Martwy sezon (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 29,81 zł

29,81 zł 39,99 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Martwy sezon trwa w najlepsze. Gdy Ustka pustoszeje, na jaw wychodzą kolejne tajemnice.

Spokój to stan przejściowy, o czym Magda Garstka wie aż nadto dobrze. Wielka Niedźwiedzica zmaga się z problemami finansowymi, a walka o utrzymanie pensjonatu okazuje się bardzo wyczerpująca. Sytuacji nie poprawiają wypadek ciotki Tamary, która do Ustki przybywa w asyście Cezarego, swojej dawnej miłości, a także goście: Łowcy Duchów oraz pewne nietypowe małżeństwo. To za ich sprawą trzy pokolenia Garstek będą musiały zmierzyć się z kolejnymi trupami i zagadkami… a nic nie przyciąga Garstek tak, jak tajemnica.

Wspomnienia, skomplikowane relacje, przeszłość i przyszłość. "Martwy sezon" to prawdziwa uczta dla miłośników zagadek, a także poruszająca opowieść o poszukiwaniu własnej ścieżki, o zaczynaniu od nowa na przekór światu.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Martwy sezon
Seria: Garstka z Ustki
Autor: Jadowska Aneta
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-30
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 212 x 145 x 47
Indeks: 33369303
średnia 4,7
5
104
4
29
3
7
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
26 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
28-11-2019 o godz 09:47 przez: Ewa Korzemska | Zweryfikowany zakup
Czytać każdy może. Zwłaszcza w podróży, bo listopadowe widoki za oknem jakoś specjalnie nie poruszają, droga monotonna, pasażer obok pochrapuje. I jak już zaliczysz pierwszą drzemkę, to książka w dłoń, okulary na nos i wchodzimy w Martwy Sezon. Nie do końca on taki martwy, oczywiście nie licząc trupa. Bo przecież nic taki nie ożywi martwego sezonu jak trup. Bohaterów, a głównie bohaterki książki, poznałeś już wcześniej, w książce o mówiącym wszystko tytule, Trup na plaży. ( Jak jeszcze nie przeczytana, to biegnij do biblioteki.) Teraz trup znalazł się zupełnie gdzie indziej, ale nie powiem gdzie, bo poszukiwania prowadzone razem z bohaterką będą bardzo ekscytujące. Jak zwykle Aneta Jadowska nie rozczarowuje. Mimo zmienionej konwencji i umieszczenia postaci w świecie realnym, fabuła jest sympatyczna. Zaskakująca i dowcipna. Wplatają się w nią wątki mądre, trudne i absolutnie prawdziwe problemy. Jest też miłość. Młoda i taka ciut bardziej dojrzała. I rozwiązanie kryminalnej zagadki, wcale nie nasuwa się w połowie wydarzeń. ( Nie lubię, jak mój bardzo przenikliwy umysł rozwiązuje zagadkę przed czasem.)Bo niby wiadomo kto, niby wiadomo kogo, ale jednak nie do końca. Czyli tak jak należy. Dla miłośników twórczości Anety Jadowskiej, dla miłośników komedii kryminalnych, dla miłośników dobrej lektury i szybko upływających podróży. Bo Martwy Sezon nigdy nie jest tak do końca martwy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-04-2021 o godz 08:26 przez: Magdalena | Zweryfikowany zakup
Fajny kryminał na lato, ciekawy pomysł autorki na fabułę. Akcja rozwija się w dobrym tempie, postaci i ich losy są interesujące. Może trochę za mało wątków o samej Ustce jako mieście, akcja dzieje się w zasadzie w jednym miejscu w tej miejscowości. Książka napisana prostym, zwyczajnym językiem, ale czyta się dobrze, a wątek kryminalny wciąga.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-10-2021 o godz 13:04 przez: Agnieszka S | Zweryfikowany zakup
Druga część z serii Garstki. Nie można się oderwać. Książki powinny jednak mieć oznaczenie, w jakiej kolejności czytać, bo w kolejnych częściach dowiadujemy się sporo z poprzednich. "Trup na plaży" jako pierwszy, "Martwy sezon" drugi i "Denat..." trzeci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2022 o godz 12:12 przez: Katarzyna Walewicz | Zweryfikowany zakup
Super rozrywka, akcja przykuwa uwagę, co sprawia, że książka nie pozwala się odłożyć aż do samego końca. W sumie niczego innego się po pani Jadowskiej nie spodziewałam, pomimo zmiany gatunku. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-11-2021 o godz 19:23 przez: Maja Woźniak | Zweryfikowany zakup
Wszystkie książki Anety Jadowskiej to gwarancja miło spędzonego czasu, a ta seria to dodatkowo gwarancja dobrego humoru.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-07-2021 o godz 19:19 przez: agaba | Zweryfikowany zakup
Ustka to moje miasto i z tego powodu kupiłam tę książkę. Lekki kryminal na wieczór
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-01-2020 o godz 08:12 przez: Agata | Zweryfikowany zakup
Książka emocjonująca, napisana lekko chociaż dotyka trudnych spraw.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-11-2019 o godz 09:40 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Bardzo miła książka, bardzo przyjemnie się czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-02-2022 o godz 16:20 przez: Małgorzata Chmielewska | Zweryfikowany zakup
Super polecam wszystkim serdecznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-05-2022 o godz 17:19 przez: Marta | Zweryfikowany zakup
Genialna jak cała trylogia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2022 o godz 19:24 przez: Zbigniew | Zweryfikowany zakup
Nowy styl. ..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-01-2020 o godz 14:43 przez: Szara kawiarenka
Madzia martwi się o ciotkę, która od dłuższego czasu nie daje znaku życia i nie mogący się spiąć budżet pensjonatu. Jakby mało było słabego sezonu, to jeszcze po nim prawdopodobnie dochodzi do morderstwa w Wielkiej Niedźwiedzicy. Tylko ciała brak… Garstka z Ustki to seria mocno zaangażowana społecznie – Jadowska postanowiła wziąć na tapet problem przemocy domowej i ukazać pewien sposób pomagania kobietom nią dotkniętym. Bardzo dobrze działało to w Trupie na plaży, niestety w Martwym sezonie mam wrażenie, że po prostu zabrakło pomysłu jak temat pociągnąć czy rozwinąć. Pojawia się wątek Joanny, który wydaje się być pretekstowy, a sama bohaterka pozostawiona sama sobie, bo pozostałe postaci mają ciekawsze rzeczy do zrobienia. Poza tym w związku z jej wątkiem pojawiają się problemy i kwestie, co do których nie wydaje mi się możliwe, by nie pojawiały się wcześniej i by Maria nie musiała sobie z nimi radzić – ubrania dla kobiet, które ich nie mają – lub takie, co do których z poprzedniej części wiemy, że miały miejsce, a najstarsza Garstka już musiała je rozwiązywać – pomoc medyczna. Efekt jest więc taki, że cały wątek wydaje się być mało wiarygodny, nie prezentuje realnych rozwiązań (nie uznaję za takowe pozostawienie dziewczyny samej sobie „by mogła odpocząć”) i słabo przemyślany. Lepiej wypada wprowadzony wątek niepełnosprawności – problemów z nią związanych i bezradności, a także uświadomienia sobie ograniczeń przestrzennych związanych z posługiwaniem się wózkiem inwalidzkim. Niestety, „lepiej” nie oznacza „dobrze”. Czytając fragmenty temu poświęcone bardzo często miałam wrażenie, że zamiast powieści mam w ręce wydrukowane fragmenty z Codziennika Feministycznego – bardzo suche lub w tani sposób grające na emocjach, bo pokazujące problem w stanie globalnym. Zabrakło tu konkretnych bohaterów, z ich konkretnymi problemami, które w jakiś sposób by powracały, pokazywały niepełnosprawność z określonej perspektywy. Mam wrażenie, że tutaj tego typu elementy pojawiają się tylko wtedy, gdy powieści zaczyna brakować dramatyzmu i trzeba go jakoś podkreślić – a to pożarem, a to nagłym i niewyjaśnionym bólem. Bardzo dobrze natomiast wypada wątek kryminalny. Jadowskiej naprawdę udało się ukazać go w sposób nieoczywisty i nieprzewidywalny, głównie za sprawą tego, że w gruncie rzeczy nie do końca wiemy, czy do morderstwa naprawdę doszło. Autorka bardzo umiejętnie grała na oczekiwaniach czytelnika raz dowodząc winy głównej podejrzanej, kiedy indziej sugerując, że nie jest to możliwe i wprowadzając dużą polaryzację w postrzeganiu wydarzeń. Czytając jak rozwija się ten wątek byłam naprawdę zaciekawiona. Martwy sezon wprowadza nową postać – Cezarego – i pozwala lepiej poznać Tamarę. Ci bohaterowie są dla siebie ciekawie wypadającymi dopełnieniami – z jednej strony pewny czego chce Cezary, konsekwentnie dążący do celu, ale i wyrozumiały wobec Tamary. Z drugiej kobieta, która jest nieco zagubiona i w zasadzie nie do końca wie, czego chce – dotychczasowe życie jej nie wystarcza, powrót do młodzieńczych marzeń zawodzi, ale i pojawia się lęk o przyszłość. Dynamika między tymi postaciami jest bardzo interesująca – z jednej strony jest to słodkawy romans, z drugiej jednak nie do końca – to są dorośli ludzie, poważnie patrzący na życie i zdający sobie sprawę z problemów, z którymi będą musieli się mierzyć, a które nie są wydumane a całkiem realistyczne. Gorzej wypada sytuacja z Marią – do tej pory była silną bohaterką, tu staje się coraz bardziej niepewna siebie i odsuwana na margines wydarzeń. Z jednej strony to zrozumiałe – bohaterowie nie chcą jej martwić, poza tym ma swoje problemy i tajemnice. Z drugiej strony zmiana jest na tyle gwałtowna, że w zasadzie trudno w niej rozpoznać bohaterkę, którą była w Trupie na plaży – wiele z jej charakteru po prostu wyparowało. Martwy sezon jest powieścią nierówną. Ma wiele cech, które wypadają po prostu świetnie lub ciekawie, inne niestety są słabe i niezbyt przemyślane. Czy warto przeczytać musicie sobie odpowiedzieć sami, ja nie żałuję, choć miałam nadzieję na więcej.///szarakawiarenka.pl //


Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-11-2019 o godz 09:27 przez: justa21
Przepraszam, czy zastałam trupa? Wakacje nad morzem kojarzą się z beztroskim czasem dzieciństwa, z goframi kupowanymi w pobliskich budkach, brodzeniem w wodzie i zbieraniem bursztynów i muszelek na brzegu. Może jeszcze z opalaniem się na przepełnionej plaży, budowaniem zamków z piasku i tandetnymi pamiątkami kupowanymi dla tych, którzy nie mieli tyle szczęścia, by nad morze wyjechać. Co jednak w sytuacji, kiedy pogoda nie sprzyja żadnej z tych aktywności, na dodatek plaże opanowały sinice i … trupy? W takim wypadku rozsądny turysta szybko wykupuje pobyt Chorwacji, bez żali rezygnując z polskiego morza. Tyle tylko, że wówczas boleśnie taką decyzję odczuwają okoliczne hotele i pensjonaty, dla których pełne obłożenie w sezonie to warunek przetrwania. Dlatego właśnie Wielka Niedźwiedzica, klimatyczny pensjonat w Ustce, prowadzony przez wiekową już Marię, ma poważne kłopoty. Szczególnie, że właścicielka pożyczyła od banku sporo pieniędzy na jego modernizację i teraz bank bez skrupułów domaga się ich zwrotu. Zmartwienia Marii są również zmartwieniami jej wnuczki, Magdy Garstki. Dziewczyna pracuje w lokalnej kawiarni, pomaga też babci w prowadzeniu pensjonatu, ale to nie wystarczy, żeby uporać się z problemem. Na dodatek, mimo iż gości jest zaledwie mała grupa, trudno jest obsłużyć wszystkich bez dodatkowej pomocy szczególnie, że w Ustce zjawia się też ciotka dziewczyny, Tamara. Znana fotografka, która podczas jednego z projektów realizowanych w krajach skandynawskich uległa wypadkowi, teraz – ku swojemu rozgoryczeniu – została unieruchomiona do czasu poprawy kondycji, na wózku inwalidzkim. Do Ustki przywozi ją Czarek, mężczyzna, z którym wiele lat temu łączyła ją silna więź, a teraz spotkali się po latach na obczyźnie. W czasach młodości on pragnął pełnego zaangażowania, ona nie chciała słyszeć o stabilizacji. Czy teraz mężczyźnie uda się ją przekonać? Czy rodzinie Garstek uda się uratować pensjonat? Czy Tamara odzyska sprawność i czy zdecyduje się na poważny krok w swoim życiu? Dlaczego pozycja, która wydaje się być powieścią obyczajową, komedią ewentualnie romansem okaże się kryminałem? Przekonamy się o tym dzięki lekturze niezwykłej, doprawionej sporą dozą (czarnego) humoru książki autorstwa Anety Jadowskiej. Opublikowany nakładem Wydawnictwa SQN „Martwy sezon” to prawdziwa gratka dla tych czytelników, którzy lubią lekkie historie z przesłaniem, których pasjonują kryminalne zagadki, a także dla tych, których wciągnął „Trup na plaży”. Rozwój wypadków długo nie sugeruje, że mamy do czynienia z powieścią kryminalną. Życie w pensjonacie toczy się w dość szybkim tempie szczególnie, że dwie osoby do obsługi, to stanowczo za mało. Nawet wówczas, kiedy goście nie są zbyt angażujący i zajmują się głównie kłótniami pomiędzy sobą (jak pan Kazek i jego upiorna Jadwinia – przy czym tu wykłóca się tylko Jadwinia, sama prowokując dyskusję i sama ją podgrzewając przy milczącej obecności biednego męża), a także badaniem zjawisk paranormalnych, jak małżeństwa emerytów, Dyziakowie i Małeccy, którzy przemierzają okolice w poszukiwaniu dowodów na istnienie bytów pośmiertnych. Nie wiedzą oni zresztą, że jeden z nich nawiedza pensjonat, a jest to … duch ojca Magdy, z którym dziewczyna często rozmawia. Powieści Jadowskiej wciąga i uzależnia, wiele się bowiem dzieje, do problemów z utrzymaniem pensjonatu, kłopotów zdrowotnych Tamary należy jeszcze doliczyć nieformalną działalność Marii, która zajmuje się ofiarami przemocy oraz tajemnicę, którą skrywa, a także zagadkowe nocne wydarzenia, które kończą się … poszukiwaniem trupa. To wszystko składa się na porywającą powieść, przy której nie sposób się nudzić, która porywa nas niczym lawina i zanim się obejrzymy, jesteśmy już w Ustce, w samym centrum wydarzeń i … wcale nie chce nam się wracać do rzeczywistości. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2019 o godz 11:08 przez: Inthefuturelondon
O twórczości Anety Jadowskiej słyszałam już od naprawdę dłuższego czasu. Wielu czytelników zachwalało serię o Dorze, Nikicie a od niedawna również o Garstce z Ustki. Kiedy pojawiła się możliwość poznania kolejnych przygód prosto znad morza, nie wahałam się. Faktem jest, że Martwy sezon to tom drugi, jednak absolutnie nie wpłynęło to na mój odbiór tej powieści. Mogę śmiało napisać, że zachęciło mnie to do sięgnięcia po część poprzednią. Jesień niestety nie okazała się zbyt przyjazna dla Magdy Garstki i pensjonatu Wielka Niedźwiedzica. Zapanował w nim martwy sezon. Dosłownie i w przenośni. Na domiar złego jej ciotka uległa poważnemu wypadkowi, przez co musi poruszać się na wózku. Jeszcze, żeby było zabawniej, ciocia ma prawdziwe dylematy miłosne... Jak więc poradzić sobie z tym wszystkim, kiedy na horyzoncie nie widać szczęśliwego zakończenia? Główna bohaterka, czyli Magda Garstka, to bardzo sympatyczna, zabawna, kochająca młoda kobieta. Urocze jest to, że tak bardzo stara się pomagać babci w prowadzeniu pensjonatu. Podobnie jak jej miłość do ciotki. Chyba jeszcze nie spotkałam się z bohaterką, której aż tak zależałoby na bliskich osobach. Ciocia Magdy, Tamara także zdobyła moją sympatię. Jest pracowitą kobietą, która całe życie poświęca karierze. Nie boi się wyzwań, a wręcz przyjmuje je z otwartymi ramionami. Niektórym może wydawać się to głupie, ale gdzieś tam poczułam się zainspirowana przez tę bohaterkę. Jawnie pokazuje ona, że można być naprawdę szczęśliwym, pracując i spełniając się zawodowo. Myślę, że należy również zwrócić uwagę na postać Marii Garstki, która sprawnie zarządza pensjonatem. No, może przechodzi on pewne problemy, ale bohaterka ta jest gotowa zrobić wszystko, by go zatrzymać i przekazać wnuczce. Mój podziw wzbudziła jej druga działalność. Otóż Maria ratuje kobiety maltretowane przez mężów i daje im schronienie. Jest to zachowanie godne uwagi i braw. Martwy sezon to moje pierwsze spotkanie z twórczością Anety Jadowskie. Szczerze? Żałuję, że nie poznałam książek tej autorki wcześniej. Zdecydowanie zbyt długo z tym zwlekałam. Podoba mi się styl pisania autorki, to, w jaki sposób kreuje bohaterów oraz jak prowadzi akcję. Z początku miałam o to ostatnie sporo wyrzutów, a z perspektywy czasu wiem jednak, że takie dość powolne rozwijanie akcji było czymś jak najbardziej trafionym i potrzebnym. Dzięki temu czytelnik nie dostaje wszystkiego „naraz”, a dodatkowo ci, którzy nie czytali poprzedniej części (w tym także ja), mają czas na zapoznanie się z bohaterami oraz samym miejscem akcji. Do gustu przypadł mi również humor, jaki serwuje autorka. Bałam się trochę, że będzie to wymuszony śmiech, a te zabawne sceny w rzeczywistości takie nie będą. Na szczęście, ubawiłam się podczas lektury tej książki i wciąż z uśmiechem na ustach wspominam tę historię. Zdecydowanie muszę sięgnąć po poprzedni tom oraz inne powieści pani Jadowskiej. Pierwsze spotkanie z jej twórczością uważam za jak najbardziej udane. Jeśli lubicie powieści z humorem, który nie jest nachalny ani wymuszony, to polecam Martwy sezon. Oczywiście będzie to również gratka dla tych, którzy lubują się w zagadkach kryminalnych, a tych znajdziecie tutaj całkiem sporo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-01-2020 o godz 21:50 przez: saskia
Na morderstwo nigdy nie ma odpowiedniej pory lub zawsze znajdzie się dobry czas. To już zależy z jakiej perspektywy spogląda się na to dość niecodzienne wydarzenie. Jedni mają większego pecha, inni ciut mniejszego, lecz coś takiego jak zbrodnia doskonała nie istnieje, chociaż inwencja twórcza w tym temacie jest spora, no i ciągle ktoś dokłada nowy pomysł. Jednak spokój bywa wcale nieprzereklamowany, a niektórych niesamowite zbiegi okoliczności wprost uwielbiają. Wydawałoby się, że jesienna aura w morskim kurorcie to wymarzony czas dla właściciel pensjonatów, hoteli oraz wszystkich tych miejsc, gdzie hurtowo przebywa w letnim sezonie turystyczna brać. Nic bardziej mylnego, zwłaszcza gdy lato przyniosło prawdziwą klęskę nieurodzaju w postaci glonów, trupów i deszczu. Nic więc dziwnego, że Magda Garstka raczej nie tryska humorem, a nowa pora roku wcale nie nastraja ją optymistycznie i to nie tylko z powodu mniejszej ilości słońca. Jednak trzeba robić dobrą minę, bo goście w końcu przyjechali na wypoczynek, nawet jeśli ma on postać szukania duchów lub jest sielskim inaczej wyjazdem we dwoje. Jakby tego było mało również w najbliższej rodzinie zachodzą pewne zmiany. Czy coś jeszcze może zdziwić młodsze i starsze pokolenie pań Garstek, zwłaszcza po trupich znaleziskach w szczycie corocznego boomu wakacyjnego, jaki zakończył się niedawno? Ano tak, jak się okazuje zagadek ciąg dalszy nie ominął Magdy i jej krewnych, a hasło „martwy sezon” nabrało całkiem nowego znaczenia. Czy zabójczego? Tego właśnie chce się dowiedzieć najmłodsza Garstka, lecz nie jedynie to zaprząta uwagę jej i krewniaczek. Pensjonat Wielka Niedźwiedzica to, coś więcej niż pokoje gościnne, o czym wielu już się przekonało. Niekiedy potrzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu i mieć u swego boku kogoś, kto po prostu nie będzie pytał, lecz zaoferuje pomoc. Ale czasami pozory mogą mylić, a życie zaczyna przypominać dobry kryminał, jak spod pióra Agathy Christie. Jesienna aura bywa zwodnicza i sprawia, że kojarzymy ją ze spokojem i uśpieniem, lecz w książce Anety Jadowskiej ma ona mocne barwy i to nie spod znaku uroczych żółci, lecz zdecydowanych czerwieni, nawet jeśli w przenośni. „Martwy sezon” jako tytuł nabiera bardzo intrygującego sensu, lecz ma on w zanadrzu o wiele więcej niż można by przypuszczać na samym początku lub przed lekturą. Kryminalno-zagadkowa strona nie jest jedyną, towarzyszy jej poważniejsza, jakiej nie spodziewa się czytelnik, obie warstwy, chociaż kontrastowe mają punkty wspólne, a granice pomiędzy nimi zacierają się. Pisarka splotła lżejsze tony z o wiele dramatyczniejszymi, współgrają opowiadając historię z kilkoma wątkami, w jakich jest miejsce na śmiech, lecz i refleksję. Pełne humory dialogi nie wykluczają poruszania kwestii ważnych, Aneta Jadowska znalazła sposób by to każdy z wątków odpowiednie został przedstawiony, a czytelnik podczas czytania zapamiętał i część zagadkową i tę całkowicie odmienną. „Martwy sezon” nie wyczerpał jeszcze limitu sekretów, niektóre już ujrzały światło dzienne, inne dopiero zapowiadają, że przed rodziną o nazwisku garstka jeszcze niejedna perypetia i to pewnie morderczo ciekawa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2019 o godz 15:56 przez: martucha180
Ustka pustoszeje z powodu topielców. Goście odwołują rezerwacje w pensjonacie, a po sezonie i tak jest krucho. Martwy sezon! Magda mini Gartska ma złe przeczucia. Co wydarzy się w Ustce i w Wielkiej Niedźwiedzicy? W pensjonacie do gości Łowcy Duchów i nietypowego małżeństwa dołączyli ciotka Tamara i jej kolega Cezary. Gdy znika jeden z gości, Magdzie zapala się czerwona lampka. Kruszynka z węchem psa myśliwskiego, nielicencjonowana znajdowaczka trupów podejrzewa morderstwo i szuka trupa. Wciąga do akcji rodzinę, która uwielbia tajemnice. Trzy pokolenia Garstek będą mierzyć się z kolejnymi zagadkami i trupami. Tych nie zabraknie, i to w jakim wydaniu! Będzie intrygująco, nieco niebezpiecznie i strasznie, przygnębiająco i smutno, z nutą czarnego humoru. W krótkim czasie fala nieszczęść spada na pensjonat. Maria boryka się z problemami. Cały czas była silna, ale nadmiar nieszczęść ją przytłoczył. Rodzina Garstków dba o siebie. Ich siłę widać w walce z przeciwnościami losu. Garstka może liczyć na Garstkę. Tamara i Magda są jak naczynia połączone. Tamara marudna, cioteczka nieprzewidywalna podbiła moje serce swymi nieco ironicznymi tekstami i puentami. Jej rozmowy z siostrzenicą i Czarkiem wywoływały uśmiech. Sam Cezary przyciąga wzrok wyglądem, lecz podbija serce oddaniem i przesunięciem granicy na dziwactwa ukochanej. Wątek miłosny z przeszłości, skomplikowany w teraźniejszości, dążący ku przyszłości. Miłość i dylemat, czy dać szansę dawnej miłości. Czy wciąż działa pamięć ciał? Emocje buzują w Tamarze i Cezarym. Kobieta bardziej przeżywa i często rozmyśla na plaży, wspomina. Galopujące myśli, rozedrgane emocje, wiele wątpliwości, trudna decyzja. Emocje i nastroje bohaterów odzwierciedla wzburzone morze. Autorka sięgnęła po trudne tematy. Przemoc domowa wobec partnera to jeden z nich. Na szczęście są tacy ludzie jak Maria i jej Przystań, w której Ptaszyny mogły znaleźć azyl i uzyskać pomoc. Strach Julki przed przybyciem jej męża kata i ból czułam cały czas. Zakończenie tego wątku wbiło mnie w fotel. Drugi temat to ludzie na wózkach inwalidzkich, którzy wciąż borykają się z barierami technicznymi. Brak podjazdów, wąskie framugi, ciasne przejścia, zdarte knykcie to wszystko frustruje Tamarę. „Martwy sezon” gwarantuje dobrą rozrywkę i czarny humor, niebanalną zagadkę kryminalną, tajemnice, silne więzy rodzinne wzmocnione ciekawskimi nosami i wielkimi sercami, oferuje bezinteresowną pomoc, szukanie duchów i droczenie się z policjantem. Uwierzycie, że dobro powraca i że mimo przeszkód można zacząć od nowa, pójść własną drogą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-01-2020 o godz 14:52 przez: NaWidelcu
Święta się skończyły, w większości kraju nie ma śniegu, nic się nie dzieje. Po prostu martwy sezon! Jak się okazuje, czasem spokój to po prostu cisza przed burzą. Bohaterki powieści Anety Jadowskiej już niedługo się o tym przekonają. Sinice i chłodne lato to nie najlepsze połączenie dla pensjonatu nad morzem. Wielka Niedźwiedzica wpada w konkretne problemy finansowe. Magda Garstka naprawdę nie wie, jak uratować schronienie wielu kobiet. Dodatkowo jej ciocia Tamara nie potrafi zrozumieć własnego serca. A to dopiero początek problemów, bo nie może też zabraknąć trupa. No właśnie, ale gdzie on tak naprawdę jest? „Martwy sezon” to opowieść złożona z sekretów i zagadek. "Czarek tylko się uśmiechnął. Dawno temu sądził, że stabilizacja będzie nudna. Ale odkrył, że wszystko zależy od tego, z kim miałby się ustabilizować". Powieść stanowi drugą część cyklu „Garstka z Ustki” i stanowi bezpośrednią kontynuację "Trupa na plaży". O ile do tej pory skupialiśmy się na losach Magdy, tym razem większy nacisk położoną na pozostałe kobiety z rodziny. Dużo dowiemy się o Tamarze, ciotce, która przygarnęła dziewczynę, gdy ta straciła rodziców. Poznamy bieg wydarzeń z jej perspektywy i odkryjemy jej drugie, romantyczne oblicze. To bardzo ciekawa postać i jej wątek niesamowicie mi się podobał. Mniejszy udział przewidziano wątkom osobistym Magdy i Marii, ale ich tematy nadal trzymały poziom. I tutaj pojawiła się miłość, jednak nie koniecznie w oklepany sposób. Opowieść ma też bardzo mocny temat przemocy domowe. Teoretycznie mógł odgrywać większą rolę, ale teraz całkiem nieźle się sprawdza. Zagłębiamy się w perspektywę ofiar, poznajemy ich emocje. Chociaż do Przystani trafia tylko jedna ptaszyna, ma za sobą wiele trudnych doświadczeń. Jej wątek prowadzony jest jakby obok głównego biegu wydarzeń. "Wolałaby, żeby każda kobieta zaczynała od pokochania samej siebie. By wyznaczała swoje granice. I dopiero wtedy była gotowa spotkać się z kimś w pół drogi. Albo i nie. Bo czy mogła zaprzeczyć, że najszczęśliwsze i najpełniejsze lata swojego życia przeżywała jako wdowa?". Ciąg dalszy: https://www.recenzjenawidelcu.pl/2020/01/martwy-sezon-aneta-jadowska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-02-2021 o godz 09:26 przez: czerwonakaja
Bardzo długo dałam jej czekać, ale w końcu nadrabiam książki, które kupiłam dawno temu, też dzięki @storytel.pl #tbr2021 Z przyjemnością sięgam po książki @jadowska4sure nie tylko te z gatunku #urbanfantasy bo i cykl "Garstka z Ustki", czyli obyczajowo-kryminalny klimat czytam dla relaksu, często jako przerywnik przy bardzo wymagającej lekturze. Tym razem wątki obyczajowe wiodą prym, ale i zagadka kryminalna czai się, tym razem nie na plaży. Jesień w Ustce to początek martwego sezonu, gdy turyści nad morze przybywają niezbyt licznie, z tego powodu pensjonat Wielka Niedźwiedzica przeżywa kryzys i staje u progu bankructwa. Magda ma więc zmartwienie, chce jakoś pomóc babci i ocalić miejsce, które stało się jej domem, ale i dla innych kobiet jest on schronieniem i daje szansę na nowe życie z dala od domowej tyranii. I tym razem w pensjonacie pojawia się kolejna "ptaszyna", której trzeba pomóc. Kłopoty i zmartwienia lubią towarzystwo i do jednego dochodzi kolejne, o ciotkę Tamarę, która wyjechała z Polski i od jakiegoś czasu nie ma z nią kontaktu. Kiedy ten kłopot się rozwiązuje i Tamara pojawia się w Ustce, połamana ale razem ze swoją miłością sprzed lat, pojawia się podejrzenie morderstwa, które angażuje wszystkich w poszukiwaniu zwłok. Maria, Magda i Tamara to trzy bohaterki, które dopuściła Autorka do głosu powodując, że całość historii widzimy z trzech perspektyw. W książce wątek kryminalny jest raczej tym humorystycznym elementem, obok którego przewijają się poważne tematy, tym najważniejszym jest przemoc i znęcanie się fizyczne i psychicznie nad bliskimi. Mam nadzieję, że niedługo będę mogła wrócić do Ustki, do wścibskiej Magdy, do Marii, ucieleśnienia dobroci i Tamary, na nowo zakochanej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-12-2019 o godz 16:10 przez: Idę czytać
Garstki z Ustki wróciły! Wielka Niedźwiedzica dalej działa, a martwy sezon jest wyjątkowo żywy w tym roku. Po udanej pierwszej części serii „Garstka z Ustki”, o której pisałam tutaj, z niecierpliwością czekałam na dalsze losy załogi pensjonatu. Nawet najbardziej przyjazne miejsce musi przynosić zyski, nie ma innej rady. Niestety od jakiegoś czasu Maria boryka się z brakiem płynności finansowej. Nie mówiąc o tym Magdzie, sama próbuje się z tym uporać. Na dodatek okres powakacyjny to czas małego ruchu turystycznego. Goście, którzy zawitali w progi Wielkiej Niedźwiedzicy to ich ostatnia deska ratunku. Łowcy Duchów i bardzo dziwne małżeństwo to jedyni goście pensjonatu. W tym samym czasie ciotka Tamara ulega wypadkowi podczas wyprawy na dalekiej północy. Okres rekonwalescencji będzie długi, dlatego jest zmuszona ten czas spędzić w Ustce. Na szczęście w tej wyprawie towarzyszy jej stara miłość, Czarek. Gdzie ona, tam i on, dlatego po powrocie do Polski Czarek również zatrzymuje się nad morzem. Wraz z ich przyjazdem w pensjonacie zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Duchy to tylko czubek góry lodowej. Bardziej niepokojące wydaje się zniknięcie jednego z małżonków. W tym samym czasie Maria ma pod opieką kolejną Ptaszynę, która wymaga szczególnej opieki. Czy i jej uda się pomóc?… „Martwy sezon” przeplata w sobie humor i powagę, przygodę i traumę. I jak mało które „wakacyjne” lektury śmiało można ją polecić dalej. Aneta Jadowska stworzyła piękną serię. Serię, o której trąbię wśród znajomych i rodziny. Polskie morze, zagadki kryminalne (Magda przyciąga głównie trupy), przemoc domowa i nadzieja na lepsze jutro. Przepis na udaną powieść. Do tego garść (!) rodzinnej miłości i mamy książkę idealną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-12-2019 o godz 10:24 przez: Z herbatą wśród książek
"Martwy sezon" to kontynuacja "Trupa na plaży". Słyszałam kilka opinii, że jest bardzo kiepska, o wiele gorsza od pierwszej części, i przez to nie miałam wysokich oczekiwań. Pozytywnie się jednak rozczarowałam, bo naprawdę nie było tak źle i chociaż miejscami książka jest naprawdę trudna, czy nawet makabryczna, to przeczytałam ją z przyjemnością. Zazwyczaj w kryminałach trup pojawia się już na samym początku, a dalsza część fabuły to próby znalezienia mordercy. Ale w przypadku Magdy Garstki i jej rodziny nic nie jest typowe i normalne, więc te kryminalne motywy mocno stanęły na głowie. Zresztą "Martwy sezon" jest bardziej powieścią obyczajową niż kryminałem, choć te dwa gatunki są tu nierozerwalnie splątane. To przede wszystkim powieść o kobietach, o kilku ich pokoleniach: Magdzie, która w Ustce znalazła dom, ale ma wrażenie, że to poczucie bezpieczeństwa wymyka jej się z rąk. O Tamarze, ciotce Magdy, zmuszonej przemyśleć swoje dotychczasowe życie i wybory, których dokonała lata wcześniej. O Marii, seniorki rodu, która przeżyła piekło i pomaga kobietom takim jak ona, ale nie wie, jak długo jeszcze będzie w stanie to robić. Jest poważniej niż w pierwszej części, więcej jest smutku, ludzkich dramatów, ale mimo to powieść nie przytłacza, subtelny humor i kilka rozładowujących napięcie wątków przydają jej lekkości, sprawiają, że czyta się ją szybko i dobrze. Nie było idealnie, kilkukrotnie zirytowały mnie przebijające się w narracji poglądy autorki, bardzo odmienne od moich, ale nie mogę powiedzieć, żeby była to zła książka. Bardziej refleksyjna niż sensacyjna, ale dobrze napisana. Niewyjaśnione wątki zapewne zapowiadają trzeci tom serii i przyznam, że czekam na niego z ciekawością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Aneta Jadowska

Cud, Miód, Malina Jadowska Aneta
4.6/5
28,92 zł
44,99 zł
Afera na tuzin rysiów Jadowska Aneta
4.8/5
30,22 zł
44,99 zł
Szczwane sztuczki Jadowska Aneta
4.7/5
26,32 zł
42,90 zł
Ropuszki Jadowska Aneta
4.7/5
35,03 zł
54,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Czas Żniw. Tom 1 Shannon Samantha
4.5/5
25,31 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Święto ognia Małecki Jakub
4.7/5
26,64 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Glatz. Goliat Duszyński Tomasz
4.9/5
28,32 zł
44,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego