Na tropie mordercy. Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

Cena empik.com:
35,49 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Oszczędzasz:
4,41 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Ekscytujący reportaż kryminalny. Prawdziwa historia z literackim urokiem i powieściowa fabułą. Konflikt, który niszczy kolejne pokolenia.

Multimilioner, który przepada bez wieści. Zakazana miłość, która prowadzi do katastrofy. Kobieta, która postanawia odkryć prawdę.

31 sierpnia 2012 roku znika bez śladu szwedzki milioner Goran Lundblad. Policję zawiadamia jego córka Sara, która wkrótce znajduje się w kręgu podejrzanych. Śledztwo tkwi jednak w martwym punkcie i po dwóch latach sprawa nadal nie zostaje wyjaśniona. Wtedy do akcji wkracza Therese Tang, zwyczajna kobieta, matka, szefowa organizacji Missing People. To ona dostrzeże to, co pominęli profesjonaliści, i odkryje prawdę. Ślady krwi prowadzą do rozwiązania.

Na tropie mordercy


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Na tropie mordercy. Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją
Tytuł oryginalny: Murder Book
Autor: Palmkvist Joakim
Tłumaczenie: Włóczyk Patrycja
Wydawnictwo: Burda Media Polska
Język wydania: polski
Język oryginału: szwedzki
Liczba stron: 350
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-05-09
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 205 x 145
Indeks: 25951097
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
7
4
5
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
06-11-2018 o godz 11:36 aga dodał recenzję:
Jeśli ktoś lubi kryminały to polecam tym bardziej, że to kryminał na faktach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-08-2018 o godz 23:04 Magdalena Zeist dodał recenzję:
Niestety mi taka forma reportażu nie odpowiada. Brakowało mi większej ilości "smaczków" z prowadzonego śledztwa, które byłyby dla mnie bardziej interesujące, niż szczegółowo opowiedziane wydarzenia z życia szefowej organizacji Missig People. Jeśli natomiast patrząc na tę pozycję jako reportaż z domieszką powieści to oczekuje się historii wciągającej i ekscytującej. Dlatego moim zdaniem to połączenie nie jest trafne. Jak wspomniałam wcześniej mnie ta książka nie porwała, ale jeśli ciekawi Was historia zaginionego milionera i lubicie historię na faktach, to sięgnijcie po Na tropie mordercy. Być może Wam się spodoba, bo ile ludzi tyle opinii. Jednak nie nastawiajcie się na, jak głosi okładka, ekscytujący reportaż kryminalny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-07-2018 o godz 13:30 Księgozbór dodał recenzję:
Literatura faktu to jeden z gatunków, które bardzo lubię i staram się, co jakiś czas po nie sięgać. Na tropie mordercy wpisuje się doskonale w gatunek non-fiction, true crime. Zaginięcie, o którym mowa w Na tropie mordercy miało miejsce w 2012 roku i szerokim echem rozniosło się po Szwecji gdyż poszukiwanym był Göran Lundblad milioner i właściciel ziemski. Od samego początku, osoby odpowiedzialne za zaginięcie były w kręgu podejrzanych, jednak trudno było dowieść policji, co tak naprawdę się stało. Pomocna w sprawie okazała się być Theresy Tang, szefowa organizacji Missing People, której udało się podstępem uzyskać wyznanie mordercy i tym samym po dwóch latach zamknąć sprawę Görana Lundblada, zmieniając kategorię czynu na zabójstwo. Gdy otrzymałam propozycję recenzji tej książki nie słyszałam wcześniej o tej sprawie, choć jej finał miał miejsce cztery lata temu. Więc w sumie nie tak dawno. Na ogół, sięgając po literaturę faktu, miałam zarys i pobieżnie wyrobione zdanie na temat wydarzeń, o których czytałam. Tu zaczynałam od samego początku. Muszę przyznać, że Jaokim Plamkvista doskonale poprowadził mnie w dość zagmatwany świat dziwnej, a wręcz chorej miłości, która w powiązaniu z chciwością i rządzą pieniądza doprowadza do rodzinnej tragedii. Znam wielu czytelników, którzy nie sięgają po gatunek non-fiction i jeśli jesteś jednym z nich, a lubisz kryminały, to z całą pewnością ta książka jest dla Ciebie. Dziennikarstwo śledcze, jakim zajmował się Jaokim Plamkovist i w którym jest dobry, sprawia również, że książkę czyta się naprawdę doskonale i szybko. Wydaje się, że autor doskonale wkradł się w zakamarki umysłu obwinionych i krok po kroku przedstawiał nam motywy oraz emocje, jakie nimi kierowały. Dodatkowo w książce przedstawiono realia życia w małym miasteczku, oraz zagmatwane relacje rodzinne i sąsiedzkie. Mimo, że na początku miałam problem z zapamiętaniem tych wszystkich dziwno brzmiących miejsc i nazwisk, to jednak w pewnym momencie wszystko układało się w całość. Dużym atutem tej książki jest również to, że autor wprowadza nas w realia prawne Szwecji, które różnią się znacząco od naszych. Dzięki temu rozumiemy, dlaczego policja w pewnych kwestiach musiała wstrzymać swoje czynności. Spotkałam się z opinią, że za szybko wyjaśnia się, kto jest odpowiedzialny za zniknięcie głowy rodu, jednak to nie jest thriller czy kryminał. To oparta na faktach relacja dziennikarza Jaokima Plamkovista i bohaterki tej historii Theresy Tang.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2018 o godz 15:19 wilwarin15 dodał recenzję:
"Na tropie mordercy" to reportaż ze sprawy szwedzkiego milionera Gorana Lundblada, który 31 sierpnia 2012 roku znika bez śladu. I pomimo tego, że są podejrzani, że pojawiają się różne tropy że policja analizuje fakty i wskazuje różne przesłanki oraz poszlaki, to sprawy nie udaje się wyjaśnić. Mijają dwa lata, a śledztwo stoi w martwym punkcie. Wtedy pojawia się szefowa oddziału organizacji Missing People- Therese Tang, która odkrywa prawdę. Zaintrygowani? I dobrze, bo książka jest świetna! Sięgając po nią należy pamiętać  że to reportaż. Autor jest jednym z najlepszych, szwedzkich dziennikarzy śledczych. Książka bazuje na jego własnych w badaniach faktów, na wywiadach, źródłach pisanych i nagraniach. Pojawiające się opisy dramatycznych wydarzeń skonfrontowane zostały z materiałami dowodowymi, wywiadami oraz wiadomościami podanymi w mediach. Poznajemy historię rodziny Gorana Lundblada, jego stosunek do rodziny, pracy i pieniędzy. Niektóre fragmenty mogą wydawać się nużące lub nieistotne ale genialnie nakreślają obraz całej sytuacji. Dowiadujemy się jakim człowiekiem był milioner, jakie relacje panowały nie tylko u niego w rodzinie, ale też pomiędzy nim, a pracownikami czy sąsiadami. Wszystko to, jest niezwykle istotne i pomaga nam zrozumieć dlaczego doszło do wydarzeń z 31 sierpnia 2012 roku kiedy to zaginął. Mi książkę czytało się rewelacyjnie mimo, że domyśliłam się zaraz na początku kto stoi za zaginięciem Gorana. I o dziwo to w ogóle nie pozbawiło mnie przyjemności czytania. Tam jest tyyyyle innych rzeczy, na których wyjaśnienie czekałam. Autor przedstawia również zasady działania szwedzkiej policji i tego, przed jakimi ograniczeniami stoi. Historia z każdą stroną robi się coraz ciekawsza, a pod koniec nabiera takiego tempa, że nie byłam w stanie się od niej oderwać. I powiem Wam, że niektóre fragmenty mrozily mi krew w żyłach. Nie, nie dlatego że były brutalne. Wszystko przez to, że cały czas przy czytaniu książki towarzyszyła mi myśl, że to wszystko NAPRAWDĘ się wydarzyło. Brrrr.... Przez dlugi czas nie zapomne tej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-06-2018 o godz 13:01 Czytaczyk dodał recenzję:
Literatura faktu jest gatunkiem, po który sięgam, gdy jestem w odpowiednim nastroju na takie lektury. Reportaże mnie fascynują, ale zazwyczaj nie utrzymują tego napięcia, które tak sobie cenię w lekturach. Tutaj zostałam nieco zaskoczona, Joakim Palmkvist momentami dobrze sobie poradził z budowaniem napięcia. Były chwili, w których moje serce przyśpieszało, a oczy z większą intensywnością wpatrywały się w treść. Zauważam i doceniam takie smaczki, które pozostawiają nam autorzy przedstawiając w ten sposób suche fakty. „Na tropie mordercy” rozprawia o historii, o której tak naprawdę nigdy nie słyszałam. Przed zabraniem się do książki, postanowiłam poszperać trochę w Internecie. Znalazłam trochę informacji na temat tej sprawy i moje zainteresowanie tą książką jeszcze bardziej wzrosło. Joakim Palmkvista przedstawia ten incydent i powiązane z nim kwestie w interesujący sposób. Opisy są plastyczne i obrazowe, w żadnym stopniu nie przytłaczają. Z lektury można wyciągnąć wiele informacji dotyczących systemu prowadzenia śledztwa w Szwecji. Treść pochłania się w błyskawicznym tempie. Całość niesamowicie wciąga, z trudem odrywałam się od lektury. W dużej mierze przyczynia się do tego pióro autora, który jako dziennikarz potrafi zaczarować czytelnika. Jeżeli kogoś kręcą takie tematy, to ta pozycja jak najbardziej powinna przypaść mu do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-06-2018 o godz 21:10 Beata dodał recenzję:
31 sierpnia 2012 znika znany i ceniony milioner, Goran Lundblad. Nikt nie wie co z nim się stało oraz gdzie aktualnie może przebywać. Pomimo zgłoszenia zaginięcia oraz późniejszego śledztwa, sprawa nie zostaje rozwiązana. Dwa lata później dołącza do śledztwa Therese Tang, szefowa organizacji Missing People. Chciałam spróbować czegoś innego i sprawdzić się, jak spodoba mi się reportaż sprawy, która wydarzyła się kilka lat temu. Byłam ciekawa co tak naprawdę się stało oraz jak to wszystko przebiegło. Dodatkowo napis na okładce, czyli "Historia prywatnego śledztwa, które wstrząsnęło Szwecją" utwierdził mnie że może to być coś naprawdę szokującego. Także chciałam siebie sprawdzić jak spodoba mi się inny gatunek książki, czyli reportaże. Powieść objętościowo jest bardzo cienka, dlatego byłam pewna że szybko ją przeczytam. Nie wiem czy akurat to już było w oryginale albo dopiero w naszym polskim wydaniu, ale na początku powieści jest spis wszystkich osób, które biorą udział w całej tej sprawie. Ja mam czasami problem z zapamiętaniem czegokolwiek. Ciężko ogląda mi się filmy, ponieważ gdy opanuję oraz utrwalę w pamięci wszystkie osoby oraz imiona, to mija 3/4 części tego co akurat oglądam. Tutaj są szwedzkie imiona, dlatego według mnie jest je gorzej zapamiętać. Podczas czytania, gdy przewinęło mi się jakieś nazwisko, wróciłam do pierwszych stron i od razu mogłam już łatwiej skojarzyć To było dla mnie ogromnym plusem! Książka jest napisana w postaci reportażu, ale czasami miałam wrażenie jakbym czytała kryminał. Nie był on tak sztucznie napisany, żeby tylko przedstawić co tak naprawdę się wydarzyło. Czytało mi się to bardzo lekko i szybko. Nie było to bardzo trudne do odbioru. Były momenty które mocno mi się podobały, czyli na przykład kiedy Therese sprawia że wszystko wychodzi na jaw. Chociaż były momenty gdzie lekko się nudziłam. Jak mówiłam na początku, ten napis na okładce spowodował że oczekiwałam coś ciekawego. co mnie zszokuje i może utworzy kaca książkowego na kolejne kryminały. Niestety oczekiwania nie zostały spełnione. Cała sprawa jest dosyć przewidywalna i nie potrafię wyróżnić za dużo rzeczy które mnie zaskoczyły. Trochę się na tym zawiodłam, bo miałam nadzieję że to będzie coś wstrząsającego, skoro wyszła dzięki temu ta książka. Nie zraziłam się w zupełności do formy reportażu, wręcz jestem pewna, że po nie chętniej będę sięgać. Jeśli ktoś zastanawia się czy może spróbować czegoś innego, myślę że warto się wtedy za nią zabrać. Ale też warto uwzględnić ten minus, który został wyżej przeze mnie wymieniony. Recenzja pochodzi z bloga: exploringwithbooks.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-06-2018 o godz 02:15 Agnesja dodał recenzję:
Nieczęsto sięgam po literaturę faktu, o reportażach kryminalnych nie wspominając. Tak naprawdę "Na tropie mordercy" to pierwsza taka powieść, po którą sięgnęłam trochę w ciemno, nie wiedząc czego sie podziewać. Mogłam mieć jedynie nadzieję, że nie zostanę zanudzona długimi opisami pozbawionymi emocji i zwyczajnie nudnymi. Czasem tak się zdarza w reportażach, że potrafią solidnie wymęczyć czytelnika. Na szczęście tutaj miło się zaskoczyłam. "Na tropie mordercy" to opowieść, która wciąga tak samo jak powieści kryminalne oparte o fikcję. Opisy nie są w żaden sposób męczące, wręcz budują w czytelniku napięcie i ciekawość, tak że kartki przewracają się coraz szybciej, byleby dotrzeć do rozwiązania sprawy. Ponadto wiele możemy wynieść z treści tej książki, dowiedzieć się, jak działa policja, jak przebiegają procedury w Szwecji dotyczące morderstw, uczestniczymy też w dynamicznym śledztwie opartym na wielu płaszczyznach. Gdzieś z tyłu głowy mamy świadomość, że to wszystko, o czym czytamy, wydarzyło się naprawdę. To ekscytujące i zarazem dziwne uczucie. Podczas gdy my siedzimy na balkonie i pijemy kawkę, ktoś ryzykuje życie i poświęca się całkowicie niebezpiecznej sprawie dotyczącej brutalnego mordercy, przekrętów, rodzinnych dramatów i intryg. Przez chwilę nawet miałam ochotę wcielić się w postać Theresy Tang, kobiety, która zauważa w morderstwie szwedzkiego milionera to, co profesjonaliści ominęli. Zaraz jednak odczuwam ulgę, że tak brudne sprawy mnie nie dotyczą, a moją rządzę zabawy w detektywa ten reportaż w zupełności zaspokoił. Porównując "Na tropie mordercy" do zwykłych powieści w kryminalnym tonie, widać, że autor nie skupia się na budowaniu napięcia. Pewne spekulacje dotyczące śledztwa są zbyt szybko ujawniane i brak tutaj większego momentu zaskoczenia. Prowadzeni jesteśmy natomiast w historię polegającą na próbie udowodnienia owych przypuszczeń i to odrobinę zmienia podejście do lektury. Cały czas książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem, ale jednak cała historia skupia się na czymś innym niżeli powieść fikcyjna. Samo zaistnienie opisanej w książce "Na tropie mordercy" historii można uznać za poruszające i niepokojące, dodatkowo reportaż kryminalny ma za zadanie bardziej skupiać się na przebiegu śledztwa niżeli na budowaniu napięcia. Czy to źle? Niekoniecznie, bo zwykle sama świadomość tego, że to wszystko, o czym czytamy, jest prawdą, wywołuje duże emocje i o samej historii nie da się szybko zapomnieć. "Na tropie mordercy" będę wspominać jako dobry start z reportażem kryminalnym i motywem 'real crime'. Jestem wdzięczna autorowi za to, że poszerzył moją wiedzę dotyczącą działania służb policyjnych i śledczych, a także pozwolił mi poznać pewien element szwedzkiej historii. Wydarzenia dotyczące morderstwa Gorana Lundblanda uświadamiają mi, że wielka miłość, pieniądze, piętno rodzinne i chciwość są czasem tak silne i rzeczywiste, że tworzą historie nieprawdopodobne, jakby oderwane od naszej codziennej rzeczywistości. A jednak spójrzcie do czego to doprowadziło...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2018 o godz 19:49 Anonim dodał recenzję:
Odkąd tylko dowiedziałam się o premierze tej książki, czym prędzej zapragnęłam zapoznać się z jej fabułą i byłam więcej niż pewna, że przedstawiona tam treść, zdoła niejednokrotnie mnie zaskoczyć. Tak też właśnie się stało, a ja nadal nie jestem w stanie wyrzucić z głowy przedstawionej tam fabuły. Jeżeli więc jesteście ciekawi mojej opinii, jak najbardziej zachęcam was do zapoznania się z moją recenzją. Joakim Palmkvist posługując się prostym i przyjemnym w odbiorze stylem stworzył opowieść, do której mogłabym nieustannie wracać i sądzę, że nawet przez chwilę nie zastałaby mnie przy tym nuda. W sposobie, w jakim dobiera słowa jest coś, co sprawia, że bez wahania mogłabym przeczytać każdy napisany przez niego tekst i zachwalać, jaki to on nie jest cudowny. Mimo iż już kiedyś spotkałam się z podobną koncepcją na książkę, szybko odkryłam, że "Na tropie mordercy" znacząco różni się od tego typu lektur i to pod wieloma względami. Wspaniali bohaterzy, biorący udział w wspaniałych wydarzeniach, w których co i rusz możemy doszukać się nowych tajemnic, a to dopiero początek. To właśnie dla tego tak bardzo pokochałam tę książkę! Göran Lundblad jest szwedzkim milionerem, który 31 sierpnia 2012 roku zaginął bez śladu. O jego zaginięciu policja dowiedziała się od Sary, jego córki, która szybko staje się jedną z głównych podejrzanych. Śledztwo ciągnęło się od dwóch lat, a sprawa nadal nie pozostała wyjaśniona, a policja wciąż nie znalazła sprawcy. Jednak pewnego dnia wszystko się zmienia. Do akcji wkracza Therese Tang, z pozoru zwyczajna kobieta, która dostrzegła, co takiego ominęli profesjonaliści, podczas stojącego w miejscu śledztwa. Co takiego udało jej się dostrzec? Czy sprawa zostanie w końcu rozwiązana? Co spotkało 63-letniego milionera? Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się, jeżeli zdecydujecie się sięgnąć po tę książkę! "Na tropie mordercy" ma w sobie wszystkie cechy świetnego dreszczowca, co od razu sprawiło, że stała się bliska mojemu sercu. Znajdziemy w niej całą masę przeplatających się między sobą tajemnic, które w połączeniu ze sobą, tworzą coś po prostu cudownego. Nawet się nie spodziewałam, że ta książka przypadnie mi do gustu do tego stopnia, że po zapoznaniu się z treścią nie będę marzyć o niczym innym poza ponownym zapoznaniem się z treścią. To genialny thriller, który bez wątpienia zachwyci każdego miłośnika tego gatunku oraz sprawi, że na długo nie będziecie w stanie zapomnieć o przedstawionej tam akcji. Jeżeli więc udało mi się chociażby w maleńkim stopniu pobudzić waszą wyobraźnię, jak najbardziej zachęcam was do sięgnięcia po tę książkę oraz gwarantuję, że z pewnością się na niej nie zawiedziecie. Osobiście jestem nią urzeczona i sądzę, że z wami nie będzie inaczej. Jak najbardziej polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-05-2018 o godz 21:31 KasiaKatarzyna dodał recenzję:
Nawet najlepsze kłamstwa mają w sobie ziarnko prawdy „Na tropie mordercy” to ekscytujący reportaż kryminalny, który zachwyci nie tylko miłośników prawdziwych historii, ale i wielbicieli kryminałów, w szczególności tych z akcją osadzoną w Skandynawii, którzy po literaturę faktu raczej nie zwykli sięgać. Ta mająca swoją polską premierę 9 maja 2018 roku książka to dzieło Joakima Palmkvista, jednego z najlepszych szwedzkich dziennikarzy śledczych. Trzeba jednak wspomnieć, że „Na tropie mordercy” w ogóle by nie powstała, gdyby nie Therese Tang, jedyna w Szwecji osoba prywatna, której udało się rozwikłać zagadkę morderstwa. Przyznam szczerze, że przystępując do lektury reportażu Palmkvista, nigdy nie słyszałam o sprawie Görana Lundblada. Nie przypominam sobie, by kiedykolwiek polskie media poświęcały jej uwagę. I nic dziwnego, w końcu najbardziej interesuje nas to, co w jakimś stopniu nas dotyczy. Zanim zaczęłam czytać „Na tropie mordercy”, zastanawiałam się, czy książka opisująca obce Polakom realia rzeczywiście może zainteresować przeciętnego polskiego czytelnika. Ile osób będzie chciało po nią sięgnąć, skoro opowiada o na pozór odległej nam Szwecji? Czy będzie to zaledwie garstka, czy może szerokie grono osób? Gdyby to były Wielka Brytania, Niemcy albo Stany Zjednoczone, to może, ale tu przecież chodzi o Szwecję… Po pierwszych kilku stronach moje wątpliwości całkowicie się rozwiały. Spory o majątek, tajemnicze zniknięcia, brutalne zbrodnie dzieją się wszędzie – na Wyspach, w USA, Francji, Rosji, a także… w Polsce. Temat jest zatem na tyle uniwersalny, że książka może się okazać idealną lekturą w zasadzie dla wszystkich, niezależnie od narodowości, wyznania, koloru skóry czy szerokości geograficznej. 31 sierpnia 2012 roku znika bez śladu szwedzki milioner Göran Lundblad. Policję zawiadamia jego córka Sara, która wkrótce znajduje się w kręgu podejrzanych. Śledztwo tkwi jednak w martwym punkcie i po dwóch latach sprawa nadal jest niewyjaśniona. Wtedy do akcji wkracza Therese Tang, zwyczajna kobieta, matka, szefowa kalmarskiego oddziału organizacji Missing People. To ona dostrzeże to, co pominęli profesjonaliści, i odkryje prawdę. Co spotkało 63-letniego multimilionera? Dlaczego rodzina zgłosiła jego zaginięcie dopiero po kilku tygodniach? Kto wysyłał anonimy obciążające dzierżawców rolnych? I jak to się stało, że cała prawda wyszła na jaw dopiero po dwóch latach, i to nie za sprawą policji, a samozwańczej detektyw? Joakim Palmkvist wykonał kawał dobrej roboty, formując swój reportaż tak, by w jak największym stopniu przypominał epicką fabułę. „Na tropie mordercy” to rewelacyjnie napisana pełna akcji książka, która niczym wciągający kryminał trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony. Kilkakrotnie kusiło mnie, by poszukać w internecie rozwiązania zagadki, ale rozsądek wygrał z ciekawością. Postanowiłam podążać za opowieścią Palmkvista, systematycznie zbliżając się do odkrycia całej prawdy o tragicznych wydarzeniach w rodzinie Lundbladów, nie tracąc przy tym przyjemności z czytania. Wartka akcja oraz trzymająca w napięciu narracja to oczywiste zalety reportażu szwedzkiego dziennikarza, dzięki którym książka spodoba się również miłośnikom literatury kryminalnej. Jednak tym, co naprawdę ją wyróżnia na tle szeregu kryminałów, jest wiarygodność – przedstawione w niej wydarzenia naprawdę miały miejsce. Bez wątpienia to właśnie ta autentyczność dodaje opowieści Palmkvista pikanterii. Książka „Na tropie mordercy”, napisana z dużą umiejętnością budowania napięcia, to ekscytujący reportaż kryminalny, stanowiący doskonały przykład wciągającej literatury faktu. Joakim Palmkvist odkrywa przed czytelnikami tajniki pracy policji, przedstawiając żmudne procedury obowiązujące śledczych, mocne i słabe strony uprawnień przysługujących policji, przewagę osób prywatnych działających z ramienia organizacji poszukujących zaginionych osób nad możliwościami funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości, a także trudne dążenie do zdobycia koniecznych dowodów. To również opowieść o wielopokoleniowych sporach z sąsiadami, zadrach, których nie sposób puścić w niepamięć, chciwości i braku moralnych hamulców, która pokazuje specyfikę życia w małej wiejskiej społeczności. Czy coś mnie rozczarowało? Prawdę mówiąc tak – rozwiązanie zagadki, które okazało się bardzo przewidywalne. Nie ma tu oczywiście winy Palmkvista, który prawdopodobnie zrobił wszystko, by czytelnik jak najdłużej pozostawał w niepewności, co spotkało Görana Lundblada i kto za to odpowiada. To w gruncie rzeczy prosta historia, choć wiele czasu musiało minąć, by wreszcie doczekała się rozwiązania. Warto zobaczyć, jak do tego doszło. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Szycie jest łatwe Opracowanie zbiorowe
37,42 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Boss Cartwright Sierra
29,49 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Córeczka Croft Kathryn
25,83 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gra w życie Deakin Leona
28,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nela. Zapiski zoologa Nela
24,43 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Dom Węży Lemberg Mateusz
32,99 zł
36,00 zł
strona produktu - rekomendacje Uśmiech losu Wiktor
30,99 zł
34,50 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.