Najgorsze dopiero nadejdzie (okładka  miękka, 06.2021)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 23,94 zł

23,94 zł 39,90 zł (-40%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Zgliszcza spalonego domu kryją w sobie ponurą tajemnicę. Marek Bener ma przed sobą ostatnie dziennikarskie zadanie. Nie wie jednak, że to początek kryminalnej gry, w którą zostaje uwikłany. Przeszłość daje o sobie znać, gdy okazuje się, że ofiarą pożaru jest dawny przyjaciel Benera, który przed laty uwiódł mu narzeczoną. Najgorsze dopiero nadejdzie. Wkrótce kobieta również znika bez śladu. Dziennikarz nie przypuszcza nawet, że z pozoru zwykły dzień przerodzi się w walkę o życie. Czy Marek Bener wygra wyścig z czasem?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1267637527
Tytuł: Najgorsze dopiero nadejdzie
Seria: Seria z Markiem Benerem
Autor: Małecki Robert
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 408
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-06-30
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 204 x 43 x 137
Indeks: 38492846
średnia 4,7
5
49
4
10
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
21-04-2022 o godz 18:33 przez: Marta Wawrzyniak | Zweryfikowany zakup
Genialna lektura!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-06-2022 o godz 17:52 przez: Iza | Zweryfikowany zakup
Rewelacja 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-08-2021 o godz 05:16 przez: Alicja | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-10-2021 o godz 02:28 przez: Emilia | Zweryfikowany zakup
Rewelacja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2021 o godz 20:10 przez: Izabela Malinowska | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-10-2021 o godz 19:29 przez: Qulturasłowa
Edward Murphy już wiele lat temu wypowiedział słowa: „wszystko, co może pójść źle, pójdzie źle”, a mimo zmieniającej się rzeczywistości, są one wciąż aktualne. Co więcej, są coraz bardziej aktualne, a wszyscy, którym w jednej chwili zawaliło się całe życie, mogą potwierdzić ich złowieszczą prawdziwość. Jeśli bowiem coś idzie źle, to zarówno na polu zawodowym, jak i osobistym, a konsekwencją wieku problemów są również te zdrowotne. Specjalistą od problemów i walącego się życia jest bez wątpienia Marek Bener, dziennikarz toruńskiej „Gazety Miejskiej”. Kilka lat temu stracił ukochaną żonę Agatę i to w sposób zupełnie niezrozumiały – kobieta jakby rozpłynęła się w powietrzu, a jedyny ślad, czyli porzucony samochód, również nie wniósł nic do sprawy. Tragedia ta staje się tym większą, że Agata w chwili zniknięcia była w szóstym miesiącu ciąży, więc Markowi w jednej chwili rozsypała się cała rodzina. Na domiar złego krótko po tym zmarł jego teść, zaś teściowa pogrążyła się w odmętach depresji. Bener podejmował rozpaczliwe próby odtworzenia ostatnich chwil przed zniknięciem, podejmował każdy trop mający go zaprowadzić do Agaty, wydając na to wszystkie zarobione pieniądze. Niestety do tej pory nie udało mu się posunąć choć trochę w śledztwie, również ostatnia wyprawa do Berlina okazała się być porażką, zaś kobieta widywana na stacji co prawda była łudząco do Agaty podobna, jednak nie była jego żoną. Jakby mało miał kłopotów, po przyjeździe z Niemiec Bener dowiaduje się, że zostanie zwolniony z uwagi na cięcia budżetowe. I nie ma znaczenia, że jest jednym z najlepszych w swoim fachu, pozostaje mu tylko mglista obietnica współpracy w sytuacji, kiedy założy swoją firmę. Obecne dziennikarskie śledztwo jest zatem jednym z ostatnich, w które na dodatek jest zaangażowany osobiście. Otóż w pożarze remontowanego domu w Przysieku spłonął mężczyzna dobrze Markowi znany, z którym się przed laty przyjaźnił. Jednak po tym co zrobił siostrze Marka, a następnie samemu Markowi odbierając mu dziewczynę, Weronikę, jedynym uczuciem jakie żywi w stosunku do niego Bener, jest nienawiść. Zwłoki, doszczętnie spalone, zidentyfikowała po obrączce Weronika, zwracając się zresztą do Marka po pomoc. Okazuje się jednak, ze sprawa choć pozornie oczywista, budzi wiele zastrzeżeń. Przede wszystkim okazuje się, że tak naprawdę nie wiadomo, dlaczego ofiara miałaby zostać w remontowanym domu na noc, ponadto zgliszcza są najwyraźniej przez kogoś obserwowane. Ostatecznie znika również sama Weronika, a jakby mało było problemów, z okna mieszkania wypada przyjaciółka siostry Marka oraz … Weroniki. Czy kobieta mogła mieć z tą śmiercią coś wspólnego? A ze śmiercią męża? Czy teraz grozi coś Benerowi, a jeśli tak, to z której strony przyjdzie niebezpieczeństwo? Na te wszystkie pytania możemy znaleźć odpowiedź w powieści pt. „Najgorsze dopiero nadejdzie”, pierwszym tomie serii o dziennikarzu Benerze, autorska Roberta Małeckiego. Jako osoba, która rozpoczęła lekturę od tomu drugiego muszę przyznać, że ten pierwszy jest o wiele lepszy, to prawdziwy granat, który rozbudza nasze emocje, który pozostawia nas w przeświadczeniu, że koniecznie musimy kontynuować lekturę, odkryć tajemnice zniknięcia Agaty. Ten znakomity kryminał, opublikowany nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona, to książka, którą pokochać powinni nie tylko wielbiciele kryminałów, ale również miłośnicy doskonale skonstruowanych opowieści psychologicznych. Mamy tu bowiem doskonały wgląd w psychikę osoby, która nie może pogodzić się ze zniknięciem, która wciąż liczy na pojawienie się zaginionej, a jednocześnie z przerażeniem zauważa, że jej obraz zaciera się już w pamięci. Misternie uplecionej intrydze, wartkiej akcji, towarzyszą doskonale skonstruowani bohaterowie. Mimo iż mamy do czynienia w wieloma wątkami, wszystkie one wnoszą do powieści określoną wartość, mają znaczenie czy to dla samej sprawy zniknięcia żony Marka, czy też dla przybliżenia nam jego osoby. Wszystko to sprawia, że książkę czytamy jednym tchem, coraz bardziej zdziwieni bieżącymi wydarzeniami. A to dopiero początek…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-08-2021 o godz 06:59 przez: Inthefuturelondon
O serii z Markiem Benerem słyszałam już kilka lat temu. Nie miałam jednak jeszcze okazji, by poznać tego bohatera oraz twórczość Roberta Małeckiego bliżej. Dzięki uprzejmości wydawnictwa Czwarta Strona mogłam przeczytać pierwszy tom trylogii i nareszcie sprawdzić, czy pióro autora jest dla mnie oraz, czy ten kryminał przypadnie mi do gustu. Czy tak się właśnie stało? O tym w dzisiejszej recenzji. Marek Bener jest dziennikarzem i ma przed sobą poważne zadanie. Nie przypuszcza jednak, że jest to również wstęp do niezwykle niebezpiecznej gry, w którą zostaje wplątany. Przeszłość zaczyna o sobie przypominać w najmniej oczekiwanym momencie – okazuje się bowiem, że były przyjaciel Marka ginie w pożarze domu. Co więcej, mężczyzna ten przed laty uwiódł jego narzeczoną. Wkrótce po tym kobieta ta również znika bez śladu, a Marek wyrusza na jej poszukiwania. Nie przypuszcza nawet, że jego chęć odnalezienia byłej miłości zamieni się w walkę na śmierć i życie. Czy uda mu się wygrać wyścig z czasem? Zacznę od głównego bohatera, który jest według mnie niewątpliwym plusem całej tej powieści. Marek Bener zaimponował mi swoją pewnością siebie, charyzmą oraz taką determinacją w dążeniu do wyznaczonego celu. W tych chwilach, gdy groziło mu ogromne niebezpieczeństwo, pokonywał swój strach i po prostu robił wszystko, by wyjść z danego starcia zwycięsko. Jego kreację uważam za naprawdę dobrą i dopracowaną. Jednocześnie jestem ciekawa, czy w kolejnych tomach wygląda to podobnie. O tej książce zdecydowanie mogę napisać, że jest ona dynamiczna. Akcja zaczyna się zagęszczać już przy pierwszych stronach i właściwie do samego końca udało jej się trzymać mnie w niesłabnącej ciekawości. Owszem, bywały momenty słabsze, ale patrząc na tę powieść całościowo, nie jestem w stanie napisać o niej złego słowa. Ten tom po prostu bardzo przypadł mi do gustu i cieszę się, że mogłam nareszcie poznać tę historię. Pióro Roberta Małeckiego jest naprawdę bardzo dobre i to też dzięki temu tę pozycję czytało mi się tak lekko i przyjemnie. Wiem, że może brzmi to śmiesznie, gdy opisuję dość brutalny kryminał, ale rzeczywiście tak było. Autor zadbał również o to, by wątek polityczny, którego w zasadzie nie mogło tutaj zabraknąć, nie wkradł się jako temat główny całej powieści, a pozostał jako wątek poboczny, który po prostu wpływał w pewnych aspektach na całą akcję. Bardzo mi się to podobało i chyba tym też pan Małecki “kupił mnie”, jako czytelnika. Wszelkie zwroty akcji, które zostały tutaj zastosowane, dla niektórych mogą być dość oczekiwane i raczej nie “zaskakujące”. Dla mnie jednak zdecydowana większość z tych tzw. Plot twistów okazała się zadziwiająca oraz jeszcze lepiej wpłynęły one na mój odbiór tej historii. No z resztą, co ja tutaj będę jeszcze więcej pisać. Ta pozycja to dla mnie małe odkrycie tego roku i wiem, że muszę zapoznać się z pozostałymi książkami autora. Jeżeli szukacie ciekawego i dobrze napisanego kryminału, który uprzyjemni Wam nudny dzień czy po prostu oderwie Wasze myśli od problemów - to polecam Wam Najgorsze dopiero nadejdzie. W Waszym przypadku tytuł zapewne nie jest niczym proroczym, choć warto mieć zawsze oczy dookoła głowy. 😉 PS nawet moją mamę namówiłam na lekturę tej książki, a to dość uparty zawodnik.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-07-2021 o godz 06:42 przez: Agnieszka
o moje pierwsze spotkanie z twórczością Autora. Jak zwykle to u mnie bywa, żałuję, że dopiero teraz sięgnęłam po książki Pana Roberta. Coś czuję, że cała trylogia okaże się naprawdę świetną przygodą! Po pierwszej części mogę wam powiedzieć, że jestem zadowolona. W książce działo się sporo, a nawet bardzo. Kreacja bohaterów jest na bardzo wysokim poziomie, chociaż momentami miałam wrażenie, że sam Bener nie nadążał za przypisaną mu rolą, to mam świadomość tego, że wynikało to z całej fabuły, jak i tego, że nasz bohater nie był żadnym tam wyszkolonym sportowcem, policjantem, a po prostu dziennikarzem. Dziennikarzem, który właśnie wrócił do pracy, po krótkim wyjeździe, na którym miał odnaleźć ślad po swojej żonie, która kilka lat temu zaginęła bez słowa. Zamiast żony, w jego życiu na nowo pojawiła się kobieta, która kiedyś dla niego coś znaczyła. Jej pojawienie się zbiegło w czasie z pożarem rudery, którą remontował jej mąż, a były przyjaciel Marka. Nagle wszystko ze sobą jeszcze bardziej się zacieśnia, gdy Weronika również znika! Tak, moi kochani. Jak widzicie, akcji jest tutaj sporo, a to dopiero początek! Im dalej w las, tym więcej się dzieje. Mogę wam tylko napisać, że trup ścielę się gęsto. Coraz więcej osób ‘ przypadkowo ‘ umiera, a pośrodku tego wszystkiego jest nasz główny bohater, który miał po prostu napisać artykuł o pożarze... Jak to w życiu bywa- przeszłość zawsze o sobie przypomina, nigdy nie zostawia nas od, tak. Nasz główny bohater nagle za sprawą zwykłego pożaru, znalazł się w całkiem innej rzeczywistości, gdzie musi się wyjątkowo mocno pilnować, żeby samemu nie stracić życia, a był o włos od tego, aby podzielić los innych nieszczęśników, którzy pojawiają się w tej historii... Marek musi wrócić do swojej przeszłości, jak i innych zamieszanych w te sprawy, że znaleźć klucz do rozwiązania wszystkich spraw. W najgorszych momentach udało mu się zachować zimną krew i myśleć racjonalnie, mimo że był krok od tego, by dać się ponieść emocją. Instynkt przetrwania. Czy uda mu się na czas rozwiązać zagadkę i ocalić Weronikę ? Czy za obecnymi wydarzeniami, stoi ktoś z przeszłości ? Oczywiście, żeby poznać odpowiedzi- odsyłam was do lektury! To świetna, trzymająca w napięciu historia, która przeniesie was do Torunia i całkowicie pochłonie. Ilość wątków w całości jest naprawdę spora, ale daje wam słowo, że nie zostaniecie bez odpowiedzi. Przez całą książkę, zastanawiałam się, kto tak bardzo miesza i jest odpowiedzialny za śmierć wszystkich ludzi, którzy zginęli w tej historii- tym razem rozwiązanie nie było wcale takie oczywiste. Dodatkowy plus za wzmianki o żużlu! Jeden z moich ukochanych sportów, a ,rok, w którym dzieje się akcja w powieści, był chyba jednym z najbardziej emocjonujących sezonów czarnego sportu. Za sprawą właśnie Torunia... No nic. Ja biorę się za kolejną część, bo, mimo że w tej dostajemy prawie wszystkie odpowiedzi, to pozostaje jedno, najważniejsze pytanie. Kto uprowadził Agatę?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-08-2021 o godz 02:58 przez: zaczytany.tata
„Najgorsze dopiero nadejdzie” to pierwsza z trzech części przygód Marka Benera- dziennikarza jednej z toruńskich gazet. Początek intrygującej fabuły stanowi tajemniczy pożar porzuconego domu, w którego zgliszczach zostaje odnalezione ciało dawnego przyjaciela Benera. Wkrótce potem bez śladu znika żona denata, a dziennikarz zostaje uwikłany w labirynt wydarzeń, które z dnia na dzień wywrócą jego spokojne do tej pory życie do góry nogami. Książka ta okazała się naprawdę przyjemną lekturą ze sporą ilością wątków, które finalnie dały mi poczucie pełnej satysfakcji po jej zakończeniu. Główny bohater nie jest o dziwo gliniarzem po przejściach (co jest dość częstym zabiegiem w tego gatunku książkach), a po prostu zwykłym dziennikarzem, prowadzącym normalne życie, co mnie osobiście się spodobało. Polubiłem niemal od razu tego inteligentnego, nieco bezczelnego mężczyznę, który swoją ironią i cynizmem często nokautował swoich przeciwników. Jego sylwetka została świetnie wykreowana i stanowi niewątpliwie jeden z głównych atutów książki. Oczywiście Marek Bener nie jest jednym z beztrosko żyjących sobie ludzi w Toruniu- przeżywa ciężkie momenty w swoim życiu i każdego dnia walczy z przeciwnościami losu. Wisząca na włosku posada w gazecie oraz śmierć byłego przyjaciela zdają się być tylko wierzchołkiem góry lodowej jego piętrzących się problemów. Jakich? O tym musicie przekonać się sami, sięgając po tę książkę. Robert Małecki w książce tej zaserwował mi próbkę swoich ogromnych możliwości. Bez dwóch zdań. Pióro autora jak zawsze jest lekkie i przyjemne w odbiorze, fabuła z wieloma wątkami sprawia, że książkę czyta się z wielkim zaciekawieniem, a osoba samego Marka Benera nie raz i nie dwa powodowała uśmiech na mojej twarzy. Naprawdę świetnie się bawiłem czytając tę książkę i z miłą chęcią jak najszybciej sięgnę po kolejne części, by po raz kolejnym móc towarzyszyć Markowi w jego kolejnych przygodach, do czego gorąco zachęcam Was wszystkich… Książkę tę mogłem przeczytać dzięki uprzejmości wydawnictwa Czwarta Strona, za co bardzo dziękuję. Była to dla mnie wielka przyjemność.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-08-2021 o godz 12:13 przez: Ilona Wolińska
Dzisiaj będzie o debiucie jednego z moich ulubionych autorów. Tak się jakoś złożyło, że przeczytałam wszystkie książki Roberta Małeckiego a o debiutanckiej powieści troszkę mi się zapomniało 🤭 dobrze, że wydawnictwo wydało książki w nowych pięknych szatach graficznych i tym samym nadarzyła się okazja do nadrobienia zaległości 🖤 Poznajmy Marka Benera, dziennikarza miejskiej gazety, którego życie nie jest kolorowe. Od lat poszukuje on zaginionej żony. Przed nim ostatnie dziennikarskie zadanie, Marek przyjeżdża na teren spalonego domu, w którym jak się okazuje zginął jego dawny znajomy. Przeszłość daje o sobie znać. Dziennikarz zostaje uwikłany w kryminalną zagadkę, w której toczy się walka na śmierć i życie. W stu procentach muszę zgodzić się z tym co napisał Mariusz Czubaj: "Pełnokrwisty kryminał, porywająca fabuła. To nie może być debiut!". Ale debiut to jest i to naprawdę bardzo dobry! Mamy tutaj do czynienia z typowym, trzymającym w napięciu kryminałem, pełnym zwrotów akcji, trupów i krwi. Trudno jest się do czegokolwiek przyczepić, książka idealnie trafiła w mój gust. Przede wszystkim świetnie wykreowany główny bohater, którego polubiłam od pierwszej chwili i kibicowałam mu na każdym jego kroku. Akcja rozgrywa się w niesamowitym tempie, napięcie stale rośnie i nie pozwala oderwać się od czytania. Robert Małecki stworzył naprawdę dobry kryminał z dużą dawką sensacji. Na uwagę zasługuje rownież styl, autor pisze prosto i na temat. Wielki plus za Dżem❤🖤 Nie wszystko jednak jest takie kolorowe😎 Autor pozostawił mnie z wieloma pytaniami.. Kim jest Szaman ? Co stało się z Agatą? Gdzie jest Weronika ? Co jeszcze czeka Marka ? Na te i wiele innych pytań mam nadzieję, że poznam odpowiedzi w kolejnych częściach. Gorąco polecam tę książkę wszystkim, którzy lubią mnóstwo akcji, zapewniam że nie będziecie się nudzić 😎 Dziękuję @czwartastronakryminalu za możliwość przeczytania książki 🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2021 o godz 09:52 przez: czytanienaplatanie
Od tego wszystko się zaczęło… No właśnie, a ja dopiero teraz poznaję losy Marka Benera, reportera toruńskiej gazety. Zmobilizowało mnie wznowienie wydane przez Czwartą Stronę Kryminału. Znając już jednak późniejszą twórczość Roberta Małeckiego mogę stwierdzić, że autor bardzo rozwinął swój warsztat pisarski, choć i tu czuć tą charakterystyczną lekkość stylu, inteligentny humor i naturalność dialogów. Sporadycznie wkradający się chaos rekompensuje fascynująca fabuła, w której „wszystko, co do tej pory wydawało się prawdą, było kłamstwem, a co mogło być kłamstwem, okazywało się prawdą”. Na równe uznanie zasługuje kreacja głównego bohatera, doświadczonego boleśnie przez los, niepogodzonego ze stratą ciężarnej żony, niepokornego idealisty, niewolnego jednak od zwykłych ludzkich wad i potknięć. W pożarze, którym Marek Bener się zajmuje w ramach reporterskiego śledztwa, ginie jego dawny przyjaciel, a od kiedy odbił mu narzeczoną, wróg. Przeszłość rodziny Benera, na którą ofiara wywarła olbrzymi wpływ, otwiera się niczym niezagojona rana, jątrząca z każdym dniem bardziej i bardziej. Wątki sprzed lat zaczynają łączyć się niespodziewanie z kolejnymi tragediami, a sam Bener zostaje wkręcony w kampanię przedwyborczą jednego z kandydatów na prezydenta miasta Torunia. Bener nieustępliwie dążący do celu musiał komuś dotkliwie nadepnąć na odcisk, bo ktoś ewidentnie na niego poluje. Nie spodziewa się jednak, że najgorsze dopiero nadejdzie. Niektóre wątki zyskują zaskakujące, momentami wręcz szokujące wyjaśnienie. Dalszy ciąg innych z pewnością znajdę w drugim tomie przygód niezłomnego reportera, który z przyjemnością przeczytam. I to już wkrótce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Małecki Robert

Wstyd Małecki Robert
5/5
23,90 zł
33,90 zł
Balladyna Czornyj Max , Grzegorzewska Gaja ...
5/5
11,99 zł
14,99 zł
Najsłabsze ogniwo Małecki Robert
5/5
22,90 zł
31,90 zł
Wstyd Małecki Robert
4.6/5
30,90 zł
42,90 zł
Skaza Małecki Robert
4.6/5
23,41 zł
36,90 zł
Skaza Małecki Robert
4.7/5
25,90 zł
36,90 zł
Zadra Małecki Robert
4.8/5
8,94 zł
14,90 zł
Żałobnica Małecki Robert
4.3/5
8,94 zł
14,90 zł
Wada Małecki Robert
4.7/5
24,78 zł
39,90 zł
Zmora Małecki Robert
4.7/5
10,14 zł
16,90 zł
Zadra Małecki Robert
4.7/5
25,23 zł
39,90 zł
Najsłabsze ogniwo Małecki Robert
4.6/5
25,90 zł
36,90 zł
Zmora Małecki Robert
4.6/5
25,27 zł
39,90 zł
Żałobnica Małecki Robert
4.4/5
23,94 zł
39,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nie ufaj mu Mróz Remigiusz
4.7/5
26,95 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybaczam ci Mróz Remigiusz
4.7/5
30,12 zł
42,90 zł
25,74 zł
Inne z tego wydawnictwa W ciemnym, mrocznym lesie Ware Ruth
4.4/5
26,95 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Apartament Janiszewska Izabela
4.6/5
26,28 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
26,60 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedno po drugim Ware Ruth
4.4/5
30,12 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.3/5
30,12 zł
42,90 zł
25,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Wstyd Małecki Robert
4.7/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewybaczalne Janiszewska Izabela
4.7/5
23,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mamy tylko lato Bianek Klaudia
4.6/5
26,95 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego