Milczenie lasu (okładka  miękka, 02.2022)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 25,51 zł

25,51 zł 42,99 zł (-40%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Możesz zapaść się pod ziemię, ale i tak nie uciekniesz przed prawdą.

Bez dostępu do cywilizacji, kontaktu z rodziną i światem zewnętrznym. Od ośmiu lat Cooper i jego córeczka, Finch, żyją samotnie w opuszczonym domku pośrodku niczego, w jednym z Appalaskich lasów. Wszystko ułożyło się dokładnie tak, jak Cooper to zaplanował. I pozwoliło mu zakopać pod ziemią wszystkie tajemnice, które nie mogą wyjść na jaw. O istnieniu ich schronienia wiedzą tylko tajemniczy sąsiad, Szkot, i przyjaciel Coopera, Jake, który co roku przywozi im zapasy na zimę. Tym razem jednak wsparcie nie nadchodzi. Na domiar złego, dorastająca Finch ma już dosyć życia, jakie wybrał dla niej ojciec. Nie rozumie jeszcze, że granice bezpiecznej przestrzeni nieuchronnie się zacierają, a prawda, która nadal ich ściga, może na zawsze zniszczyć świat, jaki zbudowali.

Już niedługo oboje staną przed najtrudniejszym wyborem –  czy będą nadal się ukrywać, czy zdecydują się stawić czoła demonom przeszłości?

„Milczenie lasu” to trzymająca w napięciu i przejmująca historia o woli przetrwania, poświęceniu oraz o tym, jak daleko gotowy jest się posunąć ojciec, gdy wie, że może stracić wszystko.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1288321621
Tytuł: Milczenie lasu
Tytuł oryginalny: These Silent Woods
Autor: Cunningham Grant Kimi
Tłumaczenie: Mastalerz Julita
Wydawnictwo: Słowne (dawniej Burda Media Polska)
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-02-23
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 25 x 150
Indeks: 40844558
średnia 4,5
5
37
4
20
3
4
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
39 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
20-02-2022 o godz 02:21 przez: Monika | Zweryfikowany zakup
Cudowna książka, nie sposób się od niej oderwać! O miłości, poświęceniu, przyjaźni. Czyta się szybko i lekko. Totalny wyciskacz łez! Końcowka złamała mi serce 💔Chyba jedna, z najlepszych jakie czytałam. Jeśli się zastanawiasz czy warto, to warto! Polecam z całego serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-07-2022 o godz 13:03 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książka jest tak dobrze napisana, że przeczytałam ją w jeden dzień. Nie ma fragmentów, które nudnie by się przeciągały i choć akcja nie jest bardzo dynamiczna chce się iść dalej z jej bohaterami. Spodobało mi się jej zakończenie, wątki zostają zamknięte i wyjaśnione, a książka momentami wzrusza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-03-2022 o godz 00:17 przez: Grzegorz | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra powieść...wzruszająca proza o miłości ojca do córki.. Czyta się bardzo szybko, a w historie opowiadaną wchodzi się na całego..polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2022 o godz 08:30 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Fajna historia, wciągająca, przywiazuje do jej bohaterów. Mogłaby być grubsza 😅
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-02-2022 o godz 08:37 przez: Justyna Sidor-Waszczuk | Zweryfikowany zakup
To uczucie, gdy najlepszą książkę w tym roku, przeczytałeś już w lutym... ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-03-2022 o godz 18:33 przez: Maja | Zweryfikowany zakup
Ojciec se chyba kogoś na koniec znajdzie kurde No jak tak można
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-05-2022 o godz 13:58 przez: Ewelina | Zweryfikowany zakup
Początek nie ciekawy ale dalsze rozdziały wciągają.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2022 o godz 17:38 przez: Magdalena | Zweryfikowany zakup
WCIAGAJA PELNA UROKU HISTOROA.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-06-2022 o godz 19:43 przez: Sylwia Krauze | Zweryfikowany zakup
Ciekawa, wciągająca pozycja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-02-2022 o godz 20:38 przez: Monika | Zweryfikowany zakup
Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
02-05-2022 o godz 22:03 przez: AGNIESZKA | Zweryfikowany zakup
Nie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-07-2022 o godz 22:02 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Ok
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-02-2022 o godz 20:32 przez: zaczytana_bibliotekarka
Sięgając po książkę miałam inne oczekiwania. Myślałam, że będzie to thriller a okazało się, że jest to obyczajówka ale... jaka! Początkowo serwowane są nam dość monotonne opisy, aby później rozłożyć nas emocjonalnie na łopatki. Jest to historia o ogromnej miłości ojca do córki, która sprawia, że podejmuje on trudne decyzje. Jego wybory rzutować będą na przyszłość i sprawią, że oboje muszą ponieść wiele poświęceń. Zakończenie było tak zaskakujące i uczuciowe, że czytając odczuwałam ten żal i smutek. Po zakończeniu lektury miałam wiele przemyśleń, przede wszystkim czy postąpiłabym tak samo i czy to by jednak było dobre dla dziecka. Książkę polecam i czekam na opinię osób, które już ją przeczytały.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
06-03-2022 o godz 13:26 przez: Edymon
Myślałam, że w ręce wpadł mi rasowy kryminał, kiedy zerknęłam na okładkę powieści Kimi Cunningham Grant "Milczenie lasu". Mroczny thriller. Może nawet powieść z odrobiną grozy? Ale to nie było to. A przynajmniej nie w wersji, której się spodziewałam. I tych zaledwie kilka chwil spędzonych z książką. Mgnienie chwili, które świadczyć może tylko o dwóch rzeczach. Że albo książka była tak nudna, że odłożyłam ją po kilku minutach, albo wręcz odwrotnie. W jej towarzystwie czas stanął w miejscu, bo czytanie tak bardzo mnie pochłonęło. Dosłownie tak było. Zaczęłam czytać, a potem byłam już na ostatniej stronie. Świat Coopera i jego córeczki w środku gęstego lasu był niczym tornado, które rzuciło mną w sam środek walki o utrzymanie tajemnicy. Tą tajemnicą jest miejsce pobytu Coopera, który po tym co zrobił, razem z kilkuletnią córką ukrywa się w lesie. Na skutek tego dziewczynka uwikłana w relacje dorosłych, doświadcza tylko tego co jest jej w stanie ofiarować ojciec i las. Ich wegetacja, bo inaczej tego nazwać się nie da, nie byłaby jednak możliwe, gdyby nie pewien człowiek, który każdego roku dostarcza im zapasy oraz pewien zdziwaczały sąsiad, któremu Cooper nie ufa. Nie może jednak się go pozbyć z ich życia. Tym bardziej, że Finch go uwielbia. Wszystko zmienia się pewnego dnia. Dnia, w którym nie nadchodzi pomoc, a dziewczyna dostrzega z oddali postać młodej i pięknej kobiety, która ją fascynuje. Jej świat odtąd zaczyna się zmieniać. Nie wie jednak czym grozi złamanie ich bezpiecznej dotąd przestrzeni. Jakie ryzyko wiąże się z prawdą, którą skrywa jej ojciec i jak długo będzie on w stanie trzymać ją z dala od życia, które niegdyś przecież sam wiódł. Cooper za to dobrze wie, że wystarczy ktoś, kto rozpozna w nim tę twarz, a potem zawiadomi policję. Wtedy jego córka już tylko zobaczy go zakutego w kajdanki i nigdy nie poznała prawdy. Ich prawdy. Dlatego las stał się jego najlepszym schronieniem. On ich nie wyda. Jemu można zaufać. On milczy. Tylko z czym tak naprawdę musi zmierzyć się samotny ojciec by móc cieszyć się tym właśnie ojcostwem? Ile wyrzeczeń ponieść? W jaki strachu żyć i poczuciu winy? Pełen rozgoryczenia, w poczuciu niesprawiedliwości i permanentnego strachu, nie widzi jednak innego wyjścia. Nie sposób wręcz odgadnąć jego lęku i żalu, które stoją u boku wielkiej miłości. Tym właśnie przepełniona jest ta powieść. Emocjami i strachem, który wydaje się zaglądać w oczy naszych bohaterów z każdej ze stron. A im dalej zagłębiamy się w powieść doświadczamy kolejnych uczuć zrozpaczonego ojca, ciekawego świata dziecka i człowieka, którego przeszłość dobrze nauczyła rozpoznawać to co dobrze, a co złe. Najgorsze jest jednak w tym wszystkim poczucie nieuchronnej kary, której świadom jest Cooper. Pytanie tylko kiedy i jak? Tego w pewnym sensie może również oczekiwać czytelnik. Zwłaszcza jeśli jego uwaga skupiona zostanie na postaci dziewczynki, pozbawionej wszelkich dobrodziejstw techniki i społecznych zależności. Bo o ile las i miłość ojca są w stanie zapewnić jej bezpieczne przetrwanie, to o tyle nie dadzą one jej już szans na pełny rozwój. Dlatego ten plan nie do końca podoba się też Cooperowi. Wiedział bowiem, że Finch musi kiedyś wrócić do świata za lasem. Świata, który tak bardzo go skrzywdził. "Czy nie psuję jej dzieciństwa przez grzechy mojej przeszłości i czy pewnego dnia mnie za to znienawidzi. To, co mi wtedy pomaga, co sprawia, że nie paraliżuje mnie poczucie winy, to fakt, że życie, które dla niej wybrałem, nie jest może typowe, ale w gruncie rzeczy dobre. Zdrowe. Jeśli chodzi o podstawowe potrzeby, niczego jej nie brakuje. Jest zadbana. Kochana". Powyższy cytat jest w pierwszoosobowej narracji, tak jak i cała powieść, co pozwala potraktować ją niejako jak spowiedź bohatera. Rozrachunek z własnym życiem, w którym nie brak wspomnień i powrotów do przeszłości. Głęboko skrywanych myśli i obaw. Stanowi wręcz namacalny dowód na to jak bardzo można zanurzyć się we własnym lęku. Wejść w rolę, której nigdy się nie planowało, a potem okazuje się, że zapędziliśmy się tylko w kozi róg. Jakieś wyjście awaryjne jednak być musi. I tu wielkie zaskoczenie. Pełen akcji i suspensu finał powieści, którego ja akurat się nie spodziewałam. Nie wiem tylko czy podoba mi się taka jego wersja. Za to cała powieść jest fenomenalną historią, która nie tylko wciąga w swój klimat, ale daje też do myślenia. Ps. Jak będziecie czytać – zwróćcie uwagę na rozmowę bohatera z kurami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-02-2022 o godz 11:20 przez: mroczne-strony.blogspot.com
Jako, że jestem leśnym włóczykijem, często marzy mi się mieć swój domek w lesie. Wiecie, takie miejsce, w którym mógłbym spędzać wolne chwile, miejsce wypełnione książkami, niekoniecznie zelektryfikowane. W dzień oddawałbym się leśnym wędrówkom, a wieczorami, przy świecy czy lampie naftowej niszczyłbym sobie wzrok czytając kolejną powieść. Nie zmienia to faktu, że jestem zwierzęciem miejskim i na dłuższą metę, raczej nie nadaję się w dzicz. Co innego bohaterowie Milczenia lasu. Cooper i jego ośmioletnia córka Finch mieszkają w leśnej chatce odkąd mała była niemowlęciem. Jedzą głównie to, co upolują, złowią lub zbiorą. Takie życie wybrał dla nich Cooper. Inna rzecz, że nie miał większego wyboru. Osiem lat temu zrobił bowiem coś, co sprawiło, że teraz musi się ukrywać. Zrobił to dla swojej córeczki, niemniej tą decyzją i Finch i siebie skazał na banicję. Ich jedynym sąsiadem w tej leśnej głuszy jest tajemniczy mężczyzna zwany Szkotem, a urozmaiceniem - coroczne wizyty Jake'a z zapasami na kolejny rok. Jake, to przyjaciel Coopera z czasów wojska. Obaj służyli w Afganistanie, a domek, w którym mieszkają należy do niego. Jake przyjeżdżał zawsze 14 grudnia, ale tym razem jest inaczej i Cooper już wie, że jego przyjaciel nie żyje. Teraz musi podjąć ryzyko i sam wyruszyć po zapasy. Tak zaczyna się ta historia. Milczenie lasu, to thriller, w którym główne skrzypce jednak wcale nie gra wartka akcja, lecz emocje. To właśnie emocje napędzają całą fabułą i to one przez cały czas trzymały mnie w napięciu. Kimi Cunningham Grant napisała wciągającą powieść o silnej więzi łączącej ojca i córkę, o ojcowskiej miłości i oddaniu. To także historia o wyrzeczeniach, poświęceniu i stracie oraz grzechach przeszłości, które pomimo upływu lat, nie dają o sobie zapomnieć. Do tego wszystkiego dochodzi klaustrofobiczny klimat - no, wiecie: mały domek pośrodku niczego, kompletne odizolowanie - to robi robotę; do tego dorosły i dziecko zdani jedynie na siebie, no i na dziwnego sąsiada, sprawiającego wrażenie jakby też ukrywał się przed kimś lub przed czymś. Zresztą, Szkot to jeden z tych drugoplanowych bohaterów, którzy zapadają w pamięć, i których darzy się sympatią już od pierwszej sceny. Ten rodzaj postaci nazywam "typem Robina" - no wiecie, tego od Batmana. Typ Robina pełni rolę przybocznego głównego bohatera i tak też jest w tym przypadku. Jeśli zaś chodzi o samą postać Coopera - jest dobrze napisana, a Autorka umiejętnie dawkuje nam wiedzę o jego przeszłości. A przeszłość - moi drodzy - ma tu kluczowe znaczenie, bowiem cały czas oddziałuje na głównego bohatera i jego córkę. Wracając do klimatu... Jako dziki włóczykij potrafię rozpoznać, kto czuje ducha lasu, a kto nie. Już od pierwszych rozdziałów, po głowie zaczęła kołatać mi myśl, że Kimi Cunningham Grant, to kobieta, która na leśnych szlakach zdarła niejedną podeszwę trackingowych butów. To niejako potwierdziło się, gdy później odwiedziłem Jej instagram. Przeglądając zdjęcia tam zamieszczone, mogę stwierdzić, że Kimi bardzo lubi las i tę sympatię widać w Jej powieści. Wspomniałem o tym dlatego, ponieważ jeśli pisarz zabiera nas w busz, to dobrze, aby był wiarygodnym przewodnikiem. Cunningham Grant zdecydowanie czuje bluesa, dzięki czemu jeszcze mocniej mogłem wczuć się w tę historię. Milczenie lasu, to powieść, która mocno mnie zaskoczyła, ale jak najbardziej pozytywnie. W stylu Kimi Cunningham Grant znalazłem wrażliwość, która w jakiś sposób na mnie oddziaływała. A musicie wiedzieć, że spodziewałem się kolejnego szybkiego czytadła. A tu proszę! Dostałem lekturę pełną emocji i kobiecej subtelności. Nie zrozumcie mnie źle, nie jest to bynajmniej lektura obyczajowa, choć Autorka wplotła w swoją opowieść i takie wątki. To jest, jak najbardziej, thriller, ale ugryziony z nieco innej strony, z pobocznym tematem stricte kryminalnym, zamknięty na niewielkiej przestrzeni i z parą silnych głównych bohaterów. Wszystko to składa się na znakomitą lekturę, którą szczerze Wam polecam. I liczę, że wkrótce pojawią się na polskim rynku wcześniejsze tytuły tej Autorki. Trzymam za to kciuki, a Wam życzę samych dobrych wrażeń. Z Milczeniem lasu, oczywiście.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-03-2022 o godz 13:52 przez: książki Haliny
Dziś chcę przedstawić książkę, której lektura wywarła na mnie ogromne wrażenie. Nie wiem, czy potrafię odnaleźć właściwe słowa, aby Wam o niej odpowiednio opowiedzieć. „Milczenie lasu” to historia niespotykanej miłości ojca do córki, który dla tej miłości był zdecydowany zrobić dosłownie wszystko. Poświęcił tak wiele, by uchronić ich przed rozdzieleniem, a teraz ma wątpliwości, czy dobrze postąpił, tylko że od podjętych decyzji nie ma już odwrotu. Końcówka powieści sprawiła, że zamarłam, obawiałam się tego co miało nastąpić. Nieuchronnego końca. Tak bardzo chciałam, żeby wydarzyło się coś, co zmieni bieg historii tych dwojga. Powieść „Milczenie lasu”, zaczyna się bardzo powoli i na początku byłam przekonana, że nie wiele się w niej dzieje. Zanim jednak dotarłam do połowy, zdążyła mnie wciągnąć i czytałam ją już z dużym zainteresowaniem, chociaż moim zdaniem bliżej jej do dramatu niż thrillera. Ta historia nie budzi grozy, nie jeży włosów na głowie, nie zapiera tchu, a jej głównym atutem nie jest mrożąca krew w żyłach akcja, lecz emocje. To one głównie napędzają akcję tej powieści. Jest to dramat człowieka, który myślał, że zaciągnięcie się do wojska sprawi, że będzie kimś wyjątkowym, lecz wojna, w której wziął udział, go zniszczyła. Po powrocie był dla wszystkich bohaterem, aż do momentu gdy dał o sobie znać zespół stresu pourazowego. Wtedy nagle z bohatera stał się chorym psychicznie człowiekiem, któremu należy odebrać jedyną osobę, którą kochał nad życie. W momencie, gdy nie pozostawiono mu wyboru, podjął jedyną słuszną decyzję, jak mu się wtedy wydawało, ukrył się wraz z córką w głębi lasu w opuszczonej chacie. Cooper cały czas zastanawia się nad tym, czy ta decyzja naprawdę była dobra, czy miał prawo odciąć córkę od zewnętrznego świata. Żyje w ciągłym strachu, że któregoś dnia zostanie zdemaskowany, zanim córka osiągnie pełnoletność. Finch natomiast jest bystrym dzieckiem, ciekawym świata, któremu już nie wystarcza obecność ojca i zwierząt w lesie. Zaczyna zadawać co raz więcej pytań, na które Cooper dla jej dobra, nie może udzielić odpowiedzi. „Milczenie lasu” jest opowieścią o niespotykanej wręcz miłości ojca do córki, a swoją konstrukcją przypomina mi trochę, książkę Małgorzaty Wardy – Dziewczyna z gór. W obu tych powieściach głównym bohaterem jest ojciec ukrywający się wraz z córką przed całym światem w głębi lasu, ale powody ich decyzji są zupełnie inne. Łatwo było mi usprawiedliwić postępowanie ojca, który z ogromnej miłości do swego dziecka postanowił latami ukrywać się w odciętej od świata leśnej głuszy. Trudno mi było go potępiać za takie postępowanie, bo pomimo tych wszystkich nieodpowiednich decyzji, jakie podjął, Cooper był dobrym człowiekiem, oddanym swojemu dziecku i przyjacielowi, któremu kiedyś uratował życie. Jednak poczucie winy i przeszłość ciągle nie dają mu spokoju, wciąż się obwinia o niewłaściwe postępowanie. Wyjątkowa historia, która przyprawiła mnie o dreszcze. Ciągle zadawałam sobie pytania. Co takiego zrobił Cooper, że musiał uciekać od cywilizacji? Co skrywa jego przeszłość ? Co zrobił złego, że musi się ukrywać? Ta powieść dostarczyła mi niesamowitych wrażeń i emocji. Złożona tajemnica, która niespiesznie wypływa na powierzchnię, kawałek po kawałku. Doskonale wykreowane postacie, z którymi łatwo było mi się utożsamiać. Niesamowity, przerażający i klaustrofobiczny klimat, dzika natura i tajemniczy, dziwny sąsiad, o którym nie wiele wiadomo, dopełniają całości. Odnosiłam wrażenie, że wszystko zagraża bohaterom i może zniszczyć to, co Cooper budował latami. Bardzo urzekła mnie ta piękna i niesamowita historia o miłości, poświęceniu się ojca dla córki i sile przyjaźni. Gorąco polecam „Milczenie lasu” nie tylko tym, którzy uwielbiają tajemnice, ale także wszystkim czytelnikom, którzy wśród stosów książek chcą znaleźć coś oryginalnego i wyjątkowego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-03-2022 o godz 15:04 przez: Anonim
IG: zaczytana_archiwistka Niestety po przeczytaniu tej książki mam strasznie mieszane uczucia co do niej. Spodziewałam się dość mocnego thrillera, jednak czegoś mi tutaj zabrakło. Po przeczytaniu ostatniego zdania czułam straszny niedosyt, który czuję aż do teraz. Jeśli chodzi o gatunek, to lekturę tę nazwałabym obyczajówką z elementami thrillera psychologicznego. Jednak - mimo mieszanych uczuć - przeczytałam tę powieść do końca. Szczerze sama nie wiem czemu... ta książka ma w sobie to coś, co sprawia, że nie mogłam się od niej oderwać aż do ostatniej strony. „Milczenie lasu” to pozycja, która zamiast dreszczyku emocji chwyci Was za serce! O czym jest ta historia? Poznajemy tutaj Coopera oraz jego córeczkę - Finch, którzy od ośmiu lat mieszkają samotnie w maleńkim domku na odludziu. Do tej pory wszystko szło po myśli Coopera - mieszkanie w tym miejscu pozwoliło mu zakopać głęboko pod ziemią wszystkie skrywane tajemnice. O ich schronieniu wiedziały tylko dwie osoby - natrętny sąsiad oraz przyjaciel głównego bohatera, który jesienią każdego roku przywoził im zapasy. Tym razem jednak wsparcie nie nadchodzi, a zima zbliża się nieubłaganie. Sielanka tej rodziny nie trwa jednak długo, ponieważ Finch ma już dość życia w ukryciu i pragnie wyjść do ludzi. Dziewczynka nie rozumie jeszcze, że granice bezpiecznej przestrzeni nieuchronnie się zacierają, a prawda, która nadal ich ściga, może na zawsze zniszczyć ich świat, który zbudowali. Już niedługo oboje staną przed najtrudniejszym wyborem - czy będą nadal się ukrywać, czy jednak zdecydują się stawić czoła demonom przeszłości? Muszę Was ostrzec, ale „Milczenie lasu" jest powieścią pełną opisów miejsc, uczuć oraz przemyśleń naszych bohaterów. Na początku strasznie mi to przeszkadzało, jednak czym dalej w las, tym bardziej się do tego przyzwyczaiłam i chciałam wiedzieć więcej o losach naszych bohaterów. Powieść ta ma dość powolną fabułę, która pozwoli Wam lepiej poznać bohaterów oraz ich otoczenie. Szczerze, podczas czytania miałam wrażenie, że z każdą stroną coraz głębiej zagłębiam się w las, w którym mieszkają Cooper oraz Finch - aż żałuję, że nie czytałam tej książki pośród drzew - coś czuję, że dzięki temu lepiej wczułabym się w jej klimat. „Milczenie lasu” to historia o poświęceniu, cierpieniu oraz miłości ojca do córki, który jest w stanie zrobić dla niej wszystko, by tylko ta była szczęśliwa. Znajdziecie tutaj również temat strasu pourazowego... brawa dla autorki należą się za umiejętność przelania na papier emocji naszych bohaterów - powieść ta aż kipi od ich nadmiaru. Niektórym z Was może nie spodobać się jeden element powieści: pierwszy plan tej książki skupia się właśnie na rodzinie oraz ich relacji, dopiero na drugim mamy do czynienia z tragedią rodziny, zdradą oraz tajemnicą. Nie będę ukrywać, że strasznie mnie to na początku irytowało, jednak czym więcej stron przeczytacie, tym bardziej zrozumiecie sens tej fabuły i dlaczego to tajemnice zeszły na drugi plan. Dreszczyk emocji spowodowały u mnie trzy sytuacje: 1)Wspomnienia z wojny, przez które miałam ciarki na plecach, 2)Niewiedza na temat Coopera - przez cały czas zadawałam sobie pytanie kim jest nasz narrator i czy to co czytam jest prawdą, czy jednak wymysłem tego bohatera, 3)Zakończenie, nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji. Czy polecam „Milczenie lasu”? Jeśli szukacie odpoczynku od krwistych thrillerów, to śmiało możecie sięgnąć po tę powieść. Fabuła książki żyje własnym życiem, dzięki któremu znajdziecie czas na odpoczynek, oraz w niektórych momentach odetchnięcie z ulgą. I mam dla Was dwie rady: tę pozycję warto czytać w nocy, by lepiej wczuć się w klimat oraz przygotujcie się na sporą dawkę emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-03-2022 o godz 08:31 przez: książkowy krawiec
Nie zawsze jest tak, że szukamy w książce, czy filmie wartkiej akcji i mnóstwa twistów fabularnych. Czasami wystarczy powolna, wręcz leniwa fabuła, która z jednej strony daje chwilę oddechu a z drugiej nie jest zbyt rozleniwiona i nie powoduje w odbiorcy znudzenia. Jak myślę o filmie w takim typie to od razu przed oczami mam "The Witch". Film, który rozkręca się bardzo powoli, przez większość czasu kompletnie nic się nie dzieje. A z drugiej strony wciąż trzyma przy sobie odbiorcę i zmusza go by obejrzeć do końca. Tym razem trafiłam na książkę wywołująca podobne emocje. Fabuła jest nudna. Ale nie w sposób zanudzający. Zwykłe życie, ale też nie do końca. W tle pobrzmiewa tragedia rodziny, tajemnica. I chociaż większość opisów to opisy życia w leśnej chacie, to jednak zmuszają czytelnika do powolnego dążenia do końca. Jakie tajemnice mają bohaterowie, kim są, dlaczego ich życie toczy się w taki a nie inny sposób. Co spowodowało ich decyzje i czego się obawiają. To historia o lęku, stracie, upadku. Ale także o miłości rodzica i dziecka, samotnym wychowywaniu, próbie udowodnienia, że jest się czegoś wart. Jak w każdym dziele są wady i zalety. Niewątpliwą zaletą jest język. Lekko "poetycki", rozbudowany. Pełen opisów, refleksji i przemyśleń. A jednocześnie jest na tyle płynny, że czytanie nie powoduje znudzenia. A dwa to napięcie. Z jednej strony nic się nie dzieje a z drugiej wciąż czujemy, że zaraz coś się powinno stać. Wady? Mam kilka zastrzeżeń. Pierwsza to postać dziecka, które przez większość książki zachowuje się jak dorosły. Jej wypowiedzi to wypowiedzi dorosłego, jej zachowanie, podejście do życia, sposób rozumowania i postępowania moralnego. To nie jest zachowanie ośmiolatki. Zmiana w dziecko następuje na samym końcu książki, wtedy gdy emocje biorą górę nad rozumem. A dwa gatunek. Sądzę, że to thriller psychologiczny. I ma to sens biorąc pod uwagę jak prowadzona jest fabuła. Ale niestety ilość obyczajówki jaka została tu zawarta powoduje, że thriller gdzieś w tym się gubi. Jednak sięgając po tego typu książkę szuka się pewnych rzeczy i na pewno nie jest to historia ubierania choinki i przygotowywania śniadań. To dobra książka na chwilę oddechu od ciągłej gonitwy myśli. Fabuła jest prosta. Zmierza od jednego punktu do drugiego. Nie ma tu większych splotów fabularnych. Czytelnik nie jest zmuszony do rozważań. Jednocześnie styl jest przyjemny i na swój sposób wciągający. Czy polecam? To już zależy od was. Ja z jednej strony jestem zadowolona a z drugiej wciąż czuje niedosyt i jakieś lekkie rozczarowanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-04-2022 o godz 14:40 przez: Anna Szulist
Mieszkam na wsi i gdzie nie spojrzę tam las lub polany. Mogę obserwować piękne drzewa obsypane pączkami na wiosnę, mieniące się różnorodnymi kolorami jesienią. Zimą miło popatrzeć na korę brzóz i na wiecznozielone sosny. Uwielbiam takie widoki oraz szmer wiatru wśród liści czy ocieranie się o siebie gałęzi. Dlatego też chętnie sięgam po wszelkie książki, w których akcja dzieje się w lesie. A jak jest to thriller psychologiczny, moja radość jest podwójna. Nasi bohaterzy to ojciec z córką zamieszkujący w domku głęboko w lesie. A właściwie można to nazwać dziczą lub głuszą. Mają tylko jednego sąsiada, który niezmiernie irytuje Coopera. Uważa go nie tyle za natręta, ile obawia się, że z czasem mężczyzna wyda władzom ich miejsce zamieszkania. Cooper i Finch skrywają tajemnicę z przeszłości tak potężną, iż wolą by nikt nie przypomniał sobie o ich istnieniu. Z lasu nie wyjeżdżają wcale. Ośmiolatka nie wie, co to jest sklep, kino. Za przyjaciół ma stado kur i kota. Roczne zapasy przywozi w ustalony dzień kolega Coopera, z którym się znał jeszcze z misji w Afganistanie. Pewnego razu jednak kolega nie zjawia się, zapasy się kurczą, zima zbliża się wielkimi krokami, a po lesie zaczyna krążyć dziewczyna z aparatem fotograficznym. Cooper czuje się osaczany i powoli traci grunt pod nogami… Lektura od samego początku wzbudza uczucie niepokoju i łaskocze czytelniczą wyobraźnię. Czemu bohater z małą córką zdecydował się zamieszkać w lesie? A raczej w głuszy? Co takiego zrobił, przed czym ucieka? Jak mają na imię demony przeszłości? Historia intryguje, wciąga i zmusza do refleksji. Kłamstwo ma krótkie nogi, a prawda zawsze wychyli się z ukrycia i to w najmniej spodziewanym momencie. W książce jest bardzo mało bohaterów, akcja rozgrywa się przede wszystkim w leśnej głuszy. Podobały mi się opisy przyrody, zwierząt i relacje z naturą. Więź ojca z córką ich wspólna miłość do świata, natury, książek również została bardzo dobrze przekazana. Autorka uwidoczniła to, co powinno być na pierwszym miejscu: nieważne gdzie, nieważne w jakich warunkach, ważne, że z kimś bliskim sercu. Tempo jest niespieszne, co akurat w tej historii jest atutem, ponieważ dzięki temu w pełni można było wczuć się w niezwykły klimat pachnący igliwiem. Zakończenie mnie pozytywnie zaskoczyło. Książka idealna, by choć na moment oderwać się od rzeczywistości, ale nie nazwałabym jej thrillerem, a nawet kryminałem. Dla mnie to znakomita powieść obyczajowa z tajemnicą w tle. Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję Wydawnictwu Słowne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-02-2022 o godz 12:30 przez: ananke144_czyta
Las- ciemna otchłań i plama szarości. Drzewa- wartownicy i żołnierze w mroku. Kiedy zza horyzontu wychyla się tarcza słońca- jarzy się czerwienią, wyciągając swoje "ręce" i rzucając mroczne cienie. Raz złowroga cisza, a za chwilę kakofonia dźwięków. Ptaki, świerszcze, szmer rzeki, falujące czubki sosen, opadające liście- wszystkie te szepty i westchnienia wołają i przyzywają. Budują nastrój, który jest największym atutem tej książki. Ta niewidzialna, magiczna nić "Milczenia lasu" "wciąga i wciąga do samego końca"- trzeba "walczyć zębami i pazurami, żeby się wydostać". Ciężka woń sosen i ziemi otumania, tworząc niezwykle tło dla tej historii. Na tle tego leśnego "makroświata" obserwujemy inny "mikroświat"- "układ odosobniony dwóch osób"- ojca i córki. Rytm, prostota, życie bez żadnych zawiłości, jasna granica między dobrem, a złem. I tak trwa, i trwa. Aż nagle "wir chaosu" wdziera się w leśną oazę spokoju i sprawia, że wraca złowroga spirala wspomnień, żal, rozczarowanie, rozważania "co by było, gdyby..." Spokojne życie nagle "meandruje", czas rozciąga się i kurczy, a to "życie półdzikie, a jednak najdroższe" kruszy się niepostrzeżenie. Na powierzchnię wypływają poczucie winy, wątpliwości i strach. . Nie jest to thriller emocjonujący, ale bardzo emocjonalny. Akcja toczy się niespiesznie, otulając nas klimatem tego leśnego makroświata. Raczej zmierza to ku temu, by poznać lepiej bohaterów, a szczególnie przeszłość ojca i motywy jego postępowania. Kilka razy mocniej zabije serce, kilka razy westchniemy z niedowierzania, ale wszystko to raczej podszyte jest dużą dozą melancholii, empatii i refleksji na temat zawiłości ludzkiego życia. Finał jest zaskakujący, jest napięcie i mnóstwo niewiadomych dotyczących zakończenia tej historii. Emocje? Głównie współczucie, zaciekawienie i wzruszenie. Nie są to emocje typowe dla thrillera, ale i thriller nietypowy. Bardziej psychologiczny, gdzie psychologia postaci (głównie ojca) jest dosyć rozbudowana. Początek- lekko senny i oniryczny, ale mniej więcej od połowy - ciężko już się oderwać. Polecam głównie ze względu na specyficzny klimat (fascynację "osobliwościami" leśnego świata) oraz bohaterów, których losy wzruszają...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pielęgniarka J.A. Corrigan
4.4/5
26,33 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dom na Riwierze Natasha Lester
4.7/5
26,01 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa The Outrage Hussey William
4.2/5
25,43 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dookoła Bałtyku. 100 pomysłów na przygodę życia Opracowanie zbiorowe
5/5
29,34 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rośnij Reyes Riz
5/5
29,67 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dzielni ratownicy Nash Eryl
5/5
20,53 zł
34,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego