Królowa cukru (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Namaszczona przez Oprah Winfrey nowa gwiazda amerykańskiej literatury. Epicka i poruszająca opowieść o współczesnych Stanach Zjednoczonych – wielkich marzeniach, poszukiwaniu swojego miejsca na ziemi i wciąż aktualnych problemach nietolerancji oraz wykluczenia. Lektura obowiązkowa dla czytelników „Sekretnego życia pszczół”, „Czarnych skrzydeł”, „Kolei podziemnej” i „Drogi do domu”.

Przyzwyczajona do blichtru Los Angeles czarnoskóra Charley Bordelon otrzymuje niecodzienny spadek – plantację trzciny cukrowej. Nie może jej odstąpić ani sprzedać, co jasno zostało sprecyzowane w testamencie zmarłego ojca. Stawia więc wszystko na jedną kartę i przeprowadza się z 11-letnią córką na Południe, do dawnego domu swojej babci Miss Honey.

Czy dziewczyna z wielkiego miasta zdoła poprowadzić z sukcesem wielkie gospodarstwo? Czy w zaściankowej społeczności Luizjany Charley znajdzie sojuszników i przyjaciół?

Niezwykły talent literacki debiutantki Natalie Baszille, wyraziste i silne postaci kobiece, sugestywnie ukazane relacje i konflikty rodzinne oraz uprzedzenia i podziały rasowe, których Południe nie wyzbyło się do dzisiaj, sprawiły, że "Królowa cukru" podbiła serce głównej orędowniczki równouprawnienia, Oprah Winfrey. Amerykańska gwiazda ujrzała w powieści Baszile doskonały materiał na film i w ciągu niespełna dwóch lat od premiery książki wyprodukowała cieszący się w Stanach niesłabnącą popularnością serial pod tym samym tytułem.

"Królowa cukru" jest doświadczeniem zmysłowym, żywym obrazem, który Baszile odmalowuje z niezwykłą umiejętnością, subtelnie i odważnie zarazem. To jasne i zachęcające przypomnienie, że czasami możesz wrócić do domu.
Oprah Winfrey, „O, The Oprah Magazine”

"Królowa cukru to imponujący debiut utalentowanej pisarki i fascynujące spojrzenie na współczesne Południe."
„Washington Independent Review of Books”

Tytuł: Królowa cukru
Autor: Baszile Natalie
Tłumaczenie: Sudół Robert
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 376
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-19
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26503332
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
8
4
4
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
11-10-2018 o godz 09:24 Anna Gajda dodał recenzję:
książka dotyczy determinacji i niezłomności kobiety, która otrzymała szansę na całkowitą zmianę swojego życia, jednak musi włożyć bardzo dużo wysiłku, aby z tej szansy skorzystać, inaczej pójdzie na dno, razem z pokładanymi w niej nadziejami. Charley mozolnie buduje swoją przyszłość, przyjmuje ciosy i podnosi się po nich, brnie z trudem przez życie, pamiętając o mądrościach, zasłyszanych od ojca. Główna bohaterka może być przykładem niezwykłej siły, wytrwałości, nieugiętości w obliczu piętrzących się przeciwności. Jej działania nie są pozbawione błędów, jednak potrafi wyciągać z nich wnioski i nauki na przyszłość. Podsumowując, książka może nie jest skończonym arcydziełem, jednak z pewnością jest warta uwagi. Podnosi wiele ważnych kwestii, choćby zakamuflowanego rasizmu, poczucia winy w stosunkach rodzinnych, kobiecej determinacji, prawdziwej przyjaźni. Warto ją przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-10-2018 o godz 19:05 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
Uwielbiam powieści, które oddają klimat Stanów Zjednoczonych! Nie mam tu na myśli typowego "American Dream", a raczej coś, co subtelnie łączy się z historią oraz kulturą tego miejsca. Królowa cukru jest ciekawym debiutem, choć w głowach wielu osób narodziło się pytanie, czy na pewno udanym. Wiadomo, że są gusta i guściki, jednak mimo wszystkich wątpliwości, warto po tę powieść sięgnąć. Dlaczego? Przyznaję, że dość trudno czytało mi się tę książkę. Język wcale nie jest łatwy i przyjemny, a dość wymagający. Jednak pomijając wszystkie językowe kwestie, Królowa cukru to ciekawa, wartościowa i oryginalna lektura. Znalazłam tutaj wszystko to, czego zawsze szukam w tego typu literaturze. Przede wszystkim Charley, główna bohaterka, jest wspaniałą postacią. Uważam, że wiele kobiet może brać z niej przykład. Oczywiście, decyzja o przejęciu plantacji trzciny cukrowej przez osobę kompletnie nieprzygotowaną do tego zajęcia zapewne była nietrafiona i być może zamiast "odwagi" wiele osób użyłoby tutaj słowa "głupota". Ale nikt nie zaprzeczy, że Charley ze wszystkim musiała radzić sobie sama i nigdy nie była negatywnie nastawiona do życia. Jest to postawa, która zawsze wzbudza mój podziw, ponieważ ja sama jestem osobą raczej wycofaną i zagubioną. Królowa cukru pokazuje miłość matki do córki w najczystszej, najpiękniejszej postaci. Ponadto, znajdziecie tutaj mnóstwo innych uczuć, emocji, będziecie przeżywać życiowe rozterki razem z bohaterami tej książki! Zwroty akcji, mądre przesłania, nauka, jaka płynie z tej lektury, jest dla mnie czymś wyjątkowym i mam nadzieję, że każdy czytelnik, sięgający po tę książkę, odnajdzie w niej właśnie te najlepsze cechy. Każdy człowiek w którymś momencie swojego życia zaczyna szukać tego jednego najważniejszego miejsca. Nie każdy traktuje swój dom rodzinny jako tę jedyną ostoję radości, spokoju i przede wszystkim życiowego spełnienia... Powieść Natalie Baszile opowiada właśnie o szukaniu swojego miejsca na świecie i o tym, jak trudne może się okazać to zadanie. Ludzkie wybory, niepewności, rozterki i przeszkody - chyba każdy musi się z tym kiedyś zmierzyć. Autorka Królowej cukru zawarła to wszystko w swojej debiutanckiej powieści i w bardzo realistyczny, a jednocześnie subtelnie magiczny sposób przedstawiła losy Charley. Ze swojej strony nie pozostaje mi nic innego, jak tylko polecić Wam tę piękną powieść i mieć nadzieję na to, że Natalie Baszile będzie pisać coraz lepsze książki! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2018 o godz 12:05 Beata Igielska dodał recenzję:
„Królowa cukru” to imponujący debiut i piękna opowieść o rodzinie, determinacji oraz marzeniach. To również przekonująco pokazany obraz współczesnego amerykańskiego Południa, które wciąż zmaga się z uprzedzeniami rasowymi, będącymi ponurym dziedzictwem przeszłości. Główną bohaterką jest młoda wdowa, Charley Bordelon, która wraz z jedenastoletnią córką opuszcza Los Angeles i przeprowadza się do Luizjany, by zacząć prowadzić otrzymaną w spadku po ojcu plantację trzciny cukrowej. Kobieta nic nie wie o rolnictwie, ale jest pewna, że jakoś sobie poradzi. Na miejscu okazuje się, że dotychczasowy zarządca nie popisał się pracą, przez co pola są w opłakanym stanie. Jakby tego było mało, nikt nie chce podjąć się postawienia plantacji na nogi. Charley nie dość, że jest kobietą, to jeszcze ma czarną skórę, co budzi w białych plantatorach wrogie odczucia. W ich zamkniętym świecie nie ma miejsca dla takich osób i tylko nieliczni decydują się utrzymywać kontakty z nową sąsiadką. Dodatkowe zamieszanie w życie Charley wprowadza pojawienie się na plantacji jej przyrodniego brata, który rości sobie prawa do części spadku. Losy Ralpha stanowią tu osobny wątek, ale ściśle wiążą się z przeszłością i teraźniejszością głównej bohaterki. Mimo kłód rzucanych pod nogi przez ludzi i kaprysów przyrody Charley nie poddaje się. Sił dodaje jej miłość do córki i poczucie winy wobec dziewczynki. Kobieta dźwiga bolesną tajemnicę, którą autorka powoli, lecz systematycznie odkrywa przed czytelnikiem. Związane z tym napięcie oraz niepewna przyszłość sprawiają, że od lektury trudno się oderwać. „Królowa cukru” to wzruszająca, pełna zwrotów akcji opowieść o wielkich marzeniach, zmaganiu się z przeszłością i sile, jaka może tkwić w człowieku. To również książka o klimacie amerykańskiego Południa, które wciąż dźwiga brzemię niechlubnej przeszłości związanej z niewolnictwem. Mimo iż mamy XXI wiek, w wielu mieszkańcach Luizjany wciąż pokutują rasowe uprzedzenia, a tolerancja należy tu do rzadkości. Na szczęście nie wszyscy kultywują rasistowskie tradycje, co daje nadzieję na przyszłość. Powieść Natalie Baszile podejmuje wiele ważnych problemów i dlatego nie sposób przejść obok niej obojętnie. To debiut udany, rewelacyjny, udowadniający, że nawet początkujący pisarz może potrafić pisać o uczuciach bez sentymentalizmu i uciekania się do tanich chwytów. BEATA IGIELSKA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-09-2018 o godz 10:45 Literatura toKultura dodał recenzję:
Każdą książkę, opisuje czy oceniam z różnych perspektyw. Właściwie oczywista, oczywistość, ale chcę abyście na wstępie wiedzieli czego oczekiwałam od Królowej Cukru Natalie Baszile, ponieważ wybrałam ją nieprzypadkowo. Szukam książek, które przedstawiają zmagania ludzi z tym co nowe, zaprzeszłe, trudne, bolesne – po prostu codzienne. Miejsce w którym toczy się fabuła, to powód numer jeden. Luizjana owiana niechlubną sławą, która rezonuje do dnia dzisiejszego. Po drugie, sporo ostatnio o silnych kobietach, nie tylko w literaturze więc chciałam zobaczyć jak autorka przedstawi tę siłę, na tle miejsca z taką, a nie inną historią. Po trzecie, zaciekawiło mnie to, że Baszile przenosi czytelnika do dwóch różnych rzeczywistości, ale nie na przestrzeni lat, a kilometrów. Tak więc Wydawnictwo Literackie sprawiło mi tą powieścią sporą niespodziankę. Czarnoskóra Charley Bordelon, mieszkanka Los Angeles, swoje kosmopolityczne otoczenie zmienia w zhermetyzowany i zamknięty świat, pól trzciny cukrowej, gdzie sporo podziałów, nierównego traktowania i braku tolerancji. Ojciec naszej bohaterki, zza światów, za pośrednictwem testamentu, oznajmia, że kobieta otrzyma w spadku – plantacje trzciny cukrowej. Nie jest to jednak słodka wiadomość. Ostatnia wola ojca jasno określa, że kobieta nie może w żaden sposób pozbyć się ziemi. Decyduje, że wraz z dorastającą córką opuści Los Angeles i wyjedzie do Luiszjany, gdzie koniec końców zostaje sama z tym całym „prezentem” jaki zostawił jej ojciec. Właściwie powieści które opierają się na powrocie w rodzinne strony, budowaniu życia od nowa, wykluczeniu, nietolerancji, braku równouprawnienia, walki… jest wiele. Mogłoby się wydawać, że temat jest już zużyty. Szkielet historii standardowy – obca, wśród znających się ludzi, walczy o siebie, nie daje za wygraną. Są tajemnice, niespodzianki – niekoniecznie przyjemne – można powiedzieć, że w trudzie i pocie (dosłownie i w przenośni) wyłania się inne życie. Dzięki ciekawym bohaterom historia jest w miarę dynamiczna. Co ważne autorka nie skupia się jedynie na trudnych relacjach ludzkich. Pokazuje również jak trudne jest życie kogoś, kto zajmuje się plantacją. Ile pracy, wysiłku i bólu trzeba włożyć w swój dobytek. To wszystko połączone razem, daje nam pełen obraz kobiety z krwi i kości. A obraz Luizjany? Niestety taki jaki sobie wyobrażałam, i o jakim wielokrotnie czytałam. Na zakończenie chcę napisać o dwóch kwestiach – kobieca siła i zawziętość, nie jest jedynie hasłem marketingowym, a faktyczną cechą bohaterki. Charley Bordelon to silna kobieta, ale na szczęście nie z kamienia. Warto poznać jej losy, choć zakończenie dla mnie to pewne „ale”, które odrobinę rozmyło mi się z rzeczywistością, z tym czego oczekiwałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2018 o godz 09:08 Jelenka dodał recenzję:
Kilka lat temu zaczytywałam się w powieściach Sue Monk Kidd, która niezwykle pisze o kobietach, segregacji rasowej czy niewolnictwie. Miałam nadzieję, że przeczytam jeszcze kiedyś coś tak poruszającego i będzie traktowało o człowieczeństwie – coś co na długo zapadnie mi w pamięci. I trafiłam na debiutancką powieść Natalie Baszile „Królowa cukru”. ZARYS FABUŁY Trzydziestoczteroletnia wdowa Charley Bordelon wraz z córką przenosi się z tętniącego życiem Los Angeles na południe kraju. Odziedziczona w spadku plantacja trzciny cukrowej w Luizjanie ma być nowym początkiem dla Charley i jej jedenastoletniej córki Micah. Rzucona na głęboką wodę kobieta musi nie tylko podnieść z ruin upadający dobytek, ale i odnaleźć się w nowym świecie. Pełnym uprzedzeń, powielanych stereotypów. Obyczajowość amerykańskiego Południa daje samotnej kobiecie w kość. RODZINA ,ACH RODZINA Charley poznajemy w dniu jej przyjazdu do Luizjany, kiedy to jeszcze jest pełna nadziei na nowe, dobre życie. Zamieszkuje u swojej specyficznej babki Miss Honey – charyzmatycznej i silnej kobiety o twardych przekonaniach, ale i gołębim sercu. Córka Charley – zbuntowana nastolatka nie może się pogodzić ze zmianą miejsca zamieszkania i również daje matce do wiwatu niczego jej nie uławiając. Kolejno poznajemy innych członków rodziny i lokalnej społeczności, z którymi Charley musi jakoś żyć i egzystować. Wtopić się w rzeczywistość jednocześnie pozostając sobą. Zmagania z zaniedbaną plantacją, brak pracowników i rosnące wydatki nie ułatwiają kobiecie nowego startu. Piętrzące się problemy sprawiają, że życie na Południu to istny rollercoaster pośród bezkresnych odcieni południowej zieleni. Gdyby tego było mało w rodzinne strony przyjeżdża przyrodni brat Charley przepełniony krzywdą sprzed lat. W książce przedstawionych jest wiele ciekawych relacji międzyludzkich. Szczególnie trudna relacja łączy Charley z przyrodnim bratem, którego życie mocno poturbowało. On ma poczucie krzywdy i niesprawiedliwości, a ona musi prowadzić farmę twardą ręką. Nijak nie potrafią się porozumieć. Wszystko ich różni, ale i wiele łączy. Kolejne wspólne dramatyczne przeżycia scalają ich pokrętną relację jednocześnie poróżniając ich jako ludzi. Rodzina, która teoretycznie powinna łączyć odznacza swoje piętno w „Królowej cukru”. Familijne zjazdy i gremialne uroczystości często są jedynie cienką fasadą dla skłębionych emocji i skrywanych przez lata żali. Prócz rodziny ludzie z Południa najbardziej cenią sobie ziemię. Są do niej przywiązani. Dążą ją największym szacunkiem. Nie mogą bez niej żyć. To ona daje życie i to dla niej są w stanie poświęcić wszystko co mają. NIEZŁOMNA Mimo przeciwności losu Charley się nie poddaje. Ma gorsze momenty i zdarza się jej wątpić w to co robi. Widzi jednak cel i robi wszystko by go osiągnąć. Charley to kobieta silna, niezależna i odważna. Nie boi się problemów. Wierzy w swoje możliwości. Warto przeczytać “Królową cukru” choćby ze względu na tak silną postać kobiecą, która ma wady, jest na wskroś normalna i mimo wszystko prze do przodu nie oglądając się za siebie. TEMPO AMERYKAŃSKIEGO POŁUDNIA Dla niektórych tempo akcji powieści Baszwile może okazać się zbyt opieszałe. Dla mnie jednak stanowiło idealne połączenie z miejscem wydarzeń. Długa i szeroka Luizjana to połacie pól bawełny i trzciny cukrowej, które nadają wszystkiemu rytm. Uprawy dyktują tempo życia tamtejszych mieszkańców. I taka jest właśnie powieść Baszile. Snuje się powoli, czasami nerwowo i przyspiesza w kluczowych momentach. Jedyne co mi nieco przeszkadzało to klarowność. Lubię kiedy nie wszystko jest dopowiedziane. Kiedy gonitwa myśli i domysłów trapi przez długie godziny. PODSUMOWANIE „Królowa cukru” to powieść współczesna, w której rządzą obyczaje i myślenie sprzed kilkudziesięciu lat. Autorka bierze na warsztat wszystkie gnuśne przywary i słabości ludzi z Południa. Mimo, że świat już zapomniał o segregacji rasowej, tam wciąż żywe są uprzedzenia do wszelkiej inności, nie tylko rasowej. Wyraziste postaci uosabiają charakterystyczne cechy dla tego regionu. Baszile zadebiutowała powieścią, która czyta się sama. Nakreślone historie, niebanalni bohaterowie i zgrabny sposób opowiadania sprawiają, że nie można się od niej oderwać. I ten duszny południowy klimat, który wszystko tłumaczy i nigdy nie zapomina. Przeczytaj jeśli: lubisz klimat Amerykańskiego Południa i skomplikowane relacje rodzinne, nowe spojrzenie na uprzedzenia rasowe. „Królowa cukru” w trzech słowach: poruszająca opowieść o kobiecej sile i determinacji. Muzyka: Soundtrack z serialu “Ostre przedmioty”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-09-2018 o godz 13:50 niepoczytalna dodał recenzję:
Trudno znaleźć mi coś, co wyróżniałoby "Królową cukru" na tle innych powieści z tego gatunku. Cała historia, choć filmowa, jest dość przewidywalna i bardzo długo nie mogłam się w nią zaangażować. Nie ma w niej rażących błędów, napisana jest poprawnie, ale wśród propozycji wydawniczych możemy znaleźć lepsze pozycje mówiące o dyskryminacji rasowej czy wykluczeniu (choćby wydane w tym roku "Błoto"), o podążaniu za marzeniami, poszukiwaniu swojej tożsamości i miejsca, również. Przekład nie zawiódł, ale tłumacz nie miał tu aż tak wielkiego pola do popisu. Jak na debiutancką powieść nie jest źle i będę miała na uwadze następne powieści Baszile, by sprawdzić jak się rozwinie jako pisarka, jednak nie podzielam zachwytów Oprah Winfrey.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 14:14 Marta Korytkowska dodał recenzję:
www.bibliofilembyc.pl Oprah Winfrey nazwała Natalie Baszile nową gwiazdą amerykańskiej literatury, a jej «Królowa cukru» porównywana jest do «Sekretnego życia pszczół», «Kolei podziemnej» i «Drogi do domu». Jak dużo to mówi czytelnikowi? Dodajmy do tego, że ta powieść to debiut Baszile, w którym autorka skacze na głęboką wodę. Temat rasizmu względem afroamerykanów, i to jeszcze na Południu, nawet w czasach współczesnych, nie jest tematem łatwym, ale na pewno ważnym. I niech was nie zmyli piękna okładka, że ta powieść będzie łatwa i przyjemna. Zacznijmy z grubej rury Mam małe problemy z oceną całości. «Królowa cukru» ma ponad 500 stron, ale zupełnie nie czuje się tej grubości. Czyta się ją szybko i płynnie. Nawet przez moment nie czułam znużenia. Jednocześnie to powieść mało dynamiczna i w pewnym momencie uświadomiłam sobie, że brakuje mi w niej nieco więcej dramatyzmu, więcej soczystości. Ktoś powie, że Baszile nie szczędzi swoim bohaterom dramatów. To prawda, ani Charley, główna bohaterka, która odziedziczyła plantację trzciny cukrowej, ani jej przyrodni brat, który nie potrafi ułożyć sobie życia, nie mają lekko. Jednak w przedstawieniu ich kreacji czuję lekki niedosyt. «Królowa cukru» lekką obyczajówką? I don’t think so Jeśli liczycie, że to będzie lekka powieść obyczajowa z happy endem, od razu was ostrzegam, że się przeliczycie. Kiedy zaczęłam czytać «Królową cukru», przypomniała mi się cudowna powieść Fannie Flagg, «Całe miasto o tym mówi». Miałam cichą nadzieję, że książka Baszile będzie w podobnym klimacie, ale czego ja się spodziewałam, skoro to historia czarnoskórej kobiety, która większość życia spędziła w otwartym na różnorodność Los Angeles, by trafić na Południe, do małej, zaściankowej mieściny, gdzie rasizm wciąż dobrze się trzyma. Młoda, samotna, do tego czarnoskóra, kobieta zostaje właścicielką sporej wielkości plantacji. Już samo to może sugerować, że to nie będzie lekka opowiastka. Kobieta silna i niezależna, ale na innym poziomie Przy wszystkich tych moich rozterkach: “czegoś mi brakuje, ale nie wiem czego”, nie mogę nie stwierdzić, że to dobra powieść. Bo taka zdecydowanie jest. Autorka nie stawia na hollywoodzkie rozwiązania, ale trzyma się blisko ziemi. Może to mi przeszkadzało w czasie lektury? Nie ma tu rozmachu na miarę np. «Przeminęło z wiatrem», nie ma dramatycznych posunięć jak w «Służących» (jeśli czytaliście, pewnie kojarzycie słynną scenę z ciastem czekoladowym). Charley, rzucając się na głęboką wodę w zupełnie nieznaną sobie dziedzinę, nie udaje kobiety idealnej dzisiejszych czasów: silnej i niezależnej. Jest słaba, samotna, w zupełnie obcym jej miejscu, a zadanie, jakie nad nią wisi, jest ponad jej możliwości. Jednak na przekór wszystkiemu - walczy. Więc może jednak jest silna, ale na zupełnie innym poziomie siły. Rasizm niedosłowny A rasizm? Na pewno gra sporą rolę w tej historii, ale jednocześnie autorka nie skupia się na tym zagadnieniu dosłownie. Nie ma tu dialogów z wyzwiskami na tle rasowym, takiego otwartego szykanowania nie pozostawiającego pytań (ok, jest jedna taka sytuacja, ale w rodzinie, więc to inny poziom rasizmu). I to ogromnie mi się podoba. Baszile w umiejętny, ale niedosłowny, sposób przedstawiła problem, który wciąż dotyczy Południa. I w moim odczuciu to chyba największy atut tej powieści. Rasizm subtelny, ale wciąż dostrzegalny. Podsumowując «Królowa cukru» na pewno jest warta waszej uwagi. Nie zachwyciła mnie tak, jak tego się spodziewałam po przeczytaniu opisu, ale to dobra powieść i z pewnością udany debiut Natalie Baszile. Na pewno jest to ważna książka z punktu widzenia czarnoskórych Amerykanów i rasizmu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2018 o godz 15:19 werka777 dodał recenzję:
Jak podpowiada sam tytuł, i jak obwieszcza streszczenie, na czele tej powieści staje temat ratowania pozyskanych w testamencie ziem. Spadek zazwyczaj kojarzy się z bogactwem, z wyraźną korzyścią majątkową. Tutaj jednak w grę wchodzą obowiązki, które wymagają czegoś więcej – wkładu sił i ponadprzeciętnej pracy, którą można dojść do szczytnych celów. Ale nie ma niczego za darmo. Na południowych ziemiach Ameryki czeka bohaterkę porządna harówa. Specjalistyczny sprzęt, potrzebna wiedza, ludzie do pomocy – to wszystko okazuje się niezbędne w prawidłowym funkcjonowaniu gospodarstwa, a tego powieściowa Charley nie ma. Głównym motywem historii jest zatem walka o plony, ale także bój o odnalezienie swojego własnego, bezpiecznego miejsca, o akceptację, dobre imię, o szczęście. Nie zabraknie osób przychylnych i nieprzychylnych, tych wymagających czasu i tych kochających. Jest i wątek miłosny i problem współczesnego rasizmu, który jak się okazuje – w wielu zakątkach świata wciąż nie został jeszcze zażegnany. Autorka postawiła nie na jeden, a kilka atrakcyjnych wątków, spośród których odrębny stanowi motyw powracającego brata, pominiętego w spadku rodzinnym. Po wielu latach rozłąki dochodzi do konfrontacji rodzeństwa, które będzie miało okazję przekazać sobie swoje żale. Choć Baszile nie poskąpiła kreacji męskich bohaterów, to kobiety stanowią tutaj siłę napędową, są obrazem motywacji, zwycięstwa, waleczności. I mam tutaj na myśli główną bohaterkę, czarnoskórą Charley, która początkowo spotyka się z nieprzychylnością, wieloma odmowami, poczuciem bezradności. A jednak poprzez pracę i wytrwałość daje z siebie wszystko zyskując moją sympatię. Czy i sympatię zaściankowych mieszkańców? O tym powinniście przekonać się sami. Malownicze tło, ciekawy motyw, intrygujący bohaterowie i szeroki zakres problematyki powieści. Wymagająca opieki i zrozumienia, ale potrafiąca odwdzięczyć się w dwójnasób matka natura oraz silna bohaterka, która musi przejść ciężką drogę przewartościowania własnego życia i nauki funkcjonowania w zupełnie nowym środowisku. Powieść może nie wielce zaskakująca, ale mająca swój niezapomniany klimat. Książka z przekazem, skłaniająca do myślenia, pozostająca na dłużej i mająca ukrytą pomiędzy atrakcyjną treścią głębię. Nie zawiodłam się na autorce i Wam z czystym sumieniem polecam debiut naznaczony słowami zachwytu przez samą Oprah Winfrey. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/09/krolowa-cukru-natalie-baszile.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 21:28 chabrowacczytelniczka dodał recenzję:
moje-ukochane-czytadelka.blogspot.com Czarne skrzydła, Sekretne życie pszczół, Podmorska wyspa. Lubię książki tego typu i już wiele razy was do nich przekonywałam. Gdy dowiedziałam się o premierze Królowej cukru wiedziałam, że będę musiała po nią sięgnąć, a gdy dotarł do mnie egzemplarz przedpremierowy od razu zaczęłam lekturę. Jak mi się spodobało? Charley Bordelon jest wdową, wychowuje samotnie swoją córkę. Pewnego dnia otrzymuje niezwykły spadek – plantację trzciny cukrowej na Południu Stanów Zjednoczonych. Postanawia się przeprowadzić i nie dopuścić, aby własność została jej odebrana. Nie zastanawia się nad tym, że nie dość, że jest kobietą, której będzie bardzo ciężko samej na farmie, to jest jeszcze czarnoskóra, co z pewnością nie spodoba się wielu mieszkańcom Południa. Czy Charley sobie poradzi? Jakie trudności będzie musiała przezwyciężyć? Epicka, klimatyczna, poruszająca. Powieść Królowa cukru nie miała jeszcze swojej premiery, a już można wiele o niej przeczytać. Muszę zgodzić się z tymi słowami, ponieważ to książka, która ogromnie wciąga i nie daje o sobie zapomnieć. Najlepiej niech odwzoruje to fakt, że czytałam ją już wieczorem i nie miałam serca odłożyć dopóki nie przeczytam ostatniej strony. Na uwagę zasługuje przede wszystkim fakt, że to debiut autorki. Jestem ciekawa jak się rozwinie i kiedy będziemy mogli przeczytać jej kolejną powieść. Natalie Baszile posługuje się prostym językiem, ale jednak barwnym i wspaniale opisującym pracę na plantacji, umiłowanie ziemi. Przyjemnie się to czyta. Królowa cukru to klimatyczna opowieść o tożsamości, różnicach społecznych i rasizmie. Myślimy, że czasy niewolników, plantacji i okrucieństwa odeszły w zapomnienie. Autorka na podstawie swojej książki pokazuje, że po prostu przejawia się to inaczej niż kilkadziesiąt lat temu. W małych społecznościach osoba o innym kolorze skóry niż większość jest jeszcze traktowana z nieufnością, a często nawet pogardą. Charley, która wcześniej żyła w wielkim mieście, gdzie żyli ludzie wywodzący się absolutnie z każdej kultury świata przeżywa ogromny szok gdy widzi jak traktowani są czarnoskórzy mieszkańcy Luizjany. Ona sama spotyka się z wieloma niesprawiedliwościami i ma po prostu pod górkę. Podoba mi się, że autorka pokazuje czasy nam współczesne. Spora ilość książek tego typu traktuje o przeszłości, a jak się okazuje w dziedzinie uprawy trzciny cukrowej zbyt wiele przez lata się nie zmieniło i historia dotycząca takiej plantacji może być również niezwykle barwna i poruszająca. Problemy z nietolerancją, wspaniały klimat, odrobina miłości – wszystko to znajdziemy w tej książce. Ja, odnalazłam tu jedynak przepiękną opowieść o kobiecej sile. Charley to dziewczyna z miasta, nie ma pojęcia o pracy na plantacji. A jednak chce pokazać jaka jest silna. To niezwykle charyzmatyczna i charakterna postać, nie boi się bronić swojego honoru i racji. W świecie zdominowanym przez mężczyzn jest to kilkukrotnie trudniejsze. Nasza bohaterka musi mierzyć się z szowinizmem i rasizmem. Jak mężczyzna każdego dnia wstaje i pracuje aż do utraty sił. Ogromnie lubię takie silne kobiece charaktery, które nie dadzą sobie w kaszę dmuchać, a jednocześnie można się od nich czegoś nauczyć. Udała się ta postać autorce. W Królowej cukru odnalazłam też przepiękną miłość do ziemi, jej pochwałę, która to w wielkim stopniu tworzy klimat całej powieści. Dla plantatora ziemia, działka to coś co ma najważniejsze. To ona jest w stanie zapewnić mu godziwy byt. Szansę na sukces ma jednak tylko wtedy gdy ją zrozumie i pokocha. Ci, którzy nastawiają się tylko na zysk mało osiągną. Urzekł mnie w szczególności fragment traktujący o smakowaniu ziemi, wąchaniu jej zapachu, aby dowiedzieć się jaką historię ma nam do opowiedzenia i co trzeba zrobić, aby należycie się nam odwdzięczyła. Czy polecam? Oczywiście, że tak. To piękna, klimatyczna, epicka opowieść o kobiecie, która nie bała się iść swoją ścieżką w życiu. Wszyscy spisali ją już na straty, skazali na porażkę, rzucali kłody pod nogi. Na podstawie książki powstał serial i rzeczywiście podczas czytania myślałam sobie, że ma ona ogromny potencjał, aby ją zekranizować. Z chęcią też go obejrzę. Myślę, że po książkę może sięgnąć absolutnie każdy. Fan książek tego typu będzie miło zaskoczony współczesnymi realiami. Ci, którzy lubią klimatyczne powieści o poszukiwaniu własnej tożsamości i drogi w życiu także się nie zawiodą. Inni dzięki niej zastanowią się nad problemem nietolerancji nie tylko na tle rasowym, ale też dotyczącej płci. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2018 o godz 18:54 Asia dodał recenzję:
Każdy, kto trochę mnie zna literacko, wie, że uwielbiam książki, których akcja jest osadzona na południu Stanów Zjednoczonych. Gatunek nie ma tu większego znaczenia, nie potrzebuję też zachęty w stylu, że drugie Smażone zielone pomidory czy kolejne Służące, po prostu chętnie po nie sięgam i zazwyczaj połykam w dzień lub dwa. Nie inaczej było z Królową cukru. To opowieść o czarnoskórej Charley Bordelon, która otrzymuje niezwykły spadek i porzuca życie w Los Angeles, by wraz z jedenastoletnią córką zamieszkać w domu swojej babki Miss Honey i poprowadzić plantację trzciny cukrowej. Szybko przekonuje się, że przed nią niełatwe zadanie. Ziemia jest zaniedbana, zarządca rezygnuje, a koszty rosną. Do tego w domu babki pojawia się przyrodni brat Charley, który wyraźnie ma żal, że ojciec pozostawił ziemię wyłącznie córce. Powieść Natalie Baszile opiera się na dobrze znanych nam motywach. Powrót do domu, szukanie własnego miejsca na ziemi, wykluczenie w małej społeczności, marzenia i heroiczna walka najeżona trudnościami: z jednej strony są to wątki wielokrotnie już eksploatowane, z drugiej – wciąż udaje się z nich wycisnąć coś świeżego i interesującego. Baszile się to udało. Choć w jej powieści trudno nie doszukać się pewnego schematyzmu, książka nadrabia sprawnie i ciekawie poprowadzoną akcją. To nie tylko opowieść o pełnej determinacji walce o plantację, ale także o dość skomplikowanych relacjach rodzinnych opartych na zadawnionych krzywdach, urazach i wydarzeniach rzutujących na życie kolejnych pokoleń. W Królowej cukru nie brak ciekawych, dobrze nakreślonych postaci, które potrafią wzbudzić w czytelniku sympatię lub niechęć. Samo południe w powieści Baszile jest krainą piękną, skąpaną w różnych odcieniach zieleni, przesyconą zapachem pulchnej ziemi i rozlewiska. Ale jest też miejscem, nad którym nadal unosi się słabo wyczuwalna woń strachu. Gdzie na widok białego wyrostka w samochodzie serce czarnej kobiety gwałtownie przyspiesza, bo choć pewne rzeczy się zmieniają, to inne pozostają takie same. Spotkanie z Królową cukru okazało się bardzo ciekawą, wzruszającą podróżą literacką. Jeśli lubicie takie klimaty i szukacie ładnie napisanej powieści z silną postacią kobiecą, sięgnijcie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-08-2018 o godz 08:05 Joanna Hilińska dodał recenzję:
Czasami los potrafi z nas zakpić. Czasami jedna osoba potrafi wywrócić życie do góry nogami. A czasami my musimy odnaleźć sens ukryty w zdarzeniach, jakie pozornie nie maja znaczenia. Charley Bordelon, czarnoskóra mieszkanka współczesnego amerykańskiego miasta, otrzymuje nieoczekiwanie, nietypowy spadek po ojcu - plantację trzciny cukrowej. Testament komplikuje jej życie, ponieważ jest tam jasno zapisane, że nie może jej spuścizny odstąpić, ani sprzedać. Zdesperowana postanawia przeprowadzić się z jedenastoletnią córką Micah na prowincję, do domu babci nazywanej Miss Honey, gdzie czeka ją wszystko o czym nawet by nie pomyślała. Nawet teraz, po upływie tylu miesięcy, Charley wciąż nie mogła pogodzić się z tą prawdą. Ojciec sprzedał wszystkie nieruchomości, żeby kupić coś, co w istocie było pustym polem. s. 50 W tej książce mamy wszystko to, co znane nam jest jeśli chodzi o motywy prowincji amerykańskiej. Mamy obcego, wśród małej społeczności dobrze się znającej między sobą. mamy problemy rasowe, pomimo, że akcja rozgrywa się współcześnie. Mamy zdziwaczałą babcię, która rzuca co krok cytatami z Biblii, jest dziewczynka, której przyjdzie pogodzić się z sytuacją, choć bunt jest nieunikniony. Są problemy na farmie, jest rodzinna tajemnica. Wreszcie znajduje się marnotrawny syn, czyli brat Charley. Nie może również zabraknąć wątku romantycznego, bo czymże byłaby opowieść o farmerskiej przygodzie bez romansu. - Wystarczy słuchać - powiedział, rzucając bloczek na tablice rozdzielczą. - To trzcina cukrowa, pani Bordelon. Z tego sie nie zdaje egzaminów, tym się żyje. s.162 Wszystko to sprawia, że otwiera się przed czytelnikiem obraz niczym wyjęty z amerykańskich produkcji filmowych. jest klimat, są wyraziste postaci, wreszcie niesamowita trzcina cukrowa, która spaja wszystko w osłodzoną całość. Na szczęście nie ma tutaj niepotrzebnego lukru, choć muszę przyznać, że widać odrobinę schematyczność amerykańskich powieści. Ilu ludziom Miss Honey zrujnowała życie? A jeśli nie zrujnowała, to zwichnęła tak bardzo, że nie można już było tego odratować? Charley poczuła przypływ gniewu - czasem nie da się naprawić zniszczonego życia. Miłość, oddanie, krótkowzroczność, głupota - nic z tego nie miało znaczenia. Czasem po prostu było za późno. s.362 "Królowa cukru" to książka, która spodoba się wszystkim tym, którzy pokochali "Błoto". Choć opowieść posiada zupełnie inaczej rozłożony ciężar narracji, i nie jest to książka sięgająca poziomu "Błota" to przywołuję tutaj te tytuł, ponieważ warstwa narracyjna bardzo mi przypominała tamtą powieść. Jeśli chcecie dowiedzieć się, kim jest tytułowa królowa cukru, oraz Żniwiarz z plantacji cukru, a do tego lubicie Amerykańskie klimaty prowincjonalnych miasteczek i farmerskiego życia, to ta książka przypadnie wam do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.