Molly (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 27,42 zł

27,42 zł 41,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Lingas-Łoniewska Agnieszka Książki | okładka miękka
27,42 zł
asb nad tabami
Lingas-Łoniewska Agnieszka Książki | okładka miękka
23,89 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Zapnijcie pasy. Agnieszka Lingas-Łoniewska zafunduje wam emocjonalną przejażdżkę, jakiej jeszcze nie znacie!

Powiedzieć, że Molly – Melania Tarczyńska – przeszła w życiu piekło, to nie powiedzieć nic. Osierocona przez matkę, została zupełnie sama, gdy jej ojciec wylądował w więzieniu za finansowe defraudacje. Latami tułała się po domach dziecka i rodzinach zastępczych.

Teraz, gdy jest dorosła, chce się już tylko bawić. Niszczyć ludzi i świat. Imprezy, adrenalina, pedał gazu pod nogą, szalona jazda prosto w noc.

Przy swoim boku ma Robsona – najlepszego kumpla jeszcze z bidula, najbliższą osobę na ziemi. Kiedyś była w nim zakochana, ale choć ją wtedy zdradził – jej rana w sercu się zabliźniła, a ich przyjaźń przetrwała.

Jest pewna, że niczego więcej jej w życiu nie trzeba. Do czasu, gdy w klubie spotyka Wiktora Tuli, którego pamięta z dzieciństwa.

Syn dawnego wspólnika jej ojca dziś jest spadkobiercą rodzinnej fortuny, statecznym panem prezesem. Spokojnym i opanowanym… dopóki ona nie pojawia się w jego życiu.

Molly wnosi w jego poukładane życie nieznane emocje i szaleństwo. Wiktor daje jej poczucie bezpieczeństwa, którego nigdy nie zaznała. Jednak po wszystkim, co przeszła, tak bardzo boi się mu zaufać.

Pochodzą z dwóch różnych światów. Drobna złodziejka i szanowany biznesmen. Trudno o bardziej elektryzujące połączenie. Nic dziwnego, że wszyscy próbują stanąć im na drodze.

Wiktor jest pewien – w walce o swoją Molly stawi czoła choćby i całemu światu. Tylko czy ona mu zaufa? Tym bardziej że pomiędzy nimi są jeszcze niewyjaśnione tajemnice z przeszłości…

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Molly
Autor: Lingas-Łoniewska Agnieszka
Wydawnictwo: Słowne (dawniej Burda Media Polska)
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-10-28
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 35915515
średnia 4,7
5
291
4
59
3
17
2
3
1
6
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
106 recenzji
5/5
29-10-2020 o godz 10:25 przez: Rotuska
Wciągająca historia i bohaterowie, których nie można nie pokochać. W morzu wydawanych gniotów z tym samym schematem postaci i fabuły - Moly jest jak balsam na duszę czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-12-2020 o godz 15:37 przez: Anonim
Melania "Molly" Tarczyńska wychowywała się w domu dziecka oraz w rodzinach zastępczych. Nie miała łatwego życia. A towarzyszem tej niedoli był Robson, który cały czas jest jest u jej boku. Kiedyś kochała go młodzieńczą miłością, lecz teraz łączy ich tylko przyjaźń. Są dla siebie niczym rodzeństwo. Chronią się i wspierają wzajemnie. Jaki mają plan na życie? Szaleć i się bawić. Ryzykować, imprezować i czuć adrenalinę, która ich napędza. Szczególnie Molly, która uwielbia prędkości jazdę bez trzymanki. Jest im dobrze tak, jak jest. Bez miłości, bez związków i bez obietnic. Do momentu, kiedy w klubie na jej drodze staje inny mężczyzna, którego zna z dzieciństwa - Wiktor Tuli. Ojciec Wiktora był wspólnikiem jej ojca. Teraz to on jest prezesem i on przejął pałeczkę biznesową. Poukładany, perfekcyjny, z całkiem innym pomysłem na życie. Tych dwoje już od pierwszych chwil miesza wzajemnie w swoich życiach. Molly wprowadza chaos i żywioł a on nadzieję i bezpieczeństwo. Czy dojdą do porozumienia? Czy można odciąć się od przeszłości? Czy wzajemnie się uratują, zanim będzie za późno? Jak tym razem zakończy się spotkanie po latach Molly i Wiktora? Każdą kolejną książkę Agnieszki Lingas-Łoniewskiej biorę w ciemno. Czy to do recenzji, czy to na użytek własny. Uwielbiam jej styl, jej pióro i to jak bawi się emocjami. Nie bez powodu otrzymała tytuł Dilerki emocji. Jest on jak najbardziej na miejscu. Tym razem zostałam zaproszona do świata szalonej Molly, której dzieciństwo było dalekie od ideału. Jej obecne życie, jakie prowadzi jeży włos na głowie. Szalone, niebezpieczne i wysoce ryzykowne. Korzysta z życia tyle ile się da i nie myśli w ogóle o konsekwencjach swoich czynów. Z początku nie zapałałam do niej cieplejszymi uczuciami. Miałam ją za nieodpowiedzialną dorosłą, która zamiast szukać jakiejś stabilizacji żyje ciągle na krawędzi. Ale w miarę poznawania jej przeszłości zaczęłam ją rozumieć. Autorka podsycała ciekawość dozując skąpe informacje. Tak było do samego końca. Niektóre sytuacje pozostawały w takim zawieszeniu, które intrygowały i nie dały zapomnieć. Robson jest taki sam, jak nasza główna bohaterka. Te same szalone pomysły, to samo czerpanie z życia i ten sam brak odpowiedzialności za swoje czyny. Dobrali się idealnie. Dlatego właśnie rozumieli się doskonale. Ich życie i wzajemną, dość pokrętną relację, autorka pokazała nad wyraz dokładnie oraz realnie. Czułam się tak, jakbym była intruzem i podglądaczem. To było ujmujące, szczere, dosadne i po części straszne. Swoimi zachowaniami i czynami ukrywali prawdziwość swoich potrzeb, ukrytych na samym dnie w sercach. Z analizą psychologiczną portret tej dwójki został przedstawiony. Autorka nie przestawiła bohaterów i nie pozostawiła ich wątkom i samym sobie. O nie. Cały czas były informacje o nich. Ich myśli ich próby zmian, ta specyficzna walka. Walka, która nabrała rozpędu w momencie powrotu do ich życia Wiktora. On była ich całkowitym przeciwieństwem. Na początku ciągle myślałam po co on tu jest i jakie będzie jego zadanie. Miłość? Jego może i tak, ale nie sądziłam, że Molly się do tego dopisze. A jednak los lubi płatać figle i bywa dość przewrotny. I to właśnie również zostało rozłożone na czynniki pierwsze. Jeśli do tego dołożymy ryzykowność i akcję to mamy całokształt historii. Historii, która do samego końca niczym wirtuoz grała na mych emocjach. Od samego początku trzymała mnie w szponach i nie dawała chwili wytchnienia. Autorka sprawnie myliła moje przewidywania co do dalszego ciągu wydarzeń. Zwodziła i kręciła. Czułam się niczym w labiryncie. Niezwykle emocjonalna i wzruszająca historia o pokiereszowanych duszach. Pełna bólu, smutku ale z ogromną dawka nadziei. To starcie z losem o marzenia, to szukanie wsparcia i akceptacji, to także walka o lepszą przyszłość. A przede wszystkim pokazuje, że warto podążać za marzeniami i mimo strachu przepełniającego serce warto zaryzykować. Tu dzieje się dużo ale jest niezwykle realistycznie. Autorka stworzyła fajne, wyraźne i niezwykle ciekawe postacie. Główni bohaterowie intrygowali i zaskakiwali. Ta historia niejednokrotnie wycisnęła z moich oczu łzy. Niezwykle emocjonalna, ciepła i wzruszająca książka. Płynęłam z bohaterami na kartach powieści a wszystko dzięki stylowi, w jaki został przedstawiony pomysł na niebanalną historię. Jeśli znacie pióro oraz styl autorki i lubicie je, to nie muszę Was przekonywać. Ale jeśli natomiast to byłoby Wasze pierwsze spotkanie z twórczością autorki a tym bardziej jeśli lubicie rzeczywistą historię, pełną różnorakich emocji to śmiało. Nie ma się nad czym zastanawiać. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2020 o godz 21:18 przez: saskia
Za niektórymi ludźmi nie da się nie obejrzeć, nie można ich nie zauważyć i jeśli raz zagoszczą w sercu i głowie pozostaną już na zawsze. Czy tego chcą czy nie, oni po prostu zwracają na siebie uwagę, jednocześnie mogą wnieść nieprawdopodobny blask, ale i cień, o mrocznym zabarwieniu. Szaleni, zbuntowani, zawsze w kontrze wobec większości, lecz czy w rzeczywistości są tacy? Czasem to jedynie maska, za którą kryje się samotny, zraniony człowiek, próbujący nie odczuwać bólu po raz kolejny, bo to mogłoby go złamać nieodwracalnie. Molly żyje chwilą, w dużej mierze krzywdzi siebie, chociaż woli myśleć, że wykorzystuje ludzi. W jej życiu smutek pojawił się bardzo wcześnie i naznaczył wieloma ranami. Spotkanie z Wiktorem staje się punktem zwrotnym, nawet jeśli do tego nie chce się przyznać, coraz więcej myśli o tym, co było i jak to na nią wpłynęło. Gdzieś, głęboko w niej, jest mała, radosna i beztroska dziewczynka, która później przekonała się, że jej pragnienie miłości spotkało się z odrzuceniem. Dotychczasowe związki były namiastką uczucia jakiego zawsze chciała, ale niestety to, co otrzymywała było jedynie okruchem tego, co dawała. Pojawienie się Wiktora zakłóca status quo jakie stworzyła z kimś podobnym do niej samej, on jest dla niej szansą, chociaż tego nie dostrzega, natomiast zauważa to kto inny. Do tej pory mogła liczyć tylko na jedną osobę, żyła na swoich zasadach bez patrzenia w przyszłość. Czy da się zapomnieć o przeszłości i rozpocząć nowy rozdział w życiu? Melania nauczyła jak przeżyć w świecie gdzie nie było nikogo, kto by ją rozumiał, nie tylko ona. Teraz nadszedł czas wyboru, pomiędzy tym, co zna i czymś, czego pragnęła, ale bała się o tym marzyć. Jednak każde z nich ma tajemnice, które oddalają ich od siebie. Kluczem do ich przyszłości jest przeszłość, ale czy będą umieli użyć go? "Molly" jest słodko-gorzką historią, w której widać jak na dłoni jak można na opak pojmować miłość, ile ona znaczy dla człowieka i do czego są zdolni ludzie, gdy ją źle rozumieją. To również opowieść o przyjaźni, przeradzającej się w drogę do samozatracenia w imię lojalności. Agnieszka Lingas-Łoniewska odkrywa przed czytelnikiem skomplikowaną stronę uczuć, w których nie ma niczego oczywistego, chociaż dla wielu wydają się proste i takie może są pod warunkiem, iż nie towarzyszą im sekrety. Melania, Wiktor i Robson, troje ludzi tkwiący w emocjonalnym klinczu, jacy w innej sytuacji mogliby stworzyć paczkę przyjaciół. Bohaterowie są wrażliwi, chcący pomóc innym, jednak wszyscy mają w ręce znaczone karty i tylko chwila dzieli ich od wpadki. Każde z nich boi się powiedzieć głośno to, co tkwi w nim jak zadra. Pisarka genialnie pokazuje siłę skomplikowanych uczuć, uzależniających i raniących, lecz będących jedyną ostoją jaką dostrzega się w ślepej, życiowej, uliczce. Postacie nie pamiętają innych wzorców, a pojawienie się kogoś odmiennego od nich stwarza konflikt pomiędzy tym, co jest i co mogłoby się wydarzyć, pokazuje także, że będą musieli dokonać wyboru czy stawią czoła temu, co ich spotkało i pójdą dalej czy dalej będą się pogrążać. „Molly” ma w sobie wiele radości, ale nie takiej beztroskiej, lecz podszytej strachem przed przyszłością i pragnieniem przeżycia jak najwięcej tu i teraz, bo jutro jest niepewne oraz stoi pod znakiem zapytania. Tytułowa bohaterka chwyta życie garściami i stara się niego wycisnąć jak najwięcej, wielu dostrzega tylko ochronną maskę, a nie to, co kryje się pod nią. Lektura "Molly" jest niesamowitym przeżyciem, emocje obecne są cały czas, a czytelnik czuje się jak na huśtawce, raz pędzi w dół i żołądek podchodzi mu do gardła jak zakończy się scena, by za chwilę znowu wspinać się na sam emocjonalny szczyt. Agnieszka Lingas-Łoniewska nakręca uczuciową sprężynę do granic możliwości, a kiedy wydaje się, że już więcej się da jeszcze dokręca jeszcze śrubę. "Molly" to top topów. Wzruszająca, gorzka, słodka, pełna ciętego humoru, ale przede wszystkim do bólu prawdziwa i szczera. Niesamowita książka, w której widać jak na dłoni jak łatwo zranić człowieka, zniszczyć go i jednocześnie jak trudna bywa droga do zaleczenia ran. "Molly" nie jest historią o prostym uczuciu, ale o miłości prawdziwej, jaka jest szansą uwierzenia w przyszłość. To również powieść o ludziach, którzy popełniają błędy, mają tajemnice, lecz pragnących miłości jak niczego innego w życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-12-2020 o godz 12:19 przez: Natalia Kapela
Lubicie książki o niegrzecznych chłopcach? Czas na bad girl, czyli złą dziewczynę. Odkąd usłyszałam zapowiedź byłam bardzo ciekawa, ponieważ lubię książki autorki więc chętnie sięgnęłam po kolejną. Dilerka emocji, bo tak jest nazywana jak sama nazwa wskazuje pisze historie, które są nimi przepełnione i wywołują w nas różne uczucia, co jest dużym plusem jej twórczości, gdyż możemy się lepiej wczuć w sytuację bohatera. Bardzo to cenię, bo widać jak dużo czasu i pracy jest poświęcone na jej stworzenie. Okładka jest również bardzo ciekawa, taka minimalistyczna, ale ma coś w sobie, mnie „książkowej sroczce” bardzo się podoba. Charakterystyczne dla autorki jest to, że na początku każdego rozdziału jest fragment tekstu piosenki, co moim zdaniem jest o tyle fajne, że można sobie ich posłuchać aby wczuć się bardziej w klimat i dowiedzieć czego autorka słuchała podczas jej tworzenia. Czyta się świetnie i jak zwykle trudno się oderwać, najchętniej przeczytałabym całą od razu, ale aby dłużej mieć przyjemność z czytania dawkowałam ją sobie, żeby nie skończyła się za szybko. "Dlatego pojechałem do niej i sterczałem pod jej blokiem jak idiota. Kiedy tylko ją zobaczyłem, od razu poczułem i spokój i zdenerwowanie. Ambiwalencja przepełniających mnie odczuć była czymś bardzo męczącym. Ale nie zniechęcała mnie. Jedyne, czego pragnąłem, to przebywać z nią, z Molly. I już nie mogłem doczekać się piątku. Jednocześnie czułem obawę graniczącą ze strachem. Bo zdałem sobie sprawę, że jeśli ona pozna całą prawdę o tym, co się wydarzyło, znienawidzi mnie tak samo, jak ja nienawidziłem mojego starego." Główna bohaterka Molly jak już wspominałam nie jest grzeczną dziewczynką, ale nie ma się co dziwić od dzieciństwa jej życie nie było usłane różami, a wręcz przeciwnie mieszkała w domu dziecka i nie miała lekko. Zaprzyjaźnili się z Robertem już jako dzieci i tak przez lata trzymają się razem, zajmują się również kradzieżami różnych rzeczy m.in. samochodów. Pewnego dnia dziewczyna spotyka mężczyznę, którego okazuje się, że poznała już w dzieciństwie. Czy ta znajomość z przed lat coś zmieni w jej życiu? Czy w końcu wyjdzie na prostą? Czy będzie szczęśliwa? Pochodzą z dwóch zupełnie różnych światów czy mają szansę na coś więcej? Wyraźnie ich do siebie ciągnie. Jaką tajemnicę ukrywa Wiktor? Czy będzie im dane być razem? Niech to pozostanie zagadką. Zachęcam do przeczytania i poznania tej historii. "Fakt faktem, praca na etacie była nudna i bez żadnej przyszłości. Ale płacili za mnie składki i, w sumie, siedzenie na infolinii znanej sieci komórkowej nie musiało mnie kosztować wiele trudu. Przeszłam przez dwie rozmowy, potrafiłam się sprzedać, miałam gadane i dobrze wyglądałam. Cierpiałam katusze, kiedy musiałam włożyć ciemne spodnie i jasną bluzkę, spiąć włosy i nie żuć gumy podczas rozmowy. Byłam uzależniona od gum do życia, butów na platformach i szybkiej jazdy samochodem. A że własnego nie posiadałam... wprawiłam się w pożyczaniu środków lokomocji, gdzie i kiedy tylko mi się chciało. Robson był za to genialnym kieszonkowcem. Poznaliśmy się jako dzieci, kiedy już dawno przestaliśmy tak naprawdę być dziećmi." Jak wiele może znieść jeden człowiek? Sami nie wiemy jak dużo... dopóki nie znajdziemy się w danej sytuacji. Ach co to była za historia. Pod koniec książki byłam zaskoczona co się dzieje i bardzo zaintrygowana jak to się wszystko zakończy. Autorka zastosowała ciekawy pomysł na zakończenie. Dlaczego? Dlatego, że pojawiają się 2 epilogi, jeden przedstawiony z punktu widzenia Molly, a drugi Wiktora. Jest to godna uwagi pozycja, którą zdecydowanie polecam. "Ale najbardziej lubiłam "pożyczać" samochody. Zawsze można było coś znaleźć w schowkach lub pod siedzeniami albo gdzieś z tyłu. Batoniki, napoje, płyty CD, książki, gazety, ciuchy, zakupy, prezerwatywy. W sumie było to trochę jak wyjście do supermarketu. Otwierać fury nauczył mnie mój ekschłopak, który teraz prowadził klub, handlował samochodami i robił wiele nie do końca legalnych rzeczy."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2021 o godz 08:43 przez: blondeside
"Nasz życiorys ma przerwę Gram DMT do jointa Tace chyba są srebrne Żyrandole że złota Hajsy lecą przez serwer Ona na Bahama ma konta Ja mam wózek z tylnym napędem Ona wciska gaz, to M piątka." ~ "Molly" PRO8L3M Wiktor odnajduje ją po latach. Przyjaciółka z dzieciństwa, która wyrosła... na piękną kobietę! Co też się działo z Melanią przez ten cały czas, gdy zniknęła z jego dziecięcego życia? Nie miała łatwo, ojciec w więzieniu, dom dziecka, kolejne rodziny zastępcze, skradzione szczęśliwe dzieciństwo. Nie ufała nikomu, miała to, co sama zdobyła i żyła tak jak chciała. Do ich spotkania dochodzi po wielu latach, gdy Wiktor ma własną firmę a Melania... Stała się Molly. "Jestem Molly. I tworzę swój własny świat" Między nimi na nowo budzi się uczucie, które przed laty połączyło ich więzami przyjaźni. Teraz jest to silna namiętność. Dla Wiktora relacja z Molly jest czystym szaleństwem. Ona nie zna żadnych granic, co więcej, podoba jej się gdy on sam je przekracza. Molly żyje na krawędzi i łamie wszelkie reguły. Oh nieznośna Molly! Co gorsza, nie ma odwrotu, bo Wiktor przepadł i lgnie do swojej Molly niczym ćma do ognia i podąża jej zwariowaną ścieżką. "Była Molly. Była burzą. Sztormem, szaleństwem i wściekłością. Falą, która pochłania wszystko, co napotka na swojej drodze . I tak samo pochłonęła mnie, wiedziałem, że nie wydostanę się z tego sztormu." Czy do ich spotkania faktycznie doszło zupełnie przypadkowo? Co takiego Wiktor skrywa przed swoją nieznośną Molly? Cóż to była za niesamowita historia! "Molly" to kolejna powieść Agnieszki Lingas - Łoniewskiej, którą miałam okazję przeczytać. Po raz kolejny przekonałam się, że czytelniczki nie na próżno nazywają autorkę Dilerką Emocji. Książka ta dostarczyła mi naprawdę wszystko, od śmiechu po łzy smutku. Były momenty, w których bałam się o bohaterów, ale też chwilami okropnie się na nich złościłam. Jednak najbardziej wbiło mnie w fotel zakończenie, na którym wypłakałam morze łez... i nie będę zdradzać dlaczego, ale Droga Autorko, zmyliłaś mnie koncertowo! 🙈 Czy nie jest tak, że odrobinę przyzwyczailiśmy się do utartego schematu mężczyzny łobuza, który ma gdzieś wszystkie zasady i skradła serce grzecznej, ułożonej kobiety? Otóż tutaj autorka pokazała nam, że można inaczej a niegrzecznym i szalonym charakterem była właśnie Molly, nie bez powodu nazywana przez Wiktora nieznośną. Nie chcąc zdradzać Wam szczegółów niesamowitej fabuły, powiem Wam tylko tyle, że jest to historia, która Was porwie i będziecie chcieli przekroczyć wszystkie granice razem z Molly. Bardzo podobało mi się to, że każdy rozdział zaczynał się krótkim fragmentem z popularnych piosenek i utworów rapowych, które w większości znam i bardzo lubię. Tak więc od razu poczułam się swobodnie. Książka zaczyna się cytatem z kawałka o tym samym tytule, który należy do moich ulubionych. Okładka skradła moje serce od pierwszych chwil a słodki odcień różu sprawia, że nie da się przejść obok tej książki obojętnie! ❤️ Całym serduszkiem polecam! A Tobie Droga Autorko, dziękuję za kolejną wspaniałą przygodę! ❤️ "Ta noc zmieniła wiele. Czułam, że świat może nie jest aż taki zły, parszywy, wrogi. Okrutny dla ludzi, którzy zbłądzili. Mówią, że miłość sprawia, że inaczej patrzmy na wszystko wokół, i to chyba prawda." Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Burda Książki
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2020 o godz 08:15 przez: Aneta Pimpis
„Molly” - Agnieszka Lingas-Łoniewska Pisarka Wydawnictwo: Burda Książki Data wydania: 28.10.2020 Kategoria: literatura obyczajowa, romans „Wina staje się winą, kiedy uświadamiamy sobie jej ciężar. I czujemy, że nie jesteśmy w w stanie się podnieść, bo ciężar własnych grzechów nas przytłacza. Kiedy zdamy sobie z tego sprawę, jesteśmy na dobrej drodze, aby jednak wstać.” Agnieszka Lingas-Łoniewska znowu to zrobiła! Napisała kolejną, niesamowicie poruszającą pozycję, która wciąga, daje do myślenia, wywołuje ekscytację, wzrusza, momentami bawi i chwyta za serducho. Lingas-Łoniewska w najczystszej postaci! Z niebywałą wirtuozerią gra na naszych emocjach. Wszyscy ci, którym znana jest twórczość autorki, doskonale widzą, co mam na myśli. Natomiast ci, którzy do tej pory nie sięgali po jej książki, mogą teraz zaczynać nadrabiać zaległości. „Molly” najnowsza publikacja, jest ku temu najlepszą okazją. I mówię Wam ludzie, trzymajcie się, bo jest to prawdziwa jada bez trzymanki! Powiedzieć, że „Molly” to świetna książka, to tak naprawdę nie powiedzieć nic. Autorka swoim płodnym umysłem stworzyła postać i fabułę absolutnie niejednoznaczną i pociągającą. Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że książka ta, może stać się remedium na trudną rzeczywistość, z którą przyszło się nam mierzyć. Kiedy zaczniesz czytać tę książkę, nie możesz się od niej oderwać. Wystarczy kilka targanych silnymi emocjami godzin, by pochłonąć tę pozycję a potem cóż... łzy na policzkach, plątanina myśli w głowie i ta najbardziej uporczywa... chcę więcej!!! Agnieszka Lingas-Łoniewska wie jak sprawić, by każda jej historia stała się dla czytelnika prawdziwą perełką. Kolejny raz udowadnia, że jej książki mają w sobie znacznie głębszy przekaz niż może się to wydawać na pierwszy rzut oka. Molly, główna bohaterka, postać szalenie niejednoznaczna. Zwariowana dziewczyna z trudną przeszłością, owianą tajemnicą. Potrzebę izolowania się od ludzi, chęć ucieczki w niebezpieczne i ekstremalne sytuacje, brak zaufania, łączy w sobie z potrzebą doświadczania czułości, poczucia bezpieczeństwa, troski i zaangażowania. Przy swoim boku ma dwóch mężczyzn, prawdziwe ciacha, tak na marginesie, różniących się od siebie niczym ogień i woda. Cała trójka stanowi nader elektryzujące połączenie. Elektryzujące tak bardzo, że do tej pory spoglądam na odłożoną już na półkę książkę i nie mogę dojść do siebie. A już samo to, myślę, wystarczy za rekomendację. Dostałam w „Molly” wszystko to, co najbardziej lubię i cenię w twórczości Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. Porywającą fabułę, wątki, które doprowadziły mnie do łez i spowodowały przyśpieszone bicie serca, „spacer” w przeszłość, po jej twórczości, który przypomniał mi jeden z najlepszych cyklów powieściowych, czyli moje ukochane „Zakręty losu” , bohaterów, których tak wyjątkowo potrafi wykreować tylko ona i łączenie gatunków. W tym przypadku nie odpowiem wam na pytanie, który z nich dominuje. Czy więcej tu romansu, obyczaju, psychologii czy dramatu. Musicie przekonać się sami, sięgając po książkę. Zaopatrzcie się więc w lekturę. Zapnijcie pasy i przygotujcie się na emocjonalną przejażdżkę jakiej jeszcze nie znacie, a jaką z pewnością zafunduje wam Agnieszka Lingas-Łoniewska. Będzie się działo!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-01-2021 o godz 12:10 przez: kobieca kawiarnia
"Molly" to książka, która jakiś czas temu rzuciła mi się w oczy, głównie za sprawą naprawdę dobrych opinii. Jest to też książka, która zapoczątkowała moją przygodę z twórczością Agnieszki Lingas - Łoniewskiej, dzięki uprzejmości wydawnictwa Burda, któremu serdecznie dziękuję za możliwość zatracenia się na długie godziny w historii tytułowej bohaterki. Nie sądziłam, że ta książka wciągnie mnie aż tak, a jednak... Zacznijmy od tego, że różni się ona od książek, które na ogół czytam. W większości dostępnych na rynku tytułów, mamy dziewczyny, które lgną do typowych bad boyów, z którymi prędzej czy później, po całej gamie dramatycznych perypetii i erotycznych uniesień, zaliczają wspaniały happy end. W Molly wszystko jest na opak, bo dziewczyna ma swoje przeżycia i doświadczenia na koncie, które sprawiły, że to ona jest tą zbuntowaną, gotową pakować się w problemy postacią, wokół której kręcą się nie tylko podobni jej znajomi, ale również naprawdę uroczy i porządny facet, jakim jest Wiktor. Ta historia chociaż jest osadzona w naszym kraju, a dokładniej mówiąc we Wrocławiu, ma jednak w sobie to coś. W tej książce jest miejsce na odrobinę sensacji i działalności przestępczej, nie brakuje w niej życiowych problemów, z którymi można się spotkać w realnym życiu, ale fanki romantycznych wątków również znajdą coś dla siebie. Warto również wziąć pod uwagę to, że chociaż książka jest napisana w naprawdę lekki sposób, dzięki któremu leci się z kolejnymi rozdziałami w mgnieniu oka, to wzbudza sporą dawkę emocji, rodzi pytania, na które odpowiedzi nie otrzymuje się od ręki, a nawet potrafi sprawić, że w oku zakręci się łezka, a szczęka opadnie do samej podłogi. Przyznam szczerze, że nie mam pojęcia, czemu wcześniej nie pokusiłam się o zapoznanie z książkami Pani Agnieszki, ale... Obowiązkowo muszę to zmienić, bo jak na razie, w tym roku jest to zdecydowanie najlepsza książka jaką przeczytałam i na ten moment wątpię, że coś ją przebije. Niesamowicie spodobało mi się to, jak realni byli bohaterowie i w jaki sposób zostali przedstawieni. Relacje między nimi mają w sobie to coś, nie brakuje komplikacji, z jakimi muszą się zmagać. W historii Molly nie ma miejsce na sielankę, a autorka pokazuje, że nawet najsilniejsza przyjaźń może napotkać na swojej drodze problemy, a uczucia nie zawsze muszą grać pierwsze skrzypce. Ponadto wprowadzenie czegoś na wzór miłosnego trójkąta, również zostało przedstawione w świetny sposób, bo nie było zabiegu, gdzie można było zjeść ciastko i mieć ciastko. "Molly" pokazuje, że trzeba podejmować w życiu najróżniejsze decyzje, a od nich zależy co przyniesie nowy dzień, bo nawet ta, która wyda się najlepszą, może finalnie być najgorszą i wywróci cały świat do góry nogami. Pokazuje również, że warto dawać drugie szanse. Nie tylko komuś, ale również samemu sobie. Reasumując, jest to książka po którą trzeba, naprawdę trzeba sięgnąć, bo gwarantuje kilka godzin, w trakcie których czytelnik oderwie się od rzeczywistego świata, by móc zatracić się w lekturze. A wierzcie mi, tej książki nie da się nie pochłonąć, więc jeśli macie ją w planach, albo zastanawiacie się czy warto, to nie odkładajcie tego tytułu na bok, bo jest rewelacyjny!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-11-2020 o godz 06:30 przez: werka777
Przez pierwszy plan powieści przewija się trójka głównych bohaterów, która swoją mieszanką osobowości zapewnia istną bombę wrażeń. Molly, przedstawicielka płci pięknej, to zbuntowana i zwariowana dziewczyna. Osoba, którą ciężko powstrzymać i momentami ciężko zrozumieć. Bywa kontrowersyjna, potrafi zabawić się w złodziejkę kosztem innych ludzi, a jednak wewnątrz niej kryje się zraniona dziewczynka sprzed laty, która odreagowuje przeszłość szukając tego, czego szuka każdy z nas, bezpieczeństwa i miłości. Czy mogłabym się z nią identyfikować? Raczej nie i choć nie zaakceptowałam w pełni jej wybryków, zaakceptowałam ją samą, a co za tym idzie Molly stała się postacią, o której jeszcze długo będę pamiętać. W życiu bohaterki przeplatają się dwaj mężczyźni. Wiktor, który odkrywa ją na nowo. Mężczyzna z zupełnie innym podejściem do życia niż ona sama. Ułożony facet, do którego na pozór Molly zupełnie nie pasuje, ale który widzi w niej coś więcej i pragnie ją chronić. Jest i Robson, przyjaciel równie poraniony przez los. Były mieszkaniec sierocińca sięgający po używki i uciekający się do niekoniecznie dobrym wyborów. A zarazem człowiek, z którym Molly tak wiele przeżyła i który jak mało kto potrafi zrozumieć czym jest piętno utraconego dzieciństwa. Z taką trójką postaci lawina emocji jest gwarantowana. Autorka w pełni zarysowuje bohaterów i konsekwentnie ciągnie zarysy ich osobowości do samego końca. Sprzeczność osobowości i życiowych celów. Uczucie, które wybucha ze zdwojoną siłą pomiędzy światami, które na pozór nigdy nie mogłyby funkcjonować na jednej płaszczyźnie. Historia niesprawiedliwej przeszłości, trudnych doświadczeń, które nieprzepracowane potrafią dać o sobie znać. Powieść, w której nie brakuje momentów zabawnych, chwytających za serce czy tych wyciskających łzy. Wszak dramatów w akcji nie pominięto. Skomplikowane więzi – jak chociażby ta dotycząca Robsona i Molly, rodzinna tajemnica i koniec, o którym nie potrafię przestać myśleć. Autorka dała pełen popis swojej wyobraźni. Nie przypuszczałam, że książka okaże się tak dobra. Złożone, miłosne deklaracje, wystawione na próbę zaufanie, niejednoznaczni bohaterowie. Chwytliwe dialogi i środowisko młodych dorosłych, pochodzących ze skrajnie różnych światów. Akcja biegnąca w nieco zagadkowym kierunku. „Molly” to jedna z lepszych powieści autorki jeśli chodzi o te ostatnio wydane. Emocjonująca, niosąca paletę wrażeń szerokiego pokroju, wzniecająca bunt, ale i przynosząca nadzieję. Do końca byłam w szoku, zdziwiona faktem, w jakim kierunku to wszystko potoczyło. Polecam wszystkim fankom wartościowych powieści miłosno – obyczajowych, w których autor oferuje coś więcej niż powracające namiętne pocałunki, które choć przyjemne w odbiorze, mogą stawać się już zwyczajnie nudne. Tutaj było wszystko dokładnie tak, jak trzeba. http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/11/molly-agnieszka-lingas-oniewska-szalona.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-12-2020 o godz 10:56 przez: Snieznooka
Agnieszka Lingas – Łoniewska to pisarka pochodząca z Wrocławia, która jest nazywana Dilerką emocji, a ten tytuł uzyskała nie bez powodu. Jej powieści zawsze łączą ze sobą kilka gatunków, jednak są prawdziwą bombą emocjonalną. Śledziłam od jakiegoś czasu materiały promocyjne „Molly” wiedząc, że z pewnością będę chciała ją przeczytać. Bardzo ucieszyłam się, kiedy otrzymałam cynk, że paczuszka z tą książką jest w drodze. Autorka słynie także z tego, że jej powieści zawsze dotykają czegoś więcej, a postacie są ludzkie i wiarygodne. Miałam z tą książką wielkie nadzieje, czy udało się je spełnić, czy „Molly” okazała się być czymś zupełnie innym? Główną bohaterką powieści „Molly” jest Melania Tarczyńska młoda kobieta, której życie nie oszczędzało już od najmłodszych lat. Kiedy jej mama zmarła, jej śmierć nie była wszystkim, z czym musiała się zmierzyć, jej ojciec trafił do więzienia za przekręty finansowe. Melania niemalże całe dzieciństwo spędziła w rodzinach zastępczych, gdzie nie było łatwo jej się odnaleźć. Jej życie było takie normalne, zwyczajne, miała wszystko, co potrzebowała do szczęścia, po to by zostało jej to w brutalny sposób odebrane. W jednej z rodzin poznaje Robsona, mężczyzna staje się jej powiernikiem, przyjacielem, zawsze jest przy niej, pomimo upływu lat. Molly jest dzika, nieujarzmiona lubi czuć adrenalinę, szybką jazdę samochodem i przede wszystkim szaleństwo, które sprawia, że żyje. Dziewczyna na pozór może zwiastować jedynie kłopoty, chce się bawić, szaleć i nie zależy jej na niczym innym. Pewnego wieczoru na jednej z dyskotek dostrzega mężczyznę, którego znała z dzieciństwa. Wiktor zmienił się w statecznego, przystojnego mężczyznę, przed którym rozpościerała się świetlana przyszłość. Żadne z nich tego nie planowało, pochodzili z różnych światów i wszystko ich dzieliło, czy cokolwiek łączyło? To spotkanie było dla nich kluczowe, czy znajdą w sobie na tyle siły, aby przeciwstawić wszystkim, którzy będą próbowali ich rozdzielić, a przy tym pozwolą im na nowo się poznawać. W „Molly” mamy trójkę głównych bohaterów, a to jest ciekawe, Molly jest buntowniczką, którą czasem naprawdę będzie trudno zrozumieć, w dzieciństwie została zraniona i pozbawiona fundamentów, które potrzebuje każde dziecko. Robson jest jej przyjacielem, z którym łączyła ją burzliwa relacja, rozumie wszystko, z czym była zmuszona się mierzyć przez całe swoje obecne życie, nieodłączny element jej egzystencji i bohater, który chce dla niej jak najlepiej, Wiktor. Z tym ostatnim łączyła ją wspólna przeszłość, jednak ona nie skończyła się najlepiej. Co z przyszłością? To nie wszystko, co autorka zawarła w książce, mamy tutaj także tajemnice przeszłości, które są bardzo niebezpieczne. „Molly” to bardzo wartościowa książka, która potrafi wzbudzić w czytelniku wiele emocji, jeśli jeszcze zwlekacie przed jej przeczytaniem to nie powinniście.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2020 o godz 10:17 przez: dalena.ro
Jest piękna, nieposkromiona, szalona, pyskata, pewna siebie. Molly. Chciałabym, aby każdy z Was ją poznał. Dlaczego? Bo jest wyjątkowa. Silna i delikatna. Fascynuje i uzależnia. Wkradanie się do Waszych serc i rozgości jakby była u siebie. Pokochacie ją i znienawidzicie. Melania Tarczyńska zawsze miała w życiu pod górkę. Jej mama zmarła a ojciec trafił do więzienia za finansowe defraudacje. Jako mała dziewczynka trafiła do domu dziecka. Tam poznała Roberta, swojego przyjaciela, brata, kochanka. Dorastała przy nim i wsiąkała w przestępczy świat. I tak z małej Melanii stała się Molly. Kobietą, która nie wierzy w miłość, która nie oczekuje troski, która sama o siebie zadba. Zawsze. Molly żyła z dnia na dzień. Zanurzała się w szaleństwie, rozkoszowała ryzykiem. Wszystko się zmieniło, kiedy w jej życiu pojawił się Wiktor. Przyjaciel z dzieciństwa. Teraz wyglądał zupełnie inaczej. Był poważnym i szanowanym biznesmenem. Mężczyzną szalenie przystojnym, opanowany i taktowny. Wiktor był oczarowany Molly. Była jak ogień. Nieposkromiona i niebezpieczna. Fascynowała go, ale mogła również go zranić jak nikt inny. Mimo to oboje zaryzykowali. Wiktor czuł przy niej, że żyje. Nie mógł doczekać się kolejnych spotkań. Dał się jej pochłonąć. A Molly po raz pierwszy w życiu dopuściła kogoś do swojego zranionego serca. Ale przecież nic nie jest proste. Wiktor skrywa, bowiem tajemnice, która może zniszczyć delikatną więź, która połączyła go z Molly. A Molly, szalona Molly, nie może przecież od tak odejść z przestępczego świata. Nawet gdyby bardzo tego chciała… Agnieszka Lingas-Łoniewska to jedna z moich ulubionych polskich autorek. Dlatego zawsze, śmiało sięgam po jej książki i nigdy się nie zawodzę. Wiedziałam, że „Molly” będzie dobra, ale nie spodziewałam się, że aż tak! Śmiało mogę napisać, że to najlepsza książka Pani Agnieszki. Autorka postawiła na skrajnie różnych bohaterów. Ona silna i szalona. On grzeczny i powściągliwy. Są jak ogień i woda a mimo to razem tworzą mieszankę wybuchową. Dostarczają czytelnikowi tylu emocji, że aż czasem dech zapiera. Tutaj muszę wspomnieć, że książkę czytałam i słuchałam. „Molly” została, bowiem wydana, jako serial oryginalny w empikGo. W rolach głównych: Michalina Łabacz i Józef Pawłowski. Moim zdaniem obsada jest FENOMENALNA i dobrana idealnie. Warto oderwać się od wydania papierowego i posłuchać „Molly” w wydaniu audio, bo naprawdę warto. Agnieszka Lingas-Łoniewska wykreowała historię wypełnioną po brzegi emocjami, zaskakującą, szaloną i zmysłową. Książka dosłownie pochłania czytelnika i zostaje z nim na długo po skończonej lekturze. Na pewno jeszcze nie raz sięgnę po „Molly” i będę ją polecać każdemu, kto szuka wyjątkowej historii na jesienny wieczór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-11-2020 o godz 15:25 przez: em.love.book
Poruszająca, szalona, prawdziwa, wartościowa. Molly, która nie wierzyła w siebie, ale znalazł się ktoś, kto uwierzył. Po przewróceniu ostatniej strony, dosłownie siedziałam i czułam ściśnięte gardło oraz łzy z powodu radości i smutku jednocześnie. Pani Agnieszka potrafi zagrać na uczuciach, a tą historią autorka dotknęła mnie do głębi i poruszyła we mnie wszystkie najwrażliwsze struny. . Wiktor Tuli spokojny, opanowany młody chłopak, zarządzający dobrze prosperującą firmą, odnalazł swoją przyjaciółkę z dzieciństwa, jednak ona jest już kimś innym. Dziewczyny los nie oszczędzał, jako dziecko została sama, tułała się pomiędzy rodzinami zastępczymi, by w końcu jako dorosła kobieta zamieszkać ze swoim jedynym przyjacielem Robsonem. Jednak ich życie dalekie jest od ideału. Napędza ich furia, adrenalina, żyją na krawędzi. To ich sposób na odcięcie się od szarej rzeczywistości, zdani tylko na siebie, połączeni szczególną więzią, rozbijają się kradzionymi samochodami i żyją z dnia na dzień. Jednak pojawia się Wiktor, który zakochany w Molly postawił sobie za cel, że wyciągnie ją z tej odchłani. Czy nie jest na to za późno? . Autorka stworzyła bohaterów trudnych, ale bardzo prawdziwych. Molly ukrywa swoje prawdziwe "Ja" za maską nonszalancji, jest pełna wad, żalu, ale z drugiej strony jest szczera, otwarta, pełna życia. Ujmująca była dla mnie jej przyjaźń z Robsonem, z jednej strony wyniszczająca, z drugiej strony był jej sercem, wszystkim co miała. A Wiktora podziwiam, za to jak niezłomnym jest człowiekiem, w każdej chwili i w każdym momencie pokazywał jak trudno być silnym. . To książka o tym, że życie nie zawsze rozdaje nam dobre karty, niesprawiedliwość dopada na każdym kroku, ale warto wierzyć i walczyć, bo to życie jest jedno i to od nas zależy jak się potoczy. Podobało mi się, że autorka pokazała je takim jakie jest, bez żadnych ubarwień, przypomina, że za popełnione błędy trzeba zapłacić, czasami nawet najwyższą cenę. To książka o sile miłości, o sile przyjaźni, nie wszystkie zakończenia są szczęśliwe, nie wszystkie ciemne dni będą trwały bez końca. Ta historia pozostawia trwały ślad w sercu i duszy. "Nie była Melanią Tarczyńską. Drobną blondyneczką o szczerym uśmiechu niewinnej dziewczynki. Była Molly. Była burzą. Sztormem, szaleństwem i wściekłością. Falą, która pochłania wszystko, co napotyka na swojej drodze. I tak samo pochłonęła mnie, wiedziałem, że nie wydostanę się z tego sztormu."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-11-2020 o godz 21:51 przez: Weronika
„Molly” mnie pochłonęła! Molly jest nieprzewidywalna, nieokiełznana i rzucona w paszczę bezlitosnego życia. Dziewczyna, której życie dało popalić. Dom dziecka, rodziny zastępcze, co jedne to gorsze, ojciec w więzieniu, a mama nie żyje. U boku zawsze i wszędzie towarzyszy jej Robcio, przyjaciel, który przeszedł podobne piekło. Teraz gdy są już dorośli, czerpią z życia ile się da. Imprezy, alkohol, drobne kradzieże i szalone przygody.. jak długo będzie trwać w świecie pełnym adrenaliny? Czy Wiktor, który pojawi się w jej życiu, jest w stanie zmienić jej nastawienie? . Uwaga, uwaga tą świetną książkę możecie przesłuchać na @empikgo w formie serialu. Niesamowite wrażenia i odczucia, a lektorzy zostali dobrani idealnie 😍. Ja swoją przygodę z Melanią i Wiktorem rozpoczęłam od słuchania. Oczywiście, gdy tylko dotarła do mnie książka, zniknęłam i nie było mnie dla nikogo. Jednak książka to książka 😍 „Molly” to najlepsza historia spod pióra @lingasloniewska_writer , spośród tych, które już miałam przyjemność czytać. W tej historii poczujecie nutę adrenaliny i smak przygody. Każdy rozdział to zagadka, bo Molly to naprawdę zaskakująca dziewczyna. Świetnie wykreowana bohaterka, która ze strony na stronę jest coraz ciekawsza i bardzo intrygująca. Momentami drażni swoją postawą, ale mając taką przeszłość, nie spodziewałam się ułożonej porządnej kobiety, a huraganu, który właśnie otrzymałam! Fabuła jest intensywna, szybka i ciekawa. Im dalej, tym coraz więcej się dzieje, a zakończenie to bolesne potwierdzenie, jak szybko można zrujnować sobie życie. Jedna błędna decyzja, igranie na granicy prawa.. Podobało mi się, że autorka ukazała jedną z realnych dróg, jaką może podążyć dorosły, który jako dziecko nie otrzymał odpowiedniej opieki i troski. Jak niemając wzoru, ciężko ułożyć sobie normalne życie i jak łatwo zabłądzić.Jak ważne jest, aby na swojej drodze spotkać kogoś, kto pociągnie nas w górę, a nie w dół. . Świetna historia, przy której miło można spędzić czas, a przy okazji poznać buntowniczą Melanię. No mi bardzo podobała się ta postać, Hmm może dlatego, że sama mam w sobie nutkę buntownika. Nie wiem, ale wiem jedno, książka jest warta uwagi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2020 o godz 09:50 przez: wioletreaderbooks
Wiecie co, jak tylko zobaczyłam tą okładkę, to nie mogłam obok tej historii przejść obojętnie. Jest tak urocza, a zarazem tajemnicza, że już wprowadza w czytelniku masę emocji, nawet nie zerkając jeszcze do wnętrza książki ! Ten tytuł jest kolejnym wśród pokaźnego już zbioru Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, ale jakże jest dobry, prawdziwy i zaskakujący. Tak życiowej, mądrej i odważnej książki dawno nie czytałam. „Była niczym dziki wiatr. Bałem się, że mnie całkowicie porwie. Ale nie chciałem uciekać przed tym wiatrem.” Molly, a właściwie Melania, została wychowana w rodzinach zastępczych, ale wśród osób z którymi mieszkała, znalazła swojego oddanego przyjaciela Roberta. Nie łączy ich nic oprócz przyjaźni, mrocznej przeszłości i przyszłości, która jest jedną wielką zagadką. Molly i Robson żyją na krawędzi. Kradną, popełniają przestępstwa, ale cieszą się życiem, aż do chwili kiedy Molly spotyka Wiktora, pana prezesa, nadzianego, pewnego siebie oraz oddanego jej od pierwszych chwil. „Czułam, ze świat może nie jest aż taki zły, parszywy i wrogi. Okrutny dla ludzi, którzy zbłądzili. Mówią, że miłość sprawia, że inaczej patrzymy na wszystko wokół i to chyba prawda.” Ale doskonale wiemy, że miłość w książkach Pani Agnieszki nie jest prosta, bohaterowie też nie są banalni, a historia nie raz, nie dwa zaskakuje. Tutaj jest tak samo, ale myślę, że to jest najlepsza książka Autorki, jaką czytałam, bo jest w niej tyle bólu, a zarazem tyle piękna, tyle sytuacji, które powodują, że chcesz się poddać, ale walczysz. Tyle emocji i niespodzianek, że nie wiesz, co będzie na kolejnych stronach. Dodatkowo Molly jest dosyć specyficzną postacią, nie do końca z początku jej zachowanie może przypaść Wam do gustu, ale szczerze nie pasowałaby mi tutaj żadna inna bohatera, nic bym jej nie ujęła, ani nic nie dodała. Uwierzcie, koniec zaskoczy Was i wywoła tyle emocji, że naprawdę będziecie zaskoczeni. „Molly” to nie tylko piękna okładka, to również bogate wnętrze, które skrywa bolesną historię ludzi, którzy nie są doskonali. Którzy pomimo wszystko, jak my chcą żyć pełnią życia, ale nie zawsze będzie im to dane. Książkę naprawdę polecam, bo nie jest błahym romansem, o którym od tak sobie zapomnicie, szczerze wierze, że ta książka może spowodować dosłownie wielkiego kaca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-12-2020 o godz 18:08 przez: pskochamczytac
"Jestem Molly. I tworzę swój własny świat." Molly od dziecka musiała radzić sobie sama. Wychowywana w domu dziecka oraz kilku rodzinach zastępczych, musiała bardzo szybko dorosnąć. Dzięki temu stała się twardą i zadziorną dziewczyną, która nigdy nie pozwoli, by ktoś mógł ją pokochać, a następnie zranić jej serce. Jedyną osobę, którą do siebie dopuszcza, jest jej przyjaciel Robert, który od samego początku był dla niej jak ukochany brat. To on był dla niej opoką w najtrudniejszych momentach życia i tylko jemu może bezgranicznie ufać. Skoczyliby za sobą w ogień. Razem mieszkają, bawią się oraz popadają w kłopoty.. Wszystko układa się dobrze do czasu, aż na horyzoncie pojawia się przystojny Wiktor. Dziewczyna rozpoznaje w nim chłopca, którego znała w dzieciństwie, gdy jeszcze miała marzenia i żyła iluzją. Czy Wiktorowi uda się obudzić w Melanii dawno uśpione uczucia? Czy mężczyzna wyzna prawdę, pomimo tego, że wie iż zniszczy ona ich związek nim na dobre się rozwinie? Autorka nie bez przyczyny nazywana jest Dilerką emocji. Stopniowo rozwijająca się fabuła sprawia, że krok po kroku poznajemy bohaterów i dzięki temu możemy lepiej zrozumieć pewne zachowania. Melania tworzy znakomitą grę pozorów. Wydaje się być twardą i niewzruszoną bestią, a jednak w środku ukrywa swoje inne łagodniejsze oblicze. Życie ją nauczyło, że nie można oczekiwać zbyt wiele, ponieważ bardzo łatwo można się sparzyć. Dodatkowo zdecydowanie trudniej jest posklejać zranione serce. Zbyt wiele wycierpiała, by dopuścić kogokolwiek do siebie. Uwielbiam tą historię. Prawdziwy rollercoaster, w którym nic nie jest takie jak się wydaje. Najbardziej podobało mi się to, że w tej historii to nie grzeczna dziewczynka zakochuje się w Bad Boyu, a zupełnie na odwrót. Jakie to było pokręcone i szalone! Dużo dialogów sprawiło, że książkę czytało się błyskawicznie i ciągle coś się działo. Muszę przyznać, że pomimo tego, iż domyślałam się pewnych wydarzeń, to i tak nie potrafiłam powstrzymać płaczu... Ostatnie rozdziały niesamowicie chwytają za serce i pokazują, że autorka potrafi sterować uczuciami czytelników tak, by każda historia została zapamiętana na bardzo długo❤ Dziękuję z całego serca @lingasloniewska
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-12-2020 o godz 21:46 przez: Patrycja Kuchta
Opowiem Wam o pewnej dziewczynie. Dziewczynie, która miała wszystko, a teraz nie ma nic. Molly jest jak dziki wiatr- nieokiełznana, nieprzewidywalna i niebezpieczna. Jej życie to nieustanna zabawa i spacer po linie. Za nic ma zasady i łamie prawo nie zważając na konsekwencje. Kradnie samochody, bawi się ludźmi, a jej życie to ciągła impreza. Kiedy jej matka zmarła, ojciec poszedł do więzienia, musiała nauczyć radzić sobie radzić sama- najpierw w domu dziecka, potem w kolejnych rodzinach zastępczych. Został jej tylko Robson- kumpel z bidula, z którym łączy ją skomplikowana relacja. Lecz nagle pojawia się ktoś jeszcze- przyjaciel z dzieciństwa. Z czasów kiedy była inną osobą. Wiktor jest zupełnym przeciwieństwem Molly, to spokojny i poukładany pan prezes, któremu w życiu powiodło się zdecydowane bardziej niż jej. Dziewczyna czuje, że coś ją do niego ciągnie, ale nie jest typem romantyczki. Ma zamiar trochę z nim zaszaleć i zapomnieć, że się spotkali. Nagle jednak zaczyna czuć do niego coś więcej. Problem w tym, że nie potrafi ot tak komuś zaufać. Tymczasem Wiktor, coś przed nią ukrywa... O rany, co to była za historia! Intensywna, szalona i pokręcona. Istna jazda bez trzymanki. Autorka przyzwyczaiła mnie już, że jej książki są mocno emocjonalne, ale w tej przeszła samą siebie. Molly, to dosyć kontrowersyjna postać. Szalona, wyrachowana i nielicząca się z innymi ludźmi. Zazwyczaj w tego typu książkach to facet jest tym "typem z mroczną przeszłością" i czego by nie robił, czytelniczka jest gotowa wszystko mu wybaczyć. Kobieta kobietę zawsze ocenia surowiej, dlatego Molly może wzbudzić w Was mieszane uczucia, ale ja tą dziewczynę od razu polubiłam. Owszem jest trudna i robi głupoty, ale to jej sposób na radzenie sobie z bolesną przeszłością. Jej historia skojarzyła mi się nieco z fabułą książki "Bang" E. K. Blair, gdzie znajdziecie kilka podobnych wątków, z tą różnicą, że nasza wersja nie jest aż tak popieprzona. Obie książki zasługują jednak na uwagę, bo to emocjonalne petardy. http://beauty-little-moment.blogspot.com/2020/12/molly-agnieszka-lingas-oniewska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2020 o godz 11:19 przez: Anonim
„Molly” to niewątpliwie intrygująca historia, która pokazuje jak decyzje innych mają wpływ na nas samych. W tej powieści znajdziecie walkę ze samym sobą, jaką przechodzą bohaterowie oraz to jak życie ich doświadczyło. ____ Melania, czyli tytułowa bohaterka kiedyś była szczęśliwą i zadziorną małą dziewczynką. Teraz już jako dorosła kobieta stała się silna, niezależna i nieufna wobec innych – już wiele razy się zawiodła na ludziach. Żyje na krawędzi – liczy się tylko tu i teraz! Boi się patrzeć w przyszłość, bo to oznaczałoby normalność, której jej nikt nie pokazał. Mur jaki wzniosła wokół siebie daje jej schronienie i pomaga przetrwać. Aż do jednego wieczoru, kiedy to w jej życie na nowo pojawia się Wiktor – kiedyś spokojny i grzeczny chłopiec… Teraz opanowany i przystojny mężczyzna. On postanowił walczyć, ona uciekać! I mimo, że pochodzą z dwóch różnych światów i dzieli ich wszystko, to jednak wspólna przeszłość ich łączy…,a może dzieli? ____ Autorka po raz kolejny zaskakuje! Historia, która pokazuje, że mimo dzielących różnic czasem warto zaryzykować. Molly to skorupa, bariera ochronna Melanii, która w swoim życiu przeżyła zbyt wiele rozczarowań, aby teraz komukolwiek zaufać. Wiktor nie jest taki jak ojciec – pragnie pokazać Molly, że jest ważna i normalne życie, które z dnia na dzień jej zabrano. Zakończenie zaskakuje – pokazuje jak w jednej chwili można przez złą decyzję wiele stracić, a nawet wszystko! I ile jesteśmy w stanie znieść dla prawdziwej miłości. Mówi się, że brak perfekcji jest piękny, szaleństwo jest geniuszem i lepiej być absolutnie niedorzecznym, niż absolutnie nudnym! Jednak należy znać granice i ich nie przekraczać, ponieważ konsekwencje czynów mogą być trudne i ciężkie do przetrwania. Molly i Wiktor to mieszanka wybuchowa! Czytając można doświadczyć wielu skrajnych emocji. W tej książce znajdziecie nadzieję, radość wymieszaną z bólem, gniew i smutek oraz prawdziwą miłość, która jest w stanie przetrwać wszystko, nawet najgorsze czyny i
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2021 o godz 12:54 przez: kaktus_love_book
Była niczym dziki wiatr. Bałem się, że mnie całkowicie porwie. Ale nie chciałem uciekać przed tym wiatrem. @lingasloniewska_writer Molly to szalona młoda kobieta żyjąca na krawędzi, której życie było pasmem niefortunnych zdarzeń i trudnych do przebycia dróg. Oprócz siebie miała tylko Robsona, połączył ich dom dziecka, relacja była skomplikowana, ale oprócz siebie nie mieli nikogo, na kim mogli by polegać. Do czasu aż pojawi się na horyzoncie dawny znajomy z dzieciństwa Wiktor. Ich koleje życiowe będę skomplikowane, latami skrywany sekret może zniszczyć wszystko. Kolejna rewelacyjna książka pani Agnieszki. Historia dziewczyny, której życie wyglądało by inaczej gdyby nie Śmierć mamy, brudne interesy ojca oraz zaufanie niewłaściwym osobom, to wszystko przyczyniło się do jej piekła. W domu dziecka poznała Robsona, z którym łączyła ją dziwna relacja, przyjacielska, braterska, trochę destrukcyjna mam wrażenie nie do końca był właściwym wzorem, ale jedynym który miała, i który był zawsze przy niej. Po latach na swojej drodze spotyka Wiktora, syna partnera biznesowego ojca, znajomego z dziecięcych lat, kiedy jeszcze była w miarę szczęśliwa. Nie wie, że to spotkanie jest początkiem i jednocześnie końcem jej dotychczasowego losu. Stała się jego celem, a on powoli budził w niej uczucia, których nie czuła nigdy dotąd. Poskromienie i zdobycie Molly nie będzie łatwe, buntowniczka, lubiąca adrenalinę i dreszczyk niebezpieczeństwa, żyjąca chwilą, mająca w planach coś co może zniszczyć całkowicie lub odmienić jej byt. Przeciwieństwo ułożonego, spokojnego i wytrwałego Wiktora. Łączy ich wspólna przeszłość, tajemnice i przyszłość nie do końca łatwa i klarowna. Wzruszająca i przepełniona życiowymi rozterkami i trudnościami opowieść o zagubieniu, miłości, zaufaniu, wyborach mogących w jednej sekundzie wywrócić nasze życie, miłości bezgranicznej na dobre i złe. Wspaniała pozycja do przeczytania, której nie możecie przegapić. Uwielbiam, polecam i wyczekuję kolejnych nowości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-11-2020 o godz 22:47 przez: aneta1989
Mam dla Was recenzję książki, która poruszyła moje serce. "Molly" - Agnieszki Lingas-Łoniewskiej. "Jestem Molly. I tworzę swój własny świat. Czy uwierzę, że nie jestem tak zepsuta jak mi się wydaje?" W powieści poznajemy trzech bohaterów: - Molly (Melania) - 21-latka. W dzieciństwie straciła swoją mamę, ojciec trafił do aresztu, a ona sama do sierocińca. Jej jedyny przyjaciel Robson jest jej opoką... to z nim przeżyła swój pierwszy raz, stał się jej bratem, przyjacielem i najbliższą rodziną. - Robson - był starszy od Molly. W sierocińcu się nią zaopiekował. Jest typem imprezowicza, lubi kobiety i zabawy z nimi. Co łączy Robsona z Molly? Kochają się - to jest pewne... poza tym po imprezach uwielbiają włamywać się do samochodów, szybko pędzić nimi przez miasto, a gdy im się znudzi - odstawiają samochody na miejsce. Lubią też kraść - książki z księgarni, a później charytatywnie oddają je do bibliotek. Dziwna z nich była para, czasami nawet wybuchowa, ale mieli tylko siebie... Wiktor - starszy kolega Molly z dzieciństwa. Odnalazł ją po latach... pojawiło się uczucie... Dlaczego właśnie teraz? Czy Wiktorowi uda się roztopić lód w sercu Molly? Co łączyło ich ojców? Do czego doprowadzą "niebezpieczne zabawy" Molly i Robsona? Jeżeli jeszcze tej książki nie czytaliście - to bardzo wam ją polecam! Koniec bardzo mną wstrząsnął - tutaj ukłony dla autorki - nie spodziewałam się takich zwrotów akcji :) Autorka w książce zadaje nam pytanie: "Którego z bohaterów najbardziej polubiliśmy?" - Ciężko na nie odpowiedzieć, ponieważ każdy z nich jest potrzebny. Myślę, że gdyby któregoś zabrakło to ta książka nie byłaby taka wyjątkowa❤ "I nie możesz mnie zostawić. Bo nie da się żyć bez połowy samego siebie." Gratuluje pięknej powieści. A wydawnictwu Burda bardzo dziękuję za egzemplarz recenzyjny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-12-2020 o godz 13:01 przez: oczytana_ania
"Nie była Melanią Tarczyńską. Drobną blondyneczką o szczerym uśmiechu niewinnej dziewczynki. Była Molly. Była burzą. Sztormem, szaleństwem i wściekłością. Falą, która pochłania wszystko, co napotyka na swojej drodze. I tak samo pochłonęła mnie, wiedziałem, że nie wydostanę się z tego sztormu." . Autorka nie bez powodu nazywana jest 'dilerką emocji'. Książka "Molly" doskonale udowadnia, że pani Agnieszka z pewnością zasługuje na ten tytuł. To opowieść dojrzała i bardzo prawdziwa. Napisana w sposób budzący całą paletę różnych uczuć - smutek, radość, złość, żal, współczucie, miłość. Podobała mi się zarówno pięknie skonstruowana fabuła, jak i przekonująca kreacja bohaterów. Wiktor to młody, przystojny, prowadzący spokojne, ustabilizowane życie biznesman. I ona - tytułowa Molly - śliczna dziewczyna wulkan, która razem z najlepszym przyjacielem, poznanym w domu dziecka Robertem, żyje na krawędzi. Z Wiktorem nie spotkała się po raz pierwszy. W dzieciństwie często spędzali razem czas, jednak życie stworzone przez ówczesnych dorosłych pokierowało ich w zupełnie innych kierunkach. Jemu się udało, jej niestety nie. Melania pełna żalu, złości, buntu, mimo iż stara się żyć normalnie, wciąż pakuje się w kłopoty. Czy odnowiona znajomość z Wiktorem pomoże jej wyjść na prostą? Czy lojalność wobec Roberta okaże się silniejsza niż kiełkujące w niej uczucia, w których istnienie dziewczyna nie chce wierzyć? Czy ukrywana przez Wiktora prawda o przeszłości będzie miała wpływ na jego przyszłość z Molly? Zachęcam Wam do lektury. Ja historię bohaterów przeczytałam przy jednym podejściu, nie mogłam się od niej oderwać. Autorka pokazała w niej, że nigdy nie wiemy co przyniesie nam los, warto jednak ufać, że każdy zasługuje na szczęście i że warto mieć w sobie dość odwagi by po nie sięgać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-10-2020 o godz 19:33 przez: Monika
Tak bardzo się cieszę, że po raz kolejny mogłam przeczytać książkę pani Agnieszki. A teraz wam zdradzę, że jest na co czekać, szczególnie jeśli lubicie powieści obyczajowe z dramatycznym wątkiem. Molly pokochałam od samego początku. Szalona dziewczyna, która skrywa w sobie Melanię. W rzeczywistości krucha istota, której los nie oszczędził. Na szczęście u swego boku miała Roberta - brata bez więzów krwi, który zawsze ją chroni. A potem pojawia się on - Wiko, chłopiec z dzieciństwa, który żyje na innej planecie. Dwa różne światy stykają się ze sobą, by rozwiązać stare sprawy, co kończy się dramatycznie. Jaka ta Molly była cudna. Aż momentami zazdrościłam jej otwartości, humoru i tego niewymuszonego szaleństwa. Inaczej było z Robertem, który nie zdobył mojej sympatii. A jak jest z Wiktorem? No jak może być z szarmanckim, inteligentnym, przystojnym facetem z kasą, który na każdym kroku pokazuje ci, kim dla niego jesteś? No może być tylko bosko... Ale do czasu. Niewyjaśnione sprawy, niewypowiedziane słowa, ukryte myśli... To zawsze prowadzi do dramatu. Śmiałam się, byłam wzruszona, a na końcu przerażona. To nie jest książka z efektem wow. Jest ciepła, pełna emocji, wciągająca i z zakończeniem, które rozbiło mi serce. Pełna humoru, ale także złości. Od samego początku wczułam się w bohaterów i kibicowałam lub wręcz przeciwnie, miałam ochotę na nich nawrzeszczeć. Ale życie takie właśnie jest, we wszystkich odcieniach szarości. Nie może być idealne. Inaczej nigdy nie umielibyśmy docenić tych dobrych chwil. Słodko - gorzka historia miłości z pewnością skradnie serce wielu czytelnikom, dlatego serdecznie wam polecam. Dziękuję @burdaksiazki za egzemplarz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Agnieszka Lingas-Łoniewska

Agnieszka Lingas-Łoniewska

Agnieszka Lingas-Łoniewska, wrocławska pisarka, zwana przez swoich czytelników Dilerką Emocji. Autorka ponad 30 bestsellerowych powieści, stanowiących elektryzujący miks gatunkowy romansu, dramatu i sensacji. Kocha zwierzęta, ma cztery koty i psa. Od lat prowadzi autorską akcję Karma zamiast Kwiatka i na licznych spotkaniach autorskich zbiera karmę dla zwierzaków, którą potem przekazuje do wrocławskich fundacji. W 2016 r. zajęła II miejsce w plebiscycie „Gazety Wrocławskiej” Kobieta Wpływowa, a od 2017 r. jest członkinią Kapituły Literackiego Debiutu Roku. W wolnym czasie, kiedy nie pisze (a zdarza się to czasami), kocha czytać i oglądać seriale kryminalne, jej pasją są także nordic walking i robótki ręczne.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Chce się szyć. Dzianiny Leśniak Jan
4.9/5
51,00 zł
72,90 zł
43,74 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie ten mąż Croft Kathryn
4.2/5
25,78 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Żądze Nowakowska Katarzyna
4.8/5
25,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak zawsze w grudniu Stone Emily
4.8/5
24,37 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Baby Shark. Święta Smart Study
5/5
14,91 zł
24,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nela i skarby Karaibów Nela
5/5
25,18 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego