Miłość ponad prawem (okładka  miękka)

Oferta empik.com : 25,00 zł

25,00 zł 39,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Zrozumiał, jak bardzo mu na niej zależy, dopiero wtedy, gdy poczuł, że może ją stracić...
O Liamie Wilsonie jego własny ojciec mówi, że to nadęty buc. W dodatku ma rację. Liam, dyrektor, a już wkrótce prezes rodzinnej firmy prawniczej, kocha władzę, luksus, drogie alkohole i piękne kobiety, a najbardziej kocha samego siebie. W podwładnych budzi tyle samo strachu, ile podziwu. Podziwia go również Maribel, asystentka, która pracuje dla niego od niemal dziesięciu lat i na której Liam zawsze może polegać. Dziewczyna zna go być może lepiej niż on sam, dostrzega wszystkie jego wady, ale musi też przyznać, że jest diabelnie pociągającym facetem... A przy tym szefem, który nigdy nie przekracza granic służbowej znajomości. Dopiero kiedy Maribel oznajmia, że chce odejść, a na horyzoncie pojawia się Lucas, młodszy brat Liama, przystojny i wyraźnie zainteresowany piękną asystentką, dyrektor Wilson zaczyna rozumieć, jak ważna jest dla niego ta kobieta. Nie tylko jako profesjonalna pomoc biurowa...

Jak się zakończy rywalizacja braci i czy któryś z nich zdobędzie serce Maribel?
Odpowiedź znajdziecie w nowej powieści Angeliki Łabudy ― dajcie się porwać tej historii!
Uwaga! Grozi zaczytaniem!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Miłość ponad prawem
Autor: Łabuda Angelika
Wydawnictwo: EditioRed
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 200
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-03-15
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 160 x 200 x 100
Indeks: 41247167
średnia 4,3
5
61
4
22
3
9
2
2
1
6
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
36 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
15-03-2022 o godz 19:58 przez: Karolina | Zweryfikowany zakup
Jestem nie nasycona . Książka tak mnie wciągnęła że nie zdążyłam z obiadem i spóźniłam się po dzieci do szkoły . Hej 🙂 nie mogę się doczekać drugiej cześci oby jak najszybciej się pojawiła . Gratuluję ❤️❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
13-04-2022 o godz 17:53 przez: PaulinaKulas | Zweryfikowany zakup
A gdzie druga część? Ani słowa o tym na końcu książki, a zakończenie... A raczej jego brak... Masakra. Żałuję że straciłam czas na jej czytanie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-06-2022 o godz 04:52 przez: Gabriela | Zweryfikowany zakup
Ksiazka fajna czekam na kolejną część mam nadzieje ze para głównych bohaterów będą w końcu razem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-06-2022 o godz 15:41 przez: klaudyniec | Zweryfikowany zakup
Przyjemna, lekka książka. Została przeze mnie pochłonięta w jeden dzień.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-05-2022 o godz 21:38 przez: Wiktoria | Zweryfikowany zakup
Ok, czy kupię kolejną? Prawdopodobnie tak,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2022 o godz 17:22 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książka mega polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-06-2022 o godz 12:53 przez: Karolina | Zweryfikowany zakup
Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-04-2022 o godz 13:52 przez: Anonim
„Zrozumiał, jak bardzo mu na niej zależy, dopiero wtedy, gdy poczuł, że może ją stracić..." Dzisiaj Zaczytana Archiwistka przychodzi do Was z recenzją najnowszej powieści od Pani Angeliki Łabudy, czyli „Miłość ponad prawem”. Miałam lekkie obawy, czy sięgać po tę powieść, ponieważ: 1)Nie znałam twórczości tej autorki, 2)Bałam się powielonego schematu romansu biurowego, którego na rynku wydawniczym jest dość sporo. Jednak po przeczytaniu mogę stwierdzić, że nie żałuję zgłoszenia się do recenzji tej lektury. Bardzo mnie cieszy, że „Miłość ponad prawem” powiewa świeżością na tle innych książek z gatunku romans. Mimo, że głównym tematem powieści jest romans biurowy pomiędzy dwójką głównych bohaterów, to znajdziemy tutaj wątek tajemnic, zdrady, śmierci, czy chorej rywalizacji braci... „Miłość ponad prawem” to pierwszy tom serii, w której nie zbraknie namiętności oraz zwrotów akcji! O Liamie Wilsonie jego własny ojciec mówi, że to nadęty buc. W dodatku ma rację. Liam, dyrektor, a już wkrótce prezes rodzinnej firmy prawniczej, kocha władzę, luksus, drogie alkohole i piękne kobiety, a najbardziej kocha samego siebie. W podwładnych budzi tyle samo strachu, ile podziwu. Podziwia go również Maribel, asystentka, która pracuje dla niego od niemal dziesięciu lat i na której Liam zawsze może polegać. Dziewczyna zna go być może lepiej niż on sam, dostrzega wszystkie jego wady, ale musi też przyznać, że jest diabelnie pociągającym facetem… A przy tym szefem, który nigdy nie przekracza granic służbowej znajomości. Dopiero kiedy Maribel oznajmia, że chce odejść, a na horyzoncie pojawia się Lucas, młodszy brat Liama, przystojny i wyraźnie zainteresowany piękną asystentką, dyrektor Wilson zaczyna rozumieć, jak ważna jest dla niego ta kobieta. Nie tylko jako profesjonalna pomoc biurowa… Jak się zakończy rywalizacja braci i czy któryś z nich zdobędzie serce Maribel? Pani Angelika zdobyła moje serce dwoma rzeczami: 1)Ilością akcji - mimo, że powieść ta zawiera niecałe dwieście stron, to sporo się w niej działo - zwłaszcza w jej drugiej połowie, która najbardziej przypadła mi do gustu. Może początek nie był zbytnio - jak dla mnie - zachęcający, jednak po przeczytaniu kilku kolejnych rozdziałów, nie mogłam oderwać się od czytania - autorka wie jak budować napięcie! 2)Ilością scen erotycznych - jak wiecie nie przepadam za zbyt odważnymi, czy nieapetycznymi opisami, jednak pisarka zafundowała mi tutaj coś o wiele lepszego! Mimo, że „Miłość ponad prawem” zawiera nutkę erotyzmu, to scen intymnych mamy tutaj bardzo mało, co mnie bardzo cieszy. Jeśli chodzi o bohaterów, to wspólny język złapałam z Maribel (tak swoją drogą, bardzo piękne imię, co nie?). Podczas czytania znalazłam w niej cząstkę siebie, co sprawiło, że zaczęłam darzyć ją sympatią. Podziwiam ją za jej pracowitość oraz pełne zorganizowanie, czy profesjonalizm. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko pozazdrościć Liamowi takiej asystentki! I na koniec kilka słów o zakończeniu... Pani Angeliko, tak się nie robi! Proszę szybko pisać kolejną część! Do tej pory nie potrafię wyjść z szoku, który przeżyłam kiedy przeczytałam ostatnie strony przedostatniego rozdziału... Pisarka wie jak pobudzić ciekawość czytelnika. Zaraz po przeczytaniu podziękowań, otrzymałam malutki prezent, w postaci zapowiedzi drugiej części, na którą czekam z wielką niecierpliwością :) Dla tych co jeszcze nie czytali tej powieści mam małą przestrogę: Jak zaczniecie czytać to przepadniecie zupełnie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-06-2022 o godz 00:00 przez: black books read
O Liamie Wilsonie jego własny ojciec mówi, że to nadęty buc. Młodszy Wilson jest dyrektorem, a już wkrótce zostanie prezesem rodzinnej firmy prawniczej. Kocha władzę, luksus, drogie alkohole i piękne kobiety, a najbardziej kocha samego siebie. Maribel przez dziesięć lat wiernie trwała przy jego boku, na stanowisku asystentki. Rzetelnie wykonywała swoją pracę i nigdy nie zawiodła swojego szefa, aż w końcu postanowiła, że chce odpocząć. Gdy kobieta postanawia rzucić pracę, Liam postrzega jaka jest dla niego ważna... Pierwszy rozdział tej książki dał mi nadzieję, że ta książka może być naprawdę dobra. Miałam nadzieję, że opisany w niej romans biurowy między asystentką a dyrektorem firmy prawniczej rozwinie się w jakiś nieszablonowy sposób, jednakże tak się nie stało. „Miłość ponad prawem" okazała się książką bardzo przewidywalną. Jeśli chodzi o bohaterów - Maribel była jedną z postaci, które naprawdę polubiłam. Dziewczyna po skończeniu pełnoletności od razu poszła do pracy, żeby pomóc finansowo ojcu, który miał poważny wypadek i od tamtej pory musiał poruszać się o kulach. Maribel zrezygnowała z dalszego uczenia się i zgłosiła się do pracy asystentki Liama Wilsona. Jako jedyna ze wszystkich osób, które się zgłosiły nie miała ani ukończonych studiów, ani doświadczenia i została przyjęta na to stanowisko. Pomimo tego, że miała bardzo wymagającego szefa i nieregularne godziny pracy trwała przy boku Liama dziesięć lat. Przez to nie miała znajomych i spędzała dużo mniej czasu ze swoim ojcem. Maribel wydała mi się bardzo prawdziwa. Moim zdaniem jej postać została wykreowana najlepiej. Z jej punktu widzenia można zobaczyć też wiele emocji np. ogromny ból, który towarzyszy jej od lat i przypomina o stracie matki. Natomiast postać Liama bardzo mnie denerwowała i niestety się z nim nie polubiłam. Był oschły dla wszystkich pracowników, nawet dla Maribel, która trwała przy jego boku od lat i znosiła jego humorki. Nie potrafił jej docenić. Czasem miałam wrażenie, że ją zwyczajnie wykorzystywał. I chociaż twierdził, że docenia Maribel, nigdy tego nie okazał. Dopiero, gdy kobieta powiedziała mu, że składa wypowiedzenie, on stwierdził, że bez niej sobie nie poradzi. Wtedy też zaczął ubiegać się o jej względy. Denerwowały mnie też jego myśli - „on coś chciał, więc tak musiało być” i to przekonanie, że wszystko mu się należy. Sama relacja głównych bohaterów była dosyć chaotyczna i trochę ciężko było mi za nią nadążyć. Między czasie pojawił się też Lucas - przyrodni brat głównego bohatera, który również wprowadził zamęt do tej książki, chociaż muszę przyznać, że od momentu, w którym się pojawił zaczęło się robić trochę ciekawej. Sam wątek firmy prawniczej jest poruszany raz na jakiś czas. Autorka bardziej skupiła się na pokazaniu głównych bohaterów i ich relacji, a także na wprowadzeniu bohaterów drugoplanowych np. Lucasa czy Ethana (przyjaciela Liama), którzy pojawiają się dosyć często. Ta książka nie do końca przypadła mi do gustu. Nie mogę powiedzieć, że jest to najgorsza książka jaką przeczytałam, bo tak nie jest, ale zabrakło mi w niej „tego czegoś”, co by mnie zaskoczyło czy urzekło. Bardzo możliwe, że sięgnę po następny tom z czystej ciekawości, by zobaczyć jak potoczyły się losy bohaterów😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-04-2022 o godz 13:51 przez: Anonim
Kochani! Mam dla Was istną perełkę. Lubicie romanse biurowe i motyw hate-love? A może szukacie książki nieprzewidywalnej, niebanalnej i porywającej od pierwszej strony? Jeśli tak, to zapraszam na moją opinię o najnowszej książce Angeliki Łabudy "Miłość ponad prawem". Zacznę od tego, że zauważyłam, jak warsztat autorki poprawił się od jej ostatniej powieści. Zrobiła ogromny postęp i kupiła mnie najnowszą historią już po kilku rozdziałach. Fabuła z początku wydaje się dość oczywista. Mamy typową relację szef-asystentka.  Maribel pracuje dla Liama Wilsona od 10 lat. Wydaje się dosyć oczywiste, że nagle pojawi się między nimi uczucie, coś im przeszkodzi, ale jednak będą żyli długo i szczęśliwie. Nie chce za dużo zdradzać, ale wybijcie sobie taki pomysł z głowy. Autorka wzbudza tą historią ogrom emocji. Niczego nie możemy być pewni, akcja co chwila zmienia kurs, zwalnia, by zaraz ostro przyspieszyć. Gwarantuję Wam, że nie będziecie się przy niej nudzić. Wciągająca. Ostrzeżenie z tyłu książki jest jak najbardziej prawdziwe, otóż "Miłość ponad prawem" grozi zaczytaniem. Angelika Łabuda stworzyła niezwykle barwne postacie. Maribel, kobieta, która ma w sobie ogromne pokłady cierpliwości na zachowania swojego szefa, pełna profesjonalizmu, ambitna i oddana. Nosi na swych barkach swoją przeszłość, problemy, chorobę ojca i fakt, że musi nie tylko myśleć o sobie i swoich potrzebach, ale właśnie o najbliższych. Liam, dyrektor firmy prawniczej, chłodny, zdystansowany, zapatrzony w siebie. Na początku nie lubiłam go, jednak kolejne karty, jakie odsłaniała autorka i wydarzenia, jakie miały miejsce, sprawiły, że zmieniłam o nim zdanie. Jego nieciekawe doświadczenia ukształtowały go na takiego, jakim jest, jednak zaszły w nim zachodzić pewne zmiany. Do czasu... Ciekawą postacią jest Lucas, młodszy brat Liama. Można rzec, pojawia się znikąd i po wielu latach. O nim nie będę dużo pisać. Jeśli przeczytacie, dowiecie się dlaczego. 😈 Relacja między wszystkimi bohaterami została świetnie opisana. Dialogi dopracowane, wprowadzenie bohaterów drugoplanowych sprawiło, że poznajemy głębiej charaktery bohaterów i ich relacje z przyjaciółmi, rodziną. Jedni rozśmieszali jak Ethan, inni sprawiali, że odczuwałam silnie negatywne emocje. Kolejny plus to rozdziały napisane zarówno z perspektywy Maribel, jak i Liama, a także Lucasa. Uwielbiam takie zabiegi, dzięki nim wiemy co myśli dany bohater, czym się kieruje w swoich decyzjach. Co do minusów? Pewnie jakieś by się znalazły, ale cała historia tak bardzo mnie oczarowała, że nic "nie rzuciło mi się w oczy". No może poza jednym. Kochana autorko tak się nie kończy książki. 😅 Nie wytrzymam w tej niewiedzy i niepewności. Czuję niedosyt i czekam na ciąg dalszy. Coś czuję, że to było tylko wprowadzenie do ich świata. W następnej części czeka na nas jeszcze więcej emocji i akcji. Jestem oczarowana, Angelika stworzyła niezłą mieszankę wybuchową. Mamy tutaj romans, świat prawniczy, ale także mały bonusik... Nie zdradzę co to. Na pewno nie jest to typowy romans biurowy. Sceny erotyczne napisane zostały ze smakiem, nienachalne, pozbawione brutalności. Całość jak dla mnie 9/10. ❤ @nora_2298
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-05-2022 o godz 22:58 przez: Book Coffee Cake
„Czasami, chcąc chronić drugą osobę, zapominamy o szczerości. Staramy się za wszelką cenę ukryć to, co nas trapi, aby oszczędzić im cierpienia.” Maribel już od dziesięciu lat pracuje jako asystentka Liama Wilsona. Mężczyzna można by powiedzieć z ego wyższym od wieży Eiffla. Kocha władzę, luksus, dobry alkohol oraz śliczne kobiety. Jest on osobą, która budzi w innych strach i podziw. Takie same uczucia posiada w sobie Maribel za każdym razem gdy ma styczność z tym człowiekiem. Jednakże jako jedyna potrafi sprawić, że w jego sercu zacznie kwitnąć jakiekolwiek uczucie. Dziewczyn wykonuje swoją pracę najlepiej jak potrafi, a sam Liam nie byłby w stanie wyobrazić sobie kogoś innego na jej miejscu. Co się jednak stanie gdy dziewczyna może nagle zniknąć z jego życia? Czy weźmie on sprawy swoje ręce i przyzna się że ta kobieta jest dla niego kimś więcej niżeli tylko asystentką? „Miłość ponad prawem” to książka, którą z pewnością nie zaliczymy do tych „nudnych”. Nie jest to książka, w której wszystko jest jasne na pierwszy rzut oka. To książka w której znajdujemy totalnie nas zaskakujące wydarzenia. Mimo, że jest to dość cieniutka książka, to autorce udało się kilkukrotnie porządnie mnie zaskoczyć. Trzeba śmiało przyznać, że autorce udało się stworzyć kapitalnych bohaterów. Oboje niosą na swoich barkach historię, która odcisnęła piętno na ich doczesnym życiu. Liam ciągle zmaga się ze swoimi demonami z przeszłości, które w jakimś stopniu wciąż uczestniczą w jego życiu. Natomiast jeśli chodzi o postać Mirabel to muszę się przyznać, że podczas czytania podziwiałam ją za jej wytrwałość oraz opanowanie jakie ukazywała w trudnych dla niej sytuacjach. „Ochronię cię. Zrobię dla ciebie wszystko. Oddam własne życie, abyśmy mogła być bezpieczna" Autorka stworzyła również ciekawe tło drugoplanowe. Z pewnością trzeba tu zwrócić uwagę na przyjaciela Liama - Ethana. Jego wymiany zdań z głównym bohaterem nieraz sprawiały uśmiech na mojej twarzy. Jego poczucie humoru z pewnością dodały tej książce uroku. Jednak osobiście to postać Lucasa zyskała moją największą uwagę. Młodszy brat Liama skrywa wiele sekretów, które jak wyjdą na wierzch mogą nieźle namieszać. Osobiście uwielbiałam jego osobę. Podczas czytania mogłam wyczuć tą tajemniczą aurę jaką wokół siebie roztacza, co sprawiało, że moje zainteresowanie tą postacią wzrastało. Jeśli chodzi o zakończenie książki to muszę wam powiedzieć, że autorka nie próżnowała i zafundowała nam nie mały rollercoaster. „Miłość ponad prawem” jest książką, która bez wątpienia przysporzy wam wiele emocji. Napięcie między głównymi bohaterami, dobry humor oraz niespodziewany zwrot akcji pod koniec książki to minimum co od niej dostaniecie. Muszę przyznać, że ja już nie mogę się doczekać kolejnej części a zwiastun drugiego tomu, który znajduje się pod koniec pierwszej części tylko podsycił mój apetyt na więcej. „Często chcemy wierzyć w coś tak bardzo, że zapominamy na chwilę o tym, co jest prawdą, co kłamstwem. Uświadamiamy sobie to dopiero, gdy nasze prawdziwe oblicze da o sobie znać.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2022 o godz 12:04 przez: Justyna
Maribel, kobieta zbliżająca się do trzydziestki, która w zasadzie nie ma swojego prywatnego życia. Dziesięć ostatnich lat poświęciła pracy, a właściwie swojemu szefowi, Liamowi. Kobieta, zamiast zająć się sobą, dać sobie odrobinę relaksu, bądź wpuścić do swojego życia osobę, której odda serce, ta praktycznie dwadzieścia cztery godziny na dobę dba o to, aby jej szef miał wszystko dopięte na ostatni guzik. Dniami i nocami sprawia, aby jego życie było idealne. Aczkolwiek, czy ono takie jest? Maribel była tak perfekcyjna w swoim fachu, że Liam nawet nie zauważył, że wiele razy ranił jej uczucia, chociażby drobnymi słowami. Wilson tak uzależnił się od swojej asystentki, że nie wyobrażał sobie bez niej życia. A gdy oznajmiła, że z dniem, kiedy oficjalnie zostanie szefem Wilson Law Group, odchodzi, mężczyzna zrozumiał, że nie może do tego dopuścić. Jednakże powodem nie była praca, a coś więcej. Pomimo iż według Maribel łączyły ich tylko relacje zawodowe, tak właściwie łączyła ich również przeszłość, o której nie miała pojęcia. Od dnia, kiedy zdradziła Liamowi o swoim wypowiedzeniu, ta para niespodziewanie przeskoczyła na inny tor. Zaczęli zbliżać się do siebie, ale czy to na pewno było odpowiednie? Zwłaszcza kiedy na tej krętej drodze zaczęły pojawiać się problemy, a Liam nie był jedyną osobą, która interesowała się Maribel. Jest to romans biurowy, gdzie to właśnie kobieta jest słabszym ogniwem, a szef zadufanym w sobie bucem, takie znajome, czyż nie? Aczkolwiek was zaskoczę! Autorka wplątała w to wątek mafii, co bardzo mi się spodobało. Dlatego, że w tym przypadku możecie spodziewać się czegoś naprawdę nowego. Dzięki temu pojawiło się takie napięcie, a przede wszystkim ciekawość, jak potocz się to dalej. Chociaż to książka, która ma zaledwie dwieście stron, to jej tempo jest miarowe, bo autorka zafundowała nam ogrom emocji. Przez co czyta się to z przyjemnością. A do tego wszystkiego, to zaskakujące zakończenie, które wbija w fotel. Gniewam się! Żeby w takim momencie zakończyć pierwszą część? ;) Uważam, że bohaterowie zostali stworzeni w korzystny sposób, nawet ci, którzy pojawili się na chwilę. Główni zaś mają swoją przeszłość, która gdzieś tam w pewnym momencie się krzyżuje i łączy w całość. Na początku nieco byłam zawiedziona postacią Liama, który cały czas, pomimo niechęci i tak podporządkowywał się swojemu ojcu. Liam miał swoje zdanie i plany, ale ten człowiek i tak we wszystko ingerował. Ciut mnie to wkurzało, ale z każdą przeczytaną kartką zaczęłam dochodzić do wniosku, że w tym wszystkim jest drugie dno, które poznamy zapewne w kontynuacji. Tę pozycję zaliczam do tych udanych i polecam miłośniczkom romansów biurowych zmieszanych z motywem hate-love i mafii. Miłość ponad prawem to moje drugie spotkanie z autorką. Poprzednim razem, chociaż historia nie do końca spełniła moje oczekiwania, to czułam, że Angelika Łabuda jeszcze mnie zaskoczy. Tak właśnie się stało. Historia Maribel i Liama przypadła mi do gustu i to książka, na której kontynuację będę czekać z niecierpliwością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2022 o godz 14:01 przez: Aleksandra Gustaw
„Liam gładził mnie po plecach, kiedy przyciskałam swoje wargi do jego. Odnaleźliśmy wspólny rytm bez większego problemu, jakbyśmy byli pasującymi do siebie elementami układanki.”. Mam na imię Maribel i od dziesięciu lat jestem asystentką dyrektora, w firmie prawniczej. Jestem na każde jego zawołanie, przez co nie mam życia poza pracą. Działam jak dobrze naoliwiona maszyna i nie mogę pozwolić sobie nawet na małe potknięcie. Robię to z uśmiechem na ustach, chociaż nie jest on do końca szczery. Pomyślisz sobie, że przesadzam, w końcu to moje obowiązki. Owszem, ale czy obowiązkiem asystentki jest wstawanie, skoro świt, kupowanie dwóch kaw i podróży do domu prezesa? Robię dla niego wszystko, łącznie z wybieraniem koszuli każdego ranka. Mam tego dosyć, zostały mi trzy miesiące. Trzy miesiące i w końcu będę wolna. Nazywam się Liam i jestem dyrektorem w rodzinnej firmie. Za trzy miesiące zostanę jej prezesem. Mój ojciec w końcu postanowił zostawić to wszystko mnie. W końcu pozbędę się tego starego buca. Całe szczęście, że mam przy sobie Maribel. To nie jest kobieta, to robot. Jako jedyna trwa przy mnie od tylu lat. Ciągnie mnie do niej niesamowicie, niestety, nie mogę tego pokazać. I tak już dziesięć lat, a może i wcześniej? W końcu łączy nas wspólna przeszłości, której ona nie pamięta. Kiedy przeczytałam tytuł książki, bałam się, że będzie to kolejna marna podróba Greya. W końcu wiele polskich autorek stara się tak pisać. Romans biurowy? Bardzo lubię taki wątek, niestety coraz więcej książek, to sam seks bez treści co kilka kartek. Ile można czytać to samo? Angelika bardzo mnie zaskoczyła. Kiedy zaczęłam czytać tę historię, okazało się, że jest zupełnie inna, niż to, co początkowo zakładałam. Mamy tutaj trochę nienawiści, namiętności, małe intrygi, a nawet miłość. Ogromnym plusem jest to, ze szanowny pan prezes nie rzuca się na swoją asystentkę jak wygłodniałe zwierzę, tylko przez lata się powstrzymuje. Książka wciągnęła mnie niesamowicie i przeczytałam ją w ciągu jednego wieczoru. To musi coś znaczyć, nie? 😜 Jest ona napisana w pierwszej osobie, na przemian, z punktu widzenia Maribel i Liama. Dzięki temu od razu poznajemy odczucia obu tych postaci. Jako bonus na samym końcu dostajemy również Luce. Nie znajdziecie tutaj powielanych schematów, w końcu akcja pędzi jak szalona, dzieje się naprawdę wiele. Każdy wątek jest przemyślany, dzięki czemu nie tworzy się chaos. Kiedy pojawia się postać Lucasa, w głowie czytelnika zapala się czerwona lampka. Od razu wiadomo, że ten bohater namiesza w życiu Maribel. I namieszał, oj namieszał. Jak bardzo? Drogi czytelniku, musisz przekonać się sam. 😜 Droga autorko… Tak się nie kończy historii! Kiedy druga część?!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-04-2022 o godz 20:20 przez: lalkabloguje
Książka należy do gatunku romansów biurowych. Początkowo można tak sądzić, że tylko ale z biegiem wprowadza autorka element mafijny. Czy takie połączenie zda egzamin? Ciekawe połączenie, choć nie do końca jest idealne. Maribel to młoda kobieta, która ostatnie dziesięć lat pracowała u Liama jako asystentka. Jej ojciec ciężko pracowałby miała spokojne życie po śmierci matki. Maribel ma dość, postanawia odejść z pracy i zadbać o siebie. Ostatnie lata sprawiły, że musiałaby dyspozycyjna 24h na dobę. Dodatkowo jej ojcu nie podoba się, że pracuje u Liama. Czy Maribel odejdzie? Liam to młody mężczyzna, który jest dyrektorem w rodzinnej firmie. Jego ojciec nie należy do łatwych ludzi. Stanowczy i despotyczny, próbuje ustawić życie Liama. Ale ten ma dość i chce żyć na swój sposób. Kiedy Marible chce odejść Liam zdaje sobie sprawę, że jest dla niego nie tylko asystentka, ale i jedyną osobą, która dla niego coś znaczy. Tylko czy nie jest za późno? Fabuła dobrze przemyślana i dość intrygująca. Autorka potrafi nas zaskoczyć i to w paru niespodziewanych momentach. Początkowo myślimy, że będzie to typowa biurowa historia, ale nic bardziej mylnego. Nie mamy tu gorącego romansu, a raczej stopniową relację między tą dwójką. Dodatkowym zaskoczeniem jest Luka, brat Liama. Człowiek, który pojawia się nagle w zupełnie znikąd Po prostu zjawia się i namiesza w życiu naszej dwójki. Jest bardzo ciekawą postacią. Intrygujący, tajemniczy, i nieprzewidywalny. W książce mamy dużo emocji, wiele spraw jest dawkowanych, a tajemnice, jakie wychodzą na jaw są zaskakujące. Jak to, że Liam i Maribel znali się w dzieciństwie. Postacie są dobrze wykreowane. Maribel to twarda dziewczyna, która potrafi walczyć o swoje racje. Może początkowo tak się nie wydaje ale z biegiem czasu pokazuje, że ma siłę. Liam początkowo kazany jako arogancki i nieznoszący sprzeciwu facet, z czasem okazał się zupełnie innym człowiekiem. Za jego zachowaniem kryje się coś więcej. Książka jest pełna intryg, tajemnic, wzajemnych powiązań. Ponieważ jest dość krótka a wszystko dzieje się bardzo szybko można się trochę pogubić. Rozdziały są pisane z kilku perspektyw. Początkowo mamy te z punktu widzenia Maribel i Liama, co daje nam pełen obraz ich rozterek, uczuć, tego co czują, czemu są tacy, a nie inni. Potem na sam koniec dochodzą te z punktu widzenia Luki. Te są intrygujące, zaskakujące. Zakończenie zaskakuje i intryguje. Niestety jest też taki jakich nie lubię . Kończy całą historię w takim momencie zostawiając nas z niedokończoną historią. Pocieszeniem jest to, że na sam koniec okazało się , ze to część pierwsza.... Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-03-2022 o godz 18:36 przez: Natalia
„Mówi się, że najpiękniejszych chwil w życiu nie da się zaplanować, wystarczy na nie poczekać, a one same do nas przyjdą." Czy pracując dla kogoś dziesięć lat jesteśmy w stanie zakochać się w naszym szefie? Szefie, który jest bardzo przystojny, pociągający, ale jednocześnie wymagający i czasami zachowuje się jakby był bez uczuć? Sprawa indywidualna. W książkach jak wiadomo wszystko jest możliwe i tak właśnie było w przypadku Maribel i Liama. Maribel już od dziesięciu lat pracuje w jednej z najlepszych firm prawniczych na świecie, dla uwielbiającego władzę i cholernie drogie alkohole człowieka o imieniu Liam Wilson. Gdy pewnego dnia Maribel postanawia powiadomić szefa o swoim odejściu dochodzi do niego, że nie chce jej stracić.,,Zrozumiał, jak bardzo mu na niej zależy, dopiero wtedy, gdy poczuł, że może ją stracić…" Ludzie za bardzo przyzwyczajają się do tego, co mają. Przyjmują za pewnik to, że stan rzeczy, który trwa od dawna, utrzyma się już na zawsze. Że wypracowany ład i porządek nigdy się nie skończy. Nasz głównym bohater nie chciał kończyć ich relacji na żadnej płaszczyźnie życia zawodowego i prywatnego. Do tego jego brat, z którym urwał mu się kontakt, a który teraz jest niebezpiecznym człowiekiem. Na dodatek ukrywa tajemnicę przez którą wydarzy się coś bardzo nieoczekiwanego i w pełni zaskakującego. Czy Maribel będzie wybierać między Lucasem, a Liamem? Czy do końca będzie dla niej ważny tylko jej szef? Maribel przez cały czas swoich ostatnich miesięcy znajdowała się w okrytej kłamstwami mydlanej bańce, do której rozbicia mógł doprowadzić tylko jeden człowiek. Wiele niedopowiedzeń i kilka niedobrze dobranych słów spowodowały lawinę, jednak prawdziwa miłość przetrwa każdą najmniejszą przeszkodę. Jednak jaką decyzję podjęła Maribel, dobrą czy złą? Uratowała się, czy pogrążyła przez za wiele wzburzonych w jej ciele emocji? Szczerze mówiąc miałam ogromne obawy przed czytaniem książki ,, Miłość ponad prawem" przez zastój czytelniczy jednakże to ona mnie z niego wyciągnęła. Autorka bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie zaskakującą i wciągająca historią książki, od której nie mogłam oderwać oczu.To było coś nowego co bardzo mi się spodobało. Poczułam taki powiew świeżości w opowieściach opowiadających o relacji szef-asystentka. Ich relacja kwitła,rozwijała się w bardzo przyjemny dla oka sposób. Było czuć tę chemię między nimi. Cieszyłam się z każdej sekundy czytania tej książki. Jej lekka,ciekawa kompozycja tak przypadła mi do gustu, że z pewnością sięgnę po drugą część! ocena 4/5 ✨ 3/5 🌶️ polecam! i zapraszam na bookstagrama @natalaa_kowalska
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-03-2022 o godz 17:57 przez: Anonim
Po raz pierwszy w życiu zdarzyło mi się przeczytać książkę w tym samym dniu, w którym ją otrzymałam. Wiedziałam, że będzie to dobra lektura po przeczytaniu jej opisu. A mowa o książce „Miłość ponad prawem” autorstwa Angeliki Łabudy. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i już wiem, że na pewno nie ostatnie. Po dziesięciu latach wspólnej pracy znają się jak łyse konie. Kiedy Maribel informuje Liama o swoim odejściu, ten wie, że nie może jej stracić nie tylko pod względem zawodowym. W przeciągu tego czasu, który spędzali ze sobą praktycznie 24 godziny na dobę, bardzo przyzwyczaili się do siebie. Mężczyzna postanawia postawić wszystko na jedną kartkę i próbuje zbliżyć się do kobiety. Czy coś z tego będzie? Czy może ktoś stanie im na drodze? Autorka posługuje się lekkim i przyjemnym językiem, który powoduje, że książkę czyta się bardzo szybko. Wykreowani bohaterowie przypadli do mojego gustu i już mówię dlaczego. Liam to ambitny, arogancki i pewny siebie mężczyzna, który obecnie zajmuje stanowisko dyrektora w swojej rodzinnej firmie prawniczej. W ciągu trzech miesięcy ma przejąć stanowisko prezesa, ale do tego czasu musi znosić wybuchy ojca. Nie chce mu podpaść, w końcu chce objąć najważniejsze stanowisko w firmie. Maribel to asystentka Liama. Od dziesięciu lat wiernie stoi przy jego boku rzetelnie i oddanie wykonując wszystkie jego polecenia i znosząc jego humory. Relacja tych dwojga zaintrygowała mnie od samego początku. Oficjalny język, posługiwanie się tytułem, zgadzanie się ze wszystkim, co powie dyrektor i bycie na każde jego zawołanie. Maribel codziennie rano jechała do jego mieszkania aby wybrać mu strój, co było czymś nowym i nigdy nie spotkałam się, żeby takie obowiązki miała asystentka. Zdecydowanie jestem fanką romansów biurowych, więc sam fakt, że cała akcja toczyła się właśnie w miejscu pracy, bardzo mi się podobał. Doświadczyłam wielu emocji podczas czytania, dobrego humoru i momentami napięcia. Zaintrygowała mnie postać brata Liama. Końcówka sprawiła, że oczy wyszły mi na wierzch. Luca wszystko skomplikował i jestem okropnie ciekawa, co wydarzy się dalej. Przez książkę się płynie, co świadczy fakt, że przeczytałam ją w ciągu niecałego dnia. Szczerze polecam, naprawdę można dobrze spędzić czas z tą lekturą. Ode mnie 9/10⭐️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2022 o godz 20:43 przez: farmer_with_the_book
💓RECENZJA💓 Dziękuję @wydawnictwo.editio za egzemplarz do recenzji 🥰 " Mówi się, że najpiękniejszych chwil w życiu nie da się zaplanować, wystarczy na nie poczekać, a one same do nas przyjdą." 💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓💓 Maribel od 10 lat pracuje jako asystentka Liam'a Wilson'a. Do końca umowy zostały Jej 3 miesiące. Chcę ten czas przetrwać i zacząć nowe życie. Jej szef jest strasznie nadętym palantem, co jest nie do zniesienia. Przez tę wszystkie lata pracy, Maribel poznała Go na wylot. Zawsze jest na każde Jego zawołanie. Kobieta jest zainteresowana Liam'em. Nie można tego ukryć. Jednak, jako że On nie łączy spraw zawodowych z prywatnymi, kobieta nawet nie próbuje okazywać Mu zainteresowania. Wszystko zmienia się, gdy oznajmia Mu, że niebawem zamierza odejść. Dodatkowo na horyzoncie pojawia się młodszy brat Liam'a... 💓 Czy Liam pozwoli Maribel tak po prostu zniknąć ze swojego życia? 💓 Co planuje Lucas? Ajjj jak ja kocham książki z motywem prawniczym😁 Samo to już mnie zwabiło 😁 Z pozoru może wydawać się, że fabuła jest typowym schematem, który nie trudno teraz spotkać w książkach. A jednak... Autorka stworzyła powieść, od której trudno się oderwać. Tutaj dzieje się naprawdę wiele rzeczy, które powodują, że czytasz, czytasz i czytasz... Dużo akcji, uniesień, dreszczyku podniecenia... Nic nie dzieje się zbyt szybko. Wszystko zdaje się mieć swój sens. Fabuła została mocno przemyślana i da się to wyczuć. Co do głównej postaci męskiej to na początku miałam Go za kompletnego dupka. Jednak z każda kolejną stroną zmieniałam o Nim stopniowo zdanie. Ten mężczyzna przeszedł swoje i to wpłynęło na Jego psychikę. Ma swoje powody by być takim, a nie innym człowiekiem. Wystarczy wczytać się troszkę by Go zrozumieć. Kiedy już myślałam, że główni bohaterowie są na dobrej drodze do fajnego związku to nagle działo się coś, przez co nie lubiłam jednego bądź drugiego. A samo zakończenie... No nie wiem. Ja chcę już kontynuację i to w trybie natychmiastowym!😅 Ta książka jest naprawdę dobra. Cieszę się, że miałam okazję ją zrecenzować. Całość napisana jest przystępnym językiem dzięki czemu bardzo szybko się czyta. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej książki to polecam całym sercem. Spędzicie z nią naprawdę fajne chwilę ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-06-2022 o godz 23:23 przez: Agata i Karolina
🤎 RECENZJA 🤎 "Nikt tak jak ja nie doprowadzał ludzi do białej gorączki, ale przecież byłem idealny perfekcyjny wszystko musiało być, tak jak ja powiedziałem.". Liam Wilson jest tym przed którym drżą wszyscy jego pracownicy i niemalże każdy wręcz bał się odezwać aby mu nie podpaść. Mężczyzna nie akceptuje sprzeciwu i niesubordynacji. Jest powierzchowny, samolubny, wybuchowy, władczy, arogancki a także uwielbia kontrolę. O ogromnej pewności siebie i własnym ego nie wspominając. Jedyną, której pozwala na jakikolwiek sprzeciw jest Maribel. Kobieta, która potrafi zarówno odpysknąć jak i postawić się będąc dodatkowo bardzo profesjonalną. Myślimy, że spokojnie można nazwać ją prawą ręką pana dyrektora na potrzeby którego musi być w gotowości przez 24 godziny. Między tą dwójką pojawia się coś czego żadne z nich nie jest w stanie zatrzymać ani kontrolować. Czy odważą się w końcu na pierwszy krok? co w sytuacji jeśli pojawi się ktoś jeszcze kto również zacznie być żywo zainteresowany kobietą? "Miłość ponad prawem" jest książką, którą czyta się bardzo szybko i bardzo przyjemnie. Napisana prostym korzystnym dla czytelnika językiem sprawia, że kartki przelatują nam przez palce jedna za drugą nawet nie wiadomo kiedy. Jest to romans biurowy z motywem hate-love, który odbiega od utartych schematów tych książek, które są obecnie dostępne na rynku. Mimo iż bardzo podobała nam się na początku pewność siebie Liama, to jak pozwalał ojcu na siebie wpływać i sobą sterować mimo bycia dorosłym pewnym siebie mężczyzną sprawiło, że nasz zachwyt nim nieco zmalał. Odniosłyśmy wrażenie, że Liam przy ojcu stawał się uległy i podatny na spełnianie zachcianek mimo pozornych oporów. Drugą rzeczą na, którą musimy zwrócić uwagę jest fakt, że Maribel pracowała u Liama 10 lat aż tu nagle pojawia się pomiędzy nimi pociąg, chemia i uczucie. Uważamy, że fajnie byłoby może krótko dodać co się w tym czasie działo, że byli oni dla siebie niedostępni? Bo szczerze mówiąc takiego nagłego pojawienia się pociągu po prostu nie kupujemy 😔 Było dla nas zwyczajnie to nieco nienaturalne. Uważamy natomiast, że zabieg wprowadzenia brata do tej historii był fajnym pomysłem a zakończenie książki sprawia, że mamy ochotę mieć kontynuację "na już" 😱🤯
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-04-2022 o godz 00:16 przez: ksiazkowelove_1
„Nigdy nie zapominaj o sobie. Ty jesteś najważniejsza i jeśli kiedykolwiek poczujesz się zagrożona, to walcz o siebie, a nie o innych. Nikt za Ciebie życia nie przeżyje, sama musisz je napisać.” .... Maribel pracuje jako osobista asystentka Liama, człowieka, który musiał mieć dopracowany każdy szczegół. Nie był łatwym szefem, wiele wymagał, ale dziewczyna dzielnie wypełniała każde wyznaczone zadanie. Kiedy miała sześć lat zmarła jej matka, wychowywał i utrzymywał ojciec, do czasu osiemnastych urodzin, kiedy to zdarzył się wypadek, po którym doznał urazu kręgosłupa. W ten sposób zamiast pójść na studia Maribel musiała szukać pracy. I tak wytrwała u boku Liama 10 lat, utrzymując siebie i ojca. Wtedy postanawia odejść, składa wypowiedzenie i zostaje trzy miesiące, po których całkowicie zniknie z firmy..... Liam skupiony na karierze, oschły wobec pracowników, zapatrzony w rozwój firmy. Nie ma co się dziwić skoro został wychowany przez bezdusznego ojca. Lampka zapala się dopiero po oznajmieniu Maribel, że odejdzie z pracy. Wtedy zaczyna rozumieć, że kobieta to nie tylko profesjonalna pomoc biurowa…... Pojawia sie też trzecia ważna osoba- Lucas, brat Liama. Człowiek, który sporo namiesza, jego tajemniczość oraz zainteresowanie Maribel, sprawiają, że książka nabiera charakteru...... Mimo, że jest to romans biurowy, to akcja i tak wielokrotnie wychodziła poza mury budynku pracy, za co wielki plus. Autorka stworzyła tutaj historię przemyślaną, stopniowo dawała informacje i trzymała w napięciu co będzie dalej. Na próżno mi myśleć jak można mieć dziesięć lat u boku osobę i zacząć walczyć dopiero jak postanawia odejść.. rok, dwa, ale aż dziesięć? Żadnej chemii wcześniej? Mimo to i tak Liama polubiłam, cały czas był pod presją ojca, nie miał łatwego życia. Na zewnątrz ostry, a w środku skrywał inną, cieplejszą naturę. Za to Lucas, miał to coś, no ale..czy jego intencje były szczere,czy też nie, sami musicie się przekonać. A kobietę o pięknym imieniu Maribel, obdarzam wielkim szacunkiem za ciężką pracę i wytrwałość. Co do zakończenia, mi tam się podobało. Dało wielkie nadzieję, że w drugiej części będzie dużo się działo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-04-2022 o godz 11:48 przez: Anonim
„Miłość ponad prawem” to początek nowej serii autorstwa Angeliki Łabudy. Nie czytałam poprzednich książek autorki, ale muszę przyznać, że spodobał mi się jej styl oraz kreacja bohaterów. Z jednej strony jest to historia typowo rozrywkowa, w której nie brak małych niedorzeczności czy absurdalnych postępowań postaci. Mimo tego dobrze się ją czytało, a wątek romantyczny został pokazany naturalnie i w dobrym tonie. Brak tutaj wulgarnych opisów czy niesmacznych scen, dzięki czemu lepiej ukazane zostało uczucie, które połączyło bohaterów. Maribel i Liam to taka para, w którą bez problemu mogłam uwierzyć, a ich przekomarzanie się było naprawdę urocze. Wyczuwalna była ta chemia między nimi, ciągła walka między pożądaniem i obawą, aby nie zabrnąć za daleko. Obaj zostali już kiedyś zranieni, ale mimo tego chcą dać temu uczuciu szansę. Są oni naturalnie ukazani, nie brak im wad, ale przez to czytelnik bardziej może się z nimi utożsamić. Książka jest bardzo krótka, dzięki czemu szybko się ją czyta. Jednak jej wadą moim zdaniem jest mały druk. Utrudnia on czytanie, a niektóre wyrazy są wręcz zbite razem. Nie podobało mi się to, bo czasami musiałam wracać wzrokiem do wcześniejszych linijek, aby zrozumieć sens zdania. Poza tym mankamentem jest ona wydana bardzo ładnie. Na pewno plusem są skrzydełka i to, że okładka wyjątkowo mi się podoba - co akurat w kwestii erotyków nie jest rzeczą oczywistą… Również warto zwrócić uwagę na fakt playlisty z proponowanymi piosenkami na końcu książki. To mały detal, ale spodobał mi się, bo lubię słuchać muzyki podczas czytania. Ciekawe było także zakończenie, które zostawia czytelnika z masą pytań w głowie. Cóż, ja na pewno czekam na kolejny tom tej historii! Spodobała mi się zarówno relacja między postaciami, jak i poruszenie trochę trudniejszych tematów, takich jak np. stalking, przemoc w rodzinie czy opieka nad chorą osobą. Komu mogę polecić tę historię? Na pewno osobom, które w erotykach szukają czegoś więcej niż tylko scen łóżkowych. Emocjonalna, intrygująca oraz zaskakująca. Te trzy słowa opisują zarówno relacje między postaciami, jak i całą powieść. Polecam, bo naprawdę warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Emerald FortunateEm
4.6/5
30,15 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W rękach diabła Litkowiec Kinga
4.6/5
29,44 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Give me love Loks Maja
4.0/5
28,70 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Prywatny szofer Angel Caroline
4.5/5
28,83 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Good boys go to heaven Riley C.S.
4.6/5
28,75 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piętno Morfeusza Haner K.N.
4.7/5
27,82 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król Enigmy Skrzydlewska Ludka
4.7/5
25,17 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król grzechu Skrzydlewska Ludka
4.6/5
25,00 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Trzynaście randek Joanna Maziarek
4.8/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bad Boys Bring Heaven Riley C.S.
4.5/5
28,75 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dirty. Dive Bar. Tom 1 Scott Kylie
4.0/5
26,23 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zła chwila Haner K.N.
4.8/5
25,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Udowodnię ci Mikołajczyk Kamila
4.6/5
28,12 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Annika Skirgajłło Alicja
4.3/5
28,99 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego