Maybe someday (okładka  miękka, 05.2015)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Napisana z wielkim rozmachem opowieść o uczuciach, które targają ludzkim sercem. O namiętności, pragnieniu i rozdarciu między rozsądkiem, a emocjami. Kapitalna powieść Colleen Hoover, której książki wielokrotnie okrzyknięte były przez New York Timesa bestsellerami wydawniczymi.
 
On jest muzykiem. Gdy chwyta za gitarę dzieją się czary, a czas na chwilę staje. Ona mieszka w sąsiedztwie i wiedzie spokojne życie obok swojego partnera dzieląc czas pomiędzy niego, pracę i studia. On ma na imię Ridge, a ona Sydney. Gdy Rigde po raz pierwszy usłyszał śpiew Sydney chciał tylko ją poznać. Ten krótki moment wpłynął na teraźniejszość i zaważył o ich przyszłości.
 
"Maybe someday" to opowieść o emocjach ukrytych w dźwiękach. O uczuciach tak silnych, że przeczą logice. O miłości, dzięki której można stworzyć coś wyjątkowego lub złamać czyjeś serce...
 
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
ID produktu: 1106139355
Tytuł: Maybe someday
Autor: Hoover Colleen
Tłumaczenie: Grzegorzewski Piotr
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-05-13
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 29 x 208 x 140
Indeks: 16727403
średnia 4,7
5
94
4
20
3
6
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
71 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
16-05-2015 o godz 23:44 przez: Bujaczek | Zweryfikowany zakup
„Hej, serce. Słyszysz mnie? Wypowiadam ci wojnę”.*

Myślę, że o Colleen Hoover słyszał lub czytał już każdy, chociaż przelotnie zetknął się z jej książkami. Jej „Hopeless”, „Pułapka uczuć” oraz pozostałe tytuły skradły serca wielu czytelnikom, w tym także moje, i moją w nich swój prywatny kącik. Wiadomość o wydaniu u nas kolejnej pozycji wprawiła mnie w ekscytacje, powodowała, że niecierpliwie wyczekiwałam daty premiery oraz momentu gdy dorwę ją w swoje zachłanne ręce. Parę godzin temu zamknęłam „Maybe Someday” i od tego momentu mam nie lada kłopot ponieważ nie bardzo wiem co napisać…

Dzień dwudziestych drugich urodzin nie jest dla Sydney najwspanialszym w jej życiu, do tej pory wszystko miała poukładane: studia, praca, wspólne mieszkanie z przyjaciółką i kochający chłopak. Jednak wciągu jednej chwili pozornie idealny świat Syd się rozpada, a ona musi pogodzić się ze zdradą dwóch najbliższych jej osób. Gdyby nie pomoc sąsiada z naprzeciwka znanego jej tylko z widzenia mogłoby być naprawdę ciężko. Ridge proponuje jej lokum i pracę – jest muzykiem, układa teksty tylko w chwili obecnej ma blokadę twórczą, a okazuje się, że dziewczyna nie ma problemów z ułożeniem tekstów do jego muzyki. Jak potoczy się ich wspólna praca i mieszkanie razem?

Kiedy już myślę, że Hoover mnie niczym nie zaskoczy, że nic nie przebije jej poprzednich powieści, że osiągnęła coś czego inni autorzy (bez urazy) mogą jej tylko pozazdrościć, w moje ręce wpada kolejne dzieło pisarki i przepadam. Po raz kolejny sprawia, że pozornie zwykła, życiowa historia staje się czymś niepowtarzalnym, wkradającym się do serca i umysłu, sprawiającym, że na czas czytania nie liczy się nic innego tylko ta opowieść. Nie wiem jak bardzo bym się starała nie jestem w stanie wynaleźć najmniejszego niedociągnięcia, najmniejszej rysy, która sprawiłaby iż „Maybe Someday” nie byłoby tak idealne. Powieściopisarka dba o realność, o szczegóły, o fakty jeśli coś omawia. Jest daleka od schematyczności, a może przez to jak tworzy po prostu mi to umyka? Nie wiem. Wiem natomiast, że Hoover posiada niesamowity talent posługiwania się słowem pisanym. Boże, jak ona pisze! Z zwykłych słów tworzy zdania, które tworzą wspólnie całość tak przepełnioną emocjami, że nie sposób ich nie odczuwać.

Colleen Hoover nie idzie na łatwiznę, ona musi wszystko skomplikować, poplątać tak, by cała prawda dotarła do czytelnika w momencie kiedy ona sobie tego życzy. Doświadcza bohaterów, rzuca im kłody pod nogi i na ich przykładzie pokazuje jak bardzo można być silnym i zarazem słabym. Ukazuje, że nie ma ideałów, że mylić się jest rzeczą ludzką, że nie powinno się oceniać i jak bardzo ważna jest szczerość oraz zrozumienie. To, co mi się jeszcze podoba, to umiejętność nie oceniania, nie wskazuje jednoznacznie kto jest tym dobrym, a kto złym tylko pozwala odbiorcy wyrobić sobie swoją własną opinię. Warto jeszcze zwrócić uwagę na zawarty w utworze ładunek uczuć, z jednej strony są żarty, zabawne sytuacje, docinki, z drugiej przyjaźń i miłość, jeszcze z innej pojawiają się problemy, cierpienie i najtrudniejsze decyzje do podjęcia. „Maybe Someday” jest przepełnione skrajnościami, a czytelnik (przynajmniej ja) popada z jednej w drugą i czuje się jak na karuzeli.

Powiedzieć, że jestem zachwycona czy też oczarowana to doprawdy za mało. Szczerze mówiąc jestem boleśnie świadoma iż żadne moje słowa nie są w pełni oddać uczuć jakie we mnie buzują. Nie sądziłam, że to powiem, a przynajmniej nie tak szybko, ale jest książka równie dobra, a może nawet i lepsza niż „Hopeless”, Autorka przebiła samą siebie. Przy „Maybe Someday” nie da się nie śmiać i nie płakać. Sprawiała że w jednej chwili szczerzyłam się do książki, by za chwilę wylewać potoki łez (biedna książka trochę ich na siebie przyjęła). Zżyłam się z bohaterami, wczułam w ich sytuację, dałam się zauroczyć pięknemu stylowi pisania autorki i wciągnąć serce w ten huragan uczuć wylewający się z każdej kolejnej strony. Piękna, cudowna, niesamowita, niepowtarzalna…

Najnowsza powieść Colleen Hoover jest realna do bólu, zabawna, ironiczna, przepełniona cierpieniem, nadzieją, trudnymi wyborami. Niezwykle realna, jak życie gorzko – słodka. To nie jakieś tam zwykłe czytadło (chociaż po opisie na takie wygląda), książka zapada w pamięć, powoduje rozpadanie serca na malutkie kawałeczki, by potem je sklejać cząstka po cząstce. To niemożliwe aby tak mocno przeżywać książkę, ale jednak – ta autorka potrafi zawładnąć sercem i umysłem.

„- Dziś masz zły dzień, Syd. Naprawdę fatalny. Czasami potrzebujemy takich dni, żeby spojrzeć z właściwej perspektywy na te dobre”.**

*Colleen Hoover, „ Maybe Someday”, s. 178
**Tamże., s. 276
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-08-2016 o godz 14:37 przez: Roksana Szejna | Zweryfikowany zakup
Z twórczośćią Pani Hoover zetknęłam się przez przypadek, ale po przeczytaniu "Hopeless" i "Losing Hope" szybko stała się ona jedną z moich ulubionych autorek. Szybko więc sięgnęłam po jej kolejną powieść, jaką jest "Maybe Someday". Czy mi się podobała i czy przebiła "Hopeless" dowiecie się po przeczytaniu tej recenzji.

Sydney jest dwudziestodwuletnią dziewczyną, której w dniu urodzin zawala się cały świat. Dowiaduje się, że jej najlepsza przyjaciółka i współlokatorka zarazem, ma romans z jej chłopakiem Hunterem. Zrozpaczonej dziewczynie bez dachu nad głową na pomoc przychodzi Ridge - mężczyzna, którego poznała podczas spędzania wieczorów na balkonie, i który skradł jej serce swoją grą na gitarze. Kilka wymienionych smsów i tekst piosenki do muzyki skomponowanej przez chłopaka to wszystko, co ich do tej pory łączyło. Jednak odkąd Sydney zamieszkuje u sąsiada z naprzeciwka wszystko się zmienia. Czy na lepsze? To się dopiero okaże. Para zawiera ze sobą układ z korzyścią dla obu stron, w którym Sydney w zamian za wolny pokój w mieszkaniu Ridge'a ma pisać teksty piosenek dla zespołu, w skład którego wchodzi jego brat. Wszystko zdawałoby się zacząć układać, ale jest jedna rzecz zastanawiająca naszą bohaterkę. Jej nowy współlokator od momentu poznania nie odezwał się do niej ani słowem, jedynym sposobem, jakim się z nią komunikuje, jest wysyłanie sobie nawzajem smsów. Okazuje się, że chłopak jest głuchy. Dlaczego nie mówi (choćby mógł)? Jak radzi sobie z grą na gitarze, skoro nie słyszy? I czy układ, który zawarł z Sydney, wszystkim wyjdzie na dobre? Tego dowiecie się sięgając po "Maybe Someday".

Po lekturze "Hopeless", po której miałam wielkiego kaca książkowego, przygotowałam się psychicznie na kolejną mocną dawkę emocji, które miało mi zapewnić "Maybe Someday". Mijała strona za stroną, czekałam na moment, kiedy moje serce pęknie na milion kawałków i... niestety do samego końca powieści ten moment nie nadszedł. Zawiodłam się, ale nie dlatego, że książka mi się nie podobała, treściowo była podobna do większości romansów, z małymi wyjątkami, tylko dlatego, że oczekiwałam zupełnie czegoś innego. Załuję, ze swojej przygody z twórczością Colleen Hoover nie zaczęłam właśnie od "Maybe Someday"... Chociaż nie wiem, czy wtedy skusiłabym się szybko na następne książki tej autorki. Mimo wszystko powieść czytało mi się bardzo szybko, pani Hoover używa przyjemnego w odbiorze języka i wie, jak zachęcić czytelnika do pochłaniania jej książek. Chociaż wiem, ze treść i bohaterowie "Maybe Someday" nie zagoszczą długo w mojej pamięci, nie żałuje, ze sięgnęłam po ta lekturę. Co więcej, Podobało mi się w niej, ze autorka nie skupiła się tylko na przedstawieniu losów dwójki głównych bohaterów, ale pozwoliła czytelnikowi poznać także inne postaci. I Mimo, ze cala historia Sydney i Ridge'a była według mnie trochę banalna, to nauczyłam się jednego: ze nie warto walczyć ze swoimi uczuciami, trzeba podążać za marzeniami, nie oglądać się za siebie, bo każdy dzień przynosi nowe możliwości. I nie mówmy sobie "może kiedyś", tylko róbmy to wlasnie teraz.

Podsumowując, dla tych, którzy nie mieli okazji zetknąć się z twórczością Colleen Hoover, polecam na początek lekturę "Maybe Someday" - lekka i przyjemna, jednak nie należy do książek, które będziemy pamiętać przez całe życie.







Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2015 o godz 09:12 przez: p_aulina | Zweryfikowany zakup
Do tej pory przeczytałam wiele książek o podobnej tematyce, dwoje zakochanych rozdartych między własnymi uczuciami a uczuciami innych osób, jednak jeszcze nie poruszało mnie to tak bardzo jak po przeczytaniu Maybe Someday. Książka ta idealnie pokazuje że nie ma znaczenia niepełnosprawność do tego aby robić to co się kocha a i też nie ma znaczenia na uczucia wobec innej osoby, Sydney to bohaterka z krwi i kości skoro pozwoliła aby miłość Ridga do jego dziewczyny była ważniejsza niz jej własne uczucia wobec niego,zawsze pragnęła szczęścia innych nawet po tym jak zostala potraktowana przez najlepszą przyjaciółkę i swojego chłopaka. Ridge zaś utalentowany, głuchoniemy kompozytor gitarowy ukazuje prawdziwą lojalność wobec Maggie swojej dziewczyny która jest śmiertelnie chora ,jest jej bohaterem i obrońcą przed złym światem. Mężczyzna zmaga sie z uczuciami do nowej współlokatorki jednak jest to nad wyraz bardzo teudne jednak nie niemożliwe. Koniec końców każdy z nas wie jak konczy się historia, ja chciałam tylko dodać ,że jak dotąd to moje ulubiona ksiązka zaraz po trylogii Bezmyślnej S.C Stephens. Maybe Someday emanuje uczuciami, jest pełna napięcia między dwojgiem utalentowanych młodych i atrakcyjnych ludzi. Polecam każdemy kto lubi wyciskacze łez :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2015 o godz 17:55 przez: magdalena.kliza | Zweryfikowany zakup
Książka genialna..szczerze powiem,że biję się z myślami,ponieważ dochodzę do wniosku iż to dzieło przebiło piękną "Hopeless".
Przeżywałam wszystkie chwile razem z Syd i Ridge'm jak bym była obok nich i to wszystko oglądała..cała paleta uczuć..płacz,śmiech..co tylko chcemy..Motylki w brzuchu nie dawały mi spokoju..;-) Serce biło w przyśpieszonym tempie,gdy oni toczyli wewnętrzną walkę ze sobą,by nie poddać się chwili...Przyznam,że chciałam aby Ridge zerwał z Meggie i był równie szczęśliwy z Sydney,ale ale to by było za proste..książka trzyma w napięciu do ostatniej strony..gdy już "przewidziałam" co się stanie,nagle całkowity zwrot akcji..i za to właśnie kocham Panią Hoover.Za tą nieprzewidywalność.Nie jest to książka jak odbita od szablonu..że musi być zraniona dziewczyna,chłopak ja pociesza i lądują w łóżku.NIE! tu jesteśmy świadkami jak tworzy się piękna..ale równie bolesna historia młodych ludzi,którzy z czasem nie mogą żyć bez swojego widoku,dotyku i SERCA.
Mam tylko jedno zastrzeżenie.DLACZEGO ONA SIĘ TAK SZYBKO KOŃCZY? Przeczytałam ją w 2 dni..(chciałam sobie choć troszkę przedłużyć spotkanie z bohaterami,więc postanowiłam nie czytać jej za jednym podejściem)..POLECAM Z CAŁEGO SERCA!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2015 o godz 09:17 przez: beata lubelska | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra książka o nietuzinkowej fabule. Lektura pełna emocji i skrajnych wrażeń. Bohaterowie są kontrowersyjni. Kibicować im? Czy ich potępiać? Sytuacja, w której się znaleźli i dalszy przebieg zdarzeń sprawiają, iż nie wiadomo jaki mieć do nich stosunek i czego się po nich spodziewać. Autorka znakomicie poprowadziła główny wątek i mimo oczywistego zakończenia, książka jest interesująca w każdym momencie. Nie spodziewałam się takiego toku wydarzeń, pozwalającego bohaterom wybrnąć z patowej sytuacji. Ujmuje styl autorki i sposób wyrażania myśli i uczuć, zwłaszcza, gdy nie wszystkie zmysły reagują na otoczenie. Książka jest napisana subtelnym językiem i jest dowodem na to, że wulgaryzmy i opisy wyrafinowanych scen erotycznych nie są nieodzownym elementem tego typu literatury współczesnej. Książka warta poświęconego jej czasu. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-05-2015 o godz 13:44 przez: KASIA | Zweryfikowany zakup
Jak książka może doprowadzić do takiego stanu, to nie wiem! Jestem nią po prostu wstrząśnięta!!! Nie potrafię pozbierać sie na nowo. Czytając ja nie potrafiłam się oderwać! Muszę przyznać, że Maybe someday, przebiło Hopeless. To co czułam po historii Holdera i Sky rozwaliło mnie!!! Natomiast brakuje mi słów aby opisać co czuje po spotkaniu Ridge i Sydney:) Książka jest po prostu rewelacyjna. Długo minie zanim wrócę do normalności:) I myślę, ze żadna kolejna książka jej nie przebije!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-08-2015 o godz 19:59 przez: Oliwia Trojanowska | Zweryfikowany zakup
Zakupiłam tę książkę z wiedzą, że jej autorka pisze ciekawe dzieła. Jednak "maybe someday' przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Polecam wszystkim, którzy potrzebują odskoczni. Jest ona o miłości, jednak inna niż reszta książek o tej tematyce. Nieprzewidywalna, porywająca, wciągająca. Wzbogacona o utwory muzyczne napisane specjalnie na jej potrzeby.
Podczas jej czytania wiele razy śmiałam się, płakałam, a momentami robiłam obie rzeczy równocześnie. Jak najbardziej polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-10-2016 o godz 20:36 przez: Andzia123321 | Zweryfikowany zakup
Moim najbardziej ulubionym gatunkiem literackim jest romans. Zawiera w sobie wszystko, czego potrzebuję do wyciśnięcia najgłębiej skrywających się we mnie emocji. Tak samo było i w tym przypadku.
Powieść Maybe Someday ukazuje czytelnikowi prawdę o ludzkim sercu, o uczuciach, które nie ważne jak bardzo byśmy chcieli, nie jesteśmy w stanie zmienić. Wytrwałość, która opisana była w książce, jest w naszych dzisiejszych czasach trudna do przeżycia.
Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-07-2017 o godz 23:06 przez: Weronika | Zweryfikowany zakup
Książkę polecam serdecznie jak każdą inną od Colleen Hoover Kocham każdą jej historię! Książka jej niesamowicie wciagajaca, niczego nie domyślam sie co stanie się później itd. Opowiada o miłości, przyjaźni, problemach, muzyce i pasji Nie zastanawiaj więc się nad zakupem , po prostu ją przeczytaj, a zakochasz sie tak jak ja :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2016 o godz 10:21 przez: Dominika Podskarbi | Zweryfikowany zakup
Polubiłam tą książkę tak bardzo, że ledwo skończyłam ją czytać, a chciałam zacząć od nowa. Uwielbiam książki z muzyką w tle, ale ta książką wywołała u mnie szczególnie pozytywne emocje związane z faktycznymi utworami muzycznymi napisanymi specjalne dla tej książki. :) Jestem na tak! Oby więcej takich pozycji :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-05-2015 o godz 17:18 przez: maciupka1985 | Zweryfikowany zakup
Miało być ***** niechcący zaznaczyłam cztery. Książkę przeczytałam jednym tchem pobiłam chyba rekord :) nie mogłam się od niej oderwać. Bardzo lekka przyjemna opowieść o gitarzyście bez weny twórczej i o poukładanej wydawałoby się życiowo dziewczynie. Serdecznie polecam każdej romantyczce :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2016 o godz 22:44 przez: minia1407 | Zweryfikowany zakup
Lekka, wciągająca lektura do pochłonięcia w dzień lub max 2 :) Czytając odczuwa się emocje towarzyszące głównym bohaterom: chwile wzruszenia, radości, zachwytu i romantyczności. Polecam i zabieram się za koleją książkę tej autorki ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-06-2015 o godz 12:46 przez: Karolina Zientek | Zweryfikowany zakup
Bardzo przyjemna książka o trudnym, życiowym wyborze. Przepełniona emocjami i muzyką. Dodatkowo załączony soundtrack jest genialnym pomysłem autorki, ponieważ pozwala nam wczuć się w emocje bohaterów.
Idealna na wakacje! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-06-2015 o godz 09:21 przez: ania21836 | Zweryfikowany zakup
uwielbiam tej autorki książki, wszystkie przeczytałam ale ta jest najcudowniejsza . Czytając -śmiałam się , płakałam . Jest moim nr 1 . Cudowna , piękna i naprawdę warto przeczytać. POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2015 o godz 17:43 przez: Sylwia | Zweryfikowany zakup
Na kolejną książkę tej autorki czekałam z niecierpliwością :) i oczywiście się nie zawiodłam. Książka chwyta za serce, czyta się ją naprawdę szybko i przyjemnie. Polecam, polecam i jeszcze raz POLECAM :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-05-2015 o godz 20:14 przez: mmd | Zweryfikowany zakup
Świetna, wspaniała, uwielbiam takie. Nie ma co tu pisać, poprostu trzeba przeczytać. Nic nie odda tu tego co się odczuwa czytając "Maybe someday", tego nie można opisać inaczej niż zrobiła to autorka:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2016 o godz 16:31 przez: Patrycja Jahn | Zweryfikowany zakup
Książka ta pokazała mi jak wygląda świat osoby głuchoniemej oraz jak się ona czuje.
Podobało mi sie w niej ze jest nie tyle śmieszna co i romantyczna.
Jedna z moich ulubionych książek
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-11-2015 o godz 11:57 przez: wiolka | Zweryfikowany zakup
Lekka literatura tak dla odpoczęcia szarych komórek. Bardzo fajny pomysł z realizacją soundtracku do książki razem daje fajny klimat do czytania. Polecam do przeczytania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-06-2016 o godz 08:46 przez: allka | Zweryfikowany zakup
Chyba najlepsza książka Hoover jaka czytałam! Naprawdę bardzo wciąga i opowiada piękna historie. Jest również pomocna gdyż na nią powołałam się na maturze ;p
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-08-2016 o godz 20:04 przez: Haniax3 | Zweryfikowany zakup
Przepiękna, wzruszająca powieść mojej ulubionej autorki! Pełna miłości, muzyki i miłości do muzyki ;). Świetnie się czyta, niesamowicie wciąga!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Colleen Hoover

Colleen Hoover to amerykańska pisarka, autorka poruszających powieści o tematyce typowo kobiecej. Zaczęła pisać dla przyjemności, co szybko przerodziło się w sukces. Z powodu powodzenia literackiego porzuciła pracę jako pracownik socjalny, by mogła skoncentrować się na pisaniu kolejnych powieści. Ma na swoim koncie wiele książek, które zostały okrzyknięte wydawniczymi bestsellerami przez New York Times.

Podobne do ostatnio oglądanego