Najstarsza z potęg. Księga Całości. Tom 10 (okładka  zintegrowana)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 46,39 zł

46,39 zł 64,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Szerń ma moc obdarzania rozumem, ale nie może stworzyć życia. Życie tworzą tylko Bezmiary - najstarsza z Potęg.

Od śmierci Riolaty Ridarety minęło 5 lat. Długich lat. Mapa Szereru zmieniła się - krainy straciły władców, rozpadły się sojusze, odeszli ci, którzy, wydawali się niezastąpieni, a na ich miejsce przyszli nowi, bez których świat istniałby tak samo. Tylko cicha walka o władzę trwa niezmiennie i nieustępliwie.
Nadchodzi czas przesilenia i tym razem nowy porządek wykuje się nie w szczęku mieczy i rżeniu koni, ale w huku dział okrętowych i ostatnich krzykach tonących rannych.
Karty rozdadzą zdrajcy, a konsekwencje poniosą legendarni kapitanowie i ich marynarze. Żaden z nich nie wybiera się na spotkanie ze śmiercią, a jednak wielu ją spotka.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1339133487
Tytuł: Najstarsza z potęg. Księga Całości. Tom 10
Seria: Księga całości
Autor: Kres Feliks W.
Wydawnictwo: Fabryka Słów Sp. z o.o.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-11-04
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 195 x 40 x 130
Indeks: 53511553
średnia 4,7
5
24
4
6
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
1/5
10-11-2022 o godz 05:08 przez: Daniel R. | Zweryfikowany zakup
Drogi Empiku dziękuje Ci bardzo za zapakowanie książki w kopertę bąbelkową gdyż bardzo lubię gdy nowe książki przychodzą do mnie z uszkodzonymi okładkami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 3
5/5
19-11-2022 o godz 21:54 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Wspaniały świat który cały czas intryguje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-12-2022 o godz 13:09 przez: Urszula Janiszyn
Nie tak miało być... Oto powieść Feliksa W. Kresa pt. „Księga całości. Najstarsza z potęg” miała stanowić sobą nowy rozdział i zarazem nowy początek naszych premierowych spotkań ze wspaniałym cyklem fantasy o świecie Szereru..., ale los zadecydował inaczej. Przedwczesna śmierć autora zaskoczyła nas wszystkich, czyniąc zarazem tę powieść pożegnalną i dogłębnie poruszającą... Pięć lat po dramatycznym odejściu Riolaty Ridarety następuje spełnienie jej słów, gdy oto powraca ona w ciele nastoletniej dziewczyny, by próbować być lepszym człowiekiem na tyle, na ile pozwoli drzemiące w niej przekleństwo. A powraca w czasach niełatwych, gdy oto nadchodzi okres powstań, buntów i politycznych przetasowań, w których wielką rolę ma odegrać pirackie Księstwo Agarów, rządzone twardą ręką i mądrą głową przez księcia Raladana. Wielcy tego świata pragną mieć bowiem weń sojusznika, nie zaś wroga. Powrót Ridarety zmieni jednak wiele, bardzo wiele... Niniejsza, ósma już odsłona tego znakomitego cyklu zabiera nas na pokłady morskich okrętów, gdzie rozegra się główna część tej porywającej relacji. Oczywiście niejednokrotnie zejdziemy na ląd Agarów, Garry i Dartanu, ale to jednak morskie przestrzenie będą świadkami tego, co najważniejsze, najdramatyczniejsze i najefektowniejsze w swej postaci. I nie zabraknie tu walki z mieczem w ręku, mrocznej i nieodgadnionej magii, jak i skomplikowanej polityki z sojuszami i fałszywszymi obietnicami na czele, które jednych uczynią zwycięzcami, zaś innych martwymi... Opowieść tę można podzielić na dwa główne wątki - pierwszy, który skupia się na losach Riolaty, jej powrocie do żywych i morskich przygodach..., jak i drugi, ukazujący polityczne działania Raladana, które koniec końców odegrają tu niezwykle ważną rolę. I uświadczymy tu absolutnie wszystkiego tego, czego tylko moglibyśmy od tej historii oczekiwać - awanturniczych przygód z uwalnianiem jeńców na czele, wielkich morskich bitew, szpiegowskich intryg oraz tajemnic Szerni, które objawiają się w nieokiełznanej magii. Wszystkiego tego dopełnia sobą również pokaźna dawka czarnego humoru i tym razem także nostalgia, która w dużej mierze czyni tę opowieść bardzo symboliczną... Spotkamy tu doskonale na znanych bohaterów - Raladana. Meveva, Sayla, Kesę, Gotaha i oczywiście Riolatę Ridaretę, którą w pewnym sensie poznajemy i odkrywamy na nowo, gdyż jest w jej charakterze coś innego, co toczy walkę z jej dawną osobowością. Jednocześnie poznamy tu i nowe barwne postacie, by wspomnieć choćby o rodzeństwie Ridarety w osobach Nevina i Izetty, które to również wykaże się tu swoim twardym charakterem. I są to ludzie prawdziwi, bardzo nieidealni oraz budzący w nas wielkie emocje. Nie mniej interesującym jest spojrzenie na ten cały, powieściowy świat, w którym zmieniło się wiele na polu polityki i zawieranych sojuszy. Oczywiście dochodzi do tego fascynująca codzienność życia piratów, żołnierzy, szpiegów, władców i zwykłych mieszkańców wielu krain, która oczarowuje nas swoją surowością i zarazem praktycznością. Jedynie czego mi tu zabrakło, to spotkanie z rozumnymi kotami..., ale jak powszechnie wiemy, te unikają wszystkiego tego, co związane z morzami. Nie powiem, że jest to najsmutniejsza z części tego cyklu, ale z pewnością najbardziej nostalgiczna. Losy Ridarety, obserwowane próby pokonania przez nią drzemiącej w niej mocy rubinu i zarazem niezwykle uchwytna tu samotność sprawiają bowiem, że chyba po raz pierwszy w tak wielkim stopniu czujemy to, jak trudnym i niesprawiedliwym jest życie w świecie Szereru, gdzie nie ma miejsca na miłość, szczęście i spełnianie marzeń - przynajmniej dla większości z bohaterów, jakich tu poznaliśmy. Sięgając po tę książkę powinniśmy znać poprzednie tomy tej serii, a przynajmniej ostatni z nich – „Tarczę Szerni”. W przeciwnym wypadku być może nawet i odnajdziemy się w zawiłościach fabuły, ale stracimy przy tym wiele z niuansów, drobiazgów i szczegółów, które w wielu momentach są tu najważniejsze. Co do samej lektury, to jest ona dla nas niezwykle intrygującym i emocjonującym doznaniem, gdy oto odkrywamy kolejne losy bohaterów, żegnamy wielu z nich na zawsze, jak i obserwujemy zmieniający się na naszych oczach ten fantastyczny świat. Tradycyjnie też swoją ważną cegiełkę w jakość tej powieści dołożył Przemysław Truściński, którego ilustracje są tyleż piękne, co i niezwykle klimatyczne. Czy powieść „Najstarsza z potęg” stanowi sobą pożegnanie z tym fantastycznym cyklem…? Tego nie wiem, ale mam cichą nadzieję, że być może jednak nie... Z pewnością jest to pożegnanie z Feliksem W. Kresem – wybitnym pisarzem i wyjątkowym człowiekiem, którego wyobraźnia i kreowana za jej sprawą twórczość czyniła nasze życie lepszym, piękniejszym, bardziej niezwykłym. Dziękuję ci zatem drogi autorze za te wszystkie książki, za tych wspaniałych bohaterów i za świat magii, ludzi, kotów i sępów, który pozostanie na zawsze w moim sercu. Dziękuję i nie mówię żegnaj, ale jedynie „do zobaczenia” na kartach serii „Księga całości”...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-12-2022 o godz 04:57 przez: Northman1984
Potęga Bezmiarów. Wyczekiwana przez bardzo wielu z nas dziesiąta część "Księgi Całości" to premiera ekscytująca, lecz niestety także niesamowicie smutna... Kilka tygodni przed premierą "Najstarszej z Potęg" dotarła do nas bowiem wieść o odejściu od nas twórcy cyklu, Feliksa W. Kresa... Słodko-gorzka to premiera. Tyleż pięknie jest móc wrócić do zmagań Szerni i Aleru, co smutno jest krążyć myślami wokół tego, że odszedł właśnie jeden z najważniejszych polskich twórców fantastyki ostatnich dziesięcioleci. Jeśli jednak kochacie ten cykl (a jest wielu takich, którzy darzą go tym uczuciem - w tym ja), to sprawdźcie koniecznie, co Kres ma nam jeszcze do powiedzenia. Kolejna odsłona "Księgi Całości" Feliksa W. Kresa rzuca nas fabularnie na skraj świata, gdzie niepodzielnie rządzi i dzieli Bezmiar - pan ludzkiego życia i śmierci, którego kaprysy stanowią o losie setek, jeśli nie tysięcy (i to nie tylko żeglarzy oraz statków). Morze jest żywiołem straszliwym, jednak jest ono także fantastycznym tłem do snucia gawędziarskich, epickich opowieści. Jeśli gawędziarzem jest na dodatek Kres, a snuta przezeń opowieść należy do "Księgi Całości", to możemy być pewni tego, że tworzące ten świat potęgi - nie tylko te mistyczne, ciągle wiszące nad głowami śmiertelników - wezmą się znów na naszych oczach za łby i pokażą nam prawdziwe cuda. Od śmierci Riolaty Ridarety minęło 5 lat. Długich lat. Mapa Szereru zmieniła się - krainy straciły władców, rozpadły się sojusze, odeszli ci, którzy, wydawali się niezastąpieni, a na ich miejsce przyszli nowi, bez których świat istniałby tak samo. Tylko cicha walka o władzę trwa niezmiennie i nieustępliwie. Nadchodzi czas przesilenia i tym razem nowy porządek wykuje się nie w szczęku mieczy i rżeniu koni, ale w huku dział abordażowych i ostatnich krzykach tonących rannych. Karty rozdadzą zdrajcy, a konsekwencje poniosą legendarni kapitanowie i ich marynarze. Żaden z nich nie wybiera się na spotkanie ze śmiercią, a jednak wielu z nich ją spotka... Innymi słowy po odwiedzeniu Bezmiarów przekonamy się, że sporo się tutaj zmieniło. Królestwo Garry pragnie ponownie zrzucić armektański but ze swej szyi i szykuje powstanie, czeka jednak na rozwój wydarzeń na linii Armekt - Dartan (bo choć królowa Ezena zdobyła dla swego rycerskiego Dartanu niepodległość, to nowy konflikt z Armektem wydaje się być nieunikniony). Nie bez znaczenia pozostają także najnowsze wydarzenia na północnej granicy cesarstwa, gdzie coś się ewidentnie szykuje. W kwestii Garry, Bezmiarów i politycznej równowagi regionu języczkiem u wagi stają się pirackie Agary - księstewko rządzone przez dobrze nam już znanego Raladana. Garra, Armekt i Dartan walczą - częściowo jawnie, ale także i po cichu - o uwagę Agarów, jednak wśród agentów owych potęg są także zdrajcy, kłamcy i wytrawni gracze, którzy mogą sprowadzić na Agary doniosłe w skutkach konsekwencje wyborów, jakich trzeba będzie dokonać. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Riolata-Ridareta odradza się w ciele swej córki i wraca na pokład owianego złą sławą żaglowca... Nadchodzą nowe czasy, bitwy i starcia, w których jedni zostaną napuszczeni na drugich, a trzask pękających masztów zaginie wśród krzyku tonących marynarzy. Takie będą konsekwencje podjętych decyzji i dokonanych wyborów. Ale takie są właśnie Bezmiary - żeglując po nich można pomylić się tylko raz. "Najstarsza z Potęg" to fantastyczna gawęda, przy której prawie słyszymy na własne uszy, jak wiatr śpiewa w okrętowych linach i niemalże czujemy na własnej skórze bryzgi morskiej piany, podczas gdy nasz okręt pruje falę za falą przy pełnych żaglach. W nasze uszy uderza marynarska piosenka, nie jest to jednak piracka klasyka, lecz wyrachowane, korsarskie szanty, przy których nowy porządek świata i tworzące go wątki łączą się ze sobą na nowo niczym dobrze zawiązany sztyk lub węzeł szotowy. Nowy porządek tworzy się na naszych oczach - nie pozostaje więc nic innego, jak sprawić sobie marynarski kubek, wypełnić go po brzegi, zapalić fajkę, wsłuchać się w owe szanty i zanurzyć się w tę opowieść aż po samą szyję! "Księga Całości" to dzieło monumentalne. Nie jest to cykl dla każdego (zwłaszcza dla tych mniej cierpliwych) i jeśli dotarliście do dziesiątego tomu, to dobrze by było, żebyście mieli za sobą lekturę co najmniej kilku wcześniejszych części. Być może i bez tego połapiecie się w tym "co i jak", jednak moim zdaniem dobrze jest mieć już w tym miejscu za sobą zwłaszcza tomy 2 i 9. Serii nie trzeba wprawdzie czytać od deski do deski i tom po tomie, jeśli jednak chcecie być w miejscu, w którym wszystko w lot zrozumiecie - polecam owo "od deski do deski" i "tom po tomie".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-11-2022 o godz 06:14 przez: Wkp
WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA Kres odszedł, dotarł do, nomen omen, kresu swej ziemskiej wędrówki, zostały nam jednak jego opowieści. Te już wydane, i te na wydanie jeszcze czekające. „Najstarsza z potęg” w nasze ręce trafia w ten czas pożegnania autora, dobitniej przypominając o jego śmierci. Jednego z drugim rozdzielić się nie da, ale nie zmienia to faktu, że ten dziesiąty tom „Księgi całości” jest świetny. Pisany po latach, zachowuje to, co w serii najważniejsze. Różni się? Pewnie, że tak, ale nie na tyle, by odstawać. A to, co oferuje, pozostaje jednym z najlepszych fantasy, jakie zrodził nasz rodzimy grunt. Mijają lata. Wszystko się zmienia. Szerer także, tu upadła władza, tam nie ma już niektórych, ten zmienił stanowisko, tamtego już nie spotkamy. Nie zmieniło się jedno: ludzka natura, a przez to i cała ta walka, jaka dotąd się toczyła. Ale nadchodzi czas kolejnej zmiany, czas nowego porządku, przetasowania. Kto odegra w nim znaczącą rolę? I jakie będą skutki? „Najstarsza z potęg” to pierwszy całkowicie premierowy tom „Księgi całości”. I od razu pośmiertny. Życie. Fani lata czekali na ciąg dalszy tej niewątpliwie znakomitej sagi, gdzie przygoda, gdzie świat fantasy i bohaterowie, ścierają się w tańcu równie lirycznym, co brutalnym. Przed nami jeszcze tylko „Szerń i Szerer”, potężna część, bo według najnowszych zapowiedzi rozbita na aż trzy tomy. Będzie co czytać, ale co czytać jest już teraz, bo „Najstarsza z potęg” świetna jest, godnie kontynuująca cykl, a po latach nie było to takie pewne. Bo zmienia się autor, koncepcja się zmienia, a najbardziej zawsze zmienia się styl pisania, podejście do tematu, do bohaterów, do wszystkiego właściwie. Ale dał Kres radę, udźwignął ciężar odpowiedzialności i pociągnął literackiego konia przez Bezmiar z wprawą, jakiej po nim oczekiwaliśmy. Nie ma sensu za dużo rozwodzić się nad tym tomem. Dziesiąta to już część, kto czytał poprzednie, ten wie doskonale, czego oczekiwać, kto nie czytał, niech zacznie, od początku, bo w tym miejscu nie ma to sensu. Ale „Największa z potęg” to powrót znakomity, powrót sentymentalny, powrót mocny i zapadający w pamięć. I epicki, i skupiony na bohaterach, jest akcja, jest też miejsce na nastrój, na smakowanie. Kres nie oszczędza nikogo i niczego, prze przed siebie, rzuca bohaterów i nas w wir wydarzeń, szarpie, niczym chorągwią wiatr i dobrze nam z tym. Bo dobrze to prowadzi, rozwija, dopełnia. Dobrze też pisze, nadal, operując stylem, jaki doceniliśmy. Może trochę prościej jest czasami, bo coś się zmieniło przez lata, ale nadal znakomicie. I nadal warto to czytać, odwiedzać ten świat, wędrować po nim, choć bywa nieprzyjazny i niebezpieczny bywa także. Aż żal, że „Księga całości” się dopełnia, że zapisały się te ostatnie rozdziały, na których okrycie czekamy i Kres nie napisze dla nas, nie opowie nam nic więcej. Bo pisał świetnie, czego tu mamy kolejny dowód.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-12-2022 o godz 01:05 przez: Anonim
"Najstarsza z Potęg" to niestety książka, która ukazała się już po śmierci autora całej "Księgi Całości", Feliksa W. Kresa. Według mnie całej polskiej fantastyce będzie brakować tego pisarza, który potrafił zaskoczyć czytelników swoim warsztatem literackim i tym, jak potrafi odnaleźć się w różnych wątkach. W kilku ostatnich książkach tego cyklu autor skupił się przede wszystkim na motywach marynistycznych. Nie inaczej jest w "Najstarszej z Potęg", gdzie ponownie dopływamy do pirackiego księstewka Agarów, by chwilę później wylądować na "Zgniłym trupie". W tej powieści znajduje się wszystko, co potrzebne do stworzenia dobrej książki przygodowej z elementami fantastyki. Intrygi, bitwy morskie oraz nadnaturalne moce tworzą misz masz, który czyta się po prostu dobrze i przyjemnie. Ucieszyło mnie to, że dużą rolę, zwłaszcza na początku fabuły odgrywają dwaj oficerowie Riolaty Ridarety, czyli Mevev Cichy oraz Sayl. Tych dwóch wiernych marynarzy lubię już od kilku części "Księgi Całości", więc ich większym udziałem w akcji byłem po prostu zachwycony. Fajnie, że postaci, które do tej pory były jedynie postaciami pobocznymi, nagle zostają głównymi bohaterami. Autor zawsze zaskakuje! Fabuła zaczyna się kilka lat po zakończeniu poprzedniej części, ale jest to wykonane w dobry sposób i czytelnik kompletnie nie ma wrażenia, że zgubił coś po drodze i nie może odnaleźć się w akcji. Całość poprowadzona jest dobrze i ciekawie. Nie sposób się nudzić, a myślę, że większość czytelników będzie odczuwać coś wręcz przeciwnego niż nudę. "Najstarszą z Potęg" zdecydowanie polecam wszystkim fanom dobrych książek przygodowych oraz fantastycznych. Autor świetnie oddaje klimat, więc zanurzając się w lekturze, można dosłownie odpłynąć na pokładzie statku pirackiego lub stracić oko lub dłoń podczas abordażu. Któż z nas nie marzył w dzieciństwie o byciu piratem? Dzięki Feliksowi W. Kresowi teraz to możliwe. Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Fabryka Słów. Więcej recenzji znajdziecie na moim Instagramie @chomiczkowe.recenzje, gdzie serdecznie zapraszam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2022 o godz 09:30 przez: Bogumiła
Na pewno słyszeliście o tym, że ta część Księgi Całości wyszła już po śmierci autora... Smutno się robi człowiekowi, gdy pomyśli ile jeszcze wspaniałych powieści mogło wyjść spod pióra Feliksa W. Kresa. Jednak pozostawił nam dzieło niesamowite, monumentalne i doskonałe. Księgą Całości zachwycam się już od czasu jej wznowienia, a z każdym kolejnym tomem jestem pod niesłabnącym wrażeniem warsztatu pisarza. W "Najstarszej z potęg" także oszałamia przedstawiona historia, zwłaszcza opis bitwy morskiej, który czytałam dwa razy, gdyż za pierwszym nie ogarnęłam wszystkiego... Jak wspaniałą wyobraźnię posiadał Kres opisując to wszystko 😍 Ale zachwycam się tu, a nie piszę nic o fabule... Akcja rozpoczyna się ok. 5 lat po wydarzeniach z poprzedniego tomu. Riolata, jak zapowiedziała, ma niedługo wrócić. Czy jest to prawda, czy tylko kolejna legenda? 🤔 Niektórzy mówią, że widzieli jej córkę i to o nią chodzi... Czasy się jednak trochę zmieniły, załoga statku "Ślepej Ridi" w większości także uległa zmianie. Pozostali oczywiście najwierniejsi piraci, którzy dbali, by ich kapitanka miała do czego wrócić (tak, mowa tu o Cichym i Saylu). Małe, wcześniej niewiele znaczące Agary urosły w siłę, czy wykorzystają swą potęgę, by zagrozić innym? Jakie plany mają władcy wysp leżących na Bezmiarze? Nie sposób w kilku słowach przedstawić pełnię wrażeń, których dostarcza lektura tej części. Zachwyt i żal, oczarowanie i smutek. Genialnie wykreowani bohaterowie (i mowa tu przede wszystkim o kobietach), którzy są tak doskonale nieidealni 😏 Nie jestem pewna w jakim stopniu autor zdążył dopracować ostatni tom (który chyba ukaże się w trzech częściach) jednak czekam z niecierpliwością na zakończenie tej niesamowitej przygody. Potem będę mogła czytać Księgę Całości wielokrotnie i pewnie wciąż będę odkrywać na nowo wszystkie jej tajemnice. Czytajcie Kresa, czytajcie Księgę Całości - to dojrzała, niesamowita fantastyka, która powinna zyskać większy rozgłos na całym świecie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-02-2023 o godz 15:09 przez: Aleksandra Stasieńko
"Najstarsza z potęg" to już 10 tom w którym ponownie spotykamy piratów! Uwielbiam morskie i pirackie klimaty, więc tematyka tej książki wyjątkowo do mnie przemówiła. Bardzo długo nie mogłam się wkręcić w fabułę, niestety mniej więcej przez połowę książki :/ jednak drugą połowę czytało mi się już dużo lepiej i z o wiele większym zaangażowaniem, chętnie śledzę ich losy Ucieszyło mnie ponowne spotkanie z Raladanem i Ridaretą, których lubię, choć wiem, że nie wszyscy darzą ich sympatią. W tej książce autor ponownie zachwycił mnie szczegółowymi opisami okrętów pirackich i terminami żeglarskimi wplecionymi do książki. Bardzo cenię wnikliwy research autora w tematyce, którą podejmuje. Pod tym względem była to genialna robota 😍 Uwielbiam klimat Księgi całości, dobrze się czuję w tym świecie i przy czytaniu tej książki ponownie z przyjemnością się w nim zanurzyłam. Z wad, które niestety zauważyłam w tej książce to nadmiar postaci i ich perspektyw, po których autor skacze jak szalony. Trochę wybijało mnie to z rytmu. Momentami książka była dla mnie trochę przegadana, przytrafiło się trochę przydługich i chyba niezbyt potrzebnych fragmentów. Książka zyskałaby więcej dynamiki i może lepiej zaangażowała w wątkach głównych postaci, zamiast rozdrabniać się w mało istotnych sprawach. Mimo tych wad i trudnego początku książka wzbudziła we mnie wiele pozytywnych odczuć, dała sporo frajdy z pirackich klimatach i spędziłam z nią mile chwile. Z pewnością będę kontynuować tę serię i pewnie będę wracać do ulubionych tomów i fragmentach 💗 ci, którym podobały się wcześniejsze części powinni być zadowoleni z lektury tego tomu 😁
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Kres Feliks W.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego