Program. Tom 2. Kuracja samobójców (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Sloane i James podjęli próbę ucieczki przed epidemią i programem, ale zagrożenie nie znikło. Bo program nie chce o nich zapomnieć…
Teraz, dołączywszy do grupy buntowników, muszą uważać na to, komu mogą zaufać, i znaleźć sposób na obalenie programu oraz powstrzymanie epidemii. A to jest bardzo trudne, gdy w pamięci mają tyle białych plam. Pomóc im może tylko kuracja – tajemnicza tabletka, która może przywrócić wspomnienia. Za bardzo wysoką cenę.
I istnieje tylko jedna dawka.

Tytuł: Program. Tom 2. Kuracja samobójców
Tytuł oryginalny: The Treatment
Seria: Program
Autor: Young Suzanne
Tłumaczenie: Goździkowski Andrzej
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 448
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-01-13
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 37 x 211 x 145
Indeks: 18016024
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
23
4
14
3
4
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
39 recenzji
05-09-2018 o godz 20:14 Agnieszka Iwaniuk dodał recenzję:
Książka zgodna z opisem , szybka realizacja i dostawa - polecam zakupy w empik
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-08-2017 o godz 18:15 Anonim dodał recenzję:
Wzruszająca i pełna pasji kontynuacja Plagi samobójców. Powieść podobnie jak pierwsza część wciąga od pierwszych stron.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2016 o godz 10:29 okowalewska dodał recenzję:
Tom 2., tak samo jak pierwszy zachwycił mnie. Akcja jest naprawdę dobra, kolejne drugoplanowe postaci dobrze zbudowane i przedstawione. Nie mogłam się oderwać :)
Może przez moją słabość do Jamesa (jeśli ktoś czytał "Mroczne Umysły" moze się ze mną zgodzi, że jest to taki Liam od innej matki :))
Jedyne co mnie zastanawia, to czy jest to koniec serii, gdyż zakończenie, przed Epilogiem i Rehabilitacją, jest takie, iż mogłabym uznać to za zakończenie serii. Jednak wiem, że ma być trzeci tom - Lek dla Samobójców. I tu pojawiła sie moje rozmyślania - jak mam traktować to zakończenie.
Jednak poza tym Tom 2 wyłącznie zachwyca!
Dla osób ktore przeczytały, SPOJLER
akcja z połknieciem tabletki przez Jamesa jest po prostu mistrzowska! Nie zostało to rozegrane stereotypowo i to nie główna bohaterka boryka się z bagażem wspomnień. To ujęło mnie najbardziej.
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-06-2016 o godz 08:47 Zatracona w słowach dodał recenzję:
Sloane i James uciekli, jednak na jak długo? Udało im się umknąć przed Programem i epidemią, ale nie przed niebezpieczeństwem, które nieustannie im zagraża. Nie wiedzą, komu mogą zaufać ani jak znaleźć sposób na obalenie Programu. W pamięci mają białe plamy, a jedynym lekarstwem jest tajemnicza tabletka, która może przywrócić wspomnienia, istnieje jednak tylko jedna dawka...

Z dwóch książek Suzanne Young, które miałam okazję czytać, zdecydowanie bardziej podobało mi się „Remedium”, które jest prequelem serii „Program”. „Plaga samobójców” trochę mnie zawiodła, jednak nie zmienia to faktu, że pierwszy tom tej serii jest wartą uwagi i skłaniającą do refleksji lekturą. Niemal natychmiast po jej przeczytaniu zabrałam się za kontynuację tej serii, czyli „Kurację samobójców”, która okazała się niestety wbrew moim oczekiwaniom trochę gorsza od „Plagi”. W polskim wydaniu oprócz samej „Kuracji” znajdziemy również krótki dodatek zatytułowany „Rehabilitacja”, który nie odbiega zbytni poziomem od drugiego tomu i według mnie jest po prostu dobry, ale bez szału. Jego akcja kręci się wokół jednego bohatera, za którym szczególnie nie przepadam, ale jest uzupełnieniem kilku informacji, które mogły nas męczyć zakończeniu tej książki.

Akcja drugiego tomu rozpoczyna się dokładnie w tym samym momencie, w którym pożegnaliśmy się z bohaterami na kartach „Plagi samobójców”. Podobnie jak pierwszy tom „Kuracja” dzieli się na części. Muszę przyznać, że początek tej książki wcale mnie nie porwał. Strasznie się przy niej męczyłam i całkiem inaczej wyobrażałam sobie życie buntowników, do których dołączają Sloane i James. Dopiero pod koniec pierwszej części, kiedy wszystko zaczęło nabierać tempa, udało mi się w nią wciągnąć i całkiem oddać lekturze. Druga część w połączeniu z trzecią prezentują się już lepiej. Autorka podobnie jak w pierwszym tomie gra na uczuciach czytelnika i skupia się na relacjach między bohaterami. Suzanne Young w swojej serii przykłada wielkie znaczenie do jej emocjonalnej strony, przez co wydarzenia w tym tomie zaczęły popadać w schemat, a zakończenie można przewidzieć już od połowy książki.

Prawie na samym początku książki poznajemy dwóch nowych bohaterów – Casa i Dallas. Jest to para buntowników, która bardzo różni się od Sloane i James'a. Na uwagę szczególnie zasługuje Dallas, która jest zaradna i twarda, walczy ze swoją przeszłością, jednak nie boi się kroczyć prosto przed siebie i patrzeć w przyszłość. Niestety w „Kuracji” para głównych bohaterów całkiem skutecznie grała mi na nerwach. W „Pladze samobójców” ich miłość i jej początki, które poznawaliśmy poprzez wspomnienia Sloane była według mnie za słodka i to głównie przeszkadzało mi podczas czytania pierwszego tomu. Rozumiem, że oni musieli się wspierać, ale autorka zdecydowanie przesadziła z ich cukierkową miłością, którą zaserwowała w „Kuracji”. Uwielbiam książki, w których romans idzie w parze z akcją, ale tutaj Suzanne Young trochę za bardzo oblała lukrem głównych bohaterów, wprowadziła też trójkąt miłosny, co było bardzo według mnie okropnym pomysłem.

„Kuracja samobójców” jest trochę gorsza od „Plagi”, która była bardzo dobrą książką, mimo że niepozbawioną minusów. Drugi tom jest również interesujący i oryginalny, ale nie podobał mi się tak jak pierwszy tom, albo prequel tej historii. Suzanne Young zdecydowanie ma talent i potrafi świetnie pisać, ale nie udało jej się mnie zachwycić „Kuracją samobójców”. Mimo to na pewno sięgnę po trzeci tom, a także kontynuację „Remedium”, ponieważ ta seria jest naprawdę oryginalna i napisana z pomysłem. Ma wady, ale zalet jest zdecydowanie więcej, dlatego mimo słabszej kontynuacji polecam serię „Program” osobom poszukującym nietypowej młodzieżówki z ciekawą i wciągającą fabułą, która skłania do refleksji.

http://someculturewithme.blogspot.com/2016/06/czasami-atwo-zapomniec-o-caym-pieknie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-06-2016 o godz 21:49 Sophie dodał recenzję:
Sloane i James uciekli przed epidemią i programem, ale nie udało im się uciec przed niebezpieczeństwem. Bo program nie chce o nich zapomnieć… Teraz, dołączywszy do grupy buntowników, muszą uważać na to, komu mogą zaufać, i znaleźć sposób na obalenie programu i powstrzymanie epidemii. A to jest bardzo trudne, gdy w pamięci mają tyle białych plam. Pomóc im może tylko Kuracja – tajemnicza tabletka, która może przywrócić wspomnienia. Za bardzo wysoką cenę. I istnieje tylko jedna dawka.

Odkąd w dwa dni pochłonęłam „Plagę samobójców” nie mogłam doczekać się kontynuacji, w której pokładałam wielkie nadzieje. Kurację samobójców skończyłam jakiś czas temu i nadal uważam to samo – ta książka była średnia. Pierwsza część była niesamowita, więc miałam cichą nadzieję, że Suzanne Young utrzyma poziom. Akcja nie jest zbyt wciągająca, do tego bardzo przewidywalna. Historia się powtarza, a zakończenie znałam już od połowy książki, jeśli nie wcześniej. Brakuje mi najważniejszej części, zakończenie jest więc niepełne. Jednak nie to było najgorsze. Najbardziej denerwowali mnie Sloane i James i ich różowa, cukierkowa miłość.

W naszym polskim wydaniu, oprócz kontynuacji „Plagi samobójców” znajdziemy także krótki dodatek pod tytułem „Rehabilitacja” który jest okej, ale poziom jest taki sam co w książce. Miałam wrażenie, że ta powieść została napisana na siłę, bez wcześniejszego przemyślenia. Wiele się zmieniło, historia jest nużąca, a Czytelnik niekoniecznie ma ochotę czytać dalej. Mam wrażenie, że sposób pisania autorki także stał się niezbyt ciekawy, szary, nie dający wyobrazić sobie zbyt wiele. Możliwe, że miałam po prostu za duże wymagania. Ale widzę znaczną różnicę. Wyobrażałam sobie, że akcja potoczy się inaczej, niestety się pomyliłam i zawiodłam.

Już na początku poznajemy dwóch nowych bohaterów – Casa oraz Dallas. Są to osoby o zupełnie innym charakterze. Casa polubiłam praktycznie od początku, jednak z Dallas nie za bardzo było nam po drodze. Nawet po tym, jak poznałam jej historię, to niekoniecznie ją lubiłam, zwłaszcza, że wydawała mi się sztuczna. Udawanie złej dziewczyny nie było dobrym pomysłem. Prawdopodobnie gdyby była inna, polubiłabym ją, jednak w takim przypadku nie potrafię. Sloane i James w Kuracji samobójców są beznadziejni – zarówno razem jak i osobno. Cały czas się nad sobą użalają i marudzą. Ich związek jest za to przeokropnie przesłodzony. Naprawdę strasznie działali mi na nerwy. Tak samo Realm.

Sama w sobie fabuła jest ciekawa i pomysłowa, to prawda. Pierwsza część powaliła mnie na kolana, kontynuacji się to jednak nie udało, chociaż tego oczekiwałam. Postacie stały się zbyt irytujące, a akcja nabrała ślimaczego tempa. Przez całą lekturę miałam wrażenie, że Kuracja samobójców jest pisana na siłę, a Suzanne po prostu nie ma pomysłu, co zawrzeć w książce. Gdyby autorka zrobiłaby sobie przerwę, wyszłoby jej to lepiej, jestem tego pewna. Duży potencjał, niestety, nie do końca wykorzystany.


http://boook-reviews.blogspot.com/2016/06/suzanne-young-kuracja-samobojcow.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-03-2016 o godz 19:13 Cynamonkatiebooks dodał recenzję:
Wszyscy kłamią.Tak się składa,że nam wychodzi to nieco lepiej niż innym. Tylko temu zawdzięczamy utrzymywanie się wciąż przy życiu.

Sloane i James uciekli przed epidemią i programem, ale nie udało im się uciec przed niebezpieczeństwem. Bo program nie chce o nich zapomnieć… Teraz, dołączywszy do grupy buntowników, muszą uważać na to, komu mogą zaufać, i znaleźć sposób na obalenie programu i powstrzymanie epidemii. A to jest bardzo trudne, gdy w pamięci mają tyle białych plam. Pomóc im może tylko Kuracja – tajemnicza tabletka, która może przywrócić wspomnienia. Za bardzo wysoką cenę. I istnieje tylko jedna dawka.

Program sprawił, że stali się innymi ludźmi. Uleczył ich, a równocześnie zniszczył.

Pierwsza część Programu bardzo mi się spodobała, głównie ze względu na oryginalny pomysł. Na szczęście na drugiej części również się nie zawiodłam, a nawet byłam ją jeszcze bardziej oczarowana. Po pierwsze, podczas czytania "Plagi samobójców", nie mogłam się za bardzo wkręcić w fabułę, wszystko się strasznie długo rozwijało i było takie niespójne - natomiast w drugim, nie mogłam się oderwać już od samego początku. Podoba mi się sposób, w jakim autorka poprowadziła dalsze losy bohaterów, a zwłaszcza to, że doszło kilku nowych. . Apropos bohaterów, jakoś wybitnie się do nich nie przywiązałam. Nadal moim ulubieńcem jest Realm, który niezwykle zadziwiał mnie w tej części. Myślała, a nawet liczyłam na to, że autorka poprowadzi jego wątek w nieco innym kierunku, a tymczasem Pani Young wykreowała go bardziej w kierunku czarnego charakteru. Mimo wszystko uwielbiam go, chociaż momentami powinnam go znienawidzić. Moim zdaniem to właśnie on nadawał "smaku" tej powieści. Jeżeli chodzi o główną bohaterkę to zależy, czasami była trochę irytująca, ale też potrafiła mnie zaskoczyć swoim oddaniem i wolem walki. Ogólnie uszłaby w tłumie. Natomiast James.... nie...nie... i jeszcze raz nie, toleruję go, ale nic więcej.. Owszem jest zabawny, przystojny i idealny, lecz i tak shippowałam Sloane z Realmem.

Czułam, jak pochłania mnie nicość. Stawałam się czarną dziurą, w której nie istniało nic poza rozterkami i poczuciem rezygnacji.

Akcja toczyła się w zawrotnym tempie, nie było czasu na nudę. Fakt, czasami były wolniejsze momenty, ale miały one na celu zbudowania napięcia tzw. cisza przed burzą. Tak jak powiedziałam wcześniej, motyw samobójstw jest bardzo oryginalny. Cieszę się, że autorka postanowiła wykorzystać go w swoich książkach. Sam Programu, bardzo mnie intrygował, dlatego chciałam dowiedzieć się trochę więcej na jego temat - na szczęście w "Kuracji samobójców" autorka bombarduje nas informacjami, dlatego spragnieni wiedzy o tej tajemniczej instytucji, powinni być zadowoleni, zwłaszcza, że mamy okazję poznać samego twórcę ośrodka...

Podsumowując: "Kuracja samobójców" to bardzo dobra kontynuacja, nawet lepsza od poprzedniej części. Jeżeli lubicie książki z ciekawą, oryginalną fabułą, dużą ilością zwrotów akcji i intrygującymi bohaterami, to serdecznie polecam serię Program, gdyż jest to jedna z lepszych dystopii jakie czytałam. Już niedługo wychodzi trzeci tom i osobiście nie mogę się doczekać!

cynamonkatiebooks.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-03-2016 o godz 16:38 Magazyn Liter dodał recenzję:
magazynliter.blogspot.com

Samobójstwa były, są i zawsze będą tematem tabu. Nie jest to łatwe ani dla samego samobójcy jak i dla osób, które o czynie samobójczym zostają poinformowane. Pomimo tego problem ten coraz czynniej jest wykorzystywany w mediach, prasie, a nawet literaturze. Nie tak dawno na świat wyszedł film „Sala samobójców”, który w krótkim czasie zdobył ogromną popularność, zwolenników oraz wrogów. Przedstawiono tu, w jaki sposób współczesna młodzież ucieka od problemów do świata wirtualnego i poznanych tam ludzi, zaczyna się buntować, oddalać od rodziców, co tylko skutkuje przyrostem wielu innych negatywnych czynników w życiu młodego człowieka. Między innymi takie treści mogą być swego rodzaju formą oswojenia społeczeństwa lub większego zwrócenia uwagi na dzieci, jako iż z każdym rokiem współczynnik samobójstw stale rośnie.

Samobójstwa wśród nastolatków, a nawet dorosłych sięgają skali epidemii. Jednak to nie przeszkadza Programowi, organizacji, która „leczy” wymazując złe wspomnienia z życia potencjalnego delikwenta zarażonego plagą, w pościgu Sloane i Jamesa. Oboje jednoczą się z grupą buntowników, by wspólnie pokonać korporację, która zniszczyła im wspomnienia o przeszłości oraz całe dotychczasowe i przyszłe życie.

Fabuła książki zaczyna się od tego samego momentu, w którym została ona zakończona – Sloane dostaje tajemniczą tabletkę, która rzekomo ma przywrócić wszystkie wspomnienia usunięte przez Program, a razem z Jamesem są w sytuacji bez wyjścia; muszą jak najszybciej wyruszyć w podróż, by nie zostać złapanym przez agentów i poddanym zabiegu lobotomii. „Kuracja samobójców” nie jest może większym debiutem niż jej poprzedniczka, ale jest równie ciekawa i intrygująca. Różnorakość wątków jest na wysokim miejscu. Miłości, przyjaźnie, wsparcie, ucieczka, walka – to naprawdę tylko znikoma ilość. Prowadzenie fabuły właśnie między innymi na tym się tutaj opiera. Zastosowanie zasady „od szczegółu do ogółu” wprowadza prędkość, ale też i element zaskoczenia w różnych sytuacjach podróży postaci.

Postaci Sloane i Jamesa są tak samo wyraziste jak w poprzednim tomie. Ich charaktery wciąż się kształcą i zdobywają nowe cechy – te pozytywne, jak również i złe. Pomaga im to we wspólnej determinacji do walczenia o swoje, a nam, czytelnikom, daje okazje do wzajemnej koegzystencji i głębszego poznania z nimi. Postacie drugoplanowe jakimi są chociażby Realm, Dallas, Cas czy nawet sam dziennikarz Kellan zostały wykreowane jakoby miały być postaciami równie ważnymi jak te główne. Nie brak im bogactwa charakteru. Ich udział w wydarzeniach fabularnych książki jest czynny i nie „zaśmiecający” obecnością. Wywierają one wręcz uczucie przywiązania i sympatii w czytelniku.

Jako iż najczęściej kolejne tomy książek są po prostu denne i nudne z powodu braku pomysłu twórcy lub jego złe rozwinięcie, tak „Kuracja samobójców” Suzanne Young przeczy temu wszystkiemu. Od początku byłam nastawiona, że druga część już nie będzie tak przyjemna i wywierająca wszelakie uczucia na czytelniku. Jakże mocno byłam zaskoczona! Jedynym zawodem było zakończenie. Myślałam, że będzie to dobry pretekst do rozpoczęcia tomu trzeciego, ale jak się okazuje, część trzecia nazwana będzie „tomem zero”, czyli będzie to po prostu historia opowiedziana przed przygodą Sloane i Jamesa zawartą „Pladze samobójców” jak i „Kuracji samobójców”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2016 o godz 13:51 Książkomaniacy dodał recenzję:
ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

"Kuracja Samobójców" to kontynuacja "Plagi Samobójców" - książki, która okazała się inna niż wszystkie młodzieżówki. Motyw śmierci, samobójstw w książkach kierowanych głównie do młodzieży? Pomysł Suzanne Young na zaskakujące przedstawienie tych tematów tabu przyjął się bardzo dobrze. Dystopia zyskała ogromną rzeszę fanów. Nie musieli oni czekać zbyt długo na kontynuację.
Witajcie w świecie, gdzie grasuje epidemia, gdzie wszyscy są zagrożeni zarazą. Poznajcie historię Sloane i Jamesa, którzy walczą o przetrwanie w obliczu szalejącej epidemii samobójstw. Śmierć wybiera sama...

W "Kuracji Samobójców" śledzimy dalsze losy Sloane i Jamesa, którzy podjęli próbę ucieczki przed chorobą i leczeniem, ale okazało się to trudniejsze, niż przypuszczali. Wszędzie jest niebezpiecznie, są poszukiwani przez Program. Nie dane im jest zagrzać nigdzie miejsca i spokoju na dłużej. Normalne życie nie jest im pisane. Wkrótce przyłączają się do grupy buntowników, których głównym celem jest obalenie rządów Programu.

Ale czy jest jakakolwiek szansa na zniszczenie Programu?

Czy tabletka, którą udało się zdobyć Sloane wpłynie na ich dalsze losy?

Czy wspomnienia potrafią narobić szkód, może nawet zabić? Odkopywanie wspomnień nie jest zabawą...


Suzanne Young na nowo zaskakuje. Bohaterowie - jeszcze bardziej buntowniczy, pełni energii i woli walki. Borykają się z przeciwnościami losu, ich miłość jest zagrożona, ale motywuje ich jednak do dalszych działań i jest szansą na nowe życie.

Czy jest sposób na powstrzymanie epidemii..?

James od pierwszego tomu zyskał moją sympatię, natomiast Sloane to typowa, schematyczna bohaterka - buntowniczka, która żyje w miłosnym trójkącie, nie potrafi zdecydować się na tego jedynego. Rzadziej wzbudzała we mnie podziw, niż irytację.
Jednak fabuła "Kuracji Samobójców" nie kręci się wokół tej dwójki. Suzanne daje nam szansę na głębsze poznanie historii innych bohaterów, tych drugoplanowych. I za to autorce przyznaję ogromny plus.

"Kuracja samobójców" wyróżnia się wśród innych młodzieżówek niesamowitą lekkością, całą tę historię po prostu się pochłania. Akcja toczy się tak szybko, że nie ma czasu na nudę! Oryginalna fabuła i niesamowity styl pisania zapewnił sukces. Nie mogę zdradzić w tej recenzji zbyt wiele, przecież nie chcę odebrać Wam przyjemności z czytania. Odkrywanie coraz to nowych faktów, dowiadywanie się nowych rzeczy, zbieranie informacji i przygotowania do buntu - musicie przeżyć to sami! Polecam Wam tę książkę, ba, musicie ją przeczytać! :)

Izabela Nestioruk
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-03-2016 o godz 13:42 monweg dodał recenzję:
"Czasem o przeżyciu albo śmierci decyduje to, czy pamiętasz, kim byłeś. A to wcale nie jest oczywiste."

Po trzech miesiącach wracam do starych znajomych z Plagi samobójców, Sloane i Jamesa. Historia zaczyna się w momencie, w którym zostawiliśmy ich na końcu pierwszego tomu. Młodym ludziom udało się ominąć zabezpieczenia nałożone przez Program i uciekli. Niestety, są teraz zdani tylko na siebie, nikomu nie mogą zaufać, bo każdy może się okazać ich wrogiem. Przyłączają się do rebeliantów, którzy tak jak oni chcą obalić chory i nienormalny system. Są przekonani, że Program jest samym złem, a ludzie z nim związani są potworami.

Tak jak w pierwszej części, narratorką jest siedemnastoletnia Sloane. Dziewczyna oraz jej przyjaciel James zaliczyli już pobyt w klinice Programu, gdzie wyczyszczono im pamięć ze wspomnień, które według lekarzy mogły stanowić powód do odebrania sobie życia. Mimo tego nadal są razem, tak jak przed wprowadzeniem przymusowego leczenia. W poprzedniej opinii pisałam o śladzie karmicznym i chyba karma w ich przypadku działa.

Kuracja samobójców nie rozczarowała mnie. Autorka dała radę dorównać wysoko zawieszonej przez siebie poprzeczce. Często się zdarza, że kolejne tomy są kiepskie, nie w tym przypadku. Więcej się dzieje, akcja momentami gna na złamanie karku. Według mnie jest ciekawiej, mniej miłosnych uniesień, a więcej dramaturgii, intryg i wrażeń.

To już koniec czarnej wizji przyszłości stworzonej przez Suzanne Young. A szkoda, bo obie książki, Plagę samobójców i Kurację samobójców, bardzo dobrze mi się czytało. Powtórzę słowa, które napisałam w opinii części pierwszej Programu : dzień jutrzejszy powinien być zagadką, przed którą staniemy, nie zaś zaplanowanym działaniem. Takie życie to koszmar i jestem pewna, że za wszelką cenę starałabym się zachować jak najwięcej wspomnień. Bo jakie przykre musi być życie człowieka, który swoich wspomnień, obojętnie czy dobrych, czy złych, zostanie pozbawiony. Cóż by z nas pozostało? Pusta skorupa, bez wnętrza…

http://monweg.blogspot.com/2016/03/program-czesc-2-kuracja-samobojcow.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-03-2016 o godz 19:25 #Ivy dodał recenzję:
Pierwsza część książki w ogóle do mnie nie przemawiała. Całkiem inaczej wyobrażałam sobie życie buntowników, do których mieli dołączyć Sloane ze swoim chłopakiem. Przed oczami miałam rozwścieczoną bandę nastolatków gotowych zaatakować Program w każdej sekundzie swojego życia. Tutaj Suzanne Young przygotowała dla mnie przykrą niespodziankę. Tak naprawdę tak do końca nie wiem, czy ta zbieranina ludzi zgromadzona przez sprzeciwiających się czyszczeniu pamięci chociaż odrobinę przypominała tych przedstawicieli homo sapiens wspomnianych nieco wcześniej. Strasznie męczyłam się podczas czytania tego wszystkiego i gdyby nie petarda zaserwowana pod koniec pierwszej części [Kuracji samobójców] zapewne odłożyłabym tę książkę i dość szybko nie dała jej szansy na powrót.
I od tego momentu totalnie przepadłam. Z przerażeniem obserwowałam szaleńczą walkę bohaterów o to, by nie zostać schwytanymi. Autorka zaserwowała nam również wiele niespodzianek, które dodają smaku całej książce. Poza tym podczas lektury możemy odczuć pełen kalejdoskop uczuć. W tym samym momencie przeżywamy przeróżne emocje, jednak wrażenia oddziałujące na nas na samym końcu... Nie, to już nie było to samo. Tutaj towarzyszył mi pewien niedosyt. Jak dla mnie zakończenie było banalne i całkowicie nie pasuje mi do całokształtu kreacji tego, opanowanego przez depresję, świata. Nawet pomyślałam, że w tym momencie można by było zakończyć to wszystko, jednak już wyczuwam tę falę oburzenia, kiedy fani autorki zasypują ją niepochlebnymi opiniami... Jestem zła, prawda?
Co tym razem mogę powiedzieć o Sloane? Nadal sprawia wrażenie pogubionej i całkowicie przerażonej. To normalne, kiedy okrutna organizacja poluje na ciebie dwadzieścia cztery godziny na dobę i nie poprzestanie, póki cię nie pochwyci. Dorzućmy jeszcze do tego paczuszkę od jej przyjaciela Realma, którą musi strzec jak oka w głowie. Ja bym już zwariowała. I zauważyłam, że Sloane powoli podążała w kierunku szaleństwa, ale gdyby nie James to na pewno poddałaby się demonom rzeczywistości przygniatającej jej barki. A jeżeli już o nim mowa...
Strasznie, ale to strasznie nie mogłam znieść tej cudownej pary. W [Pladze samobójców] kibicowałam im z całego serca, a tutaj – z przyjemnością – sama wydałabym ich w ręce Programu. Co jak co, ale tyle miłości to nawet w harlequinach nie można odnaleźć! Rozumiem, że jakoś musieli się wspierać w tej chorej sytuacji, jednak Suzanne Young przesłodziła ich. Fani romansów na pewno nie będą zawiedzeni z takiego obrotu spraw, jednak ja jestem przeciwna takiemu czemuś! Tak po prostu nie można! Dorzucę jeszcze fakt, że potencjalni czytelnicy mogą spodziewać się trójkąta miłosnego, jak nie czworokąta! Dobra, uciekam już od tej kwestii!
Z drugoplanowymi postaciami zawsze bywa tak: jedni odchodzą w zapomnienie, a ich miejsce zajmują całkiem nowi. Raz są oni lepsi, a raz gorsi, jednak tym razem autorce udało się wykreować realne osoby. I tym samym szybko zdobyły one moje serce. Może mamy tutaj wielki powrót Realma, jednak to Dallas przebija wszystkich i – z ogromną przyjemnością – powiadam, że to ona jest królową [Kuracji samobójców]. Sprytna, zaradna i twarda, a zarazem skrzywdzona i walcząca ze swoimi demonami nastolatka gotowa pokonać przeszłość, by odważnie wkroczyć w przyszłość. I za to ją lubię.
Chociaż wyłapałam wiele przykrych dla oczu (i wyobraźni) minusów, to nie mogę napisać tego, że Suzanne Young brakuje talentu pisarskiego. Ba – ona ma go od groma i jeszcze więcej. Tworzy ona tak realistyczne opisy, że w trakcie czytania sami zostajemy uwikłani w fabułę i podążamy wyznaczonymi nam szlakami. I uwielbiam ją za to, że postanowiła stworzyć dla swoich czytelników dodatek [Rehabilitacja], którym (zapewne) rekompensuje nam wszelkie niesmaki, jakie nam pozostały po tym tomie. Autorka wie, jak nas udobruchać!
Z tej części – moim zdaniem – możemy wywnioskować to, że człowiek nie jest w stanie uciec przed demonami przeszłości. Kiedy myślimy, iż pozostawiliśmy je daleko w tyle i możemy odetchnąć, wtedy wyskakują one zza rogu, wystawiając język. Trzeba je pokonać, bo wtedy jest szansa na to, że złowrogie cienie całkowicie nas opuszczą.
Podsumowując:
[Kuracja samobójców] wypada nieco bledziej na tle swojej poprzedniczki, jednak nie można jej zakwalifikować do listy słabych kontynuacji. Ta książka stanowi na pewien sposób pomost łączący pierwszy i ostatni tom trylogii, czym ostatecznie zmusza czytelników do niecierpliwego spoglądania w stronę zapowiedzi wydawnictwa! Dlatego też warto zacisnąć zęby i pozwolić autorce poprowadzić się nad przepaścią.
Jestem tego przykładem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-02-2016 o godz 15:22 Misaki dodał recenzję:
Cóż, jak zwykle autorka nie zawiodła mnie. Część 2 nie odbiega od 1 i jest tak samo świetna. Od ,,Kuracji Samobójców'' nie mogłam się choć na moment oderwać. Książka tak mnie pochłonęła, że nie zauważyłam, kiedy całą przeczytałam. Suzanne Young pisze z taką dogłębnością, jakby była wśród wszystkich tych wydarzeń jako obserwator. Nie mogę się doczekać się 3 części. Naprawdę warto sięgnąć po ten tytuł. Polecam, polecam i jeszcze raz POLECAM!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2016 o godz 12:44 judyta1234 dodał recenzję:
Powieść zaczyna się dokładnie w tym samym momencie, w którym skończyła się „Plaga samobójców”. Bohaterom udało się uciec przed Programem, lecz on nie daję za wygraną i nie chcę wypuścić ich ze swych szponów. Rząd zaniepokojony ciągłym wzrostem zachorowań postanawia wdrożyć w życie przymusowe leczenie dla wszystkich nastolatków. Od tej pory nikt nie uchroni się przed uwięzieniem i wykasowaniem wspomnień…

Od tego momentu życie Jamesa i Sloane zamienia w niekończącą się ucieczkę. Za wszelką cenę chcą obalić Program. Co więcej próbują radzić sobie ze swoją chorobą i starają się odnaleźć w nowej, niezwykle trudnej sytuacji. Zaczynają kolaborować z buntownikami. Aczkolwiek najważniejsze jest to, że nie mogą nikomu zaufać. Każdy może okazać się zdrajcą. ..

„Kuracja samobójców” to bardzo dobra kontynuacja. Wprawdzie fabuła na początku powieści jest bardzo spokojna i stonowana. Nie ma zbyt wielu zwrotów akcji. Pierwsza część książki skupia się na głównych bohaterach i ich wewnętrznych rozterkach. Razem próbują dojść do jako takiego porządku ze swoimi wspomnieniami. Dopiero w drugiej połowie akcja rusza z kopyta. Bohaterowie rzucają się w wir walki.

Klimat książki jest bardzo nostalgiczny i nieco depresyjny. Bohaterowie żyją w ciągłym strachu i napięciu. Niejednokrotnie przez ich zachowanie przebija się panika. Tymczasem mi towarzyszyła ciągła obawa o powodzenie ich misji. Od początku ich los nie był mi obojętny i wzbudzał wiele emocji. Autorka niesamowicie płynnie prowadzi akcję. Jej styl jest lekki, powieść czyta się z niekłamaną przyjemnością.

Bohaterowie niewątpliwie są wielkim atutem tej książki. Jeśli chodzi o dobrze znane nam postaci Jamesa i Sloane wyraźnie widzimy ich wewnętrzne rozterki. Zmagania o odzyskanie każdego najmniejszego wspomniana, a przede wszystkim zaangażowanie w walkę o odzyskanie wolności oraz swojego wewnętrznego „ja”. Jednak nie ukrywam, że Sloane irytowała mnie swoim zachowaniem, a dokładnie niezdecydowaniem. Miotała się jak ryba w sieci, sama nie wiedziała czego chcę.
Poza tym osoba Michaela Realm'a jest ukazana bardziej wnikliwie. Dzięki nowelce „Rehabilitacja” widzimy jakie piętno na jego osobowości odcisnął Program.
Pojawia się kilka nowych postaci, które są naprawdę bardzo interesujące. Niewątpliwie najbardziej godną uwagi jest Dallas, dziewczyna z dredami, która ma w sobie wiele sprzeczności i trudno ją rozgryźć.

Jeśli chodzi o samą genezę Programu, to zostało co nieco wyjaśnione. Jednak z niektórymi wątkami autorka poszła na łatwiznę i nie postarała się o logiczne argumenty. Podobało mi się jak zostały ukazane wady Programu oraz jak zostało objaśnione co tak naprawdę skłania młodych ludzi do samobójstw. I co najważniejsze Suzanne Young świetnie ukazała zaślepienie społeczeństwa oraz wolną amerykankę władzy, która czuje się bezprawna.

„Kuracja samobójców” to świetna powieść ukazująca świeże podejście do walki z okrutnym systemem. To bardzo udana kontynuacja, która jeszcze bardziej zaostrza apetyt na kolejną część, którą wyczekuję ze straszliwym zniecierpliwieniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-02-2016 o godz 05:49 Sophie Salvatore dodał recenzję:
Druga część serii zaczyna się w momencie spotkania James'a i Sloane z innymi buntownikami. Na opustoszałej drodze, gdzieś w stanie Idaho a może dalej, spotykają Dallas - bardzo charakterną dziewczynę. To początek składu ruchu oporu przeciwko Programowi.
Tymczasem epidemia samobójstw wciąż się szerzy wśród młodych ludzi. Rządowy Program wprowadza nowe zasady, które mają drastycznie powstrzymać falę choroby, pytanie tylko za jaką cenę?
(...)
Kuracja Samobójców" jest niewątpliwie świetną kontynuacją, której nie da się odłożyć. Jestem szczęśliwa, że mogła ponownie spotkać się bohaterami w tym samym komplecie. Autorka dzięki swojej wyobraźni stworzyła niesamowity świat, który choć tak inny od naszego jest jednocześnie tak bliski nam. Przynajmniej ja to tak odczuwałam. Czytając tę i poprzednią część czułam silną więź z bohaterami i całym światem przedstawionym. Niesamowite uczucie, które towarzyszy mi przy czytaniu tylko niewielu książek.
(...)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-02-2016 o godz 16:21 PaniKa dodał recenzję:
Nie da się żyć bez wspomnień. Bez nich bylibyśmy tylko pustymi skorupami, pozbawionymi wszelkich emocji i uczuć. Ale co jeśli musielibyśmy żyć w takim świecie? Codziennie walczyć z narastającym przygnębieniem, ukrywać swój ból, tak by nikt go nie dostrzegł. Uciekać przed mackami Programu, który tylko czeka by złapać nas w swoje sidła...

Epidemia samobójstw dalej zbiera swoje krwawe żniwo. Wszyscy młodzi ludzie którzy przejawiają objawy depresji i przygnębienia, natychmiast trafiają do specjalnej placówki zwanej Programem. Tam zostają poddani tajemniczej kuracji, po której zostają pozbawieni wspomnień. Również Sloane i James, nie zdołali uciec przed potęgą Programu. Zostali poddani terapii, tym samym tracąc wszelkie wspomnienia. Teraz dołączają do buntowników i razem z nowo poznanymi osobami, próbują znaleźć sposób na obalenie działań programu i powstrzymanie epidemii. Muszą jednak uważać na to komu zaufają, zwłaszcza że Program wciąż depcze im po piętach. Jakby tego było mało, Sloane musi zmierzyć się z nawracającymi wspomnieniami, co zdecydowanie utrudnia sprawę. Czy uda się im przechytrzyć Program? Czy wspomnienia powrócą?

„Kuracja samobójców” to drugi tom serii „Program”, a zarazem kontynuacja losów Sloane i Jamesa. Pierwsza część zrobiła na mnie niesamowite wrażenie i mogę śmiało powiedzieć, że „Program” to zdecydowanie jedna z lepszych dystopii jakie do tej pory miałam okazję czytać. Autorka po raz kolejny zaserwowała mi wyśmienitą lekturę, która na długie godziny wciągnęła mnie do swojego niewiarygodnego świata, gwarantując ogrom niezapomnianych wrażeń.

Tematyka samobójstw nie należy do łatwych, jednak Suzanne Young w sposób intrygujący i szokujący opisuje ten problem. Wprowadza elementy fantastyczne, dzięki czemu książka od razu zyskuje inny wydźwięk. Autorka ukazała samobójstwa jako epidemię, która szerzy się coraz bardziej. Na początku na chorobę zapadali tylko młodzi ludzie, tak więc wszyscy przed siedemnastym rokiem życia byli zagrożeni. Ostatnio jednak władze odnotowały wzrost samobójstw dokonywanych przez ludzi dorosłych. W ten sposób coraz więcej osób trafia do Programu, gdzie poddawani są dziwnej kuracji, po której wychodzą z ośrodka całkowicie odmienieni i wyleczeni. Jest jeden problem, zostają pozbawieni wspomnień. Nie dziwi więc, że wszyscy starają się uciec przed Programem i nie dopuścić do tego by władze zabrały ich do ośrodka. W tym okrutnym świecie żyją Sloane i James, którzy również zostali poddani działaniu Programu. Oboje zostali pozbawieni wspomnień, jednak los chciał, że znów się spotkali. Zdecydowali się na walkę z systemem, w tym celu przyłączając się do grupy buntowników. Czy Program znów ich dopadnie? Czy uda im się znaleźć sposób na powstrzymanie epidemii?

„Kuracja samobójców” to bardzo dobra kontynuacja. Bałam się, że będzie dużo słabsza od pierwszej części, która zrobiła na mnie kolosalne wrażenie. Nie zawiodłam się jednak. Książka całkowicie sprostała moim oczekiwaniom, dostarczając mi wielu emocji i wrażeń. Choć trzeba przyznać, że akcja płynie trochę wolniej niż w pierwszej części, jednak sam pomysł na fabułę i wykonanie, są jak najbardziej genialne. Bohaterowie są bardzo wyraziści i barwni i nie mam tu tylko na myśli tych pierwszoplanowych. W książce pojawia się dużo nowych postaci, które również zostały ukazane w świetny i przemyślany sposób. Mowa tutaj chociażby o Dallas, która na początku może nie wydawać się zbyt sympatyczna. Jednak zapewniam Was, że dużo zyskuje przy bliższym spotkaniu.

Suzanne Young potrafi zaciekawić i zaintrygować. „Program” to bez wątpienia bardzo dobra seria, a autorka może pochwalić się naprawdę dobrym warsztatem pisarskim. Już zdobyła całkiem sporą rzeszę fanów, a jestem pewna, że będzie ich jeszcze więcej. Książkę czyta się niesamowicie szybko i płynnie. Wciąga od pierwszych stron, a my z niecierpliwością śledzimy przebieg wydarzeń, nie mogąc się doczekać finału historii. Warto również wspomnieć o wątku miłosnym, który i w pierwszej części, jak i w przypadku „Kuracji samobójców” został bardzo subtelnie ukazany. Nie można również zapomnieć o Michaelu Realmie, który odgrywa znaczącą rolę w całej historii. Relacja między nim, a Sloane jest dość burzliwa i niejasna, a przecież jest jeszcze James, którego Sloane kocha ponad wszystko. Mam tylko nadzieję, że wszystkie wątki rozwiążą się w części trzeciej, a my w końcu dowiemy się co wyniknie z tego trójkąta.

„Kuracja samobójów” to świetnie dopracowana powieść. Zaskakująca, intrygująca i niebanalna. Jak dla mnie stanowi świetną kontynuację i na pewno będę z niecierpliwością czekała na trzecią część. Zachęcam Was do sięgnięcia po serię „Program”. Jeśli lubicie dystopie, na pewno się nie zawiedziecie. Książki Suzanne Young możecie brać w ciemno. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-02-2016 o godz 14:28 Agnieszka Trzesniewska dodał recenzję:
Lektura pierwszego tomu trylogii „Program” pozostawiła mnie z niedosytem i rozbudzonym apetytem. To, co zrobiła Suzanne Young w zakończeniu „Plagi samobójców” nie tylko podniosło ciśnienie mojej krwi, ale też uświadomiło mi, że autorka wpuściła mnie w przysłowiowe maliny. W kilka minut w mojej głowie zrodziło się mnóstwo pytań, na które odpowiedzi mógł przynieść mi kolejny tom cyklu.

„Kuracja samobójców” rozpoczyna się w tym samym momencie, w którym czytelnik rozstał się z bohaterami kończąc literacką przygodę z „Plagą samobójców”. James i Sloane muszą uciekać i choć przyłączenie się do grupy buntowników jest ryzykowne, w ich sytuacji wydaje się jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Muszą udzielić kredytu zaufania, ale czy pozbawieni przeszłości i zdani tylko na własną intuicję będę umieli dokonać właściwego wyboru? I czy Realm ofiarowując Sloane ostatni prezent nie oddał jej niedźwiedziej przysługi?


Odzyskanie wspomnień jest kuszącą perspektywą, ale kiedy nie ma się pewności co może kryć przeszłość, trudno wziąć na siebie ciężar odpowiedzialności. Nie pomaga również świadomość, iż z „odzyskanym” bagażem trzeba będzie zmagać się w pojedynkę. James i Sloane nie spieszą się z ostatecznym postanowieniem, ale czy gdyby wiedzieli, że przez ich zwłokę tę decyzję podejmie za nich los, postąpiliby inaczej?

Powrót do świata stojącego w obliczu szalejącej epidemii samobójstw jest intrygującym doświadczeniem, tym bardziej, że w tej części cyklu autorka pozwala zajrzeć za kulisy „Programu” i ukazuje jego nie zawsze krystaliczne oblicze. Już podczas pierwszego tomu pojawiają się przesłanki świadczące, że „coś” w tej „słusznej idei” brzydko pachnie, ale jak można się domyślać, prawda nie okazuje się czarno – biała. Suzanne Young konsekwentnie wiedzie czytelnika wytyczonym szlakiem, na którym nie brakuje zaskoczenia, zwrotów akcji czy odkrytych tajemnic. I choć samo zakończenie nie jest już tak spektakularne, na brak wrażeń i emocji trudno narzekać.

Dużym plusem powieści jest skupienie na portretach psychologicznych postaci, które nie od razu odkrywają swoje prawdziwe oblicze oraz kierujące nimi intencje. Do tego autorka wikła je w skomplikowane relacje międzyludzkie i obdarza miłością. Na linii James – Sloane – Realm dochodzi do spięć, wrzenia i wybuchów emocji. A kiedy gra toczy się o wysoką stawkę i trzeba walczyć z twardym oraz niemającym skrupułów przeciwnikiem, często ryzykując życie wszystko może się zdarzyć - zarówno ochłodzenie, jak i ocieplenie wzajemnych stosunków.

„Kuracja samobójców” pozwala czytelnikowi jeszcze głębiej wejść w wykreowaną rzeczywistość i życie bohaterów. Okazuje się, że wszyscy dźwigają mniejszy lub większy bagaż doświadczeń, który sprawił, że ich życie potoczyło się takim, a nie innym torem. Tu nikt nie jest w czepku urodzony, ale okazuje się, że jedni mieli trochę więcej szczęścia niż inni. Autorka doskonale wie, w jakich proporcjach wymieszać składniki by porwać czytelnika i sprawić by na każdym etapie lektury nie zabrakło mu wrażeń i emocji.

W moim odczuciu „Kuracja samobójców” to godna poprzedniczki kontynuacja. Autorka w interesujący sposób poprowadziła wątki niejednokrotnie zaskakując i poruszając czytelnika. Jeżeli lubicie niebanalne i dotykające delikatnej materii historie, to seria „Program” jest dla was. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-01-2016 o godz 18:14 Nataliaaa dodał recenzję:

"Odtwarzałam to wspomnienie raz za razem w moim umyśle, jakby było smutną piosenką, która choć rani, to dodaje otuchy i wydaje się znajoma."

Program zabrał im wspomnienia i ich przeszłość, ale nie był im wstanie odebrać miłości, którą się darzą i która przyciąga ich do siebie jak magnez.

Sloane i James wciąż walczą o wolność. Po tym co Program im zrobił postanowili, że nigdy tam nie wrócą, że nie dadzą sobą manipulować i to właśnie dlatego uciekają. Dołączyli oni do Buntowników, z którymi chcą pokonać instytucje i epidemie. Podczas tej ciężkiej podróży nie każdemu będą mogli zaufać, nie każdy okaże się tym za kogo się podawał.

Sięgając po "Kurację samobójców" bałam się, że nie będzie ona tak dobra jak pierwsza część. Na szczęście okazała się ona świetną kontynuacją!

Cała recenzja na blogu happy1forever.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2016 o godz 00:00 Zuzanna Kot dodał recenzję:
Drugi tom "Kuracji samobójców" jest godną kontynuacją, choć po pierwszym rewelacyjnym tomie, nie spodziewałam się fajerwerków, a jednak :) Suzanne Young nie przerywa swojej dobrej passy, którą pokazuje w wartkiej akcji, oryginalnej fabule i jeszcze bardziej oryginalnych bohaterach. A miłość? - zapytacie. Również jest jej pod dostatkiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2016 o godz 18:00 Nevermore dodał recenzję:
Uczucie Sloane i James jest silne - nie zdołało go pokonać nawet wymazanie wspomnień. Są dla siebie stworzeni i zamierzają kurczowo trzymać się tego uczucia, nawet jeżeli przypłacić trzeba je będzie życiem. Ciężko jednak poruszać się po świecie, w którym są poszukiwani i sami nie wiedzą, komu można zaufać. Nasi bohaterowie postanawiają dołączyć do Buntowników - są wobec nich sceptycznie nastawieni, ale każdy sprzymierzeniec jest na wagę złota. Nie wiedzą co dalej, jednak wszystko wskazuje, że Sloane jest tak cenna przede wszystkim z uwagi na tabletkę, którą ma w posiadaniu. Czy naprawdę to jedyna, jaka została?

Bardzo ciężko jest mówić o "Kuracji samobójców" nie zdradzając jednocześnie zagadkowej fabuły tej powieści. Ciężko nawet określić miejsce akcji, ponieważ i to jest dla czytelnika niespodzianką! Sloane i James uciekają, ale czy im się powiedzie? Gdzie zaprowadzi ich ta podróż? I, co najważniejsze, czy któreś z nich zdecyduje się połknąć tajemniczą pigułkę, która podobno przywraca wspomnienia? Na te i inne pytania, które nurtują czytelników, odpowiedzi znajdziecie w "Kuracji samobójców". Ja mogę jedynie dodać, że warto było czekać te kilka miesięcy.

Ta część znacznie różni się od poprzedniej. W "Pladze samobójców" ujął mnie smutny nastrój i sposób przedstawienia depresji. Autorka pokazała nam depresję, jako chorobę, którą można się "zarazić" niemal jak ospą. I mimo, że brzmi to dość absurdalnie, w praktyce wypadło naprawdę świetnie. Bohaterowie zostali nam pokazani, jako smutni młodzi ludzie, którzy stopniowo się załamują, a czytelnicy płaczą razem z nimi. W "Kuracji samobójców", autorka postanowiła nieco zmienić koncepcję. Tutaj pierwsze skrzypce gra akcja - wszystko nabiera tempa, a nasi bohaterowie, nieważne jak pokiereszowana jest ich psychika, mają wroga, z którym muszą walczyć.

Oprócz uwielbianych przeze mnie bohaterów, których znamy już z pierwszego tomu, pojawia się kilka nowych, interesujących charakterów. Chciałabym zwrócić uwagę przede wszystkim na Dallas - buntowniczkę z dreadami, którą Sloane i James poznają już na początku swojej podróży. To świetna postać z ciętym językiem i mroczną przeszłością, której życie nieustannie daje w kość. Mocno wyróżnia się na tle pozostałych bohaterów wykreowanych przez Young, jest w niej coś mrocznego, a co za tym idzie wzbudza zainteresowanie czytelnika.

Autorce udało się stworzyć naprawdę udaną kontynuację, a jednocześnie nie zaserwowała nam "odgrzewanego kotleta". "Kuracja samobójców" to książką utrzymana w innym klimacie, jednak z pewnością pokochają ją wszyscy Ci, których urzekła "Plaga samobójców". A jeśli na znacie jeszcze tej serii, to polecam gorąco obie książki - naprawdę warto mieć je na uwadze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2016 o godz 15:47 MałaMi dodał recenzję:
Drugi tom nie spełnił do końca moich oczekiwań, ale cóż – Suzanne Young sama jest sobie winna. Napisała tak dobry pierwszy tom, że naprawdę nie sposób mu dorównać. Mimo to Program jest nadal jedną z lepszych serii młodzieżowych, jakie miałam okazję czytać i zdecydowanie polecam zapoznanie się z tą historią wszystkim nastolatkom lubiącym dystopie.

Cała recenzja:
http://zycie-miedzy-wierszami.blogspot.com/2016/01/suzanne-young-kuracja-samobojcow.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-01-2016 o godz 20:24 Rosemarie dodał recenzję:
(...)

Wydawałoby się, że Sloane Barstow i James Murphy w końcu są bezpieczni. To tylko pozory, bo choć udało im się uciec przed epidemią i Programem, nadal są oni w wielkim niebezpieczeństwie. Program nie spocznie, dopóki znowu nie znajdą się w jego zasięgu...

Sloane i James dołączają do grupy buntowników, licząc na to, iż razem będą mieli większe szanse na przetrwanie. Czy uda im się zaufać nowo poznanym osobom? I co z tą jedną, jedyną tabletką, która pozwala na odzyskanie utraconych wspomnień?

W końcu! W końcu mogłam sięgnąć po kontynuację niesamowitej "Plagi samobójców", której zakończenie wywołało we mnie ogromny niedosyt i natychmiastową chęć sięgnięcia po kolejną część. Jak już wyżej nadmieniłam, poprzeczka została postawiona wysoko. (...)

Każdy kto mnie zna wie, że przepadam za dystopiami. A Suzanne Young stworzyła jedną z moich ulubionych. To jest naprawdę zdumiewające i godne podziwu, że pomimo faktu, iż na rynku wydawniczym nie brakuje tego rodzaju książek, to tej autorce wciąż udaje się jakimś cudem kipieć oryginalnością i pomysłami. Już sama idea samobójstw popełnianych przez nastolatków brzmi zarówno przerażająco, jak i intrygująco. Bardzo żałuję, że sama pisarka bardziej nie skupiła się na tej wizji, bo to mogłoby być interesujące i sprawiłoby tylko, że kontynuacja byłaby lepsza, a co za tym idzie - moja ocena też. Sama Young skupiła się w głównej mierze na rozwoju emocjonalnym bohaterów i na ich wędrówce. Główna postać, Sloane, niesamowicie dojrzała i jest to bardzo widoczne. Podobnie James, którego wprost uwielbiam. A razem... razem to oni stanowią duet, który jest nie do pokonania. Zdecydowanie jest to jedna z moich ulubionych par literackich!

Uwielbiam warsztat pisarski Suzanne Young. Jest dokładnie taki, jaki lubię. Cechuje go lekkość i subtelność, przez co czytanie "Kuracji samobójców" jest czystą przyjemnością, a czytelnik w ogóle nie odczuwa żadnego wysiłku. Jednocześnie pisarka nie szczędzi barwnych opisów, które tylko urozmaicają dynamiczną akcję i sprawiają, iż czytelnikowi towarzyszą emocje i napięcie od początku, aż do samego końca lektury. Musicie się przygotować i mieć dużo wolnego czasu, bo gwarantuję, że gdy tylko sięgniecie po książki tej pisarki, nie będziecie mogli się oderwać.
(...)

Reszta recenzji do przeczytania na blogu: mojeksiazkoweniebo.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.