Kamień w wodę. Makowa spódnica. Tom 1 (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 25,58 zł

25,58 zł 39,90 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W czasach, gdy kobiety nie powinny rzucać się w oczy, ona nosiła makową spódnicę

Jest rok 1647. Za kilka lat Rzeczpospolitą zaleje szwedzki potop. Na razie mieszkańcy polskiej wsi leżącej na pograniczu z Brandenburgią i Śląskiem cieszą się pokojem. Pewnego dnia znika Dorota, córka miejscowej zielarki, Wigi, pozostawia dwuletnią córeczkę. Prócz Wigi nikogo to nie martwi. Wszak taki powinien być los dziewczyny, która prowokowała otoczenie spódnicą w kolorze polnych maków i pragnęła czegoś więcej, niż należy się wiejskim kobietom.

Tymczasem trzech wysłanników królowej Ludwiki Marii Gonzagi, przemierzając Brandenburgię spustoszoną przez wojnę trzydziestoletnią, znajduje małego chłopca. Nikt nie wie, kim jest i jak się znalazł na ponurym bezludziu.

Losy bohaterów splatają się w jednym miejscu, w Karge. Odtąd ono będzie sceną ich zmagań z wojną, zarazą, ludzką zawiścią i ponurymi tajemnicami. Nie udźwignęliby tego wszystkiego, gdyby nie przyjaźń, lojalność, miłość i marzenia pozwalające wierzyć w lepszą przyszłość.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Kamień w wodę. Makowa spódnica. Tom 1
Seria: Makowa spódnica
Autor: Mąkosa Zofia
Wydawnictwo: Książnica
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 432
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-01-26
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 230 x 40 x 160
Indeks: 40664200
średnia 4,9
5
40
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
25 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
08-03-2022 o godz 20:25 przez: Jarosław Radecki | Zweryfikowany zakup
Książka jest wciągająca. Historia nie przytłacza. Wszystko jest klarowne
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-02-2022 o godz 13:00 przez: Agnieszka | Zweryfikowany zakup
To już nie pierwsza przeczytana książka tej autorki. Szczerze polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2022 o godz 20:15 przez: Joanna | Zweryfikowany zakup
Świetny język, fabula
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2022 o godz 14:54 przez: Alza
Pani Zofia jak zawsze niezawodna! Po wspaniałej serii "Wendyjska winnica" miałam wysokie oczekiwania i bałam się, że "Kamień w wodę" im nie sprosta... Na szczęście moje obawy okazały się nieuzasadnione :) To wyśmienita czytelnicza uczta, w której można się zatracić bez pamięci. Cudowny język i styl, wciągająca fabuła, wyraziści bohaterowie i ciekawe, dobrze zarysowane tło historyczne. Polecam serdecznie i ostrzegam - to książka, dla której łatwo można zarwać noc :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
24-01-2022 o godz 15:03 przez: Alicja
Książki Pani Mąkosy można kupować w ciemno :) Klasa sama w sobie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
25-01-2022 o godz 18:42 przez: Joanna W.
Pisząc tę opinię pomyślałam, że może dość nietypowo, ale „Kamień w wodę” Zofii Mąkosy porównam do… matrioszki. Z każdą otwieraną laleczką docieramy bowiem do nowej, zaskakującej warstwy fabularnej, uderzają w nas z całą mocą nowe emocje i przyznaję, że to była naprawdę fascynująca powieść. Idąc tym tropem – najpierw otula nas nieco mroczny klimat. Las, stara chata zielarki Wigi, która na co dzień świadczy lecznicze usługi okolicznym mieszkańcom. Kobieta żyjąca w odosobnieniu, mająca za towarzysza kota oraz wnuczkę, którą zostawiła jej córka. I tutaj dochodzimy do kolejnej warstwy, którą cechuje tajemniczość. Bo oto Dorota, właścicielka tytułowej makowej spódnicy, zaginęła. Czujemy strach i smutek matki. Z determinacją przemierzamy kolejne miejsca w poszukiwaniu dziewczyny. Jest wiele domysłów, w które Wiga nie wierzy i nie chce uwierzyć. Wciąż ma nadzieję na to, że jej córka wróci i przytuli do piersi małą córeczkę i starą, samotną matkę. Zagłębiamy się dalej w lekturze i dostrzegamy jej kolejny walor, jakim jest tło historyczne. Akcja powieści toczy się w XVII wieku we wsi leżącej na pograniczu z Brandenburgią i Śląskiem. Mieszkańcy zajęci są codziennymi sprawami, przeżyciem w nierównym starciu z zarazą i z naturą, która jest kapryśna niczym młoda panna — raz daje obfite zbiory, innym razem odbiera, zsyłając pogodowe anomalia. Mimo że codzienność, która często głośno skrzeczy wysuwa się na pierwszy plan, w tle wciąż tlą się wydarzenia historyczne. Ówczesna rzeczywistość została uchwycona w niezwykle barwny i drobiazgowy sposób. Autorka ukazała nie tylko relacje międzyludzkie, ale także hierarchię społeczną i wynikający z niej porządek, prawa oraz obowiązki mieszkańców. Dzięki czemu nie tylko czujemy zaciekawienie tym, jak wyglądało życie w tamtych czasach, ale i tym, co też los (czytaj autorka) zgotował dla bohaterów. Nagle pojawia się mrok… Niemal pochłania nas mgła i czujemy towarzyszący nam podczas lektury strach. Bo oto jeźdźcy na koniach dostrzegają na swojej drodze tajemniczą postać. To małe, zabiedzone, brudne dziecko. Co ono robi samo w tej głuszy? Autorka pozostawia czytelnika tymczasowo bez odpowiedzi, dając jednak możliwość śledzenia dalszych jego losów, po tym, jak jeden z jeźdźców postanowił go wydrzeć z rąk niechybnej śmierci, na jaką narażone byłoby samo na ponurym bezludziu. A może nie tylko przed nią udało mu się uchronić malca…? Mam nadzieję, że ten wstęp, osadzony na nietypowym porównaniu, zaszczepi w Was apetyt na więcej. Czekałam na powieść Zofii Mąkosy i przyznaję, że autorka mnie nie zawiodła. Ba! Powiem nawet, że udało się jej mnie niejednokrotnie zaskoczyć. Jej powieść jest tak wielowymiarowa, tak fascynująca, że z niecierpliwością przewracamy kolejne strony. Chcemy dowiedzieć się, jak połączą się poszczególne nici fabuły, z których autorka tak misternie utkała swoją opowieść. Nie mogę nie wspomnieć, że język, jakim się posługuje, nie tyle jest świetnie dostosowany do realiów jej powieści, ile zachwyca swoim pięknem i plastycznością nakreślonych jej ręką opisów. To wszystko jest jak preludium do ukrytego na samym dnie jednego z kluczowych, moim zdaniem, przekazów tej powieści, która w bardzo dosadny sposób ukazuje samotność. Odosobnienie nie tyle wynikające z chęci przebywania z dala od ludzi, ile ze społecznego odrzucenia. Winą i karą jednocześnie jest odmienność. Odmienność, która odstręcza, która wzbudza strach, która, według niektórych, daje prawo do piętnowania drugiego człowieka. Ból emocjonalny osoby zepchniętej na społeczny margines, jest odczuwalny podczas lektury. Poczucie pustki, bezsilności, aż wreszcie dobijającej się do świadomości smutnej prawdy, że życie nie przyniosło niczego dobrego. I zdaje się, że już nie możemy się spodziewać, że coś dobrego wyciągnie dla nas zza pazuchy. Ono zdaje się być bezwzględne i głuche na prośby, nie tylko niczego nie ofiarowując, ale odbierając jednocześnie to, co było darem od losu… „Kamień w wodę” to jednak również historia, która niesie ze sobą nadzieję. Powieść o pragnieniach, które wydawały się niewłaściwe, dla niektórych wręcz niedostępne. Marzeniach o lepszej przyszłości, które dla jednych pozostaną już na zawsze w sferze pragnień, a dla innych niespodziewanie znajdą się w zasięgi ręki. Pozostaje tylko pytanie, jaką cenę przyjdzie im za nie zapłacić? Podsumowując: Nigdy, jeśli dobrze pamiętam, nie użyłam tego argumentu, ale dziś postanowiłam napisać, że jeśli mielibyście w tym roku przeczytać tylko jedną powieść, niech to będzie „Kamień w wodę” Zofii Mąkosy. To jedna z takich książek, po lekturze której nasunie Wam się myśl, że tak jak Ona nie pisze już nikt. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że jest to autorka „ze starej szkoły”, ale nie chciałabym, aby zabrzmiało to bardzo poważnie. Bowiem Zofii Mąkosie nie brak lekkiego pióra, humoru, który subtelnie wplotła w dialogi swoich bohaterów. A jednak posiada ona coś, co w dzisiejszych czasach, według moich obserwacji, zanika. Umiejętność pisania powieści przepiękną, naszą, czasem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2022 o godz 12:45 przez: książki Haliny
Nowa powieść Zofii Mąkosy jest doskonała, napisana z ogromną pasją i zaangażowaniem. Autorka zaimponowała mi niesamowitą wiedzą historyczną, dbałością o szczegóły i oczarowała wspaniałą kreacją bohaterów. Nawet przez chwilę nie zakładałam, żeby ta powieść miała mnie w którymś momencie zawieść lub rozczarować. Liczyłam na wielką ucztę literacką, i taką dostałam. Nawet chyba większą niż zakładałam. Zakochałam się w bohaterach powieści pani Zofii, a najbardziej moje serce skradła Wiga, stara zielarka, doświadczonej przez życie, która pomimo dobrego serca i chęci niesienia pomocy innym, oberwała najbardziej. Czytajcie, bo ta książka warta jest, każdej spędzonej z nią chwili. „Makowa spódnica” Zofii Mąkosy, to niesamowita opowieść o czasach, które znane mi były tylko z lekcji historii. Opowiada o mieszkańcach polskiej wsi leżącej przy granicy z Branburgią i Śląskiem. Teraz gdy suche fakty historyczne i trudne do zapamiętania daty, zostały ubrane w przepiękną fikcję literacką, stały mi się nagle bliskie i znajome. Z wielką przyjemnością przeniosłam się do wsi Karge na kilka lat przed szwedzkim potopem. To nic, że autorka wraz z bohaterami powieści kazała mi przeżywać głód i biedę, kataklizmy, choroby, znosić trudy i znoje dnia codziennego na ówczesnej wsi, ale obdarzyła tę historię takimi emocjami, że nie miałam najmniejszej ochoty rozstawać się z tą historią. To nie tylko wspaniałe opisy przyrody, plastyczne przedstawienie postaci, możliwość obserwowania rodzących się miłości, ale możliwość zachwycania się ówczesną kulturą i wierzeniami, pomimo istnienia wiary katolickiej. Autorka z dużym znawstwem przedstawiła różne warstwy społeczne z ich tajemnicami i trudnymi życiowymi doświadczeniami. Pokazała także do czego może doprowadzić ludzka podłość i niewdzięczność. Jestem pod ogromnym wrażeniem talentu i niecodziennej wiedzy historycznej Pani Zofii. Tego jak pisze z niesamowitą pasją i zaangażowaniem, dzięki czemu jej postacie na kartach powieści żyją, a ja z wielkim entuzjazmem i zainteresowaniem czytałam tę historię, której oddałam całe swoje serce. Piękna, niebanalna opowieść nie tylko o tęsknocie i miłości, marzeniach o lepszej przyszłości, lojalności, o sile przyjaźni na dobre i złe, ale też o samotności i braku zrozumienia oraz akceptacji dla odmienności, ludzkiej zawiści i zachłanności. To także opowieść o trudnej roli wiejskiej kobiety, która miała prawo ciężko pracować, rodzić dzieci i służyć mężowi. „Kobiety są przeznaczone do dźwigania ciężarów, a jeśli czasem umierają ze zmęczenia, to nic nie szkodzi, bo przecież po to są.” Nie ważne jak bardzo ludziom w życiu się pomoże, bo czy można liczyć na ludzką wdzięczność. Łatwo można się o tym przekonać w momencie, gdy tylko ktoś rzuci oskarżenie, puści w obieg plotkę, wtedy znajdą okazję, by odpowiednio podziękować za otrzymaną pomoc. „Wystarczy, że ludzi przeciwko tobie podburzy. Na taki argument nie ma dobrej odpowiedzi. […] jak niewiele trzeba, żeby ludziom, w głowach namieszać”. Było, jest i będzie. Mijają lata, wieki, a natura ludzka wciąż taka sama. Nieodmienna, wieczna. Ludzie we wszystkim szukają znaków, każde zwyczajne zjawisko można odpowiednio ubarwić i urośnie ono wtedy do rangi przepowiedni. Wystarczy tylko odpowiednio wszystko ukierunkować. Wiga wie, że nie zmieni tego nic, nawet zaraza. „Nadal otacza ją nieprzyjazna aura. Świadczą o tym wrogie spojrzenia, plotki i ból zadany z ukrycia”. Chciałam nadal czytać, chciałam dowiedzieć się więcej, ale niestety ta znakomita powieść, na tę chwilę ma swój koniec i nie pozostaje mi nic innego jak czekać na jej ciąg dalszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-02-2022 o godz 02:27 przez: Kacper
"Makowa spódnica" Zofia Mąkosa Córka wiejskiej zielarki Wigi zawsze wyróżniała się na tle innych. Jej makowa spódnica kontrastowała z szarymi ubiorami mieszkańców Karge. Gdy dziewczyna znika w tajemniczych okolicznościach opieka nad jej dzieckiem i krzywe spojrzenia krajan spadają na leciwą Wigę... "Makowa spódnica" to powieść, jakiej niestrudzenie poszukiwałem, a zarazem jedna z tych, które pozostawiają po sobie niezatarte wrażenie. Autorka snuje historię, którą chłoniemy z rosnącą zachłannością, determinacją oraz niegasnącą do ostatniego zdania fascynacją i zaintrygowaniem. Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością Zofii Mąkosy, jednak już mogę stwierdzić, że ma ona wielki talent do tkania misternych, subtelnych i czarujących swoim urokiem opowieści. Każda nitka łączy się z tą następną, tworząc wielce drobiazgowy, detaliczny splot ludzkich losów. Ścieżki poszczególnych postaci przecinają się w odpowiednim, dobrze uwarunkowanym momencie, stają się równoległe, aż w końcu zmierzają do nieuchronnego punktu kulminacyjnego, który zwali z nóg niejednego. Bowiem jedną z najmocniejszych stron "Makowej spódnicy" są rozbudowane, wielowarstwowe relacje międzyludzkie, które nie są wyidealizowane, a pomiędzy bohaterami przejawia się wiele rozmaitych emocji i uczuć. Ogromnym walorem powieści Zofii Mąkosy jest też kompletne tło historyczno-obyczajowe, ukazane w sposób niezwykle angażujący i frapujący. Zapoznając się z owymi aspektami, nie odczuwamy znużenia, czy przytłoczenia nadmiarem informacji. Wręcz przeciwnie - napawamy się pięknem tych opisów, delektujemy się nimi, momentami celowo spowalniamy, by poczuć ducha siedemnastego wieku, którego autorka tchnęła w "Makową spódnicę". Jest to burzliwy okres w historii Polski i Europy, gdyż ludność ówczesna musi mierzyć się z wojną, głodem, nieurodzajem i zarazą, a więc walka jest bardzo nierówna, mimo wszystko bohaterowie powieści zawsze dokładają wszelkich starań, by wyjść z niej obronną ręką. Pomiędzy wierszami przemykają najróżniejsze odczucia, doznania, które targają bohaterami, a jakie nie raz, nie dwa udzielają się również czytelnikowi. Mąkosa opowiedziała nam poruszającą, intrygującą opowieść o tęsknocie, matce cierpiącej wewnątrz z powodu utraty jedynej córki, a która to matka wciąż ma nadzieję poczuć jej obecność, jej dotyk, usłyszeć jej głos, zajrzeć głęboko w oczy; o zakazanym uczuciu, ludzkich pragnieniach i namiętnościach, które to niekoniecznie znajdują swoje odzwierciedlenie w kazaniach głoszonych przez ortodoksyjnego pastora, jak i również pokazuje trudne położenie kobiet w ówczesnej rzeczywistości, gdyż wtedy musiały one stać w cieniu męża, niczym się nie wyróżniać, bo buntowniczki często kończyły żywot tragicznie... Zofii Mąkosie udało się zawrzeć w owej pozycji, jak ciężko funkcjonować w społeczeństwie, gdy podąża się w życiu własnymi drogami, odbiegającymi choćby odrobinę od tych utartych, kiedy indywidualny system wartości kontrastuje z tym, co powszechnie uznane. Nie wspominając o szczególnych cechach fizycznych, jak na przykład garb Wigi, które z góry skazywały na wykluczenie. Podsumowując, dawno żadna historia nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jak "Makowa spódnica". Wywołała ona we mnie cały wachlarz sprzecznych ze sobą emocji, które często brały górę. Powieść Zofii Mąkosy to jedna z tych, o których mógłbym pisać godzinami i rozpływać się nad nią w każdym najmniejszym szczególe. ⭐9/10 Za egzemplarz książki dziękuję Wydawnictwu Książnica.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-02-2022 o godz 09:48 przez: Anonim
„Kobiety są przeznaczone do dźwigania ciężarów, a jeśli czasem umierają ze zmęczenia, to nic nie szkodzi, bo przecież po to są.” Jest rok 1647 w niewielkiej polskiej wiosce na pograniczu Brandenburgii i Śląska żyją ludzie, których codzienność wypełniona jest ciężką pracą. Wiga miejscowa zielarka, niesie ludziom pomoc w różnych przypadłościach, często jest wzywana do porodów. Jej trudną codzienność, burzy zniknięcie córki Doroty, dziewczyny odważnej, ciągle poszukującej odpowiedzi na nurtujące ją pytania i rzucającej się w oczy czerwoną, wyzywającą spódnicą, którą nosi z dumą. Dorota przepadła jak kamień w wodę, zrozpaczona matka na próżno jej szuka. Co się z nią stało? Dorota zostawiła dwuletnią córkę Rozalię. Do wioski po tułaczym, wojennym życiu, przygarniając po drodze małego, porzuconego chłopca, przybywa Baltazar von Lest. Zostaje zarządcą majątku swojego kuzyna, u którego jako kucharka pracuje Agata. Wielowątkowa, a przy tym bardzo spójna opowieść, szeroka, wnikliwa perspektywa. Styl autorki jest piękny, wręcz poetycki, płynny, plastyczny, naturalny, powodował ogromną przyjemność z czytania. Pani Zofia pisze z pasją i ogromną energią, czuć zaangażowanie i ogromną wiedzę historyczną. Jest bardzo klimatycznie i realnie. Niepodważalnym atutem powieści są bohaterowie z wnikliwością Autorka ukazuje ich lęki, obawy, zmagania z trudną codziennością, porywy serca. Skomplikowane, rewelacyjnie wykreowane osobowości, wzbudzają w czytelniku wiele sprzecznych emocji. To ludzie z różnych klas społecznych, każdy ma swoje tajemnice i bolesne życiowe doświadczenia. Cały czas miałam wrażenie, że razem z nimi przemierzałem ich kręte życiowe ścieżki. Moje serce całkowicie skradła Wiga, to pracowita, boleśnie doświadczona przez życie kobieta, jej wewnętrzny spokój i życiowa mądrość robią ogromne, pozytywne wrażenie. Wiga nie ma lekko, kiedy jest potrzebna spieszy z pomocą, kiedy coś złego dzieje się w wiosce, to jej „złemu” spojrzeniu i czarom przypisywana jest wina. Kamienie często trafiają w jej przygarbione plecy. W tamtych czasach kobiety były postrzegane jako te gorsze, nie miały prawa głosu, musiały być posłuszne i uległe. Wszelkie niepowodzenia, anomalia pogodowe czy śmierć były przypisywane kobietom uznanym za czarownice, ich los często był przesądzony - były palone na stosach. Codzienność wyznaczana przez przemijające pory roku, ciężka praca, walka o przetrwanie. Wiara do Boga wykorzystywana do własnych celów, a obok przesądy, zabobony, rzucane uroki. Krzywdzące ocenianie innych po pozorach, wszechobecna zawiść, zazdrość. Prawda historyczna idealnie miesza się z fikcją literacką. Z jednej wojny umęczeni ludzie jeszcze się nie podnieśli, a coraz głośniej mówi się o kolejnej. Przechodzące wojsko, grabi, plądruje, przywłaszcza żywność, pozostawia po sobie pustkę i strach o jutro. Ludzi nęka głód, choroby, kataklizmy. Piękno otaczającej przyrody, czerpanie z jej darów. Genialna, poruszająca, melancholijna, klimatyczna opowieść! Przepiękna i niepokojąca podróż w czasie. Zmusza do refleksji i zadumy nad ulotnością losu, przemijaniem. Ukazuje, że wartości takie jak miłość, lojalność i oddanie pozostają bez zmian. Obok zła, okrutna, zawistna ludzka mentalność pomimo upływu lat pozostaje niezmienna. Z niecierpliwością czekam na kontynuację. Serdecznie polecam! Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-02-2022 o godz 16:24 przez: Pawerka100
XVII wiek. Dorota, córka zielarki z Karge zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Jednak tym zdarzeniem przejmuje się jedynie Wiga, matka dziewczyny. Kobiety przez swoje pochodzenie oraz wykonywane zajęcie nie są zbyt lubiane w wiosce. Do miejscowości zawitał również Baltazar von Lest. Ma on za zadanie, na prośbę swojego kuzyna Krzysztofa, zajmować się jego majątkiem oraz należącą do niego wioską. Mężczyzna szybko przyzwyczaja się do codzienności w Karge, nawet kiedy na miejscowość spada seria nieszczęść. “Makowa spódnica, Kamień w wodę” to pierwsza książka Zofii Mąkosy, którą miałam okazję przeczytać. Nie ukrywam, do powieści tej zachęcił mnie fakt, że wątki zostały osadzone w historycznym okresie związanym z Potopem Szwedzkim. I już na wstępie muszę przyznać, że opowieść ta bardzo oddaje tamtym czasom. Od razu wczułam się w klimat tamtego okresu. Autorka jest emerytowaną nauczycielką historii, więc można się było spodziewać, że ten element książki zostanie dość dobrze dopracowany. Same wątki również są ciekawe, zwłaszcza te z perspektywy Baltazara, który musi mierzyć się z problemami dokuczającymi całej wiosce, ale także tymi prywatnymi. Jednakże brakowało mi tutaj dość mocnej bomby, która zmieniłaby wszystkie plany bohaterów, a jednocześnie dość mocno mną wstrząsnęła. Fakt, wiele wydarzeń utrudniło życie Widze, lecz w dużej mierze czytelnik mógł się tego prędzej czy później spodziewać. Zwłaszcza przy nastrojach mieszkańców wioski. Bardzo przypadł mi do gustu sposób przedstawienia tej historii. Pomimo XVII wieku język jest bardzo przystępny. Nie występuje gwara związana z tamtym okresem, a kiedy pojawiają się już stare nazwy miejscowości, czy elementów codziennego życia, wszystko zostaje wyjaśnione. Jedynie, na co mogę pod tym względem ponarzekać to na długość rozdziału VI, który ma ponad 250 stron. Nie lubię, gdy mają one aż tak dużą objętość, bo mam wtedy wrażenie, jakbym całe wieki siedziała w miejscu i nie poruszała się do przodu. “Makowa spódnica. Kamień w wodę” to melancholijna książka o poszukiwaniu szczęścia w dość mało sprzyjającym okresie. Mnie osobiście zmusiła do refleksji nad zmianami społecznymi, które zaszły przez te kilka wieków, jak chociażby samodzielność kobiet. Samą książkę jak najbardziej polecam, zwłaszcza fanom literatury obyczajowej. A moja ocena to 7/10.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2022 o godz 11:38 przez: JOANNA SOBCZYK
Po przeczytaniu trylogii "Wendyjska winnica" miłośnicy pióra Zofii Mąkosy długo musieli czekać na kolejną jej książkę. I oto niedawno ukazała się powieść "Makowa spódnica", której pierwsza część nosi tytuł "Kamień w wodę". 📖☕🌷 Pisarka postawiła sobie wysoko poprzeczkę. Przenosi bowiem dzisiejszego przyzwyczajonego do wygód czytelnika do XVII wieku, trudnego czasu królowania Jana II Kazimierza Wazy, potopu szwedzkiego i zmagań z czarną zarazą. Miejscem akcji jest polska wieś Karge, położona przy granicy z Brandenburgią i Śląskiem. 🌷 Poznajemy w niej zielarkę Wigę.To kobieta ciężko doświadczona przez los, samotnie wychowująca wnuczkę, gdyż jej jedyna córka zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Wiga mieszka na skraju wsi, odrzucona przez jej mieszkańców. Zabobony, odmienny wygląd, ludzka zawiść -- przyczyn jest wiele. Na szczęście kobieta ma prawdziwą przyjaciółkę we dworze, kucharkę Agatę. Poznajemy tu także zarządcę majątku szlachcica Baltazara von Lesta, który po wojennej tułaczce osiada w majątku swego krewniaka. Losy bohaterów powoli zaczynają splatać się ze sobą. Na jaw wychodzą kolejne tajemnice i sekrety z przeszłości. A Wiga wciąż poszukuje ukochanej córki... 💚 Zofia Mąkosa napisała znakomitą powieść. Ukazała nam, jak trudne było życie prostych ludzi w tamtych czasach, uzależnione nie tylko od decyzji rządzących i bogatych, lecz także od sił przyrody. I to przyroda odgrywa w powieści znaczącą rolę zwiastując nadchodzące nieszczęścia czy dobre nowiny. Poszczególne sceny w powieści wyglądają jak obrazy malowane wprawną ręką mistrza. Widzimy kota wylegującego się na dachu w ciepłych promieniach słońca, bociany szykujące się do odlotu, słyszymy szum drzew, śpiew ptaków czy grzmoty burzy. Przyroda współgra z odczuciami ludzi. 🌷🌷🌷 Czy człowiek narodził się tylko po to, aby borykać się z przeciwnościami losu, harować od świtu do nocy, nic w zamian nie dostając? "Czy jeśli człowiek pragnie czegoś więcej, niż mu Bóg przeznaczył, spotyka go za to kara?" Takie pytania zadają sobie bohaterowie powieści. Czy znajdą na nie odpowiedź? Wyborna to powieść, którą zdecydowanie Wam polecam. Wielowymiarowa, napisana piękną polszczyzną, poruszająca ważne tematy, wywołująca gamę emocji, a nade wszystko pozostająca w pamięci. Opinia pochodzi z mojej strony Zapiski przy Kawie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2022 o godz 11:37 przez: JOANNA SOBCZYK
Po przeczytaniu trylogii "Wendyjska winnica" miłośnicy pióra Zofii Mąkosy długo musieli czekać na kolejną jej książkę. I oto niedawno ukazała się powieść "Makowa spódnica", której pierwsza część nosi tytuł "Kamień w wodę". 📖☕🌷 Pisarka postawiła sobie wysoko poprzeczkę. Przenosi bowiem dzisiejszego przyzwyczajonego do wygód czytelnika do XVII wieku, trudnego czasu królowania Jana II Kazimierza Wazy, potopu szwedzkiego i zmagań z czarną zarazą. Miejscem akcji jest polska wieś Karge, położona przy granicy z Brandenburgią i Śląskiem. 🌷 Poznajemy w niej zielarkę Wigę.To kobieta ciężko doświadczona przez los, samotnie wychowująca wnuczkę, gdyż jej jedyna córka zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach. Wiga mieszka na skraju wsi, odrzucona przez jej mieszkańców. Zabobony, odmienny wygląd, ludzka zawiść -- przyczyn jest wiele. Na szczęście kobieta ma prawdziwą przyjaciółkę we dworze, kucharkę Agatę. Poznajemy tu także zarządcę majątku szlachcica Baltazara von Lesta, który po wojennej tułaczce osiada w majątku swego krewniaka. Losy bohaterów powoli zaczynają splatać się ze sobą. Na jaw wychodzą kolejne tajemnice i sekrety z przeszłości. A Wiga wciąż poszukuje ukochanej córki... 💚 Zofia Mąkosa napisała znakomitą powieść. Ukazała nam, jak trudne było życie prostych ludzi w tamtych czasach, uzależnione nie tylko od decyzji rządzących i bogatych, lecz także od sił przyrody. I to przyroda odgrywa w powieści znaczącą rolę zwiastując nadchodzące nieszczęścia czy dobre nowiny. Poszczególne sceny w powieści wyglądają jak obrazy malowane wprawną ręką mistrza. Widzimy kota wylegującego się na dachu w ciepłych promieniach słońca, bociany szykujące się do odlotu, słyszymy szum drzew, śpiew ptaków czy grzmoty burzy. Przyroda współgra z odczuciami ludzi. 🌷🌷🌷 Czy człowiek narodził się tylko po to, aby borykać się z przeciwnościami losu, harować od świtu do nocy, nic w zamian nie dostając? "Czy jeśli człowiek pragnie czegoś więcej, niż mu Bóg przeznaczył, spotyka go za to kara?" Takie pytania zadają sobie bohaterowie powieści. Czy znajdą na nie odpowiedź? Wyborna to powieść, którą zdecydowanie Wam polecam. Wielowymiarowa, napisana piękną polszczyzną, poruszająca ważne tematy, wywołująca gamę emocji, a nade wszystko pozostająca w pamięci. Opinia pochodzi z mojej strony Zapiski przy Kawie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-04-2022 o godz 16:05 przez: ZaczytanaPrzyczyna
Makowa Spódnica dotarła do mnie miesiąc po premierze, tylko dzięki determinacji Pani Oli z Wydawnictwa Książnica. Trzy razy przesyłka była zwracana jako niedoręczona, ale wreszcie się udało. Pani Olu bardzo dziękuję, na tą książkę warto było czekać. W roku 1647, w niewielkiej wiosce położonej przy granicy z Brandenburgią i Śląskiem znika dorosła córka miejscowej zielarki Wigi. Nikogo to nie dziwi, nikt Doroty nie szuka. Ma za swoje, kto to widział łazić po wsi w czerwonej spódnicy. Dorota zostawia dwuletnią córeczkę, zwaną Sobótką, bo w noc Sobótkową została poczęta. Nawet Wiga nie wie kto jest ojcem małej. Tylko zielarka po lasach i polach poszukuje swojej córki. Czy ją znajdzie? Co stanie się z malutką dziewczynką? „Rozgrzane powietrze pachnie, brzęczy, bzyczy i mieni się różnymi odcieniami fioletu i kolorami motylich skrzydeł. Dzięki ciepłemu złotoczerwonemu światłu zachodzącego słońca wrzosowisko stało się zaczarowaną krainą i rajem na ziemi. - Kiedy dzisiaj stanąłem tu po raz pierwszy – odzywa się Baltazar po długiej chwili milczenia – miałem w sobie żal do Boga, że skazał nas na życie pełne mozołu i cierpienia. Lecz im dłużej patrzyłem, tym mniejszy stawał się mój gniew. W pewnej chwili przyszło mi do głowy, że sam Zbawiciel mnie tu przyprowadził by pokazać, że nie tylko szarpanie się z życiem przeznaczone jest człowiekowi. Bóg dał mu też piękno, radość, miłość i oparcie w drugim człowieku.” Są książki które się czyta, ale są też takie które się połyka. Makowa spódnica została przeze mnie połknięta w dwa wieczory. Powieści Pani Zofii mają to do siebie, że są takie klimatyczne. Pory roku i obowiązki z nimi związane na XVII wsi, zostają pięknie odmalowane. Czytając, oczyma wyobraźni widziałam te chłopskie chaty kryte strzechą, czarno białą kozę pasącą się na podwórku, zgarbioną Wigę zbierającą pokrzywy. Widziałam lęk mieszkańców przed kolejną mroźną zimą. Czułam głód który doskwierał chłopom na przednówku. Jednym słowem byłam i żyłam w tej niewielkiej osadzie. A o to chodzi w pisaniu książek, aby czytelnika zabrać do magicznej krainy, zwanej wyobraźnią. Zdecydowanie polecam i zapraszam na stronę Wydawnictwa Książnica. Wydawnictwo: Książnica Ilość stron: 416 Data premiery: 26 stycznia 2022
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-01-2022 o godz 00:10 przez: Anna Rydzewska
Klimatyczna, dotykająca duszy, hipnotyzująca! Właśnie taka jest najnowsza powieść Zofii Mąkosy, która funduje czytelnikom niezapomnianą, niebywale refleksyjną, przesyconą odurzającymi emocjami podróż w czasie, po której niełatwo się otrząsnąć. To nie tylko dopełniona tłem historycznym, angażująca lektura o zwykłych ludziach czy ich trudach dnia codziennego, ale przede wszystkim przeszywająca opowieść o szokującym i koszmarnym traktowaniu kobiet, raniących zabobonach, ocenianiu po pozorach, jak i niewłaściwym wykorzystywaniu religii. Pióro pisarki wyróżnia się poetyckim, nienagannym, nadzwyczaj sugestywnym stylem. Wszelkie opisy silnie działają na zmysły, rozbudzają wyobraźnię do granic. Widzimy oczami bohaterów, słyszymy ich uszami, odczuwamy ich lęki i nadzieje. Biorąc pod uwagę opisywany okres, nie było to zadanie łatwe, a jednak, pisarka zabiera czytającego w nadzwyczaj angażującą, sentymentalną podróż, gdzie wojna i zaraza stają niemal na równi z takimi zagrożeniami jak zazdrość, dyskryminacja czy strach przed innym. Gwarantuję, że ta niespieszna lektura poruszy najciemniejsze zakamarki waszego serca! Na ogromne brawa zasługują również kreacje bohaterów. Autorka zafundowała całą plejadę różnorodnych charakterów, jak i ról społecznych, jakie się wzajemnie dopełniają. Obserwowanie, jak tworzą się kolejne połączenia, a na jaw wychodzą liczne mroczne sekrety, jest doświadczeniem zarazem fascynującym, jak i przerażającym. Nie mogło też zabraknąć pięknego ukazania relacji człowieka z mądrą i dostojną naturą, która może stać jego najlepszym przyjacielem, jak i największym wrogiem. "Makowa spódnica. Kamień w wodę" jest klimatyczną, wielowymiarową, poruszającą najczulszą strunę opowieścią, jaka nie tylko wywołuje całą paletę silnych emocji, ale też skłania do zadumy. Fascynująca, a zarazem melancholijna, skupiona na złożoności ludzkiej natury i codziennych trudach życia, jednak nie ignorująca wojny, zarazy i śmierci, porażająca okrucieństwem oraz bezwzględnością, lecz przecież napełniająca serce nadzieją, że zawsze warto marzyć! Bezsprzecznie, fani odurzających, niespiesznych, misternie przemyślanych powieści historycznych będą absolutnie oczarowani! Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-02-2022 o godz 19:22 przez: Nie tylko oksiążkach
Zofia Mąkosa zaskarbiła sobie serca czytelników serią Wendyjska winnica, pokazując z jaką pasją, zaangażowaniem i miłością do słowa pisanego, można snuć opowieść, która przenosi w czasie, uczy historii i wrażliwości, zostawiając po sobie trwały ślad. Nowy cykl: Makowa spódnica rozpoczyna się w XVII wieku, stąd możliwość sięgnięcia po książkę z tak odległego okresu już samo w sobie zapowiedziało niezwykle intrygującą czytelniczą przygodę! Kamień w wodę oddaje obyczajowy, mentalny i kulturowy obraz ludzi żyjących w Rzeczpospolitej, nieopodal Brandenburgii w Karge. Tutaj rytm życia wyznaczają pory roku, a nieszczęścia, choroby, czy klęski żywiołowe tłumaczone są skutkiem grzechów mieszkańców. Moc wierzeń ludowych i zabobonów przysłania wiarę w człowieka zamyka oczy i zatyka uszy na możliwość poznania jego prawdziwego oblicza i trudów życia z jakimi mierzy się każdego dnia. Niestety odmienne zachowania, ułomności, czy różnice w postawie nie znajdują akceptacji wśród ogółu i prowadzą do wytykania palcami, złorzeczenia, w końcu do samotności i wyosobnienia. Autorka w staranny sposób odmalowała obraz XVII wiecznej wsi i jej mieszkańców, ukazując nierozerwalne połączenie człowieka z naturą. Nieoczekiwane zachwianie tych wzajemnych zależności, spowodowanych np. klęską żywiołową, czy chorobami rodzi niebezpieczeństwo i zagrożenie przetrwania. Jedyną drogą ratunku jest wzajemna pomoc i wymienianie się doświadczeniami, również między warstwami społecznymi. Z powieści wynurza się obraz ludzkich pragnień, trudów i tęsknot do tego, co utracone, nieznane, znajdujące się w sferze marzeń. Podążając za śladami bohaterów dostrzegamy piękne oblicze przyjaźni i lojalności, odważnej i stabilnej w obliczu nieprzychylnych głosów innych. Przyjazne relacje trwają niezmiennie, pomimo zmieniających się pór roku i okoliczności. Mimo, że od tamtego świata dzielą nas wieki, poszukiwanie szczęścia i odpowiedzi na fundamentalne pytania, wciąż wyglądają tak samo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2022 o godz 16:55 przez: aannaa_czyta
To powieść historyczna, gdzie na ziemiach z pogranicza Królestwa Polskiego i Brandenburgii splatają się losy zielarki Wigi, jej wnuczki, pozostałych mieszkańców wsi oraz ze znalezionym przez konnych jeźdźców na bezludziu ogarniętym przez wojnę trzydziestoletnią - małym chłopcem. Karge – miejscowość, gdzie wierzenia ludowe i mity stanowią codzienność mieszkańców, gdzie posępne tajemnice skrywające się w pobliskim lesie zostają osłonięte przez wydarzenia historyczne mające miejsce w XVII wieku i w końcu, gdzie ludzka zawiść będzie przyczyną cierpienia innych. Przedstawiona na kartach książki historia to ukłon w stronę zwyczajnego życia czy wręcz chęci przetrwania każdego kolejnego dnia i roli jaką w tymże życiu spełniają wydarzenia historyczne. Ale przede wszystkim to ogromna chęć osiągnięcia czegoś więcej niż należało się kobietom z tych najniższych warstw społecznych, których symbolem jest owa spódnica w kolorze polnych maków… Na uznanie zasługuje także język pisarki – niezwykle poetycki i liryczny… Taki, który potrafi zachwycić i rozbudzić wyobraźnię, ale jednocześnie przenieść nas do innego świata. Tam gdzie morowe powietrze powoduje rychłą śmierć, gdzie zmagania wojenne i głód spędzają sen z powiek, gdzie przyroda i pory roku dyktują warunki życia. Ale też przenieść czytelnika do miejsca, gdzie należy odszukać harmonii w przyrodzie i miłości, która daje nadzieję na lepsze jutro. "Makowa spódnica" to niespieszna, wielowymiarowa opowieść skłaniająca do refleksji i wprawiająca czytelnika w stan melancholii. To jedna z tych historii, które odbiera się całym sobą. Gdzie pojawiają się wzruszenie i łzy, gdzie wiara w drugiego człowieka miesza się z konsekwencjami jakie przynosi ufność w jego czyny. Ale też nadzieja w to, że przyszłość może jeszcze okazać się lepsza… Polecam fanom literatury historycznej, a ja wyczekuję już kolejnego tomu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2022 o godz 16:55 przez: aannaa_czyta
To powieść historyczna, gdzie na ziemiach z pogranicza Królestwa Polskiego i Brandenburgii splatają się losy zielarki Wigi, jej wnuczki, pozostałych mieszkańców wsi oraz ze znalezionym przez konnych jeźdźców na bezludziu ogarniętym przez wojnę trzydziestoletnią - małym chłopcem. Karge – miejscowość, gdzie wierzenia ludowe i mity stanowią codzienność mieszkańców, gdzie posępne tajemnice skrywające się w pobliskim lesie zostają osłonięte przez wydarzenia historyczne mające miejsce w XVII wieku i w końcu, gdzie ludzka zawiść będzie przyczyną cierpienia innych. Przedstawiona na kartach książki historia to ukłon w stronę zwyczajnego życia czy wręcz chęci przetrwania każdego kolejnego dnia i roli jaką w tymże życiu spełniają wydarzenia historyczne. Ale przede wszystkim to ogromna chęć osiągnięcia czegoś więcej niż należało się kobietom z tych najniższych warstw społecznych, których symbolem jest owa spódnica w kolorze polnych maków… Na uznanie zasługuje także język pisarki – niezwykle poetycki i liryczny… Taki, który potrafi zachwycić i rozbudzić wyobraźnię, ale jednocześnie przenieść nas do innego świata. Tam gdzie morowe powietrze powoduje rychłą śmierć, gdzie zmagania wojenne i głód spędzają sen z powiek, gdzie przyroda i pory roku dyktują warunki życia. Ale też przenieść czytelnika do miejsca, gdzie należy odszukać harmonii w przyrodzie i miłości, która daje nadzieję na lepsze jutro. "Makowa spódnica" to niespieszna, wielowymiarowa opowieść skłaniająca do refleksji i wprawiająca czytelnika w stan melancholii. To jedna z tych historii, które odbiera się całym sobą. Gdzie pojawiają się wzruszenie i łzy, gdzie wiara w drugiego człowieka miesza się z konsekwencjami jakie przynosi ufność w jego czyny. Ale też nadzieja w to, że przyszłość może jeszcze okazać się lepsza… Polecam fanom literatury historycznej, a ja wyczekuję już kolejnego tomu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-01-2022 o godz 16:59 przez: Anonim
Dziewczyna w makowej spódnicy była wolna. Chciała więcej od życia, niż te miało jej do zaoferowania. Pragnęła nieosiągalnego dla siebie i swojej małej sobótkowej córeczki. Dziewczyna w makowej spódnicy zaginęła bez śladu. Kilka lat przed potopem szwedzkim los krzyżuje drogi Wigi, miejscowej zielarki i trzech wysłanników królowej Ludwiki Marii. Kobieta wychowuje wnuczkę, której matka zaginęła w niewyjaśnionych okolicznościach, za to Baltazar von Lest bierze na wychowanie chłopca znalezionego na drodze. Pierwszy raz spotykają się w dworze Urunga w Karge, który staje się główną sceną ich zmagań z wojenną zawieruchą i codziennym życiem, które jest walką z morową zarazą oraz zaściankowymi ograniczeniami. Wciągająca i rozczulająca historia z wojną w tle, chociaż to właśnie codzienne rozterki są tutaj na pierwszym planie. Nie potrafiłam oderwać się od opisów autorki, w bardzo wciągający sposób opisała realia życia ówczesnej ludności, mieszkańców wsi i przedstawicieli szlachty. Fabuła toczy się swoim spokojnym rytmem, z czasem każdy element układanki idealnie wpasowuje się na swoje miejsce, a to wszystko zostało opisane z wielkim smakiem i wyczuciem, a dodatkowo przepięknym językiem. Uwielbiam książki, w których mogę utożsamiać się i współodczuwać z bohaterami. Przy lekturze "Makowej spódnicy" przeżyłam cały wachlarz emocji. Od odrzucenia, przez smutek i poczucie wyobcowania, po miłość i wiarę na lepsze jutro. Zofia Mąkosa jest moim tegorocznym odkryciem, biję się w pierś... bo wstydem jest nie znać takiej autorki. Autorki przez duże A. Czy właśnie znalazłam pierwszego książkowego ulubieńca tego roku? Oczywiście. Tak więc, bierzcie i czytajcie, na moją odpowiedzialność!❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2022 o godz 11:37 przez: Paulina Woźna
Co powiecie na pełną przygód literacką podróż w czasie do roku 1647? „Makowa spódnica. Kamień w wodę” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Zofii Mąkosy. Kompletnie nie wiedziałam czego spodziewać się po przedstawionej historii, lecz wystarczyło tylko kilkadziesiąt stron, aby przekonać się, że mam przed sobą fascynującą powieść. Wkroczyłam do wykreowanego świata pełnego zabobonów i dziwacznych wierzeń. Wraz z bohaterami brałam udział w żniwach oraz kibicowałam, aby kolejna zima nie była tak sroga jak poprzednia. Autorka w niezwykle obrazowy sposób przedstawiła osadę Karge i jej mieszkańców. Miałam wrażenie, że ja również przynależę do tego miejsca. Akcja powieści jest stonowana i nastrojowa. Jednak nie przeszkadzało mi to w odbiorze, gdyż „Makowa spódnica” potrafi skutecznie zahipnotyzować czytelnika. Przewracając kartki zatracałam się w dawnych dziejach Rzeczypospolitej i niebanalnych losach głównych bohaterów. W XVII wieku człowiek był silnie zależny od natury. Nie zawsze mógł wpłynąć na jakość życia własnej rodziny. Bezsilność i trudy codziennej egzystencji sprawiały, że ludzie nieśli sobie wzajemnie pomoc i wsparcie. W ten sposób nawiązywały się nietypowe przyjaźnie, a czasami nawet romanse, które nie spotkały się z akceptacją społeczności. Uderzył mnie fakt, że choć od świata przedstawionego w książce dzielą nas wieki, ludzkie pragnienia i poszukiwania upragnionego szczęścia wciąż wygląda tak samo. „Makowa spódnica” to wspaniała i wartościowa lektura dla miłośników literatury historycznej oraz obyczajowej. Polecam z czystym sercem i z niecierpliwością wypatruję kolejnej części!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2022 o godz 20:14 przez: Ania
"Kamień w wodę" pierwszy tom serii "Makowa spódnica" to wspaniała powieść o trudach życia mieszkańców wsi Karge kilka lat przed potopem szwedzkim. Mamy rok 1647 i poznajemy mądrą, odważną zielarkę Wigę. Wiga zmaga się z wielkim nieszczęściem. Dorota, ukochana córka Wigi zaginęła pozostawiając z zielarką dwuletnią córeczkę. Nikt poza Wigą nie przejmuje się zniknięciem Doroty, która gorszyła mieszkańców chodząc w spódnicy w kolorze polnych maków. W końcu w czasach biedy i szarości taka modowa ekstrawagancja kuła w oczy wiejskie kobiety. Sam Wiga nie ma łatwego życia, jej fizyczna odmienność, zdolność leczenia ziołami i niespotykana samodzielność sprawia, że niektórzy mieszkańcy widzą w niej czarownicę. Aspekt wierzeń ludowych i starodawnych zabobonów jest mocno zaakcentowany w tej historii. Dowiecie się jak kiedyś nasi przodkowie wierzyli w uroki i klątwy rzucane spojrzeniem oraz do jakich tragicznych wydarzeń doprowadzały te wierzenia. Autorka wnikliwie i obrazowo przedstawiła trudy codziennego życia mieszkańców wsi, którzy są bezradni w starciu z matką naturą, wszechobecnym głodem, brudem, chorobami, zarazami i biedą. Momentami ta powieść jest tak prawdziwa, bolesna i surowa, że nie kryłam łez wzruszenia. Piękny język i ciekawie pokazany zarys historyczny to duży plus tej powieści. Barwni bohaterowie, tajemnice, mroczny klimat, symbolika, strach przed tym co nieznane, kontrast biedy i bogactwa, miłość, niesprawiedliwość, ale również szlachetne serca - to wszystko spotkacie w tej wielowarstwowej i przejmującej historii. Jestem pod dużym wrażeniem i gorąco polecam ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Cień sułtana Paszyńska Maria
5/5
28,36 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziennik geniusza Dali Salvador
5/5
24,42 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Egipcjanin Sinuhe Waltari Mika
4.8/5
37,77 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Moje sekretne życie Dali Salvador
4.4/5
20,51 zł
32,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Skrawki nadziei Paszyńska Maria
4.8/5
24,95 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Medicus Gordon Noah
4.9/5
38,15 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cuda codzienności Paszyńska Maria
4.8/5
25,21 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czerwona królowa Gregory Philippa
4.8/5
30,37 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biała królowa Gregory Philippa
4.8/5
30,37 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczne wody Gregory Philippa
4.5/5
29,53 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego