Luonto (okładka  miękka, 04.2017)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Podczas trzęsienia ziemi siedemnastoletnia Chloris zostaje uratowana przez monstrualne ptaszysko. Orzeł jest Homanilem – dwudziestoletnim chłopakiem o imieniu Gratus. Zabiera dziewczynę do Luonto – osady, będącej odpowiednikiem biblijnej arki. Homanile żyją pod ludzką postacią, lecz gdy do głosu dochodzą silne emocje, ulegają przemianie w zwierzęta. Między Chloris a Gratusem rodzi się zakazane uczucie. Jaką misję mają do spełnienia Homanile? Czy związek człowieczej dziewczyny z Homanilem ma szansę na przetrwanie? 

Koniec świata nadchodzi. Żywioły pragną zemsty. A może nic nie jest takie, jakim się wydaje... Wolisz poznać gorzką prawdę czy upajać się słodkim kłamstwem?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1137449256
Tytuł: Luonto
Autor: Darwood Melissa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-04-26
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 131 x 198 x 27
Indeks: 21008016
średnia 4,6
5
22
4
2
3
1
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
20-10-2018 o godz 08:41 przez: Marta Zagrajek | Zweryfikowany zakup
Ten świat, który jeszcze jakiś czas temu nie był tak daleki od rzeczywistości. Zwierzęta nie były traktowane jak linia produkcyjna, a śmieci jak konieczny efekt uboczny. Przypomnijmy sobie, że jeszcze parę lat temu wystarczał nam jeden kosz na śmieci. Teraz 3 lub 4 i dodatkowe worki na śmieci segregowane to czasem mało. Melissa Darwood kreuje w „Luonto” miejsce, które trudno wyobrazić sobie w naszych czasach. Nikt dobrowolnie nie wyrzeknie się postępu technologicznego. Przekonanie wszystkich ludzi na świecie, że metodologia zero waste nie jest trudna w realizacji, brzmi jak niewykonalne zadanie z maksymalnym poziomem trudności. Melissa w osadzie Luonto przedstawiła cudny świat, w którym my nie niszczymy natury, a natura nas. To miejsce, gdzie zwierzęta żyją spokojnie obok ludzi, nie w klatkach produkcji masowej. Luonto to piękne krajobrazy, pełne szczęśliwych Homanilów. Miejsce, w którym, o dziwo, odnajduje się także Chloris. Dziewczyna, która wcześniej nie wyobrażała sobie życia bez narkotyków, alkoholu i przyjaciół, którzy potrzebowali jej tylko do swoich celów. Czasem odkrywamy rzeczy, których tak naprawdę nam brakuje dopiero wtedy, gdy zabierze nam się wszystkie dystraktory życia codziennego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-04-2017 o godz 20:43 przez: BookParadise
"- Jesteś astmatyczką - zauważył. - Masz alergię? - Tak, na takich debili jak ty." Kiedy uważasz swoje życie za beznadziejne, pojawia się ktoś, kto wszystko zmienia. Życie potrafi zaskakiwać w każdym momencie. Zmiany są potrzebne i dobre. Uwielbiam rodzimych autorów, którzy kreują świat fantasy! Stanowczo i niezaprzeczalnie! Moja miłość do polskiej fantastyki rośnie z każdą książką. To, jakich mamy wspaniałych autorów, którzy specjalizują się w tym gatunku jest niesamowite. Książka "Luonto" przykuła moją uwagę już od samego początku, kiedy tylko pojawiła się w zapowiedziach. Myślałam, że jest to książka zagranicznej autorki, jednak zostałam miło zaskoczona. Okazało się, że Melissa Darwood to nasza rodzima autorka. W "Luonto" zainteresowała mnie przede wszystkim tematyka. Fantastyka, to gatunek, który uwielbiam najbardziej spośród wszystkich. Tu jest ten plus, że już sam opis książki wiele obiecywał, a fabuła wydawała się być naprawdę interesująca, wyjątkowa i z ogromnym potencjałem. I oczywiście nie zawiodłam się, a "Luonto" oficjalnie przynależy do książek, które uwielbiam. " Zabijacie z zimna krwią dla skóry, mięsa, ozdób, choć tak naprawdę ich nie potrzebujecie. Jesteście jak zaraza która niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze." Chloris, to dziewczyna, którą porywa Gratus, kiedy rozpoczyna się trzęsienie ziemi, a dziewczyna o mały włos nie ginie wpadając do dziury. Chloris nieświadoma swojego przeznaczenia trafia do Luonto - miejsca znajdującego się pomiędzy niebem, a ziemią, miejsca, w którym mieszkają Homanile. W tej pięknej krainie rządzi natura, a jej mieszkańcy żyją zgodnie z jej zasadami, bowiem nie do końca są ludźmi. Homanile, to stworzenia, które w czasie działania silnych emocji zamieniają się w zwierzęta. Ich głównym celem jest dbanie o środowisko. Każdy z nich przynależy do jednego z gatunków zwierzęcych, który jest na wyginięciu i poprzez rozmnażanie utrzymują swoją populację. Teraz jednak Matka Natura postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i ukarać ludzi, którzy niszczą środowisko. Trzęsienie ziemi to tylko początek zagłady. Oczywiście na ogromne uznanie zasługuje fabuła książki, która zdecydowanie jest wyjątkowa, a autorka z całą pewnością wykorzystała w pełni przy jej kreowaniu swój potencjał. Przedstawienie dwóch odrębnych światów - świata ludzi i Luonto - które kierują się w życiu mocno różniącymi się zasadami zasługuje na uznanie. Podczas czytania możemy zauważyć jak żyje się ludziom w środowisku skażonym i tym, w którym dominuje natura. Autorka opierając się na współczesnych problemach związanych z ochroną środowiska, przedstawiła w bardzo dobry sposób jak cierpi natura na skutek działań człowieka. Wplatając problemy w świat człowieka i Homanila, nadała swojej historii niepowtarzalnej świeżości. Pokazała, że natura może bronić się do pewnego momentu i w końcu wszystko odwróci się w naszą stronę. Wielokrotnie odwoływała się do wydarzeń z przeszłości, które miały miejsce chociażby w Czarnobylu i tym samym przedstawiła dość drastyczne momenty. Melissa Darwood zapewnia nam nie tylko wspaniałą historię, w której nie brakuje tajemnic, ale także w umiejętny sposób otwiera czytelnikom oczy na problemy świata. Jej książka nie tylko bawi podczas czytania, ale także uczy. "Nie wiecie nic o świecie, w którym żyjecie. Nic się dla was nie liczy, prócz waszej wygody, waszego gatunku, waszego przetrwania. Byliście stworzeni jako ostatni, a chcecie być pierwszymi." Tajemnice, które wprowadziła autorka już od samego początku zaintrygowały mnie. Początek książki był wielką niewiadomą i zaskoczył mnie od razu. Pojawienie się pierwszej wzmianki o Homanilu napełniło mnie ogromną radością. Uwielbiam zwierzęta, a przedstawienie ich w takiej formie jako półczłowieka,  który żyje w zgodzie z naturą jest bardzo dobrym pomysłem. Od samego początku spodobała się mi książka. I chociaż czasami wydarzenia były do przewidzenia, to w bardzo wielu momentach zaskakiwały. Jest także wątek miłosny, który powoli rozkwita. Bohaterowie są mocno zróżnicowani pod względem charakteru, ale zdecydowanie łączy ich buntowniczy styl. Oboje mają "niewyparzone języki" i nigdy nie wahają się przed przedstawieniem swojego zdania. I chociaż z początku zachowanie Chloris nieco zirytowało mnie, bo obrażała Gratusa, to jednak z biegiem czasu polubiłam ją i zrozumiałam jej początkowe wybuchy złości, w które wkradły się silne emocje. Jak wyżej wspomniałam - wątek miłosny powoli rozwija się. Na początku zaczął się od chamstwa, a później przerodził się w piękne uczucie. W końcu "kto się czubi, ten się lubi". Musicie zasmakować sami tego zakazanego uczucia. Styl autorki jest bardzo dobry. Przyjemnie czyta się o losach bohaterów. Jestem zdecydowanie miło zaskoczona. Melissa Darwood ma zręczne pióro i barwny język. W jej powieści nie brakuje także humoru, który potrafił rozbawić mnie do łez. Wykreowani przez nią bohaterowie mają silne osobowości, a relacje, które ich łączą zdecydowanie są interesujące. Z czystym sumie
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
26-04-2017 o godz 14:58 przez: GosiaK
Czekałam na tę młodzieżówkę, gdy tylko pojawiła się w zapowiedziach. Zarówno „Larista” jak i „Pryncypium” tej autorki, uwiodły mnie swoim klimatem, bohaterami i stylem. Ale „Luonto”... OMG! Ta książka jest genialna! Niby do pewnego momentu przypuszczałam jak może się zakończyć, aż tu nagle, w połowie, wielki TWIST! Tego się nie spodziewałam. Ta książka posiada wspaniały wątek romantyczny, dialogi, wartkość akcji. Jednak ta fabuła... To jedna, gigantyczna, nieprzewidywalność. Ta powieść jest jak jakiś EkoMatrix. Wciągnęłam ją na jednym oddechu, dosłownie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-05-2017 o godz 09:18 przez: KobieceRecenzje365
Chyba wiecie, jak to jest, gdy kończycie czytać książkę, a Wasza szczęka leży na podłodze i nie daje się podnieść, Wasz mózg nie może przetrawić tego co zostało przeczytane, w głowie kłębią się miliony pytań i nie wiecie co powiedzieć, bo ciężko zebrać myśli. Niedawno skończyłam czytać „Luonto” Mellisy Darwood, myślałam, że to kolejna książka młodzieżowa, która będzie miła, lekka i przyjemna, i o której bardzo szybko zapomnę. Jednak pomyliłam się, bo to książka, o której nie da się zapomnieć. To książka, która jest genialna w swojej prostocie, niesie bardzo ważne przesłanie i daje do myślenia. Po skończonej lekturze długi czas siedziałam i myślałam nad naszą cywilizacją, nad pięknem natury, nad groźnymi żywiołami i doszłam do wniosku, że to, co zostało opisane w tej książce, wcale nie musi być fikcją literacką i sami możemy zgotować sobie tragiczny los. Zapraszam na recenzję, choć i tak już wiecie, jakie mam zdanie na temat tej powieści. „Wolisz poznać gorzką prawdę czy upajać się słodkim kłamstwem?” Podczas trzęsienia ziemi, siedemnastoletnia Chloris zostaje uratowana przez ogromnego orła. Ptaszysko okazuje się Homanilem, są to stworzenia, które żyją pod ludzką postacią, ale pod wpływem silnych emocji zmieniają się w zwierzęta. Gratus, bo tak nazywa się Homanil zabiera dziewczynę do Luonto, osady, która pełni funkcję biblijnej arki Noego, jednak różni ją od niej to, że nie może tam być ludzi, gdyż Matka Natura na rasie ludzkiej postawiła krzyżyk i postanowiła od nowa stworzyć świat. Czy trzęsienie ziemi to początek zagłady? Pomiędzy Chloris i Gratusem rodzi się zakazane uczucie, które niestety nie ma racji bytu, gdyż zadaniem każdego Homanila jest przedłużenie swojego gatunku. Czy uda im się znaleźć jakiś sposób, żeby być razem? Co Matka Natura przygotowała dla człowieczeństwa? Tego wszystkiego musicie dowiedzieć się sami. „- Wy naprawdę jesteście ignorantami – stwierdził. - Nic was nie obchodzi. Nie wiecie nic o świecie, w którym żyjecie. Nic się dla was nie liczy, prócz waszej wygody, waszego gatunku, waszego przetrwania. Byliście stworzeni jako ostatni, a chcecie być pierwszymi. Nie dbacie o tych, którzy żyją wokół was. Zabijacie z zimną krwią dla skóry, mięsa, ozdób, choć tak naprawdę ich nie potrzebujecie. Jesteście jak zaraza, która niszczy wszystko, co napotka na swojej drodze. Robicie eksperymenty, zatruwacie, skażacie wszystko, co piękne i czyste.” „Luonto” to powieść fantasty, a Melissa Darwood jest dla mnie polską mistrzynią tego gatunku literackiego. Książka ta zasługuje na same pochwały z mojej strony, gdyż już po przeczytaniu pierwszej strony przepadłam z kretesem i z ogromnym zaciekawieniem czytałam dalej. Na ogromne uznanie zasługuje fabuła książki, która jest intrygująca od samego początku. Cały czas zastanawiałam się skąd Melissa bierze pomysły na swoje książki, gdyż każda jest wyjątkowa i niepowtarzalna i przez to zakochałam się w jej twórczości bez reszty. Autorka w profesjonalny sposób przedstawiła dwa światy, ten nasz skażony, brudny i zanieczyszczony na nasze własne życzenie i krainę Luonto, czystą, nieskalaną przez człowieka, po prostu idealną. Bardzo dokładnie zostały nam przedstawione różnice tych światów, warunki życia, jakość jedzenia, wody. Wszystko zostało dopracowane w najdrobniejszym szczególe. Jest to książka pełna tajemnic, nieoczekiwanych zwrotów akcji, cały czas coś się dzieje, nie ma miejsca na nudę. To jest to, co uwielbiam w czytanych książkach. Poza tym autorka co chwila zaskakiwała mnie czymś nowym i gdy już przestawiałam się na odpowiedni tor i byłam zadowolona, że wiem co i jak, to nadchodziło kolejne bum i nad moją głową pojawiało się tornado złożone z kolejnych pytań bez odpowiedzi. Lubię myśleć, lubię główkować, więc bardzo mi to odpowiadało. W książce pojawił się także wątek miłosny, który bardzo ujął mnie za serce. Lubię takie zakazane uczucia i to gdy bohaterowie mimo wielu przeciwności ciągnie do siebie i nie próbują ukryć tego, co ich łączy. Jednak nie liczcie na to, że od samego początku ta dwójka bohaterów zapałała do siebie sympatią, co, to, to nie. Na początku była niechęć, która dopiero później zmieniła się w milsze uczucie, ale jak to powiadają... kto się czubi, ten się lubi. Jeżeli jestem już przy bohaterach, to muszę wspomnieć, że ich kreacja wyszła autorce bardzo dobrze. Okazali się oni bardzo wyraziści, charakterni i momentalnie zapałałam do nich sympatią. Ich ogromnym atutem był cięty język, który w niektórych dialogach wywoływał u mnie niekontrolowane wybuchy śmiechu. Melissa Darwood w swojej książce poruszyła bardzo ważny temat, który dotyczy każdego z nas, a mianowicie chodzi o ochronę środowiska, która niestety jest na całym świecie na bardzo słabym poziomie. Sami niszczymy środowisko, a autorka otwiera nam oczy i widzimy, w jak dużym stopniu cierpi natura poprzez nasze czasami lekkomyślne działania. Jest wiele sposobów byśmy choć w minimalny sposób o nią zadbali, bo nigdy nie wiemy, czy się nie zbuntuje i czy da nam kolejną szansę
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-07-2017 o godz 18:07 przez: Lost In My Books
Czy zdajemy sobie sprawę z tego, jak bardzo niszczymy naszą matkę Ziemię? Większość z nas tak, ale czy coś z tym robimy? Nie. I myślę, że to jest największy problem współczesnego świata. Czerpiemy mnóstwo zasobów, a od siebie dajemy tylko śmieci i zanieczyszczenia. Przecież nasz świat w przyszłości prawdopodobnie będzie wyglądać tragicznie. Liczba ludności nie maleje, a zapotrzebowanie rośnie. Ja od zawsze byłam zwolenniczką natury. Staram się jak mogę segregować śmieci i nie wyrzucać papierów gdzie popadnie, ale co z tego? Ja jestem jedna, a świat duży i jak nie ja, to ktoś inny przyjdzie i wyrzuci papierek, czy butelkę w lesie. Ludzie, którzy masowo wydobywają ropę, jakieś gazy itd., przekupują ludzi od ochrony środowiska, no bo to przecież interes, i co z tego, że kiedyś to się odbije na nas wszystkich. Nawet my ostatnio mamy aferę w Polsce - wycinają puszczę Białowieską. A czemu? Bo drzewa ponoć obumierają, ale to, że jest to nasza wina, to już nikt tego nie widzi. Luonto to historia dziewczyny, która w czasie trzęsienia ziemi zostaje uratowana przez Homanila - pół ptaka, pół człowieka. I zostaje zabrana do Luonto, miejsca, gdzie Homanile żyją zgodnie z naturą i tworzą coś na podobieństwo Arki Noego. Już od pierwszych stron książka niesamowicie wciąga. Do tej pory z polskich pisarzy, których książka porwała mnie już na wstępnie był Remigiusz Mróz, a tu nagle pojawia się powieść Melissy Darwood. Nie jest to książka, którą powinno się odkładać, moim zdaniem najlepiej jest ją przeczytać za jednym razem, a potem zabrać się za nią jeszcze raz, aby bardziej zgłębić mądrości, które niesie i to właśnie mam zamiar zrobić. Bohaterowie są naprawdę ciekawi, nietuzinkowi i tajemniczy. Autorka ma bardzo fajny styl pisania, który sprawia, że od książki nie idzie się oderwać, jej dialogi i opisy są po prostu fascynujące i naprawdę chciałabym, żeby książka była dłuższa. Przeczytałam ją zbyt szybko, ale refleksja i kac po zakończeniu został. Samo zakończenie po prostu wbija w fotel i miałam ochotę krzyczeć "dlaczego!?", ale z drugiej strony myślę, że jest w sam raz, bo pogłębia to, co miała nam przekazać książka. Daje bardziej do myślenia. Jest to książka młodzieżowa, którą powinni przeczytać wszyscy w każdym wieku, bo jest mądra i doskonale nas uświadamia w tym, jak bardzo już zniszczyliśmy ziemię, ale też jak będziemy tak dalej robić, to przyszłość nie będzie za ciekawa. Autorka podaje mnóstwo świetnych przykładów i przerażających opisów. Jedynie czego mogę się doczepić w tej historii, to wątek romantyczny, który rozwinął się zdecydowanie za mocno. Bohaterowie znają się tyle co nic, a zachowują się jakby to był 10-letni związek. No ale biorąc pod uwagę, że główny wątek tej książki to natura, a akcja naprawdę szybko pędzi, to nawet nie ma kiedy tam rozwijać ten wątek romantyczny. Muszę koniecznie też wspomnieć o tym jak autorka potrafi nas zaskoczyć. Czytam sobie spokojnie książkę, a tu nagle bum! Zmiana, totalna zmiana całej akcji. Aż normalnie przez chwilę nie ogarniałam, co się właśnie stało. Luonto jest to zdecydowanie powieść, którą powinien przeczytać każdy, ponieważ jest naprawdę wartościowa, pełna akcja i warta poznania. Jest to jedna z tych książek, które Was uświadomią i czegoś nauczą, a przy tym nie zanudzą. Zdecydowanie polecam. Mam zamiar przeczytać ją jeszcze nie raz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2017 o godz 12:06 przez: kogellmogell
Melissa Darwood to polska autorka kryjąca się pod tym jakże tajemniczym pseudonimem. Na początku nie miałam o tym pojęcia i myślałam, że "Luonto" to będzie kolejna zagraniczna młodzieżówka jakich wiele. Obecnie jednak uważam, że to najlepsza książka polskiego autorstwa jaką do tej pory czytałam! A już z pewnością najlepsza i najbardziej oryginalna powieść fantastyczno-młodzieżowa. Od premiery minął już ponad tydzień, a od mojej przygody z tym tytułem kilka dni. Potrzebowałam jednak czasu, aby ochłonąć i wszystko na spokojnie sobie przemyśleć, by móc podzielić się z Wami moją opinią. Czuje jednak, że nadal nie jestem w stanie odpowiednio się zdystansować i w miarę logicznie przekazać Wam tego co myślę, bo ciągle jestem pod ogromnym wrażeniem tego jak bardzo ta książka na mnie wpłynęła. Lunto to osada będąca odpowiednikiem biblijnej arki do której trafia 17-letnia Chloris uratowana w trzęsieniu ziemi przez ogromnego orła. Orzeł to tak naprawdę 20-letni Gratus, który jest Homanilem - żyje pod ludzką postacią, ale posiada również zdolność przemiany w monstrualne zwierze. Homanile żyją zgodnie z naturą, nie mają w Luonto dostępu do elektryczności, ani innych wynalazków ludzkości. Mają za zadanie ratować parę zwierząt każdego gatunku i sprowadzać je do swojej wioski, przed nieuchronnie zbliżającym się końcem świata. Gatunek ludzki za wszystkie krzywdy wyrządzone Matce Naturze ma wyginąć, jednak Matka nakazuje Gratusowi sprowadzić do osady Chloris. Kim tak naprawdę jest dziewczyna i jaką funkcję ma pełnić w Luonto jeśli nie posiada zwierzęcej natury? Najważniejsze jednak czy ktokolwiek będzie w stanie uchronić świat przed apokalipsą? Przyznajcie sami, że historia jest niezwykle oryginalną wizją końca świata, a osada oddająca cześć Matce Naturze i jej prawom czymś na co dzień niespotykanym. Autorka w niesamowity, ale również mrożący krew w żyłach sposób, uświadamia nam jak bardzo ludzkość niszczy piękno Ziemi i ciągle dąży do samodoskonalenia i własnej wygody. Jak każdego dnia ludzie się zatracają i widzą tylko czubek własnego nosa. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy Melissa Darwood zaskoczyła mnie swoją wyobraźnią na tych zaledwie 300 stronach książki. Kompletnie nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy, a już na pewno takiego zakończenia, które tak boleśnie i autentycznie zmiażdżyło moje serce. Na początku byłam załamana, ale z czasem doszłam do wniosku, że takie zakończenie było jednak potrzebne. Gdyby nie ono książka nie byłaby tak bardzo emocjonalna i nie wstrząsnęła by mną do tego stopnia. Co więcej mogę Wam powiedzieć? Koniecznie przeczytajcie "Luonto", bo to niezwykła i bardzo wartościowa powieść!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-07-2017 o godz 16:12 przez: Monika Szulc
Luonto jest miejscem niemal pierwotnym. Mieszkańcy żyją w zgodzie z naturą i dbają o tamtejszy ekosystem. Podczas nieoczekiwanego trzęsienia ziemi, Chloris zostaje uratowana przez ogromnego orła, jednego z mieszkańców Luonto. Dwudziestoletni młodzieniec jest Homanilem o imieniu Gratus. Między tą dwójką wybucha silne uczucie, lecz koniec świata zbliża się wielkimi krokami, a rzeczywistość jest inna niż im się wydaję. Książka wciąga od pierwszej strony i choć poznałam już styl autorki, to „Pryncypium” nie zrobiła na mnie aż tak wielkiego wrażenia jak ta powieść. Autorka wykreowała ciekawą wizję przyszłości, w której zawarła wręcz bijące po oczach przesłanie. Ludzkość nie dba o ziemię, na której żyję i teraz przyszedł czas, by poniosła za swoje postępowanie konsekwencje. Wiele przykładów jest z pozoru oczywistych, jednak skumulowane w jednym miejscu, przerażają prawdziwością i lekceważącym podejściem ludzi do przyrody. Homanile, które najłatwiej przyrównać do zmiennokształtnych, mają pomóc w ocaleniu wszystkich gatunków zwierząt. Chloris początkowo nie potrafi odnaleźć się w nowym otoczeniu, wszystko poddaję w wątpliwość. Momentami jej podejście działało mi na nerwy, ale dziewczyna jest również przykładem, że każdy może się zmienić i stać się lepszym. Pozostali bohaterowie są sympatyczni, lecz to na dwójce głównych bohaterów skupiamy się najbardziej. Wątek miłosny odgrywa istotną rolę, ale nie zdominował głównego zamysłu tej powieści i morał płynący z całej historii jest jasny. Mam nadzieję, że ktoś dzięki tej książce inaczej spojrzy na otaczający nas świat. Fabuła jest prosta i kiedy wczułam się w ten lekko sielski klimat Luont, to autorka postanowiła zrzucić prawdziwą bombę na czytelnika i całkowicie nieprzewidywalny zwrot akcji, kompletnie odmienił bieg wydarzeń. Bardzo ciekawy twist fabularny dobrze podziałał na odbiór tej powieści i działo się tak wiele, że trudno mi było oderwać się od lektury. Pojawił się taki moment, kiedy poczułam strach, a opis jednej sytuacji nie chciała opuścić mich myśli. Może autorka powinna spróbować swoich sił w nieco innym, bardziej mrocznym gatunku, bo jak najbardziej ma ku temu predyspozycję. „Luonto” to mądra, piękna i pouczająca historia, pomimo wartościowego przekazu, jest lekka w odbiorze. Zakończenie troszkę przytłacza, ale to dlatego, że ja należę do tych osób, które wolą słodkie kłamstwo, niż gorzką prawdę. Polecam 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2019 o godz 21:17 przez: Anonim
Nastoletnia Chloris została wysłana na wakacje do Cioci na wieś, ale tam jest odcięta od Internetu i żyje praktycznie na od ludzi. Rodzice za bardzo się nią nie interesują są fizykami a imię Chloris dostała na część pierwiastka. Podczas spaceru dziewczyny po lesie dochodzi do trzęsienia ziemi. Gdy Chloris już myśli, że za chwilę zginie, ratuje ją homanil. Jest nim dwudziestoletni Gratus, który zabiera dziewczynę do Luonto. Luonto jest to wioska znajdująca się poza Ziemią, lecz nie maja tam wstępu ludzie. Homanile potrafią z człowieka zmienić się w zwierzę. Gratus jest orłem. W Luonto Żyje się w zgodzie z naturą. Nie spodziewałam się czegoś takiego po tej książce. Niby fantastyka a jednak porusza taką część tematu jak dbanie o środowisko. Autorka pokazała nam przykłady jak ludzie, jak my zanieczyszczamy to środowisko, już nie mówię tylko o wyrzuceniu śmieci czy nawet ich tam nie segregowaniu. Tu chodzi o coś więcej, tu chodzi o to, w jaki sposób są traktowane zwierzęta, które później są przeznaczone na mięso, o to jak dbamy o roślinność a raczej jak nie dbamy o tą roślinność. Książka napisana jest rewelacyjnie. Historia nie mówi tylko i wyłącznie o dbaniu o otoczenie, ale również jest Wątek miłosny i wiele zaskoczeń. Autorka ukazuje wszystko w taki sposób, że nie sposób przerwać czytanie. Po przeczytaniu książki bardzo ciężko będzie przejść obojętnie obok tematu, który porusza. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-09-2018 o godz 15:59 przez: NathalieRoss
Ta okładka jest naprawdę śliczna! Trochę pozytywniej nastawiła mnie do lektury, której obawiałam się po lekturze niezwykle schematycznej i naiwnej "Laristy". Do "Tryjonu" podchodziłam więc z rezerwą i bez większych oczekiwań. Wyszło to chyba na dobre. Zauważyłam wiele niedoskonałości i braku dopracowania dość ważnych elementów fabuły lub charakterystyki postaci, niemniej widać, że autorka Melissa Darwood poprawiła nieco swój styl. Udało mi się jakoś przebrnąć przez całą książkę, chociaż nie bez trudności. Niestety, o ile w "Lariście" akcja gnała na łeb, na szyję, o tyle w "Tryjonie" znalazły się zbędne wydłużenia, które mnie osobiście naprawdę zanudzały. Sama piszę i rozumiem, że ciężko znaleźć jest tutaj złoty środek, niemniej gdzie podział się redaktor, który zwróciłby na to uwagę? Albo też dlaczego tego nie zauważył? Być może te zbędne dłużyzny mają związek z tym, że bardzo dużo rzeczy zostało ujawnionych już na początku historii, przez co potem zwyczajnie nie było żadnej tajemnicy do odkrycia czy zagadki do rozwiązania. Do tego koniec niestety niezwykle rozczarował - był po prostu prosty, nijaki, kompletnie bez emocji... Niestety, jak widać, okładka to nie wszystko. Niemniej życzę Melissie Darwood, by dalej pracowała nad swoim warsztatem i pomysłami na powieści oraz w przyszłości trafiała na redaktorów, którzy nie będą obawiać się wskazania, co gdzie dodać, co zmienić, a co lepiej usunąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-01-2021 o godz 10:32 przez: life_on_shelf
Niepokorna, zbuntowana nastolatka brak uwagi i bliskości rodziców rekompensuje sobie używkami i imprezami. W niebezpiecznej sytuacji zostaje uratowana przez ogromne ptaszysko , które zabiera ją do krainy zwanej Luonto. Świat, w którym żyją Homanile- pół ludzie, pół zwierzęta. Tutejsza ludność ratuje wymarłe gatunki zwierząt, umieszczając je w Luonto. Między Chloris i Gratusem, chłopakiem , który uratował ją od śmierci, zaczyna rodzić się bliskość, która nie miała prawa się wydarzyć. Czy ich miłość może się spełnić? Do czego dążą mieszkańcy Luonto? Dlaczego mają żal do ludności i co czeka naszą Ziemię w najbliższym czasie? . Melissa Darwood jeszcze nigdy mnie nie zawiodła, każda z książek, która wpadła w mojej ręce była bardzo przyjemną lekturą. Podobnie jest w tym przypadku. Opowieść o zbuntowanyvh nastolatkach, którzy mogą zbawić świat, który tak podle i skrzętnie niszczymy. Silniki aut produkujące spaliny, elektrownie jądrowe, wojny, zabijanie zwierzat dla futer, wycinanie lasów, to wszystko prowadzi do zniszczenia Ziemi. Matka Natura nie pozostanie na to obojętna i jej zemsta będzie okrutna. Melissa zmusza do refleksji, bardzo bolesnej, po której zastanawiamy się czy ówczesny, zmodernizowany świat ma szansę funkcjonować jak kiedyś, a ludzie potrafią żyć w zgodzie z naturą. Świetna książka, z czystym sumieniem mogą ją polecić, szczególnie odbiorcom new adult ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
25-04-2017 o godz 13:39 przez: Dominika Szałomska
Cała recenzja pod linkiem: http://dominika-szalomska.blogspot.com/2017/04/161-przedpremierowo-recenzja-ksiazki.html Lubię książki katastroficzne, tak samo filmy, jeszcze bardziej lubię romanse, a już naprawdę uwielbiam dobre fantasy. Tak zaczynała się ta powieść, było ciekawie, intrygująco, pojawiła się tajemnica, akcja się rozwijała, a ja coraz bardziej się wciągałam. Jednak gdy dotarłam do około dwusetnej strony, pojawiło się takie „bum”, „lol”, puf” i cała akcja się poplątała. Odłożyłam książkę na kilka minut, bo nie mogłam ułożyć w głowie tego. co autorka tam zrobiła. Jest taki drastyczny, nieoczekiwany, dziwny i odważę się powiedzieć absurdalny zwrot akcji, że zgłupiałam. Moi znajomi mogą potwierdzić to, jak bardzo się piekliłam, że byłam dosłownie wściekła, bo nie mieściło mi się w głowie, by zrobić coś takiego. Nie chce nic spoilerować, ale to taki zwrot akcji, że równie dobrze, tych pierwszych dwustu stron mogłoby nie być.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 4
5/5
02-05-2017 o godz 11:35 przez: myfairybookworld.blogspot.co.uk/
''W języku fińskim słowo Luonto oznacza naturę (...) Matka Natura szczególnie upodobała sobie obszary Suomi. W tamtych rejonach zamieszkał jej pierworodny, najukochańszy syn Ukko Ukko, bóg urodzaju, pogody i burz.'' ''Luonto'' to powieść, po której nie będziecie mogli się pozbierać, gwarantuję, że podobnie jak ja, doświadczycie kaca książkowego. Autorka miała genialny pomysł na fabułę i wykorzystała go w 200%. W tej książce nie ma ani grama przewidywalności! Niespodzianki, jakie przygotowała autorka, wciskają czytelnika w fotel. Jesteście gotowi na jedną z najlepszych książek młodzieżowych, jaką miałam przyjemność przeczytać? Rewelacyjna fabuła, dynamiczna akcja i cudowni bohaterowie sprawią, że pokochacie ''Luonto''. Polecam!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2018 o godz 00:00 przez: nicharkea | Empik recenzuje
Na pewno w tej książce Melissa Darwood zabiera nas w podróż, o której nam się nie śniło. Ja jestem bardzo oczarowana fabułą, która jest niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. Uważam, że Darwood stworzyła z pewnością najlepsza i najbardziej oryginalna powieść fantastyczno-młodzieżową. Wszystko mi się w tej książce podobało jej dynamika, zawrotna akcja czy główni bohaterowie. W ciągu dwóch dni przeczytałam całość i pomimo tego, że od tego czasu minął już jakiś czas ja nadal nie mogę ochłonąć. Na pewno warto ją przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2020 o godz 07:44 przez: Anonim
Przeczytałam Luonto już jakiś czas temu, ale zdania nie zmieniłam — ta książka Melissy Darwood niezmiernie do mnie trafiła i wpłynęła na moje życie. To jedna z nielicznych książek, po których miałam tak długiego "kaca książkowego".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-04-2017 o godz 18:16 przez: Weronika Kluszczyńska
Cudowna książka. Nie mogłam się od niej oderwać. Wszystko toczy się tak szybko i nie wiesz kiedy, a tu już się książka kończy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa The Cheat Sheet Sarah Adams
4.5/5
29,75 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mój ostatni miesiąc Moss Marcel
4.6/5
27,28 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Spirytystka Czornyj Max
4.6/5
27,11 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tysiąc pocałunków Cole Tillie
4.6/5
29,31 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Promyczek Holden Kim
4.6/5
25,89 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krzywda Stelar Marek
4.7/5
29,43 zł
47,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miliarder do wzięcia Pippa Grant
4.4/5
30,15 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie wiesz dlaczego Moss Marcel
4.7/5
26,90 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Projekt Riese Mróz Remigiusz
4.4/5
24,64 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sekret sióstr Berry Lucinda
4.3/5
27,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Psychopaci Seager Stephen
5/5
8,56 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rozdarty welon Wilczyńska Karolina
4.7/5
26,78 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Idealna niania Cross Georgina
4.6/5
27,23 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Władczyni dusz Grace Adalyn
4.2/5
30,34 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Paryski apartament Foley Lucy
4.3/5
24,92 zł
44,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego