Latawce (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,49 zł

Cena empik.com:
30,49 zł
Cena okładkowa:
34,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Lis Agnieszka Książki | okładka miękka
30,49 zł
asb nad tabami
Lis Agnieszka Książki | okładka miękka
30,49 zł
asb nad tabami
Lis Agnieszka Książki | okładka miękka
30,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Grzegorz ma kilka lat, gdy jego ojciec opuszcza rodzinę. Chłopiec został z matką, z którą z każdym rokiem coraz trudnej mu się porozumieć. Ojciec był mistrzem i autorytetem, matka jest łatwowierną, kochającą, uległą kobietą. Ona wybacza kolejne błędy, Grzegorz przekracza kolejne granice.

Myliłby się jednak ten, kto by uznał, że to zwyczajna opowieść o konflikcie pokoleń, toksycznych relacjach i braku zrozumienia. Bo „Latawce” to próba nieustannego poszukiwania wolności, tęsknota za nią. Ale czy Grzegorz ją odnajdzie, czy też da się oszukać jej złudzeniu? W pewnej chwili chłopak dotkliwie się przekona, że jednak człowiek nie ma skrzydeł…

Agnieszka Lis w tej wspaniałej i wzruszającej książce udowadnia, że jest niezrównaną mistrzynią formy. Nielinearna konstrukcja, element zaskoczenia niemal na każdej stronie i oczywiście nieszablonowe zakończenie sprawiają, że od książki nie sposób się oderwać.

Tytuł: Latawce
Autor: Lis Agnieszka
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-01-17
Forma: książka
Indeks: 23132658
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
5
4
1
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
24-05-2018 o godz 13:04 Barbara Jabłońska-Cymara dodał recenzję:
Wiem, że autorka Agnieszka Lis chciała napisać książkę z bardziej wymagającą narracją, ale dla mnie okazała się on trudna. Liczyłam na lekką lekturę, jak do tej pory wydane pozycje. Tym razem widać włożoną pracę w teks, by ten w niebanalny sposób ukazał trudny temat. Warsztatowo dopracowane dzieło, ale nie tego szukałam. Jeśli Wy szukacie niebanalnej lektury to jest to pozycja dla Was. Nie odważę się napisać, że jest to zła książka. Jest to niesamowita lektura, ale trudna. Jest to opowieść o poszukiwaniu siebie, swojej drogi i nad wszystko wolności. Grzegorz przypomina Ikara, ale jemu nikt nie podarował skrzydeł. Latawiec ten ze wspomnień z dzieciństwa nie jest dobrym sprzętem do latania, czy Grzegorz to zrozumie, czy upadnie jak Ikar? Mimo, że ta historia nie należy do najlżejszych lektur to polecam. Warto spotkać się z Grzegorzem i jego rozbitą rodziną. Powieść o konflikcie pokoleń napisana przez życie daje do myślenia, wzrusza, ale zakończenie wyrywa z butów. Przeczytajcie bo warto wiedzieć co Grzegorz zastawił i czy osiągnął wolność lub szczęście w dorosłym życiu. Całość na blogu: http://bjcdobryfilmijeszczelepszaksiazka.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-05-2018 o godz 23:59 Pan Ciastek dodał recenzję:
„Latanie wcale nie jest takie dobre. Może to i wolność, ale krótka. Lecisz. Rozkładasz ręce. Krzyczysz. Uczucie wolności, potargane przez przyciąganie. Potem spadasz. Uderzasz. Na koniec nie pamiętasz, bo nie chcesz” „Latawce” Agnieszka Lis Powieść „Latawce” Agnieszki Lis, to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. I ogromne pozytywne zaskoczenie. Dlaczego? Bo książka pisana jest dialogiem. Nie ma opisów, które wprowadzają czytelnika w świat, który otacza bohaterów. Ale dzięki temu, chłoniemy każde słowo i pobudzamy swoją wyobraźnie wyraźnie widząc daną sytuację. Bardzo mi się to podobało. Bo dzięki temu miałam wrażenie, że jestem w samym centrum wydarzeń. „Latawce” to powieść o współczesnych problemach. Pokazuje, że czasami nieświadomie chcąc wynagrodzić komuś coś, możemy wyrządzić mu jeszcze większą krzywdę. Grzegorz - główny bohater, miał kilka lat, kiedy jego ojciec opuszcza rodzinę i wyprowadza się z domu. Świat dziecka runął w gruzach. Jego świat, do tej pory idealny. Zaczynają się wyrzuty sumienia, problemy w szkole i tworzenie własnego świata do którego nikt nie ma wstępu. Tęsknota za ojcem, żal… wszystko się nawarstwia. Obojętność ojca i nadopiekuńczość matki, doprowadzają, że krzyk dziecka, wysyłane sygnały o pomoc nie zostają w porę zauważone. „Pierwszy raz w życiu doceniłem piękno przebudzenia. Świat, który budził się na moich oczach, był tak unikatowy i wyjątkowy, ulotny, że w końcu musiałem to docenić.” „Latawce” Agnieszka Lis Książka jest na faktach autentycznych. Polecam ją każdemu. Skłania do refleksji a także w bardzo prosty sposób pokazuje nam, że czasami powinniśmy być bardziej wyczuleni na to co kryje się pod maską wśród otaczających nas ludzi, byśmy mogli w porę zareagować i być może pomóc uniknąć tragedii. „Latałem , a to kosztuje . Leciałem, a to mogą tylko nieliczni. Doleciałem – a tego nie można zrobić bezkarnie. Wróciłem, by żyć – chociaż zostawiłem zastaw. A teraz idę po Ciebie, życie.” „Latawce” Agnieszka Lis https://przykominkuzkawa.blogspot.com/2018/05/latawce-agnieszka-lis.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-03-2018 o godz 21:21 Anonim dodał recenzję:
Dziękuję p.A.Lis za dobrą książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-02-2018 o godz 11:42 ewfor dodał recenzję:
Latawce to dramat psychologiczny. Grzegorz, od momentu rozstania rodziców, nie potrafi poradzić sobie z własnym życiem. Rozpad małżeństwa i wyprowadzenie się ojca z domu jest dla niego czymś trudnym do zaakceptowania. Dobry uczeń, z każdym kolejnym miesiącem staje się osobą wegetującą w szkole, a otaczający go świat emanuje tylko złem. Z czasem chłopak zaczyna coraz bardziej staczać się w swojej egzystencji i szukać pociechy w używkach, szczególnie narkotykach. Nadopiekuńcza matka, próbująca znaleźć ratunek dla ukochanego synka, nieświadomie popycha go coraz głębiej w ten trudny dla niego do zrozumienia świat, w pewnym momencie tracąc nad synem nie tyle kontrolę, co tracąc z nim rzeczywisty kontakt. Co musi się wydarzyć w życiu młodego człowieka, aby zrozumiał, że droga, którą kroczy nie jest tą właściwą? Dlaczego tak trudno znaleźć człowieka, który jest nie tyle pomocą, co zwyczajnym, przyjemnym obcowaniem z uzależnieniem i obojętnością wobec świata? Wbrew pozorom, chociaż tytuł książki kojarzy się raczej z miłym i dziecięcym wspomnieniem, książka ta jest dość brutalna w swojej prostocie przekazu. Myślę, że określenie „brutalna” nie jest w tym przypadku czymś bardzo złym, ale użyłam tego określenia dlatego, że chciałam podkreślić jak bezsensowne i bolesne dla innych może być czasami zachowanie tych z pozoru najbardziej kochających osób. Historia głównego bohatera porusza do głębi, i chociaż w niektórych momentach miałam ochotę wstrząsnąć tym chłopcem i porządnie mu przyłożyć, to z drugiej strony bardzo mi go było żal. Ale jeszcze bardziej wstrząsnąć miałam ochotę jego matką, której ślepa, nadopiekuńcza miłość nie pozwalała na to, aby chłopak poznał twardość życia. Miłość rodzicielska potrafi być okrutna, chociaż jako matka zdaję sobie sprawę z tego, że często zamiast dawać ukojenie, rani. Biorąc książkę do ręki nie spodziewałam się tego, że poruszy ona we mnie tak antagonistycznie nastawione wobec siebie emocje. Znając już „pióro” autorki, domyślałam się, że nie będzie to lektura lekka, bowiem Agnieszka Lis należy do tych kobiet, które z powodu swojej bardzo wrażliwej i empatycznej osobowości, wyciągną na światło dzienne najboleśniejszy koszmar. I dobrze, że ktoś ma odwagę pisać, czy mówić głośno o tym, co często „nas nie dotyczy”. Jak wiele razy słyszymy o czyimś dramacie, i przechodzimy obok tego zbyt obojętnie, bo „nas to przecież nie dotyczy”. Słysząc o czyimś dramacie, współczujemy nawet, ale za chwilę już nie pamiętamy, bo „nas to nie dotyczy”. A ileż takich dramatów rozgrywa się wokół nas? Narkotyki to nie jest problem tylko tego, kto bierze. To problem wszystkich. Jaką mamy gwarancję, że nasze dziecko kiedyś po nie sięgnie? Jaką mamy gwarancję, że aby uciec „na chwilę” od problemów nie skorzystamy z okazji i… nie spróbujemy? Moim zdaniem największym problemem głównego bohatera nie było uzależnienie od narkotyków, jego największym problemem było znienawidzenie otoczenia w momencie, kiedy jego świat zawalił się, bo rodzice postanowili się rozejść. Być może zabrakło wówczas kogoś, kto wytłumaczyłby temu dziecku istotę tego, że tak w życiu bywa, a on nie jest ani pierwszym, ani ostatnim, który musi przez to przejść. Z pewnością dla jego matki to również była ciężka do przeżycia batalia, ale ona musiała sobie z tym poradzić – bo była dorosłą. Przychodzi taki moment, że jest za późno i na nic mają się wszelkie starania, ale chyba warto się zastanowić nad tym, dlaczego jest za późno? Dlaczego wcześniej nie został TEN problem dostrzeżony. Autorka w piękny, zmysłowy sposób ukazała na podstawie postrzegań dwojga młodych ludzi wizję życia. Pozwolę sobie zacytować fragment rozmowy Anny – dziewczyny wywodzącej się z biednej, patologicznej (tak wywnioskowałam z treści książki) rodziny, z chłopcem z rodziny rozbitej, ale stabilnej finansowo (bohaterem książki), któremu tak właściwie niczego nie brakowało, oprócz tego, że nie potrafił zaakceptować danej sytuacji rodzinnej, nie potrafił zaakceptować siebie i świata go otaczającego. (…) – Grzegorz, po co ty tutaj? - Życie to bagno, nie myślisz? - Myślę, że trzeba z niego zrobić słoneczną plażę. - Nie bardzo ona słoneczna. (…) Różne wizje postrzegania świata nie zależą od kwestii materialnej, stabilnej rodzinnie, czy zawodowo, zależą wyłącznie od podejścia do życia i zaakceptowania go takim jakim w rzeczywistości jest. A główny bohater tego długo nie potrafił zrobić. Ta lektura, to moim zdaniem apel. To wołanie o pomoc dla tych, którym można jeszcze pomóc nie czekając aż zdarzy się cud lub jeszcze większy dramat. Czy Grzegorzowi się udało? Książka napisana została dość specyficznie, dialogowo. Czytelnik musi domyślić się głównego wątku fabuły poprzez wczytywanie się w krótkie dialogi, i przekazywane przez autorkę myśli. Często metaforyczne. Z pewnością po przeczytaniu tej historii, na długo pozostanie w głowie każdego czytelnika myśl nie tyle dotycząca głównego bohatera, czy jego matki, ale myśl dotycząca wszelkich problemów, z którymi nie zawsze potr
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-02-2018 o godz 09:41 Aneta Pimpis dodał recenzję:
Od zawsze przejmowały mnie sprawy bliskie człowiekowi. Ciągnie mnie więc szczególnie do książek, które przedstawiają historie autentyczne, domagające się uwagi. Żyję przeświadczeniem, że należy się pochylać nad krzywdą, smutkiem, zaniedbaniem czy zagubieniem. Tak też i uczyniła autorka książki „Latawce” Agnieszka Lis. Pochyliła się nad historią Grzegorza… „Latawce” udowadniają, że życie pisze bardziej poruszające scenariusze niż najbardziej emocjonalna literacka fikcja. Agnieszka Lis wybierając dość minimalistyczną formę przekazu - dialog, zrobiła rzecz mistrzowską. Skrupulatnie, rzetelnie przekazała czytelnikowi ogrom dramatu i zagubienia Grzegorza. „Wszystkie te małe drobiazgi zawsze były przysłonięte, nie widziałem ich. Były przykryte przygnębieniem. W podstawówce wszyscy mnie lali i pluli na mnie, nie broniłem się, bo nikt nigdy nie nauczył mnie, jak to robić. Taką postawę przyjąłem na resztę życia. Przyjmowałem każdy cios, nic nie robiąc, nie broniąc się.„(s.137) Lektura niesamowicie mocno daje do myślenia. Jest trudna, poruszająca, bolesna, przygnębiająca, jednak w jakimś stopniu można uznać, że uczula na to, jak postępować w życiu. Jakimi kierować się zasadami, aby czegoś istotnego nie przeoczyć. Autorka poruszając w „Latawcach” m. in. problem nadopiekuńczej miłości matki do syna, braku zrozumienia, tęsknoty za wolnością, uzależnienia od narkotyków nie pozostawia czytelnika obojętnym. Skłania do refleksji. Wskazuje jak unikać zaniedbań. Apeluje o uwagę dla tych, którzy być może gdzieś obok, zatopieni we własnych myślach i przygnębiającym ich świecie potrzebują pomocy i czekają na nią. „Ktoś patrzył głęboko w moje oczy i widział mnie takiego, jakim w głębi serca jestem, jakim powinienem być. Ta osoba sprawiła, że nie wstydziłem się swoich łez, swoich wad. […] Tak naprawdę nigdy nie czułem się nikomu potrzebny, a ona pokonała tę barierę.” (115-116) Polecam gorąco. Naprawdę warto przeczytać aby nigdy nie pozostać obojętnym na ludzkie tragedie, które dzieją się obok nas, a tak często przecież pozostają niezauważone.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-01-2018 o godz 23:14 Anna Piotrowska dodał recenzję:
Poruszająca, wstrząsająca. Inna niż wszystkie. "Latawce" mnie zszokowały, itrytowały, i wywołały ogrom różnych emocji. Jest w książce jednak to COŚ, co nie pozwala jej odłożyć na potem. COŚ co zmusza do refleksji nad życiem. COŚ co mnie totalnie rozbiło. To COŚ nie pozwoli o niej długo zapomnieć i będzie siedziało mocno w głowie. Ja tak mam. Jestem w szoku. Ale to wszystko świadczy tylko o tym, że taka właśnie jest BARDZO DOBRA książka. Nie jest to zdecydowanie czasoumilacz ani lekka, łatwa i przyjemna pozycja. Ale jest po prostu niesamowita.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2018 o godz 06:45 Izabelka dodał recenzję:
Zacznę od tego, że jest to najmniej "lisowa" książka tej autorki. Wiem co piszę, bo przeczytam wszystkie pozycje tej pisarki. Zaskoczyła mnie ona trzykrotnie: że taka cieniutka (po "Karuzeli" spodziewałam się grubszej), że oparta na prawdziwych wydarzeniach i że tak szybko się skończyła. Jest to jedna z tych lektur o których ciężko cokolwiek napisać nie zdradzając istotnych wątków fabuły. Ja mogłabym ją umieścić w dwóch kategoriach: nie wiem jak napisać bez spjlerowania i książka esencjonalna czyli przy minimum treści maksimum wrażeń. Ale do rzeczy... Pierwsze, co zwraca uwagę po otwarciu powieści, to forma zapisu. Widzimy prawie same dialogi. Krótkie "przerzucanie" zdań pomiędzy bohaterami. Mnie się one skojarzyły z migawkami kadru w filmie. Scenka, trach i kolejna i kolejna. Nie ma opisów, nie wiemy jak wyglądają bohaterowie, w jakim mieszkaniu żyje Grzegorz z rodziną. To nie jest istotne... Relacje rodzinne przedstawione w książce są znane każdemu. Jeśli nie ma się ich w swojej rodzinie, to z pewnością zna się takie. Odejście ojca, wiecznie w pretensjach matka, ojczym próbujący odnaleźć się w nowej sytuacji, zagubiony nastolatek, placówki oświatowe działające z różną skutecznością, smutne zakończenie... (choć z tym zakończeniem, to już sprawa dyskusyjna). Mnie zainteresowały bardzo niedługie fragmenty o lataniu. Co znaczą sny o lataniu? Co znaczy latać? Pełno symboliki i skojarzeń. Czytałam z zaciekawieniem. No i zakończenie. Smutne. Zupełnie zmieniło mi odbiór tej historii. Tak samo jak posłowie. Tak jak i kilkanaście zdań-petard, które trafiają czytelnika prosto w głowę (lub serce) i zostawiają go skołowanego czyli skłaniają do przemyśleń. Ta opowieść będzie siedzieć jeszcze we mnie długo. Dlaczego? Bo Autorce udało się uchwycić pewne sprawy i zachowania z którymi spotykamy się na co dzień. A które mijamy obojętnie. Nie mogę napisać nic więcej. Muszę teraz przemyśleć kilka kwestii wychowawczych. Też mam syna. Jak bohaterka książki. Polecam. Premiera 17 stycznia 2018 roku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-01-2018 o godz 12:45 Dorota DG dodał recenzję:
Poruszająca historia Grzegorza i nietuzinkowa forma wypowiedzi : dialog. Oszczędność słów, ale nie treści. Wciągający tekst. Na raz. I nie ilość stron o tym decyduje. Latawce ujmują swoją minimalistyczną, ale jakże głęboko przemyślaną wypowiedzią. Wyobraźnia nieustannie pracuje. Milczenie w dialogu..... a w głowie "obrazy" i "wojna" myśli. To wielka zaleta książki. Latawce opowiadają o życiu. Problemach, które nie są dzisiaj obce czy zaskakujące. O nich się mówi, o nich się słyszy...ale rozwiązania nie są szablonowe. Każdy na swój sposób szuka indywidualnej drogi...do zmiany? do wolności? Do czego posunie się człowiek, jak złudna i silna zarazem w swej mocy jest wyobraźnia...Czy możemy latać? rozwinąć skrzydła? ...bezpiecznie wylądować ? co daje? co zabiera tak ekstremalna odwaga? ..... polecam szczerze! Książka INNA ! jak doznania, które zostawia po sobie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Hashtag Mróz Remigiusz
31,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kasacja Mróz Remigiusz
11,92 zł
14,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.