Kształt wody (okładka  miękka, 02.2018)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 27,36 zł

27,36 zł 36,90 zł (-25%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Porywająca opowieść o kobiecie i jej samotności, o mężczyźnie i jego traumie oraz o niezwykłej istocie, która na zawsze zmienia te dwa życia.

Przygotujcie się na nowe wrażenia, jakich dotąd nie wywołała żadna książka ani film!

Tajny rządowy Ośrodek Badań Kosmicznych Occam w  Baltimore otrzymuje do analizy niezwykły obiekt: humanoidalną istotę schwytaną w wodach Amazonii. W laboratorium toczy się gra wywiadów i sprzecznych stanowisk: jedni naukowcy chcą stworzenie uśmiercić i zbadać jego organizm, by odkryć tajemnicę odległych podróży kosmicznych, inni natomiast proponują utrzymywać go przy życiu dla dobra postępu technologicznego. Tymczasem pomiędzy istotą a opiekującą się nim w  tajemnicy jedną z  woźnych, która porozumiewa się ze stworem za pomocą języka migowego, nawiązuje się zaskakująco głęboka więź…

Na podstawie pomysłu Daniela Krausa Guillermo del Toro nakręcił film uhonorowany Złotym Lwem na festiwalu filmowym w Wenecji oraz dwoma Złotymi Globami za reżyserię i muzykę, uznany powszechnie za najlepsze dzieło tego reżysera od czasu Labiryntu fauna.

"Niewyobrażalnie zachwycające i wybrzmiewające dzieło sztuki".
Booklist


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1179771793
Tytuł: Kształt wody
Autor: Guillermo del Toro
Tłumaczenie: Bieroń Tomasz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 430
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-02-27
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 38 x 142
Indeks: 25103571
średnia 4,3
5
23
4
7
3
4
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
21-05-2018 o godz 16:39 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Mam mieszane uczucia względem tej książki. Z jednej strony barwnie wykreowany świat, fajny pomysł ale z drugiej czegoś brakuje... za mało o bohaterach, ich świecie, odczuciach. Jednakże książka warta przeczytania, wyróżniająca na tle innych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-08-2022 o godz 12:29 przez: mikaa | Zweryfikowany zakup
"Kształt wody" poruszył moim sercem. Jest to książka tak bardzo "moja" , że aż nie wiem co powiedzieć. Łączy w sobie różne skrajne uczucia z elementami fantastycznymi. Jest cudowna!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-12-2018 o godz 01:16 przez: kinomaniak2252 | Zweryfikowany zakup
Książka która powstała na kanwie oskarowego filmu Guillermo del Toro o miłośći innej niż zwykle z czasami zaskakującym a czasami niezwykłym finałem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-05-2018 o godz 23:15 przez: Cantata
W momencie kiedy film niespecjalnie przypadł mi do gustu, książka okazała się absolutnym strzałem w dziesiątkę. Choć wiedziałam czego się spodziewać, powieść nadal potrafiła mnie zaskoczyć. Książka ta ukazuje wszystkie wady i zalety ludzkości, z jednej strony mamy do czynienia z nowoczesnym społeczeństwem, a z drugiej z moralnością jaskiniowca, dążeniem do stania się przyzwoitym człowiekiem kiedy w głębi duszy chcemy zaspokoić swoje najskrytsze, często lubieżne pragnienia. To jednocześnie smutna, bolesna historia o miłości oraz dająca nadzieję na przyszłość dla całej ludzkości, opowieść. Elisa, niema młoda kobieta, od 13 lat zatrudniona jest w tajnym rządowym laboratorium jako sprzątaczka. Pewnego dnia w sektorze F1 spotyka humanoidalną istotę uwięzioną w ogromnym zbiorniku wodnym. Zafascynowana wodnym stworem zaczyna przynosić mu jedzenie oraz dzielić się "muzyką". Po pewnym czasie między dziewczyną a morskim stworzeniem zaczyna rodzić się uczucie silniejsze od ciekawości i przyjaźni. Elisa zdaje sobie sprawę, że Dovonian nie może pozostać w laboratorium, gdyż poddawany eksperymentom wkrótce umrze. Zakochana postanawia go uwolnić. Jest to jeden z najdziwniejszych romansów paranormalnych jakie dane było mi przeczytać. Związek między człowiekiem a wampirem, to już temat oklepany. Człowiekiem i wilkołakiem też już było. No i oczywiście nie możemy zapomnieć o "Pięknej i bestii", gdzie główna bohaterka zakochała się w prawdziwym potworze. Ale miłość między człowiekiem a rybą? Jak czytałam książkę, mój mąż się ciągle pytał : był sex? I muszę przyznać, że mnie samą ciekawiło na jakiej płaszczyźnie zakończy się ten związek i czy fizyczność nie stanie na przeszkodzie miłości. Okazało się, że prawdziwe uczucie jest w stanie przezwyciężyć wszystko. Czytając tę książkę ciągle się zastanawiałam dlaczego nie ma tutaj "normalnych" bohaterów, zwykłych szarych ludzi, jacy chodzą po zwykłych szarych ulicach. Każda postać jest oryginalna, każda reprezentuje jakąś grupę społeczną, której istnienie w latach 60-tych XIX wieku było piętnowane, stygmatyzowane lub po prostu spotykało się z brakiem zrozumienia. Książka ukazuje prawdziwe realia czasów Zimnej Wojny. Spotykamy tutaj sierotę niemowę, homoseksualistę, czarną sprzątaczkę oraz żonę, która cieszy się nowo odzyskaną wolnością. Jednak to czarny charakter, cierpiący na PTSD były żołnierz, obecnie naukowiec, trzyma w swoich rękach całą władzę. Reszta jest prześladowana w sposób, który kilkadziesiąt lat później wyda się całkowicie bezsensowny i niezrozumiały. "Kształt wody" to dość specyficzna a zarazem nowatorska książka. Sam pomysł miłości między człowiekiem-rybą a kobietą-niemową narodził się w głowie Daniela Krausa już w liceum. Jednak to znajomość z Guillermo del Toro popchnęła pisarza do napisania powieści. Równolegle zaczął powstawać scenariusz do filmu, który miał wejść na ekrany kin w tym samym czasie. Kraus skupił się na książce, Toro na filmie i choć oparte na tym samym pomyśle, różnią się detalami. Drugą rzeczą, która wyróżnia tę książkę z tłumu jest natłok rozdziałów i perspektyw. Osobiście wolę kiedy rozdziały są długie, wyważone i skupiają się na garstce głównych bohaterów. Z początku się obawiałam totalnego chaosu oraz potraktowania tematu po łebkach. Pamiętajcie : książka jest pisana z sześciu różnych punktów widzenia, posiada ponad setkę rozdziałów a to wszystko zawarte jest na zaledwie 400 stronach. Wynika z tego, że przeciętny rozdział zajmuje zaledwie 4 stronice. Czy w tym czasie zdążymy poznać naszych bohaterów? Utożsamić się z nimi, czy chociażby polubić? Choć z początku w to nie dowierzałam okazało się to łatwe. Kraus wraz z Toro wpakowali w każdy rozdział tyle osobowości, tyle użytecznych i znaczących dla fabuły informacji oraz emocji, że utożsamienie się z naszymi bohaterami było zwykłą bułką z masłem. Niestety muszę wspomnieć o jednej rzeczy (oczywiście przypomniał mi o tym mąż). Czytając książkę, byłam świadkiem najgorszego opisu sceny erotycznej z jakim się spotkałam we współczesnej literaturze. Na miejscu autorów pozostawiłabym ten akt w tak zwanym "niedopowiedzeniu" niż ładowała się w opisywanie scen, które już w samej wyobraźni wydają się być iście groteskowe. Nie chciałam by ta recenzja była porównaniem książki z filmem jednak muszę wspomnieć, że dla mnie zawsze słowo pisane będzie mieć większą wartość. W obrazie ruchomym nie da się przedstawić wszystkiego ze szczegółami, nie da się uzewnętrznić naszych bohaterów nie zanudzając widza na śmierć. W filmie wszystko toczyło się szybko jak lawina śnieżna. Nasza bohaterka poznała tajemniczą istotę, na następny dzień się w niej zakochała by pod koniec tygodnia oddać życie. W książce autorze dali nam więcej czasu na pogodzenie się z tym iście egzotycznym romansem. Poznaliśmy co naprawdę myślałam Elisa, jak zmieniały się jej uczucia względem człowieka-ryby. Widzimy jak ewoluowała miłość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-04-2018 o godz 10:37 przez: Wkp
BEZKSZTAŁTNE WODOLEJSTWO Chociaż od czasu Labiryntu fauna Guillermo del Toro nie zrobił żadnego naprawdę godnego uwagi filmu, wciąż oglądam kolejnego jego produkcje. Sam właściwie nie wiem po co. Przyzwyczajanie? Pewnie tak. A może wciąż gdzieś tam mam nadzieję, że nakręci jeszcze coś choćby w połowie tak udanego jak kiedyś. Jego najnowsze dzieło, Kształt wody, nie ciągnęło mnie do siebie – ani za sprawą Oskarowych zachęt, ani też kontrowersji posądzeń o plagiat – ale ostatecznie zdecydowałem się sięgnąć po powieść, jaka powstała na podstawie fabuły kinowego obrazu. I co mogę o niej powiedzieć? Mniej więcej tyle, że choć sama fabuła jest nawet niezła (ale nic w tym specjalnego), to już wykonanie okazuje się bardzo słabe i zniechęcające do lektury. Zanim przejdę do szczegółów, kilka słów o samej fabule. Mamy lata 60. XX wieku i tajny rządowy Ośrodek Badań Kosmicznych. Jak można łatwo się domyślić, znaleziona w wodach Amazonii dziwna, przypominająca nieco człowiek istota, po schwytaniu właśnie tam trafia na badania. Jednak dla różnych ludzi słowo „badania” oznacza coś zupełnie odmiennego. Jedni chcą dowiedzieć się prawdy na jego temat, utrzymując stwora przy życiu (kto wie, jakie korzyści może im przynieść w przyszłości), inni wolą „to” zabić i z sekcji zwłok dowiedzieć się wszystkiego, czego potrzebują. Ale istnieje także ktoś, kto woli podejść do sprawy uczuciowo, a nie analitycznie. Eliza Esposito, bo o niej mowa, to pracująca w Ośrodku woźna, która potajemnie zaprzyjaźnia się ze stworzeniem i opiekuje się nim. Kiedy jego życiu zaczyna zagrażać niebezpieczeństwo, kobieta decyduje się mu pomóc… Zacznę od plusów powieści, bo nie jest tak, że Kształt wody jest zupełnie ich pozbawiony. Sama fabuła, jakże mocno kojarząca się z Potworem z Czarnej Laguny (del Toro zresztą chciał nakręcić remake tego filmu, ale studio nie dało na projekt zielonego światła, więc musiał zadowolić się „autorskim” dziełem), nie jest zła. Ot, nieco infantylna bajka fantasy dla starszych odbiorców. Bajka osadzona w zimnowojennych realiach, gdzie znajdziemy nawet szpiegów, ocierająca się momentami o klimaty rodem z horrorów z lat 50. Sama fabuła jest nieźle poprowadzona, bez żadnego novum, ale za to z pewnym hołdem dla klasyki. Świetne jest natomiast wydanie, ilustrowane znakomitymi grafikami Jamesa Jeana. Na tym jednak plusy się kończą. Bo niestety, ale ta całkiem sympatyczna, choć naiwna historia, opowiedziana została tu językiem ledwie tylko strawnym, a częstokroć jakże męczącym. Del Toro, wraz z pomysłodawcą całości, Danielem Krausem, autorem cenionych powieści dla nastolatków, napisali powieść w sposób trudny do zaakceptowania, gdy mówimy o profesjonalistach. Już samo to, że wydarzenia opisywane są w czasie teraźniejszym było błędem – niewielu autorów potrafi ująć to w taki sposób, by dzieło było literacko satysfakcjonujące. Oni nie zdołali tego zrobić, na dodatek wydaje się, że autorzy nie znają pojęcia zdania złożonego, bo wszystko tu strasznie proste. Aż za proste. I nie myślcie, że del Toro i Kraus operują tu minimalistycznym stylem – jest bowiem wyraźna granica między minimalizmem a niemalże prostackim pisarstwem. Nie ma w tym ani językowej wprawy, ani charakteru, aż dziw, że Kształt wody napisali twórcy z takim stażem. Nawet scenariusz wypadłby chyba lepiej niż to, co mamy tutaj. Ciągłe wtrącanie kwiecistych opisów, mających udawać, że tekst ma w sobie większą wartość tylko irytuje swoją nijakością. W skrócie: powieść jest takim bezkształtnym wodolejstwem i odcinaniem kuponików od kinowego hitu. A przecież nie sam styl jest minusem. Mamy tu pewne miałkości fabularne, choć nie tak rzucające się w oczy i nieprzeszkadzające w lekturze. Mamy też męczącą swoją sztampowością polityczną poprawność i proste przesłanie. A także pewną wtórność, choć tej akurat oczekiwałem i nie umieszczam tego za bardzo w kategorii minusów. Jako ciekawostkę fani Guillermo del Toro Kształt wody mogą przeczytać, podobnie jak zagorzali miłośnicy fantastyki, ale jest to lektura męcząca i trzeba być na to gotowym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-04-2018 o godz 14:32 przez: Beata Igielska
"Kształt wody" to opowieść o samotności i tęsknocie za miłością. To również ponadczasowa historia, w której na plan pierwszy wysuwa się problem tolerancji i stosunku ludzi do inności. Przyznam, że zrobiłam błąd i najpierw obejrzałam film, a dopiero potem przeczytałam książkę. Może dlatego świat wykreowany na wielkim ekranie przesłonił mi powieściową fabułę – śledząc losy bohaterów, niezmiennie miałam przed oczyma postacie z filmu. Tak samo było ze scenografią, chociaż tego akurat nie żałuję, gdyż okazała się ona wyjątkowo ujmująca i bardziej klimatyczna niż świat przedstawiony na kartach powieści. W "Kształcie wody" mamy dwoje głównych bohaterów. To samotna, niema kobieta, Elisa, która pracuje jako sprzątaczka w tajnym ośrodku rządowym w Balitimore, oraz Richard, doświadczony wojskowy, który dowodzi ochroną obiektu. Wcześniej wraz z grupą naukowców brał on udział w wyprawie do Amazonii, skąd przywieziono do ośrodka dziwną, tajemniczą istotę wyłowioną z rzeki. Trudno o bardziej różne, sprzeczne postacie i charaktery. Elisa jest osobą wyjątkowo wrażliwą, ale i silną, zmuszoną do pokonywania wielu codziennych trudności, na jakie w latach 60. minionego wieku narażone były nieme osoby. Z kolei Richard od początku robi wrażenie człowieka pozbawionego wrażliwości, zdeterminowanego w dążeniu do udowodnienia swoich racji, uważającego umieszczoną w laboratorium istotę za potwora, którego należy poddać bezlitosnym eksperymentom naukowym. Wiele prawd o tych dwojgu odkrywamy dopiero podczas lektury, jednak postać Elisy wydała mi się bardzoej przekonująca i dopracowana. Oczywiście, trudno jej nie polubić, gdyż najzwyczajniej w świecie jest sympatyczna, poza tym odnosi się do tajemniczej postaci życzliwie, przyjaźnie i z szacunkiem. Z czasem, gdy między nią i wodną istotą rodzi się głęboka więź, czytelnik niemal bezwiednie zaczyna kibicować tej parze. Poszczególne postacie pokazane są tu z różnej perspektwy, w różny sposób prowadzona jest też narracja, chociaż to drugie – moim zdaniem – wprowdza wrażenie chaosu. Czasem odnosiłam wrażenie, że niektóre fragmenty są niedopracowane, jakby pisane w pośpiechu albo bez pomysłu na ciąg dalszy. Nie popsuło mi to lektury, ale niekiedy irytowało. "Kształt wody" można odczytywać na różnych poziomach, zarówno jako fantastyczną opowieść z niesamowitym wątkiem miłosnym, jak i przypowieść o inności, samotności oraz wielkiej potrzebie bliskości. Staram się podchodzić do tej powieści jako do książki z drugim dnem, gdyż ujęła mnie jej głęboko humanistyczna wymowa. Żałuję jednak, że forma nie poszła tu w parze z treścią. Może to wina połączenia sił autorów, z których tylko jeden jest pisarzem, zaś drugi reżyserem. W przypadku filmu ten tandem sprawdził się świetnie, z książką jest inaczej, ale warto po nią sięgnąć, by skonfrontować swoje odczucia po poznaniu obu wersji. BEATA IGIELSKA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-01-2019 o godz 13:14 przez: Nietoperz
USA, lata 60-te. Elisa, pozbawiona umiejętności mówienia dziewczyna pochodząca z domu dziecka. Richard Strickland żołnierz amerykańskiej armii. Bob, a właściwie Dimitri Hoffstetler, naukowiec, w rzeczywistości rosyjski szpieg. I On. Deus Brânquia, bóstwo amazońskiej dżungli. Pojmany, by posłużyć jako obiekt badawczy w ośrodku badań kosmicznych. Skazany na śmierć, odczłowieczony. Jakie relacje połączą ich wszystkich? Jaki wpływ na otaczających ludzi będzie miało przedwieczne stworzenie? Jak zmieni ich życie? I jaki jego samego czeka los? Przeczytajcie! Słyszały_li_ście o filmie "Kształt wody?" Zapewne tak. Otóż na jego podstawie powstała książka. Samego filmu nie oglądałam, nie mam więc możliwości się do niego odnieść. Książkę za to czyta się bardzo dobrze. Podzielona została ona na 4 części, gdzie każda z nich opisuje poszczególne etapy historii. Opisy scen są tak bardzo emocjonalne i plastyczne, że aż zaczęłam zastanawiać się, jak udało się je przekazać za pomocą sztuki filmowej. Nawet ze wsparciem grafiki komputerowej nie było to zapewne łatwe. Za to moja wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach, szczególnie podczas czytania fragmentów opisujących Deus Brânquia. Choć nie mam tej książce nic do zarzucenia, to właśnie jej obrazowość uważam za największy plus. Kolejne to dobre odwzorowanie lat 60-tych. Wyścig badań kosmicznych pomiędzy USA i Rosją, legendarne historie szpiegowskie, zimna wojna, rosyjska mafia, tajemnicze ośrodki badań. Ale też życie codzienne, wciąż pokutujący w społeczeństwie rasizm, wizja kobiety jako zadbanej pani domu, która zajmuje się tylko dziećmi i mężem, próby emancypacji, czy nietolerancja w stosunku do gejów. Każda z tych kwestii została poruszona w treści, znajdując swoje, wcale nie małe, miejsce. Traumy wojenne, uzależnienia od leków, utrudniony powrót do normalnego życia, obsesje, paranoje. Wcale nie historia miłosna niemogącej mówić Elisy i wodnego bóstwa poruszyła mnie najbardziej, choć jest ona piękna, a determinacja bohaterów i bohaterek nie mających nic do stracenia, ryzykujących własne życie by pomóc bliskiej osobie. Bo właśnie wtedy, gdy nie mamy nic, możemy zaryzykować wszystkim, nie bojąc się utraty. Czy polecam? Jak najbardziej! Miłośnikom fantasy, obyczajówek, niestandardowych romansów, jak i wszystkim innym. Lektura jest warta zapoznania się z jej treścią, wobec której na pewno nie przejdziecie obojętnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-04-2018 o godz 17:54 przez: Fantasy-Bestiarium
„Kształt wody” jest porywającą książką Guillermo del Toro i Daniela Krausa. Z zapartym tchem śledziłem poczynania bohaterów i nie mogłem się oderwać od lektury, aż do ostatniej strony. Okładka od razu przykuła moją uwagę i sprawiła, że zwróciłem uwagę na tę książkę. Zaskakujące pomysły są mocną stroną tej pozycji, dzięki, którym czytelnik nie ma miejsca, choć na odrobinę nudy. Z przyjemnością zagłębiłem się w ten zaskakujący i intrygujący świat, który na długo zapadł mi w pamięci. W Amazonii została schwytana dziwna istota, która jest niepodobna do żadnego znanego nauce stworzenia. Ośrodek Badań Kosmicznych Occam w Baltimore rozpoczął badania nad tym dziwacznym stworzeniem. Okazało się, że byt ten jest ziemnowodny i humanoidalny co dodatkowo zaciekawiło naukowców. Odkrycie postanowiono zachować w tajemnicy i nie rozgłaszać go opinii publicznej. Niespodziewanie dochodzi do bliskiej relacji między pojmanym stworzeniem a opiekującą się nią niemą kobietą... Fabuła od razu przypadła mi go gustu i świetnie bawiłem się podczas czytania. Guillermo del Toro po raz kolejny zapewnił swoim fanom sporą porcję świetnej przygodny. Fabuła potrafi zaciekawić, a burzliwe losy bohaterów z krwi i kości potrafią nie raz wzbudzić ciarki na plecach. Polubiłem głównych bohaterów i z zapartym tchem śledziłem ich dalsze losy. Całość została napisana przystępnym językiem, a zakończenie potrafi nieźle zaskoczyć. Jest to niezwykle udana powieść, która powinna przypaść do gustu fanom twórczości del Toro. „Kształt wody” przyjemnie mnie zaskoczyła i sprawiła, że nie żałuję czasu poświęconego lekturze. Narracja prowadzona z punktu widzenia wodnej istoty przypadła mi do gustu i była jednym z moich ulubionych momentów. Podczas czytania poznamy sporo interesujących postaci, a zwroty akcji są miejscami naprawdę karkołomne, sprawiające, że książka nie nudzi. Jest to obowiązkowa pozycja dla fanów niesztampowego reżysera, jak i osób, które cenią sobie porządnie napisane powieści. Serdecznie polecam. http://fantasy-bestiarium.blogspot.com/2018/04/ksztat-wody-guillermo-del-toro-daniel.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
03-05-2018 o godz 13:27 przez: kogellmogell
Macie czasami tak, że bardzo chcecie przeczytać daną książkę i nie możecie się już doczekać, aż zaczniecie? Ja tak właśnie miałam w przypadku "Kształtu wody", co było spowodowane intrygującym opisem, przyciągającą wzrok okładką i faktem, że powstała ekranizacja książki, która na dodatek zdobyła mnóstwo nominacji i nagród, w tym 4 Oscary! Niestety, kiedy przyszło co do czego, okazało się, że książkę czytałam przez bardzo długi czas i w rezultacie jej fabuła mnie nie porwała, ani nie oczarowała tak jak tego początkowo oczekiwałam. "Kształt wody" opowiada o tajnym rządowym Ośrodku Badań Kosmicznych Occam w Baltimore. Za sprawą wojskowego Richarda Stricklanda do ośrodka trafia zimnowodna humanoidalna istota, którą ten schwytał w wodach Amazonii. W laboratorium trwa spór naukowców, czy utrzymywać istotę przy życiu i poddać ją analizie, czy uśmiercić stwora, aby móc później zbadać jego organizm. W między czasie jednej z woźnych, niemej Elisie Esposito, udaje się za pomocą języka migowego nawiązać głęboką więź z tajemniczą istotą. Jednak jak się możecie domyślać, właśnie wtedy zapada decyzja, aby pozbawić go życia... Niestety nie przypadł mi do gustu styl autorów, a tym bardziej nieuporządkowany sposób narracji, która była prowadzona z punktu widzenia kilku bohaterów. Często miałam problem z połapaniem się, o co tak naprawdę chodzi, szczególnie na samym początku książki. Odnoszę wrażenie, że jako całość, powieść ta wypadła bardzo osobliwie i chaotycznie. Pojawiło się zbyt dużo niepotrzebnych wątków, oraz przydługich nużących opisów, które okazały się całkowicie zbędne. Jest to jedna z cięższych książek, które przeczytałam w ostatnim czasie i której lektura nie do końca była dla mnie przyjemnością. Zdania są podzielone, jedni uważają, że w tym pojedynku lepiej wypada książka, a inni, że to ekranizacja zasługuje na większe uznanie. Zastanawiam się teraz, czy warto dać jeszcze jedną szansę tej historii i skusić się na obejrzenie filmu, czy lepiej już sobie odpuścić. A Wy jak mi radzicie?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-04-2018 o godz 21:35 przez: Czytaczyk
Tajny rządowy Ośrodek Badań Kosmicznych Occam w Balimore otrzymuje do badań ziemnowodną humanoidalną istotę. Trafiła tam ona za sprawą wojskowego Richarda Stricklanda, który spędził wiele miesięcy w Amazonii, żeby schwytać to stworzenie i sprowadzić je do ośrodka. Na miejscu znajdują się naukowcy, którzy nie chcą, żeby ich nowy obiekt badań żył, ale są i tacy, którzy z chęcią poddadzą je testom. Na czele badaczy stoi doktor Robert Hoffstetler. Jednak znajduje się ktoś, kto nawiązuje kontakt z tą istotą. Niema sprzątaczka Elisa Esposito, której życie jest nieustanną rutyną, zaprzyjaźnia się z nim. Porozumiewają się za pomocą języka migowego, a ich więź z czasem się zacieśnia. Wkrótce zapada decyzja uśmiercenia tajemniczego tworu. Elisa zrobi wszystko, żeby uratować swojego przyjaciela. Muszę przyznać, że miałam ogromne oczekiwania względem tej książki i niestety nie zostały one spełnione. Gdy tylko przeczytałam opis, od razu zapragnęłam poznać tę historię. Pomysł na fabułę był naprawdę ciekawy, ale jego wykonanie nie przypadło mi do gustu. Autorzy przedobrzyli. Za dużo się tu działo. Było wiele dość nieistotnych wątków, które wprowadzały chaos. Dużo zbędnych opisów hamujących akcję i niekiedy niemiłosiernie nużących. Nie obyło się też bez masy udziwnień, jakby ciągle trzeba było jakiegoś kolejnego osobliwego elementu. Fatalna narracja, taka jakby pourywana i niedopracowana. Ciężko mi się przyswajało treść. Tak naprawdę to chyba jedynie kreacja bohaterów zyskała moje uznanie. Jawili się oni, jako pełnokrwiste i wyraziste postacie. Nie byłam w stanie wejrzeć w głąb całej historii, żeby odkryć jakieś ważniejsze przesłanie, które dotarło do niektórych. Chociaż książka nie trafiła w mój gust, planuję obejrzeć ekranizację. Może wtedy spojrzę na to dzieło życzliwszym okiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2018 o godz 18:24 przez: podróżdokrainyksiążek
„Kształt wody” Jakiś czas temu natknęłam się na okładkę tej wersji w zagranicznym wydaniu i byłam nią zachwycona. Nie miałam wtedy pojęcia, że niedługo potem wyjdzie u nas, a gdy się stało, od razu po nią sięgnąłem. Dowiadując się, że jest to historia dziejąca się na przestrzeni dwudziestego wieku, a konkretnie, gdy USA walczyła z Rosją o miejsce w kosmosie, a każdy z nich chciał zdobyć właśnie w tamtych przestworzach władze. Jednak nie o tym mowa w tej opowieści. Gdyż historia ta skupia się na humanoidalnej istocie, która wpadła w rządowe ręce amerykańskich badaczy. Którzy to wraz z wojskiem mają wielki dylemat, co mają z nim zrobić, inni chcą go zabić i zbadać, zaś drudzy pozostawić przy życiu w imie technologi. W międzyczasie miedzy istota a woźną, która pracuje w owym ośrodku, powstaje specyficzna więź, a obaj ze sobą porozumiewają się za pomocą migowego, gdy sama kobieta jest niemowa. Jest to dość specyficzną pozycją, dość niekiedy trudna w odbiorze, jednak potrafi sobą zaintrygować, zaciekawić tak, że ja sama, osobiście nie mogłam ot, tak obojętnie przejść wobec tej pozycji. Która zasługuje, by ją zrozumieć, dać czas jej na przekaz, jaki wobec nas kieruje, a może i wtedy ktoś jeszcze doceni jej piękno.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-03-2018 o godz 00:00 przez: Andrzej Mirecki | Empik recenzuje
Pojawia się w sieci wiele komentarzy, że ekranizacja tej książki była świetna. Pamiętać trzeba, że film był pierwszy, a książkę jego uzupełnieniem. Nie umniejsza to jednak klasy książki, ani filmu. Nie bez powodu film odniósł tak wielki sukces. Ciekawa koncepcja naszej przyszłości. Poruszająca historia, którą pokochał cały świat. Czy jest to nowoczesna wersja Pięknej i Bestii? Odpowiedzi są dwie skrajne, tak i nie. Porównań możemy znaleźć mnóstwo, a ta fabuła i tak jest wyjątkowa. Zdecydowanie w książce dostajemy więcej wątków i informacji. Sam jestem miłośnikiem i tak zostanie, nie wysiedziałbym 8 godzin w kinie na jednym filmie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-03-2018 o godz 19:06 przez: Karton
Jeszcze nie sięgnęłam po tę lekturę, jednak chciałabym napomnieć wszystkim niedoinformowanym, że film Guillermo del Toro był tworzy pod scenariusz oryginalny. Tak więc najpierw był film, a tę książkę napisano później. To ostatnio coraz częściej przewijający się zabieg, który w pewien sposób pomaga uzupełnić historię (tylko czy wszystkie filmy potrzebują uzupełnienia?). Sam film szczególnie polecam, bo po prostu zachwyca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2018 o godz 18:27 przez: Karolina Gembus Wójcik
Przepiękna, wzruszająca, fascynująca. Polecam. Świetnym uzupełnieniem jest film pod tym samym tytułem. A może to książka jest uzupełnieniem filmu?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-03-2018 o godz 21:36 przez: Anonim
zajebiste
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Portret Doriana Graya
4.7/5
29,58 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biblioteka o Północy
4.3/5
34,43 zł
45,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wojna z Zachodem
5/5
34,94 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedzictwo
4.7/5
30,17 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Następne 100 lat
4.7/5
35,79 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego