Nie dla mnie (okładka  miękka, 07.2021)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 23,63 zł

23,63 zł 36,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Dwa lata po rozwodzie Valentine na portalu randkowym poznaje Forda. Jest mądry, przystojny, bogaty i… młody. Zdaniem Val, zdecydowanie za młody. Ale przecież pożądanie nie zna się na matematyce i nie liczy lat.

Rozśmieszał ją i był cudowny, ale z powodu jego wieku była nieugięta – mogli być co najwyżej przyjaciółmi. Ostatecznie jednak, po wymianie wielu wiadomości, Val zgadza się na jedną jedyną randkę – jej pierwszą po trwającym dwadzieścia lat małżeństwie z ukochanym poznanym jeszcze w liceum. Wiedziała, że nic z tego nie będzie, ale była tak bardzo ciekawa Forda… 

A wiecie, co mówią. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. A może właśnie do nieba?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1271119505
Tytuł: Nie dla mnie
Autor: Keeland Vi
Tłumaczenie: Bochenek Karolina
Wydawnictwo: Niegrzeczne Książki , Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-07-28
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 20 x 130
Indeks: 38945076
średnia 4,8
5
151
4
27
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
02-10-2021 o godz 19:56 przez: gosiaczek | Zweryfikowany zakup
Fajna relaksującą i dająca się oderwać od codzienności historia 😁 polecam każdemu kto chce miło spędzić czas! Val to kobietka z doświadczeniem życiowym, której potrzeba czegoś nowego w życiu! Sprawdźcie sami czego :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-09-2021 o godz 00:06 przez: czarna | Zweryfikowany zakup
" nie zakładać majtek pod sukienkę " ...ah ta miłość 😍 i znów pozytywnie kręcę młynka palcami...🔥🔥🔥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2022 o godz 20:13 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książki tej Pani kupuję w ciemno 😁😁😁jeszcze nigdy się nie zawiodłam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-08-2021 o godz 11:44 przez: nel0wa | Zweryfikowany zakup
Kolejna świetna pozycja od Vi Keeland ❤ Zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2022 o godz 17:25 przez: Daruśka19 | Zweryfikowany zakup
Jak wszystkie książki autorki, polecam i tą 😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2021 o godz 17:16 przez: ANDRZEJ | Zweryfikowany zakup
SUPER KSIAZKA BARDZO POLECAM
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-09-2021 o godz 23:25 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Polecam, świetna książka 🥰
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2021 o godz 19:10 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Super książka .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-10-2022 o godz 20:17 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Sztos
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2022 o godz 19:41 przez: myszka | Zweryfikowany zakup
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-09-2021 o godz 12:15 przez: Justyna | Zweryfikowany zakup
Mega
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-02-2022 o godz 20:51 przez: werka_books
💕"Wydaje się, że ważne rzeczy dzieją się z jakiegoś powodu, więc nie powinniśmy się od nich odwracać, nawet jeśli początkowo inaczej sobie wyobrażaliśmy swoje życie. Warto walczyć o to, co dla nas dobre". . . Zauważyliście, że związki z dużą różnicą wieku pomiędzy partnerami nieustannie budzą w społeczeństwie kontrowersje? Miłość przecież nie wybiera i nic nie możemy poradzić na to, że nasze serce zaczyna szybciej bić na przykład w towarzystwie znacznie młodszego od nas chłopaka… Trzydziestosiedmioletnia Valentina nawiązując rozmowę na jednym z portali randkowych z dwanaście lat młodszym Fordem nie spodziewała się, iż ich znajomość rozwinie się w taki, a nie inny sposób. Tę dwójkę dzieliły nie tylko różnice międzypokoleniowe, ale też doświadczenia życiowe, jednak to nie przeszkodziło im w poznawaniu się i wspólnym spędzaniu czasu. Dwudziestopięciolatek sprawił, iż Val wreszcie poczuła, co to znaczy żyć pełną piersią. Co z tego wyniknie? Czy pomimo obaw, co do znajomości z młodszym od siebie facetem Valentina zdecyduję się spędzić z nim całe lato? Czy kobieta wreszcie zacznie myśleć o własnych potrzebach; przestanie szukać osoby, którą była kiedyś i zawalczy o własne szczęście? Historia Valentiny i Forda to doskonały przykład na to, że wiek to tylko liczba, która tak naprawdę nie jest w związku najważniejsza. Czasami dla miłości warto zaryzykować i nie przejmować się tym, co o naszej relacji myślą inni ludzie, gdyż ich krzywdzące opinie, często oparte na stereotypach potrafią zniszczyć wartościowe uczucie łączące dwie osoby… . Vi Keeland to autorka, której na pewno nie muszę nikomu przedstawiać. Nie ma drugiej takiej pisarki tworzącej proste, zabawne, lekkie, przyjemne w odbiorze romanse, które zarazem poruszają trudne, ale też kontrowersyjne dla człowieka tematy. Kto mnie obserwuje od jakiegoś czasu, ten doskonale zdaje sobie sprawę, że po powieści tej Pani sięgam w ciemno i tak również było w tym przypadku. Mówiłam Wam ostatnio, że do grona moim ukochanych tytułów spod jej pióra należy między innymi: „Seks, nie miłość”, „Kusząca pomyłka”, a ostatnio dołączył do nich także jeden z najnowszych tekstów autorki, czyli „Nie powinniśmy”. Pytanie brzmi: czy historia Valentiny i Forda również skradła moje serce wystarczająco mocno, aby znaleźć się na tej liście? Odpowiedź w tym przypadku niestety nie brzmi w sposób twierdzący. Powiem Wam, że „Nie dla mnie” to moim zdaniem po prostu poprawna powieść. Świetnie spędziłam z nią czas, ale nie zrobiła na mnie jakiegoś piorunującego wrażenia. Vi Keeland ma w swoim dorobku o wiele lepsze romanse od tego, ale wiadomo, ten tytuł również posiada swoje plusy. Na pochwałę na pewno zasługuje fantastyczna, a zarazem realistyczna kreacja postaci. Zarówno z Valentiną, jak i z Fordem spokojnie moglibyśmy się utożsamić, gdyż oboje zmagali się z ludzkimi problemami oraz dylematami. Stanęli przed trudnymi do podjęcia decyzjami mogącymi zmienić bieg ich przyszłości. W przypadku tego tytułu bardziej w pamięci zapisała mi się postać Forda, choć nie ukrywam, że momentami miałam wrażenie, iż nie posiadał on żadnych wad. Od samego początku uważałam go za naprawdę kochanego, inteligentnego, dowcipnego, zabawnego, odnoszącego sukcesy i troskliwego faceta, dodatkowo nad wyraz dojrzałego jak na swój wiek. Ujęła mnie jego skromność, miękkie serce, ale też fakt, że nie poddawał się tak łatwo w drodze do osiągnięcia wyznaczonych sobie celów. Na pewno nie był on typowym dwudziestopięciolatkiem, zważywszy na to, iż „okoliczności życiowe wymusiły na nim przyśpieszone dojrzewanie w porównaniu z większością młodych ludzi w jego wieku”. Odkąd pięć lat temu jego rodzice zginęli w wypadku samochodowym, to właśnie on przejął opiekę nad swoją młodszą siostrą, za co niesamowicie go podziwiałam. Ford pracował w branży nieruchomości, ale jego dyrektor marketingu pewnego dnia poprosił go, aby rozważył zainwestowanie pół miliona dolarów w kampanię reklamową na Match.com. Mężczyzna nie miał pojęcia, jak funkcjonują internetowe randki, więc w jego umyśle pojawiły się, co do tego kroku niemałe wątpliwości. Z tego też powodu sam postanowił przetestować tę witrynę. Ford całkiem niedawno skończył umawianie się z nudnymi, młodszymi od niego dziewczynami, gdyż stracił już cierpliwość do ich infantylnych zagrywek. „Pragnął kobiety, która wie, kim jest, a nie takiej, która usiłuje jedynie spełnić jego oczekiwania”. Takim oto sposobem system sparował go z trzydziestosiedmioletnią rozwódką, matką dorosłego syna, która wkrótce zawładnie nie tylko jego umysłem, ale także i sercem… Valentina rozwiodła się już osiemnaście miesięcy temu, jednak od tego czasu nawet nie próbowała poznać nikogo nowego. Przerażała ją perspektywa randkowania, zważywszy na to, że jej małżeństwo, które stworzyła z ukochanym z liceum trwało dwanaście lat. Będąc jeszcze nastolatką urodziła dziecko, następnie wyszła za mąż i przez długie lata odkładała swoje marzenia na bok. Cała opinia na Instagramie: @werka_books
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2021 o godz 18:03 przez: maggie90
„Nie dla mnie” to najnowsza książkowa propozycja pióra Vi Keeland, która swoją polską premierę miała pod koniec lipca. Fakt, że jej lekturę w języku angielskim miałam już dawno za sobą, wcale nie odebrał mi przyjemności z czytania. Śmiem twierdzić, że stało się coś wręcz odwrotnego. Potwierdziło się to, co już wiedziałam. Jest to jedna z moich ulubionych historii pióra Keeland, a o tym co się na to złożyło w recenzji poniżej. Główną bohaterką książki jest trzydziestosiedmioletnia Valentina Davis, która po kilkunastu latach małżeństwa rozstała się z niewiernym mężem. Od rozwodu minęło półtora roku, a czas ten pozwolił kobiecie uświadomić sobie jak wiele ją ominęło w czasie, kiedy zamiast pozwolić sobie na spełnianie marzeń - prowadziła dom, wychowywała syna i była idealną żoną. Kiedy więc ponownie została singielką postanowiła zmienić życie i zrobić coś, o czym od dawna marzyła – mianowicie zostać licencjonowanym nauczycielem języka włoskiego. Nowo nabyta wolność stała się także pretekstem do ponownego wejścia na rynek randkowania, na co jednak Val nie była do końca gotowa. Co innego w tej kwestii sądziła jej najlepsza przyjaciółka, która postanowiła założyć Valentinie konto na portalu randkowym. I tak właśnie nasza bohaterka poznała mężczyznę o nicku Donovan620. Wystarczyła wymiana kilku wiadomości, aby czar, elokwencja i poczucie humoru mężczyzny ujęły Val. Wszystko byłoby cudownie gdyby nie jeden, mały problem, który w oczach kobiety wykluczał go jako potencjalnego kandydata na jakąkolwiek dłuższą znajomość - jego wiek. Młodszy od Val o całe trzynaście lat mężczyzna nie zamierzał się jednak poddawać i ostatecznie nasza bohaterka zgodziła się na spotkanie. Valentina nie przypuszczała jeszcze, jak nieprzewidywalne i zaskakujące potrafi być życie. Kiedy nasza bohaterka dotarła na miejsce spotkania jej oczom ukazał się widok zabójczo przystojnego, wysokiego i zapierającego dech w piersiach mężczyzny. Tylko, że dech w piersi Valentiny zaparł nie tyle jego wygląd co fakt, że... ona go już znała. Nasza bohaterka nie przypuszczała, że Donovan620 to tak naprawdę Ford Donovan – chłopak, którego znała gdy był jeszcze nastolatkiem, a jego rodzice mieli dom letniskowy tuż obok domku letniskowego Val i jej byłego męża w nadmorskim Montauk. Jeśli myślicie, że to niespodziewane spotkanie zniechęciło Forda to jesteście w błędzie. Mężczyzna nie widział nic złego w całej tej sytuacji, a wręcz wyraźnie dawał Val do zrozumienia, że jest nią zainteresowany. Kobiecie ciężko było jednak się przemóc, mimo wyraźnie dostrzegalnej chemii między nimi. Kiedy dwa tygodnie później Val przyjeżdża do Montauk w którym zamierza spędzić najbliższe lato, nie spodziewa się, że sąsiadujący z jej domem, dom zmarłych rodziców Forda do którego od dawna nikt nie zaglądał, w tym sezonie nie będzie stał pusty, a zamieszkały przez Annabellę – siostrę Forda. Zgadnijcie kto postanowi zajrzeć do Montauk pod pretekstem sprawowania nadzoru nad siostrą? Wątek różnicy wieku między bohaterami nie jest nowością w romansach, jednak bardzo rzadko autorki decydują się na taką, w której to główna bohaterka jest starsza. W „Nie dla mnie” Keeland w cudowny i bardzo przemawiający sposób zobrazowała wątpliwości i dylematy z jakimi zmaga się kobieta, która boi się związku z młodszym partnerem. Nie chodzi wyłącznie o podejście jej samej, ale i strachu przez reakcją społeczeństwa, które łatwo potrafi oceniać takie relacje będąc z boku. Moje serce bezapelacyjnie kupiła postać Forda. Mimo dwudziestu pięciu lat autorka przedstawiła go jako bardzo dojrzałego i odpowiedzialnego mężczyznę, który nie boi się walczyć o to, na czym mu najbardziej zależy. "Nie dla mnie" to historia o tym, że w każdym wieku można zacząć od nowa - zarówno pod względem zawodowym jak i uczuciowym. Autorka pokazała, że jeśli chodzi o prawdziwą miłość, to żadna liczba w dowodzie nie jest w stanie z nią wygrać. Książka ma cudowny nadmorski klimat z piaszczystymi plażami i urokiem małego miasteczka. Jedyny zarzut jaki mam to kwestia nie związana z fabułą, a redakcją książki. Moje wyczulone oko dopatrzyło się w pewnym momencie błędu w korekcie, który nie jest literówką, a całym wyrażeniem błędnie zapisanym - swego rodzaju zbitkiem liter. Dopatrzyłam się również błędu merytorycznego, kiedy Ford argumentując zasadność związku z Val wskazuję na znane mu szczęśliwe pary celebrytów, pomiędzy którymi również jest różnica wieku. W polskim wydaniu opisano, że Sarah Paulson jest o trzydzieści dwa lata starsza od swojej partnerki Holland Taylor. W rzeczywistości jak i w oryginale książki jest odwrotnie. Ale największego szoku doznałam, kiedy pisząc tą recenzję przeglądałam jeszcze książkę i dostrzegłam błąd w zapisie imienia głównej bohaterki na jakże ważnym blurbie książki na okładce z tylu. Zamiast Valentina, użyto imienia Valetine. "NIE DLA MNIE" to historia zdecydowanie DLA MNIE!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-08-2021 o godz 14:51 przez: Ewelina
🌷"Ważne rzeczy dzieją się z jakiegoś powodu, więc nie powinniśmy się od nich odwracać, nawet jeśli początkowo inaczej sobie wyobrażaliśmy swoje życie. Warto walczyć o to, co dla nas dobre" 🌷"Pożegnania nie są na zawsze, lecz do następnego spotkania. To jeszcze nie koniec" 🌷"Kocham cię, bo muszę... Nie mogę cię nie kochać. Próbowałem i jest to fizycznie niemożliwe" __ Ręka do góry, kto tak jak ja, uwielbia książki Vi Keeland? Czy książka "Nie dla mnie" wywarła na mnie pozytywne wrażenie? Velentine to kobieta po trzydziestce, która nakryła byłego męża na zdradzie z bardzo młodą dziewczyną. Są już dwa lata po rozwodzie, jednak kobieta nadal nie może zaufać mężczyznom. Jej przyjaciółka nie może patrzeć na smutek i wycofanie kobiety. Zakłada jej profil na portalu randkowym. Pewnego dnia Val otrzymuje wiadomość od Forda. Mężczyzna jest czarujący, jednak według niej, zdecydowanie za młody... Wymieniają się wiadomościami, a ich relacja nabiera tempa. Czy Val otworzy się na nową znajomość? Czy Ford odpuści i nie przekona kobiety do siebie? Jakie rodzinne tajemnice wyjdą na jaw? Czy różnica wieku przeszkodzi w tym, aby Val i Ford zostali parą? To była kolejna książka Vi Keeland, którą chciałam przeczytać w ciemno. Czy się zawiodłam? Absolutnie nie! Dacie wiarę, że nie zapoznałam się nawet z jej odpisem, bo wiedziałam, że z pewnością ją przeczytam. Muszę częściej sięgać po książki bez czytania opisu, bo było to niezwykłe doświadczenie. Ogromnym zaskoczeniem był wątek różnicy wieku między bohaterami. On - 25 lat, ona 37. Autorka świetnie opisała ich relacje oraz wątpliwości, które w szczególności miała Val. Czasami miałam wrażenie, że to Ford jest dojrzalszy i wie, czego chce od życia. Czytanie tej książki sprawiało mi ogromną przyjemność. Jak wiecie, lubię, gdy powieść jest pikantna, a ta właśnie taka była. Było namiętnie, a całość podkręcał fakt, że Ford cały czas zdobywał Val.Kolejnym plusem było to, że nie byli jedyną parą z dużą różnicą wieku. Przyjaciółka Val miała o wiele starszego od siebie męża. Poza tym kobiety łączyła piękna, prawdziwa przyjaźń. Czytając ją, miałam wrażenie, że jestem świadkiem rozmów bohaterek, a ten pomysł z karteczkami- genialny! Cieszę się, że sięgnęłam po tę książkę. Zauważam, że powstaje coraz więcej książek z motywem różnicy wieku między bohaterami, ale muszę przyznać, że "Nie dla mnie" znajduje się w czołówce. Dowodem może być fakt, że pochłonęłam ją na raz. Jeśli szukacie lekkiej, przyjemnej, a zarazem gorącej książki, to ta pozycja jest dla was. Zapewniam, że jest idealna na wakacje!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-09-2021 o godz 18:31 przez: books_holic
https://www.instagram.com/books_holic/ Mężczyzna sporo starszy od kobiety? Było. Kobieta tylko delikatnie starsza od mężczyzny? Też było. Kobieta starsza od faceta o ponad dekadę? Może było, ale ja się z tym nie spotkałam. Do teraz. Vi postawiła zdecydowanie na oryginalny pomysł, bo Valentine jest starsza od Forda o dwanaście lat. Jeszcze z takim przypadkiem w książce się nie spotkałam i byłam niesamowicie ciekawa tej historii. I tego, jak autorka ‘ugryzie’ tę różnicę wieku. Szczerze? Totalnie przepadłam! Ford to młody chłopak, ale niesamowicie dojrzały i totalnie cudowny. Chyba niejedna kobieta chciałaby poznać takiego faceta i coś czuję, że niejednej czytelniczce skradł serce. Valentine to dorosła kobieta, która jest już po rozwodzie i mimo, że Ford się jej podoba, różnica wieku sprawiała, że nie dopuszczała do siebie myśli, by spróbować z nim… czegokolwiek. Vi Keeland postanowiła tutaj pokazać, jak czasami skupiamy się usilnie na wieku, co i w rzeczywistym świecie jest po prostu prawdą. Tutaj autorka chce nam pokazać, że tak naprawdę wiek to tylko liczby i nie powinniśmy zwracać na to aż tak mocno uwagi, bo to ile mamy lat, nie powinno stanowić dla nas nigdy w niczym przeszkody – w miłości, karierze, spełnianiu marzeń. Vi chce nam też w jakiś sposób pokazać, że zbyt mocno skupiamy się na tym, co inni będą o nas myśleć. A w rzeczywistości może okazać się tak, że to co dla nas wydawało się nieodpowiednie, wcale takie nie jest, a inni… nawet nie zwrócą na to uwagi. Trzeba czasami zaryzykować i się otworzyć. „Nie dla mnie” to książka, która jest… dla mnie. Bardzo mi się podobała. Była to stara, dobra Vi. Ta powieść mnie wciągnęła i sprawiła, że na mojej twarzy niejednokrotnie pojawił się uśmiech. Jeżeli lubicie twórczość tej autorki, to z całego serca wam polecam również tę historię. Jest to dobry romans, oryginalny, gdzie nic nie dzieje się bez przyczyny, nie ma nudy, a dodatkowo pojawiają się małe zwroty akcji i szczerze mówiąc, był moment, w którym delikatnie zostałam zaskoczona – co zdecydowanie na plus! Książka napisana z wyczuciem i ze smakiem, relacja bohaterów rozwijała się w swoim tempie, nic nie działo się tu za szybko. W „Nie dla mnie” dopatrzyłam się tylko jednego minusa. Jak dla mnie było tej historii po prostu za mało! Naprawdę polecam i mam nadzieję, że tak jak i mnie, spodoba wam się to, co Vi Keeland wymyśliła dla Valentine i Forda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-11-2021 o godz 00:38 przez: Ovieca
Kiedyś szukałam sobie partnera wiele lat starszego. Dzisiaj, kiedy jestem zamężna, sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Jeśli ktoś kilka lat temu wstecz, powiedziałby mi otwarcie, że wyjdę ponownie za młodszego mężczyznę, prawdopodobnie wybuchłabym śmiechem. Dzisiaj jednak różnica wieku jest dla mnie jedynie powodem do żarcików, a nie problemem, jaki bym widziała jako młoda kobietka. W podobnej sytuacji znalazła się Valentine. Po rozwodzie, na jednym z portali randkowych poznaje o sporo młodszego od siebie Forda. I pierwsze co muszę zaznaczyć, jej „obrona” przed nim była zupełnie normalnym odruchem. Sama to przeżywałam i niesamowicie utożsamiam się z bohaterką w tej kwestii. Niby wiek nie jest żadnym wyznacznikiem do tego, czy człowiek jest dobry, czy zły, jednakże uważam, że zwyczajnie w świecie kobieta była rozsądna. Następnym mega pozytywem, jaki widziałam w Val, było spełnienie wszystkiego, co wcześniejszy małżonek uważał za zbędne. Sama robiłam szkołę jako „stara” baba i mój ślubny wspierał mnie w tym, w każdym calu. Chociaż poranne wstawanie było udręką. To moje pierwsze porządne spotkanie z solową powieścią Autorki. Obiecankom nie było końca, aż w końcu złapałam byka za rogi i uznałam, że to odpowiedni tytuł, by przekonać się, czy wychwalana przez wszystkich Autorka, naprawdę jest taka dobra, jak to mówią. Oczywistością jest, że nie zawiodłam się, a wręcz przeciwnie – jestem zachwycona! Poczucie humoru, historia trochę inna niż większość, okraszona erotyzmem i skonstruowana tak, by połykało się ją, bez chwili wytchnienia. Prawdą jest, że bohaterowie są rewelacyjnie wykreowani, że to żadne ciepłe kluchy, tylko charakterne persony. Jak wspomniałam wcześniej, mocno utożsamiałam się w pewnych kwestiach z Valentiną, może dlatego tak bardzo ten tytuł przypadł mi w gusta. Język Autorki jest lekki, przyjemny i zgrabny. Sam Ford jest typowym przystojniakiem z głową na karku, nie miałam z nim najmniejszego problemu, nawet był sympatyczny, ale nie mam z nim specjalnych zażyłości. Uważam, że wszelakie „plotki” dotyczące pani Keeland i jej pióra, są zupełną prawdą, a sama Autorka zapewni nam doskonały wieczór z historią, którą zapamiętamy na długo. Zdecydowanie to nie będzie nasze ostatnie spotkanie, chociaż mogłam zakosztować warsztatu pisarskiego pani Vi przy duecie z Penelope Ward. Zdecydowanie trafia na moją listę ulubionych Autorek.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-09-2021 o godz 22:57 przez: Sylwia
Zastanawiam się czy znacie książki, w których głównych bohaterów dzieli spora różnica wieku 🤔. Zapewne tak, ale tutaj rolę się odwracają, bo to kobieta jest starsza niż mężczyzna. Valentine to 37-latka, która w swoim życiu miała jeden poważny związek: małżeński. Po 20 latach i zdradzie męża odzyskuje wolność. W swoim życiu jej priorytetem jest syn i wymarzona praca. Nie w głowie jej randkowanie, lecz jej przyciółka ma odmienne zdanie. Zakłada jej konto na pewnym portalu, na którym równocześnie konto zakłada 12 lat młodszy Ford. Daje się skusić namowom przyjaciółki i los krzyżuje ich drogi. Nie przypuszczają jednak, że to nie na portalu się poznali. Czy jest cień szansy na to, że Val i Ford "pokonają" metrykę i będą szczęśliwi? Powiem tylko tyle: wątek, w którym kobieta jest tyle lat starsza od mężczyzny zagościł u mnie po raz pierwszy. Niesamowicie cieszę się, że mogłam poznać tę historie, bo ona dogłębnie uzmysławia w jakich ramach społecznych i ograniczeniach my kobiety musimy żyć. Jeśli facet ma młodszą partnerkę, to zazwyczaj nikt nie zwraca na to uwagi. Natomiast jeśli mamy sytuację odwrotną, gdzie to kobieta jest starsza, już jest inaczej taki związek postrzegany. Kobiecie przecież nie wypada, bo co powie otoczenie. Takie dylematy ma właśnie główna bohaterka. Pomimo całej chemii, dogadywania się oraz pragnienia bycia ze sobą, jedynie o czym myśli to wiek i opinia innych. To Val bardziej przeszkadza to, że jest starsza niż Fordowi. Mimo, że dzieli ich ponad dekada, to oboje przeszli już zawirowania i radykalne zmiany w swoim życiu. Wytrwałość mężczyzny i opór kobiety tylko podsyca ciekawość podczas czytania. Autorka przedstawiła w tej historii dwie zasadnicze rzeczy. Pierwsza tyczy się zachowania Val, a mianowicie tego jak musiała wybierać między tym co mówi serce, a tym co mówi rozum. Druga natomiast dotyczyła postaci Forda i tego jak schematycznie był postrzegany, a dojrzałość nie zależy od tego ile mamy lat. Kto sięgał już po książki autorki ten wie, że pisze ona w bardzo przyjemnym stylu i tutaj nie jest inaczej. Co muszę podkreślić: ta książka na pewno, jeśli chodzi o fabułę, jest wyróżniająca i polecam wam przeczytać 😉. Fajnie i ciekawie obrazuje, że wiek nie jest istotny, gdy w grę wchodzi prawdziwe uczucie❤️.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-12-2021 o godz 14:32 przez: dalena.ro
Dawno nie czytało mi się książki tak lekko. Uwielbiam książki Vi Keeland a „Nie dla mnie” to kolejna perełka w dorobku autorki. Tytuł przypadnie do gustu wszystkim fanom błyskotliwych romansów oraz tym, którzy szukają książek z wątkiem zakazanego romansu z dużą różnicą wieku. Valentina ma trzydzieści siedem lat i właśnie mijają jej dwa lata od rozwodu. Po zdradzie męża kobieta postawiła na siebie i zaczęła spełniać swoje marzenia. Stworzyła nawet listę rzeczy „do zrobienia” takich jak np. seks w miejscu publicznym. Kobieta jednak ma pewne opory, aby zacząć randkować. Dlatego jej przyjaciółka postanawia założyć jej konto na portalu randkowym. Tam właśnie Val poznaje Forda. Jest mądry, przystojny, bogaty i niestety zdecydowanie za młody dla Val. Mimo, że od początku tych dwoje ciągnie do siebie oraz wiele łączy, kobieta ma opory przed randką z Fordem. Wiek mężczyzny jest dla niej dość kłopotliwy. Mimo to za namową przyjaciółki i kierowana ciekawością, Val udaje się na randkę. Niestety ta przynosi kolejne problemy. Okazuje się, bowiem, że Ford jest kolegą jej syna i zna się z Val za czasów dzieciństwa. Jednak teraz Ford nie wygląda jak dziecko a przede wszystkim nie zachowuje się jak rozkapryszony, niedojrzały chłopak. Wręcz przeciwnie. Ford jest poturbowanym przez życie mężczyzną, odpowiedzianym bratem, poważnym prezesem i pewnym siebie flirciarzem. I właśnie zauroczył się Val, więc zrobi wszystko, aby ją zdobyć. Los splata ich ścieżki w pewnym nadmorskim miasteczku gdzie będą przez pewien czas sąsiadami. Czy Val oprze się zalotom Forda? Czy zapomni o różnicach a skupi się na przyjemnościach, jakie mogą płynąć z ich zakazanego romansu? Świetny romans! Ma w sobie wszystko, czego może szukać romansoholiczka. Ogromna dawka humoru i niezaprzeczalna chemia między bohaterami. Styl autorki jak zawsze lekki, historia wciąga od pierwszych stron i trzyma w napięciu aż do finału. Książkę czyta się przyjemnie i pochłania w zastraszająco szybkim tempie! Gorąco polecam i zachęcam do lektury. Fani Keeland na pewno nie zawiodą się!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-08-2021 o godz 10:03 przez: wioletreaderbooks
Wielu czytelników ma taki sam odruch jak ja. Jak widzi, że nowa książka Vi Keeland wskakuje na polskie półki od razu chce ją przeczytać. To jest Autorka, która gwarantuje udany wieczór, bo wiesz, że będzie zabawnie, będzie intrygująco, gorąco, namiętnie i będą doskonale wykreowani bohaterowie. I tak jest tym razem, ale i Autorka porusza jeszcze jedną kwestię dotyczącą wieku. Bo tym razem to kobieta jest starsza i to o 12 lat ! Czy w ogóle związek ma szasnę na to, aby zaistnieć ? „Wiek powinien być liczony latami, które nam zostały. Patrzy w przyszłość, a nie wstecz.” Valentine po rozwodzie za namową przyjaciółki zagląda na stronę randkową, przypadkowo nawiązuje relacje z młodszym od siebie mężczyzną, z którym od razu łapią świetny kontakt. Ich rozmowy są pełne humoru, kiedy trzeba dopingują, a kiedy trzeba postawią do pionu. Jednak czy randka w realu jest możliwa, szczególnie że kobieta jest strasznie uczulona na punkcie tego, że jest starsza. Czy jednak da szansę dla Forda ? „Jeśli ktoś stał się częścią twojego serca, musiałbyś je sobie złamać, aby się tej osoby z siebie pozbyć.” Ford to ten typ o którym marzy każda kobieta. Dodajcie do tego urodę, nieustępliwość, zaciętość i poczucie humoru. No ideał. Val o tym wie, jednak znów w powietrzu wisi ta różnica wieku. Czy kobieta jednak postawi wszystko na jedną kartę i zdecyduje się na coś więcej ? Czy Ford będzie mężczyzną, który przekona ją, że wiek to tylko liczba, i każdy zasługuje na szczęście ? Książka od której nie idzie się oderwać. Vi zabiera nas w niesamowitą podróż i oddaje niesamowitą moc, charakter i pazur całej tej historii. Podobała mi się ta opowieść, choć muszę powiedzieć, że w moim odbiorze ciut lepsza była książka Rywale. Ten tytuł oceniam na szczerą, pełną 8 ! I śmiało Wam ją polecam, jak każdą książkę Vi czy to solo, czy to w duecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-08-2021 o godz 14:16 przez: Anonim
Ona w wieku 37 kat zdążyła przeżyć wiele - wychowała dorosłego już syna, doświadczyła zdrady ze strony męża, sfinalizowała rozwód. On w wieku 25 lat ma przed sobą całe życie - dobrze prosperującą firmę, brak poważnych zobowiązań, spore zainteresowanie płci przeciwnej. Kompletnie dwa różne światy, zupełnie inne życiowe momenty. Czy ich drogi mają w ogóle szansę się połączyć? Nazwiska Keeland zapewne nie trzeba nikomu z Was przedstawiać, po książki tej autorki sięgam w ciemno i zawsze z niecierpliwością wyczekuję nowych tytułów. I chociaż motyw sporej różnicy wiekowej pojawia się ostatnio w romansach dosyć często, przeważnie to mężczyzna z dwójki bohaterów jest tym życiowo doświadczonym. Tym razem jednak Vi postanowiła przełamać utarte w tym gatunku schematy, odwracając tym samym role. I chociaż muszę przyznać, iż początkowo podchodziłam do tego pomysłu tak samo jak główna bohaterka do randkowania przez portale randkowe (czytaj sceptycznie), tak z każdą kolejną stroną przekonywałam się do tej przewrotności coraz bardziej, by koniec końców być nią zachwycona! Książka ta to kwintesencja tego, w czym Keeland jest zdecydowanie najlepsza, czyli połączenie niewymuszonej fabuły, rozbrajającego humoru i miłosnej historii, która wręcz ocieka chemią. Nie sposób też nie wspomnieć o wzbudzających sympatię bohaterach, tak naturalnych i przede wszystkim realnych (nie pogardziłabym taką panią Peabody w moim życiu, ekscentryczną staruszką z wrodzonym przeczuciem, cudowna!). "Nie dla mnie" to pozycja DLA fanek lekkich, wciągających historii, przy których poczujecie wypieki na twarzy i będziecie szeroko uśmiechać się do kartek papieru - zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Keeland Vi

Spark
5/5
37,90 zł
Bossman
4.8/5
33,90 zł
Rywale
4.6/5
33,90 zł
Spark
4.5/5
44,90 zł

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego