Miasto duchów (okładka miękka)

Oferta empik.com : 25,10 zł

25,10 zł 39,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Creed Ben Książki | okładka miękka
25,10 zł
asb nad tabami
Nystrom Peter , Mohlin Peter Książki | okładka miękka
24,36 zł
asb nad tabami
Kapla Grzegorz Książki | okładka miękka
28,97 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Są zbrodnie, które będą was dręczyły latami.

Obezwładniający mróz, przerażająca zbrodnia i glina, który zamienił skrzypce na pistolet.

Wojenna przeszłość nie daje o sobie zapomnieć. Rewol Rossel niegdyś świetnie zapowiadający się skrzypek, przed którym otwierała się wielka kariera, obecnie jest milicyjnym śledczym w Leningradzie

Pewnej przeraźliwie mroźnej nocy zostaje wezwany do koszmarnej zbrodni. Na przecinających las torach kolejowych znaleziono pięć starannie, wręcz pedantycznie ułożonych zwłok. Dochodzenie okazuje się najtrudniejszym za wszystkich, które Rossel dotychczas prowadził. I najbardziej niebezpiecznym. Prowadzi go najpierw do muzycznych kręgów miasta, a w końcu aż na sam Kreml, szczyt czerwonej władzy.

W którym z tych światów ukrywa się zabójca...

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Miasto duchów
Autor: Creed Ben
Tłumaczenie: Kot Radosław
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-05-04
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 137 x 35 x 216
Indeks: 37938819
 
średnia 4,4
5
7
4
5
3
0
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
5/5
04-05-2021 o godz 10:13 anonymous dodał recenzję:
Jakie to było dobre! Jakie to było przemyślane, porządnie napisane, prawdziwe i mocne! Dawno nie czytałam tak świetnego kryminału i ciągle jestem pod dużym wrażeniem. „Miasto duchów” to jedna z tych książek, dla których zarywa się noc, a później myśli nad nią, myśli i przeżywa. Rewelacja! Debiut dwójki autorów ukrywających się pod pseudonimem Ben Creed niesamowicie wciąga już od pierwszych stron. Akcja przenosi nas do 1951 roku, gdzie na torach w mroźnym Leningradzie znaleziono pięć przymarzniętych do szyn zwłok. Różnej płci i w różnym wieku, wszystkie okrutnie okaleczone. Jeden trup zwraca szczególną uwagę śledczych, bo ma czapkę MGB. Od tego momentu milicjanci wiedzą, że muszą być ostrożni. Jeśli dochodzenie będzie ślamazarne, grozi im surowa kara. Jeśli morderstw dokonał ktoś na wysokim stanowisku, a oni odkryją zbyt wiele, grozi im jeszcze surowsza kara. Nad krajem wisi coraz cięższa chmura stalinowskiej paranoi. Trwają przygotowania do olbrzymiej akcji propagandowej mającej na celu eliminację lekarzy. Nikt nie chce przestać klaskać jako pierwszy po przemówieniach dyktatora. Wszyscy są podejrzani, nikomu nie można ufać. Każdy może donieść na każdego, więc relacje są płytkie, a uśmiechy fałszywe. Jeśli leżysz pobity, nikt ci nie pomoże, bo może pobiła cię milicja. Albo MGB. Twoja krzywda może być zaraźliwa, więc lepiej cię ominąć. „Bo na tym teraz polega bycie Rosjaninem: na pilnym zakrywaniu uszu, żeby niczego nie słyszeć”. Prócz tego miasto wciąż pamięta okres oblężenia, gdy puste brzuchy doprowadzały ludzi do szaleństwa. Zaledwie dekadę wcześniej na ulicach działy się potworne rzeczy – a w domach jeszcze gorsze. Resztki sumienia nie pozwalały podnosić pokrywki stojących na ogniu garnków, bo wiadomo było, co się w nich gotuje. Ale głód był tak wielki... W takiej rzeczywistości przychodzi bohaterowi rozwiązać zagadkę tajemniczych zbrodni. Rewol Rossel to artysta, oczytany inteligent, bystry i wciąż wrażliwy, mimo przeżyć oraz wykonywanej pracy. Wzbudza żywą sympatię. W przeszłości był muzykiem, a dziś nosi mundur śledczego. Do milicji wstąpił, aby znaleźć zaginioną siostrę. Dręczony wyrzutami sumienia, szuka jej w każdej kobiecej twarzy. Nawet nie przypuszcza, że przeszłość wróci do niego tak brutalnie i tak szybko. Nie wiem, które rozdziały pisał Chris Rickaby, niegdyś copywriter, a dziś właściciel agencji reklamowej, ale wiem, które wyszły spod palców Barney'a Thompsona. Drugi pisarz przelał na papier swoją miłość do muzyki, wybierając na bohatera utalentowanego skrzypka. Niestety Rossel już nigdy nie zagra, ponieważ został złamany. Dosłownie i w przenośni, fizycznie i psychicznie. Wystarczył jeden donos, jedno spotkanie z okrutnym czekistą, aby wielka przyszłość, jaka się przed nim rysowała, legła w gruzach. "W końcu i tak się przyznał. W końcu powiedzieli mu nawet do czego”. „Miasto duchów” to kryminał pełen okrucieństwa, ale i piękna. Perfekcyjnie ukazuje gęstą atmosferę świata, w którym wszyscy muszą być szczęśliwi, ale nikt nie jest. Podczas czytania czuć radziecki zaduch komunałek, gdzie tłoczy się kilkanaście rodzin, bez prawa do prywatności. Smród wspólnych ustępów wyciska łzy z oczu. Ale jest tu też miłość i czułość, mimo wszystko. Mimo oficjalnej pogardy dla inteligencji oraz wymysłu burżuazji, sztuki, ciągle ktoś kojarzy „Zbrodnię i karę”. Mimo szerzącego się donosicielstwa, mimo nieufności, która mieszka w domach, wciąż można na kogoś liczyć. Wspaniale opisana potworna rzeczywistość. A ostatnie strony wprost wyrywają z butów. Podobne emocje czułam jedynie pod koniec „Głosu” Indridasona. Jestem zachwycona tą książką pod każdym względem. Stawiam „Miasto duchów” na półce między wspomnianym Arnaldurem a Aleksandrą Marininą i polecam je wszystkim, którzy chcieliby przeczytać nie tylko porządny kryminał, ale po prostu porządną książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
04-05-2021 o godz 10:42 Anonim dodał recenzję:
Lata 50-te w Rosji czyli okres stalinowskiego terroru, podczas którego rozgrywa się akcja książki to najmroczniejszy czas w historii tego kraju. Leningrad to w owym czasie serce Rosji i centrum wydarzeń politycznych. Nie bez powodu nosi imię wielkiego wodza rewolucji. A co dzieje się w książce? Mamy pięć trupów , których ciała potwornie okaleczono i ułożono na torach. Śledztwo w tej sprawie prowadzi miejscowa milicja, w tym śledczy Rewoll Rossel, były skrzypek, który stał się również ofiarą systemu i podczas przesłuchań okaleczono mu dłonie, uniemożliwiając dalszą karierę muzyczną. W toku śledztwa jego przeszłość muzyczna okaże się kluczowa dla śledztwa, bo wyjdzie na jaw, że znał ofiary (wszyscy to muzycy) , a dwie linie kolejowe na których ułożono pięć ciał, biegną równolegle i tworzą pięciolinię. W dodatku w toku śledztwa spotyka swojego kata, który pozbawiając go palców, odebrał mu to, co kochał najbardziej – grę na skrzypcach. A wróżono mu ogromną karierę w tej dziedzinie. Możemy więc zadać sobie pytania: O co tu chodzi? Dlaczego taka muzyczna symbolika i dlaczego wszyscy zamordowani byli powiązani z Rewollem? Atmosfera w książce jest strasznie gęsta, siermiężna. Wiadomo – trudne czasy, w których ludzi nęka tajna policja, każdy każdego o coś podejrzewa, kwitnie donosicielstwo,a niewinni obywatele trafiają do łagrów, często sami nie wiedząc nawet za co. I tu taka dygresja. Cytat ze stalinowskiej rzeczywistości jak ulał pasuje do tego, co dzieje się na „wyżynach władzy” u mnie w pracy, a mianowicie: „Oni nie wybaczali porażek. Nie upominali. Od razu karali z całą surowością.” Ja bym to jedynie zmieniła na czas teraźniejszy... I to wszystko przenosi się na czytelnika, sprawiając, że odbiór książki jest ciężki, przytłaczający, destrukcyjny. Wszystko w odcieniach szarości, smutku i przygnębienia. Wszechobecna przemoc, głód i terror przytłaczają czytelnika. W dodatku samo śledztwo jakoś niemrawo się toczy, aresztuje się śledczą, która uczestniczy w dochodzeniu (a potem również cały komisariat milicji) i którzy mogliby zeznać coś istotnego w tej sprawie. Bo w tym państwie prawo stanowi nie milicja tylko wszechwładna NKWD i stojący na jej czele a budzący postrach Beria. Potwornie zirytowało mnie to, że autor skopiował z powieści Sołżenicyna niektóre dobrze znane fragmenty, tylko nieznacznie je modyfikując, jak chociażby sytuacja gdy ludzie długo klaskali podczas przemówienia Stalina i nie było nikogo, kto chciałby jako pierwszy przestać klaskać, aby nie narazić się na szykany ze strony władzy. I druga sytuacja to przytaczanie już mocno „wyświechtanego” powiedzenia, które mówi: „Wskażcie mi człowieka , a znajdę na niego paragraf”, które również pojawiło się w książce wspomnianego wcześniej rosyjskiego pisarza. Moim zdaniem, autor poszedł na łatwiznę, posługując się tym wszystkim, co było najmroczniejsze w tamtych czasach. Mnie lektura zmęczyła psychicznie, a od kryminału oczekuję nieco innych emocji – dreszczyku emocji, zaciekawienia, zaskoczenia. Tutaj autor sięgnął po najprostsze i najbardziej oczywiste środki, wybierając z tego okresu historycznego wszystko, co najgorsze i o czym chciałoby się zapomnieć. Natomiast ogromnie przypadła mi do gustu mądrość ludowa, która brzmi następująco: „Wiesz, co się dzieje , gdy pozwolić nikczemnej myśli, żeby wniknęła do serca? Taka myśl rośnie jak trująca roślina i powoli zabija dobre myśli”. Boże, jakie to aktualne w odniesieniu do czasów współczesnych, do naszego życia... O wydarzeniach z mrocznego okresu stalinowskiego wolę dowiadywać się z materiałów dokumentalnych, bo żadna fikcja literacka nie odda tego, czego możemy się dowiedzieć z relacji naocznych świadków. Natomiast w „Mieście duchów” osadzenie akcji książki w tamtych czasach, posłużenie się symbolami z tamtego okresu w moim odczuciu nie wypadło dobrze. W założeniu autora pewnie miało być mrocznie, strasznie, tajemniczo, a wypadło trochę nijako, szaro i nudno. Szkoda, bo pomysł niezły, książka miała potencjał, ale zabrakło świeżego spojrzenia na tamtą rzeczywistość i autor zamiast wymyślić coś swojego, coś nowatorskiego, zaskakującego, posłużył się dobrze znanymi i oklepanymi schematami z czasów stalinowskich.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-05-2021 o godz 13:59 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Tajemnicza przeszłość i zaskakująca zbrodnia. Sztuka i polityka. Zimno w sercu i gorączka w głowie. Złowroga Rosja, która ma wiele do ukrycia. “Miasto duchów” trafiło w moje ręce przypadkiem. Nie ukrywam, że bardzo obawiałam się tej lektury. Nie czuję się całkiem swobodnie w takich klimatach, a fabuła rozgrywająca się w tak ciężkich czasach i okolicznościach momentami nieco mi ciążyła. Jak jednak zakończyła się ta nieoczekiwana przygoda? Co dobrego znalazłam w powieści? Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że autorzy (skryci pod jednym pseudonimem) postawili sobie poprzeczkę wysoko. Nie jest łatwo pokazać, jak wyglądało życie w stalinowskiej Rosji tak, by czytelnik, który nie ma o tym pojęcia, mógł rzeczywiście zrozumieć, o co w tym wszystkim chodziło. Temat trudny, ale dający pewne możliwości, nie zawiódł. Całość została przedstawiona bardzo obrazowo, realistycznie, a podczas lektury przed moimi oczami malowała się jak żywa. Mrok, niepokój i niepewność charakterystyczne dla tamtego okresu stanowiły świetne tło dla zbrodni. Czy można bowiem wybrać lepsze miejsce dla mordercy niż zimna, okrutna i złowieszcza Rosja? Trzeba przyznać, że pomysł jest niebanalny, a realizacja całkiem udana. Szczególnie, że chodzi tutaj o coś więcej, niż zwykłe zabójstwo. Mroczny klimat książki dodatkowo działa na wyobraźnię za sprawą wyjątkowo niepokojącej inscenizacji miejsca zbrodni. Na stronach książki przenikają się trudne i wymagające kwestie, takie jak zbrodnia, polityka, sztuka. Raz po raz próbują wyprzedzić się w walce o dominację, by kolejno zajmować pierwszoplanowa rolę. Czasami więcej jest zbrodni, czasami na prowadzenie wychodzi polityka. Dla każdego z tych tematów zostawiono jednak trochę miejsca, nie tylko bowiem zgrabnie się one łączą, ale też stanowią wartość samą w sobie. Śledztwo toczone na przestrzeni kolejnych rozdziałów wymaga doświadczenia, zaangażowania i cierpliwości. To najtrudniejsza sprawa w karierze naszego bohatera, a mężczyzna mierzy się dodatkowo z własnymi demonami, stanowiąc dla czytelnika zagadkę niemniejszą niż sam morderca. Bardzo podoba mi się, że autorzy zdecydowali się rozgrywać akcję na kilku płaszczyznach, łącząc sprawy zawodowe śledczego z prywatnymi. „Miasto duchów” rzuca podejrzenie na każdego. W miejscu, gdzie wszyscy muszą się pilnować i dbać o to, by przesadnie się nie wychylać, tłumione emocje i myśli potrzebują ujścia. Autorzy starają się, by tożsamość mordercy nie wypłynęła na światło dzienne zbyt szybko, ale mnie udało się rozgryźć tę zagadkę przed finałem. Niemniej biorąc pod uwagę mrok i brutalność powieści, jest ona dla mnie pod tym względem bardzo atrakcyjna. Choć książka nie rzuciła mnie na kolana (może czytam zbyt wiele kryminałów?), to znalazłam w niej kilka naprawdę przekonujących elementów. Świetna atmosfera, interesujące miejsce akcji, zaskakujący bohater oraz nawiązania do różnych tematów, które wzbogaciły fabułę. Ale najlepiej będzie, jeśli wartość tej powieści ocenicie sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2021 o godz 10:37 Diana dodał recenzję:
Leningrad – Wenecja Północy, już w październiku miasto to znajdowało się w okowach lodu. Miasto, okrutnie doświadczony przez niemieckie oblężenie. Miasto, którego mieszkańcy doświadczyli ogromnego głodu, bombardowań i mrozu. Nikogo nie dziwiło, że temperatura potrafiła spaść tu do minus dwudziestu siedmiu stopni. Ten klimat dobrze obrazuje pewien fragment: „ziąb taki, że człowiek sika soplami”. W taki właśnie ziąb zostaje znalezione pięć ciał. I być może w tych okolicznościach nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że zwłoki leżały starannie ułożone na przecinających się torach kolejowych. Wkrótce okazało się, że morderca najpierw głodził ofiary i odurzał je środkami, a następnie okaleczał i skalpował, żeby na końcu zabić. Porucznik Rewol Rossel od początku zadawał sobie pytania: Dlaczego pięć ciał? Dlaczego nie trzy? Albo sześć? Sposób ułożenia ich ułożenia zdawał się świadczyć, że liczba zwłok miała znaczenie dla mordercy. Co chciał w ten sposób przekazać? Rewol nie ma łatwego śledztwa. Nadal nie może pozbierać się po doświadczeniach wojennych, stracie rodziców i siostry oraz zakończeniu kariery skrzypka, na skutek brutalnego przesłuchania. Jest rok 1951, Rewol jest śledczym leningradzkiej milicji, a jednak nada czuje wszędzie macki aparatu partyjnego. Wszechobecni szpiedzy, donosiciele, nieustanne zagrożenie za strony Ministerstwa Bezpieczeństwa. Każdego dnia można spodziewać się aresztowania, przesłuchania i więzienia. Spotyka to też ludzi Rewola. Gdy zaczynają odkrywać kolejne karty śledztwa, jego współpracownicy znikają. A o takie znikniecie w stalinowskim Związku Radzieckim nie trudno. Z mocy artykułu 58 paragraf 14 Kodeksu Karnego „różne” działania podpadały pod kontrowersyjny sabotaż, rozmyślne niedopełnienie obowiązków w celu osłabienia władzy ludowej i utrudnianie funkcjonowania aparatu państwowego. Największym atutem powieści są nawiązania do literatury oraz muzyki. Przewija się tu motyw poezji Baudelaire’a, szczególnie jego wiersza „Albatros”, jak również „Boskiej komedii” Dantego oraz licznych inspiracji muzycznych. W tle fabuły pojawia się sam kompozytor Dmitrij Szostakowicz. To świetnie napisany thriller. Trochę mroczny i przerażający, szczególnie jeśli chodzi o codzienne życie w stalinowskiej rzeczywistości. Akcja toczy się tu powoli, tak jakby ktoś chodził po zamarzniętej tafli jeziora. Jednak tym samym każdy krok, który ma przybliżyć do celu, do rozwiązania zagadki, może okazać się śmiertelny. A zamiast rozwikłania śledztwa obezwładniający mróz może spowodować, że nie będzie komu już jego rozwiązywać. „Pięć ciał ułożonych nad Ładogą od strony Leningradu. Pokryta białym śniegiem okolica, czarne linie kolejowe, obie jednotorowe, ale na krótkim odcinku niedaleko jeziora biegnące akurat obok siebie. Pięciolinia, na którą ktoś rzucił motyw muzyczny pod postacią pięciu ciał, przy czym każde ułożył w przemyślany sposób, jak trupią nutę”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-05-2021 o godz 07:24 monika olga czyta dodał recenzję:
ZSRR. 1951 rok. Siarczysty mróz. Rewol Rossel wraz ze swoimi kolegami jedzie na miejsce zbrodni. Dlaczego akurat oni? Dlaczego akurat tam? Czy to przypadek czy pułapka? I tych pięć zmasakrowanych ciał… Zacznę od przedstawienia głównego bohatera. On. Rewol Rossel. Kiedyś bardzo dobrze zapowiadający się skrzypek. Dziś milicjant. Kiedyś wróg ludu (wystarczył jeden absurdalny donos). Dziś ściga przestępców. Kiedyś miał marzenia. Dziś nie ma złudzeń. Kiedyś był po uszy zakochany. Dziś znajomości zawiera ostrożnie. Bardzo ostrożnie. Kiedyś był wrażliwym na piękno człowiekiem. Teraz chce przeżyć. Doskonale pamięta wszystko. Przesłuchanie. Tortury. Rzucenie do walki na najgorszy odcinek frontu. I ten głód. Ten potworny głód w oblężonym Leningradzie. A jednak… Kiedy znajduje się w sytuacji, gdy może uratować choć jedno życie nie waha się… Prosi o kolegów. O tych, których ma szansę jeszcze uratować. Muszą tylko rozwiązać pewną zagadkę. Niebezpieczną zagadkę. Kim są ludzie porzuceni na torach? Kto ich zamordował? Zemsta. Zemsta to niezwykle niszcząca siła. To właśnie chęć odwetu sprawia, że zła nie wypleni nikt. Nigdy. A chęć odwetu pielęgnowana latami potrafi doprowadzić do rzeczy strasznych! Autorzy piszący pod pseudonimem Ben Creed utkali mrożącą krew w żyłach intrygę. Ale to nie bestialstwo jest w tej intrydze najgorsze. Najgorsze przychodzi wtedy, gdy czytelnik uświadomi sobie, że tło całego kryminału zostało zaczerpnięte … z życia. Na niemalże każdej stronie dostrzegamy przebłyski z historii. Z historii, którą wielu wolałoby zapomnieć. Z historii, którą aż strach wspominać. Stalinowskie czystki, blokada Leningradu i kanibalizm, stalinowskie czystki. Tak, celowo dwa razy pojawiło się hasło o stalinowskich czystkach. Bo wrogowie ludu się zmieniali. Raz to byli wojskowi, raz policjanci, raz lekarze. Ale za każdym razem wielkie czystki były przeprowadzane w ten sam sposób. Wielka miotła, która zmiatała dziesiątki tysięcy istnień ludzkich. Bo nie każdy taką czystkę przetrwał… Leningrad. Dzisiejszy Petersburg. Miasto o zawiłej historii. Miasto carów. Miasto dekabrystów. Miasto rewolucji. Miasto-bohater. A w tym wszystkim ludzie. Zwykli ludzie. Mieszkający w komunałkach. Zastraszeni. Nie ufający nikomu. Próbujący żyć nie rzucając się nikomu w oczy. Nie prowokując. Wystrzegając się niebezpiecznych rozmów, niebezpiecznych spotkań, niebezpiecznych znajomości. Bo wrogiem ludu może stać się każdy i w każdym momencie. Nie ukrywam, że właśnie tło historyczne skłoniło mnie do lektury. I nie zawiodłam się. https://monikaolgaczyta.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2021 o godz 10:43 Magdalena dodał recenzję:
W ostatnich dniach miałam okazję przedpremierowo przeczytać kryminał „Miasto duchów” wydany pod pseudonimem Ben Creed. Akcja osadzona jest w latach 50-tych XX wieku w Leningradzie a zaczyna się na bocznicy kolejowej, blisko Jeziora Ładoga. Tam to na oględziny miejsca zbrodni przyjeżdża nasz główny bohater Rewol Rossel porucznik leningradzkiej milicji, niedoszły ale świetnie zapowiadający się skrzypek, którego los potoczył się w innym kierunku niż go sobie wymarzył. Milicja zostaje wezwana przez maszynistę pociągu towarowego, gdyż po zatrzymaniu zauważył, że na torach został ułożony „Cały kwintet ciał (…)”. To właśnie z tą zbrodnią będzie musiał się borykać nasz bohater wraz ze swoimi kolegami. Rozwiązanie sprawy ani identyfikacja mocno okaleczonych ciał nie będzie prosta. Jak się to uda leningradzkim milicjantom, którzy na siebie „patrzą wilkiem”? Bo drodzy czytelnicy musicie zwrócić uwagę na fakt, że jest to ZSRR czasów Stalina. Okres, gdzie bezpieka miała „swoich ludzi” w każdej komórce pracowniczej. Wystarczyło nieopatrznie źle się wysłowić odnośnie aktualnej władzy lub komuś się po prostu „nie podobać” i donos od razu trafiał do MGB. A spotkanie z nimi nie należało do przyjemnych. Książka naszpikowana jest faktami historycznymi zarówno czasu opisywanego jak i atmosferą tamtego okresu. Oczywiście tą mało przyjemną. Jest to czas, gdy Leningrad powoli się odbudowywuje i tak jak w Polsce w tamtych czasach ludzie żyją wspólnie na kilku m2. „Miasto duchów” to kryminał, który dosłownie przesycony jest muzyką. Zacznijmy od spisu treści. Książka podzielona jest na 5 aktów i epilog a ich nazwy to gamy, dźwięki i koda. I na przykład Akt I to F. W muzyce są to relacje między dźwiękami. Tutaj możemy go odczytać jako próba ustalenia relacji między ofiarami. A może inny czytelnik zinterpretuje ten fakt zupełnie inaczej niż ja? Sami zabawcie się w detektywów badając znaczenia poszczególnych aktów. Miłośnicy muzyki klasycznej powinni kojarzyć wspominane utwory dla innych to możliwość zapoznania się z owymi dziełami o których mowa na kartach kryminału. Podsumowując „Miasto duchów” czytało się dobrze mimo mrocznej atmosfery, która owiewa okres opisywany w książce. Nie pochłonęła mnie bez reszty tak jak sądziłam, jednak uważam, że warta jest tego aby po nią sięgnąć. Chociażby po to, aby poczuć atmosferę minionej epoki, poznać zachowania ówcześnie żyjących osób. Dla niektórych to już przecież czysta abstrakcja. Za egzemplarz do przeczytania dziękuję Wydawnictwu Rebis.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-05-2021 o godz 18:08 Sylwia Tokmina dodał recenzję:
Lubię książki nieoczywiste, pełne sprzeczności, niepowielające utartych schematów. Zwłaszcza, jeśli są to kryminały. Miasto duchów zaskakuje, począwszy od zadziwiającego duetu autorów, poprzez miejsce i czas akcji a także pomysł na fabułę. Lata 50 - te, stalinizm, Związek Radziecki, Leningrad, trzaskający mróz i okrutna zbrodnia.... A dalej: milicyjny śledczy a zarazem były skrzypek, świat artystów i świat represyjnej władzy.… To wszystko łączy jeden klucz - pięciolinia, na której znajduje się prosty motyw muzyczny. Fa, la, mi z bemolem, si z bemolem, sol - sekwencja pięciu nut a jednocześnie sekwencja pięciu ciał na torach…. W ponurym Leningradzie kilka lat po wojnie atmosfera jest pełna strachu i podejrzliwości. Bycie prawym obywatelem polega na składaniu donosów, a przede wszystkim na zakrywaniu uszu, by niczego nie słyszeć. Każdy boi się więzienia z którego nie ma powrotu. Władza obawia się kolejnej rewolucji, dlatego służby specjalne MGB pozbywają się każdego, kto uważają za wrogów państwa. Trudno żyć w takich czasach. Doskonale wie o tym główny bohater książki, pracujący w milicji, porucznik Rewol Russel. Przed wojną utalentowany student Konserwatorium Leningradzkiego, który mógł być światowej klasy skrzypkiem. Niestety, doznał okrutnych okaleczeń. Nie tylko fizycznych - stracił palce, ale też psychicznych. A właśnie te bolą go najbardziej… Pewnej nocy on i jego koledzy z posterunku zostali wezwani do pomocy w sprawie morderstwa na torach. Pięć ofiar, przy czym jedna z nich była członkiem tajnej milicji, a pozostałe w pewien sposób są ze sobą związane. By rozwiązać kwestię zabójstwa Russel musi wrócić do świata, który znał, do świata muzyki, a także do ludzi z MGB, którzy kiedyś odebrali mu szansę gry na skrzypcach. Jak zakończy się ten utwór? Jaka będzie koda? Czy Rewoll odnajdzie klucz do zagadki i uratuje swoje życie? Miasto duchów to poprawnie skonstruowany thriller polityczny z bardzo dobrze zarysowanym tłem historycznym. Owszem, pojawia się w nim kilka nieścisłości czy nieprawdopodobnych zdarzeń, ale uważam, że autorzy świetnie oddają klimat tamtych czasów. I miłość do muzyki. Z niecierpliwością zatem czekam na kolejne części trylogii debiutujących w roli pisarzy Chrisa Rickaby i Barneya Thompsona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-05-2021 o godz 21:35 KLAUDIA KARDYNAŁ dodał recenzję:
Ben Creed to pseudonim, który posługuje się duet Chris Rickaby i Barney Thompson. Jeden zajmuje się pisaniem na co dzień, a drugi zajmował się muzyką. Z tego połączenia powstała całkiem zgrabna historia. Mamy rok 1946. Porucznik Rewol Rossel to milicjant z 17. posterunku w Leningradzie. Pewnej październikowej nocy razem ze swoimi kolegami zostaje wezwany na makabryczne miejsce zbrodni. Pięć starannie ułożonych, okaleczonych i przebranych ciał znaleziono na torach kolejowych. To paskudne morderstwo okaże się najgorszym i najtrudniejszym śledztwem nie tylko dla Rewola, ale dla całego posterunku. Nikt nie może być pewny jego zakończenia oraz tego, że je przeżyje. Okazuje się bowiem, że tropy prowadzą do najznamienitszych muzyków z miasta oraz do najwyższych władz w Moskwie. Porucznik musi także poradzić sobie z przeszłością, o której wolałby dawno zapomnieć. Natomiast jego współpracownicy w ogóle o niej nie wiedzą. Czy Rewolowi uda się dowieść prawdy i pociągnąć za sobą innych? A może cała sprawa od początku była skazana na niepowodzenia? Przecież nigdy nie wiadomo, kiedy i kogo postanowi poświęcić Stalin i jego ludzie… Książkę czyta się bardzo szybko, ponieważ niesamowicie wciąga i ciężko ją odłożyć. Bardzo ciekawe, dobrze nakreślone i charakterystyczne postacie pierwszo- jak i drugoplanowe. Każdy z nich był prawdziwy, ze swoją historią, traumą i próbą przeżycia w ciężkich czasach. Na dodatek mróz i wszechogarniający strach przed podsłuchaniem i wywózką na Sybir. Oczywiście indoktrynacja z każdej strony i utwierdzanie każdego kto stoi obok, że się jest przykładem marksistą. Świetnie ukazany obraz ówczesnej ZSRR i terroru wewnętrznego, a także manipulacje na szczycie władzy. Natomiast zupełnie nie znam się na muzyce i wszystkie pojęcia z nią związane musiałam przyswoić sobie osobno, żeby wiedzieć co autor miał na myśli. Jednak, kiedy opisywał to, co można było usłyszeć w symfoniach, było to tak malownicze, że nie przeszkadzała mi nieznajomość muzycznych niuansów. Ciekawe umiejscowienie akcji w stalinowskim Leningradzie, szaleństwo mordercy oraz zamarznięte wody Ładogi tworzą niepowtarzalny klimat. Jeżeli kolejne książki tego duetu będą w podobnych klimatach to biorę je w ciemno. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2021 o godz 18:46 magda1981 dodał recenzję:
Jeśli jesteście ciekawi jaka historia została utkana przez dwóch panów, z których jeden jest muzykiem a drugi pisarzem, to zachęcam do zapoznania się z książką "Miasto duchów. Zawsze jestem pod wrażeniem warsztatu i pracy jaki pisarze wkładają, aby historia była wiarygodna i spójna, zatem tutaj wrażliwcy muzyczni będą zadowoleni, mimo że książka ma swój ciężar i na pewno nie należy do lekkich lektur. Akcja dzieje się w 1946 roku z Rosji. Głównym bohaterem jest milicjant Rewol Rossel z 17go posterunku w Leningradzie. Kiedyś świetnie zapowiadający się skrzypek, przed którym otwierała się wielka kariera. Pewnego październikowego dnia wezwany zostaje na miejsce zbrodni. Pięć starannie ułożonych, okaleczonych i przebranych ciał zostaje znalezionych na torach kolejowych. To paskudne morderstwo okaże się najgorszym oraz najtrudniejszym śledztwem nie tylko dla Rewola, ale dla całego posterunku. W toku śledztwa, powoli, z precyzją wirtuoza odkrywamy wszystkie karty i dowiadujemy się dlaczego Rossel zmuszony był porzucić karierę skrzypka i z jakimi traumami do dziś się boryka. A to wszystko w otoczeniu represji. Atmosfera strachu i podejrzliwości wyczuwalna jest cały czas i nie pomaga w szybkim rozwiązaniu sprawy. Dodatkowo tropy prowadzą do elity muzycznej oraz do Kremla. Porucznik musi także poradzić sobie z przeszłością, o której wolałby dawno zapomnieć. Natomiast jego współpracownicy w ogóle o niej nie wiedzą. Taki smutny obraz skojarzył mi się z Koreą Północną, niby żyjemy w XXI wieku a mimo wszystko są kraje, gdzie wszechobecne donosy są na porządku dziennym, gdzie nie można powiedzieć co naprawdę się myśli, bo można nie dożyć jutra, zniknąć. Dlatego każda lektura jest dla mnie wartościowa, wiele książek pozwala docenić, że tu gdzie żyję, jeszcze nie jest tak źle i trzeba walczyć o wolność słowa i demokrację. Ale do tego potrzeba zaangażowania każdego obywatela.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-05-2021 o godz 10:19 Książkomaniacy dodał recenzję:
Są zbrodnie, które będą Was męczyły latami… ⠀ Przed Rewolem Rosswelem drzwi kariery stały otworem. Jednak obiecujący skrzypek musiał zamienić skrzypce na broń. Teraz jest milicyjnym śledczym w Leningradzie, a okrucieństwo jest jego codziennością. ⠀ Jednak gdy zostaje wezwany do koszmarnej zbrodni i zauważa pięć starannie, wręcz pedantycznie ułożonych zwłok, tego jest już za wiele… Mężczyzna stanie przed najtrudniejszym zadaniem w swojej karierze milicyjnej. Wskazówki zaprowadzą go aż na Kreml. Czy odnajdzie zabójcę? ⠀ „Miasto duchów” to moim zdanie piekielnie dobry, ale wymagający kryminał. Wciąga czytelnika w wir niebezpiecznych wydarzeń, diabelną grę, w której polityka i krew przeplatają się wzajemnie. Książka to jednak nie tylko krwawe zbrodnie, ale też rozbudowane postacie, intrygi, świetne opisy niebezpiecznego świata i emanujący z powieści chłód i mrok. ⠀ To zdecydowanie książka dla tych, którzy lubią wielopłaszczyznowe historie wymagające skupienia. Temat dość trudny, obnażający najgorsze ludzkie popędy i polityczne zagrywki. Jednocześnie czyta się ją bardzo dobrze i wciąga aż do ostatniej strony. Na czytelnika czeka tu wachlarz, niekoniecznie pozytywnych emocji. To doskonały thriller politycznych z misternie wykreowanym tłem historycznym. Wyjątkowo wierne oddanie klimatu stalinowskiej Rosji. Zarwiecie dla niej noc. Gwarantuję. ⠀ Izabela Nestioruk @nesti.czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-05-2021 o godz 15:52 aaniaa1912 dodał recenzję:
Lubię sięgać po różnego rodzaju kryminały, thrillery, powieści sensacyjne. Jednak, kiedy po raz pierwszy spojrzałam na zapowiedź książki „Miasto duchów” to nie byłam nią zaciekawiona. Dopiero drugie napotkanie zapowiedzi sprawiło, że zechciałam po nią sięgnąć. Nie byłam do końca przekonana czy mi się spodoba, lecz chciałam sprawdzić opisaną w niej historię na własnej skórze. Początki z książką „Miasto duchów” były udane. Podobało mi się, że dosyć szybko napotkałam na trupy, których śmierć wiązała się z wieloma niewiadomymi i pytaniami. Zapowiadało się, że będzie ciekawe śledztwo. Nie wiedziałam w jaki sposób może być prowadzone śledztwo w latach pięćdziesiątych w Leningradzie. To spowodowało, że chciałam się tego dowiedzieć. Jednak z upływem kartek moje przywiązanie do historii malało, a później znowu się coś pojawiało, co powodowało, że moje zainteresowanie rosło. „Miasto duchów” to książka, która raz mnie zachęcała do siebie, a raz mnie zniechęcała. Moje przywiązanie do niej było bardzo nierówne, co obniżyło moją ocenę. Ta nierówna akcja na pewno zniechęci niejednego czytelnika. Jednak myślę, że te ciekawsze wątki mogą wystarczać dla innych czytelników, aby uznać tę powieść za dobrą. Każdy musi, więc zdecydować, czy to lektura dla niego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-05-2021 o godz 14:36 Ilona Wolińska dodał recenzję:
Obezwładniający mróz, przerażająca zbrodnia i glina, który zamienił skrzypce na pistolet. Rewol Rossel, niegdyś świetnie zapowiadający się skrzypek, dzisiaj milicjant śledczy w Leningradzie. Pewnej nocy zostaje wezwany do koszmarnej zbrodni. Pięć starannie ułożonych ciał zostaje znalezionych na torach. Dochodzenie okazuje się być najtrudniejszym a zarazem najbardziej niebezpiecznym jakie do tej pory prowadził. Tropy powoli prowadzą go do muzycznej elity miasta a także do Kremla, szczytu czerwonej władzy. Na początku chciałam wspomnieć, że książka napisana jest przez dwóch panów, zawodowego muzyka i copywrihtera, którzy piszą pod pseudonimem Ben Creed. Postanowiłam przeczytać tę książkę, głównie dlatego, że cała akcja powieści rozgrywa sie w latach 50tych w byłym ZSRR. To naprawdę bardzo dobry kryminał, który zapewnił mi kilka godzin nie lada rozrywki jak również trochę wiedzy historycznej. Mimo, że akcja powieści rozgrywa sie powoli to nie brakuje w niej opisów wywołujących strach i ciarki na ciele. Autorzy świetnie oddali klimat tamtych czasów i z pewnością sięgnę po kolejne książki autorów. Polecam! Za możliwość przeczytania książki dziękuję @dom_wydawniczy_rebis
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2021 o godz 11:02 Bechis dodał recenzję:
Mroczna, przygnębiająca, świetnie napisana opowieść. Współczesny czytelnik powieści kryminalnych sprawnie porusza się w klimatach rodzimych, skandynawskich, anglosaskich czy francuskich. Tutaj zostajemy wrzuceni w piekło stalinowskiej Rosji. Pięć niezidentyfikowanych zwłok ułożonych w tajemniczy sposób na torach kolejowych. Co je łączy ? I kto za tym stoi ? Prowadzący śledztwo porucznik stara się dociec prawdy, ale... Rosja to chory kraj. Taka była za carów, za Lenina/Stalina i taka jest dzisiaj. Tam śledztwo nie może toczyć się normalnym trybem. Owszem, gdy komuś ukradną rower to psa z kulawą nogą nie interesuje czy sprawca zostanie schwytany i śledczy mogą działać po swojemu. Tutaj jednakże mamy do czynienia ze sprawą, którą zaczynają się interesować najwyższe czynniki. A to już jest problem nie do przeskoczenia. Przyznam, że sama zagadka pozostawała dla mnie trochę w cieniu ukazanych przez autorów sowieckich realiów. I choć nie byłem niczym zaskoczony, to jednak niektóre sceny, zwłaszcza końcowa euforia tłumów, wywarły mocne wrażenie. A najbardziej przerażające jest to, że lata mijają a w tym piekielnym kraju tak naprawdę nic się nie zmienia. Świetna pozycja!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-04-2021 o godz 12:46 Róża Pindór dodał recenzję:
Bardzo interesująca fabuła i umiejscowienie akcji w Leningradzie w latach 50-tych XX wieku. Do tego mróz i starszliwy ziąb, które wyzierają wrecz z kartek powieści. Okrutna zbrodnia z ciałami ułożonymi według konkretnego klucza na torach kolejowych i były skrzypek, który jest milicjantem musi rozwikłać zagadkę. Oprócz mordercy przeciwko gliniarzowi jest też radziecki system. Przekonajcie się sami, dokąd prowadzą tropy i jaki będzie finał MIASTA DUCHÓW. A obiecuje Wam, że się nie zawiedziecie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Bramy Aten Iggulden Conn
5/5
26,26 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Malowane henną Joshi Alka
5/5
25,10 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabić drozda Lee Harper
4.5/5
29,49 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak się uczyć Fry Ron
5/5
24,68 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siła nawyku Duhigg Charles
4.3/5
28,85 zł
49,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bohater. Sekret. Tom 4 Byrne Rhonda
4.1/5
31,24 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Balsam dla duszy miłośnika psów 2020 Opracowanie zbiorowe
5/5
25,94 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Pogrzebani Buchanan Greg
4.6/5
25,88 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zmowa milczenia Baker Chandler
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wierny czytelnik Seeck Max
4.5/5
26,72 zł
42,00 zł
strona produktu - rekomendacje Niewinny Moore Graham
0/5
31,49 zł
41,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zabijaj uważnie Dusse Karsten
0/5
30,83 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Gambit zabójcy Kent Tony
4.2/5
30,28 zł
41,90 zł
strona produktu - rekomendacje Najlepszy Logan T.M.
4/5
27,33 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom głosów Carrisi Donato
0/5
29,18 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Aptekarz Bogusz Iwona
0/5
27,73 zł
42,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kurs na śmierć Wójcik Wojciech
4.8/5
29,72 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Pamiętaj o mnie Megan Miranda
0/5
29,49 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje W złej wierze Piekiełko Jacek
5/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zagadka Ptak Agnieszka
5/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Blok 46 Gustawsson Johana
0/5
27,09 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Klątwa fontanny Longwort M. L.
0/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Gra pozorów Wilkinson Kerry
0/5
30,49 zł
39,95 zł
strona produktu - rekomendacje Urodziny Wyer Carol
4.1/5
25,37 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Powrót Anny Scottoline Lisa
4.6/5
27,28 zł
43,00 zł
strona produktu - rekomendacje Zdrada Sigurdardóttir Lilja
0/5
30,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wiosenna ofiara De La Motte Anders
4.3/5
26,44 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Ciche wody Adams P.K
0/5
24,43 zł
38,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.