Namaluj mi anioła (okładka  miękka)

Sprzedaje empik.com : 32,47 zł

32,47 zł 49,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Bóg działa rękami swoich pomocników. Czy wśród nich naprawdę można spotkać anioły?

Angelika nie miała pojęcia, że z aniołem, którego wizerunek wisi na ścianie jej kawalerki, wiąże się przejmująca i dramatyczna historia miłosna, sięgająca nieznanych jej czasów stanu wojennego. Jeszcze większym zaskoczeniem jest dla niej to, że ta historia swój zaskakujący finał znajdzie w niewielkiej podlaskiej wiosce, gdzie niedawno zamieszkał niezwykły artysta, za sprawą którego podobno dzieją się cuda…

Małgorzata Lis w swej kolejnej książce proponuje czytelnikom wzruszającą, nastrojową i pełną ciepła opowieść o prawdziwej miłości. Miłości, która choć bywa niespodziewana i nie podąża za ludzkimi planami, to jednak zawsze daje człowiekowi szczęście i poczucie spełnienia. Główni bohaterowie, Angelika i Gabriel, początkowo sceptyczni i nieufni, w wyniku niezwykłego splotu okoliczności powoli odkrywają, że ich anielskie imiona nie są dziełem przypadku. Czy aniołowie spoglądający z obrazów mistrza Serafina zmienią także ich życie?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1332635603
Tytuł: Namaluj mi anioła
Autor: Lis Małgorzata
Wydawnictwo: Wydawnictwo eSPe
Język wydania: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-11-09
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 190 x 30 x 130
Indeks: 44690663
średnia 4,9
5
12
4
1
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
7 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
12-01-2023 o godz 20:25 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam i na pewno nie ostatnia. Mądra, wartościowa, wzruszająca i budująca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2023 o godz 15:44 przez: nastavi | Zweryfikowany zakup
Inna niż wszystkie jakie czytałam. Daje do myślenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-12-2022 o godz 08:54 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Rewelacja, cudowne czytanie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-12-2022 o godz 12:20 przez: Maitiri
Ponieważ znam już trochę twórczość Małgorzaty Lis, wiem mniej więcej czego się spodziewać. Mimo to każda kolejna książka autorki mocno mnie zaskakuje. Jedno się nie zmienia. „Namaluj mi anioła” podobnie jak pozostałe powieści autorki również jest bardzo wartościową, pouczającą publikacją, która zmusza czytelnika do refleksji i zostawia go z ważnym przesłaniem. Warte podkreślenia jest to, że autorka jest tak blisko prawdziwego życia w swoich powieściach, jak to tylko możliwe. „Namaluj mi anioła” to powieść nie tylko o miłości, ale też o śmierci i stracie. W żadnym wypadku nie jest przesłodzona, dotyka bolesnych spraw, które dotyczą każdego z nas. Porusza istotne tematy, wśród których wymienić można zdradę, umiejętność wybaczania innym, ale też sobie, próbę pogodzenia się z przeszłością. Mówi też o nieuleczalnej chorobie i o wszystkim, co się z tym wiąże. Przekonuje, że wszystko dzieje się po coś. Daje nadzieję i pocieszenie w trudnych chwilach. Pokazuje, że wokół nas są anioły, nie te z obrazów, ale osoby gotowe nas wesprzeć, w każdym momencie życia podać pomocną dłoń. Oprócz wartościowych przemyśleń, których jest w książce sporo, wyróżnia tę pozycję również ciekawa, wciągająca historia. Z jednej strony mamy Angelikę, dziennikarkę, która jest daleko od wiary, a o cudach ma pisać artykuł i Gabriela, który przypadkowo zjawia się w jej życiu i zaczyna w nim mieszać. Z drugiej jest Serafin – malarz cudownych, podobno uzdrawiających obrazów, jest rodzinna tajemnica. Angelika nie ma pojęcia, że z aniołem, którego wizerunek wisi na ścianie jej kawalerki, wiąże się przejmująca i dramatyczna historia miłosna, sięgająca nieznanych jej czasów stanu wojennego. Nie spodziewa się też, że ta historia będzie miała swój dalszy ciąg, do tego w miejscu, do którego tak bardzo nie chciała jechać, w Siemianówce, małej podlaskiej wiosce. Opowieść stworzona przez autorkę jest spójna i napisana pięknym, pozbawionym wulgaryzmów językiem. Po brzegi wypełniona emocjami potrafi wzruszyć, ale też rozbawić, a na pewno pozostawia w sercach czytelników ciepło i spokój. Akcja nie pędzi, ale też się nie wlecze, jest odpowiednio wyważona. Losy bohaterów powieści śledzi się z dużym zainteresowaniem, tym bardziej, że każda z postaci wypada tu niezwykle autentycznie. To są zwyczajni ludzie, których życie jest mieszaniną wzlotów i upadków. Bohaterowie mają wiele zalet, ale mają też wady. Nie są krystaliczni, co czyni ich bardziej wiarygodnymi. Łatwo jest uwierzyć w ich historię. Najbardziej za serce ujęła mnie postać Serafina, jego dobroć, ciepło i życiowa mądrość. A jego trudne losy na długo pozostaną w mojej pamięci. „Namaluj mi anioła” to książka niezwykła. Ciepła, poruszająca, dająca do myślenia, dojrzała i przede wszystkim prawdziwa. To kolejna książka autorki, która w nienachalny sposób przekazuje uniwersalne wartości. Może być dla kogoś pocieszeniem, wskazówką, a nawet pewnego rodzaju drogowskazem. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2022 o godz 14:54 przez: Anna Grzebalska
Angelika jest dziennikarką. Kiedy jej szef zleca jej napisanie artykułu o podlaskim artyście, który maluje anioły, delikatnie rzecz ujmując nie jest z tego zadowolona. Jednak podejmuje się tego wyzwania i pod pretekstem zakupu niezwykłego obrazu odwiedza pana Serafina. Dziewczyna jeszcze tego nie wie, ale ta wizyta odmieni jej życie a przy okazji pozna rodzinne sekrety sprzed lat. Każda z książek tejże autorki, które do tej pory przeczytałam wywoływała we mnie wiele emocji. Każda namieszała w moim życiu i wnosiła coś nowego. Każda była świetnie napisana, ale czasami niektórzy bohaterowie denerwowali mnie swoim zachowaniem. Z Namaluj mi anioła była identycznie. Czasami zżymałam się na to jak zachowywali się niektórzy bohaterowie. Jednak generalnie książka dawała mi mocno do myślenia. To nie jest pierwsza lepsza obyczajówka z błahymi problemami, które są rozdmuchane do niebotycznych rozmiarów. Autorka dotykała się w niej trudnych tematów wyjętych prosto z życia zwykłych zjadaczy chleba m.in. ciężkiej, nieuleczalnej choroby; wybaczania sobie i innym; zdrady; zabliźniania się ran zadanych duszy w przeszłości; odcieni miłości i powołania. Zapewniam, że mnogość tematów może przyprawić czytelnika o zawroty głowy, ale przez to książka ma wielką wartość… Jak już wcześniej wspominałam, bohaterowie, których możemy poznać dzięki książkom pani Małgorzaty, nie raz mogą nas irytować swoim zachowaniem. W przypadku Namaluj mi anioła tak było z mamą głównej bohaterki. Kobieta moim zdaniem traktowała swoją córkę protekcjonalnie. Odczułam to wielokrotnie. Oczywiście w końcu wyjaśniła się przyczyna tego stanu rzeczy, ale pewien niesmak pozostał… Namaluj mi anioła to książka, obok której trudno przejść obojętnie. Łączy w sobie sferę materialną i duchową. Daje nadzieję, że w problemach, które nas spotykają na co dzień, mamy cały czas wsparcie niebiańskich opiekunów. Możemy w nich wątpić lub nie dostrzegać, ale oni są naszymi najlepszymi przyjaciółmi, do których możemy zwrócić się w każdej sytuacji. Jak zwykle książka pani Małgorzaty Lis daje czytelnikom do myślenia. Dzięki niej nie tylko możemy przemyśleć swoje postępowanie, ale dostrzec to co w życiu jest najważniejsze. Uczy, że zawsze jest czas by zmienić swoje zachowanie i naprawić błędy. Namaluj mi anioła to kolejna ważna lekcja, którą warto odrobić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-10-2022 o godz 22:02 przez: edyta730
Anioły, aniołki, aniołeczki... Zawłaszczone przez popkulturę, produkowane masowo i bezrefleksyjnie. Długowłose i romantyczne, o twarzach poważnych i figlarnych, dziecięcych i dorosłych. Zdobią nasze wnętrza i przedmioty codziennego użytku. Wydaje się, że są wszędzie. Na torbach, breloczkach, zeszytach i ubraniach... Ale czy czujemy ich obecność w naszym życiu? Czy pamiętamy obietnicę Boga: "Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem"? (Wj 23,20) Czy w nie naprawdę wierzymy? W najnowszej powieści Małgorzaty Lis anioły maluje mieszkający na Podlasiu starszy mężczyzna o oryginalnym imieniu Serafin. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie cudowne zdarzenia w życiu osób, do których jego obrazy trafiają. To właśnie one - te cuda - powodują, że malarzem zaczynają interesować się media. Również redaktor czasopisma dla kobiet uznaje, że temat jest ciekawy i wysyła na Podlasie trzydziestoletnią Angelikę, która ma jednak do aniołów wybitnie sceptyczny stosunek. Bo choć zdarza jej się chodzić z rodzicami do kościoła, to w Boga nie wierzy. To zaledwie początek tej niezwykłej historii, w której z przejęciem śledziłam losy dwóch całkiem przeciętnych rodzin. Przez długie lata dźwigały one bagaż niezagojonych zranień, ukrywanych tajemnic i niewybaczonych krzywd. Czy znalazły ukojenie? Czy wybaczyły kłamstwa i milczenie? Tego nie zdradzę. Zamiast ujawniać więcej faktów, zaproszę Was do lektury "Namaluj mi anioła". Bo powieść ta, oprócz wciągającej fabuły i dopracowanych kreacji bohaterów, niesie tak bardzo potrzebne nam teraz pokrzepienie i umocnienie w wierze. Nie razi patosem, moralizatorstwem i teologicznymi mądrościami, ale podpowiada, żeby szukać cudów w codzienności. W przypadkowych spotkaniach, pomocnej dłoni, słowach przeczytanych i zasłyszanych gdzieś mimochodem. A anioły? Niezależnie od tego, jak sobie je wyobrażamy i czy w nie w ogóle wierzymy, są w naszym życiu obecne. Nie narzucają się jednak, a z właściwą sobie delikatnością i łagodnością pomagają nam w naszej codzienności, prowadząc nas "do miejsca, które Bóg nam wyznaczył". Z całego serca polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-12-2022 o godz 14:46 przez: czarksiazek
Jeśli chcecie podarować komuś anioła, to ta propozycja będzie idealna. Pani @malgorzatalis7 w swojej kolejnej cudownej książce z serii Opowieści z wiary "Namaluj mi anioła" zaprasza nas do tego, abyśmy rozejrzeli się wokół nas i otworzyli serca na tych niebiańskich pomocników. Nie szukajmy u nich skrzydeł ani powłóczystych białych szat. Wyciągnięta, pomocna dłoń, uśmiech, który rozgrzewa najbardziej zlodowaciałe serca, ciepły posiłek, czy zwykła obecność przy drugiej osobie, której może właśnie niebo roztrzaskało sie na milion kawałków.. To znak rozpoznawczy naszych anielskich przyjaciół. A może Ty sam chciałbyś stać się takim aniołem? Nic prostszego. I właśnie o tym jest ta przepiękna powieść, pełna nadziei, ciepła. Otula miłością i pozwala uwierzyć w to, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Nie ma zbiegów okoliczności. Z każdego zła, bólu, cierpienia Bóg wyprowadza dobro jeśli tylko Mu na to pozwolimy i damy czas. Przekonali się o tym Angelika i Gabriel. Pewnego dnia w wyniku "przypadkowego" spotkania w drodze do malarza Serafina, ich drogi się przecinają, a tuż za rogiem czeka na nich najpiękniejszy plan na życie, który nie zawsze będzie łatwy do przyjęcia i zaakceptowania, ale ponieważ to nie jest ich ludzki plan to mogą być pewni jednego, da im on spełnienie i pomoże odnaleźć właściwie miejsce na ziemi przy tym właściwym sercu. Czytając tę historię czułam się niezwykle zaopiekowana i pełna wiary. Nie da się tego opisać bo to trzeba poczuć samemu. Od tej historii nie można się oderwać. I choć nie obyło się bez łez, szczególnie pod koniec powieści, to po jej przeczytaniu miałam wrażenie, że towarzyszy mi uśmiech anioła. Jestem przekonana o tym, że autorka swoją twórczością potrafi zmienić ludzkie serce i myślenie, wlewajac w nie całe pokłady nadziei i ufności w to, że jeszcze może być pięknie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego