Jedno z najciekawszych wydawnictw zeszłego roku. Stylowy powrót do przeszłości, do klimatów italo-disco/electro. Świetne aranżacje, świetny, choć nieco pretensjonalny wokal. Z resztą nutka pretensjonalności towarzyszy zespołowi od zawsze. Niektórym może się to podobać innym nie. Ja jestem zdecydowanie na tak. Polecam!
Masz ten produkt? Pomóż innym w decyzji o zakupie
Opis produktu
"Heartbreak nagrali jeden z najbardziej zaraźliwych synth-popowych albumów ostatnich 10 lat", "Przyszłość muzyki tanecznej"... W taki sposób o muzyce grupy Heartbreak wypowiada się opiniotwórcza światowa prasa muzyczna. Ale to nie koniec zachwytów. Gdzie indziej czytamy: "Sensacyjni niemal pod każdym względem, sprawią, że będziecie tańczyć ze łzami w oczach", "Iinspirowane brzmieniami italo futurystyczne disco, które ocali wasze życie", "Każde nagranie to mini-popowy klasyk", "Tak właśnie brzmiałyby dziś lata 80."
Pochodzący z Argentyny wokalista Sebastian Muravchix oraz brytyjsko-francuski klawiszowiec o nośnym nazwisku Ali Renault tworzą klasyczne syntezatorowy duet w stylu Pet Shop Boys czy Soft Cell. Mieszają nowoczesne electro z melodyjnością i dramatyzmem italo-disco lat 80. oraz mroczną energią, której mógłby pozazdrościć niejeden metalowy zespół. Określenia "metallo" albo "metallo-disco" w odniesieniu do twórczości Heartbreak, wcale nie są takie bezsensowne, na jakie początkowo wyglądają. Od początku wspierani i promowani przez takich wykonawców jak Aphex Twin czy Klaxons, podbijający serca klubowej publiki, słuchaczy z rozrzewnieniem wspominającej muzykę sprzed dwóch dekad oraz młodych wystylizowanych electro-emo-bloggerów, Heartbreak skazani są na sukces. A my na ich muzykę.