Margo (okładka  miękka, 2017-01)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Co się dzieje z osobą, kiedy jej własny umysł staje się wrogiem? Nie wiem. I boję się dowiedzieć.

W Bone jest dom.
W domu mieszka dziewczyna.
W dziewczynie mieszka ciemność…

Margo nie jest jak inne nastolatki. Żyje w ponurym miasteczku Bone, które przejezdni omijają szerokim łukiem. Swój dom nazywa "pożeraczem". Jej cierpiąca na depresję matka nie odzywa się do niej i traktuje ją niczym służącą. Dziewczyna trzyma się na uboczu, dni spędza w samotności. Wszystko nieoczekiwanie się zmienia, kiedy poznaje Judaha – starszego chłopaka z sąsiedztwa. Sparaliżowany, na wózku inwalidzkim, odkrywa przed Margo świat, jakiego dotąd nie znała. Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, dwójka osobliwych przyjaciół rozpoczyna prywatne śledztwo. W głowie Margo pojawia się desperackie pragnienie, aby wytropić morderców. I przykładnie ukarać… Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból. Rozpoczynając bezlitosne polowanie na zło, dziewczyna nie zdaje sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić.

"»Margo« to nie tylko mroczny thriller, ale przede wszystkim niezwykła historia nieprzeciętnej dziewczyny. Nieszablonowy sposób narracji w połączeniu ze wstrząsającą fabułą sprawia, że od książki nie można się oderwać. Radzę przygotować duże ilości ciepłej herbaty na bezsenne noce…"
Olga Kalicka, aktorka

"Codzienność, która przytłacza. Brak nadziei na lepsze jutro. I przemoc, tak bardzo wpisana w ludzką naturę. »Margo« wciąga, hipnotyzuje, zaskakuje. Trudno o niej zapomnieć!"
Anita Boharewicz, Book Reviews by Anita

"Trupie życie w trupim Bone, w krainie bez Boga, pośród strachu i rozpaczy, gdzie codzienność przypomina koszmar – witajcie w świecie Margo. Narodziny potwora już dawno nie były tak satysfakcjonujące! Szykujcie się na pyszną lekturę, zarwaną noc i niezapomniane wrażenia!"
Olga Kowalska, WielkiBuk.com


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Margo
Tytuł oryginalny: Marrow
Autor: Fisher Tarryn
Tłumaczenie: Brodzik Agnieszka
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-11
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 212 x 35 x 137
Indeks: 20720346
średnia 4,5
5
108
4
36
3
12
2
3
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
112 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
31-07-2018 o godz 21:20 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Najlepsza książka, jaką kiedykolwiek czytałam! Zdecydowanie polecam wszystkim czytelnikom, poszukującym nietypowego i zaskakującego kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
06-10-2020 o godz 15:12 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Książkę pochłonęłam bardzo szybko. Głowna bohaterka wychowuje się w zapomnianej przez Boga mieścinie, w której na porządku dziennym są narkotyki, przemoc oraz bierność sąsiadów. Akcja toczy się głównie w głowie Margo - tytułowej postaci. Poznajemy jej wszystkie myśli, nawet te, z pozoru niewygodne. Mimo, iż dopuszcza się ona rzeczy moralnie nie zgodnych z ogólnie przyjętymi normami, nie sposób jej nie polubić. Napisana jest lekkim, błyskotliwym językiem. Skłania do przemyśleń i refleksji nad interakcjami zawartymi pomiędzy rodzicami i ich pociechami oraz najbliższym otoczeniem. Kiedy sprawiedliwość można wziąć we własne ręce? Czy mamy prawo decydować o czyimś postępowaniu i możemy je oceniać skoro jest to tylko i wyłącznie subiektywna ocena? Książka pokazuje też niesamowitą zmienność życia i to, że niczego nie można być pewnym. Sama okładka już sugeruje nam poniekąd wnętrze książki. Idealnie pasuje do treści w niej zawartej. Osobiście poczułam niedosyt. A na końcu pozostało jeszcze tyle pytań bez odpowiedzi...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-05-2021 o godz 18:42 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
"Margo"... Co się dzieje z osobą, kiedy jej własny umysł staje się wrogiem? Nie wiem. I boję się dowiedzieć. Margo Moon jest skrzywdzona - psychicznie. Matka ją zaniedbywała, nie miała nikogo bliskiego, musiała polegać na sobie samej. Ma duże problemy. Nie jest ich świadoma i sama jako czytelniczka nie byłam świadoma powagi jej problemu do póki nie zrobiła pierwszej okrutnej rzeczy. Wtedy wszystko było jasne. Ogólnie rzecz biorąc "Margo" bardzo mnie zaskoczyło i to pozytywnie. Tarryn Fisher odwaliła kawał świetnej roboty. To thriller i jest dość specyficzny, ale jest porywający, wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju. Zaczyna się niezbyt ciekawie, po prostu jak kolejna historia dziewczynki która jest pokrzywdzona przez los, ale historia toczy się dalej i w końcu widzimy jaką siłę ma ta "pokrzywdzona dziewczynka". NIESAMOWITE! Polecam, z całego serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-11-2017 o godz 14:36 przez: anna | Zweryfikowany zakup
Zanim zaczęłam czytać Margo wiedziałam ze to thriller, więc byłam przygotowana na wszystko. Tak przynajmniej mi się wydawało. Ta książka zaskoczyła mnie na prawie każdej stronie. Niby zwykła nastolatka, a jednak ... Życie w pożeraczu razem z taką matką na pewno nie jest proste, ale to, co dzieje się dalej jest po prostu przerażające. Momentami na chwile przerywałam czytanie, żeby poukładać sobie w głowie co się właśnie wydarzyło. Jest to naprawdę bardzo fajna, ale i przerażająca książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-11-2017 o godz 17:27 przez: ewa | Zweryfikowany zakup
"Walczcie o siebie. Macie prawo żyć i żyć dobrze." Myśli które pozostaną ze mną po przeczytaniu książki na długo. Walczmy o to co mamy ... życie ... to najważniejszy dar. ..pamiętajmy o tym..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2017 o godz 23:54 przez: ewcikTom | Zweryfikowany zakup
Świetna książka, może wydawać się na początku nieco zagmatwana, ale o to chodzi w tej fabule
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2017 o godz 22:25 przez: Karolina Cholewa | Zweryfikowany zakup
Bardzo dobra. Trzyma w napięciu. Nie nudzi. Dość zaskakujące zakończenie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-07-2018 o godz 22:23 przez: Karolina Kurpiewska
Margo nie jest ani typowym kryminałem, ani typową książką psychologiczną, nie jest również "młodzieżówką". Jest miksem wszystkich tych stylów, który sprawia, że zakręci się wam w głowie od domysłów na temat głównej bohaterki. Margo nie jest bowiem typową nastolatką, wychowywaną przez matkę prostytutkę. Początkowo pełna kompleksów, gruba, nieszczęśliwa dziewczyna wydaje się czekać na bieg wydarzeń i dać się im porwać. Później jednak sama zaczyna kształtować swoją przyszłość, poznaje niepełnosprawnego chłopaka i wraz z nim przeprowadza śledztwo na temat znikcięcia dziecka. Wszystko wydaje się powoli wyjaśniać, kiedy tak naprawdę Margo odkrywa mrok, który nosi w sobie i daje się nim ogarnąć. A może i tak wszystko dzieje się tylko w jej głowie? Znakomita pozycja, dająca do myślenia; którą ma się ochotę przeczytać jeszcze raz, kiedy tylko się ją skończy. Totalne zaskoczenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
20-03-2017 o godz 14:37 przez: Dominika Jachimowska
W Bone stoi dom - pożeracz. Nazywany jest tak, ponieważ powoli pożera każdego, kto mu na to pozwoli. W pożeraczu mieszka dziewczyna - Margo. Jej świat wypełniają ciche dni spędzone w samotności i nieznoszące sprzeciwu rozkazy, wydawane jej przez matkę. Margo nie pamięta dnia, kiedy usłyszała od niej słowa nie będące żądaniem. Margo poznaje chłopaka z sąsiedztwa, niepełnosprawnego Judaha jeżdżącego na wózku inwalidzkim, którego mijała bez słowa przez wiele lat. Judah otwiera jej oczy na życie, jakiego do tej pory nie znała. Kiedy z miasteczka znika siedmioletnia dziewczynka, którą Margo widziała w dniu jej zaginięcia, dwójka przyjaciół postanawia rozpocząć śledztwo na własną rękę. Margo, kierowana pragnieniem zemsty za całe zło, jakie ją spotkało, zaczyna wymierzać sprawiedliwość. ,,Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból". Dziewczyna nie zdaje sobie jednak sprawy z odpowiedzialności, jaka ciąży na tym, kto odważy się sam wydawać wyroki. Margo skończyłam czytać prawie dwa tygodnie temu. Zwykle za recenzję zabieram się maksymalnie kilka dni po przeczytaniu książki, ale o powieści Tarryn Fisher nie jest łatwo opowiadać. Kiedy zamknęłam książkę, w głowie miałam taki mętlik, że postanowiłam odczekać kilka dni z nadzieją, że po tym czasie będę w stanie konkretnie opowiedzieć się za lub przeciw. Ale teraz, kiedy w końcu zasiadłam do pisania recenzji, nadal nie wiem, czy Margo była totalnie koszmarna czy absolutnie cudowna. Bone jest miasteczkiem, w którym za nic nie chciałabym się znaleźć. Jest to miejsce, które nie daje nikomu nadziei. Nie pozwala marzyć. Dusi w zarodku każdą najmniejszą myśl o wyrwaniu się z tego destrukcyjnego miejsca. Zdaje się, że mieszkańców Bone spotykają w życiu tylko złe rzeczy. Niemal niemożliwym jest ujrzeć tam choć odrobinę szczęścia. W mojej wyobraźni po pustych ulicach Bone, pośród świszczącego wiatru walają się porzucone opony, wyglądające jednocześnie przerażająco i smutno.  Na samą myśl o znalezieniu się w pobliżu takiego miasteczka przechodzi mnie dreszcz. Nie chciałabym przejąć od mieszkańców tego nieustannego strachu i rezygnacji, którymi są przepełnieni. Margo mieszka jednak w tym beznadziejnym miejscu. Dziewczyna, która kilka lat temu miała jeszcze odwagę marzyć. W jej głowie pojawiała się jeszcze desperacka myśl o wyrwaniu się ze szponów Bone. Jednak kiedy raz za razem zostaje odtrącana przez matkę prostytutkę, gaśnie w niej wszelka nadzieja. Margo żyje w samotności pośród ludzi. Kiedy poznaje Judah, zmienia się. Pozbywa się strachu, który od zawsze jej towarzyszył. Staje się zbuntowaną, twardą Margo. Śmierć dziewczynki, którą widywała w sąsiedztwie popycha ją do czynów, na które nigdy by się nie odważyła, i zaciera w niej wszelkie granice moralności. Z pewnością nie mogę powiedzieć, że była to książka optymistyczna, napełniająca pozytywną energią. Nie mogę powiedzieć, że była to książka skrajnie pesymistyczna. Nie mogę powiedzieć, że była rewelacyjna, ani że była beznadziejna. Żadnych konkretów - tak, ale Tarryn Fisher stworzyła książkę niesamowicie specyficzną, o której nie da się wypowiedzieć jednomyślnie. Autorka wykreowała przerażająco prawdziwą rzeczywistość, która nie jest jednak jedynie jej własnym wymysłem, czymś fikcyjnym. Myślę, że w każdym z nas jest mała cząstka Bone, która próbuje nas ograniczyć. Która nie pozwala nam z odwagą myśleć o przyszłości. Która próbuje nas stłamsić i karze ukryć się przed światem. Cała sztuka polega na tym, aby pokonać mieszkające w nas Bone. Czy Margo się to udało? Dziewczyna zabrała się do tego od złej strony. Sprawiedliwość  jest kwestią bardzo sporną, a Margo wzięła na siebie ciężar jej wymierzania. Po wszystkich okropnościach, jakich doświadczyła, pojawiła się w niej irracjonalna myśl, że być może MA PRAWO, aby osądzać innych, aby sama wymierzać karę. Sytuacja Margo także nie jest fikcją. Każdemu z nas zdarzyło się myśleć źle o innej osobie, wyobrażać sobie, co byśmy zrobili, aby ją ukarać. Jest to prawda, której nie da się zaprzeczyć, badania jednogłośnie stwierdzają, że każdy z nas ma w sobie cząstkę mordercy. Na szczęście zdecydowana większość z nas nie posuwa się do żadnych czynów. Ale Margo to robi. Robi to, co w jej mniemaniu jest słuszne. Wciąż nie wiem, co myśleć o tej książce, chociaż w trakcie pisania tej recenzji skłaniam się bardziej ku "absolutnie cudowna" niż "totalnie koszmarna". Tarryn Fisher udało się w być może nieco radykalny sposób obnażyć prawdę o człowieku. Prawdę o tym, do jakiego zła jesteśmy zdolni. Jej powieść jest pełna brutalności, niełatwo się ją czyta. Ale tym, co ogromnie doceniam jest fakt, że autorka nie owija w bawełnę. Nie bawi się w upiększanie świata, lecz pokazuje go takim, jakim jest: czasem okrutnym, przesiąkniętym złem. Prawda, jaką widzimy na kartach tej książki, może być bolesna. Dla mnie była jednak w pewnym stopniu fascynująca. Powieść porusza też kwestie ludzkiej psychiki, tego, co dzieje się w umyśle człowieka ogarnionego żądzą zemsty. Dla każdego, kto choć trochę inter
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-07-2018 o godz 15:05 przez: Znam.czytam.szanuję
PEŁNA WERSJA NA: ZNAM-CZYTAM-SZANUJE.BLOGSPOT.COM "Margo" - najmroczniejsza z Mrocznej Trójcy Tarryn Fisher Myślicie, że wiecie, co to okrucieństwo? Sądzicie, że jesteście w stanie sobie wyobrazić chociaż ułamek tego, co dzieje się w odmętach ludzkiego umysłu? W takim razie muszę Was rozczarować. Nikt nie jest w stanie tego pojąć... chyba, że to w nim samym kryje się mrok. A jeśli tak jest w istocie, zaczynam się bać o stan psychiczny Tarryn Fisher. Bo to, jak umiejętnie wchodzi w skórę osób szalonych, stukniętych, o pokręconych życiorysach, krótko mówiąc - takich, które można by wysłać do wariatkowa... jest niepokojące. I to bardzo. Niepokojący jest również fakt, że uwielbiam za to i ją, i jej książki. Rajcuje mnie ten cały chory, świrnięty klimat. Chyba nie najlepiej to o mnie świadczy, nie sądzicie? Ta cała obsesja na punkcie zwariowanych książek ze zwariowaną obsadą. Brr... Dlatego już na starcie chcę Was ostrzec: jeśli w Waszym gronie są osoby, które boją się o swoje zdrowie psychiczne, niech lepiej zakończą przygodę z tą recenzją na tym etapie. Dla własnego dobra. Pewnie się zastanawiacie, co musi być nie tak "Margo", że nawet osoba, która uwielbia książki i promuje czytelnictwo, postanowiła odradzić części czytelników jej lekturę. Odpowiedź jest banalnie prosta: tak książka jest aż tak dobra. Aż tak, by niektóre osoby powinny zrezygnować z przeczytania jej. To jakiś żart? Bynajmniej. W "Margo" jest tyle mroku, podłości i okrucieństwa, że zastanawiam się, jakim cudem otrzymała etykietkę "dla młodzieży". Jak doszło do tego, że mocny, spędzający sen z powiek thriller leży na tej samej półce, na której wylegują się książki Greena, Roth i Gale Forman. Dlatego, że narratorką tej powieści jest dojrzewająca dziewczyna? Wolne żarty! Jeśli pójdziemy dalej tym tropem, okaże się, że "To" Kinga i "Kredziarz" powinny znaleźć wśród książeczek dla dzieci lub lekkich młodzieżówek! Dlaczego? Bo ich bohaterami są dzieciaki! A morderstwa, zwłoki łypiące szklistymi, niewidzącymi oczyma na czytelnika zza kolejnych kartek, to tylko nic nie znacząca otoczka, prawda? Przecież co wrażliwsze dzieci po takiej lekturze nie będą miały koszmarów. Oczywiście... Żeby było jasne: nie piszę tego po to, by odradzić wszystkim nastolatkom przeczytanie "Margo". Są osoby, które uwielbiają książki o takim klimacie jak ta. Często jest to właśnie młodzież, niekoniecznie ta starsza. Uważam jednak, że czytelnik powinien być odpowiednio ostrzeżony, w co się pakuje, gdy sięga po książkę. Szczególnie tak mocną jak "Margo". Czy młodzi czytelnicy mogą po nią sięgać? Jak najbardziej! Ale pod warunkiem, że mają mocne nerwy i dystans do tego, co czytają. Jeśli tak nie jest, niech lepiej odpuszczą sobie lekturę. Nie bez powodu istnieją kategorie wiekowe, prawda? Niestety, czasem niektóre z nich są niczym nieuzasadnione. Tak jak w przypadku "Margo"... Co zatem nie tak z tą książką? Co w niej znajdziecie, jeśli już postanowicie ją przeczytać? Już wyjaśniam. Akcja "Margo" początkowo rozgrywa się się w Bone, ponurym, trupim miasteczku, które - według mnie - w ogóle nie powinno istnieć. Kto byłby Waszym sąsiadem, gdybyście zdecydowali się tam zamieszkać? Prawdopodobnie osoba handlująca narkotykami. Może pijak. A może jedna z wielu prostytutek - matka Margo, tytułowej bohaterki. Życie ludzi mieszkających w Bone jest wyprane z jakichkolwiek żywych barw, ponure i po prostu... podłe. Pozbawione sensu i nadziei na lepsze jutro. Jutro, które dla części z nich nie istnieje. W takim świecie dorasta Margo, dziewczyna, którą matka na zmianę poniża lub traktuje jak powietrze. Margo jest zamknięta w sobie, nie ma przyjaciół. Mieszka w upiornym domu, który nazywa Pożeraczem. Prowadzi samotne życie... przynajmniej do chwili, gdy poznaje Judaha, chłopaka z sąsiedztwa. Ona jest brzydkim kaczątkiem porzuconym przez świat. On kaleką, który porusza się na wózku. Razem tworzą dość osobliwą parę. Gdy w Bone dochodzi do zaginięcia małej dziewczynki, postanawiają ją odnaleźć.. i przykładnie ukarać sprawców. Margo w czasie śledztwa zmienia się. Staje się okrutna. Jest gotowa zrobić wszystko, by osoba, która uprowadziła dziewczynkę, poniosła srogą karę. Już nie jest brzydkim kaczątkiem, lecz mścicielem. Aniołem Śmierci, który czyni zło, by ukarać za zło. Cóż, oko za oko... "Dzieci nie powinny cierpieć. Nie powinny być samotne. Nie powinny czuć się niekochane." Pierwszoosobowa narracja dodaje powieści "Margo" niepowtarzalnego klimatu. Wydarzenia przedstawiane są w perspektywy Margo, tytułowej bohaterki, która z każdą stroną zmienia się i wewnętrznie, i zewnętrznie... a to, że zmiany w jej duszy nie są pozytywne, to mało powiedziane. Chcecie przez chwilę poczuć się jak pełnokrwisty szaleniec? Zrozumieć, co dzieje się z człowiekiem, którego wrogiej jest jego własny umysł? Sięgnijcie po "Margo" - nie zawiedziecie się! Tylko pamiętajcie - ta książka to prawdziwa jazda bez trzymanki! Powieść "Margo" pisana jest dość prostym językiem (nie mylić z prostackim!), ale ta prosto
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2017 o godz 13:08 przez: she__vvolf
*** zapraszam na mój blog - shevvolf.blogspot.com *** Z racji tego, że bohaterów w książce jest wielu, uwagę swoją skupię wyłącznie na Margo, ponieważ koniec końców to o niej właśnie jest ta książka, to ona jest swego rodzaju spoiwem, które łączy wszystkie elementy składające się na tę poruszającą lekturę. Dlaczego mówię o niej w tak sentymentalny sposób? Ponieważ mimo negatywnych opinii z jakimi spotkałam się zaczynając swoją przygodę czytelniczą z "Margo"? Ja nie uważam, że to najgorsza z książek Tarryn Fisher, dla mnie jest to thriller? powieść? która jest wyjątkowa na swój własny sposób i z pewnością jeszcze przez długi czas będę patrzyła na nią, stojącą na jednej z półek mojej prywatnej biblioteczki, z dużą dozą zadumy i smutku. Margo nie jest typową nastolatka, nie jest również typową młodą kobietą, z jaką stykamy się w drugiej części książki. Jest 'wytworem' kultury, a raczej jej braku, w której wzrastała. Jest efektem końcowym braku wychowania i miłości, środowiska ćpunów, prostytutek, morderców, mieszkania w zapyziałej dziurze jaką jest Bone, oraz faktu, że już na starcie była skazana na porażkę. Czy gdyby urodziła się w innej rodzinie? W inny mieście? W innym środowisku? Czy wtedy miałaby szansę być 'normalną'? Czy szaleństwo i pokręcone poczucie biblijnej sprawiedliwości 'oko za oko, ząb za ząb' zapisane było w jej DNA w tak silny sposób, że nigdy nie zdołałaby od niego tak naprawdę uciec? Margo poznajemy jako dziecko, później nastolatkę, a na końcu młodą kobietę, która zaczyna swoje życie na nowo zamieszkując w Seattle. Obserwujemy świat jej oczami, co ułatwia nam narracja pierwszoosoba, która pozwala nam wniknąć w umysł bohaterki, jej uczucia i przemyślenia. Myślę, że każdy z nas ma w sobie taką 'Margo'. Niektórzy potrafią trzymać ją na wodzy, inni pozwalają jej dojść do głosu i cóż, wtedy zaczyna się prawdziwe szaleństwo. Abstrahując od tego, co zrobiła i do jakich czynów się posunęła? Polubiłam ją. Nie wiem, czy bardziej było mi jej żal, czy bardziej fascynowało mnie to, że przekroczyła pewne granice, słuchając głosu tkwiącego w jej głowie, kierując się swoim poczuciem sprawiedliwości. Nie zmienia to faktu, że darzę ją sympatią. Chyba nawet tę Margo z Seattle minimalnie bardziej, ponieważ z szeroko otwartymi oczami patrzyłam, jaką przemianę przeszła. Od zahukanej dziewczynki z nadwagą? Stała się wysportowaną i fascynującą kobietą, która wie czego chce i potrafi po to sięgnąć, ucząc się cieszyć życiem i drobnymi przyjemnościami; studiującą, pracującą, zgłębiającą wiedzę o sobie samej i tym, do czego właściwie jest zdolna. Cóż, nie da się ukryć, że "Margo" to dosyć specyficzna książka, koło której ciężko jest mi przejść obojętnie. Zaraz po przeczytaniu ostatniej strony poczułam żal, że to już koniec, że już nie dowiem się, co będzie dalej. Tylko jakiego 'dalej' bym właściwie oczekiwała? Więcej morderstw? 'Zabawne' jest to, że gdy superbohaterowie w komiksach zabijają 'złych ludzi'? Odczuwamy ulgę, cieszymy się, że kolejna bestia zniknęła z powierzchni ziemi i możemy choć na chwilę odetchnąć. Kiedy jednak mamy do czynienia ze 'zwykłą' nastolatką, która nie może pogodzić się z bólem i cierpieniem w jakim wzrasta i które wręcz pożera ją dzień po dniu? I która w związku z tym bierze sprawiedliwość w swoje własne ręce? Od razu pojawia się to niepokojące uczucie, które wzrasta z każdą przeczytaną stroną. Wiemy, że to co robi Margo jest złe, jednak gdzieś na dnie naszego serca cieszymy się, że cierpienie niewinnych? Jest pomszczone. Że oprawcy już nikogo nie skrzywdzą, nie złamią kolejnego życia. Dlatego "Margo" jest tak poruszająca. Ponieważ nie pozwala nam spokojnie zagłębiać się w swój mroczny świat. To, co niepokoiło mnie najbardziej to fakt, że do samego końca nie wiem, co dokładnie się wydarzyło naprawdę, a co było wytworem wyobraźni głównej bohaterki. Czy rzeczywiście zabijała? Czy wyjechała z Bone? Kim tak naprawdę jest kaleki Judah? Czy żyje tylko w jej głowie, a może jest mężczyzną z krwi i kości, jedynym, który naprawdę ją kochał i wspierał? Nie chcę zdradzać Wam zbyt wielu szczegółów, jednak muszę jeszcze dodać, że korzenie Margo, świat w którym wzrastała? Niekochająca, prostytuująca się matka, która sprowadzała do własnego domu kolejnych mężczyzn, traktując własne dziecko jak sprzątaczkę i 'chłopca na posyłki'? Sprawił, że nie mogę na spokojnie ocenić jej zachowania, postępowania, jej decyzji i czynów. Po prostu nie mogę. Coś we mnie krzyczy, że to nie jej wina, że to co zrobiła? Ma swoje usprawiedliwienie. Na swój sposób chcę dla niej happy endu. Chcę by znalazła swoje szczęście, by mogło zacząć wszystko na nowo, z dala od Bone i śmierci, które za sobą pozostawiła. Jednak moja głowa wie lepiej. I z tym zamętem i rozdarciem pozostawiam Was, byście sami mogli ocenić Margo i jej życie. Czy rzeczywiście da się to zrobić w tak 0-1-nkowy sposób, w jaki chcielibyśmy widzieć świat? Da się?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-01-2017 o godz 15:44 przez: Justyna Majcher
O KSIĄŻCE W SKRÓCIE Margo mieszka w Bone. Miasteczku zapomnianym przez ludzi, omijane szerokim łukiem, żyją tu marginesy społeczne, którymi nie wiele interesuje się policja. Dlatego, gdy znika dziewczynka nikt specjalnie nie przykłada się do śledztwa. Margo, która całe życie spędziła w domu zwanym "pożeraczem", ma swoje kompleksy i matkę z depresją, która nie zwraca na niej najmniejszej uwagi postanawia wszcząć śledztwo. Ma oparcie tylko w nowym przyjacielu, który od zawsze mieszkał w pobliżu, a dopiero nie dawno udało im się zaprzyjaźnić. Judah jeździ na wózku, ale dla Margo jest silniejszy niż nie jeden sprawny chłopak. Dziewczyna za wszelką cenę chce dorwać oprawców i wymierzyć im odpowiednią karę. Nie wie tylko, że to co zamierza zrobić będzie ciągnęło się w kółko, a cena jaką będzie musieć za to zapłacić wykraczać będzie po za jej pojmowanie. [...] Żeby być naprawdę szczęśliwą, musisz tego chcieć. Choćby życie ci się skomplikowało, musisz zaakceptować to, co się stało, porzucić ideały i nakreślić nową mapę prowadzącą do szczęścia. STYL Pierwsza książka Tarryn Fisher, którą przeczytałam bez udziału w niej Colleen Hoover, ale nic się nie zawiodłam. Autorka ma bardzo lekki i przystępny styl. Nic nie jest na siłę, nie ma trudnych słów, nie ma przypisów no po prostu idealnie. AKCJA Mamy tu rozpiętości czasowe bo to nie książka, która dzieje się przez miesiąc czy rok, a przez kilka. Jest jednak tak dobrze przemyślana, że nie odczuwamy tego za bardzo. Poznajemy po kolei losy Margo, jej umysł i to co z nią się dzieje. Akcja leci swoim wyważonym rytmem, więc nie ma tu jakiś większych zawirowań. Oczywiście końcówka trochę wprawiła mnie w takie WTF o co chodzi?! BOHATEROWIE Margo, trochę psychiczna bohaterka. Skrzywdzona przez matkę i przez miasteczko w którym mieszka. Ma swoje kompleksy, których stopniowo się pozbywa za co na prawdę ją podziwiam. Stara się pomagać ludziom, ale też i wymierza kary jak sąd. Woli zdać się na siebie niż zaufać władzy, ale co się dziwić skoro policja nie interesuje się zbytnio małą mieściną i jej problemami. Była dobrze wykreowaną postacią, taką realną z problemami, z tym całym syfem w głowie jaki czasem możemy spotkać u ludzi. Może niczym szczególnym się nie wyróżniała, ale była dla mnie w porządku postacią. Judah, chłopak, który niczym szczególnym również się nie poszczycił. Był i dawał dobre rady Margo i w ogóle był taką jej opoką, tylko jak dla mnie nie ufali sobie tak by o wszystkim sobie mówić może to by coś zmieniło. Najbardziej polubiłam małego Mo, kilkumiesięcznego dzieciaka, który miał okropną matkę i trochę lepszego ojca, ale ogólnie również masakra. Ale był taki słodki ♥ WYDAWNICTWO/OKŁADKA Nie znalazłam żadnych błędów, czytało się sprawnie i dobrze. Czcionka idealna do połykania wprost książki. Każdy rozdział posiadał bazgroła jak na okładce, co jak dla mnie było bardzo fajnym zabiegiem, gdyż przypominał nam o burzy, która działa się w głowie Margo. Sama okładka również jest klimatyczna i taka oddająca wszystko o czym przeczytamy. PODSUMOWANIE To co teraz powiem dla każdego może być takim "Co ona mówi?!" ale książka była psychicznie fajna! ;D Nie wiem jak ubrać to w słowa byście mnie zrozumieli. Cała historia była sama w sobie takim zobrazowaniem by walczyć za tych którzy nie mogą się bronić. Oczywiście to co robiła Margo było przestępstwem samym w sobie, ale jakby uzasadnionym. I nie, nie zachęcam was broń Boże do czegoś takiego. Po prostu widząc krzywdę innego człowieka byśmy nie byli obojętni tylko trzeba się za nim wstawić, wezwać policję czy nie bać się być świadkiem w jakiejś sprawie. Margo walczyła dla tych ludzi na swój chory sposób, ale nie dała się. Dlatego mówię psychiczna bo pokazująca takie radykalne rozwiązania, ale dobra bo wczytując się w nią można odnaleźć siłę by coś robić dla dobra ludzi. Książka trochę straszna, pokazująca okrucieństwo oraz swego rodzaju traumę odrzuconego dziecka przez własną matkę, które nie wie czym jest miłość matki. Jednak pozostaje dobra dla tych najmniejszych. których się krzywdzi, chce ich chronić. Tutaj zagłębiamy się w umysł Margo i próbujemy go rozpracować tym samym doszukując się w nas czegoś na jej podobieństwo. Ale polecam każdemu, kto chce zagłębić się w trudny temat. Na prawdę może to być dobra lektura tylko warto się przełamać. Takie moje na koniec ... czytając książki zawsze mamy jakieś obrazy w głowie, wyobrażamy sobie twarze, kolorowe stroje, piękne miejsca. Czytając Margo miałam przed oczami szary świat, smutny i taki mroczny. Jak ze starych filmów, żadnych kolorów, żadnych pięknych miejsc, wszystko było takie nijakie :( Ale myślę, że to właśnie jest to, całe oddanie tego co dzieje się na świecie, w książce i w ogóle w ludziach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-01-2017 o godz 10:22 przez: Magdalena Senderowicz
„Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach.” Margo, Margo, Margo… Coś Ty narobiła dziewczyno? Tak, zwracam się do Ciebie bezpośrednio. Bo dla mnie stałaś się żywą osobą. Nieźle popieprzoną, destrukcyjną i zagubioną. Z którą chętnie usiadłabym przy piwie i pogadała o życiu, choć mogłoby się to dla nas skończyć tragicznie, co nie? Nie wiem czy dwie psychodeliczne dusze powinny się trzymać razem. Nie wiem, czy popierałabym Twoje działania, chociaż mogę śmiało stwierdzić, że Cię rozumiem. A może nawet trochę Ci zazdroszczę dziewczyno? Tego, że miałaś odwagę walczyć o swoje przekonania. Tego, że miałaś odwagę to zrobić. Tego, że się nadal trzymasz. Tego, że mimo wszystko żyjesz, a nie tylko istniejesz. Wszyscy pisali, że ta książka niszczy umysł. Jak to o mnie świadczy, że mojego nie zniszczyła, a wręcz pobudziła do granic możliwości? Dobra, całe moje otoczenie wie, że jestem trochę dziwaczna i intrygują mnie nie te rzeczy, co trzeba. To chyba tak jak Margo, wiecie? Może dlatego się dogadałyśmy – przynajmniej w mojej głowie. Tak, ta książka jest psychodeliczna. Destrukcyjna. Mocna. Konkretna. Genialnie popieprzona. I właśnie to sprawia, że jest znakomita. Bo nie jest to kolejna ckliwa opowiastka o smutnej nastolatce. To historia młodej kobiety, która zbyt szybko musiała dorosnąć, która musiała sobie sama radzić w najgorszych sytuacjach, która tak naprawdę zawsze była zdana tylko na siebie. „Oczywiście, że sobie poradzę. Jestem obłąkana.” Mam taką burzę emocjonalną w głowie po przeczytaniu tej książki! Ja naprawdę nie spodziewałam się, że dostanę coś takiego. Nie od autorki, która skumała się Colleen Hoover. Chyba nikogo nie zdziwi, że moim pierwszym skojarzeniem była prosta, nieskomplikowana opowieść o dorastaniu i zagubieniu? O zwyczajnej nastolatce, szarej myszce? A tu proszę, Tarryn Fisher zaskakiwała mnie na każdym kroku! Ze strony na stronę coraz bardziej. Akcja powieści rozgrywa się w małym miasteczku Bone. To tam właśnie żyje Margo ze swoją matką, prostytutką. Od małego jest świadkiem tego, jak jej matkę odwiedzają klienci. Nie da się ukryć, że nie była dzieckiem planowanym. Nie da się nie zauważyć tego, że jej matka nie spełnia się w tej roli. Chociaż mimo wszystko chyba sprawdza się tutaj powiedzenie, że każda matka kocha swoje dziecko… Świadczy o tym jedna z przełomowych scen tej książki, w której to Margo czyta od niej list. W tej książce nie brakuje śmierci. Opisanej w dosyć mocny, brutalny, ale nad wyraz rzeczywisty sposób. Motywem przewodnim są słowa: „Oko za oko. Krzywda za krzywdę. Ból za ból.”. Śmiało mogłabym stwierdzić, że jest to dewiza życiowa głównej bohaterki. I właśnie tutaj tkwi całe sedno tej powieści – czy jako czytelnicy możemy oceniać jej postępowanie? Czy możemy próbować ją usprawiedliwić? Czy możemy twierdzić, że postąpiła słusznie? To już kwestia perspektywy i poczucia moralności każdego z nas. Z jednej strony nie wierzymy w to, czego stajemy się świadkami, a z drugiej pojawia się w tym pewien ciąg przyczynowo-skutkowy. Czy traumatyczne dzieciństwo i okres dorastania Margo sprawiły, że stała się tym, kim się stała? Czy jest tylko obłąkana i na tyle zagubiona, że potrzebuje specjalistycznej pomocy? „Wariatka to głupie określenie. Nie jesteś wariatką. W rzeczywistości to znacznie bardziej skomplikowane.” Mówcie, co chcecie, ale ta książka to jest naprawdę coś mocnego i konkretnego! W życiu bym się tego nie spodziewała, dlatego mój podziw jest jeszcze większy. Z taką powieścią się jeszcze nie spotkaliście, gwarantuję Wam to! Sama nie jestem w stanie napisać o tej pozycji wszystkiego, co bym chciała. Wciągnęła mnie i to bardzo. Polubiłam Margo, bo ja lubię świrów, nawet tych skrajnych psychopatów – to przynajmniej ciekawi ludzie, a nie taka szara codzienność. Tak, w wielu momentach mogłam się z nią zżyć, wejść w jej skórę i poczuć to, co ona. Nie powiem, żebyśmy się stały jednością, ale myślę, że to byłaby interesująca znajomość. A zakończenie? Wybuchnęłam paranoicznym atakiem śmiechu. Czy to źle o mnie świadczy? Nawet jeśli napisze, że Margo to powieść oryginalna i niepowtarzalna, to nie będzie to samo sedno tego, co mogłabym Wam przekazać. Musicie sami po nią sięgnąć i po prostu to poczuć. Ten klimat. Postarać się zrozumieć główną bohaterkę, czasami zobaczyć tę historię z różnych perspektyw… Wtedy to ma sens, bo zaufajcie mi – tego nie da się opisać słowami. www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2017 o godz 22:10 przez: martad87
Tarryn Fisher znałam do tej pory jedynie z jej napisanej wspólnie z Colleen Hoover powieści, która pozostawiała co nieco do życzenia. Kiedy dowiedziałam się, że oto pojawi się na polskim rynku książka tej autorki, która pokaże zupełnie odmienne od romansów oblicze jej twórczości, wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Margo to mroczny thriller psychologiczny i przyznać muszę, że Tarryn Fisher w takim wydaniu spodobała mi się o wiele bardziej. W niewielkim, ponurym miasteczku Bone, które przyjezdni omijają z daleka, mieszka Margo. To bardzo nietypowa nastolatka, która swój depresyjny dom nazywa pożeraczem. Dziewczyna trzyma się na uboczu, nie ma przyjaciół, a jej cierpiąca na depresję matka traktuje ją jak służącą. Wszystko zmienia się, kiedy Margo poznaje Judaha, poruszającego się na wózku chłopaka z sąsiedztwa, który odkrywa przed nią inny świat. Kiedy w okolicy ginie siedmioletnia dziewczynka, Margo wraz z przyjacielem zaczyna prywatne śledztwo. Dziewczyna, widząc opieszałość policji, pragnie wytropić mordercę. Dojrzewa w niej przekonanie, że jeśli ona go nie ukarze, sprawca nie poniesie żadnej kary. Nie podejrzewa jednak, do czego doprowadzi to pragnienie wymierzenia sprawiedliwości i jaką cenę przyjdzie jej za to zapłacić. Margo wciąga od samego początku. Choć z jej stron wyziera ponury klimat życia bohaterki i ogólna beznadzieja patologicznego otoczenia, w którym żyje dziewczyna, jest w tym coś fascynującego, co nie pozwala się oderwać od lektury. Krótkie rozdziały sprawiają dodatkowo, że powieść bardzo szybko się czyta. Tematyka książki jest dosyć mroczna i ciężka, ale Tarryn Fisher podała ją w bardzo przystępnym i zajmującym stylu, przy którym nie sposób się nudzić. Bone to synonim wszystkiego, co brzydkie, szare, podłe i niegodziwe. To świat, w którym marzenia umierają, nigdy nie spełnione. To świat, w którym każdy przesiąka atmosferą beznadziejności. Kto raz znajdzie się w jego objęciach, już się z nich nie wyrwie. Margo wydaje się być jedną z niewielu osób, które nie godzą się na to, by Bone pochłonęło je w całości. Fascynujące było obserwowanie, jak funkcjonuje ona w tej rzeczywistości. Starając się uniknąć mroku otaczającego ją z każdej strony, budzi mrok w sobie. Podejmując walkę z niegodziwością, sama do niegodziwości musi się posunąć. Margo to poruszający obraz narodzin morderczyni, której poczynania od zabójstwa w afekcie ewoluują do zbrodni doskonałej. Tarryn Fisher wykonała kawał świetnej roboty. Jako czytelniczka częściej spotykam się z takimi książkami, z których bohaterami mogę się w jakimś stopniu identyfikować, bo choć często popełniają oni pewne błędy, w gruncie rzeczy pozostają postaciami pozytywnymi. Z Margo trudno się identyfikować. To antybohaterka, to postać znajdująca się na równi pochyłej, coraz bardziej pogrążająca się w mroku. Autorka bardzo wiarygodnie ukazała jej psychikę, jej moralność i dylematy, z jakimi ta się zmaga. Margo fascynuje. Z jednej strony jako czytelniczka wiem, że bohaterka czyni zło, stawiając się w roli sędziego, ale z drugiej strony nie umiem znaleźć potępienia dla jej czynów, ponieważ jej motywacje wydają się mniejszym złem, tym akceptowalnym. Margo zmusza do rozważania nad dylematami moralnymi dotyczącymi krzywdy i poczucia sprawiedliwości. Jednym z elementów, jaki spodobał mi się w tej powieści, jest jej klimat, który w ogromnej mierze powieść zawdzięcza bardzo obrazowym opisom. Lektura tej powieści była jak zanurzenie się w najbardziej patologicznej części rzeczywistości. Wręcz poczuć można tę szarość i beznadzieję, które oplatają podczas czytania. Ten klimat z jednej strony potrafi przytłoczyć, a z drugiej intryguje tym, iż prawie można poczuć stęchliznę zapleśniałych pomieszczeń czy woń kurzu unoszącego się w powietrzu. Lubię takie powieści, których autorzy potrafią tak umiejętnie opisać wykreowaną przez siebie rzeczywistość, iż czytelnik może poczuć się jak cichy świadek rozgrywających się w książce wydarzeń. Margo to mocna książka. Jej przekaz wzmacnia posłowie, w którym autorka pisze o życiowych sytuacjach, jakie zainspirowały powstanie Margo, oraz o swoich motywacjach, jakimi kierowała się, pisząc tę powieść. To ważne słowa, jakie Tarryn Fisher kieruje wprost do czytelnika, pragnąc uwrażliwić go na krzywdę i podbudować jego poczucie własnej wartości. Margo to intrygująca powieść. To historia o tym, jak ogromny wpływ ma na człowieka otoczenie, w którym został on wychowany. To historia o złu, jakie mieszka w człowieku. To poruszająca opowieść, w której nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji i która na długo pozostanie w pamięci. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2017 o godz 20:39 przez: Maadziuulekx3
O tej książce słyszałam wiele dobrego. Dziewczyny na każdym kroku o niej opowiadały, jaka jest świetna, mroczna, dająca do myślenia. Dlatego po tylu pozytywnych opiniach postanowiłam sięgnąć po ,,Margo''. Byłam bardzo ciekawa, czy po tych pochlebnych recenzjach na temat powieści i mnie w jakimś stopniu zachwyci. Uwielbiam thrillery psychologiczne, więc wiedziona zachętami innych i własnej nieodpartej ciekawości zagłębiam się w jej historii. Powiem wam szczerze, że ta opowieść wywróciła mój świat do góry nogami. Z każdym kolejnym rozdziałem pożerała część mojej duszy, przelała w nią wiele bólu, smutku, żalu i nienawiści. Pochłonęła w przerażające, brudne miejsce, gdzie ludzie pełni grzechu, bezwzględności, ociekający złem przedstawiają swoją opowieść. Pomiędzy nimi żyje dziewczyna, której nie oszczędził los, sprawił że odebrał jej część dzieciństwa, zamieniając matkę w kogoś, kogo w ogóle nie poznawała. W takim świecie nie da się podążać odpowiednią ścieżką, na każdym kroku czyha ktoś, kto będzie chciał cię zniszczyć. Jak Margo poradzi sobie w tej okrutnej rzeczywistości ? Przerażające miasteczko Bone w stanie Waszyngton. Tam w ,,pożeraczu" mieszka nastoletnia dziewczyna o imieniu Margo. Dziewczyna, która nie miała łatwego i szczęśliwego dzieciństwa, do teraz jej życie nie jest kolorowe. Jej matka jest prostytutką, a swojego ojca nigdy nie poznała. Margo to typ samotnika, woli nie wychylać się poza szereg, nie wyróżniać się z tłumu, nie zwracać na siebie jakiejkolwiek uwagi. Pewnego dnia poznaje niepełnosprawnego Judaha, jej sąsiada, którego widuje niemal codziennie, jednak nigdy nie mieli okazji zamienić ze sobą choć kilka słów. Spotykają się po raz pierwszy w kluczowym życiu ich obojga, łączą siły i chęci, by uwolnić się jak najdalej od miejsca zamieszkania, by zacząć wszystko od nowa w lepszym świecie. Wszystko się jednak zmienia po tragicznej śmierci siedmioletniej dziewczynki.Wiadomość o zbrodni dotyka wszystkich mieszkańców, a w szczególności Margo, która jako ostatnia widziała dziewczynkę żywą. Postanawia na własną rękę wymierzyć sprawiedliwość i odnaleźć mordercę dziewczynki. Czy jej się uda? ,,Nie, marzenia nigdy nie są bez sensu. Marzenia to plany, dzięki nim twoje serce zaczyna bić, a kiedy zacznie, zaraz za nim podąża głowa." Momentami nie wiedziałam, co mam myśleć o tej powieści. Nie raz chciałam ją odłożyć na półkę i zostawić jej historię daleko za sobą, jednak ciekawość zawsze brała górę nad strachem i przerażeniem. Coraz bardziej zagłębiałam się w czeluściach lektury, pozwalając jej się prowadzić. Chwyciła mnie w swoje obleśne macki, nie pozwalając uwolnić się od jej brutalnej, mrocznej historii. Po tej książce niczego nie można się spodziewać. Zaskakuje, zadziwia, przeraża, podnosi ciśnienie, miażdży psychikę. Zaglądamy w podświadomość Margo i staramy się zrozumieć jej tok myślenia, co nią kieruje, poznajemy jej emocje, przeżycia, doznania. ,,Smutek to emocja, której możesz zaufać. Jest silniejszy niż wszystkie inne. Przy smutku radość wydaje się chwilowa i niepewna. Smutek trwa dłużej, jest trwalszy i z taką łatwością zastępuje pozytywne uczucia, że nawet nie poczujesz zmiany, gdy znajdziesz się w jego okowach. Jakże zaciekle walczymy o szczęście, a kiedy wreszcie mamy tę ulotną radość w rękach, trzymamy ją krótko i zaraz spływa między palcami jak woda.'' Autorka stopniowo buduje napięcie, nakreślając nam świat głównej bohaterki w jakim żyje. Pozwala się z nią oswoić, w jakimś stopniu zbliżyć, zjednoczyć, zespolić, scalić, że ma się nieodparte wrażenie, jakbyśmy sami odgrywali sceny, jakie napisała dla nas Tarryn Fisher. Próbowali uwolnić się od złej mocy, która stopniowo nas pochłania, by później doprowadzić do szaleństwa. Jednak to nie tylko odkrywanie ciemnej strony Margo, ale też poznawanie wpływu otoczenia na zachowanie innych ludzi, poszukiwanie własnego ja, a także pogoń za marzeniami, które często odgrywają ważną rolę w naszym życiu. Lektura jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju. Pierwszy raz miałam styczność z tak doskonale zobrazowaną historią, która pomimo tego, że czasami mnie od siebie odpychała, potrafiła zatrzymać w tej niezwykłej fabule. Skłania do refleksji, do intensywnego myślenia nad postępowaniem głównej bohaterki. Nic nie jest wiadome, każdy następny rozdział budzi postrach i lęk przed tym, co nas czeka. Wyśmienity thriller psychologiczny, lektura bardzo depresyjna, a opowieść w niej zawarta jest bardzo nieprzewidywalna. Wstrząśnie wami dogłębnie i na długo nie będziecie mogli o niej zapomnieć. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-01-2017 o godz 18:17 przez: Aleksandra
Życie Margo od zawsze było inne niż jej rówieśników. Nastolatka nie ma przyjaciół, a każdy jej dzień wygląda tak samo. Pewnego dnia w jej rodzinnym mieście ginie mała dziewczynka. W tym samym czasie Margo zaprzyjaźnia się z Judahem, bo choć chłopak mieszka blisko niej to nigdy nie zamieniła z nim nawet słowa. Jednak w jej głowie jest tylko jedna myśl - znaleźć mordercę dziewczynki i wymierzyć sprawiedliwość. Oko za oko... Książka Tarryn Fisher wyróżnia się specyficznym klimatem, który dany jest poznać czytelnikowi już od pierwszych stron. Autorka skupia się na tym, by przedstawić odbiorcy Bone jako miasto ponure, z którego każdy o zdrowych zmysłach chce uciec. Jest to miejsce, którego tak właściwie być nie powinno. Pozbawione miłości, przyjaźni, troski o innych. Spotkasz tu za to egoizm, zło i strach. Twoim sąsiadem prawdopodobnie będzie diler narkotyków albo złodziej. Tak też było z Margo. Dziewczyna wychowywana przez matkę prostytutkę każdego dnia patrzyła jak pogubieni ludzie krzywdzą swoich bliskich i samych siebie. Bone to zdecydowanie przerażające miejsce. Mieszkając w tak przytłaczającym miasteczku Margo staje się osobą pozbawioną radości, marzeń i perspektyw na przyszłość. Nie widzi dla siebie szansy na lepsze życie, lecz znajomość z Judahem pozwala jej podjąć ważne decyzje. Ponadto znalezienie mordercy dziewczynki staje się dla niej celem. I choć początkowo myśl ta wydaje się czytelnikowi przerażająca to czytając tę historię z perspektywy nastolatki poznajemy wszystkie pobudki, które nią kierują i... być może i my zaczniemy uważać, że wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę jest czymś właściwym. Pisarka umiejętnie manipuluje umysłem czytelnika tak, że on sam zaczyna tracić poczucie moralności i to właśnie czyni powieść mroczną i nadaje jej specyficzny charakter. Akcja powieści rozwija się stopniowo, czytelnik jest wprowadzany w sytuację poznając przemyślenia Margo z różnych okresów jej życia. Autorka nie rzuca nas na głęboką wodę, lecz powoli wprowadza w świat Margo, najpierw pokazując nam jej miasto, następnie umysł, a dopiero później jej codzienne życie. Właściwe wydarzenia zaczynają się, gdy ta ma osiemnaście lat. Początkowo nie dzieje się nic nadzwyczajnego, choć mając pojęcie jakim miejscem jest Bone, czytelnik ma świadomość, że nie będzie to lektura o niewinnej treści. Jeśli przyjrzeć się samym wydarzeniom to mogą się one wydawać czytelnikowi, zwłaszcza temu starszemu niczym szczególnym. Dlatego warto pamiętać o dwóch rzeczach. Pierwszą jest świadomość, że powieść ta jest skierowana głównie do młodzieży, choć i starszy odbiorca może znaleźć tu coś dla siebie. Drugą zaś zrozumienie, że na tę historię należy spojrzeć oczami Margo - dziewczyny dorastającej w tak okrutnym miejscu, jakim jest Bone. Pani Fisher nie tylko rewelacyjnie stworzyła postać bohaterki, lecz postanowiła w pewnym momencie zaskoczyć czytelnika, tak że w głowie pojawia się tysiąc myśli i nie można oderwać się od czytania. Ostatnie pięćdziesiąt stron to istne szaleństwo, wprowadzenie czytelnika w stan tak wielkiego zaciekawienia i namieszanie mu w głowie, że odłożenie książki jest rzeczą niemożliwą. Jednak w tej powieści autorka porusza także tematy nam bliskie. Poznając Bone widzimy nie tylko ludzkie słabości, ale także tęsknoty. Każdy z mieszkańców miasteczka w głębi duszy pragnie bliskości drugiej osoby, miłości, i zrozumienia. Nie ważne jak bardzo jesteśmy w życiu pogubieni - wsparcie bliskich to coś, co pomaga nam stanąć na nogi, a czasem nawet się zmienić. Pisarka w swej książce mówi także o potędze marzeń, zaznaczając jak istotną rolę odgrywają w naszym życiu. I - co bardzo istotne, pokazuje wpływ środowiska i otaczających nas ludzi na proces wychowania. Iluż bohaterów kroczyło złą drogą tylko dlatego, że to takie wzorce widzieli w domu. Mnie samej książka przypominała momentami „Drugą szansę”, może dzięki tej atmosferze tajemniczości i grozy. Wciągnęłam się od początku i od razu wiedziałam, że nie będzie to historia jak wszystkie inne. O „Margo” nie da się szybko zapomnieć, to książka, która w pozostanie w mojej pamięci na długo. Tarryn Fisher pisząc tę powieść potrafiła dotrzeć do czytelnika w taki sposób, by zawładnąć jego umysłem, psychiką. Okrzyknięta thrillerem młodzieżowym powieść młodej autorki z pewnością zasługuje na uwagę, zwłaszcza wśród osób, które szukają czegoś wciągającego, lekko przerażającego lub po prostu innego. Warto sięgnąć po nią choćby ze względu na klimat czy bohaterkę, jednak myślę, że i całokształt Was nie zawiedzie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2017 o godz 14:19 przez: Wybebeszamy_książki
Umysł przez całe życie płata nam figle. Wydaje nam się, że panujemy nad nim. Władamy nim. W rzeczywistości to on kieruje nami. Posiadamy złudne poczucie siły, które pozwala nam rozgraniczać ludzi i świat na normalnych i nienormalnych. Dobrych i złych. Gdy tak naprawdę wszystkie te słowa nie mają w sobie odcieni. Nie obrazują jak szara i zróżnicowana jest codzienność, która nas otacza. Nie stawiają umysłu na krawędzi. Nie karzą podważać. Wątpić. "Margo" jest ich całkowitym przeciwieństwem. KOŚĆ Myślę, że większość ludzi stoi na granicy. Jesteśmy cywilizowani, ale tylko świadomość nałożonych na nas zasad czyni nas takimi. Tworzymy zewnętrzne fasady, które mają sygnalizować społeczeństwu pewne cechy będące, w naszym mniemaniu, odzwierciedleniem naszych osobowości. Wessex Street - jedna z wielu ulic w mieście, jedna z miliardów na świecie, które kryją w swoich trzewiach kryminalistów, narkomanów i alkoholików. Ulica wyjątkowa. Ulica zepsuta. Ulica, na której mieszka Margo. Miejsce owiane strachem, któremu nie oddano sprawiedliwości. Ponieważ pośród masek, ukrytych motywów i kłamstw, Wessex Street jest prawdopodobnie jednym z niewielu miejsc, które mówi prawdę. O swoich mieszkańcach. O życiu. O brudnej, obrzydliwej i okrutnej codzienności, z którą zmaga się główna bohaterka. "(...) ludzie są zbudowanie do życia z cierpieniem. Słabi ludzi pozwalają, by ból ich dusił, doprowadzając do powolnej śmierci. Silni ludzie wykorzystują ból, Margo. Używają go jako paliwa." To miejsce pełne szarości, które zaciera granice pomiędzy tym, co rzeczywiste, a tym co złudne. Ta szarość wtłaczana jest w każdego człowieka, który choć raz zajrzy w te strony. To ona rodzi przestępców i społeczne gnidy, ale to także ona zrodziła Margo. Poszukującą sprawiedliwości. SPRAWIEDLIWOŚĆ Jest płynnym tworem, którego tak rzadko doświadczamy. Przemyka pomiędzy palcami. Przelewa się jak najcenniejszy aksamit. Jakby chciała zakomunikować, że ten świat potrzebuje zła. Zepsucia, które jątrzy się w duszy każdego z nas. Bone systematycznie pochłania niewinne i te bardziej okrwawione duchy. Nie wybrzydza. Kolejne imiona i nazwiska nikną w przeszłości, ale jedno, według Margo, powinno zostać zapamiętane na wieki. Dlatego dziewczyna rozpoczyna własne dochodzenie. Próbuje zdemaskować mordercę. "Spoglądam w jej puste oczy kilka długich sekund, próbując dojrzeć w nich jakieś odpowiedzi. Nie ma żadnych. Ona jest chora. Nienormalna. Fizycznie piękna. Niewarta życia, które dostała. Jest drapieżnikiem. Złym człowiekiem. (...) Upada u moich stóp. Nieruchoma. Worek kości pozbawiony duszy." Potem wymierzy sprawiedliwość. Wielokrotnie. Będzie bezlitosna. Będzie okrutna. Będzie taka, na jaką zasłużyli sprawcy zbrodni. DRZAZGI "Margo" to osobliwy portret dziewczyny, której umysł roztrzaskał się pod wpływem zła, na które naraził ją świat. Jego drzazgi, na których końcach wirują strzępki świadomości, wypełniają każdą stronę. Oszukuje nie tylko swoją posiadaczkę, ale również czytelnika. Ta książka stawia nie tylko ważne pytania odnośnie zdrowia psychicznego, ale także roli kata. Margo pełni oryginalną rolę prokuratora, sędzi i ławy przysięgłych w jednym. Rozkłada na czynniki pierwsze swoje czyny - te, którym towarzyszył impuls i te planowane "na zimno". Ocenia swoje nastroje, zachowania, relacje z ludźmi - próbuje wykluczyć kolejne choroby i schorzenia. Usilnie stara się zapanować nad swoim ciałem i umysłem. "Badałam własną duszę, raz za razem, próbując dociec, dlaczego z taką łatwością pozbawiam ludzi życia. Zastanawiając się, czy morderstwo wypijamy razem z tutejszą wodą. I w ten sposób dotarłam do kilku prawd: zabijam, bo mogę. Zabijam, bo nikt mnie nie powstrzymuje. Zabijam, bo nikt nie powstrzymuje ich. Zabijam, by bronić niewinnych." Czytelnik ma możliwość wejrzenia w jej działania. Trudno razem z nią nie poddawać ocenie świata, który nas otacza. Ciężko nie zastanawiać się nad słusznością roli jaką objęła Margo. Autorka zdecydowała się na zakończenie otwarte, które jednak obwarowane jest niepokojem. Do samego końca dręczy nas uczucie nieuzasadnionego strachu. Wiemy, że nie wszystkie wątki zostały rozwiązane. Książka plącze nasze zmysły. Wodzi na manowce. Czyni umysł bezbronnym. NARKOTYK Właśnie to sprawia, że jest równie dobra jak narkotyk. "Margo" uzależnia fabułą, kreacją bohaterów i stylem. Trudno się od niej oderwać. Jeszcze trudniej nie uronić łzy, gdy docieramy do ostatniej strony. Jestem pewna, że będziecie pod równie dużym wrażeniem jak ja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-12-2016 o godz 22:02 przez: Amanda
MARGO
Dorastała w miejscowości, która była uosobieniem patologii. Narkotyki, alkohol, śmierć - w Bone te rzeczy były codziennością. To takie miejsce, z którego nie można się wyrwać. Choćbyś nie wiem jak chciał, zawsze tam wrócisz. Margo na początku jawi się nam grubszą, mało urodziwą nastolatką, której matka-prostytutka nie chce poświęcić choć chwili uwagi. To postać świadoma swojego beznadziejnego położenia i marnych szans na poprawę swojego losu. Jednak wtedy poznaje Judaha i wszystko zaczyna się zmieniać. Nasza pulchna Margo przestaje być pulchna i zaczyna mieć nadzieję na wyrwanie się z Bone. Zmiana, jaka w niej zachodzi, zaskakuje nie tylko ją, ale i czytelnika. Margo staje się kimś zupełnie innym. A może od zawsze taka była, tylko głęboko to w sobie skrywała? Musisz się przekonać na własnej skórze.

PRZERAŻAJĄCA
W tej książce nie ma duchów, czy też innych mrożących krew w żyłach istot, ale są potwory. A tymi potworami są ludzie. I to ludzie najbardziej przerażają. Powieść skrywa w sobie tajemniczy mrok, który nas pochłania. Przenosimy się do Bone i widzimy stary, zniszczony dom - Pożeracz. Widzimy budynki znajdujące się w sąsiedztwie. Razem z Margo i Judahem śledzimy postępy w śledztwie dotyczącym zaginięcia małej Nevaeh. I gdy poznajemy prawdę, dzielimy złość bohaterów. Nie godzimy się na wyrządzone zło. A potem historia wymyka nam się spod kontroli...

NIEPRZEWIDYWALNA
Czytając opis książki, tworzysz sobie w głowie pewien obraz wydarzeń. Możliwe, że uśmiechasz się pod nosem i już wiesz, jak potoczą się losy bohaterów. Jednak nie tym razem. Tutaj historia jest nieco bardziej skomplikowana. Chociaż pojawiają się jakieś malutkie podpowiedzi, to autorka bawi się nami i na początku serwuje nam historię okrutną, jednak raczej stonowaną, bez większych fajerwerków. Może nawet czytanie nieco się dłuży. Ale później emocje wzbierają na sile i pojawia się wiele nieoczekiwanych zdarzeń. I gdy dajemy się porwać losom naszej bohaterki, nagle spada na nas taka bomba, że sami już nie wiemy, czy od początku to podejrzewaliśmy, czy tak bardzo jesteśmy zaszokowani.

MOCNA
Chyba nikogo nie zdziwi, jeśli w tym momencie napiszę, że nie jest to książka na miłe spędzenie wieczoru. To raczej powieść, która nami wstrząśnie i pokaże brzydką prawdę o ludziach, o tym jak ludzie niszczą sami siebie oraz innych nawzajem, a także o tym, jak przerażające rzeczy dzieją się w naszej głowie i co staje się, gdy te myśli wychodzą na światło dzienne w postaci czynów. Przyznam też, że polecałabym tę książkę raczej nieco dojrzalszym czytelnikom, bo dla nastolatków może ona być momentami zbyt mocna, zwłaszcza, że zawiera w sobie też trochę brutalności.

ZAKOŃCZENIE, KTÓRE ZMIENIA WSZYSTKO
Znacie książki, które są przez większość czasu niepozorne, a później pojawia się taki zwrot akcji, że zupełnie nie wiecie, co macie o książce myśleć? Ja tak mam z Margo. Sądzę, że gdyby nie to zakończenie, to książka po prostu byłaby historią nieszczęśliwej dziewczyny z patologicznego środowiska, która marzy o tym, że kiedyś wyjeżdża z Bone i prowadzi normalne życie. Historią smutną, ale taką, o której raczej się szybko zapomina. Jednak Tarryn Fisher swoim zakończeniem oraz tym, jak do tego zakończenia doprowadziła, sprawiła, że jeszcze przez długi czas o tej powieści nie zapomnę. Dzieje się tam coś, co nagle zmienia nasze postrzeganie na całą książkę i zaczynamy analizować wydarzenia od początku do końca, zastanawiając się, czy mogliśmy zorientować się wcześniej. Patrzymy też na to wszystko z nowej perspektywy i nic nie jest już takie pewne, jak wcześniej.

PODSUMOWUJĄC
Margo to powieść specyficzna i zdaję sobie sprawę, że nie każdemu przypadnie do gustu. Warto jednak zauważyć, że autorka odwaliła kawał dobrej roboty, kreując tak barwną i niejednoznaczną postać naszej głównej bohaterki oraz opowiadając nam jej historię. Z powieści wydziera także pewien wniosek, rada, ukryty w ostatnich słowach sens, za który jestem autorce wdzięczna. I przyznam, że chociaż Margo była lekturą mocną i nie wiem, czy byłam na taką książkę gotowa, to jednak ani trochę nie żałuję, że ją przeczytałam. Polecam też wszystkim tym, którzy poszukują tytułu, który wstrząsa, szokuje i daje powody do myślenia. Historia nakreślona przez Fisher sprawdzi się idealnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2017 o godz 21:31 przez: Angelika Wawrzyniak
Tarryn Fisher zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Każda jej powieść bardzo mi się spodobała i nie wyobrażam sobie swojej biblioteczki bez kolekcji książek jej autorstwa. Jej najnowsza publikacja to mroczna i bezkompromisowa opowieść o szaleństwie, które drzemie w każdym z nas i tylko czeka, by wydostać się na zewnątrz. Margo, bo to o tym dziele mowa, ma polską premierę za kilka dni, ale już teraz mogę Wam zdradzić, że jest na co czekać!

Bone to niewielkie, zapomniane przez Boga i ludzi amerykańskie miasteczko. Szarość i monotonia to dla jego mieszkańców ponura codzienność. Wszyscy się znają i każdy wie, że sąsiadka bije dzieci, a mąż koleżanki zdradza ją z prostytutką. W tym skazanym na powolne umieranie mieście dominują patologie pod różnymi postaciami, a całość owiana jest dusznym odorem śmierci i marnotrawienia życia. Za wszystkie te nieszczęścia odpowiedzialny jest upadek przemysłu i rosnące bezrobocie - tak przynajmniej twierdzą mieszkańcy Bone. Jednak Tarryn Fisher przekonuje nas, że istnieje jeszcze jeden czynnik: zło, z którym niektórzy z nas się rodzą, zaś inni nabywają na skutek okropieństw, z jakimi mieli do czynienia już od czasów dzieciństwa.

W takim środowisku dorasta Margo. Jako niechciane dziecko podstarzałej prostytutki, która cierpi na depresję, dziewczyna już od najmłodszych lat doznaje wielu upokorzeń i przykrości ze strony matki i rówieśników. Mimo że mieszka w Pożeraczu, domu wysysającym z niej całą pozytywną energię, z oschłą matką, którą stać jedynie na wydawanie rozkazów, Margo ze wszystkich sił stara się optymistycznie patrzeć w przyszłość. Znajduje pracę, po czym zaprzyjaźnia się z niepełnosprawnym, sympatycznym chłopakiem imieniem Judah. Każdego dnia marzy o tym, by wyrwać się z Bone i rozpocząć nowe życie. Wszystko jednak zmienia się, gdy w miasteczku ginie mała dziewczynka, z którą Margo łączyła specyficzna więź. Jako że policja zupełnie nie daje sobie rady ze śledztwem, dziewczyna rozpoczyna własne, czego konsekwencją są dla niej odkrycie prawdy o sobie i o otaczającym ją świecie.

Jestem w szoku, że Margo uznaje się za powieść młodzieżową. Przypisano ją do tego gatunku wyłącznie dlatego, że główną bohaterką jest nastolatka! A tak naprawdę przeczytać może ją każdy, bowiem lektura jest uniwersalna, zaś fabuła niezwykle interesująca i w niczym nie ustępująca innym książkom, w tym wielu uznanym thrillerom. Tarryn Fisher z mistrzowską precyzją snuje opowieść o dziewczynie, która na skutek licznych traum stała się kimś, z kim większość z nas nie chciałaby się nigdy spotkać. A może Margo już się taka urodziła? Te pytanie to jeden z najważniejszych elementów książki - zaś próba zrozumienia tego zagadnienia zależy już od nas samych.

W Margo Tarryn Fishser prezentuje rzeczywistość, której daleko do ideału. Jest brudno, ponuro, monotonnie i okrutnie. Główna bohaterka to głęboko nieszczęśliwa, cierpiąca w samotności młoda dziewczyna, z którą czytelnik zżywa się do tego stopnia, że żywo interesuje się jej losami. Autorce udało się stworzyć wiarygodną i wywołującą tak wiele różnych emocji postać, że nie sposób tego nie docenić! Jednocześnie pozwoliła, by odbiorca sam ocenił jej moralność - ona nie podała jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy żądza zemsty i postępowanie Margo są słuszne. Właśnie to sprawiło, że powieść tak bardzo mnie zaskoczyła i sponiewierała psychicznie. Może i przez to okazało się, że jest nieco trudniejsza w odbiorze, ale jednak diabielnie warto ją przeczytać. Jak najszybciej!

Margo to wstrząsająca historia o szaleństwie i mroku spowijającym duszę niewinnej dziewczyny z niewielkiego miasteczka, która pragnęła normalności, a zamiast tego odkryła w sobie potwora. To opowieść, która wywołuje ciarki na plecach i nie daje o sobie zapomnieć na długo po tym, jak skończy się lekturę. Powieść ta znacząco różni się od tego, do czego przyzwyczaiła mnie Tarryn Fisher - w gruncie rzeczy jest to jej protest przeciwko przemocy i patologiom. To osobisty manifest autorki i z tego też względu jest to ważna, mądra i wartościowa publikacja, którą można polecić i młodzieży, i dorosłym, gdyż każdy z nas wyniesie z tej lektury coś dobrego. Lektura obowiązkowa!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2017 o godz 11:12 przez: Zaczytany w Książkach
Tarryn Fisher – autorka dziewięciu bestsellerowych powieści, wysoko ocenianych przez czytelników „New York Times” i „USA Today”. Napisała m.in. serię książek o miłosnym trójkącie: Mimo moich win, Mimo twoich łez i Mimo naszych kłamstw, a także – wspólnie z Colleen Hoover – Never Never. Ukończyła z wyróżnieniem Szkołę Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie. Uwielbia ludzi, choć na co dzień jest prawdziwym czarnym charakterem (w Hogwarcie trafiła do Slytherinu). Kocha deszcz, coca-colę i Instagrama. Razem ze swoją przyjaciółką Madison prowadzi blog modowy. Aktualnie żyje w Waszyngtonie z narzeczonym, dziećmi oraz zakręconym huskym.* Sięgnąłem po tę książkę, ponieważ zebrała ona wiele pozytywnych opinii. Poza tym zainteresował mnie opis. Margo wraz z matką mieszkają w domu, który otrzymał miano „pożeracza”. Pewnego dnia w miasteczku dochodzi do zaginięcia siedmioletniej mieszkanki Bone. Margo i jej przyjaciel – Judah – rozpoczynają prywatne śledztwo. Prawda okazuje się o wiele brutalniejsza, niż ktokolwiek by się spodziewał. Jestem zachwycony tym dziełem i śmiało mogę stwierdzić, iż jest on jednym z lepszych jakie miałem okazję przeczytać w swoim życiu, ba, wstrząsnął mną tak bardzo, że trudno jest mi o nim zapomnieć. Krótko mówiąc, mam książkowego kaca. Autorka posługuje się lekkim językiem. W jej stylu pisarskim można dostrzec doświadczenie. Margo trzyma w napięciu do ostatniej strony. Ciężko jest się oderwać. To bardzo emocjonalna powieść, która wgniata w fotel i zmusza do myślenia. Odczuwałem radość, smutek, strach, złość, obrzydzenie, zakłopotanie oraz grozę. Opisy są dość szczegółowe, a niektóre bardzo brutalne. Nie spodziewałem się TAKIEGO rozwiązania akcji. Przeczytawszy ostatnie parę zdań, nie wiedziałem co ze sobą zrobić. Dzięki narracji pierwszoosobowej możemy wejść do umysłu Margo, poznać jej emocje oraz zdanie na różne tematy. Niewątpliwie odgrywa ona najważniejszą rolę w książce. Większość wydarzeń (jak nie wszystkie) kręci się wokół niej. Polubiłem ją od momentu poznania, ponieważ odnalazłem w niej siebie. Utożsamiam się z tą postacią i poniekąd rozumiem niektóre jej zachowania. Wszyscy bohaterzy zostali bardzo dobrze wykreowani. Są żywi, barwni i mogliby żyć w prawdziwym, nieksiążkowym świecie. Bone to chyba jedyne miejsce, w którym nie chciałbym żyć. Z jednej strony fascynuje mnie i ciekawi, zaś z drugiej przeraża. Jest ono mroczne, tajemnicze, niebezpieczne, pełne zła, szare. Powoduje, iż ciarki przebiegają po moim ciele. Wątek miłosny w tej książce jest niemalże od samego początku. Czasem odgrywał on pierwszorzędną rolę, a niekiedy schodził na bok. „– Na tym polega różnica między bogatymi a biedotą – stwierdza Judah, podążając za moim wzrokiem. – Bogaci gapią się na sąsiedzką tragedię przez szpary między zasłonami, podczas gdy biedota niczego nie próbuje ukrywać.” Margo bardzo dobrze pokazuje, że środowisko, w którym wychowywaliśmy się ma wpływ na naszą przyszłość. Został ukazany również trud osób niepełnosprawnych, ich nie akceptację. Poza tym można dostrzec również problem wyalienowania osoby ze środowiska ze względu na jej odmienność. To też pewnego rodzaju apel do ludzi (zwłaszcza nastolatek) o to, aby dowartościowali się, nie popełniali samobójstw i nie robili różnych głupstw po to, by stać się doroślejszymi i pokazać innym, że jest się „kozakiem”. Powieść ta mówi również o sprawiedliwości, która prędzej czy później nadejdzie. Nikt nie jest bezkarny. Książka bardzo mi się spodobała, gdyż jest oryginalna, ma przekaz i sprawia, że można oderwać się od swoich problemów. Podsumowując, koniecznie przeczytajcie tę książkę. Gwarantuję wam, że zostaniecie wgnieceni w swoje fotele, nie będziecie mogli przestać myśleć o Margo. No i zaczniecie mieć koszmary. Za przekazanie egzemplarza do recenzji dziękuję Księgarni Tania Książka. Tytuł: „Margo” Tytuł oryginału: „Marrow” Autor: Tarryn Fisher Wydawnictwo: Sine Qua Non Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik Korekta: Maciej Cierniewski Okładka: Paweł Szczepanik Wydanie: I Oprawa: miękka (ze skrzydełkami) Liczba stron: 345 Rok wydania: 2017 ISBN: 978-83-7924-784-4 ** Źródło – skrzydło książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Cud, Miód, Malina Jadowska Aneta
4.6/5
28,63 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas Żniw. Tom 1 Shannon Samantha
4.6/5
26,63 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Święto ognia Małecki Jakub
4.7/5
26,64 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Glatz. Goliat Duszyński Tomasz
4.9/5
28,31 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ropuszki Jadowska Aneta
4.7/5
35,03 zł
54,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego