Królestwo Popiołów. Szklany Tron. Tom 6.2 (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 40,49 zł

40,49 zł 44,99 zł (taniej o 10 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wyczekiwany latami finał serii "Szklany tron"!

Światowy bestseller królowej fantasy, Sarah J. Maas, oferuje czytelnikowi epickie, niezapomniane zakończenie! Życiowa podróż Aelin – od niewolnicy do królowej niegdyś wielkiego królestwa – osiąga swój rozdzierający serce finał, gdy wybucha wojna na świecie. Gdy wszystkie wątki w końcu się łączą, wszyscy muszą stanąć do walki o przyszłość. Niektóre więzy pogłębią się jeszcze bardziej, podczas gdy inne zostaną zerwane na zawsze w wybuchowym ostatnim rozdziale serii "Szklany tron".

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Królestwo Popiołów. Szklany Tron. Tom 6.2
Seria: Szklany tron
Autor: Maas Sarah J.
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-05-15
Forma: książka
Indeks: 32340242
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
15
4
0
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
22-05-2019 o godz 16:32 Emilia Kłosowska dodał recenzję:
Mega fantastyczna, jak każda książka tej autorki. Wiwlka szkoda że to już ostatnia z tej serii. Gorąco zachęcam do przeczytania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-05-2019 o godz 09:26 Monika Kamińska dodał recenzję:
Świetna książka. Postaci jak zwykle "soczyste", a historia tak wciągająca, że można zapomnieć o codziennych obowiązkach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2019 o godz 19:13 Margi1234 dodał recenzję:
Koniec serii. Ile razy to już widzieliście, kiedy czytaliście recenzje/opinie? Ja nie chcę w to wierzyć, i będę cały czas miała nadzieję, że jednak to nie koniec będzie przygód Aelin i jej świty. Decydująca bitwa, nadchodzi już wielkimi krokami. Nie ma już odwrotu, wszystkie siły wroga ruszają im na przeciw. Przeważająca liczebność zła jest druzgocąca, a niepełna armia Aelin stara się przeciwstawić jej czoła. Pomoc jest w drodze, ale czy zdążą na czas? Ile osób zdąży wcześniej zginąć, nim nadejdą wybawiciele? Koniec jest już bliski. Ostatni tom tej cudownej serii! Ciężko było mi po nią sięgnąć, obawiając się końca, choć w głębi serca wierzyłam, że nasi bohaterowie na pewno zwyciężą, ale by się tego dowiedzieć, musiałam dojść do końca tej powieści. Obawiałam się tego, kto zginie. Czy może jednak autorka, zaskoczy mnie i jednak nie pozwoli na to, ale w każdej wojnie są ofiary. Ostatnia część kompletnie poruszyła moje najczulsze punkty. Nie mogłam oderwać się od niej choć na chwilę, bo to co się w niej działo na to nie pozwalało. Krwawe sceny, trudne wybory i nadzieja, która z każdą mijającą chwilą naszych bohaterów, powoli przestawała istnieć. Niektórzy zaczęli tracić wiarę w nadejście swojej zbawczyni. Usilne staranie powstrzymania wroga, tylko wprawiało wszystkich w coraz większe wątpliwości zwycięstwa. Od dawna nie czytałam, tak emocjonującej, porywającej i przerażającej powieści. Sarah J. Maas zaskoczyła mnie po raz kolejny i sprawiła, że z coraz kolejnym rozdziałem, było mi trudniej znieść ich walkę. Finał był nadejściem końca jednej strony. Był zaskakujący i szybki, jak cięcie miecza. Doszłam do końca tej serii, i nie mogę się pozbierać, jak zapewne każdy kto zakończył czytać ostatni tom. Ciężko mi mówić, o tej książce jak o czymś przeszłym. Co już jest dawno za mną. Sarah J. Maas pozwoliła mi poznać świat, od którego nie sposób się uwolnić nawet po jej zakończeniu. Musicie zdecydować, czy pozwolicie złamać sobie nią serce. Bo to czeka każdego, kto sięgnie po tą serie i dotrze właśnie tu - do jej zakończenia. Zapraszam na blog -> https://witchmargo.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2019 o godz 18:22 Jakub dodał recenzję:
Super finał serii. Polecam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2019 o godz 08:42 Lexiveronica dodał recenzję:
Niesamowita, zaskakująca, warto było czekać. Zakończenie godne całej serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-05-2019 o godz 08:19 anusia dodał recenzję:
Doskonała książka trzymająca w napięciu do samego końca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2019 o godz 22:17 Pandora dodał recenzję:
Długo męczyłam się z przemyśleniami na temat tej książki i ostatecznie dochodzę do wniosku, że twórczość pani Maas to takie moje guilty pleasure. Wciąga od pierwszej strony, bawi, wzrusza, pozwala Ci podkochiwać się potajemnie (tzn. w tajemnicy przed Twoim chłopcem) w całej drużynie Rowana, ale nie wymaga od Ciebie wiele i Ty też nie powinieneś zbyt wiele wymagać. Dlatego, jeśli czekaliście z zapartym tchem na wielkie finałowe bitwy, opisy batalistyczne, zapierające dech w piersiach walki, to... tego nie uświadczycie. Zakończenie było w ogóle mocno przewidywalne i nie wgniotło mnie w fotel. Moje serduszko nie zabiło szybciej w żadnym z tych niby pełnych napięcia, kluczowych momentów. Maas niestety postawiła jedynie na kilka mocno dramatycznych i teatralnych scen. A pomiędzy nimi? Większość tej ponad tysiąc-stronicowej finalnej części skupia się na ogarnięciu, kto już z kim spał, a kto z kim jeszcze nie i dlaczego. A do ogarnięcia jest naprawdę całkiem pokaźna kolekcja par. Kiedy to się tak namnożyło, to ja nie wiem, ale nagle okazało się, że mamy nie tylko Rowaelin, ale też Manorian, Elorcan, Lysaedion, Chaorene i te inne, których nawet nie jestem w stanie nazwać... Oczywiście to, że wszyscy łączą się w pary, jest trochę naiwne i przesłodzone, ale ostatecznie za to najbardziej kochamy Maas, prawda? Na pewno macie jakąś swoją ulubioną. Ja mam! :D Nie wiem, dlaczego przez moment spodziewałam się czegoś więcej. Przecież to właśnie ten typ książki, w którym zgraja zakochanych w sobie dwudziestoparolatków ma wziąć na barki losy świata w wojnie ze złem i mrokiem. I nikt nie widzi nic dziwnego w tym, że wszystkim dowodzą dzieciaki. Nie wspominając już o tym, że wszystko to dzieje się w jakieś półtora roku, a Aelin zmienia w tym czasie miłość swojego życia trzy razy. Tak naprawdę nic nie mogę zarzucić Maas, jej styl pisania jest, jak zawsze, na wysokim poziomie, wszystko ma ręce i nogi i łączy się w spójną całość. Maas ma przy tym niesamowity wręcz dar wyciskania z czytelników łez, więc nim się spostrzegłam, leciały mi po policzkach całymi potokami. I to nawet nie podczas faktycznie smutnych fragmentów, tylko w tych przepięknych, wzruszających i chwytających za serduszko. A jeśli akurat nie płakałam, to małe ciareczki zachwytu i wzruszonka przechodziły mnie po pleckach jakieś tysiąc razy. A ten króciutki fragment o mężczyźnie i kobiecie, wpatrującym się w gwiazdy - przeurocze! Jakoś tak ciężko mi na serduszku z myślą, że to już koniec. Czytając "Szklany tron" lata temu, nie pomyślałabym, że ta historia się tak rozwinie! Zaraz po przeczytaniu "Królestwa popiołów" weszłam w fan-arty i fan-fici i od razu poczułam, że już tęsknię za wszystkimi bohaterami "Tronu". Wbrew pozorom, zajmowali część mojego serduszka przez parę ostatnich lat i trudno się tak po protu z nimi pożegnać. To kolejny niekwestionowany atut Maas - tworzy bohaterów, których jesteśmy w stanie pokochać z całego serca. Oczywiście nie wszystkich, niektórzy strasznie mnie zawiedli. Zawiodło mnie też parę rozwiązań, do których posunęła się Maas w tej stricte fabularnej części, niezwiązanej z historiami miłosnymi. Miałam nadzieję na inny rozwój wydarzeń i tak oto zakończenie sagi pozostawiło mnie z lekkim niedosytem. Nie przeszkadzało mi to jednak w czytaniu i pochłonęłam książkę w zastraszającym tempie. Jeśli zastanawiacie się, czy na pewno chcecie przeczytać "Królestwo popiołów", to mówię Wam, że chcecie. A przynajmniej powinniście chcieć. Książka może i przeraża trochę swoją objętością, ale przypominam, że jest to ponad tysiąc stron wypełnionych naszymi ulubionymi bohaterami. A jeśli jakiś fragment będzie przedstawiał historię postaci, której losy nieszczególnie Was interesują, to na szczęście szybko się skończy i przeniesie w inne miejsce, także nie jest najgorzej! Natomiast jeżeli zastanawiacie się, czy w ogóle zaczynać swoją przygodę ze "Szklanym tronem", to powinniście przestać się zastanawiać i biec do księgarni. Albo biblioteki. Obiecuję, że nie zmarnujecie czasu. Aż Wam zazdroszczę, że cała historia jest jeszcze przed Wami!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-05-2019 o godz 16:50 Snieznooka dodał recenzję:
Wszystko, co dobre kiedyś się kończy, chociaż chciałam wiedzieć, czy wszystko potoczy się dobrze czuję poniekąd smutek rozstania z Aelin, z Rowanem, z całą Erileą. To ból, który doskonale zna każdy fan, który musi się pożegnać z czymś, co zawsze gdzieś było obecne. Myślę, że chętnie powrócę do świata wykreowanego przez Maas, przypominając sobie wszystkie emocje, które mi towarzyszyły podczas lektury tego cyklu, a także rozpaliły się na nowo, jak królewski płomień Aelin. Przebyliśmy długą drogę, zupełnie jak główna bohaterka, wieziona w kopalni soli, aby zdobyć tron szturmem, który od dawna się jej należał. Nie cofnęła się przed niczym, pokazała na czym polega prawdziwa determinacja i walka o siebie, o swój lud, o bezpieczeństwo wiernych przyjaciół. Byłam z niej dumna. Finał „Królestwa popiołów” poprowadził nas do ostatecznego starcia walki o wolność i kreację nowego, lepszego świata, który był marzeniem tak wielu. Ostatni wysiłek wydawał się być ciągle przed naszymi bohaterami, Terrasen stawia opór wrogiej armii Morath, która jest przytłaczająco liczna, wszystkie oczy skierowane są w tamtą stronę. W stronę, w której ogień zaciekle stara się trawić rozlewającą ciemność, gdzie na czele Zguby walczy Aedion prowadząc swój taniec na polu bitwy. Ryk rogu z Morath będzie śnił się po nocach zwiastując kłopoty, zapraszając armię do ostatecznego starcia, której szala może się przekrzywić w każdej chwili. Na czyją korzyść? Odgłos wywrenich skrzydeł odbijał się od szelestu stron, które przewracałam coraz to szybciej, kiedy akcja zaczynała się zagęszczać. Aelin wraz z Chaolem i Rowanem nie próżnowała, miała swojego asa w rękawie, plan, który realizowała. Miała sprzymierzeńców, którzy postanowili jej dopomóc i chronić ziemie Terrasenu i całej Erilei. Manon nie próżnowała robiła wszystko, aby zjednoczyć zwaśnione wiedźmy, miała swój plan, który realizowała. Na Północy trwa walka o pokój, o lepszy świat, chociaż odkupiona zostanie krwią i poświęceniem. Ogniste Serce ma plan, który sięga ziem Orynthu, czego tam szuka? Czy jej się powiedzie? Czy nowy świat zasługuje na przelaną krew? Jaką wizję przedstawią nam nowi pretendenci do korony? Jaka będzie tego cena? Kto polegnie w tej walce? Jaki los czeka lud Terrasenu? Czy po tej ciemności będzie szansa na to, że rozbłyśnie ogień? Maas słynie z tego, że zakończenia jej książek bywają zróżnicowane zarówno pod kątem pozytywnych, jak i negatywnych aspektów. Wątki, na które zdecydowała się autorka są ponadczasowe, mówią o odwadze, silnej miłości, uzdrowieniu, odkupieniu i nadziei. Otrzymujemy także ważną lekcję, która sprawia, że bez dwóch zdań i to nie raz sięgnę po cykl Szklany Tron, rokoszując się literaturą. Mowa tutaj o tym, żeby nigdy się nie poddawać i walczyć o to, w co się wierzy, wbrew wszystkiemu, co się wydaje niemożliwe do pokonania. Straty poniesione przez bohaterów były bolesne, wszystko miło swój sens, coś znaczyło, nawet w przypadku niewielkich postaci, pozostawiało ślad. Istnieją pewne serie książkowe, które czytasz i zapominasz o nich po jakimś czasie, zaczytując się innymi książkami, ale są takie postacie, które pozostają z tobą, wpływają i zmieniają spojrzenie na pewne sprawy. Dla mnie takim cyklem jest właśnie Szklany Tron. Bohaterowie nieco rozbiegają się w różne strony prowadząc swoje własne misje, przygody i zadania, aby ponownie zebrać się w jednym punkcie i pokierować nią do końca. Dzięki temu zabiegowi stają się bardziej wyraziści nie pozostając jedynie tłem, mają swój cel, są cenni. „Królestwo popiołów” to historia białowłosej królowej podzielonego ludu i ciepła, które w końcu stopiło jej zimne serce, ale nie tylko. To opowieść o ludziach, demonach, władcach, fae, dążących do stworzenia lepszego świata, który wyłoni się z mroku dając nadzieję. Dałam się porwać w ten niesamowity wir magii i uczuć, które kipiały w mych żyłach, jak święty ogień w dłoniach Aelin.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-05-2019 o godz 21:00 Sophie dodał recenzję:
Finałowy tom serii „Szklany tron” autorstwa Sarah J. Maas został podzielony na dwie części ze względu na swoje rozmiary – i dobrze, bo i nawet podzielone tomy nie są kruszynkami. Oba to wielkie bloki papieru – czyli dużo, dużo akcji. A dzieje się już od samego początku – narracja przeskakuje między kolejnymi bohaterami, dzięki czemu mamy wgląd w różne oblicza konfliktu, widzimy jak w różnych miejscach postępują wydarzenia. Zarazem sprawia to, że fabuła wciąga, a my z wielkim zainteresowaniem śledzimy kolejne zdarzenia, chcąc dowiedzieć się, co teraz przydarzy się naszym ulubionym postaciom. Autorka popycha bohaterów do ostatecznego starcia, z którego nie wszyscy wyjdą cało. Konflikt urósł do takich rozmiarów, że podziwiam autorkę, że była w stanie to wszystko skoordynować i rozplanować – „Królestwo popiołów” to łącznie ponad tysiąc dwieście stron zmagań, intryg, poświęceń, strachu i wysiłku w wykonaniu tak wielu postaci, a jednak wszystko ostatecznie składa się w całość, od której trudno się oderwać. Polecam serdecznie serię „Szklany tron” – autorka zaczęła niepozornie, jednak seria rozrosła się do zupełnie innego poziomu. Warto sięgnąć po twórczość Sarah J. Maas. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2019 o godz 20:06 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
Czy można powiedzieć na temat tego tomu cokolwiek, żeby przypadkiem nie zaspoilerować poprzednich części? No nie wiem... Jedyne, co mogę powiedzieć na temat fabuły tak, żeby każdy był zadowolony, zostanie zawarte w jednej frazie: będzie się działo! Bardzo miło było wrócić do wykreowanego przez Maas świata. Świata zdrajców, bohaterów, niebezpieczeństw, ale również pozytywnych aspektów w postaci przyjaciół, spędzania czasu na ciekawy sposób i pracowania na te dobre wspomnienia. Seria Szklany tron to jedna wielka przygoda, która pochłonęła mnóstwo osób! Niestety, właśnie dobiegła końca... Ostatni tom z tej serii został podzielony na dwie części ze względu na swoją objętość. Już poprzednie tomy czytało się z trudem, było to po prostu niewygodne. Nie bardzo rozumiem hejtu na wydawnictwo Uroboros, bo moim zdaniem ich decyzja była słuszna. :) Co znajdziemy w Królestwie popiołów? Przede wszystkim dokończenie wszystkich wątków z poprzednich części, dalsze rozwinięcia fabuły, ale jednak zmierzające już do końca. Słowo koniec brzmi bardzo dziwnie w momencie, gdy mowa o twórczości pani Maas, bo wszyscy jej miłośnicy doskonale wiedzą, że autorka niekoniecznie radzi sobie z zamykaniem wątków. Z tego też powodu nie mogę powiedzieć, że czytając ostatni tom ciągle miałam przyspieszone bicie serca czy gęsią skórkę. Niestety, momentami Sarah J. Maas po prostu nudzi. Szczęśliwie dla czytelników są to tylko pewne momenty, na które w świetle całości można zmrużyć oczy. Bardzo ogólnie rzecz ujmując, ostatni tom świetnie się prezentuje, choć nie jestem pewna, czy akurat takie zakończenie spodoba się wszystkim czytelnikom. Jak dotąd widzę raczej pozytywne opinie, choć zdarzają się wyjątki. Wiadomo, że niezwykle trudno jest zakończyć tak rozbudowaną serię w sposób, jakiego oczekiwaliby czytelnicy - czyli tak, aby każdy był zadowolony. Wspieramy różnych bohaterów i różnie chcielibyśmy kierować ich wyborami, ale to w rękach autorki leży ich los. My możemy go tylko zaakceptować albo już na zawsze obrazić się na całą tę serię. :) Wiem, że moja recenzja nie wygląda zbyt klarownie ani zachęcająco - trudno jest zebrać myśli pisząc o tak obszernej serii. Dlatego w dwóch zdaniach podsumowania jasno się wyrażę: jak najbardziej polecam wszystkim serię Szklany tron. Zdarzają się tomy, które wypadły raczej słabo, ale nie można zapominać o tych, które są naprawdę doskonałe! Pamiętajmy o tym, że nie bez powodu ta seria cieszy się tak ogromną popularnością. Naprawdę warto spróbować i wciągnąć się w przygody Chaola, Celaeny, Manon, Doriana etc. Serdecznie polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-05-2019 o godz 19:20 16agniecha15 dodał recenzję:
"Najważniejsze na świecie jest to, co mieszka w naszych sercach. Bez względu na to, dokąd się udasz, bez względu na to, jak daleko, przywiedzie Cię do domu". To mój ulubiony cytat z "Królestwa Popiołów T.2". Oddaje to co Maas potrafi idealnie przekazać. A mianowicie wiarę, siłę, miłość, nadzieję, zaufanie i lojalność. Książki autorki są dla mnie kopalnią cudownych myśli, pięknych przesłań, wrażeń i mnóstwa emocji. Każda część cyklu jest niesamowita i sprawia, iż po kolejną powieść autorki sięgam z wypiekami na twarzy. Tak bardzo się bałam tego "BUM", które Maas potrafi serwować. I wiecie co - po raz kolejny me serce pękło, a z oczu polały się łzy. No jak ona mogła? Dlaczego ja się pytam? Do tej pory jak o tym myślę, to mam dreszcze. Mimo tej sytuacji jestem zachwycona! Nie mogłoby być inaczej! Uwielbiam twórczość autorki i jestem absolutnie pewna, że jeszcze nie raz będę powtarzać wszystkie tomy. To fenomenalna historia, która zostawiła w mym sercu ślad. Niewiele książek tak bardzo zapada w mojej pamięci. Na niewiele wyczekiwałam tak, jak na ten cykl. I zawsze to czekanie było wynagradzane. "Królestwo popiołów" to już niestety ostatni tom cyklu. Jest fantastyczny, pełen ogromnych emocji. Pozwala nam jeszcze raz wciągnąć się w ten magiczny ale i niekiedy mroczny świat. Cieszę się bardzo, że w taki sposób autorka zakończyła przygodę Aelin, Rowana, Doriana i Chaola. Są to bohaterzy, których wprost uwielbiam. Ale do tej czwórki dołączyły jeszcze: waleczna Elide, silna Yrene, odważna Lysandra i cudowna Manon! Nawet Lorcana polubiłam. :) W ogóle nie sposób wymienić wszystkich postaci, które tak świetnie tworzą cały charakter książek. Są oni po prostu genialni! I ten niesamowity klimat. Masy wrażeń, akcji, intryg, dobra, miłość, ale i cierpienia, walki, zła też tutaj nie brakuje. Co ty dużo mówić - ta książka, ten cykl - to taki MUST READ dla każdego fana fantastyki. Polecam ogromnie!! Ja jestem oczarowana!! <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Sarah J. Mass

Sarah J. Mass jest amerykańską pisarką urodzoną w 1986 roku. Jej specjalnością są młodzieżowe powieści z kręgu fantasy. Jej debiutem literackim była powieść pod tytułem "Szklany tron" - częściowo inspirowana baśnią o Kopciuszku, przenosząca czytelników w świat fantazji. Główną bohaterką jest Celaena - nastoletnia zabójczyni, walcząca o sprawiedliwość w skorumpowanym królestwie. Powieść wydana w 2012 roku zapoczątkowała bestsellerowy cykl, który stał się hitem na całym świecie.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Dotyk ognia Briggs Patricia
29,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.