Najgłośniej krzyczy serce (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 23,39 zł

23,39 zł 36,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W związku z dużą liczbą zamówień, nie gwarantujemy dostawy produktów z oferty Empik przed Mikołajkami. Przepraszamy.
Zamówienia od innych firm, sprzedających na Empik.com, są realizowane na bieżąco. Pamiętaj, że zakupy od ręki zrobisz w salonach Empik!

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Senator Martyna Książki | okładka miękka
23,39 zł
asb nad tabami
Biel Julia Książki | okładka miękka
23,76 zł
asb nad tabami
Mills Emma Książki | okładka miękka
24,50 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Martyna Senator, ulubiona autorka nastolatków i młodych dorosłych, stworzyła powieść, o której będziecie pamiętać przez długie tygodnie.

Nina jest młodą i wrażliwą dziewczyną, a ponad wszystko kocha taniec. Jej na pozór idealne życie z dnia na dzień zamienia się w koszmar.

Kacper próbuje wmieszać się w tłum i zniknąć. Kiedyś miał wszystko, teraz za wszelką cenę chce po prostu przetrwać.

Ta poruszająca książka o gniewie, nieuzasadnionej nienawiści, przemocy w szkole i hejcie otwiera oczy na zdarzenia, które mogą dotyczyć każdego z nas. Zdarzenia, o których trudno będzie zapomnieć.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Najgłośniej krzyczy serce
Autor: Senator Martyna
Wydawnictwo: We need YA
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-09-02
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 106 x 224
Indeks: 35222774
średnia 4,4
5
164
4
61
3
24
2
10
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
68 recenzji
5/5
30-08-2020 o godz 17:47 przez: KsìążkowyZakątekUli
Dzień dobry Kochani, ostatni weekend wakacji a u mnie nadal pada. Chłodno i nie przyjemnie za oknem więc najlepiej zaszyć się w domu z gorącą herbatą, kocem i książką. Właśnie skończyłam "Najgłośniej krzyczy serce" Martyny Senator. Skończyłam, chociaż nie było łatwo, odkładam ją kilka razy ponieważ wzruszenie nie pozwalało mi czytać. Problem nękania, prześladowania, hejtu wśród młodzieży niestety zdarza się w szkołach dość często. Hubert to przystojny, inteligentny i lubiany zarówno przez nauczycieli jak i kolegów licealista. Z zewnątrz dusza towarzystwa ale tak naprawdę okrutny dręczyciel, który codziennie znęca się psychicznie nad rówieśnikami. Kacer, siedemnastolatek, gburowaty samotnik który ma problemy w szkole, powtarza klasę i trzyma wszystkich na dystans. Z pozoru "zły chlopak" a tak naprawdę zagubiona, cierpiąca dusza po śmierci matki. Nina, śliczna inteligentna, utalentowana gdy odrzuca awanse Huberta zostaje jego celem nr.1. Chłopak znęca się nad nią codziennie i zachęca do tego pozostałych licealistów. Pewnego dnia Kacper staje w obronie dziewczyny a sytuacja znacznie pogarsza się. Brzmi znajomo prawda? Ile razy spotkaliście się z sytuacją znęcania się, zastraszania ? Zareagowaliście ? Nie spodziewałam się, że ta książka wywoła we mnie tyle emocji, że poruszy mnie tak bardzo. Naprawdę bałam się o Ninę i Kacpra, autorka pokazała jak bardzo samotni byli w swoim bólu i strachu. Przypomniała też nam, rodzicom, że z dzieckiem trzeba rozmawiać, być przy nim niezależnie od wieku. Dawać wsparcie a nie obciążać swoimi problemami. Na koniec powiem tylko, że "Najgłośniej krzyczy serce" to poruszająca historia pełna emocji, o przemocy w szkole, bólu po stracie rodzica, próbie wybaczenia błędów, ale też o przyjaźni i rodzącym się powoli uczuciu. Jedna z lepszych książek jakie czytałam, polecam całym sercem.
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
01-09-2020 o godz 19:59 przez: Zaczytana Anielka
NAJGŁOŚNIEJ KRZYCZY SERCE - MARTYNA SENATOR 🧡Moja ocena: 10/10 🧡Data wydania: 2.09.2020 🧡Wydawnictwo: We Need Ya Początkowo sięgając po tę książkę nie sądziłam, że będzie to tak szalenie ważna pozycja. Owszem, widziałam, że wiele osób mówiło o niej dobrze, a nawet bardzo dobrze, ale mimo to nastawiałam się na coś fajnego i lekkiego z poruszonym ważniejszym tematem, ale to co dostałam, to istny odlot. Sama nie wiem jak zebrać w „kupę” to wszystko, co chcę Wam powiedzieć. Nina to śliczna, inteligenta i utalentowana, a przede wszystkim wrażliwa dziewczyna, która została ofiarą nękania i wyśmiewania w szkole. Kacper to chłopak nieco zamknięty w sobie, gburowaty, cichy, który nie wpuszcza do swojego świata nikogo obcego. Książkę czytałam ze ściśniętym sercem i ze łzami w oczach. Nie jest to łatwa pozycja, a wręcz odwrotnie. Jest bolesna, chwytająca za serce i wzruszająca. Trzymała mnie w niepewności do samego końca. Muszę to powiedzieć, ale zwyczajnie bałam się o bohaterów. Martyna poruszyła szalenie ważny i istotny problem jakim jest hejt, szykanowanie, nękanie i wyśmiewanie w szkole. Wcześniej nie spotkałam się z książką, która porusza taki problem, dlatego jestem niesamowicie dumna, że to właśnie Martyna stworzyła coś takiego. Dodatkowo w „Najgłośniej krzyczy serce” pojawił się wątek miłości, dzięki czemu książka nabrała uroku, a uczucia między Kacprem i Niną rodziły się powoli i z wyczuciem. Jak dla mnie pozycja idealna, pokazująca nam co może dziać się wokół nas, otwierająca oczy i ucząca. Rozpoczął się nowy rok szkolny, dlatego proszę, rozejrzyjcie się i sprawdźcie, czy nikt nie potrzebuje pomocy! Nie bądźcie obojętni, ale działajcie, bo ktoś może potrzebować Waszej pomocy! BIERZCIE I CZYTAJCIE, BO TO WARTOŚCIOWA I POTRZEBNA KSIĄŻKA.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
09-02-2021 o godz 16:20 przez: zaczytanalala
Książka stworzona z myślą o nastolatkach, jednak moim zdaniem śmiało może po nią sięgnąć nie tylko nastolatek. Nina to nastolatka cechująca się szczególną wrażliwością. Dobra uczennica z jedną szczerą przyjaciółką i hordą pastwiących się nad nią szkolnych „kolegów”. Kacper to nastolatek po przejściach, niespecjalnie rzucający się w oczy, stroniący od innych, mający problemy z nauką. Pozornie tych dwoje nie łączy nic, a jednak połączy ich wszystko. Gdy Kacper jest świadkiem, jak podle traktowana jest Nina nie wytrzymuje i staje w obronie dziewczyny. Od tej pory będą we dwoje przeciwko niemal całej społeczności szkolnej. Czy poradzą sobie z okrutnym traktowaniem i coraz bardziej niebezpiecznymi prześladowaniami? *** Historia zawarta w książce jest bardzo poruszająca i nie sposób przejść obok niej obojętnie. Autorka w dobitny sposób ukazuje bestialstwo rodzące się już na szkolnych korytarzach. Książka pełna przemocy, bezsilności, utraconej nadziei i cierpienia. A jednak czasem dzięki jednej osobie wydaje się nam, że możemy pokonać wszystkie przeciwności losu, ponieważ wsparcie tej najważniejszej na danym etapie naszego życia osoby daje nam niesamowitą wiarę we własne możliwości. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę, aby choć trochę poznać okrucieństwo nastolatków. Myślę, że część z nas zna to z własnych szkolnych korytarzy, ponieważ przemoc w szkole obecna jest nie od dziś. Od zawsze stanowiła ogromny problem, z którym niewielu potrafiło sobie poradzić. Jednak w tym przypadku bardzo duży nacisk autorka położyła na odczucia osoby gnębionej oraz tych którzy postanowili ją wspierać. I być może właśnie to powinno dać nam do myślenia. Dziś możesz być tylko biernym obserwatorem, ale kim staniesz się jutro? Jakbyś się poczuł będąc na miejscu głównej bohaterki? Cieszę się, że Martyna Senator nie obawiała się poruszyć trudnego tematu i przedstawiła go w tak dobitny sposób. Mam nadzieję, że ta książka trafi do jak najszerszego grona odbiorców, a osobom znajdującym się w sytuacji Niny da siłę i wiarę, że mogą przerwać błędne koło, w którym się znajdują. Ostrzegam, że nie jest to historia, którą przeczyta się ot tak i odstawi na półkę (chyba, że ktoś z was nie ma uczuć). Historia nękanej Niny pozostaje w czytelniku na długo. Prawdopodobnie większość z was, tak jak ja, będzie miała ochotę przytulić tę znękaną i zmęczoną dziewczynę, a w momentach szczęścia będzie ją głośno dopingować. Jest to książka wywołująca w czytelniku mnóstwo emocji, ale z pewnością niezbędna na książkowym rynku.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
31-08-2020 o godz 15:43 przez: natala_reads
Kolejna książka Martyny Senator, która urzekła mnie swoją historią. To jedna z tych powieści, które są po coś, dzięki którym spojrzysz na świat z innej perspektywy. Nina i Kacper z pozoru bardzo się różnią, jednak wiele ich łączy. Ona uwielbia taniec, a jej idealne życie zaczyna się rozpadać jak domek z kart. On stara się być niewidzialny. Przeszedł już wiele, a teraz chce tylko "być". Autorka po raz kolejny skradła moje serce. W poprzednich postach pisałam Wam, że ciężko mi się przekonać do powieści młodzieżowych i to nadal prawda, a "Najgłośniej krzyczy serce" to kolejna powieść tego gatunku, która bardzo mi się podobała. To nie jest zwykła historia dwójki, początkowo obcych sobie osób, gdzie kwitnąć będzie młodzieńcza miłość, a wszystko będzie przesłodzone. To bardzo poruszająca powieść pokazująca bunt, ogrom hejtu, który wylewa się z każdej strony i dotyka każdego młodego człowieka. To przejmująca historia o nieuzasadnionej nienawiści i gniewie, który towarzyszy podczas nieprzyjemnych sytuacji. Autorka z każdą kolejną książką podnosi sobie poprzeczkę za każdym razem mnie zaskakując. Tak bardzo polegam na jej piórze, że mogę brać te książki w ciemno i wiem, że się nie zawiodę. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-03-2021 o godz 13:22 przez: Eliza89
Wow! Jestem pod wielkim wrażeniem. Bohaterowie wspaniali, wzruszajacy, tacy po prostu LUDZCY. Nie da się ich nie lubić. Temat poruszony przez autorkę trudny, ale jakże WAŻNY i POTRZEBNY! Problem prześladowania i gnębienia w szkole. Brak reakcji ze strony nauczycieli, dyrektora szkoły, i w końcu samych rówieśników, którzy przyglądają się wszystkiemu i ... milczą ciesząc się w duchu, że to nie ich wybrał oprawca na swoją ofiarę. Ta książka wzrusza, momentami przeraża, ale daje również nadzieję i pokazuje jak ważna jest siła przyjaźni, miłości, i jak ważne jest wsparcie drugiego człowieka. Bardzo mi się podobała ta książka. Dziękuje autorce za te wszystkie emocje: strach o bohaterów, czasem poczucie bezsilności, wzruszenie, śmiech, ale i łzy. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
05-10-2020 o godz 19:04 przez: azb
O książce Martyny Senator „Najgłośniej krzyczy serce” napisano już wiele. Ja również chciałabym podzielić się z Wami swoimi przemyśleniami na jej temat. Nie skupię się jednak na dwójce głównych bohaterów, Ninie, uczennicy liceum, utalentowanej tancerce i niezwykle wrażliwej młodej osobie i Kacprze, szkolnym koledze Niny, zamkniętym w sobie chłopcu, który świadomie i celowo izoluje się od swoich rówieśników. Chciałabym zwrócić Waszą uwagę na drugoplanowe postacie powieści, które mają znaczący wpływ na życie młodych ludzi, a mianowicie na dorosłych, nauczycieli i rodziców, którzy pomimo pokładanych w nich nadziei nie stanęli na wysokości zadania. Zaczynając jednak od początku. Dwójka naszych bohaterów to dzieciaki, które nie należą do głównego nurtu „popularnych” uczniów w klasie. Nina, choć ma swoją pasję, taniec, i odnosi sukcesy w tej dziedzinie to wśród rówieśników uważana jest za szkolne „popychadło”. Za sprawą klasowego prowokatora, Huberta, wszyscy wiedzą, że wyśmiewanie Niny, robienie jej niewybrednych dowcipów, typu rozlanie jogurtu w plecaku, czy publikowanie w internecie memów z jej wizerunkiem to niezła szkolna rozrywka. Kacper, drugoroczny uczeń, outsider, nie wzbudza niczyjego zainteresowania, aż do momentu, kiedy staje po stronie Niny i wraz z jej najlepszą koleżanką, Magdą, próbuje ochronić ją przed niczym nie uzasadnioną falą hejtu. Sytuacja w jakiej znalazła się trójka przyjaciół z pewnością jest nie do pozazdroszczenia, tym bardziej, że prośba o pomoc skierowana do ich nauczycielki i do pani dyrektor jest przez nie zbagatelizowana. Nieakceptowalne zachowanie Huberta jest usprawiedliwione okresem dojrzewania, faktem, że jest on dobrym uczniem, co w oczach nauczycieli oznacza, że nie jest zdolny do mobbingu swoich kolegów. Wyciąganie na jaw hejtu i przemocy w szkole nie jest na rękę jej władzom, bo bezpośrednio uderza to w ich wizerunek, więc wygodniej jest sprawę zmarginalizować i zamieść pod dywan. A co z bezpośrednimi i pośrednimi ofiarami Huberta? Nina, Magda i Kacper to przecież nie jedyne pokrzywdzone przez niego osoby. Chociaż bezpośredni atak skierowany jest na trójkę przyjaciół to przemoc dotyka również pozostałych uczniów w klasie, którzy często ze strachu przed agresorem i nie chcąc stać się jego kolejnymi ofiarami stoją z boku i nie reagują na jego agresywne zachowanie. Brak zdecydowanej reakcji ze strony nauczycielki i dyrektorki jest dla reszty klasy jasnym przekazem, że nie należy sprzeciwiać się złu i przemocy, a wręcz przeciwnie, dobrze jest je zaakceptować i popierać. A co na to wszystko rodzice? No cóż, jeśli w ogóle interesują się swoim dzieckiem to swoje zaangażowanie najczęściej sprowadzają do pytań: co słychać?, jak leci w szkole?, czy wszystko w porządku?. Jeśli odpowiedź na nie jest pozytywna na ogół temat uważa się za wyczerpany.  Czy rodzice Huberta mieli świadomość, że ich dziecko, które przynosi do domu dobre oceny i nigdy nie było na niego skarg ze strony nauczycieli tak naprawdę jest klasowym czarnym charakterem?  Na jaką pomoc ze strony ojca mógł liczyć Kacper, skoro ten po śmierci żony zamknął się w sobie i uciekł przed problemami w wir pracy? Kacper, choć był tylko nastolatkiem i sam zmagał się z traumą po śmierci mamy musiał w błyskawicznym tempie dorosnąć i przejąć opiekę nad młodszym bratem, zająć się gospodarstwem domowym, bo jedyna dorosła osoba w domu, ojciec, potrafił skupić się jedynie na sobie, swoich uczuciach i swoim bólu po stracie żony.  A Nina? Nina ma kochających ją rodziców. Rodziców, którzy zrobiliby dla swojej córki wszystko i z pewnością nie zostawiliby jej samej z tak trudnym problemem gdyby tylko o nim wiedzieli. Nina to inteligentna dziewczyna, która jeśli tylko chce, potrafi ukryć przed otoczeniem swoje negatywne emocje. O swoim bólu, strachu i rozpaczy opowiada jedynie za pomocą tańca, podczas prób, kiedy w pustej sali treningowej jest ona, jej uczucia i muzyka. Dlaczego dziewczyna nie potrafi otworzyć się przed swoimi rodzicami? Jej mama miała bardzo trudny okres w pracy, który spowodował, że kobieta zmagała się z nerwicą. Nina, będąc świadkiem załamania nerwowego jakie przeszła mama i mając świadomość jak dużo czasu zajęło jej wychodzenie z choroby, nie chciała obarczać rodziców swoimi problemami. ⬇️⬇️⬇️Umiejętnie skrywana rozpacz i uśmiechnięta buzia skutecznie uśpiły czujność dorosłych. Czy w świecie w którym młodzi ludzie sami muszą zmagać się z problemami, które niejednokrotnie mogłyby załamać dojrzałą i doświadczoną osobę, uda się uniknąć tragedii? Dlaczego my, rodzice, często bagatelizujemy sygnały wysyłane nam przez dzieci o tym, że w ich nastoletnim świecie pojawiły się problemy, z którymi nie potrafią sobie poradzić? Czemu dbając o tzw. dobry start w dorosłość naszych pociech interesujemy się przeważnie ich ocenami i renomowaną szkołą, uczelnią do której dzięki nim mogą trafić, a zupełnie bagatelizujemy sferę ich uczuć i przeżyć? I wreszcie dlaczego uważamy, że nasze problemy są zawsze na pierwszym miejscu, są ważniejsze ni
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-09-2020 o godz 21:57 przez: caly_swiat_patrzy
„Najgłośniej krzyczy serce” Martyny Senator to, jedna z tych książek, którą zapamiętam na długo. Wywołała ona u mnie potok łez. Czasem były to, łzy spowodowane bezsilnością, a czasem łzy wzruszenia. Moi drodzy ostrzegam niech nie zmyli Was ta „słodka” okładka, ponieważ to co przeczytacie mocno was odmieni lub wami wstrząśnie. 🥰 Powieść ta naszpikowana jest emocjami, które stopniowo kradną nasze serce, aby za chwilę je złamać. 💔 Powiem szczerze, że czytając ją zastanawiałam się czy nie powinnam jej odłożyć i dawkować sobie pomału. I nie dlatego, że była ona kiepska, o nie! Tego powiedzieć o niej nie mogę. Była świetna! Aczkolwiek opisane losy bohaterów tak poruszały moją dusze, iż jak już zaczęłam płakać tak nie mogłam opanować łez. 🥺 Historia w niej zawarta nie tylko porusza ważne tematy takie jak: nękanie, żałoba, bunt czy też smierć bliskiej nam osoby, ale także daje nam nadzieje. Pokazuje, że warto działać, a nie siedzieć bezczynnie i patrzeć na krzywdę innych. Nękania może doświadczyć każdy z nas. Nie dzieje się to tylko w szkołach chociaż myślę, że tam jest tego znacznie więcej niż w pracy, bądź na ulicy. Tak naprawdę może nas to spotkać gdziekolwiek. Nawet w internecie. 😞 Od wiek wieków wiadomo, iż słowa mają ogromna moc, jednakże jeśli dorzucimy do tego czyny, które upokorzą nas na oczach innych. To automatycznie mamy mieszankę wybuchową, która może sprawić, iż zaczniemy niszczyć właśnie poczucie wartości. Takim sposobem, osoba która nas nęka podcina nam skrzydła. Sprawia, że nie umiemy już latać, uważamy że jesteśmy brzydcy i bezwartościowi. Tak wiem o czym mówię, gdyż sama kiedyś również byłam nękana. Co prawda ja nie doświadczyłam aż tak przykrych przeżyć, aczkolwiek dobrze też nie było. Tak naprawdę zaczęło się to w gimnazjum, a skończyło pod koniec szkoły średniej. Nie zliczę wylanych łez i cichych wołań o pomoc. W każdym z nas kiedyś coś pęka. Ważne jednak jest to, abyśmy w zaistniałej sytuacji potrafili znaleźć w sobie siłę do walki. Pokazali, że nie dajemy przyzwolenia na to, aby ktoś nas obrażał, wyszydzał. 💪🏻 Niezwykle ważne w tym przypadku jest to, aby nie wstydzić się poprosić o pomoc. Dodatkowo dobrze jest mieć wokół siebie przyjaciela lub kogoś bliskiego, kto pomoże nam przez to wszystko przejść. Dlatego też bardzo podobało mi się to jak Madzia - przyjaciółka głównej bohaterki okazywała jej ze nie jest z tym sama. Pomagała jej oraz niejednokrotnie udowadniała, iż Nina może na nią liczyć. Mimo, iż sama bała się o siebie, to jednak nie zostawiła swojej przyjaciółki samej sobie. Nie pozwoliła jej poddać się i upaść! ♥️ Taka przyjaźń jest na wagę złota! W książce podobał mi się również wątek pierwszej miłości. Jak pięknie pokazana została rodząca się miłość między głównymi bohaterami jakimi są Nina oraz Kacper. Wspaniale jest móc doświadczać takiej miłości, która dla nas jest czymś nowym świeżym a czasem równie abstrakcyjnym. 😊 Jest to niezwykła książka, którą powinien przeczytać każdy! Polecam Wam ją z całego mojego serca oraz z czystym sumieniem! Proszę również o to, aby rodzice kupili ją swoim starszym dzieciom i dali do przeczytania. Jestem pewna, iż otworzy im ona oczy na wiele spraw. 🍀 Było to moje pierwsze spotkanie z tą Autorką i jestem pewna, że nie ostatnie! 😍 Jestem ogromnie ciekawa jej pozostałych książek. A za egzemplarz bardzo dziękuje Wydawnictwu We Need Ya. 😘😘
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-09-2020 o godz 11:39 przez: Izabela Wyszomirska
Nina jest młodą i wrażliwą dziewczyną, a ponad wszystko kocha taniec. Jej na pozór idealne życie z dnia na dzień zamienia się w koszmar. Kacper próbuje wmieszać się w tłum i zniknąć. Kiedyś miał wszystko, teraz za wszelką cenę chce po prostu przetrwać. ❤ "Ból nie zawsze wiąże się z krzykiem czy płaczem. Czasami przybiera formę cichej rozpaczy, którą można dostrzec jedynie w zasnutych smutkiem oczach." ❤ Martyna Senator porusza ważny, ale często bagatelizowany problem przemocy i hejtu w szkole. Nie wiem czy znajdzie się choć jedna osoba, która nie byłaby ofiarą takich prześladowań lub może sama stała po drugiej stronie i biernie lub czynnie brała udział w tego typu procederze. Choć sama szkołę skończyłam bardzo dawno i patrząc z perspektywy czasu, mogę powiedzieć, że niewiele w tej kwestii się zmieniło. Może jedynie metody są nieco inne, gdyż pojawiła się cała ta technologia w postaci telefonów, Internetu i dużo łatwiej jest zniszczyć komuś życie, podburzyć własne poczucie wartości. ❤ "Dużo łatwiej być silnym, gdy w pobliżu nie ma zagrożenia, gdy strach nie chwyta za gardło, a żołądek nie skręca się z nerwów. Wtedy naprawdę można uwierzy, że jest się niezniszczalnym."  ❤ Złościła mnie postawa tej części pedagogów, którzy sprowadzali znęcanie się do stereotypowych zaczepek dziewczyn przez chłopaków, zwalając wszystko na wiek dojrzewania, na chęć przypodobania się. ❤ Autorka pokierowała fabułą w ciekawym kierunku. Pokazała że nie każdy jest tak naprawdę do końca zły. Jednocześnie udowodniła że każdy może się zmienić, dlatego nie należy nikogo pochopnie osądzać. Z drugiej strony widzimy, iż to, że ktoś jest wzorowym uczniem, wcale nie oznacza, że nie będzie zdolny do podłego zachowania w stosunku do szkolnych kolegów. ❤ Pięknie została także ukazana przyjaźń między Niną a Magdą. Wątek ten zwraca naszą uwagę na to, jak ważne jest wsparcie i pomoc kogoś bliskiego. ❤ "W pewnym momencie dociera do mnie, że wcale nie trzeba być silnym, aby uniknąć upadku. Czasami wystarczy mieć przy sobie kogoś, na kim można się wesprzeć." ❤ Tym, co bardzo mi się spodobało, była relacja między parą głównych bohaterów. Polubiłam zarówno Ninę, jak i Kacpra. Ta niewinność, delikatność, stopniowe wzajemne poznawanie siebie i swoich ciał... Dawno nie czytałam czegoś tak urokliwego. ❤ Autorka podejmuje również temat choroby, żałoby po stracie bliskiej osoby, buntu, utraty zaufania czy trudnych relacji między ojcem a synem. ❤ Książka dostarcza przeróżnych uczuć i emocji. Wzrusza, porusza, przyprawia o chwile strachu, gniewu, bezsilności, ale i daje nadzieję. To lektura, którą obowiązkowo powinni przeczytać zwłaszcza rodzice i nauczyciele, gdyż wydaje się, że to oni powinni stać na straży bezpieczeństwa dzieci, dawać im dobry przykład, wpajać dobre zasady. Oni jednak często zawodzą, rozkładają ręce, zamiatają problem pod dywan. Książkę oczywiście polecam też młodzieży, którym być może doda ona otuchy, wyzwoli siłę, by nie bać się prosić o pomoc, bo to żaden wstyd.  ❤ "Najgłośniej krzyczy serce" to niełatwa, ale ważna i potrzebna powieść. To lektura o szkolnej przemocy, wadze wypowiadanych słów, pięknej przyjaźni i pierwszej miłości. To książka, która krzyczy, byśmy słuchali swoich dzieci i przede wszystkim z nimi rozmawiali. Polecam! Ja ten tytuł zapamiętam na dłużej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-09-2020 o godz 23:01 przez: verylittlebooknerd
Mam co do tej książki bardzo mieszane uczucia. Zacznę jednak od pozytywów. Przede wszystkim bardzo mi się podoba, że autorka poruszyła w tej książce temat przemocy i gnębienia w szkole. Nie ma co się oszukiwać, każdy z nas był albo ofiarą takiego prześladowania, albo jego świadkiem, w najgorszym wypadku może nawet dręczycielem. Jest to temat bardzo aktualny, ale niewiele się o nim mówi. Ja chyba jeszcze nigdy nie spotkałam się w młodzieżówce z tym wątkiem. Ta historia na pewno doda otuchy tym, którzy muszą się mierzyć z taką nienawiścią i nie wiedzą co zrobić ani do kogo zwrócić się po pomoc. Bardzo, ale to bardzo spodobała mi się też relacja między głównymi bohaterami. Już w opisie mamy wspomnianych Ninę i Kacpra, nie jest więc chyba spojlerem ani zdziwieniem dla nikogo, że między tą dwójką pojawi się uczucie. Ich relacja była tak delikatna i niewinna, że nie mogłam czytać o niej bez uśmiechu. Sceny, w których bohaterowie się całowali, albo powoli poznawali swoje ciała, zostały opisane naprawdę ładnie. To właśnie ta niewinność tak bardzo mnie tu zauroczyła. W połowie książek siedemnasto czy osiemnastolatki mają za sobą już kilkunastu partnerów i o taaaaaakie doświadczenie w łóżku. Tutaj Nina i Kacper dopiero poznawali te wszystkie kwestie. Myślę, że w tym momencie mogę płynnie przejść do tego, co nie za bardzo mi się spodobało. Wydaje mi się, że bohaterowie byli nieco zbyt infantylni. I nie mam tu na myśli właśnie tej romantycznej relacji między nimi, bo tam wszystko było dobrze. Ale jeśli chodzi o życie, relacje z innymi, sposób wypowiadania się… wydaje mi się, że tak nie zachowują się siedemnasto czy osiemnastolatki. Gdyby bohaterowie mieli lat piętnaście, to jeszcze mogłabym się nie czepiać. Ale tutaj coś mi po prostu nie grało. W książce było tez kilka innych ważnych wątków, chociażby choroba czy żałoba po stracie kogoś bliskiego. Nie chcę zdradzać szczegółów, więc nie powiem nic więcej, ale to dobrze, że autorka poruszyła również takie tematy. Jeszcze kilka słów jeśli chodzi o samą nienawiść na szkolnych korytarzach – podobało mi się to, że autorka pokazała dwie różne postawy dorosłych, do których bohaterowie przychodzili z prośbą o pomoc. Jedni stawali na rzęsach by wesprzeć ich w tej sytuacji, inni mówili, że to wszystko ich wina. Nie zabrakło też stereotypowych wzmianek o tym, że jeśli chłopiec zaczepia dziewczynkę, to robi to wszystko dlatego, by zwrócić na siebie jej uwagę. Albo tych, że „to tylko taki wiek” i podobne zachowania są normalne. To oczywiście wielka bzdura, ale takie teksty niestety słyszy się zbyt często, dlatego dobrze, że i tutaj się pojawiły. Może otworzą komuś oczy na absurdalność tego typu stwierdzeń. Wydaje mi się, że gdybym miała te kilka lat mniej i nadal chodziła do liceum, to książka bardziej by mi się spodobała. Teraz uważam ją za dość przeciętną pod względem fabularnym czy patrząc na bohaterów, ale jednocześnie bardzo podoba mi się sposób przedstawienia pierwszej miłości i oczywiście to, że porusza tak ważny i aktualny temat, jakim jest przemoc w szkole – zarówno ta fizyczna, jak i psychiczna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-09-2020 o godz 07:21 przez: kiiki.books
Naszedł w końcu czas, aby opowiedzieć wam o najważniejszej dla mnie książce tego roku - a może i życia? Myślę, że nie jestem również jedyną osobą, która tak sądzi. Chciałam poczekać, aż burza emocji, której sprawczynią jest Martyna Senator opadnie, żebym mogła sklecić jakieś logiczne zdania. Jednak sama przed sobą w końcu musiałam przyznać, że ta historia tak bardzo mnie poruszyła, że uspokojenie wszystkich tych uczuć mija się z celem. Gdy tylko pomyślę o treści „Najgłośniej krzyczy tylko serce” wszystkie odczucia wracają - niekiedy nawet ze zdwojoną siłą. Należę do osób, które często wzruszają się podczas lektury, jednak bardzo rzadko zdarza mi się przepłakać większą część książki! Autorka wycisnęła ze mnie TONY łez - i nie, wcale nie przesadzam. „Najgłośniej krzyczy tylko serce” powinien przeczytać każdy - dziecko, rodzic, a nawet nauczyciele i pedagodzy. Myślę, że jest wiele osób, które miały styczność z nękaniem w szkole - nie koniecznie jako osoba nękana, ale stojąca z boku i obserwująca. Czasami nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nasze niewinne żarty mogą kogoś mocno zranić. W książce Martyny Senator poznajemy Ninę, młodą i wrażliwą dziewczynę kochającą taniec ponad wszystko. Jednak każde pójście do szkoły wywołuje w niej strach. Jest nękana i wyśmiewana, przez wzorowego ucznia, po którym nikt by się tego nie spodziewał. Więc gdy w końcu odważyła się zgłosić sprawę do wychowawczyni, to ta tylko machnęła ręką mówiąc jej, że przesadza. Zniechęcona przez wcześniejszą reakcję nauczycielki przystawała na wszystkie obelgi nie robiąc z tym zupełnie nic. I tak właśnie, życie Niny powoli zamieniało się w piekło, którego nikt nie widział, albo nie chciał widzieć. Z drugiej strony poznajemy Kacpra, który za wszelką cenę próbuje wmieszać się tłum i zniknąć. Kiedyś taki nie był, jednak śmierć mamy zabranej przez nowotwór odcisnęła na nim piętno. I to właśnie momenty, w których Kacper wspomina chwile za życia mamy i jej postępującą chorobę wywołały u mnie najwięcej łez. Jeżeli mam być szczera to unikam jak ognia, książek które poruszają taką tematykę. Tej mimo wszystko nie potrafiłam odłożyć. Ciągnęło mnie do niej jak magnes mimo, że sprawiała mi momentami ogromny ból. Historia Niny oraz Kacpra jest piękna, ważna, wartościowa, pełna wzlotów i upadków, a przede wszystkim cierpienia, które ja jako czytelnik odczuwałam bardzo mocno. Z całych sił kibicowałam bohaterom, których los sprowadził na jedną ścieżkę ku przyszłości. Przede wszystkim chciałabym bardzo podziękować autorce za to, że mogłam przejść tą drogą razem z Niną i Kacprem. Przeżywałam razem z nimi dosłownie wszystko - radość i łzy w szczególności. Jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że nie ostatnie. Martyna Senator podbiła moje serce, a raczej całkowicie mi je skradła. To historia, która zostanie ze mną na lata i uważam, że każdy z Was - bez wyjątku - powinien ją przeczytać. Gwarantuje wam, że na długo zapadnie w waszej pamięci, a może i skradnie wasze serce, tak jak i moje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-01-2021 o godz 16:56 przez: W moich kręgach
Martyna Senator jest autorką popularnych powieści dla młodych ludzi, którzy wkraczają w dorosłe życie. „Najgłośniej krzyczy serce” było moim pierwszym spotkaniem z twórczością tej autorki, jednak na pewno nie ostatnim. Zawsze powtarzam, że lubię młodzieżówki, które poruszają trudne problemy nastolatków i ta powieść właśnie taka jest. Bohaterami powieści są Nina i Kacper. Ona jest wrażliwą dziewczyną, której największą pasją jest taniec, którym wyraża swoje emocje. Ma z pozoru idealne życie, ma kochających rodziców, dobrze się uczy. Jednak tak naprawdę Nina codziennie w szkole zmaga się z przemocą i hejtem. Z kolei Kacper uważany jest za złego nastolatka, który nie przykłada się do nauki, olewa wszystko i wszystkich. W rzeczywistości nieustannie walczy ze swoim smutkiem, żalem i samotnością. Gdy Nina ma pomóc Kacprowi w nauce, chłopak broni się przed tym, stosując dobrze sobie znaną obojętność. Jednak, kiedy widzi, jak Nina jest traktowana przez rówieśników, zaczyna otwierać się przed nią. Autorka stworzyła bardzo rzeczywistych bohaterów, którzy mierzą się z typowymi dla swojego wieku problemami. Nie są to jednak błahe i wyolbrzymione problemiki rozpuszczonej młodzieży. Wręcz przeciwnie. Nina codziennie walczy z przemocą i hejtem, naśmiewaniem się z niej i brakiem sympatii do niej. Przez to dziewczyna jest nieśmiała, ma bardzo niskie poczucie wartości, ma kompleksy, z którymi trudno jest jej sobie poradzić. Kacper zmaga się z bólem i tęsknotą po śmierci mamy. Nosi w sobie wiele żalu i negatywnych uczuć w stosunku do ojca. Kiedy Nina i Kacper zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu, stają się sobie coraz bardziej bliscy. Mają w sobie oparcie, pocieszają się i podnoszą na duchy. Razem stawiają czoła swoim lękom i obawom. Bardzo podobało mi się ukazanie przeróżnych emocji dwójki młodych ludzi, począwszy od strachu i lęku przed dręczycielami, tęsknocie za zmarłą mamą, poczuciu żalu i bezsilności, a skończywszy na pierwszym zakochaniu. Problem hejtu, który został poruszony w tej książce, pokazuje, że nawet z pozoru normalni, wzorowi uczniowie, nie odbiegający od reszty, mogą stać się ofiarami nieuzasadnionej nienawiści. Ja, jako matka kilkuletniej córki, jestem pełna obaw o to, jakich ludzi moje dziecko spotka na swojej drodze. Mogę mieć tylko nadzieję, że okażą się oni dobrzy, tolerancyjni i empatyczni. Z czystym sumieniem mogę polecić tę książkę nie tylko nastolatkom, aby uświadomić im, że trzeba walczyć z hejtem, ale też rodzicom, aby uzmysłowić im, z jakimi problemami mogą zmagać się ich dzieci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2020 o godz 13:34 przez: arcytwory
Kto by się spodziewał, że za taką słodką okładką kryje się taka ważna powieść? Nina jest wrażliwą dziewczyną, która niestety padła ofiarą nieuzasadnionego nękania w szkole. Kacper jest chłopakiem, którego życie niedawno zmieniło się całkowicie. Stał się zamknięty w sobie i nie wpuszcza nikogo do swojego świata. Czy tych dwoje może pomóc sobie nawzajem? „Najgłośniej krzyczy serce” porusza bardzo ważny i często zamiatany pod dywan temat – przemoc w szkole. Nie rozumiałam nigdy, jak można kogoś gnębić, nawet mając powód. Bardzo szanuję autorka za to, w jaki sposób podchodzi do tematu. Nie czyni z ofiar jeszcze większych ofiar, a oprawcy nie są odczłowieczani. Pokazuje, że każdy może się zmienić i nie należy od razu każdego osądzać, dawać łatki na całe życie. Każdy jest człowiekiem. Moc tego tematu uderzyła mnie jeszcze bardziej gdy uświadomiłam sobie, że nie wszystko w tej książce jest wymysłem autorki. Takie sytuacje nie tylko mogą spotkać każdego z nas, ale kogoś to spotkało. Zmroziło mnie to. Poczułam dużą bezsilność w tym momencie. W powieści poruszone są też inne ważne, trudne tematy – utrata kogoś bliskiego, żałoba, utrata zaufania, pierwsza miłość (o tym ostatnim za chwilę). Czyli czeka na czytelnika ogrom emocji. Przez to nie jest to książka, którą czyta się szybko, którą pochłonie się od razu. Nie zmienia to jednak faktu, że wciąż jest ważną powieścią, po którą trzeba sięgnąć. No to wróćmy do tej pierwszej miłości. To jedna z nielicznych rzeczy, które mi nie stykały w tej książce. Ten temat wydawał mi się po prostu niepotrzebny, naciągany. Moim zdaniem lepiej wyszłoby bez tego wątku. Są jednak dwa przy których nie mogę przejść obojętnie. Po pierwsze – ten wątek pokazuje, że nękanie nie musi dominować całego życia. Nawet w najgorszych dniach może pojawić się światełko nadziei, które rozświetli najciemniejsze momenty. A po drugie – wątek był po prostu dobrze poprowadzony. Było trochę szablonowego podejścia, ale i tak czuć było powiew świeżości. Więc może nie uważam tego wątku za potrzebny, ale i tak oceniam go na plus powieści. „Najgłośniej krzyczy serce” nie jest książką, którą łatwo będzie się Wam czytać. Która Was rozbawi. Która umili Wam wieczór. Ale jest za to książką ważną i potrzebną, więc warto po nią siegnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-02-2021 o godz 18:59 przez: Zakaz_czytaAnia
Pierwsze dni września mogą oznaczać tylko jedno, że  wszyscy uczniowie zaczynają kolejny rok szkolny. Ponadto  swoją premierę miała bardzo ważna książka „Najgłośniej krzyczy serce”, bo tu o niej mowa to najnowsza powieść spod pióra Martyny Senator. Wróćmy jeszcze na chwile do tematu szkoły. I tak dzisiaj będzie bardzo poważny post. Zwykle pierwszy dzień szkoły kojarzy nam się z czymś nowym. Niesamowitym początkiem. Powrotem do znajomych. Sal, ławek, nauczycieli. Nie każdy to przyzna, ale początek roku to zawsze jakoś tak kojarzy się z nowym startem. Problem polega na tym, że dla niektórych powrót do szkoły oznacza lęk i przerażenie. Niestety wiele osób doświadcza przemocy psychicznej i fizycznej w murach, w których powinniśmy zdobywać wiedzę. Jak to jest możliwe, że żyjemy w społeczeństwie, w którym ktoś jest wyśmiewany za to, jak wygląda, ale nie tylko. Powody takich dręczeń są bardzo różne. Pomyślcie, że osoba, która od lat słyszy, jaka  jest głupia czy brzydka po dwóch miesiącach wraca do miejsca, gdzie jest gnębiona i prześladowana. Przerażające prawda. Jeszcze jak trafi na osoby, które jej pomogą to przejść jest cudownie. Jednak część osób zostaje z tym sama. Ale czy na pewno. Martyna Senator w swojej najnowszej książce pokazuje nam, że czasem pomoc może przyjść z najmniej oczekiwanej strony. „Najgłośniej krzyczy serce” to pozycja obowiązkowa, ale każdego nastolatka i nastolatki oraz rodzica. Nie macie czasem pojęcia ile tajemnic przed wami mają wasze dzieci. Może komuś otworzy oczy albo w końcu pokaże, że szukanie pomocy jest ważne. Pamiętajcie, by nie być obojętnym na krzywdzenie innej osoby, bo co jak role się odwrócą (czego oczywiście nikomu nie życzę) i to ty będziesz potrzebował(a) pomocy. Jestem przekonana, że pierwszą osobą, która ci pomoże będzie ta, która była kiedyś po którejś ze stron; ... Cytat: "W pewnym momencie dociera do mnie, że wcale nie trzeba być silnym, aby uniknąć upadku. Czasami wystarczy mieć przy sobie kogoś, na kim można się wesprzeć. Zaczekać, aż bijący od niego spokój wyciszy rozkrzyczane emocje, i spojrzeć na pewne sprawy z zupełnie innej perspektywy. Po raz kolejny odnaleźć w sobie nadzieję, a potem powoli stanąć o własnych siłach i zrobić krok do przodu."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2020 o godz 20:43 przez: Weronika
Przemoc. Przemoc psychiczna. Przemoc fizyczna. Nie wiem co gorsze, ale wiem jedno, nie powinny mieć miejsca! . „Najgłośniej krzyczy serce” to historia Niny, dla której każdy dzień w szkole to wyzwanie i jedna wielka niewiadoma. Dziewczyna oddająca wolną chwilę pasji, spokojna, trzymająca się nieco na uboczu w życiu szkolnym. Ofiara przemocy, nękaniai wyśmiewania. Gdy wśród grupy szkolnej, znajduje się jeden chłopak, który staje w obronie Niny, zaczyna się robić coraz gorzej. Ataki nabierają na sile. Jak zakończy się ta historia? A jak mogłaby się zakończyć? . Najgłośniej krzyczy serce" to książka, która bardzo głośno woła „PRZECZYTAJ MNIE, REAGUJ, O TYM POWINNO BYĆ MÓWIONE". Niestety na przestrzeni lat, samobójstwa wśród młodzieży to coraz większy problem. Prześladowania w szkole, wyzwiska, zaczepki, a nawet natrętne dręczenie. Powody są różne: z powodu inności, większej tuszy, biedniejszej stopy finansowej czy choroby, albo po prostu dla zabawy. Każde słowo, każde wyzwisko, przecież to rani, rozrywa od środka i głęboko osadza się w nas, w głowie. Powoduje brak pewności, załamania, brak chęci do życia, depresje, a nawet doprowadza do samobójstwa. Wiecie co w tym jest najgorsze? Osoby nękane, niechętnie proszą o pomoc, a jeśli poproszą, często spotykają się z ignorancją i zbywaniem. Zostają z problemem sami sobie, bez wsparcia i pomocnej dłoni. A ile jest się w stanie wytrzymać? Historia Niny mogłaby obrać całkiem inny kierunek, gdyby nie wsparcie ze strony rodziców, jakie otrzymała. Dlatego proszę Was SŁUCHAJMY SWOICH DZIECI, OBSERWUJMY, ROZMAWIAJMY, najważniejsze REAGUJMY. . Kilkanascie lat temu, raz, usłyszałam zdanie, które do tej pory utkwiło mi w pamieci. Zabolały, bo wyszły z ust, tak bliskiej mi osoby. „Ona ma bulimię, zobacz jaka jest chuda. Zobacz zjadła obiad i poszła do toalety się wyrzygać". Jako nastolatka należałam do tych naprawdę chudych, niczym skóra i kości. Tylko to nie był mój wybór, ja tego nie chciałam, źle się z tym czułam, tak po prostu do pewnego czasu było. To był raz, gdy usłyszałam te słowa. Weiecej na bookstagramie @weraandksiazki https://www.instagram.com/p/CF2ein5BVck/?igshid=eke8aw4ymmcq
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-09-2020 o godz 17:44 przez: Anna Szulist
„Dzisiejszy świat jest tak skonstruowany, że właściwie do wszystkiego można się przyczepić. To dlatego tak rozpaczliwie próbujemy być idealni. Nie chcemy dawać innym pretekstu do szkalowania. Ale niezależnie od tego, jak bardzo będziemy się starać, przegramy. Bo każdy ma jakiś słaby punkt. Mniej lub bardziej widoczny mankament. To błędne koło, w którym tak naprawdę nie ma żadnych zwycięzców. Jest za to cała masa zakompleksionych młodych ludzi, bo obecna rzeczywistość nie sprzyja samoakceptacji.” Mimo że wiele, wiele lat temu opuściłam szkole korytarze słowa uderzyły mnie z całą mocą. Niektóre rzeczy nie ulegają zmianie. Czasem aż dostawałam szczękościsku z nerwów na nauczycieli i dyrekcję szkoły, na obojętność ludzi i uczniów. Ogarniała mnie bezsilność tak jak bohaterów. Dokąd zmierza ten świat? Czy naprawdę już tak nisko upadliśmy, jako społeczeństwo by nagrywać cudze nieszczęścia i się nimi napawać? Jedno słowo i jeden gest wystarczy by zedrzeć komuś uśmiech z twarzy. Zatruta strzała zjadliwego komentarza godzi prosto w serce i zamienia świat na szary, ponury, niebezpieczny. Poczucie własnej wartości zamienia się w gruzowisko. Często dla wielu nie do odbudowania… „Najgłośniej krzyczy serce” nie jest lekturą łatwą i przyjemną. Porusza narastający i często bagatelizowany problem przemocy, nękania i agresji na szkolnych korytarzach, problem hejtu w mediach społecznościowych. Liczba samobójstw wśród nastolatków wciąż rośnie a osób, które w milczeniu próbują sobie radzić z falą nienawiści jest niezliczona. Autorka podejmuje też trudny temat oswajania żałoby po śmierci najbliższej osoby. W sposób bardzo wzruszający i subtelny opisała zmagania Kacpra z próbami powrotu do normalności. Ta część książki wycisnęła mi łzy z oczu. Na myśl przychodzi mi tekst ze znanej piosenki Budki Suflera „A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój…” Historia tak zgrabnie i przejmująco opisana przez Autorkę daje nadzieję, że jeszcze będzie dobrze i że wszystko się ułoży … a każdy może się zmienić na lepsze. Historia Niny, Kacpra i Magdy jeszcze długo będzie w mojej głowie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-01-2021 o godz 18:56 przez: Wiktoria
Do napisania niniejszej recenzji potrzebowałam chwili, żeby uporządkować myśli. Wszystko dlatego, że autorka "Najgłośniej krzyczy serce" zafundowała mi emocjonalny rollercoaster, którego kompletnie się nie spodziewałam. Książka gra na bardzo wrażliwych strunach czytelnika, traktując przede wszystkim o hejcie wśród młodzieży. I o tym właśnie usłyszycie w niemal każdej recenzji. Choć w moim mniemaniu opisywanu tutaj hejt jest tylko kroplą w morzu przejawianej przez młodzież agresji. Dochodzi nam jeszcze przemoc fizyczna, psychiczna, manipulacja, zastraszanie... To okropne, ile zła bez najmniejszego powodu jesteśmy w stanie wyrządzić drugiemu człowiekowi - nieświadomie bądź (co jest znacznie bardziej przerażające) z premedytacją. Martyna Senator bardzo dobitnie nam ten problem pokazuje, uchwycając go z każdej możliwej strony, co czyni "Najgłośniej..." książką niezwykle potrzebną. Bo wciąż potrzeba nam i książek, i autorów, którzy o sprawach ciężkich opowiadają w tak lekkiej i przystępnej formie. Historia Niny i Kacpra uwrażliwia nas i skłania do empatii. Uczy, że o pewnych sprawach powinniśmy ze sobą rozmawiać i nawet jeśli nie dotyczą nas one bezpośrednio, spróbować je zrozumieć. A czy można zrozumieć je lepiej, niż w czytając o nich w książce? Kiedy czytelnik widzi przed oczami każdą myśl i emocję bohatera, zżywa się z nim i być może utożsamia? Szczerze wątpię. Martyna Senator odwaliła kawał dobrej i pięknej roboty i mam szczerą nadzieję, że przyczyni się do poszerzenia społecznej świadomości na temat hejtu i prześladowania w szkole - chwyci za serce i poruszy nie tylko docelową grupę odbiorców (tj. młodzież i młodych dorosłych), ale również ich rodziców, wychowawców, nauczycieli... Ale przede wszystkim mam nadzieję, że wszystkim tym dzieciakom, które borykają się z problemami podobnymi do problemów Niny, doda sił, by zawalczyli o siebie i o swoją wartość. By się nie podawali i nie zapominali, że nie są z tym sami. I że jeśli tylko odważą się szukać pomocy, na pewno na znajdą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-01-2021 o godz 08:25 przez: WikaKos
Najgłośniej krzyczy serce Autor: Martyna Senator Tematem tej książki przede wszystkim jest problemy nastolatków w szkole. Nina w szkole się zmierzyć z poniżaniem, gnębieniem oraz wyśmiewaniem. Tematami w powieści są chorobą rodziny, problemy w pracy, opiekowanie się młodszym rodzeństwem, szybkie dorastanie. Narracja jest prowadzona przez dwóch bohaterów. Wspomnianej już wcześniej Nie, która musi zmierzyć się z hejtem. Jest pasją, jest taniec to właśnie z jego powodu, ma problem w szkole, lecz nie podaje się, bo kocha taniec, który daje jej wolność i siłę, aby wygrać z upokorzenie. Ludzie, którzy ją otaczają, pokazuje, że jest silna, lecz w duszy naprawdę potrzebuje wsparcia. Drugim narratorem jest Kacper tajemniczy chłopak, który nie ma przyjaciół, z nikim nie rozmawia tylko, słucha muzyki przez słuchawki. Drugi raz z rzędu chodzi do tej samej klasy i często na lekcjach jest nieobecny lub na nich zasypia. Dowiadujemy się, że musi opiekować się bratem, bo jego mama umarła, a ojciec cały czas pracuje. Nauczycielka matematyki prosi Ninę, aby mu pomogła z zadaniami. Oboje to bardzo mądrzy nastolatkowie (mają prawie 18 lat), oboje nie chcą martwić swoich rodziców, szybko bardzo dorastają. Nina pochodzi z radosnego domu w przeciwieństwie do Kacpra. Podobało mi się, że autorka nie zaczęła od powodu, dlaczego Nina musi pomóc Kacprowi dowiadujemy się tego w traci gdy oni się poznają. Zazwyczaj nudził mnie ten fragment w książkach. Lubię gdy historia odrazy się rozkręca. Nie jest to moja pierwsza książka w takim klimacie, lecz jest warta przeczytania, mówi o ważnych tematach (hejcie). Jest to książka dla nastolatków (14+), nauczy ich postrzegania ludzi bardziej świadomie i nędza bardziej zwracać uwagę na to, co mówią i o tym, by nie być bezczynnym na krzywdę innych. Daje jej 💜💜💜💜💜5/10 tylko dlatego, że w moim wieku przeczytałam już dużo młodzieżówek Zapraszam na mój blog i Instagram WikaKosczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-06-2021 o godz 00:03 przez: Zaczytany Kącik
"Najgłośniej krzyczy serce" M.Senator 400 str. gatunek:literatura młodzieżowa "Dzisiejszy świat jest tak skonstruowany,że właściwie do wszystkiego można się przyczepić.To dlatego tak rozpaczliwie próbujemy być idealni.Nie chcemy dawać innym pretekstu do szkalowania." Najnowsza książka M.Senator to powieść skierowana do młodego czytelnika.Warto się z nią zapoznać,niesie ze sobą mądre przesłanie. Nina jest uczennicą liceum.Przygotowuje się do matury,jej pasją jest taniec.Może się pochwalić licznymi sukcesami.Jak każda nastolatka ma swoje kompleksy. Na początku września do klasy Niny dołączył tajemniczy,zbuntowany chłopak.Jest starszy,powtarza klasę.Kacper,bo tak ma na imię,ciągle trzyma się na uboczu.Zawsze ubrany na czarno,ze słuchawkami w uszach.Nie zamierza skończyć szkoły. W tej na pozór przeciętnej klasie dojdzie do aktów przemocy.Będziemy mieli do czynienia z okrutnym hejtem,wyzwiskami i bezsilnością ofiary.Ważne w tej historii jest to,że część wydarzeń nie jest fikcją,bo autorka opisała prawdziwe zdarzenia. W książce został poruszony temat żałoby.Strata bliskiej osoby,to trudne doświadczenie dla młodego człowieka.Dobrze został opisany sposób radzenia sobie z samotnością. Bardzo polubiłam bohaterów.Są autentyczni.M.Senator ładnie ukazała przyjaźń oraz pierwszą miłość. Muszę przyznać,że gdy sięgałam po tą książkę, nie sądziłam że zrobi na mnie tak duże wrażenie.Pisarka dostarczyła mi sporo emocji.Była złość,niedowierzanie,smutek i wzruszenie.Ciągle nie mogłam zrozumieć,dlaczego nikt z dorosłych nie zauważył,że dzieje się coś złego. Książkę polecam nie tylko młodzieży,ale też rodzicom.Warto poczytać o problemach jakie spotykają dzieci,by móc w odpowiednim momencie zareagować lub przeprowadzić poważniejszą rozmowę. Na ostatnich stronach mamy informację dotyczącą telefonu zaufania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2020 o godz 18:19 przez: Magda
„Średnik jest znakiem przestankowym. Rozdziela zdanie, ale go nie kończy. Ludzie, którzy mieli depresję, myśli samobójcze, problemy z samookaleczeniem albo różnymi uzależnieniami, często decydują się na taki tatuaż. Dają w ten sposób do zrozumienia, że udało im się pokonać najtrudniejsze chwile. Że to jeszcze nie koniec. Że nie powiedzieli ostatniego słowa. Że chcą żyć." Głównymi bohaterami „Najgłośniej krzyczy serce" są Nina i Kacper. Chodzą do tej samej klasy, lecz ich drogi łączą się dopiero wtedy, gdy matematyczka sadza ich w jednej ławce. Kacper dostaje jedynkę za jedynką, nie mówiąc już o tym, że powtarza klasę, dlatego nauczycielka wskazała Ninę, jako tę osobę, która podciągnie go z matmy. Chłopak ma to gdzieś. I tak ma w planach rzucić szkołę. Jego mama zmarła po ciężkiej walce z rakiem, a on nie miał zamiaru żyć dłużej ze znienawidzonym ojcem. Po śmierci mamy to Kacper stał się dla młodszego brata obojgiem rodziców. Nina jest dręczona w szkole przez chłopaka z innej klasy. Upokarza ją publicznie, umieszcza na facebookowej grupie obraźliwe memy z jej wizerunkiem, gnębi do tego stopnia, że Nina boi się przychodzić do szkoły. W pewnym momencie w jej obronie stają Kacper oraz przyjaciółka Magda. Niestety za takie zachowanie, również ich czekają konsekwencje... Nie mam żadnego prawa powiedzieć chociażby jednego złego słowa o tej książce. Wywoływała u mnie tyle emocji, że zwyczajnie nie potrafiłam przeczytać jej jednego wieczoru. Musiałam rozłożyć to na kilka dni. Tyle niesprawiedliwości i absurdów, z którymi spotkali się bohaterowie było ciężkie do przyswojenia. Martyna Senator kolejny raz udowodniła jaką jest utalentowaną pisarką. Bardzo, bardzo mocno polecam tę książkę. Trochę się przy niej spłakałam. 😅
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-09-2020 o godz 17:41 przez: Sylwia
Nina kocha taniec, dobrze się uczy i chętnie pomaga innym. Jej wewnętrzny spokój kończy się wraz z przekroczeniem progu szkoły… . Kacper próbuje sobie poradzić z ogromną stratą. Stara się nie nawiązywać nowych relacji, ale najważniejsze dla niego jest to, aby jego 8-letni brat codziennie czuł się szczęśliwy. ~ “Ta poruszająca książka o gniewie, nieuzasadnionej nienawiści, przemocy w szkole i hejcie. Otwiera oczy na zdarzenia, które mogą dotyczyć każdego z nas. Zdarzenia, o których trudno będzie zapomnieć.” ~ Koniecznie przeczytaj tę książkę‼ Ta historia powinna trafić do każdej szkoły… Do młodszych, do starszych, do nauczycieli, dyrektorów, pedagogów, nauczycielek przedszkola, rodziców itd. itd. . Rozmawiajmy ze swoimi dziećmi. Nie kończmy na pytaniu “Jak było w szkole, dostałaś jakąś ocenę?”. Obserwujmy zachowania, troszczmy się i co najważniejsze… działajmy! Nie zostawiajmy nikogo samego ze swoimi problemami. Widzisz, że znajomi śmieją się z koleżanki/ kolegi? Nie przechodź obojętnie. Jeśli boisz się bezpośrednio zareagować, od razu zgłoś to nauczycielowi. Pozostawienie tej osoby samej jest najgorszym co możesz zrobić. ~ Gratuluję Pani Martynie tak wartościowej, ważnej książki. Wiele razy polały mi się łzy z oczu (co często mi się nie zdarza). Chcę też zwrócić uwagę na dialogi, bo to one często odpychają od książek młodzieżowych. Tu jest wręcz przeciwnie 👌🏼 Teksty są dokładnie takie jak w realnych rozmowach nastolatków, przez co nie odczuwa się żadnego cringu przy czytaniu. Czytając tę historię doznajesz tych samych uczuć co bohaterzy: bezradność, ból, strach, stres, tęsknota… Cóż więcej mogę napisać. POZYCJA OBOWIĄZKOWA. Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu WENEEDYA 🦄💜 ig: sylwiaczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nasz ostatni dzień Silvera Adam
4.5/5
23,12 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gołąb i wąż Mahurin Shelby
4.5/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vicious. Nikczemni Schwab Victoria
4.6/5
23,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wisielcza Góra Hendel Paulina
4.8/5
25,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krew i miód Mahurin Shelby
4.2/5
25,36 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vengeful. Mściwi Schwab Victoria
4.5/5
25,29 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tkając świt Lim Elizabeth
4.3/5
25,29 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Raz wiedźmie śmierć Faber Adam
4.4/5
27,19 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczny duet Schwab Victoria
4.4/5
23,42 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego