Królestwo Popiołów. Szklany Tron. Tom 6.2 (okładka miękka)

Oferta empik.com : 31,72 zł

31,72 zł 44,99 zł (-30%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Maas Sarah J. Książki | okładka miękka
26,70 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wyczekiwany latami finał serii "Szklany tron"!

Światowy bestseller królowej fantasy, Sarah J. Maas, oferuje czytelnikowi epickie, niezapomniane zakończenie! Życiowa podróż Aelin – od niewolnicy do królowej niegdyś wielkiego królestwa – osiąga swój rozdzierający serce finał, gdy wybucha wojna na świecie. Gdy wszystkie wątki w końcu się łączą, wszyscy muszą stanąć do walki o przyszłość. Niektóre więzy pogłębią się jeszcze bardziej, podczas gdy inne zostaną zerwane na zawsze w wybuchowym ostatnim rozdziale serii "Szklany tron".

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Królestwo popiołów

Tytuł: Królestwo Popiołów. Szklany Tron. Tom 6.2
Seria: Szklany tron
Autor: Maas Sarah J.
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-05-15
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 40 x 203 x 138
Indeks: 32340242
 
średnia 4,8
5
168
4
15
3
7
2
2
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
36 recenzji
5/5
23-05-2019 o godz 18:18 Anonim dodał recenzję:
Napiszę krótko: nic, absolutnie nic nie przygotowało mnie na takie zakończenie, kiedy sięgałam po pierwszy tom serii. Niemniej jednak jest to zakończenie, po którym spokojnie mogę odłożyć książkę na półkę, usiąść w fotelu i cieszyć się chwilą. Choć muszę przyznać, że trudno się rozstać z tym uniwersum, trudno pojąć, że to już koniec.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-05-2019 o godz 22:17 Pandora dodał recenzję:
Długo męczyłam się z przemyśleniami na temat tej książki i ostatecznie dochodzę do wniosku, że twórczość pani Maas to takie moje guilty pleasure. Wciąga od pierwszej strony, bawi, wzrusza, pozwala Ci podkochiwać się potajemnie (tzn. w tajemnicy przed Twoim chłopcem) w całej drużynie Rowana, ale nie wymaga od Ciebie wiele i Ty też nie powinieneś zbyt wiele wymagać. Dlatego, jeśli czekaliście z zapartym tchem na wielkie finałowe bitwy, opisy batalistyczne, zapierające dech w piersiach walki, to... tego nie uświadczycie. Zakończenie było w ogóle mocno przewidywalne i nie wgniotło mnie w fotel. Moje serduszko nie zabiło szybciej w żadnym z tych niby pełnych napięcia, kluczowych momentów. Maas niestety postawiła jedynie na kilka mocno dramatycznych i teatralnych scen. A pomiędzy nimi? Większość tej ponad tysiąc-stronicowej finalnej części skupia się na ogarnięciu, kto już z kim spał, a kto z kim jeszcze nie i dlaczego. A do ogarnięcia jest naprawdę całkiem pokaźna kolekcja par. Kiedy to się tak namnożyło, to ja nie wiem, ale nagle okazało się, że mamy nie tylko Rowaelin, ale też Manorian, Elorcan, Lysaedion, Chaorene i te inne, których nawet nie jestem w stanie nazwać... Oczywiście to, że wszyscy łączą się w pary, jest trochę naiwne i przesłodzone, ale ostatecznie za to najbardziej kochamy Maas, prawda? Na pewno macie jakąś swoją ulubioną. Ja mam! :D Nie wiem, dlaczego przez moment spodziewałam się czegoś więcej. Przecież to właśnie ten typ książki, w którym zgraja zakochanych w sobie dwudziestoparolatków ma wziąć na barki losy świata w wojnie ze złem i mrokiem. I nikt nie widzi nic dziwnego w tym, że wszystkim dowodzą dzieciaki. Nie wspominając już o tym, że wszystko to dzieje się w jakieś półtora roku, a Aelin zmienia w tym czasie miłość swojego życia trzy razy. Tak naprawdę nic nie mogę zarzucić Maas, jej styl pisania jest, jak zawsze, na wysokim poziomie, wszystko ma ręce i nogi i łączy się w spójną całość. Maas ma przy tym niesamowity wręcz dar wyciskania z czytelników łez, więc nim się spostrzegłam, leciały mi po policzkach całymi potokami. I to nawet nie podczas faktycznie smutnych fragmentów, tylko w tych przepięknych, wzruszających i chwytających za serduszko. A jeśli akurat nie płakałam, to małe ciareczki zachwytu i wzruszonka przechodziły mnie po pleckach jakieś tysiąc razy. A ten króciutki fragment o mężczyźnie i kobiecie, wpatrującym się w gwiazdy - przeurocze! Jakoś tak ciężko mi na serduszku z myślą, że to już koniec. Czytając "Szklany tron" lata temu, nie pomyślałabym, że ta historia się tak rozwinie! Zaraz po przeczytaniu "Królestwa popiołów" weszłam w fan-arty i fan-fici i od razu poczułam, że już tęsknię za wszystkimi bohaterami "Tronu". Wbrew pozorom, zajmowali część mojego serduszka przez parę ostatnich lat i trudno się tak po protu z nimi pożegnać. To kolejny niekwestionowany atut Maas - tworzy bohaterów, których jesteśmy w stanie pokochać z całego serca. Oczywiście nie wszystkich, niektórzy strasznie mnie zawiedli. Zawiodło mnie też parę rozwiązań, do których posunęła się Maas w tej stricte fabularnej części, niezwiązanej z historiami miłosnymi. Miałam nadzieję na inny rozwój wydarzeń i tak oto zakończenie sagi pozostawiło mnie z lekkim niedosytem. Nie przeszkadzało mi to jednak w czytaniu i pochłonęłam książkę w zastraszającym tempie. Jeśli zastanawiacie się, czy na pewno chcecie przeczytać "Królestwo popiołów", to mówię Wam, że chcecie. A przynajmniej powinniście chcieć. Książka może i przeraża trochę swoją objętością, ale przypominam, że jest to ponad tysiąc stron wypełnionych naszymi ulubionymi bohaterami. A jeśli jakiś fragment będzie przedstawiał historię postaci, której losy nieszczególnie Was interesują, to na szczęście szybko się skończy i przeniesie w inne miejsce, także nie jest najgorzej! Natomiast jeżeli zastanawiacie się, czy w ogóle zaczynać swoją przygodę ze "Szklanym tronem", to powinniście przestać się zastanawiać i biec do księgarni. Albo biblioteki. Obiecuję, że nie zmarnujecie czasu. Aż Wam zazdroszczę, że cała historia jest jeszcze przed Wami!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-05-2019 o godz 16:50 Snieznooka dodał recenzję:
Wszystko, co dobre kiedyś się kończy, chociaż chciałam wiedzieć, czy wszystko potoczy się dobrze czuję poniekąd smutek rozstania z Aelin, z Rowanem, z całą Erileą. To ból, który doskonale zna każdy fan, który musi się pożegnać z czymś, co zawsze gdzieś było obecne. Myślę, że chętnie powrócę do świata wykreowanego przez Maas, przypominając sobie wszystkie emocje, które mi towarzyszyły podczas lektury tego cyklu, a także rozpaliły się na nowo, jak królewski płomień Aelin. Przebyliśmy długą drogę, zupełnie jak główna bohaterka, wieziona w kopalni soli, aby zdobyć tron szturmem, który od dawna się jej należał. Nie cofnęła się przed niczym, pokazała na czym polega prawdziwa determinacja i walka o siebie, o swój lud, o bezpieczeństwo wiernych przyjaciół. Byłam z niej dumna. Finał „Królestwa popiołów” poprowadził nas do ostatecznego starcia walki o wolność i kreację nowego, lepszego świata, który był marzeniem tak wielu. Ostatni wysiłek wydawał się być ciągle przed naszymi bohaterami, Terrasen stawia opór wrogiej armii Morath, która jest przytłaczająco liczna, wszystkie oczy skierowane są w tamtą stronę. W stronę, w której ogień zaciekle stara się trawić rozlewającą ciemność, gdzie na czele Zguby walczy Aedion prowadząc swój taniec na polu bitwy. Ryk rogu z Morath będzie śnił się po nocach zwiastując kłopoty, zapraszając armię do ostatecznego starcia, której szala może się przekrzywić w każdej chwili. Na czyją korzyść? Odgłos wywrenich skrzydeł odbijał się od szelestu stron, które przewracałam coraz to szybciej, kiedy akcja zaczynała się zagęszczać. Aelin wraz z Chaolem i Rowanem nie próżnowała, miała swojego asa w rękawie, plan, który realizowała. Miała sprzymierzeńców, którzy postanowili jej dopomóc i chronić ziemie Terrasenu i całej Erilei. Manon nie próżnowała robiła wszystko, aby zjednoczyć zwaśnione wiedźmy, miała swój plan, który realizowała. Na Północy trwa walka o pokój, o lepszy świat, chociaż odkupiona zostanie krwią i poświęceniem. Ogniste Serce ma plan, który sięga ziem Orynthu, czego tam szuka? Czy jej się powiedzie? Czy nowy świat zasługuje na przelaną krew? Jaką wizję przedstawią nam nowi pretendenci do korony? Jaka będzie tego cena? Kto polegnie w tej walce? Jaki los czeka lud Terrasenu? Czy po tej ciemności będzie szansa na to, że rozbłyśnie ogień? Maas słynie z tego, że zakończenia jej książek bywają zróżnicowane zarówno pod kątem pozytywnych, jak i negatywnych aspektów. Wątki, na które zdecydowała się autorka są ponadczasowe, mówią o odwadze, silnej miłości, uzdrowieniu, odkupieniu i nadziei. Otrzymujemy także ważną lekcję, która sprawia, że bez dwóch zdań i to nie raz sięgnę po cykl Szklany Tron, rokoszując się literaturą. Mowa tutaj o tym, żeby nigdy się nie poddawać i walczyć o to, w co się wierzy, wbrew wszystkiemu, co się wydaje niemożliwe do pokonania. Straty poniesione przez bohaterów były bolesne, wszystko miło swój sens, coś znaczyło, nawet w przypadku niewielkich postaci, pozostawiało ślad. Istnieją pewne serie książkowe, które czytasz i zapominasz o nich po jakimś czasie, zaczytując się innymi książkami, ale są takie postacie, które pozostają z tobą, wpływają i zmieniają spojrzenie na pewne sprawy. Dla mnie takim cyklem jest właśnie Szklany Tron. Bohaterowie nieco rozbiegają się w różne strony prowadząc swoje własne misje, przygody i zadania, aby ponownie zebrać się w jednym punkcie i pokierować nią do końca. Dzięki temu zabiegowi stają się bardziej wyraziści nie pozostając jedynie tłem, mają swój cel, są cenni. „Królestwo popiołów” to historia białowłosej królowej podzielonego ludu i ciepła, które w końcu stopiło jej zimne serce, ale nie tylko. To opowieść o ludziach, demonach, władcach, fae, dążących do stworzenia lepszego świata, który wyłoni się z mroku dając nadzieję. Dałam się porwać w ten niesamowity wir magii i uczuć, które kipiały w mych żyłach, jak święty ogień w dłoniach Aelin.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2020 o godz 09:01 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Pierwsza część Królestwa popiołów była bardzo dobra, jednak zakończenie mnie odrobinę rozczarowało. Wiedziałam jednak, że w drugiej części wszystko powinno wrócić do normy, więc nie przedłużałam i zabrałam się od razu za tę pozycję. Jak więc wypadło całkowite zamknięcie serii Szklany tron i czy było naprawdę aż tak złe, jak wiele recenzentów mówiło? Nadzieja na wolność wciąż tli się w tych, którzy dzielnie stawiają czoła Morath. Do Terrasenu zmierzają właśnie Aelin, Rowan, Chaol, a głowę w stronę północy zwraca sama Manon Czarnodzioba, która szykuje plan zjednoczenia wszystkich wiedźm. Czy pomimo przeciwności losu i okrucieństwa Erawana nastąpi w końcu upragniony pokój. O tym, jak postrzegam w tym tomie Aelin i Rowana pisałam już w recenzji poprzedniej części: tu. Tym razem jednak chciałabym powiedzieć coś więcej m.in. na temat Doriana i Manon. Zacznę może właśnie od księcia, bo jest on bohaterem, który zaliczył chyba największą “przemianę” w całej serii. Wcześniej wydawał mi się takim trochę popychadłem, które nie potrafi się przeciwstawić. Jakie było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że Dorian potrafi być stanowczy, dość okrutny chwilami, a nawet zgryźliwy! Nie powiem, podoba mi się ta wersja tego bohatera. Co się tyczy Manon, to ja ją polubiłam od samego początku, kiedy się pojawiła. Owszem, miała swoje wzloty i upadki, ale wiem teraz, że jest to jedna z najlepszych “złych” bohaterek, które lubię i o których myślę z uśmiechem na ustach. Zachwyciła mnie w tej części swoją ogromną wolą zjednoczenia wszystkich sabatów oraz wolą pomocy w walce z okrutnymi siłami. Cóż mogę powiedzieć więcej? Uwielbiam! Chaol i Yrene to chyba jedna z moich ulubionych par, choć nie do końca widziałam ich razem. W Wieży Świtu, kiedy się właśnie poznali, ich związek wydawał mi się dość dziwny i nie widziałam ich przyszłości. Jednak w Królestwie popiołów widziałam, że ich relacja ma jak najbardziej sens, nawet jeśli autorka sparowała ich trochę na siłę, byleby byli razem. Ta część zaczęła się dość niemrawo, jednak im dalej byłam, tym lepiej było. Akcja zaczynała przyspieszać, a ja nie nadążałam za swoimi myślami na temat tej pozycji. Doszło nawet do tego, że niektóre fragmenty mnie bardzo wzruszały, a ja nie mogłam powstrzymać swoich łez. Muszę w takim razie napisać, że Sarah J. Maas popisała się tym zakończeniem i mimo wad, naprawdę przypadło mi ono do gustu. No tak, skończyłam przygodę ze Szklanym tronem, więc co teraz? Prawdopodobnie wrócę do tej serii, może w tym roku, a może w przyszłym. Wiem na pewno, że chcę to zrobić i ponownie zachwycić się tą historią, a także przypomnieć te wszystkie emocje, jakie czułam podczas lektury poszczególnych tomów. Może nie wszyscy są fanami tej serii i dużo osób wręcz krytykuje te książki, ale ja mam do tych książek sentyment i mogę powiedzieć, że są one dla mnie powieściami życia. Dlatego, jeśli chcielibyście spróbować z tą serią, ale czytaliście dużo negatywnych recenzji, to ja Wam powiem tak: warto spróbować, przekonać się samemu. Być może również polubicie te książki?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2019 o godz 20:06 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
Czy można powiedzieć na temat tego tomu cokolwiek, żeby przypadkiem nie zaspoilerować poprzednich części? No nie wiem... Jedyne, co mogę powiedzieć na temat fabuły tak, żeby każdy był zadowolony, zostanie zawarte w jednej frazie: będzie się działo! Bardzo miło było wrócić do wykreowanego przez Maas świata. Świata zdrajców, bohaterów, niebezpieczeństw, ale również pozytywnych aspektów w postaci przyjaciół, spędzania czasu na ciekawy sposób i pracowania na te dobre wspomnienia. Seria Szklany tron to jedna wielka przygoda, która pochłonęła mnóstwo osób! Niestety, właśnie dobiegła końca... Ostatni tom z tej serii został podzielony na dwie części ze względu na swoją objętość. Już poprzednie tomy czytało się z trudem, było to po prostu niewygodne. Nie bardzo rozumiem hejtu na wydawnictwo Uroboros, bo moim zdaniem ich decyzja była słuszna. :) Co znajdziemy w Królestwie popiołów? Przede wszystkim dokończenie wszystkich wątków z poprzednich części, dalsze rozwinięcia fabuły, ale jednak zmierzające już do końca. Słowo koniec brzmi bardzo dziwnie w momencie, gdy mowa o twórczości pani Maas, bo wszyscy jej miłośnicy doskonale wiedzą, że autorka niekoniecznie radzi sobie z zamykaniem wątków. Z tego też powodu nie mogę powiedzieć, że czytając ostatni tom ciągle miałam przyspieszone bicie serca czy gęsią skórkę. Niestety, momentami Sarah J. Maas po prostu nudzi. Szczęśliwie dla czytelników są to tylko pewne momenty, na które w świetle całości można zmrużyć oczy. Bardzo ogólnie rzecz ujmując, ostatni tom świetnie się prezentuje, choć nie jestem pewna, czy akurat takie zakończenie spodoba się wszystkim czytelnikom. Jak dotąd widzę raczej pozytywne opinie, choć zdarzają się wyjątki. Wiadomo, że niezwykle trudno jest zakończyć tak rozbudowaną serię w sposób, jakiego oczekiwaliby czytelnicy - czyli tak, aby każdy był zadowolony. Wspieramy różnych bohaterów i różnie chcielibyśmy kierować ich wyborami, ale to w rękach autorki leży ich los. My możemy go tylko zaakceptować albo już na zawsze obrazić się na całą tę serię. :) Wiem, że moja recenzja nie wygląda zbyt klarownie ani zachęcająco - trudno jest zebrać myśli pisząc o tak obszernej serii. Dlatego w dwóch zdaniach podsumowania jasno się wyrażę: jak najbardziej polecam wszystkim serię Szklany tron. Zdarzają się tomy, które wypadły raczej słabo, ale nie można zapominać o tych, które są naprawdę doskonałe! Pamiętajmy o tym, że nie bez powodu ta seria cieszy się tak ogromną popularnością. Naprawdę warto spróbować i wciągnąć się w przygody Chaola, Celaeny, Manon, Doriana etc. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-05-2019 o godz 19:13 Margi1234 dodał recenzję:
Koniec serii. Ile razy to już widzieliście, kiedy czytaliście recenzje/opinie? Ja nie chcę w to wierzyć, i będę cały czas miała nadzieję, że jednak to nie koniec będzie przygód Aelin i jej świty. Decydująca bitwa, nadchodzi już wielkimi krokami. Nie ma już odwrotu, wszystkie siły wroga ruszają im na przeciw. Przeważająca liczebność zła jest druzgocąca, a niepełna armia Aelin stara się przeciwstawić jej czoła. Pomoc jest w drodze, ale czy zdążą na czas? Ile osób zdąży wcześniej zginąć, nim nadejdą wybawiciele? Koniec jest już bliski. Ostatni tom tej cudownej serii! Ciężko było mi po nią sięgnąć, obawiając się końca, choć w głębi serca wierzyłam, że nasi bohaterowie na pewno zwyciężą, ale by się tego dowiedzieć, musiałam dojść do końca tej powieści. Obawiałam się tego, kto zginie. Czy może jednak autorka, zaskoczy mnie i jednak nie pozwoli na to, ale w każdej wojnie są ofiary. Ostatnia część kompletnie poruszyła moje najczulsze punkty. Nie mogłam oderwać się od niej choć na chwilę, bo to co się w niej działo na to nie pozwalało. Krwawe sceny, trudne wybory i nadzieja, która z każdą mijającą chwilą naszych bohaterów, powoli przestawała istnieć. Niektórzy zaczęli tracić wiarę w nadejście swojej zbawczyni. Usilne staranie powstrzymania wroga, tylko wprawiało wszystkich w coraz większe wątpliwości zwycięstwa. Od dawna nie czytałam, tak emocjonującej, porywającej i przerażającej powieści. Sarah J. Maas zaskoczyła mnie po raz kolejny i sprawiła, że z coraz kolejnym rozdziałem, było mi trudniej znieść ich walkę. Finał był nadejściem końca jednej strony. Był zaskakujący i szybki, jak cięcie miecza. Doszłam do końca tej serii, i nie mogę się pozbierać, jak zapewne każdy kto zakończył czytać ostatni tom. Ciężko mi mówić, o tej książce jak o czymś przeszłym. Co już jest dawno za mną. Sarah J. Maas pozwoliła mi poznać świat, od którego nie sposób się uwolnić nawet po jej zakończeniu. Musicie zdecydować, czy pozwolicie złamać sobie nią serce. Bo to czeka każdego, kto sięgnie po tą serie i dotrze właśnie tu - do jej zakończenia. Zapraszam na blog -> https://witchmargo.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2019 o godz 19:20 16agniecha15 dodał recenzję:
"Najważniejsze na świecie jest to, co mieszka w naszych sercach. Bez względu na to, dokąd się udasz, bez względu na to, jak daleko, przywiedzie Cię do domu". To mój ulubiony cytat z "Królestwa Popiołów T.2". Oddaje to co Maas potrafi idealnie przekazać. A mianowicie wiarę, siłę, miłość, nadzieję, zaufanie i lojalność. Książki autorki są dla mnie kopalnią cudownych myśli, pięknych przesłań, wrażeń i mnóstwa emocji. Każda część cyklu jest niesamowita i sprawia, iż po kolejną powieść autorki sięgam z wypiekami na twarzy. Tak bardzo się bałam tego "BUM", które Maas potrafi serwować. I wiecie co - po raz kolejny me serce pękło, a z oczu polały się łzy. No jak ona mogła? Dlaczego ja się pytam? Do tej pory jak o tym myślę, to mam dreszcze. Mimo tej sytuacji jestem zachwycona! Nie mogłoby być inaczej! Uwielbiam twórczość autorki i jestem absolutnie pewna, że jeszcze nie raz będę powtarzać wszystkie tomy. To fenomenalna historia, która zostawiła w mym sercu ślad. Niewiele książek tak bardzo zapada w mojej pamięci. Na niewiele wyczekiwałam tak, jak na ten cykl. I zawsze to czekanie było wynagradzane. "Królestwo popiołów" to już niestety ostatni tom cyklu. Jest fantastyczny, pełen ogromnych emocji. Pozwala nam jeszcze raz wciągnąć się w ten magiczny ale i niekiedy mroczny świat. Cieszę się bardzo, że w taki sposób autorka zakończyła przygodę Aelin, Rowana, Doriana i Chaola. Są to bohaterzy, których wprost uwielbiam. Ale do tej czwórki dołączyły jeszcze: waleczna Elide, silna Yrene, odważna Lysandra i cudowna Manon! Nawet Lorcana polubiłam. :) W ogóle nie sposób wymienić wszystkich postaci, które tak świetnie tworzą cały charakter książek. Są oni po prostu genialni! I ten niesamowity klimat. Masy wrażeń, akcji, intryg, dobra, miłość, ale i cierpienia, walki, zła też tutaj nie brakuje. Co ty dużo mówić - ta książka, ten cykl - to taki MUST READ dla każdego fana fantastyki. Polecam ogromnie!! Ja jestem oczarowana!! <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-06-2019 o godz 23:31 Magdalena dodał recenzję:
Jak zacząć recenzje książki, która rozerwała mnie na strzępy? Nie mam pojęcia... chociaż z drugiej strony to już jest jakiś początek. Książę Rowan wraz z drużyną szukają zaginionej Aelin. Właśnie ona została uwięzione przez Maeve, która posunie się do wszystkiego, aby zdobyć informacje dotyczące położenia Kluczy Wydra. W tym samym czasie Dorian wraz z Manon szukają wiedźm Cochran, aby te wspomogły ich w walce z Erwanem, który zaczął natarcie na obrońców Terrasenu. Jak widać, sytuacja nie wygląda za ciekawie. Co mogę powiedzieć o książce? A to, że miała niesamowite sceny batalistyczne, których brakowało mi w najnowszym sezonie Gry o Tron. Ogólnie bardzo mile zaskoczył mnie Dorian, który od pierwszych części był mi bardzo obojętny. Teraz okazało się, jaki z niego jest tak naprawdę intrygant i mądrala! W ogóle czy zastanawialiście się kiedyś, jak ważną rolę odgrywają kwiaty w tej serii? Nie? To teraz pomyślcie o Klątwie Wiedźm dotyczącej Pustkowi lub o kwiecie Terrasenu. Kojarzycie już coś? Jeśli tak to dobrze, bo w tej książce uświadczycie pewnej sceny z kwiatami w popiele... która rozerwała mnie na strzępy. Nie powiem nic więcej, bo to magiczna i warta zapamiętania chwila, z którą sami musicie się zapoznać. Zapamiętajcie tylko, że była bardzo piękna i wzruszająca. Jak mogę podsumować tę serię? A tak, że to piękna, ale i brutalna opowieść o dziewczynie, która próbuje wrócić do domu. Opowieści, która od początku darzyła do tego, aby połączyć wszystkie wątki i zewrzeć je w jeden niepowtarzalny wielki finał. Niesamowity finał, który mnie jako czytelnika bardzo satysfakcjonuje. Uświadomił mi, jak wielkie znaczenie miały poprzednie części. Dzięki nim wszystko wskoczyło na odpowiednie zakładki i pokazało, jak genialna i przemyślana jest ta seria. Padam do stup Sarah J. Maas i daje 5/5.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-06-2020 o godz 17:14 StrażniczkaNocy_Czyta dodał recenzję:
Po zakończeniu tej cudownej serii nie zostaje mi nic innego jak tylko wzdychać do bohaterów i poznanej historii. Czytając tą pozycję czułam się jak bym doświadczała emocjonalnego rollercoaster'a Bohaterowie wykreowani na swój wyjątkowy i wspaniały sposób przywiązują nas do siebie tak bardzo, że trudno nam się z nimi rozstać. Świat pełen magii pozwala całkowicie zatracić się w niezwykłych opisach i wyobraźni autorki. Historia przedstawiona na blisko 6 tys zachwyca i sprawia, że nie chcemy kończyć przygody w którą zostaliśmy wciągnięci już od pierwszego tomu "Zabójczyni" Żeby choć troszkę pokazać wam co o czuwałam to zróbmy to tak. Przypomnijcie sobie ostatni raz kiedy wasze serce rozpadało się na miliony kawałków, a później sklejało się w całość tylko po to, żeby rozpaść się ponownie. Właśnie takie emocje odczuwałam kiedy wchodziłam coraz głębiej w drugą część „Królestwa popiołów” Wszystko co towarzyszyło mi podczas czytania tej książki to istny orkan. Ból, śmiech, łzy radości zaraz zastępowane łzami ogromnego smutku i złamanego serce 💔, bezgraniczne uwielbienie dla bohatera i niemająca granic nienawiść do wroga. Współczucie i żal. Wszystko to tylko Maas potrafi wydobyć z czytelnika. Jej książki mają ciekawe zastosowanie bo wpędzają czytelnika w swego rodzaju ciężka depresję tylko po to by na końcu sprawić, że czytelnik dostaje w prezencie miesięcznego kaca książkowego i nie wie co powinien ze sobą zrobić. Podsumowując. Dawno nie czytałam tak dobrej książki i ogromnie żałuję, że tak długo zwlekałam! Polecam bardzo gorąco ❤️ 10/10 ⭐
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-05-2019 o godz 21:00 Sophie dodał recenzję:
Finałowy tom serii „Szklany tron” autorstwa Sarah J. Maas został podzielony na dwie części ze względu na swoje rozmiary – i dobrze, bo i nawet podzielone tomy nie są kruszynkami. Oba to wielkie bloki papieru – czyli dużo, dużo akcji. A dzieje się już od samego początku – narracja przeskakuje między kolejnymi bohaterami, dzięki czemu mamy wgląd w różne oblicza konfliktu, widzimy jak w różnych miejscach postępują wydarzenia. Zarazem sprawia to, że fabuła wciąga, a my z wielkim zainteresowaniem śledzimy kolejne zdarzenia, chcąc dowiedzieć się, co teraz przydarzy się naszym ulubionym postaciom. Autorka popycha bohaterów do ostatecznego starcia, z którego nie wszyscy wyjdą cało. Konflikt urósł do takich rozmiarów, że podziwiam autorkę, że była w stanie to wszystko skoordynować i rozplanować – „Królestwo popiołów” to łącznie ponad tysiąc dwieście stron zmagań, intryg, poświęceń, strachu i wysiłku w wykonaniu tak wielu postaci, a jednak wszystko ostatecznie składa się w całość, od której trudno się oderwać. Polecam serdecznie serię „Szklany tron” – autorka zaczęła niepozornie, jednak seria rozrosła się do zupełnie innego poziomu. Warto sięgnąć po twórczość Sarah J. Maas. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-06-2021 o godz 22:18 MuzealniczkaCzyta dodał recenzję:
Szkoda, że to już koniec przygód Aelin oraz jej przyjaciół, choć dla nich nastał w końcu lepszy świat. Czekają mnie jednak jeszcze opowiadania z tego świata, których jestem ciekawa. Nieopowiedziane historie Aelin, kiedy była jeszcze zwykłą zabójczynią. Na szczęście albo i nieszczęście nie obeszło się bez ofiar w tej części. Choć główni bohaterowie przeżyli to poprzez wydarzenia z "Królestwa Popiołów" się zmienili. Wielka wojna, odbudowanie królestw, a przede wszystkim ogromna nadzieja doprowadziła naszych bohaterów do końca. Nie chcę wam zdradzać fabuły i gorąco zachęcam do sięgnięcia po Szklany Tron.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-06-2021 o godz 12:17 czytelniczka dodał recenzję:
Szczerze mówiąc to ta część mnie trochę zawiodła... Nie mówię, że była napisana źle, ale liczyłam, że autorka rozwinie kilka tematów, które wydawały mi się bardzo intrygujące, a okazało się, że właśnie te tematy uprościła i ograniczyła do minimum. Cieszy mnie natomiast, że postawiła na to, że Aelin nie była sama w sobie bohaterką, tylko działała zespołowo i każdy w tym zespole był istotny. Zwycięstwo nie zostało osiągnięte bezpośrednio przez nią, tylko przez wszystkich.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-07-2021 o godz 13:45 anonymous dodał recenzję:
Najlepsza seria książek fantasy!!. Każdy miłośnik fantastyki powinien tą serię autorki przeczytać jak i inne jej książki ,to co ona stworzyła w tych książkach to przechodzi ludzkie pojęcie ❤️🔥.Osoby które nie czytały uwierzcie zakochacie się od pierwszych stron książek i z całego serca Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2019 o godz 01:02 minek82 dodał recenzję:
Przeczytałem wszystkie książki z tej serii i naprawdę bardzo polecam książki Sarah J. Maas jej książki czyta się naprawdę szybko. Przeczytanie całej sagi zajęło mi około miesiąca nie licząc czasu aż wyjdą kolejnej części przygód.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2020 o godz 06:38 zuza adamczyk dodał recenzję:
Czy Sarah J Maas kiedyś mnie zawiodła? Nigdy dlatego czytając ostatni tom tej serii nie spodziewałam się innej reakcji jaką wywołała. Zachęcam każdego do przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-06-2021 o godz 15:01 Aleksiejewa dodał recenzję:
Trzyma poziom, pojawia się nawiązanie do innych książek tej autorki, miły smaczek dla fanów, trzyma poziom, chociaż o wiele bardziej podeszły mi Dwory
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-12-2020 o godz 11:56 Anonim dodał recenzję:
Naprawdę dobre zakończenie serii, nie ma się do czego przyczepić. Żałuję tylko że nie było jakiegoś bardziej rozwiniętego after story.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-05-2019 o godz 16:32 Emilia Kłosowska dodał recenzję:
Mega fantastyczna, jak każda książka tej autorki. Wiwlka szkoda że to już ostatnia z tej serii. Gorąco zachęcam do przeczytania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
22-05-2019 o godz 09:26 Monika Kamińska dodał recenzję:
Świetna książka. Postaci jak zwykle "soczyste", a historia tak wciągająca, że można zapomnieć o codziennych obowiązkach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2019 o godz 20:51 Anonim dodał recenzję:
Klimat podobny jak w poprzednich częściach, fabula pełna zaskakujących zwrotów akcji i nieoczekiwanych wydarzeń. Warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Sarah J. Mass

Sarah J. Mass jest amerykańską pisarką urodzoną w 1986 roku. Jej specjalnością są młodzieżowe powieści z kręgu fantasy. Jej debiutem literackim była powieść pod tytułem "Szklany tron" - częściowo inspirowana baśnią o Kopciuszku, przenosząca czytelników w świat fantazji. Główną bohaterką jest Celaena - nastoletnia zabójczyni, walcząca o sprawiedliwość w skorumpowanym królestwie. Powieść wydana w 2012 roku zapoczątkowała bestsellerowy cykl, który stał się hitem na całym świecie.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.