Konkurs na żonę (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 26,49 zł

26,49 zł 29,90 zł (taniej o 11 %)
0zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Majewska Beata Książki | okładka miękka
26,49 zł
asb nad tabami
Majewska Beata Książki | okładka miękka
29,49 zł
asb nad tabami
Majewska Beata Książki | okładka miękka
26,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Przystojny trzydziestolatek szuka żony – czy przy okazji znajdzie miłość?

Młody prawnik z Krakowa, Hugo Hajdukiewicz, planuje jak najszybciej zmienić stan cywilny. Założenie rodziny przed trzydziestymi urodzinami to warunek narzucony mu w testamencie przez wuja. W poszukiwaniu idealnej kandydatki pomysłowy biznesmen wprowadza w życie plan „Żona”. Wkrótce poznaje młodziutką, nieśmiałą studentkę. Niedomyślająca się niczego dziewczyna szybko ulega urokowi przystojnego mężczyzny. Jednak misternie przygotowany plan matrymonialny niespodziewanie wymyka się spod kontroli…

"Historia rodem z amerykańskiej komedii romantycznej. Książka miejscami zabawna, a także słodko-gorzka, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością. Jest to doskonała lektura dla wszystkich tych, którzy lubią opowieści o miłości z całą plejadą niebanalnych bohaterów. Warto przeczytać!"
Agnieszka Lingas-Łoniewska, pisarka

"Zaskakująca i emocjonująca lektura, od której nie sposób się oderwać. Beata Majewska skradła moje serce, a bohaterowie tej powieści zostaną w mej pamięci na długo. Serdecznie polecam!"
K.N. Haner, autorka serii o Morfeuszu i powieści "Na szczycie"

"Powieść pełna intryg, emocji i misternych splotów akcji. Książka o miłości, przyjaźni i więzach rodzinnych – o tym, co w życiu cenne i ważne. Dostarczy czytelnikowi całej gamy wrażeń – od śmiechu po łzy."
Małgorzata Garkowska, pisarka, autorka powieści Układanka z uczuć.

"Konkurs na żonę rozbudza ciekawość intrygującym tytułem i subtelną okładką. Ta piękna powieść o najistotniejszych aspektach życia pozostawia po sobie ślad w duszy, nie pozwalając wyrzucić się z pamięci. Polecam serdecznie miłośnikom dobrej literatury." Hanna Greń, autorka powieści kryminalnych i obyczajowych.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Konkurs na żonę
Autor: Majewska Beata
Wydawnictwo: Książnica
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-05-10
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 30 x 206 x 137
Indeks: 21170430
 
średnia 4,4
5
20
4
12
3
0
2
0
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
28 recenzji
4/5
30-09-2018 o godz 16:57 chico6401 dodał recenzję:
SKOŃCZONA ZABAWA W moim zestawie urlopowych lektur znalazły się książki z kilku gatunków. Miałam ochotę na dobrą powieść obyczajową, a mój wybór padł na „Konkurs na żonę” Beaty Majewskiej, wydawnictwo Książnica, 2017. Czy był to trafny wybór? Hugo Hajdukiewicz to młody, przystojny biznesmen, który prowadzi hulaszczy tryb życia. Łucja Maśnik zaś to młode, naiwne dziewczę z prowincji. Czy tę dwójkę może coś połączyć? Okazuje się , że owszem. Łucja bierze udział w zorganizowanym przez Hajdukiewicza konkursie. Dziewczyna pochodzi z niezamożnej rodziny i zależy jej na nagrodzie finansowej. Z kolei Hugo , w zorganizowanym konkursie , ma zupełnie inny cel. Co dzieje się, gdy ta dwójka staje ze sobą twarzą w twarz? Otóż nic się nie dzieje. Łucja, oczarowana przystojnym facetem zdaje sobie sprawę, że to partia nie dla niej. Zaś Hajdukiewicz , mimo iż oczarowany naturalnym wdziękiem i urodą dziewczyny, nie widzi w niej partnerki do rozmów. Mimo tych różnic zaczynają się spotykać. Ona, ponieważ coraz bardziej ulega jego czarowi, a on... no właśnie. Pobudki, którymi kieruje się Hugo niechże pozostaną tajemnicą. Każdy, kto zechce sięgnąć po książkę, niech ma okazję samodzielnie je poznać. Historia, wydawać by się mogło, nieco bajkowa. Ba, wręcz brazylijską telenowelą pachnąca. Przystojny, zamożny i zepsuty on oraz urocza, naiwna, śliczna ona. Ten stereotypowo romansowy schemat okazuje się jednak mylący. Mimo , iż fabuła może wydawać się dość oklepana to „Konkurs na żonę” jest książką jak najbardziej poważną i poruszającą całą masę problemów. Tak, dużo tu będzie o miłości, o zauroczeniu, wyrachowaniu. Nie zabraknie kłamstw, ból i łez. Myślę jednak, ze jest to przede wszystkim dobrze skonstruowana opowieść o tym, jak wiele musimy nieść na barkach przez całe swe życie. Dwójkę naszych bohaterów los potraktuje bardzo surowo. Jak sobie z tym poradzą? Nie podoba mi się ani postać Łucji, ani Hugona. Oboje sprawiają wrażenie przerysowanych. Zdaję sobie jednak sprawę, że tak głupich i małostkowych ludzi nie brakuje. Podoba mi się za to cała konwencja powieści. Mimo działających na nerwy postaci , czyta się ją bardzo dobrze. Autorka pisze lekko i ładnie. I choć podstawą fabuły jest uczucie łączące tę parę, to odnajduję w tej książce dużo więcej. Beata Majewska sprawnie łączy wątki i , poniekąd mimochodem, przemyca całą masę wartościowych przemyśleń. Zgrabnie i niegłupio napisana historia. Myślę, że zyskałaby , gdyby tych bohaterów nieco poprawić. Są, jak dla mnie, zbyt jaskrawi. Jednak z każdą kolejną kartą książki oni dorastają i ewoluują. Mimo to ciężko ich chyba polubić. Raczej czytelnik ma ochotę zarówno jednej jak i drugiej sztuce zasunąć w łeb, a nuż by się ogarnęli? Słońce dookoła, wiatr znad jeziora przynosi ulgę po upalnym dniu. W takich pięknych okolicznościach przyrody miałam okazję czytać tę książkę i muszę stwierdzić , ze to dobra, niezobowiązująca lektura na kilka wieczorów. Czyta się ją bardzo dobrze, daje do myślenia, nie nudzi. Nie jest to ani typowy romans ani komedia romantyczna . Powiedziałabym raczej, że to powieść obyczajowa skierowana raczej dla dwudziesto - trzydziestolatków. Opowieść o tym, że nie łatwo jest pokonać pewne granice, o tym , że życie każdą dawkę szczęścia okrasza nam podwójną dawką bólu, o poszukiwaniu szczęścia- chyba mniej lub bardziej świadomie wszyscy to ciągle czynimy. Polecam tę książkę tym, którzy lubią taki gatunek, a także osobom, które szukają przerywnika w czytanej na co dzień literaturze. Ja przy tej lekturze bawiłam się dobrze. Wywoła uśmiech, a czasem łzę. Nie jest to książka, której treści nie pamiętamy po jej zakończeniu. Dużo tu emocji, sporo zwrotów akcji. Interesująca lektura, która pobudzi tez szare komórki. Oceniam na 4 i na pewno sięgnę po dalsze losy tych koszmarnych bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2018 o godz 18:11 ewfor dodał recenzję:
Konkurs na żonę to powieść obyczajowa, z ciekawym romansem i delikatną erotyką w tle, taka trochę bajka dla dorosłych, ale wyjątkowo wciągająca. Na początku napisałam, że jest to trochę taka bajka dla dorosłych. Być może gdybym była o kilkadziesiąt lub chociażby kilkanaście lat młodsza, odebrałabym fabułę nieco inaczej, ale mam tyle lat co mam i wiele już w życiu przeszłam, zatem niektóre historie są dla mnie… trochę bajkowe. Nie ukrywam jednak, że książkę przeczytałam na tak zwanym wdechu, czyli wciągnęła mnie ta historia bardzo i nie potrafiłam oderwać się od fabuły do tego stopnia, że już tego samego dnia, kiedy skończyłam czytać tę, zabrałam się za drugą część. No cóż, babska ciekawość zwyciężyła. Książka jest momentami bardzo zabawna a momentami bardzo wzruszająca. Były fragmenty, a właściwie dialogi, przy których śmiałam się w głos, ale były również chwile, kiedy musiałam otrzeć z oka łezkę. Dlaczego napisałam, że to trochę bajka? No cóż, patrząc na głównych bohaterów, to takie związki pewnie zdarzają się. Mamy przed sobą Kopciuszka, dziewczynę z ubogiej rodziny, dobrze wychowaną, inteligentną i do tego sierotę, która prawie nie pamięta swoich rodziców, bo zginęli, gdy ona była małym dziecięciem. I mamy Księcia, czyli bogatego playboya, młodzieńca żyjącego w luksusie, nie znającego tak naprawdę polskiego normalnego życia. I to pozwala na to, aby… do głowy trafiła myśl, aby książka skończyła się „i żyli długo i szczęśliwie”. Czy tak się kończy? Nie zdradzę. Fabuła książki jest nietuzinkowa. Jeżeli ktoś pomyśli, że jest to słodki romans, czy literatura dla kucharek, jak ktoś określił kiedyś książki pisane przez Magdalenę Witkiewicz, to się trochę pomyli. To słodko gorzki realizm życia, który może się przytrafić niejednej młodej dziewczynie, bo cóż jest dziwnego w tym, że dziewczyna z przeciętnej, niezbyt zamożnej rodziny zakochuje się w przystojnym, bogatym młodym człowieku? Bardzo podobało mi się podejście autorki do erotyki. Lubię takie zmysłowe erotyczne związki, w których nie ma brutalności i wulgarności, jest tylko czysty, niewinny seks. Może główna bohaterka była odrobinę nadpobudliwa w tej materii, ale zrzuciłam to na buzujące w niej hormony podsycane emocjonalnym podejściem do tego ciepłego i cudownego faceta. Tak, Hugo mimo wielu wad, da się polubić. Autorka od początku wprowadza czytelnika w konkret dotyczący „konkursu na żonę”, powolutku wciąga nas w intrygę uknutą przez głównego bohatera, ale nie pozwala na dokonywanie wyboru pozytywnej i negatywnej postaci. Jeśli chodzi o mnie, to chociaż kibicowałam Łucji na każdym kroku, to trochę mnie jej osoba irytowała, w przeciwieństwie do Hugo, którego autorka pokazała, jako mężczyznę, w którym małymi krokami rodzi się przemiana. Łucja okazała się osobą trochę mało odpowiedzialną za swoje poglądy. Najpierw usilnie dążyła do tego, aby jej partner wybaczył komuś, dał temu komuś kolejną szansę, a potem, kiedy chodziło o nią, sama nie potrafiła, czy wręcz nie chciała wybaczyć i dać drugiej osobie kolejnej szansy. Ta książka to opowieść o zmianach, jakie rodzą się w człowieku dzięki niektórym emocjom. Ukazuje jak głębokie mogą być więzy łączące ludzi. Jak piękna i bezkompromisowa potrafi być przyjaźń, ale również jak szybko można ulec marzeniom, których spełnienie nie zawsze jest tak piękne i urocze jak chcemy. To doskonale ukazany realizm współczesnego życia, gdzie z jednej strony mamy tradycyjne posłuszeństwo wobec wpajanych od dziecka zasad a z drugiej hipokryzję i wykorzystywanie naiwności innych dla własnych celów. To nie jest książka, którą można zakwalifikować jako literaturę tylko dla kobiet. Myślę, że chociaż nie ma w fabule brutalnych scen przemocy, wątków sensacyjnych czy kryminalnych, tę powieść równie dobrze mogę polecić mężczyznom. Zabawne często dialogi w połączeniu z ciekawymi osobowościami bohaterów i pięknymi opisami miejsc, to z pewnością mieszanka, która zadowoli niejednego czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-03-2018 o godz 12:30 Anonim dodał recenzję:
Przyznaje się. Polskich autorów nie czytam (no może poza kilkoma wyjątkami). Powieść kupiłam, bo była okazyjna cena a i recenzje pełne zachwytów. Zaczęłam czytać w środę rano jadąc do pracy. Początek wydawał mi się naciągany, jakby autorka chciała czytelnikowi skrócić maksymalnie początek, nie dając chwili na poznanie i "wyczucie" bohaterów. Czułam się trochę oszukana i jakby tak zmuszana co czegoś na co nie mam ochoty, ale zacisnęłam zęby i czytałam dalej. Nie wiem w którym momencie przestałam kontaktować ze światem. Podczas przerwy w pracy odgrzałam sobie obiad i czytałam. I tak ten biedny posiłek odgrzewałam 3 razy. Mamy tu wszystko! Dreszcz emocji (zwłaszcza przy pikantnych opisach), torpedę łez i... Z ostatnim zdaniem powieści niedosyt i ogromną chęć dowiedzenia się co dalej. Warto! Ja już dodałam do koszyka kolejne 2 części (biorę w ciemno!).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2018 o godz 09:43 Anonim dodał recenzję:
Skończona. Po pierwsze okładka cudna! Po drugie gdyby nie to, że jestem w UK od razu pobiegła bym do księgarni po następną część "Bilet do szczęścia". Po trzecie, od razu kupiłabym także "Zdążyć z miłością" ponieważ tak mnie wciągnęła i niestety teraz mam wrażenie jakbym skończyła książkę w połowie.... Mimo, iż z reguły nie przepadam za takimi "romansidłami" ;) to ta mi wyjątkowo przypadła mi do gustu. Lekka (a o to mi chodziło), fajnie się ją czyta, miła odskocznia od ulubionych thrillerów. Polecam wszystkim.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
30-12-2017 o godz 09:05 RENI dodał recenzję:
Książka, którą warto przeczytać. Napisana lekkim piórem, poruszająca problemy zwykłych ludzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
02-11-2017 o godz 12:13 Jolanta barkowsla dodał recenzję:
Książka bardzo dobra. Przeczytana jednym tchem. Historia bohaterów jak z życia wzięta. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-09-2017 o godz 14:38 1991monika dodał recenzję:
Hugo Hajdukiewicz to dobiegający trzydziestki prawnik z Krakowa. Wydawałoby się, że ma wszystko – jego kariera zmierza w jak najlepszym kierunku oraz jest bardzo bogaty. Jednak z powodu testamentu wuja musi znaleźć sobie żonę. Jego wybór pada na 18-letnią skromną Łucję Maśnik z małej wsi Podole, która przyjechała do Krakowa studiować. Właściwie to dzieli ich prawie wszystko – poglądy, zwyczaje, zainteresowania. Jednak dziewczyna bardzo szybko ślepo zakochuje się w przystojnym mężczyźnie, który zwrócił na nią uwagę i nie dostrzega pewnych rzeczy, które sprawią, że nie wszystko będzie się układało jak w bajce. Mam trochę zastrzeżeń, co do głównych bohaterów. Łucja jest dziecinna, po jej zachowaniu można wnioskować, że potrzebny jest jej ojciec, a nie mąż. Dawno żadna bohaterka nie irytowała mnie tak swoją naiwnością. Na początku wydawało mi się to zabawne, ale im dalej czytałam książkę, tym częściej miałam ochotę w niektórych momentach potrząsnąć bohaterką i zdjąć jej klapki z oczu. Natomiast, jeśli chodzi o Hugona to nie chcę zdradzać wydarzeń i konkretnych sytuacji pojawiających się w książce, ale parę razy zachował się bardzo niewłaściwie, bywał arogancki i osoby mniej obyte traktował z wyższością. Ciężko mi powiedzieć, że ta dwójka bohaterów wzbudziła we mnie sympatię. Bardzo jednak polubiłam babcię naszej głównej bohaterki, ciepła, mądra kobieta, zawsze służąca radą i z odrobinę nowoczesnym oraz elastycznym podejściem do niektórych spraw. „Konkurs na żonę” to słodko-gorzka historia o miłości, kłamstwach oraz o dążeniu do celu za wszelką cenę bez spoglądania na konsekwencje. Książkę czytało mi się przyjemnie, a to za sprawą połączenia komedii z romansem. Gwarantuję, że przynajmniej kilka razy ta lektura Was rozbawi. Poza humorem czytelnik znajdzie również sporo życiowych mądrości i dzięki temu będzie mógł wiele wynieść dla siebie z tej lektury. Warto również wspomnieć, że książka jest bardzo ładnie wydana. Biała okładka z minimalistyczną grafiką symbolizującą najważniejsze wydarzenia opisywanej historii mnie bardzo zachęciła do sięgnięcia po nią. Ale oprócz pięknej okładki, fragmenty tekstu są od siebie oddzielone małymi różami, co uważam za oryginalny pomysł. Mam nadzieję niedługo zabrać się za drugą część, bo bardzo jestem ciekawa dalszych losów naszych bohaterów. Jeżeli szukacie lekkiej i zabawnej książki na jeden wieczór z fajnym przesłaniem to polecam „Konkurs na żonę”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-08-2017 o godz 17:56 Magda dodał recenzję:
fantastycznie się czyta :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-07-2017 o godz 11:09 Paulina Leszkowicz dodał recenzję:
Przyjemna powieść o konkursie, który wywraca do góry nogami życie wielu osób. Czyta się bardzo dobrze. Piękna okładka.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-07-2017 o godz 23:03 Kamila Malec dodał recenzję:
Skuszona tytułem i lekką, fajną okładką sięgnęłam po tą powieść z lekką obawą, gdyż opis na okładce wskazywał na często powielaną fabułę w szczególności w Harlequinach. I przyznam jestem pozytywnie zaskoczona wartką akcją. Z tą książką nie da się nudzić i czyta się ją w mgnieniu oka. Od pierwszych stron pojawia się Nam często powielany stereotyp zamożnego biznesmena i trochę młodszej i mniej obytej "towarzyszki". Dodatkowo intryga wujka dotycząca testamentu, aby młody wychowanek odziedziczył po Nim to na co pracował całe życie, musi ożenić się i mieć dziecko przed 30 urodzinami. Wyłonić kandydatkę w konkursie pomaga mu wtajemniczony przyjaciel, tylko ja potoczą się losy młodych ludzi? Czy rzeczywiście zawsze można wykluczyć miłość? Czy ten felerny zapis w testamencie uda się zataić przed potencjalną "żoną"? W książce ukazana jest przemiana bohaterów, ich wewnętrzne dorastanie i konsekwencje czynów. Czyta się ją w mgnieniu oka, a zakończenie podsyca apetyt na kolejny tom. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-06-2017 o godz 01:02 Migotka dodał recenzję:
Historia Hugona Hajdukiewicza i Łucji Maśnik przypomina mi trochę film z Piotrem Adamczykiem "Nie kłam kochanie", a ponieważ uwielbiam takie filmy, gdy przeczytałam recenzję "Konkursu na żonę" nie broniłam się przed jej zakupem. Okładka książki jest niezwykła i w realu wygląda jeszcze ładniej niż na zdjęciach. Nie miałam do tej pory żadnej pozycji Pani Beaty w rękach, więc nie mam porównania, jednak widziałam już zapowiedzi wszystkich okładek i muszę przyznać, że robią wrażenie. Spotykamy się tu również z zetknięciem dwóch różnych światów i osobowości. On pewny siebie, przystojny, wykształcony, majętny, ona skromna, naiwna, ze wsi, wierna dziecięcym ideałom, wychowana przez babkę, kochająca całą sobą. Jej zachowanie niejednokrotnie mnie denerwowało i choć wiem, że to głównie Hugo ponosi winę za to co go spotkało, to jednak jest w tym także wina Łucji. Rozumiem, że zainteresowanie jej osobą ze strony bogatego i przystojnego prawnika mogło namącić jej w głowie, jednak nie pochwalam wielu jej zachowań. Jak na 19-latkę zachowuję się bardzo dziecinnie i za dużo płacze. Zdecydowanie za często sugeruje się zdaniem babci, jak na to, że jest pełnoletnia powinna mieć własne zdanie w pewnych sprawach. Mimo tego uważam, że obie te postacie idealnie do siebie pasują i dopełniają się wzajemnie. "PS 2 Można się kochać na zabój i różnić pięknie i mocno..." Jak się można domyślać niecny plan Hugona, którym był tytułowy konkurs na żonę, wychodzi na jaw i mleko się rozlewa. I tutaj postawa Łucji bardzo mnie zaskoczyła. Zachowała się bardzo dojrzale, a ja spodziewałam się kolejnego potoku łez. Nie do końca byłam przekonana w prawdziwość słów Huga, że i on w końcu pokochał dziewczę równie mocno, jak ona jego. Sam naważył sobie piwa okłamując ją i wykorzystując jej naiwność, mimo wszystko trzymam za niego kciuki i liczę, że w kolejnej części miło mnie zaskoczy oraz udowodni, że jest godzien jej miłości. Jest to pozycja bardzo ciekawie i lekko napisana. Nie brakuje w niej ciekawych dialogów i opisów. Bardzo podobało mi się to, jak Łucja i jej ciotki skrupulatnie przestrzegały zwyczajów panujących na Podolu oraz przekazywanych przez jej babkę. Gratulacje dla autorki za ich znajomość. Opisy również są bardzo bogate, choćby nawiązując do majówki Hugona i Łucji w jej rodzinnej miejscowości. Nie pozostaje mi nic innego jak pogratulować autorce ciekawej historii, która przyniosła też kilka pytań bez odpowiedzi, między innymi: Kto był autorem tajemniczego listu? Nie mogę się doczekać "Biletu do szczęścia". Na pewno po nią sięgnę, ponieważ bardzo nie lubię niedokończonych historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-06-2017 o godz 06:17 Małgorzata Hejna dodał recenzję:
Bardzo fajnie i lekko napisana opowieść o życiu młodego człowieka poszukującego żony. Niestety szybko się skończyło i trzeba czekać na kolejne tomy. Myślę ze warto poczekać na dalsze losy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-06-2017 o godz 23:07 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
Uwielbiam pióro Beaty (Augusty Docher) od momentu, kiedy przeczytałam jej debiutancką powieść ,,Eperu". Zachwyciła mnie pomysłem, oryginalnością historii, fabułą. Pierwszy raz spotkałam się z tematem Wędrowców, dlatego opowieść tak bardzo przypadła mi do serca i kolejne tomy pochłaniałam w zastraszającym tempie. Przystojny mężczyzna szuka żony- czy odnajdzie to czego szuka? Miłości? Zrozumienia? Młody prawnik Hugo za wszelką cenę pragnie zmienić swój stan cywilny. Czas ucieka, więc przychodzi idealna pora na wdrożenie planu ,,Żona". Niebawem na drodze mężczyzny staje młoda, nieśmiała studentka. Ich drogi się przeplatają, jednak co wyniknie z ich znajomości? Czy zrodzi się miłość? Czy coś stanie im na przeszkodzie? Gdy przeczytałam o zbliżającej się premierze ,,Konkurs na żonę''- najnowszej książki autorki wydanej pod pseudonimem Beata Majewska- od razu zapragnęłam ją zdobyć. Byłam bardzo ciekawa nowej opowieści, co tym razem autorka mi zapewni i czy będę zadowolona z efektu końcowego. Zaczynając przygodę byłam pozytywnie nastawiona do książki. Niestety zapał do czytanej lektury malał z każdą minutą z powodu irytujących bohaterów. Nieźle grali mi na nerwach, nie potrafiłam znieść ich postępowania, ich osobowości. Historia nie potrafiła mnie do siebie przekonać, a denerwujące postacie odbierały całą przyjemność z czytania. W pewnym momencie powiedziałam dość i odłożyłam lekturę z powrotem na półkę. Nie potrzebowałam złości, frustracji, tylko czegoś przyjemnego, lekkiego, umilającego czas, coś co oderwie mnie od obowiązków, nauki, szarej rzeczywistości. Sprawi, że nie będę mogła oderwać się od powieści, da wiele radości, otuchy, skradnie serce. Książka przez długi czas nie była ruszana, leżała smętnie na półce i myślałam, że już do ,,Konkurs na żonę'' nie powrócę, że definitywnie została przeze mnie skreślona, jednak wiedziona ciekawością, a do tego, że w moim życiu trochę spraw się ustabilizowało, postanowiłam dać historii kolejną szansę. To, że miałam ciężki okres negatywnie wpłynęło na ocenę książki, dlatego dobrze, że odczekała swoje. Z biegiem czasu opowieść zaczęła nabierać tempa, rozkwitać jak piękny kwiat. Zaczęłam dostrzegać jej potencjał, kolejny oryginalny pomysł na przedstawienie fabuły powieści, rzadko spotykany, interesujący, zaskakujący. Miłosne wątki, które zachwycają, pobudzają wyobraźnię i serce do szybszego bicia. Do tego jest zabawnie, tajemniczo, a przede wszystkim bardzo romantycznie. Jest także miłość, empatia, dobroć bijąca od człowieka, tajemnice, egoizm, grubiaństwo, próżność i wiele innych emocji jakie można natrafić podczas czytania. Opowieść wiele nauczy, skłoni do refleksji. Jeśli chodzi o bohaterów z czasem ich polubiłam. Zobaczyłam ich wewnętrzną przemianę, zaczęli się przede mną otwierać, ukazywać swoje drugie oblicze, w jakiś sposób zrozumieć. Najbardziej z wszystkich postaci polubiłam Łucję. Bardzo przypominała moją skromną osobę, dlatego przypadła mi do serca, stała mi się bliska i potrafiłam ją zrozumieć. Podsumowując : W ostateczności lektura mi się podobała. Z początku były duże trudności, ale po niejasnościach uważam, że to ciepła, przyjemna opowieść, pełna emocji, uczuć, momentami zabawna. Lekka, umilająca czas, z kolejnymi rozdziałami ciekawość wzrastała, jak historia dobiegnie końca. Nie mogę doczekać się kontynuacji. Na pewno Beata mnie czymś nowym zaskoczy. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-05-2017 o godz 23:04 Ewelina Mioduska dodał recenzję:
Książkę jest bardzo fajna i szybko można się wkręcić! Czekam z niecierpliwością na następna cześć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2017 o godz 16:37 Beata Matuszewska dodał recenzję:
www.recenzje-beaty.blogspot.com Ostatnio coraz częściej zdarza mi się, że wybieram książkę po okładce a gdy jeszcze autorem książki jest Beata Majewska, którą możecie znać, jako Augustę Docher to wiedziałam, że muszę przeczytać. Kiedy czytałam „Anatomia uległości” jej historia urzekła mnie a ja postanowiłam, że przeczytam wszystko z pióra autorki. Ale czy najnowsza powieść ”Konkurs na żonę” tak samu przypadła mi do gustu jak ostatnio przeczytana książka autorki? Zapraszam serdecznie "PRZYSTOJNY TRZYDZIESTOLATEK SZUKA ŻONY, CZY PRZY OKAZJI ZNAJDZIE MIŁOŚĆ?" Hugo Hajdukiewicz młody prawnik z Krakowa musi jak najszybciej zmienić stan cywilny. Zmuszony do poszukiwań żony i założenie rodziny przed trzydziestką taki właśnie nakłada warunek w testamencie wujek, aby cały majątek został przekazany Hugo. Z pomocą przychodzi najlepszy przyjaciel Adam Soliński i razem wpadają na niesamowity pomysł „Konkursu na żonę”. W konkursie Hugo poznaje młodą, niedoświadczoną i nieśmiałą studentkę Łucję Maśniak która nieświadoma poczynań mężczyzny zakochuje się i obdarza go wielkim uczuciem. Mężczyzna wykorzystuje naiwność Łucji i bardzo szybko oświadcza się zapewniając o swoim uczuciu. Jednak jak wiadomo kłamstwo na krótkie nogi i wszystko wymyka się spod kontroli. Co zrobi Łucja, kiedy dowie się o całym tym konkursie i oświadczynach? Czy Hugo zmieni swoje uczucia, co do przyszłej małżonki? Co zrobi mężczyzna, kiedy zacznie palić mu się grunt pod nogami? Tego i wiele innych rzeczy musicie dowiedzieć się z książki. „Heaven, I’m in heaven. . . and my heart beats so that i can hardy sapek, and I seem to find the happiness I seek, when we’re out together dancing hecek to cheek. . .” Muszę wam powiedzieć tylko jedno słowo o tej książce jest po porosty GENIALNA. Od razu mówię, że nie przesadzam a każdą jedną książkę oceniam wysoko. Jak wiecie lubię czytać książki z literatury romanse i cały czas wydaje mi się, że już prawie nic mnie nie zaskoczy a tu jednak miła niespodzianka? Najbardziej podoba mi się, że polskie autorki dorównują a nawet lepiej piszą od zagranicznych. Dlatego możemy się pochwalić i promować naszą literaturę a nasze małe grono czytelników zacznie się powiększać. „Konkurs na żonę” jest to książka z kategorii romans, w której autorka odnalazła się i dostarczyła nam niesamowitą książkę pełną miłosnych wątków, którą czyta się niesamowicie szybko. Książka wciąga już od pierwszych stron i nie pozwala odłożyć jej na półkę póki nie skończymy jej czytać. Zakończenie niesamowicie mnie zaskoczyło, ale w lipcu ma być premiera drugiej części „Bilet do szczęścia” to chyba jakoś wytrzymam, ale nie odpowiadam za moją wyobraźnię. Akcja książki toczy się głównie w Krakowie i oczywiście w Podolu (skąd pochodzi Łucja). Poznajemy wiele osób, ale nie każda przypadła mi do gustu. Pierwsza z nich to Hugo mogę wymieniać u niego bardzo wiele zalet jak i wad. Lubię w książce bad boyów, ale swoim zachowaniem chyba skruszyłby nawet te najtwardsze serca. Mężczyzna, który wie, co chce od życia, twardo stąpający po ziemi i po trupach a do celu. Może z początku nie pałałam do niego miłością, ale później zmieniłam zdanie i nie wiem, co by teraz miał zrobić to już jest moim „number one”. Do poukładanego życia Hugo trafia Łucja, która wywróci mu świat do góry nogami. Konkurs miał kilka zasad, których mężczyzna miał się stosować, ale jak to bywa strzała Amora nie wiadomo, kiedy w nas trafi i tak samo jest z głównymi bohaterami. Co zrobi Hugo, kiedy zacznie myśleć o Łucji inaczej niż na samym początku? Młoda studentka od najmłodszych lat została wychowywana przez babcię. Rodzice w bardzo młodym wieku zginęli śmiercią tragiczną i jedyny autorytetem i opiekunem, na którym się wzorowała dziewczyna jest babcia. Mężczyzna myślał, że trafił na dziewczynę ze wsi, która będzie zapatrzona bezgranicznie w niego, ale Łucja czasami też potrafi podnieść głos i postanowić na swoim, co Hugo nie przyznaje się do tego, ale podoba mu się to. Z początku mogłoby się wydawać, że ci dwoje nie będą pasować do siebie dwa inne statusy społeczne, charaktery i wzory do naśladowania, ale coś się zmienia. Więcej wam nie zdradzę, ale resztę musicie dowiedzieć się z książki. Książka jest napisana prostym językiem, co dzięki temu szybko się czyta. Niektóre opisy były dla mnie tak doskonale opisane, że z zamkniętymi oczami wszystko widziałam. Okładka przyciąga i hipnotyzuje a zakończenie jest tan nieprawdopodobne zaskakuje i porusza a z końcem wyciska mnóstwo łez. Autorka kolejny raz zaskoczyła mnie i to bardzo miło. A teraz wiem, że na kolejną książkę będę czekać z utęsknieniem. Podsumowując książka jest warta poświęcenia uwagi. Zmusza czytelnika po poświęcenia nad refleksjami, ale napawa optymizmem i zmusza do wyboru. Nawet nasze największe porażki życiowe są do rozwiązania a nasz los może odwrócić się o sto osiemdziesiąt stopni. Zdecydowanie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-05-2017 o godz 23:05 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Przystojny trzydziestolatek szuka żony. Czy przy okazji znajdzie miłość?” Hugo Hajdukiewicz to młody prawnik, który na gwałt musi zmienić stan cywilny, w innym wypadku przejdzie mu koło nosa ogromny spadek, który zostawił wuj. Ślub przed trzydziestką i dziecko to warunki jakie zostały zapisane w testamencie. Tylko co zrobić, gdy na horyzoncie nie ma żadnej panny, która nadawałaby się na żonę? Wraz z przyjacielem wpada na genialny plan... i organizują konkurs na żonę idealną. Dzięki konkursowi poznaje młodziutką i nieśmiałą studentkę Łucję Maśnik, której bardzo szybko się oświadcza i zapewnia o swoim wielkim uczuciu. Niczego nieświadoma i zakochana dziewczyna przyjmuje oświadczyny, wierząc w dobre intencje mężczyzny. Hugo jest niezwykle zadowolony i czuje, że wszystko jest na jak najlepszej drodze do zrealizowania jego matrymonialnego planu. Co zrobi, gdy wszystko zacznie wymykać się spod kontroli? Czy wbrew sobie można się zakochać? Czy Łucja odkryje, dlaczego Hugo jej się oświadczył? Tego wszystkiego musicie dowiedzieć się sami. Beata Majewska (Augusta Docher) to mama, żona, córka i siostra. Plastyczka, księgowa, manikiurzystka i pisarka. Ogrodnik, kura domowa i bizneswoman. Polka, Ślązaczka. Tradycjonalistka modyfikowana. Ale przede wszystkim kobieta z krwi i kości i wspaniały człowiek. Na swoim koncie ma już kilka wydanych powieści i cały czas pisze, by jej fani mieli co czytać. „Konkurs na żonę” to bardzo fajna powieść miłosna, którą czyta się w zastraszającym tempie. Książka niesamowicie wciąga już od pierwszej strony i nie można odłożyć jej na półkę, póki nie pozna się zakończenia tej pogmatwanej historii dwójki bohaterów. Akcja toczy się w miarę spokojnie, ale nie obawiajcie się, nudy nie ma, za to jest ciekawie, zabawnie, tajemniczo i romantycznie. Wiedziałam, że Beata mnie nie zawiedzie i „Konkurs na żonę” będzie kolejną książką, którą zaliczę do ulubionych. No, ale cóż, Beata to autorka, która sprawdza się w każdym gatunku literackim, napisała już książkę z wątkiem paranormalnym, napisała erotyk, który ocieka seksem, więc i romans musiał okazać się świetny. Cieszę się, że są w Polsce autorzy, których książki mogę brać w ciemno, bo wiem, że się nie rozczaruję. Powieść ta jest bardzo, ale to bardzo zabawna za sprawą Łucji, która jest ogromną gadułą i potrafi zagadać człowieka na śmierć. Buzia jej się nigdy nie zamyka i dzięki temu nieraz pokładałam się ze śmiechu. „Jeżeli jej nie przerwiesz, opowie ci cały dzień z detalami, nawiąże do dzieciństwa, swoich przyjaciółek, ich chłopaków, jak się mamuty w węgiel kamienny zamieniały, a ty po prostu zasypiasz bez konieczności sięgania po prochy.” Kreacja bohaterów wyszła autorce naprawdę bardzo dobrze, są oni niezwykle prawdziwi i wiarygodni w swoim zachowaniu. Hugo to mój ulubiony bohater, choć pewnie niektórzy z Was się ze mną nie zgodzą. Ja polubiłam go już od samego początku, gdyż lubię takich bad boyów, którzy wiedzą, czego chcą od życia i po trupach dążą do celu. Hugo to mężczyzna cyniczny, na pozór zimny jak stal, dla którego liczy się tylko to, czego on chce. Żona miała być dla niego tylko środkiem do celu w dążeniu do zdobycia upragnionego spadku. Nie przewidział tylko jednego? Jak zmieni się jego życie, gdy pojawi się w nim Łucja. Łucja Maśnik to młodziutka i bardzo nieśmiała studentka, którą po śmierci rodziców wychowywała babcia i to ona wpoiła jej, że w życiu najważniejsza jest rodzina, nieważny jest status społeczny i grubość portfela. To dziewczyna spokojna, skromna, ale czasami potrafi podnieść głos i postawić na swoim. Oboje są niczym dzień i noc i mogłoby się wydawać, że w ogóle do siebie nie pasują. Jednak w moim odczuciu są dla siebie stworzeni i idealnie się uzupełniają. Co wyniknie z „Planu Żona”? Ja Wam nie zdradzę, ale zapewniam Was, że warto się przekonać. Styl, jakim operuje Beata Majewska, jest bardzo lekki i przyjemny w odbiorze. Książkę czyta się w zawrotnym tempie, a zakończenie pozostawia niedosyt i chce się więcej. Ogromnym plusem tej powieści są dialogi, które są bardzo naturalne, a także niewymuszone poczucie humoru, które momentami rozbawia do łez. Powieść pełna emocji, tych dobrych i tych złych i dzięki temu bardzo łatwo utożsamiać się z bohaterami. „Konkurs na żonę” to powieść, którą mogę Wam polecić z czystym sumieniem. To lekka i przyjemna w odbiorze komedia romantyczna, którą czyta się z ogromnym zainteresowaniem. To słodko – gorzka opowieść o miłości, pełna tajemnic i skrywanych sekretów. Polecam! Za możliwości przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Książnica.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-05-2017 o godz 21:44 ardnaskela dodał recenzję:
No i mam nową ulubioną pisarkę! Jestem pod wielkim wrażeniem. Powiem szczerze, że podeszłam do tej pozycji z wielką nadzieją ale i obawą. Dodatkowo książka była dostępna tylko w formie papierowej tak więc bałam się, że znów zostanę z nielubianą pozycją na regale na którym i tak się już nic nie mieści. A tu taka przemiła niespodzianka. Książkę pochłonęłam w jeden wieczór i jestem oczarowana. Historia niby mało oryginalna, w niewprawnych rękach chodząca katastrofa ale tu wyszła perełka. Napisana w pełen humoru, ciepły i inteligentny sposób. Najfajniejsze jest to, że to bohaterka jest tą stroną, która jest silniejsza w tym związku. Nie mogę się doczekać kolejnej części. Polecam. Rewelacja!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-05-2017 o godz 09:50 Aleksandra Szoć dodał recenzję:
www.stanzaczytany.pl Powieść na pograniczu romansu i powieści obyczajowej to coś, co może wydawać się czymś pospolitym, jednakże Beata Majewska (znana również pod pseudonimem Augusta Docher) kolejny raz pozytywnie mnie zaskoczyła. Mamy do czynienia z klasycznym wzorem - bogacz, dla którego jego własne potrzeby górują nad rozsądkiem, oraz oczywiście nieskazitelna niewiasta, którą prawnik, czyli nasz główny bohater, porywa w wir miłości. Niby schemat oklepany, ale... To coś nowego. Świeże i prawdziwe spojrzenie na sprawę. Na życie. Ale o tym za chwilę. Przekonacie się zaraz, jak ciekawa jest to historia. Jak już wyżej wspomniałam, poznajemy Hugona - prawnika, działającego w USA, ale z powodu własnych pobudek wrócił do Krakowa, aby zająć się testamentem wujka; a właściwie sprawami, które musi wypełnić, aby nie stracić majątku, który mu się należy. Spotykamy również Łucję - młodą niewiastę, która dopiero wkracza w życie. Studiując, nie ma większej perspektywy na przyszłość. Odniosłam wrażenie, że ona tkwi w czasie tu i teraz. Może i owszem, troszczy się o dalsze swe kroki, ale na tym koniec. Przede wszystkim życie towarzyskie jest u niej bezbarwne. Ma przyjaciółki - szalone i spontaniczne kobiety z krwi i kości, są jej całkowitą odmiennością - ale na tym kończy się jej prywatne życie. Nie ma mężczyzny, a nawet nie miała (bo nie możemy przecież wliczać chwilowej ,,miłostki"). Tak więc niedoświadczona dziewczyna, spotykająca mężczyznę pragnącego czegoś więcej... O! I tu Was zdziwię! Nie chodziło wcale o seks. To nie Grey. Owszem, dla Hugona seks jest ważny, ale dla niego bardziej liczy się związek, ślub, a nie sprawy łóżkowe. Bowiem uparcie poszukuje żony, aby móc nadal robić to, co kocha. Dlatego wraz ze swoim przyjacielem urządzają Konkurs na żonę - konkurs pod przykrywką. Konkurs, który sprawi, że dwoje kochanków spotykają się ze sobą i rozpoczynają swoją powieść miłosną, która - w zależności od punktu widzenia - nie jest aż tak prawdziwa, jak druga strona mogłaby uważać. Łucja to... wieśniaczka. Pochodzi ze wsi, straciła rodziców (daję ogromnego plusa - naprawdę niespotykana w książkach przyczyna śmierci), wychowała ją babcia. To w skrócie. Chciałabym Wam tylko przybliżyć wizję głównej bohaterki. Dużo rozmawia, popełnia błędy, a z racji młodego wieku jej monolog jest dość... skomplikowany. Właściwie to urozmaicony. Nietypowy, choć typowy dla jej rówieśników. Hugo za to jest prawdziwym biznesmenem, z żelazną ręką i pokerową twarzą. Potrafi doskonale łgać i w ciągu nanosekundy wymyśleć idealną śpiewkę dla swojej ,,ukochanej". Nic więc dziwnego, że Łucja - niedoświadczona dziewczyna - szybko porywa się w taniec miłości i ufa mężczyźnie, którego tak krótko zna. Choć wątpliwości się wkradają, serce wciąż bije dla Hugona. Poznajemy dwie perspektywy, dzięki czemu z chwili uniesień spadamy z impetem na ziemię. Do tej pory mam sprzeczne uczucia w stosunku co do Hugona - przez całą książkę zastanawiałam się, czy chciałabym, aby do ich związku wkradła się prawdziwa miłość (a właściwie, żeby Hugo w końcu poczuł to, co czuje do niego Łucja), czy żeby główna bohaterka przejrzała na oczy i zauważyła tę całą fasadę kłamstw. Dlatego też daję ogromny plus za to, że nie wiemy, po której stronie stoimy. Czy po stronie miłości, czy po stronie prawdy? W tej powieści są pokazane dwie zupełnie inne perspektywy. Beata Majewska kolejny raz zachwyciła mnie swoim piórem. Spowodowała, że nie tylko świetnie bawiłam się podczas czytania książki, ale i również doświadczyłam wielu sprzecznych emocji, dzięki czemu moja ocena jest naprawdę wysoka. Z niecierpliwością czekam na kolejną jej powieść, a Was w międzyczasie zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-05-2017 o godz 22:12 posredniczkaa dodał recenzję:
„Konkurs na żonę” to nietuzinkowa i przezabawna historia o związku całkowicie różnych ludzi. To opowieść gdzie obok wyrachowania, egoizmu i zazdrości siedzi empatia, miłość i dobroć. Beata Majewska bawi się uczuciami czytelnika, najpierw zaciekawiając, później rozkochując tylko po to, by zostawić go w napięciu oczekującego kolejnej części. Serdecznie polecam! Cała recenzja na http://www.posredniczka-ksiazek.pl/2017/05/beata-majewska-konkurs-na-zone.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-05-2017 o godz 23:50 martad87 dodał recenzję:
Beata Majewska do tej pory znana była czytelnikom pod pseudonimem Augusta Docher, pod którym wydała trzy książki. Każda z nich przypadła mi do gustu, dlatego z chęcią sięgnęłam po jej najnowszą powieść „Konkurs na żonę”. Opis fabuły brzmiał zachęcająco, dlatego tym większą miałam na nią ochotę. Jak wypadła ta odsłona twórczości autorki? (...) Przyznać muszę, że początki z „Konkursem na żonę” nie należały do najłatwiejszych. Zaczęło się ciekawie, ale mój zapał szybko zaczął opadać. Tytułowy konkurs w ekspresowym tempie został rozstrzygnięty, bohaterowie wkrótce potem poznali się i tutaj zaczęły się schody. Mówiąc wprost, początkowo obydwoje poważnie działali mi na nerwy. Łucja jawiła mi się jako naiwna i nieco zdesperowana dziewczyna chwytająca pierwszego lepszego faceta, który okazał jej jakiekolwiek zainteresowanie, mimo iż zważywszy na jego zachowanie, powinna prędzej posłać go do diabła, aniżeli kontynuować znajomość. Hugo natomiast w mojej ocenie był niezdecydowanym bucem, który z jednej strony wie, że musi być miły, by zjednać sobie przychylność Łucji, a z drugiej zachowuje się oschle, czym w teorii powinien osiągnąć coś zupełnie przeciwnego. W teorii powinien, ale Łucja, niedoświadczona kompletnie, nie miała mu tego za złe. Takie początki nie wróżyły dobrze i nawet przez myśl mi przemknęło, że to chyba będzie pierwsza powieść tej autorka, która kompletnie nie przypadnie mi do gustu. Bałam się, czy w ogóle dotrwam do finału, skoro jej bohaterowie już na samym początku tak mnie drażnią. Na szczęście okazało się, że moje obawy były przedwczesne, bo wkrótce historia zaczęła się rozkręcać i nabierać rumieńców, a Łucja i Hugo z czasem zyskali moją sympatię. „Konkurs na żonę” okazał się bardzo przyjemną, ciepłą opowieścią z całą gamą nietuzinkowych postaci. Główni bohaterowie totalnie zrehabilitowali się w moich oczach. Każde z nich pokazało oblicze tak różne od pierwszego wrażenia. Łucja to nie tylko skromna, pogodna dziewczyna ze wsi, to także zaradna i, kiedy trzeba, silna młoda kobieta. Hugo zaś, kiedy zrzucił maskę zimnego wyrachowania, okazał się być całkiem wrażliwym facetem, który potrafi walczyć o to, co jest dla niego ważne. Bardzo podobało mi się to, jak rozwinęły się te dwie postaci i jak z czasem ewoluowała ich relacja. „Konkurs na żonę” to powieść o specyficznym, rzekłabym takim swojskim, ciepłym klimacie. Klimat ten książka zawdzięcza bardzo obrazowym opisom oraz przywiązaniu Łucji i jej rodziny, babci w szczególności, do rodzinnych tradycji. Akcja powieści rozgrywa się na przełomie kilku miesięcy i niezależnie, czy są to okolice Bożego Narodzenia i jarmark świąteczny, czy początek wiosny i leśna łąka skąpana słońcem, autorka potrafi słowami odmalować odpowiednią atmosferę, że wystarczy zamknąć oczy, a gotowe obrazy pojawiają się w wyobraźni. Klimat swojskości zaś, w moim odczuciu, tworzy w ogromnej mierze postać babci Łucji, która jest taką modelową babcią o złotym sercu, co to odpowiednio nakarmi i wspomoże dobrymi radami, których jest skarbnicą. Powieść, mimo początkowych trudności, bardzo mnie wciągnęła, a kiedy rozkręciła się na dobre, nie mogłam się od niej oderwać. Nie brakuje w niej zaskakujących zwrotów akcji i sekretów z przeszłości, które nadają całej historii dodatkowego smaczku. Sięgając po „Konkurs na żonę”, przekonana byłam, że jest to pojedyncza powieść. Nie wiedziałam wówczas, że to początek nowej serii, która, jak się później dowiedziałam, liczyć ma sobie cztery tomy. Już nie mogę doczekać się kolejnych części, bo historia Łucji i Hugona naprawdę ciekawie się rozwinęła, a zakończenie zaostrzyło mój apetyt na ciąg dalszy. Cieszę się, że również i tę odsłonę twórczości autorki mogę zaliczyć do udanych. Jeśli poszukujecie lekkiej, przyjemnej powieści, która umili Wam wieczór, zwróćcie uwagę na „Konkurs na żonę”. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Majewska Beata

Konkurs na żonę Majewska Beata
ebook
5/5
(5/5) 0 recenzji
19,96 zł
23,49 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Moje sekretne życie Dali Salvador
4.9/5
28,49 zł
32,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziennik geniusza Dali Salvador
5/5
26,49 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dwie królowe Gregory Philippa
5/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Medicus Gordon Noah
4/5
44,49 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ujawniona. Dom nocy. Tom 11 Cast P.C.
4.3/5
26,49 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nobliwy proceder Gregory Philippa
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Bilet do szczęścia Majewska Beata
4.5/5
26,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Moja twoja wina Majewska Beata
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Baśnik Majewska Beata
4.9/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zapisane w chmurze Majewska Beata
4.4/5
26,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nowe życie Kościelniak Ewelina
4/5
25,99 zł
29,00 zł
strona produktu - rekomendacje zjeŻona Kapczyńska Anna
4.5/5
16,49 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje W sieci uczuć Krasińska Aneta
4.5/5
13,99 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Lekarstwo na żal Zdunek Ewa
4.4/5
24,49 zł
34,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zapach szczęścia Kopiasz Klaudia
4.4/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Cała w fiołkach Olejnik Agnieszka
4.1/5
32,49 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Srebrna zatoka Moyes Jojo
4.3/5
30,99 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.