Lokatorka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 27,68 zł

27,68 zł 36,90 zł (-24%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Delaney JP Książki | okładka miękka
27,68 zł
asb nad tabami
Delaney JP Książki | okładka miękka
30,76 zł
asb nad tabami
Delaney JP Książki | okładka miękka
30,10 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Idealne mieszkanie. Wymarzona lokatorka. Doskonała zbrodnia.

Emma już nie mieszka przy Folger Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy coś jeszcze – enigmatyczna więź z właścicielem apartamentu. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepewność i niepokój. Co różni Emmę i Jane? Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak.

Doskonały thriller psychologiczny, który podbił listy bestsellerów w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

"Olśniewająca. Idealny thriller psychologiczny".
Lee Child

"Delaney stawia nas przed moralnymi dylematami prawie na każdej stronie książki. Najlepsze jest to, że żadna z głównych bohaterek nie jest w stanie tych dylematów rozstrzygnąć".
"New York Times"

"JP Delaney wie, jak budować napięcie".
"Vanity Fair"

"To hit! Nie będziesz mógł odłożyć tej książki! Jest dużo bardziej ekscytująca niż »Zaginiona dziewczyna« i »Dziewczyna z pociągu«".
American Booksellers Association

"Niesamowicie wciągający thriller. To będzie najgorętszy tegoroczny tytuł".
"Daily Express"

"Spokojnie budowane napięcie i druzgocąca kulminacja. Bardzo inteligentny thriller".
"Daily Mail"


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Lokatorka
Autor: Delaney JP
Tłumaczenie: Gądek Mariusz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 460
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-06-14
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 140 x 207 x 38
Indeks: 21244650
średnia 4,4
5
305
4
108
3
51
2
14
1
11
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
211 recenzji
5/5
19-06-2017 o godz 09:01 przez: Anonim
Z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że jest to najlepszy thriller, jaki dotychczas przeczytałam. Książka od samego pocżątku, od pierwszych stron wzbudziła we mnie zainteresowanie. Zaskakujące zwroty akcji sprawiają, że nie sposób się przy niej nudzić. Napięcie trwa do samego końca, w którym czytelnik poznaje zaskakujące zakończenie. Szczerze polecam! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
4/5
13-06-2017 o godz 22:31 przez: Mea Culpa
Recenzja pochodzi ze strony www.zksiazkadolozka.blogspot.com Thriller psychologiczny to mój ulubiony gatunek literacki. Wrzyna się w umysł, kombinuje, a autor prowadzi intrygę za intrygą. Agencja nieruchomości zajmuje się wynajmem nietypowego mieszkania, należącego do ekscentrycznego architekta. Umowa najmu składa się z kilkustronicowego regulaminu, do którego dołączona jest lista co najmniej dwustu zakazów i nakazów, choć przeważa zdecydowanie pierwsza grupa. Są to tak nierealne i nieautentyczne zakazy, jak na przykład niemożność pozostawienia ubrań na podłodze czy położenia dywanów bądź chociażby kwiatów w domu. Na te ascetyczne warunki zamieszkania zgadzają się dwie młode kobiety. Świadomie rezygnują z prywatności. Chociaż czy świadomie to właściwe w tym przypadku określenie? Edward, przystojny właściciel, ma bowiem w swoim rękawie kilka sztuczek. Najważniejsza, to wysoko rozwinięta umiejętność manipulacji. Co naprawdę dzieje się w głowie przesadnie pedantycznego i kontrolującego mężczyzny? „A mnie przechodzi dziwny dreszcz zadowolenia na myśl o tym, że należę do niego. „Jesteś moja”.” Zanim sięgnęłam po „Lokatorkę” snułam pewne domysły. Marzyła mi się lektura z mocnym wejściem, manewrująca moimi odczuciami, nietuzinkowa, stanowcza i tragiczna w swoich skutkach. Po tytule spodziewałam się mrocznego thrillera, która da mi porządnie w kość. Po części tak się stało. Tylko po części, ponieważ przy czytaniu nie odczuwałam większej ekscytacji kolejnymi stronami. Owszem, pojawiało się napięcie, jednak nie towarzyszyło mi ono non stop, tak jak to sobie zaplanowałam przed rozpoczęciem czytania. Być może zbyt długo zwlekałam? W końcu przez cały miesiąc miałam ją na oku, zaglądałam do niej, by jednak odłożyć na późniejszą chwilę. Być może podniecenie związane z rekomendacją na okładce opadło pod wpływem czasu? Bo lektura ma ogromny potencjał, który został skutecznie wykorzystany. Psychologiczna warstwa gra tu pierwsze skrzypce. Bohaterowie rozbudowani pod kątem psychoanalizy, której poddają ich czytelnicy, problemy psychiczne, które wychodzą na światło dzienne, sztuki manipulacji, tak zgrabnie ukryte pod powłoką miłością czy fascynacji, fantazji. Pod względem psychologicznym książka ta jest idealna. Wyraziste charaktery, które intrygują swoim zachowaniem i swoją przeszłością. Tajemnice, które powinny zostać rozwiązane. Klimat duchoty, który ściska odbiorcę za gardło. To wszystko tutaj znajdziemy. Myślę, że najciekawszą postacią jest sam Edward. Mimo, iż to właśnie z perspektywy Emmy i Jane opisywane są rozdziały, to odniosłam wrażenie, że Ed jest głównym bohaterem. Jest on nakreślony w sposób dokładny, doprecyzowany pod każdym względem. Kobiece postacie wypadają przy nim niedbale, choć również czytelnie i ciekawie. Jednak nikogo nie powinno dziwić, że to właśnie owiany tajemnicą i nutką zgrozy, pełen rezerwy mężczyzna intryguje i pobudza wyobraźnię najbardziej. Ten jego chłodny charakter, opanowanie i ironiczny uśmiech. Jego urywane historie, które odkrywamy z czasem, które zaskakują, robią totalny zwrot akcji, a momentami nawet przerażają. To na nim skupiłam się przede wszystkim. Emma to słaba postać. O ile cierpienie Jane zdaje się być realne, autentyczne i naturalne, o tyle cierpienie Em wydaje się zbyt niechlujne, rozdmuchane i iluzoryczne. Jakby autor w niektórych momentach zapomniał, że miała być naznaczona. Jakby zapomniał, jakie cechy powinna wykazywać osoba po traumatycznych wydarzeniach. Akcja nie biegnie, lecz idzie swoim tempem. Dynamiczna w swojej monotonii. Nie nudzimy się, bo odkrywamy coraz więcej, choć nie w ekspresowym czasie. Narracja poprowadzona została naprzemiennie przez Emmę i Jane, podobał mi się również zabieg mieszania czasów, tzn. teraźniejszy i przeszły. Nie był on chaotyczny, ponieważ opisywano to tylko z perspektywy dwóch osób. To, co mnie również zachwyciło, to opisy architektury. Inteligentny dom. Wierzę, że kiedyś takie zabytki będą możliwe. Jako, że w pewnym momencie mojego życia interesowałam się dekoracją wnętrz, to ten architektoniczny żargon był co najmniej przyjemny dla mojego oka. A jeśli dorzucić do tego moją miłość do minimalizmu i surowego wykończenia – było bajecznie. Rozwiązanie mnie zdziwiło, ale nie nakarmiło w pełni mojej ciekawskiej i wymagającej natury. Nie odkryło przede mną niczego, co wprowadziło mnie w zadumę. Książkę pochłonęłam w jeden dzień, więc nie mogę odmówić jej wciągającej historii. Nie mam również poczucia straconego czasu, bo „Lokatorka” to cholernie dobry thriller, któremu nie mogę dużo zarzucić. Niestety wiem również, że lektura niczego w moje życie nie wniosła. Ot, kolejna publikacja w tym roku. Było ciekawie, była nutka tajemnicy, było w pewnym momencie chorobliwie, wręcz maniacko, ale to wszystko.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 2
5/5
04-08-2018 o godz 12:28 przez: InezStanley
Najlepszy bestsellerowy thriller 2017 roku!!!!!!!!! I ja się zgadzam z tym w 100 % !!!!! Chodź zabrało mi dużo czasu by się z nim zapoznać :) „ THE GIRL BEFORE”- JP Delaney MAGNETYCZNIE WCIĄGAJĄCA Książki zgłębiające tajniki ludzkiego umysłu z reguły intrygują samą tematyką i nie inaczej jest przypadku „Lokatorki”, ale powieść pana Delaney ma w sobie coś jeszcze. Dynamizm. Akcję. Zaskakujące twisty. Czający się na kartach niepokój oraz nieuchwytny czynnik, który sprawia, że historia mieszkańców Folger Street 1 pochłania już od pierwszych zdań. „Lokatorka” wciąga nieodwracalnie, niczym minimalistyczny dom Edwarda wymaga od czytelnika pełnego zaangażowania. I otrzymuje je bez protestów, bez zastanowienia. Przerwać lekturę to jak odebrać sobie ulubiony przedmiot – nie da się bez żalu. Czy to sprawka modnej obecnie konstrukcji „Przedtem” i „Teraz”, czy tajemnic krążących wokół bohaterów, czy też niezwykłego pióra autora? Nie wiem. Wiem jednak, że powieść po prostu się połyka, na jeden gryz, a kac książkowy jest nieunikniony. Kiedy pierwszy raz spojrzałam na okładkę tego bestsellera, ujęła mnie przede wszystkim prostą, symetryczną estetyką. Całą obwolutę wypełnia zdjęcie fragmentu nowoczesnej przestrzeni mieszkalnej – przeszklony sufit, ascetyczna kolorystyka, minimalizm w ilości wyposażenia wnętrza. Krwistoczerwony tytuł umieszczony w centralnej części grafiki wygląda nie tylko złowieszczo, ale też wprowadza wrażenie chaosu; zaburza tę misterną, przemyślaną architekturę. Tył egzemplarza wypełniono z kolei grafiką stopni, na których – zamiast klasycznego blurba – znalazły się jedynie krótkie hasła: „idealne mieszkanie”, „wymarzona lokatorka”, „doskonała zbrodnia”. Oczyma duszy widziałam w tym wszystkim intrygującą historię z psychopatycznym pedantem w roli głównej, jednak dopiero po lekturze zaczęłam zastanawiać się, czy moje estetyczne zainteresowanie okładką „Lokatorki” nie jest w jakiś sposób niepokojące. „Czasami po prostu nie jesteśmy gotowi, by zmierzyć się z prawdą.” Tak naprawdę to nie sądziłam, że powieść Delaney’a mnie zaskoczy. Owszem, poczułam się zaintrygowana już od spotkania z okładką, a hasła na niej jeszcze podsyciły moje zainteresowanie, ale czy mało jest na świecie powieści chwalących się tytułem „bestseller”, gdy próżno szukać w nich jakiejś wartości? Tymczasem „Lokatorka” okazała się thrillerem psychologicznym z najwyższej półki. Takim, który od początku miesza czytelnikowi w głowie; który zmusza do zmieniania wyboru podejrzanego co kilka stron; który nie pozwala czuć się pewnie, bezpiecznie i spokojnie. To lektura dla prawdziwych twardzieli, nie bojących się wyzwań; dla ludzi o stalowych nerwach. Zastanawia już sam dom. Nowoczesne mauzoleum z pozoru wydaje się miejscem, w którym trudno byłoby poczuć się przytulnie. Nawet wymyślne aparatury kontrolujące samopoczucie i monitorujące stan mieszkańców Folgate Street nie pomagają w uznaniu tego miejsca za sensowne lokum na dłużej. Jest w nim jednak coś hipnotyzującego. Jego skazanie na bezpłciowość i neutralność (umowa wynajmu zabrania jakichkolwiek rearanżacji) oraz pedantyczny porządek (to kolejna z licznych zasad) poza chłodem i wycofaniem, faktycznie sprawiają wrażenie początku. Niemal puste przestrzenie domu wydają się czystą kartką, kolejną szansą. A że wymagania są wysokie? Czy ktoś obiecywał, że zrywanie z przeszłością będzie proste? Niemniej wybór tego trudu wciąż każe stawiać pytania dotyczące charakterów protagonistów; zastanawiać się nad ich motywacjami, a nawet psychiczną kondycją. Lokatorka jest napisana niezwykle płynnym językiem i wciąga już od samego początku. Czyta się ją wręcz genialnie, z ogromnym zaangażowaniem. To świetnie wykreowane postaci i wciągająca fabuła, tajemnice pojawiające się na każdym kroku, morderstwo doskonałe, namiętność i żądza, potrzeba bezpieczeństwa i nadzieja na nowy start w życiu. Autor zaprezentował światu swoją wizję z niezwykłą dbałością o szczegóły. Jestem przekonana, że książka ta porwie całe mnóstwo czytelników, bo to naprawdę dobry thriller psychologiczny, z którym warto się zapoznać. Jeśli szukacie książki, która nie pozwoli o sobie zapomnieć i która będzie Was przyciągała jak magnes, to nie mogliście lepiej trafić. „Lokatorka” JP Delaney’a nie wypuści Was ze swoich objęć na długo po zakończeniu czytania. W przeciwieństwie do innych dreszczowców nie koncentruje się wyłącznie na akcji i zagadkach, tylko posiada głębszą myśl, która na dobre zagnieździ się w Waszych głowach. Zdecydowanie nie możecie przegapić tej powieści!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-04-2017 o godz 09:25 przez: Linda
http://www.love-coffeeandbooks.pl/2017/04/131-przedpremierowo-lokatorka-j-p.html Wystarczyło mi zaledwie kilka stron, by bezpowrotnie wciągnąć się w fabułę. J P Delaney potrafi świetnie budować napięcie i nieustannie podsycać ciekawość czytelnika. Narratorkami powieści są dwie dziewczyny w dwóch strefach czasowych – to, co działo się przedtem opowiada Emma, a bieżące wydarzenia przybliża nam Jane. Dzięki temu poznajemy całą opowieść z dwóch perspektyw, ale tylko tyle, ile pozwala autorka, ponieważ nie ma tutaj postaci, która jest jednoznaczna, tak naprawdę wszyscy mogą skrywać sekrety, mogą zatajać przed nami mroczne fakty ze swojej przeszłości. To sprawia, że „Lokatorka” jest tak zaskakująca i trzyma w napięciu do samego końca, do ostatniego akapitu. J P Delaney podsyca w czytelniku dylematy moralne, każe się zastanowić nad motywami postępowania, jednak nie udziela w swojej książce odpowiedzi, to my sami musimy je zgłębić i rozstrzygnąć. W treści książki, między rozdziałami, wplecione zostały pytania, które nie tylko przykuwają uwagę czytelnika, pobudzają go do myślenia, ale także idealnie nawiązują do treści, uzupełniają i wzbudzają niepokój. Muszę także przyznać, że niemałe wrażenie zrobiło na mnie tło większości wydarzeń, a nawet cichy „bohater” książki – nowoczesne mieszkanie, idealnie puste, przestrzenne, naszpikowane najnowocześniejszą technologią, wymagające ogromnej perfekcji i samokontroli. Chyba nie każdy mógłby żyć w takim pomieszczeniu, gdzie każda rzecz jest tak naprawdę zbędna, gdzie brakuje półek, bibelotów, ozdób i (co najgorsze) książek, gdzie każdy kąt lśni sterylną czystością i poraża nieskończoną bielą. Łatwo umiejscowić akcję thrillera w jakimś mrocznym, opuszczonym miejscu, ale sztuką jest nadanie takiej pustej przestrzeni grozy i napięcia. Zdecydowanie zachęcam Was do przeczytania „Lokatorki” J P Delaney, zwłaszcza jeśli lubicie thrillery psychologiczne, gdzie nie tylko portret zabójcy jest ciekawie zarysowany, ale również pozostałe postacie okazują się intrygujące, skryte, wielowymiarowe. Powieść nieco przypomina „Sliver” Iry Levina, sądzę, że podobieństw w tym przypadku jest kilka, ale nie są one znaczne. Dla mnie to jedna z ciekawszych powieści jakie miałam okazję poznać w ostatnim czasie i na pewno długo jeszcze pozostawi po sobie wspomnienie naprawdę dobrej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
29-06-2017 o godz 15:38 przez: Julek
Labirynt w jaki wciąga nas autor , w powieści Lokatorka, jest niezwykle Kręty i zawiera w sobie wiele szczegółów jak i niedopowiedzen, niełatwych do rozstrzygnięcia , przez co trudno przewidzieć zakończenie czekające na nas na ... praktycznie każdym z rodziałów. Autor w doskonały sposób za pomocą słów rysuje w naszej wyobraźni. Opis miejsc i osób jest tak rzeczywisty , wręcz namacalny , iz czytelnik czuje sie jakby podążał krok w krok za bohaterami. Podziw należy przyznać jednak za doskonała intrygę ze strony autora, jak na dobry thriller przystało. Kreując postać wpływową, władczą, pełna sily i zdolna do kontroli, jako główny filar powieści , autor chowa za nim swoja zdolność manipulacji i kontroli. Do samego końca nasza wyobraźnia, podejrzenia i snute insynuacje sa ciagane i naprowadzane celowo. Czytelnik pozostaje wiec marionetką w rękach niesamowitego twórcy jakim jest Delaney. Historia do ostatniej strony jest trudna do przewidzenia , a zwroty akcji sa niesamowicie zaskakujące. Kolejna gwiazdka należy sie za bardzo mocno wciągający styl i język. Tej książki nie można odłożyć na bok i kazać poczekać, powiedzenie "przeczytać jednym tchem " jest jak najbardziej trefne , ze względu na ciekawie , krótko zbudowane rozdziały. Mojej uwadze nie umknęło rownież sposób budowania napięcia, początkowo zapoznajemy sie z wydarzeniami, których doświadczyła nieżyjąca juz Emma , by po chwili czytać o tym jak to samo spotyka żyjąca jeszcze Jane . Z dalszym biegiem historii sposób przedstawiania jej , niepostrzeżenie sie zmienia . Nagle to Jane pierwsza przedstawia nam tocząca sie akcje wzbudzając lek , by Po chwili Emma utwierdziła w tym ze nasze odczucia sa słuszne. Całość stanowi świetny , wciągający musthave. Zasłużone wysokie miejsca w swiatowej literaturze. Nie moge obejść sie bez zmieszania , zaskoczenia, szoku oraz ogromnego podziwu. Książka pod każdym względem perfekcyjna ? Zgadzam sie ◙○○○○nie zgadzam sie .
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-06-2017 o godz 02:23 przez: krytyk.com.pl
http://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-lokatorka-autor-jp-delaney/ "Tak, jak mieszkańcy domu przy Folgate Street są marionetkami w eksperymentalnym spektaklu granego w ultranowoczesnej przestrzeni ascetycznego domu, tak czytelnik jest jedynie kukiełką w rękach Delaney’a. Autor w wyczuciem zwodzi odbiorców, fundując im zwroty akcji nie tylko na poziomie fabularnym, ale przede wszystkim psychologicznym. Jego „Lokatorka” mami tak, jak tajemnicze mauzoleum hipnotyzuje bohaterów. Jednocześnie, zaciskając pięści, zagryzając wargi i głośno kibicując protagonistom, ma się dziwne wrażenie temporalności, zawieszenia pomiędzy przeszłością i przyszłością; tak, jakby cała ta historia miała być tylko przydługim wstępem do kolejnego, arcytrudnego pytania w pokręconym, podważającym ludzką moralność teście".
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
26-06-2017 o godz 08:00 przez: Ewelina Bierła
Emma i Jane dwie kobiety, które nigdy się nie spotkały... łączy je jedno - dom... Emma w nim już nie mieszka -umarła w nim, Jane dopiero się wprowadza... Dom - dla niektórych piękny minimalistyczny z wieloma wytyczonymi przez właściciela zasadami, dla innych prawdziwa klatka naszpikowana elektroniką... Tajemnice...śmierć...niebezpieczeństwo... Kartki dosłownie same się przewracają byle tylko zaspokoić ciekawość rodzącą się z każdą kolejną stroną... Fantastyczna, po cichu podejrzewam hit w kategorii najlepszy thriller
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
18-09-2017 o godz 16:08 przez: Zaczytana_Hania
Początek super- wciągający, pełen nurtujących pytań i chęci rozgryzienia właściciela domu, sekretów zmarłej Emmy. Wszystko szło jak najlepiej i z niecierpliwością czekałam na zakończenie zwalające z nóg... No i tyle- zakończenie masakra, nudne, bez pomysłu- widać, że autor był już zmęczony powieścią i nie dał rady wykrzesać lepszego zakończenia tak wciągającej powieści. Polecam serdecznie, ale nie oczekujcie spektakularnego zakończenia...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
24-06-2017 o godz 13:07 przez: viceveersa
Czekałam na premierę książki z wielką niecierpliwością i przyznam, że nie zawiodłam się. Książka budzi zainteresowanie od pierwszych stron, czytelnika budzi ciekawość niezwykłych reguł, zasad a zarazem nagrody za posłuszeństwo w postaci wymarzonego domu a co się później okazuje - również kochanka, ale czy na pewno?Zaskakująca, nieprzewidywalna oraz wciągająca książka czyli to co fajni thrillerów lubią najbardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
16-08-2017 o godz 21:03 przez: hermia
Książka jest rzeczywiście wciągająca, nie można się oderwać. W pewnym momencie można się wprawdzie domyślić, jak się to wszystko skończy, ale i tak autor jeszcze potrafi nas zaskoczyć mimo to. Na pewno nie można mu odmówić umiejetności budowania napięcia i złowrogiej atmosfery. Mam wprawdzie problem z bohaterami, bo właściwie nie dają się lubić,, ale i tak uważam, że warto przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-08-2017 o godz 12:13 przez: Patrycja Tryka
Ksiazka rzeczywiscie trzyma w napieciu do samego konca, gdy juz ustalilam swoja teorie i wersje zdarzen, fabula wywracala mi ja do gory nogami srednio co 5 kartek :) idealna lektura na spokojne wieczory, niebanalna, ale mimo to lekko i latwo sie czyta. Ksiazka od razu poszla w obieg do przyjaciolek :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
13-07-2017 o godz 10:36 przez: nomoredarts
Początkowo wciąga, super motyw przewodni. Ale im dalej w las... staje się nużąca i przewidywalna. Dodatkowo autor zdradza co tak naprawdę się stało ale jeszcze nie kończy książki. Czytelnik czeka na coś dodatkowego, na jakąś "zaskoczkę" a tu bieda. Nie polecam, szkoda czasu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
08-09-2017 o godz 08:16 przez: Aneta Winiarska
Od zawsze gustowałam w książkach romantycznych a na Lokatorkę natknęłam się przypadkiem. Przeczytałam ją w jeden dzień z dreszczykiem na plecach. Trzyma w napięciu do samego końca i dzięki tej książce zacznę sięgać po thrillery częściej.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
30-06-2017 o godz 11:07 przez: Sylwia Cywoniuk
Fajna, ale szału nie ma. Spodziewałam się większego WOW. Akcja zaczyna się praktycznie dopiero w połowie książki. Zakończenie do przewidzenia. Napisana prostym językiem, lekko się czyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
03-12-2018 o godz 10:06 przez: Anonim
Wciągająca, nawet jeśli można się domyślić końcówki, to i tak historia zaskakuje. Świetnie się czyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
31-08-2017 o godz 08:13 przez: Daria
Zdecydowanie polecam, chociaż czuje mały niedosyt w końcówce :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
24-05-2017 o godz 17:17 przez: Dominika Jachimowska
Emmę i Jane łączy wiele rzeczy - obie potrzebują nowego początku, zmiany, która rozpocznie nowy, lepszy okres w ich życiu; obie wyglądają zadziwiająco podobnie: kolor włosów, rysy twarzy... Z łatwością można by uznać je za siostry! Obie wprowadzają się do niezwykle nowoczesnego domu przy Folgate Street 1, który rządzi się swoimi zasadami. Obie wplątują się w skomplikowaną relację z właścicielem mieszkania. Tylko jedna rzecz dzieli kobiety - Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak podekscytowana byłam, kiedy dowiedziałam się, że będę mogła przeczytać tę książkę. I nie chodzi tylko o to, że do jej premiery wciąż pozostało sporo czasu, ale zwyczajnie thrillery psychologiczne to właśnie to, co mnie fascynuje. Z chęcią zagłębiam się w skomplikowaną ludzką psychikę, która bywa zaskakująca, nieprzewidywalna i nieraz przerażająca. Thrillery psychologiczne grają na uczuciach czytelników wodząc ich za nos i podsuwając przeróżne tropy, które po chwili okazują się fałszywe. Czytając ten gatunek nigdy nie można mieć stuprocentowej pewności, że to, co widzimy na kartkach książki, jest prawdą. Emma Mathews i Jane Cavendish. Emma wprowadziła się już wcześniej do mieszkania przy Folgate Street 1, natomiast Jane była jego nową lokatorką, kiedy Emma uległa tragicznemu wypadkowi, na skutek którego poniosła śmierć. Choć można by mieć wątpliwości, czy był to wypadek... Co przyciąga nowych mieszkańców do tego domu? Surowe, rustykalne wnętrze i ekstremalnie nowoczesna technologia, a wszystko to w zaskakująco niskiej cenie. Nowy lokator musi jednak odpłacić się przestrzeganiem wielu osobliwych zasad takich jak: - Żadnych obrazów. - Żadnych książek. - Żadnych zasłon w oknach. - Żadnych dodatkowych świateł poza tymi, które są zainstalowane... Ta lista zakazów i nakazów ciągnie się jeszcze bardzo długo - a jednak chętnych do zamieszkania w tym miejscu nie brakuje. Lecz każdy potencjalny lokator musi wypełnić stosy formularzy z dziwnymi osobistymi pytaniami i pomyślnie przejść rozmowę z właścicielem. Emma i Jane zostały wybrane i mogły wprowadzić się na Folgate Street 1. Musicie wiedzieć, jak bardzo specyficzny był to dom. To mieszkanie, które jest szpiegiem. Wie wszystko o osobie, która go zamieszkuje, zna jej uczucia, emocje i szczegóły z jej życia. Wydaje się mieć własny umysł - tak, jakby w każdej chwili mogło zwrócić się przeciwko właścicielowi... Może brzmi to trochę absurdalnie, ale ten dom od początku napawał mnie strachem i niepokojem, coś w jego ogromnej zdolności do ingerencji w życie lokatora sprawiało, że przechodził mnie dreszcz. To uczucie nasiliło się jeszcze bardziej w samej końcówce książki, kiedy mieszkanie to wpędziło mnie w prawdziwe przerażenie! Myślicie, że to niemożliwe, aby bać się DOMU? Przeczytajcie Lokatorkę, a przekonacie się! Tak to właśnie działa - autorka mistrzowsko gra na emocjach czytelnika i nieustannie buduje napięcie, które pod koniec sięga już niebotycznego poziomu. Już od pierwszych słów książka roztacza wokół siebie atmosferę niepewności, która sprawia, że ma się wrażenie, że naraz wydarzy się coś nieoczekiwanego, że ktoś wyskoczy z szafy lub wyjdzie spod łóżka. W zasadzie im bardziej zbliżamy się do punktu kulminacyjnego powieści, tym większą dawkę emocji dostajemy. Narracja książki prowadzona jest na przemian z perspektywy Emmy i Jane. Jest to dosyć specyficzne, ponieważ podczas gdy Jane jest naszą bohaterką w czasie teraźniejszym, to Emma pochodzi z przeszłości - umiejscowienie akcji w obu przypadkach jest jednak to samo: mieszkanie przy Folgate Street 1. Obie kobiety poznają błyskotliwego architekta i właściciela domu, Edwarda Monkforda, którym są niezwykle zaintrygowane. Mężczyzna ten jest niezaprzeczalnie pociągający, jednak tym samym jest chorobliwie pedantycznym perfekcjonistą, w którego oczach nieraz ujrzeć można groźny błysk. W zasadzie przez całą książkę czytelnik waha się, czy Edward jest narcystycznym socjopatą, czy tylko specyficznym człowiekiem o własnych zasadach. Emma i Jane wpadają w tę samą pułapkę, wikłają się w te same problemy i o ile dla Emmy nie ma już żadnego ratunku, to Jane wciąż ma szansę na uniknięcie losu swojej poprzedniczki. Styl JP Delaney jest wyśmienity. Autorka pisze w błyskotliwy, intrygujący i absorbujący uwagę sposób tak, że niełatwo jest się oderwać. Lokatorki się nie czyta - przez nią się płynie w zastraszającym tempie, nieustannie pragnąc więcej i więcej. Czy są tutaj jakieś wady? Znalazłam tylko jedną, która nawet nie jest do końca wadą - po intrygującym początku, zachęcającym do dalszej lektury, następuje spowolnienie akcji, które trwa przez około 100 stron. W tym czasie bardziej skupiamy się na romansie i życiu osobistym bohaterek, a wątek tajemnicy i odkrywania przeszłości schodzi na drugi plan. I wiecie, nie jest tak, że ta część książki mi się nie podobała - nie, naprawdę była dobra! Jednak zdecydowanie bardziej polubiłam tę drugą, bardziej emocjonującą i poruszającą wątek psychologiczny. I nawet jeśli nie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
08-06-2017 o godz 19:19 przez: Magdalena Senderowicz
„Bo przecież właśnie tego wszyscy tak naprawdę szukamy, prawda? Kogoś, kto uporządkuje bałagan w naszych głowach.” Jeżeli weźmiemy pod uwagę sukces książek, które w tytule mają słowo „girl”, przestaniemy się dziwić, że na rynku wydawniczym co jakiś czas pojawia się kolejna taka pozycja. The Girl Before, w polskim wydaniu Lokatorka, to thriller psychologiczny przywodzący na myśl podobne powieści, takie jak Zaginiona dziewczyna czy słynna Dziewczyna z pociągu. Utrzymana w podobnym klimacie, napisana z niesamowitą dbałością o szczegóły, okazała się być doskonałą, choć pod pewnymi względami nieco przewidywalną lekturą. Jednak zdecydowanie jest tu wiele dobrych elementów, które zasługują na uwagę i uznanie. Do niepowtarzalnego domu przy Folgate Street 1 wprowadza się młoda para, Emma i Simon. Są w sobie bardzo zakochani, szczęśliwi i planują wspólną przyszłość. Przeprowadzka jest dla nich szansą na nowe życie i zapomnienie o bolesnych przeżyciach z przeszłości. Emma boryka się z traumą i stresem pourazowym po tym, jak została napadnięta w ich poprzednim mieszkaniu. A dom przy Folgate Street 1 jest wyjątkowo bezpieczny. To nowoczesna architektura, w której technologia ułatwia mieszkańcom wykonywanie codziennych czynności. Zapamiętuje tego, kto w nim mieszka, jaką temperaturę wody pod prysznicem lubi, wyczuwa nastrój, kontroluje stan zdrowia… Niczym sztuczna inteligencja, dom staje się nie tylko miejscem zamieszkania, ale czymś znacznie więcej. Dlatego tak ciężko jest zostać jego mieszkańcem – nie każdemu się to udaje, bowiem jego twórca wymaga od mieszkańców podpisania bardzo skomplikowanej umowy… Akcja tej powieści rozgrywa się dwutorowo: przed i po. Przed to wydarzenia przedstawione z perspektywy Emmy, młodej kobiety, która próbuje dojść do siebie po brutalnym napadzie. Jej chłopak, Simon, wspiera ją jak tylko może. Chcąc zapomnieć o przeszłości szukają nowego miejsca zamieszkania, jednak Emma nigdzie nie czuje się bezpiecznie. Dopóki nie przekracza progu domu przy Folgate Street 1 zaprojektowanego przez ekscentrycznego i tajemniczego architekta, Edwarda Monkforda. Zanim będzie można otrzymać klucze do niezwykle stylowego, utrzymanego w stylu minimalistycznym budynku, trzeba wypełnić szczegółowy formularz, w którym nie brakuje dziwnych pytań. Co więcej, trzeba podpisać umowę, której warunki są dosyć niepowtarzalne. Nie wolno w domu trzymać książek, nie wolno kłaść ubrań na wierzchu, a właściciel w każdej chwili może przeprowadzić inspekcję mającą na celu sprawdzenie, czy warunki umowy są odpowiednio przestrzegane. Po to wydarzenia przedstawione w perspektywy Jane. To również młoda kobieta borykająca się z traumą, jaką była utrata dziecka. Choć dom Monkforda skrywa w sobie mroczne tajemnice i ma smutną historię, Jane wydaje się być zadowolona z przeprowadzki. Nie przeszkadza jej to, że niegdyś w tym domu doszło do tragicznego wypadku. Nie przeszkadza jej to, że w ogrodzie jest grób. Co ciekawe, Edward Monkford intensywnie interesuje się mieszkańcami swojego apartamentu. Jane i Emma szybko ulegają jego urokowi, co oczywiście niesie ze sobą pewne konsekwencje. Ta książka jest bardzo złożona, a my naprzemiennie poznajemy obydwie historie. Krok po kroku odkrywamy tajemnice skrywane przez wszystkich bohaterów. Wkrótce dowiadujemy się, jaka zbrodnia miała miejsce w domu przy Folgate Street. Wiele podejrzeń zostaje skierowanych na Edwarda Monkforda, ale tak naprawdę pojawia się jeszcze kilka innych postaci, które mogą być za to odpowiedzialne. Delaney dba o to, aby namącić czytelnikowi w głowie, choć ja miałam swojego „faworyta” już od początku i moje przypuszczenia okazały się być słuszne. Jednak przyznam szczerze, że chwilami miałam w tej kwestii pewne wątpliwości. Autor wytwarza tak niesamowity klimat, tak kieruje fabułą, że chwilami naprawdę można się poczuć niepewnie. Do myślenia z pewnością daje motyw samego domu zaprojektowanego przez Edwarda Monkforda. Jest naprawdę niesamowity, ale osobiście nie odważyłabym się w nim zamieszkać. Nie jestem minimalistką, więc zdecydowanie bym się tam nie odnalazła. Jednak Emma i Jane wydają się idealnie tam pasować. Sam Monkford jest postacią niezwykle interesującą. Z pozoru zimny, ale stanowczy, tajemniczy i porywający. Ma w sobie ten samczy magnetyzm, dlatego bohaterki z taką łatwością padają mu w ramiona. Monkford jasno stawia warunki i wie, czego oczekuje od związków i od życia. Sprawia wrażenie socjopaty, a samo to, że Jane i Emma są niezwykle podobne do jego zmarłej żony, z pewnością nie jest tutaj czymś, co można by zlekceważyć. Delaney tak sprytnie wplata do swojej powieści pewne wątki, że czytelnik zostaje całkowicie omamiony. Od tej książki nie sposób się oderwać. Choć podejrzewałam, jak to wszystko się skończy, i w dużej mierze moje wizje się spełniły, to ciekawość i napięcie trzymały mnie w ryzach do ostatniej strony, podczas czytania której miałam ciarki na plecach. Lokatorka jest napisana niezwykle płynnym językiem i wciąga już od samego początku. Czyta się ją w
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
22-07-2017 o godz 00:08 przez: monweg
J.P. Delaney to pseudonim literacki ugandyjskiego pisarza, dziennikarza i krytyka kulinarnego Anthony’ego Capelli. Capella podróżuje po świecie w poszukiwaniu wyjątkowych potraw i smaków, a jego artykuły ukazują się w magazynie Sunday Times. Jego książki zostały przetłumaczone na dziewiętnaście języków, a dwie mają zostać zekranizowane. Zrób listę wszystkich rzeczy, które uważasz w swoim życiu za niezbędne. Często już jako dzieci marzymy o rodzinie, dzieciach, domu z ogródkiem. Bohaterki Lokatorki na pewno też miały podobne marzenia. Jednak życie nie zawsze układa się tak jakbyśmy tego chcieli. Pierwsza z kobiet, Emma została napadnięta w swoim mieszkaniu; druga, Jane właśnie straciła dziecko. Obie w pewnym sensie znalazły się na rozdrożu. W poszukiwania bezpiecznego domu obie trafiają na wyjątkowy obiekt, nie taki jak inne. Jednak aby móc tam zamieszkać trzeba spełnić mnóstwo, często bardzo dziwacznych warunków. Gdy nad czymś pracuję, nie umiem odpuścić, dopóki nie osiągnę w pełni zadowalającego rezultatu. Zgadzam się _ _ _ _ _ Nie zgadzam się Ultranowoczesny, inteligentny, minimalistyczny w każdym aspekcie dom, naszpikowany elektroniką, która myśli za jego mieszkańców. Emma pierwsza lokatorka już tu nie mieszka, bo nie żyje. Jane jest nową użytkowniczką domu przy Folger Street 1. Kobiety, choć nie są ze sobą spokrewnione, bardzo siebie przypominają. Ten sam kolor włosów i oczu, rysy twarzy i pragnienie by zacząć wszystko od nowa. Jest jeszcze coś, co łączy obie kobiety, bliskość z właścicielem i architektem budynku Edwardem Monkfordem. Musisz wybrać między uratowaniem posągu Dawida autorstwa Michała Anioła a ocaleniem życia głodującego, bezdomnego dziecka. Wybierasz: a) posąg; b) dziecko Powinnam w tym momencie napisać, że czytanie Lokatorki uzależnia. Miałam poważne problemy by choć na chwilę rozstać się z książką. Nawet gdy musiałam skorzystać z toalety, powieść Delaneya była ze mną. Lokatorka na krótki czas zdominowała moje życie. Książka wzięła mnie we władanie, a puściła dopiero wtedy, gdy przeczytałam ostatnią stronę. Nie mam czasu dla ludzi, którzy nie dążą do samodoskonalenia. Zgadzam się _ _ _ _ _ Nie zgadzam się Bardzo ważny, jeśli nie najważniejszy dla fabuły jest budynek przy Folger Street 1, zbudowany w stylu minimalistycznym wywodzącym się z Japonii. Cechuje go prostota, perfekcja i wyciszenie. Gładkie niczym nie zakłócone powierzchnie, prawie ascetyczne wnętrze a jedyną ozdobą jest człowiek, który akurat w nim mieszka. Edward zachłysnął się tym stylem właśnie w Japonii. Dom stanowi epicentrum historii i wokół niego prowadzona jest cała opowieść. Czy grubi ludzie wywołują u Ciebie: a) smutek; b) irytację Szczerze powiedziawszy, nie mogłabym mieszkać w takim domu. Ja lubię jak dookoła mnie panuje lekki nieład, dzięki czemu widać, że ktoś tutaj mieszka. Niekoniecznie wszystko musi być na swoim miejscu. Uwielbiam niepraktyczne ozdoby, miękkie poduszki, kolorowe pledy, dywaniki. U mnie wszędzie walają się książki, dosłownie w każdym pomieszczeniu. I oczywiście nie mogę zapomnieć o mojej ciągle rozrastającej się kolekcji słoni. Edward Monkford, gdyby do mnie zajrzał, to albo by zwariował, albo z miejsca wymówił mi mieszkanie. Zdecydowanie nie byłabym jego ulubiona lokatorką. Staram się wykonywać dobrze wszystko, co robię, nawet jeśli w pobliżu nie ma nikogo, kto by to docenił. Zgadzam się _ _ _ _ _ Nie zgadzam się Bohaterowie Lokatorki to osoby silne i zdecydowane, choć na początku mogłoby się wydawać, że kobiety wymagają opieki. Ale to jest złudne. Emma udając słabą kobietkę potrafi wykorzystywać innych, aby stać w centrum uwagi. Jane to już inna bajka, jest spokojniejsza i ustępliwa, ale gdy trzeba umie zawalczyć o swoje. Edward natomiast to typ profesjonalisty, obsesyjnie kontrolujący otoczenie oraz kobiety, z którymi w danym momencie jest związany. Delaney głos oddaje naprzemiennie Emmie (przedtem) i Jane (teraz) i to z ich punktu widzenia poznajemy całą historię. Twoja córka zaczyna tonąć podczas kąpieli w morzu. Gdy ruszasz jej na ratunek, zauważasz, że w podobnej sytuacji znajduje się również dziesięcioro innych dzieci. Możesz albo natychmiast uratować swoja córkę, albo sprowadzić pomoc dla całej grupy, choć to zajmie więcej czasu. Co robisz?: a) ratujesz swoja córkę; b) ratujesz pozostałe dziesięcioro dzieci Lokatorka to thriller psychologiczny, ale nie byle jaki thriller i chyba najlepszy, jaki przeczytałam w tym roku. Nie dziwi więc rekomendacja na okładce Lee Childa Olśniewająca. Idealny thriller psychologiczny. I według mnie właśnie tak jest. Powieść Delaneya jest po prostu świetna, trzyma w napięciu, emanuje niezwykłym, mrocznym klimatem i gęstą atmosferą. Irytuję się, gdy sprawy nie idą po mojej myśli. Zgadzam się _ _ _ _ _ Nie zgadzam się Jeżeli szukasz lektury nieschematycznej i nieszablonowej, to powieść dla ciebie. Jeżeli szukasz mocnych wrażeń, przeczytaj Lokatorkę. Jeżeli jesteś gotowy zarwać noc, nie czekaj tylko sięgnij po książkę ugandyjskiego pisarza. Zdecydowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 2
5/5
10-01-2018 o godz 20:04 przez: Anonim
W SZPONACH IDEALNEGO SZALEŃSTWA Świeżo po lekturze „Lokatorki”, z pustym żołądkiem, siadam do napisania recenzji. Dlaczego z pustym żołądkiem? Bo, jeśli jakaś książka jest wspaniała, szkoda ci czasu na jedzenie. Zjem później. Na łamach tej powieści poznajemy równolegle dwie młode kobiety. Emmę oraz Jane. Raz odbieramy rzeczywistość nakreśloną przez autora, z perspektywy jednej, a raz drugiej bohaterki. Z tymże Emma już nie żyje, a Jane j e s z c z e tak. Obie kobiety są niezwykle do siebie podobne. Nie tylko, jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny – obie mają ciemne włosy, niebieskie oczy i niemal identyczną sylwetkę, lecz również o to, że znajdują się w podobnym momencie w swoim życiu, na tak zwanym „zakręcie”. Emma i jej partner, miły lecz niczym nie wyróżniający się Simon, szukają nowego lokum, ponieważ mieszkanie, które do tej pory zamieszkiwali, zostało okradzione, gdy Emma była sama w domu. Z tego powodu kobieta odczuwa lęki i pragnie znaleźć schronienie, ale także chodzi tu o coś ważniejszego – chce rozpocząć wszystko na nowo, z białą kartą. W taki sposób Emma i Simon, dzięki agentowi nieruchomości, trafiają do niezwykłego domu przy Folgate Street 1. Dom jest niezwykły, ponieważ wybudowany i urządzony we wręcz arcyminimalistycznym stylu. Słowem, oprócz co prawda pięknych, ale zawsze nagich ścian, w domu istnieje kilka mebli, tych które są niezbędne do życia. Jak się okazuje, architekt który go stworzył i jest równocześnie właścicielem budynku, stawia przed potencjalnymi mieszkańcami szereg bardzo dziwnych, restrykcyjnych reguł, a dodatkowo sam decyduje, czyje „podanie” zostanie „przyjęte”. Na Jane mieszkanie przy Folgate Street 1 robi podobne wrażenie jak na Emmie. Ona również właśnie boryka się ze swoją osobistą tragedią i planuje rozpocząć wszystko na nowo. Minimalistyczne wnętrza mieszkania, nieskazitelnie czyste, proste wzory mebli, przyciągają ją swoim pięknem i zdają się zapraszać. Jakiś czas temu Jane urodziła martwe dziecko. Ta tragedia sprawia, że jej świat rozpada się na kawałki, można rzec, że przestaje istnieć. Jane musi zbudować swój nowy świat. Folgate Street 1 to mieszkanie, w którym to wydaje się możliwe. Mimo niechęci Simona, Emma pragnie złożyć podanie do firmy Edwarda Monkforda, właściciela budynku. Po wypełnieniu dziwnej ankiety, z dnia na dzień, Emma otrzymuje e-mail, z którego wynika, że ma zgłosić się do biura firmy w sprawie rozmowy. Od tej pory wszystko dzieje się w zaskakującym tempie. Para przeprowadza się do nowego mieszkania. W skutek nieścisłości w zeznaniach Emmy na policji w sprawie włamania, Emma i Simon rozstają się, choć zdaje się, że Emma nosiła się już od dawna z tym zamiarem. Emma nawiązuje romans z perfekcjonistą Edwardem. Rzecz w tym, że Edward nie wie, że Emma nie jest ideałem, jakiego szuka. Widzi w niej tylko to, co chce w niej zobaczyć. Mimo tego nie potrafi o niej zapomnieć. Gdy Jane przenosi się do mieszkania przy Folgate Street 1 wszystkie wydarzenia wokół niej zaczynają wręcz galopować. Kiedy nawiązuje romans z przystojnym, lecz ciągle krytykującym Edwardem, okazuje się, że swoje dziecko straciła w wyniku zaniedbań szpitala. Jane może pozwać szpital, co sugeruje jej koleżanka z fundacji, dla której obie pracują. Jednak kobieta nie jest pewna, co powinna zrobić. Dodatkowo Edward pasjonuje ją równie mocno, co niemal przeraża. Jego potrzeba kontroli i dominacji są dla Jane trudne do zaakceptowania. Nie tego oczekuje po związku, zwłaszcza opartego na luźnych relacjach, o co zabiegał sam Edward. Obie kobiety odkrywają, że Edward stracił żonę i syna przy budowie domu, w którym obecnie mieszkają. Obie odkrywają, że są do Elizabeth Monkford niezwykle podobne. Czy Edward szuka w nich ideału, który utracił? Czy Emma jest dla niego drugą Elizabeth, a Jane Emmą? Czy to oznacza, że tak naprawdę wcale ich nie kocha? Sam Edward przyznaje, że w swoich projektach nie tylko kieruje się potrzebą stworzenia idealnego budynku, ale też idealnego społeczeństwa. Czy tę samą metodę stosuje, wiążąc się z kobietami? I najważniejsze – czy ideał istnieje, czy może tylko idealne szaleństwo, w które szpony najwyraźniej popadł perfekcyjny Edward Monkford? I wreszcie – kto jest zabójcą Emmy? Tego próbuje dowiedzieć się Jane. Nie jest to łatwe zadanie, bowiem podejrzani są niemal wszyscy, którzy mieli cokolwiek wspólnego z denatką, łącznie z nią samą, a co najgorsze, z Edwardem. „Lokatorka” to niezwykle wciągająca, mądra, pasjonująca powieść. Nie można się od niej ani na chwilę oderwać. To thriller klasy A, a sam JP Delaney jest mistrzem swojego fachu. Znakomicie nakreśla portrety psychologiczne swoich bohaterów, prowadzi ciekawą narrację, a dialogi są „żywe”. I ta ciekawość, którą zasiewa w umysłach czytelników. Perfekcyjnie, niczym Edward Monkford, mąci im w głowach. Jest jeszcze coś bardzo ważnego w tej książce, czego nie widać na pierwszy rzut oka – pytanie, niezadane wprost, ale wciąż wydające się pojawiać: czym jest miłość? www.recenzje-anki.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa It Ends with Us Hoover Colleen
4.7/5
29,41 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Matnia Jurga Paulina
4.8/5
25,36 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nagie serca Hoover Colleen
4.8/5
31,50 zł
44,99 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Napisz i spal Sharon Jones
4.7/5
28,00 zł
39,99 zł
23,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Materiał na chłopaka Hall Alexis
4.6/5
29,07 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Too Late Hoover Colleen
4.5/5
25,27 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Życiowy przewodnik po seksie. Sex Education Opracowanie zbiorowe
5/5
31,65 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
4.7/5
29,39 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Napisz i spal Sharon Jones
4.5/5
28,00 zł
39,99 zł
23,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego