Duchy wiatru. Komisarz Malin Fors. Tom 7 (okładka  twarda)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Jest koniec lata. Wydaje się, że całe miasto jest już na skraju wytrzymałości. Tove, córka komisarz Malin Fors, pracuje jako opiekunka w domu starców. Pewnego dnia znajduje zwłoki jednego z pensjonariuszy, który powiesił się na kablu od dzwonka przyzywającego pielęgniarkę.

Wszystko wskazuje na samobójstwo, jednak ci, którzy znali zmarłego, twierdzą, że był człowiekiem pogodnym i optymistycznie nastawionym do życia. Sekcja zwłok potwierdza podejrzenia, że Konrad nie odebrał sobie życia. Kto mógłby zyskać na śmierci starego, schorowanego człowieka, nawet w społeczeństwie, w którym pieniądze wydają się ważniejsze niż ludzka godność?

Równocześnie właściciel domu starców czuje się coraz bardziej zagrożony. Wydaje mu się, że się, że ktoś na niego czyha w ciemnościach. Gdy zdaje sobie sprawę, że żadne pieniądze nie są w stanie uchronić jego ukochanej córeczki, rodzi się w nim nieopisany lęk…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1103339769
Tytuł: Duchy wiatru. Komisarz Malin Fors. Tom 7
Tytuł oryginalny: Vindsjälar
Seria: Komisarz Malin Fors
Autor: Kallentoft Mons
Tłumaczenie: Krochmal Anna, Kędzierski Robert
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: szwedzki
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-02-04
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 29 x 231 x 145
Indeks: 16077355
średnia 4,8
5
32
4
8
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
27 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
16-02-2015 o godz 11:59 przez: Marta Pietrzak | Zweryfikowany zakup
To już nie ten Mons Kallentoft, co z pierwszej serii, z porami roku w tytułach. Nie ma już tej przenikliwości, szepty zmarłych nie tchną takim dramatyzmem, a Malin również mniej zawadiacka. Jednak to nadal wspaniała literatura, niekonwencjonalna głównie dzięki sposobowi narracji. Książka niewątpliwie dla nieco bardziej wymagającego czytelnika, akcja toczy się leniwie, trup nie ściele się na prawo i lewo, a ważne problemy społeczne - w "Duchach wiatru" związane z opieką nad osobami starszymi i niepełnosprawnymi - wręcz wychodzą niekiedy na pierwszy plan. Ciekawe czy w kolejnych częściach tak już zostanie: Malin pogodzona(?) ze sobą, Tove z rodzącym się problemem, Zeke czyżby nie do końca szczęśliwy?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-02-2015 o godz 22:02 przez: Sylwia Grochala | Zweryfikowany zakup
Mons Kallentoft jest jednym z moich ulubionych autorów. Oczekiwałam na tą książkę od kiedy dowiedziałam się że jest w trakcie tłumaczenia. Mimo tylu książek autor nie stracił formy, prezentuje klasę nie do przebicia. Malin Fors po tylu książkach wydaje mi się teraz bardziej przewidywalna - jak stara przyjaciółka - i uważam to absolutnie za atut. Zawsze szczerze jej kibicuję, zarówno w życiu prywatnym jak i zawodowym - a po tej części możemy spodziewać się że wiele się zmieni... Kolejny raz czytałam z zapartym tchem i czekam, czekam, czekam na kolejną z niecierpliwością!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-02-2015 o godz 21:22 przez: iwona.sledz | Zweryfikowany zakup
Na Duchy Wiatru czekałam z zapartym tchem. Nie zawiodłam się, książka wciąga od samego początku, czyta się ją w rekordowym tempie.
Tove, córka komisarz Malin Fors, pracująca tymczasowo w domu opieki, znajduje ciało zaprzyjaźnionego pensjonariusza. Śmierć, która początkowo wydaje się samobójstwem, okazuje się być morderstwem. Przed komisarz Malin wyrasta kolejne zadanie, kolejna zagadka do rozwiązania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-10-2015 o godz 08:43 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Przed przeczytaniem "Duchów wiatru" polecałabym je w ciemno. Wszystkie poprzednie książki i Malin Fors były rewelacyjne. Niby skandynawski kryminał, ale zupełnie nieporównywalny z innymi. Mogłabym śmiało stwierdzić, że to wyższa półka. Tymczasem "Duchy wiatru" rozczarowały (albo po prostu poprzeczka była ustawiona wyżej niż zwykle)
Czekam z niecierpliwością na następną. Wierzę, że będzie świetna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-01-2016 o godz 11:47 przez: Agnieszka Burda | Zweryfikowany zakup
Doskonały kryminał Monsa Kallentofta, inny świat duchów zmarłych i losy policjantki, obdarzonej szóstym zmysłem i zmagającej się ze swoimi słabościami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-01-2019 o godz 14:18 przez: Ewelina Plata | Zweryfikowany zakup
Mons Kallentoft pisze kryminały w specyficzny sposób, który nie każdemu podchodzi... Mi podszedł :) Świetna seria z komisarz Malin Fors.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-10-2015 o godz 08:28 przez: Katarzyna Mamczarz | Zweryfikowany zakup
Wszystkie książki tego autora są warte polecenia. Złożona psychika głównej bohaterki wciąga i prowokuje do refleksji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-02-2015 o godz 16:17 przez: Małgorzata Procek | Zweryfikowany zakup
Jeden z moich najbardziej ulubionych autorów. Każda jego książka bardzo mi się podoba. Ta nie stanowiła wyjątku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-02-2015 o godz 09:08 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Mons Kallentoft jak zwykle w najwyższej formie . Uwielbiam te skandynawskie klimaty . Polecam gorąco !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-09-2017 o godz 18:48 przez: Barbara Butkiewicz | Zweryfikowany zakup
Malin Fors to zdecydowanie moja ulubiona seria kryminalna. Polecam każdemu. Świeże i wciągające.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2015 o godz 07:49 przez: Anna Przychodni | Zweryfikowany zakup
Mam pierwsza serię - pory roku. Teraz będę kupować żywioły. Dobry szwedzki kryminał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2018 o godz 12:32 przez: bozenkamik38 | Zweryfikowany zakup
Uwielbiam książki o Malin Fors. Czekam na więcej.Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2015 o godz 19:40 przez: saskia
Zamiast szybkiej akcji opowieść o wielu głosach, suspens wydaje się początkowo nieobecny, potem wydaje się dodatkiem do historii bohaterów, w końcu okazuje, że był obecny od pierwszej strony i oplata całość zbrodniczą pajęczyną. Na pierwszym miejscu człowiek, to on jest sprawcą, ofiarą, obserwatorem, podmiotem i czasem tylko przedmiotem. Wokół ludzi skupia się fabuła, a kryminalna zagadka jest jednym z elementów człowieczej egzystencji, nawet gdy wydaje się w ogóle z nią nie powiązana to i tak niewidzialne nici łączą ją z prowadzonym dochodzeniem. W końcu następuje finał, daleki od tych hollywoodzkich, niejednoznaczny, pozostawiający po sobie pytania i nie pozwalający zapomnieć o tym, iż nawet najlepszy plan ma margines błędu, jaki może zmienić efekt końcowy ...

Nim jednak podsumuje się cokolwiek trzeba poznać istotę rozważań, za okładką, która wydaje się poetycka i romantyczna nie kryje się liryczna historia, lecz życiowa proza ze zbrodnią pod różnymi postaciami, stanowiącą oś fabuły.

Starość wydaje się na początku odległa, mglista i dotycząca innych, potem jakoś staje się coraz bliższa i wydaje się oswojona, lecz wciąż daleka. Nagle staje się z nią twarzą w twarz, w końcu jest codziennością, w której młodość to czas, zbyt dobrze pamiętany i dotkliwie przypominający o tym co już nie wróci. Kiedyś starcy byli doceniani, darzeni szacunkiem i otaczani opieką, w teraźniejszym świecie nic już nie jest oczywiste, starość większość stara się odsunąć od siebie jak najdalej oraz zapomnieć o niej. Czasem okazuje się, że ktoś tę niepamięć narusza, głośno domaga się nie tyle uwagi ile zwrócenia jej w odpowiedni punkt i oczekuje, iż nie tylko pieniądz jest najważniejszy, lecz człowiek. Czy w państwie opiekuńczym liczy się jedynie młodość i jej pokolenie? Dom opieki, dom starości, dom złotej jesieni życia, różne nazwy, lecz cel ten sam - miejsce dla tych, którym społeczeństwo wyznaczyło jeden cel, odroczony w czasie, ale ostateczny, śmierć. Co gdy okazuje się ona nie wynikiem wieku, a działania człowieka? Komisarz Malin Fors wie o morderstwach dużo za dużo, tym razem śledztwo, w którym bierze udział, jest aż nazbyt osobiste. Krucha równowaga wystawiona zostaje na próbę, emocje spychane na bok dają o sobie coraz mocniej znać, praca jest o wiele trudniejsza kiedy czają się tuż obok kruchej równowagi, ucieczka przed nimi to więcej niż syzyfowa praca. Ale teraz najważniejsza jest sprawa odebrania komuś, nie komuś, lecz określonemu człowiekowi, życia. Jaki był motyw mordercy? Czyżby zamordowany był jedynie środkiem do celu? Tylko co jest tym celem? Odpowiedź kryje się gdzieś w informacjach zdobytych podczas niekończących się rozmów z kręgiem podejrzanych. Nikt obcy nie zabił, to była osoba, mająca sposobność oraz powód. To on był początkiem śmiertelnego łańcucha zdarzeń, który wcale nie będzie miał takiego zakończenia jak wszyscy się spodziewają ...

Zbrodnia rodzi zbrodnię, a w tle wciąż to, co dla wielu jest najważniejsze, chociaż przyznanie się do tego rzadko kiedy bywa proste.

Skandynawskie kryminały to nie tylko sensacyjna historia, ale i obyczajowa opowieść z mocnym akcentem na problemy społeczne. "Duchy wiatru" doskonale wpisują się w te ramy, zagadka kryminalna splata się z życiem osobistym bohaterów, a zwłaszcza z osobami prowadzącymi dochodzenie. Czytelnik śledzi fabułę nie jako osoba trzecia, obserwator, lecz z perspektywy kilku postaci, w tym ofiary, odsłaniającej rąbka tajemnicy co do siebie samej. ale i otoczenia. To samo wydarzenie nie zawsze wygląda tak identycznie w oczach wszystkich zaangażowanych w niego, szczególnie kiedy ma się dostęp do informacji, o jakich nikt inny nie wie. Dodatkowo czytający zagłębiają się w świat emocji kluczowych postaci, okazujących się kluczem do podejmowanych przez nich decyzji. Mons Kallentoft jest autorem intensywnie oddającym aktualną rzeczywistość, wskazującym, lecz nie oceniającym, współczesny świat i zwracającym uwagę na problemy, jakie jedynie goszczą na pierwszych stronach gazet bądź w czołówkach wiadomości kiedy tragedia już miała miejsce. Państwo dobrobytu, opiekuńcze, jasne, a tak naprawdę mroczne, podzielone, gdzie trzeba walczyć o przeżycie, a zbrodnia wcale nie jest czymś zaskakującym.




Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-06-2017 o godz 12:46 przez: Karolina MAREK
Przyszedł, więc czas na kolejny tom o przygodach stworzonej przez Kallentofta komisarz Malin Fors. To nie była jedna z tych książek, w których zakochałam się od pierwszej strony. Raczej się od niej męczyłam. Styl autora nie sprzyjał szybkiemu czytaniu, czasami mnie zniechęcał, a jednak miał w sobie coś co powodowało, że brnęłam dalej, a po pierwszej powieści już czekałam na kolejną. I tak oto mam za sobą 8 tomów (wiem, że tu pisze 7, ale nawet mi zdarza się przeczytać coś nie po kolei). Malin Fors jest komisarzem policji. Zmaga się z demonami. W jej przypadku jest to uzależnienie od alkoholu. Ma okresy gdy udaje jej się żyć bez niego, ale bywają momenty, gdy głos zachęcający jest zbyt głośny i w tedy się łamie. Najgorsze, że obawia się iż córka popełni jej błędy - również lubi wypić. Jednak Tove wciąż szuka swojego miejsca na ziemi. Nie wie tak na prawdę co chce robić ani gdzie. Na razie pracuje w domu spokojnej starości w Linkopingu. Choć z początku nie była przekonana to musiała przyznać sama przed sobą, że podoba jej się tam i łatwo nawiązała kontakty ze staruszkami w lepszym stanie psychicznym. Oni sami też chętnie z tego korzystają, bo wielu z nich nie ma rodziny, która mogła by ich odwiedzić, a części rodzina znać nie chce. Najbliższy kontakt nastolatka nawiązuje z Konradem Karlssonem. Jest w ogromnym szoku, gdy pewnego dnia zaglądając do niego do pokoju widzi go nieżywego. I nie zmarł on śmiercią naturalną. Pierwszy wniosek to samobójstwo - staruszek powiesił się na kablu od dzwonka do wzywania pielęgniarek. Jednak nikt w to nie może uwierzyć, bo nie wykazywał on żadnych oznak depresji czy chęci odebrania sobie życia. Był pogodnym i radosnym człowiekiem mimo częściowego paraliżu po udarze. Jak się okazuje podejrzenia, że Konrad nie byłby skłonny do samobójstwa szybko się potwierdzają. Sekcja zwłok potwierdza, że mężczyzna został zamordowany. Sprawa trafia w ręce policji, a dokładniej do matki Tove czyli Malin Fors. Wszczęte śledztwo jest pełne niejasności oraz znaków zapytania. Wielu podejrzanych, ale praktycznie zero dowodów. W trakcie śledztwa na jaw wychodzi fakt jak złe warunki maja pracownicy w domu spokojnej starości. Personel jest przemęczony i choć robi wszystko by pensjonariusze byli zadowoleni i mieli wszystko to jest ich po prostu za mało. A płaca za tak ciężką pracę też nie zachęca do większego poświęcenia... Kolejny tom cyklu, który jest na prawdę ciekawy i wciągający choć odnoszę tym razem wrażenie, że lekko niedopracowany. Jak by autor nie wyciągnął z wybranego tematu wszystkiego co można by uzyskać. Kallentoft w dalszym ciągu stawia na przeplataną narracje - pierwszoosobową oraz trzecioosobową. Jest też narracja zmarłego i oczywiście psychologiczne rozmyślenia wyjęte bezpośrednio z głów bohaterów. Do tego poetycki język, który niektórych starszy innych uwodzi. Polecam ogromnie autora i jego książki także drugą serię pisaną na spółkę z Markusem Luttermanem. A dziś powiem, że Monsa Kallentofta można traktować jak zieloną herbatę. Ją można po pierwszym łyku pokochać lub znienawidzić. Tak samo jest z autorem. Po pierwszych stronach albo zostanie Twoim ulubieńcem albo wrogiem. Przekonaj się sam. Więcej na: www.swiatmiedzystronami.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2015 o godz 19:19 przez: indefinite
Tym razem na kartach powieści w szerokim opisie zbiegają się losy komisarz Malin Fors i jej córki, Tove. Matka zdaje się oddawać pałeczkę młodszej bohaterce i ustępuje nieco pola, ponieważ obie występują tutaj jako pełnoprawne bohaterki. Dorosła już Tove dochodzi do głosu i na naszych oczach ukazuje swój całkiem nieźle ukształtowany charakter – podejmuje świadome decyzje, choć wciąż jeszcze zdaje się uciekać – od trudności, od matki, od nieuchronnych genetycznych skłonności. W powieści duży nacisk położony jest na psychologiczne motywy postaci, ich charakter i temperament, co szczerze uwielbiam. W dodatku analiza ta dotyczy nie tylko potencjalnych sprawców; Malin patrząc na nich, rozmyśla o samej sobie i jak w lustrze obserwuje własne zachowania w oczach ludzi chciwych i zapatrzonych w siebie.

Sam wątek kryminalny jest poprowadzony ciekawie i dynamicznie; nie ma może szalonych zwrotów akcji, ale całość jest odpowiednio wyważona. Poza tym znów do samego końca nie spodziewałam się, kto może być sprawcą – moje myśli pobiegły w zupełnie innym kierunku, a ten prawdziwy zupełnie sobie odpuściłam. Bardzo mi się to spodobało, bo bądź co bądź lubię być zaskakiwana, a autorom kryminałów coraz częściej się to nie udaje. Książka porusza również ważny wątek społeczny, jakim jest system opieki nad osobami starszymi. Bezlitosne spółki, szukające oszczędności gdzie tylko można, personel pracujący ponad siły, ludzie leżący po kilka godzin we własnych odchodach, bezsilność jednostki w walce z systemem… Z książki wyłania się obraz trudny i mało optymistyczny jednak nie jednowymiarowy; pośród całej tej niechęci są ludzie, którzy są pełni entuzjazmu i chęci do pracy, do zmian.

Ciekawie jest tutaj rozwiązana kwestia budowania napięcia – opowieść teoretycznie ma jedną, główną drogę, ale oprócz standardowej, opowieściowej narracji mamy też fragmenty, w których w pierwszej osobie wypowiadają się ofiara i sprawca. Pierwszy zabieg jest znakiem rozpoznawczym autora i nie zdradza nam zbyt wiele, gdyż zmarły zdaje się nabywać informacje o swojej śmierci dopiero w toku śledztwa. Jednak druga część, zawierająca przemyślenia i plany zbrodniarza, sprawia, że w pewnym sensie czytelnik wie więcej niż komisarze, stoi krok przed nimi. W ten sposób rozumiemy więcej zagrożeń i możemy dużo bardziej się emocjonować.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2015 o godz 13:03 przez: markietanka
Mons Kallentoft pisze w bardzo specyficzny sposób, który go wyróżnia. Jest jednym z tych autorów, których się albo kocha albo nie znosi, nie ma tutaj półśrodków. Mnie akurat bardzo podoba się jego styl i forma przekazu. Potrafi mnie zaskoczyć i zaciekawić. Główną bohaterkę odkrywany z każdym tomem i poznajemy coraz lepiej. Już potrafię niejako przewidzieć jej reakcje i sposób zachowania w niektórych przypadkach. Jest ciekawie wykreowana i bardzo charakterystyczna, a przy tym niezwykle ludzka. To kobieta z problemami, która jest bardzo oddana swojej pracy. Zresztą i pozostali bohaterowie zostali stworzeni bardzo skrupulatnie, z dbałością o szczegóły. Nie ma tutaj bladych i umykających osób, każda jest mocno i wyraźnie zarysowana.

Na pewno trzeba przyznać, że tempo akcji w „Duchach wiatru” jest zdecydowanie żywsze niż w poprzednich tomach cyklu. Kallentoft zwykle sporo miejsca poświęcał na wprowadzenie i zbudowanie klimatu nim przeszedł do akcji. Tym razem uległo to zdecydowanej zmianie. Dzięki narzuconemu tempu, książkę czyta się błyskawicznie. Spędziłam niezwykle przyjemne popołudnie i wieczór z książką Monsa Kallentofta – jeśli lubicie intrygujące kryminały, to polecam Wam „Duchy wiatru”!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-05-2016 o godz 00:00 przez: Bruno Kołodziej | Empik recenzuje
Jestem pod wielkim wrażeniem tej książki. Wiele razy czytałem książki tego autora, więc wiedziałem, że jest doksonałym pisarzem i wspaniale potrafi stworzyć rewelacyjną fabułę, od kórej czytelnik nie ma ochoty się oderwać. Tak też było i w tym przypadku. Całość dzieje się w domu starców i to z pozoru bezpieczne miejsce dla wszystkich seniorów staje się miejsce zbrodni i niewyjaśnionych zdarzeń. Ja z zapartym tchem wczytywałem się w kolejne rozdziały. W ogóle nie miałem ochoty przerywać i odkładać tej książki na bok. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-01-2015 o godz 00:00 przez: Firmich
"Wodne Anioły" i "Ofiara w środku zimy" to jedne z moich ulubionych powieści tego autora. Dlatego spokojnie podeszłem i do jego najnowszej powieści. Kupiłem książkę w ciemno i nie żałuję. Nie zawiodłem się. Autor od samego początku przykuł moją uwagę wciągającą fabułą oraz znakomitą intrygą. Największe brawa należą mu się jednak za wybuchowy finał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-02-2015 o godz 00:00 przez: BurntSister
Kallentoft jest jednym z lepszych autorów skandynawskich kryminałów - może nie jest zbyt znany czytelnikom w Polsce, jednak myślę, ze warto po sięgnąć po jego książki, bo Duchy Waitru jest książką genialnie rozpisaną. Ciekawa fabuła, trwożny klimat i bardzo ciekawe śledztwo - to główne przesłanki, dla których warto sięgnąć po tę książkę. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2015 o godz 00:00 przez: rashan
Duchy wiatru to interesujący i pełen napięcia kryminał, taki z prawdziwego zdarzenia, jeśli chodzi o ilość serwowanego nam przez autora napięcia właśnie. Serię z komisarz Malin Fors bardzo lubię, akcja jest ciekawa, zaskakująca, a w przypadku Duchów wiatru od samego początku okazuje się niezwykle intrygująca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Mons Kallentoft

Mons Kallentoft

Mons Kallentoft to szwedzki dziennikarz i pisarz, przez wielu okrzyknięty nowym królem skandynawskiego kryminału. Urodził się w 1968 roku w Östergötland. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz, jak również w firmach związanych z reklamą i marketingiem. Czytelnikom znany przede wszystkim jako twórca cyklu powieści kryminalnych, których główną bohaterką jest detektyw Malin Fors. Debiutem literackim była wydana w 2000 roku powieść pod tytułem "Pesetas".

Patrz, jak spadam
4.5/5
24,32 zł
39,90 zł
Pocałunek kata
4.7/5
31,06 zł
44,90 zł
Krzyk do nieba
5/5
22,10 zł
33,90 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ukraińcy
4.1/5
36,51 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Smak trucizny
4.8/5
31,14 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zero grawitacji
5/5
31,14 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kwiaty dla Algernona
4.7/5
29,06 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miss Dior
5/5
61,55 zł
99,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Szatańskie wersety
4.8/5
37,39 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabić drozda
4.7/5
28,47 zł
44,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego