Lawendowy pokój (okładka  miękka, 07.2014)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Zachwycająca historia o miłości, która przywraca do życia.

W swojej księgarni – o wiele mówiącej nazwie Apteka Literacka – Jean Perdu sprzedaje książki tak jak farmaceuta medykamenty. Umiejętnie rozpoznaje, co ktoś nosi w sercu, i proponuje odpowiednią fabułę na konkretny problem. Nie potrafi jednak uleczyć własnego cierpienia, które zaczęło się pewnej nocy wiele lat temu, kiedy odeszła od niego ukochana kobieta.

Wszystko się zmienia, gdy Jean w końcu otwiera pozostawiony przez nią list. Wcześniej nie miał odwagi go przeczytać...

ID produktu: 1095364073
Tytuł: Lawendowy pokój
Autor: George Nina
Tłumaczenie: Filippi-Lechowska Paulina
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 343
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-07-30
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 206 x 140
Indeks: 14663000
średnia 4
5
31
4
14
3
11
2
4
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
42 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
24-08-2014 o godz 18:53 przez: mysz821130 | Zweryfikowany zakup
...
- Każdy człowiek ma taki swój wewnętrzny pokój, w którym czają się demony. I dopiero kiedy go otworzy i stawi im czoła, będzie na prawdę wolny - powiedziała (Catherine).
...
Nic dodać - nic ująć, szkoda tylko, że dopiero teraz mogłam przeczytać to lekarstwo i zrozumieć.... kupujcie, czytajcie, leczcie siebie i żyjcie lepsi, czerpcie z życia pełnymi garściami...
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
01-03-2018 o godz 23:03 przez: Agata M. | Zweryfikowany zakup
https://zbieraczkaksiazek.blogspot.com/2015/06/lawendowy-pokoj-nina-george.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-12-2014 o godz 21:43 przez: Majazaba | Zweryfikowany zakup
Bardzo wciągająca lektura ... cudownie się czyta i przenosi nas w świat ...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
30-12-2014 o godz 22:01 przez: SJO | Zweryfikowany zakup
Działa jak balsam na skołatane serce. Po ciężkim dniu wystarczy przeczytać kilka stron, aby doskonale się wyciszyć, a wszystkie problemy nabrały właściwych proporcji.
Autorka uświadamia, że książki mogą być jak: policzek, przyjaciółka, która okryje nas ciepłym kocem jesienią, kiedy nadchodzi melancholia. Niektóre są jak różowa cukrowa wata migocąca w głowie tylko parę sekund…
Problem jest zdefiniowany jako nieumiejętność prawdziwego życia, przyjmowania każdego kolejnego dnia takiego, jaki jest, mianowicie jako jedyny w swoim rodzaju, niepowtarzalny i cenny.
Przechowujemy stare czasy. Przechowujemy stare wydania osób, które nas opuściły. My sami jesteśmy takim starym wydaniem, pod skórą, pod warstwą zmarszczek, doświadczenia, śmiechu. Tam jesteśmy jeszcze dawnymi osobami. Dawnym dzieckiem, dawną kochanką, dawną córką.
Można zastanowić się jakie wydarzenie spowodowało to, jak jesteśmy ukształtowani, kim jesteśmy teraz.
Wspaniałe opisy. Oczami wyobraźni można podziwiać cudne krajobrazy, zwiedzać okolice.
Wraz z bohaterem można przeżywać analizę przechodzenia od śmierci, przez okres zranienia do nowego życia.
Uczy patrzeć na życie z optymizmem, mimo wszystko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
13-08-2015 o godz 08:05 przez: Dominika Naborowska | Zweryfikowany zakup
Książka jest napisana dobrze, postacie fajnie opisane, sam pomysł z apteka literacka bardzo dobry. Niestety, cały czas miałam wrażenie, ze czytam "cierpienia młodego wertera". Główny bohater zachowywał sie nieżyciowo, nieracjonalnie. Nie mam nic przeciwko wątkom miłosnym w książkach, ale ten był po prostu denny i sztuczny, przez co książka była dla mnie nudna. Czytałam do końca licząc, ze sie rozkręci, było kilka fajnych wątków, ale były one krótkie i ginęły w żalach głównej postaci. Nie wrócę nigdy do tej książki, po prostu mnie wynudzila.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-06-2016 o godz 12:11 przez: kamila_greta | Zweryfikowany zakup
Do tej książki miałam 3 podejścia. Pierwsze dwa spełzły na niczym. Dobiłam do połowy i wciąż nic mnie nie "pociągnęło". Ale jestem uparta. Kolejny raz dało radę. Nie powiem żeby była jakoś porywająca... Jest raczej melancholijna. Jeśli ktoś lubi takie chwile bez zbytnich emocji to będzie dobrą lekturą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-05-2015 o godz 22:06 przez: Agnieszka Maćkowiak | Zweryfikowany zakup
Lawendowy pokój to książka która niesamowicie wciąga. Jak już zaczniesz czytać to nie możesz się oderwać i oddajesz się jej w 100%
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2018 o godz 23:03 przez: Agata M. | Zweryfikowany zakup
https://zbieraczkaksiazek.blogspot.com/2015/06/lawendowy-pokoj-nina-george.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2018 o godz 23:03 przez: Agata M. | Zweryfikowany zakup
https://zbieraczkaksiazek.blogspot.com/2015/06/lawendowy-pokoj-nina-george.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-01-2015 o godz 08:50 przez: moris922 | Zweryfikowany zakup
Ładne wydanie, dobry prezent dla bliskiej osoby, która lubi życiowe książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-04-2016 o godz 09:39 przez: Karolina Bielińska | Zweryfikowany zakup
Bardzo ciekawa wciągająca książka. Nie można sie od niej oderwać
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-12-2014 o godz 12:18 przez: Aga | Zweryfikowany zakup
Piękna, ciekawa, wciągająca, nietuzinkowa powieść. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2016 o godz 09:33 przez: Katarzyna Dzięcioł | Zweryfikowany zakup
Przez całą książkę miałam nadzieję na inne zakończenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-09-2021 o godz 14:48 przez: Paulina Kępka | Zweryfikowany zakup
Wciągająca I wzruszająca powieść
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2022 o godz 13:59 przez: PILEMON | Zweryfikowany zakup
Ok.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2014 o godz 10:07 przez: Miłośniczka Książek
"Miłość jest jak mieszkanie. W mieszkaniu zaś należy korzystać ze wszystkiego, niczego nie zakrywać, anie nie >>chronić<<. Żyje naprawdę ten, kto na dobre zamieszkał w miłości i nie boi się żadnego z pomieszczeń, nie lęka się żadnych drzwi. Kłótnia czy czuły uścisk - jedno i drugie jest tak samo ważne. Przyciągać się i odpychać. Kluczowe jest, by korzystać z każdego pokoju miłości. Inaczej zadomowią się w nim duchy i złe zapachy. Zaniedbane pomieszczenia i domy bywają wszak upiorne i cuchnące."

"Literacka Apteka" to księgarnia mieszcząca się na barce, należąca i prowadzona przez Jeana Perdu. Swą nazwę zawdzięcza Kästnerowi, niemieckiemu pisarzowi i satyrykowi, który wydał m.in "Liryczną apteczkę domową" będącą zbiorem jego poetycko-leczniczych utworów. Marzeniem i celem Jeana stało się to, aby za pomocą książek "leczyć uczucia niezakwalifikowane jako cierpienie i niezdiagnozowane przez medycynę. Wszystkie owe śladowe emocje, porywy, którymi nie interesuje się żaden terapeuta rzekomo właśnie z powodu ich znikomości czy nieuchwytności. Na przykład poczucie, że znów kończy się lato. Albo uświadomienie sobie, że nie ma się już całego życia na szukanie swojego miejsca." I o dziwo wychodzi mu to nad wyraz dobrze. Potrafi dojrzeć w ludziach to, o czym marzą, czego pragną, bądź przed czym uciekają i naprawdę im pomóc. Szkoda tylko, że owa umiejętność nie sprawdza się w jego przypadku. Od ponad dwudziestu lat zmaga się z cierpieniem, które mimo upływu tylu lat od chwili, kiedy bezpowrotnie utracił coś, na czym bardzo mu zależało, ani trochę nie zmalało, nie dało chwili wytchnienia. Przed laty był naprawdę szczęśliwym człowiekiem, a wszystko z powodu pewnej kobiety. Oddał jej nie tylko swoje serce, ale również całe swe jestestwo. Była dla niego wszystkim, sensem życia, powodem, by wstawać kolejnego dnia, powietrzem, którym oddychał, promykiem słońca na twarzy. Aż któregoś dnia opuściła go bez słowa pozostawiając po sobie jedynie pustkę, gdyż wszystko to, co miał, odeszło wraz z nią. Mijały kolejne lata, podczas których żył i robił wszystko tak, aby nie przywodzić na myśl tamtych wspólnie przeżytych chwil, pełnych uniesień, namiętności, miłości, wspólnych rozmów toczonych pod rozgwieżdżonym niebem, szaleństw, którym razem się oddawali. Zaprzestał nawet wymawiać jej imię, gdyż niosło ono jedynie ból rozdzierający jego duszę. Jednakże wszystkie jego starania, wieloletnie wysiłki, próby podźwignięcia się z ogromu cierpienia, którego doznał, legły w gruzach w ciągu zaledwie jednego dnia. Nowa sąsiadka przyniosła mu list, który odnalazła w szufladzie mebla podarowanego jej przez Perdu. Napisała go kobieta, która przed laty złamała mu serce, a to, co mu w nim wyznała sprawiło, że pod księgarzem ugięły się nogi. Dociera do niego, że zmarnował dwadzieścia lat życia... Pod wpływem impulsu Jean postanawia wybrać się do Prowansji. To tam wszystko się poniekąd zaczęło i tam powinno się zakończyć. W jego osobistej, intymnej podróży towarzyszyć mu będą młody pisarz, którego przerósł odniesiony spektakularny sukces, oraz książki, gdyż bez nich nie potrafi się obyć. A zwłaszcza bez jednej - "Zorzy południowej" Sonary, której lektura wielokrotnie pomagała mu w chwilach, kiedy panowanie nad nim przejmowało cierpienie, ból i tęsknota po stracie ukochanej. Jak zakończy się ta podróż? Czy Perdu znajdzie odpowiedzi na wszystkie dręczące go pytania? Czy w końcu uda mu się uleczyć swą strzaskaną duszę? Odnajdzie upragniony spokój, czy też już na zawsze skazany będzie na cierpienie?

"Czy wiesz, że pomiędzy końcem a nowym początkiem istnieje coś jeszcze? To czas zranienia, Jeanie Perdu. Jest jak bagno pochłaniające marzenia, troski i zapomniane zamiary. W tym czasie stąpasz wolniej. Nie lekceważ, Jeanno, tego okresu przejścia pomiędzy pożegnaniem a nowym początkiem. Daj sobie czas. Nieraz progi są szerokie, musisz zrobić więcej niż jeden krok."
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
07-08-2014 o godz 12:01 przez: zaczytanamarzycielka8
Lawendowy Pokój pani Niny George to naprawdę cudowna powieść o miłości , wzajemnych relacjach ale to również piękna powieść oparta na literaturze. Musze przyznać mamie racje książka robi naprawdę duże wrażenie !


Główny bohater posiada swoją własną księgarnie. Ale nie można powiedzieć że jest to zwykła księgarnia a raczej Apteka Literacka bo właśnie taką nazwę nosi dane miejsce. Jean Perdu bo tak nazywa się bohater książki rozumie swoich klientów jak nikt inny ! Można głównego bohatera nazwać również lekarzem gdyż leczy ludzkie dusze i serca. Szkoda że sam nie potrafi pomóc sobie tak jak robi to z innymi. Przez dobrych kilkanaście lat po odejściu swojej ukochanej nie związał się jeszcze z nikim innym

Kurcze nie chce wam zdradzić całej książki bo myślę że każdy kto lubi czytać powinien przeczytać właśnie tą książkę ! Jest po prostu niesamowita :)

Książka wywarła na mnie naprawdę duże wrażenie aż ciężko mi coś o niej teraz napisać , nie mogę ubrać w słowa tych wszystkich wspaniałych emocji które towarzyszyły mi przez cały okres czytania. Książka podziałała dosłownie jak balsam na moją dusze dawno czegoś takiego nie przeżyłam ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
21-10-2014 o godz 12:23 przez: Agnieszka Mazur
To taka powieść przywodząca na myśl kultowe książki, do których chętnie się wraca. Powieść drogi, podróży w sensie fizycznym i emocjonalnym, naszpikowana literackimi smaczkami, zabarwiona epizodycznymi postaciami, z których każda jest na swój sposób wyjątkowa. Czytając "Lawendowy pokój" miałam wrażenie, jakbym sięgnęła po prozę rosyjską. To właśnie rosyjscy pisarze posiadają taką umiejętność lekkiego, niewymuszonego bajania, które wzbogaca czytelnika. Co tu kryć, jestem zachwycona. Książka jest lekka w odbiorze, za to bogata w motywującą do działania treść. Zdecydowanie warto!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
1/5
21-08-2015 o godz 11:41 przez: opalka
Dałam się zwieść opisowi na okładce, za którym poszłam jak ćma do światła. Jakaż to kuszące i zachęcające – księgarz uzdrawiający ludzkie dusze książkami. Z wielka nadzieją zabrałam się do czytania, dobrnęłam do połowy i zadałam sobie fundamentalne pytanie: za jakie grzechy ja się tak męczę? Czy naprawdę nie ma nic lepszego do czytania? Mam, więc dałam sobie spokój, bo książka jest po prostu nudna.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
3/5
25-11-2014 o godz 15:07 przez: G.P. Vega
„Lawendowy pokój” Niny George to powieść... dziwna. Czuje się rozdarta pomiędzy zupełnie zaprzeczającymi sobie nawzajem stwierdzeniami i nie bardzo wiem, które byłoby lepsze. Pozostanę więc przy słowie „dziwna”, wydaje mi się bowiem odpowiednio neutralne.

Wyobraźcie sobie barkę osiadłą na wodzie, a w niej księgarnie – czyż to nie porywający obraz? Sam ten motyw wydaje mi się kultowy. W dodatku księgarz potrafiący odgadnąć czego potrzeba klientom, jaka książka byłaby dla nich idealna, by poczuli się lepiej. Dodajmy jeszcze odrobinę tragizmu, ckliwość, romantyzm (kwestia sporna) oraz worek pełen złotych myśli i sukces murowany.

Zabierałam się za tę książkę bez większych oczekiwań. Nauczyłam się już bowiem, że medialne ochy i achy niekoniecznie mają przełożenie na mój osobisty gust. Niemniej przez pierwsze strony sądziłam, że w tym jednym wypadku się pomyliłam. Dostałam pełnokrwistych bohaterów, melancholijnych, lecz chwilami też zabawnych. Dostałam książkę o książkach i nawet kilka ładnych cytatów z kobietami i końmi w tle, co u każdej koniary takiej jak ja, wywołałoby na twarzy uśmiech.

A potem nadeszły dialogi. Coraz więcej dialogów oderwanych od ziemi, wyciągniętych ze wspomnianego worka z cytatami, sztucznych i tak przerysowanych, że mogłam już tylko wzdychać. Uwielbiam książki, które muszę czytać z ołówkiem w ręce czekając na kolejny cytat do podkreślenia (tak, jestem z tych co podkreślają zdania w książkach). Kocham słowa, kocham liryczne opisy, kocham złote myśli – jeśli są podawane z umiarem, najlepiej tak, by wplecione w dialog, zdawały się n a t u r a l n e.

W przypadku „Lawendowego pokoju” te wszystkie złote myśli pozbawiły książkę dynamizmu. Czytając miałam wrażenie, że poznawane postacie czy opisywane wydarzenia zostały stworzone po to, by autorka mogła wpleść w tekst swoje, jakże odkrywcze, przemyślenia i pokazać, jaka to z niej łebska kobitka. Jak dla mnie powinno być na odwrót. Może wtedy nie miałabym wrażenia, że większa część zdarzeń, pobocznych wątków czy bohaterów, jest w tej historii całkowicie zbędna.

Sądziłam, że zjem tę książkę w przeciągu dwóch dni, tymczasem czytałam ją wieczorami, przed snem, bo idealnie mnie usypiała. Za każdym razem miałam ochotę odstawić ją na półkę i sobie odpuścić wiedząc, że jutro znowu będę musiała się zmusić do czytania.

Gdzie tu te moje sprzeczności? A no nie można zaprzeczyć, że pani George potrafi pisać. Potrafi budować swoich bohaterów od deski do deski, niekiedy może nawet nazbyt dokładnie, nie pozostawiając wiele dla wyobraźni. A jednak potrafię to docenić i podziwiać. Mam tylko wrażenie, że ma problem z umiarem.

No i jest jeszcze historia, która niby sama w sobie miała potencjał i może gdyby została mi inaczej podana, potrafiłabym ją chociażby zrozumieć. Ale denerwuje mnie niezmiernie, że autorka nagminnie stara się czytelnikowi narzucić własny światopogląd. Te wszystkie stwierdzenia bohaterów względem wolności, wierności, miłości, otwartego małżeństwa... To wbrew moim przekonaniom i o ile nie mam nic do tego, że ktoś myśli inaczej, tak nie mogę znieść, kiedy próbuje się mi wmówić błędność moich własnych przekonań. To nie pozwoliło mi wczuć się w tę „tragiczną” historię miłosną. Nie pozwoliło mi polubić bohaterów. Nie pozwoliło mi chociażby akceptować ich wyborów, bo autorka wzbudziła we mnie zaledwie niesmak. Nazwijcie mnie staromodną, konwencjonalną, nazwijcie mnie nawet ignorantką, to nie zmieni moich odczuć.

Lubię kontrowersyjne książki, ale tylko wtedy, gdy autor nie próbuje postawić swojego zdania na dany temat na piedestale, nie dając czytelnikowi odrobiny miejsca na jego własne przemyślenia, a „Lawendowy pokój” i Nina George, właśnie to czynią. Może gdybym została porwana przez ogół, nie miałoby to dla mnie znaczenia, ale kiedy historia nie ma w moich oczach zbyt wiele polotu, zaczynam drążyć, co innego można robić przez te wszystkie strony?

Podsumowując, jeśli ktoś jest fanem Coelho, pewnie polubi tę książkę (nie to, żebym sama miała coś do Coelho, po prostu wyrosłam odrobinę z tego typu... liryczności, w której można poszukać siebie, jeśli się jeszcze do końca siebie nie znalazło, przynajmniej ja tak odbierałam niegdyś tego autora i jego twórczość). Nie można odmówić „Lawendowemu pokojowi” odrobiny specyficznej magi jaką jest osnuta. Niby wszystko dzieje się w obecnych czasach, a jednak czuje się powiew starości. Jakby pierwotna historia działa się w minionym wieku i w ostatniej chwili została zmieniona. A może to tylko moje wrażenie? Nie wiem. Wiem tylko, że to nie jest książka dla mnie, co nie koniecznie czyni ją złą. To jedna z tych pozycji, którą po prostu należy samemu przeczytać i ocenić.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Nina George

Nina George to niemiecka i dziennikarka pisarka urodzona w 1973 roku w Bielefeld. Tworzyła również pod pseudonimami: Anne West, pisząc powieści o tematyce miłosnej i erotycznej, a także Nina Kramer (nazwisko jej męża), tworząc thrillery. Najbardziej znana międzynarodowej publiczności jest dzięki pięknej i zadziwiającej powieści o miłości zatytułowanej "Lawendowy Pokój". Jest ceniona przede wszystkim przez kobiecą publiczność, ale także przez krytyków literackich.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa It Ends with Us
4.7/5
37,59 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ugly Love
4.6/5
37,49 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa November 9
4.7/5
34,20 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nagie serca
4.7/5
37,49 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Layla
5/5
37,15 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Too Late
4.6/5
35,09 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Confess
4.7/5
35,09 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday
4.6/5
33,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gdyby nie ty
4.8/5
33,40 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Materiał na chłopaka
4.5/5
33,74 zł
44,99 zł

Podobne do ostatnio oglądanego