Neverworld Wake (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 29,49 zł

Cena empik.com:
29,49 zł
Cena okładkowa:
37,91 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Pessl Marisha Książki | okładka miękka
29,49 zł
asb nad tabami
Glines Abbi Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Houck Colleen Książki | okładka miękka
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pięcioro przyjaciół. Tylko jedno z nich może przeżyć. Porywający thriller, w którym czas zapętlił się w wiecznym powtórzeniu. Komu uda się wyrwać z koszmarnej otchłani? Jaką cenę będzie musiał zapłacić?

Beatrice Hartley i pięcioro jej najlepszych przyjaciół tworzyli świetną ekipę. Ale wszystko zmieniła śmierć Jima, geniusza muzycznego i chłopaka Beatrice.

Rok po zakończeniu szkoły Beatrice wraca do Wincroft – nadmorskiej posiadłości, gdzie spędzili razem wiele wieczorów, dzielili się tajemnicami i planowali zmienić świat. Beatrice ma nadzieję, że pozna odpowiedzi na mroczne pytania dotyczące okoliczności śmierci Jima. Podejrzewa, że jej przyjaciele wiedzą znacznie więcej, niż chcą zdradzić. Beatrice czuje, że nigdy nie pozna prawdy.

Rankiem, po burzy, do drzwi puka tajemniczy mężczyzna. Beztroskim tonem oznajmia coś, co wydaje się niemożliwe: czas się zatrzymał, zapętlił się w wiecznym powtórzeniu, które zdołają przerwać, tylko jeśli podejmą niezwykle trudną decyzję. Beatrice dostaje ostatnią szansę, by poznać odpowiedzi na dręczące ją pytania… I ostatnią szansę, by żyć. Tak zaczyna się Pętla w Neverworld.

Powieść Marishy Pessl, charakteryzuje niepokojąca konstrukcja wymyślonego świata, gęsta atmosfera i wciągający wątek psychologiczny. Czyta się z zapartym tchem aż do zaskakującego zakończenia.

Tytuł: Neverworld Wake
Autor: Pessl Marisha
Tłumaczenie: Byczek Zuzanna
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 364
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-01-16
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 30859401
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
10
4
3
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
16-01-2019 o godz 14:34 domi.czytaa dodał recenzję:
To było moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Teraz już wiem, że na pewno nie ostatnie. Po tej lekturze nabrałam ochoty na inne jej pozycje. Pomysł na fabułę i jej realizacja na bardzo wysokim poziomie. Akcja początkowo rozwija się powoli, ponieważ autorka przedstawia nam zarys przeszłości bohaterów. Później jednak nabiera tempa i wciąga w wir zagadek oraz tajemnic. Autorka świetnie poradziła sobie z połączeniem fantastycznych elementów, zagadkowego thrillera i stworzyła z tego niesamowitą powieść dla młodzieży. Bohaterowie i ich charaktery zostały fantastycznie wykreowane przez autorkę. Zaskakiwali mnie na każdym kroku swoimi decyzjami, refleksjami i skrywanymi przez nich tajemnicami. Jedyną wadą całej historii było dość przewidywalne zakończenie, które nie było dla mnie żadnym zaskoczeniem. Przez to, że książka prowadzona jest w narracji pierwszoosobowej zostałam od razu nakierowana "na odpowiednie tory". Mam także małe "ale" do Beatrice, której zachowanie niezwykle mnie irytowało i odniosłam wręcz wrażenie, że w tej historii wcale nie była taka "święta" jak ją przedstawiono. Mimo wszystko cała książka jest bardzo przyjemna i czyta się ją błyskawicznie. Polecam wszystkim fanom "miksu gatunkowego" i tym młodszym i starszym. Warto wspomnieć, że Netflix już wykupił prawa do jej ekranizacji. Także fakt, że będę miała okazję wrócić do tej historii, lecz w innej formie niezwykle mnie cieszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2019 o godz 07:30 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Neverworld wake” Marishy Pessl to powieść, która wywarła na mnie niewyobrażalne wrażenie, uwiodła mnie swoją intensywnością i nie raz wywołała totalne zaskoczenie. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że historia piątki przyjaciół nie może nas niczym zaskoczyć, bo przecież wątek z pętlą w czasie już nie raz pojawiał się i w filmie i w literaturze. Jednak to tylko pozory, gdyż autorka wplotła w fabułę wiele nowych zaskakujących szczegółów, które tylko i wyłącznie pogłębiały moją ciekawość. Naprawdę jestem pod wrażeniem tej historii, gdyż autorka z czegoś tak już oklepanego stworzyła genialny thriller z elementami fantastyki, który niczym wir wciąga nas do dziwnego Nieświata, w którym miesza się to, co prawdziwe i to, co nierzeczywiste, a fakty plączą się z przeróżnymi domysłami i w pewnym momencie sami już nie wiemy w, co tak naprawdę wierzyć. Akcja jest dynamiczna, cały czas coś się dzieje, a na dodatek pojawia się wiele nieoczekiwanych zwrotów akcji. Musicie uwierzyć mi na słowo, że ja nigdy nie wiedziałam, co wydarzy się na ostatniej stronie, gdyż autorka non stop mnie zaskakiwała, mąciła mi w głowie i wprawnie wodziła mnie za nos. Za żadne skarby świata nie odkryłabym, co stało się z Jimem i to chyba było dla mnie największym zaskoczeniem. Uważam, że największym atutem tej książki są jej bohaterowie. Młodzi, piękni i bogaci, ale przede wszystkim ze zwichrowaną psychiką, niezdolni do współczucia i nie wiedzący, co to skrupuły. Każdy z nich jest inny i każdy w inny sposób reaguje na sytuację, w której się znalazł. Jedni reagują szaleństwem i dążą do destrukcji, zaś inni próbują w logiczny sposób rozwiązać zagadkę Nieświata. Jednak w pewnym momencie wszyscy się jednoczą i chcą wykorzystać czas, który im został do rozwiązania zagadki śmierci przyjaciela. I właśnie wtedy zaczynają na światło wychodzić ich przewinienia i grzeszki… Czy przyjaciele dokonają wyboru? Kto będzie musiał umrzeć? Tego już Wam oczywiście nie zdradzę, ale ja zakończyłabym tę historię zupełnie inaczej. „Neverworld wake” to nietuzinkowy i trzymający w napięciu thriller, który gorąco Wam polecam. Mnie historia Beatrice i jej przyjaciół zapewniła kilka godzin literackiej, pełnej napięcia uczy i myślę, że u Was będzie podobnie. „Pięcioro przyjaciół, tylko jedno z nich może przeżyć…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-01-2019 o godz 17:16 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com/2019/01/neverworld-wake-marisha-pessl.html Beatrice i piątka jej znajomych tworzyli świetną paczkę - wszystko zmieniła śmierć Jim'a, który rzekomo popełnił samobójstwo. A Jim był jej chłopakiem. Po roku czasu dziewczyna wraca do Wincroft - ma nadzieję, że pozna prawdę na temat śmierci swojego chłopaka. W dodatku odnawia kontakt z przyjaciółmi. Z początku miała co do tego wątpliwości, ale wszyscy przyjęli ją z otwartymi rękoma. Ma też przeczucie, że wiedzą oni więcej na temat śmierci Jim'a. Pewnego wieczoru wszyscy unikają zderzenia z ciężarówką - przynajmniej tak myślą, bowiem następnego ranka ktoś puka do drzwi. To starszy mężczyzna, który przedstawia się jako Stróż. Oznajmia, że czas się zatrzymał i zapętlił. Tylko jedno z nich może przeżyć, a oni muszą zagłosować. W dodatku muszą być zgodni co do tego wyboru. Jeśli nie, to dzień będzie się powtarzał. Jest to ostatnia chwila, by Beatrice dowiedziała się prawdy o śmierci jej chłopaka. Z czasem jak się okazuje miała rację - jej przyjaciele wiedzą więcej niż by się wydawało. Nie zdaje sobie za to sprawy, że ona sama też coś wiedziała... *** Bez wahania sięgnęłam po tę pozycję, bo ostatnio się przekonuję do takich młodzieżówek. Odstukać odpukać jeszcze nie zawiodłam się na thrillerze młodzieżowym i mam nadzieję, że to się nie zmieni. Na początku ciężko było mi się wciągnąć w tę historię. Było dużo opisów wydarzeń z przeszłości - tak jakby autorka chciała nadrobić to, co się działo wcześniej. By czytelnik mógł zrozumieć o co chodzi. Wkręciłam się za to na całego, kiedy bohaterowie zaczęli dochodzenie w sprawie śmierci ich przyjaciela. Od początku to Martha wydaje się być podejrzana, bowiem zadaje dużo pytań i podkreśla wątpliwości co do niektórych spraw. Okazuje się też, że każdy z bohaterów ma coś na sumieniu. Dowiadujemy się, kto jest legendarnym Białym Królikiem (handlarzem narkotyków). Każdy z nich coś ukrywa. Z początku pętla czasu wydaje się być dla nich zabawna. Przynajmniej dla pewnej dwójki, ale ci szybko się nudzą. Owszem, bohaterowie głosują, ale za każdym razem nie są zgodni. A żeby przerwać tę pętlę, wszyscy muszą wybrać tę samą osobę. Z czasem nawet przestają głosować. Nie spodziewałam się takiego zakończenia. Owszem, byłam pewna, że przyjaciele coś wiedzą na temat śmierci Jim'a, ale nie sądziłam, że zginął w ten sposób. Nie chcę spojlerować, ale zastanawiam się, jakim cudem sprawca o tym zapomniał. Wyparł się tego? Nie mam pojęcia. I tak. Nie miejcie nadziei, że coś wymyślą i wszyscy przeżyją. Nie ma szans. Choć początek był trudny, to jednak jest to bardzo dobra pozycja. Ciekawa, wciągająca. Sam fakt powstania i działania Nieświata jest interesujący. Polecam bardzo tę pozycję! Nie będziecie się nudzić :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-01-2019 o godz 16:45 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Neverworld Wake to niesamowicie wciągająca, tajemniczo intrygująca i pełna niespodziewanych zwrotów akcji historia, która swoją premierę będzie miała 16 stycznia 2019 roku za pośrednictwem Wydawnictwa Jaguar. Jej autorką jest Marisha Pessl – bestsellerowa pisarka New York Times, która znana jest z takich dzieł jak Wybrane zagadnienia z fizyki katastrof oraz Nocny film. Jej styl jest lekki, subtelny i naszpikowany ogromną dawką słodko-gorzkiej tajemnicy, mrocznej adrenaliny oraz niepowtarzalnej i szczerej aż do bólu nadziei. Pięcioro przyjaciół. Tylko jedno z nich może przeżyć… Głównymi bohaterami tej historii są: Beatrice, Whitley, Cannon, Kipling i Martha– pięcioro najlepszych przyjaciół, którzy tworzyli kiedyś świetnie dobraną ekipę, lecz tajemnicza śmierć Jima, chłopaka Beatrice w jedynej chwili zmieniła wszystko. Między nimi powstał gruby mur milczenia oraz atmosfera tajemnica, który w swoim wnętrzu ukryła upragnioną przez wszystkich prawdę. Z tego powodu, ich wspólna ścieżka przyjaźni została rozdzielona na cały, długi rok. Jadąc do domu jednego z przyjaciół, młodzi ludzie cudem unikają zderzenia z ciężarówek. Rano odwiedza ich tajemniczy Stróż, który oznajmia im, że cała ich piątka została uwięziona w pętli czasowej. Żeby przeżyć, muszą zagłosować i wybrać między sobą osobę, która będzie mogła opuścić ten dziwny Nieświat i powrócić do świata żywych. Kto z nich przeżyje, a kto pozostanie w otchłani? Czy tajemnica śmierci Jim’ego zostanie w końcu rozwiązana? Neverworld Wake to książka szalenie intrygująca i kreatywna. Ma w sobie niesamowicie wciągającą fabułę, charyzmatycznych bohaterów, wartką akcję i mroczną tajemnicę, która wywołuje u czytelnika niekontrolowane dreszcze strachu i niepokoju. Ta książka to literacka hybryda porywającego thrillera i nowatorskiej fantastyki. Porusza emocje, rozbudza zmysły i pobudza młodzieńczy umysł do twórczego myślenia. Czyta się ją lekko, przyjemnie i z nutką mroczno-słodkiej adreanliny 🙂 Jeśli jesteś fanem niebanalnych i niestandardowych powieści Ya, to jestem pewna, że ta książka zawróci ci nie tylko w głowie, ale i w sercu, i to na wiele bezcennych, zaczytanych godzin. Podsumowując: Neverworld Wake to nietuzinkowy i trzymający w mroczno-tajemniczym napięciu thriller, w którym to czas zapętlił się w wiecznym powtórzeniu, a Beatrice i jej czworo najlepszych przyjaciół musiało rozpocząć śmiertelnie-niebezpieczna, nierówną walkę o swoje ludzkie życie. Niestety, przeżyć może tylko jedno z nich. Komu uda się wyrwać z koszmarnej otchłani? Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-01-2019 o godz 13:14 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2019/01/neverworld-wake-marisha-pessl.html YA JAKIEGO MI BYŁO TRZEBA! Nie zrozumcie mnie źle - uwielbiam lekkie książki YA, ale od czasu do czasu potrzebuję czegoś mocniejszego. Czegoś z tajemnicą, złożonymi bohaterami, zagadką do rozwiązania i brakiem wątku miłosnego na pierwszym planie. I to właśnie serwuje nam Marisha Pessl, którą dotychczas mogliście kojarzyć z Nocnym filmem - thrillerem dla raczej doroślejszych czytelników. Neverworld wake jest pierwszym podejściem autorki do literatury młodzieżowej i trzeba to przyznać - jak najbardziej udanym. Historia rozpoczyna się niewinnie, ale jednak z jakąś dozą tajemniczości już od pierwszych stron - Beatrice postanawia jechać do znajomych z dawnej paczki, bo chce im zadać kilka pytań dotyczących śmierci Jima - ich przyjaciela, a jej chłopaka. Nie chce wierzyć policji, która szybko zamknęła sprawę i uznała, że śmierć nastąpiła w wyniku samobójstwa. Całe spotkanie od początku przebiega dosyć dziwnie, a zwieńczeniem jest wypadek samochodowy, w którym ledwie uchodzą z życiem. No właśnie... nie tak ledwie, jak się okazuje. Tuż po wypadku piątkę młodych ludzi odwiedza przerażający mężczyzna, przedstawiający się jako Stróż, który komunikuje im, że znaleźli się w pętli czasowej, która będzie powtarzała się aż do tego momentu, w którym zagłosują na jedną osobę spośród nich, która przeżyje. Ważne jest, aby głosowanie było jednomyślne. Czy to w ogóle jest możliwe? I czy w tej sytuacji uda się rozwiązać sprawę śmierci Jima? Początkowo możecie uznać, że coś takiego już było - Dzień świstaka, 7 razy dziś - i owszem, motyw pętli czasowej jest podobny, jednak tym, co wyróżnia tę historię jest konieczność wyboru jednej osoby, która ma przeżyć oraz zagadka śmierci do rozwiązania. Marisha Pessl może się pochwalić naprawdę zgrabnie utkaną fabułą, która pełna jest tajemnic, zagadek i zwrotów akcji. Możesz się domyślać pewnych elementów historii, ale na pewno wiele rozwiązań okaże się zaskoczeniem. Dodatkowo, ogromną zaletą jest kreacja bohaterów - każdy z nich ma jakąś tajemnicę, nie ma postaci czarno-białych, jest masa odcieni szarości. Dzięki temu książkę czytało się świetnie, a w czytelniku budził się mały detektyw, który chciał rozwiązać zagadkę przed wszystkimi. STRUKTURA Książka podzielona jest na trzy części, w ramach których mamy jeszcze podział na numerowane rozdziały, gdzie pierwszoosobowa narracja należy do Bee. I mimo że rzadko zgadzam się z różnymi pochwałami na okładkach, bo często są przesadzone, bądź przeinaczone, to tym razem podpisuję się rękami i nogami pod stwierdzeniem, że każdy rozdział tej książki jest niczym taki mały odcinek serialu. Faktycznie, w czasie lektury ma się wrażenie, że wszystko jest idealnie rozpisane na taki 45 minutowy odcinek - jest coś stabilniejszego, jakieś nowe informacje, zagadki i zwrot akcji na końcu, który sprawia, że chcemy sięgnąć po więcej. Nie jestem zdziwiona, że Netflix tworzy serial na podstawie tej historii. Co do stylu pisania - pióro Marishy Pessl ma coś w sobie, że niesamowicie wciąga i buduje niepowtarzalny klimat. Jeśli chodzi o stronę techniczną - jestem na tak! PODSUMOWUJĄC Neverworld wake to idealna propozycja dla młodych ludzi, którzy poszukują czegoś nadal w klimatach YA, jednak lubią dreszczyk emocji i nie są szczególnymi fanami romansów czy uroczych lektur. Świetnie poprowadzona fabuła, masa zagadek i zwrotów akcji. Genialna, wielowarstwowa kreacja bohaterów i niezwykły klimat motywu pętli czasowej. Przez książkę wręcz się płynie, a zakończenie potrafi nieźle zaskoczyć. Zdecydowanie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2019 o godz 20:55 Nemezis dodał recenzję:
Pięcioro nastolatków zostaje uwięzionych w pętli czasowej. Niezależnie od tego, co zrobią, ten sam dzień będzie się powtarzał, raz po raz, bez końca. Do momentu, gdy zagłosują. Wybiorą spośród siebie jedną osobę, która przeżyje. Jak jednak mają dokonać jednomyślnego wyboru, skoro żadne z nich nie chce umrzeć? Beatrice dostaje od dawnej przyjaciółki zaproszenie na urodziny. Będzie tam cała licealna ekipa, z którą Bee od ponad roku nie utrzymywała żadnego kontaktu. Od tajemniczej śmierci jej chłopaka, Jima. Pomimo wielkich obaw i wątpliwości, dziewczyna postanawia jednak pojechać do Wincroft. Wieczór spędzony w gronie najbliższych niegdyś przyjaciół wkrótce zmienia się w koszmar. Wszyscy zostają uwięzieni pomiędzy życiem a śmiercią. W pętli czasowej obejmującej 11 godzin i 2 minuty. Cokolwiek zrobią, dokądkolwiek pójdą, wciąż budzą się w Nieświecie, w tym samym miejscu, tego samego dnia. Możliwość ucieczki jest tylko jedna - zagłosować. Wybrać ze swojej grupy jednego szczęśliwca. Tylko on może się uwolnić i żyć dalej, pozostałych zaś czeka śmierć... "Neverworld Wake" od razu przyciągnęło moją uwagę tajemniczym, bardzo intrygującym opisem. Wiedziałam, że po tę powieść koniecznie muszę sięgnąć i nie zawiodłam się. Niewyjaśniona śmierć Jima, a później ta pętla - emocji nie brakowało już od pierwszych stron, a wraz z rozwojem akcji było ich coraz więcej. Autorka umiejętnie budowała napięcie, każąc mi cały czas zastanawiać się, co jeszcze może się wydarzyć. Wartko prowadzona akcja, pełna nieoczekiwanych zwrotów, sprawiła, że powieść Marishy Pessl przeczytałam jednym tchem. Im bardziej zagłębiałam się w opowiadaną przez nią historię, tym trudniej było mi się od niej oderwać. Choć domyślałam się, kto ostatecznie zwycięży w głosowaniu, zakończenie zaskoczyło mnie i poruszyło naprawdę mocno. Każdego z bohaterów "Neverworld Wake" można nazwać jednym prostym słowem: piękność, geniusz, rockman, grzeczna dziewczyna... Ale z każdym kolejnym rozdziałem coraz dobitniej ukazują nam, że jest to zdecydowanie zbyt uproszczona charakterystyka. Wszyscy bez wyjątku zmagają się z jakimiś problemami, wszyscy odkrywają przed czytelnikiem najgłębsze, najmroczniejsze sekrety. Jedno szczere wyznanie wystarcza, by ukazać ich w zupełnie innym świetle. Wydaje się, że razem ze spokojną Beatrice wkraczamy do towarzystwa bogatych i zepsutych nastolatków. Whitley, Martha, Kipling, Cannon - każdy coś ukrywa. Ale okazuje się, że to wcale nie takie proste. A kiedy ich sekrety wreszcie wychodzą na jaw, nic już nie jest takie samo. Największe wrażenie wywarło na mnie właśnie to, co autorka zrobiła z bohaterami. Z pozoru typowi, schematyczni, z czasem odkrywają coraz więcej. Na naszych oczach przeobrażają się w postaci skomplikowane, podejmujące ryzykowne decyzje, zagubione, lecz starające się odnaleźć swoje miejsce w życiu pomimo wszelkich przeciwności. Pomysł na fabułę oraz styl Pessl także przypadły mi do gustu. Powieść kipiała od emocji, a aura tajemnicy otaczała bohaterów do ostatnich stron. W miarę zbliżania się do końca, atmosfera gęstniała coraz bardziej, nie pozwalając się oderwać od czytanego tekstu. Sięgając po powieść Marishy Pessl, dałam się zabrać w ekscytującą, tajemniczą, ale i niejednokrotnie mroczną podróż. Z zapartym tchem śledziłam losy młodych bohaterów, z każdą mijającą pętlą poznając ich coraz lepiej. Zaskakiwali mnie na każdym kroku swoimi decyzjami, refleksjami, a nade wszystko skrywanymi głęboko na dnie duszy sekretami. Każdy z nich inaczej reagował na sytuację, w jakiej się znaleźli. Uważam, że autorka świetnie się spisała, pozwalając czytelnikowi obserwować całe spektrum różnorodnych zachowań - od paniki, poprzez napady agresji aż po chłodną kalkulację. Całość zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Netflix wykupił prawa do ekranizacji, więc już się cieszę na myśl o powrocie do tej historii. Szczerze polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2019 o godz 20:35 Anonim dodał recenzję:
Fabuła 8/10 Akcja rozpoczyna od wiadomości Whitley, którą wysłała do Beatrice tuż przez egzaminami końcowymi. Po jakimś czasie zrozpaczona Bee decyduje się przyjechać na imprezę zorganizowaną przez niegdyś, swoich najlepszych przyjaciół. Chciała zamknąć stary, bolesny rozdział w życiu i spróbować dowiedzieć się prawdy o śmierci swojego chłopaka. Jednakże wracając z imprezy dochodzi do pewnego, hmmm, niefortunnego zdarzenia i cudem unikają śmierci. Sprawa jednak nie jest taka prosta. Na drugi dzień odwiedza ich Stróż i informuje, że czwórka z nich zginęła jednak w wypadku, a teraz, całą piątką trafili do Nieświata, czyli pętli czasu. Tylko jedno z nich może przeżyć, a wynik głosowania musi być jednomyślny. Beatrice, Whitley, Cannon, Kipling i Martha muszą się teraz zmierzyć z tym, co nieuniknione. Czy pobyt w Nieświecie zbliży ich z powrotem do siebie, czy jednak podzieli? Jakie tajemnice skrywają? Kto stoi za śmiercią Jima? Bohaterowie 7/10 Bee, podobnie jak jej przyjaciele, to młoda dziewczyna, która wchodzi w dorosłe życie. Jednakże w przeciwieństwie do rówieśników, przeżyła śmierć swojego chłopaka, a to odcisnęło na niej piętno. Kiedy ona zamknęła się w sobie, to jej przyjaciele żyli pełnią życia, jakby nic się nie wydarzyło, jednakże każde z nich skrywało swoją mroczną tajemnicę. Whitley, jedyna córka ultra bogatej kobiety, uważa, że zasługuje na wszystko, co najlepsze bez względu na cenę. Jest krzykliwa i apodyktyczna, a jedyne o co się martwi, to jej własna skóra. Przez lata Cannon był jej chłopakiem i wspierał każdy, nawet najbardziej szalony pomysł, ale czego się spodziewać po młodym geniuszu informatycznym? Był przekonany, że świat będzie leżał u jego stóp… Kipling, jako jeden z nielicznych przyjął Beatrice, w miarę normalnie. Choć sam skrywał mroczne tajemnice z przeszłości, był na swój sposób wyjątkowy i intrygujący. Przysłowiową wisienką na torcie jednak jest Martha – prawdziwy geniusz-introwertyk z umysłem ściśle analitycznym. To właśnie ona przyjaźniła się z Jimem na długo przed opisanymi wydarzeniami. A kto z tej piątki jest czarnym charakterem? Odpowiedź kryje się w pewnym indiańskim powiedzeniu: „W każdym z nas walczą dwa wilki. Jeden jest zły, to gniew, zazdrość, chciwość, pretensja, kłamstwo, pogarda i ego. Drugi jest dobry, to radość, pokój, miłość, nadzieja, pokora, uprzejmość, empatia i prawda. Który wilk wygra? Ten, którego karmisz.” Styl 8/10 Autorka zastosowała narrację pierwszoosobową, czyli czytelnik widzi i czuje to, co główna bohaterka, czyli Beatrice. Z niesamowitą precyzyjnością opisywała przejścia między przeszłością, a teraźniejszością. Opisy są niezwykle rozbudowane i mocno skupiają się na szczegółach związanych z uczuciami, ale całość czyta się bardzo dobrze i płynnie. Ocena końcowa 8/10 Pomimo początkowych obiekcji, czyli nudnego wstępu, akcja stopniowo rozwijała się i przeczytałam „Neverworld Wake” w ciągu kilku godzin. Niewątpliwie pomysł na fabułę był ciekawy, ale nieco zawiodło mnie zakończenie, bo liczyłam na coś z efektem „WOW!”. Kolejny minus to postaci Whitley i Cannona, których zachowanie doprowadzało mnie do białej gorączki. Muszę się jednak zgodzić ze stwierdzeniem, że każdy rozdział jest jak odcinek serialu i dlatego „Neverworld Wake” zostanie nakręcone przez Netflix. Pomimo kilku drobnych uwag polecam „Neverworld Wake” każdemu, kto lubi połączenie thrillera z fantastyką. Nie jest to książka dedykowana jedynie młodzieży. Jestem przekonana, że i dorosły czytelnik sięgnie po nią i nie powinien żałować swojej decyzji. - Frey
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-01-2019 o godz 20:25 Malwina Burs dodał recenzję:
Liczyłam na taką lekką młodzieżówkę, troszkę przewidywalną, troszkę na odstresowanie... A dostałam zupełnie coś innego, fajniejszego, ciekawszego i mimo fantastyki która wiedzie prym bardzo mądrego i życiowego. Opowieść wciągnęła mnie od samego początku i zaskakiwała co chwilę. To była na prawdę dobra opowieść. Zakochałam się w okładce ale wnętrze jest jeszcze lepsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-01-2019 o godz 10:49 werka777 dodał recenzję:
Autorka postawiła na grupkę rozmaitych bohaterów: Whitley, Kipling, Martha, Cannon i główna postać Bee. Nie zaniedbała jednak szczegółów wrzucając ich niczym masę w jeden tekst. Każdy ma tutaj swoje własne miejsce, przydzieloną uwagę, każdy niesie ze sobą tajemnice chowając dla czytelnika asy w rękawie. Podoba mi się fakt, że nie ujednoliciła ich osobowości, a nadała różne cechy skłaniające do odmiennych reakcji i postępowań. Często te składające się ze słabości. Tylko w ten sposób powstaje grupa uzupełniająca się i atrakcyjna dla odbiorcy, który otrzymuje wynagrodzenie za cierpliwość. Bo początek taki łaskaw nie jest. Przyznam, że wstępnych kilka stron wzbudziło we mnie negatywny niepokój. Ot młodzieżówka jakich wiele, z dość groteskowymi groźbami, które przynosi ze sobą rzekomy Stróż. Jego pierwsze pojawienie się przywiodło mi na myśl sparodiowaną wiązankę horrorów ukrytą pod tytułem „Straszny film”. A jednak niesłusznie wydałam taki werdykt, bo z czasem kpiarski uśmieszek zniknął z mojej twarzy zastąpiony niepokojem, zaangażowaniem i podziwem. Dynamiczna akcja, liczne elementy zaskoczenia, mieszanka gatunków. Thriller, elementy fantasy, motyw pętli czasu i stworzonego na potrzeby tej książki Nieświata. Miks tego co prawdziwe i nierzeczywiste, lawirowanie pomiędzy faktami, a domysłami. Elementy kryminału, prywatne śledztwo i chęć odkrycia prawdy dawnej tragedii. Dała autorka popis wyobraźni skłaniając mnie do pospiesznego przewracania kolejnych stron. Intryga, pranie mózgu, w końcu przyjaźń. Zwroty akcji, dojrzewająca główna bohaterka i mocno wyróżniający się na tle innych styl autorki. Bogaty, choć nie nudny, ze skłonnościami do epitetów, porównań, majestatycznych (ale nie patetycznych) opisów. W powieści młodzieżowej nieczęsto spotykam się z taką wersją zapodanej treści. Wyważoną w nietypowy sposób, bo unikającą młodzieżowych modnych slangów, ale i przesadnych ukwieceń. Odważny, bo wymykający się standardom. Więcej na: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/01/neverworld-wake-marisha-pessl-uwiezieni.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-01-2019 o godz 22:48 Bookwormpl dodał recenzję:
Oryginał recenzji na blogu: https://bookwormpl.blogspot.com/2018/12/118-neverworld-wake-marisha-pessl.html Skusiłam się na tą książkę, gdyż na początku tego roku miałam okazję przeczytać "Nocny film" również autorstwa Marishy Pessl, który był dla mnie naprawdę znakomity. Teraz mamy do czynienia z czymś nowym, gdyż autorka postanowiła wyjść na przeciw młodzieży i stworzyć thriller psychologiczny właśnie dla fanów literatury young adult/ new adult. Na początku muszę przyznać, że czułam w pierwszych rozdziałach ingerencję osób trzecich. A po czym to poznałam, a oczywiście po znacznie uciętych opisach scen. Tak znacznie, że powoli zaczynałam się denerwować. Jak już wcześniej wspominałam Pessl w "Nocnym filmie" tworzyła tak dokładne opisy wydarzeń, że trudno mi było zrozumieć sposób w jaki ta fabuła jest skonstruowana. Jednak brnąc dalej już czułam, że pisarka z większą swobodą pisze kolejne rozdziały. I dzięki temu akcja nabiera tempa wciąga całkowicie czytelnika i nie pozwala choć na chwilę odłożyć książki na bok. Nie należę do ścisłych fanów tego gatunku, którzy czytają i znają thrillery na wylot, lecz sięgam po nie kiedy mam na to akurat ochotę. Dlatego dla mnie (mniej wymagającego czytelnika) ta pozycja był znakomitą zabawą i nie żałują ani chwili poświęconej tej książce. To w jaki sprytny sposób Pessl miesza rzeczywistość z Nieświatem (czyli wątkiem fantasy) dodaje naprawdę wiele tajemniczości i intryguje bardzo czytelnika. Brnąc dalej w fabułę, tuż przy końcówce autorka zmienia front o 180 stopni przez co czytelnik zaczyna wątpić w to co do tej pory miało miejsce. Ciekawy i nieszablonowy sposób na zainteresowanie czytelnika i pozostawienie mu miejsca na własne wyjaśnienia czy przemyślenia. "Neverworld wake" to zgrabnie skonstruowany thriller psychologiczny, który na jak najmniejsze elementy potrafi rozłożyć człowieka i pokazać skrajne zachowanie w sytuacji podbramkowej. Jak łatwo można zmanipulować ludzi i wskazać im ten "prawidłowy" kierunek. Co więcej, pewne tajemnice można ukryć lecz czy na pewno nikt ich nie odkryje? Polecam wszystkim fanom młodzieżówek, którzy szukają czegoś zupełnie nowego i lubią trochę pogłówkować nad książką. Warta uwagi, jednak ponownie informuję, że dla fanów thrillerów może nie okazać się wybitnie dobra. Ale jak dla mnie ta książka jest godna polecenia!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-01-2019 o godz 21:30 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Beatrice i jej pięcioro przyjaciół tworzyli zgraną, rozumiejącą się bez słów paczkę do chwili, aż wszystko zmieniła tajemnicza śmierć jednego z nich - Jima, chłopaka Bee. Rok po tym zdarzeniu Beatrice decyduje się w końcu przerwać ciszę jaka zapadła pomiędzy nią a przyjaciółmi. Podejrzewa, że na temat śmierci chłopaka wiedzą oni więcej, niż gotowi są przyznać. Beatrice przyjmuje zaproszenie na przyjęcie urodzinowe Whitley - dziewczyny, która, gdy Jim jeszcze żył, była jej bardzo bliska. Spotyka tam całą paczkę z czasów licealnych, z którą od roku nie zamieniła słowa. Gdy dochodzi do tragicznego wypadku samochodowego z udziałem całej piątki, nastolatkowie cudem unikają zderzenia z ciężarówką. Rankiem do drzwi posiadłości puka mężczyzna nazywający siebie Stróżem, który oznajmia im, że w wyniku katastrofy na drodze znaleźli się w pętli czasowej, a jedynym sposobem na wyjście z niej jest głosowanie. Uwięzieni w Nieświecie będą przeżywać jedenastogodzinną pętlę raz za razem, powtarzając jeden i ten sam dzień życia w nieskończoność, do momentu aż każdy z nich odda głos na jedną osobę spośród ich piątki, która jego zdaniem powinna otrzymać szansę powrotu do rzeczywistości. Reszta skazana będzie na pozostanie w Nieświecie i śmierć. W perspektywie nadciągającej wieczności w pętli czasowej każdy z nastolatków będzie próbował ocalić siebie. Czy w końcu uda im się zagłosować jednomyślnie? A może czas spędzony w Nieświecie da im szansę na rozwiązania tajemnicy z przeszłości? O mamo. Po lekturze Neverworld Wake nie mogę zebrać myśli. Nawet nie stać mnie na wprowadzenie elementu niepewności, czy książka mi się podobała, czy nie, bo podobała mi się tak bardzo, że nie mogę tego ukrywać. Nie miałam co do niej żadnych oczekiwań - szczerze mówiąc, gdy zobaczyłam ją w propozycjach wydawnictwa na I kwartał roku, nawet nie przeczytałam do końca jej opisu, ale wzięłam w ciemno. I okazało się to strzałem w dziesiątkę. W setkę. Takie książki jak powieść Marishy Pessl nie trafiają się często, a jeśli już się trafiają, to zapisują się w sercu na zawsze. Zacznijmy od bohaterów. Beatrice, Whitley, Martha, Cannon i Kipling (oraz zmarły Jim). Autorka przyłożyła dużą wagę do dokładnego zarysowania ich charakterów i zrobiła to tak barwnie, że można się poczuć, jakby każdy z nich był prawdziwym, istniejącym człowiekiem. Najlepsze w ich kreacji jest jednak to, że są zwyczajnie ludzcy - mają dużo cech pozytywnych, ale tak samo wiele (jeśli nie więcej) tych negatywnych. Właściwie z biegiem książki okazuje się, że każdy z nich ma coś za uszami, że każdy skrywa swoją własną tajemnicę, której istnienia świat nie był świadomy. Choć głównych bohaterów jest aż pięcioro (plus Jim, który nie bierze bezpośrednio udziału w akcji, jednak jak duch nieustannie czai się gdzieś wokoło), to każdy z nich jest wyrazisty i nie ma tu mowy o zastanawianiu się, kto jest kim. Początkowo wydawało mi się, że na tle Whitley, Marthy, Cannona i Kiplinga narratorka, czyli Beatrice, wypada bardzo blado, jednak okazało się, że jest to dynamiczna bohaterka, która przechodzi przemianę w czasie trwania książki. Osoba, którą była na jej początku, nie ma wiele wspólnego z tą, którą stała się na końcu. Ciężko będzie mi przedstawić Wam koncepcję Nieświata, jednak ci z Was, którzy mieli okazję obejrzeć genialną Incepcję w reżyserii Christophera Nolana będą mieli jako taki ogląd na sprawę. Może nie jest to dokładne porównanie, ale Nieświat kojarzył mi się odrobinę z Incepcją - te wszystkie alternatywne światy, w których czas płynie swoim rytmem, które są tak kruche i skłonne do samozniszczenia... Nieświat charakteryzuje się również tym, że tworzą go elementy składające się na myśli, uczucia, wspomnienia i wszystko to, co mieszka w głowach osób, które się w nim znajdują. Każdy z bohaterów mógł rozpoznać wokół siebie charakterystyczne tylko dla niego części świata - i tutaj pojawia nam się motyw książki w książce, który sprawia, że Neverworld Wake jest jeszcze bardziej złożona. Otóż na kształt Nieświata ogromny wpływ ma ubóstwiana przez Marthę powieść J. C. Gossamera Madwicka Mroczny dom na zakręcie. Jest to fikcyjna fabuła stworzona i opisana z niesamowitą skrupulatnością i precyzją. Długo musiałabym się rozwodzić, gdybym podjęła się tłumaczenia znaczenia Mrocznego domu na zakręcie dla całej historii Neverworld Wake - na tym etapie musicie tylko wiedzieć, że jest to kolejny element książki sprawiający, że jest jeszcze bardziej niesamowita. W oczy od pierwszych stron rzucił mi się niesamowity język, jakim posługuje się autorka. Poważnie - zdaje mi się, że pod tym względem jest to najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku. Jakby nie było, Neverworld Wake jest w założeniu młodzieżówką (choć nie przystaje do klasycznej definicji tego gatunku, ale o tym później), a więc osoba, która ma na swoim koncie choć kilka powieści młodzieżowych będzie wiedziała, jakiego języka może się spodziewać. Ciąg dalszy: booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-01-2019 o godz 18:52 Sylwia Feliszek dodał recenzję:
Zazwyczaj świadomie nie sięgam po młodzieżówki, w których nie występuje silny wątek romantyczny, lub fantastykę i nie skłamię, mówiąc, że do „Neverworld Wake” w pierwszej kolejności przekonała mnie okładka, a w drugiej opis zakładający zabawę pętlami czasowymi, a nie gatunek, który reprezentuje ów powieść. Od zawsze lubiłam wątki anomalii czasowych w tworach popkultury. Wystarczyło jednak jedno drobne niedociągnięcie w fabule, mała nieścisłość w wątkach, by cała radość z obcowania z dziełem się ulotniła. Dlatego miałam pewne obawy także w stosunku do „Neverworld Wake”. Bee jest nastolatką, która po tragedii przeżytej w liceum odcina się od grupy przyjaciół, stanowiącej niegdyś sześć, a teraz tylko pięć osób. Jednak po roku trwania w odrętwieniu, postanawia spotkać się z nimi na jeden weekend i rozwiać wszelkie wątpliwości dotyczące doświadczonej przez nich wszystkich straty, by móc raz na zawsze pożegnać się z przeszłością. „Neverworld Wake” wciąga od pierwszej strony, a od drugiej części książki zaczyna się jazda bez trzymanki. Czytając słowa Marishy Pessl, składające się na całą powieść, ma się wrażenie, że autorka popadła w pisarski słowotok i niemal wyrzuca z siebie ciągi zdań, jakby dostała krótkotrwałego natchnienia, podczas którego wymyśliła całą fabułę i bała się, że minie ono zbyt szybko. Przez długie wieloskładniowe zdania i wyliczenia, dzięki którym Pessl opisuje wykreowaną rzeczywistość, bardzo łatwo jest nam wkroczyć do Nieświata oraz błyskawicznie przejść przez wszystkie przygody wraz z bohaterami. Autorka przedstawia przeszłość każdej z postaci, co pozwala nam dostrzec motywacje ich zachować oraz przyczyny ukształtowania takich a nie innych charakterów oraz umożliwia nam pokochanie ich lub znienawidzenie – żaden z bohaterów nie pozostaje nam obojętny. Smaku całej powieści dodaje cudowny wątek kryminalny. Bohaterowie posiadają jedyną okazję, by przy pomocy pętli czasowej, w jakiej się znaleźli, rozwiązać zagadkę śmierci swojego przyjaciela. Przeżywają chwile nadziei oraz kompletnego załamania, a my wraz z nimi. „Neverworld Wake” jest powieścią dopracowaną, w której każdy rozdział i słowo mają znaczenie, a jeden z rozdziałów jest jak piękny kilkustronicowy cytat, opowiadający o istocie przyjaźni. I o tym właśnie jest ta książka – o przyjaźni, strachu przed konsekwencjami swoich czynów oraz bezgranicznej wdzięczności z świetnie wykreowanym i nieposiadającym luk wątkiem dotyczącym manipulacji czasem. Najnowsza powieść Marishy Pessl jest jedną z najlepszych młodzieżówek, jakie kiedykolwiek czytałam i jedna z lepszych książek, które przeczytałam w zeszłym roku. Polecam ją każdemu fanowi fantastyki. Netflix, nie schrzańcie tego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-12-2018 o godz 22:37 Rose_on_the_hill dodał recenzję:
Tych bohaterów naprawdę się nie da lubić. Ograny pomysł i do tego tak zagmatwany, że wyszło pomieszanie z poplątaniem. Mnie ta książka strasznie zmęczyła, ale nie mówię nie prozie pani Pessl. Jeśli napisze jeszcze coś dla młodzieży, chętnie przeczytam. Tego nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-12-2018 o godz 12:16 Ania dodał recenzję:
Książka jest intensywna i trzyma w napięciu. Ja przeczytałam ją w jeden wieczór, ponieważ jak już wczułam się w ten tajemniczy świat, to nie mogłam się od niego oderwać. Polecam tę pozycję wszystkim osobom, które lubią thrillery, fantastykę, literaturę młodzieżową - bo wszystkie te gatunki tu odnajdziecie. "Neverworld Wake" to książka odpowiednia zarówno dla nastolatków, jak i starszej publiczności.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.