Mam na imię Lucy (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

32,99 zł 36,90 zł (taniej o 11 %)
0 zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Powieść jednej z najważniejszych pisarek ostatnich lat, nagrodzonej Pulitzerem autorki powieści "Olive Kitteridge", przeniesionej na ekran w serialu HBO.

Lucy Barton, dojrzałą kobietę, pisarkę wychowującą dwójkę dzieci, podczas przedłużającego się pobytu w szpitalu odwiedza niewidziana od lat matka. Niewinne rozmowy o ludziach z przeszłości otwierają furtkę do bolesnych wspomnień: biedy, wykluczenia i rodzinnych tajemnic.

W oszczędnej narracji Strout buduje kruchą nić porozumienia pomiędzy kobietami, dla których ta niespodziewana pięciodniowa wizyta staje się najintymniejszym momentem ich relacji. Strout misternie konstruuje, wydawać by się mogło, uporządkowany świat, który na naszych oczach się rozpada. Nie znajdujemy w tym jednak dramatu, lecz cichą akceptację i zrozumienie dla ludzkich słabości.

"Powieść zachwycająco prosta i powściągliwa... Rzeczy, o których trochę wiedzieliśmy, ale nie potrafiliśmy ich wyrazić, zostały nam wreszcie wytłumaczone. Czujemy ulgę, czujemy się zrozumiani. Myślimy sobie wtedy: »To właśnie to. Tak wygląda życie«."
National Public Radio

"Elizabeth Strout dowiodła po raz kolejny, że jest mistrzynią w tworzeniu niezapomnianych postaci. Jej opowieści otwierają się przed czytelnikiem w sposób, który wydaje mu się znajomy i może się z nimi utożsamiać, ale wtedy Strout uderza i można jedynie zachwycić się jej talentem."
The Post and Courier


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Mam na imię Lucy
Tytuł oryginalny: My name is Lucy Barton
Autor: Strout Elizabeth
Tłumaczenie: Maliborski Bohdan
Wydawnictwo: Wielka Litera
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 224
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-05-18
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 24 x 215 x 145
Indeks: 19288277
 
średnia 3,7
5
12
4
4
3
7
2
2
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
1/5
22-04-2018 o godz 09:21 Grazyna Wieczorek dodał recenzję:
Oczekiwalam interesujacej powiesci, a otrzymalam przynudnawa opowiesc o biednej rodzinie, a moze probe autorki rozliczenia sie z przeszloscia. Nie wciagnela mnie, nie podbudowala, nie rozweselila... Sorry...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
17-03-2018 o godz 11:23 Magda Ziobro dodał recenzję:
Ksiazki E. Strout to jak zaglądanie sąsiadom w okna. Normalne zycie, zwykła codzienność, problemy na zewnątrz nieskazitelnych rodzin, ktore psują sie i gniją od środka. Pieknie napisana, lekko, czyta sie jednym tchem, polecam wszystkie ksiazki tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
31-10-2017 o godz 12:39 Monika Weremij dodał recenzję:
Bardzo fajna. Polecam wszystkim fanom literatury :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
17-06-2017 o godz 22:12 Monika Wołczyk dodał recenzję:
Po przeczytaniu recenzji sporo się po niej spodziewałam. Jestem zawiedziona.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
11-05-2017 o godz 00:19 Marioosh dodał recenzję:
Przyjemna pozycja. Prosty język pozbawiony pretensjonalnego tonu. To powieść z gatunku "obudź się bo życie bywa inne niż sądzisz". Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
13-02-2017 o godz 10:13 slykas dodał recenzję:
Zdecydowanie słabsza od "Bracia Burgess". Jest przyzwoita, ale moim zadnieniem zachwyty nad nią są przesadzone. Zdecydowanie słabsza od pozostałych dwóch powieści autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-02-2017 o godz 16:26 maria szuszura dodał recenzję:
no po prostu tyle o tej ksiazce, od ktorej nie moglam sie oderwac przez trzy ostatnie wieczory!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-01-2017 o godz 20:01 Sadame dodał recenzję:
http://slowemczytane.blogspot.com/2017/01/mam-na-imie-lucy-sztuka-codziennosci.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-11-2016 o godz 16:32 Wkp dodał recenzję:
Taki cel przyświecał bohaterce niniejszej powieści, kiedy odkrywszy uroki literatury sama zaczyna marzyć o pisaniu. I taka jest właśnie ta powieść. Powieść o samotności, ale i z samotnością walce. O byciu między ludźmi, ale nie byciu z nimi. O alienacji, ale także odnowieniu więzi i odnalezieniu się z innymi. Bo w końcu książki są po to, by ludzie nie byli samotni.

Lucy trafia do szpitala. Prosty zabieg usunięcia wyrostka robaczkowego pozornie się udaje, ale ze zdrowiem kobiety zaczyna źle się dziać. Bakteria? Być może, ale nikt nie jest w stanie jej zidentyfikować. Zanim udaje się jej pomóc, Lucy spędza w szpitalu dziewięć tygodni. Z dnia na dzień ułożony pisarka i matka traci siły i kilogramy, a uczucia wypełniające ją i jej bliskich zmieniają się diametralnie. I wtedy przy jej łóżku zjawia się matka. Trudne relacje między nimi dwiema nie odzwierciedlają się w wymianie banalnych plotek i opowieści o znanych im ludziach, ale w Lucy powracają wspomnienia. Wspomnienia ciężkiego dzieciństwa, kiedy mieszkali w domu na kształt garażu, kiedy ogrzewać musiała się w szkole, a nauczycielka potrafiła powiedzieć, że bieda nie tłumaczy braku dbania o higienę. W owych czasach chodziła spać głodna, a chleb z melasą był właściwie jedyną żywnością. Jednakże to w tych trudnych warunkach odkryła miłość do literatury i zahartowała się, i teraz, kiedy trudne chwile wróciły, znów odkrywa dawno zapomniane emocje i uczucia, odbudowując relacje z matką. Czy trwale?

„Mam na imię Lucy” to powieść bardzo stonowana, delikatna wręcz bym rzekł. Skromna. Prosta. A jednak w tym wszystkim tkwi wielka siła, bo życie jest właśnie takie, jak ta książka. Nie ma fajerwerków, nie ma nadmiaru wielkich słów, pozostają tylko małe prywatne tragedie i takie same zwycięstwa. Oraz traumy, które cieniem kładą się na naszej przyszłości. Elizabeth Strout opowiada o tym spokojnie i wyważenie, jakże często między wierszami. Jej styl nie jest kwiecisty, za to czuć w nim wielkość autorki. Tak, jak to często bywa w przypadku klasyki literatury.

Co najważniejsze w „Lucy…” nie brak także emocji. Początkowe sceny, w których dzieci martwią się o mamę na granicy lęku przed nią, pokazują przejmującą prawdę. I ta prawda pozostaje z nami do samego końca, urzekając, ale ani przez chwilę nie nudząc.

Podsumowując: warto. Nie czytałem wcześniej żadnej z książek Strout, ale po lekturze „Na imię mam Lucy” wiem jedno - jeszcze nie raz sięgnę po jej powieści, bo warto poświęci na nie swój czas. Dlatego polecam je Waszej uwadze, jeśli macie ochotę na coś ambitnego, a zarazem nieciężkiego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-09-2016 o godz 11:08 Paulina Frankiewicz dodał recenzję:
W powieści Strout mówi ustami tytułowej Lucy Barton: pisarki, rozwódki i ponownie żony, matki dwóch córek, która w latach 80., w Nowym Jorku, opowiada o swoim życiu. Można powiedzieć, że cała ta książka jest przegadana. Pełna zgoda, ale dla mnie to jej ogromny atut. Strout niesamowicie opowiada. O czym? Trzymając się akcji powieści, Lucy wspomina przede wszystkim swój kilkumiesięczny pobyt w szpitalu. Przede wszystkim, bowiem żeby wytłumaczyć zachowania odwiedzającej ją matki i towarzyszące temu uczucia, Lucy zaprasza czytelnika do swojego życia i pozwala przeżyć wraz z nią na nowo jego kluczowe momenty. Są to kolejno: skrajnie biedne dzieciństwo, niezaakceptowany przez rodzinę związek z mężem doprowadzający do opuszczenia rodzinnych stron, a nawet niemal całkowitego zerwania więzi rodzinnych (bo jak inaczej nazwać dwie telefoniczne rozmowy w przeciągu kilkunastu lat). Lucy opowiada też o wydarzeniach, które miały miejsce już po jej pobycie w szpitalu, jednak także one służą wyjaśnieniu tamtego czasu.

PRZECZYTAJ CAŁĄ RECENZJĘ NA BLOGU: http://dodziela.com.pl/2016/09/23/mam-na-imie-lucy-elizabeth-strout/ .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
18-08-2016 o godz 12:35 Anna Płachecka dodał recenzję:
Niestety ksiazke sie czyta jakby byla napisana przez licealistke. Zero polotu, zero emocji. Po autorce Olive Kitteridge spodziewalam sie czegos rownie dobrego, a wyszlo tak jakby te dwie ksiazki byly napisane przez rozne osoby.
Nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
3/5
22-07-2016 o godz 09:54 Magdalena dodał recenzję:
Książka niestety nie powala. Czyta się ją jak poranną gazetę. Autorka żongluje krótkimi, prostymi zdaniami, często powtarzającymi się. Nie wysila się, żeby bardziej zgłębić jakikolwiek wątek. Najbardziej moją uwagę zwróciła ilość pustych miejsc na kartkach oraz wielkość czcionki. Zupełnie jakby komuś zależało by książka miała więcej stron, niż by mogło się wydawać. Ktoś napisał, że jest to powieść. Na powieść trzeba sobie zapracować. Książka zbyt prosta, żeby zapadła na dłużej w pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-07-2016 o godz 07:51 Varia dodał recenzję:
Lucy dorastała w biednym i surowym pod względem wychowawczym domu. Nie miała dobrego kontaktu z rodzicami, częściej odczuwała wobec nich strach niż prawdziwą miłość. Ma się to szansę odmienić, gdy na szpitalnym oddziale odwiedza ją matka. Czas między badaniami usiłują wypełnić rozmową - nieskładną, opartą na wspomnieniach, a zarazem najtrudniejszą w życiu.


Elizabeth Strout w paru zdaniach potrafi oddać to, co innym zajmuje kilka rozdziałów. Mam na imię Lucy to opowieść o kobiecie sukcesu - autorce, matce, żonie, której ciężko jest się odciąć od przeszłości. Urzekła mnie emocjonalność pisarki, łatwość z jaką oddaje trudne relacje, gdzie słów pada niewiele, a czytelnik bardzo dobrze ją rozumie. To historia rodziny, wojny i wyrzutów sumienia. Czynników, które niczym domino wynikają jedne z drugich.


Jestem pod wrażeniem głębi tej książki, bo tematy które porusza, mogłabym wymieniać godzinami. Z założenia opowieść o matce i córce, w gruncie rzeczy o śmierci i odwadze, a zarazem lekcja tego jak powinniśmy przebaczać. Ideał w przesłaniu i minimalizmie. Książka, której nie możecie przegapić.



Elizabeth Strout "Mam na imię Lucy"

Ilość stron: 208

Wyd. Wielka Litera

Ocena: 5,5/6
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-07-2016 o godz 15:08 Radosław Gabinek dodał recenzję:
Styl Elizabeth Strout najbardziej przykuwa uwagę swoją prostotą i to zarazem jeśli chodzi o to jakiego języka używa ona w swojej książce, ale też ze względu na podejmowane tematy. Z tego co zdążyłem się zorientować " Mam na imię Lucy" nie jest odosobnionym tego przypadkiem, bo tak samo zekranizowana w formie serialu przez HBO " Olive Kitteridge" wpisuję się w tą estetykę. Ta prostota ma w sobie jeden główny cel. Autorka daje moim zdaniem czytelnikowi możliwość samemu wypełnić pozostałą przestrzeń pomiędzy tym co sama chce nam przekazać. Nie robi wszystkiego za czytelnika, nie podaje gotowej potrawy na talerz, ale pozwala samemu domyślić się tego co nie zostało tu wypowiedziane. Cenię sobie tę umiejętność, bo sam nie lubię być bombardowany wielkimi opisami, przeintelektualizowanymi formami. Lubię jak coś jest nie do końca wypowiedziane i mogę sobie pewne rzeczy zinterpretować po swojemu. Pewnie dlatego proza Elisabeth Strout z jej noweli pod tytułem " Mam na imię Lucy' tak przypadła mi do gustu i zdecydowanie przeczytam też " Olive Kitteridge".


"Mam na imię Lucy" opowiada moim zdaniem przede wszystkim o samotności. Jest to historia przedstawiona z perspektywy kobiety, która toczy walkę z chorobą i podczas pobytu w szpitalu konfrontuje się z relacjami łączącymi ją ze spotkanymi osobami w całym swoim życiu. Mierzy się z ciągłym poczuciem wyobcowania i odrzucenia przez większość bliskich jej osób - na czele z własną matką. Zauważa ze smutkiem, iż najważniejszymi osobami, które napotkała na swojej drodze były tak naprawdę osoby przypadkowe, a nie Ci którzy powinni tak naprawdę to kluczowe miejsce w jej życiu zajmować. Lucy wprowadza nas w swoją intymną sferę uczuć i refleksji i mimo swych trudnych doświadczeń wykazuje przy tym sporą dozę zaufania właśnie dla postronnego, przypadkowego odbiorcy jej historii. Już od samego dominującym dla mnie uczuciem w stosunku do jej osoby było współczucie ( nie mylić z litością ) . Litość - w odróżnieniu do współczucia jest podszyta swego rodzaju pogardą, co bohaterka tej noweli pokazuje nam w sposób bardzo wymowny. Współczując jesteśmy z drugą osobą, towarzyszymy jej, natomiast kiedy pojawia się litość to wiąże się to z porównywaniem się do tej drugiej osoby i czy tego chcemy czy nie to powodujemy tym samym, że sami czujemy się lepiej, a tą drugą osobę pozostawiamy w poczuciu gorszości. Tak właśnie pozostawiana była bardzo często Lucy, a nawet gorzej bo często też spotykała się z uczuciami jeszcze bardziej krzywdzącymi - jak chociażby pogarda. Przyczyną tego była duża bieda w jakiej przyszło jej dorastać i jak się dowiemy, wsłuchując się w jej opowieść - nie tylko bieda...


Bieda i wstyd z nią związany, a także towarzyszące przy tym głównej bohaterce poczucie inności to jednak i tak jeszcze ciężar do zniesienia gdyby miała poczucie akceptacji i bezwarunkowej miłości ze strony własnej matki. Ta jednak nie potrafiła okazać jej tego, co przychodziło jej z taką łatwością kiedy opowiadała o jej koleżankach. To ciągłe poczucie, że Lucy nie jest wystarczająco dobra - towarzyszyło jej przez większą część życia, bo trudno się żyje ze świadomością, że własna matka docenia i podziwia wszystkich wokół, a własna córka nie spełnia jej oczekiwań i tak naprawdę nigdy nie będzie jej dane tego dokonać. Przychodzi jednak czas, kiedy zrozumie ona, że problem nie leży w niej a właśnie w matce, a błędy a nawet jak się okaże nadużycia które ta popełniła wraz z ojcem względem niej i jej rodzeństwa to kwestia ich słabości, a ona sama nie ma z tym nic wspólnego. To zrozumienie przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie, bo to czego nie udało sie zrobić przez całe życie wydarzy się w ciągu kilku dni. Właśnie wtedy kiedy przyjdzie jej samej zmierzyć się ze słabością podczas choroby i pobytu w szpitalu, właśnie wtedy uda jej się zaakceptować tą samą słabość u własnej matki, która jak Lucy w końcu dostrzeże nie okazuje miłości w taki sposób jakby córka od niej oczekiwała, gdyż być może nie potrafi tego słowa wymówić, choćby niewiem jak mocno próbowała z tą swoją słabością walczyć. Być może, bardzo prawdopodobne u tej jej słabości także - jak w przypadku samej Lucy - leży jakaś rodzinna tajemnica.


Tym razem, co dla mnie niespotykane, dużo napisałem w swojej opinii o samej treści książki, ale to z jednej prostej przyczyny. W przypadku Elizabeth Strout nie sama treść jest bowiem najważniejsza, ale sposób jej podania i muszę przyznać że bardzo przypadł mi on do gustu. Bardzo lubię kwestie związane z relacyjnością, a w tej krótkiej noweli zawarta jest jedna z najważniejszych prawd rządzących relacjami, a mianowicie to, że czasem całe życie przebywania obok siebie w poczuciu urazów i powziętych przekonań nie pozwoli zrozumieć człowieka tak bardzo, jak kilka chwil kiedy pozwolimy sobie postarać się zobaczyć go odkładając przekonania na bok i w akceptacji dla jego słabości i różnic między nim a nami. Niby proste, ale w rzeczywistości bardzo trudne do wykonania. Lucy pokazuje jednak, że warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
27-06-2016 o godz 16:46 zolzowata_franca dodał recenzję:
"Mam na imię Lucy" z pozoru taka sobie 200-stronicowa książeczka. Faktycznie powieść pełna głębi, motywująca do myślenia i spojrzenia w siebie.

Świat widziany oczami narratorki, Lucy - pisarki, matki dwojga dzieci, która w związku z wielotygodniowym pobytem w szpitalu ma czas na przeprowadzenie dokładnej analizy swego życia, a pomaga jej w tym jej mama, z którą dotychczas nie potrafiła rozmawiać. Mama poproszona przez męża Lucy, przyjeżdża do szpitala, by trwać przy łóżku chorej córki przez pięć dni. Pięć dni rozmów, wracania w trudne czasy dzieciństwa Lucy i jej rodzeństwa. Niewinne rozmowy o sąsiadach, rodzinie, mimo, iż przywołują niechciane wspomnienia, przełamują mur milczenia i budują na nowo więź między matką a córką.

Przepięknie napisana powieść, która z pewnością zostanie gdzieś we mnie na długie lata. Myślę, że każdy znajdzie w niej coś z siebie, a kto ma do uporania się z demonami przeszłości znajdzie początek drogi, by tego dokonać. Polecam!

Powieść napisana przez Elizabeth Strout, nagrodzonej nagrodą Pulitzera za powieść Olive Kitteridge.

Dziękuję Wydawnictwu Wielka Litera za udostępnienie mi tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Odbiorę ci wszystko Lillegraven Ruth
4.6/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Człowiek o 24 twarzach Keyes Daniel
4.6/5
29,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Plac Konstytucji Buczak Dominika
4.2/5
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sprzedawca arbuzów Meller Marcin
4.3/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W domu innego Brook Rhidian
4.3/5
20,93 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Między wariatami Meller Marcin
4/5
31,49 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierwszy człowiek Hansen James R.
5/5
34,93 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Olive Kitteridge Strout Elizabeth
4.1/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Trwaj przy mnie Strout Elizabeth
4.5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje To, co możliwe Strout Elizabeth
4.3/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Amy i Isabelle Strout Elizabeth
5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zulejka otwiera oczy Jachina Guzel
5/5
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Baltazar i Blimunda Saramago Jose
5/5
40,99 zł
45,90 zł
strona produktu - rekomendacje Panie z Cranford Gaskell Elizabeth
5/5
26,99 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Poczucie kresu Barnes Julian
4/5
29,99 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Doktor Żywago Pasternak Borys
3.5/5
44,49 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Shirley Bronte Charlotte
5/5
44,49 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kołysanka z Auschwitz Escobar Mario
4.6/5
31,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Serotonina Houellebecq Michel
4.0/5
31,49 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kiedy zapada mrok Cabre Jaume
5/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kotka i Generał Haratischwili Nino
4.8/5
42,49 zł
54,90 zł
strona produktu - rekomendacje Asymetria Halliday Lisa
5/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chata Young William P.
4.4/5
25,83 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Gliniany most Zusak Markus
4.6/5
50,99 zł
64,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rok 1984 Orwell George
4.7/5
9,99 zł
12,99 zł
strona produktu - rekomendacje Małe życie Yanagihara Hanya
4.2/5
17,49 zł
24,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kociarz Roupenian Kristen
3.8/5
30,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Światła wojny Ondaatje Michael
5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Po dobrej stronie Quinn Spencer
4.3/5
20,00 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.