Kraina Lovecrafta (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 26,00 zł

26,00 zł 44,99 zł (-42%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ruff Matt Książki | okładka miękka
26,00 zł
asb nad tabami
King Stephen Książki | okładka twarda
28,68 zł
asb nad tabami
King Stephen Książki | okładka twarda
29,46 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

„Kraina Lovecrafta” to pełna niesamowitości opowieść o brawurowej podróży przez rasistowskie Stany Zjednoczone lat 50. Na podstawie książki powstał serial produkcji HBO o tym samym tytule zapowiadający się na jedną z najważniejszych i najlepiej ocenianych premier tego roku.

Chicago, 1954 rok. Dwudziestodwuletni były żołnierz, czarnoskóry Atticus Turner, otrzymuje tajemniczy list od dawno niewidzianego ojca. By wyjaśnić sprawę, wyrusza do Nowej Anglii, żeby go odnaleźć. Tak rozpoczyna się niesamowita podróż przez Amerykę lat pięćdziesiątych – krainę, w której rasizm jest wszechobecny i gdzie spotkać można… osobliwości rodem z książek jednego z najwybitniejszych autorów powieści grozy, H.P. Lovecrafta.

W „Krainie Lovecrafta” Matt Ruff błyskotliwie i przekornie łączy najlepsze tradycje powieści grozy, horroru oraz fantastyki, tworząc niezwykłą, wciągającą oraz emocjonującą opowieść o okrucieństwie rasistowskich przekonań. Bohaterowie powieści zmierzyć się muszą nie tylko z tropiącym czarnoskórych szeryfem, nie wahającym się używać przemocy. Na swojej pełnej przygód drodze spotkają czające się w lesie przerażające potwory, tajemniczy Zakon Prastarego Świtu i duchy zamieszkujące skrywającą mroczny sekret posiadłość. Z każdą kolejną stroną tempo akcji przyśpiesza, a klimat staje się coraz bardziej niesamowity.

„Niekończąca się przygoda, a w niej podróże w czasie, zmiany postaci i koszmary w lovecraftowskim stylu. W swej prowokacyjnej książce Ruff przedstawia żywy obraz rasizmu, który jest o wiele bardziej przerażający od jakichkolwiek pomysłów samego Lovecrafta”.
Booklist

„Autentycznie nawiedzona książka. Pobudza zarówno wyobraźnię, jak i empatię czytelnika”.
Library Journal

„Powieść sławiąca siłę, którą daje rodzina, społeczność, przedsiębiorczość, a także miłość”.
Locus

„Ruff zabiera nas do USA lat pięćdziesiątych, gdzie niemalże nic nie zagrażało rządom wszechobecnego rasizmu, i łączy lovecraftowskie motywy z dogłębną analizą etyki, moralności i nierówności społecznej”.
Barnes & Noble Review

„Wciągająca historia na pograniczu horroru i fantasy, aktualna, przerażająca i jednocześnie zabawna”.
Barnes & Noble Sci-Fi & Fantasy Blog

„Koniec powieści okazuje się równie fantastyczny jak początek. Matt Ruff to jeden z najsubtelniejszych, ale i najdzikszych autorów fantastyki”.
John Crowley, autor powieści „Małe, duże”, nagrodzonej World Fantasy Award

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Kraina Lovecrafta
Autor: Ruff Matt
Tłumaczenie: Marcin Mortka
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 496
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-09-02
Forma: książka
Indeks: 35347156
 
średnia 4
5
16
4
12
3
4
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
4/5
14-09-2020 o godz 23:57 Sikamikanico dodał recenzję:
Jest pewna złośliwa sprawiedliwość w okładce tej książki. Dlaczego? Ze względu na Lovecrafta właśnie. Kto zna jego twórczość, pewnie wie, że był rasistą. Dlatego książka z jego nazwiskiem w tytule, oparta (lekko) na jego mitologii, która na stronie tytułowej ma dwoje czarnoskórych - głównych bohaterów to taki metaforyczny pstryczek w nos dla ojca Cthulhu. A jak wygląda sama "Kraina Lovecrafta"? Obiecująco. Czytałam ją jakiś tydzień, codziennie dawkując sobie po kilka rozdziałów podczas spacerów z córką. Wiejący wiatr i zachmurzone niebo w parku to było idealne miejsce na czytanie o rasistowskich Stanach Zjednoczonych, w których pojawiają się nadnaturalne moce. Co prawda liczyłam na więcej, ale ja zawsze liczę na więcej ;D Do połowy książka rozwinęła szereg ciekawych i intrygujących wątków, które potem zostały zapomniane, potraktowane po macoszemu albo wyjaśnione na zasadzie "deus ex machina". Mimo tego, nadal jest to książka warta polecenia. Czytało się ją bardzo przyjemnie. Szybko wpadłam w klimat lat 50. poprzedniego stulecia w USA (czas akcji to jest dla mnie największa zaleta książki). Wątki lovecraftowskie dodawały smaku i głębi lekturze. A sama intryga nie była za prosta (czego bardzo nie lubię w książkach). I bohaterowie to nie papierowe postaci bez charakteru. Nie są może najbardziej złożonymi ludźmi świata ale mają swoją osobowość i podejmują decyzje w zgodzie z nią. Jest też serial na jej podstawie (na HBO). Zbiera prawie same pozytywne opinie. Na pewno na brak akcji nie można narzekać. I książka napisana została bardzo "serialowo". Rozdziały są dość krótkie, a sceny opisane jak w scenariuszu. Podsumowując - mogłabym się czepiać kilku spraw. Tylko nie chcę bo książka sprawiła mi dużo przyjemności przy czytaniu i świetnie się przy niej bawiłam (trochę mrocznie, ale świetnie). Może tylko brakowało mi Cthulhu :)
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
13-09-2020 o godz 17:44 w_i_o_l_a_a__ dodał recenzję:
Ale to jest dobre! Bawiłam się wspaniale! Na początku mały test: czy podobają się Wam filmy blaxploitation, dzieła Quentina Tarantino, literatura pulp fiction lub jesteście miłośnikami opowieści graficznych? Jeśli odpowiedzią na pytanie jest tak, to prawdopodobnie wsiąkniecie w "Krainę Lovecrafta" Matta Ruffa z zachwytem. Ale gdy lubicie prozę grozy Samotnika z Providence, a tym bardziej spodziewacie się od książki tego, co wymieniony autor oferował w swojej twórczości, trzymajcie się od "Krainy" z daleka. Bo w tej książce potwory i groza ukryte są zupełnie gdzie indziej. W skrócie wygląda to tak: w rasistowskiej Ameryce lat pięćdziesiątych grupa sprytnych, mądrych i ogarniętych Afroamerykanów, będących członkami czarnej loży masońskiej, dzięki wiedzy zaczerpniętej z literatury SF i komiksów, przy niewielkiej pomocy pewnego sfrustrowanego ducha pokonuje zgraję złych i krwiożerczych białych czarowników w ukryciu dążących do zawładnięcia nad (wszech)światem. Po drodze mamy potwory, magię, podróże międzygalaktyczne i supermoce. Wręcz roi się od kulturowych cytatów. Wszyscy biali są źli i zadufani, a czarni bez wyjątku dobrzy i bystrzy. Zło zostaje pokonane, a dobro, przyjaźń i rodzina triumfuje. Pióro jest lekkie, a fabuła fascynująca. Każdy rozdział to inne opowiadanie z perspektywy innego bohatera, by na końcu połączyć wszystko w triumfalnym i satysfakcjonującym finale. Autor pomimo frywolnej formy porusza jednak trudne tematy. Opisane tu realia życia i łatwość śmierci bez żadnych konsekwencji kolorowej ludności Ameryki w nie tak odległej przecież przeszłości są przerażające i bardzo sugestywne. Niedawne wydarzenia pokazują, że ta rzeczywistość ciągle trwa, a gdy porzucimy wrażliwość, świat stanie się krainą Lovecrafta, skądinąd znanego i zdeklarowanego rasisty. Bądźcie czujni!
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
4/5
14-09-2020 o godz 14:58 Katrina dodał recenzję:
Lata 50. XX wieku. Młody Atticus Turner jest ciemnoskórym weteranem wojennym, który podróżuje przez Stany do swojej rodziny. Gdy okazuje się, że jego ojciec wyjechał, rusza jego śladem. W ten sposób natrafia na tajemniczą sektę, która nie przestanie go prześladować. O serialu na podstawie tej książki słyszałam już dawno, gdy tylko zaczęły pojawiać się pierwsze zapowiedzi i zwiastuny. Temat nie zainteresował mnie jednak wtedy na tyle, aby zacząć o produkcji samodzielnie czytać, dlatego o tym, że „Kraina Lovecrafta” jest właściwie adaptacją powieści Matta Ruffa o tym samym tytule dowiedziałam się dopiero pod koniec sierpnia 2020. Jako, że H. P. Lovecrafta naprawdę bardzo lubię to nie zawahałam się sięgnąć po kolejne dzieło, które bawi się jego twórczością. Niestety, trudno mi ocenić tę książkę inaczej, niż jako stosunkowo przeciętną. Ale może po kolei! Zacznijmy od tego, że „Kraina Lovecrafta” nie jest do końca powieścią. To raczej zbiór opowiadań, który próbuje udawać dłuższą formę. Każdy rozdział to odrębna historia, biorąca na tapet oddzielny motyw. Łączą je wprawdzie bohaterowie, ale ten główny często się zmienia. Są też chyba ułożone w porządku chronologicznym i nawiązują do siebie nawzajem, tworząc ostatecznie w miarę spójną całość, jednak pod katem konstrukcji ta książka przypomina dwa pierwsze tomy „Wiedźmina” Sapkowskiego czy „Opowieści z meekhańskiego pogranicza” niż pełnoprawną powieść. Wydaje mi się, że to naprawdę warto mocno zaznaczyć, bo wiem że z tego powodu niejeden czytelnik zdążył się od tego tytułu „odbić”. Należy jednak zaznaczyć, że Lovecraft pisał przecież właśnie opowiadania i być może autor próbował i w ten sposób odnieść się do jego tekstów. Jak to zwykle w przypadku opowiadań bywa i te w u Ruffa są dość nierówne. Niektóre intrygują bardziej, inne po chwili umykają z pamięci. Chyba najbardziej zapadł mi w pamięć rozdział/tekst pierwszy („Kraina Lovecrafta”) oraz „Jekyll w Hyde Parku”, opowiadający o wcielaniu się w kogoś, kim się nie jest. Niektóre z nich dość mocno mnie jednak nudziły, a choć mitologia Lovecrafta pojawia się w pewnych motywach to właściwie Tego klimatu, dla którego sięgam po opowiadania grozy tego pisarza wcale w tej powieści nie wyczułam. Dlaczego? Wydaje mi się, że przez sam styl Matta Ruffa. Lovecraft w swoich tekstach przykładał dużą uwagę do słowa. Jest bardzo poetycki i choć straszy obrzydliwościami robi to w sposób piękny, wywołując u czytelnika na równi ciarki oraz zachwyt tym, co „widzi”. Język w „Krainie Lovecrafta” jest zaś tą bardzo prostą sieczką, która w żadnym razie nie przywiązuje uwagi do porównań czy eleganckich opisów. Przez to być może tę książkę łatwo się czyta i bez wątpienia trafi do dość szerokiego grona odbiorców, ale jednocześnie w moim odczuciu traci ten kluczowy dla Lovecrafta element. Liczyłam, że czytając książkę Ruffa poczuję choć odrobinę grozy… a jednak nie zdarzyło się to ani razu. Ponadto, prawdopodobnie znów przez język, niektórych bohaterów wyobrażałam sobie jako nastolatków. Co z tego, że to postacie, które pracują i są wyraźnie dorosłe, zarządzają pewnymi majątkami. Choćby jedna z głównych bohaterek, Letycja czy jej siostra, Ruby – te podacie zachowują się czasami jak młodziutkie dziewczynki, a nie kobiety, które muszą o siebie zadbać. Dość istotnymi elementami tych tekstów jest rasizm oraz popkultura, wiec i o nich muszę tu wspomnieć. Zacznijmy od tego drugiego. Ruff bardzo często nawiązuje do książek, które czyta główny bohater. Na początku pojawia się dość dużo znanych tytułów, tak jakby autor próbował pokazać nam, jak bardzo oczytany jest i on, i jego charakter. Ostatecznie jednak te nawiązania nie wnoszą niczego do fabuły, a w kolejnych tekstach temat trochę się ucisza. Tematyki razismu nie jestem w stanie w ocenić. Wiem, że w USA w latach 50. czarnoskóre osoby nie miały łatwo. Znam ten temat jednak jedynie z popkultury i właściwie to, co przeczytałam w „Krainie Lovecrafta” pokrywało się z tą moją kompletnie nienaukową wiedzą. Wydaje mi się jednak, że przez dodanie do tego elementów lovecraftowskiej twórczości Ruff mitologizuje ten naprawdę ważny i trudny temat. A nie wydaje mi się to dobre. Po pierwsze, sprawia, że staje się on mniej namacalny i bardziej baśniowy. Po drugie, wywołuje emocje, niekoniecznie ciągnąc za sobą chęć analizy sytuacji. Od ostatecznych sądów w tym względzie wole się jednak powstrzymać, bo nie czuję, aby moja wiedza była wystarczająca. Czy tę książkę można czytać? Tak, niewątpliwie. „Kraina Lovecrafta” potrafi być chwilami przyjemną lekturą i ma w sobie parę naprawdę fajnych konceptów. Ma jednak sporo cech, które przynajmniej ja uznaje za wady. Bez wątpienia nie jest dziełem idealnym i nie sądzę, aby zapadła mi na dłużej w pamięć. Ale ja jestem przecież dość wymagającym czytelnikiem i wydaje mi się, że osoba, która po prostu szuka lekkiej rozrywki, która porusza przy tym jakiś ważny społecznie temat znajdzie w niej całkiem przyjemną odskocznie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
10-09-2020 o godz 13:00 Megan dodał recenzję:
To nie jest zwyczajny thriller, gdzie trup ściele się wszędzie a wszyscy są podejrzanymi. To opowieść, która z jednej strony jest niezwykle brutalna. Lata 50. w Stanach Zjednoczonych to czas cukierkowych reklam ale i rasizmu, który nie miał żadnych granic. Z miejsca polubiłam Atticusa, głównego bohatera. Młodego, byłego żołnierza, który wyrusza do Nowej Anglii by odnaleźć swojego zaginionego ojca. Towarzyszą mu wuj Georgre oraz Letycja, przyjaciółka z dzieciństwa. Trafiają do rezydencji pana Braithwhite'a, który jak się okazuje jest przywódcą Zakonu Prastarego Świtu. Jak się okazuje, cała intryga związana z uprowadzeniem jego ojca, miała zwabić Atticusa by móc dokonać na nim prastarego rytuału, z którego mężczyzna ledwo uchodzi z życiem. Ta historia nie jest, jak każda inna. Ba, śmiem twierdzić, że jest to jedna z bardziej oryginalnych powieści, jakie ostatnio czytałam. Połączenie zjawisk paranormalnych z realiami Ameryki lat 50. to niezwykle ciekawe połączenie. Bohaterowie tej powieści są bardzo prawdziwi i łatwo się do nich przywiązać. Jestem bardzo mile zaskoczona tą historią. Nie sądziłam, że będzie ona aż tak dobra. Jestem przekonana, że nie tylko fani thrillerów i grozy znajdą tu coś dla siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
22-11-2020 o godz 21:05 murder.in.the.librar dodał recenzję:
Chicago, rok 1954. Dwudziestodwuletni Atticus Turner zmierza do domu po zakończeniu służby wojskowej. Na miejscu dowiaduje się, że jego ojciec zniknął podczas poszukiwania informacji na temat rodzinnych korzeni. Ostatni ślad urywa się w Ardam - tajemniczej wiosce w Nowej Anglii. Atticus w towarzystwie wuja George'a oraz przyjaciółki z dzieciństwa - Letycji, wyrusza na misję ratunkową. U celu podróży stają się gośćmi przeogromnej i pięknej rezydencji, należącej do rodziny Braithwhite'ów. Gospodarze zdają się mieć bliżej nieokreślone plany względem czarnoskórych gości. Wkrótce bohaterowie dowiadują się o istnieniu Zakonu Prastarego Świtu, zrzeszającego naturalnych filozofów. Słowem ludzi uprawiających czary. Zarówno Braithwhite'owie, jak i członkowie tajemnego zgromadzenia odegrają jeszcze istotną rolę w całej książce. Natomiast w kolejnych rozdziałach będą się działy RZECZY. Nawiedzone posiadłości. Księgi wiedzy tajemnej. Podróże międzygalaktyczne. Cielesne transformacje. Złowrogie lalki. I wreszcie wielki finał. ⠀ Książka ma specyficzną strukturę - jest zbiorem opowiadań w formie powieści. Każdy rozdział to kolejna przygoda, z innym bohaterem w roli głównej. Spoiwem całości jest intryga związana z osobą Braithwhite'a i Zakonem oraz oczywiście bohaterowie - rodzina i przyjaciele Atticusa Turnera. Gatunkowo mamy do czynienia z miksem horroru, powieści obyczajowej i fantasy.⠀ Zacznę od tego, że tytuł powieści może wprowadzać w błąd. Podobnie jak macki na okładce. "Kraina Lovecrafta" to niezbyt trafne określenie na zawartość pozycji. Chyba, że słowo "Lovecraft" jest traktowane jako synonim słowa "rasizm" (jak wiadomo Samotnik z Providence był zadeklarowanym rasistą). Bo tytuł "Kraina rasizmu" trafiałby w punkt. Treść ma z Lovecraftem niewiele wspólnego, poza kilkoma subtelnymi nawiązaniami. To przede wszystkim książka o rasizmie.⠀ Nie zgadzam się z zarzutem, że mocno rozwinięta problematyka rasistowska przyćmiewa elementy fantastyki (albo odwrotnym: że fantastyka odwraca uwagę od spraw obyczajowych). Zakładam, że książka traktuje przede wszystkim o rasizmie, posiłkując się przy tym środkiem wyrazu w postaci fantastyki. I przy takim spojrzeniu proporcje są idealne.⠀ Na minus zaliczam papierowych bohaterów. Niby każdy z nich ma jakąś historię, ale nie ma w tym wszystkim głębi, psychologia tu po prostu nie działa. Pewnie w sporej mierze winę za to ponosi forma zbioru opowiadań. Akcji i napięcia także zbytnio tu nie uświadczymy, momentami po prostu wieje nudą. Niestety, styl również nie powala.⠀ Kolejnym minusem jest zerojedynkowe podejście do tematu. W "Krainie Lovecrafta" dosłownie wszyscy biali są źli i okrutni, a czarni dobrzy i nieustannie ciemiężeni. Serio, nie znalazłby się ani jeden "białas" o dobrym sercu? Razi mnie taki brak wiary w człowieka. Mam nadzieję, że wiecie co mam na myśli. Rozumiem co chciano przekazać i udało się to zrobić bardzo wnikliwie, ale jednocześnie takie czarno-białe (nomen omen) spojrzenie na rzeczywistość nigdy nie jest dobre.⠀ Duży plus za odwagę i innowacyjność. Moim zdaniem ludzie za bardzo boją się eksperymentować z literaturą. Tymczasem dzieło Matta Ruffa jest tworem dość oryginalnym, i to na kilku płaszczyznach. Bardzo to doceniam i choć "Kraina Lovecrafta" w ogólnym rozrachunku wypada raczej przeciętnie, to marzy mi się więcej podobnych prób przełamywania schematów w literaturze.⠀ Podsumowując, paradoksalnie największym problemem pozycji jest kwestia oczekiwań czytelnika. Tytuł i okładka sugerują gratkę dla fanów twórczości Lovecrafta, a przy takim podejściu zawód jest niemal nieunikniony. Jeżeli do lektury podejdziemy nastawieni na książkę o rasizmie lub bez konkretnych oczekiwań, szanse na satysfakcjonującą lekturę znacznie wzrosną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-10-2020 o godz 03:41 Kat.Poison_Girl dodał recenzję:
Nie wiem czy mogę się nazwać wielką fanką Lovecrafta, jednak mam za sobą już wiele jego powieści + barwną biografie autora. Więc kiedy wydawnictwo WAB zaproponowało mi "Krainę Lovecrafta" do zrecenzowania nie mogłam odmówić, w końcu opis był bardzo interesujący, i owa książka szybko wpadła w moje ręce. Na początku muszę Wam powiedzieć, "Kraina Lovecrafta" to nie jena spójna powieść jak myślało wiele osób, a jedynie zbiór opowiadań. Jednakże każda historia pomimo tego, że tworzy odrębną opowieść, jest ze sobą w jakiś sposób powiązana, a to za sprawą rodziny Turnerów i ich przyjaciół, który są głównymi bohaterami tych opowieści. Niestety jak możecie się domyślać, z takimi zbiorami opowiadań bywa różnie bo jedne są lepsze inne gorsze, a jeszcze inne tak "trudne", że, aż nie do przejścia. Ale o czym to właściwie jest ? Jest rok 1954 rok. Chicago. Dwudziestodwuletni czarnoskóry były żołnierz, Atticus Turner, otrzymuje tajemniczy list ojca, którego już dawno nie widział. By wyjaśnić sprawę, wyrusza do Nowej Anglii, aby go odnaleźć. Tak rozpoczyna się niesamowita podróż przez Amerykę lat pięćdziesiątych – krainę, w której rasizm jest wszechobecny i gdzie spotkać można… osobliwości rodem z książek jednego z najwybitniejszych autorów powieści grozy, H.P. Lovecrafta. Jak to ze zbiorami opowiadań bywa ciężko je recenzować bez spoilerów, więc robiłam co mogłam. Tak jak wcześniej Wam wspominałam niektóre opowiadania bardziej przypadły mi do gustu i myślę, że na szczególną uwagę zasługują opowiadania "Kraina Lovecrafta" czy "Jekyll w Hyde Parku" w tym drugim mamy ukazany świetny twist, bo nasza bohaterka budzi się w dość odmiennym stanie. W obu tych tekstach autor genialnie zilustrował problemy i ograniczenia z jakimi musieli zmagać się czarnoskórzy w rasistowskiej Ameryce lat 50-tych. Właśnie opisy rzeczywistości tamtych lat są mocnym punktem książki. Dość dużym minusem jest jednak to, że autor dość skąpo odwoływał się do iście lovecraftowskich motywów czy postaci znanych nam z univesrum. a szkoda bo po takim tytule właśnie tego się najbardziej spodziewałam. Co do samej książki to musze przyznać, że czytało mi się ja dość dobrze, nie męczyłam mnie z wyjątkiem jednego opowiadania ale nie było to jakoś strasznie problematycznie i nie wpłynęło negatywnie na odbiór całego zbioru. Podczas czytania trafiło się kilka przerażających scen, działających fajnie na wyobraźnię. Szkoda, że autor nie poszedł całkowicie tą drogą by bardziej skupić się na grozie, a nie na segregacji rasowej b czasem miałam wrażenie, że to główny i najważniejszy element książki, a groza to tylko taki cichy dodatek w tle. O ironio największym minusem "Krainy Lovecrafta" jest właśnie jej tytuł. Większość czytelników sięgając po owy tytuł oczekuje fabuły mocno powiązanej z twórczością Lovecrafta, niestety jest go tu dość mało. I tu właśnie wkracza ta nierównomierność, w jednych opowiadaniach mamy trochę tego Lovecrafta, a w innych musimy się go wręcz doszukiwać. Na zakończenie powiem Wam tak, nie podchodźcie do tek książki jak do czegoś z universum Cthulhu, ale jak do książki jedynie nawiązującej, inspirującej się twórczością Lovecrafta. Wtedy na pewno będziecie czerpać przyjemność z jej czytania inaczej będziecie się tylko męczyć. Jest tu kilka naprawdę dobrych opowiada po które warto sięgnąć. Ode mnie 6/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-11-2020 o godz 13:34 Małgorzata Szustkiewicz dodał recenzję:
Sięgając po „Krainę Lovecrafta” spodziewałam się powieści, w której główny bohater będzie przemierzał Stany Zjednoczone, a na jego drodze co chwila pojawiać się będą upiory żywcem wyjęte z historii Lovecrafta. Liczyłam na połączenie obrazów grozy ze scenerią amerykańskim miasteczek lat 50. I chociaż tej podróży po kraju było mniej niż myślałam, a potwory ukazały się pod inną postacią, to wcale nie czuję się rozczarowana. Nie wiem czy oglądaliście oscarowy film Greenbook, z genialnymi Viggo Mortensenem oraz Mahershalą Ali. Tytułowa zielona książka to przewodnik dla czarnoskórych, w którym są przedstawione miejsca, gdzie mogą bezpiecznie zjeść, skorzystać z noclegu czy atrakcji turystycznych. W książce Ruffa bohaterowie również korzystają z takiego przewodnika, sami go nawet tworzą. Widzicie, lata 50. nie były dla czarnoskórych łatwe. Nie dość, że postaci muszą walczyć z magią, na której się nie znają, to muszą znosić uprzedzenia społeczeństwa. Autor stworzył jednak bohaterów, którzy chcą zmian i nie boją się próbować nowych rzeczy. Dlatego bardzo polubiłam Letycję, odważną młodą kobietę, która z wiarą i nadzieją wytyczała swoją własną ścieżkę. Chociaż zapewne domyślacie się, że nie każdy był zadowolony i dumny z kolory własnej skóry. Niektórzy chętnie wybieliliby się, aby móc spełniać marzenia i rozwijać się, wieść proste życie. Powieść Ruffa jest naładowana magią pod każdą postacią. Są tutaj ludzie, którzy za pomocą starych obrządków próbują podporządkować sobie świat. Są duchy, tajemnicze portale, inne wymiary, dziwne i groźne stwory, zaczarowane mikstury i wiele innych. Oczekiwałam atmosfery równie mrocznej jak u Lovecrafta, na szczęście nie było aż tak przytłaczająco. Dało się odczuć napięcie i czające się za rogiem zagrożenie, był momenty, że odczuwałam stres i nie chciałam czytać w samotności na wieczór, jednak nie byłam tym wszystkim zmęczona. Początkowo myślałam, że będzie to jednolita opowieść, gdzie narrator będzie towarzyszył tylko głównemu bohaterowi, Atticusowi. Okazało się jednak, że rozdziały opisywały również losy jego przyjaciół, wspomnianej wcześniej Letycji, ojca, wujka, kuzyna i koleżanki z dzieciństwa. Przedstawienie w ten sposób historii sprawiło, że stała się ona pełniejsza, pokazała jak daleko sięgają macki nieprzyjaciół. Dodatkowo dało to szansę na poznanie większej ilości postaci, które okazały się interesujące i miały swoją własną opowieść do przekazania. Chociaż „Krainę Lovecrafta” czytałam jakiś czas temu, to wciąż jestem w stanie przypomnieć sobie emocje, które towarzyszyły mi podczas lektury. Autorowi udało się wciągnąć mnie w opowieść, tak iż doskonale czułam klimat historii. Był nie tylko dreszcz emocji, niepewność co przyniesie bohaterom przyszłość i czy pokonają zagrożenie. Miałam wrażenie, że odczuwam spiekotę, duchotę tamtych czasów, presję pod jaką byli czarnoskórzy, rasizm z którym się spotykali. Myślę, że książka zainteresuje nie tylko fanów science fiction i literatury grozy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-09-2020 o godz 14:44 book_or_books dodał recenzję:
"Co zrobić, gdy fikcja zaczyna oplatać swoimi mackami rzeczywistość." * Rok 1954, Chicago..."Nowa Anglia". Gdy Atticus dostaje list od ojca z góry zakłada, że coś tu nie gra. Nigdy jednak nie spodziewał się, że zaginięcie Montrose i podróż do Ardham - oderwanego od rzeczywistości odludzia, zwiąże los jego oraz bliskich mu osób z sekretnym Zakonem Prastarego Świtu, któremu marzy się potęga wykraczająca poza racjonalne rozumowanie. * "Kraina Lovecrafta" to nie typowa książka fabularna, a raczej zbiór opowiadań, połączonych ze wspólnymi wątkami głównymi dotyczącymi "niecodziennych wydarzeń" (duch, zjawy, podróże międzyplanetarne itp.) oraz "Zakonu", a także bohaterami - w każdym "odcinku" inna postać powiązana z Atticusem, czyli bohaterem pierwszego opowiadania jest przedstawiana jako główna. * Jeśli chodzi o moje ogólne odczucia to książkę czytało się przyjemnie. Każda historia była oryginalną/luźną interpretacją znanych książek np. "Dr. Jekyll i pan Hyde". Nutka grozy wymieszana z fantastyką sprawiał, że kolejne opowiadania idealnie nadałyby się na historie przytaczane po zmroku. * Pomimo niezbyt rozbudowanej fabuły kolejne części książki intrygowały, a wspólne wątki zachęcały do poznawania następnych opowiadań i rozmyślań do czego to wszytko dąży ... chociaż przyznam się szczerze, że kilka fragmentów mnie niestety znużyło, a motywy i co za tym idzie decyzje bohaterów często pozostawały największą zagadką. * Największą wadą „Krainy Lovecrafta” w moim odczuciu był zbyt często przytaczany wątek dotyczący dyskryminacji rasowej, przez który nadprzyrodzone elementy fabuły nie raz schodziły na dalszy plan, a książka zaczynała bardziej przypominać obyczajówkę niż fantastykę. * Jeśli chodzi o nawiązania do książek Lovecrafta ... to pomimo, że nie jestem fanką tego autora i większość, jego dzieł znam dzięki opisom lub recenzją to i tak wychwyciłam sporo odnośników do jego twórczości - chociaż powinnam tu podkreślić, że zdecydowanie nie zdominowały one fabuły, a była raczej jej integralną częścią – miłym dodatkiem dla fanów autora. * Ogólnie książkę oceniam na 7/10, a ze względu na konstrukcję polecam szczególnie osobą, które zamiast z serialem, wieczór wolą spędzić z książką.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
23-09-2020 o godz 18:40 Pawerka100 dodał recenzję:
Chicago, rok 1954. Atticus Turner wraz z wujem i przyjaciółką z dzieciństwa wyrusza do Nowej Anglii w poszukiwaniu zaginionego ojca. Na miejscu poznaje tajemniczego Caleba Braithwhite’a. Szybko się okazuje, że mężczyzna od początku planował wplątać Atticusa oraz jego bliskich w swoje niecne plany. „Kraina Lovecrafta” to zbiór opowiadań, których wspólnym mianownikiem są postacie tam występujące oraz rasizm lat 50. w Stanach Zjednoczonych. I przyznam, że tutaj się trochę zdziwiłam, bo oczekiwałam jednej wielkiej opowieści Atticusa. Czy w związku z tym taka forma książki okazała się lepsza? Według mnie nie specjalnie. Przede wszystkim opowiadania pod względem fabuły nie były na równi ciekawe. Część z nich po prostu się dłużyła jak chociażby historia Hippolity, ciotki Atticusa. Oczekiwałam również, że bohaterowie będą walczyć z większą ilością potworów fantasy. Tych natomiast było tylko, kiedy miał pojawić się Braithwhite, czyli praktycznie pod koniec opowiadania. Bardzo spodobał mi się styl autora. Jest on dość prosty, dzięki czemu książkę mimo wszystko czytało się dość szybko (zwłaszcza przy pierwszych trzech opowiadaniach). A w tym wszystkim idealnie zostały wplątane problemy mniejszości afroamerykańskiej w latach 50. Szkoda więc, że przy takim potencjale ostatecznie opowiadania miały tendencję spadkową co do jakości w fabuły. Książka okazała się średnia. A szkoda, bo sam pomysł połączenia lat 50. Ameryki oraz twórczości Lovecrafta była co najmniej obiecująca. Dlatego też moja ocena to 5/10. Przez HBO został stworzony na podstawie książki serial. Jednak z wielu komentarzy na jego temat oraz ogólnych informacji na temat postaci zauważyła, że twórcy odeszli bardziej od opowiadań. Aczkolwiek w przyszłości prawdopodobnie go obejrzę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-10-2020 o godz 23:25 Kasia dodał recenzję:
Na "Krainę Lovecrafta" Matta Ruffa czekałam z niecierpliwością. I wiecie co? Miałam rację, bo ta książka wymiata! Idealnie trafiła w mój gust i bawiłam się przy niej świetnie. Historia, a raczej wiele historii, bo każdy rozdział jest oddzielną opowieścią przytaczaną przez innego bohatera, jednak wszystkie są połączone z główną postacią, czyli Atticusem, osadzona jest w rasistwoskiej Ameryce lat 50-tych. Mamy tutaj grupę Afroamerykanów, która dzięki swojemu sprytowi oraz wiedzy wyniesionej z komiksów i książek science fiction, próbuje stawić czoła paskudnym, złym, białym czarownikom, których niebagatelnym planem jest przejęcie władzy nad całym światem. Książka jest fantastyką, w której znajdziemy magię, duchy, zjawy i potwory. Nie zabraknie też międzygalaktycznych podróży oraz pewnej dawki grozy. Autor napisał swoje dzieło w lekkim i przyjemnym w odbiorze stylu, jednak zrobił to z naprawdę wielkim polotem. Fabuła książki jest fascynująca i intrygująca, a opowiadania ciekawe i mega wciągające. "Kraina Lovecrafta" porusza również dość trudny wątek dyskryminacji rasowej, który jest dość często przytaczany na kartach lektury. Nie przez przypadek swoją książkę Matt Ruff zatytułował w taki, a nie inny sposób. H. P. Lovecraft był przecież zagorzałym rasistą. Czy tym razem, według autora, wygra dobro czy zło? Odpowiedź znajdziecie w książce, którą ja ze swojej strony zdecydowanie Wam polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2020 o godz 23:18 faaibaa dodał recenzję:
Ciemnoskóry Atticus wyrusza na spotkanie z ojcem, po drodze jest świadkiem wielu sytuacji związanych z ciężkim rasizmem. Okazuje się, że jego podróż będzie trwała zdecydowanie dłużej, niż przypuszczał... Mężczyzna nie znajduje ojca w rodzinnym miejscu zamieszkania. Wraz z wujem, przyjaciółką z dzieciństwa oraz wydawcą pewnego osobliwego przewodnika wyrusza w podróż mającą na celu odnalezienie zaginionego ojca. Tymczasem odnajduje go pod niewolą Zakonu Prastarego Świtu. Wszystko związane jest z tajemniczym rytuałem, który zamierza przeprowadzić ów zakon... ________________________________ Autor bawi się przeplatając problemy świata realnego, z elementami science fiction oraz grozy. Bardzo spodobała mi się ta przeplatanka🤗. Sama książka natomiast jest dla mnie zdecydowanie czymś nowym, można zauważyć w niej powiew świeżości. Powieść porusza trudny temat rasizmu, który miał miejsce w drugiej połowie XX wieku, oczywiście na świecie nadal można dojrzeć ogrom problemu, jednak, co ukazuje książka w tamtych czasach było zdecydowanie gorzej. Powstał również serial, który możecie obejrzeć na HBO oraz HBO GO. Osobiście jeszcze go nie widziałam, jednak jest na mojej liście serialowych zaległości😉.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-09-2020 o godz 23:23 Adrianna dodał recenzję:
Dobre początki czasami niosą za sobą spore rozczarowanie i tak właśnie było z książką „Kraina Lovecrafta”. Chociaż Matt Ruff porusza ważny temat segregacji rasowej w Stanach Zjednoczonych lat pięćdziesiątych, to wątek ten szybko ustępuje miejsca walce z potworami i odkrywaniem tajemnic starego bractwa. Bo to w mojej ocenie przede wszystkim dobra przygoda z ciekawie poprowadzonym wątkiem historycznym, która jednak niewiele z tytułowym mistrzem grozy i fantastyki ma wspólnego. Jeśli więc sięgacie po ten tytuł ze względu na Lovecrafta, raczej nie będziecie zadowoleni. Muszę też uczulić Was na to, że na książkę składa się kilka opowiadań, które łączą się za sprawą głównych bohaterów, ale nie jest to jednolita powieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-10-2020 o godz 10:29 Klaudia Ostasz dodał recenzję:
Szczerze mówiąc ciężko było mi przebrnąć przez pierwszy rozdział książki. Bardzo mi w tym pomogło obejrzenie pierwszego odcinka serialu opartego na motywach „Krainy Lovecrafta”, dzięki niemu potrafiłam lepiej wyobrazić sobie postacie, a co za tym idzie ruszyć z kopyta z kolejnymi rozdziałami. Każdy z rozdziałów opowiada o innej postaci i inny przygodach, które ich spotkały. Niemniej jednak są one ze sobą połączone, a każda postać ma ogromne znaczenie w całej historii. Z pewnością jest to inna od wszystkich książek fantasy jakie do tej pory miałam okazję czytać, ale na pewno nie gorsza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-09-2020 o godz 09:19 Iwona dodał recenzję:
Co się stanie gdy połączymy USA z lat 50-tych z grozą i horrorem? No groza i horror. Bardzo dobrze napisana powieść, która trochę wymyka się schematom gatunkowym - i dobrze, bo to ją czyni po prostu ciekawszą. Nie jest idealna, ale wiele nie brakuje do tego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-06-2021 o godz 12:06 Anonim dodał recenzję:
Ciekawa książka dla lubiących fantastykę z odrobiną grozy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
29-01-2021 o godz 09:06 Anonim dodał recenzję:
Spodziewałem się czegoś lepszego. Nie polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Niewinny Moore Graham
4.9/5
32,33 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiatr Brejdygant Igor
5/5
30,70 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Normalni ludzie Rooney Sally
4.0/5
31,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Obca kobieta Majcher Magdalena
5/5
28,55 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lolita Nabokov Vladimir
4.6/5
33,76 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Baśniobór. Tom 1 Mull Brandon
4.6/5
21,00 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Listowieść Powers Richard
4.2/5
47,49 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wina wina Starosta Małgorzata
4.6/5
30,48 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Małe życie Yanagihara Hanya
4.2/5
46,19 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pacjentka Michaelides Alex
4.4/5
32,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Folwark zwierzęcy Orwell George
4.9/5
11,42 zł
14,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kwestia ceny Miłoszewski Zygmunt
4.0/5
25,58 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wizjer Witkiewicz Magdalena
4.7/5
32,01 zł
41,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Maria Curie Curie Ewa
4.6/5
41,53 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dewocje Ciarkowska Anna
4.6/5
32,77 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Biała ciemność Grann David
5/5
34,62 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak zawsze Miłoszewski Zygmunt
4.0/5
22,18 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kubuś i jego Pan Kundera Milan
5/5
22,49 zł
29,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Oszust Melville Herman
5/5
29,99 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.