Nasz ostatni dzień (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 29,49 zł

29,49 zł 36,90 zł (taniej o 20 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Silvera Adam Książki | okładka miękka
29,49 zł
asb nad tabami
Bell Eric Książki | okładka miękka
25,89 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Bestsellerowy autor "Raczej szczęśliwego niż nie" i "Zostawiłeś mi tylko przeszłość" zachwyca nową poruszającą powieścią. 

Piątego września, krótko po północy, Mateo Torrez i Rufus Emeterio otrzymują wiadomość telefoniczną: dzisiaj bezpowrotnie odejdą z tego świata. Mogą jednak odpowiednio przygotować się na nadchodzącą śmierć. Są dla siebie zupełnie obcymi ludźmi, lecz z różnych powodów każdy szuka nowej bratniej duszy na czas swojego Dnia Ostatecznego. Dzięki aplikacji Ostatni Przyjaciel Rufus i Mateo spotykają się, by przeżyć swoją pożegnalną wielką przygodę – niezapomniany dzień, który na zawsze zmieni życie ich obu.

W swojej ponurej i jednocześnie napełniającej nadzieją powieści Adam Silvera przypomina nam, że nie istnieje życie bez śmierci i miłość bez straty.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Nasz ostatni dzien

Tytuł: Nasz ostatni dzień
Autor: Silvera Adam
Wydawnictwo: We need YA
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-13
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 43 x 206 x 135
Indeks: 30988835
 
średnia 4,2
5
8
4
2
3
1
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
5/5
13-05-2019 o godz 21:24 Anonim dodał recenzję:
„Witaj. Dzwonię z Prognozy Śmierci. Z przykrością informuję, że w ciągu następnych dwudziestu czterech godzin czeka cię niechybna śmierć.” Oczywiście wiążę się z licznymi kondolencjami, życzeniami siły, okazaniem żalu i tak dalej. Ale nie o to tu chodzi. To zdecydowanie książka pełna emocji, Adam Silvera łapie czytelnika za jego kruche i delikatne czytelnicze serce. Jakbyśmy mieli przeżyć ten dzień z energią, wiedząc, że może być on tym ostatnim? Myślę, że każdy z nas by się załamał i zamykając się w domu myślał o owej niechybnej śmierci. Mimo to główny bohater podchodzi do decyzji o swojej śmierci z dystansem, zdrowym dystansem, który sprawia, że inaczej patrzy na świat, na bliskich i z przemyśleniem podejmuje decyzje, tak proste jak wyjście z domu o poranku, czy zagrzanie wody na herbatę, co oczywiście w tym przypadku może skończyć się tragicznie. Nie popadajmy jednak w paranoje… Meteo podejrzewa, że telefon z Prognozy Śmierci dostał nie tylko on, lecz wiele osób w jego pobliżu. Tak się dzieje, każda z nich musi spędzić ten dzień wyjątkowo, jakby miał być tym ostatnim. Bohaterowie chwytają za serce, z każdą stronę boimy się o ich życie coraz bardziej. Wczuwamy się w rolę, jakbyśmy to my mieli przeżyć ten dzień. Pełna emocji, wrażeń, tych pogodnych, jak i tych smutnych. Pięknie opisana, jednocześnie delikatna. Polecam zdecydowanie każdemu! Bookolover
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-04-2019 o godz 11:10 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Najpierw krótko opowiem Wam, o czym jest ta książka. Opowiada ona o dwójce głównych bohaterów, Rufusie oraz Mateo, którzy mają przed sobą ostatni dzień życia. Po północy dostali telefon z Prognozy Śmierci, a głosy w słuchawce wyraźnie poinformowały chłopców o tym, że ich życie skończy się w ciągu dwudziestu czterech godzin. Bohaterowie poznają się przypadkiem, dzięki aplikacji Ostatni przyjaciel i postanawiają razem spędzić te ostatnie godziny. Książkę skończyłam kilka dni temu, ale ciągle czuję tyle emocji z nią związanych. Jest to jedna z niewielu powieści, które aż tak mną wstrząsnęły i tak mocno na mnie wpłynęły. Mateo to chłopak dość nieśmiały, ale bardzo inteligentny. Bardzo chciałby zostać zauważony przez innych, ale jego introwertyczna dusza mu na to nie pozwala. Nawet nie wiecie, jak bardzo zżyłam się z tym chłopakiem. Jeszcze chyba nigdy nie zdarzyło mi się, żeby aż tak związać się z jakimś bohaterem. Podczas lektury, miałam wrażenie, że Mateo to taka trochę męska wersja mnie samej. Rufus z kolei to chłopak, który w młodym wieku stracił oboje rodziców i siostrę. Może wydawać się, że jest to typowy buntownik, łobuz i chętny do bójek koleś, ale w nim kryje się cholernie wrażliwa i artystyczna dusza. Choć z tym bohaterem nie związałam się aż tak, to i tak bardzo go polubiłam. Jestem mu również wdzięczna (co wiem, że zabrzmi naprawdę bardzo dziwnie) za to, że choć trochę chciał wyjąć tego prawdziwego Mateo z jego własnej skorupy. No dobra. Jak pisałam wyżej, ciągle mam w sobie wiele emocji związanych z tą książką. Jednak jest ich tyle, że sama nie potrafię dokładnie określić, co czuję. Adam Silvera po raz kolejny mi udowodnił, że potrafi pisać i tworzyć takie historie, które są słodko-gorzkie, a także niosą za sobą jakieś przesłanie. Dla mnie było one widoczne od razu, a końcówka tylko umocniła mnie w przekonaniu, że właśnie o to chodziło autorowi. Nie sądziłam, że to napiszę, ale moim zdaniem Nasz ostatni dzień bije na głowę Raczej szczęśliwy niż nie. Naprawdę. Tutaj czułam to narastające napięcie i nerwowość, bo przecież nie wiadomo co się może za chwilę wydarzyć. Nikt nie wiedział, czy za moment bohaterowie nie zostaną potrąceni przez autobus lub zwykły samochód. Sama nie wiem, co mogłabym jeszcze dodać od siebie. Po prostu jest to książka, którą warto przeczytać i wyciągnąć z niej swoje własne wnioski. Dla mnie jest to jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam w tym roku i w ogóle w tym życiu. Będę polecać ją każdemu, bez względu na wiek i to, jaką literaturę czyta na co dzień. Ta książka zdecydowanie zasługuje na bardzo duży rozgłos.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-04-2019 o godz 14:18 _obsessionwithbooks_ dodał recenzję:
Od jakiegoś czasu zrobiło się dość głośno na temat ,,Naszego ostatniego dnia". Osobiście byłam niesamowicie ciekawa tej książki odkąd tylko zobaczyłam ją kiedyś na zagranicznym bookstagramie, a wraz z jej polską premierą dostałam w końcu szansę na przeczytanie tego tytułu. ,,Nasz ostatni dzień" to opowieść o dwójce młodych chłopaków, dostających wiadomość od Prognozy Śmierci, że zginą w przeciągu najbliższych 24 godzin. Świat, w którym żyją, wszedł już na wyższy poziom rozwoju, dzięki czemu każdy człowiek może przygotować się na swoje odejście w wybrany przez siebie sposób. I w tym aspekcie choć sam pomysł na fabułę jest jak najbardziej oryginalny i warty uwagi, to zabrakło mi przedstawienia większej ilości szczegółów, na jakiej konkretnie zasadzie ów pomysł został oparty i skąd ludzie posiedli wiedzę o nadchodzącej śmierci. Cała reszta rzeczywiście wypadła przyzwoicie. Mateo oraz Rufus, czyli główni bohaterowie zestawieni na zasadzie kontrastu, dali polubić się już od pierwszej strony, a ich podróż w ostatnim dniu na ziemi była ciekawym doświadczeniem. Tak naprawdę cała książka ma na celu skłonić czytelnika do refleksji nad własnym życiem; nad tym, by nie tracić czasu na chowanie się po kątach i tworzeniu barier, ograniczających człowieka w jego działaniach. Trzeba żyć, podejmując próby osiągnięcia postawionych sobie celów i starać się być możliwe najlepszą wersją samego siebie, by coś po sobie zostawić. I tak jak przesłanie książki jest jedną z rzeczy, którą zawsze powtarzam innym (stąd też pomysł na mój tatuaż z cytatem ,,Die with memories, not dreams"), dzięki czemu ,,Nasz ostatni dzień" to lektura z pewnością wartościowa, godna polecenia w szczególności osobom młodym, to mimo wszystko spodziewałam się, że poruszy mnie ona mocniej, wzbudzając silniejsze emocje, czego niestety nie udało jej się zrobić 😔 Jestem także lekko zawiedziona zakończeniem, jednak tej kwestii nie będę poruszać bezpośrednio w recenzji ze względu na spoilery. Nie jestem też pewna, czy dobrze zrozumiałam cel umieszczenia pojedynczych rozdziałów opisujących wydarzenia z punktu widzenia losowych osób. Niekiedy byli to ludzie, których główni bohaterowie znali bądź spotkali na swojej drodze i przez to przyczynili się w jakiś sposób do zmiany ich decyzji lub patrzenia na świat, jednak innym razem wydaje mi się, że nie mieli zupełnie nic wspólnego z centralnym ośrodkiem fabuły. Doszukałam się w nich na siłę jakiegokolwiek sensu, ale w dalszym ciągu brakowało mi bardziej klarownego zaznaczenia przez autora, czemu tak naprawdę miały one służyć. Mam wrażenie, że oczekiwałam od ,,Naszego ostatniego dnia'' zbyt wiele. Chciałam czegoś mocnego w odbiorze, morza wylanych łez podczas czytania i nie dającej o sobie zapomnieć historii. I tak jak ten trzeci element został właściwie spełniony, gdyż książka faktycznie różni się od reszty oraz zostaje na dłużej w głowie, tak dwa poprzednie już niestety nie. Nie zrozumcie mnie źle, w dalszym ciągu uważam, iż warto jest sięgnąć po najnowszą powieść Adama Silvery, bo jej przekaz jest ogromnie ważny, zwłaszcza dla młodzieży, a całość napisana naprawdę dobrze. Po prostu nastawiłam się na jeszcze więcej, niż w rzeczywistości otrzymałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2019 o godz 22:20 Miasto Książek dodał recenzję:
W świecie stworzonym przez Adama Silverę istnieje Prognoza Śmierci, którzy powiadamiają ludzi, że w ciągu najbliższych 24 godzin umrą przedwcześnie. Nikomu nie uda się przed tym uchronić. Informacje o swojej śmierci otrzymuje dwóch młodych chłopaków- Rufus i Mateo, którzy kompletnie się nie znają. Odnajdą się dzięki aplikacji Ostatni Przyjaciel i razem postanawiają spędzić swój ostatni dzień. Powieść smutna a jednocześnie dająca nadzieję... Po raz pierwszy miałam okazję przeczytać książkę spod pióra Adama Silvery i żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej! Jego powieść bardzo na mnie wpłynęła i zmusiła do wielu przemyśleń, a mi teraz nie pozostało nic innego, jak tylko zachęcić i Was po sięgnięcie po tę powieść! Według mnie autor nie chciał tworzyć wielowątkowej powieści, pełnej akcji i intryg. Raczej chodziło mu o to, by czytelnik zaczął się zastanawiać nad swoim życiem, czy żyje pełnią życia, czy nie siedzi zamknięty na świat i co on by zrobił, gdyby dowiedział się, że została mu ostatnia doba życia. Dlatego była ona dla mnie tak wspaniała. Nie musiałam tutaj dostawać pościgów, wybuchów, potworów by zatrzymać się i przez chwilę pomyśleć. Jest to książka do bólu smutna, jednak końcówka daje nadzieję i ważny morał, który na długo ze mną pozostanie. Bohaterowie tej powieści również są bardzo realistycznie wykreowani. Mateo to osoba, która boi się świata, ciągle przesiaduje w swoim pokoju i stroni od tłocznych miejsc. Informacja o rychłej śmierci coś w nim zmienia. Zaczyna zauważać ile tracił i nie ma pomysłu jak spędzić te ostatnie chwile. Boi się cokolwiek robić, bo zastanawia się, jaki będzie powód jego śmierci. Za to Rufus to chłopak, który ciągle ma pod górkę. W młodym wieku stracił rodzinę, a teraz ostatnich chwil nie może spędzić z bliskim. Aplikacja łączy te dwie postacie i chłopcy bardzo na siebie wpływają. Mateo otwiera się na ludzi, zaczyna ryzykować i cieszyć się życiem, zaś Rufus zauważa, że można mieć inne spojrzenie na świat. Obydwaj są niesamowitymi postaciami i bardzo ich polubiłam. "Nikt nie żyje wiecznie, ale to, co po sobie zostawimy, utrzymuje nas przy życiu dla kogoś innego," Przez tą książkę się również płynie. Styl autorka jest lekki i bardzo przystępny. Nie spodziewałam się, że tak szybko uda mi się tą powieść pochłonąć. Znalazłam w niej również kilka wspaniałych cytatów i głębokich przemyśleń. Poza tym również spodobało mi się to, że w wątek obyczajowy została dodana fikcja. Jest ona bardzo subtelna, ale sprawia, ze jeszcze mocniej odczuwamy tą powieść. Kto wie co czeka nas w przyszłości? Może nastąpią kiedyś takie czasy, że technologia tak pójdzie do przodu, że będzie można przewidywać kto i kiedy umrze? To daje także wiele do myślenia, do czego ten nasz świat zmierza... Jak dla mnie powieść Adama Silvery jest świetna. Piękna, wzruszająca i wartościowa. Pokazuje, że nie ważne ile pozostało nam życia, powinniśmy się cieszyć każdą chwilą, ryzykować i spędzać czas z bliskimi nam osobami, bo potem możemy tego żałować. Książka, którą każdy powinien przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-04-2019 o godz 20:52 Milowebooks dodał recenzję:
5 września, trochę po północy, Prognoza Śmierci dzwoni do Mateo i Rufusa, aby przekazać im złą wiadomość: obaj dzisiaj umrą. Mateo i Rufus szukają nieznajomych, osoby, z którą będą mogli spędzić Ostatni Dzień i która nie będzie ich opłakiwać. Dobra wiadomość: stworzono do tego aplikację o nazwie "Ostatni przyjaciel". Dzięki niej, Mateo i Rufus, spotykają się, aby razem wyruszyć na swoją pierwszą i ostatnią wielką przygodę - aby przeżyć całe życie w ciągu jednego dnia.💀⌛ - Od pierwszych do ostatnich stron tej książki, towarzyszyły mi 3 uczucia: smutek, nostalgia i niepokój. Historia Mateo i Rufusa, to opowieść miażdżąca serce czytelnika. Naprzemiennie daje i odbiera nadzieję, zaskakuje i zmusza do przemyśleń. Takie młodzieżówki uwielbiam! Choć wiedziałam, jak skończy się ta opowieść (orginalny tytuł They Both Die at The End - to nie spojler!) i tak miałam nadzieję, że bohaterom uda się "oszukać system" lub okażą się wyjątkami. Jednakże istotą nie jest tutaj możliwa śmierć głównych bohaterów, lecz ich ostatnie godziny życia. Gdy zaczynają rozumieć, że to koniec i nie spełnią już swoich wyobrażeń o przyszłości. Kiedy myślą o swoim życiu i wiedzą, że nie do końca żyli takim życiem, jakie chcieli mieć. Kiedy dociera do nich, że nie będzie ani jutra, ani żadnych kolejnych szans. Jest tylko dzisiaj. Smutne? Owszem. Nie jest to radosna książka, choć zdarzają się wesołe momenty, ale jest warta uwagi i poświęconego jej czasu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-04-2019 o godz 09:27 Karolina Borys dodał recenzję:
Co zrobilibyście w momencie, w którym dostalibyście informację, że zostało Wam 24 godzin życia? Jak spędzilibyście ten dzień? Zrobilibyście cos dobrego dla innych, czy może pożegnalibyście najbliższych, a może zrobilibyście coś, o czym od dawna marzyliście? Mateo i Rufus mają okazję się przekonać. To oni, jako jedni z setek ludzi, dostali krótko po północy wiadomość, że pozostało im zaledwie 24 godziny. Rejestrują się w aplikacji Ostatni Przyjaciel i właśnie dzięki niej się poznają. Postanawiają razem spędzić ten dzień. Ich ostatni dzień. Książka jest niezwykła i dosyć unikatowa. Stawia nas przed trudnym wydarzeniem, jakim jest śmierć bohaterów, gdzie jednocześnie znamy zakończenie. Wiedząc, to czyta się ją po prostu inaczej. Kibicujemy bohaterom, ale w tym samym czasie zastanawiamy się, kiedy stanie się nieuniknione. To dziwny rodzaj lektury. Jednak ostatecznie mam o niej dosyć pozytywne wrażenia, choćby dzięki główny bohaterom, ich podejściu do życia i tego jak podchodzą do tematu śmierci. Z tym autorem spotkałam się po raz pierwszy i szczerze powiedziawszy nie wiem, czy zrobię to ponownie. Samą książkę czytało się naprawdę fajnie, styl autora był przyjemny, a sama fabuła ciekawie wykreowana, jednak zakończenie mnie mocno zniesmaczyło. I to właśnie ta jedna rzecz w tej książce mnie niezmiernie irytuje. Dokładnie zakończenie i śmierć bohaterów. Przez całą książkę podkreśla się kilka informacji, chłopcy deklarują niechęć w kierunku samobójstwa i innych tego typu sytuacji, jednak ostatecznie ich decyzje są tak idiotyczne i głupie, że aż bolą. Czy polecam? Jako coś lekkiego na pewno. Jednak, czy była to wybitna książka? Nie. Nasz ostatni dzień daje ciekawy początek fascynujących przemyśleń. Jak Wy spędzilibyście Wasz ostatni dzień?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
31-03-2019 o godz 21:19 Jabłuszkooo dodał recenzję:
,,Nasz ostatni dzień'' to historia o naprawdę ciekawym pomyśle. Bohaterowie są postaciami na tyle autentycznymi, że rozwijające się jakiekolwiek relacje w książce, są tak normalne i poprowadzone tak naturalnym tempem, że uwierzyłabym w nie naprawdę. Osobiście powiem, że to było moje pierwsze spotkanie z twórczością tego autora i choć nie wypadło jakoś mega oszałamiająco, to nie było źle. W moim odczuciu książka jest w porządku i na jeden raz, ale myślę, że ze względu na ten oryginalny temat i dość poważne kwestie warto ją przeczytać. Do tego trzeba wspomnieć, że tak piękną (naprawdę piękną!) okładkę z miłą chęcią trzyma się na swojej półce :). Fragment tekstu pochodzi z mojego bloga, po ciąg dalszy zapraszam tutaj: https://jabluszkooo.blogspot.com/2019/03/195-adam-silvera-nasz-ostatni-dzien.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
25-03-2019 o godz 10:43 Anonim dodał recenzję:
rewelacyjna,wciągająca książka,przeczytałam w 3 dni
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-03-2019 o godz 18:12 arcytwory dodał recenzję:
Co byście zrobili, gdybyście dowiedzieli się o dacie swojej śmierci? I że nastąpi ona w przeciągu 24 godzin? Właśnie taką informację dostali Mateo i Rufus. Mogą jednak odpowiednio przygotować się na nieuchronnie zbliżające się odejście z tego świata. Obaj ściągają aplikację Ostatni Przyjaciel i dzięki niej się poznają. Okazuje się, że chociaż z pozoru bardzo się różnią, to znajdują wspólny język. Postanawiają przeżyć swój Dzień Ostateczny jak najlepiej, żeby poczuć, że się naprawdę żyje. Na polską premierę „Naszego ostatniego dnia” Adama Silvery czekałam ponad rok. Kiedy już się doczekałam, bałam się ją zacząć. Obawiałam się, że moje oczekiwania przerosną książkę i będę rozczarowana. Kiedy już zaczęłam czytać, chciałam jednocześnie nigdy jej nie skończyć jak i szybko przeczytać. A to z tego powodu, że książka jest po prostu tak dobra! Pierwsze, co powiem – była naszpikowana emocjami. Takimi chwytającymi za serce, powodującymi ucisk w gardle czy łzy kręcące się w oczach. Musiałam się powstrzymywać, żeby nie popłakać się w autobusie w trakcie czytania zakończenia. Ten natłok emocji w powieści był spowodowany poruszoną ciężką tematyką śmierci, i to tej przedwczesnej. Jestem pod wrażeniem umiejętności autora, bo świetnie sobie poradził z tym tematem. Czuć było bijący od książki smutek i poczucie straty. Jednak „Nasz ostatni dzień” nie jest do szpiku kości wpędzającą w depresję książką, co to to nie. Autor przeplata między smutkiem momenty nadziei, siły bijącej od przyjaźni oraz miłości. Ale książka nie tylko wywołuje przeróżne emocje, ale także zmusza do przemyśleń. Przez poruszanie tematyki śmierci sprawia, żeby czytelnik zastanowił się nad swoim życiem. Bardzo podobał mi się wykreowany przez autora świat, w którym ludzie dowiadują się o dniu swojej śmierci. Można powiedzieć, że autor wszystko dokładnie przemyślał, każdy szczegół został przez niego dopracowany. Zostało to lepiej pokazane poprzez dodanie do narracji większej ilości osób. Pojawiały się one najczęściej na jeden rozdział, ale stanowiło to lepsze uzupełnienie dla stworzonego przez Silverę świata. Bardzo podobało mi się też to, jak autor ukazał uczucia bohaterów. Pokazał targające nimi emocje. Czuć było żal Mateo i Rufusa, którzy przedwcześnie odchodzą z świata, a także poczucie straty u ich przyjaciół. Bardzo podobała mi się także to, jak wpłynęli na siebie Mateo i Rufus, jak ta znajomość ich zmieniła. Dzięki swojej ostatniej znajomości stali się lepszymi ludźmi. Natomiast nie podobało mi się to, jaki kierunek obrała ich relacja pod koniec książki (co zresztą jest jedyną rzeczą, która mnie do siebie nie przekonała). Wydawało mi się to lekką przesadą. Mimo to kibicowałam im, chociaż wiedziałam jaki czeka ich koniec (chociaż i tak to był on dla mnie zaskoczeniem!). Książkę bardzo polecam każdemu niezależnie od wieku. Jest na tyle piękna, że po prostu trzeba ją przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2019 o godz 20:47 Vinga dodał recenzję:
Chociaż tematyka śmierci, zwłaszcza przedwczesnej, jest naprawdę ciężka, mogę szczerze napisać, że Adamowi Silverze udało się ją udźwignąć. Podczas przewracania stron nie tylko można było zobaczyć wypływające smutek, żal i poczucie straty, bo autorowi naprawdę świetnie udało się przedstawić historię dwójki głównych bohaterów, ale również można było je poczuć. Emocje po prostu wylatują z tej książki, wywołują uścisk serca, przeszywają je na wskroś, bo już po tytule można się domyślić, jak ta książka się zakończy (a angielski tytuł, który kocham z całego serca, jest jeszcze bardziej wymowny). A mimo to, mimo tego, że nad bohaterami wisi groźba śmierci, Silverze udaje się to zrównoważyć cieplejszymi, przepełnionymi nadzieją czy miłością fragmentami. I nic nie zdaje się wplecione na szybko, na już, bo cała książka jest płynną opowieścią, która zostaje zamknięta w najbardziej poruszający z możliwych sposobów. Bohaterowie, których przedstawił nam Silvera, to przede wszystkim dwójka chłopaków, którzy z początku nawet się nie znają. Mateo, outsider, który wiecznie bał się spróbować zrobienia czegokolwiek w obawie przed krytyką ze strony innych, oraz Rufus, który znalazł rodzinę w domu dziecka, tylko po to, by później ją opuścić. Chociaż właściwie nie mają ze sobą nic wspólnego, w końcu poznają się dzięki aplikacji dla osób, które zostały poinformowane o rychłej śmierci, i w ten sposób los łączy ich ze sobą w dziwny, ale i piękny sposób. Mogą razem przeżyć ostatni dzień, jaki im został, poznać nie tylko nowe osoby, ale nowe miejsca, w szybkim tempie spróbować nadrobić jak najwięcej życia, dopóki jeszcze mogą. A kto wie, może znaleźć też coś, czego obaj szukali, ale jak widać niewystarczająco daleko… Historia opowiadana jest z perspektywy obu bohaterów, ale autor wplótł między nie jeszcze kilka pobocznych wątków. Były ciekawym uzupełnieniem, przede wszystkim pozwalały nieco lepiej poznać świat kreowany przez pisarza, świat, w którym ludzie mogą poznać datę swojej śmierci. Ten zabieg był naprawdę dobry i pozwolił spojrzeć na wiele spraw z różnych punktów widzenia, dzięki czemu malowany przez Silverę obraz mógł zostać uzupełniony. Słyszałam też, że pisarz na początku zamierzał poprowadzić tę historię zupełnie inaczej, nie zamierzał dodawać tylu narracji różnych osób, ale cieszę się, że jednak to zrobił. Poza tym wspominał też kilkukrotnie (na swoim instagramie, który swoją drogą także polecam obserwować, bo autor jest naprawdę przezabawną, mającą ogromny dystans do siebie, pełną ciepła i umiejętnie używającą sarkazmu osobą), że chętnie wróciłby do stworzonego przez siebie świata z nową historią, także mam nadzieję, że rzeczywiście kiedyś to zrobi! Adam Silvera jak zwykle mnie nie zawiódł. Jestem pod ogromnym wrażeniem jego umiejętności, bo po raz kolejny stworzył piękną, poruszającą serce i chwytającą za gardło historię, o której nie zapomnę przez długi czas. W Naszym ostatnim dniu pokazał też nie tylko, że nie należy marnować tego czasu, który mamy, ale przede wszystkim powinno się naprawdę przeżyć swoje życie – bez obawiania się, jak inni zareagują na to, co powiesz, jak wyglądasz, kogo kochasz, skąd pochodzisz. Z całego serca polecam ten tytuł, musicie go przeczytać. A ja mogę dodać jeszcze tylko tyle, że każdą kolejną powieść autora biorę w ciemno, bo to już następne spotkanie z nim, z którego bardzo wiele wyniosłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Miasto snów Faber Adam
3.9/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zenith Cummings Lindsay, Alsberg Sasha
3.7/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyne takie miejsce Bianek Klaudia
4.4/5
27,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vicious. Nikczemni Schwab Victoria
4.6/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa BTS. Droga na szczyt Stevens Cara J.
2.3/5
19,95 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Z ciszy Senator Martyna
0/5
27,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tusz Broadway Alice
4.2/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Odrodzeni Houck Colleen
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przebudzeni Houck Colleen
4.1/5
35,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Więcej niż słowa Kemmerer Brigid
4.3/5
27,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Między nami chaos Miller Samuel
4.4/5
39,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Początek wszystkiego Schneider Robyn
4.2/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Noah po prostu jest Green Simon James
4.2/5
24,43 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Neverworld Wake Pessl Marisha
4.1/5
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Fluff Osińska Natalia
5/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Nie poddawaj się Rowell Rainbow
3.9/5
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Przewoźnik McFall Claire
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wyśnione miejsca Yovanoff Brenna
4.4/5
31,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zły Król Black Holly
4.7/5
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Iskra Broadway Alice
4.8/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kłamstwo minionego lata Sue Wallman
4.3/5
26,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Leah gubi rytm Albertalli Becky
4.3/5
32,99 zł
36,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.