Mroczne zakamarki (okładka  miękka, 09.2017)

Oferta empik.com : 25,96 zł

25,96 zł 39,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W Fayette, prowincjonalnym miasteczku w Pensylwanii, na każdym kroku czają się ponure tajemnice. Tessa, która wyjechała stąd w dzieciństwie, cały czas starała się nie myśleć o tym, co wydarzyło się tamtej letniej nocy. Tak mroczne przeżycia mogą zostawić w pamięci niezatarty ślad, jeśli tylko im się na to pozwoli.

Callie, jej przyjaciółka, została w Fayette. Przeprowadziła się do innego domu, więc nie musi codziennie patrzeć na te same ściany, ale Callie zawsze była tą silniejszą. Dlatego potrafi stawiać czoła demonom i ma nadzieję, że pewnego dnia znikną na dobre, jeśli będzie ostro imprezowała.

Jako dziewczynka Tessa nigdy nie rozmawiała ze swoją przyjaciółką o tym, co wtedy widziały. Nie przed procesem, w którym obie zeznawały. Ani tym bardziej potem. Po procesie Callie zamknęła się w sobie, a Tessa wyjechała, co tylko sprawiło, że przyjaciółki całkowicie straciły ze sobą kontakt.

Ale od wyjazdu Tessę nurtują pytania. Pewne rzeczy nieustannie budziły jej podejrzenia. A teraz musi wrócić do Fayette – tam, gdzie Wyatt Stokes czeka w celi śmierci na proces apelacyjny, gdzie przed laty zginęła Lori Cawley, kuzynka jej przyjaciółki, i gdzie ukrywa się ktoś, kto może znać prawdę.

Tylko że szukając rozwiązania zagadki, Tessa z każdym krokiem zbliża się do mordercy – a tym razem uciec nie będzie tak łatwo.

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1139196589
Tytuł: Mroczne zakamarki
Tytuł oryginalny: The Darkest Corners
Autor: Thomas Kara
Tłumaczenie: Madejski Radosław
Wydawnictwo: Akurat
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-09-20
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 134 x 205 x 32
Indeks: 21159510
średnia 3,8
5
2
4
9
3
1
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
06-12-2017 o godz 16:45 przez: she__vvolf
[całość recenzji można znaleźć na moim blogu - shevvolf.blogspot.com] Cóż, książka miała swoją premierę już jakiś czas temu i swego czasu było o niej dosyć głośno w bookstagramowym świecie. Przyznam szczerze, że nie pamiętam już co było o niej pisane i na swój sposób się z tego powodu cieszę, ponieważ czytałam tę pozycję bez żadnych obciążeń w postaci negatywnych komentarzy bądź wielkich oczekiwań, podyktowanych pozytywnymi uwagami. Dzięki temu czytanie sprawiło mi dużo przyjemności i pozwoliło mi skupić się na tych plusach i minusach, które sama zauważyłam, bądź doceniłam. Przede wszystkim dużym plusem książki jest osadzenie jej akcji w typowej małomiasteczkowej społeczności, gdzie każdy zna każdego i mimo, że wszyscy zdają sobie sprawę z tego, co i u kogo się dzieje? Wolą trzymać język za zębami, zamiast powiedzieć o tym głośno. Narracja pierwszoosobowa jest dodatkowym atutem tego kryminału, ponieważ pozwoliła mi lepiej zrozumieć Tessę - jej motywacje, lęki, jej nadzieje i poczucie osamotnienia, kiedy na pierwszy plan wysuwały się sprawy związane z jej rodziną. Przyznam szczerze, że Kara Thomas zaskoczyła mnie tym, iż na swój sposób akcja książki toczy się dwutorowo. Wydawałoby się, że wszystko skupiać będzie się wokół morderstw z przeszłości, które na nowo odżywają za sprawą morderstwa przyjaciółki z dzieciństwa obu bohaterek - Ari. Dziewczyna ginie dokładnie w ten sam sposób, w jaki mordował rzekomo osadzony i skazany na karę śmierci 'Potwór znad Rzeki Ohio'. Ta wiadomość sprawia, że obie - Callie i Tessa - postanawiają drążyć temat i dojść do prawdy o tym, kim naprawdę jest zwyrodnialec, który za cel obrał sobie młode kobiety i morduje je już od tylu lat. Tym bardziej, że to właśnie między innymi zeznania wtedy kilkuletnich przyjaciółek, doprowadziły do skazania jak się wydaje niewinnego Wayatta Stokesa. Jednak tutaj autorka zapunktowała dodatkowo w moich oczach, ponieważ w fabułę wplotła tajemnice i kłamstwa dotyczące rodziny Tessy. Początkowo wydaje się, że nie mają one nic wspólnego ze zbrodniami, jednak czy aby na pewno? Jak się z czasem okaże, w życiu niczego nie możemy być pewni, a prawda, do której uda nam się w końcu dotrzeć? Nie zawsze jest tym, co chcielibyśmy usłyszeć lub z czym pragnęlibyśmy się zmierzyć. Jedynym minusem jest dla mnie zakończenie, które w stosunku do całości książki? Wydaje się potraktowane trochę 'po macoszemu'. Nie będę Wam zdradzała szczegółów, ponieważ o wiele większą przyjemność sprawi Wam to, gdy sami do niego dotrzecie - jednak pozwólcie, że powiem tylko to, iż niemożliwością jest dokonanie tego, co zrobiła Tessa, biorąc pod uwagę okoliczności, w jakich się znalazła. *shush* już siedzę cicho ;) Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest naprawdę interesująca i koniec końców bardzo się cieszę, że trafiła w moje ręce. Czasem naprawdę ciężko jest uwierzyć w to, do czego jesteśmy zdolni, zwłaszcza wtedy, gdy nasza psychika zaczyna szwankować. Jeśli lubicie gęstą atmosferę małych miasteczek, które strzegą swoich tajemnic i nie lubią, gdy ktoś próbuje je odkryć? To "Mroczne zakamarki" są idealną lekturą dla Was na niejeden zimowy wieczór! :) Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
07-10-2017 o godz 18:49 przez: Paulina Lipka-Bartosik
Rok 2011. Pojawia się druga powieść Gillian Flynn. "Mroczny zakątek", bo o nim mowa, zachęca opisem, oszałamia otwierającą go rymowanką i wywołuje gęsią skórkę. A przynajmniej na początku. Później nie jest już ani strasznie, ani tajemniczo. Ostatecznie thriller z ogromnym potencjałem okazuje się tylko letnią, niewywołującą większych emocji powieścią. Rok 2017. Kara Thomas wydaje "Mroczne zakamarki", o dziwnie znajomo brzmiącym tytule. I historia się powtarza. Dwie dziewczynki, jedno zeznanie i człowiek, którego skazano na śmierć. Tessa jest jeszcze dzieckiem, gdy razem z przyjaciółką składa obciążające Wyatta Stokes zeznania. Stokes zostaje uznany za "Potwora z Ohio", odpowiedzialnego za zabójstwo kilku młodych dziewcząt i szybko trafia do więzienia, Tessa zaś wyjeżdża, zostawiając za sobą nie tylko Fayette, ale i Callie. Kiedy tragiczny stan zdrowia jej ojca zmusza ją do powrotu, Tess ponownie będzie musiała stawić czoło demonom przeszłości i odpowiedzieć na jedno, dręczące ją od lat pytanie. "Dlaczego skłamałam?". Jesień to wręcz idealna pora roku na budzące dreszczyk niepokoju thrillery, dlatego z niecierpliwością wyczekiwałam dnia, w którym do moich drzwi zapuka kurier z książką Thomas. Na podorędziu miałam już cieplutki kocyk, pies gotów był ogrzewać moje kolana, a czajnik deklarował pełną gotowość w dostarczaniu hektolitrów wrzątku do ulubionej herbaty. Wszystko było idealne, oprócz - jak się okazało - samej książki. Początek był naprawdę w porządku. Kara Thomas umiejętnie zbudowała pełen niepokoju klimat i duszną, gęstą od znaków zapytania atmosferę, w której trudno jest odnaleźć prawdziwego winnego. Jednak mimo tego, że podejrzanym mógł być każdy, chociaż nie sposób przewidzieć, kto okaże się tym złym, to im dalej w las, tym robi się mniej strasznie i mniej przerażająco, duszny klimat gdzieś się gubi, a zamiast krwistego thrillera otrzymujemy historię obyczajową z lekko rozbudowanym wątkiem kryminalnym. Historię, której środek rozwleczony jest do granic i zwyczajnie nudzi (co, mam wrażenie, autorka postanowiła nadrobić w końcówce, przez co wręcz zarzuca nas nowymi informacjami i wydarzeniami). Za żadne skarby nie potrafiłam poczuć tej książki, zrozumieć jej bohaterów i ich motywacji. Mam wrażenie, że autorka zbyt wiele czasu poświęciła na rozbudowywanie mało co wnoszących do opowieści wątków, zamiast skupić się na tym głównym. Co prawda pod sam koniec wydarzenia nabierają tempa, ale to zdecydowanie za mało, by wywołać jakiekolwiek emocje. Bo to ich zabrakło mi najbardziej. Zawsze sądziłam, że spodoba mi się każdy thriller, pod warunkiem oczywiście, że będzie nieprzewidywalny. Przeczytałam "Mroczne zakamarki" (które bez wątpienia takie są) i zmieniłam zdanie. Wiecie dlaczego? Bo najistotniejsze w każdej książce są dla mnie emocje. A tu...Tu nie było ich wcale.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-10-2017 o godz 21:24 przez: martad87
Powieść „Mroczne zakamarki” skusiła mnie obietnicą opowieści przesiąkniętej atmosferą tajemnic z przeszłości. Lubię takie historie, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki. Co znalazłam na jej kartach? (...) Książka zaczyna się niepozornie. Ot, zwykła, dosyć skryta dziewczyna wraca po latach do miasteczka, w którym spędziła dzieciństwo. Jej wyjazd zamknął pewien rozdział w jej życiu i pozbawił kontaktu z dotąd bliskimi jej osobami – siostrą, matką i przyjaciółką, Cassie, a jej powrót na nowo go otwiera. Dosyć szybko autorka kupiła moją uwagę. Kiedy Tessa odkryła ślad dawno niewidzianej siostry i ujawniła jej możliwe połączenie ze sprawą z przeszłości, zaczęło się robić ciekawie. Kiedy zaś zamordowana została Ariel, koleżanka Tessy z dzieciństwa, wciągnęłam się w tę powieść bez reszty. „Mroczne zakamarki” to intrygująca historia, która zaciekawiła mnie całą masą zagadek do wyjaśnienia i pytań, które wymagają odpowiedzi. Co naprawdę wydarzyło się przed laty? Co stało się z rodziną Tessy? Dlaczego Cassie zupełnie się od niej odcięła po jej wyjeździe? Kto zabił Ariel? Czy jest to ta sama osoba, która była odpowiedzialna na morderstwa sprzed lat? Czy w takim razie zeznania Tessy doprowadziły do skazania niewinnego człowieka? Taka ilość pytań i chęć poznania na nie odpowiedzi nie pozwoliły mi się nudzić ani przez chwilę. Narracja w książce prowadzona jest z punktu widzenia Tessy. To wycofana i nieśmiała dziewczyna. Często woli poświęcić czemuś więcej czasu i wysiłku, aniżeli poprosić o pomoc, dzięki czemu szybciej udałoby się jej osiągnąć zamierzony cel. Jest skryta, ale z czasem zachodzi w niej zmiana. Śledztwo w sprawie śmierci Ariel zmusza ją do współpracy z Cassie, a to sprawia, że dziewczyna zaczyna się powoli otwierać. Tessa w swoim prywatnym śledztwie często porusza się po omacku. Starając się dociec prawdy, rozpaczliwie czepia się każdego tropu. Zdarza jej się przez to trafić w ślepy zaułek, ale mimo to dziewczyna nie poddaje się i brnie dalej, choć idzie jej to mozolnie. To muszę wyraźnie podkreślić, że tempo akcji w zdecydowanej większości książki jest dosyć wolne i niektórzy mogą dojść przez to do wniosku, że niewiele się w niej dzieje. Dopiero bliżej końca akcja nabiera rumieńców, tak więc jeśli nie jesteście fanami wolnego tempa powieści, raczej ją Wam odradzam. Kara Thomas powoli ujawnia mroczne sekrety z przeszłości, prowadząc do zaskakującego finału. W najmniejszym stopniu nie spodziewałam się takiego rozwoju wypadków. Za to zdecydowanie należą się autorce brawa. Powieść „Mroczne zakamarki” jest debiutem literackim Kary Thomas i według mnie jest to debiut jak najbardziej udany. To intrygująca opowieść o sekretach, ucieczce od problemów, tajemnicach z przeszłości i szczerości, a raczej jej braku. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
17-01-2018 o godz 12:51 przez: Erato Czyta
„W prowincjonalnym miasteczku w Pensylwanii na każdym kroku czają się ponure tajemnice” – to cytat z okładki „Mrocznych zakamarków”, który daje czytelnikowi nadzieję na klimatyczną, trzymającą w napięciu historię. Tylko czy autorka naprawdę serwuje odbiorcy takie „danie”? Tessa – główna bohaterka – wraca na jakiś czas do swojego rodzinnego miasteczka, by załatwić osobiste sprawy. Niestety jej pobyt w tym miejscu przedłuża się przez powracające wspomnienia z dzieciństwa wywołane śmiercią młodej dziewczyny, a także przez chęć odkrycia prawdy o swojej rodzinie. Tessa wraz ze swoją przyjaciółką sprzed lat wplątują się w prywatne śledztwo i pragną naprawić błędy z dzieciństwa, które zaważyły na życiu wielu ludzi. Czy Tessa odkryje rodzinne tajemnice? Czy dziewczęta będą miały odwagę, by wyjaśnić sprawę sprzed kilku lat? Kryminały i thrillery to gatunki, z którymi najdłużej mam do czynienia w swoim życiu, więc wiadome jest, iż poprzeczka postawiona jest wyżej i trudno zachwycić i zaskoczyć mnie czymś nowym. Sięgając po tego typu książki pragnę otrzymać ciekawą fabułę, pragnę by książka trzymała mnie w napięciu, zaskakiwała. Liczę na niekonwencjonalne pomysły autorów oraz bohaterów, którzy zapadną w mej pamięci. Niestety fabuła „Mrocznych zakamarków” nie jest wymyślna ani zaskakująca. Książka ani przez chwilę nie wciągnęłam mnie w swoją historię, nie byłam zaintrygowana, a o elementach zaskoczenia czy też napięcia można zapomnieć podczas jej czytania. Jeśli chodzi o bohaterów, z przykrością stwierdzam, że i na nich się zawiodłam. Postacie są mdłe, nijakie, zapomina się o nich w momencie odłożenia przeczytanej książki na półkę. Tessa – zamknięta w sobie osoba, która stroni od wszelakich kontaktów z innymi ludźmi. Pogubiona w życiu lecz dobra i kierująca się sumieniem – niestety płaska i niewybijająca się na kartach książki, a przypominam, że to główna bohaterka. Callie – przyjaciółka Tessy – buntowniczka, chodząca własnymi ścieżkami. Narwana i porywcza, nastolatka jak wiele innych. Powinna dodawać świeżości i rozpędu lekturze, a tylko irytuje. Morderca. Jaki morderca? „Mroczne zakamarki” liczą sobie 400 stron, a już od pierwszych kartek jest to nużąca opowieść. Lektura tej pozycji była dla mnie małą katorgą, mimo że pod koniec fabuła nieco przyśpiesza i zaczyna się wreszcie coś dziać to nie jest to w dalszym ciągu ekscytujące. Nie sprawia też, że książka zyskuje w oczach. Osobiście książki nie polecam. Szkoda na nią czasu i energii, tym bardziej, że na rynku jest wiele lepszych i ciekawszych pozycji z tego gatunku. PS. Plus za okładkę. Jak dla mnie jest naprawdę intrygująca i zachęcająca, dodatkowo świetnie wychodzi na zdjęciach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-10-2017 o godz 07:31 przez: werka777
Fabuła ma potencjał. Autorka posłużyła się wdzięcznym pomysłem, nie do końca jednak wykorzystując możliwości, które sama sobie wypracowała. Ale o tym za chwilę. Książka rozpoczyna się ciekawie, by potem akcja mogła na dość długi czas spowolnić, zmylić i zaskoczyć finałem. Tak naprawdę gdyby nie fakt, że historii sprzyjała aura niejasności i tajemnicy, być może nie dotarłabym do końca, ponieważ spotkałam się z fragmentami, które naprawdę mnie nużyły. Ale… Finał, tempem zupełnie odbiegający od całości, jest skomasowanym kłębkiem wszystkich najważniejszych elementów. Byłam zaskoczona zwieńczeniem wątków i rozwiązaniem, którego nie udało mi się przewidzieć. Tego oczekuję od dobrej książki sensacyjnej i akurat w tej kwestii autorka sprostała moim oczekiwaniom. Na plus oceniam również kreację postaci, które pod względem osobowości wzbudziły we mnie ambiwalentne uczucia. Nikomu nie potrafiłabym tutaj do końca zaufać, pomimo tego, że Tessa przejęła narrację pierwszoosobową. Autorka, pod płaszczem głównych postaci, pokazała dwa sposoby na radzenie sobie z problemami: ucieczkę oraz alkohol – prowadzące donikąd i tak naprawdę dające zaledwie złudny spokój. Jest sprawa seryjnego mordercy, który niby siedzi w więzieniu, a zabija. Wątek kryminalny przeplata się z prywatnymi poszukiwaniami bohaterki, która niespodziewanie dowiaduje się o śladach obecności zaginionej siostry. I już chciałoby się powiedzieć, że książce naprawdę niczego nie brakuje. To jednak tylko pobożne życzenie. Brakuje bowiem emocji. Sięgając po książki tego gatunku, oczekuję napięcia, cienia pozytywnego strachu, adrenalinki, która towarzyszy przy przewracaniu kolejnych kartek. Zdaje się, że autorka zadbała o wszystko, jednak nie udekorowała fabuły na tyle, bym potrafiła wczuć się w jej klimat. Patrzyłam na całość gdzieś z boku, z jednej strony zainteresowana, z drugiej odległa od przedstawionej mi rzeczywistości. I właśnie dlatego wspomniałam powyżej o niewykorzystanych możliwościach. To dobry kryminał, choć ze względu na wspominane niedopracowanie wciąż pozostawiający cień rozżalenia. Z fabułą o zmiennym tempie, które pod koniec galopuje rekompensując momenty znużenia. Nie będę naciskać, byście obowiązkowo sięgnęli po ten tytuł, bo i ja nie czuję się nim wybitnie usatysfakcjonowana. Niemniej jednak nie żałuję, że dałam tej powieści szansę, chociażby ze względu na aurę niejasności i element zaskoczenia, który udowodnił mi, że moja intuicja bywa zawodna. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2017/10/mroczne-zakamarki-kara-thomas-czy-w.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-11-2017 o godz 13:26 przez: millawia
„Mroczne zakamarki” autorstwa Kary Thomas to całkiem przyjemny w odbiorze thriller utrzymany w konwencji Young Adult. Ze względu na wiek bohaterów, poruszaną w powieści tematykę oraz język, polecałabym ten tytuł przede wszystkim czytelnikom mającym od 18 do około 25 lat – myślę, że ta grupa wiekowa będzie czerpała największą przyjemność z lektury debiutu literackiego Kary Thomas, co jednak wcale nie wyklucza, że starszym odbiorcom tytuł również przypadnie do gustu. Pisarka przenosi czytelników do Fayette w Pensylwanii. Dziesięć lat temu społecznością niewielkiego miasteczka wstrząsnęła seria brutalnych zabójstw, których ofiarami padały młode dziewczęta. Dzięki zeznaniom ośmioletnich dziewczynek - Callie i Tessy - policji udało się zidentyfikować i schwytać zabójcę, którego nazywano „Potworem znad Rzeki Ohio”. Wydawałoby się, że sprawa została zamknięta a sprawiedliwość zatriumfowała - ale czy na pewno? Tessa, która rok po tragicznych wydarzeniach wyjechała z miasta, po dziewięciu latach wraca do Fayette, by pożegnać się z umierającym ojcem. Osiemnastoletnia dziewczyna będzie musiała stawić czoła przeszłości i zweryfikować swoje wspomnienia sprzed dziesięciu lat. Czy przyjaciółki, które widziały „Potwora znad rzeki Ohio” na pewno powiedziały policji całą prawdę, a może przerażone dziewczynki popełniły błąd, który doprowadził do skazania niewłaściwego człowieka? Kara Thomas napisała wielowątkowy, wciągający thriller, w którym na pierwszy plan wysuwają się wątki psychologiczne - to zdecydowanie one grają pierwsze skrzypce w powieści. „Mroczne zakamarki” są przede wszystkim opowieścią o mrocznych sekretach i ciemnych zakamarkach ludzkich dusz. Pisarka skupiła się na ukazaniu emocji swoich bohaterek, wzajemnych pretensji, ich rozterek i problemów płynących z sytuacji, w której się znalazły. Wątek kryminalny został poprowadzony bez fajerwerków, muszę jednak przyznać, że rozwiązanie zagadki dotyczącej zbrodni, której świadkami były Tessa i Callie okazało się bardzo zaskakujące. Młodzi miłośnicy thrillerów, którzy dopiero poznają ten gatunek powinni być usatysfakcjonowani lekturą „Mrocznych zakamarków”. Starsi odbiorcy również mogą znaleźć w tym tytule coś dla siebie, jednak fani mocnych dreszczowców powinni uważać, gdyż wątek sensacyjno-kryminalny został poprowadzony dość monotonnie - przebieg zaprezentowanego w powieści śledztwa raczej nie usatysfakcjonuje wyrobionych czytelników, którzy mają za sobą lekturę kilkudziesięciu lub nawet kilkuset tytułów spod znaku literatury kryminalnej i sensacyjnej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-10-2017 o godz 10:12 przez: Anonim
Pensylwania, prowincjonalne miasteczko Fayette, w którym od przeszło kilkunastu lat dochodzi do morderstw. Co jakiś czas dochodzi do brutalnego mordu młodej i urodziwej miejscowej kobiety. Bestialskiego zbrodnialca określono mianem „Potworem znad rzeki Ohio”. Nastoletnie Tessa i Callie, były przed laty świadkami zbrodni poczynionej przez owego Potwora. Przeżyte wydarzenia mocno odcisnęły się na dziewczynkach. Żadna z nich nie poruszała tematu tego, co się wtedy stało. Dopiero podczas procesu sądowego, w którym obie zaznawały, musiały wrócić do tych wydarzeń, jednak czy powiedziały wszystko? Przyjaźń dziewczynek została nadszarpnięta przez wyjazd Tessy i zamknięcie się w sobie Callie. Ojciec Tessy jest ciężko chory, więc dziewczyna postanawia wrócić, żeby się z nim spotkać. Minęło dziewięć lat, odkąd była tutaj po raz ostatni. Tessa i Callie spotykają się pierwszy raz od tego czasu i zupełnie nie potrafią odnaleźć wspólnego języka. Traumatyczne wspomnienia uderzają w Tesse, gdy ginie kolejna kobieta. Czyżby skazano niewinnego człowiek, a „Potwora znad rzeki Ohio” wciąż był na wolności? „Mroczne zakamarki” to naprawdę udany debiut Kary Thomas. Autorka stworzyła ciekawą i wciągającą powieść. Pióro Thomas jest proste i przyjemne, z łatwością pochłania się przystępną treść. Mroczną fabułę usiała intrygami i niespodziewanymi zwrotami akcji tak, że całość autentycznie wciągała czytelnika. Owszem, zdarzały się chwilowe zastoje przy akompaniamencie znużenia, ale prędko mijały. Niejednokrotnie podczas lektury starałam się rozwiązać zagadkę, którą skomponowała Kara, jednak nic nie było takie oczywiste na jakie mogłoby wyglądać. W krąg podejrzany zgrabnie wciągnęła sporo postaci. Gdy już miałam swój pewnik, to pojawiał się kolejny podejrzany, który totalnie mnie dezorientował i zbił z pantałyku. W kwestii kreacji bohaterów, autorka również poradziła sobie bardzo dobrze. Stworzyła wyraziste i prawdziwe charaktery, których losy poznawało się z zainteresowaniem. Zakończenie było iście zaskakującym zwieńczeniem kulminacyjnego napięcia, którym zostały przepełnione końcowe strony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
24-11-2017 o godz 21:33 przez: Caroline Livre
POWRÓT Tessa wraca do swojej rodzinnej miejscowości, by odwiedzić umierającego w więzieniu ojca. Nie przypuszcza, że na nowo powróci do koszmaru z dzieciństwa, kiedy to obie z przyjaciółką stały się świadkami zbrodni. Tym razem pada jednak zupełnie nowe światło na całą sprawę, która okazuje się wcale nie być przedawnioną. I przy okazji – znacznie bardziej skomplikowaną, niż ktokolwiek kiedykolwiek przypuszczał. O „Mrocznych zakamarkach” słyszałam różne opinie – od tych lepszych przez średnie i zdecydowanie niepozytywne. Sam początek bardzo przypadł mi do gustu i spodziewałam się raczej niezłej książki. „Wszyscy jesteśmy zdolni do przemocy, ale niektórzy mają to we krwi.” Chwilami jednak gubiłam się trochę w fabule. Mam wrażenie, że retrospekcje na wstępie zostały wplecione nieco niefortunnie, bo dla mnie nie zawsze było jasne, o czym dokładnie czytam. Generalnie w tej powieści najbardziej brakowało mi napięcia i strachu, który pojawił się tylko na krótką chwilę. W mojej ocenie czasami odchodziliśmy od głównego wątku na rzecz przeszłości na zbyt długo. Dodatkowo, w sumie sama nie jestem pewna dlaczego, ale irytowała mnie główna bohaterka. Razem z grupą znajomych postanowiła zabawić się w grupę detektywów i prowadzić własne śledztwo, które mogło skończyć się tragicznie w skutkach. Miałam również wrażenie, że brakuje jej odrobiny dojrzałości i charyzmy, a jej zachowanie za bardzo przypomina postępowanie młodej nastolatki. Jedynie zakończenie określam jako udane, bo zupełnie zaskoczyło mnie i zbyło z tropu, chociaż jednocześnie chciałabym, aby było bardziej rozbudowane i wyczerpujące temat. „Mroczne zakamarki” to niepozbawiony wad i defektów debiut Kary Thomas, który może zaciekawić niektórych czytelników. Ja, szczerze mówiąc, czytałam ją w nie najlepszym momencie, więc być może dlatego odebrałam ją tak bardzo negatywnie. www.carolinelivre.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-01-2018 o godz 16:51 przez: bookspacepl
Opis „Mrocznych zakamarków” od razu mi się spodobał, ale tak naprawdę sięgnęłam po tę książkę z powodu czytanych przeze mnie opinii, których autorzy twierdzili jaki to plot twist czeka czytelników. I czekał, czy nie czekał? Tessa z powodu śmierci ojca musi wrócić do Fayette – miasteczka, w którym się wychowała. Miasteczka, gdzie Wyatt Stokes czeka w celi śmierci na proces (do czego przyczyniała się sama Tessa), gdzie przed laty zginęła Lori Cawley, kuzynka jej przyjaciółki, i gdzie ukrywa się ktoś, kto może znać prawdę o zabójstwie, jej rodzinie i dawnych przyjaciołach. Tylko że szukając rozwiązania zagadki Tessa z każdym krokiem zbliża się do mordercy. Albo do morderców... Książka Kary Thomas jest dobra. Nie zła, nie rewelacyjna, jest dobra. Czytało mi się ją, może bez fajerwerków, ale przyjemnie - szczególnie drugą część, w której działo się więcej i było ciekawiej, dlatego pochłonęłam ją w jeden dzień! Autorka lubi serwować nam dużo wiadomości. Kto, gdzie, jak, kiedy, po co? Tak jakby chciała nas zmylić (naprawdę można się pogubić!), żeby nikt się nie domyślił kto zabił, aż w końcu z jednej sprawy robią się jeszcze dwie dodatkowe. Ta wielowątkowość zdecydowanie na plus. Zwrot akcji? Możemy się go doszukiwać w kilku momentach, tożsamość zabójcy na pewno mnie nie zaskoczyła, ale! Na ostatniej stronie - dosłownie w ostatnich linijkach, dowiadujemy się czegoś nowego, taki mały szczegół, dodatek, smaczek i książkę od razu kończy się z większym zadowoleniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-10-2017 o godz 14:47 przez: Aivalar
Tessa i Callie w dzieciństwie były najbliższymi przyjaciółkami; rozdzieliła je pewna tragiczna noc. Jako zaledwie kilkuletnie dziewczynki stanęły przed sądem, żeby zeznać przeciwko Wyattowi Stokesowi – podejrzewanemu o bycie seryjnym mordercą zwanym „Potworem znad rzeki Ohio”. Stokes trafił do więzienia w oczekiwaniu na karę śmierci, a w hrabstwie Fayette zapanował spokój. Jednak Tessa wciąż nie potrafi zapomnieć o rzeczach, które zataiła podczas zeznania. Nie może też wyrzucić z głowy myśli, że ona i Callie prawdopodobnie zniszczyły życie niewinnemu człowiekowi. Ta książka to naprawdę ciekawa sprawa. Choć przeczytałam ją z niemałą przyjemnością, to jednak odnoszę wrażenie, że najbardziej mrocznym elementem jest tutaj... sam tytuł. No, może też okładka. W gruncie rzeczy powieść Kary Thomas to po prostu bardziej ponura młodzieżówka z zagadką kryminalną w tle i całkiem ciekawymi bohaterami. To nie jest do końca thriller, nie jest to też głupiutka opowieść dla małolatów (choć, nie da się ukryć, szczególnie usatysfakcjonowana będzie raczej nastoletnia część odbiorców). Więcej tutaj: http://rude-pioro.blogspot.com/2017/10/mroczne-zakamarki-kara-thomas.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-11-2017 o godz 07:37 przez: Anna Wądołowska
To naprawdę mroczna książka! Cała historia jest taka przejmująca. Czyta się szybko, ciekawie, choć od początku jest podszyta strachem. Pierwszoosobowa narracja i opisane emocje młodej dziewczyny sprawiają, że przeżyjecie wszystko razem z nią. I choć raczej zaliczyłabym ją do kategorii młodzieżowej, to opowieść porusza do głębi, a jej zakończenie zaskakuje. Według mnie to świetny debiut, czekam na kolejne książki tej autorki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Thomas Kara

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Sztauwajery
4.8/5
26,02 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ring 2
4.8/5
28,45 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fighter
4.7/5
26,73 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorąca oferta
4/5
25,69 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Obietnica gangstera
4.8/5
25,13 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chechło
4.7/5
25,13 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Projekt Hail Mary
4.6/5
31,08 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Knox
4.7/5
27,02 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ring
4.6/5
25,69 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Paprocany
4.6/5
25,13 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dark Empire
4.6/5
27,63 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Księżniczka
4.3/5
27,02 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prokurator
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W ramionach mafii
4.4/5
27,63 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Przekręt
4.7/5
25,13 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Marsjanin
4.7/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miasto mafii
4.6/5
25,69 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podejrzany
4.7/5
21,98 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Komisarz
4.7/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piekielny ochroniarz
4.3/5
27,63 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Grzech Reeda
4.8/5
27,63 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa LoveInk You
4.5/5
25,69 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego