Nie byłaś grzeczna w tym roku (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 27,20 zł

27,20 zł 39,90 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Langner Anna Książki | okładka miękka
27,20 zł
asb nad tabami
Langner Anna Książki | okładka miękka
27,72 zł
asb nad tabami
Langner Anna Książki | okładka miękka
27,72 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dorota jest spokojną dziewczyną, która ledwo wiąże koniec z końcem. Gdy kończy pracę w kawiarni i zrzuca skromny uniform, zaczyna swoje drugie życie. Wieczorami staje się Mademoiselle D. – bohaterką serwisu z seks-kamerkami. Ma oddane grono fanów, przed którymi występuje w kusej bieliźnie, flirtuje, wymienia pikantne wiadomości. Ma jeden warunek: żadnego pokazywania twarzy i spotkań w realu.

Jest jeszcze on – denerwujący i głośny sąsiad z budynku naprzeciwko. Ciągłe imprezy i przechadzające się po jego balkonie pijane dziewczyny działają Dorocie na nerwy. Na pierwszy rzut oka Norbert to nadziany, zarozumiały typ, który lubi się ostro zabawić. On, tak samo jak Dorota, ma jednak swoje drugie oblicze, które skrywa przed całym światem.

Gdy zbliżają się święta, przypadek sprawia, że tych dwoje poznaje się w dość niemiłych okolicznościach. Kilkanaście dni później, mimo sprzeciwu obu stron, los ponownie pcha ich sobie w ramiona. Wygląda na to, że Boże Narodzenie będą musieli spędzić wspólnie. W powietrzu wisi katastrofa, ale kto wie, może uda się jej uniknąć? Przecież w święta wszystko jest możliwe.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Nie byłaś grzeczna w tym roku
Autor: Langner Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 392
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-10-28
Forma: książka
Indeks: 35932727
 
średnia 4,6
5
111
4
23
3
9
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
63 recenzje
5/5
30-12-2020 o godz 09:31 paujan dodał recenzję:
Książka „Nie byłaś grzeczna w tym roku” autorstwa Anny Langner bezapelacyjnie zauroczyła mnie swą treścią! 😍 Piękna historia, dzięki której zdecydowanie poczułam magię i atmosferę świąt Bożego Narodzenia. 🎄 Przeczytałam już kilka świątecznych pozycji, ale to właśnie w powieści Ani ten niepowtarzalny i unikalny klimat był wyjątkowo mocno odczuwalny i stanowił nieodłączny element fabuły. Bardzo spodobał mi się zamysł autorki na tę opowieść, który okazał się przede wszystkim nietypowy i z całą pewnością nieszablonowy. Gdy zaczęłam czytać, od razu poczułam, że to będzie udana lektura. I ani trochę się nie zawiodłam, ponieważ taka właśnie była! Bardzo przyjemnie spędziłam z nią czas. Główną bohaterką tej książki jest Dorota. Kobieta, która za dnia pracuje jako baristka w kawiarni, natomiast wieczorami zamienia się w uwodzicielską i kuszącą swoimi wdziękami Mademoiselle D. Jej druga praca na serwisie z seks-kamerkami jest dla niej sposobem na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Dorota żyje od pierwszego do pierwszego, ledwo wiążąc koniec z końcem. Jest przekonana, że to właśnie pieniądze mogłyby jej dać upragnione szczęście, wiarę w siebie i poczucie bezpieczeństwa. Gdy poznaje Norberta, który wydaje się mieć wszystko, początkowo czuje wobec niego niechęć. Mężczyzna sprawia wrażenie nadętego bogacza, a przy tym bawidamka i imprezowicza, który tak się składa, że mieszka naprzeciwko bloku dziewczyny w luksusowym apartamentowcu. Ich drugie spotkanie nie wróży ciepłej i przyjaznej relacji. Z ust Doroty padają ostre słowa w kierunku Norberta. Jednak niespodziewanie okazuje się, że tegoroczne święta będą musieli zorganizować i spędzić wspólnie...  Jeżeli chodzi o fabułę „Nie byłaś grzeczna w tym roku” to nie mam zupełnie żadnych zastrzeżeń. Przeciwnie, ponieważ była ona bardzo atrakcyjna i w równym stopniu również pochłaniająca, a mi z wielką trudnością przychodziło odłożenie lektury na później. Byłam bardzo ciekawa, co wydarzy się w kolejnych rozdziałach, a tym samym w życiu bohaterów. Mówiąc wprost – ta książka wciąga! Nawet bardzo! 😊 Do gustu szczególnie przypadł mi wątek z niecodziennym i dość kontrowersyjnym zajęciem Doroty, a który moim zdaniem był genialnym posunięciem ze strony autorki. Raz, że był taki zupełnie inny, a dwa, że okazał się niezwykle intrygujący, a dodatkowo nadał całej fabule delikatną otoczkę erotyzmu i w moim przypadku też niepokoju. Naprawdę jestem pod dużym wrażeniem pomysłu Ani Langner! Książka porusza kilka ważnych i istotnych tematów. Pokazuje też, jak wiele jesteśmy w stanie zrobić, aby zdobyć trochę grosza, którego nam brakuje. Czasami jesteśmy zmuszeni przełamać swoje własne bariery, a tym samym wyjść z bezpiecznej strefy komfortu. Dorota to bohaterka, którą bardzo polubiłam i też w pewnym sensie podziwiałam. Z jednej strony spokojna, delikatna i pomocna dziewczyna, a z drugiej kobieta, która wieczorami zakłada maskę i udaje kogoś, kim nie jest i kim tak naprawdę nie chce być. Norbert również zyskał moją ogromną sympatię! Mężczyzna o dwóch twarzach. Stwarza pozory człowieka zimnego, a jednak jego serce jest przepełnione dobrocią i serdecznością. Wydawać by się mogło, że Dorotę i Norberta więcej dzieli niż łączy. Jednak, czy aby na pewno? Autorka bez dwóch zdań wykreowała postaci autentyczne, prawdziwe i rzeczywiste. Życiowi bohaterowie z wadami i zaletami. Oboje dostarczyli mi całej gamy emocji, a których w tej powieści zdecydowanie nie brakuje. Relacja głównych bohaterów została przedstawiona w bardzo naturalny sposób. Po prostu było to takie prawdziwe i szczere! Oczywiście nie zabrakło między nimi iskierek i napięcia! Co to, to nie! 🔥 Bardzo podobały mi się też anegdotki o jedzeniu, które autorka bardzo umiejętnie wplotła w test. 🤭 „Nie byłaś grzeczna w tym roku” dostarcza wielu skrajnych uczuć! Od radości, uśmiechu i szczęścia, przez niepewność i strach, aż do łez i głębokiego, a zarazem refleksyjnego smutku. Jest to historia pełna uroku, lekka, ale jednak z ważnym przesłaniem, które bez wątpienia daje czytelnikowi do myślenia i zmusza do refleksji nad tym, co tak naprawdę jest w naszym życiu najważniejsze. Pieniądze może i dają w jakimś stopniu poczucie szczęścia i powodzenia, ale jednak jest ono bardzo kruche i ulotne. Często nie doceniamy tego, co mamy, a co jest w życiu najcenniejsze! Ciągle biegniemy przed siebie, nie zatrzymując się, aby pomyśleć, chociażby o najbliższych, których niespodziewanie może w naszym życiu zabraknąć z dnia na dzień. Święta to czas magiczny. Nie ważne, gdzie i w jaki sposób je spędzamy, ale z kim. I tego również uczy ta historia. Obrazuje nam, czym jest prawdziwe szczęście. Bo to, czy będziemy je odczuwać, zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Ta opowieść skłoniła mnie do wielu  refleksji, co świadczy tylko o tym, jak bardzo jest ona wyjątkowa i warta przeczytania. Anna Langner stworzyła historię, która daje nadzieję oraz wiarę, że cuda się zdarzają. Zakończenie było prawdziwą wisienką na torcie! 🍒 Cudowne zwieńczenie historii Doroty i Norberta!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-12-2020 o godz 07:26 Anonim dodał recenzję:
Dorota jest baristką w kawiarni Cafe Mocca. Jest skromna, nieśmiała, wrażliwa i trochę niepewna. Ale o swojego siostrzeńca walczy niczym lwica, choć jej samej nie jest łatwo. Jej siostra Kamila w jej odczuciu nie jest dobrą matką, choć śmiało mogłaby nią być. Gdyby tylko chciała. Ale Kamila ma inne plany. Plany szokujące i wstrząsające. Dorota się nie poddaje. Aby związać koniec z końcem i by móc pomagać Krzysiowi po pracy zakłada maskę, skąpy erotyczny strój i staje się Mademoiselle D w swoim mieszkaniu. Pracuje jako camgirl, na kamerkach. To wyczerpujące zajęcie pod względem psychicznym. Musi pokonywać swoje bariery, zakładać maskę iluzji i tworzyć pewną siebie kocicę, która jest świadoma siebie i swojej seksualności... Daniel jest mieszkańcem luksusowego, nowo postawionego bloku na osiedlu. To sąsiad z naprzeciwka Doroty, który jest pewny siebie. To głośny imprezowicz, wesoły, ciągle trzymają się go sprośne żarty i podteksty seksualne. Kobiety są ciągle obok niego. Wydaje się być zarozumiałym i bezczelnym bogaczem, któremu wszystko wolno. A prawda jest całkiem inna. Zaskakująca i kontrowersyjna... Drogi dwojga całkiem różnych ludzi przecinają się kilkukrotnie. Święta na horyzoncie już dają o sobie znać a los postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i dać im ten czas tylko dla siebie. Dlaczego? Czy wyjdzie z tego katastrofa? Czy znajdą wspólny język? Czy pokażą sobie na wzajem tę głęboko skrywaną prawdziwość i wyznają sobie sekrety? Czy w te święta stanie się cud? Kolejne książka Ani za mną. Tym razem świąteczna, aczkolwiek poruszająca wiele przyziemnych spraw. Fabuła wciągnęła mnie od pierwszej strony. Mocno zaintrygowała dlatego, że nie do końca wiedziałam jak to wszystko, co znalazłam w opisie się ze sobą będzie poprzeplatać. Moja ciekawość była stopniowo i dość oszczędnie zaspokajana, bowiem autorka postawiła na powolnym odkrywaniu wszystkich kart. Akcja może nie gnała na łeb, na szyję, ale była dynamiczna i trzymała moją uwagę przez cały czas. Zdawać by się mogło, że praca jako camgirl będzie pełna seksu i sprośności. A tu romantyczność i drapieżność znalazły wspólny rytm. Nie musi seks wylewać się kartami, by było pikantnie, mocno rozpalająco i działająco na zmysły. Wystarczy odpowiedni klimat i przekaz. Z dozą równowagi. Autorce udało się ją utrzymać na odpowiednim poziomie przez całą fabułę. Bohaterowie zaskoczyli mnie. Zarówno Dorota, jak i Daniel. Choć zdawać by się mogło, że jego problemy są bardziej błahe. A tu niespodzianka. Uchodzi za bezczelnego, dominującego i wiecznie napalonego samca alfa. Faceta, która ma pieniądze i ma władzę. Wierzy, że może wszystko. Wystarczy, że powie słowo albo wyciągnie swe ręce. To tylko powierzchowność. Maska zakładana na poczet wykreowanej dla społeczeństwa postaci zimnego i pewnego siebie prezesa. Byłam ogromnie ciekawa tego, co ukrywa. Tego, jaki jest na prawdę. I zostałam usadzona w fotelu. Dosłownie. Jak widać, każdy ma problemy. A Dorotki są nad wyraz realne. Smutne i bolesne. Musiała szybko stać się silna i odpowiedzialna. Ma tylko siostrę, która jest samotną matką, i która nie umie się spiąć, by ruszyć krok do przodu. By zawalczyć o swego syna Krzysia i ich lepszą przyszłość. To nie opuszcza myśli Doroty, która chce dla nich jak najlepiej, choć jej samej jest ciężko. Ta walka została dobrze pokazana. Ze wszystkimi plusami i minusami. Odczułam, jakby miała miejsce w rzeczywistości, a Ania przeniosła ją na karty powieści. Co do głównej bohaterki, to już na samym praktycznie początku mnie zaskoczyła i zszokowała. Czym? Tym, że potrafi tak doskonale grać. Zmieniać się i dostosowywać do roli. Za dnia poważna i rozsądna baristka, a pod osłoną nocy kocica na seks-kamerkach. Autorka dosadnie pokazała na jej przykładzie do czego są zdolni ludzi korzystający z takich serwisów. A także osoby, pracujące w taki sposób. Do czego? By żyć godnie i pomóc potrzebującym. Nawet, gdy przyjdzie łamać im swoje zasady i moralność. Nawet, gdy nie współgra to z naszym wewnętrznym ja i kiedy musimy założyć maskę i udawać. Dawać innym iluzję. Świat internetu i niebezpieczeństw grożącym z korzystania z seksu on line autorka przekazała mrocznie, dogłębnie i totalnie niebezpiecznie. Ma ten światek swoje ogromne plusy ale czyhające niebezpieczeństwo trzeba mieć ciągle na uwadze i wbrew pozorom trzeba się dobrze pilnować i ukrywać prawdę. Ania zrobiła pod tym względem mistrzostwo. Święta natomiast to czas nadziei i wiary. I tutaj również zostało to fajnie opisane. Z całą tą otoczką, klimatem i atmosferą. To fajna, na pozór lekka lektura, która porusza bardzo poważne tematy. Pokazuje realność oraz brutalność życia. Nieprzewidywalność losu i jego przewrotność. Emocji podczas czytania towarzyszyła mi masa. Różnorakich i dopasowanych do danej sytuacji. Autorka fajnie mi na nich zagrała. Historia młodej dziewczyny ściska za serce. Pokazuje, że nie należy oceniać człowieka po jego opinii w oczach innych. Należy skupić się na środku, odkryć prawdę spod maski i wyciągnąć pomocną dłoń
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2021 o godz 23:33 werka_books dodał recenzję:
🎄"Każdy z nas ukrywa się za jakąś maską, prawda? Nawet sami przed sobą je zakładamy. Momentów, kiedy jesteśmy prawdziwi jest bardzo niewiele." . . W życiu bywa tak jak w filmach, każdy z nas odgrywa przypisaną mu rolę. Za dnia możemy być idealnymi obywatelkami, skromnymi i miłymi osobami, aby pod osłoną nocy zamienić się w niegrzeczne, wyuzdane bohaterki serwisu z sekskamerkami. Czasami tak po prostu jest, że żyjemy z miesiąca na miesiąc, ledwo wiążąc koniec z końcem. Dorocie z dość niskiej pensji baristki bardzo trudno się utrzymać. Oprócz siostry oraz jej syna nie posiada żadnych krewnych, a i zdarza się tak, że to ona musi pomóc finansowo im. Nie miała tego szczęścia, aby urodzić się w rodzinie prowadzącej wystawne życie, pozbawione jakichkolwiek trosk oraz problemów. Musi starać się z całych sił, by wystarczyło jej na opłacenie najważniejszych rachunków oraz zaspokojenie podstawowych potrzeb. Wydawać by się mogło, że pieniądze szczęścia nie dają, jednak to właśnie one zapewniają życiową stabilizację. Sprawiają, że nie musimy martwić się, czy będziemy mieli, co włożyć do garnka następnego dnia. Dlatego też Dorota postanowiła dorobić sobie do pensji. W dzień serwuję kawę, a wieczorami zrzuca uniform i staje się Mademoiselle D. - wyuzdaną bywalczynią serwisu z sekskamerkami. Chociaż na ów portalu mogłaby wiele zarobić, gdyby odsłoniła więcej swojego ciała, na razie coś ją powstrzymuję przed tym posunięciem. Kobieta trzyma się dwóch żelaznych zasad: nie pokazuję swojej twarzy ani nie spotyka się ze swoimi fanami w rzeczywistości. Aczkolwiek perspektywa zobaczenia na koncie bankowym sporej sumki staje się dla niej coraz bardziej kusząca. Dorota jest przekonana, że pieniądze dadzą jej szczęście oraz spełnienie, ale czy na pewno tak będzie? Norbert stanowi całkowite przeciwieństwo skromnej baristki. Nie dość, że natura obdarzyła go zniewalającą urodą to jeszcze nie może narzekać na brak gotówki. Zawsze traktuje wszystkich z góry, ocenia na podstawie pozorów, krzywdząc tym innych. Mężczyzna trwoni pieniądze na łatwe przyjemności. Nie przejmuje się stanem swojego konta, gdyż wie, że akurat tego aspektu w jego życiu nigdy nie zabraknie. Jest arogancki, bezczelny, wyniosły i wydawać by się mogło, że też szczęśliwy. Ale Norbert podobnie jak Dorota skrywa pewne sekrety i na co dzień przywdziewa maski. Pokazuję światu całkowicie inne oblicze, jednocześnie ukrywając prawdziwego siebie. Przypadek sprawia, iż drogi Norberta i Doroty niespodziewanie się przecinają. Ich pierwsze spotkanie należy zaliczyć raczej do tych z gatunku burzliwych oraz nie do końca udanych, aczkolwiek los ewidentnie lubi komplikować im życie oraz rzucać kłody pod nogi, gdyż ta dwójka zostanie zmuszona spędzić ze sobą święta Bożego Narodzenia. Różni ich dosłownie wszystko: pochodzenie, stan konta czy miejsce zamieszkania. Wydawać by się mogło, że są swoimi całkowitymi przeciwieństwami, niczym ogień i woda. Jednak prawda okaże się być zgoła inna. Norberta i Dorotę tak naprawdę łączy o wiele więcej niż im się wydaje na pierwszy rzut oka. Żadne z nich nie było grzeczne w tym roku, aczkolwiek los przygotował dla nich nietypową niespodziankę. Skryta baristka i rozwydrzony bogacz czy z tego połączenia może wyjść coś dobrego? Czy ich wspólne święta przebiegną bez żadnych zakłóceń? A może nie uda im się uniknąć katastrofy? Jedno jest pewne: święta to czas, w którym nawet zwierzęta przemawiają ludzkim głosem, więc a nuż wydarzy się nieoczekiwany cud i pomiędzy sąsiadami pojawi się choćby cień sympatii, a może nawet coś o wiele więcej... . Kto śledzi mój profil od jakiegoś czasu doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż Anna Langner należy do grona moich ulubionych polskich autorek. Wszystkie jej powieści zdobią moją półkę, a i znajdą się na niej kolejne dzieła jej autorstwa. Nie ukrywam, iż największą miłością oraz sentymentem darzę właśnie historię Amy i Barrego zawartą w “Zniszcz mnie” oraz “Napraw mnie”, aczkolwiek pozostałe powieści pani Ani również bardzo mi się podobały i zajmują w mojej pamięci wyjątkowe miejsce. “Nie byłaś grzeczna w tym roku” to kolejna w dorobku autorki książka z motywem świątecznym. Obiecałam sobie, że właśnie z tą lekturą spędzę święta Bożego Narodzenia i właśnie tak zrobiłam. Historia Doroty oraz Norberta to pełna ciepła, uroku i humoru opowieść, która umiliła mi świąteczny wieczór. Co prawda była ona momentami przewidywalna, ale w żadnym razie nie przeszkadzało mi to, zważywszy na fakt, iż autorka pod osłoną lekkiej i przyjemnej historii przemyciła ważne, życiowe prawdy. Bohaterowie zostali wykreowani na ludzkich, pełnych wad oraz niedoskonałości. Popełniali błędy tak, jak każdy z nas. Cała opinia na Instagramie @werka_books
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2021 o godz 23:33 werka_books dodał recenzję:
🎄"Każdy z nas ukrywa się za jakąś maską, prawda? Nawet sami przed sobą je zakładamy. Momentów, kiedy jesteśmy prawdziwi jest bardzo niewiele." . . W życiu bywa tak jak w filmach, każdy z nas odgrywa przypisaną mu rolę. Za dnia możemy być idealnymi obywatelkami, skromnymi i miłymi osobami, aby pod osłoną nocy zamienić się w niegrzeczne, wyuzdane bohaterki serwisu z sekskamerkami. Czasami tak po prostu jest, że żyjemy z miesiąca na miesiąc, ledwo wiążąc koniec z końcem. Dorocie z dość niskiej pensji baristki bardzo trudno się utrzymać. Oprócz siostry oraz jej syna nie posiada żadnych krewnych, a i zdarza się tak, że to ona musi pomóc finansowo im. Nie miała tego szczęścia, aby urodzić się w rodzinie prowadzącej wystawne życie, pozbawione jakichkolwiek trosk oraz problemów. Musi starać się z całych sił, by wystarczyło jej na opłacenie najważniejszych rachunków oraz zaspokojenie podstawowych potrzeb. Wydawać by się mogło, że pieniądze szczęścia nie dają, jednak to właśnie one zapewniają życiową stabilizację. Sprawiają, że nie musimy martwić się, czy będziemy mieli, co włożyć do garnka następnego dnia. Dlatego też Dorota postanowiła dorobić sobie do pensji. W dzień serwuję kawę, a wieczorami zrzuca uniform i staje się Mademoiselle D. - wyuzdaną bywalczynią serwisu z sekskamerkami. Chociaż na ów portalu mogłaby wiele zarobić, gdyby odsłoniła więcej swojego ciała, na razie coś ją powstrzymuję przed tym posunięciem. Kobieta trzyma się dwóch żelaznych zasad: nie pokazuję swojej twarzy ani nie spotyka się ze swoimi fanami w rzeczywistości. Aczkolwiek perspektywa zobaczenia na koncie bankowym sporej sumki staje się dla niej coraz bardziej kusząca. Dorota jest przekonana, że pieniądze dadzą jej szczęście oraz spełnienie, ale czy na pewno tak będzie? Norbert stanowi całkowite przeciwieństwo skromnej baristki. Nie dość, że natura obdarzyła go zniewalającą urodą to jeszcze nie może narzekać na brak gotówki. Zawsze traktuje wszystkich z góry, ocenia na podstawie pozorów, krzywdząc tym innych. Mężczyzna trwoni pieniądze na łatwe przyjemności. Nie przejmuje się stanem swojego konta, gdyż wie, że akurat tego aspektu w jego życiu nigdy nie zabraknie. Jest arogancki, bezczelny, wyniosły i wydawać by się mogło, że też szczęśliwy. Ale Norbert podobnie jak Dorota skrywa pewne sekrety i na co dzień przywdziewa maski. Pokazuję światu całkowicie inne oblicze, jednocześnie ukrywając prawdziwego siebie. Przypadek sprawia, iż drogi Norberta i Doroty niespodziewanie się przecinają. Ich pierwsze spotkanie należy zaliczyć raczej do tych z gatunku burzliwych oraz nie do końca udanych, aczkolwiek los ewidentnie lubi komplikować im życie oraz rzucać kłody pod nogi, gdyż ta dwójka zostanie zmuszona spędzić ze sobą święta Bożego Narodzenia. Różni ich dosłownie wszystko: pochodzenie, stan konta czy miejsce zamieszkania. Wydawać by się mogło, że są swoimi całkowitymi przeciwieństwami, niczym ogień i woda. Jednak prawda okaże się być zgoła inna. Norberta i Dorotę tak naprawdę łączy o wiele więcej niż im się wydaje na pierwszy rzut oka. Żadne z nich nie było grzeczne w tym roku, aczkolwiek los przygotował dla nich nietypową niespodziankę. Skryta baristka i rozwydrzony bogacz czy z tego połączenia może wyjść coś dobrego? Czy ich wspólne święta przebiegną bez żadnych zakłóceń? A może nie uda im się uniknąć katastrofy? Jedno jest pewne: święta to czas, w którym nawet zwierzęta przemawiają ludzkim głosem, więc a nuż wydarzy się nieoczekiwany cud i pomiędzy sąsiadami pojawi się choćby cień sympatii, a może nawet coś o wiele więcej... . Kto śledzi mój profil od jakiegoś czasu doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż Anna Langner należy do grona moich ulubionych polskich autorek. Wszystkie jej powieści zdobią moją półkę, a i znajdą się na niej kolejne dzieła jej autorstwa. Nie ukrywam, iż największą miłością oraz sentymentem darzę właśnie historię Amy i Barrego zawartą w “Zniszcz mnie” oraz “Napraw mnie”, aczkolwiek pozostałe powieści pani Ani również bardzo mi się podobały i zajmują w mojej pamięci wyjątkowe miejsce. “Nie byłaś grzeczna w tym roku” to kolejna w dorobku autorki książka z motywem świątecznym. Obiecałam sobie, że właśnie z tą lekturą spędzę święta Bożego Narodzenia i właśnie tak zrobiłam. Historia Doroty oraz Norberta to pełna ciepła, uroku i humoru opowieść, która umiliła mi świąteczny wieczór. Co prawda była ona momentami przewidywalna, ale w żadnym razie nie przeszkadzało mi to, zważywszy na fakt, iż autorka pod osłoną lekkiej i przyjemnej historii przemyciła ważne, życiowe prawdy. Bohaterowie zostali wykreowani na ludzkich, pełnych wad oraz niedoskonałości. Popełniali błędy tak, jak każdy z nas. Cała opinia na Instagramie @werka_books
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
29-11-2020 o godz 19:51 Magdanna dodał recenzję:
RECENZJA SPOILEROWA! Czekałam na tę książkę jakieś dwa miesiące. Zaciekawiła mnie przepiękna okładka oraz intrygujący opis i tytuł. Początkowo spodziewałam się erotyku, ale prawda nie była dla mnie rozczarowaniem. Obyczajówki też lubię. Pierwsza połowa książki, może nawet 3/4, były naprawdę w porządku. A potem zaczęły się dziać rzeczy, które diametralnie zmieniły moje zdanie o tej pozycji... Dorota za dnia jest baristką, wieczorem zaś żetoniarą. Mizdrzy się przed napalonymi typami na sekskamerkach. Norbert to typowy bogaty cham. Prezes, czy jakimś tam inny biznesmen. Wiecie, coś pokroju Grey'a i tych wszystkich „bogatych i niebezpiecznych". Z tą różnicą, że imię Norbert skreśla go na starcie, jako kandydata na typowego książkowego męża. Od razu zaznaczę, że książkę czytało mi się naprawdę dobrze. Przyjemne czytadło na odmóżdżenie po ciężkim dniu. Jednak znalazło się w niej kilka kwestii, których nie mogę przeboleć. 1) Wstrętna, wręcz obrzydliwa rozmowa ze sprzedawcą choinek. Serio, dyskutować z jakimś przypadkowym dziadem o swoim życiu seksualnym? 2) Okłamanie ludzi w sklepie, że Dorota jest w ciąży, dzięki czemu wepchnęli się przed kolejkę. Naprawdę nie lubię takiego cwaniactwa. 3) Wizyta w bawialni to była scena rodem wyjęta z durnowatej komedii romantycznej. Ale takiej naprawdę durnowatej. Norbert tak bardzo zagapił się na biust pracującej w bawialni dziewczyny, że nie zorientował się, że zaginął Krzyś, czyli siostrzeniec Doroty. Czy poprosił pracownicę o poszukanie chłopca? Czy pracownica zawołała Krzysia przez radiowęzeł? Oczywiście, że nie. Norbert od razu rzucił się prosto do basenu z kulkami, próbując wyłowić chłopca. Którego tam nie było. Uznał nawet, że w owym basenie jest głęboko. W basenie, w którym bawią się kilkuletnie dzieci. 4) Krzyś zasypiał albo był przez kogoś zabierany wtedy, gdy pasowało, by Dorota i Norbert trochę się pomizdrzyli. Na takiej zasadzie, że „ooo wypadałoby, żeby Norbert pomacał Dorotę... Co by tu tym razem? Krzyś zaśnie od razu, czy pójdzie pooglądać kuchnię w restauracji..? ". 5) W Wigilię w apartamentowcu Norberta ulotnił się gaz. Bohaterowie musieli zostawić całe jedzenie, prezenty i przenieść się do mieszkania Doroty. To wydarzenie nie wniosło do fabuły kompletnie nic. Zamiast fajnej Wigilii mieli beznadziejną, choć uważali, że była najlepsza. Mi się nie podobała. 6) Dorotkę przed stalkerem uratował jej sąsiad pan Mietek. Przywalił temu stalkerowi flaszką w głowę. Potem okazało się, że pan Mietek od pół roku nie żyje. Kto więc uratował Dorotkę? Oczywiście, że się tego nie dowiadujemy. XD 7) Jeśli twój niebezpieczny stalker rozwali Ci mieszkanie, napisze na drzwiach, że jesteś jego suką, grozi nożem i gwałtem – nie zgłaszaj tego na Policję. Daj sobie czas na przemyślenia. Niech sobie chłopak chodzi po świecie, zgłosisz to na spokojnie po Nowym Roku. 8) Końcowy rozdział specjalny to jedno wielkie nieporozumienie. Dorotka, chcąc oznajmić Norbertowi, że jest w ciąży – robi streama na sekskamerkach. XD 9) W książce mamy do czynienia ze zjawiskami paranormalnymi. Dorota mówi, że chce nazwać swoją przyszłą córkę imieniem swojej zmarłej siostry. Nagle jakaś niezbadana siła porusza wiszącym na ścianie łapaczem snów. Dorotka jest pewna, że to siostra daje jej znak, że się zgadza. Podsumowując: ona i on. Nie lubią się, ale się w sobie zakochują. Spędzają wspólne święta. W międzyczasie stalker, śmierć siostry, Krzyś zostaje bez matki. Koniec. Przepraszam, ale nie mogę tej książki polecić. Chętnie sprawdzę inne pozycje pani Langner, bo mimo wszystko nie męczyłam się przy tej książce. Może inne okażą się lepsze?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2020 o godz 18:38 Jadzka.aa dodał recenzję:
,, Nie byłaś grzeczna w tym roku ,, jest książką, którą zapoczątkowała moje spotkanie z piórem autorki, które wypadło naprawdę bardzo dobrze. Z tą książką spędziłam super chwile, poruszając przy tym ogrom emocji, które stanowczo przewyższają ilość stron, ale jednocześnie nie obciążają czytelnika. Główną bohaterką powieści jest Dorota — pierwszy raz spotkałam się z tym imieniem w książce, serio! Pracuje w kawiarni, a wieczorem przemienia się w niegrzeczną żetoniarę- ot tak dorabia sobie na sekskamerkach. Jednak ma ku temu swoje powody. Jakie ? Tego musicie dowiedzieć się z książki. Powiem wam tylko tyle, że jej życie do lekkich i łatwych nie należy. Pewnego dnia poznaje pewnego bogatego gbura, który mimo wszystko aż kipi seksem. Z czasem rozkwita między nimi uczucie, jednak demony przeszłości dają o sobie znać... Biorąc tę książkę do ręki,myślałam, że będę mieć do czytania z erotykiem, a tak naprawdę otrzymałam coś więcej. " Nie byłaś grzeczna w tym roku " To świetnie skrojona powieść obyczajowa z romansem w tle, który nie jest wyważony, wulgarny i niesmaczny. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam. Jestem zakochana w piórze autorki, naprawdę. Książka napisana jest z taką lekkością, że kartki same przeskakują przez palce. Nie da się od niej oderwać, wciąga od pierwszych stron i nie pozwala odłożyć się na miejsce. I choć mamy tu typową szarą myszkę i bogatego gbura, to czyta się to naprawdę bardzo dobrze i przyjemnie. Autorka w swoją opowieść wplotła sporą ilość emocji, od śmiechu po łzy. Bardzo dobrze wykreowani bohaterowie, każdy nich posiadał jakieś niedoskonałości, których mimo wszystko nie dało się ich nie lubić. Byli tacy realni. Główna bohaterka ma to, co uwielbiam- cięty język. Natomiast Norbert, choć grał twardego i ostrego, to w głębi serca był dobrym, pomocnym człowiekiem.. Naprawdę polubiłam się z bohaterami, z książką i z piórem autorki. Czytając całą tę powieść, czułam jednocześnie taką lekkość na sercu, mimo iż cały romans i gra w kotka i myszkę przeplatała się z sytuacją, która może przytrafić się tak naprawdę każdemu z nas.. " Nie byłaś grzeczna w tym roku " To książka idealna na długie jesienne wieczory, spędzone pod kocykiem, z kubkiem herbaty. To również lektura, która wraz z bohaterami zagości w Waszych sercach na dłużej, a czytając, nie będziecie chcieli, by ta opowieść się już kończyła.. Wszystko napisane subtelnie, lekko i ze smakiem. Okładka bije ciepłem, jednocześnie pobudza wyobraźnię. Dzięki tej powieści już wiem, że koniecznie muszę nadrobić resztę książek autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-03-2021 o godz 14:19 Monika A. dodał recenzję:
Z twórczością Anny Langner miałam okazję zapoznać się, czytając jedną z jej poprzednich powieści - „Syreny”. Chyba po części właśnie przez tę książkę zdecydowałam się, sięgnąć po „Nie byłaś grzeczna w tym roku”. Po kilku „cięższych” tytułach, jakie ostatnio czytałam, po prostu miałam ochotę na lekką opowieść o zabarwieniu erotycznym. Urzekła mnie już okładka. Delikatna, kobieca, pełna światła. Niektórzy powiedzieliby, że jest taka „Instagramowa”. Przyznam się, że po części to i ona wpłynęła na to, że zapragnęłam poznać historię zapisaną na kolejnych stronach. Z pozoru opowieść nie ma nic wspólnego z Bożym Narodzeniem. Owszem, zbliżają się Święta, ale są gdzieś jakby z boku. Główna bohaterka Dorota postrzega je raczej przez pryzmat prezentów, jakie chce kupić. Śni o wystawnym życiu i realizuje to marzenie, dorabiając w serwisie z sekskamerkami. W ciągu kilku minut potrafi przeobrazić się ze skromnej baristki w wyuzdaną Mademoiselle D. Norbert to przystojniak zdający się czerpać z życia garściami. W znacznym stopniu zawdzięcza to oczywiście pieniądzom, które lekką ręką wydaje na zbędne drobiazgi. Organizuje wystawne imprezy, traktuje ludzi z góry, uznając się za lepszego. Czy na pewno jest w stanie zapewnić tym sobie szczęście? Na skutek ciągu różnych zbiegów okoliczności ta dwójka jest zmuszona spędzić ze sobą Boże Narodzenie. Co z tego wyniknie? Przekonajcie się sami! Nie dajcie się zwieść! Ta powieść pełna jest świątecznych cudów, ale też trudnych treści. Nie spodziewałam się po niej takiej głębi. Analiza ludzkich uczuć oraz pustej pogoni za pieniędzmi ukryła się gdzieś między kolejnymi wersami, zmuszając uważnego czytelnika do zatrzymania się, zadumy, a być może nawet weryfikacji kilku poglądów czy przekonań. Styl Anny Langner jest przyjemny w odbiorze, a tekst, który wyszedł spod jej „pióra”, czyta się szybko i z przyjemnością. Bohaterowi są doskonale napisani, a ich przeszłość ma odbicie w decyzjach dokonywanych podczas kolejnych scen, tworząc spójną całość. Na marginesie dodam, iż byłam zachwycona w jaki sposób Dorota „dojrzała” na przestrzeni tych kilkuset stron, stając się pewną siebie kobietą. Nie mogę pominąć tu erotyzmu, który narasta z każdą kolejną minutą akcji. Nakręca on nie tylko bohaterów, ale też samego czytelnika. Nie jest wulgarny, raczej określiłabym go mianem zmysłowego. To subtelny dotyk, lekkie muśnięcie, ciepły oddech na spragnionej pieszczot skórze. Idealnie dobrany do charakteru książki. Podsumowując: polecam i czekam na więcej takich powieści!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
23-01-2021 o godz 17:40 Paulina dodał recenzję:
Nadal czytam książki świąteczne. Przynajmniej klimat za oknem sprzyja takiej lekturze. "Nie byłaś grzeczna w tym roku" Anny Langner to kolejna pozycja, która znalazła się w moich rękach. Byłam jej ogromnie ciekawa, gdyż to moje pierwsze spotkanie z autorką. Dorota próbuje związać koniec z końcem pracując w pobliskiej kawiarni. Szefowa jej nie rozpieszcza, a dodatkowo nasza bohaterka ciągle martwi się o swoją siostrę, która samotnie wychowuje synka Krzysia. Tylko na siebie mogą liczyć. Jednak Kamila co chwile zawodzi na całej linii zaniedbując swoje dziecko i wciąż wisząc finansowo na Dorocie. W związku z tym nasza bohaterka skrywa wstydliwy sekret. Codziennie loguje się na stronie seks kamerek w intrenecie i za pieniądze wodzi za nos użytkowników tego portalu.. Początek mnie zaintrygował. Spodziewałam się takiego typowego erotyku w świątecznym klimacie. Nic bardziej mylnego. To raczej romantyczna historia, która rozwija się w tym magicznym czasie. Bynajmniej mam wrażenie, że autorka starała się by coś takiego tutaj wyszło. Jednak według mnie fabuła tej książki z ciepłem, romantyzmem i rodzącym się uczuciem miała mało co wspólnego. Podchody Norberta i Doroty były dość obcesowe, tanie i prymitywne. Wiadomo było, że on chce się jej dobrać do majtek, a ona chętnie by na to przystała, ale nie chce wyjść na "taką" dziewczynę. No fakt, przy okazji on się w niej zakochuje, a ona w nim, to wiadoma sprawa. Cieszę się, że nie było seksu co dwie strony tylko autorka naprawdę starała się zbudować napięcie między głównymi bohaterami, by łóżkowe ekscesy nastąpiły dopiero w kulminacyjnym momencie. Chociaż ja chemii między tą dwójką nie czułam w ogóle. Zresztą, nie polubiłam ani Norberta ani Doroty. Jej niezdecydowanie i bezmyślność rozwalała mnie na łopatki i sprawiała, że przewracałam oczami na jej monologi. Akcja z Nieśmiałym też według mnie była kompletnie nie dopracowana i nie miała sensu. Dziwnie się zaczęła i beznadziejnie skończyła. Jedynie akcent z panem Władkiem mnie zaintrygował i uważam, że całkiem fajnie to wyszło. Ogólnie książka nie jest bardzo zła i wierzę, że może się podobać. Ale ja wymagam od takich pozycji naprawdę wiele. Jeśli to książka świąteczna to dla mnie to właśnie powinno być na pierwszym miejscu, a historia od początku do końca musi się sklejać. Tu mi tego zabrakło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2020 o godz 10:26 wioletreaderbooks dodał recenzję:
Nie wiem, jak Ania Langner to robi, ale za każdym razem, gdy sięgam po jej książkę doskonale wiem, że spędzę udany wieczór, z kawałkiem dobrze napisanej historii, która ma wykreowanych w punkt bohaterów, dobrą akcję i przede wszystkim tak emocjonalny przekaz, że nie sposób, aby nie złapała cię za serce. Dorota ma dwie twarze, grzecznej dziewczynki i dominującej, pewnej siebie kobiety, ale tak naprawdę nikt jej dobrze nie zna, nikt nie zna jej przesłanek i jej życia. Ale my ludzie oceniamy po pozorach, plotkach i komentarzach innych. Sama Dorota to właśnie robi, ocenia przez pryzmat bogactwa, imprez i luksusu sąsiada z osiedla. Zupełne przeciwieństwa, ale tak naprawdę skrywają się w cieniu osoby, której nie są. Czy święta to dobry czas, aby wyjść z ukrycia ? „Choć moje sekretne życie nie jest idealne, bywa o wiele prostsze niż to prawdziwe.” Dorota i Norbert spotykają się przypadkiem, ale łączy ich dobre serce i Krzyś, który to wywoła nie małą rewolucję w ich życiu. Dwie różne osobowości, dwie różne historie, które łączą się w jedno. Połączenie to daje niemałą eksplozje w życiu dwójki. Jednak oboje mają swoje sekrety, oboje mają tajemnice, czy będą w stanie się przed sobą otworzyć i zaufać ? „Każdy z nas ukrywa się za jakąś maską, prawda ?” Anna buduje napięcie umiejętnie. Jej tekst nie jest przesłodzony, lecz umiejętnie wyważony, delikatnie podkręcony romantyzmem, ale i humorem. Nie jest przesiąknięty seksem i bohaterowie w kółko o tym nie gadają. W jej książkach jest coś głębszego, jest jakiś przekaz, który niby banalny i oczywisty, a zarazem piękny. Naprawdę czytając książki Autorki zawsze jestem nabuzowana emocjami i czytam jej jak zaczarowana. Do tego ta piękna okładka, niesamowite małe cudo pięknie zapakowane i wypełnione po brzegi paletą emocji i historią, która zarazem jest tak rzeczywista i prawdziwa. Chyba nie umiem tak pięknie jak Ania oddać w recenzji tego, co ta historia zrobiła z moim sercem. To jak zostałam oczarowana i przeżyłam niezapomniane chwile w jej towarzystwie. Takie książki czyta się z przyjemnością i przede wszystkim to jest przykład lektury na wysokim poziomie, która zdecydowanie powinna wypłynąć na głębszy rynek, aniżeli tylko Polski. Naprawdę, jeżeli sięgniecie po ten tytuł nie pożałujecie, gwarantuje to po stokroć !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-10-2020 o godz 13:47 Anonim dodał recenzję:
Dorocie nie układa się w życiu najlepiej, poza pracą baristy dorabia na sekskamerkach chcąc pomóc swojej jedynej rodzinie, siostrze, która samotnie wychowuje syna. Jednak ma swoję zasady, nigdy nie pokazuje za wiele i nie zapoznaje się z mężczyznami, którzy ją oglądają. Norbert jest bogatym mężczyzną, który z pozorów dzięki pieniądzom ma wszystko i jest szczęśliwy. Czy Dorocie uda sprawić się, że jej siostrzeniec zapamięta te święta na zawsze? Jak skończy się wigilia Doroty i Norberta? Jest dopiero październik, a dzięki Annie Langner już poczułam klimat świąt, chociaż w tym roku święta będę inne niż zwykle. Nie zabrakło gorących napoi, które kojarzą mi się z grudniowym klimatem, zapachu cynamonu, choinki, kolęd, prezentów, magii świąt i nawet nie zabrakło Kevina! Głównych bohaterów, Dorotę i Norberta nie szło nie polubić, zaprzyjaźniłam się z tą dwójką od razu! Dorota miała dobre serce, zawsze myślała o innych, nigdy o sobie. Chciała pomóc siostrze, która samotnie wychowywała 7- letniego syna Krzysia i mimo, że jej samej brakowało pieniędzy to dawała im tyle ile mogła i zabierała młodego na zakupy, żeby kupić mu buty na zimę, ubrania, czy zabawki. Norbert był pewnym siebie, lubiącym imprezować przystojniakiem, który miał pieniądze  i jak się później okazuje, chętnie dzielił się nimi z biednymi i często zabierał Krzysia do siebie na obiad. Robił dobre uczynki, choć się wstydził tego przed swoimi znajomymi, dlatego ukrywał to przed innymi. Między dwójką głównych bohaterów bywało różnie, nie była to miłość od pierwszego wejrzenia, a dzięki ich rozmową co chwile się śmiałam. Książka jest napisana w lekki sposób, która wciągnęła mnie od razu. Jest to jedynie romans bez erotycznych scen, więc jeżeli na to liczycie, to się zawiedziecie. Mi się podobała ta mała odmiana, tym razem ogrzało mnie zupełnie co innego. Historia pokazuje, że często oceniamy innych z pozorów. Patrzymy na to jak wyglądają i ile mają, dzięki temu potrafimy stwierdzić jacy są, a tak naprawdę nie zdajemy sobie sprawy z tego, co się u nich dzieje, jakie mają problemy i mimo, że posiadają dużo pieniędzy to nie są w stanie za nie zdobyć to co najważniejsze, nie zawsze rozwiążą ich problemy. A co do zakończenia książki - rozkleiłam się, naprawdę jest co przemyśleć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-11-2020 o godz 14:13 Weronika dodał recenzję:
. „Nie byłaś grzeczna w tym roku” to pełna magii świąt historia, która nada się idealnie na poczucie tego niezwykłego klimatu! To moje drugie spotkanie z piórem @anna_langner.autorka , udane, jednak ciut mniej jak poprzednie. „Syreny” coś czego tu mi zabrakło, chemii między bohaterami. . „Nie byłaś grzeczna w tym roku” to historia gdzie mamy świetnie wykreowaną główną bohaterkę Dorotę. Pełną pasji do kawy baristkę, która przez swoje dobre serce i uległość wobec siostry, wiąże koniec z końcem. Kobieta, która w domowym zaciszu zamienia się w Mademoiselle D. i pokazuje swoje wdzięki w seks kamerkach, aby zarobić więcej i mieć na drobne przyjemności. Dziewczyna o niewyparzonym języku, która podczas jednej z krępujących sytuacji poznaje Norberta, bogatego, zarozumiałego imprezowicza z bloku naprzeciwko. To oni, wspólnie spędzają niezapomniane święta. . Temat Camgirls jest w książkach rzadko spotykany (jeszcze). Autorka w bardzo przestrzegający sposób pokazuje nam, jak działa taki portal i jakie są zagrożenia wynikające z korzystania z takich cudów internetu. Świetna przestroga dla tych, które pokuszą się na łatwy zarobek! 😁 Klimat świąteczny czuć! Mocno mocno co bardzo doceniam w świątecznych książkach. Prezenty, natłok ludzi, zakupy i gwiazdkowy szał. Jednak ważne abyśmy w tym całym zamieszaniu, znaleźli czas na rodzine i pomyśleli o najbliższych. Nie ważne co będzie na stole, ważne aby być razem 😍 Coś czego nie poczułam, to chemia i uczucie między bohaterami. Z samego początku ich relacja rozwija się w ciekawy sposób, bardziej na zasadzie kupel-kumpelka. Dogryzki, spory i wzajemna pomoc. Gdy zaczęło dochodzić do bliższych zbliżeń, to kompletnie mi to nie pasowało. Zatrzymałam się na tym etapie friendów i nie mogłam się przekonać, aby mogło być między nimi jeszcze więcej. No i zakończenie, świetne, zaskakujące i nieprzewidywalne! . Jeśli pragniecie poczuć świąteczny klimat z zabawną otoczką to bardzo polecam. Może akurat poczujecie tą rodząca się miłość. Trochę intrygi, humoru i pasji. W sam raz na zimowe wieczorki ☺️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-12-2020 o godz 22:24 aneta1989 dodał recenzję:
Czytałam ostatnio piękną powieść Anny Langer "Nie byłaś grzeczna w tym roku". Jestem nią OCZAROWANA❤💙❤ "...- Czasami mam wrażenie, że ktoś tam na górze lubi robić ludziom test na wytrzymałość. Najpierw rzuca nam jedną kłodę pod nogi. Czeka, obserwuje czy się podniesiemy. A gdy udaje się nam wstać, szybko rzuca kolejną. Aż w końcu stoimy pod ścianą, wznosimy oczy ku niebu, przeklinamy i pytamy: 'Dlaczego akurat ja?'. - A wtedy ten ktoś tam na górze uśmiecha się i mówi: 'To jeszcze nie koniec. Nie miej do mnie pretensji. ja tylko chcę Ci pokazać, jaki umiesz być silny'..." Jestem tym cytatem pozamiatana. Dla mnie ta książka jest jedną z dwóch najlepszych książek świątecznych jakie przeczytałam w tym roku. Pomimo tego, że po tytule można wywnioskować same niegrzeczne myśli to wyłapałam w tej książce niesamowite rzeczy i szczegóły!❤ Pani Aniu gratuluję pięknej i wzruszającej powieści! Jestem w niej zakochana❤ Bohaterowie są tacy inni... skrywają tajemnice.... a tak naprawdę są wspaniałymi ludźmi. Nie jest to kolejna książka, która ma oklepany schemat...o nie! Nigdy wcześniej nie spotkałam się podobną. Wszystko tutaj do siebie pasowało jak puzzle w układance❤ Mnie osobiście złapał za serducho Norbert💙 Nie powiem, że na początku zarobił ode mnie dwa minusy za paradowanie w slipach po balkonie z panienkami i za bycie niemiłym w stosunku do Doroty.. ale później.. z każdą kartką poznawałam jego ciepłe wnętrze... Był naprawdę wspaniałym człowiekiem! I to jego podejście do ludzi - żeby nigdy nikogo nie oceniać po okładce... No jestem zauroczona! Sama postać Doroty także była bardzo ciekawa. Na co dzień baristka pracująca w kawiarni, a wieczorami lubiła bawić się z mężczyznami przed kamerką...Ich pierwsze spotkanie nie należało do udanych...zresztą kolejne też nie 🙈 Historia ukazuje nam, że życie nie jest łatwe i plata nam figle... tak jak było to w przypadku naszych głównych bohaterów. Nie będę Wam więcej spoilerować... Jeżeli będziecie chcieli przeczytać coś wartościowego to zachęcam Was gorąco do tej lektury! Warto... naprawdę! Dziękuję bardzo @wydawnictwo.kobiece za możliwość przeczytania tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2020 o godz 17:17 Anna Kryska dodał recenzję:
@wydawnictwo.kobiece spełniło moje marzenie bo bardzo chciałam przeczytać tą historię. Kiedy rok temu w okresie świątecznym przeczytałam na czytniku ebooka "Wszystko czego pragnę w te święta"od @anna_langner.autorka byłam zachwycona lekturą.Tak więc gdy padła informacja że i w tym roku autorka szykuje coś gorącego na święta a @wydawnictwo.kobiece sprawiło mi prezent choć miałam ją sobie zostawić na święta nie mogłam się powstrzymać i przeczytałam ją dzisiaj. To jedna z tych historii które pomimo ewidentnych motywów świątecznych mogłabym czytać każdego dnia w roku. I jak tu teraz żyć? Muszę teraz nie wiem jak i nie wiem skąd zdobyć książkę " Wszystko czego pragnę w te święta" w wersji papierowej choć czytałam ją na czytniku. Nie będę się tu rozpisywać odnośnie szczegółów fabuły bo te trzeba poznać samemu sięgając po "Nie byłaś grzeczna w te święta" bo Norbert i Dorota a nawet mały Krzyś wzbudzają od początku sympatię czytelnika. Ona, baristka jak woli by o niej mówiono a po godzinach pracy w domu zamienia się w Mademoiselle D- ukrywająca twarz za seksowną maską cam girl. On, bogaty,rozpustnik z apartamentowca naprzeciwko mieszkania Doroty, srający kasą jak go określiła bohaterka. Tych dwoje połączy niezwykła magia świąt,i gorące uczucie pomimo mroźnej scenerii wokół. I uwierzcie lub nie ale przy tej opowieści poczujecie tą magię ten zapach gorącej czekolady,czy espresso, korzennych ciasteczek, świerkowego igliwia i rodzinnej atmosfery przy śpiewaniu kolęd. nawet przypalony bigos i choinka z tektury osobliwie udekorowana (ci co już czytali wiedzą o jakich ozdobach mówię) czy jajka niespodzianki pod choinką mają swój urok. A dobre duchy tej historii w postaci pani Marii i pana Władka wprost wzruszają. Dla tych którzy nie czytali "Nie byłaś grzeczna w te święta" mogę śmiało polecić i jestem pewna że czas na lekturze umili nadchodzące przygotowania do świąt i da chwilkę oddechu oraz uświadomi co tak naprawdę w tym pięknym czasie który jeszcze przed nami jest najważniejsze. Nie prezenty, nie bogato zastawiony stół czy droga kreacja a obecność, szczere gorące uczucie i bliskość
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-12-2020 o godz 21:02 mopsowe.czytanie dodał recenzję:
Nie zawsze wszystko jest takie jak nam się wydaje. Czy tak samo jest z ludźmi? Jak wielu ludzi prowadzi grę pozorów, ukrywając prawdziwych siebie?    Dorota pracuje jako baristka w kawiarni. Niestety zarobione pieniądze nie wystarczają jej na spokojne życie, tym  bardziej, że pomaga finansowo siostrze i jej synkowi. Dlatego wieczorami zmienia się w odważną i znudzoną dostatnim życiem Mademoiselle D - camgirl. Stara się zachować środki ostrożności, aby nikt nie zorientował się, że to właśnie ona skrywa twarz pod maską podczas swoich występów. Pewnego dnia pomagając starszej kobiecie zanieść zakupy do domu, wyraża swoje negatywne zdanie o mężczyźnie, który mieszka w tym samym bloku co staruszka. Nie szczędzi krytycznych słów na temat przystojnego bawidamka, urządzającego orgiastyczne imprezy w swoim apartamencie. Kobieta rozkręciła się na całego, nie przebiera w słowach i nie zauważa, że pani Kozłowska stara się przerwać jej wypowiedź, by uświadomić jej, że obiekt wywodów stoi za nią i przysłuchuje się całej rozmowie. Na dodatek Norbert to ten sam mężczyzna, z którym miała ostatnio spięcie w kawiarni. Czy pozbawiony hamulców bogacz również chce uchodzić za kogoś kim nie jest, czy on również skrywa drugą twarz?    Bardzo przyjemnie czytało mi się tę książkę. Autorka potrafi zaciekawić czytelnika i uwrażliwić na innych. Choć znajdą się w niej chwilę pełne pożądania i namiętności to z pewnością nie mamy tutaj do czynienia z erotykiem. Wszystko jest wyważone, napisane w przyjemny w odbiorze sposób. Opisana historia wciąga już od pierwszej strony, jest zabawna, zaskakująca, a nawet smutna. Zdecydowanie nie brakuje w niej emocji, akcja nie pędzi jak szalona, możemy spokojnie chłonąć każdą odkrytą tajemnicę, oddać się refleksji i zmienić dotychczasowe spojrzenie na sytuację. Towarzyszy nam wyjątkowa, magiczna aura, ze skrzypiącym śniegiem, pachnącą choinką i śpiewem kolęd na czele. Zachowanie głównej bohaterki momentami bywało irytujące, jednak podsumowując całość, książka wypadła bardzo dobrze. Z pewnością sięgnę po kolejne książki autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-12-2020 o godz 12:54 oczytana_ania dodał recenzję:
"... każda historia miłosna jest jak płatek śniegu: jedyna w swoim rodzaju. Jedne są mniejsze, inne większe. Jedne oślepiają blaskiem z daleka, inne są bardziej niepozorne, co nie znaczy, że gorsze." . Cudowna, romantyczna, odrobinę pikantna, trzymająca w napięciu i wzruszająca - tak najszybciej odpowiedziałabym na pytanie: jaka jest najnowsza książka Anny Langner. Bardzo lubie styl autorki, jej lekkość, przejrzystość, odczuwaną naturalność płynącą ze słowa pisanego. "Nie byłaś grzeczna w tym roku" to zdecydowanie moja ulubiona książka autorki. Poznajemy w niej historię Doroty, baristki, która wieczorami dorabia sobie jako camgirl. Za dnia skromna, odpowiedzialna i poważna, wieczorami zamienia się w kusicielkę otaczającą się luksusem. Wszystko po to by wyciągnąć od obserwatorów jak najwięcej żetonów, które zamienione w gotówkę pozwolą jej pomagać Krzysiowi, swojemu siostrzeńcowi, którego matka nie dba o niego należycie, a także zaspokajać swoje zachcianki, na które kiedyś nie mogła sobie pozwolić. Pewnego dnia w swojej kawiarni poznaje Norberta, aroganckiego, gburowatego mężczyznę, od którego aż bije bogactwo. Jednak on również ma swoje drugie oblicze - gdy nikt nie widzi potrafi być pomocny, empatyczny i życzliwy. Angażuje się w pomaganie Krzysiowi, przez co spędza z Dorotą więcej czasu. Sytuacja, w której przed samą Wigilią stawia ją siostra sprawia, że owa trójka - Dorota, Norbert i Krzyś spędzają razem święta. Jednak sekret skrywany przez kobietę nie tylko wzbudza w niej wyrzuty sumienia, ale i zagraża jej bezpieczeństwu.. Bardzo podobało mi się pokazanie takich podwójnych obliczy bohaterów. Rozwijająca się między nimi relacja, w moim odczuciu, wypadła bardzo prawdziwie oraz dojrzale. "Nie byłaś grzeczna w tym roku" to jednak nie tylko fajnie napisany romans, z krótkim wątkiem sensacyjnym w tle i odrobiną świątecznej magii, ale również piękna lekcja o tym, co tak na prawdę jest ważne, co tak na prawdę daje nam szczęście, jak również o tym, jak błędne mogą okazać się nasze oceny innych. Ze swojej strony bardzo polecam - książka idealna na nadchodzące dni
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-11-2020 o godz 09:03 Margi1234 dodał recenzję:
Dorota to dziewczyna, która całkowicie oddała się pracy w kawiarni, by pomóc swojemu siostrzeńcowi. Jednakże ledwo wiążąc koniec z końcem, podejmuje się pracy w serwisie z seks kamerkami, i staje się Mademoiselle D. Występuje przed kamerą, w kusych strojach, pisze pikantne wiadomości, ale ma dwa warunki, których nie złamie - nie pokaże twarzy, i nie spotka się w realu. Jednakże pewne spotkanie z imprezującym i głośnym Norbertem zmieni wszystko. Styl autorki od samego początku okazał się bardzo przyjemny, i choć jak to zwykle bywa na początku nie jest bardzo porywająco, to nie odczułam tego jakoś bardzo. Kiedy doszłam do momentu, w którym Dorota poznała się z Norbertem, od razu wiedziałam, że między nimi zacznie się coś dziać. Z początku było dużo śmiechu, z powodu ich konwersacji, które były bardzo zabawne. Ale z czasem zaczęły nabierać głębi, gdyż powoli zaczynali się dogadywać, co nie można było tego zauważyć na początku ich znajomości. „Nie byłaś grzeczna w tym roku” dała się już w połowie dobrze poznać, za sprawą swojej tajemniczości, pożądania, gorących uczuć, i szalonych emocji, które nasi bohaterowie ukrywali względne siebie. Ale też są momenty, które nie są łatwe, autorka postanowiła w pewnym momencie pokazać, że toczy się również w tej historii walka, która jest ciężka do wygrania. To jest największym, ale i najbardziej zaskakującym atutem tej powieści. Choć muszę przyznać, że plan by Dorota i Norbert musieli spędzić razem święta, było również czymś zaskakującym - jeśli nie czytaliście opisu z tyłu książki. To dobra książka, która nie tylko zaskoczy, rozśmieszy, ale w pewnym momencie da do myślenia. Czytało mi się ją bardzo dobrze, choć nie mogę powiedzieć, że szybko bo rozłożyłam ją sobie na parę dni, ale to bardziej z mojej winy, niżeli książki. Jedynie zakończenie nie okazało się dla mnie zaskoczeniem, bo wszystko wskazywało tylko na jeden możliwy scenariusz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2020 o godz 09:04 kaktus_love_book dodał recenzję:
Każdy z nas ukrywa się za jakąś maską, prawda? Nawet sami przed sobą je zakładamy. Momentów, kiedy jesteśmy prawdziwi, jest bardzo niewiele. @anna.langner_ Dorota jest baristką za dnia, wieczorami zaś camgirl. Pragnąc pomagać bliskim oraz odbić się od dna, robi co może, nie zawsze będąc z tego dumną. Norbert to młody biznesmen, rozpieszczony bogacz, wydawało by się zimny drań, jednak kiedy nikt nie patrzy, potrafi oddać serce, pomóc bliźniemu. Ich poznanie nie należało do przyjemnych, lecz łączy ich znacznie więcej niż mogli zakładać. Dorota walcząca o każdy dzień, lepszy byt, by odbić się od dna, pomóc siostrze i jej synkowi, choć sytuacja jest ciężka i skomplikowana. Czasem zażenowanie musi chować głęboko i stworzyć pozory w zależności od sytuacji. Norbert bogacz,któremu wydawało by się, nic nie brakuje, potrafiący cichaczem podać swoje serce na dłoni, o czym Dorocie przyjdzie się przekonać niejednokrotnie. Dwoje ludzi, dwa życia i dwa zupełnie inne na pierwszy rzut oka światy, lecz nic nie mogło być bardziej mylne. Wszystko co na pierwszy rzut oka wydaje się fascynujące, łatwe, beztroskie, bogate lub odwrotnie ciężkie, przyćmiewające, biedne i skomplikowane. Nie zawsze jest takie, nie można oceniać po pozorach czyjegos życia, osobowości, chrakteru w większości każdy przywdziewa maskę, a to prawdziwe oblicze kryje się za wieloma powłokami. Dopiero kiedy wszystkie zostaną zdjęte mamy wgląd na nagą i szczerą prawdę. Trochę magiczna, tajemnicza, gorąca z duchem świątecznym a także smutna bo skrywa wiele bolesnych przeżyć, historia miłosna trochę inna od wszystkich znanych do tej pory. Ich dwoje, szaleństwo przedświąteczne i siostrzeniec, dzięki któremu tych dwoje bardziej się do siebie zbliży. Nawet najgorsze i beznadziejne święta przy odpowiedniej oprawie uda się zamienić w te niezapomniane. Wzruszająca, chwilami zabawna, innymi smutna i dająca do myślenia opowieść o świętach innych niż wszystkie dotychczasowe. Warto je poznać. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-11-2020 o godz 10:21 janex dodał recenzję:
Za dnia Dorota jest baristką dobrze prosperującej kawiarni. Wieczorem zamienia się z Mademoiselle D., pożądaną bohaterkę seks-kamerek, która trzyma się wyznaczonych sobie zasad — nie pokazuje twarzy i nie spotyka się z widzami w realu. W bloku naprzeciwko mieszka on — nadziany i zarozumiały facet, który tak samo, jak Dorota, skrywa swoje drugie oblicze. Tych dwoje poznaje się w niemiłych okolicznościach, a już niebawem zbieg okoliczności sprawi, że spędzą ze sobą Boże Narodzenie. Powiem szczerze, że nie planowałam sięgać po tę książkę. Dopiero przeczytanie “Zniszcz mnie” sprawiło, że chciałam spotkać się z autorką ponownie, w trochę innym wydaniu. “Nie byłaś grzeczna w tym roku” to historia nie tylko miłosna. Pokazuje, że w każdym człowieku siedzi dobro, a świąteczne cuda mogą zdarzyć się w najmniej oczekiwanym momencie. Dorota to bohaterka, która ma wiele do ukrycia i przyznam, że początkowo jakoś nie leżało mi to połączenie baristki i bohaterki seks-kamerek. Na szczęście szybko ten fakt przełknęłam. Norbert to dla mnie dosyć stereotypowa postać, choć nadal całkiem interesująca (jak dla mnie, to najlepszy punkt tej powieści!). Perypetie tych dwojga często wywoływały uśmiech na mojej twarzy, ale zachowanie Doroty potrafiło mnie poirytować. Akcja książki nie jest specjalnie dynamiczna i właściwie większość wydarzeń można bez trudu przewidzieć. Zdecydowanie zabrakło mi tutaj elementu zaskoczenia. Wszystkie wydarzenia mają miejsce na chwilę przed świętami (i w ich trakcie), ale ja poczułam ten klimat dosyć późno. Na kolejny fakt zwróciłam już uwagę przy okazji “Zniszcz mnie”. Chodzi o zbiegi okoliczności, których znowu pojawiło się dużo i znowu wydały mi się nie do końca naturalne. Książkę czytało się całkiem przyjemnie, bo niuanse, które dostrzegłam w fabule, zgrabnie uratował styl autorki, z którym naprawdę się polubiłam — lekki i dowcipny. Byłam pełna nadziei, sięgając po ten tytuł, niestety czuję niedosyt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2020 o godz 23:49 gwiazdyzkosmosu dodał recenzję:
To historia spokojnej i skromnej Doroty. Na co dzień pracuje w kawiarni jako baristka, natomiast po powrocie do domu, żeby związać koniec z końcem, zaczyna swoje drugie życie. Staje się Mademoiselle D., która prowadzi konto na serwisie z seks-kamerkami. Jest również Norberta, który mieszka w apartamentowcu naprzeciwko. To bogaty i zarozumiały mężczyzna, a urządzając głośne imprezy działa Dorocie na nerwy. Życie lubi jednak płatać figle i pomimo nieprzyjemnego pierwszego spotkania, tuż przed świętami i okazuje się, że będą musieli je spędzić razem. Katastrofa wydaje się być na wyciągnięcie ręki… * To zdecydowanie była książka, której potrzebowałam. Tak mnie wciągnęła, że przeczytałam ją w jeden dzień. To moja druga książka autorki, którą czytam i kolejna, która skradła moje serce. Styl pisania, lekkość pióra i pomysł na fabułę sprawiają, że książka jest nieodkładana. Bohaterowie nie są idealni. Są po prostu ludzcy i dlatego tak łatwo ich polubić. Sięgając po tę pozycję dostajemy nie tylko gorącą i przyjemną w czytaniu historię w świątecznym klimacie. To następna książka, która posiada drugie dno. Pokazuje nam jak łatwo osądzamy ludzi po pozorach i jak łatwo ich szufladkujemy, tak naprawdę ich nie znając. Każdy nosi w sobie sekrety, którymi nie dzieli się ze światem. Istotnym wątkiem była tu też dla mnie dodatkowa praca głównej bohaterki. Jest to niejako kolejny problem, który autorka tutaj poruszyła. Widzimy tu, że Dorota, choć nie lubi tego zajęcia, ma naprawdę silną motywację by dalej zarabiać w ten sposób. * Polecam ją cały serduszkiem. To nie tylko książka z ważnym przesłaniem. To cudowna historia, która jednocześnie potrafi rozczulić, rozśmieszyć, przerazić, a także rozpalić zmysły. Dostaniecie tu to wszystko, a na dokładkę pojawi się też odrobina świątecznej magii. Bo czym byłby ten zimowy świąteczny czas, gdyby opuściły nas wszelkie cuda? Polecam, tym grzecznym i niegrzecznym dziewczynkom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-11-2020 o godz 11:17 siedzewksiazkach dodał recenzję:
"Tak sobie myślę, że każda historia miłosna jest jak płatek śniegu: jedyna w swoim rodzaju." Dorota za dnia pracuje jako baristka w małej i urokliwej kawiarni. Chcąc więcej zarobić, wieczorami przemienia się w Mademoiselle D. czyli pewną siebie i żądną przygód użytkowniczkę portalu z sekskamerkami. Norbert ma dobrze płatną pracę i nie musi martwić się swoimi wydatkami. Trwoniąc pieniądze, ukrywa swoje dobre serce i oddziela się od szczęścia grubym murem. Obserwują się z daleka, kiedy ona siada przed laptopem i ukrywa się pod maską, on głośno imprezuje w budynku naprzeciwko. Przypadek sprawia, że ta dwójka jest zmuszona, aby wspólnie spędzić święta Bożego Narodzenia. Choć ich pierwsze spotkanie nie było przyjemne, te późniejsze pozwoliły im lepiej się poznać. Oboje mają coś do ukrycia, ale czy będą w stanie postawić dobro drugiej osoby ponad wszystko inne? "Nie byłaś grzeczna w tym roku" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Langner. I mogę Wam zdradzić, że bardzo mi się ono podobało. Książka to nietypowy romans. Było kilka momentów pod koniec, kiedy wręcz nie mogłam się opanować i wybuchłam śmiechem. Ale dla równowagi, w powieści znajdziemy także wzruszające do łez wypowiedzi. Dorota i Norbert skrywają swoje drugie oblicze, ale oboje są pełni miłości i dobroci. Choć początkowo za sobą nie przepadają, pojawia się ktoś, kto zbliża ich do siebie. Oprócz wyjątkowego moim zdaniem wątku miłosnego, autorka porusza także kilka ważnych kwestii. Przypomina, że internet ma także mroczne strony i niejednokrotnie powinniśmy uważać na to, co w nim robimy. Co więcej, mamy możliwość spojrzeć na różne sposoby obchodzenia, bądź raczej przemijania świat u danych osób. Nie każdy dom tryska w tym czasie radością, dlatego doceniajmy to, co posiadamy. Historia tych dwojga jest przepiękna i na dodatek otulona świątecznym klimatem. Jeśli chcecie miło spędzić wieczór, to "Nie byłaś..." będzie idealnym wyborem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Beach read Henry Emily
4.6/5
24,68 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chłopak na zawsze Tijan
4.2/5
26,02 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dwa tygodnie i jedna noc Whitney G.
4.6/5
22,82 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bennett Mafia Tijan
4.7/5
25,14 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.