Miliarder (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 29,85 zł

29,85 zł 37,89 zł (-21%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Michorzewski Sławek Książki | okładka miękka
29,85 zł
asb nad tabami
Michorzewski Sławomir Książki | okładka miękka
17,45 zł
asb nad tabami
Bonda Katarzyna Książki | okładka miękka
23,76 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Maciej Kupczyk nie jest podręcznikowym przykładem nieudacznika życiowego, jakiego znamy ze szkoły czy z sąsiedztwa. Nie jest też typowym pechowcem, jakich wielu chodzi po ulicach naszych miast. Nie jest też brudny, zaniedbany, zgarbiony czy źle ubrany. Od tych prawdziwych życiowych sierot odróżnia go to, że jest niesamowicie przystojny. I tylko to. Kobiety uwielbiałyby Kupczyka, gdyby stał daleko. Najlepiej, żeby się nie odzywał i nic nie robił. Jednak on pragnie kontaktu, stara się zwrócić na siebie uwagę, chce być akceptowany za wszelką cenę. Jego nazwiskiem można by nazwać miarę niezaradności i bycia pierdołą. Bez najmniejszego problemu w „kupczykach” także można mierzyć zarówno pecha, jak i zdolność przyciągania życiowych klęsk. Autor w umiejętny sposób pokazuje nam, że każdy, choćby był największym gamoniem, ma prawo do pragnień, marzeń oraz chęci zmiany swojego życia na lepsze. Tylko co może wyjść dobrego, kiedy ktoś, kto nie potrafi zamówić kawy w kawiarni, bierze sprawy w swoje ręce i zaczyna układać rzeczywistość według własnej miary? Komedia sensacyjna. 

"Miliarder" to nieszablonowa komedia sensacyjna z mocnym akcentem szpiegowskim, jakiej w naszym kraju prawdopodobnie jeszcze nikt nie napisał. Za sprawą jednej głupiej decyzji, wywołanej chęcią bycia w oczach znajomych z pracy oraz z Facebooka kimś innym, niż się jest naprawdę, bohater wplątuje się w potężną intrygę szpiegowską. Mosad, GRU, Deuxième Bureau, BND – to tylko część zarówno sprzymierzonych, jak i działających w pojedynkę sił, z którymi bohater będzie musiał się zmierzyć. Spadek po miliarderze, do jakiego pretenduje bohater, wyzwala galopadę wydarzeń, które zawsze towarzyszą brudnej walce o pieniądze… Pieniądze i nie tylko. Jak się szybko okazuje, pieniądze w życiu nie są najważniejsze, ponieważ autorowi umiejętnie udało się ukryć w powieści drugie dno. To, że trup ściele się gęsto oraz że nikomu nie można ufać, a osoba, którą dobrze już znasz, może się okazać kimś zupełnie innym, w powieściach Michorzewskiego to standard. Niestandardowa, nieszablonowa i przede wszystkim kompletnie nieprzewidywalna jest narracja prowadzona z dużą pewnością od początku do końca. 


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Miliarder

Tytuł: Miliarder
Autor: Michorzewski Sławek
Wydawnictwo: Oficyna 4eM
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 464
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-13
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 43 x 196 x 125
Indeks: 31357364
 
średnia 4,6
5
12
4
6
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
4/5
27-05-2019 o godz 20:54 przez: Brooklyn
Na początku podeszłam do tej książki trochę sceptycznie. W szczególności, kiedy zobaczyłam wielkość czcionki, jaką jest napisana. Jednak czytanie jej idzie dosyć sprawnie, ponieważ sam język bardzo łatwo trafia do czytelnika. Poza tym obfituje ona w wiele śmiesznych sytuacji, które wpływają jeszcze bardziej pozytywnie na jej odbiór i sprawiają, że może ona zostać na trochę dłużej w pamięci czytelnika. Patrząc jednak z punktu widzenia bohatera, sytuacje te niekoniecznie byłyby śmieszne, gdybyśmy znaleźli się na jego miejscu. Tutaj nie brakuje życia fajtłapy lub człowieka, którego prześladuje wybitny pech. Czy jednak nie ma takich ludzi w prawdziwym życiu? Czy nie ma osób, które właśnie mają taki a nie inny los? Oczywiście, że są a dzięki temu książka ta idealnie wpisuje się w teraźniejsze standardy. Dodatkowo wszystkie wątki kryminalne czy wszelkie intrygi szpiegowskie, jakie również się tutaj pojawiają dodają jej tylko lepszego smaku i sprawiają, że jest to ciekawa pozycja na polskim rynku czytelniczym.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-04-2019 o godz 20:31 przez: ewfor
Maciej Kupczyk jest młodym mężczyzną, typowym nieudacznikiem, którego nikt nie lubi, a wszyscy wyśmiewają. Pracuje w dużej firmie w dziale księgowości, lecz z kolegami (koleżankami) nie łączą go żadne koleżeńskie stosunki, a wręcz przeciwnie, wielu współpracowników traktuje go wręcz z odrazą. Pewnego dnia mężczyzna wpada na pomysł zarobienia fortuny podszywając się pod prawnuka pewnego szwedzkiego miliardera. Nie spodziewa się jednak tego, że pieniądze umierającego staruszka są lepem dla wielu nie tylko zwykłych ludzi, ale również międzyrządowych organizacji. Czy uda się Maciejowi oszukać staruszka i jego współpracowników? Jak potoczą się losy młodego Polaka na gruncie szwedzkim? Kto i dlaczego będzie chciał uniemożliwić „spadkobiercy” uzyskanie spadku? Przyznam szczerze, że dawno się tak nie uśmiałam. Z całym szacunkiem dla Alka Rogozińskiego, Olgi Rudnickiej czy Wojciecha Nerkowskiego, ale Ten autor po prostu rozłożył mnie na łopatki. Ne mogłam się od książki oderwać i czytałam ją wszędzie gdzie tylko miałam możliwość czytania, i chyba musiałam się czasami w środkach komunikacji miejskiej śmiać w głos, bo bywało, że ludzie dziwnie na mnie patrzyli. Ta książka to połączenie wyrafinowanego kryminału z powieścią szpiegowską i komedią obyczajową, czyli ogromna dawka humoru. To połączenie Różowej Pantery z Gangiem Olsena i Jasiem Fasolą. Główny bohater, to człowiek tak bardzo pechowy, że gdzie się nie pojawi natychmiast powstają jakieś zniszczenia. Jego koledzy z pracy (a zwłaszcza jeden) robią wszystko, aby go dodatkowo ośmieszać i każdego dnia „częstują” go głupimi żartami, oczywiście dotyczącymi jego osoby co doprowadza, że Maciej Kupczyk funkcjonuje jedynie dzięki psychotropom i tabletkom antylękowym. (…) Postawił pustą teczkę koło kaloryfera i ciężko usiadł na krześle. Przeszywający ból, podobny do bólu wywoływanego przez użądlenie osy w kilku miejscach naraz, poraził jego pośladki. Najpierw wrzasnął, później poderwał się do góry tak gwałtownie, aż stopy straciły moment kontaktu z podłogą. W tym samym momencie roześmiali się wszyscy, teraz dwóch jego kolegów i trzy koleżanki zwijali się ze śmiechu, kiedy on tarł się po tyłku, chcąc jak najszybciej pozbyć się uczucia pieczenia. (…)Teraz był już pewien, że usiadł na wbite w siedzisko szpilki czy może pinezki. (…) Fabuła książki jest niesamowita i tak właściwie to czytelnik od pierwszej do prawie ostatniej strony się śmieje. Nie uśmiecha. Śmieje się w głos. Ta nieszablonowa intryga kryminalna, z ciekawym akcentem szpiegowskim, w którą wplątane są międzynarodowe organizacje takie jak izraelska agencja wywiadowcza Mosad (Instytut do spraw Wywiadu i Zadań Specjalnych), rosyjskie GRU (Gławnoje Razwiedywatielnoje Uprawlenije czyli Główny Zarząd Wywiadowczy Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej) , Deuxieme Bureau (biuro francuskiego wywiadu wojskowego) czy niemieckie BND (Bundesnachrichtendienst, Federalna Służba Wywiadowcza) w niesamowity sposób wpływają na przygody młodego Polaka, który tylko chciał wybić się ponad przeciętność i zaimponować swoim kolegom, a przy okazji nieco zarobić. Ewentualne „odejście” schorowanego i niesamowicie bogatego Szweda, przedsiębiorcy i multimilionera, uruchamia bieg wydarzeń, które towarzyszą walce o pieniądze. Trup ściele się gęsto, krew leje się litrami, zbrodnia goni zbrodnię, a i tak nie można przestać się śmiać, bowiem autor w tak specyficzny sposób to opisuje, że nawet najbrutalniejszy wyczyn staje się zabawną scenką. Są momenty straszne, są chwile wciągające intrygą, i są również takie fragmenty, które zmuszają do refleksji. Bo czyż nie smutne jest to, że ludzie w szyderczy i bolesny często sposób zachowują się wobec siebie? Czyż nie jest smutnym to, jak wiele ktoś jest w stanie zrobić, aby zyskać władzę i zasoby finansowe? I czy pieniądze są w życiu najważniejsze? Początkowo trochę gubiłam się w bohaterach drugo- i trzecioplanowych, ale w miarę czytania poznawałam ich lepiej, przy okazji dobrze się bawiąc, a głównego bohatera nawet polubiłam, chociaż nie chciałabym mieć kogoś takiego wśród swoich znajomych. Fabuła tej książki jest jak karuzela, nagłe zwroty akcji zmieniają ją w tempie wyjątkowo szybkim, ale najbardziej zaskoczy czytelnika samo zakończenie. Przyznam szczerze, że cały czas jestem w lekkim szoku. Narracja jest w osobie trzeciej. Niemało ciekawie skonstruowanych dialogów w połączeniu z efektownie przedstawionymi bohaterami sprawia, że książki się nie czyta, ją się po prostu pochłania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-05-2019 o godz 15:42 przez: justa21
Kto ma ochotę zostać miliarderem? W samej tylko Polsce mamy ponad czterdziestu miliarderów, zaś – w porównaniu z 2007 rokiem – ich liczba zwiększyła się dwukrotnie. Jeszcze dwanaście lat temu właściciele niektórych z firm znajdujących się w czołówce nawet nie mieścili się na liście 100 najbogatszych, dziś zaś urastają do rangi miliarderów. Ten niezwykły progres i zwiększenie się puli tych, którzy mają w swoim ręku niemal 80 proc. wszystkich pieniędzy w kraju, zawdzięczać oni mogą nie tylko niezwykłemu wyczuciu rynku, ale również giełdowej hossie. To pokazuje, jak bardzo nieprzewidywalny jest rynek i koleje losu, a także daje szanse na to, że … każdy kiedyś może zostać miliarderem. Właśnie z takiego założenia wychodzi Maciej Kupczyk, życiowy nieudacznik, który jest dowodem na to, że można zepsuć wszystko, czego się człowiek dotknie. Pochodzący z małej wsi Bratian chłopak marzył o zostaniu lekarzem, ale wobec kilkukrotnych niepowodzeń na egzaminie, znalazł się ostatecznie na studiach ekonomicznych w Bydgoszczy. Zresztą cudem te studia skończył, biorąc pod uwagę epizod depresyjny oraz uzależnienie od lekarstw, które nie pozwoliło mu na normalne funkcjonowanie. Wszystko, co ma zawdzięcza tak naprawdę wujkowi, Rajmundowi Miedzianowskiemu, pracownikowi Departamentu Polityki Zbrojeniowej w Ministerstwie Obrony Narodowej w Warszawie. To on, po sprzedaży ziemi na wsi zaopatrzył chłopaka w mieszkanie w Bydgoszczy, on też – ostatecznie – pomógł mu znaleźć pracę w bydgoskiej firmie, w charakterze księgowego. Wcześniej bowiem Maciej zaliczył same porażki również na tym polu, zaś z trudem zdobyta praca w kiosku z gazetami zakończyła się … przypadkowym podpaleniem obiektu. Oczywiście z winy chłopaka, który zresztą odchorował to wydarzenie, lecząc się w szpitalu dla nerwowo chorych. Praca jako księgowy, będąca dla wielu spełnieniem marzeń, dla Macieja jest prawdziwą katorgą. Nie tylko nie lubi tego co robi, ale jako osoba wciąż wywyższająca się, niekoleżeńska i niesympatyczna, jest na wojennej ścieżce ze współpracownikami. Ci zaś nie wahają się przed wymyśleniem sposobów skompromitowania chłopaka, co więcej – kolejne próby w ich wykonaniu są niezwykle udane. Maciej jest jednak ponad to. Wie, że chce innego życia, że rola bezmyślnego trybiku w maszynie nie jest dla niego. Zainspirowany pewnym artykułem w gazecie, o mężczyźnie, który wyłudzał pieniądze ze spadków, decyduje się iść właśnie tą drogą, udoskonalając sposoby stosowane przez swojego nowego mistrza. Na tę okoliczność zaciąga niemały kredyt, bierze urlop w pracy i … wyrusza do Szwecji. Nie przewiduje jednak tego, że starania o spadek po milionerze ściągną na niego wielkie kłopoty, zagrożone będzie nawet jego życie… Jak potoczy się dalej ta niesamowita historia, opowiedziana przez Sławka Michorzewskiego? Przekonamy się o tym sięgając po książkę pt. „Miliarder”, opublikowaną przez Oficynę 4eM, w której z oparów absurdu wyłania się niezwykle intrygująca fabuła, a także … pojawiają się spore emocje. Wielowątkowa powieść ze swoimi kolejnymi wątkami, szpiegowskim motywem, tajemniczą bronią SIXARX, a także paryskim bogaczem, a zarazem złodziejem dzieł sztuki (a także całą plejadą innych postaci), to doskonała lektura na niejeden wieczór. Pozornie tylko kryminalna historia kryje w sobie sporą dozę humoru, a także niezwykle ważne przesłanie – każdy ma prawo do marzeń. Tyle tylko, że trudno je spełniać, będąc takim fajtłapą, jak Maciek i pływając w morzu pełnym … rekinów i piranii… Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-04-2019 o godz 16:42 przez: Pani KoModa
Ja Was przestrzegam przed tą książką. Możecie o 1 w nocy obudzić męża salwą śmiechu! Co ja uczyniłam. Niestety nie raz... :) Jest wybitnie niebezpieczna - przez to że jest tak śmieszna, że nie można się powstrzymać od śmiechu. Sławek Michorzewski stworzył prawdziwą bombę, składającą się z zaskakującej historii połączonej ironią, zaskakującymi zwrotami akcji, zabawnym językiem sklejona intrygującym głównym bohaterem. W jednym z opisów czytałam że historia przypomina Gang Olsena. Mnie na myśl bardziej przychodził humor Quentina Tarantino w filmie Django. Tak, tu też jedna osoba ginie za drugą, a irracjonalne zachowanie ludzi prowadzi do takich sytuacji które wielu się nie śniło. Macieja Kupczyka od razu polubiłam. To prosty chłopak, który ma całe życie pod górkę. Pomimo tego że jest przystojny nikt go nie lubi, w pracy wszyscy robią sobie z niego żarty, nie szanują go, obrażają. Taki typowy szkolny nieudacznik w dorosłym świecie. Maciej nie wie skąd to wynika, stara się ale wszystko wychodzi jeszcze gorzej. A zamiast wszystko poukładać - z każdym dniem pogrąża się jeszcze bardziej. Obraz nędzy i rozpaczy. Z jednej strony jest łamagą życiową a z drugiej strony odzywa się w nim cwaniacka natura. A to dlatego, że życie w samotności w połączeniu z tabletkami na lęk zapijanymi alkoholem to nie jest jego cel życiowy. Chciałaby mieć kobietę, pieniądze i poważanie u innych. Zwłaszcza pokazać kolegom z pracy jaki jest na prawdę - w swoich oczach. Ma wielkie ambicje. Pewnego dnia trafia w gazecie na historię mężczyzny który podając się za wnuka zmarłego bogacza wyłudza pieniądze. Maciej nie myśląc długo stwierdza, że to dla niego jedyna szansa aby się dorobić ( a nie narobić się ). Wyszukuje w inernecie bezdzietnego bogacza stojącego nad grobem i układa sobie misterny plan. Bogacz mieszka w Szwecji więc trzeba przygotować się na podróż - z kredytem, nowymi ubraniami, autem.... Nowe kłamstwa sypią się dziesiątkami - ale nie tylko z jego ust. Akcja wikła się zawiązuje i supła na wielu poziomach i w wielu miejscach. Jego decyzje wpływają na jego rodzinę, wujka i pracowników firmy w której pracuje. Ale także okazuje się bowiem, że na kasę miliardera ma chrapkę więcej niż jedna osoba. Oraz Mosad, BND i inne służby z wielu państw. Każdy chce uszczknąć coś dla siebie i poukładać sytuację wedle swojego pomysłu. Od tajniaków, płatnych morderców aż się roi. A w środku taki fajtłapa jak Maciek! Domyślacie się, że takie zestawienie sytuacji i osobowości tworzy wybuchową mieszankę. Akcja toczy się bardzo szybko. Na początku trudno mi było się wgryźć ponieważ postaci było bardzo dużo a akcja wartko płynęła. Ale jak już to ogarnęłam miałam już czystą przyjemność z czytania :) Książka zaskoczyła mnie swoim zakończeniem. Spędziłam przy niej kilka przyjemnych godzin :) Czytajcie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2019 o godz 13:26 przez: Karolina Radlak
Po raz kolejny sięgnęłam po książkę Sławka Michorzewskiego ponieważ przy pierwszej śmiałam się od początku aż do końca i byłam ciekawa czy ta historia też rozbawi mnie do łez. Maciej Kupczyk to młody, mało rozgarnięty mężczyzna, wyprowadził się ze wsi rodzinnej do Bydgoszczy i tam chciał zrobić karierę lekarza, niestety wstępne egzaminy okazały się za trudne więc poszedł na ekonomie. "Studia szczęśliwie ukończył w wieku 25 lat. Edukację powinien zakończyć rok wcześniej, jednak niespodziewana śmierć ojca Tadeusza, który zginął podczas żniw śmiercią tragiczną, wpędziła go w stan apatii i przygnębienia". Po skończonych studiach postanowił poszukać pracy i znalazł ją w kiosku tam gdzie zimą zimno a latem gorąco. "Jednak cieszył się tą pierwszą pracą, wszak każdy musi od czegoś zacząć, a siedzenie w domu doprowadzało go do obłędu". Niestety już pierwsze dnia przez swoje roztargnienie spalił kiosk zapalniczką która nie chciała odpalić, z życiowej porażki wyciągnął go jego wujek Rajmund Miedzianowski, wysłał go na wczasy i znalazł nową pracę. Autor po raz kolejny zaskakuje, jego książka jest nieprzewidywalna i na twarzy każdego podczas czytania pojawia się uśmiech. Historia Macieja jest zabawna, życiowy nieudacznik który ciągle ściąga na siebie kłopoty ale jednocześnie wychodzi z tego cało. Patrząc na główną postać możemy docenić swoje nudne życie. W tej książce jest wszystko intrygi, chęć bycia kimś więcej niż tylko zwykłym chłopakiem którego nikt nie zna, walka o pieniądze i to duże oraz wiele wzlotów i upadków. Jest również walka o to by być kimś lepszym, zdobyć szacunek innych i wreszcie odbić się od dna. Jednego jestem pewna ze Sławkiem Michorzewskim nie da się nudzić i nie da się przewidzieć co jeszcze wymyśli jego wyobraźnia, świetnie buduje napięcie a w kulminacyjnych momentach wydarza się to czego nikt by się nie spodziewał. Jeśli szukacie historii która wciągnie Was na dłużej to przeczytajcie "Miliardera".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-05-2019 o godz 09:45 przez: martucha180
Niezbyt bystry przystojniak Maciej Kupczyk to nieudacznik, pechowiec, nie wiedzie mu się w życiu. Wuj załatwił mu pracę, ale i tam ma problemy. Chce być akceptowany i zwrócić na siebie uwagę. Genialnie mu to wychodzi! Facet ma niezwykłą zdolność przyciągania klęsk życiowych. Dzięki artykułowi w gazecie wpadł na pomysł, by zmienić swoje życie i stać się bogatym, dziedzicząc spadek po szwedzkim miliarderze. Wziął sprawę w swoje ręce i… wplątał się w wielką intrygę szpiegowską. Musi się zmierzyć z wieloma wywiadami szpiegowskimi i francuskimi złodziejami. W walce o ogromne pieniądze wszystkie chwyty są dozwolone. Pendolino zdarzeń ruszyło. W powieści trup ściele się gęsto, ale przypadkiem i w nietypowych okolicznościach. To przypadkowe ofiary operacji specjalnych. Sami agenci mają problem ze zrozumieniem tego, co się dzieje i żadne wyszkolenie im nie pomaga. Dzieje się wiele. Autor posiada umiejętności kreowania skomplikowanych komediowych łańcuchów nieoczekiwanych zdarzeń. Ma bujną wyobraźnię, co widać po skomplikowanych akcjach i zagmatwanej intrydze szpiegowskiej. Humoru nie brak mimo grozy sytuacji. Można się uśmiechać, śmiać i chichotać w głos. Scena z babcią Anką czy owadami rozkłada na łopatki. Dominuje komizm sytuacyjny, choć sam główny bohater to postać komiczna o śmiercionośnej sile rażenia. Jakby przy okazji autor przedstawia Polskę i Polaków w nieco krzywym zwierciadle i wytyka nasze narodowe wady i bolączki widziane oczami francuskich złodziei przyjeżdżających do Bydgoszczy. Atmosfera w powieści jest mocno nakręcona. Dzieje się tak dużo i szybko, że czasem można się zagubić w meandrach łańcuchów zdarzeń i szpiegach. Nieprzewidywalna akcja łączy w sobie humor z grozą, szpiegowanie z prozą życia, sensację z pechem. Zakończenie mogłoby być lepsze, ale za to rozrywka gwarantowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-04-2019 o godz 10:31 przez: ANETA
Tak sobie myślę, że pierwsza lektura wywoływała we mnie salwy śmiechu, a ta płacz ze śmiechu. Na pewno Miliarder jest mniej zagmatwany, ale za to bardziej pieprzny. Dla dorosłego czytelnika, który nie rzuci książką w kąt za przekleństwa (choć nie ma ich dla mnie jakoś dużo) i nie obrazi się za to, że autor wytyka nasze narodowe przywary, powinna to być bardzo dobra rozrywka. Każdy z nas chce żyć dostatnio i otaczać się ludźmi, którzy nas akceptują, nakręcają pozytywnie, wtedy to też czujemy się potrzebni. Tylko jeśli nazywasz się Maciej Kupczyk i liczysz każdy grosz, Facebook do niczego nie jest ci potrzebny, a najgorsze jest to, że jesteś największym fajtłapą na świecie, to nie poczujesz się taki. Marzysz o akceptacji otoczenia, myślisz o dziewczynie, niestety słyszysz tylko śmiech, a twoja osoba jest wszędzie niemile widziana. Wiedz jedno, z tej niepozornej ułomności może narodzić się gniew i zemsta. Tak w przypływie chwilowej mądrości nasz bohater (czy jednak głupoty?) wpada na pomysł szybkiego wzbogacenia się. Nie szata zdobi człowieka? Choćbyśmy nie wiem jak, się zapierali, że nie zdobi, to Maćka właśnie zdobiła. "Najpierw niespodziewany urlop, polowania na renifery, w które nie wierzę, a teraz luksusowe samochody. Czy ty się aby nie wpakowałeś w jakąś aferę Macieju?" Maciej po niespełnionych marzeniach o byciu lekarzem przeniósł się ze wsi do Bydgoszczy. Świeżo upieczony magister ekonomii, zaczyna nudną pracę księgowego. Nielubiany, wyśmiewany i wyszydzany postanawia pewnego dnia diametralnie zmienić swoje życie. Knuje zacny plan, tyle że ta operacja specjalna okaże się śmiertelnie niebezpieczna. Nudne życie nabierze rozpędu. POLECAM!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-04-2019 o godz 21:38 przez: Martyna Chmiel
Najnowsza książka Sławka Michorzewskiego określana jest jako komedia sensacyjna, ale trup ściele się naprawdę gęsto! Głównym bohaterem jest młody mężczyzna, 27letni Maciej Kupczyk, największa fajtłapa życiowa w historii świata. Nic mu się nie układa, wszystko idzie źle, na dodatek wszyscy się z niego śmieją. Chłopak postanawia, że ma dosyć, musi zmienić swój los, a jaki jest na to lepszy sposób niż zdobyć fortunę? Przecież „pieniądze nawet durniom przynoszą ogromny szacunek”! (s.161) Jednak, jak się okazuje, nie tylko szacunek, ale i aferę międzynarodową w którą wplątane są służby specjalne 4 różnych krajów... Autor powieści stawia na humor sytuacyjny. Jego język jest prosty, bez zbędnych ozdobników, za to wszystkie zdarzenia powieści bogate są w groteskę i absurd. Muszę powiedzieć, że 2 albo nawet 3 razy śmiałam się niekontrolowanie w głos! Jednak przez większą część powieści to chyba nie do końca był mój humor, czasami było go dla mnie za dużo, czasami po prostu poszedł w inną stronę, niż ta, która by mnie śmieszyła. Jednak myślę, że z książki byłaby świetna komedia filmowa! Coś jak stare polskie komedie, w stylu „Misia”, które nie tylko śmieszą, ale i niosą sporo gorzkich prawd życiowych i ważne przesłanie. W tej powieści autor pod warstwą humoru ukrywa wiele bolączek współczesnego człowieka, celnie trafia w przywary polskiego społeczeństwa. Książkę przeczytałam szybko, więc nie uważam, żeby był to czas stracony, ale myślę, że w kinie na sensie filmowym stworzonym na bazie tej powieści bawiłaby się zdecydowanie dużo bardziej! Dlatego książkę oceniam na 6,5/10 i czekam na ekranizację!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-06-2019 o godz 09:30 przez: Iwona Nocoń
Z twórczością pana Sławka miałam już okazję się zapoznać, przy okazji książki ,,Urzędnik''. Dość dobrze wspominam tę przygodę, co ułatwiło mi sięgnięcie po kolejną pozycję autora. Bohaterem książki jest Maciej Kupczyk, księgowy. Na pierwszy rzut oka niczego mu nie brakuje - jest przystojnym mężczyzną z wykształceniem. Niestety nie zawsze uroda idzie w parze ze szczęściem. Maciejowi stale w życiu towarzyszy pech, w wyniku czego wszyscy mają go za życiowego nieudacznika. Zależy mu na tym, by pokazać, że potrafi do czegoś dojść. Postanawia w krótkim czasie wejść w podsiadanie dużej ilości gotówki. W tym celu podszywa się pod prawnuka szwedzkiego miliardera. Nie przewidział jedynie tego, że pieniądze nie tylko dla niego okażą się łakomym kąskiem. Czy Kupczyk będzie potrafił wyjść cało z opresji przy nieodłącznym wsparciu wpadek? Nie sądziłam, że autor poziomem dorówna ,,Urzędnikowi''. Tym bardziej jestem zaskoczona tym, że poziom znacząco przeskoczył. Dawka humoru jaką znalazłam w lekturze była optymalna. Nie jest to wcale takie łatwe, ponieważ zawsze istnieje ryzyko, że autor będzie chciał czytelnika rozśmieszyć aż za bardzo. Plusem niewątpliwie jest fabuła, która momentami przerastała moje oczekiwania. Myślałam, że już lepiej być nie może, a tu nagle bohater zostaje władowany w taką akcję, której James Bond, by się nie powstydził. Przy czytaniu tej książki bawiłam się tak samo świetnie jak przy oglądaniu filmów, którego bohaterem jest Johnny English. Ode mnie solidne 8/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-07-2019 o godz 22:44 przez: Patriseria.blogspot
Maciej Kupczyk może przyciągać urodą i nienaganną prezencją, ale na tym jego zalety się kończą. To podręcznikowy przykład sieroty życiowej i pechowca – jeśli coś złego ma się przytrafić to zawsze w jego obecności. Niczym czarny kot sprowadza pecha na współtowarzyszy. Zmęczony życiowymi niepowodzeniami i zależnością od członków rodziny chce zmienić swoje życie. Pewnego dnia trafia na artykuł w prasie o oszustach podających się za spadkobierców samotnych miliarderów. Przypadkowo zbiega się to z informacją o chorobie słynnego szwedzkiego bogacza, Kupczyk nie bez przeszkód, wciela swój plan w życie. Niedługo idzie mu się pławić w luksusie, okazuje się, że staje się celem kilku agencji wywiadowczych. Akcja prowadzona jest kilku torowo. Każdy rozdział to historia innego bohatera lub bohaterów, często wątki zazębiają się o siebie. Książka zaliczana jest do gatunku komedii kryminalnych i byłaby fenomenalna, gdyby nie przekombinowanie. O ile postać samego Kupczyka jest pocieszna i interesująca, a jego magnez do przyciągania pecha potrafi rozbawić do łez, to postać karła mordercy jest nieciekawa. Momentami trup ściele się gęsto, innym razem dominują sceny nacechowane erotycznie, ale jakiś taki kiczowaty sposób. Sam tekst czyta się przyjemnie, ale mam wrażenie, że momentami autor chciał wywołać salwy śmiechu, a kończyło się to na szoku i trochę złości, że fajny wątek jest po prostu bezsensownie psuty. Myślę, że takie 6/10 jest sprawiedliwą oceną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2019 o godz 21:19 przez: Katarzyna Łojek
Lubię książki inne niż wszystkie, a tym bardziej lubię książki wnoszące coś do mojego życia. A co za tym idzie, lubię tę książkę. Jest to pierwsza książka tego autora, z którą miałam przyjemność – na pewno nie ostatnia. Bardzo spodobał mi się sposób przedstawienia człowiekowi jego wad i słabości. Człowiek zazwyczaj mógłby czuć się urażony, aczkolwiek autor robi to w sposób zabawny i mało pretensjonalny. Książka jest zabawna, napisana prostym językiem. Czyta się zaskakująco szybko. Myślę, że przypadnie każdemu do gusty, bez względu na wiek.askakujące jest to, jak bardzo, jak w doskonale zakamuflowany, śmieszny, często zaskakujący i niezbyt grzeczny sposób Michorzewski pokazuje Polakom, grupom zawodowym, jak i ogólnie człowiekowi jego wady, słabości, przywary. Ta książka śmieszy, jednak bardziej przeraża jej prawdziwość w odniesieniu do czasów współczesnych.Jak każda książka Michorzewskiego nie jest to książka dla Dulszczyzny, smutnych pań polonistek, którym "wydaje się" i ogólnie osób bez poczucia humoru. Urzekło mnie wyjątkowo trafne spojrzenie na świat przez autora, oczywiście nie obyło się bez groteski i absurdu. Zdecydowanie w tej powieści był inny „klimat”. Michorzewski nie tylko ozłocił naszego bohatera, ale przeniósł nas za granicę Polski.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-06-2019 o godz 14:15 przez: CherryBelle
Zapraszam: https://chbelleap.blogspot.com/2019/06/nowa-swietna-polska-komedia-sensacyjna.html Miliarder, to najnowsza powieść Sławka Michorzewskiego, którego twórczość poznałam w zeszłym roku, dzięki fantastycznej książce Urzędnik, którą również polecam bardzo. To genialna komedia kryminalna, sensacyjna, która wciąga, bawi i jednocześnie przeraża. Cenię bardzo oryginalny styl autora, pełen swoistego humoru, siarczystych wulgaryzmów ze smakiem, groteski, kryminalnych zawiłości, w powieściach Michorzewskiego, zachwycają mnie też zawsze ciekawi i złożeni bohaterowie. Maciej Kupczyk jest człowiekiem pełnym wielu słabości, pomimo tego udało mu się obronić magistra ekonomii. Po ukończeniu studiów zdecydował się jednak na pracę w kiosku, który spalił przypadkowo zapalniczką. Następnie dzięki wujkowi, zostaje księgowym, po czym pragnąć większych pieniędzy, poważania i lepszego życia, wplątuje się w niebezpieczną sprawę. Przyznam, iż trup w powieści ściele się dość gęsto, mamy tu zawirowania, mnóstwo zabawnych, absurdalnych, groteskowych sytuacji. To idealna lektura na czerwcowe wieczory, czy już letnie, wolne dni, polecam Wam Miliardera, to kawał dobrej, zabawnej, wciągającej, współczesnej literatury z nutą szpiegowską!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-04-2019 o godz 23:10 przez: Sauron
Szukasz w czegoś innego? Masz dość oklepanych wątków, stereotypowych bohaterów i rzeczywistości rodem z Hollywood? Jeśli tak, to świetnie się składa, bo ta powieść nie trzyma się żadnych schematów. Nasz bohater to osoba z ambicjami, a jakże! Ambicjami, które brutalnie weryfikuje rynek i brak szans na godną pracę. Kiedy już zdaje się, że znalazł swoją „bezpieczną przystań”, wpakowuje się w prawdziwe tarapaty. Przypadkiem i zupełnie niechcący... staje się częścią intrygi szpiegowskiej. Po pierwsze powieść jest bardzo oryginalna, już od pierwszych stron da się wyczuć nietypowy klimat. Wszystko to za sprawą niezwykle szczerej i momentami szyderczej narracji. Autor nie ma litości dla swojego bohatera! Stawia przed nim wyzwania i wytyka wszystkie błędy. To sprawia, że paradoksalnie... zaczynamy czuć do niego sympatię. Nawet kiedy „bredzi jak potłuczony”. „Pan przeprasza, a co ja się naoglądałem, to moje. Niesmak pozostanie... A, że mam pamięć fotograficzną, to pewnie na całe życie”. Ciąg dalszy na: https://www.recenzjenawidelcu.pl/2019/04/miliarder-sawek-michorzewski.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-10-2019 o godz 23:35 przez: Marek
Nieśmiało powiem, że dla mnie jest to książka roku 2019. Wyobraźnia autora bardzo wysoko podnosi poprzeczkę na rynku książek kryminalnych, nie mówiąc już o komedii, czarnej komedii. Książka nie dość, że wartościowa to zaskakuje i bawi podczas lektury. Powieść jako całość to doskonały materiał na serial lub chociaż film, choć bogactwo wydarzeń jest tak duże, że nie sądzę żeby udało się to ogarnąć nawet Tarantino. Autorowi udaje się do nas przemawiać naszym codziennym językiem, bez nadęcia, krzty grafomanii i jest to prawdopodobnie recepta na napisanie książki niemal doskonałej. Wątki zazębiają się tak wprawnie, tak bezbłędnie pasują do siebie, że odnosi się niesamowite wrażenie, absolutnej realności przedstawionych chronologicznie wydarzeń. Jestem zdania, że nikt tak w Polsce jeszcze jak imć Sławek Michorzewski nie pisał i długo niczego podobnego nie napisze. Talent wart miliony. Wielki żal, że oprócz Urzędnika, poprzednich książek tego autora po prostu nie można kupić, a masowo wydaje się bezpłciowe, podobne do siebie książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2019 o godz 21:22 przez: Katarzyna Łojek
Lubię wyjątkowe książki, a tym bardziej lubię książki wnoszące coś do życia.Książka jest zabawna, napisana prostym językiem. Czyta się zaskakująco szybko. Myślę, że przypadnie każdemu do gusty, bez względu na wiek.askakujące jest to, jak bardzo, jak w doskonale zakamuflowany, śmieszny, często zaskakujący i niezbyt grzeczny sposób Michorzewski pokazuje Polakom, grupom zawodowym, jak i ogólnie człowiekowi jego wady, słabości, przywary. Ta książka śmieszy, jednak bardziej przeraża jej prawdziwość w odniesieniu do czasów współczesnych.Jak każda książka Michorzewskiego nie jest to książka dla Dulszczyzny, smutnych pań polonistek, którym "wydaje się" i ogólnie osób bez poczucia humoru. Urzekło mnie wyjątkowo trafne spojrzenie na świat przez autora, oczywiście nie obyło się bez groteski i absurdu. Zdecydowanie w tej powieści był inny „klimat”. Michorzewski nie tylko ozłocił naszego bohatera, ale przeniósł nas za granicę Polski.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-10-2019 o godz 15:48 przez: Monika Świątek
Maciej Kupczyk, główny bohater powieści „Miliarder”, nie ma łatwego życia. Już na samym początku widzimy jakiego ma pecha. W pracy jest pośmiewiskiem, koledzy robią mu głupie żarty. Maciej jest przykładem życiowego nieudacznika, przy tym jest bardzo przystojny i ma powodzenie u płci przeciwnej. Mężczyzna ma dosyć bycia pierdołą, dlatego kombinuje co zrobić, żeby zyskać szacunek innych. Dochodzi do wniosku, że musi się szybko wzbogacić. Ta chęć bycia bogatym wiedzie go w sidła intrygi szpiegowskiej. Z jednej strony Maciej Kupczyk wzbudzał u mnie współczucie, bo spotykały go same przykrości, ale przy tym te sytuacje są przedstawione w taki sposób, że się nieźle bawiłam i nieraz wybuchałam śmiechem😊 Jest to naprawdę dobra komedia kryminalna. Mimo licznych morderstw uśmiech nie zniknie z waszej twarzy😊 Za możliwość przeczytania dziekuję @oficyna4em
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2019 o godz 00:00 przez: RenataDudek
Przyznam, że nigdy nie byłam wielką fanką polskich książek, jednakże zdecydowałam się po nią sięgnąć, ponieważ wielu znajomych mi ją polecało. Od pierwszej strony wiedziałam, że będzie to lektura, której szybko nie odłożę na bok. Fabuła jest tutaj tak wciągająca, że trudno się oderwać. Musiałam doczytać ja do końca i poznać zakończenie. Bardzo podobało mi się, ze jej fabuła jest niezwykle wielowymiarowa i wielowątkowa. Na pewno żaden czytelnik nie będzie się przy niej nudził. Warto po nią sięgnąć, ponieważ jest zaskakująca, niecodzienna i niezwykle intersująca. Gorąco polecam, bo warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-12-2020 o godz 22:34 przez: Magdalena Chambers
Książka super, jak każda Pana Michorzewskiego, aczkolwiek wydawca Oficyna4M i korekta Anny Zalweskiej z tego wydawnictwa to tzw. "Masakra", błędów tyle, że bolało miejscami czytać...... ale co tam, historia super i za to należy się 5 gwiazdek :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ogień jeziora Kilen Robert
4/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Urzędnik Michorzewski Sławomir
4/5
17,45 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czart Kilen Robert
3.9/5
35,62 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego