Morderstwo na śniadanie (okładka miękka)

Oferta empik.com : 26,06 zł

26,06 zł 39,95 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Banach Iwona Książki | okładka miękka
26,06 zł
asb nad tabami
Banach Iwona Książki | okładka miękka
22,79 zł
asb nad tabami
Banach Iwona Książki | okładka miękka
26,04 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Kolejna część zabójczo zabawnej Serii z papugą.

Papuga Pinda przestała przeklinać – teraz szczeka. Początkowo wszyscy przyjmują ten fakt z ulgą, wkrótce jednak okazuje się on źródłem samych problemów. Policjanci z Głuszyna zostają oskarżeni o prowadzenie na posterunku nielegalnej hodowli psów. 

Do tego w pechowym pałacyku powstaje Instytut Kosmitologiczny, a miejscowy listonosz zostaje znaleziony martwy pośrodku kręgu w zbożu. Na miejscu zostaje odnalezione nietypowe narzędzie zbrodni. Brakuje tylko motywu…

Aspirant Andrzej Balicki ma pełne ręce roboty. Stare i nowe zbrodnie domagają się wyjaśnienia…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Morderstwo na śniadanie
Autor: Banach Iwona
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dragon
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-06-30
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 201 x 22 x 133
Indeks: 38922572
 
średnia 4,6
5
11
4
7
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
5/5
20-07-2021 o godz 19:10 lui dodał recenzję:
Morderstwo na śniadanie to doskonała komedia kryminalna. Nietuzinkowi, dobrze zarysowani bohaterowie opisani z dużą dawką humoru, zabawne sytuacje, gra słów i nawiązania do rzeczywistych postaci jak m.in. produkujący myślącą wodę "szaman" Jerzy Kozięba to prawdziwy majstersztyk. A do tego pojawiająca się i często atakująca z zaskoczenia Pinda czyli Ara Araruna🦜 To była moja pierwsza podróż do Głuszyna i pierwsze spotkanie z barwnymi bohaterami ukształtowanymi w sam raz do udziału w komedii kryminalnej – zabawnymi i często przerysowanymi cechami. Od razu poczuam się swojsko..choć klimat małych miasteczek znam tylko z książek uważam, że to musi być fascynujące gdy każdy każdego zna, a plotki roznoszą się z prędkością światła za pośrednictwem np. listonosza. Lokalna sielanka została jednak zmącona – we wsi pojawił się w miejscu dawnego hotelu – Instytut Kosmitologiczny (tak tak.. nie taki co oferuje zabiegi SPA tylko prawdziwy – z kosmitami w piwnicy!) A jak jest instytut to muszą być i spotkania z obcymi. Każdy mieszkaniec Głuszyna stara się spotkać kosmitę za wszelką cenę – choć panicznie się ich boją to jednak szukają sławy. Prawie każdy też twierdzi, że już spotkał obcych. Oprócz Balickiego i Sabiny właściwie każdy choć trochę w inwazję kosmitów uwierzył. Dlaczego? Bo o kosmitach wiadomo nie wiele, mogą wyglądać w dowolny sposób i mieć dowolne moce – zatem można zrzucić na nich winę o wszystko. W związku z tym opisana została cała plejada zabawnych sytuacji jakie miały miejsce w Głuszynie i „obcych” którzy jak się okazuje tacy obcy to nie byli 😉 Cały Głuszyn żył kosmitami aż do chwili, gdy na równoległym planie pojawiło się morderstwo. Martwy listonosz leżący w trójkątnym kręgu zboża zaintrygował każdego bo znali go wszyscy. Czy zabił go ktoś miejscowy? Kosmici? A może pracownik instytutu? To kolejna kryminalna zagadka z Pindą w tle (szczekającą Pindą, która jak na złość przestała „kurwiać” a zaczęła szczekać jak przeróżne rasy psów, a nieraz i cała ich horda!). Jak się szybko zorientowałam nie było to pierwsze morderstwo w Głuszynie, bo wcześniej znaleziono trzy szkielety zamordowanych kobiet, o których wszyscy myśleli że po prostu odeszły (muszę nadrobić tą kryminalną opowieść!).Śmierć trzech kobiet szybko wówczas przypisano ich świętej pamięci mężowi Paciorkowi i sprawę zamknięto. W tej części opowieści okazuje się, że jednak niesłusznie.. Kto zabił żony Paciorka? Co wiedział listonosz? Kto zabił listonosza i jaki miał motyw? Czy morderstwa są ze sobą powiązane? Akcja jest wartka i pędzi niczym rollercoaster – matka Balickiego, „kosmitka Maryśka”, Mietka i papuga Pinda także nieźle namieszają w tym śledztwie „pomagając tak jak potrafią”. Dowiecie się też w mięzy czasie czy kosmici grasują w Głuszynie? Jakie eksperymenty prowadzi instytut? Kim są jego pracownicy i czy mają coś wspólnego z miejscowymi? I jaką rolę w tej historii odegrały pączki w czekoladzie? Obok wątku kryminalnego zabawnie rozwija się także wątek obyczajowy. Bartek Krynicki marzy obiedzie… a jego narzeczona Lidia Czubajko (starsza stopniem i do tego przełożona z komendy powiatowej) zagłodziłaby go… gdyby miłość do Benka w czarnym BMW nie spadła na nią jak grom z jasnego nieba! Czy w związku z tym Bartek odnajdzie miłość w ramionach Dżesiki, Mirelli albo może Maryśki? Kto jest tajemniczym adoratorem Dżesiki? Dlaczego kwiaty (niektóre wraz z doniczkami) spadały z nieba? I czy Benek Paciorek nota bene ojciec Mirelli zostawi żonę dla Liduni swojej głuszyńskiej bogini? I kim dla miejscowych jest ogólnopolski biznesmen „uzdrowiciel” Jerzy Kozięba producent „myślącej wody” (ach ta gra słów i zmiana nazwiska bo raczej to nie tylko moje skojarzenie z prawdziwym Panem Jerzym😉? Koniecznie musicie przeczytać. Bo ostatnie zdanie książki (nie zaglądajcie jeśli macie ją w rękach) to prawdziwa bomba! Oprócz tego z całą pewnością zapowiedź kolejnej części przygód niebieskiej złodziejki Pindy. Może w kolejnej części jej repertuar słów powiększy się? 😉 Doskonale się bawiłam, nie tylko dlatego że uwielbiam papugi, to była bardzo lekka, letnia książka – takiej potrzebowałam! Czekam na nowe wieści z Głuszyna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-07-2021 o godz 19:30 martucha180 dodał recenzję:
Wróciłam do Głuszyna i od razu poczułam polską gościnność. No bo wiecie, kosmici pojawiają ze wszech stron, to i ludzi się nazjeżdżało, i ugościć ich trzeba. Tym razem na tapet autorka wzięła kosmitów. Dlaczego? Bo kosmici mogą wszystko, ot co. W każdym razie we wsi ich pełno, jak wynika z opowieści mieszkańców. A ci to mają do powiedzenia! Plotki, wymysły, szalejąca wyobraźnia. Atrakcji wszelkiej maści w Głuszynie nie brakuje. Jak różne i odległe sytuacje, przypadki i wpadki potrafi autorka ze sobą połączyć w przezabawny sposób, to się w głowie nie mieści. Ubiera w słowa wręcz irracjonalne zbiegi okoliczności i serwuje od śniadania do kolacji, a nawet nocą. Co tym razem Iwona Banach podała w niepowtarzalnym, indywidualnym sosie własnym? Kosmitów, 5G, Facebook, briefingi pod sklepem, męskie ego, romantyczne zaloty, ślepą miłość, przepisy kulinarne z Internetu, kosmetyki, manifestacje, anonimy, donosy, rodzinne patologie i inne takie. Jednak przede wszystkim autorka piętnuje Polaków i ich wady. Na pierwszy plan wysuwa się głupota ludzka, naiwność, na drugi plotkarstwo, zaściankowość, zazdrość. Dorabianie teorii i ideologii kroczy tuż obok. Sprowadzanie wszystko do swojej prawdy zostaje krok z tyłu. Nie brakuje miłości i romantyzmu w pełnej krasie. Żądzy pieniądza też nie. A płaci się… za wszystko. Powieść Iwony jest nie tylko śmieszna i zabawna, ale i prześmiewcza, zaserwowana w niebanalny sposób. Mina rzednie, gdy spod grubej warstwy śmiechu wyłania się prawdziwy obraz rodaków. Jest intryga, zawiła i nieoczywista jak na Instytut Kosmitologiczny i badania naukowe przystało! Na Głuszyn też! Morderstwo świeżutkie podane w zbożu. Żeby było zabawniej i bardziej morderczo, powraca stara zbrodnia. Sprawa Paciorkowych żon ma się całkiem nieźle mimo przedawnienia. Sabina, miłość aspiranta Andrzeja Balickiego, mnoży zagadki, a starsza aspirant Lidia Czubajko żąda wyników. Stara Balicka, Kudasiowa, Racuchowa wymiatają swoim kombinowaniem i wprowadzaniem planów w czyn. Stefankowi, Mirelli i Dżesice też nic nie brakuje, choć bije ich na głowę Maryśka. Co tym razem Pinda nawywija? Jak nie ratlerek, to bernardyn… Ot, zdziczały pies z tej papugi. Wzbudza popłoch szczekaniem i nie tylko. Pinda potrafi nieźle przyłożyć, jak ktoś jej podpadnie. Tym razem i ona podpada. To niebieski przestępca z paskudnym charakterem. Koszmar w ptasim wydaniu, ale za to z jaką osobowością! Uwielbiam Pindę za całokształt. Za wredoctwo i urok osobisty. Podziwiam jej umiejętności lingwistyczne i psie akcje, bo ktoś ją nieźle wyszkolił. Zaskoczyło mnie, co to ptaszysko potrafi. Całość jest niezwykle barwnie i plastycznie opisana. Bohaterowie wywołują salwy śmiechu już samym pojawieniem się. Sytuacje bawią do łez. Teksty rozwalają! „Morderstwo na śniadanie” poleca się na wakacje. Lekki, kosmiczny posiłek z morderstwem, podlany inteligentnym humorem, podany latem smakuje wybornie. Smacznego!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-07-2021 o godz 10:15 Anonim dodał recenzję:
Kto zatęsknił za klnącą jak pirat papugą Pindą i policjantami z Głuszyna? W świecie, w którym nie brakuje złych informacji, ta o nowej książce autorstwa Iwony Banach jest zdecydowanie dobra. Będziecie chichotać, śmiać się i prychać znienacka, bo „Morderstwo na śniadanie” zabierze was w nasyconą humorem sytuacyjnym i słownym opowieść. We wsi w miejscu eleganckiego pensjonatu, znanego czytelnikom z pierwszej części cyklu, czyli z „Stara zbrodnia nie rdzewieje”, powstaje tajemniczy instytut kosmologiczny. Wieść o pozaziemskiej inteligencji i plotki o tym, co szykują za płotem naukowcy rosną w głuszyńskich domach jak drożdżowe ciasto na niedzielę, podsycane przez fake newsy, które mieszkańcy bez przerwy znajdują w Internecie. Tymczasem papuga Pinga, ulubienica matki policjanta Andrzeja Balickiego, zamiast przeklinać jak normalny człowiek, zaczyna szczekać. To cieszy początkowo jej opiekunkę, ale do czasu. Jej pupilka nie stroni od kryminalnych postępków. Policjanci z kolei muszą się zmagać z podejrzeniami, że mają na posterunku nielegalną hodowlę psów. Jedyny podwładny Andrzeja, Bartek Krynicki, głoduje z powodu źle ulokowanych uczuć, a do wsi sprowadzają się dwie poszukujące natchnienia artystki pióra, Mirella i Dżesika, narażając się na bezpośrednie spotkania z przyrodą oraz wiejskim trybem życia. Jakby było mało tych wszystkich nieszczęść wymienione wyżej literatki znajdują w zbożu martwego miejscowego listonosza. Przybyli na miejsce policjanci oraz Sabina, pisarka i autorka powieści kryminalnych (prywatnie narzeczona Andrzeja Balickiego) są zdumieni, gdyż narzędziem zbrodni okazuje się smakowity pączek. Od tego momentu nic już nie będzie jak zwykle. Ale kiedy było? Iwona Banach z brawurą prowadzi nas przez kryminalną historię aż do zaskakującego finału, nie oszczędzając przy tym naszych kompleksów, przejawów nietolerancji (scena próby spalenia Maryśki przez ojca, przekonanego, że jest ona kosmitką), niewiedzy i wiary w cuda rodem z bajek (niejaki Kozięba i myśląca woda) oraz – oczywiście – w kosmitów (w tym jednej półkosmitki reptilianki – po tatusiu). W niewielkim Głuszynie widzimy jak w szkle powiększającym przekrój polskiego społeczeństwa i jest to zdecydowanie obraz satyryczny, nakreślony przy tym ostro jak papuzim szponem. Śmiejemy się przy tym często z samych siebie, przy okazji towarzysząc policjantom w rozwiązaniu kryminalnej zagadki. „Morderstwo na śniadanie” to komedia kryminalna warta polecenia. Poprawi wam humor, zachęci do podążania tropem pączkowego zabójcy i oderwie od rzeczywistości wokół. Dziś każdy uśmiech jest bezcenny. Czytajcie i śmiejcie się. Na zdrowie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-07-2021 o godz 12:18 ewfor dodał recenzję:
Kiedy zabrałam się za czytanie tej książki wiedziałam (uprzedzona opiniami innych czytelników) że lektura ta zdecydowanie poprawi mi humor. I tak też się stało, bo książka okazała się lekką, łatwą i przyjemną w czytaniu, gwarantującą dobrą zabawę, chociaż autorka porusza w niej również bardzo poważne tematy. W końcu czyjeś morderstwo do wesołych nie należy. Ale i tak uważam, że humor przewyższa tutaj wątek kryminalny. Jako miejsce fabuły mamy tutaj małą miejscowość, w której mieszkańcy wierzą we wszystko co może być dla nich zagrożeniem. Każdy o każdym wszystko wie, a i tak nad mieszkańcami krąży jakaś tajemnica. Jedną z głównych bohaterek jest papuga, która z pozoru wydaje się głupim ptaszyskiem, ale faktycznie jest chyba mądrzejsza od niejednego człowieka. Klnie i szczeka i skutecznie potrafi zawalczyć o siebie i swoje własności. Jest niejako przekleństwem mieszkańców i ulubienicą swojej właścicielki. Pozornie lekka, łatwa i przyjemna w odbiorze fabuła skrywa jednak poważne dylematy małomiasteczkowych i wiejskich mieszkańców. Moim zdaniem, świetnie został poruszony w książce temat matek nadopiekuńczych (dodajmy, że matek dzieci, które już dawno są dorosłe), które dla swoich synów gotowe są na poświęcenie siebie, swojego czasu i wszystkiego. To jest lektura typowa na odstresowanie, ciekawie skonstruowana, gdzie przeplatają się wątki odnoszące się do różnych osób. Przyznam szczerze, że początkowo trochę się gubiłam w postaciach, ale im dalej zagłębiałam się w fabułę, tym bardziej „odnajdowałam” się w osobach. Naiwność i często głupota ludzka mogą doprowadzić do tego, że życie postrzegane jest jak jedna wielka parodia. Polecam tę książkę, szczególnie osobom z poczuciem humoru. Jeżeli liczy ktoś na poważny kryminał, to może niech po tę książkę nie sięga. Przy tej lekturze zdecydowanie nikt się nie będzie nudził. Niesamowite zwroty akcji połączone z bardzo ciekawie wykreowanymi osobowościami bohaterów, oraz zabawne dialogi to połączenie czegoś co jednym słowem można nazwać RELAKS. Tajemniczy instytut, w którym oficjalnie bada się (właściwie nie wiadomo co) kosmitów, dość zwariowani i ekscentryczni mieszkańcy Głuszyna z szaloną Pindą oczywiście na czele i niespodziewane morderstwo kogoś, kogo znali wszyscy to z całą pewnością przepis na dobrze spędzony czas. To moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki, ale po tej książce wiem, że nie ostatnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-07-2021 o godz 13:01 Paulciaaa92 dodał recenzję:
Na salony, a właściwie na półki księgarniane, wjechała miesiąc temu komedia kryminalna "Morderstwo na śniadanie". Jest to drugi tom serii z papugą Pindą w roli głównej. Czy trzeba czytać po kolei? Tak! Są to ze sobą ściśle powiązane książki. Czy zatem mogą zdarzyć się spojlery? Tak, przepraszam. Czy mogę podrzucić link do recenzji pierwszej części? Tak, oczywiście, proszę: KLIK! Tym razem, również papuga jest w centrum całej akcji, a jak na komedię kryminalną przystało, mamy i trupa. Tym razem jest to listonosz i czym biedak zawinił? No tego właśnie nie wiadomo. A cóż kolorowe ptaszysko ma do tego wszystkiego? A no, odmieniło się jej i zamiast rzucać przekleństwami, zaczęła... szczekać niczym pies. Ale to nie koniec absurdów. A maleńkiej miejscowości Głuszyn, bo tam właśnie dzieje się wszystko opisane w tej książce, powstaje instytut kosmitologiczny. Czujecie tę aferę? Nie daj Boże jak stawiali wiatraki, anteny 5G i ludzie dostawali głupawki a tu, w pałacyku taki instytut? Spodziewają się kontaktu z obcymi? Trzeba też nadmienić, że ciało listonosza zostaje znalezione w polu i do tego w kręgu... no to teraz tylko czekać, aż pojawią się ufoludki! Myślę, że powyższy opis wystarczy, aby zagłębić się w niekończącą się falę śmiechu, którą przy tej książce funduje Iwona Banach. Mam wrażenie, że z każdą kolejną wydaną powieścią nieco bardziej przesuwa granicę, testując, ile zniesiemy, a raczej ile zniosą książki, bo kolejne to już powinny chyba być wydane w twardej oprawie w razie gdyby ktoś wyrzucił ją w powietrze w trakcie nagłego wybuchu śmiechu. Pamiętajcie też, aby nie czytać w komunikacji miejskiej lub założyć czapkę z napisami z przodu i z tyłu informującymi, że niekontrolowane napady śmiechu nie są związane z chorobą psychiczną, a ze świetną zabawą przy czytaniu o przygodach szczekającej lub przeklinającej papugi. Wiem, że wiele osób jest uprzedzone do komedii kryminalnych no bo jak to tak wiązać zbrodnię z zabawą? A no, można i najlepsze jest to, że macie świadomość, że ktoś zginął, że być może było to morderstwo, być może cierpiał, a i tak autor obraca zdarzenia tak, że chce się wam z tego śmiać. No cóż, być może łatwiej dzięki temu zwodzić i jeszcze trudniej jest odgadnąć kto i dlaczego zabił? ;) Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Dragon :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-07-2021 o godz 21:49 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
"Morderstwo na śniadanie" jest drugim tomem zabawnej, w iście kryminalnym stylu Serii z papugą. Co tym razem zmalowało to ptaszysko? Otóż Pinda porzuciła przeklinanie na rzecz równie niecodziennego zachowania, a mianowicie... szczekania. Tak tak, dobrze widzicie. Coś takiego to tylko Iwona Banach mogła wymyślić. Ale jak to bywa u autorki, znajdziemy tu również sporo dziwnych nazw, imion, nazwisk, jak chociażby Instytut Kosmitologiczny. 😊 Ostatnio nerwów napsuł mi pewien kurier, dlatego aż mnie ponosiło, abym potrafiła takiego ukatrupić, chociażby na kartach książki. Ale ja się na tym nie znam, pozostawiam to chociażby Iwonie Banach, która za cel obrała sobie listonosza. Tak więc będzie trup, a dodatkowego mocno angażujace śledztwo. Podejrzanych co nie miara, a do tego pączek w czekoladzie z wiśniowym nadzieniem mmm... Czy to ma coś wspólnego ze śmiercią? Musicie koniecznie to sprawdzić! 😊 Autorka swoimi trafnymi spostrzeżeniami na temat naszego życia dodaje tej historii realności. Czytelnik może przejrzeć się jak w lustrze, znajdując w niej część siebie. Głuszyńska rzeczywistość wcale, ale to wcale nie jest tak odległa, jakby mogło się wydawać. 😊 Pełno tu absurdów, przerysowania, omyłek, sarkazmu, ironii, pecha, wiary w cuda, kosmitów i gry słów, którą po prostu ubóstwiam. W tym całym galimatiasie jest metoda. Śmiech towarzyszy nam na każdym kroku, ale i gorzka refleksja, że są wśród nas ludzie, którym ciężko coś przetłumaczyć. Od jakiegoś czasu bowiem obserwujemy zjawisko, w którym ludzie wiedzę o świecie czerpią z mediów społecznościowych. Dla mnie to mało wiarygodne źródło wiedzy, ale są także osoby, które każdy taki fake news biorą na serio i nic nie jest im w stanie przemówić do rozumu. 😊 To, jakie zakończenie tym razem zafundowała nam autorka... Tego zupełnie się nie spodziewałam. Moja ciekawość została rozbudzona na maksa. 😊 "Morderstwo na śniadanie" bawi, dziwi, wzrusza, zaskakuje. Czy uda się opanować szaleństwa Pindy? Nie wiem kiedy zaserwujecie sobie tę lekturę. Ja polecam nie tylko na śniadanie, ale i o każdej porze dnia i nocy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-07-2021 o godz 20:07 Daria reads dodał recenzję:
,,Morderstwo na śniadanie'' to drugi tom ,,Serii z papugą'', którą zapoczątkował tytuł ,,Stara zbrodnia nie rdzewieje''. W pierwszej części papuga Pinda przeklinała. Teraz zaczęła szczekać. I choć mogłoby się wydawać, że papuga przypominająca psa będzie mniej kłopotliwa od tej, która rzucała przekleństwami na prawo i lewo, szybko okazuje się to mylne, co uświadamia sobie każdy, kto tylko ma z nią do czynienia. W Głuszynie nie ma mowy o nudzie, o czym przekonują się między innymi policjanci, gdy znajdują ciało listonosza, a następnie odkrywają dość nietypową przyczynę jego śmierci. Dodatkowo w okolicy powstaje Instytut Kosmitologiczny, a mieszkańcy są przekonani, że odtąd wszędzie mogą czyhać na nich... kosmici we własnej osobie! Iwona Banach stworzyła niebanalną komedię kryminalną, którą cechują barwny styl, wyrafinowane poczucie humoru oraz bogata gra słów. Książka jest bardzo przyjemna w odbiorze, a jej nietuzinkowy język przyczynia się do tego, że nieustannie parska się śmiechem. (Dlatego nie radziłabym czytać jej w miejscach publicznych :D). Poznajemy tutaj kilku różnych bohaterów, lecz to właśnie Pinda najbardziej zaskarbiła sobie moją sympatię. Nie bez przyczyny sceny z nią w roli głównej były moimi ulubionymi i to dzięki niej najczęściej zaśmiewałam się do łez. Koniecznie musicie poznać ją i Wy! Do komedii kryminalnych kiedyś podchodziłam z dystansem, a obecnie coraz bardziej przekonuję się do tego gatunku. Szczególnie jeśli w danej pozycji więcej można znaleźć wątków komediowych niż kryminalnych. Tak było w przypadku tej książki, dzięki czemu z miejsca się w niej odnalazłam. Serdecznie mogę ją polecić każdemu, kto ma ochotę na historię, przy której będzie mógł się odprężyć, dużo pośmiać, a jednocześnie wspólnie z bohaterami dążyć do odkrycia zagadek. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i jak najbardziej zaliczam je do udanych. Chętnie przeczytałabym kolejną książkę Pani Iwony Banach i nie ukrywam, że nie miałabym nic przeciwko dalszego śledzenia losów papugi Pindy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2021 o godz 21:33 dama_czyta_sama dodał recenzję:
"Morderstwo na śniadanie" to kolejna część "Serii z papugą" wymyślonej przez Iwonę Banach. Mieszkańcy Głuszyna zaczynają wierzyć w pozaziemskich przybyszów. Ponieważ w ich małej wsi, został wybudowany Instytut Kosmitologiczny, ludzi snują domysły. Źródeł wiedzy szukają w Internecie. Do tego pośrodku kręgu w zbożu ktoś znajduje ciało miejscowego listonosza. I co wspólnego z tym całym galimatiasem ma papuga Pinda? Przeczytajcie koniecznie, bo czeka na Was duża dawka wyśmienitej zabawy. Papuga Pinda ma swój niepowtarzalny, niezbyt łatwy charakterek. Jest ciekawą i oryginalną "postacią", która swojej właścicielce przyprawia zmartwień. Mnie rozśmieszała swoim zachowaniem i była motorem napędowym wielu wydarzeń w książce. W powieści ludzkie wady, przywary i dziwne zachowania udało się autorce nakreślić w zabawny sposób, z wyczuciem. Znalezienie zwłok to niebywała sensacja. Mieszkańcy są bardzo ciekawi, kto zabił i dlaczego? Przy okazji, niektórzy chcą przez chwilę poczuć się sławni. Lubię styl pisania autorki, bo jest bardzo oryginalny. Zawsze jestem pod wrażeniem pomysłów na niebanalną fabułę, które siedzą w głowie pisarki. Książkę czyta się szybko, a opowieść toczy się płynnie. Akcja toczy się wielotorowo. Postacie są wyraziste, barwne, czasem szalone, specyficzne, mają ciekawe charaktery. Nie da się ich zapomnieć ani pomylić. W książce znalazłam wiele komicznych sytuacji, które bardzo mnie rozbawiły. Ciągle zastanawiałam się, co jeszcze przydarzy się postaciom z powieści? Wątek kryminalny świetnie mieszał się z komediowym, a do tego został fajnie obmyślony. "Morderstwo na śniadanie" to inteligentnie napisana komedia kryminalna. Idealna, gdy chcemy przeczytać coś dobrego i przy okazji poprawić sobie humor. Serdecznie polecam 📚📚.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-07-2021 o godz 16:29 przerwa.na.ksiazke dodał recenzję:
Papuga Pinda wraca. A wraz z nią aspirant Balicki, jego mama i inni mieszkańcy Głuszyna. A we wsi na miejsce dawnego hotelu powstaje Instytut Kosmitologiczny. W mieszkańcach budzi to zainteresowanie mieszane z przerażeniem. Czy to możliwe, że w ich wsi pojawili się kosmici? Kolejni mieszkańcy dzielą się swoimi doświadczeniami ze spotkań 3go stopnia. A gdy zostaje znalezione ciało miejscowego listonosza w trójkątnym kręgu na polu, strach i sepkujacje narastają. Aspirant Balicki stara się myśleć trzeźwo i szuka winnego morderstwa (nie wśród kosmitów). Oczywiście pani Balicka wraz z Pindą i przyjaciółkami, pomaga mu jak może. Czy uda im się rozwiązać zagadkę morderstwa listonosza? Jeżeli szukacie lżejszej lektury na lato, a nie chcecie rezygnować z kryminałów, to komedia kryminalna jest idealnym rozwiązaniem. A przy tej konkretnej uśmiech nie będzie Wam schodził z twarzy. "Morderstwo na śniadanie" to druga część zabawnej serii z papugą. Papuga jest po prostu świetna. Jedyna w swoim rodzaju. Musicie ją poznać. Obecnie nie kurwuje za to szczeka, warczy i to nie jak jeden pies, ale jak całe stado psów różnych ras. Autorka serwuje sporą dawkę humoru. Nieporozumienia, gra słów, humor sytuacyjny. Tu jest wszystko. Głuszyn to wieś, gdzie nie znajdziecie sielskiego klimatu idealnego do odpoczynku. Tu ciągle coś się dzieje, morderstwa, kosmici i Pinda. Bohaterowie są ciekawi, wyraziści. Każdy czymś się wyróżnia. Część z nich za dużo czyta internetowych informacji, część zaś zatrzymała się w odległej przeszłości. Wynika z tego sporo zabawnych sytuacji. Takie komedie kryminalne lubię. Świetnie bawiłam się przy tej książce i już czekam na kolejną część. Tym bardziej po takiej bombie, jaka pojawiła się na zakończenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-07-2021 o godz 16:08 adzia1983 dodał recenzję:
Pozycja ta jest kolejną częścią „Serii z Papugą” i mimo, że nie czytałam poprzedniej, było ok. Akcja dzieje się we wsi Głuszyn. Mamy tu papugę imieniem Pinda - niepokorne ptaszysko, które ma skłonność do rzucania mięsem - używa głównie słowa „k…wa” niekoniecznie pasującego do sytuacji. Niemniej coś jej się odmieniło i przez dużą część tego tomu zamiast przeklinać - szczeka. I robi to różnymi psimi głosami - raz jak ratlerek, innym razem, jak doberman. Przez tego szczekającego potworka roznosi się fama, że na posterunku policji jest nielegalna hodowla psów - rzeczona Pinda mieszka ze swoją panią w kawalerce nad posterunkiem. Do tego policjanci, Andrzej i Bartek, prowadzą śledztwo zamordowanego listonosza, znalezionego w kręgach zboża. Mamy też instytut Kosmitologiczny, powstały na miejscu Pałacu znanego z poprzedniego tomu - istny kosmos. We wsi zawita też Dżesika, niedoszła autorka romansów, poszukująca męża, najlepiej weterynarza i nagrywająca filmiki na Insta ze swojego kijka do selfie. Była to lekka i przyjemna lektura, która poprzez ukazanie stereotypowej polskiej wsi oraz różnych ludzkich przywar ma bawić. Zaściankowość, ciekawość do granic możliwości, plotkowanie czy wreszcie szukanie wszędzie sensacji to tutaj codzienność. Inaczej byłoby nudno. Do tego chęć zyskania wielkiej popularności w mediach społecznościowych… Oj, dzieje się! Autorka używa ironii w dużych dawkach i wyśmiewa to, co da się wyśmiać. Robi to jednak ciekawie, inteligentnie i ze smakiem. Polecam, ale kochani, czytając tę książkę, uzbrójcie się w dużą dawkę dystansu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-07-2021 o godz 19:19 Anonim dodał recenzję:
Aspirant Andrzej Balicki musi rozwiązać tajemnicę śmierci listonosza. Matka policjanta nie może poradzić sobie z papugą Pindą, która rezygnując z powtarzania przekleństw, niespodziewanie zaczyna szczekać. W dodatku w Głuszynie otwarty zostaje Instytut Kosmitologiczny. Ludzie z wioski obawiają się najazdu kosmitów. W miejscowości dochodzi do wielu dziwnych zdarzeń. Czy mieszkańcom uda się odzyskać spokój i rozwikłać zagadkę dotyczącą zatrutego pączka? Czy Głuszyn faktycznie przygotowany jest na przyjazd obcych z innej planety? Książka charakteryzuje się krótkimi rozdziałami, co bardzo lubię. ,,Morderstwo na śniadanie" okraszone jest specyficznym humorem, satyrą i żartem sytuacyjnym. Banach nie boi się ironizować i drwić z bohaterów, których zachowanie jest momentami tak głupie, że aż śmieszne. Lektura jest drugą częścią Serii z papugą, ale absolutnie nie przeszkadzało mi to w jej odbiorze. Pierwszej części nie czytałam, lecz w tej nawiązano do wydarzeń z poprzedniego tomu, więc miałam wrażenie, że nic nie ważnego przegapiłam. Postaci występujące w książce zainteresowały mnie do tego stopnia, że ciekawa ich dalszych perypetii, sięgnę po następną część serii jak tylko się ukaże. Najbardziej polubiłam papugę Pindę, z niecierpliwością czekałam na fragmenty tekstu dotyczące jej szalonych przygód. Komedie kryminalne zdecydowanie różnią się od zwykłych kryminałów, ale z chęcią czasem sięgnę dla odmiany właśnie po ten gatunek. ,,Morderstwo na śniadanie" ma piękną, przyciągającą wzrok okładkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2021 o godz 12:36 asia gębicz dodał recenzję:
W tej części papuga Pinda postanowiła zmienić osobowość i została psem. Chociaż niektórzy przyjęli ten fakt z ulgą, to jednak okazało się, że Pinda w roli psa jest milion razy gorsza. Poza tym w Głuszynie pojawili się kosmici i wybudowali sobie własny Instytut, a miejscowy listonosz został znaleziony martwy pośrodku tajemniczego kręgu w zbożu. Kto go zamordował i dlaczego? Aspirant Andrzej Balicki znów ma pełną głowę pomysłów! Zresztą... Nie tylko on. Rany!!! Co się w tej książce działo!!! Małomiasteczkowa ostra jazda bez trzymanki z plotkami pęczniejącymi z minuty na minutę do monstrualnych rozmiarów jak sztuczna hodowla pieczarek. Autorka dosłownie przeszła samą siebie i idealnie odwzorowała zaściankowy klimat posługując się mocno wyrazistymi postaciami. Moja ulubienica to Dżesika i długo nikt nie będzie w stanie jej przebić. No..chyba, że papuga. Już dawno przy żadnej książce tak się nie śmiałam. Ba, momentami parskałam śmiechem, a chcę Wam powiedzieć, że czytałam ją o 3 w nocy, także tej pory akurat na tę lekturę zdecydowanie Wam nie polecam. Teraz już wiem, dlaczego o tym morderstwie lepiej czytać na śniadanie. Chociaż...w sumie to też niekoniecznie, bo niechcący może ono wylądować na Waszej drugiej połowie. A jej nie będzie już wcale do śmiechu. Książkę oczywiście ogromnie Wam polecam. Zabawa będzie przednia i gwarantowana!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-07-2021 o godz 11:55 Ilona Wolińska dodał recenzję:
Lubicie komedie kryminale? Jeżeli tak to koniecznie musicie przeczytać drugą część o przygodach papugi Pindy. Mimo, że nie czytałam pierwszej części to nie miałam większego problemu w połapaniu się kto jaką odgrywa rolę. Akcja rozgrywa się w miasteczku Głuszyn. Aspirant Balicki ma za zadanie rozwiązać tajemniczą śmierć listonosza. Matka Balickiego ma problem z papugą, która na szczęście przestała przeklinać ale zaczęła szczekać. Przez to policjanci z komisariatu w Głuszynie zostają oskarżeni o nielegalną hodowlę psami. Na domiar tego wszystkiego w pałacyku zostaje otwarty Instytut Kosmitologiczny. Ludzie z wioski obawiają się, że bedą nawiedzani przez kosmitów. Było to moje pierwsze spotkanie z autorką ale na pewno nie ostatnie. Chętnie przeczytam poprzednią część przygód Papugi Pindy. Już dawno tak się nie śmiałam przy czytaniu książki. Autorka stworzyła świetną komedię z bardzo wyrazistymi i charakterystycznymi bohaterami. I ta Papuga😂 Polubiłam ją od samego początku i nie ukrywam, że czytając nie mogłam się doczekać kolejnego jej wybryku. Książka napisana jest prostym językiem i czyta się naprawdę bardzo dobrze. Powieść jest wręcz idealna na poprawę humoru, zapewniam że nie będziecie się przy niej nudzili. Polecam serdecznie, myślę, że książka przypadnie do gustu każdemu. Ja z przyjemnością siegnę po kolejne książki autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-07-2021 o godz 14:19 OlaK dodał recenzję:
Dzisiaj mam przyjemność zaprezentować Wam mój najnowszy patronat - premierowe „Morderstwo na śniadanie” będące drugim tomem tej papuziej serii 🦜😉 Tym razem akcja toczy się w aurze tajemniczości i niewyjaśnionych zdarzeń wywołanych obecnością i działalnością kosmitów 👽 Wśród potencjalnych uprowadzeń, gwałtów przeprowadzanych na mieszkańcach Głuszyna, którzy o „obcych” wiedzą dużo, ale żadnego nie widzieli na własne oczy, wydarza się najprawdziwsze (choć niezbyt krwawe) morderstwo lokalnego listonosza… Rozwikłanie zagadkowej śmierci spoczywa na barkach dwóch policjantów, którzy oprócz trudności wynikających z zawiłości śledztwa, muszą uprać się z własnymi - wcale nie małymi - problemami osobistymi 👾 Lektura „Morderstwa na śniadanie” to było bardzo relaksujące zajęcie. Pokochałam poczucie humoru Autorki, ogromnie podobały mi się żartobliwe dialogi oraz niezwykle zabawne postaci pierwszo i drugo planowe. Wszyscy bohaterowie byli charakterystyczni, ale moim faworytem był policjant Bartek żywiący się suchymi, chrupkimi zupkami chińskimi, byle tylko nie urazić narzeczonej oraz Dżesika - totalne kulinarne beztalencie 😄 Sporo śmiechu, miło spędzony czas - te odczucia na pewno będą Wam towarzyszyć podczas czytania tej iście wakacyjnej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-07-2021 o godz 10:47 Joanna Niedzielska dodał recenzję:
Lubicie komedie kryminalne? Jeśli tak to polecam „Serię z papugą”, pierwsza część już jakiś czas temu była przeze mnie recenzowana, dziś czas na drugą część. Pinda papuga, która w pierwszej części rzuca kurwami na lewo i prawo, teraz zaczyna szczekać. Doprowadza tym wszystkich do białej gorączki. Głuszyn niby małe miasteczko, ale nie ma tu mowy o nudzie. Martwy listonosz, Instytut Kosmitologiczny, co jeszcze może zadziwić w tym miasteczku? Chyba jedynie kosmici? Kto wie może i oni się pojawia. Iwona Banach napisała świetną komedię kryminalną. Bardzo fajne poczucie humoru, które towarzyszy nam podczas czytania, sprawia, że co jakiś czasu można wybuchnąć śmiechem, raczej nie radzę czytać w pracy. Bohaterowie bardzo barwni, szczególnie Pinda z niebieskim umaszczeniem pierza.;) Według mnie najlepiej wykreowana „postać” w książce. To ona jest tu głównym rozweselaczem. Świetnie przemyślana fabuła, odkrywamy po kolei wszystkie elementy układanki, żeby w końcu odkryć zagadkę. Będzie wam dane tu dużo śmiechu, dynamiczna akcja, bohaterowie, których się uwielbia, zabawę podczas poszukiwania mordercy. No cóż. Znalazłam dla Was kolejną książkę do zabrania na plażę. Serdecznie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2021 o godz 17:01 Agata G. dodał recenzję:
Książka "Morderstwo na śniadanie" bawiła mnie do łez. Była to świetna rozrywka, ale z gatunku tych inteligentnych. Iwona Banach napisała rewelacyjną komedię kryminalną, która bawi do łez, ale także wciąga czytelnika w śledzenie postępów policji. To, co jest zdecydowaną zaletą książki Morderstwo na śniadanie, to jej główny bohater zbiorowy, czyli społeczność Głuszyna. Autorka posługuje się stereotypem polskiej wsi. Opisane zachowania nie odbiegają od rzeczywistości, ale tu zostały skumulowane do kilku bohaterów. Są bardzo charakterystyczni, jest ich wielu, ale żadnego z nich nie ma w książce na tyle dużo, żeby w końcu jego zachowanie zaczęło irytować czytelnika. "Morderstwo na śniadanie" to inteligentne żarty i gra słów. Autorka nawiązuje do współczesności, a to ważne w dobrym odbiorze komedii kryminalnej. Iwona Banach potrafiła stworzyć tak absurdalne sytuacje, że można się popłakać ze śmiechu. Co do śledztwa, to nie wysuwa się ono tutaj na pierwszy plan, jednak obserwuje się je z dużym zainteresowaniem. Policjanci nie są wiejskimi i nieporadnymi przedstawicielami władzy. Oni są tutaj jako jedni z niewielu tymi, którzy kierują się zdrowym rozsądkiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-07-2021 o godz 23:45 Romantyczna dodał recenzję:
Po kolejnej książce Iwony Banach stwierdzam, że to papuga Pinda powinna przejąć głuszyńską komendę policji i na własne skrzydło prowadzić śledztwa. Zwłaszcza, że w „Morderstwie na śniadanie” jest się nad czym zastanawiać. W Głuszynie powstał Instytut Kosmologiczny i wszyscy mieszkańcy zastanawiają się kiedy nastąpi inwazja obcych. A może już nastąpiła? A może nowo powstałe miejsce pozwoli uporać się Pindzie ze szczekaniem? A może to ono ma coś wspólnego z morderstwem listonosza? I czy to na pewno on miał zginąć? Wspaniałe poczucie humoru, niesamowite zwroty akcji i kropla tajemnicy to idealny przepis na zaskakującą komedię kryminalną i dobrze spędzony czas. Polecam sięgnąć po poprzednią część i robić notatki dotyczące bohaterów. Jest ich sporo więc mogą się przydać, ale nawet jeśli nie odrobicie tego zadania to i tak będziecie się dobrze bawić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Smoki Macfarlane Tamara
5/5
48,92 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Parki narodowe w Polsce Opracowanie zbiorowe
5/5
63,10 zł
69,95 zł
Inne z tego wydawnictwa 1000 filmów, które tworzą historię kina Opracowanie zbiorowe
5/5
52,13 zł
79,95 zł
Inne z tego wydawnictwa 1000 dzieł architektury. Najciekawsze budowle i konstrukcje Opracowanie zbiorowe
5/5
52,13 zł
79,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Moje greckie lato Mitek Kamila
4.7/5
26,06 zł
39,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Lasoterapia Simonienko Katarzyna
3.7/5
32,57 zł
49,95 zł
Inne z tego wydawnictwa W tym domu straszę Herman Kaja
4/5
29,55 zł
39,95 zł
Inne z tego wydawnictwa 1000 obrazów. Podróż przez historię malarstwa Opracowanie zbiorowe
4.8/5
61,83 zł
79,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Jeszcze jedna szansa Sawicka Agata
4.6/5
29,36 zł
34,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Leonardo Da Vinci Ristujczina Luba
4.3/5
84,75 zł
129,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Figurka z porcelany Bizuk Agata
4.6/5
26,64 zł
39,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Instynkt Szagdaj Nadia
4.7/5
26,64 zł
39,95 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.