Nie wiesz nic (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 32,18 zł

32,18 zł 42,90 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Moss Marcel Książki | okładka miękka
32,18 zł
asb nad tabami
Moss Marcel Książki | okładka miękka
24,13 zł
asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
23,94 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Szokujący thriller psychologiczny autora "Nie wiesz wszystkiego".

W naszych czasach wyrazem najwyższej odwagi jest bycie sobą.

Życie jest za krótkie, by tracić je na nieustanny strach. Nie chcę już dłużej się bać.

Tragiczna śmierć Alana, kapitana drużyny siatkówki z liceum Freuda, wpływa niekorzystnie na morale niektórych zawodników. Nowy kapitan, Hubert, wyjeżdża więc z kilkoma kolegami na kilkudniowy obóz w Bieszczady. Chłopak liczy, że w ten sposób uda mu się na nowo tchnąć w nich ducha rywalizacji. Nie wie, że to miejsce stanie się areną dramatycznej walki o przetrwanie. Komu tak bardzo zależy na ich śmierci?

Tymczasem Marta wraz z przyjaciółmi próbuje wrócić do normalności po tragicznych wydarzeniach. Ktoś jednak zna ich tajemnicę i grozi, że ujawni prawdę. Rozpoczyna się walka z czasem.

To niesprawiedliwe. To mnie powinna spotkać śmierć.

"Samotność i depresja to kolejna pandemia naszych czasów. Największe zło wynika często z rozpaczy. Bądźmy uważni, wspierajmy się, dodawajmy sobie odwagi, każdy z nas może uratować czyjeś życie."
Joanna Michalak, Psychoterapeuta, kierownik oddziału dziennego psychiatrycznego dla młodzieży

"Warto, aby każdy rodzic zrozumiał, jak bardzo złożona jest rzeczywistość, w której żyje jego dorastające dziecko. To właśnie umiejętność wspierania młodego człowieka stała się kluczową kompetencją rodzicielską we współczesnym świecie, gdzie młodzież poszukuje siebie, a co za tym idzie – rozpaczliwie woła o akceptację najbliższych."
Magdalena Wegner-Jezierska, Psycholog, terapeuta dzieci i młodzieży

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Nie wiesz nic
Autor: Moss Marcel
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-06-30
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 40 x 139
Indeks: 38589515
 
średnia 4,6
5
179
4
48
3
8
2
4
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
172 recenzje
4/5
26-06-2021 o godz 18:17 ania7770 dodał recenzję:
Ze snu budzi mnie krzyk. Rozglądam się dookoła, jest ciemno, a ja stoję pośród drzew. To chyba las. Nagle w oddali słyszę szczekanie psa, nawoływanie. Widzę ciemną postać skrywającą się za drzewem. Czuję strach, niepokój, zaczynam się bać. Nie chcę już dłużej tu być. Zamykam oczy. Po chwili je otwieram i jestem już w innym miejscu. To chyba szkoła. Wydaje mi się, że liceum. Stoję wśród uczniów i nikt nie zwraca na mnie uwagi. Jestem chyba w szatni, coś się tam dzieję, widzę dziewczynę, na którą zwrócone są wszystkie twarze. Ale przecież... Odchodzę, idę dalej i trafiam na grupkę znajomych. Na ich twarzach maluje się niepokój. Rozmawiają o jakimś mailu. Widać, że coś bardzo ich dotknęło. Starają się iść dalej, ale pewne wydarzeniami nie dają o sobie zapomnieć. „Nie wiesz nic” to przerażająco makabryczna i niepokojąca opowieść, która dosłownie wnika pod samą skórę. Urzeka i fascynuje od pierwszego do ostatniego rozdziału. Napięcie zostało umiejętnie rozłożone, a tajemnicza i przerażająca atmosfera w dużej mierze przyczyniła się do tego, że książka okazała się tak cudownie mroczna i złowroga. „Nie wiesz nic” to skomplikowana i znakomita powieść, która porusza wiele trudnych tematów współczesnego świata. Jestem pod wrażeniem zdolności Marcela Mossa do wzniesienia książki ponad schematyczny, przeciętny standard, często spotykany w tym gatunku. Autor stworzył ponurą i niesamowitą atmosferę, która przyprawia o gęsią skórkę. Thriller z prawdziwymi postaciami, z krwi i kości. Przeczytanie tej książki napełniło mnie smutkiem, niepokojem i oszołomieniem. Jeden wątek tej książki wydaje mi się mało prawdopodobny, zbyt brutalny, ale w dzisiejszych czasach wszystko jest możliwe. Nie zrozumcie mnie źle, to tylko drobna skarga w tej świetnej książce. To absolutnie znakomity przewracacz stron z fabułą, która sprawi, że będziesz chciał więcej. Jest to zdecydowanie książka, którą musicie przeczytać, ale uważajcie, bo nie pójdziecie spać, dopóki jej nie skończycie. Ogólnie rzecz biorąc jest to niesamowita książka, od której ledwo mogłam się oderwać. Nadal uważam, że „Nie wiesz wszystkiego” jest najlepszą książką autora, ale ta również bardzo mi się podobała. Gorąco polecam, jeśli lubicie mroczne i pokręcone historie. Zapewniam Was, że jest to książka, która sprawia, że oczy pękają, usta wdychają i zapominają o wydechu, twoja szczęka opada i wypowiada brzydkie słowa. Jestem pewna, że książka ta długo nie da o sobie zapomnieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
14-07-2021 o godz 23:59 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
Bardzo lubię książki autora. Kiedyś porównałam jego lekkie, proste książki i banalny styl pisania do fast fooda przegryzanego pomiędzy smacznymi, zdrowymi kąskami nieco ambitniejszych książek. Moss bywa dla mnie taką właśnie odskocznią pomiędzy bardziej wymagającymi pozycjami, lecz niestety... nadszedł ten moment, iż fast food nieco mi się przejadł i odbija się niestrawnością. Ponownie wracamy do liceum Freuda i znanych czytelnikowi z wcześniejszej części młodych bohaterów. Przekrój poruszonych dylematów nastolatków jest spory: od poszukiwania własnej tożsamości, odnajdywania sensu życia, po zagrzebane tajemnice i traumy, które niczym olej wypływają na powierzchnię mimo usilnego mieszania. Problemów poruszonych przez Mossa jest tyle, że spokojnie możnaby obdzielić nimi kilka opowieści lub... właśnie grono nastolatków, jeszcze niedorosłych, a już mierzących się z problemami przeznaczonymi dla starszych. Nieco tego za dużo i w efekcie trudno skoncentrować się na esencji, jaką chciał pokazać autor. Losy nastolatków są tak niedorzeczne i pełne niespójności, że książka już na początku żegna znamiona realizmu. Fakt, ładnie Moss to wszystko dopina i drąży ku clou łączącym wszystkich bohaterów, a jednak w tym przypadku będę trzymać się maksymy, że co za dużo to niezdrowo. Niestety seria o liceum Freuda nie przypadła mi do gustu i o ile pierwszą część jeszcze przetrawiłam, o tyle "Nie wiesz nic" mnie zwyczajnie umęczyło i dało do myślenia, czy nie powinnam nieco od autora odpocząć. Szkoda, bo mimo wszystko z ogromnym sentymentem wspominam połykane na raz "Pokaż mi" czy serię hejterską. Wniosek mój taki, iż dopóki Marcel oscyluje w upodobaniach do grona nastolatków, dopóty ja robię sobie nieco przerwy. Mam wrażenie, że seria o uczniach Freuda jest nie dla mnie, wysnute problemy z jednej strony uderzają zapewne w czułą strunę nastolatków i odpowiadają młodym odbiorcom, ja pozostanę przy spostrzeżeniu, iż autorowi o niebo lepiej wychodzi tworzenie historii o dorosłych dla dorosłych i tego się trzymam z niecierpliwością czekając na podobne emocje do tego, co mnie urzekło w innych książkach Marcela Mossa.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
07-07-2021 o godz 22:54 Anonim dodał recenzję:
Nie wiesz nic to trzecia część przygód uczniów liceum Freuda. Hubert- nowy kapitan drużyny siatkówki, widząc słabnącą motywację swoich kolegów, postanawia zorganizować męski wypad w Bieszczady. Z założenia chłopaki mają się świetnie bawić i odprężyć, jednak ktoś chce im pokrzyżować ich plany i postanawia wystąpić ich na ciężką próbę. W tym samym czasie w liceum, Marta i jej przyjaciele, są szantażowani przez nieznajomego, który grozi, że wyjawi ich sekret. W Bieszczadach zaczyna się walka z własnymi słabościami, a w liceum walka z czasem. Kto wyjdzie z niej zwycięsko? I czym tak na prawdę będzie to zwycięstwo? Na początku wielki szacunek do autora za odwagę poruszania tematów tabu. Kłaniam się nisko, gdyż jest to niesamowicie potrzebne naszemu społeczeństwu. A teraz już moja opinia co do samej książki. Z początku ta historia mnie nie porwała. Po mocno zapowiadającym się prologu, tempo zwolniło, a ja miałam problem, żeby wczuć się w historię, gdyż nie znałam bohaterów i trochę się gubiłam. Jednak nie mogę tego zaliczyć jako wady, ponieważ moją winą jest nie zapoznanie się z wcześniejszymi częściami. Jednak z każdym kolejnym rozdziałem, kiedy coraz lepiej poznawałam przeszłość bohaterów, coraz mocnej wczuwałam sie w ich historię. Do jednych czułam niesamowitą empatię, a inni mnie złościli. Po dotarciu do ostatnich stron wiem, że niektóre postacie zostały przeze mnie źle ocenione, co byli ciekawym doświadczeniem, gdyż lubię jak autorzy tak genialnie wodzą mnie za nos. Od połowy książki tempo akcji bardzo mi odpowiadało, a napięcie trzymało na wysokim poziomie. Styl autora i trudne tematy , których się nie boi zachęciły mnie do sięgnięcia po kolejne jego książki. A Nie wiesz nic dostaje ode mnie 3/5 , ze względu na słabszą pierwszą połowę i nieco przerysowane zakończenie( nie wierzę, że na te same osoby w jednym życiu może spaść taka kulminacja nieszczęść) 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
08-07-2021 o godz 15:21 ZaczytanaOri dodał recenzję:
Śmierć Alana, który był kapitanem drużyny siatkówki wpływa niekorzystnie na pozostałych zawodników. Hubert przejmuje rolę Alana i razem z kilkoma chłopakami z drużyny wyjeżdża w Bieszczady aby zmobilizować drużynę. Nie zdaje sobie jednak sprawy, że nie będzie to przygoda a walka o przetrwanie… W tym samym czasie Marta z przyjaciółmi próbuje dojść do siebie po tragicznych wydarzeniach, ktoś zna ich tajemnice i grozi, że ujawni prawdę… mają mało czasu by dowiedzieć się kto za tym stoi… Ci którzy są na bieżąco z książkami autora wiedzą, że ostatnie książki mają lżejszy wydźwięk i nie ma co ich porównywać do trylogii hejterskiej. Sama narzekałam na to, że książki są lekkie ale teraz już się do tego przyzwyczaiłam i z góry wiem na co i jak się nastawić. Książka nie była zła, były momenty które trzymały w napięciu, ale znalazły się i takie, które były łatwe do przewidzenia (chociażby postać w kominiarce). Pomysł fajny, chociaż ostatnie strony odebrałam trochę słabo bo mam wrażenie, że cofamy się zamiast zarzucić jakiś powiew świeżości. No i sam prolog nie zrobił na mnie aż takiego wrażenia jak na większości z tego co widziałam, w ogóle wątek z „lasem” nie bardzo mi przypadł do gustu, skupiłam się na reszcie, która bardziej mnie intrygowała. Na szczęście nie miałam takich problemów jak nasi bohaterowie… bo to co niektórzy przechodzą to koszmar… aczkolwiek fajnie, że są poruszane tematy cierpienia, samotności, rywalizacji, niezrozumienia, nękania, stalkowania czy problemu z akceptacją swojej płci. Nie są to problemy wyssane z palca, mnóstwo nastolatków na codzień boryka się z nimi niestety samotnie. Podsumowując jeżeli chodzi o Cykl: Liceum Freuda, to ta książka akurat podobała mi się troszkę bardziej niż poprzednia. Czekam na dalsze książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
04-07-2021 o godz 15:37 Maja Gdańska dodał recenzję:
Nie wiesz nic" 📚 już za mną. Muszę powiedzieć,że tego autora książki czytam błyskawicznie. Zajęło mi zaledwie dwa wieczory, i chyba ta książka postawiła mnie na nogi, aby zabrać się za regularne czytanie. 📖 ____ "Nie wiesz nic" 📚 to kolejna książka z cyklu Liceum Freuda, i jak się okazuje autor nie poprzestaje nas zaskakiwać. Tym razem poznajemy dalsze losy bohaterów których mogliśmy poznać w poprzedniej części. Uczniowie jak i nauczyciele, oraz rodzice zaczynają wracać do normalności po wypadku jaki miał miejsce kilka tygodni temu, w ich szkole. Jak zdążymy zauważyć nie wszyscy potrafią poradzić sobie z przeszłością, która wraca do nich każdego dnia. Traumatyczne wydarzenie odbije się na psychice, a to dopiero początek, tego co dopiero ma nastąpić nie spodziewa się nikt. ___ Apeluje do osób które nie czytają polskich autorów, nie lubią kryminałow czy thrillerów. Nie intersuje ich ta tematyka- przeczytajcie chociaż jedną książkę tego autora! To nie jest zwykła książka, to nie jest zwykły kryminał. Takie historie zdążają się, gdzieś codziennie może nawet tuż obok nas. Zatrzymajmy się na chwilę i spójrzmy na świat z innej strony. Żyjmy tak jak chcemy, i dajmy żyć innym na swój sposób. @marcelmoss.autor Dziękuję, że potrafisz włożyć w swoje książkowe historie prawdziwe życie. Nie boisz się pisać o tym co ważne i istotne. ___ Chociaż lubię jego powieści, to ta książka nie zrobiła na mnie, takiego wrażenia jakie sobie założyłam. Autor postawił wysoką poprzeczkę, i żeby mnie zainteresować a nie znudzić musi się nieco lepiej postarać następnym razem 😅 część dalsza nastąpi, a więc będę cierpliwie czekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
24-06-2021 o godz 15:48 Monika dodał recenzję:
Jak zawsze autor porusza zręcznie ważne tematy. Dla mnie jest jak najbardziej okej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
30-06-2021 o godz 21:39 pskochamczytac dodał recenzję:
Na wstępie chciałabym pogratulować autorowi kolejnej rewelacyjnej książki‼️ Jest ona dowodem na to, że Marcel nie boi się poruszać kontrowersyjnych tematów, problemów społecznych i trudności, z jakimi muszą się zmagać młodzi ludzie u progu dorosłości. Co więcej, myślę, że poruszając niektóre tematy, doskonale zdawał sobie sprawę, że dla niektórych będzie to nie do przyjęcia i część czytelników będzie negatywnie na nią nastawiona. Myślę, że Moss, z każdą kolejną książką, porusza coraz trudniejsze tematy i w pewnym stopniu testuje nas, czy jesteśmy gotowi na nowe doświadczenia... Uwielbiam wrażliwość z jaką tworzy te historie, oraz to, że jest to osoba, która jest bardzo blisko ze swoimi czytelnikami i za to chyba cenię go najbardziej! "Teraz rozumiem, że popełniłem błąd, sądząc, że na pewno mam jakąś przyszłość. Powinienem był doceniać każdy dzień, bo nigdy nie wiadomo, czy nie będzie on ostatnim." Ponownie witamy w liceum Freuda. Kolejny rok szkolny, przynosi nowe problemy. Hubert, nowy kapitan drużyny, który wpada na pomysł wyjazdu integracyjnego swojej drużyny. Marta, która po tragedii z ubiegłego roku, zyskała nowych znajomych, ale przez przypadek wplątuje się w skomplikowaną relację z nieznajomym. Sara, która odzyskała uwagę matki tylko dlatego, że ta zrozumiała jakie życie bywa kruche i ulotne. Oraz Karina, która postanowiła nie walczyć dłużej z samą sobą i zdecydowała się na ogromny krok ku walki o własne szczęście... Gdyby ktoś dał mi do przeczytania prolog tej książki i kazał podać nazwisko autora, to bez wahania wskazała bym na Mossa. Tylko on potrafi sprawić, że pierwsze strony wprawiają czytelnika w obłęd, a po kilku rozdziałach już wiemy, że to będzie historia, o której długo nie zapomnimy. Zazdrość i zawiść pomiędzy nastolatkami, oraz rywalizacja. Marcel jak zawsze stworzył niesamowity psychologiczny kontekst wszystkich postaci. Wieloosobowo prowadzona narracja, daje nam poznać rozterki i zmagania się z rzeczywistością różnych bohaterów. Anonimowe maile, SMS-y, pogróżki, prześladowania... Bardzo szybko można wplątać się w niezdrową i bardzo niebezpieczną relację, a najgorsze jest to, gdy nie ma się w nikim oparcia i pozostawieni jesteśmy sami sobie. "Rodzice nigdy nie starali się nawet zrozumieć tego, co czułam, kiedy prześladowano mnie w gimnazjum. Bagatelizowali moje problemy, bo tak było im łatwiej." Bardzo często nastolatkowie muszą sami mierzyć się ze swoimi problemami. Można nawet powiedzieć, że niektórzy muszą bardzo szybko dorosnąć, ponieważ problemu z domu przenoszą się na nich. Marcel za każdym razem daje nam lekcje pokory. W każdej historii przeplatane są problemy społeczne, które są powszechne, a pomimo tego nie mówi się o tym za wiele. Myślę, że otwiera nam w pewien sposób oczy na postrzeganie świata i na to, by nie patrzeć na innych w sposób zaściankowy i z własnej perspektywy, a dać każdemu możliwość życia po swojemu, nie zależne, jakie ono jest nam pisane. Nie musimy się ze wszystkim zgadzać, ale też musimy nauczyć się szanować drugiego człowieka i nie ranić innych, ponieważ bardzo często przynosi to tragiczne konsekwencje... Każdy człowiek zasługuje na szczęście i dobrze, że coraz bardziej społeczność otwiera się na świat i na to, by nie myśleć stereotypowo. Dla mnie najważniejsze jest to, by otaczać się szczerymi i dobrymi ludźmi, niezależnie od ich preferencji seksualnych, wyglądu i pochodzenia. Autor w każdy możliwy sposób pokazuje, że dla niego nie ma tematów tabu. Szeroko pojęta seksualność, jest jednym z ważniejszych elementów tej i każdej innej historii spod jego pióra. Stworzył on historię pełną napięcia, którą umiejętnie dawkuje nam, rozkładając kolejne szokujące karty. Gęsta, mroczna i napięta atmosfera towarzyszyła mi od pierwszej do ostatniej strony. Depresja, prześladowanie, szantaż, jak również śmierć... W jednej historii potrafi wpleść tyle wątków, że nasz mózg jest zmuszony do analizowania i własnych refleksji... Wisienką na torcie jest wplecenie wątku z Sandrą w roli głównej, z biura osób zaginionych z serii "Echo"! Tego się nie spodziewałam, ale uwielbiam takie zabiegi. Jest jednak jeszcze najważniejsza rzecz, która mnie urzekła w tej książce, z czym wcześniej się nie spotkałam u Marcela i co bardzo mi się spodobało... Otóż ta historia pokazuje również jasną stronę życia i to, że młodzi ludzie mają zupełnie inne myślenie. Pokazuje, że są ludzie, na których możemy liczyć w każdej chwili. Są osoby, które zostaną z nami na dobre i na złe, bez względu na to, czy podażą za nimi inni czy nie. Osoby, które kochają nas pomimo wszystko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
19-07-2021 o godz 16:52 Anonim dodał recenzję:
Uczniowie z liceum Freuda nadal przeżywają tragiczną śmierć Alana, kapitana drużyny siatkówki. Nowym kapitanem zostaje Hubert, który nie jest mile widziany na tym stanowisku. Chcąc poprawić swoje relacje z zawodnikami postanawia wyjechać z nimi na kilkudniowy obóz w Bieszczady. Nie ma jednak pojęcia, że czeka ich tam przerażająca walka o przetrwanie. Kto chce się ich wszystkich zabić i dlaczego? Uczennica Marta razem ze swoimi przyjaciółmi stara się poukładać życie po tragicznych wydarzeniach, które ich spotkały. Ktoś jednak zna ich skrywaną tajemnicę i ich szantażuje. Czy prawda wyjdzie na jaw? Czy Marta i jej znajomi wygrają walkę z czasem? Każda z książek Marcela Mossa, którą do tej pory przeczytałam bardzo mi się podobała. Ta również dołącza do tego grona, bo to kolejna powieść autora, od której ciężko było mi się oderwać. Pisarz znany jest z tego, że w swoich książkach porusza ważne tematy społeczne, które skłaniają do przemyśleń i dyskusji. Tutaj również ich nie brakuje. W tej części cyklu przeczytacie m.in. o tolerancji, o odwadze, o zemście, o braku wsparcia ze strony najbliższych, depresji. Wiele tutaj ważnych tematów, o których powinno się czytać jak najwięcej. Tak jak w przypadku innych książek autora tak i tutaj nie brakuje napięcia i zwrotów akcji i kolejny raz udało się autorowi mnie zaskoczyć. Powieści Marcela Mossa nie są przewidywalne, nie można tutaj niczego być pewnym. I gdy ma się wrażenie, że wszystko zostało już wyjaśnione to okazuje, że to jeszcze nie koniec i to zakończenie szokuje najbardziej. Mnie ta książka wciągnęła od pierwszych stron, jak już zaczęłam ją czytać to nie chciałam jej odkładać aż do samego końca. Bardzo szybko przeczytałam tę powieść, bo czyta się ją błyskawicznie i tak bardzo chce się wiedzieć co będzie dalej. To trzecia część cyklu i chociaż można przeczytać ją bez znajomości poprzednich tomów to jednak polecam zacząć go od początku. Już teraz z niecierpliwością czekam na kolejną część, bo ta zakończyła się w takim momencie, że od razu chciałabym wiedzieć co dalej z bohaterami. Polecam tę książkę nie tylko fanom autora, ale wszystkim tym, którzy mają ochotę na intrygujący thriller. W tej części wracamy do bohaterów, których mieliśmy okazję poznać w książce "Nie wiesz wszystkiego". Marta i jej przyjaciele w poprzedniej książce zrobili coś przerażającego, co próbują ukryć. W tym tomie te wydarzenia do nich wracają, ktoś nie daje im zapomnieć o tym, co zrobili. Poznacie tutaj dalsze losy nie tylko Marty, ale także Kuby, Sary, Wiki, Niny. Łączy ich wspólny sekret, który za wszelką cenę starają się ukryć. Kolejną ważną postacią jest Karina, która zdobyła się w końcu na odwagę i ujawnia swoją prawdziwą tożsamość. Musi zmierzyć się z nietolerancją innych uczniów, a nawet dorosłych. Jest wyśmiewana i nie ma wsparcia nawet w najbliższych. Kolejnym głównym bohaterem jest Hubert, który po śmierci Alana zostaje kapitanem drużyny siatkówki. Jego wyjazd z kolegami w Bieszczady ma tragiczne konsekwencje, których żaden z nich nie zapomni. O każdym z tych bohaterów czytałam z ogromnym zainteresowaniem i nie potrafiłabym wskazać najciekawszej historii, bo każda wciągnęła mnie tak samo. Muszę przyznać, że zaskoczyła mnie Sara i jej przemiana. Nie lubiłam tej bohaterki w poprzedniej części, a tutaj pokazała się z zupełnie innej strony. Jestem zaskoczona wydarzeniami, które spotkały bohaterów, tutaj każdy odgrywa ważną rolę. Chociaż może się wydawać, że to mało prawdopodobne, żeby ich wszystkich spotykało coś takiego to ja jednak uważam, że to atut tego cyklu. Dzięki temu co chwilę coś się dzieje, mamy wiele nieprzewidzianych sytuacji i wyczuwalne napięcie. Dla mnie to żaden problem, a każdą książkę autora czytam z ogromnym zainteresowaniem. Bardzo lubię styl pisania autora. Jest tak lekki, że książkę czyta się bardzo szybko. Nie ma tu zbędnych opisów, nie ma nudy. Narracja tak jak w poprzednich częściach jego pierwszoosobowa. Prawie każdy z głównych bohaterów jest tutaj narratorem. "Nie wiesz nic" to kolejna świetna książka autora, od której ciężko się oderwać. Autor porusza tutaj ważne tematy, nie brakuje tu napięcia i zaskoczeń. Do samego końca nie wiadomo jak potoczą się losy bohaterów i czego można się spodziewać. Mnie wciągnęła od pierwszych stron i trzymała w niepewności do samego końca. Polecam tę książkę nie tylko fanom thrillerów. "W naszych czasach wyrazem najwyższej odwagi jest bycie sobą."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-06-2021 o godz 20:46 Matka Puchatka dodał recenzję:
W naszych czasach wyrazem najwyższej odwagi jest bycie sobą Do czego doprowadzą wszelkie próby odzyskania spokoju? Kto okaże się sprzymierzeńcem, a kto katem? Czy warto porzucać maskę bezpieczeństwa, by żyć w zgodzie ze sobą? W jaki sposób przeszłość kształtuje teraźniejszość? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań to jedynie zalążek opowieści, z którą przyjdzie się nam zmierzyć. Wyjść na prostą i nie zwariować? Wracamy do Liceum Freuda i nie wiemy, w co włożyć ręce, bo tyle się tu dzieje. Kiedy mijamy szkolne mury, odnosimy wrażenie, że to jakiś poligon, na którym eliminuje się tych niewygodnych. Uczniowie walczą jednak dzielnie, by wyjść na prostą i nie zwariować, choć to walka nierówna, często bez niczyjego wsparcia, czasem wręcz z góry skazana na przegraną. Ile trzeba mieć w sobie determinacji, by utrzymać coś w tajemnicy, ile odwagi, by wyjść z cienia i zmierzyć się z jawną nienawiścią, a ile, by stawić czoła przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć? Jedno jest pewne: Marcel Moss zabierze nas w rzeczywistość, która na długo wgryzie się w nasze umysły, a wszelkie zdarzenia zmuszą czytelnika do refleksji. Czy takiego świata pragniemy? Powieść wywołuje w nas ogromne emocje i wcale nie trzeba być uczniem liceum, by z uwagą śledzić działania nastolatków. Poruszane są tu tak ważne kwestie, że z pewnością każdy (absolutnie) znajdzie w tej opowieści coś dla siebie, choć należy z góry ostrzec, że nie będzie to sentymentalna podróż do lat młodzieńczych, a raczej wywlekanie brudów, z którymi (być może) przyszło nam się kiedyś zmierzyć, ale też z którymi będą walczyć nasze dzieci. My przeżyliśmy, ale czy jesteśmy dla młodych odpowiednim wsparciem i potrafimy wnieść w ich życie coś dobrego, uzbroić ich w odpowiednie narzędzia, które pomogą im w radzeniu sobie z codziennością? "Nie wiesz nic" dotyka problemów społecznych – rzekłabym nawet, że autor specjalizuje się w gromadzeniu dramatycznych treści i splataniu ich w grube węzły – m.in. braku tolerancji wobec osób LGBT, ale też niebezpieczeństw, które czyhają na nasze pociechy w sieci. To historia, która doskonale uświadamia nam, jak prosto przekroczyć wszystkie granice, by osiągnąć zamierzony cel – często impuls, jedna chwila determinuje całą naszą przyszłość – uzmysławia, jak bardzo złożona jest rzeczywistość nastolatków, ich problemy wielowarstwowe (o czym często zapominamy), a środowisko niesprzyjające. Nie pochylamy się nad tymi błahostkami, bo przecież to jedynie "szaleństwa młodości", bo to minie, bo z tego wszystkiego można wyrosnąć, bo inni zapomną... Często bagatelizujemy, przymykamy oko, odsuwamy. Problem polega jednak na tym, że niektórych rzeczy nie można odkręcić, kłopoty same nie znikają, a z bycia sobą po prostu nie da się wyrosnąć. Książkę czyta się bardzo szybko, na co z pewnością mają wpływ potoczny język powieści (na szczęście bez nachalnego slangu), styl autora – bardzo lekki, mimo podejmowania szalenie trudnej tematyki – oraz interesująca kompozycja. Każdy rozdział to osobna historia opowiedziana z innego punktu widzenia, w narracji pierwszoosobowej. Losy naszych bohaterów przeplatają się i w końcu łączą w spójną całość, dając zaskakujące i pełne emocji zakończenie (a może będąc początkiem zupełnie nowych wydarzeń?). Bohaterowie są zdecydowanie jacyś – nie ma tu mowy o papierowych postaciach, które nic nie wnoszą do fabuły i są, by jedynie być. Nie, to nie tak! Tu każdy odgrywa znaczącą rolę, ma swoje pięć minut, które musi wykorzystać najlepiej, jak potrafi, by osiągnąć cel. Podsumowując, "Nie wiesz nic" to historia, od której trudno się oderwać, bowiem fabuła wciąga, zaskakuje rozwiązanie wątków, poruszają losy bohaterów. Kibicujemy nastolatkom, przyglądając się ich zmaganiom z problemami, z którymi absolutnie nie powinni walczyć bez wsparcia dorosłych, a jednak... Obserwujemy rozpaczliwą walkę o uwagę, normalność, spokój czy życie. Myślę sobie, że świat potrzebuje takich książek, bo pod tą thrillerowo-dramatyczną otoczką znajdziemy coś więcej – to, nad czym powinniśmy pomyśleć, czemu warto się bliżej przyjrzeć – człowieka, po prostu ludzką istotę, może nieco zagubioną i przytłoczoną, wołającą o pomoc, ale wartościową, czekającą na odkrycie. Oby więcej takich powieści, które mogą zrobić wiele dobrego. Może tędy droga?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-07-2021 o godz 20:24 Anonim dodał recenzję:
" Wiem co zrobiliście" - wiadomość która rozpętuje piekło ale i pokazuje najmroczniejsze oblicze ludzkie... Istnieją różne oblicza przyjaźni. Najczęściej jest to przyjaźń z sympatii do drugiej strony, wykorzystanie pokrewnych tematów. Istnieją także przyjaźnie które zawiązują się poprzez tajemnice. Tajemnice która musi zostać strzeżona przez wszystkich... Z wielką ochotą sięgam po książki @marcelmoss.autor . Ich lektura zawsze wywołuje we mnie wiele emocji ale i zwraca uwagę na problemy które nie zawsze są widoczne. Powieść Nie wiesz wszystkiego kupiła mnie od razu. Z Nie wiesz nic miałam niestety pewien mały problem. Nie potrafiłam wczuć się w tą historię, nie pasowały mi wydarzenia, bohaterowie. W mojej głowie tkwił ciągły chaos. Było tak do pewnego momentu... Możecie się ze mnie śmiać - Marcel szczególnie Ty, ale jak się kaplam że to jest kontynuacja Nie wiesz wszystkiego a nie, Wszyscy muszą zginąć! Wtedy już "byłam w domu" i wszystko zaczęło mi pasować. Ale ile się nadenerwowałam że nie wiem o co chodzi to moje - a potem nagłe olśnienie! Już się więcej nie kompromituje 🙈 Wracając do fabuły, była ciekawa szczególnie fragmenty z lasem i wyjazdem integracyjnym chłopaków. Te momenty wydały mi się nie tyle brutalne ale mroczne, wprowadzały klimat grozy, którego oczekiwałam od powieści. Były to jedyne momenty w których pojawiało się napięcie i na niepewność co dalej co z chłopakami czy żyją kto do nich strzela? Reszta książki jest bardzo stonowana. Poznajemy bohaterów z różnych perspektyw. Targają nimi różne uczucia ale i przeżycia te szkolne jak i wynikające z życia prywatnego. Duże wrażenie zrobił na mnie dobór problemów nastolatków. Ich niepowodzenia wydały mi się bardzo realne, a co za tym idzie przypomniały mi się jakieś szkolne "akcje". Dużym krokiem jaki zrobił autor jest poruszenie tematyki samoakceptacji ale także akceptacji rówieśników. Karina/ Karol - to bohaterzy którzy mimo że posiadają jedno ciało, to mają także prawdziwe emocje, i obawy. Podobało mi się to jak autor przygotował się do tego wątku. Naprawdę czułam emocje w tej osobie, to czego się bała. Jej uczucia odegrały ogromną rolę w tej historii, historii która nie była łatwa... Kolejnym bardzo ważnym tematem poruszonym przez autora był szantaż. Wpływ szantażu na młode osoby, może mieć różne skutki. Ten pokazany tutaj, okazał się sprawdzianem dla przyjaźni ale i lojalności. Był to także strach przed wyjawieniem tajemnicy ale i zaciętość w poszukiwaniu szantażysty. Wszyscy bohaterowie, odczuwali to inaczej, i bardzo mi się to podobało że istniała między nimi różnorodność. Jeden fragment wydał mi się trochę przekoloryzowany a mianowicie chodzi mi o terapeutkę - nauczycielkę aktorstwa. Tak mnie to denerwowało ale wydaje mi się że taki był zamysł autora :) w toku wydarzeń zrozumiałam czemu było tak a nie inaczej. W mojej ocenie akcja toczyła się wolno. Dzięki temu mogłam poznać wszystkie emocje bohaterów ale spojrzeć krytycznym okiem i ocenić ich zachowanie. Co do stylu autora - uwielbiam to jak pisze, choć początkowo mi się ciągnęło... No ale to już wiadomo czemu 😂 potem czytało mi się już bardzo dobrze. Czułam się tak jakbym była w środku wydarzeń i przeżywała wszystko wraz z bohaterami. Zakończenie mnie zaskoczyło, spodziewałam się czegoś innego... Natomiast zaskoczyłam się na duży plus! Autor pokazał depresję a raczej gdzieś ukryty skutek tej depresji w bardzo odważny sposób. Całość wydała się spójna i bardzo dobrze przemyślana. Wątki w których zostały nakreślone problemy nastolatków, zostały bardzo dobrze opisane i przedstawione. Książkę polecam ! Zwraca uwagę na problemy ale także pokazuje jak wybrnąć z niektórych zachowań które nie powinny mieć miejsca...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-07-2021 o godz 21:55 Zaczytana Angie dodał recenzję:
Marcel Moss to bez wątpienia literacki głos naszego pokolenia. On pisze o tym, co wcześniej było tematem tabu, a niektórym było nawet zupełnie obce. Biorę w ciemno każdą jego książkę, bo choć fabuła nie zawsze w pełni mnie satysfakcjonuje, to podejmowane kwestie sprawiają, że zwyczajnie nie wolno przejść obok nich obojętnie.  "Nie wiesz nic" to trzecia książka, której akcja toczy się w Liceum Freuda i stanowi bezpośrednią kontynuację "Nie wiesz wszystkiego". Wydarzenia opisane we "Wszyscy muszą zginąć" rozgrywają się za to dopiero po tych, które stanowią fabułę najnowszej powieści, ja czytałam je jednak w takiej kolejności w jakiej były wydawane. Autor tworzy zresztą prawdziwe uniwersum, pozwalając bohaterom płynnie przenikać między seriami. Jedną z uczennic Liceum Freuda jest Nina, którą mogliśmy poznać w "Nie patrz", czyli w drugim tomie Trylogii Hejterskiej, a w "Nie wiesz nic" pojawiła się Sandra z serii "Echo".  Podeszłam do lektury z olbrzymimi oczekiwaniami po pierwszej części. Dostałam jednak zupełnie inną fabułę niż się spodziewałam, co wcale nie znaczy, że jestem rozczarowana. Liczyłam na to, że Marcel będzie się bardziej trzymał konwencji, według której stworzył "Nie wiesz wszystkiego", opartej przede wszystkim na realizmie. Tym razem już prolog mroził krew w żyłach, a im dalej w las (dosłownie), tym mroczniej i bardziej niebezpiecznie było.  Książkę możemy podzielić w zasadzie na dwie części: warszawską i bieszczadzką, które teoretycznie są ze sobą powiązane, a w praktyce prolog spowodował, że gnałam przez kolejne strony, by dowiedzieć się, co do niego doprowadziło i jak się to wszystko zakończyło. I mam wrażenie, że dostałam od autora pstryczka w nos, bo ten wątek ostatecznie wydał mi się mało prawdopodobny i wręcz niepotrzebny, gdyż skutecznie odciągał uwagę od innych, bardzo ważnych tematów poruszonych w tej powieści. Pierwsza myśl, jaka pojawiła się w mojej głowie po przeczytaniu, była taka, że muszę już na spokojnie przejść przez tę książkę jeszcze raz i w pełni skupić się już na części warszawskiej.  O samej fabule nie chcę pisać zbyt wiele, ponieważ jest mocno powiązana z pierwszą częścią. Mam wrażenie, że Marcel przemyca w tym tomie wiele drobnych sugestii dotyczących kontynuacji. Nie mówię, że wiem, o co konkretnie chodzi, ale sądzę, że na niektóre wątki czy bohaterów celowo była zwracana nasza uwaga.  Po raz kolejny Marcel pokazał, że problemy nastolatków wcale nie są takie błahe jak się dorosłym wydaje. Szczególnie trudno im się z nimi mierzyć, gdy nie wiedzą, gdzie szukać wsparcia i pomocy. O wiele łatwiej jest im anonimowo napisać o swoich rozterkach niż porozmawiać o nich z kimś bliskim. To już trochę znak czasów, ale autor wlewa też w nasze serca nadzieję, pokazując ludzi, którzy chcą bezinteresownie zwyczajnie być dla drugiej osoby.  Dużą wartością tej książki jest też wątek poważnej choroby, przez to, że możemy zobaczyć jak mierzy się z tym osoba chora, ale też jej otoczenie. Bardzo ważnym przesłaniem jest to, że choroba to nie jest coś, czego powinniśmy się wstydzić. I chociaż to tylko fikcja, to bardzo kibicuje bohaterkom, których to dotyczy.  Liczę na to, że w kolejnej części autor nawiąże do konstrukcji "Nie wiesz wszystkiego", bo ona w moim odczuciu bardziej uwypuklała problemy społeczne, które w "Nie wiesz nic" były jakby na drugim planie, a transseksualność, coming out czy poważna choroba, zdecydowanie nie powinny być przyćmione. Nie są jednak spłycone, Marcel je rozwija bardzo głęboko i dlatego uważam, że to kolejna książka, którą powinien przeczytać każdy.  Moje 8/10. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-07-2021 o godz 21:45 blangie dodał recenzję:
Marcel Moss to bez wątpienia literacki głos naszego pokolenia. On pisze o tym, co wcześniej było tematem tabu, a niektórym było nawet zupełnie obce. Biorę w ciemno każdą jego książkę, bo choć fabuła nie zawsze w pełni mnie satysfakcjonuje, to podejmowane kwestie sprawiają, że zwyczajnie nie wolno przejść obok nich obojętnie.  "Nie wiesz nic" to trzecia książka, której akcja toczy się w Liceum Freuda i stanowi bezpośrednią kontynuację "Nie wiesz wszystkiego". Wydarzenia opisane we "Wszyscy muszą zginąć" rozgrywają się za to dopiero po tych, które stanowią fabułę najnowszej powieści, ja czytałam je jednak w takiej kolejności w jakiej były wydawane. Autor tworzy zresztą prawdziwe uniwersum, pozwalając bohaterom płynnie przenikać między seriami. Jedną z uczennic Liceum Freuda jest Nina, którą mogliśmy poznać w "Nie patrz", czyli w drugim tomie Trylogii Hejterskiej, a w "Nie wiesz nic" pojawiła się Sandra z serii "Echo".  Podeszłam do lektury z olbrzymimi oczekiwaniami po pierwszej części. Dostałam jednak zupełnie inną fabułę niż się spodziewałam, co wcale nie znaczy, że jestem rozczarowana. Liczyłam na to, że Marcel będzie się bardziej trzymał konwencji, według której stworzył "Nie wiesz wszystkiego", opartej przede wszystkim na realizmie. Tym razem już prolog mroził krew w żyłach, a im dalej w las (dosłownie), tym mroczniej i bardziej niebezpiecznie było.  Książkę możemy podzielić w zasadzie na dwie części: warszawską i bieszczadzką, które teoretycznie są ze sobą powiązane, a w praktyce prolog spowodował, że gnałam przez kolejne strony, by dowiedzieć się, co do niego doprowadziło i jak się to wszystko zakończyło. I mam wrażenie, że dostałam od autora pstryczka w nos, bo ten wątek ostatecznie wydał mi się mało prawdopodobny i wręcz niepotrzebny, gdyż skutecznie odciągał uwagę od innych, bardzo ważnych tematów poruszonych w tej powieści. Pierwsza myśl, jaka pojawiła się w mojej głowie po przeczytaniu, była taka, że muszę już na spokojnie przejść przez tę książkę jeszcze raz i w pełni skupić się już na części warszawskiej.  O samej fabule nie chcę pisać zbyt wiele, ponieważ jest mocno powiązana z pierwszą częścią. Mam wrażenie, że Marcel przemyca w tym tomie wiele drobnych sugestii dotyczących kontynuacji. Nie mówię, że wiem, o co konkretnie chodzi, ale sądzę, że na niektóre wątki czy bohaterów celowo była zwracana nasza uwaga.  Po raz kolejny Marcel pokazał, że problemy nastolatków wcale nie są takie błahe jak się dorosłym wydaje. Szczególnie trudno im się z nimi mierzyć, gdy nie wiedzą, gdzie szukać wsparcia i pomocy. O wiele łatwiej jest im anonimowo napisać o swoich rozterkach niż porozmawiać o nich z kimś bliskim. To już trochę znak czasów, ale autor wlewa też w nasze serca nadzieję, pokazując ludzi, którzy chcą bezinteresownie zwyczajnie być dla drugiej osoby.  Dużą wartością tej książki jest też wątek poważnej choroby, przez to, że możemy zobaczyć jak mierzy się z tym osoba chora, ale też jej otoczenie. Bardzo ważnym przesłaniem jest to, że choroba to nie jest coś, czego powinniśmy się wstydzić. I chociaż to tylko fikcja, to bardzo kibicuje bohaterkom, których to dotyczy.  Liczę na to, że w kolejnej części autor nawiąże do konstrukcji "Nie wiesz wszystkiego", bo ona w moim odczuciu bardziej uwypuklała problemy społeczne, które w "Nie wiesz nic" były jakby na drugim planie, a transseksualność, coming out czy poważna choroba, zdecydowanie nie powinny być przyćmione. Nie są jednak spłycone, Marcel je rozwija bardzo głęboko i dlatego uważam, że to kolejna książka, którą powinien przeczytać każdy.  Moje 8/10. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-07-2021 o godz 12:10 Lukrecja84 dodał recenzję:
„NIE WIESZ NIC” Marcel Moss Wydawnictwo Filia Jak już kiedyś wam pisałam, po książki Marcela Mossa sięgam w ciemno. Wiem, że nigdy się nie zawiodę. Zawsze otrzymam bardzo dobry thriller psychologiczny, który powali mnie na kolana i wyciśnie wszystkie łzy. Tak było i tym razem. „Nie wiesz nic” to trzeci tom z cyklu „Liceum Freuda”. W tej części wyjaśni się kilka zagadek z poprzednie części, ale pozostaną z nami kolejne tajemnice, na których wyjaśnienie musimy poczekać do kolejnej części. Mam nadzieję, że Marcel Moss jest w trakcie jej pisania. „Życie jest za krótkie, by tracić je na nieustanny strach. Nie chcę już dłużej się bać.” Pamiętacie? W poprzednich częściach grożono uczniom. Ktoś zna prawdę i chce ją ujawnić. Czy nasi bohaterowie pójdą do więzienia? Za wszelką cenę paczka „przyjaciół” musi poznać kim jest szantażysta – nim ujawni wszystkim prawdę. Poznamy losy bohaterów: - Hubert – objął stanowisko kapitana szkolnej drużyny piłki siatkowej – po tragicznej śmierci Alana. Komuś to się nie podoba. - Marta – w szkole prowadzi „Skrzynkę Zwierzeń”. Czy uczniowie chętnie dzielą się swoimi problemami? - Karina – to tajemnicza osoba, która przeszła sporą przemianę. Chce być uczciwa wobec siebie i się ujawnia. Czy wyjdzie jej to na dobre? - Wiktoria – dziewczyna z kompleksami. Uważa, że to przez nią zginęli jej przyjaciele. Według niej to ona powinna zginąć. Czy słusznie? - Sara – dziewczyna pochodzi z bogatej rodziny. Jej matka jest sławną aktorką i dzięki niej każdy chce się z nią przyjaźnić. Ze wszystkich tych bohaterów najbardziej polubiłam Martę. Dziewczyna mimo sporych kompleksów zyskała prawdziwych przyjaciół. Potrafi dobrze doradzić. Ma zmysł dedukcji. Marcel Moss w swojej najnowszej powieści porusza bardzo ważne tematy. Między innymi: - zemsta, nienawiść oko za oko i ząb za ząb - problemy z akceptacją samego siebie - trauma po stracie - dopasowywanie się do świata i ukrywanie prawdziwego ja - prześladowania w szkole, mobbing - kompleks wyższości - walka z chorobą - do celu po trupach Wszystkie powieści Marcela Mossa to moje top 10 – wstrząsających thrillerów lat 2020-2021. Po przeczytaniu „Nie wiesz nic” nie będziecie mogli spokojnie zasnąć. Zwłaszcza po przeczytaniu zakończenia. Do tej pory jestem w szoku i płacze po nocach, bo nie wiem, jak zakończy się ta historia. Jestem przerażona. Przypuszczam, że będzie źle. Tym razem wylałam morze łez. Czytając prolog i potem dalszą część związaną z Hubertem nie mogłam przestać płakać. To co tam się wydarzyło jest bardzo szokujące. Pytanie: Jak mogło do tego dojść? Marcel Moss potrafi sprawić, że czytelnicy z przyjemnością sięgają po jego powieści. Znakomity thriller psychologiczny. Tutaj nie wszystko jest takie na jakie wygląda. Ukryta prawda pragnie wyjść na wolność. Znajdziecie tutaj kilku głównych bohaterów, znakomitą fabułę, trudne, dramatyczne tematy i rewelacyjną akcję. Nie ma czasu na nudę. Książkę połyka się jednym tchem. Uwielbiasz thrillery psychologiczne – to śmiało sięgnij po książki Marcela Mossa. Jeżeli nie czytaliście poprzednich dwóch części to radzę szybciutko nadrobić. Zacznijcie od: „Nie wiesz wszystkiego”, „Wszyscy muszą zginąć” i „Nie wiesz nic”. Marcel Moss wzbudza wiele różnych emocji. Chcecie się przekonać? Przeczytajcie jego dzieła. Wakacje wakacjami a ja was zapraszam do przeczytania „Nie wiesz nic”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2021 o godz 13:26 sylwia923 dodał recenzję:
„Nie wiesz nic” – Marcel Moss Po tragicznej śmierci Alana, nowym kapitanem drużyny siatkarskiej zostaje Hubert. Niestety, nie każdy jest w stanie zaakceptować go w nowej roli. Między nim a resztą drużyny nie dzieje się dobrze. To Paweł chciałby był głową drużyny, który wie jak zmotywować kolegów do walki. Hubert czuje się zagrożony i chce wyeliminować Pawła. Hubert aby „scalić” drużynę do większego zaangażowanie i lepszej gry postanawia zorganizować wyjazd w Bieszczady, który będzie miał za zadanie zjednoczyć chłopaków. Jak się później okaże, wyjazd ten stanie się dla nich miejscem walki o przetrwanie. Ich walka to tak zwany mecz o wszystko, a nagrodą będzie możliwość dalszego życia i przezwyciężenie śmierci. Marta po śmierci dwojga przyjaciół próbuje wrócić do normalności. Wraz z grupką znajomych mają tajemnicę, która nie powinna nigdy ujrzeć światła dziennego. Jeżeli ktoś ją odkryje ich życie będzie skończone. Powrót do normalnego życia będzie musiał poczekać. Każde z nich otrzymuje wiadomość na skrzynkę pocztową z informacją, że mają iść na policję i przyznać się czynów. Które skutecznie próbują zataić. Kto w tej walce wyjdzie jako zwycięzca? Czy ktokolwiek będzie umiał żyć z wyrzutami sumienia? „Zrozumiałam, że czasem wyrzuty sumienia i poczucie winy są tak silne, że odbierają nam zdolność trzeźwej oceny sytuacji” Marcel Moss w swoich powieściach pisze o rzeczach ważnych. Sytuacje, które możemy tu dostrzec mogą się zdarzyć każdemu z nas, bądź dzieją się tuż obok. Bądźmy uważni i starajmy się dostrzec to co chce nam przekazać życie. Często nastolatkowie mają swoje problemy, które my dorośli bagatelizujemy. A może warto otworzyć i wytężyć słuch, aby pomóc temu młodemu człowiekowi. Pamiętajmy, że pomimo tego, iż ktoś urodził się jako chłopiec bądź dziewczynka, to nie zawsze jest w stanie siebie zaakceptować. Tak samo jak Karol, który w swoim ciele nie czuł się komfortowo. Pomimo tego, że sygnalizował to swoim najbliższym to oni nie byli w stanie tego dostrzec, a gdy przyszedł czas przemiany okazali mu brak szacunku. Bądźmy odważni i starajmy się żyć w zgodzie ze swoją naturą. Nie dajmy się szufladkować. Nie gardźmy drugą osobą. Jedni nic sobie z tym nie zrobią, inni popadną w depresję. „W naszych czasach wyrazem najwyższej odwagi jest bycie sobą” Młodzi ludzie często są agresywni, bez tolerancji. Może warto od małego wpajać im wiedzę, że czarne czasami może być białe. Nie oceniajmy a starajmy się zrozumieć. Każdy z nas chciałby cieszyć się życiem, a nie jedynie codziennie toczyć walkę o przetrwanie. Kolejny poruszany temat to choroba najbliższej osoby – matki. Kobieta sukcesu, która jest popularna nagle znika z sieci. Nigdy nie miała czasu dla własnego dziecka, które przeżyło poronienie i śmierć ukochanego. Matka, która właśnie dla dziecka powinna walczyć poddała się. Ludzie się od niej odwrócili bo poprzestała dodawać nowe posty, czy tak to powinno wyglądać? Dobrze, że Sara pomimo iż odczuwa żal do mamy to karze jej walczyć z rakiem. Niech dumna kroczy przez życie i się nie poddaje. Wspaniale, że przy swoim boku może mieć takiego Anioła Stróża. Od książek Marcela Mossa ciężko się oderwać. Pełne emocji, trudnych tematów, których my często nie zauważamy. Otwierają oczy, że mimo tego iż świat z zewnątrz jest piękny to w środku pełno w nim złych emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-06-2021 o godz 01:42 Maitiri dodał recenzję:
„Nie wiesz nic” to kolejny rewelacyjny, trzymający od początku w napięciu thriller Marcela Mossa. Książka rozpoczyna się mocnym prologiem. Jesteśmy świadkami ucieczki Huberta przez las. Las wydaje się nie mieć końca. Nie wiadomo, kto ściga chłopaka i przede wszystkim, dlaczego to robi. Czujemy jednak podskórnie, że ten ktoś ma przewagę i wkrótce go dopadnie. Później cofamy się w czasie i przenosimy do liceum, które było świadkiem już wielu mrożących krew w żyłach zdarzeń. Poznajemy bliżej Martę i jej przyjaciół. Z poprzedniej części wiemy, jaki skrywają sekret, jednak nie wiadomo nadal, kto i dlaczego ich szantażuje. Przyjaciele na własną rękę robią dochodzenie, aby odkryć, kto próbuje namieszać w ich życiu. Przy okazji na jaw wychodzą skrywane przez każdego z nich sekrety. Okazuje się, że tak naprawdę nigdy nie byli ze sobą szczerzy. Autor porusza w swojej książce ważne społecznie tematy. Tym razem Moss skupił się przede wszystkim na tym, co ważne dla młodych ludzi. Jest mowa o typowych problemach wieku dorastania, o potrzebie akceptacji, wśród rówieśników, ale też w rodzinie, o poszukiwaniu swojej drogi, o trudnych relacjach rodzinnych, o pierwszych miłościach. Autor porusza jednak również inne tematy. Zwraca uwagę na fakt manipulacji i kontroli, pokazuje jak łatwo jest to osiągnąć w dobie wszechobecnej aktywności internetowej. Najważniejszym jednak dla mnie wątkiem jest wątek Kariny i poszukiwania przez nią prawdy o własnej tożsamości płciowej. Za namową przyjaciółki Karina, która jeszcze niedawno uczęszczała do Freuda jako Karol, postanawia pojawić się tam jako kobieta. Strasznie się boi tego, co ją czeka, jednak liczy się z tym, że spotka się z ostracyzmem społecznym. Będzie wyśmiewana, skupi na sobie wzrok wszystkich w szkole. Nie spodziewa się jednak tego, co w związku ze swoją przemianą zastanie w domu. A to, co zastaje, rozrywa serce. Bardzo się cieszę, że autor poruszył w książce ten ważny dla wielu osób wątek. Może już sam ten fakt komuś pomoże, wzmocni go, doda mu sił. Dla reszty niech to będzie cenna lekcja. Lekcja tolerancji i szacunku wobec tego, co inne, mniej znane, co wydaje się nie być normalne. Autor pokazuje, że każdy ma prawo żyć tak, jak chce. I tak naprawdę nic nam do tego. Oraz, że inny nie znaczy gorszy. Pokazuje też, jak ważne w tak przełomowych dla człowieka chwilach jest wsparcie najbliższych. I do czego może prowadzić jego brak. Przy okazji wątku innego nastolatka, autor pokazał, co dzieje się z człowiekiem, który żyje w ciągłym poczuciu winy. Ale także, że to, co pokazujemy światu to często jedna z wielu masek, które zakładamy na potrzeby otoczenia. My tego nie widzimy, ale za tą maską może szaleć prawdziwy huragan. Książka Mossa porusza jeszcze więcej naprawdę istotnych kwestii, o których jednak już nie opowiem, bo nie zostanie nic, co moglibyście odkryć sami. A zapewniam, że warto. „Nie wiesz nic” to bardzo udany thriller psychologiczny. Nieoczywisty, mocny, szokujący i niepokojący. Ale też niezwykle aktualny i prawdziwy. To książka idealna zarówno dla młodych ludzi, jak i dla ich rodziców, którzy często nie zdają sobie sprawy, jak wygląda obecnie świat ich dzieci. To naprawdę świetna, pouczająca i wartościowa lektura. Serdecznie polecam 🤎
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-07-2021 o godz 13:39 Anna Dziubak dodał recenzję:
Po ostatniej książce Marcela Mossa "Wszyscy muszą zginąć" potrzebowałam przerwy na wyciszenie emocji. Choć ta historia wciąż jest w mojej głowie jak żywa, to wracam do prestiżowego liceum Freuda w Warszawie. Może i idealne na zewnątrz, ale od środka nadal pozostawia wiele do życzenia. ___ Po tragicznej śmierci Alana, Hubert zostaje nowym kapitanem drużyny siatkówki. Aby podnieść morale zawodników chłopak decyduje się na zorganizowanie obozu w Bieszczadach, który stanie się dla nich miejscem walki o przetrwanie. Marta próbuje zapomnieć i wrócić do normalności. Przed dziewczyną jednak trudne zadanie, bo ktoś jest w stanie zrobić wiele, by jej to skutecznie utrudnić. Kto wyjdzie jako zwycięzca, z tego wyścigu z czasem? ___ Autor zawsze w swoich książkach mówi o rzeczach niezwykle ważnych. O sytuacjach, które mogą spotkać każdego z nas, a nawet jeśli nie, to z pewnością dzieją się tuż obok. Dlatego tak ważne jest, abyśmy byli uważni i nie pozostali obojętni. Nie bagatelizujmy problemów nastolatków, nawet jeśli nam dorosłym wydają się one bez znaczenia. Taka postawa może bowiem doprowadzić do dramatycznych i często nieodwracalnych konsekwencji. Fabuła mówi o tym, że w pogoni za akceptacją rówieśników nie można bać się prawdy o sobie. Bierzmy ( a przynajmniej starajmy się brać) i jako społeczeństwo i jako jednostka czynny udział w budowaniu świadomości społecznej. Niech odwaga bycia sobą nie spotyka się z uprzedzeniami, pogardą, prześladowaniem i napiętnowaniem ze strony innych. Nie da się żyć w ciągłym poczuciu zagrożenia, czekając aż twój prześladowca niespodziewanie uderzy. Młodzi ludzie potrafią być niezwykle okrutni i z wielką łatwością przychodzi im wykluczanie za "inność". ___ A czy my dorośli jesteśmy tolerancyjni? Myślę, że za takich się uważamy i jestem pewna, że mało kto będzie twierdził inaczej... Jednak w pewnych sytuacjach ( z moich obserwacji wynika, że wcale nie tak rzadkich) małomiasteczkowość i zaściankowość aż razi, a każde odstępstwo od z góry przyjętych norm spotyka w naszym społeczeństwie z odrzuceniem. Nawet jeśli się nie zgadzamy - szanujmy. Nie "za coś", a "mimo wszystko". Dla niektórych oczywiste - dla innych nadal nie do pomyślenia ☹️ ___ Choć z tyłu głowy ciągle miałam wcześniej wspomniane Bieszczady, bo ciemna strona mojej natury doszła do głosu, to społeczne problemy zawsze będą miały dla mnie większe znaczenie, a tematyka choroby całkowicie rozłożyła mnie na łopatki ; ale to już efekt moich osobistych doświadczeń. ___ Książki Autora niezmiennie wzbudzają we mnie całą paletę emocji, bo poruszają niezwykle ważne i niestety wciąż aktualne problemy, obok których zbyt często przechodzimy bez należytej uwagi. Powiem więcej... W mojej ocenie powinno się je uwzględnić w zestawie lektur szkolnych i potem bardzo szczegółowo omawiać. Życzyłabym sobie, żeby takie działanie niektórym osobom otworzyło oczy, a innym zamknęło usta. Świat stałby się wtedy zdecydowanie lepszym miejscem. Choć świat współczesnych nastolatków naprawdę nie jest godny pozazdroszczenia, to z ogromną niecierpliwością czekam na kolejne spotkanie, tym bardziej, kiedy wiem, że CIĄG DALSZY NASTĄPI ❤️ ___
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-07-2021 o godz 16:36 zaneta.1984.rz dodał recenzję:
Marcel Moss ponownie zabiera czytelników do warszawskiego liceum, w którym doszło do samobójstwa dwojga nastolatków. Uczniowie próbują wrócić do normalności po tragicznych wydarzeniach. Ktoś jednak zna ich tajemnicę i grozi ujawnieniem prawdy. Z kolei wyjazd na kilkudniowy obóz w Bieszczady, staje się dla chłopaków z drużyny dramatyczna walka o przetrwanie. Komu tak bardzo zależy na ich śmierci? *** Autor doskonale wie jak uderzyć czytelnika prosto w serce. Jego powieści są dla mnie emocjonującą lekturą. Sama mam nastoletnich synów i życzyłbym im, by nigdy nie doświadczyli tego co bohaterowie powieści "Nie wiesz nic". Sam autor powtarza często, podkreśla , że to z czym teraz muszą mierzyć się młodzi ludzie nijak mają się do tego, co kiedyś przeżywali ich rodzice. Przez co dzieci czują się często niezrozumiane, odrzucone. Dławią się wyrzutami sumienia, bojąc się ujawnić prawdę. Depresja, odmienność seksualna, kształtowanie świadomości płciowej, strach przed ujawnieniem się, to bardzo poważne tematy, i problemy z którymi boryka się dzisiejsza młodzież. Boją się konsekwencji, reakcji społeczeństwa, kolegów i najbliższych. Nie mają zaufania, czują się odrzuceni przez rodziców i osoby, które powinny dawać wsparcie i zrozumienie. Czują, że nikt nie jest w stanie im pomóc. Poczucie samotności i depresja, to kolejna pandemia naszych czasów, mogących być zapowiedzią tragedii. Polska jest aktualnie na drugim miejscu w Europie pod względem samobójstw nieletnich!! *** Autor w swojej książce pokazuje jak trudny, bolesny i skomplikowany może być proces dorastania. Jak bardzo młodzi ludzie potrzebują zrozumienia, wsparcia i akceptacji ze strony najbliższych. Jak często rodzic i najbliższe osoby, bagatelizują, nie dostrzegają pierwszych symptomów, które mogą stać się tragiczne w skutkach. Bądźmy więc uważni, wspierajmy się nawzajem u, dodawajmy sobie odwagi. Bo tak naprawdę czasem sobie nawet nie zdajemy z tego sprawy, że właśnie takim zachowaniem uratowaliśmy komuś życie. Fabuła jak zawsze na medal, znakomita, wciągająca, poruszająca bardzo ważne, aktualne tematy społeczne. Tutaj nic nie dzieje się bez przyczyny, nic nie jest przypadkowe. Z każdym rozdziałem napięcie rosło i przez to książka stała się ta jedyną, najważniejsze, nieodkładalną. Powieść wielowątkowa, historia przedstawiona z perspektywy różnych bohaterów, każdy z innymi problemami i troskami. Autor doskonale poprowadził całą historię, umiejętnie połączył ze sobą każdy rozpoczęty wątek i zakończył z mocnym przytupem. Uwielbiam książki Marcela Mossad, po lekturze, zaczynam patrzeć i dostrzegać świat zupełnie inaczej , zaczynam głębiej analizować przeróżne kwestie. Nie wiesz nic” to kolejny tytuł, który powinien być obowiązkowy do przeczytania przez młode osoby, ale także, a może przede wszystkim, przez ich rodziców. "Nie wiesz nic" zabiera czytelnika do świata nastolatków, którzy będą musieli zmierzyć się z naprawdę poważnymi problemami. Świata pełnego bólu, cierpienia i śmierci. Świata, który szokuje, ale również wciąga czytelnika w emocjonującą podróż. Zdecydowanie polecam i czekam z niecierpliwością na kolejną powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-07-2021 o godz 11:14 Zaciesz dodał recenzję:
A gdyby słowa zostawiały widoczne ślady? Każdy wyzwisko zamieniałoby się w siniak, oplucie działałoby jak żrący kwas, a obgadywanie rozrywałoby skórę, czy wówczas przestalibyście to robić? Czy wówczas zastanowilibyście się jakie słowa z siebie wypluwacie i jak one dogłębnie ranią? Jeśli nie wiecie jak odpowiedzieć, to czas zapoznać się z książkami Marcela Mossa. Autor postawił sobie za cel uświadamianie, z jakimi problemami mierzą się nastolatki każdego dnia. Często są to tematy niewygodne, drażniące, uwierające współczesne społeczeństwo, które ma w czterech literach uczucia innych. Nie zdajemy sobie sprawy, że głupie odzywki ranią od środka i często potem odbijają swoje piętno na dorosłym życiu ofiary. Bardzo emocjonalnie przeżyłam książkę "Nie wiesz wszystkiego", gdzie ogrom szykanowania przypomniał mi moje czasy gimnazjum. W "Nie wiesz nic" Moss poruszył temat transseksualizmu, nieprzepracowanych traum, osamotnienia, czy depresji. Jest to książka ważna, po którą powinien sięgnąć każdy rodzic, jak i młody człowiek, który czuje zagubienie w pędzącym świecie. Autor uczy nas współodczuwać, słuchać, a przede wszystkim nie oceniać i te lekcje przyjęłam z otwartym umysłem. Wy również powinniście spróbować. "Nie wiesz nic" to kontynuacja historii z "Nie wiesz wszystkiego". Wracamy do liceum Freuda i jego bohaterów, których w poprzedniej części połączyła tajemnica. Każdy z nich nadal boryka się ze swoimi problemami, które każdego dnia tylko się nawarstwiają. Obok licealnego życia obserwujemy też wyprawę w Bieszczady, która ma pomóc zjednoczyć się na nowo drużynie siatkówki. Niestety wyjazd niespodziewanie zamienia się w walkę o życie. Marcel Moss umiejętnie porusza tematy tabu. Bez oceniania, bez zbytniego patosu, bez narzucania własnego zdania. Otwarcie i lekko pisze o problemach młodych ludzi, dzięki czemu ułatwia zrozumienie ich psychiki. Szkoda, że nie mogłam przeczytać jego książek, gdy sama miałam te naście lat. Myślę, że może wówczas byłoby mi łatwiej przebrnąć przez szkolny hejt, brak zrozumienia i może bardziej otwarcie rozmawiałabym o tym z rodzicami. A tak do dziś liżę rany z tego okresu. Niestety wyparcie nie zadziałało, ale psychoterapia już tak. "Nie wiesz nic" to książka trudna, wymagająca skupienia i odnalezienia w sobie wielu pokładów empatii. Niemniej powaga poruszanych tematów jak orientacja seksualna, ciężka trauma czy choroba nie powodują zbytniej melancholii podczas lektury, bo jest to nadal thriller, który potrafi trzymać w napięciu i nieśpiesznie podaje nam rozwiązania każdego z wątków. Moją uwagę zwrócił również motyw zemsty, która doskonale pokazuje walkę człowieka zranionego, który łapie się najgorszych rzeczy, aby tylko sprawdzić, czy to przyniesie upragnioną ulgę. Moss mnie nie zaskoczył, ale zdecydowanie wciągnął w historię, z której sama wyciągnęłam swoje prawdy. A finał każdego z wątków doskonale je wyjaśnił, nie zostawiając niedopowiedzeń. Mam nadzieję, że autor nie poprzestanie na uczeniu czytelników empatii i wybaczania, bo może w końcu, chociaż cześć osób ugryzie się w język, nim powie coś, co może kogoś skrzywdzić na lata.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2021 o godz 16:59 justus dodał recenzję:
Każdy kto tutaj ze mną już jakiś czas jest, dobrze wie, że Marcell Moss ma u mnie swoją półkę na regale. I choć swoimi pierwszymi książkami „porył mi głowę” …ekhm, znaczy zachwycił, tak niektóre z nich, są bardziej stonowane, ale tak samo dobre i śmiem twierdzić, że potrzebne. Każda z nich porusza ważne tematy, które w naszym społeczeństwie pojawiają się coraz częściej, a i dodatkowo są coraz częściej bagatelizowane. Dlatego o nich warto mówić i uświadamiać co poniektórych, że nie wszystko jest takie kolorowe, a czasem wystarczy chociaż trochę zainteresowania, zrozumienia i pomocy, aby ocalić czyjeś życie, czy komuś pomóc. Ale dobra, koniec z tym moralizującym tonem ;) przejdźmy do książki. „Nie wiesz nic” to już trzeci tom cyklu Liceum Freuda. Akcja dzieje się po wydarzeniach z pierwszej części, dlatego obowiązkowo najpierw przeczytajcie „Nie wiesz wszystkiego”!! Po tragicznej śmierci Alana, drużyna siatkówki, w której był kapitanem, nie może dojść do siebie. Morale zawodników znacznie opadły, a nowy kapitan – Hubert, nie do końca jest dla nich autorytetem, a nawet zdarzają się przypadki, gdy oskarżają go o to, że się cieszy ze śmierci Alana. Aby zżyć się trochę z chłopakami, Hubert postanawia zorganizować dla nich wypad w Bieszczady. To, co ich tam spotka, przejdzie ich najśmielsze oczekiwania, a spokojny wypad będzie walką na śmierć i życie… Za to w liceum Freuda, Marta i jej „ekipa” będą dostawać listy z pogróżkami. Ktoś wie co zrobili i grozi, że wyjawi ich tajemnice.. czy dowiedzą się, kto jest ich prześladowcą? Powiem szczerze, że na początku nie umiałam sobie przypomnieć kto jest kim, trochę czasu minęło już od mojego czytania pierwszej części. Ale im dalej, tym sytuacja coraz bardziej mi się rozjaśniała i powiem Wam, że autor w ciekawy sposób poprowadził całą fabułę. Motyw listów i szantażu, skojarzył mi się od razu z filmem „Koszmar minionego lata”, który oczywiście jest filmem z moich młodzieńczych lat i mam do niego ogromny sentyment. Dlatego też, czułam się zaintrygowana tym, jak cała historia się potoczy i nie mogłam się wręcz tego doczekać :P Bardzo ciekawił mnie też motyw obozu, a to wszystko przez prolog, który już od pierwszych stron, każe nam zgadywać co, gdzie, z kim i dlaczego :P mnie niestety udało się odgadnąć, kto za tym wszystkim stoi (w sensie obozu) – wydedukowałam to już gdzieś w połowie książki :P ale to nie zmieniło tego, że historia była naprawdę fajna… czasami mrożąca krew w żyłach, ale i przerażająca. Pierwsze myśli podczas czytania? – „Jak dobrze, że moim największym problemem w liceum, był brak pracy domowej” :P Ilość „nastoletnich problemów” w tych książkach, mnie osobiście przeraża. Mamy tu rozdziały z perspektywy paru uczniów i każdy z nich zmaga się z innym życiowym problemem. Łączą ich jedynie wydarzenia z tamtego felernego dnia, gdy zginął Alan i Otylia. I szczerze? Czytałam to i miałam ochotę ich wszystkich wystrzelić w kosmos. I choć irytują mnie niesamowicie, to i tak jestem ciekawa co nowego autor im zgotuje w kolejnej części. :D Książkę polecam i czekam na kolejną! A Wy?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-07-2021 o godz 20:37 Jadzka.aa dodał recenzję:
"Ostatnie dni uświadomiły mi, że w życiu ma się na dłużej tylko to, o co się dba. Od dłuższego czasu wychodziłam z założenia, że znajomi nigdy się ode mnie nie odwrócą. Zachowywałam się egoistycznie i nie interesowałam się ich życiem. Tymczasem nie tylko ja miałam problemy.Podstawą prawdziwej przyjaźni jest wzajemność.Mogę się dzielić z ludźmi swoim szczęściem i zmartwieniami, ale tylko pod warunkiem, że sama też ich wysłucham." Kolejna książka Marcela, kolejny mętlik w mojej głowie i nie jest on związany książką, a moim odczuciami. Dlaczego? Dlatego, że jest to pozycja, która otwiera czytelnikowi oczy na to, co się dzieje dookoła. Wprowadza w stan zawieszenia, zmusza do refleksji. Potrzebowałam tej lektury, potrzebowałam tego szarpnięcia emocjami, a książka wywołuje ich masę, czasem wręcz sprzecznych jednak tak bardzo prawdziwych. Napisana z perspektywy kilku bohaterów, dzięki czemu każdego możemy ich lepiej poznać i mimo tej ilości bohaterów nie wprowadza chaosu. Poznajemy ich demony przeszłości, to jak sobie z nimi radzą, oraz do czego są zdolni pod wpływem impulsu. Niezrozumienie, nietolerancja, depresja, choroba nowotworowa, niebezpieczeństwa czyhające w sieci, odrzucenie. Świat nastolatków nie jest spokojny, a pełen wzlotów i upadków, pełen niebezpieczeństwa i niezrozumienia. Zdani sami na siebie często tracą czujność, działają pod wpływem impulsu, bodźca, który nie zawsze sprawia, że wszystko, co robią, jest dobre, a później przychodzą wyrzuty sumienia, jednak czasami może okazać się, że już jest na nie za późno. 'Nie wiesz nic" to thriller mocno psychologiczny, poruszający naprawdę ciężkie i trudne tematy. Książka jest Dopracowana pod każdym względem, trzyma w napięciu do ostatniej strony i co najważniejsze ? Jest kompletnie nieprzewidywalna i mocno wstrząsająca. Prolog czytałam z duszą na ramieniu. Niejednokrotnie łapałam się na tym, że wstrzymywałam oddech, ale to zakończenie rozłożyło mnie na łopatki. Całą książkę czułam ten charakterystyczny dreszcz emocji, to wyczuwalne napięcie, które jest tak bardzo charakterystyczne dla stylu, jakim posługuje się autor — nie owija w bawełnę, a pokazuje brutalną prawdę. W dzisiejszym świecie tak ciężko o empatię, o zrozumienie innych ludzi jednak czy to się kiedykolwiek zmieni? Czy nadal ludzie będą tłamszeni, wyśmiewani, poniżani?. Mam wrażenie, że autor wziął na swoje barki zło całego świata, przelewając je na papier,chce nam je przybliżyć, sprawić, że zaczniemy myśleć inaczej, że otworzymy oczy na krzywdę drugiego człowieka. Z całą pewnością jest to pozycja skierowana dla każdej grupy wiekowej, a przede wszystkim powinni po nią sięgnąć rodzice, którzy często bagatelizują problemy, z jakimi zmagają się nastolatkowie, a brak wsparcia od strony najbliższych spycha ich na dno. Ja jestem naprawdę zadowolona z lektury, pomysł na fabułę świetny! A wplecenie w książkę nowych bohaterów było również dobrym zabiegiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.