Mów szeptem (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 24,59 zł

24,59 zł 36,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Olejnik Agnieszka Książki | okładka miękka
24,59 zł
asb nad tabami
Riordan Rick Książki | okładka miękka
25,74 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Młodzi. Samotni. Rozdarci.

Witek to miłośnik Szekspira i geniusz matematyczny, który rozumie liczby lepiej niż ludzi. Chłopak ma też rzadki dar i widzi słowa jako kolory. Pomimo tego, że świat Witka jest bogaty, to samotny, bo nie ma w nim przyjaciół.

Kiedy w szkole pojawia się nowa uczennica, Witek od razu zwraca na nią uwagę. Nie zniechęca go to, że Magda jest skryta i małomówna. Dziewczyna go bardzo intryguje i chociaż Witek nie szuka miłości, to postanawia, że musi poznać ją bliżej. 

Oboje są zupełnie różni, a jednak do siebie podobni. Oboje są samotni, bo uważają, że lepiej, być samemu niż kochać i cierpieć. Kiedy spotka ich tragedia, zrozumieją, że tylko miłość pozwoli im przetrwać.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Mow szeptem

Tytuł: Mów szeptem
Autor: Olejnik Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 328
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-01-30
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 140 x 208 x 32
Indeks: 30840942
 
średnia 4,5
5
18
4
10
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
5/5
27-01-2019 o godz 14:37 Snieznooka dodał recenzję:
Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, czy wypowiadane przez nas słowa mogą być odbierane, jako kolory? Wyrazy i cyfry, które dla nas przyjmują zwyczajne znaczenie, dla kogoś mogą znaczyć coś zupełnie innego? Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, do czasu, kiedy w moje dłonie wpadł egzemplarz książki „Mów szeptem” autorstwa Agnieszki Olejnik. Został w niej poruszony motyw syntezji, czyli zjawisko, które każdy słyszany wyraz, dźwięk łączył się z kolorem, światłem, smakiem, czy nawet dotykiem. To niesamowity dar, przypuszczam, że niezbyt często spotykany, przez co unikalny. Wcześniej nie miałam okazji przeczytania jakiejkolwiek powieści Agnieszki Olejnik, jednak wiem, że jeśli będę miała możliwość zaznajomienia się z jej dziełami, to się na nie zdecyduje. „Dopiero, kiedy wracał do domu, w którym pochrapywała pijana babcia, uświadomił sobie, że przeżywa coś takiego po raz pierwszy. Pierwszy raz w życiu ktoś powiedział mu, że lubi z nim rozmawiać. To brzmiało prawie jak "lubię cię". Historia opowiada o młodych ludziach, nastolatkach, którzy dźwigają swoje własne brzemiona, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Jeśli myślicie, że to książka o kochliwych problemach nastolatków, to musicie wiedzieć, że jest o czymś znacznie więcej. To świeża historia o dwóch duszach, które świadomie unikają bliskości, nie wiedząc, że bez niej będzie im ciężko. Witek Malczyk jest uważany przez rówieśników za dziwaka, outsidera, od którego lepiej trzymać się z daleka. Mimo tego chłopak jest geniuszem matematycznym, który uwielbia Shekspeare’a, a także ma dar, słyszy kolory i wyczuwa ich temperaturę, widzi też barwę i czuje fakturę niektórych słów. Ten dar czasami jest dla niego pozytywny, a czasem sprawia, że jest odbierany przez chłopaka, jako przekleństwo. Właśnie przez to ma kłopoty z rówieśnikami, którzy znaleźli dla niego niezbyt miłe przezwisko: Przypał. Chłopak mieszka z babcią, która ma problemy z alkoholem, jest niezrozumiany, samotny, nie ma nikogo z kim mógłby porozmawiać, kto mógłby go zrozumieć, a przynajmniej spróbować. Pewnego dnia w szkole pojawia się nowa uczennica Madeline Robson, wcześniej mieszkała w Irlandii, jednak w wyniku pewnych wydarzeń nie mogła tam dłużej pozostać. Nade wszystko ceni sobie ciszę i samotność, która czasem bywa przyciężka. Na swych barkach niesie naprawdę dramatyczna i bardzo bolesną przeszłość, którą skrywa przed światem, pod warstwą wyzywającego ubioru, czy zachowania. Mieszka w kawalerce, utrzymuje ją ciotka wydzielając głodową rację żywnościową w postacie pięciu złotych dziennie Magda nie narzeka, daje radę, bo musi. "Wszyscy byli przyzwyczajeni do tego, że Wit Malczyk jest nienormalny. Nawet ON sam. I nigdy dotąd mu to nie przeszkadzało. Aż do teraz. Dopiero, gdy w jego życiu pojawiła się Magda, zapragnął być taki jak wszyscy." Nowa uczennica intryguje Witka, kiedy dostrzega, że wywiesza na szkolnej tablicy ogłoszenie, w którym decyduje się na udzielanie korepetycji, z jezyka angielskiego. Chłopak oderwał kartkę z jej numerem i tak zaczynają się telefony, które z czasem stają się ważne. Chłopak, jednak nie wyjawił swojej tożsamości, mówią do siebie Adam i Ewa, prawda jednak wychodzi na jaw, przez przypadek, kiedy Magda decyduje się zadzwonić do Adama, nieszczęśliwie Witek znajduje w je pobliżu. Nie ma się, co dziwić reakcji dziewczyny, źle na to wszystko reaguje. Te rozmowy były nie tylko wspaniałą przyjaźnią, ale także początkiem, czegoś więcej, chociaż unikała ludzi, jemu dała się podejść. "Nie miała pojęcia, jak to się właściwie stało, że zakochała się w tym dziwnym chłopaku. Obiecała sobie nigdy do nikogo się nie przywiązywać, nikomu nie ufać - to, co przeżyła w dzieciństwie, było wystarczającym dowodem, że bliscy ludzie ranią najmocniej." Pojawia się motyw pewnej zbrodni i rozpoczyna śledztwo, którego główną podejrzaną jest Magda, co może doprowadzić do tragedii. Próba samobójcza dziewczyny uświadamia, że potrzebuje leczenia, a to długotrwały proces. Życie Witka zmienia się diametralnie uzmysławiając mu, że dorosłe życie bywa trudniejsze niż przypuszczał. Bez wątpienia to trudna tematyka, która porusza czytelnika i sprawia, że zaczyna się zastanawiać nad wszystkim, czego w życiu doświadczył w tym nastoletnim okresie. Intryguje, trzyma w napięciu i ukazuje tak wiele elementów, od samotności po traumatyczne przeżycia, których blizny już zawsze będzie nosić człowiek. To bomba emocjonalna, która tyka coraz bardziej czekając na finał, aby zaskoczyć swoim rozmachem. Jest zbrodnia, musi być kara, śledztwo jest budowane krok po kroku, pojawiają się nowe dowody, a Witek walczy niczym lew starając się pomóc Madeline. Trzymałam kciuki za to, żeby bohaterowie znowu mogli być bezpieczni i mieli możliwość poznania, czym jest szczęście. Kreacja bohaterów jest bardzo szczegółowa, widać, że autorka poświęciła jej wiele pracy, zwłaszcza podczas budowania Witka, który jest złożoną postacią. Chłopak mimo swojej mądrości jest traktowany, jakby był upośledzony. Szufladkowanie i odrzucenie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-01-2019 o godz 20:02 Dorota Grabowska dodał recenzję:
"Wszyscy byli przyzwyczajeni do tego, że Wit Malczyk jest nienormalny. Nawet on sam. I nigdy dotąd mu to nie przeszkadzało. Aż do teraz. Dopiero gdy w jego życiu pojawiła się Magda, zapragnął być taki jak wszyscy." On, to Witek, o którym mówi się „Przypał”. Jest matematycznym geniuszem, miłośnikiem Szekspira, samotnikiem i chłopcem z autyzmem. Do tego ma także rzadki dar, bo widzi słowa jako kolory. Mimo że jego świat jest pełen barw, to jest jednocześnie smutny, chłopak nie ma przyjaciół. Ona, Magda, jest nową uczennicą w szkole Witka. Pierwsze, co ją wyróżnia z tłumu licealistów, są kolorowe ubrania. Dziewczyna od razu wzbudza zainteresowanie całej społeczności, także Witek zwraca na nią uwagę. Otaczające ją barwy są ciepłe, przyjazne i nie pozwalają chłopcu zapomnieć o dziewczynie. Witka nie zniechęca to, że Magda jest małomówna i skryta, postanawia poznać ją bliżej. Choć oboje są różni, to nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo są do siebie podobni. Samotni oboje, nie chcą kochać, bo lepiej być samemu, niż cierpieć przez ukochaną osobę. Wkrótce Magdę i Witka spotka tragedia, czy dzięki ich więź przerodzi się w coś więcej, niż przyjaźń? Jak to jest móc widzieć słowa jako kolory? Próbowałam to sobie wyobrazić, jednak z wypowiadanych słów udaje mi się odczytać tylko emocje, nie kolory. A taki właśnie rzadki dar ma bohater najnowszej powieści Agnieszki Olejnik „Mów szeptem”. Witek Malczyk jest outsiderem, wielki i kudłaty staje się celem zaczepek w szkole. Uważany jest też za nie normalnego, stąd przezwisko „Przypał”. Osierocony chłopak mieszka z popadającą w alkoholizm babcią i próbuje nie zwracać sobą uwagi. Choć jest inteligentny, ma fotograficzną pamięć i potrafi w myślach rozwiązać każde skomplikowane zadanie, to nie rozumie emocji. Witek nie wie, co jak to jest kogoś lubić, kochać. Wszystko się zmienia w jego życiu wraz z pojawieniem się nowej uczennicy w liceum. W małym miasteczku Stawy nagle zjawia się Magda. Jedyne co o niej wiadomo to, że przyjechała z zagranicy. Mieszka sama, nie szuka przyjaciół wśród rówieśników, dlaczego więc wybrała tak małe miasteczko? W bardzo nietypowy sposób między Witkiem a Magdą zacznie rodzić się więź. Rozmowy przez telefon uświadomią im, że tak naprawdę są do siebie podobni. Są jedynymi osobami, wśród których nie czują się samotni. Jak zareaguje Magda, gdy dowie się, że tajemniczym rozmówcą jest ten dziwny chłopak, przypał? „Mów szeptem” nie jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością pani Agnieszki Olejnik. Ale pierwszy raz jestem po tak ogromnym wrażeniem! Choć to książka dla młodzieży, to nie spodziewałam się, że nie będzie ona napisana w typowo lekkim klimacie młodzieżowym, ale za to dostanę tak dobrze skonstruowaną powieść, przepełnioną emocjami, którą powinni przeczytać także dorośli, a zwłaszcza ci, którzy mają dorastające dzieci. Przede wszystkim ogromne wrażenie wywarły na mnie drobiazgowo opracowane portrety psychologiczne bohaterów. Kreacja Witka od samego początku wzbudziła moje zainteresowanie i właściwie mogę powiedzieć, że stał mi się bardzo bliski, rozumiem go doskonale. Z ciekawością przyglądałam się jego przemianie, z chłopca, który nie wiedział, co oznacza, że się kogoś lubi, na naszych oczach przemienił się w mężczyznę, który pierwszy raz chce kogoś pokochać. Interesujące były wizyty Witka u pani psycholog Beaty, w pamięci utkwiła mi sytuacja, w której chce, by psycholog nauczyła go kłamać. Postać Magdy była dla mnie zagadką, podejrzewałam, że jej kolorowe stroje były tarczą obronną przed bolesną przeszłością. Jaką? Mogę tylko zdradzić, że dziewczynę spotkał życiowy dramat, który na zawsze zmienił sposób postrzegania świata. Rozmowy telefoniczne między bohaterami są pełne uczuć, niezwykle emocjonalne są także listy, które Wit pisze do swojej zmarłej matki oraz te, będące korespondencją z Magdą. Autorce udało się także zaskoczyć mnie umiejętnie wplecionym w akcję wątkiem kryminalnym. Jak się możecie domyślać, w morderstwo zostaną wplatani nasi główni bohaterowie. Czy któreś z nich byłoby w stanie zamordować człowieka? W końcu Witek jest przecież nienormalny, a o Magdzie nic nie wiadomo, może przyjechała do miasteczka, by się na kimś zemścić? Rozwiązanie tej zagadki jest zaskakujące. Najważniejsze jest jednak to, że choć wątek kryminalny jest dosyć istotny, to nie przesłania wątku obyczajowego. Uwydatnia on jednak portrety psychologiczne, to dzięki niemu Magda się otworzy i w listach opowie o tym, co spotkało ją w przeszłości. „Mów szeptem” to dla mnie książka rozdzierająca serce, wręcz smutna. Jednak dzięki niej możemy na chwilę się zatrzymać i zastanowić nad własnym życiem. Choć przepełniona jest trudnymi emocjami, to we wrażliwości bohaterów można odnaleźć nadzieję oraz szczęście. Książka porusza także bardzo ważny temat traktowania w środowisku osób po prostu innych. Przekonajcie się sami, jaką drogę będą musieli przejść Witek i Magda, by spełnić swoje marzenia. Po lekturze nie będziecie mogli przestać myśleć o książce. Warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-01-2019 o godz 18:34 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Młodzi. Samotni. Rozdarci. Witek to miłośnik Szekspira i geniusz matematyczny, który rozumie liczby lepiej niż ludzi. Chłopak ma też rzadki dar i widzi słowa jako kolory. Pomimo tego, że świat Witka jest bogaty, to samotny, bo nie ma w nim przyjaciół. Kiedy w szkole pojawia się nowa uczennica, Witek od razu zwraca na nią uwagę. Nie zniechęca go to, że Magda jest skryta i małomówna. Dziewczyna go bardzo intryguje i chociaż Witek nie szuka miłości, to postanawia, że musi poznać ją bliżej. Oboje są zupełnie różni, a jednak do siebie podobni. Oboje są samotni, bo uważają, że lepiej być samemu niż kochać i cierpieć. Kiedy spotka ich tragedia, zrozumieją, że tylko miłość pozwoli im przetrwać. "Warte uwagi są tylko te rzeczy, które istnieją tu i teraz. Nawet nie te, które będą, bo są jeszcze płynne, może się wcale nie wydarzą. Przyszłość to niewiadoma, a przeszłość już nie żyje." Zacznę od tego, że z jednej strony chciałam jak najszybciej przeczytać tę książkę, a z drugiej specjalnie dawkować sobie jej lekturę, aby móc jak najdłużej czerpać z niej przyjemność. Jednak strony w pewnym momencie zaczęły umykać mi spod palców w zastraszającym tempie. Książka jest pełna zaskakujących sytuacji i wydarzeń przez co staje się niemożliwym, by przerwać czytanie choć na chwilę. Muszę przyznać, że zostałam mocno zaskoczona wątkiem kryminalnym, którego zupełnie się tu nie spodziewałam. Został on bardzo umiejętnie wpleciony w fabułę, ale co ważne nie przesłania wątku obyczajowego i innych elementów powieści. Tu w zasadzie wszystko jest wyważone, ma ręce i nogi, nie wydaje się pod koloryzowane, przesłodzone czy napisane na siłę. Autorka powołała do życia bardzo oryginalnych bohaterów, mocno akcentując ich portrety psychologiczne. Choć to Witka polubiłam bardziej i pierwszego to i Magda nie pozostała w tyle. Jestem pod wrażeniem tego, w jaki sposób pisarka ukazała jego odmienność, to jak reagują na niego rówieśnicy, a nawet i dorośli ludzie. Wit Malczyk zwany przez kolegów pogardliwie Przypałem, to tak naprawdę szczery, samotny, odrzucony, wyobcowany nastolatek inaczej postrzegający słowa, dźwięki i barwy. Nie wie jak go jest kogoś lubić, ba! a co dopiero kochać. "Pierwszy raz w życiu ktoś powiedział mu, że lubi z nim rozmawiać. To brzmiało prawie jak "lubię cię"." Sama nie wiem kiedy, a zżyłam się z parą głównych bohaterów. Kibicowałam im, by potrafili otworzyć się na drugą osobę, by nie bali się zaufać, dotknąć... "Wszyscy byli przyzwyczajeni do tego, że Wit Malczyk jest nienormalny. Nawet on sam. I nigdy dotąd mu to nie przeszkadzało. Aż do teraz. Dopiero gdy w jego życiu pojawiła się Magda, zapragnął być taki jak wszyscy." W tym miejscu muszę jeszcze wspomnieć o pani psycholog Witka, Beacie Kremczuk. W pewnym momencie kobieta wydała mi się postacią nie do końca jednoznaczną. Choć jako jedyna próbowała pomóc nastolatkom, to miałam względem niej mieszane uczucia. Zastanawiałam się nad jej motywacjami czy etyką zawodową, ale dochodzę do wniosku, że pewnie postąpiłabym podobnie. Niezrozumienie choroby jaką jest autyzm, stereotypowe podejście do takiej osoby przez innych wyzwala w czytelniku wiele refleksji i przemyśleń. Po tej lekturze jestem pewna, że gdybym spotkała się z taką osobą w prawdziwym życiu jak Witek potrafiła będę spojrzeć na nią zwyczajnie, bez lęku, obaw. Ta książka naprawdę otwiera oczy ona wiele kwestii. "Nie miała pojęcia, jak to się właściwie stało, że zakochała się w tym dziwnym chłopaku. Obiecała sobie nigdy do nikogo się nie przywiązywać, nikomu nie ufać - to, co przeżyła w dzieciństwie, było wystarczającym dowodem, że bliscy ludzie ranią najmocniej." Czy tylko dorośli mogą mieć za sobą jakieś przeżycia, większe doświadczenia? Otóż nie. Agnieszka Olejnik pokazuje, że nastolatkowie również muszą mierzyć się ze sporym już bagażem doświadczeń. Fragmenty z udziałem Magdy wstrząsają szokują i budzą sprzeciw na niesprawiedliwość wobec dziecka. Autorka bardzo sugestywnie prowadzi nas przez te wątki, nie pozostawiając miejsca na półśrodki. Wyrządzone zło jest naprawdę straszne, jednak nie mogę wam za wiele zdradzić... "Jeśli na czymś ci zależy, walcz o to, powiedziała sobie w myślach. Nie odpuszczaj tylko dlatego, że idzie ci jak po grudzie, a cel... Celu nawet nie widać na horyzoncie." Pani Agnieszka urzekła mnie językiem i tym, jak pięknie pisze o pierwszych uczuciach i miłości. Kreśli barwne i szczegółowe opisy oraz dba o odpowiednie tempo i dynamikę nadchodzących zdarzeń. "Mów szeptem" to powieść, która wzrusza i porusza najgłębiej ukryte pokłady emocji. To książka o samotności, odmienności, odrzuceniu, wyobcowaniu, tolerancji, wykorzystaniu seksualnym. Lekturę poleciłabym również rodzicom, by lepiej zrozumieli swoje dorastające dzieci, by nie lekceważył i sygnałów, jakie im wysyłają wołają w ten sposób o pomoc. Dla mnie to prawdziwa emocjonalna bomba! Jeśli jesteście ciekawi czy Witek i Magda pokonają ograniczenia i spróbują być razem sięgajcie śmiało! Zapewniam, że warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-01-2019 o godz 20:17 Agnieszka Kaniuk dodał recenzję:
Przedpremierowo: "Mów szeptem" Agnieszka Olejnik Witajcie kochani, dziś porozmawiamy o tym, jak to jest być 'innym' w społeczeństwie, czy w środowisku, w którym żyjemy. „Inny” w żadnym wypadku nie znaczy gorszy, bo równie dobrze może oznaczać kogoś wyjątkowego. Jednak niestety, z uwagi na to, że odmienność od ogólnie przyjętych norm niezależnie od tego, jakich aspektów życia ona dotyczy, zazwyczaj budzi lęk, brak akceptacji, a często nawet prześladowania odmienność równa się poczuciu samotności, alienacji, niezrozumienia. Dziś przychodzę do Was z recenzją książki Agnieszki Olejnik „Mów szeptem", której główny bohater Witek posiada niezwykły dar. Chłopak widzi barwę i fakturę słów. U podstaw tego schorzenia leży spektrum autyzmu. Synestezja, bo taką właśnie nazwę nosi ta jednostka chorobowa, sprawia, że młody mężczyzna ma bardzo słabo rozwinięte umiejętności komunikacji społecznej. Choć jest bardzo inteligentny i wrażliwy nie potrafi wyrażać emocji, jest niczym kot, chadza własnymi drogami. Woli być samotnikiem, niż narażać się na prześladowania i kpiny. Wie doskonale, że nikt nie jest w stanie go zrozumieć. Wszystko zmienia się, gdy w liceum, w którym uczy się Witek, pojawia się nowa uczennica - Magda. Dziewczyna od razu wzbudza zainteresowanie całej społeczności uczniowskiej, w tym również Witka. Podczas gdy pozostali uczniowie starają się zbliżyć do „nowej”, gdyż budzi ona niemałą sensację w szkole, Witek obserwuje ją z boku i od razu, widzi, że jest wyjątkowa. Barwy, które ją otaczają, są ciepłe, przyjazne i miękkie. Coś nie pozwala mu przestać obserwować szkolnej koleżanki, Chce się do niej zbliżyć, ale jednocześnie obawia się, że jeśli tylko ta dowie się, kim jest, zareaguje, jak wszyscy do tej pory i odrzuci go. Los jednak mu sprzyja i już wkrótce nadarza się okazja, by bez ujawniana swojej prawdziwej tożsamości mógł poznać Magdę bliżej. W niedługim czasie między tą dwójką rodzi się niezwykła więź. Jednak, jak zareaguje Magda, kiedy wyjdzie na jaw, że ten tajemniczy nieznajomy to ten „przypał”, jak przezywają go szkolni znajomi, od którego, wszyscy stronią? O tym, oczywiście musicie przekonać się sami. „Czasami mam wrażenie, że jesteś jedynym człowiekiem, który… - urwała na chwilę, a gdy podjęła, jemu zaparło dech ze wzruszenia, bo mówiła dokładnie to, co on sam chciałby powiedzieć. - Że jesteś jedynym człowiekiem podobnym do mnie. Zupełnie jakbyśmy byli na obcej planecie, zamieszkałej przez istoty różne od nas, o jakichś dziwnych odnóżach, pokryte łuskam… Nikt inny nie może mi pomóc, nikt inny nie mówi w moim języku, nikt nie może mi podać ręki, tylko Ty. Ale na tej planecie nie ma słońca, jest całkiem ciemno, dlatego nie widzę twojej twarzy. Wiem tylko, że jest taka jak moja”. Ten cytat jest bardzo wymowny w kontekście całej historii opisanej na kartach powieści, ponieważ ukazuje nie tylko pokrewieństwo dusz tych dwojga i niezwykłą więź, która jest między nimi, ale także, a może przede wszystkim obraz psychik samej Magdy i tego, co się z nią tak naprawdę dzieje, a co jest niedostrzegalne dla ludzkich oczu. Doskonale możemy odczytać z tych słów, że ta młoda dziewczyna podobnie, jak Witek czuje się nierozumiana i samotna, w jej życiu brakuję słońca, czyli radości i szczęścia. Czuje się jak gdzieś, gdzie jest ciemno i nikt nie może jej pomóc, czyli w pierwszej kolejności nasuwa się myśl, że bohaterka się czegoś boi, nie czuje się bezpieczna, potrzebuje pomocy i tylko Witek może ofiarować jej pomocną dłoń. Zapewne jesteście ciekawi, co takiego ukrywa dziewczyna, przed czym ucieka, co odebrało jej spokój i radość życia, którą przecież powinno cechować życie każdego nastolatka? Ja jednak, jak się zapewne domyślacie, tego Wam nie powiem, więc koniecznie musicie sięgnąć po książkę. Niestety to nie wszystko, co los, a może raczej Pani Agnieszka przygotowała dla swoich bohaterów, bowiem już wkrótce Magda zostaje wplątana w brutalne morderstwo jednego z mieszkańców lokalnej społeczności, wszystko wskazuje na to, że to właśnie ona dokonała tej zbrodni. Oczywiście dziewczyna zaprzecza swojej winie i tylko ten nowo poznany chłopak, ten, o którym prawie nic nie wie, bo przecież rozmawiali ze sobą zaledwie kilkukrotnie teraz, jako jedyny może jej pomóc, już nie tylko w sensie metaforycznym, ale realnym. Czy będzie w stanie mu zaufać na tyle, by powierzyć mu całą prawdę o swoich mrocznych, i bolesnych sekretach, a przede wszystkim, czy rzeczywiście jest niewinna, a może po prostu jest dobrą aktorką, która doskonale gra na ludzkich emocjach? Koniecznie to sprawdźcie, sięgając po książkę. Jak widzicie „Mów szeptem” to bardzo ciekawa i złożona historia, w której znajdziemy nie tylko elementy powieści obyczajowej, ale także powieści psychologicznej i kryminału. https://kocieczytanie.blogspot.com/2019/01/przedpremierowo-mow-szeptem-agnieszka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-12-2019 o godz 16:43 ejotek dodał recenzję:
Znam i cenię sobie twórczość Agnieszki Olejnik, dlatego kiedy podczas krakowskich targów książki osobiście zachęciła mnie do lektury "Mów szeptem", nie wahałam się. Czy było warto sięgnąć po tak sprzecznie brzmiący tytuł? Poznali się w liceum, choć początkowo to nie było typowe 'znamy się'. ONA Magda przyjechała do Stawów z zagranicy. Nie jest zbyt rozmowna, angielski zna lepiej niż nauczyciel, zdecydowanie wyróżnia się ubiorem, ale jednocześnie zachowuje dystans w stosunku do innych. Mieszka sama, choć ciotka dba finansowo o jej podstawowe potrzeby. Na resztę musi zarobić samodzielnie i dlatego rozwiesza ogłoszenia o udzielaniu korepetycji z języka angielskiego. Nie ma pojęcia, że stanie się to powodem powrotu do koszmaru, o którym stara się zapomnieć od lat... ON Wit Malczyk jest przez rówieśników nazywany 'Przypałem'. Jego rodzice zginęli w wypadku, zajmuje się nim tylko babcia-alkoholiczka a chłopak wciąż korzysta z pomocy pani psycholog Beaty Kremczuk. Wit jest nad wyraz mądry, jednak zachowuje się dziwnie, czego inni nie rozumieją, bo jak można słyszeć kolory czy widzieć barwę słów? Malczyk ma również ponadprzeciętną pamięć - nie potrafi zapominać, wszystko czego się dowiedział, zostaje w jego głowie. W ramach terapii pisze listy do matki w specjalnym zeszycie i często wspomina, jak mama przygotowywała go do samodzielnego życia w społeczeństwie. Oboje potrzebują rozmowy. Oboje zostali doświadczeni przez los, choć każde w inny sposób. Witek od początku zwraca uwagę na Magdę, później zaczyna za nią chodzić a w rezultacie poznaje jej adres oraz codzienne zwyczaje. Pewnego dnia zdobył się na odwagę i zadzwonił... Nie miał złych zamiarów, pragnął tylko ją słyszeć. Z czasem między dwojgiem młodych ludzi nawiązuje się nić porozumienia, którą przerywają tragiczne wydarzenia. W ich życie wkracza trup, policja, ucieczka i serca przepełniają się żalem. Czy naprawdę mają coś wspólnego z morderstwem? Dlaczego nie chcą odpowiadać na pytania? A może znają sprawcę i się boją? Tkwiące w każdym z nich traumatyczne przeżycia nie pozwalają się otworzyć ani przed policją, ani przed Beatą Kremczuk. Dopiero kiedy zaczniemy poznawać historie obojga, zrozumiemy, że naprawdę trudno im się odnaleźć w tej sytuacji. Totalnie rozwaliły mnie listy pisane przez Magdę, każda kolejna strona opisująca jej dzieciństwo sprawiała, że miałam ochotę wyć z bólu i rozpaczy. Jak ja jej współczułam! A do tego zderzenie z zachowaniem Witka, który nie potrafił pomóc dziewczynie tak, jakby tego pragnął. Żyjący poza schematami, z wysokim ilorazem inteligencji, ale również i cechami autyzmu, z fotograficzną pamięcią i talentem plastycznym, zagubiony pośród pędzącej codzienności a dla uspokojenia recytujący wiersze. Czy dwójka tak różnych bohaterów może być choćby przyjaciółmi? Czy uda im się być razem i wspólnie odegnać demony oraz samotność? Agnieszka Olejnik rozwaliła mnie tą książką! Pokazała w niej tak wiele emocji i to na wysokim poziomie odczuwania, że zbiła mnie z pantałyku. Było wiele scen, podczas których nie potrafiłam powstrzymać łez czy wzburzenia. Bo jak zareagować na fakt, iż komuś dzieje się krzywda i nie uzyskuje od nikogo pomocy, bo jest niezauważalny? Dlaczego boimy się odmienności? Przecież nie wszystko co inne, jest złe! Nie bójmy się prosić o pomoc. Nie uciekajmy do własnych muszelek jak ślimaki, tylko rozmawiajmy. Zróbmy wszystko co w naszej mocy, by być bliżej tych, których kochamy. Powieść czyta się bardzo szybko, bowiem czytelnika intryguje, jak potoczą się losy Magdy i Wita, jednak chyba nie można przeczytać jej jednego dnia - bynajmniej ja musiałam dawkować sobie dzienną porcję stron - odczuwanie liter tu wydrukowanych było zbyt silne; choć to chyba nie litery same w sobie a ich znaczenie. A czy odkryłam prawdę i odgadłam kto zabił Karola Filipiuka? Nie zdradzę, ale od początku nie wierzyłam w winę Magdy, choć pojawiały się chwile zwątpienia... Pomysłów i hipotez miałam wiele a finalnie miałam jedynie pewność kto tego nie zrobił. Podsumowując - "Mów szeptem" to wstrząsająca historia o młodych ludziach, którzy jeszcze dobrze nie wkroczyli w dorosłość, a już musieli zmierzyć się z całym wachlarzem problemów. Jest to bardzo poruszająca opowieść o odmienności, szczerości, ucieczce, brutalnym świecie licealistów a przede wszystkim o krzywdzie, jaką wyrządzono dzieciom, a które po latach muszą się zmagać z jej skutkami. Polecam Wam tę wyjątkową powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
10-04-2019 o godz 14:32 Werka Penar dodał recenzję:
Jako, że lubię dawać sobie wyzwania czytelnicze, i rozwijać się gatunkowo - próbując książek odbiegających od moich powieściowych schematów, odważyłam się w końcu zabrać za grupę Young Adult. I tak właśnie "Mów szeptem" trafiło w moje ręce w zeszłym tygodniu, w ramach (zgadliście!) kolejnego booktouru. O książce: Do prowincjonalnego liceum w Stawach chodzi Witek - chłopak niezwykły. Widzi on bowiem barwę i strukturę wszystkiego, co słyszy. Dodatkowo charakteryzuje się niezwykłą, szczegółową pamięcią. Potrafi w sposób doskonały odtworzyć każdy szczegół ze swojego życia. Jest też niesamowicie inteligenty, a swoją bystrością zawstydza licealnych nauczycieli. U podstaw jego wyjątkowości leży spektrum autyzmu. Synestezja, bo taką właśnie nazwę nosi ta jednostka chorobowa, sprawia, że niestety młody mężczyzna ma także słabo rozwinięte umiejętności komunikacji społecznej. Po śmierci rodziców Witek mieszka z babcią, dla której od swojego wnuczka ważniejszy okazuje się alkohol. Przez swoją chorobę, chłopak woli być samotnikiem, niż narażać się na prześladowania i kpiny. Wie doskonale, że nikt nie jest w stanie go zrozumieć. Pewnego dnia coś się zmienia. Do szkoły po raz pierwszy przychodzi nowa uczennica Madelaine Robson. Magda ubiera się niewyzywająco, ale bardzo kolorowo. Mimo to wydaje się skryta, małomówna, nie zależy jej na towarzystwie, nie chodzi na imprezy. Wszyscy zastanawiają się skąd przyjechała i dlaczego akurat do Stawów, w których nic ciekawego się nie dzieje. Od pierwszego dnia w liceum Witek zauważa w niej nawet cechy podobne do własnych. Pomimo swojej wrodzonej nieśmiałości stara się nawiązać kontakt w nowo przybyła. Ich dziwna i nieco pokręcona relacja z każdym kolejnym dniem przybiera na sile. Jest jednak coś, co skutecznie blokuje tę dwójkę przed podjęciem jakichkolwiek poważnych decyzji. To mroczna przeszłość, które nie daje o sobie zapomnieć. Moje zdanie: Ciężko jest mi znaleźć słowa, którymi będę mogła w sposób jednoznaczny określić tą powieść. Z jednej strony, jest to na pewno oryginalna, nietuzinkowa historia, która łączy ze sobą gatunki new adult, young adult i kryminału. Poruszane są tutaj trudne tematy autyzmu, molestowania, ciężkiego dzieciństwa i braku wsparcia w najbliższych. Dobrze, że autorka nie boi się o tym mówić, i stara się uświadamiać swoją lekturą, że nie należy oceniać ludzi od razu, na pierwszy rzut oka. Że wśród nas żyją osoby inne, z odmienną, bardzo często ciężką przeszłością, która wpłynęła znacząco na ich zachowania. Uczy zrozumienia odmiennych zachowań, uświadamia, że one z czegoś wynikają i przestrzega przed wydawaniem bezpodstawnych osądów Agnieszka Olejnik, moim zdaniem pragnie zwrócić naszą uwagę na to, jak takie osoby są samotne. Jak potrzebują chociaż jednej bliskiej sobie osoby, które je zrozumie i wysłucha, która ich nie odtrąci Jest to także powieść o czystej, szczerej, nieśmiałej miłości rodzącej się pomiędzy dwoma bohaterami. Możemy śledzić rozwój tej znajomości, od pierwszych nieśmiałych rozmów, po szczere wyznania miłości. Z drugiej jednak strony uważam, że książka jest lekko niedopracowana. Moim zdaniem autorka zbyt dużo rzeczy chciała zmieścić w tej powieści. Obawiam się, że młodszy czytelnik może zostać zasypany informacjami, przez co nie będzie wiedział na co konkretnie powinien zwrócić uwagę, a sama puenta historii zaginie gdzieś pomiędzy wersami. Natomiast dla mnie, jako czytelnika już doświadczonego, z pewnym bagażem życiowych doświadczeń niektóre zachowania/opisy są po prostu mało realne. Być może za dobrze znam życie, ale ja po prostu nie wierze w to, że osoby o takim stopniu autyzmu, które jeszcze 50 stron wcześniej unikały dotyku, teraz/już/zaraz mają pragnienie uprawiania miłości fizycznej. Ciężko jest mi pojąć występowanie tak ckliwej i dobrodusznej miłości, i szczerego, wielkiego zaufania - zwłaszcza, że główni bohaterowie mieli ciężką przeszłość, która odbiła się na ich wierze w ludzi. Szkoda, że autorka przy tak mocnym wątku psychologicznym nie zamieściła na końcu żadnego wyjaśnienia, nawet krótkiej notatki odnośnie do przypadku choroby Wita. I samo zakończenie - rozwiązanie morderstwa było niby zaskakujące, ale bez polotu - zamknięte w jednym zdaniu. Wiem, że książka może się podobać, natomiast ja już kolejny raz po typ nie sięgnę ;) Ocena: 6,5/10 https://recenzowniaksiazkowa.blogspot.com/2019/03/mow-szeptem-agnieszka-olejnik.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-05-2019 o godz 08:02 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Muszę się Wam przyznać, że Agnieszka Olejnik bardzo, ale to bardzo zaskoczyła mnie swoją najnowszą powieścią. Książka, która na samym początku wydawała się zwyczajną młodzieżówką, w której spodziewałam się tylko fajnie rozbudowanego wątku miłosnego, okazała się także w pewnym sensie kryminałem. I za to należą się autorce duże brawa, bo dzięki temu książka nabrała charakteru i wyrazu. Spodobał mi się ten wątek kryminalny oraz to jak autorka go poprowadziła, jest on bardzo tajemniczy, nieprzewidywalny i naprawdę prawie do samego końca nie wiedziałam, kto stał za morderstwem. Wiem, że to nie pierwsza książka autorki, w której pojawia się zbrodnia, ale czasami nawet autorzy rasowych kryminałów mają problem, by wprowadzić mnie w maliny, a Agnieszce Olejnik się to udało. Ale może już dość o tym wątku, teraz skupię się na dwójce głównych bohaterów. Książce poznajemy Witka, ucznia liceum, który ma synestezję, czyli widzi kolory i fakturę słów. Poza tym chłopak jest niezwykle inteligentny, nauka nie jest dla niego żadnym problemem, jednak dzięki swojej inności ma problemy z nawiązywaniem relacji z innymi ludźmi, bo wie, że nikt go nie zrozumie. Jest inny i dobrze o tym wie, więc woli być samotnikiem niż narażać się na jeszcze większe kpiny ze strony rówieśników. Jednak wszystko zaczyna się zmieniać, gdy w liceum, w którym uczy się chłopak, pojawia się Magda. Dziewczyna od razu zaczyna go fascynować, a kolory, które jej towarzyszą są dla niego przyjemne i miłe w odbiorze. Podstępem nie zdradzając jej swojej tożsamości, nawiązuje z dziewczyną telefoniczny kontakt. Kontaktują się codziennie, ich rozmowy stają się coraz dłuższe, a z czasem nawiązuje się pomiędzy nimi bardzo silna więź. Tylko co zrobi Magda, kiedy się dowie, kim tak naprawdę jest jej telefoniczny przyjaciel? O tym musicie przekonać się sami. Jestem pod dużym wrażeniem kreacji bohaterów, w którą autorka włożyła naprawdę wiele pracy. I Witek i Magda to bohaterowie z krwi i kości, niezwykle charakterystyczni i wyraziści. Choć są młodzi, to każdy z nich dźwiga na swoich barkach ogromny bagaż doświadczeń. Niby są nastolatkami, którzy dopiero wchodzą w dorosłość, a muszą sobie sami radzić, muszą podejmować odpowiedzialne decyzje i muszą zmagać się wieloma przeciwnościami losu. Na pierwszy rzut oka wydają się różnić od siebie, ale kiedy lepiej ich poznałam, doszłam do wniosku, że są zupełnie tacy sami. Oboje samotni, wyobcowani, pragnący jedynie spokoju i zrozumienia. Poza tym Magda skrywa tajemnice, które odbierają jej radość życia. Jakie to tajemnice? Tego oczywiście Wam nie zdradzę. „Czasami mam wrażenie, że jesteś jedynym człowiekiem, który… - urwała na chwilę, a gdy podjęła, jemu zaparło dech ze wzruszenia, bo mówiła dokładnie to, co on sam chciałby powiedzieć. - Że jesteś jedynym człowiekiem podobnym do mnie. Zupełnie jakbyśmy byli na obcej planecie, zamieszkałej przez istoty różne od nas, o jakichś dziwnych odnóżach, pokryte łuskam… Nikt inny nie może mi pomóc, nikt inny nie mówi w moim języku, nikt nie może mi podać ręki, tylko Ty. Ale na tej planecie nie ma słońca, jest całkiem ciemno, dlatego nie widzę twojej twarzy. Wiem tylko, że jest taka jak moja”. Muszę jeszcze nadmienić, że autorka bardzo dokładnie przedstawiła nam rys psychologiczny bohaterów. Dzięki niemu łatwiej było mi zrozumieć Magdę i Witka. Nie raz czułam się, jakbym siedziała w ich głowach i razem z nimi przeżywałam ich wszystkie bolączki i rozterki. To naprawdę świetni bohaterowie, którzy zawładną Waszymi sercami i nie raz będziecie ubolewać nad niesprawiedliwością, która wiele razy ich dotknęła. „Chciał podać jej kilka faktów dotyczących miłości. Wyjaśnić, że jest to tak naprawdę efekt działania C8H11N, inaczej mówiąc PEA, czyli fenyloetyloaminy, która powstaje w międzymózgowiu, a konkretnie w podwzgórzu. Chciał jej wyjaśnić, że jeśli wziąć pod uwagę klasyczne objawy, takie jak szybsze bicie serca, brak tchu, ściskanie w dołku i pobudzenie, to nie ma wątpliwości, że jest zakochany ”. „Mów szeptem” to piękna opowieść o pierwszej nieśmiałej miłości, o bólu, niezrozumieniu, cierpieniu oraz samotności. Ta książka niesie także jedno ważne przesłanie… INNY NIE ZNACZY GORSZY… mam nadzieję, że kiedyś wszyscy to zrozumieją. Gorąco Wam ją polecam, bo obok niej nie można przejść obojętnie. „Mów szeptem, jeśli mówisz o miłości”. Ukłony w stronę autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2019 o godz 12:36 Vinga dodał recenzję:
Z twórczością Agnieszki Olejnik zetknęłam się już kilkukrotnie i nigdy nie wyszłam z takiego spotkania zawiedziona. Nie inaczej było także przy "Mów szeptem", które przykuło moją uwagę, gdy tylko pojawiło się w zapowiedziach wydawnictwa. Dostałam w swoje ręce tę książkę i spodziewałam się czegoś dobrego, przyjemnego, choć trudnego i poruszającego… a otrzymałam znacznie, znacznie więcej. "W mieście od dawna już nie pojawił się nikt tak barwny. Zupełnie jakby w stado szaroburych wróbli wleciał nagle koliber albo egzotyczna, cudnie upierzona papuga". Magda jest nową uczennicą, która przyjechała do Stawów z Irlandii. Wit to chłopak, który różni się od rówieśników. Co ich łączy? Samotność. Samotność, która pewnego dnia pomaga im nawiązać telefoniczny kontakt. I tak zaczynają ze sobą rozmawiać, choć dziewczyna nie ma pojęcia, kim jest jej rozmówca, że mija go codziennie w szkole, że on wie o niej więcej, niż powinien. Zaczyna się przed nim otwierać, ich znajomość przeradza się w coś głębszego. I właśnie wtedy los znowu stawia na ich drodze przeszkody. Takie, które być może Witek będzie w stanie pomóc Magdzie przeskoczyć. Tylko czy dziewczyna mu zaufa, choć wcale go nie zna? A może nie będzie miała wyboru? "Witek, na którego wszyscy mówią Przypał. Ten nienormalny gość, który umie w pamięci obliczyć, ile minut leciałby do Kairu, gdyby ktoś kopnął go w tyłek i nadał mu prędkość 300 kilometrów na godzinę – ale nie potrafi narysować niebieskiej biedronki, ponieważ nigdy nie słyszał, żeby biedronki były niebieskie". Zacznę od tego, że Olejnik stworzyła naprawdę wspaniałych bohaterów. Choć nie jestem w stanie zaakceptować babci Witka, która zupełnie się nie interesowała wnukiem i wolała zaglądać do kieliszka, albo czuję wściekłość na myśl o rodzinie Magdy czy Filipiaku, jestem przede wszystkim pod wrażeniem tego, że nawet negatywne postacie pisarka stworzyła z odpowiednią realnością i dbałością. A to były tylko te poboczne – bo te główne wyszły (jakim cudem? Naprawdę chylę czoła) jeszcze lepiej. Witek – wyjątkowy chłopak, który słyszy kolory, widzi słowa, nie potrafi zapominać. Jest niezwykły pod wieloma względami, odróżnia się od rówieśników, dlatego nikt go nie rozumie. Dopiero gdy zaczyna się jego znajomość z Magdą chłopak ma wrażenie, że w końcu znajdzie kogoś podobnego, takiego jak on. Ale dziewczyna także skrywa kilka tajemnic, które później wpędzają ją w większe tarapaty. Ona też się wyróżnia – strojem czy swoim wyizolowaniem – i może właśnie dlatego do siebie pasują? "– Kiedyś powiedziałeś, że nikogo nie kochałeś. – Wtedy to była prawda. – A teraz? – A teraz nie jest". Fabuła powieści skupia się na dwójce głównych bohaterów, na ich codzienności, lepszym poznawaniu siebie, na zwykłych sprawach jak szkoła czy praca, ale dotyka też poważniejszych spraw. Sytuacji rodzinnej, przeszłości, ogromnej krzywdy, pojawiają się też wątki kryminalne okraszone nutą niepokoju, tajemnicy i niepewności (i właściwie ich rozwiązanie jest jedyną rzeczą, która była nieco naciągnięta w powieści). Jestem przekonana, że przy tym wszystkim nie było łatwo powołać do życia tak wyjątkowej postaci jak Witek, tak niezwykłej i kruchej jak Magda, a do tego jeszcze sprawić, by ich historia była prawdziwa do bólu, momentami urocza i chwytająca za serce, momentami wywołująca złość, niedowierzanie czy łzy. Dlatego tym bardziej nie mogę wyjść z podziwu, że nie dość, że Agnieszce Olejnik jednak się to udało, to jeszcze warstwy psychologiczna i emocjonalna są naprawdę solidnie nakreślone, a wszystko łączy się w zgrabną, nienużącą, lecz porywającą i wywołującą masę uczuć całość. "Warte uwagi są tylko te rzeczy, które istnieją tu i teraz. Nawet nie te, które będą, bo są jeszcze płynne, może się wcale nie wydarzą. Przyszłość to niewiadoma, a przeszłość już nie żyje. Zdechła. Rozumiesz?" Powieść dziś, 30.01.2019 r. ma swoją premierę, więc jeśli jeszcze wahaliście się, czy pójść do księgarni i ją kupić, radzę wam: koniecznie to zróbcie. Wiele stracicie jeśli nie poznacie historii Magdy i Witka. To trudna, ale wyjątkowa opowieść o niezwykłych ludziach. W jednej chwili szarpie wszystkie struny serca, wywołuje niedowierzanie i ból, by po chwili przynieść uśmiech i ukojenie. Jest w niej sporo smutku i mroku, ale także radości, nadziei i czułości. Naprawdę, naprawdę polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-01-2019 o godz 17:07 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga http://whothatgirl.blogspot.com/2019/01/mow-szeptem-agnieszka-olejnik.html Witek nazywany jest przez wszystkich przypałem. Wszystko przez to, że jest dziwakiem. Jest geniuszem matematycznym, uwielbia Szekspira i w dodatku widzi słowa jako kolory. Odczuwa dużo więcej bodźców niż inni. A kiedy się denerwuje, czuje się zakłopotany, cytuje. Przez to jest bardzo samotny. Jego uwagę przykuwa nowa uczennica. Magda rzuca się w oczy. Jej kolory krzyczą, ale dla Witka są stonowane. Jest skryta, małomówna, nie zależy jej na popularności. Nie szuka sobie nowych koleżanek, przez co jest obiektem zainteresowań. Witek postanawia ją bliżej poznać. Może nie robi tego osobiście, ale zaczyna za nią chodzić. Poznaje jej grafik dnia, wie kiedy i jakie ma lekcje. Dowiaduje się, że Magda mieszka sama, brakuje jej pieniędzy, więc ogłasza się z korepetycjami z języka angielskiego. Witek zrywa karteczkę z numerem i do niej dzwoni. I tak zaczynają się ich rozmowy przez telefon. W ten sposób się poznają i okazuje się, że są do siebie podobni. Oboje samotni. Witek zaczyna coś do niej czuć. Magda nie wie, że to Witek do niej wydzwania. Nazywają siebie nawzajem Adamem i Ewą. Dopiero przypadek sprawia, że Magda dowiaduje się prawdy. Zostaje wciągnięta w sprawę z morderstwem. Potrzebuje porozmawiać z Adamem, dzwoni i...Adam stoi prawie tuż obok niej... Magda źle na to reaguje. A później całe te śledztwo sprawia, że ma ochotę odebrać sobie życie. I prawie jej to się udaje. Przed Magdą długa droga leczenia, zwłaszcza, że w przeszłości wiele wycierpiała. A przed Witkiem zderzenie się z prawdziwym życiem. Czy tej dwójce będzie dane bycie ze sobą? Czy obydwoje są niewinni? *** Zacznę od okładki, bo ona mi się najbardziej rzuca w oczy. Podoba mi się, owszem, ale tę dziewczynę to ja już wszędzie widzę na okładkach XD Między innymi u Martyny Senator. No ale życie. Co mogę powiedzieć o tej książce? Z pewnością nie należy do lekkich. Porusza ważne i bolesne kwestie. Magda przeżyła w dzieciństwie wiele. Była molestowana i gwałcona, a kiedy matka przyłapała na tym swojego partnera, to nie współczuła córce. Ba, twierdziła, że sama dawała. I w akcie tego wszystkiego go zabiła. Dziewczyna została sama, przyjechała do Polski do ciotki. Ta jednak uważała podobnie jak matka, więc wynajęła dziewczynie kawalerkę. Opłacała jej i dawała pieniądze na życie - chociaż ciężko to nazwać pieniędzmi na życie, kiedy miała wyliczone 5 zł dziennie na jedzenie. Ale jak to Magda mówiła - da się za to wyżyć. Jest skryta i nie pozwala sobie na miłość. A seks kojarzy się jej jedynie z bólem. Dopiero znajomość z Witkiem sprawia, że Magda otwiera się. Witek z pewnością różni się od swoich rówieśników. Widzi o wiele więcej i czuje. Często go to przytłacza. Kiedy był młodszy, jego nauczyciele wszystko rozumieli, bowiem matka zadbała o to. A w liceum już nie było tak kolorowo. Zajmowała się nim babcia, która trochę zrzędziła. Ale i tak Witek według mnie miał poukładane w głowie. Nie kłamał. I to stało się dla niego przekleństwem, kiedy popełniono morderstwo. Zginął mężczyzna, któremu Magda udzielała korepetycji i który się do niej dobierał. Oczywiście podejrzenia padają na dziewczynę. A Witek znika, żeby nie rozmawiać z policjantami. Bo kłamać nie potrafi. Magda prawie popełniła samobójstwo i przebywając w szpitalu, otwiera się przed Witkiem. Piszą do siebie listy, mimo iż zabroniono im się kontaktować ze sobą. Listy przekazuje psycholog Witka. Wszystko czyta, bowiem chce zrozumieć zachowanie Magdy. I upewnić się, czy by była skłonna zabić tamtego gościa. Finał tej historii, a raczej rozwiązanie zagadki, kto stoi za morderstwem - zaskoczył mnie. Nie podejrzewałam tej osoby. Oczywiście to Witek rozwiązał sprawę. Chociaż jego wypadek był dla mnie zbędny, tego było już trochę za dużo. A co mogę powiedzieć o stylu autorki? Mam wrażenie, że jest specyficzny. Na początku ciężko było mi się wkręcić w tę historię. Załapać ją. Ale z czasem naprawdę się wciągnęłam. Nic wcześniej nie czytałam tej autorki, więc nie chcę sobie pochopnie wyrabiać o niej zdania :) Mów szeptem to historia dwójki osób, które są do siebie tak bardzo podobne, a jednak się różnią. Pełno tutaj bólu i cierpienia, ale oboje się uczą, że mając siebie nawzajem, mogą sprostać wyzwaniom, jakie stawia im życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2019 o godz 18:07 awiola dodał recenzję:
Samotni, nieprzystosowani, rozdarci pomiędzy tym, co powinni, a tym co chcieliby zrobić. Takie określenia pasują do wielu młodych ludzi, którzy w dzisiejszych czasach próbują żyć w zgodzie ze sobą i z otoczeniem. Tacy są również główni bohaterowie najnowszej powieści Agnieszki Olejnik, która oddała w ręce czytelników historię nietuzinkowej miłości. Agnieszka Olejnik to polonistka i anglistka, posiadająca na stanie trzech synów oraz cztery psy. Jest zapaloną podróżniczką, w przeszłości szybowniczka i wielbicielka jaskiń. Zwiedziła między innymi Czarnogórę, Bośnię, Rumunię, Estonię, czy też Sycylię. Autorka książek dla dzieci i młodzieży, a także powieści dla dorosłych. W prowincjonalnym liceum w Stawach pojawia się nowa uczennica Madelaine Robson. Dziewczyna jest skryta i małomówna oraz wyróżnia się ekstrawaganckim ubiorem, co od pierwszego dnia intryguje Witka - geniusza matematycznego, który ze względu na swój specyficzny sposób bycia nazywany jest w szkole "Przypałem". Losy dwójki bohaterów zacieśniają się w obliczu pewnej zbrodni. Agnieszka Olejnik mnie zaskoczyła. Zaskoczyła rozwojem akcji swojej najnowszej książki, która początkowo wydawała mi się typową powieścią młodzieżową, w której wyróżniają się jedynie główni bohaterowie. Jak się jednak okazało, autorka wprowadziła do fabuły także wątek kryminalny, który bardzo mocno zaskakuje swoim finałem. Morderstwo, w które wplątani zostają zarówno Witek, jak i Magda, okazało się według mnie fabularnym strzałem w dziesiątkę, gdyż oprócz wywołania pewnego dreszczyku emocji i ekscytacji w dochodzeniu do prawdy, spaja dużą klamrą losy dziwacznej pary, nadając jej niepowtarzalnego wydźwięku. Jest zbrodnia, jest śledztwo, ale to właśnie kreacje Magdy i Witka stają się głównym atutem "Mów szeptem". Agnieszka Olejnik z wielką dbałością o szczegóły opracowała portrety psychologiczne bohaterów i muszę przyznać, że to właśnie mistrzowska kreacja Witka zrobiła na mnie największe wrażenie. To bowiem chłopak, którego nie da się zaszufladkować, widzący słowa, jak kolory, potrafiący wiele, a jednocześnie nie potrafiący nic. Miłośnik Szekspira, posiadający genialną pamięć, a traktowany przez innych jako upośledzony umysłowo. Autorka genialnie odmalowała świat wewnętrzny Witka, dzięki czemu podczas lektury książki można było zgłębić jego emocje i przemyślenia. To była dla mnie wielka lekcja pokory dotycząca definicji inności i normalności. W kreacji Magdy natomiast poraża czytelnika dramat życiowy bohaterki, który na zawsze zmienił jej postrzeganie świata. Problemy, jakie autorka nakreśliła przy okazji tej postaci winny stać się dla dorosłych rodziców czytających tę książkę, pewną wskazówką przy postępowaniu z własnymi dziećmi. Niezwykle ważne jest bowiem to, by nie lekceważyć delikatnych prób porozmawiania, gdyż czasami kilka słów może całkowicie odmienić czyjś los. "Mów szeptem" to powieść uniwersalna, przeznaczona dla każdego, niezależnie od tego w jakim wieku obecnie się znajduje. Traktująca bardzo szeroko o różnych odcieniach odmienności, o tolerancji i wzajemnym otwarciu się na drugiego człowieka. Historia Witka i Magdy bardzo mocno wzrusza i daje nadzieję na to, że każdy z nas jest w stanie pokonać głęboko zakorzenione w nas demony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-01-2019 o godz 18:38 Paulina11 dodał recenzję:
Nie wiem co dokładnie, ale coś mnie zaintrygowało w opisie „Mów szeptem”, nie miałam pojęcia czego w ogóle się spodziewać, a mimo to mnie zaciekawiło. Stwierdziłam, że co mi tam, spróbować mogę, najwyżej mi się nie spodoba. I takim oto sposobem przychodzę do was z recenzją „Mów szeptem” Agnieszki Olejnik. Witek to klasowy odludek, jest hm... nieco dziwny delikatnie rzecz ujmując. Ma problemy z dostosowaniem się do społeczeństwa, nie lubi dotyku, nie potrafi kłamać, używać wyobraźni. Za to z drugiej strony jest nad wyraz inteligentny, potrafi w myślach obliczyć każde działanie, a pamięć ma wręcz fotograficzną – zapamiętuje wszystko. Magda to nowa dziewczyna, ni stąd ni zowąd pojawia się w połowie września w liceum w Stawach. Nikt nie wie skąd się wzięła, kim jest. Roztacza wokół siebie pewną aurę tajemniczości, jest skryta, a jednocześnie za wszelką cenę stara się wyróżnić z tłumu. Ta książka zaczęła się... nieco dziwnie, przyznam szczerze, że po kilkunastu stronach miałam ochotę przerwać czytanie i nie czytać dalej. Ale postanowiłam jeszcze nie rezygnować, doczytać przynajmniej do setnej strony i wiecie co... dobrze zrobiłam! Bo im dalej, tym stawało się ciekawiej, a ja czułam się coraz bardziej zaintrygowana. Co mi na początku nie pasowało? Przede wszystkim – styl. Przypominał mi taki niemalże typowo polski styl pisania – kurde nie wiem jak go wyjaśnić, ale myślę, że może część z Was domyśla się o co chodzi, bo wiele polskich książek takowy ma. Tutaj nie jest na szczęście jakiś wybitnie przeszkadzający, po jakimś czasie można się przyzwyczaić. Kolejna rzecz, która mi nie pasowała, to początek znajomości Witka i Magdy. Nie wiem no, mnie osobiście się to niezbyt podobało, wręcz dziwiłam się Magdzie, że nie miała w sobie jakiejkolwiek nieufności. Choć może potęgował to fakt, że mogłam obserwować wydarzenia z perspektywy zarówno Magdy, jak i Wita i wiedziałam co robił chłopak. W jego myśleniu nie było to nic złego i faktycznie, po części miał rację, bo nie miał na celu dziewczyny skrzywdzić, nie uprzykrzał się jej ani nie narzucał. Ale jednak mnie to trochę... hmm przerażało? Dziwne to było. Decydując się przeczytać tę książkę, sama do końca nie wiedziałam czego się spodziewać. Romansu? Może czegoś z elementami kryminału, thrillera? Młodzieżówki? Jak było? Myślę, że najlepszą odpowiedzą byłoby, że właściwie to wszystkiego po trochu z tego, co wymieniłam. Ale faktem jest, że zostałam zaskoczona fabułą, nie sądziłam, że będzie pokierowana w ten sposób. Wbrew pozorom było tutaj dużo czegoś w rodzaju kryminału, akcja kręci się wokół pewnego zabójstwa i próbom dojścia do tego, co się stało i kto to zrobił. Sam wątek miłosny trzeba przyznać, że został rozwinięty w dość niecodzienny, inny sposób. Wiecie co... ta książka ukazuje również świat oczami samotnego człowieka. Pokazuje chęć bycia zaakceptowanym i po prostu tą nijakość, kiedy tak się nie dzieje. Ale i to, że samotność może i nie jest taka zła, że można się do niej przyzwyczaić. [...] Ciąg dalszy na blogu - http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2019/01/mow-szeptem-agnieszka-olejnik-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-03-2019 o godz 13:47 Książkowo czyta dodał recenzję:
Agnieszka Olejnik ma już w swoim dorobku literackim kilkanaście powieści, są wśród nich książki nie tylko dla dorosłych, ale również dla dzieci. Jeśli o mnie chodzi miałam przyjemność zapoznać się już z kilkoma publikacjami autorki, w tym z najnowszą spośród nich, a mianowicie powieścią „Mów szeptem”, która ukazała się w styczniu tego roku. Głównym bohaterami opowieści jest dwójka młodych, zagubionych i doświadczonych przez los ludzi. Witek mieszka z nadużywającą alkoholu babcią, która właściwie niespecjalnie się nim interesuje. Nastolatek jest ponadprzeciętnie inteligentny, ale z pewnych względów bardzo zamknięty w sobie i wycofany. Cechują go mocno nietypowe dla ogółu zachowania wynikające ze specyficznego odbioru rzeczywistości przez chłopaka. Madeleine, która w Polsce używa imienia Magda, pojawia się w Stawach zupełnie niespodziewanie, dziewczyna przyjechała z zagranicy i jest tu zupełnie sama. Magda jest niesamowicie skryta, a jedyne, co wyróżnia ją na tle małomiasteczkowego liceum to jej oryginalne stroje. Autorka na przykładzie swoich bohaterów i ich zagmatwanych losów nakreśliła wyrazisty portret psychologiczny dwojga młodych ludzi. Witek i Magda zmagają się z wieloma bardzo trudnymi do udźwignięcia traumami, pierwszymi początkowo nie do końca uświadomionymi porywami targających nimi coraz dojrzalszych emocji i uczuć oraz niełatwym odnajdywaniem się w dorosłości, w którą właśnie wkraczają. Początkowo nasi bohaterowie podejmują te trudy osobno, gdyż żadne z nich nie zna drugiego. Dopiero na skutek misternego planu Witka oraz wielu innych różnorodnych okoliczności młodzi zaczynają rozmawiać ze sobą przez telefon. Autorka stworzyła bardzo intrygującą historię, w której zagadkowy wątek kryminalny w pewnym sensie napędza rodzące się powoli, lecz nieubłaganie uczucie głównych bohaterów. Na uwagę zasługują także niezmiernie ekspresywne i szczegółowo nakreślone rysy psychoemocjonalne Magdy i Witka oraz zachodzące w nich stopniowo wewnętrzne przemiany. Sprawa kryminalna, w jaką wplątani zostają nasi bohaterowie również opisana została w intrygujący i zagadkowy sposób tak, że czytelnik chce poznać nie tylko dalsze losy Magdy i Witka w świetle opisanych wydarzeń i sytuacji, lecz również samo rozwiązanie zagadki morderstwa. Jest to słodko-gorzka opowieść o życiu, które chociaż niekiedy człowieka nie oszczędza i funduje mu wiele zakrętów, to może przynieść także zaskakującą odmianę losu, a wtedy od nas zależy czy zdecydujemy się na tę odmianę otworzyć. Poruszony w niej został temat samotności, a jednocześnie strachu przed odrzuceniem i niezrozumieniem ze strony otoczenia, które zazwyczaj nie toleruje odmienności pod żadną postacią, a życie jak wiadomo nie jest wyłącznie czarno – białe, co dobitnie ukazują opisane w powieści postacie. Jeśli chcecie poznać zawiłe i niełatwe, lecz bardzo interesujące losy dwojga młodych ludzi to serdecznie zapraszam Was do lektury „Mów szeptem”. Myślę, że książka ta pozostanie z Wami na dłużej. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/03/ona-i-on-jednosc-i-odmiennosc.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-01-2019 o godz 15:31 Sylwia dodał recenzję:
Niech Was nie zwiedzie ta okładka! Historia opowiedziana przez Agnieszkę Olejnik nie jest romansem, to historia dwójki samotników — czy z wyboru, czy z przymusu? To już pozostawiam Waszej ocenie. Wit Malczyk — niezwykły chłopak, który widzi słowa jako kolory, geniusz matematyczny, osoba o nadprzeciętnej inteligencji i pamięci. Nadmiar bodźców powoduje u niego ból, dlatego izoluje się, odsuwa od innych, zachowuje inaczej niż wszyscy, co powoduje, że rówieśnicy nadają mu ksywkę „Przypał". Magdalena pojawia się nagle, nie wiadomo skąd przyjechała, ani gdzie mieszka. Dziewczyna robi w szkole ogromne wrażenie i wzbudza zainteresowanie, jednak sama jakby go nie dostrzega. Wkrótce w miasteczku zostaje zamordowany lokalny biznesmen, któremu Magdalena udzielała korepetycji z angielskiego. Dziewczyna jako ostatnia była widziana w jego domu, a opuszczała go w pospiechu i silnym wzburzeniu. Czy to ona jest winna? Do przeczytania powieści „Mów szeptem” skłoniła mnie postać Wita. Niezwykle oryginalny bohater, dzięki któremu (przynajmniej taką mam nadzieję) więcej osób zobaczy, że osoby ze spectrum autyzmu mogą normalnie funkcjonować w społeczeństwie. Nie muszą być izolowani, mogą chodzić do „normalnej” szkoły, jedynie trzeba im zapewnić dostosowane do ich specyficznych potrzeb warunki. Tak było w poprzedniej szkole Wita, gdzie chłopak radził sobie bardzo dobrze, a nauczycieli nie dziwiło jego zachowanie. Niestety po śmierci mamy młody chłopak przeniósł się do babci, która kompletnie nie rozumiała jego „inności” i próbowała jak większość włożyć go w jakieś ramy, a określenie „głupi” pasowało idealnie. Chłopak korzystał z pomocy pani psycholog, która dla mnie była postacią niejednoznaczną. Przez większą część powieści miałam wrażenie, że ona rzeczywiście chce mu pomóc, ale jednocześnie jej zachowanie w kluczowym dla Wita i Magdy momencie było dość... hmm nieetyczne. I nie wiem, czy można je tłumaczyć wyższym dobrem, sami ocenicie : ) Magdalena, której dziewczyna historię poznajemy dopiero mniej więcej od połowy książki. Dzieciństwo zamienione w koszmar, życie z poczuciem winy, oskarżeniami. W końcu ucieczka do z dala od wszystkiego i od wszystkich. Z dala od przeszłości, a teraźniejszość budowana od zera. Jeżeli wydaje Wam się, że Agnieszka Olejnik wplotła za dużo wątków do fabuły, bo autyzm, traumatyczne dzieciństwo, morderstwo to Was uspokoję, że zupełnie nie! Cała książka jest dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, fabuła się nie plącze, nie mamy chaosu i wrażenia, że czegoś jest tu za dużo. Każde wydarzenie wnosi coś nowego, a bohaterowie przewijający się przez powieść mają swoje miejsce w danym wątku. Na mnie „Mów szeptem” zrobiła bardzo pozytywne wrażenie. Nie spodziewałam się, że tak mi się spodoba! Polecam i z czystym sumieniem stwierdzam — było warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-01-2019 o godz 21:54 Kasia Fołta dodał recenzję:
Szukacie książki z gatunku new adult, ale okraszonej zbrodnią i tajemnicami? Historii, która poruszy i opisze coś więcej niż sceny seksu i morderstwa? „Mów szeptem” jest zdecydowanie taką pozycją. Książka nie do końca idealna, ale ma w sobie to coś, co nie pozwala nam się od niej oderwać. „Mów szeptem” autorstwa Agnieszki Olejnik to historia o dwójce zagubionych i bardzo samotnych nastolatków. Witek jest szkolnym „Przypałem”. Nikt go nie rozumie, nikt z nim nie rozmawia, każdy traktuje go jak dziwadło. To nie jest chłopak po prostu inny fizycznie, ale inny psychicznie. Wit widzi kolory słów, każde z nich ma inną barwę, w zależności od przeznaczenia słowa i osoby, która je wypowiada. Oprócz tego jest niesamowicie inteligentny i ma pamięć sięgającą w zasadzie dnia jego narodzin – nie ma rzeczy, której by nie zapamiętał. Natomiast Magda to nowa dziewczyna w szkole. Nowa, więc ciekawa. Jednak dziewczyna ani z nikim się nie zaprzyjaźnia ani nie angażuje się w życie szkolne. Jej ubiór pokazuje, że pragnie być zauważona, jednak sama nie wykonuje tego kroku w kierunku innych. Dwoje samotnych ludzi, dwoje innych od wszystkich, a przede wszystkim dwójka, której nikt nie rozumie. Czy odnajdą wspólny język? Ciężko jest mi znaleźć słowa, którymi będę mogła określić tę powieść. Jest to historia nietuzinkowa, gdyż łączy ze sobą elementy gatunków new adult, kryminału oraz powieści psychologicznej. Poznajemy osoby, które są poza kręgiem znajomych, gdyż są inne psychicznie. Nie są to osoby chore, ale po prostu inne. W ich zachowaniu są zauważalne znamiona choroby, jednakże to nie o to w tym chodzi. Agnieszka Olejnik, moim zdaniem pragnie zwrócić naszą uwagę na to, jak takie osoby są samotne. Jak potrzebują chociaż jednej bliskiej sobie osoby, które je zrozumie i wysłucha, która ich nie odtrąci. Bohaterowie potrzebują siebie nawzajem, a potrzebują tym bardziej w momencie kiedy dochodzi do strasznych wydarzeń, kiedy obydwoje podstawieni są pod ścianą. To opowieść, która ma w sobie to coś. Nie jest idealna, bo wiele rzeczy może się wydawać dziwne, wręcz niektóre zachowania bohaterów, większość osób zgłosiła by od razu komuś z dorosłych, czy chociażby policji. Niektóre też są naiwne i dziecinne – ale właśnie na tym moim zdaniem polega ta opowieść, aby zauważyć to, że inność nie jest straszna, tylko trzeba ją zrozumieć, aby przestać się jej bać. www.zycieblondynki.wordpress.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-01-2019 o godz 10:39 Joanna Niedzielska dodał recenzję:
„Mów szeptem” to kolejna idealna propozycja Agnieszki Olejnik. To jedna z tych książek, które warto, ba nawet trzeba przeczytać. Jest to książka o uczuciach, o zagubieniu i samotności wśród ludzi. Witek i Magda, bo o nich tu będzie mowa to dwoje trochę pogubionych w dzisiejszym świecie młodych ludzi. Magda, dziewczyna po przejściach, Witek, chłopak z autyzmem i przedziwnym darem widzenia słów jako kolory (to musi być zarazem piękne, jak i okropne). Ona kolorowa, ubiera się bardzo odważnie, lubi kolory. Jednak jak dowiadujemy się podczas czytania to tylko przykrywka, przed tym, co ją spotkało. On widzi świat kolorami, jest piękny, kiedy widzi dobro i szary, kiedy skrywa się za słowami czy ludźmi cos niepokojącego. Wydawać by się mogło, nasi bohaterowie są idealnie dobrani. Jednak czy na pewno? Ja raczej powiedziałabym, że dobrali się oni na odwiecznej zasadzie przeciwieństw. Dzięki temu połączeniu świat nie był już tylko szary lub tylko kolorowy, można było trochę pobawić się w artystę i pomieszać to, co oczywiste. Wiadomo przecież, ze w życiu nigdy nie jest tak, że coś jest białe lub czarne. I na tym właśnie ono polega, trzeba szukać tych malutkich furtek, które mamy. Witem jest bardzo zamknięty w sobie, nazywany w klasie Przypał, Magda nowa dziewczyna, która przyjeżdża nie wiadomo skąd i jakoś nie chce się z nikim z klasy zaprzyjaźnić. Pewnego dnia chłopak znajduje na drzewie jej ogłoszenie o korepetycjach z angielskiego, odrywa kartkę z numerem telefonu i dzwoni do niej… Tu zaczyna się cała historia. Nie, nie będę dalej opowiadała, wierzcie mi na słowo, że zepsułabym Wam całą przyjemność z czytania, jeśli powiedziałbym coś więcej. Proponuję zrobić sobie herbatę, zaszyć się gdzieś w ciszy i spokoju i delektować się książką, gwarantuję, że poczujecie się jak w najlepszym „lokalu”, zostaniecie odpowiednio dopieszczeni, zaskoczeni barwami i zwrotami akcji, nietuzinkowe postacie nie pozwolą Wam się nudzić. Moim zdaniem książka zasługuje na co najmniej 5 gwiazdek. Polecam serdecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-02-2019 o godz 21:23 wilwarin15 dodał recenzję:
Arystoteles nazwał człowieka "zwierzęciem społecznym" i miał rację. Ludzie mają silną potrzebę afiliacji (przebywania z innymi) i przynależności społecznej- tworzą więzi z innymi nawet w niesprzyjających warunkach, utrzymują je pomimo kosztów, z trudem je zrywają, a jeszcze gorzej znoszą ich brak. Bardzo wiele z naszych mysli i uczuć koncentrujemy właśnie na relacjach z innymi. Są one cenne również dlatego, że udzielają wsparcia w razie potrzeby. Bohaterowie A. Olejnik "Mów szeptem" unikają kontaktów z innymi, są ignorowani lub wyśmiewani. A skoro potrzeba przynależności jest jedną z podstawowych potrzeb człowieka, co musiało się stać, że oni od niej uciekają? Witek to nietypowy chłopak. Jest autystą, mnemonikiem, sawantem, synestetykiem. Diabelsko inteligentny, słaby w relacjach z innymi, nie potrafi kłamać, a nadmiar bodźców jest dla niego nie do zniesienia więc czasem zachowuje się w dziwny dla innych sposób. W szkole mówią na niego "Przypał". Magda nie wiadomo czemu z Wielkiej Brytanii trafiła do dziury zabitej dechami, chłodna, zdystansowana, nosząca rzucajace się w oczy ubrania, z nikim nie utrzymuje kontaktu. My ludzie niestety nie staramy się zrozumieć innych. Z reguły automatycznie gdy zobaczymy, że jakaś osoba jest np.: nietowarzyska (trzyma się na uboczu, odrzuca zaproszenia na wspólne wyjścia) przypisujemy jej cechy kojarzone z nietowarzyskością jak nielubiana, nudna, pesymistyczna, czuje się lepsza od innych itp. Oceniamy, oceniamy i jeszcze raz oceniamy, a te oceny często niewiele mają wspólnego z prawdą.  I takim ocenom zostali też poddani Magda i Witek, a za tymi osobami stoją ogromne , chwytajace za serce, smutne historie. Historie o miłości, samotności, cierpieniu, poszukiwaniu własnego miejsca. Dodajcie do tego wątek kryminalny (bardzo udany) i macie książkę idealną ❤ Ja pochłonęłam ją w jeden wieczór bo jak już zaczęłam czytać to nie mogłam się oderwać. Bardzo, bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-02-2019 o godz 12:02 Anonim dodał recenzję:
ewa1may /EwaCzyta/ Kiedy zaczynałam czytać powieść #mówszeptem @agnieszka.olejnik.books miałam obawy, że będzie to kolejna ckliwa historia o miłości licealistów z problemami. Na szczęście okazało się, że bardzo się myliłam. "Mów szeptem", mimo iż należy do nurtu tzw. New adult, to powieść dojrzała, poruszająca wiele problemów i posiadająca bardzo dobrze poprowadzony wątek kryminalny z zaskakującym zakończeniem. Jednak myślą przewodnią powieści jest "dziwna" relacja i rodzące się uczucie między dwojgiem bardzo samotnych ludzi. Witek nie jest akceptowany przez rówieśników, jest inny, wykazuje cechy autystyczne, jednocześnie jest niezwykle uzdolniony matematycznie, "słyszy kolory" wypowiadanych słów, uwielbia poezję i storczyki. Moim ulubionym cytatem z tej książki jest właśnie fragment z Szekspira "Mówisz, że kochasz deszcz, a rozkładasz parasolkę, gdy zaczyna padać...Mówisz, że kochasz wiatr, a zamykasz okno, gdy zaczyna wiać. Właśnie dlatego boję się, kiedy mówisz, że mnie kochasz". Z kolei Magda trzyma się na uboczu, mieszka sama, ubiera się oryginalnie, zachwyca urodą, wzbudza zainteresowanie, bo niewiele o niej wiadomo.... Postaci te wiele łączy, a najbardziej wyobcowanie, samotność, chęć ucieczki przed światem. Pojawia się też wątek przemocy seksualnej, trudnej przeszłości, alkoholizmu.... Autorka ciekawie kreśli postaci drugoplanowe np. psycholog Beaty, babci Witka, czy młodego biznesmena Filipiuka. Podoba mi się trzecioosobowa narracja, uzupełniana pierwszoosobową w formie listów, najpierw Witka do nieżyjącej matki, a potem korespondencji między głównymi bohaterami. Bardzo wciągająca powieść... Polecam Ewa K.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-07-2019 o godz 15:05 Ksiazki_oczami_mezczyzny dodał recenzję:
📚MÓW SZEPTEM 🖋 @agnieszka.olejnik.books 📍 @wydawnictwo.kobiece ▫️▪️▫️▪️▫️▪️▫️ "Chce zapomnieć o wielu rzeczach. Ale nie chcę, żebyś ty o mnie zapomniał". Mów szeptem, to historia dwójki pogubionych w życiu nastolatków. Witek ma problemy z nawiązywaniem relacji z ludźmi, emocje odbiera jako kolory. Jest niesamowicie inteligentny i ma ponad przeciętną pamięć. Gdy na korytarzu w szkole spotyka Magdę, coś w niej sprawia, że chłopak postanawia ją obserwować. Ich wieczorne rozmowy, choć anonimowe, otwierają ich na siebie i pomagają przetrwać problemy, które pojawiają się na horyzoncie. Witek z pewnością nie jest zwykłym nastolatkiem, musi mierzyć się nie tylko z własną innością, ale też bolesną rzeczywistością, która odbiera mu rodziców i zmusza do mieszkania z zaglądającą do kieliszka babcią. Magda kryje w sobie mroczną przeszłość, która rzutuje na jej życie. Czy tak poranieni młodzi ludzie są w stanie jeszcze komuś zaufać? Pewnego dnia dochodzi do tragedii, która zmienia życie bohaterów diametralnie. Tylko Witek jest w stanie pomóc Magdzie. Czy dziewczyna mu zaufa? Czy dwie zupełnie różne dusze, które dotychczas kierowały się zasadą, że lepiej być samemu, niż kochać i cierpieć mają szansę na zbudowanie prawdziwego związku i poczucie czym jest miłość? "Czasem są takie dni i tygodnie, że chce się z kimś porozmawiać, ale człowiek nie ma pojęcia, o czym. po resztę recenzji zapraszam na mojego instabooka https://www.instagram.com/ksiazki_oczami_mezczyzny/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-05-2019 o godz 21:56 Dorothxy dodał recenzję:
Powiem wam, że nie czytałam tyłu książki, jakoś tak nie chciałam się nastawiać tylko odkrywać sama, powoli. Od początku mnie nie wciągnęła, ale szybko to nadrobiła. Ciężko się oderwać, tylko mówiłam, jeszcze jeden rozdział..... I choć zaczęłam się domyślać, kto co, to przed wypadkiem Witka byłam już pewna. Tak, jest Witek zwany Przypałem, mający niezły dar, aż mu momentami zazdrościłam, że tak łatwo mu nauka przychodzi ;) choć umiał obliczać matmę, którą ja kochałam, to niestety jak doszedł do wyniku to już nie wiedział.... cytuje też Szekspira. Jest jeszcze nowa - Magda, która pojawia się w miasteczku jak kolorowy ptak.... Oboje z przeszłością i po przejściach. Witek i Magda znają się tylko z widzenia, później poznają się przez rozmowę. I wszystko toczy się spokojnie, aż topnieją śniegi i ....i wszystko się sypie. Jest chaos, jest ból i ucieczka. Główny bohater stara się pomóc, na tyle ile umie, w pewnym momencie ulega wypadkowi... Czy Witek przeżyje? Czy pomoże Magdzie? Znajdzie się zabójca? Tego dowiecie się z książki, nie będę wam zdradzać, chcę was zachęcić do przeczytania. Książka jest mocna, smutna, choć przepełniona barwami. Witek widzi kolory, dla mnie to coś nowego, fascynującego, gdzie słowa mają dźwięki i barwy. A skąd tytuł? Dowiecie się na końcu w romantycznym nastroju.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-01-2019 o godz 11:51 Anonim dodał recenzję:
"Mów szeptem" to książka jedyna w swoim rodzaju. Na pewno was zaskoczy, wstrząśnie wami, a może nawet doprowadzi do łez. Niezwykła historia Witka, który musi zmagać się z życiem w tym okropnym świecie, w którym nikt go nie rozumie. Gdy chłopak poznaje Magdę- dziewczynę, która od razu zawróciła mu w głowie - stara się rozmawiać z nią przez telefon nie podają swojej prawdziwej tożsamości. W tym momencie zapewne wielu z was pomyślało sobie, że jest to jedna z tych milionów miłosnych historii, której zakończenie jak zawsze będzie szczęśliwe. Nie do końca. Witek cierpi na niezidentyfikowaną do tej pory chorobę psychiczną. To właśnie dlatego w szkole wołają na niego Przypał - bo jest inny niż reszta. Chłopak jakoś musi poradzić sobie w tym okrutnym świecie, jednak czy mu się uda? Autorka oprócz wątku romantycznego wprowadziła również trochę fantastyki. Witek widzi kolory słów. Brzmi dziwnie, prawda? Był to powód zainteresowania się Magdą - miała inny kolor słów niż inni. Autorka nie próżnowała, gdyż do romansu oraz fantastyki dodała również część kryminalną, która w tej historii sprawowała się świetnie. Jeśli jeszcze nie przekonałam was do sięgnięcia po tę książkę, to wspomnę, że czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie, a historia na pewno pozostanie z wami na długo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Olejnik Agnieszka

Wianek z lawendy Olejnik Agnieszka
5/5
23,88 zł
39,90 zł
Wybór Charlotty Olejnik Agnieszka
4.6/5
23,12 zł
36,90 zł
Odrobina magii Olejnik Agnieszka
4.2/5
22,90 zł
39,90 zł
Szczypta nadziei Olejnik Agnieszka
4.8/5
22,39 zł
39,90 zł
Dworek w Miłosnej Olejnik Agnieszka
4.6/5
24,04 zł
39,90 zł
Tyle nowych dróg Olejnik Agnieszka
3.7/5
36,59 zł
49,00 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nie uciekniesz Bekher Nana
4.8/5
23,02 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywale Keeland Vi
4.6/5
25,74 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mam coś twojego Bester Katarzyna
4.3/5
23,80 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sowniki Bryksy Kamila
4.0/5
24,17 zł
36,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Kim jesteś, sky? Stirling Joss
4.7/5
22,10 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Oszustka Dickerson Melanie
4.8/5
26,58 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopak taki jak ty Scott Ginger
4.8/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jej Wysokość P. MacGregor Joanne
4.3/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Biały kruk. Raven. Tom 1 Weil J.L.
4.3/5
23,26 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prawda Santos Care
4.7/5
22,17 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Tam gdzie mieszkam Rufener Brenda
4.2/5
25,15 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kłamstwo Santos Care
4.7/5
22,17 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Normalni inaczej Robinson Tammy
4.5/5
23,28 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zaufaj mi Bellon Anna
4.5/5
30,99 zł
34,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.