Lissy (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 33,99 zł

Cena empik.com:
33,99 zł
Cena okładkowa:
39,99 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
D'Andrea Luca Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
D’Andrea Luca Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
D'Andrea Luca Książki | audiobook | CD
35,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Marlene, piękna, młoda kobieta uciekając od przeszłości zdecydowała się wyjść za Herr Wegenera, bogatego kryminalistę. Po latach decyduje się odejść od męża, a uciekając zabiera coś bardzo wartościowego. Podczas ucieczki dochodzi do wypadku, Marlene rozbija samochód i traci przytomność. Na ratunek zjawia się Simon Keller – tajemniczy pustelnik mieszkający wysoko w górach. Mężczyzna pochodzi z rodziny, w której od pokoleń przepisuje się Biblię, hoduje świnie, a jednej z nich nadaje zawsze imię zmarłej siostry - Lissy. Keller zajmuje się Marlene, powoli zaczyna się budować między nimi przedziwna wieź...

Tymczasem Herr Wegener rozpoczyna poszukiwania żony. Jej zniknięcie wywołało niebezpieczne skutki, uderzające w potężną organizację przestępczą. Do poszukiwań zostaje zaangażowany bezimienny zaufany człowiek. To oznacza wyrok: Marlene musi zginąć. Czy Keller zdoła ją ochronić? A czy Marlene rzeczywiście może zaufać Simonowi?

"Lissy" to wstrząsająca powieść o poczuciu winy, miłości i poświęceniu.

Tytuł: Lissy
Autor: D'Andrea Luca
Tłumaczenie: Szewczyk Andrzej
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-03
Forma: książka
Indeks: 26776415
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
14
4
4
3
3
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
17-11-2018 o godz 21:32 anonymous dodał recenzję:
Oj dawno mnie żadna książka aż tak nie wchłonęła. A podobno „ISTOTA ZŁA” tegoż autora jest jeszcze lepsza. Ale do rzeczy. Lokalny mafiozo , gdzieś na obrzeżach Tyrolu , w swojej twierdzy obstawionej przez wyłącznie zaufanych ludzi, żyje wraz z piękną żoną Marlene . Oboje nie mieli łatwo w życiu gdyż ich wczesne lata przypadły na czas wojny i tuż po wojnie , mafiozo wydrapał sobie swoją pozycję w światku przestępczym własnymi niecnymi łapkami , bezwzględnością i okrucieństwem. Chce jednak więcej. Nie wystarcza mu pozycja wataszki średniego kalibru – ma szansę wejść do samej wierchuszki tajemniczego Konsorcium. Marlene jednak ma inną wizję przyszłości. Uknuty misterny plan ma sprawić, że zniknie spod władzy męża a to co ze sobą zabierze z jego sejfu wystarczy na ukrycie jej i tajemnicy na wiele lat... Tylko ... to , co zabiera jest własnością potężnej organizacji przestępczej, która to właśnie testuje wierność i bezwzględność jej męża. Lata 70 XX wieku w Tyrolu to nie szerokie autostrady. Marlene podczas ucieczki myli drogi, gubi się w górach i śniegu i trafia na zapomniane przez Boga i ludzi pustkowie. Życie ratuje jej tajemniczy samotnik, Simon , żyjący w towarzystwie swoich świń w ostatnim gospodarstwie w okolicy... Jakie są szanse że Marlene tu przetrwa? Jaką skrywa tajemnicę? I czy dziwny pustelnik zdoła ją ochronić przed podążąjącym jej śladami Zaufanym Człowiekiem, płatnym zabójcą wysłanym przez Konsorcium? Nic w tej książce nie jest przewidywalne i oczywiste. Każde zdanie , każde słowo , każda historia wnosi do całości coś nowego. Nie ma zbędnych wątków pobocznych, nie ma niepotrzebnych postaci. Mroczna atmosfera gęstnieje z każdą stroną. Co za wspaniałe studium osobowości! Żaden bohater nie jest jednoznaczny, stabilny , schematyczny. Wchodząc głębiej w lasy skute zimą i odkrywając mroczną osobowość Simona – zaczynamy się po prostu bać. Tak niezwykle plastycznie autor oddaje meandry skomplikowanej chorej psychiki człowieka wychowanego w całkowitej izolacji od ludzi, że przeczuwając narastające zagrożenie , drżymy o losy Marlene. Czy jednak ona jest tak bezbronna jak sądzimy? Każdy tu ma swoją tajemnicę. I to wszystko w połączeniu z grozą klimatu i przyrody – trochę jak z powieści Jo Nesbo- wciąga, hipnotyzuje i sprawia,że nie można się od książki oderwać. Rozdziały krótkie , naprzemiennie opisują nam stan obecny i wydarzenia z przeszłości każdego z bohaterów – Wegenera ( męża Marlene) , Marlene, Simona i Zaufanego Człowieka. Śledzimy jakie piętno na każdym z nich wywarły warunki w jakich się wychowali, środowisko i osoby , które na swojej drodze spotkali. Niewiele makabrycznych scen ale opisanych tak ,że zapomnieć się nie da, podkreślane jest przez dość prosty język i krótkie zdania ale atmosfera dzięki temu zagęszcza się i uzależnia czytelnika. Pewnie się domyślacie ,że niebawem sięgnę po ISTOTĘ ZŁA- skoro jest jeszcze lepsza – to opatruję ją etykietką MUST HAVE.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-11-2018 o godz 11:34 Kamila Matyasik dodał recenzję:
Świetna trzymająca w napięciu do ostatniego zdania :) "wciągająca dwutorowa narracja nieoczywiste zwroty akcji i intrygujące opisy psychologiczne postaci to trzeba przeczytać :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2018 o godz 18:51 chico6401 dodał recenzję:
SPRAWIEDLIWOŚĆ GÓR Wśród literackich nowości znajdujemy powieści, które są dobrymi opowieściami na wieczór albo i kilka. Zdarza się także , że trafiamy na powieść, która mrozi nasze serca i duszę. I wcale nie chce opuścić nas szybko. To, co zostało zasiane w naszym sercu wzrasta. Są powieści, które tak grają na naszych emocjach, że nawet w długim czasie po ich przeczytaniu, gdzieś nadal w nas tkwią. Ich siłą są emocje. O takiej powieści opowiem dziś. „Lissy” to książka włoskiego autora nazwiskiem Luca D'Andrea. Premierę miała w pażdzierniku 2018, a ukazała się nakładem wydawnictwa W.A.B. Bohaterką „Lissy” jest Marlene, kobieta, która w życiu ma wszystko : atrakcyjnego bogatego męża, piękny dom, butik, w którym może realizować swoje pasje. Jej życie tylko z pozoru usłane jest różami. Mąż Marlene to morderca i kryminalista. Kobieta podejmuje decyzję. Pewnej nocy ucieka od męża zabierając coś bardzo cennego z jego sejfu. Nie wie, że właśnie wydała na siebie wyrok. Los jest jednak bardziej nieprzewidywalny niż zakładamy. Gdy Marlene ucieka rozbija się jej samochód. W wysokich górach pośród strasznej , mrożnej zimy znajduje wybawcę. Jest nim Simon - pustelnik i zielarz, który prowadzi samotnicze życie w wysokich górach. Simon opiekuje się ranną dziewczyną . Tygodnie, które Marlene spędza w jego chacie sprawiają, że między dwojgiem skrajnie odmiennych ludzi rodzi się specyficzna więż. Okaże się jednak, że Simon także skrywa mroczne tajemnice. Pośród oblodzonych górskich szczytów, w krainie, która odbiera nadzieję, wydarzy się dramat. W mrocznym finale rozegrają się zdarzenia, które na zawsze zmienią życie tych ludzi... Niesamowity, straszny i fascynujący jednocześnie świat Tyrolu Południowego. Miejsca, które zabija i niszczy, wzbudzając jednocześnie zachwyt. Góry, który były świadkami wielu ludzkich tragedii. Kraina, która opiera się normalnemu biegowi świata. To tu właśnie D'Andrea umieścił akcję swej powieści. Dwoje ludzi, którzy żyją w całkowicie odmiennych światach połączy zwykły przypadek. Dwoje ludzi, którzy uciekają przed samymi sobą. Dwoje ludzi, którzy skalali swe dusze. W tym surowym miejscu przyjdzie czas oczyszczenia. I czas zapłaty za grzechy. Winy, których nie da się odkupić. Czas, którego nie można cofnąć. I krzywdy, o których nie da się zapomnieć. Te cechy są swoistym motorem napędowym bohaterów wykreowanych przez D'Andreę. W moich czytelniczych podróżach trafiam na wiele świetnych powieści, ale nie często znajduję książkę tak poruszającą. Mroczną, pełną zepsucia i zła, ale jednocześnie dającą nadzieję. „Lissy” to jedna z najmocniejszych powieści, jakie czytałam w ostatnim roku. Tu emocje kotłują się niczym w ogromnym kotle. Autor snuje prostą pozornie opowieść, która im głębiej w nią wnikamy, tym bardziej przerażająca się staje. Dwoje ludzi. Dwa życia. Dwie tajemnice. I jedno miejsce, w którym los styka ich byty. I góry, które są milczącymi świadkami upadku. „Lissy” to niepokojąco piękna opowieść z elementami przypowieści o nieuchronności podejmowanych przez nas decyzji. Opowieść o tym, jak strach motywuje nasze działania. O tym, jak łatwo nam krzywdzić innych i samych siebie. I także opowieść o swoistej sprawiedliwości. Klimat jaki ma ta książka zasługuje na najwyższą ocenę. Autor tak realistycznie tworzy postacie i tło tej historii, że naprawdę trudno jest tę książkę odłożyć. Trudno również pozbyć się wrażenia, że te surowe, okrutne góry obserwują nas i oceniają. Chwilami miałam ciarki. Akcja rozwija się wolno, ale to stanowi atut. To, co nadejdzie przerazi niejednego czytelnika. Wszystkie nasze lęki, cała nasza samotność i winy, które dżwigamy na co dzień są elementem tego, kim się stajemy. A kim stanie się Marlene? Czy spotkanie z Simonem odmieni jej życie? Czy dwoje ludzi z balastem krzywd może sobie wzajemnie pomóc? „Lissy” to przejmująca opowieść o smutku. Epopeja samotnośći. To bardzo udany, przerażający thriller , który jednocześnie niesie przesłanie. Rzadkie połączenie typowej rozrywkowej historii z elementami egzystencjalizmu. Jest to na pewno jedna z tych książek, o których się pamięta i mówi. Napisana mądrze z ciekawymi bohaterami, których życie okrutnie doświadcza i którzy starają się odnależć swoją ludzkość. Idealna powieść dla osób, które poszukują oryginalnych i niebanalnych książek. Dla tych, którzy lubią się bać zarówno tego, co kryje się w śnieżnych górach, jak i tego, co skrywamy my sami. Oceniam „Lissy” na mocne 5. To lektura, która zmrozi Was do szpiku kości i każe odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Tylko dla odważnych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2018 o godz 06:26 Anonim dodał recenzję:
LISSY przeczytałam bardzo szybko, gdyż tak mnie wciągnęła. Bardzo mi się podobała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-10-2018 o godz 00:00 JerzySemeniuk dodał recenzję:
Motyw ucieczki żony od chorego, lub bezlitosnego mężczyzny chyba nigdy mi się nie znudzi. Autorzy dwoją się i troją, aby ten motyw w ich wykonaniu wyszedł najbardziej oryginalnie, oraz żeby był bardzo porywający. To się udało autorce. Dodała parę dziwnych akcentów. Jednym z nich jest jeden z głównych bohaterów. Keller nie wydaje się być osobą normalną wobec aktualnego kanonu i dress code'u. Mężczyzna hoduje świnię i jedną z nich nazywa imieniem zmarłej siostry, a to nie jedyna dziwna sytuacja. Mężczyzna jednak potrafi zauważać prawdziwe ludzkie wartości, bardziej niż ludzie oślepieni pieniędzmi. W pewnym momencie były mąż uciekinierki jest coraz bliżej jej zamordowania. Czy bohaterce uda się przeżyć? Czy pustelnik potrafi się nią zaopiekować?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-10-2018 o godz 22:39 Katarzyna Żmuda dodał recenzję:
Młodziutka Marlene wychodząc za bogatego kryminalistę, Herr Wegenera, nie sądziła, że będzie musiała od niego odejść. Gdy to następuje, zabiera ze sobą coś, czego mąż nie może jej wybaczyć. Postanawia rozpocząć poszukiwania zbiegłej żony, która ulegając wypadkowi schroniła się w górach, a z pomocą przyszedł jej pustelnik - Simon Keller. Co najważniejsze w Lissy nie ma głównego bohatera, akcja rozłożona jest na kilku bohaterów i co rusz narracja się zmienia. Jest to książka wielowarstwowa, niejednoznaczna i przede wszystkim bardzo oryginalna, jednak czy jest to coś wartego uwagi? Autor ma specyficzny styl pisania, ale w historii jest coś takiego, co wciąga i nie pozwala odejść. W tej książce nic nie jest do końca oczywiste, a rzeczywistość, baśniowość i horrory przenikają się, i przeplatają na wszystkich możliwych płaszczyznach. Samego końca historii nie da się przewidzieć, ponieważ autor wprowadza wiele nowych wątków i zwrotów akcji. Jedno jest pewne, ten thriller elektryzuje i już dawno nie czytałam książki w takim napięciu i nie spokoju. Lissy to historia o miłości, o życiu i śmierci. Autor pogrywa z czytelnikiem od samego początku i dopiero w ostatnich zdaniach książki widać kto zwycięża. Zmusza do refleksji, głównie na tematy egzystencjalne. Co jest w stanie zrobić człowiek dla ochrony swoich bliskich? Ile zło ma twarzy? W trakcie czytania niejednokrotnie musiałam odsunąć książkę i zastanowić się nad tym czy byłabym w stanie poświęcić tyle, ile zostało poświęcone na jej kartach. cos-o-ksiazkach.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-10-2018 o godz 17:58 Magdalena T. dodał recenzję:
„Lissy” to thriller, który pachnie bezwzględnością i śmiercią od samego początku, a im dalej, tym fabuła zyskuje na mrocznym klimacie i szaleństwie. Autor w swojej powieści brutalnie odsłania naturę człowieka, której nie jest obce zło czy szaleństwo, które może siedzieć w każdym z pozoru niepozornym człowieku. Ponadto znajdziecie tutaj ciekawe portrety psychologiczne bohaterów i przeszłość, która za nimi podąża, dramatyzm oraz sceny, które wpływają na wyobraźnie czytelnika wywołując napięcie, a nawet obrzydzenie. 119 rozdziałów i ponad 400 stron, tyle potrzebował Luca D’Andrea by opowiedzieć nam tę historię. Zrobił to w sposób lekki, przyjemny i elastyczny. To nie koniec pozytywów, bo narracja również jest atutem tej powieści, gdyż mamy do czynienia z narracją kilkuosobową, co powoduje fabułę jeszcze ciekawszą i bardziej dostępną dla czytelnika. Jak dla mnie to naprawdę dobra książka, która wciąga od początku, mroczna, momentami chaotyczna, ale warta uwagi. A słabe punkty? Jak dla mnie ich nie ma. Dawno już nie czułam takiego napięcia podczas finiszu jak podczas czytania „Lissy”.' Więcej na: zapiski-okularnicy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-10-2018 o godz 15:06 krytyk.com.pl dodał recenzję:
https://krytyk.com.pl/literatura/recenzja-ksiazki-lissy-autor-luca-dandrea/ "Pod płaszczykiem fabularnej, gatunkowej opowieści „Lissy” skrywa bowiem lekturę znacznie bardziej dojmującą niż okrutna historia gangsterskiej przemocy. Jakkolwiek akcja powieści rozgrywa się w bardzo realnym miejscu (Tyrolu) i bardzo realnym czasie (latach 70.) to sposób jej poprowadzenia każe sytuować ją w przestrzeni niczyjej, swoistym limbo – gdzieś pomiędzy realnością a magią. Powieść D’Andrei przypomina trochę starotestamentową przypowieść albo jedną z baśni braci Grimm (zanim ocenzurowała je współczesność). Nie bez przyczyny zresztą. Główna bohaterka jest ze światem baśni niezwykle związana i zawsze ma przy sobie stary zbiór podobnych historii, zaś rodzina Bau’ra-pustelnika od pokoleń przepisuje Biblię, traktując ten zaszczyt jako rodzaj inicjacji, wejścia w etap dorosłości".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-10-2018 o godz 08:16 anetta domańska-traczyk dodał recenzję:
Luca Dandera „Lissy” to książka, której długo nie można zapomnieć. Po przeczytaniu ostatniej strony niepokój pozostaje w nas jeszcze na bardzo, bardzo długo. Piękna Marlene ucieka od męża Herr Wegenera, aby zacząć nowe życie wraz ze swym nienarodzonym dzieckiem. Jednak zerwanie ze światem rządzonym przez przestępców, dla których jedyną wartością są pieniądze, jest trudniejsze niż można sobie wyobrazić. Na jej drodze los stawia Simona Kellera. Ratuje ją i zabiera do swojego domu wysoko w górach. Upływający czas odkrywa coraz więcej tajemnic wszystkich osób, których losy splotły się w czasie trwania tej historii. Dom kryje mnóstwo sekretów a jego ściany widziały mnóstwo zła, zbrodni i łez. Traumy dzieciństwa wpływają na całe życie i kształtują przyszłość. Często kolejne pokolenia podążają tą samą drogą a historia zatacza koło....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-10-2018 o godz 11:40 Agata Biela dodał recenzję:
Szukacie thriller z dużą dawką tajemniczości i dreszczu emocji? Lissy w pełni zaspokoi Wasze oczekiwania! Pełna napięcia i wartkiej akcji historia młodej kobiety, która ucieka ze skradzionymi szafirami przed mężem powiązanym z groźnym przestępczym półświatkiem. Otrzymuje schronienie wśród gór u tajemniczego człowieka, traktującego swoje świnie jak dzieci. Nawet nie przeczuwa, że skrywa on mroczny sekret, tajemnicę wiecznie głodnej Lissy. W pościg za nią podąża płatny morderca, którym ma zadanie ją odnaleźć i zabić. Walka o przetrwanie w bardzo trudnych, zimowych, górskich warunkach z dala od reszty świata. Mrok i zło narastające z każdą chwilą pochłania i przybiera realnych kształtów Lissy. Od książki ciężko się oderwać, akcja nie zwalnia, coraz bardziej zagłębiamy się w świat mrocznej psychiki bohaterów. Obowiązkowa pozycja dla miłośników tego gatunku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2018 o godz 17:42 Klaudia95 dodał recenzję:
Ciekawa, trzymająca w napięciu akcja. Krótkie rozdziały dzięki czemu szybko się czyta książkę. Rozczarowało mnie trochę zakończenie książki. Spodziewałam się czegoś innego patrząc na dużo pozytywnych opinii. Ale taka była wizja autora :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-10-2018 o godz 17:58 Kinga Latosińska dodał recenzję:
Zło ma różne oblicza... Książka przeraża, intryguje i wciąga Moja recenzja http://latosiowydom.pl/lissy-zlo-moze-przybierac-rozne-oblicze/#more-5087
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-10-2018 o godz 21:24 Erna Eltzner dodał recenzję:
Czasem sądzimy, że bogactwo jest w stanie wyprowadzić nas z ciemnej rzeczywistości. Niestety, życie nie zawsze okazuje się być bajką, a ucieczka bywa tylko chwilowym rozwiązaniem. Czy łatwo odróżnić wroga od przyjaciela? Lata siedemdziesiąte, Tyrol. Marlene pochodzi z gór, ale jej ciężkie dzieciństwo nakłania ją do radykalnego kroku. Dziewczyna pragnie zostawić przeszłość daleko za sobą. Postanawia wyjść za mąż, za człowieka majętnego oraz wpływowego. Jednak nie do końca zdaje sobie sprawę z tego, jakie konsekwencje będzie miał ten wybór. Herr Wegener jest bardzo bogaty i bardzo groźny. Wyrachowany gangster, który bez problemu pokonuje stojącego na drodze przeszkody. Życie u jego boku to pasmo strachu, więc Marlene decyduje się na odejście. Zabiera należący do Wegenera skarb niedający przeliczyć się na pieniądze. Niestety, w trakcie ucieczki dochodzi do wypadku. Nieprzytomną kobietę ratuje Simon Keller, mieszkający w górach dziwak, zajmujący się hodowlą świń. Keller opiekuje się Marlene, a między nimi powstaje specyficzna więź. Tymczasem Wegener zamierza odzyskać to, co mu skradziono. Tego człowieka nie da się tak po prostu opuścić. Wynajmuje płatnego mordercę, okrutnie dobrego w swoim fachu. Na Marlene dosłownie wydano wyrok śmierci. Jakie tajemnice skrywa każdy z bohaterów? Czy Simon ochroni dziewczynę? I czy w ogóle można mu ufać? Luca D’Andrea jest nauczycielem języka włoskiego, który spełnił swoje wielkie marzenie i został znanym pisarzem, chociaż sam unika nazywania siebie takim mianem. Niemniej jednak, jego debiutancka powieść „Istota zła” okazała się być sporym hitem. Ja nie miałam jeszcze przyjemności sięgnąć po tę książkę, ale słyszałam i czytałam o niej dużo pozytywów. Zwyczajnie ciągle się z nią mijam, a czas leci. Na szczęście, właśnie ukazała się kolejna publikacja — tym razem nie zaprzepaściłam szansy. Tak w me ręce trafiła „Lissy”. Postanowiłam uwierzyć innym recenzentom, uwierzyć w talent autora (owszem, przed lekturą). Dlatego poprzeczkę postawiłam całkiem wysoko. Jesień rozpieszcza nas piękną pogodą, a atmosfera książki należy do tych przytłaczających, lecz udało mi się wciągnąć w akcję, wypełnioną grozą i oczekiwaniem na nadejście najgorszego. Trzyma w napięciu do ostatnich chwil, umie zaskoczyć. Ta historia jest ogromną niespodzianką. D’Andrea wiele razy wyprowadza czytelnika w przysłowiowe w pole, tworząc wrażenie, iż już, już znamy prawdę, a zakończenie okazuje się być zupełnie inne. Intrygująca fabuła sprawia, że trudno oderwać się od egzemplarza, gdyż każda kolejna strona przynosi następne znaki zapytania. Ten włoski pisarz to istny mistrz zaskakiwania, więc chyba pojęłam jego fenomen. Początkowo trochę myślałam — może to wpływ dobrej reklamy? To była krzywdząca opinia. Mogę się do niej przyznać. Aktualnie próbuję odnaleźć jakieś konkretne minusy, bezskutecznie. Ot, po prostu świetnie skonstruowany thriller, pozbawionych większych wad. Akcja dzieje się dwutorowo, więc obserwujemy losy Marlene, a równocześnie jej poszukiwania przez mordercę, zwanego tajemniczo Zaufanym Człowiekiem. Dodatkowo, sporo retrospekcji, uzupełniających tę frapującą układankę, jaką jest fabuła „Lissy”. Luca D’Andrea posługuje się językiem zrozumiałym, prostym, obdartym z (zbędnej w tym przypadku) poetyki. Umie zbilansować liczbę dialogów oraz opisów, dzięki czemu całość czyta się płynnie, nie trzeba cofać się o rozdział, by pojąć bieżące wydarzenia. A śledzenie przygód tych wszystkich postaci naprawdę ekscytuje, a w najbardziej kulminacyjnych momentach autor lubi zwolnić akcję. Dużo miejsca można poświęcić bohaterom, lecz chciałabym, abyście sami zauważyli tkwiący w nich potencjał. Wspomnę tylko, że na wielką uwagę zasługuje główna czwórka, czyli Marlene, Simon, Wegener i Zaufany Człowiek. Świetnie skonstruowani, od każdego bije ciemność, sekrety, czekające na ujawnienie. Co najważniejsze — kim jest Lissy? To ona znajduje się w centrum powieści, nie mogę zbyt wiele zdradzać. Charaktery postaci są skomplikowane, ich złożoność robi wrażenie. Czy to książka wyłącznie o mafii, nadciągającej zbrodni? Muszę zaprzeczyć. Autor idealnie pokazał kiełkującą w ludziach cząstkę szaleństwa, wypatrującą odpowiedniego impulsu sprawiającego, iż się obudzi, czyniąc czyste zło. „Lissy” to bez wątpienia jeden z najlepszych thrillerów wydanych w tym roku. Do jego końca zostały trochę ponad dwa miesiące i jestem ciekawa, czy do tego czasu pojawi się książka, która okaże się być jeszcze mocniejsza w przekazie. Mam nadzieję, że już wkrótce zdołam sięgnąć po „Istotę zła”, aby dopełnić mego obrazu autora. Na ten moment, przedstawia mi się jako bardzo utalentowany człowiek i liczę, iż będzie to rozwijał. Duży potencjał, warty wykorzystania. Trzymam kciuki za stworzenie ekranizacji jednej z jego powieści!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-10-2018 o godz 17:07 Angelika dodał recenzję:
Miłość zmusza nas do podejmowania różnych decyzji.Kobieta w najmniej oczekiwanym momencie pokazuję swoją charakterność i chart ducha. Miłość pozwala nam poczuć najpiękniejsze chwilę naszego życia,ale sprawić może również ból z którym zostajemy w pojedynkę. Marlena jedna z bohaterek powieści jest żoną się Herrego Wegnera,kryminalistę mającego na swojej liście nie jedno przestępstwo.Kobieta opływa w luksusach ,jednak to nie sprawia że wierność jest właśnie dla niej.Marlen ucieka autem z dala on męża zabierając auto.Nieświadoma tego co wartościowego dla kryminalisty znajduję się w pojeździe.Odjeżdża,wpada w poślizg w górach i traci panowanie nad autem.Jak dalej potoczyły się losy bohaterki nie zdradzę,a zachęcam do zagłębienia się w lekturę. Od samego początku książka wzbudza wiele mocji,za sprawą wielu poplątanych tajemnic i zarysu postaci bohaterów.Autor niczym magik pozwala nam coraz więcej odkryć oblicz bohaterów i ukazuję prawdziwe oblicza i emocje.Gdzieś w tych wszystkich zbrodniach kryją się prawdziwe emocje i gęste uczucia,które zawładną bohaterką. Na pewno trzeba zwrócić uwagę na to,że autor starał się stworzyć thriller psychologiczny i to mu się udało.Na pewno autorowi udało się stworzyć czytelnikowi przestępczy klimat,który trwał do końca.Moim zdaniem akcja była utrzymana w jednostajnym tempie nie doszukałam się wzlotów i upadków.Bohaterzy ,a najbardziej Marlene na pewno pozostanie zapamiętana przez czytelników.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-10-2018 o godz 21:53 Girl-from-Stars dodał recenzję:
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2018/10/188-luca-dandrea-lissy.html Dawno już nie czytałam tak dziwnej książki. Niby nie była zła, ale zachwycić się nią jest mi ciężko. Sięgając po „Lissy” spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Mam obecnie w głowie ogromny chaos. Próbuję ogarnąć całą tą wizję autora i ostatecznie zdecydować, czy ta książka podobała mi się, czy wręcz przeciwnie. Marlene, piękna, młoda kobieta uciekając od przeszłości zdecydowała się wyjść za Herr Wegenera, bogatego kryminalistę. Po latach decyduje się odejść od męża, a uciekając zabiera coś bardzo wartościowego. Podczas ucieczki dochodzi do wypadku, Marlene rozbija samochód i traci przytomność. Na ratunek zjawia się Simon Keller – tajemniczy pustelnik mieszkający wysoko w górach. Mężczyzna pochodzi z rodziny, w której od pokoleń przepisuje się Biblię, hoduje świnie, a jednej z nich nadaje zawsze imię zmarłej siostry Lissy. Keller zajmuje się Marlene, powoli zaczyna się budować między nimi przedziwna więź... Tymczasem Herr Wegener rozpoczyna poszukiwania żony. Jej zniknięcie wywołało niebezpieczne skutki, uderzające w potężną organizację przestępczą. Do poszukiwań zostaje zaangażowany bezimienny zaufany człowiek. To oznacza wyrok: Marlene musi zginąć. Czy Keller zdoła ją ochronić? A czy Marlene rzeczywiście może zaufać Simonowi? Lissy to wstrząsająca powieść o poczuciu winy, miłości i poświęceniu. Chaos – jak dla mnie to słowo idealnie odzwierciedla tą książkę. Zarówno pod względem fabuły czy narracji. Momentami czułam totalne zagubienie. Przez liczne, ale bardzo krótkie rozdziały, w mojej głowie powstał dość duży natłok nowych informacji o bohaterach itp. Dość często gubiłam się w tym, kto aktualnie jest narratorem danego rozdziału, a także czy dana akcja rozgrywa się w teraźniejszości, czy też są to wspomnienia z przeszłości. „Lissy” to po prostu jeden, wielki chaos. Nie do końca zrozumiałam zamysł autora. Zakończenie książki było dziwaczne. Kilka wątków w ogóle nie zostało rozstrzygniętych. Sam wątek Lissy był jednym z najdziwniejszych wątków, jakie kiedykolwiek czytałam. Bywały chwile, kiedy zastanawiałam się czy autor nie chciał przypadkiem włączyć do tej historii jakiś elementów fantastyki. Wykreowani przez pisarza bohaterowie nie zachwycili mnie. Ich losy były mi niestety obojętne – czekałam po prostu na ostateczny finał, z nadzieją, że być może on uratuje tą historię. Była tylko jedna postać, która dość mocno mnie zaintrygowała, a mianowicie Zaufany Człowiek. Bohater ten, był niezwykle interesujący przez wzgląd na swoją skomplikowaną psychikę, ale i tą tajemniczość, która go owiewała z każdej strony. Nie mniej jednak, nie on tu pełni pierwszorzędną rolę, dlatego poświęcone jest mu zaledwie kilka końcowych rozdziałów. Styl pisania autora nie jest zły, ale przez wzgląd na chaotyczność w prowadzeniu narracji, tą książkę czytało mi się po prostu ciężko. Fabuła też nie wbijała mnie w fotel. Czytałam po prostu żeby przeczytać. Jak dla mnie Luca D’Andrea chciał dobrze, ale najzwyczajniej w świecie przedobrzył. W „Lissy” występuje motyw wojny, baśni, życia na wsi i wiele innych. Taki misz-masz wszystkiego, ale… po co? Tak naprawdę nie trzeba zbyt wiele by stworzyć wciągający i zapierający dech w piersiach thriller. „Lissy” jednak do takich nie należał. Nie jestem pewna, czy na dzień dzisiejszy sięgnęłabym po inne powieści tego autora. Być może za jakiś czas dam mu drugą szansę i przeczytam inny jego thriller (choćby „Istotę zła”, która ponoć jest niezła). Nie będę jednak ukrywać, że miałam pewne oczekiwania wobec tej książki, a jak się okazało, „Lissy” okazała się być porażką. Z tego co zauważyłam książka ta na portalu Lubimy Czytać zbiera dość wysokie oceny i pochlebne opinie, dlatego też nikomu jej nie odradzam. Być może Wam przypadnie do gustu. Moja ocena: 5/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2018 o godz 15:36 Klaudia Stypuła dodał recenzję:
Zastanawialiście się kiedyś kto siedzi koło Was w metrze, autobusie czy pociągu? Jaką jest osobą? Jaka jest jej/jego historia? Zastanawialiście się ile rodzajów morderców chodzi po tym świecie? Więc ja się nie zastanawiałam ponieważ było to dla mnie proste: seryjni mordercy, psychopaci i reszta. Podczas czytania Lissy zagbłębiałam się nie tylko w fabule książki, ale również w moich myślach na temat ludzi, ich pobudek i co doprowadza nas do pewnych zachowań. "Zrozumiał znaczenie słowa "NIEODWOŁALNY"" Zabójstwo/Zabójcy: 1. Wariaci. 2. Mafia. 3. Praca. 4. Samoobrona. "Pocisk w magazynku. Pewne trafienie." Osoby, które nie znają empatii, psychopaci i wielu, wielu więcej. Uwierzycie, że w Lissy te typy się łączą?! "Świat był tajemnicą i cudem, a tajemnica miała kształt koła."' Historia Marlene, która ucieka od męża, po to żeby przez przypadek trafić na odludzie do domku nieznajomego... Ale czy to tylko historia Marlene? Zdecydowanie nie! Herr Wegener, Simon Keller, Zaufany Człowiek. Nieszczęśliwa kobieta, góry, pustelnik, broń - duża ilość broni, władza, zabójstwa i ogromna świnia - wszystko w jednym. Lissy zaskakuje niesamowicie. Krótkie rozdziały i łatwy język sprawiają, że książkę się pożera. Niespodziewane zwroty w akcji i całość pobudzająca do myślenia o ludziach i życiu oraz o dziwno bardzo delikatny (jeśli mogę się tak wyrazić) wątek paranormalny to zdecydowanie to, czego oczekuję od lektury. Pierwszy raz czytałam książkę Luca D'Andrei i w przyszłości na pewno sięgnę po następne. Jeśli chcecie poczuć zimny dreszczyk w zimny, jesienny wieczór, Lissy to doskonały wybór! instagram: zaczarowaneksiazkami
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-10-2018 o godz 18:37 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Pewnego dnia Marlene porzuca wygodne życie, okrada męża i udaje się w nieznane. Przygotowany wcześniej plan szybko zawodzi w wyniku nieprzewidzianych wydarzeń. Kobieta trafia do zaprawionej upływem czasu pustelni Simona Kellera. W czasie, kiedy nawiązuje się między nimi porozumienie, mąż kobiety szuka jej coraz niecierpliwiej. Czas ucieka. „Lissy” to świetny wybór na nadchodzące dni. Coraz dłuższe i chłodniejsze wieczory, kocyk i gorąca herbata, a w ręce książka- właśnie taki obraz mi się z nią kojarzy. Dlaczego? Bo to książka, w której można, a nawet trzeba, się zaczytać. Intrygująca fabułą, zachęcająca psychologicznym rysem, dość spokojna, ale miejscami z akcją, za którą ciężko nadążać wzrokiem. Po prostu wymagająca maksimum uwagi i kilka wolnych godzin, niepozwalająca na czytanie fragmentami, kątem oka. Nie przypominam sobie, żebym podczas lektury powieści miała jakieś uwagi lub żeby coś wydało mi się niedopracowane czy nietrafione. Doszukałam się natomiast wiele dobrego, a jednym z takich elementów bez wątpienia jest dwutorowa narracja. Z jednej strony podążamy za główną bohaterką- Marlene, obserwując rozwój wydarzeń i konsekwencje podejmowanych przez nią decyzji. Z drugiej zaś z napięciem przyglądamy się nerwowym poszukiwaniom kobiety, której mąż po prostu nie może podarować czynów, jakich się przeciwko niemu dopuściła. Takie podzielenie akcji sprawia, że staje się ona dla czytelnika ciekawsza, nabiera głębi i charakteru. Luca D’Andrea nieco z nami tym rozwojem akcji igra. Miejscami bardzo zwalnia, by za chwilę gwałtownie przyspieszyć. Na kartach powieści zderzają się dwa światy, które pozornie nie mają ze sobą nic wspólnego. Tylko czy na pewno? Wielkie pieniądze, mroczne układy, niedotrzymane obietnice i szybkie tempo kontra bieda, tradycja, spokój i samotność. Z wielką radością mogę Was zapewnić, że takie połączenie wypada bardziej niż obiecująco, szczególnie, że autor świetnie radzi sobie z zarysowaniem obu rzeczywistości, pozostawiając jednak na tej płaszczyźnie nieco miejsca dla czytelniczej wyobraźni. Kiedy zabrałam się do czytania powieści, byłam pewna, że jej lektura zajmie mi więcej czasu, niż rzeczywiście jej poświęciłam. Ponad 400 stron zapisanych dość drobną czcionką zaintrygowało mnie, bo w tej objętości dopatrywałam się szansy na powieść magnetyzującą i przykuwająca uwagę. Zaczęłam czytać chętnie i nawet nie zdążyłam się obejrzeć, kiedy byłam w połowie. Lada moment i już dotarłam do zakończenia. Co sprawiło, że lektura powieści przebiegła w tak błyskawicznym tempie? Wspaniałe połączenie dobrej, dopracowanej fabuły, przyjemna i angażująca narracja, lekki styl autora, który pasuje do mrocznego charakteru powieści oraz krótkie rozdziały świetnie sprawdzające się w przypadku, kiedy wciąż powtarzamy „jeszcze tylko jeden…”. Bohaterzy książki to kolejny zaleta „Lissy”. D’Andrea udowodnił, że potrafi stworzyć postacie głębokie, nieszablonowe, zaskakujące, charyzmatyczne. To, na co zwróciłam uwagę, to podejście nakierowane dość mocno na psychologię bohatera- zwrócenie uwagi na towarzyszące mu motywy i powracanie do przeszłości, która go ukształtowała. Gdybym powiedziała, że obok książkowych postaci nie można przejść obojętnie, byłoby to z mojej strony sporym niedopowiedzeniem. W trakcie czytania bowiem dość mocno zwracamy uwagę na sposób, w jaki zostali oni stworzeni, jak pełnowymiarowi się stali, jak wyszli poza ramy ograniczającego ich papieru. Nie odniosłam wrażenia, by autor powieści próbował mnie zaskoczyć na siłę. Fabuła, choć interesująca, nie jest jednak przesadnie skomplikowana. Cechuje się raczej pewną prostotą rozwiązań, odwołaniem do tematyki, która nie stanowi żadnej nowości i motywów, jakie już poznaliśmy i jakie brzmią znajomo. Moim zdaniem, w tym miejscu ta niewymuszoność jak najbardziej pasuje, całość wypada przekonująco. „Lissy” to pierwsza powieść D’Adrei, którą miałam okazję przeczytać. Zrobiła na mnie na tyle duże wrażenie, że chętnie sięgnę po poprzednią, a to chyba dla niej najlepsza rekomendacja.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-10-2018 o godz 17:36 Małgorzata Filipek dodał recenzję:
Książka porusza wiele istotnych kwestii – przede wszystkim chorobę psychiczną, ale także moralność oraz etykę czynów. Postaci są dobrze wykreowane z jasnym wskazaniem czynników decydujących o ich charakterze.Bohaterom można przyjrzeć się z zaintrygowaniem, a jednocześnie z pewną dozą przerażenia spowodowanego stanem w jakim finalnie się znaleźli. Język, którym posługuje się autor sprawia, że książkę czyta się przyjemnie. Powieść budzi pewien niepokój, który wzrasta z każdą stroną sprawiając, że nie chce się odkładać książki. "Lissy" zdecydowanie jest książką godną polecenia i przeczytania. Książka dostała ode mnie 9/10 gwiazdek. Cała recenzję można znaleźć na stronie: http://sniaca-i-wysniony.cba.pl/2018/10/03/ogarnieci-szalenstwem-lissy/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-10-2018 o godz 09:04 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Czas należy do gwiazd, nie do ludzi." Moje ulubione klimaty, i nawet nie chodzi tu o gatunek literacki, ale o wyjątkową umiejętność tworzenia niezwykłej mrocznej atmosfery, wynikającej z mistrzowskiego przenikania się kilku elementów powieści, takich jak umiejscowienie akcji w zimnym i nieprzyjaznym środowisku, wnikliwego spoglądania w budzącą grozę i potępienie odsłonę natury człowieka, rewelacyjnego kreowania portretów bohaterów, z których każdy wnosi coś istotnego do kolorytu fabuły, oraz płynnego i elastycznego budowania narastającego napięcia. Meandryczna powieść, oferująca trudny do przewidzenia i wielopłaszczyznowy scenariusz zdarzeń, nasycona dramatyzmem i makabrycznością. Kilka brutalnych scen silnie oddziałuje na wyobraźnię czytelnika, wywołuje obrzydzenie i odrazę, lecz nie są przesadzone w opisie, czy przejaskrawione, za to angażują zmysły w stopniu pozwalającym na przeniesienie w posępny świat potwornej zbrodni, niewyobrażalnego cierpienia i psychicznej choroby. Z jednej strony chcemy oderwać się od takich obrazów, z drugiej wciągamy się w ich ciemne odbicie, bo czyż tego właśnie nie oczekujemy po thrillerze? "Lissy" nie trzyma tak niesamowicie w napięciu jak "Istota zła" tego autora, książka, która otrzymała ode mnie maksymalną notę, ale dostarcza sporej satysfakcji czytelniczej. Chętnie się w nią zagłębiamy i poznajemy kolejne rozdziały. Dwudziestodwuletnia Marlene Wegener, żona bezwzględnego kryminalisty, decyduje się na ucieczkę od toksycznego związku małżeńskiego. Zabiera ze sobą nie tylko liczne tajemnice, sekret serca, ale również cenną zawartość sejfu. Poszukiwanie ratunku uruchamia lawinę zdarzeń, nad którymi nikt nie jest w stanie zapanować, niczym tornado burzy dotychczasowy świat, porywa ludzkie losy, mieli je i wyrzuca w przestrzeń. Sploty okoliczności przecinają ścieżki życia przypadkowych osób, odsłaniają przysypane kurzem zapomnienia demony przeszłości, nadają ciemnym obliczom osobowości potężne moce, uaktywniają przerażające zamysły, zaś każdy czyn niesie za sobą złożone konsekwencje i trudne do przewidzenia kary. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2018 o godz 19:24 iza dodał recenzję:
W trakcie swojej egzystencji spotykamy ogrom ludzi. Jednak trudno odróżnić tych dobrych od złych, tych sprawnych umysłowo od tych z paranoją...Czasem, gdy dowiadujemy się prawdy o nich, skóra się jeży, a nam zostaje tylko jedno...ucieczka...ale czy zawsze możemy odzyskać wolność? "Lissy" to powieść, której fabuła rozgrywa się w umiarkowanie wolnym tempie. Powieść jest rozbudowana, wielowarstwowa, więc szybsze tempo nie zdało by tutaj egzaminu. Czytać też trzeba w skupieniu, aby nie ominąć znaczących szczegółów. Napięcie wzrasta powoli ale systematycznie, więc nim dotrze się do końca, osiąga się już BOOM. Każdy bohater w tej powieści jest dobrze i dogłębnie wykreowany. Autor zadbał o szczegóły, skusił się nawet na retrospekcje, aby pokazać jakie czynniki przyczyniły się do ukształtowania osobowości poszczególnej osoby. Fabuła jest tak skonstruowana, że nie ma tutaj głównego bohatera. Autor zdecydował się na podzielenie ról na parę postaci. Historię czytelnik poznaje z perspektywy kilku osób, dlatego też wiemy co się dzieje w tym samym czasie a innym miejscu. Powieść przepełniona jest zbrodniami i morderstwami. Literat pisze barwnym a zarazem lekkim stylem. Dba o szczegóły, stara się stworzyć odpowiedni klimat. Fabuła jest mieszanką gatunków, więc nie odczuwa się nudy i każdy znajdzie coś dla siebie. Tak jak wspominałam wcześniej...powieść jest rozbudowana, jest wielowątkowa, a zaczyna się spokojnie i niewinnie... Marlene decyduje się uciec od męża kryminalisty. Kradnie mu coś bardzo cennego. Plan ucieczki jest szczegółowo zaplanowany, ale los szykuje kobiecie niespodziankę. Podczas jazdy samochodem Marlene ma wypadek, z opresji ratuje ją Simon - mężczyzna mieszkający wysoko w górach, samotnik, trochę dziwak. Marlene z pomocą mężczyzny dochodzi do siebie, wyznaje mu prawdę o sobie...Ale Simon choć pomaga kobiecie ma na sumieniu ogromną tajemnicę... Czy Marlene nie popełniła błedu ufając starszemu mężczyźnie? Czy jej życie nie jest zagrożone? Co Marlene odkryje w piwnicy? "Lissy" jest powieścią, którą czyta się szybko, której fabuła zaciekawia. Nie ma tutaj romantyzmu, raczej dramatyzm. Choć na pierwszy rzut oka fabuła wydaje się być trudna tematycznie, jednak tak nie jest. Autor bardzo uważnie skupił się na psychice bohaterów, czynnikach, które potrafią popchać człowieka do rzeczy, o których nigdy wcześniej nie myślał. W sumie chwilami czułam się jakbym siedziała w umyśle osób, które inaczej postrzegają rzeczywistość. "Lissy" to powieść bardziej męska, ale kobiety, które lubią mroczne i zakręcone historie mogą się skusić. Bo opowieść choć przerażająca jest też pozytywnie zakręcona.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.