Kołysanka dla Łani (okładka  miękka, 05.2020)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Są ludzie, którzy raz spotkani – zostają z nami na zawsze.

Druga woja światowa, Polska. Do leśnych partyzantów dołączają dwie siostry z pobliskiej wsi: Danusia i Jadwiga. Starsza -Danusia - brutalnie zgwałcona i pobita przez Sowietów umiera podczas porodu, zostawiając na świecie swoją małą córeczkę, również Danusię. Między młodszą z sióstr, Jadwigą, a partyzantem o pseudonimie Ryś rodzi się uczucie.  Jednak zakochani nie będą mogli długo cieszyć się swoją obecnością: ktoś wsypał oddział partyzantów i w wyniku aresztowań Jadzia i „Ryś” zostają rozdzieleni. Ją wywożą na roboty do Niemiec, on trafia do obozu koncentracyjnego. Mała Danusia znajduje opiekę u sióstr szarytek.

Współcześnie. Pewnego dnia na skutek niespodziewanego splotu wydarzeń Alicja spotyka bezdomnego starszego mężczyznę, który stracił pamięć, Zygmunta, i mimo niechęci męża proponuje mu mieszkanie w swoim domku dla gości. Za wikt i opierunek mężczyzna opiekuje się jej ogrodem. Zygmunt nie wie kim jest, skąd pochodzi, nie pamięta swojej przeszłości, ale nie może się pozbyć natarczywego wrażenie, że twarz Alicji nie jest mu obca…

Czy tę dwójkę coś łączy? Dlaczego Zygmuntowi niekiedy stają przed oczami obrazy lasu, jakiejś młodej dziewczyny i czemu wciąż powraca do niego zapach konwalii…?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1240964062
Tytuł: Kołysanka dla Łani
Autor: Formella Ewa
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 272
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-05-05
Forma: książka
Indeks: 34957417
średnia 4,4
5
9
4
4
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
8 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
06-07-2020 o godz 10:34 przez: Agnieszka Caban
Starszy pan. Zygmunt, od dłuższego czasu spotyka na swojej drodze pewną kobietę, które dziwnie go fascynuje. Nie jest to jednak uczucie romantyczne, a coś w rodzaju deja vu . Traf sprawia, że pewnego dnia udaje mu się uchronić ją przed kradzieżą dokumentów. Wdzięczna Alicja, bo o niej mowa, zabiera mężczyznę w podziękowaniu do kawiarni. Od słowa do słowa, orientuje się, że starszy pan nie ma gdzie mieszkać, a wskutek wypadku stracił pamięć i nie wie, kim jest. Kobieta postanawia zająć się Zygmuntem, daje mu schronienie w domku gospodarczym i krok po kroku zyskuje jego zaufanie. W tym samym czasie poznajemy też migawki wspomnień z wojny i czasów partyzantki. Te wspomnienia dotyczą zarówno mężczyzny, jak i kobiety. To bardzo trudny, okrutny okres. Do tego dochodzą urywki wspomnień jakby z obozu, tajemnicze koncerty, groby, a także praca w niemieckim gospodarstwie i finezyjny zapach konwalii. Kim jest tajemnicza dziewczyna ze wspomnień? "Kołysanka dla Łani" to kolejna odsłona Szkatułki wspomnień. To przepiękna historia, pełna niezwykłej wrażliwości, która przywraca wiarę w ludzi. Zachowanie Alicji względem starego, zagubionego człowieka pokazuje, jak niewiele trzeba, by odmienić komuś życie, sprawić, by poczuł się potrzebny. Ewa Formella to pisarka, która czaruje słowem, wspomnieniami, ratuje od zapomnienia przepiękne żołnierskie piosenki, których znajdziecie na stronach jej powieści. Przypomina, w jakich czasach żyli nasi dziadkowie. Strach, ciągła niepewność, okrucieństwo ze strony wrogów, jak i pozornych sojuszników, do tego wszechobecna śmierć. Jednak młodzi ludzie starali się szukać tym wszystkim namiastki normalności, by żyć, jakby jutra miało nie być. Kolejny raz znajduję też w książce przykład dobrego Niemca i przyznaję, że cieszy mnie, że nie idziemy utartym torem propagowania tylko tego, co złe. Tak jak nie każdy rodak był aniołem, tak nie każdy Niemiec był prawdziwym wrogiem, chociaż pewnie czasem trudno to sobie wyobrazić, szczególnie kiedy moja prababcia przeżyła piekło obozu Auschwitz, pewnie miała podobne do Zygmunta wspomnienia. W tej powieści historia ukazana jest w dwóch przestrzeniach czasowych, ale nie tylko. Poznajemy bowiem bohaterów, którzy w teraźniejszym świecie mieszkają w Polsce, ale i Niemczech. Co może łączyć te rodziny? Nie zdradzę Wam tego oczywiście, ale zachęcam do lektury. Zaufanie, wsparcie, zagubienie i tęsknota, to tylko mały ułamek zawartości tej książki, a zakończenie wzruszy niejednego czytelnika do łez! Polecam. Więcej na www.papierowestrony.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
03-10-2020 o godz 12:07 przez: Paweł Sabatowski
Tak słabej literacko książki już dawno nie miałem nieprzyjemności czytać. Język jest tak prosty, że mam wrażenie czytać opowiadania dziecka ze szkoły podstawowej, któremu "pani od polskiego" zadała pracę domową. Emocje opisywane tego typu formą, są całkowicie infantylne, sztuczne i właściwie tylko nużą. Jeśli autorka w podsumowaniu używa sformułowania, iż "seniorzy nie spotkali się nigdy w realu", to trudno oczekiwać jakiegoś bardziej przyzwoitego języka jej bohaterów. Sana historia jest pełna różnych braków logicznych. Na jednej stronie Alicja wypowiada się, że Zygmunt trafił "do jednego z najcięższych obozów". Sugeruje to, że wie ona jaki to musiał być obóz - i słusznie bo dowód w postaci tatuażu nie budzi tu żadnych wątpliwości. Jednak już dwie strony dalej, twierdzi, że właściwie to nie wie, w jakim to był obozie. A w rozmowie z policjantką to już dochodzą do wniosku, że mógł być trzymany prawie w całej Europie. Absurd goni absurd. Z jednej strony wieś jest w rękach Rosjan i to na tyle długo, że wprowadzają tam swoją administrację. Z drugiej jednak strony obławę na partyzantów nagle przeprowadzają Niemcy. Na dodatek z terenów, gdzie stacjonowali Rosjanie. Jakim cudem, tego nie wiedzą nawet sami Niemcy. Jeśli już autorka musi zmyślać, by dodać swojej marnej historii czegoś, co można uznać za dramaturgię, niech chociaż zadba o jakiekolwiek prawa logiki, spójność wydarzeń i losów opisywanych bohaterów. Jeśli podana historia w ogóle mogła mieć kiedykolwiek miejsce, to tylko latem 1943, czyli w okresie akcji "Herman". Tyle, że mężczyzn wtedy rozstrzeliwano na miejscu, a kobiety zsyłano na roboty. Przewożenie rannego partyzanta do obozu? Absurd. No i na dodatek nie było na tym terenie Rosjan, a jedynie partyzantka, ale nie tworzono oficjalnie administracji rosyjskiej, więc ojciec Jadzi nie mógłby u nich pracować. W trakcie czytania miałem nieodparte wrażenie, że książkę już gdzieś czytałem i też nie miałem o niej dobrej opinii. Wrażenie okazało się trafne, gdyż lekturą była "Muzyka dla Ilse" tej samej autorki. Można powiedzieć, że poszła ona na łątwiznę, kopiując dokładnie wszystko z poprzedniczki. Historia zaczyna się dokładnie tak samo. Ma taką samą formę narracji (retrospekcje przeplatane bieżącymi wydarzeniami i snutymi opowieściami staruszków, z których ktoś młodszy wyciąga kolejne fragmenty historii), jest tak samo "dziecinna", wątki prowadzone są identycznie, są praktycznie ci sami bohaterowie o takiej samej formie zachowania się. Na dodatek kończy się praktycznie tak samo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-07-2020 o godz 09:38 przez: Beata Igielska
RECENZJA PREMIEROWA - książka ukazała się 23 czerwca 2020 r. „Kołysanka dla Łani” to powieść obyczajowa z wielką historią w tle. Przeplatające się dwa światy – współczesny i wojenny – sprawiają, że całość czyta się z zainteresowaniem, czemu na pewno sprzyjają także wątki miłosne. Zygmunt jest starszym, bezdomnym mężczyzną, który nie pamięta swojej przeszłości. Gdy przypadkowo poznaje sporo młodszą Alicję, jego życie bardzo się zmienia. Mężczyzna nie tylko odnajduje bezpieczną przystań i czuje się potrzebny, ale zaczyna przypominać sobie epizody, które sięgają aż drugiej wojny światowej. Równolegle z tą historią poznajemy perypetie Jadwigi, która wydaje się rówieśnicą Zygmunta. Kobieta mieszka wraz z wnuczką za granicą. Od czasu do czasu wspomina bolesne przeżycia z czasów partyzantki. Co łączy te postacie? I co mają one wspólnego z dramatycznym prologiem, którego akcja również rozgrywa się podczas wojny? Te pytania szybko rodzą się w głowie czytelnika. Na ostateczną odpowiedź trzeba jednak poczekać, chociaż nie ukrywam, że niektóre zdarzenia okazują się przewidywalne. Mimo bolesnej tematyki, czyta się tę powieść szybko i przyjemnie. To przede wszystkim zasługa lekkiego stylu, może nawet – jak dla mnie – zbyt lekkiego. Jeśli jednak potraktuje się „Kołysankę dla Łani” jako dobre czytadło, przy którym chcemy i odprężyć się, i poznać emocje bohaterów, lektura spełni swoje zadanie. Jest to książka ciepła, ale nie przesłodzona. Na uwagę zasługuje inspiracja – Ewa Formella napisała tę powieść po tym, jak usłyszała przypadkowo pewne wspomnienia. Sama podkreśla jednak, że nie wiadomo, ile w nich było prawdy, a ile fantazji. Dlatego na pewno nie należy zapominać, że powieść to nie dokument, lecz literacka fikcja. Podoba mi się też idea przyświecająca autorce – by przedstawiać ludzi w różnych sytuacjach i z różnych perspektyw. Ewa Formella przypomina, że podczas wojny nie wszyscy Niemcy byli źli i nie wszyscy Polacy byli dobrzy, co jest kwestią oczywistą, lecz dla niektórych niewygodną, zwłaszcza dla tych, którzy lubią powielać stereotypy. Autorka zachęca do pamiętania o wielkiej historii, a nie karmienia się nienawiścią – i to kolejny plus. BEATA IGIELSKA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-07-2020 o godz 15:33 przez: markietanka
Lubię książki Ewy Formelli, gdyż łączą one w sobie fikcję z prawdziwymi historiami prawdziwych ludzi. Kołysanka dla Łani oparta jest na opowieściach i wspomnieniach uczestników partyzantki. Zygmunt jest prawdziwą postacią znaną pod pseudonimem Ryś, który zmarł w wieku 93 lat i przeżył w swoim życiu naprawdę wiele, a tytułowa Łania, czyli Jadwiga zmarła dwa lata po śmierci swego przyjaciela poznanego w lasach w czasie wojny. Ich historia pokazuje jak poplątane potrafią być ludzkie losy. Kołysanka dla Łani łączy w sobie dwa wątki, współczesny i retrospektywny, którego akcja dzieje się podczas II wojny światowej w Polsce. Wtedy też w obozie leśnych partyzantów poznają się Jadzia pseudonim Łania i Romek vel Zygmunt pseudonim Ryś. Połączyło ich gorące uczucie, a rozdzieliła wojna. Ona została wywieziona na roboty do Niemiec, gdzie już pozostała wychodząc za mąż za Niemca i tam osiadając. Nigdy nie wróciła do kraju, natomiast Ryś trafił do obozu koncentracyjnego. W Gdańsku mieszka Alicja, córka Jadwigi, która wróciła do Polski, tu wyszła za mąż i mieszka w starym domu z mężem, a córki mają już swe własne domy. Jedna z nich mieszka z babcią. Pewnego dnia los styka ją z Zygmuntem, który cierpi na zanik pamięci. Jest przyjaznym starszym panem, bez dachu nad głową, który ochronił ją przed kradzieżą. Alicja zabiera go do siebie i umieszcza w domku ogrodowym. Pomaga mu odnaleźć się i na własną rękę szuka jego tożsamości. Mężczyzna miewa przebłyski pamięci, ma obozowy numer na ręku, pamięta zapach konwalii i i stale wydaje mu się, ze zna Alicję, że kogoś mu przypomina... I tak okazuje się, ze los po latach nie tylko ich połączył ze sobą... Kołysanka dla Łani to wzruszająca opowieść, która chwyta za serce i pokazuje jak ludzie po tak ciężkich przejściach wojennych potrafią cieszyć się życiem, każdym drobiazgiem. Czytałam ze łzami w oczach, z ciekawością i przyjemnością. Pani Formella w idealny sposób połączyła współczesność i historię naszego kraju i jego bohaterów, Polecam gorąco! https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2020/07/108-koysanka-dla-ani-ewa-formella.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2020 o godz 15:34 przez: natala_reads
Druga wojna światowa. Do partyzantów dołączają dwie siostry. Między młodszą i partyzantem rodzi się głębokie i prawdziwe uczucie. Wojna ma jednak to do siebie, że krzyżuje wszystkie plany - nawet te na miłość. Dziewczyna trafia na roboty do Niemiec, a on do obozu koncentracyjnego. Czasy współczesne. Alicja spotyka bezdomnego, który stracił pamięć. Zygmunt zgadza się opiekować ogrodem dziewczyny, jednak wykonywaną pracę przerywają mu wspomnienia, które nie dają mu spokoju. Prze-pię-kna!! powieść o miłości, która narodziła się w czasach, kiedy było to niemożliwe. Całą książkę pochłonęłam w kilka małych godzin i nie mogłam się od niej oderwać. Niezwykle prawdziwa i chwytająca za serce. Podczas czytania niejednokrotnie uroniłam kilka łez. Szczególnie ujęli mnie bohaterowie wojenni i Zygmunt, jako starszy mężczyzna, który przeszedł przez prawdziwe piekło. Jego pamięć choć próbowała wyprzeć bolesną przeszłość ponownie musiała się z nią zmierzyć. Mówią, że miłość przenosi góry i słuchajcie... Ta książka jest tego idealnym dowodem. Choć to fikcja literacka to jestem tego pewna, że wiele było takich osób, które teraz dumnie możemy nazywać swoimi babciami czy też dziadkami. Choć chciałabym wam tak wiele napisać, to za razem nie potrafię skleić sensownego zdania. Musicie mi zatem uwierzyć na słowo, że jest to niesamowita historia warta uwagi. Polecam z całego serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-07-2020 o godz 23:12 przez: Anonim
„Kołysanka dla Łani” była dla mnie piękną podróżą w przeszłość. Czułam się jakby to mój dziadek i babcia opowiadali mi tę historie. Może dlatego, że zawsze z chęcią słuchałam tego co mieli mi do powiedzenia dziadkowie. Początek dzieje się w lesie i opisywana jest partyzantka, wiec tym bardziej była to historia bliska memu sercu. Bardzo lubię styl pisania tej autorki, naprawdę. Chociaż muszę przyznać, że „Muzyka dla Ilse” jeszcze bardziej przypadła mi do gustu. Dobrze czyta się takie książki, bo uczą i opowiadają o przeszłości. ❤️ W dwóch płaszczyznach czasowych dzieją się dwie, z pozoru nie splecione ze sobą, historie. Obie uczą nas tego, że nie ważne ile razy kogoś spotkamy albo ile lat temu ktoś był dla nas bliski... może taki być już na zawsze. Niesamowite to jak niektóre sytuacje wrastają w nas samych. II wojna światowa. Do partyzantki dołączają dwie siostry. Jedna z nich umiera zostawiajac na świecie córkę poczętą w wyniku gwałtu, a druga zakochuje się w partyzancie o pseudonimie Ryś. Młodzi swietnie się dogadują i darzą głębokim uczuciem, ale ktoś ich zdradza. W wyniku wsypy kochankowie zostają rozdzieleni i zesłani w zupełnie inne strony świata. Czy kiedykolwiek się jeszcze odnajdą? I kim tak naprawdę dla siebie byli?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-07-2020 o godz 11:49 przez: czytam_ksiazki
➡️Recenzja ⬅️ Alicja, Zygmunt i Jadwiga to główni bohaterowie tej niezwykłej historii. Ewa Formella, autorka Kołysanki dla Łani, spisała tę historię na podstawie wspomnień swoich podopiecznych. Piękna, wzruszająca opowieść, która chwyta za serce. Opowieść, która na długo zostanie w mej pamięci. Tu przeszłość przeplata się z teraźniejszością... . Czasy II wojny światowej. Dwie siostry dołączają do leśnych partyzantów. Między młodszą a partyzantem o pseudonimie Ryś rodzi się uczucie. Niestety wojna rządzi się swoimi prawami... Para zostaje rozdzielona... . Czasy współczesne. Alicja spotyka bezdomnego mężczyznę, który ma problemy z pamięcią. Zygmunt, za wikt i opierunek, zgadza się zaopiekować ogrodem kobiety. Po pewnym czasie stają się przyjaciółmi. Niestety mężczyznę co jakiś czas nawiedzają wspomnienia. Widzi w nich las, a w nim piękną, młodą dziewczynę. Do tego ciągle powracający zapach konwalii... Czy Zygmuntowi uda się odzyskać wszystkie wspomnienia? Wspaniała, wciągająca opowieść o miłości. Nie mogłam się od niej oderwać. Czyta się ze łzami w oczach i zapartym tchem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-08-2020 o godz 10:34 przez: Joanna
Kołysanka dla Łani to powieść, w której trudne wojenne czasy przeplatają się z teraźniejszością, gdzie nie brakuje nadziei. Powieść trochę nierealna (może tylko dla mnie), ale zupełnie mi to nie przeszkadzało. Uwielbiam takie historie, gdzie pomimo naprawdę ciężkiej życiowej drogi, człowiek nie traci nadziei i gdzieś w przyszłości los się do niego uśmiecha. Kołysanka dla Łani to książka krótka, dlatego śmiało możecie poświęcić dla niej wolne chwile. Takie historie zawsze uderzają w emocje, a ja tego aktualnie potrzebowałam. Nie wiem czy spodoba się ona miłośnikom wojennych książek, bo tutaj raczej inna historia gra pierwsze skrzypce, ale jak dla mnie książka ma w sobie ogromną wartość. Nie tylko wraca wspomnieniami do życia w czasie wojny, ale porusza również temat choroby i pokazuje, że jeśli człowiek się nie podda, życie może go jeszcze zaskoczyć. Zawsze ciężko czyta się podobne historie, ale ta z racji tego, że skupiła się na wątku obyczajowym, jest mimo wszystko przyjemna w odbiorze i pochłania się ją błyskawicznie. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Głód Masterton Graham
4.9/5
30,27 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wizja Koontz Dean
5/5
9,52 zł
12,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sąd wojenny Hassel Sven
5/5
32,90 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybór Zofii Styron William
5/5
37,01 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cień zbrodni Świętek Edyta
5/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pierwsze zwycięstwa Gnyś Stefan
4.9/5
30,65 zł
49,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego