Modlitwa za Owena (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 30,15 zł

30,15 zł 46,00 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Historia osobliwa i wzruszająca, okraszona czarnym humorem, pełna mrocznego, gorzkiego symbolizmu.

Najbardziej niezwykły utwór w dorobku pisarza, łączący elementy powieści inicjacyjnej i surrealistycznej, komedii, rozprawy teologicznej, pamfletu politycznego.

Snując opowieść o dorastaniu pokolenia, któremu przyszło się zmierzyć z doświadczeniem wojny w Wietnamie, autor podjął próbę przeniknięcia tajemnicy ludzkiego losu. Kluczem do niej jest kontrowersyjna postać tytułowego bohatera. Kim jest Owen Meany? Ofiarą ślepego trafu czy też wizjonerem, który przejrzał zamysły samego Boga? Nowym Mesjaszem czy bluźniercą? Zbiorowym sumieniem pokolenia młodych Amerykanów walczących w Wietnamie, czy może wyzwaniem – albo przestrogą?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Modlitwa za Owena
Autor: Irving John
Tłumaczenie: Paszkiewicz Piotr
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 744
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-05-24
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 53 x 147 x 208
Indeks: 19338194
średnia 4,4
5
10
4
1
3
2
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
03-08-2020 o godz 23:01 przez: Małgorzata Kolignan | Zweryfikowany zakup
Tego tytułu brakowało w mojej kolekcji !Irving jest wspaniały , każda książka to wielka uczta ,nie mogę się doczekać kolejnej ! Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2016 o godz 18:31 przez: g017 | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobrze się czyta.Dobra powieść, Pisarz o takim dorobku i potrafi napisać coś nowego, innego niż poprzednie powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-05-2016 o godz 09:40 przez: Okiem Wielkiej Siostry
John Irving jest jednym z autorów, którzy zawsze pojawiają się w moi prywatnym zestawieniu „ulubionych pisarzy wszech czasów”. Ślinię się widząc jego książki w księgarniach, ale staram się aplikować je sobie w sposób rozważny i wykalkulowany – aby starczyły na długo. To zadanie utrudnia mi wydawnictwo Prószyński i S-ka, które wznawia utwory Irvinga w pięknej, minimalistycznej oprawie graficznej. Dlatego, gdy tylko zobaczyłam w zapowiedziach "Modlitwę za Owena" wiedziałam, że nie dam rady powstrzymać się przed kolejnym spotkaniem z amerykańskim pisarzem.

Gravesend w stanie New Hampshire jest miejscem spokojnym, by nie powiedzieć nijakim, a przez to stworzonym do tego, by prowadzić w nim niespieszną egzystencję. Takie właśnie życie prowadzi Johnny Wheelwright, dziecko, któremu w życiu nie brakuje niczego. No, może brakuje mu ojca. John wychowywany jest przez cudowną matkę i dość kapryśną babkę, żyjąc w ciągłej niewiedzy dotyczącej swojego pochodzenia. Nie jest to jednak największa zagadka w jego życiu. Jest nią Owen Meany, najlepszy przyjaciel Johna, chłopiec zadziwiająco inteligentny, niziutki niczym karzełek, lekki niczym niemowlę. Owen to wielka tajemnica, zdaje się jednak, że jakaś siła na stałe związała go z losem rodziny Wheelwrightów. John przekonuje się o tym w bardzo dotkliwy sposób, podczas pewnego meczu Małej Ligi.

Kiedy skoczyłam "Modlitwę za Owena", a w głowie wybrzmiały ostatnie myśli związane z końcowymi wydarzeniami, do głowy przyszła mi jedna myśl, która najsilniej opisuje mój stosunek do tej powieści Irvinga. To słowa angielskiego komika, Eddiego Izzarda, mówiącego o amerykańskim hymnie: "The American national anthem I've noticed is a bit hazy in the middle. Cause you start strong and you finish strong, but the middle bit's a bit." Dokładnie taka jest "Modlitwa za Owena" – wyrazista na początku i na końcu, z dość rozmytym środkiem. Choć powieść skończyłam dosłownie kilka dni temu, nie byłabym w stanie opowiedzieć o wielu dziwacznych wydarzeniach mających miejsce w Gravesend. Przeleciały przeze mnie jak woda, pozostawiając jedynie pewien niedookreślony posmaczek. Z pewnością nie będzie to najbardziej pamiętna przygoda z prozą Irvinga, choć nie mogę powiedzieć, by autor mnie zawiódł. Otrzymałam przecież kilka mocnych akcentów a przede wszystkim dość symboliczną i przy tym kontrowersyjną opowieść o sile wiary.

O ile historię opowiada nam John, z bezpiecznego miejsca w Kanadzie, w której postanowił się zestarzeć, tak nie można powiedzieć, by był on głównym bohaterem powieści. Jest nim Owen Meany, dziecko zbyt charyzmatyczne, by można było się z nim nie liczyć. Z kolejnymi rozdziałami poznajemy więc życie Owena i Johna, usiane zwykłymi wydarzeniami, jak jasełka czy przedstawienia teatralne, mecz baseballu i zabawy na strychu, które mogły w każdej chwili zmienić się w coś, co postawi ich życie do góry nogami. Tak też dzieje się prawie za każdym razem, choć Owen wydaje się tym dużo mnie zaskoczony niż jego przyjaciel. Irving doskonale portretuje swojego bohatera, który przesadny jest dosłownie we wszystkim, prócz wzrostu. Ten niewielki człowiek o przedziwnym, piskliwym głosie, jest kimś więcej niż tylko chłopcem, a przynajmniej za kogoś takiego chcą go uważać jego najbliżsi. Czy Owen jest prorokiem, a może wręcz mesjaszem? Może jest tylko nad wiek rozwiniętym chłopcem, który dzięki obserwacji i błyskotliwości potrafi zauważać więcej, niż inni? Choć Irving nie daje jednoznacznej odpowiedzi, zostawia swojego czytelnika z wieloma myślami dotyczącymi nie tylko samego Owena, ale także istoty wiary. Religia ma zresztą ogromne znaczenie w "Modlitwie za Owena", choć w ogólnym rozrachunku to nie ona liczy się najbardziej. Liczy się umiejętność uwierzenia w to, czego się nie widziało, czego się nie zaznało lub chociażby odwaga, by nie zamykać się na prawdziwe cuda.

"Modlitwa za Owena" jest tak naprawdę przedstawieniem jednego aktora, chociaż Irving w bardzo sprytny sposób zestawia swojego niesamowitego bohatera z przeciętnym i nudnym wręcz „Józefem”, jak określa się sam John. Historia opowiedziana z jego perspektywy, przepełniona wspomnieniami ale także wieloma przebitkami z teraźniejszości mężczyzny mieszkającego w Kanadzie choć opętanego amerykańską polityką, wskazują na ogromnie ważny problem powieści – nawet zwykły „Józef” może spotkać w swoim życiu kogoś tak niesamowitego, jak syn boży, który zmieni cały jego świat. Irving śmiało operuje symboliką religijną, co niektórych może urazić innych zaś po prostu zaciekawić. Moim zdaniem jest to sprytny zabieg, który pozwolił na stworzenie pięknej opowieści o życiu pełnym cudów.

Chociaż "Modlitwa za Owena" nie była zachwytem, co więcej, nawet mnie nie wzruszyła a i rozśmieszała dość rzadko, to nie mogę powiedzieć, by to spotkanie z Irvingiem było nieudane. Z pewnością nie zaliczę jej do prywatnej czołówki, jednak nie szybko zapomnę o Owenie Meanym i jego niecodziennym spojrzeniu na świat.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-08-2016 o godz 16:48 przez: Ciacho
John Irving to będzie prawdopodobnie moje największe autorskie odkrycie tego roku. Jest to jeden z najwybitniejszych i najbardziej utalentowanych współczesnych pisarzy amerykańskich, który zyskał sławę dzięki książkom takim, jak "Świat według Garpa", "Hotel New Hempshire" czy "Regulamin tłoczni win". Znany i ceniony na całym świecie nie boi się podejmować ciężkich i kontrowersyjnych tematów, a jego niesamowity styl, bezbłędny zmysł obserwacji i specyficzny humor przysporzyły mu wielu fanów. Kilka miesięcy temu wydawnictwo Prószyński i S-ka zaczęło wznawiać książki autora w ładnej jednolitej serii z miłą dla oka symboliką okładkową. Ostatnią taką pozycją była zekranizowana kiedyś "Modlitwa za Owena", za którą postanowiłem też się zabrać i ponownie sprawdzić warsztat autora.

Akcja dzieje się w Gravesend, w małym miasteczku Nowej Anglii na przełomie lat 50. i 60., gdzie dorastają John Wheelwright i Owen Meany. Książka opowiada historię ich obu do pewnego momentu, kiedy widać, że właściwie John jest narrator a Owen postacią pierwszoplanową, która w jego życiu odegrała poważną rolę. John opowiada nam historię i losy Owena, swojego najlepszego przyjaciela, cudownego chłopaka, którego wszyscy lubią dotykać ze względu na niewielkie rozmiary (nie jest karłem) i dziwnie głos jakby ciągle przechodził mutację. Jest głosem społeczeństwa młodzieżowego, do którego mądrze i kontrowersyjnie przemawia i ma wielkie poparcie, jest bardzo uparty, pracowity, nade wszystko jest jednak człowiekiem bardzo wierzącym i uwielbiającym bejsbol, chociaż sam mało grywał. Pewnego razu jednak dochodzi do sytuacji, kiedy obaj z Johnem grają w tym samym meczu i dochodzi do przykrego wypadku z udziałem ich obu, co nie odbije się na ich przyjaźni, ale znacząco wpłynie na dalsze losach tych postaci.

Już pierwsze przeczytane zdania świadczą o tym, jaki będzie główny temat tej książki. Religia i wiara. Ale wiara nie tylko w samego Boga, a także w siebie i we własne możliwości. Główny bohater niejednokrotnie stara się dowieść otoczeniu i swojemu najlepszemu przyjacielowi, Johnowi, że wiara czyni cuda i można dzięki niej wznosić się na wyżyny swoich możliwości, i że warto wszystkiego spróbować, na co tylko ma się ochotę. Jednakże Owen to jednocześnie też i męczennik, który żyje głęboko przekonany w predestynacji. Jego wiara jest niezachwiana i zaraża nią innych. Nawet Johna uczynił człowiekiem wierzącym, mimo iż jego dobre życie legło w pewnym momencie w gruzach. Dlatego niejednokrotnie pojawiają się tutaj cytowania z Biblii, kazania, fanatyzm religijny i symbolizm.

Autor oprócz religii wyraźnie też przedstawia tematy polityczne ówczesnych lat. Poruszona zostaje kwestia wojny w Wietnamie, czyli długoletniego konfliktu tak bardzo niechcianego przez amerykanów, że społeczeństwo zaczęło wychodzić na ulice, tworzyć wszelkiego typu demonstracje, organizacje pokojowe, zaczęli pojawiać się hipisi , protest-songi, wolna miłość, pacyfki czy po prostu masowe dezercje i ucieczki do Kanady i innych krajów. Autor stara się pokazać, że społeczeństwo amerykańskie nie tylko nie chciało tej wojny, ale że zostało bardzo zranione i do dzisiaj nie potrafi wybaczyć władzy i politykom ich wojny w Wietnamie, polityki w Nikaragui czy rozszerzania i rozprzestrzenianie broni nuklearnej.

Oba tematy, religia i polityka, nasilają się najbardziej w rozwinięciu książki, co czasem może powodować przesilenie i lekkie znużenie u czytającego, zwłaszcza gdy te kwestie nie są specjalnie przezeń lubiane i interesujące. Osobiście też miałem chwilowe trudności i myślałem o szybszym odłożeniu książki, ale na szczęście nie trwało to długo, bo z pomocą przychodził Owen, który nierzadko i zaskakująco przyprawiał mnie swoimi perypetiami o uśmiech.

(...)

Reszta na swiat-bibliofila.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-05-2016 o godz 19:22 przez: Wkp
Oto jedna z najgłośniejszych powieści Johna Irvinga, jednego z największych żyjących współcześnie pisarzy. Autora nietuzinkowego i niepokornego. Kontrowersyjnego. Szokującego. Ale przede wszystkim autora, który ma nam coś do powiedzenia i to bardzo ważnego. A żebyśmy go w pełni wysłuchali, nie zawaha się na nas krzyczeć i ostrzem szoku wbić w głąb serca.

Poznajcie Owena Meany’ego, zwyczajnego, niskiego chłopaka o uszkodzonym głosie, żyjącego w Gravesend w New Hampshire. To dziecko spokojne, zdawałoby się pasywne, nawet nijakie. Ale jego życie naznaczone jest czymś, w co trudno jest być może uwierzyć. Bo kimże jest sam Owen? Człowiekiem czy jednak czymś więcej? Balansując na granicy bycia Mesjaszem i bluźniercą, wierzy, że jest narzędziem Boga, prorokiem, który doskonale zna swój los i swoje przeznaczenie, ale pozostaje istotna jakże kwestia – co jest prawdą, a co urojeniem? Czy życie Owena ma konkretny cel, czy może sam Owen wymyślił go sobie i za wszelką cenę dąży do jego realizacji? Na tle wielkich przemian zachodzących w Ameryce na przestrzeni lat 50 i 70 ubiegłego wieku, z pobrzmiewającą wokoło równie wielką polityką i wojną wietnamską, Owen i jego przyjaciel, a nasz narrator John, starają się odnaleźć w świecie, dla którego stanowią swoisty głos własnego pokolenia…

Ta książka została zainspirowana „Blaszanym bębenkiem” Güntera Grassa, autora, który miał na Irvinga wielki wpływ, a przy okazji był dla niego przyjacielem, ale bliżej jest jej w moim odczuciu do kontrowersyjnej powieści „Udław się” Chucka Palahniuka, niż jakiekolwiek innej (choć to oczywiście Palahniuk musiał inspirować się „Owenem…”). Podobnie, jak to było w „Udław się”, tak i tu bohaterowie muszą zmierzyć się z takimi kwestiami, jak tajemnica pochodzenia, możliwość bycia nowym Chrystusem i wiążącymi się z tym konsekwencjami i wątpliwościami. Czy Bóg wcielony w ludzkie ciało, dzieląc też ludzkie słabości, może być grzeszny? Może ulegać pokusom? Bardziej jednak Irving rozkłada na czynniki pierwsze przymioty i przekleństwa bycia człowiekiem, niż snuje teologiczną dysputę, choć trudno byłoby powiedzieć, że nie robi też tego drugiego. A robi to w charakterystycznym dla siebie stylu – stylu kontrowersyjnym, niektórych na pewno szokującym, ale lirycznym i pięknym.

Tym razem jednak mniej jest typowych dla niego wątków, powielanych raz po raz w kolejnych powieściach. Prostytucja, aborcja, Wiedeń, zapasy, niedźwiedzie – w „Owenie” wszystko to albo zniknęło zupełnie, albo też stało się jedynie wzmianką. Ale to ożywcza odmiana, powiew świeżości i dowód na to, że Irving to autor nie jednych tylko tematów, choć oczywiście ludzka seksualność i wojenne dramaty pozostały w sferze jego zainteresowań.

Poza tym Irving to wielki pisarz i to pod każdym względem. Poruszane tematy, to jak skłania do myślenia, jak znakomitą oferuje psychologię, jak konstruuje postacie czy wreszcie to, jak pięknie pisze, potwierdzają jego klasę na każdym polu. „Modlitwa za Owena” nie jest książką łatwą, pomimo niesamowicie przyjemnego, pełnego stylu, nie jest też książką dla wszystkich, a jednak każdy, kto zdecyduje się po nią sięgnąć, jeśli tylko ceni powieści z najwyższej literackiej półki, będzie usatysfakcjonowany. I będzie miał też wiele do przemyślenia.

Nie ma natomiast co myśleć nad tym, czy sięgnąć po losy Owena czy nie, ale jeśli ktoś jeszcze się waha, powiem wprost – polecam gorąco, bo to wielka literatura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-05-2016 o godz 17:19 przez: erka
John Irving, amerykański pisarz i scenarzysta filmowy.Zdobywca Oskara, za najlepszy scenariusz adaptowany do filmu"Wbrew regułom", na podstawie własnej powieści"Regulamin tłoczni win".
Jego najsłynniejsze powieści, to obok wymienionej wyżej, takie jak
"Metoda wodna"
"Świat według Garpa"
czy
"Jednoroczna wdowa"

"Modlitwa za Owena", to jego kolejna powieść.Tym razem jest to opowieść o Johnie i jego przyjacielu Owenie.Akcja osadzona jest w pewnym miasteczku w Nowej Anglii, na przełomie lat 50 i 60.
Owen uważa się się za narzędzie boskie, które, niemalże jest zbawieniem dla reszty ludzkości, to głos sumienia który głośno sprzeciwia się wojnie w Wietnamie, a jednocześnie jest świadomy swej kruchości.Pogodzony z losem zdąża do tragicznego końca.

Książka niezwykle trudna do opisania, do przedstawienia w kilku zdaniach, na czym opiera się fabuła.To przede wszystkim głos sumienia pokolenia, które nie godziło się na udział w wojnie w Wietnamie, ale okoliczności wbrew ich woli, zmuszały ich do tego.To opowieść o przyjaźni i miłości.O wrogości i nienawiści.To także opowieść o każdym z nas.Ta książka wzrusza i bawi do łez.Taki jest właśnie John Irving.Obok jego dzieł nie da się przejść obojętnie, każda z jego książek zapada w pamięci i pozostaje tam już na zawsze.Tylko czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Arabska zdrajczyni Valko Tanya
4.5/5
28,83 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa One Last Stop McQuiston Casey
4.3/5
26,22 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bruno Whatever Gramski Leo
4.4/5
28,90 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Billy Summers King Stephen
4.7/5
28,85 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Monarchowie mórz Staaf Danna
5/5
30,30 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Na wschód od Edenu Steinbeck John
4.8/5
48,09 zł
74,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Aryjskie papiery Dynin Jerzy
5/5
25,47 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Outsider King Stephen
4.7/5
30,14 zł
47,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Grona gniewu Steinbeck John
4.8/5
41,69 zł
65,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego