma swoje sekrety. Czy partnerom uda się dojść do porozumienia i nakierować życie swojej rodziny na właściwe tory? Oczywistą sprawą jest, że tajemnice prędzej czy później wyjdą na jaw i są w stanie zniszczyć nawet najsilniejszy związek. Zarówno Laura jak i Maks mają swoje za uszami, przez co z dnia na dzień oddalają się do siebie. Dopiero w bardzo krytycznym momencie próbują poskładać wszystko z powrotem, ale czy nie jest już za późno? Bohaterowie nie potrafią znaleźć wspólnego języka, życie z dnia na dzień staje się problematyczne. Wydawać by się mogło, że miłość gdzieś wyparowała, a małżeństwo pozostaje ze sobą wyłącznie ze względu na dzieci. Jednak bliźniaki również wyczuwają, że coś jest nie tak. 'Czemu tak trudno żyć pośród ludzi? Czemu tamci nie zadowolą się pilnowaniem własnego nosa, ewentualnie nosa najbliższych?' Historia bardzo lekka, szybko się ją czyta. Pomimo stosunkowo ciężkich problemów, bardzo przyjemnie poznaje się głównych bohaterów i ich przemyślenia. Typowa obyczajówka, po którą warto sięgnąć, jak ma się ochotę na historię, którą łatwo przyswoić, bez konieczności ogromu skupienia. Polecam! 'Nie ma tragedii w byciu żoną i matką. Tragedią jest bycie kobietą zdominowaną. Nawet przez własne dzieci.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-03-2021 o godz 17:17 przez: Anonim
Czy uważacie, że kłamstwo ma krótkie nogi?  Ja myślę, że tak. Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. Tym tematem zajęła się @danutaawolusi w książce “Nie mówiąc nikomu”. Poznajemy historię Laury i Maksymiliana. Wydaje się, że wszystko u nich dobrze. Mają dwójkę dzieci, on prowadzi dobrze prosperującą firmę, ona zajmuje się domem. Ale... Oboje mają swoje tajemnice. I to nie jakieś drobnostki, tylko bardzo poważne sprawy. Nie chce Wam więcej mówić o tych tajemnicach, bo zaspojleruje, a nie o to w tym chodzi. Obok historii Laury i Maksa, poznajemy Ukę. Zaniedbaną staruszkę, która nie nawiązuje z nikim kontaktu, jedynie czasami chodzi do sklepu i na pocztę opłacić rachunki. Stałym punktem jej dnia jest wizyta na cmentarzu, odwiedza grób męża. Postać Uki jest owiana tajemnicą. Mieszkańcy miejscowości w której mieszka, nic nie wiedzą o kobiecie, zastanawiają się skąd ma pieniądze na rachunki, skoro nigdy nie pracowała. “Nie mówiąc nikomu” wciąga od samego początku, ale także zmusza do myślenia. Świetnie obrazuje jak kłamstwa małe i duże wpływają na relację z bliskimi osobami, jak można zniszczyć coś co budowało się parę lat oraz jak ciężko jest poskładać to co się rozleciało. Co bardzo mi się podobało to pokazanie, że dzieci są bardzo dobrymi obserwatorami. I chociaż nie zdajemy sobie z tego sprawy to one dokładnie wiedzą, że między rodzicami coś się dzieje, mimo, że próbujemy zachować pozory. Jakby tego było mało to książka porusza problem braku akceptacji, inności, braku zrozumienia, jak stereotypowe poglądy rodziców wpływają na dorosłe życie dzieci. Uważam, że każdy powinien sięgnąć po tę książkę. Myślę, że w każdym z bohaterów znajdziemy cząstkę siebie.  Książka otwiera oczy na sprawy, na które człowiek nie zwraca uwagi. Historia w niej zawarta porusza, zmusza do refleksji. Bardzo polecam, jestem pewna, że każdy coś z niej wyniesie.  @onaczytanoca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-04-2021 o godz 10:29 przez: Zakochana w literach
"Prawda jest lepsza od kłamstwa. Powiedział to ktoś, kto nigdy nie musiał łamać nią cudzego życia". Kłamstwo – najpierw niewinne, z pozoru całkiem nieistotne. Potem kolejne, jako konsekwencja tego pierwszego. Czasem kłamie się, by było łatwiej, by nie musieć wyjaśniać. Niekiedy dla spokoju, innym razem ze strachu przed stratą. Kłamie się również dlatego, że już jest za późno, by powiedzieć prawdę. Jednak nagromadzone latami kłamstwa mogą zniszczyć nawet najbardziej trwały fundament, na którym zbudowano całe życie. Historia małżeństwa Laury i Maksymiliana, ale również zawiłego losu Urszuli opisane w książce Danuty Awolusi "Nie mówiąc nikomu" są właśnie dowodem na to, że wypierana latami prawda w końcu i tak powróci ze zdwojoną siłą, a zmierzenie się z nią będzie jednym z najtrudniejszych momentów w życiu. "Ludzie uważali, że wypieranie ze świadomości złych rzeczy to oznaka słabego charakteru. Uka sądziła, że to dar, z którego należy korzystać, jeżeli chce się pozostać we względnym zdrowiu psychicznym". (s. 461). Książka "Nie mówiąc nikomu" to przede wszystkim opis ogromnego spectrum emocji, dylematów, problemów oraz wydarzeń, które na zawsze zmieniają z pozoru idealne i poukładane życie. Od powieści trudno się oderwać, płyniemy przez kolejne strony i rozdziały, coraz bardziej zanurzając się w życiu oraz historiach bohaterów. Autorka na kartach swojej powieści kreśli również poruszający obraz budowania życia na kłamstwach. Pociągają one za sobą kolejne mniejsze lub większe oszustwa, niedopowiedzenia, przemilczane konflikty, ukryte żale. "Nie mówiąc nikomu" to świetny punkt wyjścia do rozważań na temat własnego życia i tego, czy przypadkiem nie ukrywamy przed światem (i sobą samym) czegoś niezwykle istotnego. Za książkę dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka. https://www.instagram.com/zakochana_w_literach/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-03-2021 o godz 13:45 przez: zaBOOKowana
Laura to trzydziestopatoletnia mężatka, wychowująca bliźniaków. Z mężem Maksymilianem znają się od zawsze, mieszkają z dala od ludzi, niedaleko plaży, w miejscowości Nowe Chechło. Laura nie pracuje zawodowo, zajmuje się domem oraz dziećmi. Kobieta właściwie nie musi szukać płatnego zajęcia, ponieważ firma ogrodnicza Maksymiliana świetnie prosperuje, zatem niczego im nie brakuje. W książce rozdziały poświęcone małżeństwu Laury przeplatane są z rozdziałami o tajemniczej Uce. Na pierwszy rzut oka Czytelnik może pomyśleć, że to osoba bezdomna, ponieważ kobieta jest brudna, zaniedbana i niesie się za nią nieprzyjemny odór. Uka codziennie zagląda na cmentarz, gdzie odwiedza zmarłego męża. Kim jest ta kobieta i dlaczego doprowadziła się do takiego stanu? Danuta Awolusi porusza w książce wiele problemów, z którymi stykamy się niejednokrotnie w życiu codziennym. Bohaterowie niosą na swoich barkach ciężar niewypowiedzianych słów, niespełnionych ambicji, porzuconych marzeń. W końcu te małe, nagromadzone z czasem kłamstwa, rosną do tak niebotycznych rozmiarów, że uderzają ze zdwojoną siłą. Trzeba stawić czoła nowej rzeczywistości i poukładać sobie życie na nowo. Bo to tej pory to była jedynie iluzja, bańka, w której bohaterowie skrywali się przed światem i prawdą. Nie mówiąc nikomu pokazuje nam, jak wiele mogą zniszczyć w życiu tajemnice. Początkowo może i są małe i nic nieznaczące, jednak z czasem potrafią osiągnąć naprawdę ogromne rozmiary, a wtedy dochodzi do eksplozji. Potrzeba wiele wysiłku i pracy, by wszystko odbudować. Ale czy można odzyskać czyjeś zaufanie? To nie zawsze udaje się osiągnąć. Książka na pewno skłania do przemyśleń. Wielu z Was może odnajdzie w niej cząstkę siebie lub kogoś bliskiego. Może nakłoni Was do podjęcia jakiejś ważnej w życiu decyzji. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-03-2021 o godz 14:24 przez: etiudyliterackie
Nie mogę pozbierać myśli po tej książce… To była piękna historia okraszona zwątpieniem, samotnością, bólem, stratą, nieszczerością, walką z samym sobą. Płakałam nad losem Uki i nad tym jak zmieniła swoje życie po spotkaniu Laury… Nie zawsze to były łzy pełne smutku, ale również wzruszenia. Strata najbliższej osoby często powoduje, że nasze życie kompletnie się rozpada, nawet rzeczy, który były naszą największą pasją staja się bez znaczenia… Tego doświadczyła Uka, zapomniała o skrzypcach… A Laura… było mi jej zwyczajnie żal. Nie wyobrażam sobie funkcjonowania w takich warunkach, w przysłowiowej złotej klatce. Na zewnątrz ludzie myślą: „ale ona ma wspaniałe życie”… ale pozory często mylą i za drzwiami własnego domu, można być nieszczęśliwym, a pogłębia to niewiedza bliskich i fakt, że nawet oni nie dostrzegają naszego smutku, niemocy, rozpaczy. Dwie kobiety, każda z inną historią, ale walczyły z podobnymi emocjami, z niezrozumieniem, ze stratą, która może też dotyczyć nas samych. Utracenie swojego własnego ja, swojej energii, swoich pasji, marzeń, bezpieczeństwa jest czymś okropnym. I na przykładzie starszej pani Urszuli, nie zapominajmy o takich osobach, podajmy im pomocną dłoń, chociaż to nie zawsze będzie łatwe, ale może uda nam się choć odrobinę uwolnić takie istoty z letargu, aby później nie mogły przyznać przed sobą, że życie im umknęło, przeciekło między palcami. Czasami potrzebny jest zewnętrzny bodziec, bo sami gubimy się w tajemnicach, sekretach, nie radzeniu sobie z życiem. I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, pamiętajmy o szczerej rozmowie… ona niekiedy może nie pójść w takim kierunku jaki oczekujemy, ale skrywanie w sobie niepokoju i problemów nie prowadzi do niczego dobrego, wręcz zatraca nas w marazmie i bezsilności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-03-2021 o godz 21:58 przez: Zaczytana bez pamięci
Przyznam szczerze, że nie od razu wczułam się w klimat tej powieści. Potrzebowałam trochę czasu, by poznać bohaterów i zrozumieć, co ich gryzie. Gdybym miała wybierać, powiedziałabym, że bardziej podobał mi się wątek Uki i czuję w związku z tym pewien niedosyt. Troszkę mało było dla mnie Filipa. Nie chcę jednak, żebyście przez to pomyśleli, że książka jest zła, nic z tych rzeczy. Danuta Awolusi jak zawsze dała mi swoimi słowami do myślenia. Poruszyła bardzo trudny temat. Żeby nie wchodzić w szczegóły, powiem, że chodzi o szukanie samego siebie i próbę pogodzenia się z tym, kim się jest. Nie zabrakło również wątku związanego z macierzyństwem i walką o swoje marzenia. To nie jest historia, która jednym okiem wpadnie, a drugim wypadnie. Laura to kobieta, z którą czytelniczki mogą się utożsamiać. Podejrzewam, że wiele z nas ma w sobie podobne demony. Uważam, że Laura to jedna z najlepiej wykreowanych przez autorkę postaci. Rozumiałam jej zachowanie, może nie zawsze pochwalałam decyzje, które podejmowała, ale wiedziałam, dlaczego właśnie tak postępowała. Nieziemsko drażnił mnie Maksymilian. Nawet gdyby stanął w moich drzwiach i przyniósł mi małego, słodkiego kotka, nie zmieniłabym zdania na jego temat. Za sprawą tej książki możemy spojrzeć na temat rodzicielstwa zarówno z perspektywy rodzica, jak i dzieci. Również tych dorosłych. Autorka jest bardzo uważną obserwatorką i czytając jej słowa, miałam czasem wrażenie, że mówi o mnie i o mojej rodzinie. Uwierzyłam w wykreowaną przez nią historię. Jeśli szukacie dobrej powieści obyczajowej - polecam. To historia zwłaszcza dla dorosłych czytelniczek, które mają już swoje rodziny. Trochę ku przestrodze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-03-2021 o godz 07:26 przez: ania
To byłą podróż… mądra, wzruszająca, kobieca, pełna nadziei. To była opowieść.. o życiu, miłości, małżeństwie, macierzyństwie i samotności. To była uczta… dla duszy, umysłu i serca. Dwie tak różne historie, dwóch zupełnie innych kobiet i ich bliskich. Autorka częstuje nas ich szczęściem, smutkami, kłamstwami i w końcu prawdą. Poruszono tu wiele ważnych, uniwersalnych tematów. Bohaterki książki doskonale wiedzą, że życiu nie zawsze jest lekko, słodko i beztrosko. A małżeństwo, to często pójście na ugodę z własnymi pragnieniami. Obie kobiety są też świadome, że w każdej rodzinie coś skrzypi.. na tym polega życie, na potykaniu się o różne problemy. Trauma z dzieciństwa, poczucie niespełnienia, brak zrozumienia, wykluczenie społeczne, samotność.. Często nawet rozmowa z kimś bliskim naszpikowana wykrzyknikami, niedopowiedzeniami, kłamstwami prowadzi donikąd. Nawet jeśli człowiek zdaje sobie sprawę z własnej sytuacji, czasami nie bardzo się wie, co powinno się zrobić. Są momenty w życiu, że chciałoby się zgrilować własne myśli, puścić je z dymem. A życie pochłania, wsysa bez litości.. mija nieubłaganie. Czy prawda może złamać ludzkie życie? Czy można zbudować coś wartościowego na kłamstwie? Najgorszym i najbardziej oczywistym pozostaje fakt, że jak ktoś już nas przyłapie na kłamstwie, trzeba będzie zmierzyć się nie tylko z prawdą, ale i z całą siecią kłamstw, którą się wokół siebie utkało.. każdy sam musi zdecydować: czy, komu i czy warto ujawnić swoje sekrety. „Nie mówiąc nikomu” to jedna z najlepszych powieści obyczajowych jakie czytałam. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-04-2021 o godz 21:05 przez: Dominika Fijał
Powieść „Nie mówiąc nikomu” porusza problem szczerości w związku. Poznajemy bohaterów, którzy po latach gromadzenia małych sekretów i niewinnych kłamstewek dochodzą do pewnej granicy. Ukrywanie tego co niewygodne w imię wyższych racji nie zawsze jest dobrym rozwiązaniem. Może spowodować, że rozejdą się drogi tych, którzy się tak bardzo kochali. Małe rzeczy urastają do wielkich, ponieważ są jak kula śniegowa, biorą ze sobą wszystko co napotkają po drodze. Danuta Awolusi w swojej powieści pokazuje polską rodzinę, która całkiem dobrze radzi sobie finansowo, a znacznie gorzej emocjonalnie. Problemy rodziców wpływają negatywnie na dzieci. Sfrustrowana Laura nie radzi sobie z dojrzewającymi bliźniętami, a na wsparcie Maksa nie może liczyć, ponieważ mężczyzna bagatelizuje problemy. Kiedy je zauważa, jest już za późno na łatwe rozwiązania. Sporą zaletą książki są świetnie oddane śląskie realia. Widzimy starsze pokolenie nie zapominające o lokalnej kuchni i języku. Oglądamy rodziny żyjące na tych terenach i to jak się zmieniają pod wpływem czasu. Jak sobie radzi tradycja z nowoczesnością zobaczymy właśnie w „Nie mówiąc nikomu”. Danuta Awolusi pisze w taki sposób, że z zainteresowaniem śledzimy losy bohaterów, a ze szczególną przyjemnością odkrywamy tajemnice Uki. Mimo, że książka ma ponad 500 stron, to bardzo szybko się ją pochłania, właśnie ze względu na sekrety, jakie stopniowo odkrywamy w powieści i oglądanie konsekwencji, jakie ze sobą niosą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Awolusi Danuta

Blisko, coraz bliżej Awolusi Danuta
4.7/5
26,95 zł
44,90 zł
Zgodnie z prawdą Awolusi Danuta
4.7/5
28,99 zł
42,00 zł
Twoja wina Awolusi Danuta
4.3/5
26,51 zł
39,99 zł
Odważona Awolusi Danuta
4.4/5
21,34 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa One Last Stop McQuiston Casey
4.3/5
26,93 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bruno Whatever Gramski Leo
4.3/5
25,64 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Myszy i ludzie Steinbeck John
5/5
25,92 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Arabska zdrajczyni Valko Tanya
4.7/5
28,85 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Billy Summers King Stephen
4.7/5
30,67 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatni dowód Deaver Jeffery
4.2/5
29,17 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Outsider King Stephen
4.7/5
30,14 zł
47,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Monarchowie mórz Staaf Danna
5/5
29,17 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Aryjskie papiery Dynin Jerzy
5/5
25,19 zł
38,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego