Ludzie przeciw technologii. Jak Internet zabija demokrację i jak ją możemy ocalić (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 32,99 zł

32,99 zł 36,90 zł (-10%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

Technologia radykalnie odmieniła nasz sposób życia. Ale czy nie jest tak, że mimo woli odstąpiliśmy zbyt wiele zagadkowym siłom skrytym za ścianą z kodu? Mocom, którymi steruje garstka utopistów z Doliny Krzemowej, speców od reklamy i inwestorów obracających kapitałem wysokiego ryzyka? I co to oznacza dla demokracji, naszego chybotliwego systemu władzy, który powstał na długo przed takimi zjawiskami jak big data, informacja totalna i sztuczna inteligencja? W polemicznej książce napisanej pod ciśnieniem epoki Jamie Bartlett przekonuje, że za sprawą naszej bezkrytycznej aprobaty dla technologicznych gigantów fundamenty demokracji zaczynają się powoli osuwać. Postępuje erozja klasy średniej, osłabieniu ulegają niezawisłe władze i społeczeństwo obywatelskie, a my, obywatele, stopniowo zatracamy zdolności krytyczne oraz, kto wie, może nawet wolną wolę.

"Ludzie przeciw technologii" jest porywającym opisem zagrożeń, jakie cyfrowa rewolucja stwarza dla naszego kruchego systemu politycznego. Bartlett przekonuje, że wspierając sześć filarów demokracji możemy ocalić ją, nim będzie za późno. Powinniśmy stać się aktywnymi obywatelami; strzec wspólnej demokratycznej kultury; chronić wolne wybory; propagować równość; stać na straży swobód obywatelskich i wolnej konkurencji; pokładać ufność w niezawisłej władzy. Ta niezbędna książka uświadamia nam, że gra toczy się o najwyższą stawkę, i jeśli radykalnie nie zmienimy kursu, demokracja dołączy do feudalizmu, monarchii absolutnej i komunizmu jako jeszcze jeden polityczny eksperyment, który po cichu zniknął.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Ludzie przeciw technologii. Jak Internet zabija demokrację i jak ją możemy ocalić
Tytuł oryginalny: The People vs Tech: How the Internet is Killing Democracy (and How We Save It)
Autor: Bartlett Jamie
Tłumaczenie: Umiński Krzysztof
Wydawnictwo: Wydawnictwo Sonia Draga Post factum
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 232
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-01-23
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 25 x 206 x 125
Indeks: 30839588
średnia 4
5
3
4
0
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
5 recenzji
5/5
08-03-2019 o godz 11:29 przez: Księgozbór
Latami przyszło nam żyć szczęśliwie, w dość spokojnych czasach. Ale nic nie jest dane na zawsze, a historia kołem lubi się toczyć. Aktualne wydarzenia na świecie zdają się właśnie nam to wykrzykiwać. Wszystko wskazuje na to, że wypracowany przez dziesiątki lat ład, coraz bardziej się kruszy, a przestarzały i niedostosowany do dzisiejszych czasów system demokratyczny, przestał być lekarstwem na wszystko. Jakie są tego powody, co temu sprzyja? Mało kto wydaje się nad tym zastanawiać. Jedną z osób bijących na alarm jest Jamie Barlett, dziennikarz i publicysta specjalizujący się w najnowszych technologiach oraz autor książki, do której zapoznania się będę Was dzisiaj namawiał. Punktem wyjścia w książce “Ludzie przeciw technologii” jest bliższe zapoznanie czytelnika z mechanizmami działania sieci społecznościowych. Bezpośrednio od osób pracujących w Dolinie Krzemowej przy tworzeniu kolejnych zaawansowanych algorytmów, dowiadujemy się jak poprzez niewinne lajki i polubienia, big data wdziera się do naszego życia. Prawie cały dochód Google'a czy Facebooka stanowią wpływy z reklam, tak więc firmy te robią wszystko w celu jak najdokładniejszego sprofilowania każdej osoby. Dzięki temu reklamę, jak i zawartość doręczanych treści można odpowiednio przygotować, a co za tym idzie zwiększyć skuteczność sprzedaży. Ważną informacją już nie jest tylko co lubimy, a czego nie, ale np. nastrój w jakim się aktualnie znajdujemy. Sytuacja nabiera szczególnej powagi, gdy dotyczy to naszych wyborów moralnych czy politycznych. W jednym z najważniejszych rozdziałów Jamie Barlett prześwietla kampanię Trump - Clinton, pod względem rewolucji jakiej dokonała za pomocą profilowania firma Cambridge Analytica. Włosy stają dęba gdy dowiadujemy się wprost od sztabów wyborczych, z jaką precyzją były serwowane kolejne treści, czy że wspomniany już Google czy Facebook przekazywał do sztabów swoich pracowników. Wisienką na torcie w tej sytuacji wydaje się być stwierdzenie faktu, że najgorsze w tym całym przekazie podprogowym i sterowaniu społeczeństwem jest to, iż mało kto zdaje sobie z tego sprawę, a jeszcze mniej osób to rozumie (w tym ustawodawcy). W tym momencie śmiało można przyznać autorowi rację, że nowoczesna technologia w sposób niezamierzony rozszyfrowała system demokratyczny i go po prostu “zhakowała”. W dalszych rozdziałach poznajemy inne zagrożenia związane z rozwojem internetowej społeczności i światowych monopoli typu Google. Chodzi tu np.: o siejącą zamęt postprawdę, czy efekt bańki informacyjnej. Ogranicza ona różnorodność dochodzących do nas informacji, a przez to wprost przyczynia się do wzmacniania bardzo szkodliwego dla demokracji zjawiska, zwanego plemiennością (jak się okazuje to nie tylko Polska przypadłość). Poza tym duża część książki poświęcona jest rozwojowi sztucznej inteligencji, która jak się przewiduje zrewolucjonizuje już niedługo rynek pracy, a mówiąc dokładniej, pozbawi jej wielu osób. To rodzi oczywiście kolejne niebezpieczeństwa oraz odpowiedzi na nie (blockchain, kryptowaluty), po których wymienieniu autor dzieli się szeregiem spostrzeżeń i rad na temat możliwości uratowania świata przed tak bardzo pesymistyczną wizją. „Współtwórca LinkedIna i wpływowy inwestor Reid Hoffman w 2017 roku powiedział „New Yorkerowi”, że blisko połowa bilionerów z Doliny Krzemowej w mniejszym lub większym stopniu przygotowała sobie, jak się wyraził, „ubezpieczenie na czas apokalipsy”. (…) Inni na tajnych grupach facebookowych omawiają środki na czarną godzinę: śmigłowce, schrony bombowe, bitcoiny, złoto (…) Zdaniem Antonia wielu przedsiębiorców technologicznych z Doliny Krzemowej podziela jego pesymizm na temat przyszłości, którą współtworzą, tyle tylko że się do tego publicznie nie przyznaje. Mimo to cała ta szkoła przetrwania - broń, amunicja - wydała mi się grubą przesadą. „A ty co masz? spytał Martinez, kręcąc się z taśmą mierniczą przy swoim ogromnym tipi. Zakładasz po prostu, że to się nie zdarzy”. A potem, zanim zdążyłem odpowiedzieć, sam wyjaśnił mi dokładnie, co mam. „Nadzieję. Masz nadzieję. A z nadziei robi się kiepskie ogrodzenia”” Widać, że Jamie Barlett siedzi mocno w tym o czym mówi, a posiadane przez niego informacje są z pierwszej ręki. Książka ma nieduży format i trochę ponad 200 stron, tak więc można powiedzieć że jest swego rodzaju kompendium w tej tematyce. Jak przystało na kompendium, kwestie skomplikowane są tu wytłumaczone w naprawdę przystępny sposób i dodatkowo okraszone dużą ilością interesujących przypisów, tak więc absolutnie nie ma miejsca na znużenie. Niektórzy zapewne stwierdzą, że zamieszczone w niej treści nie są żadną nowością, a autor jest daleki od wyczerpania tematu. Pewnie tak jest ale myślę, że zamiarem autora było trafić do jak najszerszej grupy osób nieświadomych, a nie odstraszyć ich zawiłościami technologicznymi. To się moim zdaniem całkowicie udało. Poza tym jeśli chodzi o wady, to drażnić może ufność z jaką dziennikarz podchodzi do największych korporacji tego świata (jest przeciwn
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-03-2019 o godz 11:30 przez: Księgozbór
Latami przyszło nam żyć szczęśliwie, w dość spokojnych czasach. Ale nic nie jest dane na zawsze, a historia kołem lubi się toczyć. Aktualne wydarzenia na świecie zdają się właśnie nam to wykrzykiwać. Wszystko wskazuje na to, że wypracowany przez dziesiątki lat ład, coraz bardziej się kruszy, a przestarzały i niedostosowany do dzisiejszych czasów system demokratyczny, przestał być lekarstwem na wszystko. Jakie są tego powody, co temu sprzyja? Mało kto wydaje się nad tym zastanawiać. Jedną z osób bijących na alarm jest Jamie Barlett, dziennikarz i publicysta specjalizujący się w najnowszych technologiach oraz autor książki, do której zapoznania się będę Was dzisiaj namawiał. Punktem wyjścia w książce “Ludzie przeciw technologii” jest bliższe zapoznanie czytelnika z mechanizmami działania sieci społecznościowych. Bezpośrednio od osób pracujących w Dolinie Krzemowej przy tworzeniu kolejnych zaawansowanych algorytmów, dowiadujemy się jak poprzez niewinne lajki i polubienia, big data wdziera się do naszego życia. Prawie cały dochód Google'a czy Facebooka stanowią wpływy z reklam, tak więc firmy te robią wszystko w celu jak najdokładniejszego sprofilowania każdej osoby. Dzięki temu reklamę, jak i zawartość doręczanych treści można odpowiednio przygotować, a co za tym idzie zwiększyć skuteczność sprzedaży. Ważną informacją już nie jest tylko co lubimy, a czego nie, ale np. nastrój w jakim się aktualnie znajdujemy. Sytuacja nabiera szczególnej powagi, gdy dotyczy to naszych wyborów moralnych czy politycznych. W jednym z najważniejszych rozdziałów Jamie Barlett prześwietla kampanię Trump - Clinton, pod względem rewolucji jakiej dokonała za pomocą profilowania firma Cambridge Analytica. Włosy stają dęba gdy dowiadujemy się wprost od sztabów wyborczych, z jaką precyzją były serwowane kolejne treści, czy że wspomniany już Google czy Facebook przekazywał do sztabów swoich pracowników. Wisienką na torcie w tej sytuacji wydaje się być stwierdzenie faktu, że najgorsze w tym całym przekazie podprogowym i sterowaniu społeczeństwem jest to, iż mało kto zdaje sobie z tego sprawę, a jeszcze mniej osób to rozumie (w tym ustawodawcy). W tym momencie śmiało można przyznać autorowi rację, że nowoczesna technologia w sposób niezamierzony rozszyfrowała system demokratyczny i go po prostu “zhakowała”. W dalszych rozdziałach poznajemy inne zagrożenia związane z rozwojem internetowej społeczności i światowych monopoli typu Google. Chodzi tu np.: o siejącą zamęt postprawdę, czy efekt bańki informacyjnej. Ogranicza ona różnorodność dochodzących do nas informacji, a przez to wprost przyczynia się do wzmacniania bardzo szkodliwego dla demokracji zjawiska, zwanego plemiennością (jak się okazuje to nie tylko Polska przypadłość). Poza tym duża część książki poświęcona jest rozwojowi sztucznej inteligencji, która jak się przewiduje zrewolucjonizuje już niedługo rynek pracy, a mówiąc dokładniej, pozbawi jej wielu osób. To rodzi oczywiście kolejne niebezpieczeństwa oraz odpowiedzi na nie (blockchain, kryptowaluty), po których wymienieniu autor dzieli się szeregiem spostrzeżeń i rad na temat możliwości uratowania świata przed tak bardzo pesymistyczną wizją. „Współtwórca LinkedIna i wpływowy inwestor Reid Hoffman w 2017 roku powiedział „New Yorkerowi”, że blisko połowa bilionerów z Doliny Krzemowej w mniejszym lub większym stopniu przygotowała sobie, jak się wyraził, „ubezpieczenie na czas apokalipsy”. (…) Inni na tajnych grupach facebookowych omawiają środki na czarną godzinę: śmigłowce, schrony bombowe, bitcoiny, złoto (…) Zdaniem Antonia wielu przedsiębiorców technologicznych z Doliny Krzemowej podziela jego pesymizm na temat przyszłości, którą współtworzą, tyle tylko że się do tego publicznie nie przyznaje. Mimo to cała ta szkoła przetrwania - broń, amunicja - wydała mi się grubą przesadą. „A ty co masz? spytał Martinez, kręcąc się z taśmą mierniczą przy swoim ogromnym tipi. Zakładasz po prostu, że to się nie zdarzy”. A potem, zanim zdążyłem odpowiedzieć, sam wyjaśnił mi dokładnie, co mam. „Nadzieję. Masz nadzieję. A z nadziei robi się kiepskie ogrodzenia”” Widać, że Jamie Barlett siedzi mocno w tym o czym mówi, a posiadane przez niego informacje są z pierwszej ręki. Książka ma nieduży format i trochę ponad 200 stron, tak więc można powiedzieć że jest swego rodzaju kompendium w tej tematyce. Jak przystało na kompendium, kwestie skomplikowane są tu wytłumaczone w naprawdę przystępny sposób i dodatkowo okraszone dużą ilością interesujących przypisów, tak więc absolutnie nie ma miejsca na znużenie. Niektórzy zapewne stwierdzą, że zamieszczone w niej treści nie są żadną nowością, a autor jest daleki od wyczerpania tematu. Pewnie tak jest ale myślę, że zamiarem autora było trafić do jak najszerszej grupy osób nieświadomych, a nie odstraszyć ich zawiłościami technologicznymi. To się moim zdaniem całkowicie udało.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
10-03-2019 o godz 20:57 przez: Książkowe Zacisze
Ludzie przeciw technologii to monolog brytyjskiego publicysty na temat wpływu internetu na demokrację i nie tylko. Jamie Bartlett w swojej książce uświadamia nam ogrom zagrożeń płynących z postępu technologicznego, choć nie zapomina również wspomnieć o jego zaletach. Całość jest bardzo polityczna, pojawia się tu wiele faktów z historii polityki, wiele znanych nazwisk i nazw firm, które w tym momencie władają światowymi rynku. Ta publikacja to zupełnie nie moje klimaty, niemniej jednak po jej przeczytaniu czuję się odrobinę bardziej świadoma, może wręcz ciut mądrzejsza. Momentami byłam znużona treścią, momentami autentycznie zainteresowana. Książka daje do myślenia, zadziwia, niepokoi. Wielu pewnie odpadnie po kilku stronach, ale ci, którzy dotrwają do końca z pewnością wyciągną z niej cenną lekcję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2019 o godz 00:00 przez: FranciszkaMarkowicz
Muszę Wam powiedzieć, że na tę książkę czekałam bardzo długo. Byłam bardzo ciekawa, w jaki sposób Internet zabija demokrację. Muszę Wam powiedzieć, że na pewno jest to książka rewolucyjna, ponieważ został w niej opisany proces zmiany naszego życia właśnie za sprawą technologii. Oczywiście bezpośrednio nie zabija ona demokracji, ale jest efektem procesu, jaki zaczyna się właśnie od naszej codzienności, w której nie możemy obyć się bez technologii. Myślę, że niejeden czytelnik po przeczytaniu tej książki się przerazi. Ja zaczęłam nawet ograniczać użycie technologii, która niestety bardzo mocno mnie otacza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-11-2020 o godz 14:13 przez: gabriel celeban
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa My, dzieci z obozów Holden Wendy
4.5/5
37,49 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Elokwencja sardynki Francois Bill
4.4/5
34,99 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa McMafia Glenny Misha
5/5
34,99 zł
38,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wewnętrzne wojny Zárate Joseph
5/5
34,99 zł
39,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego