Narzeczone Chopina (okładka  twarda, 09.2021)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,30 zł

26,30 zł 45,90 zł (-42%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Tęsknił, uwodził, porzucał. Czy geniusz potrafi kochać?

Fryderyk Chopin – blady, chudy, z charakterystycznym nosem, ale ma w sobie coś, co sprawia, że kobiety nie mogą mu się oprzeć. Skandalizująca George Sand, uwodzicielska Maria Wodzińska, młodziutka śpiewaczka Konstancja Gładkowska i bogata Jane Stirling. Każda szaleńczo w nim zakochana. Każda oddałaby za niego serce.

To dla niego sprzątałam i prałam, chodziłam na pola po kwiaty ślazu i macierzankę, to dla niego przygotowywałam napary i poiłam go nimi, znosząc jego narzekania i wymówki. George Sand

Kocham go za te ułomności i słabości, za upadki, za niezręczności, za – rzadką, ale jednak – nieczułość. Jane Stirling

Taką samą wstążkę jemu dałam, kiedy wyjeżdżał.
Ale o tej wstążce mniej się opowiada niż o listach od innej. Z tamtą miał się żenić. Konstancja Gładkowska

Wyszłam za hrabiego. A Fryderyk? On się jedynie oświadczył, tęsknił, został odrzucony i cierpiał. Wstyd przyznać, ale nawet mi się trochę śmiać chciało. Maria Wodzińska

Pasjonująca powieść o poplątanych ścieżkach miłości, płomiennych namiętnościach, salonowych plotkach i uczuciach, które nie dają o sobie zapomnieć.

Cztery niezwykłe kobiety i jeden mężczyzna, Fryderyk Chopin. Za co go kochały? A on – kogo kochał naprawdę?

"W listach, które zostawił Chopin, czuć błyskotliwość, wrażliwość i namiętność. Zainspirowana tym powieść porusza nasze czułe struny."

Natalia Kukulska

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1275335095
Tytuł: Narzeczone Chopina
Autor: Knedler Magda
Wydawnictwo: Mando
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-09-29
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 20 x 150
Indeks: 39389916
średnia 4,6
5
40
4
14
3
4
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
26 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
03-11-2021 o godz 07:08 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
To pod choinkę.Napiszę później.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-12-2021 o godz 15:04 przez: Jolanta | Zweryfikowany zakup
Za mało o muzyce Chopina 🎹🎶
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2022 o godz 14:18 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Pięknie pisany, wzruszający
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-08-2022 o godz 17:32 przez: Jolanta Szopa | Zweryfikowany zakup
Super książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-10-2021 o godz 13:01 przez: Agnieszka
Tymczasem zapraszam was na recenzję książki, które bardzo poruszyła tę moją wrażliwszą część 😀 ‘ Narzeczone Chopina ‘ @magdaknedler @mando (trochę się rozgadałam, ale uwierzcie mi, że skróciłam swój monolog do minimum) _______________________________________ Zacznę od tego, że sięgnięcie po tę książkę było dla mnie swego rodzaju eksperymentem, który finalnie okazał się zaskakujący i poruszający! Tak, pewnie możecie zachodzić głowę, cóż takiego mogłoby być w tej lekturze, że tak urzekła zimną Megi. Spieszę wam z odpowiedzią. Miłość, pokazana na kilka sposobów. Miłość do jednego człowieka, przez cztery różne kobiety. Miłość, która jest stanem umysłu. Artysta, który jest geniuszem, który sam w sobie jest muzyką... Pana Fryderyka nie muszę wam przedstawiać, myślę, że każdy z nas bardziej, lub mniej zna tę postać. Mniej więcej każdy z nas potrafi sobie wyobrazić tego Pana, chociażby wizualnie. No więc o co tyle hałasu ? O duszę artysty. Jestem absolutnie zakochana w tej książce, w tym, w jaki sposób Autorka podzieliła się z nami tą historią. Zdradzę wam jeszcze, że na samym początku byłam dość skonsternowana. Ta lektura to rodzaj swoistego monologu, przerywanego niemymi pytaniami. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z taką formą, ale myślę, że finalnie była ona tutaj strzałem w dziesiątkę! Poznajemy cztery różne kobiety. Konstancja. Jej opowieść o Frycku, sprawiła, że się rozmarzyłam. Czułam, jakbym sama się unosiła, jakbym zachłysnęła się delikatnością tej relacji. Ich uczucie, budowane powoli, trochę taka zakazana relacja, czasy przedpowstaniowe. Skradanie buziaków. Czułe liściki. Tęsknota. To było takie niewinne, na swój sposób piękne. Jednak silne. Nieuchwytne. Jakby wyobrażenie. Konstancja, młoda aspirująca śpiewaczka i młody geniusz. W tej opowieści poznajemy Frycka z tej strony, gdzie muzyka jest nim. Konstancja przepięknie opowiada nam o jego miłości do nut i o tym, że żadna nigdy z nią nie wygrała. Ona była zawsze na pierwszym miejscu. Ale przystańcie na moment. Zamknijcie oczy, wyobraźcie sobie, że jesteście w stanie silnego zauroczenia. Czujecie trzepot motyli w brzuchu. To wszystko jest dodatkowo potęgowane innymi bodźcami. Wasza miłość pisze dla was muzykę, tylko dla was. Czyż to nie jest wyjątkowe, romantyczne..? Dla mnie było! I to bardzo, jednak z czasem, i sytuacją, która rozwinęła się w kraju, wszystko zaczęło się zmieniać, ale o tym doczytacie w lekturze. Czy Konstancja była pierwszą i jedyną ? Przechodzimy teraz do Pani numer dwa. Maria. Ta relacja wydała mi się bardzo naciągana ze strony tej, wtedy można powiedzieć, że dziewczynki. Młoda, bogata, nieco rozpieszczona. Przy jej opowieści, rzucił mi się w oczy bardzo fakt, że kobiety w tamtych czasach nie miały łatwo. Moje drogie Panie, wyobrażacie sobie iść na randkę z przyzwoitką ? Nie móc usiąść sam na sam z waszą miłością ? Z mojego punktu widzenia, to było wręcz tragiczne, i dodatkowo potęgowało uczucia między wybrankami, bo przecież zakazany owoc smakuje najlepiej... Co do samej relacji Marii to odnoszę nieodparte wrażenie, że ona chciała być zawsze kojarzona z kimś, kto odniósł sukces. W tym przypadku jako muza. Julka, czy Fryderyka. Mówię nie. To uczucie było nagłe i przemijające. I teraz zatrzymamy się na dłużej, przy mojej ulubionej kobiecie. George Sand. Jej pojawienie się w życiu Frycka wiele zmieniło, ale i w drugą stronę. Tutaj poznajemy rodzaj miłości, tej intensywnej, pełnej konkretnych doznań. George nie bała się głośno mówić o swojej cielesności, o pożądaniu, o rozkoszy, jaką obdarowywali się wzajemnie z Chopinem. Pewnie kojarzycie, kim była George. Również zapisała się na łamach historii- jako pisarka. Dwóch artystów. Dwie niespokojne dusze. Ahh! Przejście przez to wspomnienie było zjawiskiem niesamowicie elektryzującym. George jako pierwsza odważyła się zaburzyć obraz idealnego Fryderyka. Potrafiła mówić wprost nie tylko o jego geniuszu. Jej osobista spowiedź była bardzo, ale to bardzo intymna i momentami bolesna, przyprawiająca o ból serca. Miejscami tragiczna, ale cenię siłę tej kobiety i jej ogromną samoświadomość. Dlaczego ta dwójka była ze sobą tyle lat ? Mam tylko jedną odpowiedź. Rodzina. Czyż nie każdy jej potrzebuje ? Czy Fryderyk kochał George ? Na koniec Jane. Jej wyznanie było smutne, poruszające, wręcz tragiczne. Na jej opowieści uroniłam kilka łez. Przykład bezwarunkowej miłości, ale czy odwzajemnionej ? W tej historii mamy jeszcze szersze i dokładniejsze spojrzenie na postać Chopina. Widzimy ją oczami kobiety, która wcale o jego miłość nie prosiła, która prawie jak George postanowiła poświęcić się dla człowieka, który ukradł jej serce. Tak ciężko było mi czytać o tej relacji, bardzo, nawet nie macie pojęcia jak. Do czego jest zdolna posunąć się kobieta, której miłość nie została odwzajemniona? Te ostatnie chwile życia naszego głównego bohatera były przerażająco smutne... To z czym została Jane również...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2021 o godz 09:11 przez: Anna Gajda
Fryderyk Chopin to jeden z niewielu Polaków, którzy są znani na całym świecie. Wielką sławę i szacunek zapewnił sobie niebywałym talentem pianistycznym i kompozytorskim. Jednak w książce pt. Narzeczone Chopina Magda Knedler ukazuje tę pomnikową postać jako zwykłego człowieka. Narzeczone Chopina to opowieść o kobietach, które odegrały największą rolę w życiu kompozytora. Choć jest fikcją literacką, można ją obdarzyć sporym zaufaniem, bo fabuła opiera się na wspomnieniach i korespondencji osób, które opisuje. Konstancja Gładkowska, Maria Wodzińska, George Sand oraz Jane Stirling przedstawiają swoje doświadczenia i uczucia związane z Chopinem. Autorka oddała kobietom głos, więc wypowiadają się w pierwszej osobie, co pozwala lepiej zrozumieć towarzyszące im emocje. Wszystkie pojawiły się w życiu kompozytora, ale każda na innym jego etapie, zatem ich miłość miała też całkiem odmienny charakter. Konstancja Gładkowska. Gdy uczucia do słynnego kompozytora rozkwitły, rozpoczynała karierę śpiewaczki, a jej rodzina borykała się z problemami finansowymi. To pierwsza, a więc idealizowana przez obie strony miłość, która okazała się jednak niespełniona. Maria Wodzińska realizowała artystyczne pasje, zajmując się malarstwem. Z jej wspomnień wyłania się obraz pewnego rodzaju wyrachowania ze strony Chopina, którego wydaje się świadoma, dlatego ta miłość jest już mniej żarliwa. George Sand, pisarka i skandalistka, która za nic miała konwenanse, stworzyła z Chopinem dojrzały związek – pełen namiętności i poświęcenia. Nie brakowało w nim również nieporozumień i zazdrości, z powodu których w końcu się rozpadł. Wreszcie Jane Stirling, pianistka i uczennica Chopina, która towarzyszyła mu w ostatnich latach życia i obdarzyła nieodwzajemnioną miłością. Kobiety opowiadają o swojej codzienności w towarzystwie najważniejszego mężczyzny ich życia. Ze wspomnień kobiet wyłania się zróżnicowany obraz Chopina, który zmieniał się wraz z wiekiem kompozytora oraz warunkami, w jakich żył. Młodzieńcem był wrażliwym i taktownym, a do tego szczerym. Z upływem lat ujawniła się natomiast jego próżność i bezkompromisowość. Zawsze jednak postrzegano go jako człowieka uroczego, towarzyskiego oraz wymagającego w kwestiach artystycznych. Cenię lektury, z których mogę dowiedzieć się co nieco o codzienności sław. Często okazuje się bowiem, że również borykają się z przeciwnościami, które są całkowicie przyziemne. Stają się dzięki temu mniej odległe. Wyróżniają się talentem, ale niczym więcej. Poznaję ich trudne charaktery, reakcje na sytuacje losowe lub uczuciowe, które są typowe dla zwykłych ludzi. Właśnie taka jest książka Magdy Knedler. Ponadto powieść wspaniale pokazuje całą otoczkę społeczną, w jakiej funkcjonował świat artystyczny w pierwszej połowie XIX wieku. Spotykano się w salonach i na koncertach. Czytelnik dowie się także, jak nikłe szanse na rozwój talentów miały kobiety i że te ograniczenia, które na nie nakładano, powodowały, że z pewnością nie usłyszymy o wielu wybitnych artystkach. Magda Knedler stworzyła książkę, której wartość poznawcza jest nie do przecenienia. Chopin jest w niej postacią nieco drugoplanową, ale patrzenie na niego oczami tych kobiet pozwala stworzyć portret psychologiczny kompozytora. To ich życiorysy i wrażenia stanowią punkt odniesienia do oceny genialnego muzyka. Autorka zdołała zindywidualizowanym stylem oddać charakter uczuć, jakimi darzyły Chopina kobiety. Z tych monologów można się wiele dowiedzieć o ich umysłowości, ale też i całej epoce. Książka zdecydowanie warta uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2021 o godz 18:19 przez: Joanna W.
Kiedy sięgałam po „Narzeczone Chopina” spodziewałam się powieści w „Knedlerowym” stylu. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy dostałam książkę napisaną nieco inaczej niż chociażby „Szepty z wyspy samotności”. Pierwsze novum, które pojawiło się już na pierwszych stronach, to humor, subtelny, niby nieśmiały, a jednak był. Potem autorka oddała głos kobietom Chopina, dając czytelnikowi możliwość „wysłuchania" ich monologu. Z tego swobodnego potoku słów krystalizował się obraz każdej z nich. Konstancja Gładkowska, Maria Wodzińska, George Sand, Jane Stirling – każda inna, a jednak z każdą z nich łączyła pianistę jakaś relacja. Czy którąkolwiek z nich kochał naprawdę…? Pierwszoplanowa narracja sprawia, że mamy wrażenie, że „narzeczone” artysty to właśnie nam – czytelnikom opowiadają historię swojego życia. Ich życia przed, po a nade wszystko za „czasów Chopina”. Bez wstydu opowiadają o najbardziej intymnych momentach, swoich uczuciach, nadziejach, obawach, strachu oraz namiętnościach. Bo o ile uczucie Chopina do każdej z nich jest postawione w pewnym sensie w wątpliwość, to jednak każda z kobiet kochała go na swój sposób. Łączyła je z nim niewidzialna nić zrozumienia, nawet jeśli była to tylko miłość platoniczna. W nowej powieści Knedler nie stawia pomnika znanemu pianiście. Pozwala czytelnikowi wyłuskać obraz Chopina z fragmentów monologów jego „narzeczonych”, które składają się na jego postać Choć tak naprawdę nie mamy pewności, czy widziany ich oczami był w rzeczywistości właśnie takim człowiekiem, jakiego go zapamiętały. Z całą pewnością był niezwykle uzdolniony, niemniej zbyt wrażliwy, by „przetrwać na świecie przez dłuższy czas”. Emanujący niezwykłą energią, kimś, kto ożywiał ludzi i przestrzeń, która go otaczała. Samotny pomimo tłumu, a jednocześnie złakniony uczucia i zrozumienia go jako artysty oraz osoby odbierającej codzienność przez pryzmat muzyki. Człowiek, który niewątpliwie chciał kochać, a jednak wciąż mam w głowie pytanie, czy tak naprawdę dane mu było doświadczyć takiego uczucia, jakiego pragnął? Podsumowując: „Narzeczone Chopina” to książka, która oddaje głos kobietom będącym w jego najbliższym otoczeniu. Ich monologi, z których wyłania się jego obraz, tym, którzy do tej pory widzieli w nim jedynie uzdolnionego pianistę i kompozytora, ujawnią jego zupełnie inną, bardziej ludzką twarz, daleką od ideału i całej tej muzycznej otoczki. I choć książka jest interpretacją własną autorki opartą na listach, sztambuchu oraz zapiskach Chopina, to wybrzmiewa z niej swoistego rodzaju prawda, która sprawia, że pianista staje się nam bliższy. W tych wszystkich wspomnieniach staramy się odnaleźć jeszcze jeden obraz – obraz prawdziwej miłości, którą, jak pokazuje lektura nowej powieści Magdy Knedler, nie jest tak łatwo jednoznacznie zdefiniować.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-10-2021 o godz 20:59 przez: Kacper
"Narzeczone Chopina" Magda Knedler Pracujący w redakcji pewnej gazety Krzysztof, decyduje się, porzucić swoją dotychczasową posadę. Niedawno skończył on pracę nad artykułem o narzeczonych Fryderyka Chopina, który cieszy się w Polsce i na świecie ogromną sławą. Samozwańczy, nieco zaborczy redaktor próbuje zdobyć od Krzysztofa owoc jego pracy, mogący stać się bestsellerem. "Narzeczone Chopina" to kolejna już powieść historyczna z mocno wybijającym się wątkiem obyczajowym w dorobku pisarskim poczytnej autorki, jaką jest Magda Knedler. Zacznę od tego, że przez całą powieść Magda Knedler oprowadza nas po arystokratycznych salonach, teatrach, salach koncertowych, które były miejscem spotkań wyższych sfer, a na których występował właśnie Fryderyk Chopin. Już samo to, ukazane zostało tak, że czujemy jakbyśmy przenieśli się dwieście lat do tyłu. Historie Konstancji Gładkowskiej, Marii Wodzińskiej, George Sand i Jane Stirling są inne od wszystkich innych, jakie są nam znane. Autorka prezentuje sylwetki wybranek sławnego kompozytora w innym świetle, w ich całej barwnej krasie, tym samym nie mówiąc o Chopinie w samych superlatywach, tylko przedstawiając również jego wady. Na uwagę zasługuje forma przedstawienia zwierzeń narzeczonych Chopina. Prowadzona jest w pierwszej osobie, zwracają się one bezpośrednio do mężczyzny przeprowadzającego z nimi wywiad, próbującego dowiedzieć się więcej o relacjach łączących kobiety z Fryderykiem. Dzięki zastosowaniu tej metody obraz, jakiego uzyskanie na celu miała Knedler, staje się bardziej wyrazisty, pełniejszy. Co ciekawe, czytając monologi poszczególnych postaci, bardzo wyczuwalny jest ich styl , jedne opowiadają bardziej płynnie, klarownie, inne trochę chaotycznie - jednak łączy je jedno, wszystkie kobiety wspominają o Chopinie z nostalgią, przejęciem, tęsknotą, towarzyszą im ogromne emocje, którym dają upust w swoich wypowiedziach. I takie są "Narzeczone Chopina" - melancholijne, sentymentalne, z nutką romantyzmu i swego rodzaju błogości. W powieści autorka nie skupia się w zbyt dużej mierze na postaci samego Chopina. Pierwsze skrzypce wciąż grają kobiety, jego miłości, z których wspomnień możemy niesamowicie delikatnie odtworzyć jego charakter, zarysować portret psychologiczny. Magda Knedler skonstruowała tę historię na podstawie zapisków, listów, sztambuchu Fryderyka Chopina, a także opowieściach jego przyjaciół, rodziny; jest to jedynie interpretacja. Mimo to stworzony w książce obraz uznanego kompozytora jest niewiarygodnie prawdziwy, Chopin zyskuje w niej swoje ludzkie oblicze niepozbawione wad i niedoskonałości. ⭐7/10 Za egzemplarz książki dziękuję wydawnictwu Mando.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2021 o godz 18:45 przez: Daria reads
Cztery kobiety. I jeden mężczyzna. One były zupełnie różne, lecz każda z nich wyjątkowa. On został zapamiętany jako muzyczny geniusz. Czy potrafił kochać tak wielce jak wielkie były jego utwory? Śpiewaczka Konstancja Gładkowska. Malarka Maria Wodzińska. Pisarka George Sand. Pianistka Jane Stirling. I on, Fryderyk Chopin - wybitny kompozytor, który swoimi melodiami potrafił rozkochiwać tłumy. A czy potrafił zdobyć tylko to jedno, kobiece serce? Czy jego miłość do kobiet mogła być równie silna jak ta do muzyki? Jak kochał geniusz? I jak kochały one - kobiety, które zajęły specjalne miejsce w jego życiu? Czy wszystkie widziały w nim to samo? A może każda pokochała go za coś zupełnie innego? Te wyjątkowe historie skrywa powieść ,,Narzeczone Chopina" Magdy Knedler. Czerpiąc z zachowanych miłosnych listów i prawdziwych wydarzeń, autorka stworzyła opowieść, która porywa i wzrusza, nie dając o sobie zapomnieć. Napisana została w formie monologów, w których bohaterki dzielą się swoimi wspomnieniami związanymi z Chopinem. Książka pokazuje, jak różne oblicza i jak wiele różnych barw może mieć miłość. Miłość, którą każdy będzie odczuwał inaczej i która dla każdego będzie stanowiła co innego. Książka skupia się bardziej na portretach kobiet, choć i samego Fryderyka Chopina tutaj nie brakuje. Czytelnik poznaje go takim, jakim widziały go one - kobiety, które go kochały - a przez to, iż te uczucia często bywały słodko-gorzkie, w podobnym klimacie została przedstawiona cała historia. Jest to lektura dla wszystkich miłośników sztuki, muzyki, ale i romantycznych historii o miłości. Dla wszystkich tych, którzy chcieliby się przenieść do minionej epoki, by móc przysłuchać się melodiom wygrywanym na fortepianie przez Pana Chopina, przyjrzeć się rozwijającym się miłosnym uczuciom i dać ponieść się tej wyjątkowej opowieści, obok której nie sposób przejść obojętnie. Choć powieść wydaje się dość obszerna, czyta się ją tak płynnie i przyjemnie, iż w ogóle się tego nie odczuwa. Ujął mnie styl autorki, którym w tak barwny sposób opowiedziała tę poruszającą, pełną wrażliwości i pasji historię. Sięgnęłam po tę książkę nie wiedząc, czego mogłabym się spodziewać, a otrzymałam opowieść, która wciągnęła mnie bez reszty i zrobiła na mnie tak spore wrażenie jak już dawno żadna inna lektura. Jest to książka, którą nie tylko się czyta. Jest to książka, którą się przeżywa. Polecam ją z całego serca każdemu! Dajcie się jej porwać, poczujcie wyjątkowy klimat, którym została nasycona i emocje, które tak namacalnie towarzyszyły jej bohaterom. Gwarantuję, że długo jej nie zapomnicie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-11-2021 o godz 15:06 przez: Emilia Major
Wiadomo kim był Chopin, wielki artysta, kompozytor. Muzycy z całego świata znają konkurs Chopinowski i tłumnie na niego przybywają. Naszym słynnym pianistą możemy się chwalić i mamy z czego być dumni. Moja wiedza o Chopinie to pojedyncze utwory, życie spędzone poza granicami naszego kraju, jego choroba, a z miłości związek z George Sand. Magda Knedler nie przedstawia samego Chopina, nie jest to tak naprawdę powieść o nim, a o kobietach jego życia, jego miłościach czy też tych które go kochały. To obraz człowieka oczami kobiet, którym nie był obojętny. Dowiadujemy się o nim wiele, poznajemy nie tylko jaki jest na scenie ale i w życiu. Konstancja Gładkowska, Maria Wodzińska, George Sand, Jane Stirling te cztery kobiety miały niesamowity wpływ na artystę, każda z nich towarzyszyła mu na innym etapie jego życia i kariery. Miłość tych kobiet tak różna, jednak do końca życia wierna. Czy podobał im się z urody? W każdym przypadku wydaje mi się że te kobiety kochały go przede wszystkim za jego piękną, artystyczną duszę. Konstacja Gładkowska - ta miłość była pierwsza, romantyczna, pierwsze ukradkowe spotkania, spojrzenia w oczy. Tu dało się wyczuć to ciepło, tęsknotę. Oboje kochali muzykę, ona śpiewała, on grał, dla mnie para idealna. Maria Wodzińska rozpieszczona panienka z dobrego i bogatego domu. Miałam wrażenie że chciała mieć Chopina po to żeby nazywać się jego muzą, jak i mieć bogactwo, salony, przyjęcia. Geoge Sand dla mnie to ta prawdziwa miłość, dojrzała, niespokojna ale mimo to stabilna. Dwa różne bieguny, Chopin wstydził się swojej cielesności, coś z czym jego partnerka nie miała problemu. Razem stworzyli prawdziwy dom, George opiekowała się nim podczas choroby, a wielu niesłusznie oskarża ją, że zniszczyła Chopina. Jane Stirling dla niego nudna dziewczyna, która niewiele dla niego znaczyła, a ona kochała go całym sercem, do końca swojego życia już się z nikim nie związała. Dla Chopina była w stanie zrobić wszystko. Po śmierci dbała by pamiątki i pamięć po nim nie zniknęła. Wszystkie cztery opowieści są w formie monologu, co jest bardzo ciekawe. Autorka oddaje nam książkę która porusza uczucia, na pewno nie u każdego ale jak dla mnie ta opowieść to uczta literacka, powieść o której długo nie zapomnę. Całość pisana w formie monologu, co dało bardzo ciekawy efekt. Ja czytałam słuchając przy tym utworów Chopina. Na koniec nasuwa mi się tylko jedno pytanie, czy artysta kochał którąś z kobiet tak bez reszty, czy jego jedyną prawdziwą miłością była muzyka?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-10-2021 o godz 18:17 przez: Jelenka
"Narzeczone Chopina" Magdy Knedler towarzyszyły mi w ostatnich dniach, były moją odskocznią od choroby i złego samopoczucia, zafascynowały i otuliły mnie swoimi historiami. Ta poruszająca najczulsze struny opowieść okazała się być ciekawą lekcja historii z kobietami w roli głównej. "Narzeczone Chopina" to inspirowana listami, sztambuchem oraz zapiskami Fryderyka Chopina powieść o czterech kobietach, które, w różnym okresie życia kompozytora były z nim szczególnie związane, które również w jakiś sposób wywarły na niego wpływ, mimo, że na pierwszym miejscu zawsze była muzyka i fortepian. Konstancja Gładkowska, Maria Wodzińska, George Sand oraz Jane Stirling kochały na swój sposób tego wybitnego artystę i były w stanie oddać za niego serce. Niewątpliwie ogromnym atutem tej nietuzinkowej beletryzowanej biografii jest jej forma. Poznawanie wielbionego przez kobiety Chopina przez pryzmat jego ukochanych i uczuć jakimi go darzyły okazało się być szalenie ciekawym zabiegiem. Choć trzeba przyznać, że Chopina w tej powieści nie ma tyle, ile można by się spodziewać. Składająca sie z czterech monologów dam jego serca to tak na prawdę opowieść o kobietach zmagających się z rzeczywistością XIX wieku oraz swoją "miłością" do Chopina, która miała bardzo różne oblicza. Obawiałam się nieco, że wszystkie historie będą grane na jedną nutę. Niesłusznie. Każda opowieść jest jedyna w swoim rodzaju, a autorka w doskonały sposób zadbała o to by czytelnik mógł poczuć jej niepowtarzalny charakter. Kreśląc tło społeczne i nastroje umożliwia poznanie bohaterek i jak one postrzegały Chopina. A one widziały w nim to co widzieli w nim inni ale też wiele ponadto. Dostrzegały jego piękno i duszę, ale i to jakim był człowiekiem. Z tych historii wyłania się pewien obraz Chopina, po części jako wybitnego artysty, jednak w dużej mierze jako człowieka, ze wszystkimi ułomnościami, przywarami i problemami. Czytając "Narzeczone Chopina" czuć w tej powieści ogrom pracy z materiałami źródłowymi i świetny research. Najlepsze scenariusze pisze życie, jednak by ktoś chciał to poznać, to trzeba ubrać to w słowa. A Magda Knedler potrafi to zrobić w mistrzowskim stylu! Lektura "Narzeczonych Chopina" to niesamowita uczta literacka i językowa. Magda Knedler ma niesamowitą łatwość ujmowania czytelnika opowiadaną przez siebie historią. Otula nią i wciąga w nią dosłownie od pierwszej strony. Bardzo polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2021 o godz 17:13 przez: Agata G.
"Narzeczone Chopina" to powieść, w której Magda Knedler oddała głos Konstancji Gładkowskiej, Marii Wodzińskiej, George Sand, Jane Stirling. Związane ze światem sztuki, a przede wszystkim zakochane w Chopinie. Każda była obecna na innym etapie jego życia – w czasach wczesnej młodości, gdy mieszkał już za granicą i tuż przed śmiercią. Bohaterki opowiadają o relacji z Chopinem już po wielu latach, jednak czytelnik pozna je jako wciąż zakochane i zafascynowane. Wciąż zranione i wciąż oddane. Sam kompozytor staje się tu jedynie postacią drugoplanową. Bo "Narzeczone Chopina" to opowieść o zakochanych kobietach oraz ich codzienności w kontekście miłości do wirtuoza. On sam staje się człowiekiem z krwi i kości, a nie jedynie postacią charakterystyczną dla epoki romantyzmu. Jego choroba nie była piękna, ale ciężka. Miał poczucie humoru, ale także był nieodpowiedzialny. Lubił żyć w luksusie i nie potrafił oszczędzać. Humorzasty i emocjonalny. "Narzeczone Chopina" to książka, w której poszczególne rozdziały są wypowiedziami bohaterek. Każda z nich była obecna w życiu kompozytora w inny sposób, mają inne wspomnienia, a także sposób wypowiedzi. Opowieści wpisują się w ważne wydarzenia: powstanie listopadowe, rewolucja francuska, czy epidemia cholery. Czytelnik dostrzeże tu sytuację kobiet i codzienność różnych warstw społecznych. Lektura książki to także okazja do doświadczenia życia artystycznego epoki romantyzmu – salonów, koncertów, poezji. Każdy z bohaterów – pierwszo-, drugo- czy trzecioplanowych – staje się tu człowiekiem, a nie postacią. Poeci ze sobą rywalizują, kobiety są o siebie zazdrosne i knują, życie rodzinne jest naznaczone rozstaniami czy przemocą. W książce widać ogrom pracy, jaki Magda Knedler włożyła w jej napisanie. To nie tylko źródło wiedzy o prywatnym życiu genialnego kompozytora. To epoka romantyzmu, jakiej nie znamy ze szkoły. Przy tym Autorka posługuje się pięknym językiem, rewelacyjnie oddającym emocje każdej z czterech bohaterek. Dzięki temu czytelnik może być uczestnikiem prawdziwej uczty literackiej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2021 o godz 19:33 przez: czytunia
Często sięgacie po powieści? Ja obecnie niezbyt, ale są autorzy, którzy sprawiają, że chcę się zanurzyć w tworzone przez nich historie. Magda Knedler zapewniła mi wiele niełatwych emocji przy "Położnej z Auschwitz", więc z ciekawością sięgnęłam po jej najnowszą książkę. Tym razem autorka zmierzyła się z historią Chopina, a dokładnie z kobietami w jego życiu. Książka zainspirowana jest prawdziwą korespondencją artysty. Nastawiałam się na poruszające historie i klimat rodem z "Dumy i uprzedzenia". Muszę przyznać, że przepiękna okładka także zdawała się obiecywać dobrą lekturę. I tak, bardzo przyjemnie spędziłam przy niej czas. Punktem wyjściowym jest postać redaktora, który zbierał opowieści na temat relacji miłosnych Chopina. Rozmawiał z trzema jego miłościami, obecnie już starszymi paniami. Po tej, która była przy artyście do samego końca, zostały jej zapiski. Jaki obraz Chopina wyłania się z tych opowieści? Czy wszystkie te kobiety były dla niego równie ważne? Początkowo trudno mi było wczuć się w lekturę, bo chociaż autorka dobrze oddała styl opowiadania starszych ludzi to momentami było to męczące. Kobiece historie są zapisane niby jako rozmowa, ale bardziej jest to strumień świadomości. Historia żyje własnym życiem, raz cofamy się do dzieciństwa pań, raz wybiegamy w dalsze wydarzenia. Jednak kiedy już się przyzwyczaiłam do narracji doceniłam jej styl. Każdy długi rozdział to opowieść jednej z kobiet, a potem krótki komentarz redaktora. Najbardziej poruszyła mnie historia Konstancji Gładkowskiej. Jednak pierwsza, młodzieńcza miłość, szczególnie niezbyt szczęśliwie zakończona, wywołała najwięcej emocji. A u mnie o wzruszenia niełatwo! "Narzeczone Chopina" to piękna opowieść o różnych odcieniach miłości, zmaganiach kobiet, odkrywaniu siebie i poświęceniach. Jak to jest żyć z geniuszem? Jeśli chcecie wiedzieć to nie pozostaje nic innego jak zakopać się z tą książką pod kocem. I chłonąć te emocje, których tu nie brakuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-10-2021 o godz 17:35 przez: Pawerka100
Konstancja Gładkowska, Maria Wodzińska, George Sand, Jane Stirling. Kobiety, które szaleńczo kochały Fryderyka Chopina i miały wpływ w jego życie. To na podstawie ich wspomnień dziennikarz Krzysztof napisał artykuł dla Kuriera Warszawskiego. Niestety, nie zamierza on go jednak publikować, co nie podoba się redaktorowi gazety. “Narzeczone Chopina” to pierwsza książka autorstwa Magdy Knedler, którą miałam okazję przeczytać. Jednak słyszałam o autorce dzięki powieści “Położnej z Auschwitz”. I muszę przyznać, że przez tę popularność miałam oczekiwania na dobrą książkę. A jak wyszło finalnie? Zdecydowanie bardzo dobrze! Historie każdej z kobiet zainteresowały mnie od pierwszych stron. Każda z kobiet była inna i miała inne oczekiwania od życia. I, pomimo że Chopin był ważną postacią w ich życiu, to w opowieści one były na pierwszym miejscu, a wraz z tym przemyślenia i działania związane z rzeczywistością XIX wieku. A opowieści te okazały się równie ciekawe, co życie kompozytora. Książka napisana została formie monologu każdej z pań. Jest to dość mało spotykany zabieg, jednak w tym przypadku wyszedł on całkiem dobrze. Momentami jest on chaotyczny, lecz wydaje mi się on dzięki temu bardziej realny. Nie oszukujmy się, gdy ktoś opowiada jakąś historię, zwłaszcza jeśli jest to wiekowa pani tak jak w przypadku bohaterek, raczej nie stosuje wtedy chronologii wydarzeń. Sama opowieść jest interpretacją listów oraz wspomnień. Jednak każda z nich wydaje się bardzo prawdziwa. Momentami wręcz sprawdzałam w internecie, czy dane wydarzenia miały miejsce. Najnowsza książka pani Knedler okazała się dla mnie bardzo ciekawą pozycją, przez co na pewno nadrobię inne dzieła autorki. Niewątpliwie również przybliżyła mi ona sylwetki postaci, o których wcześniej nie słyszałam (wyjątkiem tutaj jest George Sand). Samą książkę oceniam na 7.5/10 i bardzo ją polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2021 o godz 08:10 przez: Magdalena Mierzynska
Fryderyk Chopin to wybitny polski kompozytor i pianista. Uznawany jest za jednego z najlepszych pianistów epoki romantyzmu. Jego talent odkryto, gdy miał zaledwie kilka lat. Twórca, nazywany poetą fortepianu, wychował się w Polsce, ale większość swojego życia spędził w Paryżu. Tam też zmarł na gruźlicę. Książka składa się na opowieści czterech kobiet, które otaczały Chopina. George Sand, która dla niego prała, gotowała, sprzątała, zbierała kwiaty, przygotowywała napary i znosiła jego humory. Była skandalistką palącą fajkę i cygara. Jane Stirling bogaczka, która kochała go za słabości i ułomności. Była pianistką i uczennicą Chopina. Konstancja Gładkowska muza i pierwsza miłość Chopina, śpiewaczka. Maria Wodzińska polska malarka, której rodzina nie zgodziła się na ślub z Chopinem. Uważali go za chorowitego i bladego jak na męża. Która z tych czterech kobiet była prawdziwą miłością Chopina? Za co kochały go kobiety? Czym potrafił oczarowac i zdobyć ich serca? Jest to powieść oparta na faktach. Dzięki listom, które zostawił Chopin możemy poznać bliżej tą niespokojną duszę. Przede wszystkim jest to książka o kobietach, które przedstawiają swoją historię, w której znaczną rolę odegrał Chopin. Dzięki ich opowieścią możemy poznać kompozytora nie tylko z oficjalnej strony jako muzyka, ale od strony prywatnej. Czym urzekał i czarował, co miał takiego, że kobiety do niego przyciągało. Książka bardzo mi się podobała. Pięknie napisana. Przez historię niemal przefruwało się z ogromnym zaciekawiem. Magda Knedler nieraz udowodniła, że jest świetną pisarką. Ta książka to kolejny dowód na to. Nawet jeśli nie jesteście fanami Chopina to warto sięgnąć po tę książkę. To piękna historia, pisana przez życie. Wisienką na torcie jest piękna szata graficzna, dopracowana w każdym detalu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-11-2021 o godz 11:31 przez: etiudyliterackie
"Rodem warszawianin, sercem Polak, a talentem świata obywatel" Tak o Chopinie, dzień po jego śmierci, napisał Cyprian Kamil Norwid. Do tej pory poznawałam Chopina głównie w kontekście jego muzyki. Analizowałam dzieła, słuchałam wielu wykonań, sama grała jego utwory. Dzięki najnowszej książce @magdaknedler mogłam przyjrzeć mu się bliżej i dostrzec normalnego człowieka, człowieka, który kocha i chce być kochanym. #narzeczonechopina to cztery spojrzenia na tego niezwykłego kompozytora. To Chopin widziany oczami Konstancji Gładkowskiej, Marii Wodzińskiej, George Sand i Jane Stirling. Każda z nich zupełnie inna i każda spotkała Frycka na innym etapie życia. Kobiety opowiadają nie tylko o nim, ale również o sobie i o tym jak wyglądało ich życie razem z nim. Nie ukrywam, że najbliższe mi stały się śpiewaczka Konstancja Gładkowska oraz pisarka George Sand. Najmniej Maria Wodzińska, jej sposób bycia kompletnie do mnie nie przemawiał - choć nie chce tu powiedzieć, że ta część była zła, oczywiście, że nie, z pewnością była równie wartościowa. Czytając ich wspomnienia miałam wrażenie, jakbym sama siedziała razem z nimi w pokoju, tuż obok i przysłuchiwała się każdemu słowu. Najsmutniejszą historią, była opowieść pani Jane, nieszczęśliwie zakochanej kobiety, która towarzyszyła Chopinowi w jego ostatnich chwilach życia. Mogłabym jeszcze długo wspominać, zasypywać Was cytatami. mówić o tej książce… ale przeczytajcie sami. Jane Stirling : „ Podobała mi się jego próba zdefiniowania muzyki. Chciał ją opisać, jako ubranie uczuć w dźwięki. Nie przemyśleń, nie filozoficznych wniosków na temat świata, lecz właśnie uczuć. P. Chopin cenił uczucia i to one były dla niego przedmiotem sztuki.”… i ja też tak odbieram jego muzykę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2021 o godz 21:25 przez: Ilona Wolińska
Postać Fryderyka Chopina jest wszystkim dobrze znana. Największy polski kompozytor, artysta, geniusz.. Ale czy wiemy o nim wszystko? Jak był widziany oczami kobiet, które go otaczały? "Narzeczone Chopina" autorstwa Magdy Knedler to inspirowana listami i wspomnieniami powieść o czterech kobietach, które towarzyszyły Chopinowi w różnych etapach jego życia. Konstancja Gładkowska, Maria Wodzińska, George Sand, Jane Stirling. Śpiewaczka, malarka, pisarka i pianistka, które połączył jeden mężczyzna. Cztery różne kobiety.  Kobiety, które szaleńczo były zakochane we Fryderyku Chopinie. Opowiadają o swojej miłości, namiętnościach i roli jakiej pełniły w życiu jednego z najbardziej znanych kompozytorów polskich. Każda z nich na swój sposób kochała artystę, mimo iż wiedziały, że na pierwszym miejscu w jego życiu była zawsze muzyka. Autorka oddała w nasze ręce piękną i bogatą we wspomnienia powieść, którą z czystym sumieniem mogę nazwać wspaniałą ucztą literacką. Historia tych czterech kobie pełna jest wrażliwości, nadziei i przede wszystkim miłości, napisana pięknym językiem. "Narzeczone Chopina" to słodko-gorzka opowieść, w której odnajdziemy różne odcienie miłości. Przepiękna w każdym calu, gwarantująca ogrom emocji, zaskakująca. Powieść, która pozostanie w pamięci na bardzo długo. Polecam z całego serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-10-2021 o godz 20:51 przez: zaczytana_bibliotekarka
Kiedy zaczęłam czytać książkę stwierdziłam, że nie jest w moim stylu. Jednak jej nie odłożyłam i coraz bardziej wgłębiałam się w przedstawione historie kobiet. Okazało się, że dałam się tak pochłonąć, iż z wielkim zainteresowaniem poznawałam losy Konstancji Gładkowskiej, Marii Wodzińskiej, George Sand oraz Jane Stirling. Wszystkie je łączyła miłość i duża lojalność wobec geniusza muzyki Fryderyka Chopina. Pierwszy raz czytałam książkę Magdaleny Knedler i stwierdzam, że przygotowała ona bogatą we wspomnienia powieść, która jest oparta na dogłębnych analizach źródeł. Podczas czytania przyzwyczaiłam się do nietuzinkowego stylu pisania Magdaleny Knedler. Autorka oddała narrację kobietom aby to one mogły opowiedzieć swoją opowieść. W moim odczuciu najbardziej poruszająca jest historia nieszczęśliwej miłość Konstancji z Fryderykiem, którzy byli na nią jeszcze za młodzi. Czytając książki rozgrywające się w przeszłości lubię wyobrażać sobie wygląd ludzi i obyczaje tamtych czasów. Po przeczytaniu książki od razu przygotowałam własny research w tej kwestii. Czy Chopin był idealny a być może miał wady? Czy był romantyczny? Jak się żyło z mistrzem? Na te pytania znajdziecie odpowiedzi w najnowszej powieści Magdaleny Knedler.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-11-2021 o godz 10:21 przez: Anonim
Po mocnej i wstrząsającej opowieści o Stanisławie Leszczyńskiej w książce "Położna z Auschwitz" autorka Magda Knedler przedstawia nam swoje nowe dzieło. A mianowicie "Narzeczone Chopina". Książka jest pięknie wydana, okładka kolorowa i w twardej oprawie. A zawartość książki jest pełna wartościowej treści. Fryderyk Chopin, tego mężczyznę nie trzeba nikomu przedstawiać. Artysta, geniusz, twórca znanych utworów... A jak był widziany oczami kobiet, które go otaczały i kochały? To właśnie przedstawia autorka w swojej książce. Cztery kobiety: Konstancja Gładkowska, Maria Wodzińska, Jane Stirling oraz George Sand. To one opowiadają czytelnikowi o Chopinie w pierwszej osobie, wspominają swoje życie i samego Chopina. W książce opisane są różne etapy życia "Frycka", np. Konstancja opowiada o młodym Fryderyku i pierwszych miłosnych schadzkach. Lektura ciekawie napisana. Wczuwając się w tekst można znaleźć tam wrażliwość, miłość, nadzieję oraz dążenie do doskonałości, ale i odrobinkę uśmiechu.. A w jaki sposób przedstawiły go te cztery kobiety? Przekonajcie się sami, bo o takim słynnym polskim artyście warto wiedzieć więcej...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-11-2021 o godz 22:45 przez: Kaganaa
Fryderyk Chopin. Któż o nim nie słyszał? Pytanie, co tak naprawdę wiemy o nim i jego życiu? Magda Knedler oddała w ręce czytelnika książkę, która chociaż nie jest stricte o nim, pozwala nam spojrzeć na Chopina z całkiem innej strony. Historia opowiedziana jest z perspektywy czterech kobiet, które darzyły go uczuciem. Pisarka, śpiewaczka, malarka i pianistka. Każda inna, ale utalentowana, a wszystkie połączone miłością do tego samego mężczyznę. To one tworzą tę historię, opowiadając o swoich związkach z Chopinem. Autorka cudnie ubrała w słowa historię tych miłości. Napisana pięknym stylem, w formie monologu, książka wciąga i pozwala spojrzeć na Chopina nie tylko jak na utalentowanego kompozytora, ale także mężczyznę. Mężczyznę, którego te kobiety bez wątpienia darzył miłością. Pytanie, czy on kochał je? Jeżeli tak to którą? A może wszystkie? Ta książka, to nie jest zwyczajna obyczajówka. Jest inspirowana prawdziwymi zdarzeniami z życia kompozytora, a autorka włożyła ogrom pracy w jej napisanie. Jeżeli macie ochotę po nią sięgnąć, to bądźcie przygotowani na kilka wieczorów spędzonych z emocjonującą historią😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Knedler Magda

Narzeczona z powstania
4.8/5
33,28 zł
49,90 zł
Położna z Auschwitz
4.5/5
24,70 zł
42,90 zł
Nikt Ci nie uwierzy
4.4/5
27,24 zł
42,90 zł
Dziewczyna kata
4.4/5
23,61 zł
36,90 zł
Pani Labiryntu
0/5
37,49 zł
49,99 zł
Usta rzeźbiarki
4.4/5
37,49 zł
49,99 zł
Nikt Ci nie uwierzy
0/5
45,75 zł
47,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Gołas
5/5
28,63 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siostra nazisty
4.4/5
31,59 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa ADHD u dorosłych
4.7/5
27,27 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szpiedzy Watykanu
4.4/5
41,99 zł
46,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bauman
4/5
30,27 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kod róży
4.8/5
30,73 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego