Krysia. Mała książka wielkich spraw (okładka zintegrowana)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 35,49 zł

3za2
35,49 zł 39,90 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Grzesiak Michalina Książki | okładka zintegrowana
35,49 zł
asb nad tabami
Nosowska Katarzyna Książki | okładka miękka
26,46 zł
asb nad tabami
Pacześ Rafał Książki | okładka miękka
26,39 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Michalina Grzesiak, autorka bestsellerowej książki na podstawie bloga "Krystyno, nie denerwuj matki" powraca z nową książką!

To nie jest przewodnik, który poprowadzi was przez gąszcz rodzicielskich wyzwań. Z tej książki niczego się nie nauczycie. Nie znajdziecie tu żadnego tutorialu, który odwiedzie was od popełniania błędów. No serio, to nie tu. Tu notorycznie coś się paprze. 
Ta książka pokazuje świat oczami dziecka, a widzenie i rozumienie u pięciolatki to jakby wyższy stopień wtajemniczenia. To jest sztuka. Tak nie oceniać, nie kategoryzować i nie nienawidzić.
Jest w nas, dorosłych, poczucie, że mamy niekontrolowaną władzę nad młodszymi. Przeświadczenie, że wolno nam przelewać w ich głowy dokonania i porażki, wiary i niewierności, chęci i niechęci, lubienia i nielubienia.
Niepopsuty człowiek, kiedy tylko dopuścisz go do głosu, opowie ci o pomaganiu nieznajomemu na dziale z lizakami i tęsknocie za „umarniętą” mamą, chociaż mama jeszcze nigdzie się nie wybiera. Przekona świat, że chłopcy mogą malować paznokcie na czerwono i zakładać sukienki z tiulem. Wskaże też palcem najsubtelniejsze sposoby wyznawania miłości każdemu, kto tylko zechce go posłuchać.
Posłuchajcie Krysi.

„Szczęśliwe dzieci, które mogą być Krysiami i szczęśliwi dorośli, którzy z Krysi nie wyrośli. To wielka sztuka – zachować w sobie trochę dziecka. Nie myśleć kolorami skóry, konwenansami, opiniami innych, nie patrzeć na płeć. Wiedzieć, chociaż przez chwilę, co jest w życiu ważne. Znów zedrzeć buty, farbować włosy bibułą, gadać z mamą o przedszkolnych dramatach, a potem zasypiać w samochodowym foteliku.
Ta książka uczy słuchać uważniej, myśleć prościej, dostrzegać więcej. Ta książka budzi w czytelniku dziecko, które zasnęło znudzone dorosłością.”
Anna Ciarkowska

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Krysia. Mała książka wielkich spraw
Autor: Grzesiak Michalina
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 248
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-10-30
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 208 x 140 x 35
Indeks: 33357058
 
średnia 4,3
5
36
4
19
3
8
2
1
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
32 recenzje
5/5
12-11-2020 o godz 09:47 Anonim dodał recenzję:
Cudna książka, piękne opowiadania. Uwielbiam i polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-08-2020 o godz 00:51 Klaudyna dodał recenzję:
Super książka, rozwesela, wciąga, zabija czas... Ciężko się od niej odciągnąć. Polecam, bardzo polecam! "Kto nie czytał to trąba"
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-02-2020 o godz 18:41 Monika dodał recenzję:
Wyjątkowa książka, która pozwoli nam spojrzeć na świat oczami dziecka, czyli Krysi, która jest małą damą pełna męskich akcentów, co czyni ją wyjątkową i realistyczna, nieubarwioną. Przez oczy Krysi możemy dostrzec piękno w otaczającym nas świecie Czerpać życia i cieszyć się chwilą, bo to one kształtują nasze życie. Mimo iż autorka twierdzi, że opowieść o Krysi nie jest poradnikiem to w moim odczuciu możemy z niej dowiedzieć się więcej o wychowaniu i empatii niż z nie jednego promowanego dla rodziców poradnika. Książka wskaże i nauczy nas jak być dobrym rodzicem i człowiekiem, bo pełna jest pięknych i wartościowych prawd, którymi powinien kierować się każdy z nas. Czy świat nie byłby lepszy, gdybyśmy kierowali się tym by nasze czyny nie przy stwarzały nikomu smutków oraz zmartwień. Bylibyśmy wolni od rasistów, homofobów czy antysemitów, a nasze dzieci dorastałyby bez uprzedzeń co do koloru skóry, wiary, ani tego, czy chłopcu przystoi malować paznokcie, a lalki są skierowane wyłącznie dla dziewczynki. Bo właśnie te uprzedzenia mogą zawładnąć światem młodego człowieka i nie pozwolić mu być sobą, na co powinien mieć prawo. Piękna książka dla rodziców, dziadków, wujków i cioć a tak naprawdę to dla całego tego zepsutego dorosłością świata
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2020 o godz 23:52 OlaP dodał recenzję:
Wspaniała książka! Przepełniona miłością, pluszowością i szacunkiem do drugiego (w tym mniejszego) człowieka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2020 o godz 20:34 MrsBookBook dodał recenzję:
„Pamiętaj, Jureczku, kisiel to się komuś robi, jak się jest w nim bardzo zakochanym.” Krysia. Mała książka wielkich spraw to historie z życia pięcioletniej Krysi. Dziewczynki bardzo tolerancyjnej (nie widzi problemu w tym, że jej młodszy brat bawi się lalkami i czasem tak jak ona pomaluje paznokcie). Sama lubi bawić się samochodami, kolekcjonuje siniaki i zdecydowanie bardziej woli Hip-hop niż balet. A wszystko dzięki jej rodzicom, którzy pozwalają pięciolatce na dokonywanie wyborów, nie narzucają jej z góry, że autami bawią się chłopcy a lalki są tylko dla dziewczynek. A małe dziecko chłonie wszystko jak gąbka, bardzo łatwo my rodzice wpajamy im, co jest złe a co dobre, a maluch sam w niektórych sprawach może do tego dojść, czasem popełniając jakiś błąd, ale to sprawi, iż sam odkryje, co będzie dla niego lepsze. „Mamo, gdybym ja ci jeszcze kiedyś potłukła szklankę, to pamiętaj, że strasznie cię przy tym tłuczeniu kochałam. Kochanie jest ważniejsze niż szklanka.” Książka porusza temat, iż przed nami rodzicami jest naprawdę nie łatwe zadanie by wychować dzieci na ludzi tolerancyjnych i bez uprzedzeń. I nie zawsze wszystko idzie jak po maśle. Czasem zdarzy się bardzo kręta droga pełna dziur, z którymi będzie się nam wydawało ze nie damy rady. I autorka książki wcale tego nie kryje. Pokazuje, że wychowując dwoje dzieci jej tez zdarzają się potknięcia i to dosyć często. Nic nie koloryzuje. Rodzic tez człowiek, może mieć gorszy dzień i czasem milimetr dzieli go od przepaści. Książka jest pełna emocji. Ja odnoszę wrażenie, iż jest taka prawdziwa, że autorka -mama Krysi nic przed nami nie ukrywa. „Chodź tu Jurek. Mama kazała się porządnie przeprosić, tak jak się przeprasza w tym domu. To oznacza, że muszę cię przytulić, mały gadzie.” Historie z życia Małej Krysi, które opisuje jej mama Michalina, nakierowują nas jak wychować dziecko na otwarte i tolerancyjne. Największym naszym (rodziców) błędem jest to, że staramy się chronić dziecko, przed „złym” światem według nas, a to nie daje możliwości rozwoju dla dziecka. Kiedyś dzieci same biegały po podwórkach, wspinały się po drzewach, i skakały przez strumyki. Dziś, mam takie wrażenie, że dziecko jest hamowane przed rozwojem. Tam nie idź, tu się nie wspinaj, bo spadniesz, uważaj, bo się poślizgniesz. My rodzice powinniśmy chronić dzieci, ale przed tymi najgłupszym pomysłami, bo wiadomo jak raz się pozwoli dziecku na „bycie samodzielnym” to w tej małej główce nagle zradza się milion pomysłów na minutę i nie wszystkie są najmądrzejsze. Ale od tego jesteśmy właśnie my, Rodzice. „Ale kiedy ja tak bardzo lubię prykać. Jak człowiek nie pryka, to ma zatwardzenie i myśli czarne…” Kończąc chciałabym tylko powiedzieć, że książka jest świetna naprawdę. Lekka zabawna, czyta się bardzo szybko.Nie raz wywołała uśmiech od ucha do ucha. Ukazuje, iż dzieci czasami maja mądrzejsze rzeczy do powiedzenia niż niektórzy dorośli.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2020 o godz 21:35 Martyna dodał recenzję:
Ta książka nie jest przewodnikiem, który prowadzi przez gąszcz rodzicielskich wyzwań - tak na wstępie zaznacza autorka. Ta książka (jak sama nazwa wskazuje), to mała książka wielkich spraw. I Faktycznie! W książce poruszane są różne życiowe tematy, które czasem są dla nas trudne. A jak dopiero o nich rozmawiać z dziećmi! . Krysia - tytułowa, główna bohaterka jest mądrą pięciolatką ciekawą życia. Ja, jestem pod wrażeniem jej inteligencji i pomysłowości! W książce tej, opisane są różne sytuacje "z życia wzięta", a w roli głównej jest oczywiście Krysia. Autorką jest jej mama, która w nieoficjalny sposób opisuje sytuacje, towarzyszące im na co dzień. Bardzo podoba mi się styl pisania autorki - jest bardzo swobodny. . Śmiech towarzyszył mi przy tej lekturze, niemal cały czas (najbardziej podobały mi się cytowane komentarze małej Krysi). Książka lekka, chodź czasem prowadziła do wspomnień. Od dawna potrzebowałam takiej książki. Czekam na kolejną część!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2019 o godz 12:14 Aleksandra_Maka dodał recenzję:
Dla mnie to polska książka roku. Refleksyjna, przypominająca o prostych rzeczach, które tak szybko zapominamy w codziennej gonitwie. Pozycja obowiązkowa, nie tylko dla rodzica.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-12-2019 o godz 08:12 Anonim dodał recenzję:
Dobra robota Michalina!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-12-2019 o godz 21:54 Książkowe wisienki dodał recenzję:
„Krysia. Mała książka wielkich spraw” to ogólny opis codziennego życia autorki – mamy dwójki uroczych i pełnych energii dzieciaków. Książkę pochłonęłam w jeden dzień – lektura była bardzo przyjemna i słowa w niej zawarte dosłownie płynęły mi przed oczami. Nie było momentu znudzenia, czy przytłoczenia podczas czytania. Każdy rozdział, dialogi pomiędzy mamą, a dzieckiem były dla mnie czymś fascynującym i świeżym. Cytaty małej dziewczynki zawarte na kartkach książki rozczulają i bawią, niektóre zadziwiają i skłaniają do chwili zastanowienia nad sobą, swoim postrzeganiem świata i postawą wobec ludzi. Czytając książkę przypomniałam sobie o swoim wewnętrznym dziecku, które gdzieś tam we mnie jest, a jednak przez większość czasu o tym zapominam. Dzięki tej lekturze poczułam, że chciałabym mieć w sobie więcej z dziecka, niż z dorosłego, jednak nie jest to do końca prosta sprawa. Na szczęście nie jest ze mną tak źle, bowiem cieszę się z wiosennego słońca, wiatru w upalny dzień, cieszę się z biedronki, która przysiądzie na kwiatku, dostrzegam całe piękno natury i chłonę je swoimi zmysłami, dziękuję za wszystkie dobre momenty w moim życiu. I choć może czasami zbyt mocno ufam ludziom, którzy potrafią niemile zaskoczyć, a nawet zranić to jednak mam w sobie cząstkę dziecka. Być może nie pokazuję jej światu zbyt ostentacyjnie, nie za każdym razem i nie wszystkim, ale od czegoś trzeba zacząć. Dzięki Krysi powróciłam do swoich wspomnień z dzieciństwa i zastanowiłam się nad moim sposobem widzenia świata. Podoba mi się to, że książka od początku do końca nie jest poradnikiem, jak sama autorka wspomina na początku. Dzięki temu zrelaksowałam się i mogłam wyobrazić sobie przeżycia młodej mamy na polu bitwy. Momentami było zabawnie, innym razem trudno, żeby na końcu pojawiła się chwila refleksji i zadumy. Książka warta przeczytania – szczególnie dla kobiet, dzielnych mam swoich dzieci, które codziennie zaskakują czymś nowym – nie zawsze pozytywnie, ale w przyrodzie wszystko musi się równoważyć. 😉 Wiadomo, że czasami naprawdę można zwariować, ale życie bez tych małych ludzi byłoby o wiele bardziej nudne, smutne i zwyczajne. Polecam lekturę książki „Krysia. Mała książka wielkich spraw”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-11-2019 o godz 17:23 Katarzyna Wadecka dodał recenzję:
Książka, którą przeczytać musi każda mama! Absolutnie każda, bez wyjątku! To nie jest tylko opowieść o cudownej, śmiałej i rezolutnej Krysi, ale także o jej mamie. Mamie, która wkłada całe serce w wychowanie dzieci. Mamie, którą codziennie targają wątpliwości i skrajne emocje. "Dzisiaj znowu położyłam córkę do łóżka, z ogromnymi wyrzutami sumienia, że mimo całej świadomości popełnionych błędów ponownie dałam dupy na tych samych odcinkach specjalnych." Jak często my mamy, wątpimy w to, jak wychowujemy nasze dzieci? Jak często zasypiamy z wyrzutami sumienia? Ta książka jest tak cudowna, tak prawdziwa, tak niezwykła dzięki swej prostocie! Trochę jakbym czytała swój pamiętnik 😊 "Waluta, którą trzeba uczyć płacić dzieci i dorosłych - wdzięczność, szacunek, wsparcie i obecność, nic poza tym. Cieszyć się z robienia rzeczy razem i oglądania buzi codziennie w ulubionym składzie. Nie mieć wszystkiego, ale i tak czuć, że ma się wszystko. Mimo materialnych braków być pełnym." Ten cytat jest jej najlepszym podsumowanie ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-11-2019 o godz 15:40 Marta dodał recenzję:
🐥Książkę "Krysia. Mała książka wielkich spraw" dostałam do recenzji od wydawnictwa IV strona, za co bardzo dziękuję. Początkowo do "Krysi.." podeszłam ochoczo. Potrzebowałam czegoś zabawnego i lekkiego. Po zaledwie kilku rozdziałach musiałam odłożyć tę książkę. Zamiast bawić, męczyła mnie. Czytałam ją przez całe dwa tygodnie. Z żadną tak długo nie walczyłam. Denerwował mnie wszechwiedzący ton dziecka i wypowiedzi matki. Zabawne jest to, że uwielbiając ironię i sarkazm w wypowiedziach, te mnie z początku nie porwały. A nawet sama, gdybym (nie daj Boże!) pisała kiedyś książkę, to pisałabym właśnie takim stylem. 🐥Tak więc zaczęłam książkę od nowa. Z pomocą przyszło czytanie na głos naszej Kornelii. Zrozumiałam, co niby było dla mnie zawsze oczywiste. 🐥Nie ma przepisu na wychowanie dziecka. To my kształtujemy młode osoby, to od nas w dużej mierze zależy ich start w przyszłość. 🐥Michalina Grzesiak książkę faktycznie napisała lekko i zabawnie. Pisze ją w formie a la pamiętnika, nadaje tematy, podkreśla ulubione cytaty córki. Po każdym temacie ("Temat:") następuje wstęp, rozwinięcie oraz zakończenie, czyli moja ukochana rozkmina. Może i to nie jest poradnik, albo jakikolwiek przepis, ale wiecie co? Wystarczyło, że jednak sięgnęłam ciut później po książkę i przepadłam. Może i nie śmiałam się aż się do łez, może i nie płakałam, czy się złościłam. Ale polubiłam Kryśkę i jej zwariowaną rodzinkę ;). Po lekturze czuję się lekka, oczyszczona. 🐥Dzieci nie widzą różnic w płci, kolorze skóry, byciu biednym czy bogatym, znaczy.. wiecie.. to nie są jeszcze popsuci ludzie ;) I oby nasze dzieciaki miały takie poglądy jak najdłużej, a najlepiej na zawsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-11-2019 o godz 09:58 Zaneta Liniatura dodał recenzję:
Miłość od pierwszego wejrzenia. Do córki. I do książki o… Krysi. Gdy tylko zobaczyłam tę delikatną pastelową okładkę, po prostu przepadłam. Mała dziewczynka z zadziornymi loczkami, w kaloszach na małych stópkach, z lekko pochyloną główką, zdobywa świat. Poznaje i doświadcza. A tuż obok urocze kaczuszki. Czy książce o Krysi można się oprzeć? Absolutnie nie! A gdy odchylimy skrzydła okładki i pozwolimy im się rozwinąć, odkryjemy bogactwo. Miłości. Na pole macierzyństwa i wychowania wkraczam małymi kroczkami. Moje baby steps to w dużej mierze intuicja, ale też książki i czerpanie z doświadczeń innych osób. Przede wszystkim to jednak moja sprawa. Moje decyzje. Może dlatego „Krysia” tak bardzo przypadła mi do gustu. To książka, którą wszyscy rodzice powinni przeczytać, ale nie jest to poradnik. Nie ma wskazówek odnośnie wychowania czy przestrzegania przed błędami. Jest miejsce na to, by nie mieć siły, by cierpliwość napięta była do granic możliwości, by czuć się samotną w macierzyństwie (czy semi-samotną, jak to precyzuje autorka). Jest też miejsce na to, by czasami nie lubić swojego dziecka, by coś nie pasowało. Ale także na ogromne pokłady miłości i akceptacji – którymi obdarzamy te maleńkie istoty. Na wspaniałość, którą w nas widzą. W końcu mama jest najpiękniejsza nawet w rozczochranych włosach – a nawet – zwłaszcza dlatego! Spotkanie z Krysią jest cudowną przygodą. To tabula rasa. Dziecko jest wolne od uprzedzeń, nie ocenia, nie przykleja etykiet. Krysia jest odważna, bardzo elokwentna i żyje chwilą. I choć czasami ma „najgorszy dzień w życiu”, to po chwili okazuje się, że nie było tak źle, bo przecież się huśtałam i miałam mnóstwo przygód, a więc był to być może najlepszy dzień w życiu. Ta niezwykła książka cudownie przedstawia to, że od dziecka możemy się naprawdę dużo nauczyć. Wystarczy tylko słuchać. Krysia doskonale wie, że w życiu „nie trzeba nic kupować, tylko chodzić bosymi stopami po trawie i wywoływać zdjęcia”. Ceni sobie dobre „przytulnięcie” i nie zacznie jeść posiłku bez życzenia „smacznego”. Woli tańczyć hip hop, a nie balet. Za zebrane pieniążki planuje kupić sobie samochód, taki, jak mają chłopcy, bo przecież nie ma w tym nic złego. A bratu pozwoli bawić się swoimi lalkami. Jak jej nie kochać? Krysia jest po prostu cudowna! Może być bardzo bolesne. Sama pamiętam, jak wróciłam do domu z płaczem, bo zakonnica powiedziała nam w przedszkolu, że Mikołaj nie istnieje. Wszystkie dzieci wyły. Krysię spotyka coś jeszcze straszniejszego. Mama się z nią bawi, farbują wspólnie włosy bibułą, bo są wakacje i można sobie pozwolić na trochę luzu. Wygląda jak kucyk, ma kolorową kitkę. Czuje się wspaniale, bajkowo, cudownie. Lecz oto nagle, gdy mama zabiera ją do domu, okazuje się, że już nie ma na jej twarzy nawet śladu wcześniejszej radości i ekscytacji. Dziewczynka chce zmyć farbę. W końcu „Jezus kocha mnie taką, jaka jestem”, nie powinnam się upiększać. Dramat. Nie można oczywiście dziecka uchronić przed wszystkimi negatywnymi sytuacjami, ale warto się zastanowić, jak z maluchem rozmawiać, by pokazać, że jednak kolorowe włosy to nic złego. A dziewczynki mogą tańczyć hip hop i bawić się samochodami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-11-2019 o godz 21:45 MariolaSD dodał recenzję:
Chciałabym podzielić się kilkoma zdaniami na temat książki, którą przeczytałam w ekspresowym tempie, choć bardzo się starałam, by zbyt szybko nie żegnać się z jej treścią - tak bardzo stała mi się bliska. Mowa o nie-poradniku rodzicielstwa, napisanym przez Michalinę Grzesiak, matkę dwójki dzieci, prowadzącą na Ig konto pod nazwą @krystynoniedenerwujmatki. Tytułowa Krysia to żywiołowa, ciekawa świata 5-latka o wyjątkowym spojrzeniu na rzeczywistość rodzinną, relacje z rodzicami, bratem, rówieśnikami w przedszkolu. Jej małe zmagania z wielkim światem w sposób zabawny, ale opatrzony celnym komentarzem, opisuje zapracowana matka. Zapracowana, zabiegana, tonąca w rodzicielskich obowiązkach, a przy tym wysoce samokrytyczna, pragnąca zapewnić swojej rodzinie poczucie największej bliskości, akceptacji, wzajemnego szacunku i bezpieczeństwa. Dlatego żadne z dziecięcych pytań (nawet najtrudniejsze) nie pozostaje w tym domu bez odpowiedzi, wolność myślenia, podejmowania decyzji, popełniania błędów gwarantuje dzieciom bogactwo doświadczeń i przygotowuje je do życia zgodnie z ideą samoakceptacji i tolerancji wobec innych. Tak Krysia, jak i młodszy Jurek traktowani są jak "białe karty", małe umysły nieskalane myśleniem w kategoriach "wypada - nie wypada, to tylko dla dziewczynek/chłopców". Dzieci eksperymentują, doświadczają, obserwują świat doroslych i wyciągają własne wnioski. Czytając o rozterkach matki, jej niepokoju, czy aby na pewno zapewnia dzieciom to, co dla nich najlepsze, każda matka ma szansę odnaleźć w niej choć część siebie. Książka nie daje gotowych recept, nie podsuwa najlepszych rozwiązań, nie radzi, ale skłania do myślenia, może nawet przewartościowania sobie pewnych rzeczy... Z pełnym przekonaniem zachęcam do lektury! 😘
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-11-2019 o godz 19:09 zetbasia dodał recenzję:
Jak napisała autorka, ta książka nie jest poradnikiem ani tutorialem jak wychowywać dzieci. Tytułowa Krysia ma pięć lat i jest rezolutną dziewczynką, która nie boi się głośno wyrażać swojego zdania na każdy temat. Mama bacznie ją obserwuje i wspiera. Zachowała w sobie dużo z dziecka więc nie uczy swoich dzieci nieufności, nie zmusza do poddawania się schematom, uważnie słucha i odpowiada na trudne pytania, dzięki czemu cieszy się ich zaufaniem. Krysia wie, że chłopcy mogą bawić się lalkami, pomalować paznokcie na różowo, czy ubrać spódniczkę. Dzieci z natury są tolerancyjne, współczujące i prawdomówne do bólu. Krysi refleksje są proste i prawdziwe, zmuszają nas - dorosłych, do przemyśleń, czy zostało w nas jeszcze coś z wrażliwości i szczerości dziecka. Krysia jest przesympatyczną dziewczynką, a jej mama wspaniałą, wspierającą matką. Książka jest ciepła i wzruszająca, pełna uczuć i emocji. Od pierwszych stron polubiłam Krysię i jej rodzinę. Przeczytałam z ogromną przyjemnością. ☺ Polecam wszystkim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-11-2019 o godz 10:09 joanna_anna dodał recenzję:
zabawna. po lekturze rzeczywiście patrzysz na świat nieco z innej perspektywy. idealna na prezent dla młodych rodziców ze względu na krótkie opowiadania, gdzie niekoniecznie musisz pamiętać co było we wcześniejszym, aby wszystko się kleiło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2019 o godz 22:42 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
Blog Michaliny – „Krystyno, nie denerwuj matki!” był mi znany na długo przed tym, nim mnie samej przyszło zmierzyć się z rolą matki. Wtedy pokładałam się ze śmiechu czytając o perypetiach matki i córki. Dziś, hmm, już mi tak do końca do śmiechu nie jest, bo to co wydawało się rzeczami w stylu: „eee, u mnie będzie inaczej”, „moje dziecko będzie inne/grzeczniejsze/spokojniejsze”, „będę cierpliwa/zadbana/ogarnę wszystko”, „ja nie dam rady, no ja?!” – mogę moje wyobrażenia o macierzyństwie odłożyć na bok i przykryć zimowym płaszczem, o którym już dawno zapomniałam. Tak, bo życie z dzieckiem zmienia się o 180 stopni. I Michalina mówi o tym bez owijania w kolorowy papierek, jednocześnie wykazując się dużą dozą cierpliwości, ale i determinacji. „Krysia…” to zapiski z codzienności matki i dwójki jej dzieci, z główną, tytułową bohaterką na czele. Krystyna to rezolutna dziewczynka, którą poznaliśmy (śledząc bloga) jako pełną pomysłów, ciekawską, ale i mądrą w swoim dziecięcym świecie osobę. Grzesiak wpuszcza nas do swojego macierzyńskiego, semisamotnego, słodko-gorzkiego świata pokazując rodzicielstwo, jako ciągłą naukę i szkołę życia, wobec której najbardziej skrupulatny kujon zwyczajnie może nie zdać egzaminu. Michalina podkreśla, że jednak nie o to w tym wszystkim chodzi. To nie wyścigi, nie bieg po pierwsze miejsce – macierzyństwo to czas, w którym rodzic musi jak najpełniej, jak najpiękniej zapisać tą białą kartkę, jaką niesie w rękach dziecko przez pierwsze lata życia. Autorka stawia sobie za cel wychowanie dzieci na ludzi otwartych, tolerancyjnych, pełnych pasji i żyjących bez uprzedzeń. Sami dobrze wiecie, że nie jest to łatwe zadanie. Mama Krysi dba, pieści, uczy, karci i przede wszystkim z ogromnym dystansem podchodzi do swojej roli pokazując, że matki też są ludźmi, a nie cyborgami. Każdy rozdział poświęcony jest poszczególnym sytuacjom z dnia codziennego, ale nie martwcie się – tutaj nie znajdziecie nic z rodzicielskich poradników. Na bazie perypetii, ale i wniosków Krystyny oraz jej mądrych, dziecięcych i bezpośrednich słów możemy zobaczyć, jak wygląda wsparcie rodzica w dążeniu do ukształtowania pięknego, młodego człowieka; jak wiele my – dorośli – możemy czerpać z dziecięcej, nieskomplikowanej logiki, wydawało by się, rzeczy trudnych. Jest sporo humoru, trochę gorzkiej prawdy, szczypta krysinych rad i codzienna walka mamy o przetrwanie kolejnego dnia, który może niespodziewanie zakończyć szycie stroju jeża na jutrzejsze przedstawienie zamiast kubka gorącej herbaty, gdy w domu nastaje upragniona cisza. Podoba mi się opisana rzeczywistość Krysi i jej rodziny: bez koloryzowania i udawania niczym z reklam dziecięcych artykułów, gdzie lśniące, niemal jak z katalogu wnętrz domy, pracujące wypoczęte mamy z fryzurami wprost od fryzjera rozkoszują się czasem z wiecznie radosnym maluchem w aromacie piekących się właśnie babeczek – owszem, może są takie mamy. Ale nie oszukujmy się, rzeczywistość z dziećmi jest inna - szalona, chaotyczna, nieprzewidywalna i niepoukładana – i za to plus dla autorki, że pokazuje mocne i słabe strony rodzicielstwa, wzloty i upadki, a przede wszystkim wspaniałą wizję podejścia do dzieci, czego przykładem jest Krysia – wielki potencjał drzemie w tej małej istocie, droga mamo 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2019 o godz 10:54 Joanna Niedzielska dodał recenzję:
„Krysia, mała książka wielkich spraw” bardzo się ucieszyłam. Kiedy okazało się, że książka trafi w moje ręce do recenzji. Czy ta radość nie była jednak przedwczesna? Czy książka jest naprawdę Az taka dobra, jak wszyscy piszą? Wiecie ja to taki trochę niedowiarek, który musi sprawdzić na własnej skórze czy faktycznie tak jest. No i co… No i słuchajcie, to jest genialne. Dobrze zdradziłam Wam już na samym początku, że książka jest super i że recenzja będzie bardzo pochlebna, mam jednak nadzieję, że doczytacie ja do końca i dowiecie się, dlaczego tak bardzo ja polecam. *** Krysia to mała osóbka, która ma swoje zdanie. Wiecie, jak to jest, słuchamy dzieci jednym uchem, a wypuszczamy drugim, wychodząc z założenia, że takie małe to przecież nie zna życia, to co może wiedzieć. I tu się mylicie, dzieci są świetnymi i bezpośrednimi obserwatorami. Dla nich w zasadzie czarne jest czarne, a białe wiadomo. Nie ma pośredniości, nie ma czytania między wierszami, dopowiadania i domyślania się jak u ans dorosłych. Dzieci są jeszcze nieskażone naszą dorosłą stronniczością, brakiem tolerancji. Michalina Grzesiak to matka dwójki dzieci, kobieta, która stara się, żeby każdy dzień jakoś przetrwać. Wiadomo czasami, te dni są lepsze, czasami gorsze. Jak w każdej rodzinie. Jednak Michalina potrafi zatrzymać się w ferworze dnia codziennego i posłuchać swoich dzieci, żeby docenić ich mądrość. Podoba mi się, że autorka wychowuje swoje dzieci w taki sposób, żeby nasze dorosłe przekonania nie miały tu nic do roboty. Rodzice Krysi i Jurka słuchają (to jest teraz bardzo trudne dla rodziców, słuchać), rozmawiają, tłumaczą. Dzieci jednak na zasadzie obserwacji same wyciągają wnioski, obserwując, poznają otoczenie. Jest to książka pełna kontrastów. Szczególnie widocznych podczas konfrontacji z rówieśnikami a szczególnie dorosłymi (przedszkolanki, katechetki). Odwieczny problem dorosłych – segregowanie dzieci na dziewczynki i chłopców, na różowo i niebiesko – jak to mówi Michalina. Kurcze mnie tez to zawsze denerwowało. Pamiętam, jak mój teraz 13-letni syn chciał wózek i lalkę. Oczywiście, że kupiłam, jeździł z tym wózkiem na spacerach i te miny starszych pań co ja sobie myślę, chłopak z wózkiem i lalką. No i co z tego kurcze, teraz to odpowiedzialny i opiekuńczy nastolatek, który chętnie pomaga kolego i koleżankom, potrafi zaopiekować się młodszymi kuzynkami. Michalina w swojej książce nie daje nam konkretnych rozwiązań, ale zmusza do tego, żebyśmy sami obserwowali i zatrzymali się na chwilę. Daje nam wskazówki, jak powinniśmy uczyć się od dzieci tolerancji i miłości. Bo przecież co jest lepsze od „mamusiu jesteś najlepsza, kocham cię”, kiedy właśnie usłyszymy od kogoś dorosłego, ze średnio sobie radzimy. To te słowa, którymi nasze dzieci nas obdarzają na każdym kroku, o miłości bezwarunkowej i bezwzględnej do nas. Wiadomo, że my również kochamy nasze dzieci bezwarunkowo, ale my niestety już przejmujemy się tym, co mówią o nas inni. Największa bolączką Michaliny są dorośli, którzy starają się ponad wszystko „popsuć jej dzieci”. Wiecie to tacy, którzy próbują wpajać dzieciom swoje światopoglądy, które są zazwyczaj stereotypowe, bo tak było zawsze i już. Niestety te stereotypy, które są dokładane klocek po klocku, w końcu zbudują wieżę, która nie pozwoli już mieć swojego zdania czy działać zgodnie ze swoim przekonaniem. Teraz trochę prywaty. Cieszę się bardzo, że nie okazałam się stereotypową matką. Od początku dawałam moim dzieciom prawo wyboru. Nigdy nie narzucałam, że młoda musi się bawić lalkami, a młody autami. Teraz widzę jak, to procentuje. Starsza już dorosła, potrafi bronić swoich racji, jest odpowiedzialna i obowiązkową osobą. Jest również kobieta, która nie narzuca swoich przekonań innym, ale potrafi wytłumaczyć, dlaczego jej są właśnie takie, a nie inne. Młody no, cóż to facet. Czasami jest po prostu wygodnicki, ale wtedy kiedy potrzeba potrafi mieć swoje zdanie, potrafi bronić swoich racji i przekonań. Potrafi być empatyczny, wtedy kiedy jego przyjaciele potrzebują jego pomocy – pomaga. *** Na koniec chciałbym jeszcze, że bardzo podoba mi się szata graficzna książki. Taka nienachlana, prosta, a jednocześnie piękna. Twarda oprawa, pomysłowa grafika w środku. Podoba mi się. *** Moim zdaniem książka dla nas wszystkich dorosłych. Przecież cały czas zastanawiamy się jak to zrobić, żeby naszym dzieciom było lepiej. Pogoń za pieniędzmi, kolejne zlecenia, kolejna lepsza praca, kolejny pochłaniacz czasu. A tymczasem wyjście jest takie proste. Posłuchajmy naszych dzieci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2019 o godz 13:52 kate_in_bookland dodał recenzję:
Poznaliście już Krysię? Ta rezolutna i ciekawa świata dziewczynka skradnie wasze serca i otworzy oczy na rzeczy, o których istnieniu jako dorośli zapomnieliście wiele lat temu. "Krysia. Mała książka wielkich spraw" nie jest przewodnikiem na temat zawiłych ścieżek rodzicielstwa. Znajdziemy w niej urywki z codziennego życia trzydziestoletniej matki i jej dzieci - pięcioletniej Krysi i młodszego Jurka. Dzięki autorce spojrzymy na świat oczami pięcioletniej dziewczynki - dostrzeżemy więcej i usłyszymy więcej, bez niepotrzebnych komplikacji. "Krysia. Mała książka wielkich spraw" to opowieść o słodko-gorzkim smaku macierzyństwa, emocjonalnym rollercoasterze bez trzymanki, o miłości, wsparciu i wdzięczności, które rozjaśniają momenty samotności oraz trudy codziennych, życiowych zmagań. Pozornie lekka i humorystyczna, ale mądra i trafiająca do serca - właśnie taka jest książka Michaliny Grzesiak. Jak dobrze, że znalazła się w moich rękach. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2019 o godz 09:38 Planty of Books dodał recenzję:
– Spokojnie! Potłukłam kubek, ale najważniejsze, że nikomu nic się nie stało. Najważniejsze, że jesteśmy cali. Krysia jest małą osóbką. Małe osóbki nie są traktowane poważnie. Kiedy coś mówią, przytakuje się im bezmyślnie, na odczepnego, mówi, że tak, oczywiście, mają rację. A przecież tyle możemy się od nich nauczyć. Dzieci są chodzącą skarbnicą wiedzy pierwotnej, nieskażonej dorosłą i, zdawałoby się, dojrzałą stronniczością. 
Wielokrotnie doświadczyła tego autorka „Małej książki wielkich spraw”, Michalina Grzesiak – matka dwójki dzieci, kobieta walcząca w wielkiej bitwie zwanej życiem. W ferworze boju z codziennością zatrzymuje się, by docenić mądrość bohaterki swojej książki – małej Krysi. 
Dzieci autorki wychowywane są w taki sposób, by nie zaszczepić w nich żadnych subiektywnych przekonań. Rodzice słuchają i rozmawiają, tłumaczą, jednak nie narzucają. Krysia i Jurek sami dochodzą do wniosków, obserwując otoczenie i poznając różne punkty widzenia. Dobrze widać to dzięki kontraście z ich rówieśnikami, których zachowanie stanowi odbicie poglądów rodziców. Dlaczego dziewczynki bawią się lalkami i noszą różowe spódniczki, a chłopcy kolekcjonują modele aut i czapki z daszkiem? Ponieważ tego się od nich oczekuje. Michalina Grzesiak natomiast obserwuje i pozwala obserwować czytelnikom. Pozwala uczyć się od swoich dzieci tolerancji i miłości do wszystkiego, co żyje (albo i nie, w końcu brzydki plastikowy pierścionek też zasługuje na kogoś, komu na nim zależy). Przywołuje przykłady świadczące o tym, że dzieci są niczym innym, jak lepszą wersją dorosłych, których gubimy z biegiem lat i wkrótce zaczynamy znów szukać. To właśnie to szczęście, do którego dążymy i którego nie możemy odnaleźć – dziecięcy światopogląd. 
Największą bolączką autorki są dorośli, którzy próbują „zepsuć” jej dzieci. Wpajają poglądy, cegiełka po cegiełce układają w małych główkach wysoki mur zasłaniający wszystkie inne punkty widzenia – tworzą kolejne szeregi egoistów, coraz więcej dorosłych. A przecież niczego bardziej nie potrzebujemy, niż pozostać dziećmi, dla których nie ma znaczenia wiek, płeć, kolor skóry ani stan zdrowia; dziećmi, dla których wszyscy jesteśmy – tak zwyczajnie i po prostu – ludźmi. 
Na koniec chciałabym jeszcze zwrócić uwagę na szatę graficzną „Krysi”. Z półki sklepowej przyciąga wzrok urocza okładka w stonowanych barwach. Na pierwszej literze tytułu (nakreślonego koślawym, dziecięcym pismem) stoi bohaterka – dziewczynka, para kaloszy, sukienka i burza loków. Taką Krysię poznajemy w książce – zbuntowaną, eksperymentującą, odkrywającą świat. Poznajemy szybko, bo nie dość, że pozycja jest niezmiernie wciągająca, to jeszcze duża czcionka i krótkie rozdziały pozwalają na połykanie kolejnych stron. No i, nie oszukujmy się, dołączona do książki zakładka z wypychaną kaczuszką podbije każde serce. 
Każdy dorosły powinien przeczytać „Krysię”. Wciąż narzekamy na brak czasu na relaks, czasem nawet szukamy rad. Najczęściej dowiadujemy się w końcu, że najlepszym sposobem na odnalezienie szczęścia jest docenianie małych, na pozór nieistotnych rzeczy. Spójrzmy na dzieci – na takie Dzieci, którym nie zdążyliśmy jeszcze przekazać zwyczaju szukania problemów. Te Dzieci cieszą się z każdej gałki lodów, z każdego spaceru – ba, nawet z kałuży, w którą przypadkowo wdepną obutą w trampek stopą. Do tego powinniśmy dążyć, a ku celowi poprowadzi nas Krysia. Dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona za egzemplarz tej cudownej książki! Zapraszam do przeczytania innych moich recenzji na blogu: plantyofbooks.tumblr.com oraz na media społecznościowe: FB - Planty of Books IG - @plantyofbooks
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-11-2019 o godz 21:54 Pani KoModa dodał recenzję:
"Chcesz poznać moc mojego pantofelka?" - powiedziała Krysia. Znacie Krysię? Ja poznałam ją jakiś czas temu w pierwszej książce Michaliny. A ta Kryśka jest zupełnie inna - choć trochę taka sama. tylko dojrzalsza. Mądrzejsza o kilka lat doświadczenia. Są książki których recenzję można napisać po przeczytaniu jednego rozdziału. Od razu wiadomo z jaką pozycją mamy się do czynienia! Zaliczam ją do kategorii mądrych, zabawnych, inteligentnych, z szalonymi motywami i dialogami z najwyższej półki. Jest taka jak sama Krysia. Chciałam Wam rzucić jakiś fajowy cytat, ale musiałabym przepisać Wam połowę książki. Tu są same świetne cytaty. Musiałam ją czytać na głos bo mąż nie mógł znieść jak się zanoszę śmiechem więc się poddałam się jego prośbom. Wtedy oboje się śmiejemy. Jeśli macie dziecko/planujecie/oczekujecie ta lektura jest dla Was. Jeśli nie macie dziecka/nie planujecie - ta lektura jest dla Was. Zapewniam Was że każdy z Was ma w obie taką małą Krysię. Ja dzięki niej nauczyłam się jak walczyć ze złym słowem. Nawet jeśli ktoś robi to pod płaszczykiem dobrych rad. Kim chciałeś być jak dorośniesz? Pamiętasz? Ja właśnie sobie o tym przypomniałam. :) Jak nie zepsuć dziecka, bo przecież rodzi się idealne. A to my nakładamy na nie swoje filtry doświadczenia i własnych przekonań. To książka o mamie, o dziecku, o rodzinie. O miłości, akceptacji, spocony plecach i wszystkim co zdaża się nam każdego dnia. Jest szczera, prosta i do szpiku prawdziwa. Piękna przez zwykłość. Przyznam tylko że trochę brakowało mi fantastycznych ilustracji które były w pierwszej części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Grzesiak Michalina

Krystyno, nie denerwuj matki Grzesiak Michalina
okładka zintegrowana
4.1/5
(4,2/5) 36 recenzji
21,43 zł
36,90 zł
Krysia. Mała książka wielkich spraw Grzesiak Michalina
audiobook mp3
4.8/5
(4,8/5) 29 recenzji
29,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Precedens Mróz Remigiusz
4.0/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ekstradycja Mróz Remigiusz
4.1/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa W cieniu prawa Mróz Remigiusz
5/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyrok Mróz Remigiusz
4.0/5
25,68 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Blask choinki Lis Agnieszka
3.4/5
25,22 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Osiedle RZNiW Mróz Remigiusz
4.1/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Umorzenie Mróz Remigiusz
4.2/5
25,68 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niezbity dowód Rogala Małgorzata
4.6/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rewizja Mróz Remigiusz
5/5
11,21 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chyłka. Rewizja Mróz Remigiusz
0/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Żałobnica Małecki Robert
4.0/5
26,46 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Echo z otchłani Mróz Remigiusz
4.1/5
24,10 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Łaskoci Oprzędek Konrad
5/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Potop Hałas Salcia
4.3/5
33,99 zł
37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Czuły narrator Tokarczuk Olga
3.9/5
29,84 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Grube wióry Pacześ Rafał
3.8/5
26,39 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Król Twardoch Szczepan
3.5/5
28,93 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pokora Twardoch Szczepan
3.8/5
29,78 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Edukacja Malcolm XD
4.5/5
33,19 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Królestwo Twardoch Szczepan
4.2/5
26,04 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bieguni Tokarczuk Olga
3.7/5
24,59 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Księgi Jakubowe Tokarczuk Olga
3.9/5
43,07 zł
69,90 zł
strona produktu - rekomendacje Położna z Auschwitz Knedler Magda
3.8/5
28,45 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Morfina Twardoch Szczepan
3.9/5
27,84 zł
48,00 zł
strona produktu - rekomendacje Prawiek i inne czasy Tokarczuk Olga
4.0/5
23,42 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Talita Huelle Paweł
4.5/5
37,86 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Emigracja Malcolm XD
4.4/5
22,09 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Saturnin Małecki Jakub
4.6/5
26,52 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Opowiadania bizarne Tokarczuk Olga
3.8/5
23,42 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Pastrami Malcolm XD
4.6/5
29,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Cudze słowa Szostak Wit
4.8/5
32,99 zł
39,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.