Miłość zimową porą (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Świąteczne love story, które rozgrzeje każde serce!

Chociaż na zewnątrz pada śnieg, to w zacisznej górskiej chatce atmosfera robi się bardzo gorąca. Kitty Shakespeare ma nadzieję, że odniesie sukces w branży filmowej w Los Angeles. Zamiast wymarzonego stażu dostaje na czas świąt posadę niani u producenta filmowego. Całe szczęście, że dziewczyna uwielbia mróz i dzieci, kiedy wyrusza w podróż do zasypanej śniegiem Wirginii. Dziewczyna nie przewidziała, że na miejscu znajdzie się w centrum rodzinnej intrygi nowego szefa, a jego młodszy brat Adam okaże się bardzo pociągający. Niepokorny drań nie ułatwia życia Kitty i dogryza jej na każdym kroku. Poza tym ukrywa się w górskiej chacie, dzięki czemu unika brata, który zniszczył mu życie. Chociaż Adam wpada Kitty w oko, to jego sposób bycia sprawia, że dziewczyna wolałaby, aby spędził w swojej chacie całe święta. Z każdym dniem serce Adama zaczyna bić mocniej w obecności dziewczyny. Kiedy zbliżają się święta, Kitty i Adam uświadamiają sobie, że prawdziwa miłość wcale nie musi być tak prosta jak w filmach.

"Ze swojego miejsca na łóżku Kitty widziała płatki śniegu opadające powoli za oknem sypialni. Miała wrażenie, jakby leżeli oboje zamknięci w śnieżnej kuli. Nietykalni. Piękni. Delikatni."

Milosc zimowa pora


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Miłość zimową porą
Autor: Elks Carrie
Tłumaczenie: Weksej Aleksandra
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-11-23
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 140 x 206 x 35
Indeks: 27003633
 
średnia 4,5
5
12
4
7
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
3/5
12-03-2019 o godz 07:30 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Miłość zimową porą” to powieść z ciekawą fabułą, która niestety w moim odczuciu została popsuta ogromną dawką lukru i cukru. Żałuję, że zabrałam się za nią po świętach, bo może gdybym czytała ją w tym magicznym świątecznym czasie, to przesłodzenie nie działałoby aż tak mocno na moje nerwy. Niestety zaczęłam ją czytać po nowym roku i chyba był to mój błąd. Poza tym uważam, że wszystko zostało zbytnio przerysowane i wyidealizowane, w tej książce naprawdę prawie wszystko jest cudowne, idealne, piękne i zachwycające. Jak dla mnie tego wszystkiego było zdecydowanie za dużo i choć czasami lubię przeczytać lekki i przewidywalny romans, to jednak ta książka wynudziła mnie strasznie. Te ponad 400 stron totalnie mnie pokonało. Jeżeli chodzi o bohaterów, to ich niestety nie polubiłam. Zabrakło mi w ich kreacji prawdziwości, przez co byli mi obcy i nie mogłam się do nich przekonać. Oczywiście nie odradzam tej książki nikomu, bo że mnie nie przypadła do gustu, nie oznacza, że z Wami będzie tak samo. Zdecydowanie jest to historia na leniwe zimowe wieczory i myślę, że osoby, które lubią słodkie i bardzo romantyczne historie mogą fajnie spędzić przy niej czas. Nadmienię jeszcze tylko, że nie spodziewałam się, że akurat w tej książce natrafię na gorące sceny erotyczne, których było dość sporo i były dla mnie dużym zaskoczeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-02-2019 o godz 12:02 Anonim dodał recenzję:
Kitty Shakespeare to ambitna studentka, która marzy o zaistnieniu w Hollywood. Niestety Los Angeles nie powitało Brytyjki z otwartymi rękoma a spełnienie swojego American Dream okazuje się niełatwe bez koneksji i znajomości. Poznajemy bohaterkę, kiedy odbywa kolejną rozmowę kwalifikacyjną w sprawie stażu w Klein Productions, którego właścicielem jest jeden z najsłynniejszych producentów filmowych w branży. Pamiętając o stercie odmownych listów w maleńkim mieszkaniu, zamiast upragnionej pracy, przyjmuje posadę niani u Everetta Kleina, licząc na to, że to ułatwi jej drogę do stażu w jego wytwórni i wyjeżdżą na drugi koniec Stanów do zasypanym śniegiem Cutler's Gap w Wirginii Zachodniej. Szczęście jednak nadal jej nie dopisuje, gdyż po drodze do posiadłości Kleinów powoduje wypadek. Z opresji zupełnym przypadkiem ratuję ją przystojny brodacz Adam, który okazuje się być bratem jej nowego szefa... "Miłość zimową porą" to lekka i przyjemna historia o miłości, nadziei, akceptacji i radzeniu sobie z emocjami. Rozgrzeje nasze serca niczym ciepło z kominka, przyprawi odrobiną świątecznych dramatów i sprawi, że ponownie uwierzymy w magię Bożego Narodzenia... Autor: Pola Pełna recenzja na: https://czytamytu.blogspot.com/2019/01/miosc-zimowa-pora-carrie-elsk.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-01-2019 o godz 17:55 eddieegger dodał recenzję:
"Miłość zimową porą" Carrie Elks to idealna pozycja na jeden, maksymalnie dwa, zimowe wieczory. Nie sposób się od niej oderwać - niesamowicie wciąga! Czyta się ją bardzo lekko, a sama historia sprawia, że natychmiast chcemy wiedzieć więcej i więcej. To historia 24-letniej Kitty, która marzy o karierze w branży filmowej w Hollywood. Kitty nie jest aktorką - szuka stażu jako producentka. Przed samymi świętami Bożego Narodzenia udaje jej się znaleźć pracę. Niestety, jest to jedynie posada niani, ale u znanego producenta filmowego, więc dziewczyna mimo wszystko upatruje w tej posadzie swoją szansę. Kiedy przyjeżdża do zasypanej śniegiem Wirginii, poznaje przystojnego i gburowatego Adama, którego ma nadzieję nigdy więcej nie zobaczyć. Adam jednak okazuje się być bratem jej szefa. Kitty jest przekonana, że ten facet będzie uprzykrzał jej życie. Sama też nazywa go dupkiem! Podczas pierwszego kontaktu nie przypuszcza, jaką historię skrywa Adam i jak wiele ich połączy. Przyjaźń i miłość bywają nieprzewidywalne i takie właśnie relacje poznajemy dzięki tej powieści. Naprawdę warto po nią sięgnąć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-01-2019 o godz 14:33 Anonim dodał recenzję:
FABUŁA: Kitty jest studentką filmoznawstwa na Uniwersytecie Kalifornijskim, tam od długiego czasu poszukuje stażu. Wiele rozmów, prób i ogrom chęci wciąż spoczywał na wielkim "niczym". Los jednak sprawił jej niespodziankę, spróbowała sił w wytwórni Evertta Kleina. Mężczyzna postanowił zatrudnić dziewczynę, ale w zupełnie innej roli niż chciała. Kitty miała pozostać NIANIĄ w okresie Bożego Narodzenia, bo jak napisała w swoim CV wcześniej nią była. Dziewczyna z nadzieją pokazania się być może przyszłemu pracodawcy z najlepszej strony przyjmuje propozycję. W drodze do domu Kleina Kitty ma wypadek, a właściwie kraksę. Uderza jelenia i jest w wielkim szoku, na szczęście zjawi się Adam, który jak się okaże jest bratem Kleina. Początek ich znajomości nie będzie wyglądał najlepiej, ale na szczęście mężczyzna zrozumie, że to zachowanie do niczego dobrego nie doprowadzi. Postanawia zacząć od nowa z Kitty. Para zacznie poznawać się, rozumieć i spędzać ze sobą więcej czasu, ale czy to wystarczy by iskra rozpaliła ich serca na dłużej? Czy Kitty dostanie wymarzoną pracę? MOIM ZDANIEM: Zainteresowałam się tą książką ze względu na autorkę o której wcześniej nie słyszałam. Postanowiłam przeczytać jej pierwszą powieść. Autorka ma niezwykły dar budowania spokojnej, a jednocześnie wartkiej akcji. Bohaterowie w tej książce zdecydowanie są mocno nacechowani. Carrie Elks starała się po trochu przedstawić każdego z nich i nadać mu jego własny charakter. Jednym z głównych wątków, poza Kitty a Adamem, będzie jego konflikt z bratem. W bardzo przejmujący sposób przedstawia terapię Adama i to jak usilnie stara się unikać swojego brata. Kitty i Adam nie mieli łatwego startu, wrogie spojrzenia, przeniki złości potrafiły mnie nawet czasem rozbawić, mimo, że autorka stała się utrzymać napiętą atmosferę. Widoczna jednak jest ogromna różnica charakterów tych dwojga. Wydawałoby się, że tak zupełnie inne od siebie osoby nie mają szans na stworzenie czegoś razem, ale autorka zaskakuje ponownie. Okazuje się, że chemia między nimi będzie wyczuwalna coraz bardziej, zacznie się robić romantycznie, ale nie cukierkowo. Patrząc na okładkę miałam wrażenie, że może być to typowa powieść dla nastolatek, ale nie. Jest ona też dla dziewczyn i kobiet. Znajdziecie w niej wiele śmiesznych dialogów, zwroty akcji, trochę smutku i złości, ale też dużą dawkę humoru. Nie zabraknie też okresu świąt, który nada powieści przyjazny i ciepły klimat! Kocham święta, więc na mnie to zawsze robi duże wrażenie, kiedy odczuwalny jest ten magiczny czas. Nie zawiodą Was losy Kitty, akcja nas zaskakuje i prowadzi przez dalsze strony książki niezwykle szybko. Nie będę też twierdzić, że jest to najbardziej ambitna i romantyczna książka jaką czytałam, ale jest na prawdę przyjemna! Nie jest przesłodzoną historią dwojga nienawidzących się ludzi, którzy się w końcu w sobie zakochują, ale historią o tym, że życie czasem daje nam wiele trudnych przystanków, nie zawsze pozwala nam rozumieć nas samych i wystawiana próbę nie tylko nas, ale też naszych bliskich. Książka sprawdzi się nie tylko w okresie świąt czy zimy, ale też w trakcie jesieni kiedy już mocniej zatęsknicie za zimowym klimatem! DLA KOGO:Polecam tą książkę wszystkim czytelnikom, którzy poszukują książek, które dają możliwość odpoczynku, odejścia od złych myśli i zatopienia się w przyjemnej i lekkiej powieści. www.zaczytana-na-zaboj.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-01-2019 o godz 16:18 Attra dodał recenzję:
„Miłość zimową porą” to książka o miłości, która rozkwita w okresie świątecznym. Kitty Shakespeare ma nadzieję, że dostanie się na wymarzony staż i odniesie sukces w branży filmowej Los Angeles. Zamiast tego stażu, dostaje na czas świąt posadę niani u producenta filmowego. Wraz z podopiecznym wprost ze słonecznego Hollywood udaje się do zaśnieżonej Wirginii, a tam poznaje brata swojego pracodawcy, Adama. Pomiędzy Kitty i Adamem od razu zaczyna iskrzyć, ale mężczyzna skrywa sekret z przeszłości, który może zniszczyć jego przyszłość. Czy Kitty i Adam pokonają przeciwności losu? Czy miłość i pożądanie wystarczy? Od dłuższego czasu miałam chęć na klasyczny romans, mimo, że te typowo świąteczne jakoś do mnie nie przemawiają. Jednak fabuła tek książki zapowiadała się dość ciekawie, więc się skusiłam. Akcja powieści jest bardzo wartka, a czytelnik od razu zostaje wrzucony w wir wydarzeń. Głównymi bohaterami są Kitty i Adam, choć autorka prawie przez całą powieść sugeruje, że relacje pomiędzy braćmi (pracodawca Kitty jest bratem Adama) są równie ważnym elementem fabuły jak romans. I o ile ten drugi wątek jest mocno rozwijany, o tyle tajemnicza przeszłość Adama i rozłam w jego relacjach z bratem są potraktowane po macoszemu, a autorka totalnie nie wykorzystała jego potencjału. Jeśli chodzi o rodzące się pomiędzy bohaterami uczucie, to jestem mile zaskoczona. To obraz rodem z klasycznych romansów, jest więc i uczucie i seks (w dobrych proporcjach), są miłosne niepewności, rozterki i nieuchronna kłótnia, która rozdzieli kochanków. Wszystko to ubrane w odrobinę lukrową otoczkę świątecznego czasu, która potrafi chwycić za serce co większe romantyczne dusze. Mi o romansie Kitty i Adama czytało się dobrze i przyjemnie i pomimo, że książka aż kipi od utartych schematów, to jednak był w tym pewien urok . Autorka pisze w lekki i przyjemny sposób. Ma całkiem dobry styl i czytanie „Miłości zimową porą” było dla mnie przyjemnością. Niestety jest to drugi tom serii o siostrach Shakespeare i to było chwilami czuć. Szkoda, że wydawnictwo nie pokusiło się o wydanie tomu pierwszego kilka miesięcy temu. I choć tą historię można czytać nie znając poprzedniego tomu (tak jak ja), to czułam podczas czytania, że była już wcześniejsza historia opowiadająca o innej siostrze. Całkiem fajnie autorka wykreowała swoich bohaterów. Kitty udała jej się w mojej ocenia bardzo dobrze. Nie irytowała, nie wkurzała bezmyślnością, nie zachowywała się jak ciepłe zakochane kluchy. Miała w sobie ciepło, radość życia i serdeczność, przy tym nie była ani rozlazła ani pyskatą złośnicą. Adama również nie trudno było polubić, choć on nie wyszedł autorce aż tak dobrze jak Kitty. Miałam wrażenie, że Carrie Elks nie potrafiła się do końca zdecydować, czy to ma być ostatecznie łobuz o dobrym sercu, czy skrzywdzony samotnik, więc pomieszała te oba obrazy ze sobą i wyszedł jej, noc cóż, skrzywdzony, samotny łobuz o dobrym sercu. Nie przeszkadzało mi to jakoś bardzo, choć mogło być lepiej. Natomiast bohaterowie drugoplanowi są mało wyraziści i stanowią tylko tło dla rozwijającego się uczucia głównych bohaterów. Mimo dużej schematyczności fabuły i przewidywalności, powieść oceniam całkiem dobrze. To była miła odskocznia od codzienności, całkiem dobrze napisana, z fajnymi bohaterami. Świąteczna otoczka dodawała ciepła i uroku fabule, a obowiązkowy happy end cieszył romantyczną część mojej osoby. Nie jest to lektura zachwycająca, ale i nie miała taka być. Miała dostarczyć dobrej rozrywki, rozgrzać na chwilę serce fajnym wątkiem miłosnym i przez chwilę pozwolić mi wierzyć, że w życiu zawsze można liczyć na szczęśliwe zakończenie. Moje Czytanie, czyli czytelniczy miszmasz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-01-2019 o godz 09:44 Anonim dodał recenzję:
Kitty Shakespeare studentka, która marzy o ogromnej karierze w Hollywood i pracy jako producentka filmowa. Niestety zamiast upragnionego stażu, musi zadowolić się pracą jako opiekunka syna u znanego producenta Everetta Kleina. Praca, która będzie wiązała się z koniecznością wyjazdu na okres świąteczny do zaśnieżonej Wirginii. Adam Klein to brat pracodawcy Kitty, również producent i mistrz w tworzeniu filmów dokumentalnych. Niefortunne zdarzenie sprawia, że musi na pewien czas opuścić Los Angeles i zaszyć się w małej chatce postawionej nieopodal domu jego rodziców. Drogi tych dwojga przecinają się, Kitty zachwycona urokiem nieznajomego brodacza Adama poznaje go ze strony aroganckiego drania, obrażonego na cały świat. Jedak czy nie jest to tylko maska, pod którą skrywa się zraniona dusza? "Wpatrywała się w niego uważnie, próbując zrozumieć, kim tak naprawdę jest ten mężczyzna. Gniewnym zabójcą jeleni, brodatym gburem, dobrym wujkiem... żadne z określeń nie opisywało w pełni człowieka, którego dotyk tak ją przed chwilą rozpalił. Był wielowymiarowy, cholernie skomplikowany. Trudniejszy do rozgryzienia niż równania kwadratowe. A jednak niczego nie pragnęła bardziej, niż rozwiązać tę zagadkę." Jakim człowiekiem okaże się Adam Klein? Jaką skrywa tajemnicę? Czy Kitty uda się otrzymać wymarzony staż? Czy pomiędzy Adamem i Kitty rozwinie się większe uczucie? "Nie ma nic złego w odrobinie romantyzmu. Nie ma też nic złego w snuciu nierealnych marzeń. Bylebyśmy tylko nie stali się przez to ślepi na ciemną stronę rzeczywistości. W końcu, w każdej bajce jest jakiś czarny charakter. Romantyzm nie polega na udawaniu, że zło istnieje, tylko na pokazywaniu go." Carrie Elks pisze opowiadania, odkąd była dzieckiem, uwielbia powieści, w których bohaterowie mają wady i problemy z przeszłości, które próbują przezwyciężyć. To moja pierwsza styczność z twórczością tej autorki. Zachęcona zarówno piękną okładką, jak i intrygującym opisem sięgnęłam po tę propozycję. Jak wrażenia? Bardzo mi ta książka przypadła do gustu i już teraz mogę Was zapewnić na samym początku pisania tej recenzji, że zostanę fanką jej twórczości. "Miłość zimową porą" jest to historia piękna i bez wątpienia romantyczna, w której odnajdziemy całą paletę emocji. Spotkanie dwojga ludzi, którym nie jest pisana łatwa miłość, tylko od samego początku na ich drodze pojawia się wiele przeciwności i jakby tego było mało, są to dwa całkowicie odmienne charaktery. Adam początkowo gburowaty, bardzo arogancki wręcz powiedziałabym chamski dla tej uroczej, ze złotym sercem dziewczyny. W późniejszym jednak czasie pokazuje swoją druga naturę Pana romantycznego. Adam to mężczyzna po traumatycznych przejściach, niosący na swych barkach ogromną tajemnicę, o której wiedzą tylko nieliczni. A my dowiadujemy się o wszystkich wydarzeniach, które go spotkały tak naprawdę na końcu powieści. Przyznam szczerze, że spodziewałam się całkowicie czegoś innego i tu autorka zaskoczyła mnie, jednak w jak najbardziej pozytywny sposób. Bohaterowie są wykreowani w ciekawy sposób, każdy z nich ma swoje wady i zalety, problemy codziennego życia, są tak naturalni, że wszyscy bez wyjątku zdobyli moją sympatię. Fakt, niektórzy z nich potrafili mnie niesamowicie zirytować i był moment, w którym ogromną niechęcią darzyłam Everetta, dopóki nie wyjaśniło się do końca jego postępowanie. Idealnym dopełnieniem powieści i oddającym w całości świąteczny klimat jest miejsce, w którym toczy się większość rozgrywającej się akcji, a mianowicie domek na skraju lasu nieopodal jeziora, co w mojej wyobraźni miało zapierający dech w piersiach widok. Podsumowując: uważam, że "Miłość zimową porą" to tak naprawdę książka na każdą porę roku i umili wam wieczór. Jest to opowieść bez wątpienia romantyczna, ale nie jest też przesłodzona z odpiednią ilością niewiadomych kart, które stopniowo są odkrywane, uzyskacie też tutaj solidną dawkę humoru. Liczę na to, że spodoba Wam się tak bardzo, jak mi. Ja jestem tą historią oczarowana i z niecierpliwością wyczekuję kontynuacji. Mam nadzieję, że będzie równie dobrze napisana, jak tom pierwszy. Paula https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/01/carrie-elks-miosc-zimowa-pora-kitty.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-01-2019 o godz 12:47 Paulina11 dodał recenzję:
Jakoś tak zawsze wychodzi, że co roku planuję przeczytać w grudniu jak najwięcej świąteczno-zimowych książek i co roku kończy się tak samo - jedna max dwie i to wszystko. Ale! W tym roku dwie udało mi się przeczytać, z czego bardzo się cieszę! Jedną z tych dwóch jest nowość od Wydawnictwa Kobiecego, a mianowicie - „Miłość zimowa porą”. Jestem okładkową sroką (nie da się ukryć), więc okładka miała swoje do powiedzenia! Opis natomiast zasugerował mi historię z takich, jakie uwielbiam, toteż wiedziałam, że koniecznie muszę to przeczytać. Kitty Shakespeare stara się o zdobycie stażu u producentów filmowych, jednak wszędzie, ku jej nieszczęściu, spotyka się z odmową. Po ostatniej rozmowie udaje jej się zyskać pracę, ale nie taką, o jakiej marzy. Zostaje zatrudniona jako... niania dla syna znanego producenta. Takim sposobem trafia do mroźnej Wirginii, gdzie spędza święta z rodziną Klein. Jak to w takich książkach bywa, powinien pojawić się i przystojny mężczyzna na horyzoncie. I tak też się dzieje. Prawie dosłownie. Pierwsze spotkanie Adama i Kitty jest dosyć niespodziewane, może nawet odrobinę straszne (?). Hej, sama bym się przestraszyła, więc nie dziwię się Kitty, że tak zareagowała, haha. Na początku Adam sprawia wrażenie burkliwego gbura, chama itede – najgorsze cechy krótko mówiąc. Coś jednak sprawia, że Kitty nie potrafi przestać o nim myśleć (czyżby miało z tym coś wspólnego, że facet jest nieziemsko przystojny?? I nie, nie przeszkadza mi to). Jedno jest pewne – ich pierwsze spotkanie nie będzie ostatnim, a z każdym kolejnym można się przekonać, że nie taki diabeł straszny jak go malują, a Adam może nie jest aż taki zły. Więc... no tak, polubiłam obydwoje, Adama również, nawet mimo jego fochów na początku. Kitty była postacią nieco mniej skomplikowaną, Adama dużo trudniej jest rozgryźć, ponieważ skrywa on pewne tajemnice i niechętnie się nimi dzieli. Owszem, polubiłam go, ale to nie znaczy, że nie miałam czasem ochoty solidnie nim potrząsnąć, żeby się ogarnął i zaczął myśleć bardziej zdecydowanie. Zauważyliście, że Kitty ma na nazwisko Shakespeare? Nie jest to jedyne nawiązanie do słynnego pisarza. Na początku każdego rozdziału pojawia się cytat z któregoś jego utworu, co więcej, dany cytat nakreśla co w tym rozdziale się wydarzy, opisuje to. Kurcze nie umiem tego wyjaśnić, ale zwyczajnie te cytaty zostały tak umiejętnie dobrane, że pasują do wydarzeń z każdego rozdziału. I wiecie co? Strasznie mi się to spodobało! Ogromny plus za ten pomysł! [...] Ciąg dalszy na blogu - http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2019/01/miosc-zimowa-pora-carrie-elks-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-01-2019 o godz 19:33 ryszawa.blogspot.com dodał recenzję:
Kitty Shakespeare jest młodą kobietą, która marzy o karierze w Hollywood. Pewnego dnia zgłasza się na rozmowę w sprawie stażu u słynnego producenta filmowego. Zamiast tam, zostaje jednak zatrudniona w roli niani dla jego syna. Choć nie jest to praca marzeń, Kitty twierdzi, że darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby i przyjmuje pracę. Na miejscu poznaje brata swego szefa, który od pierwszej minuty jest wrogo do niej nastawiony. Czy uda jej się stopić lód na jego sercu? „Miłość zimową porą” jest jedną z tych książek, które mogę czytać jedynie w okolicy Bożego Narodzenia. Jak na mój gust ta historia została przesłodzona i choć zapowiadała się ciekawie, to z czasem wkradła się do niej nuda, powodująca to, że wiecznie odkładałam tę powieść na później. Irytowało mnie to, że bohaterowie są tacy przerysowani, idealnie piękni. Ona – młoda, ambitna, seksowna, piękna, o wielkim sercu. On – zbuntowany, przystojny, umięśniony, skrywający miłe wnętrze za powłoką twardziela. W tle bogata rodzina, która nie ma czasu zajmować się swoim synem. Nie mogłam znieść, że w pozycji tej wszystko jest przekoloryzowane. Szklanka nie jest szklanką, jest „błyszczącą szklanką”, oczy nie są błyszczące, tylko „diamentowo błyszczące”, twarz nie jest piękna, tylko ma „pięknie ukształtowane policzki”. Po pewnym czasie wciskania przez autorkę takich zwrotów, człowieka zaczyna mdlić. Choć na początku mamy okazję poznać pracę Kitty, to w dalszej części wszystko zostaje przysłonięte przez myśli zarówno jej, jak i Adama. Oboje w kółko wałkują to samo: „Co się ze mną dzieje? Czy ja do niej/do niego coś czuję? Nie powinnam/nie powinienem tego robić” i tak dalej. Może gdyby zamiast ponad czterystu, książka miałaby trzysta stron, to ta historia nie ciągnęłaby mi się w nieskończoność. Opowieść ta od samego początku jest przewidywalna i raczej spodoba się ona kobietom, które lubią romanse i nie przeszkadza im, gdy jest słodko, uroczo oraz nieco infantylnie. Jako lekką pozycję na jeden raz można przeczytać, ale fajerwerków nie ma. Szkoda, że autorka skupiła się prawie wyłącznie na wątku rodzącego się uczucia między głównymi bohaterami, a o temat kłótni w rodzinie lub o pracę w branży filmowej jedynie „zahaczyła”. Zastanawiam się również, czy pozycja ta nie powinna być sklasyfikowana jako erotyk, gdyż zawiera wiele długich opisów scen łóżkowych. Pozycja nie obowiązkowa, raczej dla miłośników gatunku. Amatorzy romansów powinni być zadowoleni, pozostali czytelnicy raczej nie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-12-2018 o godz 21:01 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
Zimowe wieczory dzięki takim książkom nabierają innego znaczenia. Jestem fanką mrocznych romansów, ale lubię też lekko słodkie, ciepłe opowieści o miłości, a do takich właśnie można zaliczyć "Miłość zimową porą". Kitty to młoda dziewczyna, aspirująca reżyserka. Pragnie spełniać swoje marzenia o zdobyciu stażu w dobrej firmie zajmującej się tworzeniem filmów. Jednak nic nie przychodzi łatwo, a jej pragnienie zdobycia wyśnionej pracy oddala się z chwilą, w której otrzymuje kolejne odmowy, aczkolwiek dostaje pewną szansę, której nie może odmówić. Po rozmowie o staż, otrzymuje propozycję pracy od producenta filmowego, jednakże nie w jej dziedzinie, a za to jako opiekunka do dziecka sławnego producenta. Niby wszystko fajnie, jednak kiedy na czas Świąt Bożego Narodzenia jest zmuszona rzucić wszystko i wyjechać do mroźnej i zaśnieżonej krainy odciętej od wszelkiej cywilizacji, sprawy się znacznie komplikują. Dodatkowo na jej horyzoncie pojawia się złośliwy, gburowaty i wkurzający Adam, ale jak wiadomo, zgodnie z powiedzeniem "kto się czubi, ten się lubi", im dłużej będą ze sobą przebywać, tym bardziej będą poznawać swoje prawdziwe ja i ich negatywne uczucia wobec siebie ulegną zdecydowanemu ociepleniu. To przewidywalna i sztampowa historia ale czasem warto sięgnąć po mało wymagającą książkę, która pozwoli nam się całkowicie zrelaksować. Pełna życiowych, błahych i trudniejszych problemów, ważnych decyzji i mnóstwa emocji, które lawirują od złości, łez aż do pełnej namiętności miłości. Jednym słowem - życie. Kiedy ktoś jest nam przeznaczony, choćbyśmy nie wiem jak się nienawidzili, w pewnym momencie tama pęknie! Jedynym minusem, który wykryłam było to, że tajemnica, którą skrywał Adam okazała się ostatecznie mało wybuchowa, a z początku budowana wokół niej atmosfera zapowiadała spektakularne wydarzenia. Poza tym małym aspektem, nie mam żadnych zastrzeżeń. Lektura tej książki sprawia przyjemność, a to w czytaniu jest równie ważne co fabuła i bohaterowie. Mam nadzieję, że szybko pojawią się następne części, bo jestem bardzo ciekawa kolejnych przygód sióstr Shakespeare, a co ciekawe, każdy rozdział w tej powieści rozpoczyna się pięknym cytatem z Williama Shakespeare'a. Mnie osobiście to bardzo mocno zmotywowało do głębszego poznania jego twórczości i uważam to za miłe nawiązanie do twórczości tego angielskiego pisarza. Carrie Elks przenosi nas w zimowy klimat, pełen miłości oraz świątecznej atmosfery, jest to przyjemna, lekka i bardzo ciepła lektura, która umili Wam długie zimowe wieczory oraz pomoże przedłużyć świąteczny klimat na dłużej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2018 o godz 20:56 knigi-olgi dodał recenzję:
Młoda Angielka Kitty Shakespeare (brzmi znajomo, hmm?;)) chce zostać aktorką i to nie byle gdzie, bo w samym Hollywood. Okazuje się jednak, że nawet znalezienie stażu w fabryce snów graniczy z istnym cudem. Przesłuchanie u znanego producenta, Everetta Kleina, przynosi, co prawda, pewien rezultat, ale nie taki, na jaki Kitty miała nadzieję. Tak to już jednak jest, gdy do życiorysu dołącza się wzmiankę o doświadczeniu w roli... niani. Kitty, zatrudniona na czas przedświąteczny jako opiekunka małego Kleina, trafia do rodowej siedziby Kleinów w zasypanej śniegiem Wirginii Zachodniej . Mały Jonas okazuje się kochanym 7-latkiem, więc nasza bohaterka uznałaby pobyt w górskiej głuszy za całkiem przyjemny, gdyby nie ktoś, kto skutecznie psuje jej humor. Tym ktosiem jest gburowaty młodszy brat Everetta, Adam, reżyser filmów dokumentalnych, skłócony z bratem na amen i pomieszkujący samotnie w domku gościnnym. Wzajemna niechęć między Kitty i Adamem szybko przeradza się jednak we wzajemną fascynację. Kitty wkrótce odkrywa, że w tym brodaczu pozującym na Grincha i mającym zamiar zbojkotować rodzinne święta, kryje się facet o złotym sercu, który został dotkliwie zraniony, i to przez najbliższą mu osobę. Czy dziewczyna sprawi, że Adam przełamie swój gniew i pogodzi się z bratem? I co ich ze sobą aż tak skłóciło? Bardzo lubię święta, a książki świąteczne, których przez ostatnie lata nie brak w księgarniach już od listopada, to pozycje, po które zawsze chętnie sięgam. Po historiach tego rodzaju mniej więcej wiadomo, czego się spodziewać, powinno znaleźć się w nich wszystko to, co tak urzeka nas w świętach: ich niezwykła, bajkowa otoczka, magia oraz kojące przesłanie. MIŁOŚĆ ZIMOWĄ PORĄ pod tym względem zdecydowanie nie zawodzi. To lekka, słodka niczym kubek ciepłej czekolady z usypaną na wierzchu górką pianek, bardzo przyjemna romansowa opowieść, spowita urokliwą mgiełką mroźnej zimy i kusząca wizją wieczorów przy płonącym kominku. Jeśli dodać do tego wyjątkowo piękne okoliczności przyrody i klimat przedświątecznych przygotowań, to zanosi się na książkową Gwiazdkę w najlepszym wydaniu. Ale żeby było ciekawie, pod tą grubą, słodką warstwą świątecznego lukru musi kryć się coś, co zakłóca tę idyllę. I tak się właśnie dzieje! Adam i Kitty zjednali mnie sobie od pierwszych stron. Zauroczyli mnie swoją bezpretensjonalnością. Oboje są naturalni i szczerzy, a ich rosnące wzajemne oczarowanie oddane jest z dużą inwencją i wyczuciem. Oczywiście, wszystko między nimi dzieje się według utartego romansowego schematu i jest do przewidzenia, nie przeszkadzało mi to jednak w kibicowaniu im we wzajemnych początkowych utarczkach, a później stopniowym zbliżaniu się do siebie. Ich perypetie na przemian to rozczulają, to bawią. Nie nudziłam się z tą dwójką ani przez chwilę, choć fabuła wcale nie obfituje w szczególne zwroty akcji. Przyjemnie się czyta o ich wspólnych wygłupach na śniegu, ubieraniu choinki, wspólnym oglądaniu świątecznych filmów przy wtórze chrupania popcornu i wspólnym... czymś więcej ;) (bo nie obeszło się bez odrobiny pikanterii). Ale MIŁOŚĆ ZIMOWĄ PORĄ, jak to książka świąteczna, mimo swej lekkiej konwencji, nie skupia się jedynie na romansie. Jeśli jest tradycja świąt w rodzinnym gronie, to nie może zabraknąć samej rodziny. I to takiej przez duże R, z własną historią i firmą. Co nie znaczy, że nie można się w niej solidnie pokłócić. A czyż święta nie są idealnym momentem na pojednanie? Tu muszę przyznać, że fabuła zaskakuje rozwojem wypadków przy wigilijnym stole, tak więc szykujcie się na pewną niespodziankę ;) Zadbają już o to Everett i jego żona, którzy wprowadzają do tej historii pewien dysonans i niezbędną odrobinę napięcia. Ciekawie nakreśleni zostali również pozostali bohaterowie, spośród których szczególnie polubiłam zaniedbywanego przez rodziców małego Jonasa oraz angielską gosposię Kleinów, Annę, traktowaną przez nich jak członek rodziny. MIŁOŚĆ ZIMOWĄ PORĄ to tchnąca świątecznym optymizmem, urocza miłosna historia o szczęśliwych przypadkach, spełnianiu marzeń i wychodzeniu im naprzeciw - nawet jeśli początkowo wydają się niemożliwe do zrealizowania. To opowieść idealnie wpasowująca się w świąteczny czas, do czytania przy choince, ale myślę, że umili wolne chwile i po świętach. Sprawdzi się też jako rozgrzewacz, jeśli przemarzliście na kość :) Idealna lektura na zimowe wieczory!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2018 o godz 15:32 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Święta to czas romantycznej miłości i rodzinnych pojednań, a jednak nie zawsze życie układa się jak w pięknej bajce i te wyjątkowe dni wcale nie muszą przypominać sielanki. Zwłaszcza, gdy przy stole panuje nerwowa atmosfera nasycona nieprzyjemną grą pozorów. Niby wszyscy są mili i uśmiechają się do siebie, lecz w sercu ciągle tkwi uraza, niepozwalająca o sobie zapomnieć nawet na chwilę. Właśnie przy takim stole przyjdzie usiąść biednej Kitty, która marzyła jedynie o miłości i uśmiechu na twarzy samotnego, zaniedbanego przez zapracowanych rodziców chłopca. Co takiego poróżniło dwóch braci, że nawet magia Świąt nie była w stanie tego załagodzić? I czyją stronę wybierze opiekunka? Swego pracodawcy? Czy może mężczyzny, który choć początkowo skutecznie ją od siebie odpychał, teraz stopniowo wkrada się do jej łagodnego serca? "Byli tak blisko siebie, że czuł trzepot jej rzęs, kiedy mrugała, i ciepłe tchnienie jej oddechu na skórze. Patrzyli na siebie w milczeniu, choć tak wiele chcieli sobie powiedzieć, a ich oczy rozmawiały ze sobą tak, jak nie potrafiłyby rozmawiać słowa." "Miłość zimową porą" to bezsprzecznie powieść, która nie tylko was romantycznie nastroi, ale i intensywnie rozpali wszelkie zmysły. Mamy tu styczność z dwiema skrajnościami, lód, śnieg i chłód, nie tylko jako warunki pogodowe, ale i emocje zakorzenione w sercu poróżnionych braci, a także gorąca miłość i upojna atmosfera, jakiej zaznają postacie w maleńkiej, zacisznej górskiej chatce. Autorka stworzyła wspaniały klimat, który momentalnie obezwładnia czytającego. Nawet jeśli za waszymi oknami wciąż nie ma śniegu, poczujecie się jak w mroźnej, malowniczej Wirginii, a wyobrażenie przytulnej, odległej chatki, z pewnością rozpali wasze serca i uruchomi wyobraźnię. "Czy to była miłość? Nie wiedziała. Ale czymkolwiek było to uczucie, okazało się zbyt silne, żeby je zignorować. Adam był jak potężny grzmot pośród ciemnej nocy, jak nadciągająca burza, i nigdzie dookoła nie było żadnego budynku ani drzewa, pod którym mogłaby się schronić." Carrie Elks nakreśliła interesujące, niebanalne postacie, obok których nie można przejść obojętnie. Każda z nich posiada dość ciężki bagaż doświadczeń i zdaje się, że los nadal nie ma zamiaru ich oszczędzać, notorycznie zwodzi pięknymi chwilami, by po chwili wszystko skomplikować. Adam i Kitty dość szybko przekonają się na własnej skórze, że nawet najpiękniejsza i najczystsza miłość nie jest czymś łatwym i trzeba o nią zawalczyć. Jednak, by tego dokonać, potrzebna jest odwaga i chęć poniesienia ryzyka. Tylko czy zranione serce i zawiedzione zaufanie będą gotowe na kolejną wojnę? Pióro autorki jest nadzwyczaj przyjemne i sugestywne, nie tylko wyczarowała nieziemski klimat, ale i w perfekcyjny, niesłychanie trafny sposób nakreśliła wszelkie emocje, dzięki czemu udzielają się one również czytelnikowi. Powieść czyta się szybko i błogo, kartki same przelatują przez palce, a liczne zwroty akcji sprawiają, że nie sposób odłożyć książki na półkę, nim nie dotrze się do finału tej uroczej historii. Tak, to zdecydowanie pozycja, którą pochłoniecie na raz! "Łatwo jest odmalować kogoś jako wcielenie zła, trudniej jest zajrzeć pod tę skorupę, którą obrósł, żeby sprawdzić, co się do tego przyczyniło. I stwierdzić, że może my jako społeczeństwo odgrywamy jakąś rolę w kształtowaniu bestii, która żyje w nas wszystkich." "Miłość zimowa porą" jest romantyczną, wciągającą, niezwykle klimatyczną i ciepłą powieścią, która z pewnością skradnie wasze serca. To niebanalna, wzruszająca historia o tym, że miłość nigdy nie jest łatwa, ale na pewno warto o nią zawalczyć. Z resztą, czy rozum byłby w stanie zwyciężyć z zakochanym sercem, zwłaszcza w tak malowniczej, pięknej scenerii i magicznym okresie świątecznym? Jeśli macie ochotę na przyjemną, otulającą niczym ciepły koc, urzekającą historię, która zafunduje wam sporo emocji i nastroi na nadciągające Boże Narodzenie, koniecznie musicie poznać losy Adama i Kitty! Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-12-2018 o godz 16:01 Nina dodał recenzję:
Świąteczna opowieść, love story w górskiej, zimowej scenerii. Miła opowieść o dwójce ludzi, którzy spotykają się przypadkiem na zaśnieżonej drodze. Kitty Shakespeare marzy o karierze filmowej w Hollywood. Szuka stażu gdzieś w branży, ale niestety jak na razie nie udało jej się przejść pomyślnie rozmowy kwalifikacyjnej. Będąc na jednej z rozmów do asystenta producenta dzwoni żona szefa z problemem, braku opiekunki dla syna. Los tak chciał, że Kitty wcześniej była opiekunką do dzieci. Dziewczyna niespodziewanie dostaje telefon w sprawie pracy, bardzo się cieszy, ponieważ myśli, że to wymarzony staż. Jest rozczarowana, ponieważ okazuje się, że żona Kleina proponuje jej prace opiekunki. Kitty po namyśle zgadza się, ponieważ jak na razie nie ma lepszej propozycji, a poza tym ma nadzieje, że chodź przez chwile porozmawia z szefem o wymarzonym stażu. Będąc w Wirginii przypadkowo poznaje Adama - przystojnego gbura, który mieszka sama w chacie koło jeziora. Co zmieni się w życiu tych dwojga ? Czy twardy, samotny mężczyzna okaże się romantykami ? Czy Kitty znajdzie swój upragniony staż ? Kim tak naprawdę jest Adam i jakie skrywa tajemnice ? A może w czasie świat zadziała pewna magia i wszystko się zmieni ? Na te pytanie znajdziecie odpowiedź sięgając po tę książkę. Kolejna świąteczna książka, która zagościła u mnie na półce. Jest to lekka i przyjemna książka na zimowe wieczory. Myśle że znajdzie swoich fanów wśród osób lubiących romans połączony z książką obyczajową. W książce nie zabraknie również pięknych zimowych krajobrazów czy magii świąt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-12-2018 o godz 15:05 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga https://whothatgirl.blogspot.com/2018/12/miosc-zimowa-pora-carrie-elks.html Kitty ma nadzieję odnieść sukces w branży filmowej w Los Angeles. Jest w trakcie studiów i szuka właśnie stażu. Promotor bardzo w nią wierzy, bowiem jej projekt jest świetny. Sama Kitty nie jest już tak pozytywnie nastawiona, bowiem każda jej rozmowa w sprawie stażu kończy się podobnie: stresuje się, gada głupoty i nikt nie chce jej wziąć. Ratunkiem okazuje się być Everett, który znany jest w branży filmowej. Tyle, że sama Kitty nie spodziewa się zostać...niańką jego syna! Święta ma spędzić w jego rezydencji i szybko się przekonuje, iż jego małżeństwo wisi na włosku, a syn jest zaniedbywany emocjonalnie. Rodzice bardziej przejmują się sobą niż własnym dzieckiem. Ale żeby tego było mało, Kitty poznaje brata Everett'a, Adama, który z kolei wydaje się być najzwyklejszym dupkiem we wszechświecie. Ale czy aby na pewno? Adam mieszka w starej chatce, jest pokłócony z rodziną i czasami zachowuje się jak jaskinowiec. Obydwoje nie zdają sobie sprawy, jak na siebie zaczynają działać. A wszyscy wiemy, że święta potrafią wiele zmienić... Z początku obawiałam się, że będzie to jakaś płytka i głupiutka historia, że będę się męczyć przy tej lekturze....(nie wiem czemu, ale odniosłam takie wrażenie po zobaczeniu okładki), a koniec końców okazało się, że ja w ogóle nie mogłam się oderwać od tej historii! Kitty (niech Was nie zwiedzie to imię!) to tak naprawdę twarda laska. Tak łatwo się nie poddaje i brnie dalej. Nawet wtedy, kiedy spotyka na swojej drodze Adama, który zachowuje się jak skończony dupek, to dziewczyna i tak potrafi zachować zimną krew. Została sama z siostrami, ale po stracie rodziców, wszystkie dziewczyny trzymają się razem. Naprawdę polubiłam Kitty. Nie chce wykorzystywać znajomości, by dostać jakiś staż. Woli sama dojść do tego i zapracować na swój sukces. Adam nie bez powodu jest taki, jaki jest. Kiedyś kręcił filmy dokumentalne i był z tego powodu bardzo sławny. Jednak stało się coś, przez co on i jego brat Everett się pokłócili, a Adam wylądował najpierw na policji, a potem w starej chatce, która stała się jego domem. Mężczyzna nie chce o tym rozmawiać, nawet ze swoją rodziną. Chodzi na terapię, by móc radzić sobie z gniewem i w końcu być wolnym od tej całej sprawy. Jest zdziwiony tym, jak reaguje na obecność dziewczyny. Ani jej, ani jemu nie przeszkadza też różnica wieku. Myślę, że można też śmiało powiedzieć, iż Kitty jest bardzo cierpliwa w stosunku do Adama. Tylko, czy ta ich znajomość ma sens, skoro Kitty przyjechała jedynie na okres świąt? Nawet nie wiadomo, czy wytrwa do ich końca... Styl autorki jest prosty w odbiorze, przez co czyta się naprawdę przyjemnie. Cieszyłam się przy tej książce, śmiałam i wzruszałam. Nie nudziłam się ani przez chwilę i przyznaję, że jest to kolejna książka z motywem świątecznym, która bardzo mi się spodobała!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-12-2018 o godz 18:11 światromansów dodał recenzję:
Pełna recenzja na blogu weronikarecenzuje.blogspot.com Nie jestem zbytnio fanką powieści świątecznych i właściwie dopiero w tym roku postanowiłam dać im szansę. W większości są one mało realistyczne i przewidywalne, dlatego z zaskoczeniem stwierdzam, że "Miłość Zimową Porą" jest książką naprawdę bardzo dobrą. Historia napisana jest w narracji trzecioosobowej, do której nie jestem przyzwyczajona. W końcu romanse opowiadane są zazwyczaj oczami głównych bohaterów. Tutaj jednak zupełnie mi to nie przeszkadzało, a nawet przyłapałam się na tym, że bardzo mi się to podobało. Opowiedzenie tej historii oczami trzeciej osoby nadało tej powieści pewnego nastroju i tej świątecznej magii, chociaż książka nie straciła przy tym na realizmie. "Miłość zimową porą" to tak naprawdę druga część serii o siostrach Shakespeare, które opierają się na danych porach roku (chociaż u nas wyszła jako pierwsza). Kitty to najmłodsza z rodzeństwa. Jest Brytyjką, która próbuje swoich sił w słonecznym Los Angeles. Niestety, chociaż nie brakuje jej talentu, jest beznadziejna w rozmowach kwalifikacyjnych. Już od pierwszych stron bardzo polubiłam jej postać. Przedstawiona jest ogólnie jako dobra i miła dziewczyna, chociaż wcale nie oznacza to, że jest nudna. Twardo stąpa po ziemi i umie potrząsnąć facetem, gdy zachowuje się względem niej jak dupek. Natomiast Adam bardzo zainteresował mnie swoim zachowaniem. Poznajemy go podczas terapii, którą odbywa przez swojego brata, Everetta. Jego kłótnia z Everettem i tajemnice z przeszłości sprawiły, że nie mogłam się oderwać od książki, bo byłam zaintrygowana. Do ostatnich stron nie domyśliłam się o co chodziło. Chociaż prezentuje się jako dupek, wcale nim nie jest. Przeszedł przez coś okropnego i wstrząsającego, przez co ma wiele problemów z zaufaniem, ale serce ma złote i nie da się go nie lubić. Adam i Kitty razem byli przezabawni. Przyznam się wam, że przez całą tę książkę miałam szeroki uśmiech na twarzy, kiedy to wzajemnie siebie irytowali, chociaż gołym okiem było widać tą ogromną chemię, jaka ich łączyła. Ich związek rozwijał się w swoim czasie, nieśpiesznie, a czytelnik wręcz z niecierpliwością wyczekuje tego momentu, kiedy coś się pomiędzy nimi wydarzy. A uwierzcie, warto było trochę poczekać. "Miłość zimową porą" to nie jest tylko świąteczna powieść - to naprawdę bardzo dobra, urzekająca historia o miłości, przepełniona dramatem, namiętnością, a nawet pikanterią. Fabuła jest bardzo dobrze przemyślana, wszystko rozwija się w swoim tempie, a do tego świetny język autorki przenosi nas do tego zaśnieżonego i mroźnego, malowniczego miasteczka w górach. Carrie Elks udało się mnie nie raz rozbawić, wzruszyć i absolutnie rozkochać w świecie, jaki stworzyła. Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po kolejne części tej serii. Zdecydowanie wam ją polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-12-2018 o godz 22:20 books_holic dodał recenzję:
Kitty to taka typowa szara myszka. Nieśmiała dziewczyna, przyjazna, pełna życzliwości i o ogromnym sercu, pragnąca pomóc każdemu. A jednocześnie potrafi pokazać pazur, jeśli tego wymaga sytuacja. Jej postać przypadła mi do gustu. Mimo, że wydawać by się mogła idealna, nie wszystko jej w życiu wychodziło, nie od razu. Właśnie z tego powodu zamiast stażu, musi pracować jako opiekunka do dziecka. Ma jednak nadzieję, że to da jej szansę na rozwój swojej kariery w przyszłości. Jeżeli chodzi o postać Adama, początkowo może nie sprawiać dobrego wrażenia, raczej wydaje się być gniewnym, wybuchowym gburem, ale w rzeczywistości to dobry facet, którego przeszłość nie została usłana różami. Mimo tego, to porządny facet, miły i zabawny, inteligentny. Trzeba mu dać tylko szansę, by mógł to pokazać. A do tego jest przystojny. Ideał każdej kobiety. Na zewnątrz twardy jak skała, ale w środku miękki jak pianki marshmallow. Tak naprawdę bardzo długo nie zostaje nam wyjaśnione co się wydarzyło w jego życiu, można się jedynie domyślać. I chociaż prawda nie jest jakaś zaskakująca to jednak na plus działa to, że nie wszystkie karty zostają odsłonięte od razu. Czy książka oddaje świąteczny klimat? Myślę, że jak najbardziej – choć nie mam porównania, nie wiem jak jest w innych tego rodzaju pozycjach. Przygotowania, świąteczne dekoracje, prezenty, napięcie oczekiwania, a przede wszystkim rodzinne ciepło. To wszystko tam jest, cała ta magiczna otoczka. I to nie tak, że w jednym rozdziale wszystko szykują na Boże Narodzenie, a w następnym już jest po świętach. Nie. Akcja rozgrywa się w odpowiednim, wolnym, ale nie za wolnym, tempie, tak jak i relacja między bohaterami. Nie wszystko na raz. Każde wydarzenie miało swój odpowiedni moment. „Miłość zimową porą” niesie ze sobą także kilka małych przekazów. Po pierwsze pokazuje nam, że nie warto oceniać po pozorach – oboje bohaterów uległo mylnemu pierwszemu wrażeniu. Czasem za powierzchnią kryje się coś więcej. Kolejną rzeczą jaką próbuje nam pokazać ta książka jest to, by nie osądzać od razu tylko najpierw wysłuchać drugiej strony, bo czasem nie wszystko może być tak czarne jak się wydaje. Dajmy drugiej osobie szansę na przedstawienie własnego punktu widzenia, zanim postanowimy co robić dalej. Carrie Elks w tej książce bardzo skupia się na relacjach rodzinnych. Pokazuje nam jak rodzina jest ważna, że mimo odległości relacje z bliskimi mogą pozostać bliskie, jeżeli tego chcemy. Prócz tego porusza problem, jakim jest małe dziecko, które ma wszystko, ale brakuje mu najważniejszego – uwagi rodziców. Często dorośli pogrążają się w pracy i w innych sprawach zapominając, że dziecko jest o wiele ważniejsze, że rodzina jest najważniejsza, chociaż w rodzinie nie zawsze jest idealnie i tutaj też tego nie zabrakło, zapewniam was. Polecam wam tę książkę, bo jest to naprawdę przyjemna lektura. Taka słodka, choć troszkę schematyczna, ale ani troszkę mi to nie przeszkadzało. „Miłość zimową porą” to historia ujmująca, zabawna, która sprawi, że mimo tej słodkości nie będziecie się nudzić, bo czasem będzie gorąco, a czasem serce mocniej zabije. Bardzo mi się podobała. Została napisana lekkim, przejrzystym piórem, które sprawiało, że czytało się ją naprawdę przyjemnie. Spędziłam przy niej miłe wieczory, pod kocykiem i z kubkiem herbaty. Strasznie cieszę się, że mogłam zapoznać się z losami tych bohaterów i polecam wam jeszcze raz tę historię, z całego serca. Jestem też bardzo ciekawa pozostałych tomów na temat losów kolejnych sióstr Shakespeare i już nie mogę się doczekać aż będę mogła je przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-12-2018 o godz 21:14 Snieznooka dodał recenzję:
W grudniu Wydawnictwo Kobiece pokazało nam, że doskonale wyczuwa atmosferę świątecznego czasu, przygotowania i zimową aurę, którą kochamy, mimo mrozu zgrzypiącego pod stopami. Pośród licznych tytułów, które nam zaoferowało wybrałam właśnie ten, „Miłość zimową porą”, okładka wyglądała obiecująco, zakochana urocza para pośród mrozu i wielkich rozłożystych drzew. Przyniosła mi na myśl chatę ukrytą w środku lasu, wielki kominek, ciepłe skarpety, koniecznie koc i dobrą książkę. Jakbym mogła jej się oprzeć? Okładkowy opis wydał mi się interesujący, nastawiający na serię wzruszeń i emocjonalną podróż z nietuzinkowymi bohaterami. Czy miałam rację? Kitty Shakespeare jest młodą kobietą, która ma brytyjskie korzenie, zamarzyła jej się kariera filmowa, dlatego wyjechała do Ameryki, aby poświęcić się zawodowej karierze. Studiuje na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles, które stało przed nią ze swoimi blaskami i cieniami. Dorabiała, jako niania próbując dostać jakąś dobrą pracę, niestety otrzymuje jedynie odmowy. Mimo wszystko dziewczyna nie rezygnuje, marzy jej się staż w wytwórni filmowej należącej do Everetta Kleina, udaje się, więc na rozmowę rekrutacyjną, ale nie wszystko idzie tak, jak tego chciała. Dostaje propozycję pracy, jednak jest zupełnie inna od tej, na którą dzielnie aplikowała. Ma zostać nianią u Kleina, znanego producenta filmowego w czasie świąt, dlatego wyrusza do przykrytej śniegiem Wirginii. Nie jest świadoma tego, jak ta podróż mocno namiesza w jej życiu. Jadąc do Cutler's Gap potrąca jelenia, który prawie ginie pod kołami jej samochodu. Jest to dla niej ogromnym przeżyciem, wpada w panikę, wtedy też pojawia się mężczyzna, który pomaga jej w tej trudnej chwili. Zwierzę trzeba było dobić, a Kitty podwieźć do domu Everetta Kleina. Mężczyzna, który jej pomógł nazywa się Adam i jest młodszym bratem jej pracodawcy. Niechcący wplątała się w zawiłą rodzinną intrygę. Chociaż nowo poznany mężczyzna jest przystojny zachowuje się wobec dziewczyny wrogo, ich spotkania są nerwowe. Mieszka w górskiej chacie uciekając w ten sposób przed bratem, który zniszczył mu życie. Mężczyzna z przeszłością walczy ze swoimi demonami, chodzi na terapię, dzięki której uzmysławia sobie, że nie traktuje panny Shakespeare zbyt dobrze. Czy przeprosiny załatwią sprawę? Czy Kitty da mężczyźnie drugą szansę na to, aby zacząć normalną znajomość? Miłość nie jest prostym uczuciem, zwłaszcza, kiedy nie jest się na nią gotowym. Tylko, czy można się przygotować na coś, co rozwija się tak dyskretnie, by uderzyć z impetem zaznaczając swoją obecność? Czy dla Adama Kitty okaże się lekarstwem na samotne życie? Przyznam szczerze, że wcześniej nie czytałam książek zimowo-świątecznych, jakoś nigdy nie było ku temu okazji, sama także nie czułam potrzeby, aby to robić. Postanowiłam spędzić te kilka wieczorów inaczej i tego nie żałuję. To moje pierwsze spotkanie z twórczością Carrie Elks, uważam je za bardzo udane. Autorka umieściła w baśniowej, zimowej scenerii nietuzinkowych, dobrze wykreowanych bohaterów z przeszłością, dając im szansę na lepszą przyszłość. Tylko, czy będą mieli na tyle odwagi, aby ją wykorzystać? „Miłość zimową porą” to opowieść romantyczna, która jest bardzo emocjonalna, opisująca miłość, która w swojej okazałości jest bardzo skomplikowana. Przenosi czytelnika w zupełnie inny świat, do urokliwej górskiej chatki, niesamowitych zimowych pejzaży Wirginii. Magia okolic sprawia, że zimowa aura, świąteczny klimat jest bardzo wyczuwalny. Carrie Elks stworzyła miejsce, z którego nie miałam ochoty uciekać, a wręcz przeciwnie chciałabym w nim zamieszkać. Autorka przedstawiła miłość bardzo realistycznie, nie ma tutaj przesadyzmu, ani ton cukierkowego lukru. Pojawia się powoli z czasem zyskując na sile, chociaż nie obyło się bez niepewności i lęków, w którą stronę powinno się podążyć. Elks porusza w powieści kilka wątków, opowiada o przebywaniu w show biznesie, planach zawodowych, ale także o radzeniu sobie w życiu, próbach uporządkowania go. Nie boi się sięgać po cięższe tematy, takie jak trudne dzieciństwo Kitty ukazane poprzez kontrast z tym, jakie miał Adam. Warsztat autorki jest bardzo dobry, nie mam, co do niego żadnych zastrzeżeń. Myślę, że „Miłość zimową porą” jest idealną propozycją obyczajową, po którą warto sięgnąć nie tylko w okresie świątecznym. To powieść, która uprzyjemni czas i sprawi, że na twarzy zagości uśmiech.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-12-2018 o godz 13:44 OlaK dodał recenzję:
Idealna lektura na grudniowe wieczory ! Jeśli macie ochotę poczuć magię świątecznego oczekiwania, jeżeli tęsknicie za białym, śnieżnym Bożym Narodzeniem i macie ochotę poznać emocje związane z gorącym romansem ślicznej Kitty i przystojnego Adama, to "Miłość zimową porą" będzie doskonałym rozwiązaniem. Czytało mi się bardzo lekko, przyjemnie, wręcz z uśmiechem na ustach. Bez oporów dałam się porwać opowiedzianej historii, wciągnęłam się w codzienność rodziny Kleinów i odnalazłam dokładnie to czego szukałam w tego typu książce: miłość (z jej erotycznymi opisami), radość, ciepło. Jeśli ktoś - tak jak ja - lubi amerykańskie lekkie filmy z gatunku komedii romantycznych, to gwarantuję, że będzie usatysfakcjonowany książką Carrie Elks.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-12-2018 o godz 21:07 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Wspomniałam już wcześniej, że myślałam, iż będzie to, typowy erotyk, ale na szczęścicie, się pomyliłam. Owszem pojawiły się tutaj takowe sceny, ale nie było ich dużo, nie były one nachalne ani niesmaczne, dzięki czemu książka w moim odczuciu trafia do tych słodkich romansów. Styl pisania Carrie jak na twórczynię romansów przystało, okazał się lekki i przyjemny, dzięki czemu książkę pochłonęłam bardzo szybko. Język autorki jest prosty i zrozumiały dla każdego, więc nie trzeba zbytnio myśleć nad książką. Myślałam, że wciągnie mnie ona szybciej, ale w sumie nie było aż tak źle. „Miłość zimową porą" to cudowny, ciepły i uroczy romans, ze śniegiem i choinką w tle. Mimo iż schematyczny i przewidywalny, to autorka zadbała o to, by nam się nie nudziło podczas lektury i wprowadziła pewną tajemnicę. Myślę, że pozycja ta spodoba się wszystkim tym, którzy szukają słodkiego romansu i chcą poczuć świąteczny klimat. Książka będzie idealna na długie zimowe wieczory, w towarzystwie ciepłego kocyka i gorącej czekolady. Zdradzę Wam, że marzy mi się taka zima, jak została opisana w książce. Sądzę, że książkę można przeczytać praktycznie w każdej chwili, jednakże ze względu na panujący w niej klimat, polecam czytać ją właśnie zimą. Ja już nie mogę się doczekać kolejnego tomu. Mam nadzieję, że wydawnictwo wyda ją jak najszybciej i pozostaje mieć nadzieję, że będzie tak samo urocza i słodka jak „Miłość zimową porą". Cała opinia na moim blogu! Zapraszam :) www.zaczytanaanielka.blogspot.com ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-12-2018 o godz 13:41 dalena.ro dodał recenzję:
Jeśli szukacie książki, która wprowadzi Was w klimat świat i rozgrzeje w zimowe wieczory to mam coś idealnego. „Miłość zimową porą” zaskakuję niepowtarzalnym klimatem i niebanalną historią. Sprawdzi się również, jako prezent dla siostry, mamy lub przyjaciółki. Kitty jest studentką filmoznawstwa. Jej obecnym celem jest znalezienie stażu. Zamiast niego dostaje na czas świąt posadę niani u Everetta Kleina, producenta filmowego. Wie, że jeśli wykaże się, jako niania może dostanie również szansę stażu. Nie przypuszcza, że jej cierpliwość będzie wystawiona na nie jedną próbę przez młodszego brata Everetta, Adama. Adam okaże się najbardziej irytującym i intrygującym mężczyzną, jakiego dziewczyna poznała w całym swoim życiu. Połączy ich jednak troska o Jonasa, który jest bratankiem Adama i podopiecznym Kitty. Mężczyzna zmuszony do częstych kontaktów z dziewczyną powoli zaczyna odkrywać, że jest ona zupełnie inna niż oczekiwał. Rozgrzeje jego serce dobrocią, życzliwością i troską. Skłoni do zmian oraz będzie powodem, dla którego Adam postanowi stawić czoło rodzinnym problemom. Przecież święta do odpowiedni czas do rozmów i rozwiązania konfliktów. Prawda? Podczas lektury książki Carrie Elks czułam się wręcz otulona świąteczno-zimowym klimatem. Bardzo podobała mi się „Miłość zimową porą”. Wzruszała, rozśmieszała i przyprawiała o szybsze bicie serca. Gorąco ją Wam polecam! Więcej recenzji na www.facebook.com/LiteraturaZmyslow
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-12-2018 o godz 21:59 Adrian Moryc dodał recenzję:
Kitty Shakespeare ma nadzieję, że odniesie sukces w branży filmowej w Los Angeles. Zamiast wymarzonego stażu dostaje na czas świąt posadę niani u producenta filmowego. Całe szczęście, że dziewczyna uwielbia mróz i dzieci, kiedy wyrusza w podróż do zasypanej śniegiem Wirginii. Dziewczyna nie przewidziała, że na miejscu znajdzie się w centrum rodzinnej intrygi nowego szefa, a jego młodszy brat Adam okaże się bardzo pociągający. Niepokorny drań nie ułatwia życia Kitty i dogryza jej na każdym kroku. Poza tym ukrywa się w górskiej chacie, dzięki czemu unika brata, który zniszczył mu życie. Chociaż Adam wpada Kitty w oko, to jego sposób bycia sprawia, że dziewczyna wolałaby, aby spędził w swojej chacie całe święta. Z każdym dniem serce Adama zaczyna bić mocniej w obecności dziewczyny. Kiedy zbliżają się święta, Kitty i Adam uświadamiają sobie, że prawdziwa miłość wcale nie musi być tak prosta, jak w filmach. Carrie Elks pisze bardzo kusząco, że prawie dręczy czytelnika, gdy odkrywa on fragmenty w tym samym czasie co Kitty. Uwielbiam styl autorki. Jej tekst jest gładki, jak jedwab, dzięki czemu jest wyrafinowany nawet, wtedy gdy przekazuje najbardziej podstawowe ludzkie instynkty i namiętności. Użycie okazywanej elipsy sądowej realistyczne dialogi i oczywiście wspaniały wybór cytatów z Szekspira na początku każdego rozdziału nadają tej historii wiarygodność i głębię. Jest także fantastyczna równowaga perspektyw bohaterów, co zapewnia, dokonały wgląd w ich umysły i daje czytelnikowi wrażenie, że oni sami są niemal częścią akcji. Historia jest pełna wzlotów i upadków, co sprawia, że jest to naprawdę ekscytujące. Jest to książka pełna śmiechu, dobrych czasów, Bożego Narodzenia, surowego mężczyzny, który emanuje ogromnym seksapilem i braterską rywalizacją. Adam Klein ma mocną stronę zewnętrzną, ale jest kompletny i absolutnie miękki w sercu. Ma kłopoty z ufaniem ludziom i odpycha ich, by nie dopuścić do zranienia. Jest on bardzo seksowny, ale jest też gburowaty o grubiański. Nie jest naprawdę złym facetem, ale przeszedł przez coś strasznego i po tym, jak ktoś z jego rodziny go zdradził, nie potrafi normalnie funkcjonować. Zostawia wszystko za sobą i zaczyna żyć w tej chacie w zimnych Górach Blue Ridge. Adam zakończył wszelkie relacje z ludźmi i chce zostać sam. Kitty Shakespeare, nasza bardzo łagodna, ciepła i miła bohatera zaczęła pracować jako niania dla młodego chłopca, który akurat jest synem faceta, będącym szefem w firmie, w której chce pracować. Postaci są złożone i bardzo dobrze rozwinięte. Fabuła, sceneria, rozwój postaci i opisowość zabrały mnie do wspaniałego zimnego, śnieżnego miasta daleko, od domu. Carrie Elks ma bardzo łagodny i rozgrzewający styl pisania. Natychmiast zostajesz wciągnięty w tę historię i już nigdy nie zechcesz jej opuścić. Postacie są budowane również etapami, podobnie jak fabuła, dzięki czemu czytelnik poznaje je stopniowo. Romans i chemia pomiędzy Kitty i Adamem został niesamowicie przedstawiony. Sceneria, o której pisała autorka, był wspaniały i zakorzenił we mnie świąteczną atmosferę Bożego Narodzenia. Jest to idealnie stworzona opowieść poruszająca wiele tematów. Gorąco Polecam!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Niegrzeczny szef. Intensywne doznania. Tom 1 G. Whitney
4/5
23,49 zł
29,89 zł
premium 19,93 zł
Inne z tego wydawnictwa Naga prawda Keeland Vi
3.4/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Nowa tożsamość Dobosz Ewelina
4.1/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 26,70 zł
Inne z tego wydawnictwa Obserwatorka Sinicka Alicja
4.6/5
26,60 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Perwersyjna miłość. Kuszący duet. Tom 2 Paige Laurelin
4.6/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Był sobie pies 2 Cameron Bruce W.
4.6/5
23,94 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Ekipa. Crew. Tom 1 Tijan
4.3/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa W jego oczach Sinicka Alicja
4.6/5
35,49 zł
39,90 zł
premium 33,71 zł
Inne z tego wydawnictwa Ryzykowny wybór Szelest Emilia
4.6/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Piękne zapomnienie. Bracia Maddox. Tom 1 McGuire Jamie
4/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Kołysanka z Auschwitz Escobar Mario
4.4/5
26,60 zł
39,90 zł
premium
Inne z tego wydawnictwa Psychopata Muniak Klaudia
4.3/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Oczy wilka. Tom 1 Sinicka Alicja
3.7/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Zakazana. Uniwersytet Gray Springs. Tom 1 Fields Ella
0/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 28,01 zł
Inne z tego wydawnictwa Perwersyjny bogacz. Kuszący duet. Tom 1 Paige Laurelin
4.0/5
29,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowa oszczędzania. Mój rok bez zakupów Flanders Cait
3.7/5
30,99 zł
34,90 zł
premium 24,79 zł
Inne z tego wydawnictwa Stażystka Sinicka Alicja
4.1/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Chaos zmysłów. Potwory z ciemności. Tom 3 Winters Pepper
4.1/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 29,91 zł
Inne z tego wydawnictwa Droga do ciebie Steiner Kandi
4.5/5
32,99 zł
36,90 zł
premium 31,34 zł
Inne z tego wydawnictwa Seks, nie miłość Keeland Vi
4.5/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Zrozum swoją skórę. Fakty, mity i porady Gillbro Johanna
4.0/5
31,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Światło ukryte w mroku Cameron Sharon
4.6/5
33,99 zł
42,90 zł
premium 32,29 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzieci żółtej gwiazdy Escobar Mario
3.8/5
35,49 zł
44,90 zł
premium 29,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapomnij o mnie Haner K.N.
4.4/5
30,49 zł
39,90 zł
premium 26,60 zł
Inne z tego wydawnictwa Niebezpieczna gra Wituszyńska Emilia
4.5/5
27,49 zł
36,90 zł
premium 24,59 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.