Królestwo za mgłą (okładka twarda)

Oferta empik.com : 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (-11%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

– Czyli pani wyszła z tego Królestwa?
– Mnie się udało. Tak, mnie to się udało.

Żeby przeżyć, trzeba przestrzegać reguł obozowej gry. Nie można dać się uderzyć, bo nie przestaną bić. Trzeba wyglądać w miarę zdrowo – inaczej wezmą na rewir. I przede wszystkim należy wiedzieć, jak rozmawiać z oprawcami. Bo nawet kat ma słabości. A ofiara nie zawsze jest bezbronna.

Trafiła do Auschwitz, mając niespełna dziewiętnaście lat. Ponad siedemdziesiąt lat po wojnie zdecydowała się po raz pierwszy opowiedzieć całą swoją historię. Zofia Posmysz mówi o tym, skąd czerpała wewnętrzną siłę, choć była świadkiem niewyobrażalnego. I jak to się stało, że ponownie zaufała życiu.

Zofia Posmysz – więźniarka Auschwitz, Ravensbrück i Neustadt-Glewe. Przeżyła eksperymenty medyczne i marsz śmierci. Po wojnie była dziennikarką Polskiego Radia, autorką słuchowiska W Jezioranach. Swoje obozowe doświadczenie zamieniła w literaturę najwyższej próby. Jej szokującą "Pasażerkę" sfilmował Andrzej Munk.

lenovo 1


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Królestwo za mgłą
Autor: Wójcik Michał , Posmysz Zofia
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-02-01
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 218 x 38 x 144
Indeks: 20551322
 
średnia 4,8
5
41
4
8
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
40 recenzji
5/5
26-10-2017 o godz 09:34 ZDZISŁAW RUSZKOWSKI dodał recenzję:
ZOFIA POSMYSZ „KRÓLESTWO ZA MGŁĄ” Książka, jest wynikiem kilkunastu rozmów Zofii Posmysz – więźniarki Auschwitz, Ravensbrück i Neustadt - Glewe z pisarzem i historykiem Michałem Wójcikiem o trudnych latach jej młodości, latach II wojny światowej. Jest to rozmowa o tragicznych i niezwykle dramatycznych zdarzeniach przeżytych przez młodą dziewczynę, Zofię Posmysz w kolejnych obozach koncentracyjnych podczas II wojny światowej. Zofia Posmysz po wojnie została dziennikarką, autorką słuchowisk radiowych a także książek opisujących dramatyczne lata II wojny światowej, gehennę głodu i nędzy, czas przeżyty w obozach. Książkę można nazwać świadectwem czasu okrutnej wojny, ludzkiego cierpienia, mordowania niewinnych ludzi, wyniszczenia i wszystkiego najgorszego czego nie można sobie wyobrazić. Godny uwagi jest optymizm Zofii Posmysz, wiara w dobro drugiego człowieka oraz brak chęci zemsty. Jednocześnie posiada wielkie pokłady siły aby dawać świadectwo popełnionym zbrodniom i rozmawiać o tym z bardzo szerokim gronem zazwyczaj młodych ludzi. Jest to pozycja literatury trudna, dramatyczna ale ważna i potrzebna do poznania prawdy. Tytuł książki jest metaforą pochodzącą z okresu pobytu Zofii Posmysz w obozie niemieckim. Jak twierdzi Zofia Posmysz, udało jej się przeżyć ”KRÓLESTWO”. Książkę wydało Wydawnictwo ZNAK literanova. Zachęcam do przeczytania. Zdzisław Ruszkowski.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-05-2017 o godz 22:25 Karolina Iskierka dodał recenzję:
Warto spisywać wspomnienia, aby ocalić historię Zofia Posmysz w książce Michała Wójcika "Królestwo za mgłą" dzieli się z czytelnikami, w formie wywiadu, swoimi przeżyciami z pobytu w obozie koncentracyjnym w czasie II wojny światowej. Opisuje lata strachu, bólu i cierpienia, ale też znajduje w swoich wspomnieniach pozytywne strony swojej ciężkiej w tamtych czasach sytuacji. Książka wzbogacona jest w zdjęcia autorki, jej rodziny oraz ludzi, których poznała w obozie, a także w wiersze. Zofia Posmysz opisuje również swoje życie po wyjściu z obozu oraz czasy obecne.Opisała swoje spotkania z ludźmi, na których dzieli się z nimi tym co ją spotkało. Moim zdaniem warto przeczytać tą książkę oraz zastanowić się nad ludzkim cierpieniem w czasie okupacji
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2017 o godz 17:40 Anonim dodał recenzję:
„Królestwo za mgłą” to pozycja literacka, którą trudno jest jednoznacznie zaklasyfikować – z jednej strony to wywiad udzielony Michałowi Wójcikowi przez Zofię Posmysz, autorkę znanej powieści „Pasażerka”, zaś z drugiej to opowieść-droga po tragicznych wydarzeniach w życiu pisarki. To książka, która jest również w pewnym rodzaju spowiedzią i próbą zmierzenia się z historią, widzianą zarówno z perspektywy więźniarki najcięższych obozów niemieckich (tak, niemieckich), jak i przyszłej pisarki znanych i gorzkich powieści, takich jak „Wakacje nad Adriatykiem” lub „Pasażerka” – sfilmowaną przez Andrzeja Munka. Kim jest, a kim była Zofia Posmysz? Czy można kogoś zamknąć w ramy kilku słów? Więźniarka Auschwitz, Ravensbruck, Neustadt-Glewe, numer 7566, pisarka, dziennikarka Polskiego Radia, autorka znanego słuchowiska „W Jezioranach” – to Zofia Posmysz. Ale każde określenie jej osoby związane jest z historiami, często tragicznymi, często gorzkimi, ale również pełnymi nadziei, radości i wiary. Zofia Posmysz trafiła do Auschwitz w wieku 19 lat, kiedy to powinna odkrywać i smakować życie młodej dziewczyny. Ale los i ludzie bywają okrutni. Dopiero 70 lat po wojnie Zofia Posmysz podzieliła się całą swoją historią, która przeraża, pobudza do refleksji i sprawia, że czytelnik nieraz zastanowi się nad granicą i miarami człowieczeństwa. Po zapoznaniu się z książką, moja pierwsza myśl brzmiała: Dlaczego – dlaczego miały miejsce wydarzenia związane z cierpieniem, śmiercią, nienawiścią wobec drugiego człowieka i skąd ta kobieta miała tyle wewnętrznej siły, aby przetrwać to piekło zgotowane przez ludzi –ludziom. Cud, wiara, szczęście a może przeznaczenie? Z każdego zdania, z każdej opowiedzianej historii wyłania się obraz kobiety, która mimo młodego wieku i mimo ogromnego cierpienia oraz krzywd wyrządzonych jej i najbliższym zdołała ponownie zaufać życiu. Patrząc na okładkę książki widzę drobną, uśmiechniętą kobietę w sile wieku, której udało się wyjść z „Królestwa za mgłą”. I tylko delikatnie mieniący się numer więźnia obozowego na okładce wskazuje, na to, że ten spokojny wzrok Zofii Posmysz był świadkiem zbyt wielu przerażających chwil, o których jednak należy zawsze pamiętać.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
19-04-2017 o godz 09:02 agata.wiederek dodał recenzję:
Wzruszający i pełny emocji wywiad z fantastyczną kobietą, która przeżyła wojnę, była więźniarką w obozie koncentracyjnym Auschwitz, panią Zofią Posmysz. „Podróżujemy” wraz z nią w czasy nie tak odległe jak każdemu mogłoby się wydawać, w czasy trudne dla Polski, dla Europy, w czasy zbrodni na drugim człowieku. Pani Zofia opowiada o tym czasie w sposób spokojny, ale nie bez emocji. Porusza trudne dla siebie tematy, trudną historię swoich dwóch lat w obozie koncentracyjnych, ale również czasy powojenne, które może wbrew naszemu myśleniu był także ogromnie ciężkie. Pani Zofia często stara się nie oceniać innych, a w sposób stonowany wyjaśnić jakie mogły być ich przesłanki, myślenie w tych ciężkich dla wszystkich czasach. Może również dziwić jej opowieść o esesmance, która wybrała ją na swoją sekretarkę w obozie, pani Zofia z przekonaniem mówi , że gdyby nie Franz nie wyszłaby z Auschwitz żywa… Reasumując warto jeszcze wspomnieć i zachęcić do przeczytania dzieła pani Zofii Posmysz, słynnej i trudnej „Pasażerki”, która doczekała się swojej ekranizacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
26-03-2017 o godz 21:40 milablondi dodał recenzję:
Michał Wójcik przeprowadził wywiad z Zofią Posmysz, więźniarką trzech obozów kocentracyjnych. Zofia Posmysz u progu wejścia w dorosłość trafiła do obozu w Oświęcimiu. Więźniarka opowiada o swoich wrażeniach: że wszyscy więźniowie wyglądali tak samo, byli ubrani w jednakowe pasiaki. Opisuje pierwsze chwile od nadania numeru, kąpieli i przydziału do baraku. Relacjonuje swój pobyt w Karnej Kompani, pobyt w obozowym szpitalu i chorobę na tyfus. Mówi czytelnikowi, jak przez przypadek została przydzielona do pracy przy obieraniu kartofli, dzięki której miała pracę pod dachem i nie była już głodna. Z czasem została zauważona jej znajomość niemieckiego oraz księgowości. Została sekretarką Aufseherin Franz. Między obiema kobietami, stojącymi po dwóch stronach barykady wywiązała się niezwykła więź, która do dziś jest niezrozumiała do końca nawet dla samej Zofii Posmysz. Wywiad z Zofią Posmysz, mimo że opisuje bardzo ciężkie wspomnienia z obozów koncentracyjnych i napisany jest w dość lekki sposób, zmusza czytelnika do zastanowienia: jak ja bym się zachowała będąc na miejscu bohaterki, czy poddałabym się bez walki, czy wręcz przeciwnie, znalazłabym w sobie złoże nieodkrytej dotychczas siły do przeżycia i do walki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
25-03-2017 o godz 20:57 Ania dodał recenzję:
Książka autorstwa Michała Wójcika "Królestwo za mgłą" w rozmowie z Zofią Posmysz zawiera 15 interesujących rozdziałów. To fantastycznie opowiedziana historia ujęta w przeprowadzonym wywiadzie do którego autor przygotował się bardzo imponująco. Żadne z zadanych pytań przez Pana Michała Wójcika nie sprawiło trudności Pani Zofii pomimo, że sam temat pobytu w obozie koncentracyjnym w Auschwitz jest trudny. Przedstawione są w książce losy Pani Zofii Posmysz od lat dzieciństwa, młodość, trudne przeżycia w obozie koncentracyjnym Auschwitz aż po współczesność. Pani Zofia miło wspomina dom rodzinny, pomimo, że ciężko było. Od mamy nauczyła się miłości, wiary. Brak miłości ze strony taty zrekompensowała jej miłość rodzeństwa. Autorytet stanowił dla niej ojciec chrzestny, który pomagał finansowo wszystkim w potrzebie. Gdy zapoznaje się z losami Pani Zofii to nie chce się oderwać od tej historii, która jest analizowana dodatkowo każdym wypowiedzianym słowem bohaterki tworzącą część historii. Cenię Pana Michała Wójcika za to zechciał przedstawić Czytelnikom problem lat, które na ogół ludzie biorący udział w tym okresie historii chcą zapomnieć o tych wydarzeniach. Pani Zofia uświadomiła mi jako odbiorcy, że każdy dzień był dla niej nadzieją, przeżyciem. Powtarzała często, że nadali jej numer - 7566 i musiała przetrwać. Cierpiała w momencie kiedy pojawiała się śmierć kolejnej więźniarki. Czytając odniosłam wrażenie, że bała się co będzie dalej i jak potoczą się jej losy, które wywoływały z każdym dniem niepewność przetrwania, a momentami beztroski? Pani Zofia jest pogodną osobą, ma swoje wymagania i do końca zachowuje powagę delikatności słów. Bywają chwile kiedy ma zachwiania słowne podczas autorskiego wywiadu powiedzieć czy nie. To jest sympatyczne i stanowi to humorystyczny element wywiadu. Książka zawiera 412 stron, twarda oprawa, zamieszczone są zdjęcia Pani Zofii od okresu dzieciństwa aż po współczesność, tekst napisany czcionką czytelną. "Królestwo za mgłą" to królestwo, które warto poznać i zagłębić się w losy dzielnych Polaków i Polek, które kiedyś ujrzą swoje zapracowane królestwo. Książka wydana przez Wydawnictwo Znak. Zapraszam do przeczytania tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
19-03-2017 o godz 11:51 Wojtek XTZ dodał recenzję:
Takie myśli nasuwają się po zapoznaniu się z okładką nowej książki Zofii Posmysz. I to jest poniekąd prawda. Kolejne wspomnienia z Auschwitz, jednak wstrząsające i wzruszające nie mniej niż wszystkie wcześniejsze. Kilkanaście rozmów przeprowadzonych przez autora z Zofią Posmysz zaowocowało świetnym opracowaniem ukazującym losy narratorki. W książce „Królestwo za mgłą” widzimy świat tak absurdalny, że aż nierealny. Czujemy bezradność wobec kaprysów losu, gdy kolejny dzień udało się przeżyć tylko dlatego, że akurat sadystyczny SS-mann skręcił w lewo a nie w prawo. Jesteśmy świadkami zarówno najgorszych podłości jak i zdumiewająco szlachetnych czynów, do jakich jest zdolna istota ludzka w tej „kloace świata”. Osobnym, intrygującym wątkiem jest gra psychologiczna rozgrywana pomiędzy narratorką a jej przełożoną, funkcjonariuszką obozowego SS. Współcześnie Auschwitz został niejako „oswojony”, za pomocą dowcipów, zdjęć selfie i wycieczek, w masowej świadomości umieszczony został gdzieś pomiędzy „Złotem dla zuchwałych” a „Wielką ucieczką”. Tym bardziej książki takie jak ta są potrzebne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-03-2017 o godz 21:44 Agnieszka Lisikiewicz dodał recenzję:
Czy można zobojętnieć na to co dzieje się w obozie? Czy można nie reagować, gdy tuż obok mordowana jest z zimną krwią inna więzniarka? Czy można przyzwyczaić się do życia w warunach niegodnych człowieka? Czy można wyjść z obozu w Auschwitz i potrafić jeszcze normalnie żyć po horrorze, jaki zgotowali ludzie ludziom? Czy można jeszcze wierzyć w ludzi i cieszyć się wolnością? Czy możliwe jest, aby nie mierzyć wszystkich strażników obozu jedna miarą? Czy możliwe jest usprawiedliwienie win i odpuszczenie? Zofia Posmysz, autorka wielu opowiadań, powieści „Pasażerka“, dziennikarka, żona, ale najpierw więźniarka Auschwitz, Ravensbruck i Neustadt-Glewe, w niezwykle szczerej rozmowie z Michałem Wójcikiem, kreśli nam obraz obozowej rzeczywistości, starcia nienawiści z niczemu winnymi ludźmi. Obraz pełen krwi, niezawinionej śmierci, męki, przerażenia, niedowierzania, pracy ponad siły, zobojętnienia, ale także i prawdziwej przyjaźni, miłości i triumfu człowieczeństwa nad podłością. Obóz, który dziś wydaje nam się abstrakcją i czymś co przecież nie mogło mieć miejsca, dla Pani Zofii i wielu innych ludzi, stał sie w czasch wojny codziennością, czymś do czego należało się przyzwyczaić, jak najszybciej i pojąć zasady obowiązujące w tej „grze“, żeby mieć cień szansy na przeżycie. Dzień jutrzejszy nigdy nie był pewny, tak jak kolejna godzina. Michał Wójcik pyta Panią Zofię o sprawy codzienne życia obozowego, a także życie które wiedzie w czasach po wojnie. Bardzo dobrze przygotował sie do rozwowy z Panią Zofią, gdyż i z jego wypowiedzi dowiadujemy się wielu interesujących faktów o Auschwitz, strażnikach, sytuacji w jakiej znajdowali się więźniowie. Cytuje wiele źródeł i znakomicie dopełnia wiedzą teoretyczną obraz przedstawiony przez Panią Posmysz. Dopełnia obraz widziany jej oczami, odczuwany przez każdą komórkę jej ciała. Niektóre wspomnienia mimo upływu tylu lat są nadal świeże, niektóre zbyt bolesne, aby o nich mówić, inne do dziś głęboko chowane w podświadomości, jak choćby Strauss, który nadal nie jest słuchany przez Panią Zofię, gdyż zbyt boleśnie przypomina utwory grane przez orkiestrę obozową, która przygrywała ludziom w ich ostatnich chwilach przed zagazowaniem. Zofia Posmysz dokonuje także analizy zachowań strażników obozu, nie wszystkich jednak mierzy jedną miarą. Przedstawia także ich jaśniejszą stronę - człowieczeństwo, które ukazuje się choćby przez chwilę. Jej wnikliwe spojrzenie wychytuje w mig każdy taki przebłysk, który daje jej nadzieję, bo ona jest bardzo ważna. Tracisz nadzieję, giniesz. Nadzieję trzeba mieć i mocno się jej trzymać, szukać jej wszędzie -w łagodniejszym tonie Ss-mana, ładniejszej pogodzie, kawałku chleba czy uldze, że tym razem znów udało uniknąć się ostatecznego. Książka jest literaturą obozową, z którą warto się zapoznać. Świadectwo każdej z osób, które musiały znaleźć się w obozie niemieckim jest ogromnie ważne. Każda z tych osób ma inne spojrzenie na to co przeżyła. Każda z nich ocenia to trochę inaczej. Zapamiętuje inne szczegóły. Jednak świadectwo każdej z tych osób, które mogły nam o tym opowiedzieć, jest istotne i mamy obowiązek ich wysłuchać i nigdy nie zapomnieć, tego co miało miejsce. Musimy zadać pytanie, jak uniknąć powtórki tej strasznej historii. Pani Zofia odpowiada i na nie: „ Odpowiadam im, aby nie dali się uwieść ideologiom, których źródłem jest pycha, poczucie wielkości, wyższości, pogarda dla gorszego gatunku. Owocem tego są twory takie jak Auschwitz. Przestrzegam młodych ludzi: bądźcie czujni także wobec tych, którzy nienawidzą innych tylko dlatego, że nie myślą tak samo jak oni. Ale nie odpłacajcie im tym samym: nienawiścią. Zwiedzając Muzeum Auschwitz-Birkenau czy inne obozy zagłady, przywołujcie w pamięci słowa Zofii Nałkowskiej: „Ludzie ludziom zgotowali ten los...““. W obozie zginęło wielu ludzi, niektórym jednak udało się przetrwać to piekło. Wielu ludzi jednak nawet po opuszczeniu obozu nie potrafiło już odnaleźć się w rzeczywistości bez kata, psychika wielu z nich pozostała na zawsze za drutami. „Królestwo“ – tak określa Pani Zofia obóz. Trochę, jak z bajki, choć bajką nie było. Królestwo spowijała mgła, ale nie była to zwykła mgła leniwie wylegująca się rano na trawie. Była to mgła, która unosiła się nad obozem, gdy dymiły kominy. Gdy dymiły kominy, palono ludzi. Mgła była ciężka i nie miała nic wspólnego z rześkim porankiem otulonym białą woalką wilgoci. Mgła była ciężka, bo obciążona cierpieniem, bólem, przerażeniem, krzykiem i niesprawiedliwością. Królestwo za mgłą...Auschwitz... Nie każdemu udało się z niego wyjść, nawet jeśli opuścił jego mury. Pani Zofii się to udało. Po wojnie kształciła się, pracowała, wyszła za mąż, wiedzie szczęśliwe życie i zdecydowała się nam opowiedziedzieć o piekle, które było na ziemi. Dla oczyszczenia, dlatego, abyśmy już nie powtórzyli gry nienawiści, dla pamięci osób, którym się nie udało i dla tych, którzy przeżyli. Dla triumfu człowieczeństwa nad mową nienawiści. Dziękuję za to świadectwo...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-02-2017 o godz 23:56 Marta Zagrajek dodał recenzję:
Zofia Posmysz w rozmowie z Michałem Wójcikiem opowiada o sobie, swoich wrażeniach, emocjach, które przeżywała w różnych momentach niewoli. Czytelnik razem z nią zanurza się we wspomnieniach, dotyka tych bolesnych chwil w przeszłości i nie wraca już taki sam do teraźniejszości. Cechuje mnie ogromna empatia i czytanie książek obozowych zawsze kończyło się dla mnie ogromnym kacem moralnym. Zawsze jednak do nich wracam, bo nie chcę zapomnieć. To nie jest wzniecanie w sobie nienawiści na nowo, to po prostu pamiętanie, do czego zdolny jest drugi człowiek „w imię wyższego dobra”. Ciężko mi było napisać tę recenzję z prostego powodu. Czuję ogromną odpowiedzialność za każde słowo w niej napisane, bo to bardzo bolesny temat. To odwiecznie zadawane pytanie: „Dlaczego”, którego i tak żadna odpowiedź nie usatysfakcjonuje. Nie da się tego cierpienia uzasadnić ani pomniejszyć. Całość recenzji na zukoteka.blox.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2017 o godz 19:43 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
To, co przeżyła Zofia Posmysz już na zawsze pozostanie w jej pamięci. To wydarzenia, które odbiły się cieniem na całym jej życiu i w dużym stopniu zdeterminowały ją jako człowieka. Nie ma takiego dnia czy takiej chwili, żeby nie wracała myślami do tamtych wydarzeń, do wydarzeń, których wspomnienie podążą za nią niczym cień. Tym bardziej dziwi mnie, że ma siłę powracać do nich w rozmowach i swoich tekstach. Ale jestem jej za to szalenie wdzięczna. Wywiad- rzeka z Michałem Wójcikiem to niezwykła relacja, przedstawiająca 15 spotkań historyka i dziennikarza z kobietą, która przeżyła Auschwitz. Każde z tych spotkań to rozmowa na inny temat, wszystkie skupiają się jednak wokół życia w obozie i faktu, jak pobyt w takim miejscu wpływa na życie człowieka. Bardzo podoba mi się, że ta relacja przedstawiona została w takiej formie- pozwalającej na złapanie oddechu zarówno samej Posmysz, jak i czytelnikowi. Tematyka ta niezmiernie interesuje mnie od dłuższego czasu. Nie można jednak się oszukiwać, nie jest łatwo ją zgłębiać. Koniec każdej rozmowy był dla mnie dobrym pretekstem to krótkiej przerwy i czasem na zebranie myśli. Pytania Wojcika i odpowiedzi Posmysz mocno oddziałują na naszą wyobraźnię, przede wszystkim za sprawą towarzyszącego im realizmu, ale także ze względu na szczerość i bezpośredniość kobiety, która bez większego zawahania przywołuje kolejne tragicznie wydarzenia. Dla niej właściwie nie ma żadnego tabu, powracanie do przeszłości wydaje się nie wprawiać jej w smutek i oszołomienie. To część jej przeszłości, której zmienić już nie można, a przekazywanie tej wiedzy dalej ma znaczenie bardzo istotne. Kolejne rozdziały to kolejne wspomnienia byłej więźniarki, hołd dla ludzi, których poznała i plama na naszej historii. Żaden z tych rozdziałów nie był dla mnie mniej ważny czy mniej interesujący. W każdy z nich zagłębiałam się z wielką ciekawością, pozwalając sobie na smutek, niedowierzanie i melancholię, choć czasem (a jednak zbyt rzadko) towarzyszyły mi pozytywne emocje. Bo nieco przewrotnie w obozie też zdarzały się dobre chwile, piękne przyjaźnie i wspaniałe uczucia, które sprawiały, że na sercu robiło się nieco lżej. Lżej było czytać ze świadomością, że zdarzały się momenty niosące tym ludziom otuchę i nadzieję, nawet odrobinę. Czyta się na tyle lekko, na ile lekko można przyjąć do wiadomości relację z pobytu w Auschwitz. Ta historia wymaga przerw i przystanków, pogodzenia się z faktami, nieco dystansu i próby zrozumienia pewnych spraw. Posmysz opowiada składnie, opisuje obrazowo, nie zapomina. Upływ czasu i wiek nie odebrały jej pamięci dotyczącej tamtych wydarzeń. Można by odnieść wrażenie, że potrafi przypomnieć sobie każdy szczegół, a może nawet, że nie musi sobie przypominać, bo wszystko jest wciąż żywe, choć może nieco mniej bolesne. Ta relacja jest szalenie smutna i przytłaczająco emocjonalna. To wczoraj, które zakłóca dziś i mąci jutro. To przeszłość, która upomina się o swoje i wyciąga łapy próbując dosięgnąć tego, czego nie udało się jej odebrać w swoim czasie. To relacja z miejsc i wydarzeń, które już znamy, a jednak istotna poprzez pryzmat jednostki w nich uczestniczącej. To historia, którą koniecznie trzeba poznać. Nie byłaby ona jednak tym samym bez udziału Michała Wójcika i o tym trzeba pamiętać. Dziennikarz okazał się bardzo dobrze przygotowany i kompetentny. Pytania zadawał z dużą odwagą, nie przekraczając jednak pewnej granicy i nie naciskając. Świetnie zorientował się w temacie, zagłębił w życie samej Posmysz, a także w obozową rzeczywistość. Kobieta była niesamowitym towarzyszem do rozmowy, a on wykorzystał każdą oferowaną mu godzinę. Bardzo dobry materiał. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-02-2017 o godz 22:21 sister000 dodał recenzję:
Jeśli można by opisać Zofię Posmysz jednym słowem – było by nim skromność. Ogromna pokora i spokój, z którym ta niezwykła kobieta przeszła przez życie jest uderzająca, szczególnie w połączeniu z wydarzeniami, o których opowiada. Zofia, więźniarka Auschwitz nr 7566 nie popada w gniew, nie pała mściwą nienawiścią, nie wątpi w sens życia i istnienie Boga. Zofia, numer 7566, stara się krok za krokiem, oddech za oddechem, dzień za dniem, radzić sobie w sytuacji, która ją zastała i przeżyć. A potem, lecząc własne rany, pisze o tym co ją spotkało. W sposób mało oczywisty, co nie wszystkim przypadało do gustu. Lecz celem jej pisarstwa nie jest akceptacja czytelników. Jest nim potrzeba oczyszczenia, wyrzucenia z siebie traumy. Przekazania prawdy i świadectwa o wojennych zbrodniach nazistowskich Niemiec. O upodleniu człowieka do granic ludzkiej wyobraźni. Zofia Posmysz trafiła do Auschwitz w maju 1942 roku. To szokujące miejsce, opisane później w wielu jej dziełach, jawiło się jej jako nierealny, zamglony świat. Wszystko co ją otaczało służyło tylko jednemu celowi – złamać człowieka. Upokorzyć go. I to upokorzenie towarzyszyło jej co dnia, w nagości, w głodzie, w chorobie, w biciu, w strachu i w końcu w obojętności. Los okazał się dla niej na tyle łaskawy, że nie zabił jej ani tyfus ani medyczne eksperymenty doktora Mengele. Zrządzeniem losu dostaje przydział do lżejszej pracy w obozowej kuchni, później przy obozowej buchalterii. Tu pracuje pod nadzorem SS-Aufseherin Annelise Franz, z którą pozostawała w dziwnej i skomplikowanej relacji. W zależności ofiary od oprawcy i oprawcy od ofiary. Dzięki temu zajęciu udaje jej się przetrwać w obozie aż do jego ewakuacji w 1945 roku, a jej znajomość z Anneliese stanie się kanwą „Pasażerki”, radiowego słuchowiska adaptowanego później jako film, powieść a nawet opera. To, co nieodmiennie łączy historię Zofii Posmysz z historiami innych ocalałych z nazistowskich obozów koncentracyjnych to zadawane przez wielu – w tym powojenne, ludowe władze – pytanie, co takiego zrobiłaś, że udało Ci się przeżyć? Bo gdybyś nie robiła nic złego, pewnie nie miałabyś tyle szczęścia, umarłabyś jak wielu innych. Zofia ma na to prostą i pełną wdzięczności odpowiedź – ocaliło mnie wielu ludzi, z których wielu nie przeżyło, pomagali mi święci ludzie z Auschwitz. I Boska opatrzność. Pani Zofia opisuje swoje przeżycia w sposób prostolinijny i szczery, nie epatując grozą, śmiercią, nadmiernie epickim językiem czy zbędną egzaltacją. I ta prostota wyrazu, pokora w stosunku do własnych przeżyć sprawia, że jej opowieść jest tak łatwa w odbiorze i ma szanse trafić do szerszej publiczności. Dzięki tej wspaniałej zdolności ta niezwykła kobieta zdobyła rzesze czytelników i słuchaczy na całym świecie. I do dziś dzień, mimo zaawansowanego wieku, poświęca swój czas i resztki sił na dzielenie się historią i obozowymi przeżyciami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2017 o godz 23:32 heroska dodał recenzję:
Niezwykły wywiad, niezwykła historia Zofii Posmysz to triumf nadziei i jej ostatecznego zwycięstwa nad śmiercią. To inne spojrzenie na obóz, dostrzeżenie nielicznych, optymistycznych chwil , które dodawały otuchy i siły do dalszego funkcjonowania w obozie. Gdyby nie nadzieja, Zofia Posmysz – nie przeżyłaby. Jako dziewiętnastolatka trafia do Auschwitz, otrzymuje nr 7566. Na początku nie wie czego ma się spodziewać, nie wie jakie potworności dzieją się tam, gdzie zmierza. Szok zastępuje początkowy optymizm. Wiadomość, że Niemcy zabijają, nie mieści jej się w głowie. Pierwsze przesłuchanie, pierwsze pobicie, brutalne zetknięcie się z przemocą gestapo skłania ją do zadawania pytań: „dlaczego? za co?”. W odpowiedzi dostaje jedno słowo: Oświęcim. W obozie panuje atmosfera otępienia i skoncentrowania przede wszystkim na przeżyciu. Zofia Posmysz dostrzega przekroczenie u siebie granicy szoku i powstanie u niej czegoś w rodzaju odporności, a w dalszym ciągu braku reakcji, przyzwyczajenie do łagrowych warunków. „Człowiek się przystosowuje, ale to się dzieje poza nim. Nikt nie zna reguł, ta nauka przychodzi z czasem. Chłonie się atmosferę, wyciąga wnioski. Każde wydarzenie jest nauką. Jeśli boli to kolejny ruch, kolejną czynność wykonasz inaczej”. Myślała, że śmierć jej tam nie spotka. Bardzo pomagało jej może często na siłę, szukanie optymistycznego wytłumaczenia. W niektórych esesmanach widziała ludzi, którzy nie trafili tam „z przekonania”, którzy nigdy nikomu niczego złego nie zrobili. „Cały czas mi się wydawało, że mój optymizm zwycięży.” Z czasem pojęła, że tzw. „stary numer” w obozie to doświadczony więzień i ktoś „lepszy” od „nowych numerów”. Zauważyła pewną prawidłowość w Auschwitz: cios raz zadany uruchamia lawinę, uderzenie musi mieć ciąg dalszy. Bijąc na śmierć więźnia strażnicy dobijali w milczącym i niereagującym tłumie resztki człowieczeństwa, absolutny brak reakcji. Auschwitz było miejscem, gdzie łamał się najtwardszy organizm i najtwardszy charakter człowieka. Poczucie ciągłego upokorzenia, wykonywanie bezsensownych rozkazów wydawanych dla samych tylko poleceń, od których zależał ich los. To był sprawdzian tego, kim jesteś. Żeby przetrwać trzeba było przestawić sobie w głowie porządek: zapomnieć o wolności, o regułach obowiązujących za drutami i dostosować się do reguł panujących w obozie. Koleżanka Zofii Posmysz – Ptaszka nie mogąc w całości pojąć piekła, którego doświadczały wyraziła Auschwitz słowami: „Królestwo za mgłą”, gdzie esesmani byli rycerzami, a obóz królestwem zatopionym we mgle. Wyższe uczucia w obozie były dostępne tylko w sytuacji oswojenia, kiedy człowiek uświadomił sobie, że „tu i teraz jest moje życie. Nie wiem kiedy stąd wyjdę, ale póki żyję, to muszę tak żyć, jakby to była norma”. Zofia Posmysz doświadczyła czegoś, co nie przytrafiało się często w obozach- nietykalności, niecodziennej relacji z esesmanką Anneliese Franz, o której dzisiaj mówi, że uratowała jej życie dzięki przeniesieniu do magazynu z żywnością i zrobieniu z niej swojej sekretarki. Był to rodzaj gry między katem a ofiarą. Pomimo, że autorka pisząc na temat Auschwitz (książki: Pasażerka czy Wakacje nad Adriatykiem) oswoiła te przeżycia, to jednak nigdy się ich nie wyzbyła. Wciąż w niej są. I będą do końca. W jakimś stopniu zamieniła je w literaturę, uwolniła lęki. Zapytana: „co to jest szczęście?” odpowiada: „Pewnie chwilami bywamy w życiu szczęśliwi. Miewamy satysfakcję. Ale czy istnieje pełne szczęście? Nie wiem. Szczęście chyba ma się w sobie. A jeśli się go nie ma to znaleźć je trudno. Od zbyt wielu okoliczności zależy. Od stanu zdrowia, od urody, od przynależności do środowiska, od sukcesów w nauce, pracy zawodowej.” „Obóz zabrał mi młodość, ale ubogaca starość.” Mając 93 lata Zofia Posmysz nadal prowadzi spotkania z młodymi ludźmi w Oświęcimiu i przestrzega ich: bądźcie czujni także wobec tych, którzy nienawidzą innych tylko dlatego, że nie myślą tak samo jak oni. Ale nie odpłacajcie im tym samym: nienawiścią. Zwiedzając Muzeum Auschwitz-Birkenau czy inne obozy zagłady, przywołujcie w pamięci słowa Zofii Nałkowskiej: „Ludzie ludziom zgotowali ten los…”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-02-2017 o godz 22:23 Melody dodał recenzję:
„Wydaje się, że taki był cel tego bezkarnego bicia. Zastraszyć nas, ale i zmusić do absolutnego braku reakcji. Normalnie człowiek by zareagował. Tu nie mogłyśmy drgnąć. Każda spuściła oczy i modliła się w duchu, aby kolejny cios był ostateczny. (...)”. Zofia Posmysz, przeżyła piekło na ziemi. Wyszła z niego jednak z silną wolą dalszego życia, która jest wręcz zadziwiająca. Numer „7566” na zawsze odcisnął piękno nie tylko na ciele, ale i na duszy. Niebywałą siłą trzeba dysponować, aby opowiedzieć o najkoszmarniejszych wydarzeniach ze swojego życia. Pani Zofia zrobiła to perfekcyjnie, dzięki jej wspomnieniom oraz twórczości pamięć ofiar nazizmu zostanie zachowana w pamięci następnych pokoleń. Forma „wywiadu rzeki” zawsze była dla mnie atrakcyjna, więc format tej książki absolutnie mnie nie przeraził. Lubię napisane w ten sposób książki, mam wtedy wrażenie, że osoba, która udziela odpowiedzi bezpośednio zwraca się do czytelnika. „Królestwo za mgłą” jest obszerną pozycją, jednak wciąga czytelnika bez pamięci. Rozmowa pomimo tego że jest o niebywale trudnych sprawach, poprowadzona została w sposób prosty, ale treściwy. Czym był obóz koncentracyjny Auschwitz-Birkenau, nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć. Masowa zbrodnia na niewinnych dokonana w imię czego? Bezsensownej ideologii. Historie opowiadane przez Panią Zofię są pełne emocji. Jednak pokazuje ona nie tylko świat ofiar, lecz możemy poznać także świat oprawców. Nie wszyscy byli potworami. Odniosłam wrażenie, że jako ofiara zachowała na tyle obiektywizmu, aby zapamiętać tamten świat takim, jaki naprawdę był. Polecam Wam tę książkę, z pewnością pozostanie w Waszej pamięci na długi czas... A ja tym czasem sięgam po wznowienie „Wakacji nad Adriatykiem”!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-02-2017 o godz 14:31 niewinni-i-ja dodał recenzję:
Książka to wywiad rzeka przeprowadzony przez Michała Wójcika z Zofią Posmysz - więźniarką obozów Auschwitz, Raensbruck i Neustadt-Glewe, numer 7566. Do obozu trafiła w wieku 19 lat, przeżyła pobyt w karnej kompanii, eksperymenty medyczne i Marsz Śmierci. W książce opowiada o rzeczywistości "za drutami", walce o przetrwanie i życiu po wojnie, kiedy była m.in. dziennikarką Polskiego Radia. Sposobem na pewnego rodzaju pogodzeniem się z nieludzkimi przeżyciami, których doświadczyła, było dla niej pisanie, którego wynikiem jest m.in. "Pasażerka" i "Wakacje nad Adriatykiem" - szokujące i zmieniające oblicze literatury obozowej pozycje. Książka jest podzielona na 15 rozdziałów, a każdy z nich jest zapisem jednego spotkania z Zofią Posmysz. Kobieta opisuje świat obozowy takim, jaki był - ze wszystkimi okropnościami, głodem, zimnem, nieludzkimi warunkami sanitarnymi i ogólnym upodleniem człowieka, ale także z tymi lepszymi momentami, które rzadko, ale jednak się zdarzały. Historia jest wręcz wstrząsająca, tym bardziej, że pani Zofia trafiła do Auschwitz mając zaledwie 19 lat, za kolportaż ulotek, z którym tak naprawdę nie miała nic wspólnego. Za cel postawiła sobie przeżycie i osiągnęła go. Uderzająca jest szczerość tego wywiadu-rzeki. Kiedy patrzy się na fotografie zamieszczone w książce, nie chce się wierzyć, że przedstawiona na nich starsza pani przeżyła w najlepszych latach swojego życia piekło na ziemi. Mimo iż upłynęło ponad 70 lat od zakończenia II wojny światowej, niektóre przeżycia do tej pory są dla niej zbyt bolesne. Mimo to pani Zofia nie boi się porzucić mitu wyłącznie zdegenerowanych i bestialskich Niemców oraz wyłącznie uciśnionych Polaków, Żydów i przedstawicieli innych nacji. Na podstawie własnych doświadczeń i obserwacji opowiada o zdarzających się ludzkich odruchach wśród SS-manów i o tym, że więźniowie obozu tworzyli swego rodzaju społeczeństwo klasowe. Przy tym wszystkim nie pozostawia jednak wątpliwości, kto był winowajcą. Po przeczytaniu "Królestwa za mgłą" nie dają mi spokoju dwie rzeczy. Po pierwsze postać Anneliese Franz. Pani Zofia, dzięki pełnieniu funkcji jej sekretarki, kreśli niesamowicie ciekawy, choć niepełny portret psychologiczny SS-manki. Druga rzecz to opis mgły unoszącej się nad obozem i przenikającej go. Ta mgła to jedyna pozostałość po palonych ciałach, stąd zapach śmierci był nieodzownym towarzyszem więźniów. Chyba nawet nie jestem w stanie wyobrazić sobie czegoś takiego. Oczywiście tytuł nawiązuje do tej właśnie mgły. Tak widziała rzeczywistość Ptaszka - przyjaciółka pani Zofii. Obóz był królestwem, a SS-mani Rycerzami Trupiej Czaszki. Ten opis, makabryczny wręcz w swoim porównaniu daje do myślenia. Choć tematyka II wojny światowej jest mi bliska, nigdy nie sięgałam po literaturę obozową. Wydaje mi się, że był to mój błąd, bo mimo że minęło tyle lat od zakończenia wojny, temat obozów jest jak najbardziej aktualny i powinien być przybliżany zwłaszcza młodemu pokoleniu, czego dowodzi obecna działalność pani Zofii. "Królestwo za mgłą" jest książką, którą warto przeczytać, gdyż skłania do refleksji i uświadamia pewne istotne - z punktu widzenia historii i przede wszystkim człowieczeństwa - aspekty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-02-2017 o godz 21:37 Monika Wiśniewska dodał recenzję:
Sięgając po"Królestwo za mgłą" początkowo myślałam, że kolejna z książek o tematyce stricte obozowej. Jednak zaledwie po kilku stronach stwierdziłam, ze w moje ręce trafiła książka wyjątkowa. Wywiad rzeka Michała Wójcika z więźniarką obozów Auschwitz, Ravensbruck i Neustadt-Glewe przesiąknięty jest niezwykle dogłębnymi przemyśleniami. Bohaterka stara się nie oceniać współwięźniów, nie powtarza zasłyszanych historii, nie stawia sądów na tematy, których świadkiem nie była. Rozmowa dotyka również czasów przedwojennych i powojennych dopełniając niezwykłą historię Pani Zofii. A zawarte w niej fotografie wzbogacają całość. Książka godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
14-02-2017 o godz 13:29 barbadoks dodał recenzję:
Od książki nie mogłam się oderwać. Od pierwszych jej stron przeniosłam się myślami do Oświęcimia ,w którym byłam, gdy miałam 19lat. Do dziś nie mogę zapomnieć tego specyficznego klimatu. Książka odkurzyła moja pamięć i ukazała to miejsce na nowo, oczami autorki. Nie ma słów,które mogą opisać to co działo się w tamtych latach. Wiele emocji towarzyszyło mi podczas czytania tej książki. W rozmowie z Michałem wójcikiem autorka powraca do wspomnień, które na stałe zagościły w jej życiu mimo upływu tylu lat. Każdy kolejny dzień był dla niej cudem. Literatura zdecydowanie godna polecenia każdemu. Dziękuje Wydawnictwu Znak za możliwość przeczytania tego typu literatury. Obyśmy nigdy nie zapomnieli o tym co się wydarzyło.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-02-2017 o godz 07:19 Spark dodał recenzję:
Gdy Wydawnictwo Znak Literanova napisało do mnie z propozycją tej książki nie zastanawiałam się nawet minuty. Tematyka obozowa to coś, co porusza. Każdy Polak słyszał o tym miejscu zagłady, o Auschwitz. Wywiad z Zofią Posmysz to pokazanie tego miejsca zupełnie innymi oczami. Oczami więźniarki, która w oprawcy próbowała znaleźć namiastkę człowieczeństwa. Jest to pozycja obowiązkowa dla każdego Polaka, niezależnie od opcji politycznej, od poglądów, od przekonań. Obowiązkowa, dlatego, że jest Polakiem, bo Auschwitz to historia, to dramat, który miał miejsce w naszym kraju, który dział się, bo Polska była okupowana przez III Rzeszę. Bo jesteśmy Polakami i musimy o tym pamiętać, ale nie rozpamiętywać. Bo Auschwitz odcisnęło swoje piętno na każdej, polskiej rodzinie. Wywiad z Zofią Posmysz rozpoczyna się od części pierwszej zatytułowanej „Bajka” i słów „Dawno, dawno temu…”. Jednak to nie jest opowieść o bajkowym życiu i swobodzie. To opowieść o dramacie, walce o życie i psychologicznej bitwie, gdzie ofiara próbuje znaleźć i wykorzystać słabe strony kata. Z okładki spogląda na nas starsza pani z dobrotliwym uśmiechem, za którym kryje się zupełnie inna historia, bardziej dramatyczna. Zofia Posmysz ze szwajcarską dokładnością w wywiadzie opowiada o tym jak dokładnie wyglądało życie w Auschwitz. To wszystko jest straszne. Zhańbione kobiety, obdarte z jakiejkolwiek godności, bite, poniżane, pracujące ponad ludzkie siły za marną miskę zupy. W tym wszystkim było okropieństwo. Jednak w tym okropieństwie było życie i walka o każde piętnaście minut, a potem kolejne i kolejne. Brak planów na przyszłość, brak marzeń, ale Zofia Posmysz miała coś więcej. Miała nadzieję, że wróci do domu, do bliskich i tylko ta nadzieja utrzymywała ją przy życiu. Przez cały wywiad z Zofią Posmysz nie ma nawet zdania o oskarżaniu czy nienawiści swoich oprawców. Owszem mówi, że faszyzm, obozy koncentracyjne to było zło, ale w swoich katach próbowała dostrzec ułamki człowieczeństwa. Więcej chleba, gęstsza porcja zupy, lekki uśmiech czy brak kary za drobne przewinienie – to były te oznaki, które dawały nadzieję na przeżycie do jutra. Są książki, które trzeba przeczytać z jednego powodu. Tylko, dlatego, że jest się Polakiem. Tylko to zmusza nas do zapoznania się z tymi pozycjami. „Królestwo za mgłą” właśnie do takich książek należy. Jesteśmy Polakami, to działo się w naszym kraju, pod okupacją innego państwa, ale dotyczyło nas. I nim ktoś powie, że o Auschwitz już nie warto rozmawiać niech po prostu przeczyta tę książkę, a przekona się, że warto. Nie warto obwiniać o to, co było nowych pokoleń, ale warto pamiętać. „Zmarłym – pamięć, żyjącym – pojednanie” – takie słowa przeczytałam w kościele, do którego chodzę i uważam, że w tej sprawie i wielu innych masowych mordach, które miały miejsce bardzo ono pasuje. Moim jedynym zarzutem jest to, że Michał Wójcik zbyt mocno odwoływał się do książek Zofii Posmysz. A nie każdy czytelnik miał okazję się z nimi zapoznać albo o nich wiedział. Bardzo mnie to irytowało, bo czasami czułam się kompletnie poza tematem. Kilka lat temu była w Auschwitz. Zabrała mnie tam rodzin koleżanki, u której była. To nie było zwiedzanie, a szaleńczy bieg. Jednak te kilkadziesiąt minut w tym miejscu pozwoliło mi wyczuć smutek i strach ludzi, którzy tam zginęli. Będę chciała tam pojechać jeszcze raz, aby móc spokojnie i bez pośpiechu przejść po miejscu tej ogromnej tragedii. Prawdopodobnie tam zginął tata mojej babci, mój pradziadek. Ośmielę się stwierdzić jak we wstępie, że obozy koncentracyjne odcisnęły piętno na każdej polskiej rodzinie. Oceniam spotkanie z tą książką, jako wartościowe i pełne nauki, ale również bardzo emocjonalne. Pełne refleksji i nadziei, że nigdy więcej taka tragedia nie będzie miała miejsca. "Pewnie chwilami bywamy w życiu szczęśliwi. Miewamy satysfakcję. Ale czy istnieje pełne szczęście? Nie wiem. Szczęście chyba ma się w sobie. A jeśli się go nie ma, to znaleźć je trudno." ~Zofia Posmysz [w:] Królestwo za mgłą, Zofia Posmysz, Michał Wójcik, Kraków 2017, s. 376.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-02-2017 o godz 15:36 magdag dodał recenzję:
Królestwo za mgłą, czyli rozmowa Michała Wójcika z Zofią Posmysz, to książka obok której nie można przejść obojętnie. Historia traktuje nie tylko o pobycie Zofii Posmysz w obozach Auschwitz, Ravensbrück i Neustadt-Glewe, ale i opisuje życie po II wojnie światowej. Szokujące może wydawać się to, że obozowa rzeczywistość porównana została do tej baśniowej, a sam obóz koncentracyjny nazywany jest Królestwem za mgłą. Ale czy sama idea istnienia obozów zagłady nie jest szokująca? Warto zaznaczyć, że w odróżnieniu od większości literatury tzw. obozowej, tu realia obozowe opisane są ze szczególnej perspektywy - perspektywy osoby, która nie ocenia, nie potępia swoich katów, lecz stara się odnaleźć w nich ludzki pierwiastek, zrozumieć, co kryło się za ich czynami i decyzjami. Obozowe przeżycia odcisnęły trwałe piętno na życiu Zofii Posmysz - wszak nie sposób zapomnieć piekła, jakie się przeżyło wiele lat temu - a jednak brak tutaj wartościowania i jednoznacznego potępienia zbrodniarzy wojennych. To książka bardzo cenna, bo stanowi zapis bolesnej prawdy historycznej, o której powinniśmy pamiętać my i przyszłe pokolenia. Lektura - choć niełatwa - obowiązkowa!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2017 o godz 19:59 Kama dodał recenzję:
Zofia Posmysz to była więźniarka obozu Auschwitz-Birkenau. Numer 7566. Trafiła do obozu w wieku 19 lat, za udział w tajnych kompletach, “za ulotki”, za nic. Była ofiarą eksperymentów medycznych Anioła śmierci – doktora Mengele. Przeżyła. Dziś, ponad siedemdziesiąt lat po wojnie, opowiada o czymś, co wydawało jej się nieopisywalne. O czymś niewyobrażalnym. Na książkę składa się 15 długich rozmów Michała Wójcika ze współautorką “Pasażerki”. Poznajemy obozowe życie, codzienną walkę o przetrwanie, głód, obozowe realia, choroby, bicie, a także życie po wojnie, – pracę w Polskim Radiu (pani Zofia jest autorką słuchowiska “W Jezioranach”), współpracę z Andrzejem Munkiem przy scenariuszu “Pasażerki”. Książka zawiera także aneks, a w nim, m.in. obozowe wiersze Zofii Posmysz. Wyważona, trudna i bolesna lektura. Nie da się jej czytać jednym tchem. Co nie znaczy, że nie wciąga. Daje do myślenia. Każe przystanąć w naszym cdziennym pędzie. Pomyśleć. Przerażająca książka. I bardzo potrzebna. Królestwo za mgłą to pozycja pięknie wydana. Świetny pomysł z miejscowym lakierowaniem na okładce – gratuluję grafikowi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-02-2017 o godz 03:22 marychetka dodał recenzję:
Zofia Posmysz – pisarka, dziennikarka radiowa, autorka – miedzy innymi – popularnego słuchowiska „W Jezioranach” i książki, na kanwie której powstał scenariusz głośnego filmu Andrzeja Munka „Pasażerka”. Więźniarka Auschwitz i Ravensbrück, rocznik 1923, obozowy numer 7566. W momencie wybuchu II wojny światowej miała niecałe 17 lat, w momencie osadzenia w obozie – 19; w chwili przeprowadzania właśnie opublikowanych wywiadów – 93, i… pogodę ducha niedostępną dla niejednego młodego człowieka. „Królestwo za mgłą” jest pokłosiem rozmów przeprowadzonych wiosną 2016 roku podczas szesnastu spotkań z Michałem Wójcikiem, historykiem i dziennikarzem, konsekwentnie docierającym do niewielu już naocznych świadków II wojny światowej (rozmawiał między innymi z Lucjanem Wiśniewskim ps. „Sęp”, jednym z „likwidatorów” Kedywu AK, co zaowocowało późniejszym wydaniem książki „Ptaki drapieżne”). Zofia Posmysz okazała się być rozmówczynią bardzo, jak na swój wiek… zabieganą: w chwili obecnej konsultuje zagraniczne realizacje opery „Pasażerka”, uczestniczy w wielu memoriałowych spotkaniach, często skierowanych do młodzieży, wyjeżdża, telefonuje, pisze… W tej pracowitej, serdecznej, uśmiechniętej staruszce ciężko jest zobaczyć bitą, poniżaną, maltretowaną więźniarkę Auschwitz. Tylko ten wytatuowany numer… Tylko ta opowieść. Tylko jej książki. (...) „Królestwo za mgłą” to książka, po którą powinni przede wszystkim sięgnąć ludzie młodzi: nie tylko ze względu na prymarny obowiązek kultywacji pamięci, ale również po to, żeby zobaczyć, jak – i jakim językiem (w dzisiejszej epoce tzw. „hejtu”, uprzedzeń i nienawiści wobec drugiej osoby) można mówić o rzeczach bolesnych. Jako przesłanie wypływające z opowieści Posmysz należy również traktować pokazanie niezachwianej wiary i pokory wobec niebagatelnych (wojna!) przeciwności losu, w perspektywie których dzisiejsze problemy jawią się niczym błahostki. „Królestwo za mgłą” aktualnie pretenduje do najważniejszych książek roku 2017, a warto także nadmienić, że Znak Literanowa planuje wznowienie powieści pisarki (za chwilę ukazują się „Wakacje nad Adriatykiem”). Lektury – z wielu przyczyn – obowiązkowe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Michał Wójcik

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Dziki łubin. Tom 2 Link Charlotte
4.8/5
30,74 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dwa dni w Paryżu Moyes Jojo
4.1/5
29,36 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Burzliwe czasy Llosa Mario Vargas
4.1/5
34,15 zł
49,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Talita Huelle Paweł
4.5/5
29,40 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Star Stable. Przebudzenie legendy Dahlgren Helena
4.4/5
28,49 zł
36,99 zł
27,06 zł
Inne z tego wydawnictwa Moloch Krajewski Marek
0/5
32,31 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Moloch Krajewski Marek
0/5
27,31 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas burz Link Charlotte
3.5/5
31,27 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dżentelmen w Moskwie Towles Amor
4.6/5
35,27 zł
49,90 zł
30,79 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Przed egzekucją Prejean Helen
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Factfulness Rosling Hans
4.3/5
24,71 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Laska nebeska Szczygieł Mariusz
4.6/5
25,50 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Stan krytyczny Reszka Paweł
3.9/5
31,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dość Sumińska Dorota
3/5
26,33 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Jak długo trwa teraz? Opracowanie zbiorowe
4.0/5
27,69 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dziewczyny z Dubaju Krysiak Piotr
3.4/5
25,57 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jak wytresować lorda Renton Alex
3.8/5
39,49 zł
43,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.