Kolor samotności (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,99 zł

35,99 zł 38,99 zł (taniej o 8 %)
0zł za dostawę do salonu empik
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt u dostawcy
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj i odbierz w 2 godziny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Navin Rhiannon Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Houellebecq Michel Książki | okładka miękka
31,49 zł
asb nad tabami
Morris Heather Książki | okładka miękka
26,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Tego dnia sześcioletni Zach powinien był zostać w domu. Do jego szkoły wpadł uzbrojony napastnik i zabił dziewiętnaście osób, w tym starszego brata Andy’ego - Zacha. Dręczony przez koszmary chłopiec nie może liczyć na wsparcie najbliższych. Pogrążeni w żałobie i skupieni na własnym cierpieniu rodzice na ogół zbywają go niecierpliwym: "nie teraz". Osamotniony Zach odnajduje sposób na wyjście z traumy. Ucieka w świat wyobraźni - czyta i maluje, co pomaga mu zrozumieć i uporządkować własne uczucia. Odnajduje też sposób, jak pomóc najbliższym i sprawić, by przestali się zasklepiać w cierpieniu. On po prostu chce, by znów było jak kiedyś.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Kolor samotności
Autor: Navin Rhiannon
Tłumaczenie: Patkowska Alina
Wydawnictwo: Harper Collins
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 336
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-17
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 148 x 218 x 25
Indeks: 27071311
 
średnia 4,7
5
8
4
3
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
10 recenzji
5/5
16-03-2019 o godz 14:56 Iza dodał recenzję:
Trudne przeżycia, które staly się udziałem całej rodziny. Jak żyć po tragedii, po utracie dziecka i nie zapomnieć o tym, że jest jeszcze ktoś, kto też cierpi, nie potrafi sobie z tym poradzić, bo ma dopiero kilka lat.... Książka napisana z perspektywy kilkuletniego chłopca. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-12-2018 o godz 11:05 malyneczka dodał recenzję:
Kolor samotności doprowadził mnie do łez. Myślę, że jest to jeden z ważniejszych tytułów tego roku i dziwi mnie to, że o tej książce jest u nas tak cicho. Zach ma sześć lat i chodzi do szkoły razem ze swoim starszym bratem. Pewnego dnia do szkoły wpada napastnik i zabija kilkanaście osób, w tym brata Zacha. Zrozpaczeni rodzice zapominają o swoim młodszym synie, wręcz odpychając go, uznając, że dziecko niewiele rozumie. Jednak Zach doskonale zdaje sobie sprawę z tego, co się stało i próbuje swoimi słowami opisywać co czuje i widzi. Książka pewnie byłaby jedną z wielu, które poruszają taką tematykę, ale ta jest napisana językiem dziecka i chyba właśnie to tak naprawdę mnie w niej urzekło. Powieść pokazuje jak dziecko radzi sobie w samotności z trudnym tematem śmierci brata - od strachu przez nienawiść po radość. Niesamowita gama uczuć i emocji, które próbuje samemu zrozumieć. Polecam Wam lekturę tej historii na zimowe wieczory - myślę, że taka refleksyjna powieść jest idealna, kiedy za oknem jest szaro, buro i ponuro. Czasami nie wiemy jak rozmawiać z dziećmi o śmierci, ponieważ wydaje nam się, że one niewiele z tego rozumieją. Wręcz przeciwnie rozumieją bardzo dużo, tylko nie potrafią tego wyrazić.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
07-12-2018 o godz 20:16 Cantata dodał recenzję:
Z jednego z przeczytanych jakiś czas temu artykułów dowiedziałam się, że strzelaniny w szkołach to w USA norma. Średnio raz w tygodniu ktoś otwiera ogień. 14 lutego tego roku, w Parkland na Florydzie, uzbrojony nastolatek wtargnął na teren szkoły, z której jakiś czas wcześniej został wydalony z powodów dyscyplinarnych. Zginęło 17 osób a 14 zostało rannych. W 2012 roku, w Newtown, 20-letni Adam Lanza po zastrzeleniu swojej matki, pojechał do pobliskiej szkoły, gdzie zastrzelił 26 osób, większość to dzieci w wieku 6-7 lat. Historia zna wiele takich tragedii a z roku na rok jest ich coraz więcej. Czytamy o nich w gazetach, oglądamy w telewizji, jednak rzadko kiedy zdarza nam się przeczytać coś z punktu widzenia ofiar, szczególnie tych nieletnich. "Kolor samotności" opowiada fikcyjną historię 6-letniego Zacka, któremu udało się przeżyć strzelaninę w szkole. Jednak czy udało mu się przetrwać lata bólu i samotności, które po niej nastąpiły? Pewnego dnia, tuż przed lekcją matematyki, do szkoły Zacka wpada uzbrojony mężczyzna i zaczyna się strzelanina. Chłopiec wraz z nauczycielem i innymi dziećmi chowa się w szafie. Zabitych zostaje 19 osób, w tym brat Zacka, Andy. Chłopiec nie może zapomnieć o tym wydarzenia. W myślach powracają do niego dźwięki i obrazy, które przywołują traumatyczne wspomnienia. Nie znajduje oparcia ani w przyjaciołach ani w rodzinie. Wszyscy oni pogrążeni są we własnej żałobie i nie mają dla chłopca czasu. Osamotnione dziecko znajduje własny sposób na wyjście z traumy. Ucieka w magiczny świat literatury i sztuki, dzięki któremu próbuje zrozumieć i uporządkować swoje uczucia. Wierzy, że znajdzie sposób na to by pomóc nie tylko sobie, ale również najbliższym. Zacka poznajemy w dniu kiedy zawalił mu się świat. Jedna z moich amerykańskich przyjaciółek namówiła mnie, żebym koniecznie posłuchała początku książki w formie audiobooka. Tak też zrobiłam. I momentalnie zalałam się łzami. Nawet jak już przerzuciłam się na wersję papierową, w głowie cały czas dźwięczał mi głos narratora, młodziutkiego Kivlighana, znanego z dubbingów telewizyjnych. Jego głos jest tak nasiąknięty emocjami, że jak opowiada o strzelaninie, zamknięciu w szafie, ścisku, ciasnocie, pocie i strachu tak miałam wrażenie, że jestem jednym z uczestników tej masakry. Muszę oddać autorce, że to dzięki jej narracji było to możliwe. Jest ona tak obrazowa, tak przepełniona uczuciami, że czytelnik momentalnie utożsamia się z bohaterami, z brzucha wyrasta mu mentalna pępowina, która swoimi mackami wczepia się w karty książki. Od tej pory czujemy to co Zack, myślimy tak jak Zack, wraz z nim cierpimy i wkraczamy do tunelu, na którego końcu widać światełko nadziei. Wybranie na narratora powieści 6-letniego chłopca, było zabiegiem ciekawym i dość niecodziennym. Choć zdarzyło mi się przeczytać sporo powieści o strzelaninach w placówkach dydaktycznych, tak ta jest pierwszą opowiedzianą z perspektywy dziecka. Dorośli często wychodzą z założenia, że tragiczne wydarzenia, których uczestnikami są małe dzieci mają mały wpływ na ich rozwój, zostaną szybko zapomniane gdyż małoletni nie do końca rozumieją ich znaczenie i konsekwencje. Nie zdają sobie sprawy, że to w tym wieku kształtuje się nasza osobowość, i traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa będę miały wpływ na całe dalsze życie. Dla kogoś kto przeżył tragedię najważniejsza jest pomoc psychologiczna i wsparcie ze strony rodziny. Dziecko musi poczuć się jak w kokonie, pęcherzu płodowym, musi odbudować w sobie poczucie bezpieczeństwa, które zostało zniszczone. O Zacku wszyscy zapomnieli. Pogrążyli się we własnej żałobie, próbowali znaleźć sposób na życie w tych zupełnie nowych okolicznościach. Płakali nad utratą dziecka, walczyli z rodziną mordercy, szukali winnych, podsycali w sobie nienawiść. A gdzieś w tym wszystkim był Zack, który walczył o chwilkę uwagi, której się nie doczekał. Wzruszyła mnie scena, w której babcia chłopca, kupiła banany, uwielbiane przez zabitego brata Zacka. On jedyny je jadł. Owoce wylądowały w koszu na śmieci. Płakałam. Nie rozumiałam jak można w ten sposób traktować własne dziecko. Jedyne co słyszał to : później, nie teraz, nie przeszkadzaj, odejdź. Był przestawiany z kąta w kąt, traktowany przedmiotowo, wykluczony i skazany na cierpienie w samotności. Rodzina się rozpadła, każdy znalazł własną drogę prowadzącą do wyleczenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-12-2018 o godz 21:13 Paulina Lipka-Bartosik dodał recenzję:
Strata. Czym tak właściwie jest? Według słownika języka polskiego PWN - "to, co się przestało posiadać; też: fakt, że się przestało coś posiadać". Co jednak, gdy strata ta niekoniecznie dotyczy rzeczy materialnej, a kogoś, kogo kochało się całym sercem? Jak wówczas ją zdefiniować? Jak przekazać ogrom wiążącego się z nią cierpienia? Jak się z nią pogodzić i nauczyć z nią żyć? I jak to zrobić, gdy ma się raptem sześć lat...? Pewnego na pozór zwyczajnego dnia sześcioletni Zach wybrał się wraz ze swoim bratem, Andy'm do szkoły. Do domu wrócił już tylko Zach. Chłopiec próbuje poradzić sobie ze śmiercią brata i stratą matki, która choć fizycznie wciąż jest obecna, to myślami odeszła wraz ze starszym synem. Osamotnionego Zacha dręczą koszmary, a medialny szum wokół śmierci Andy'ego tylko utrudnia przeżywanie żałoby. Nie mogąc znaleźć pocieszenia w rodzinie, Zach wpada na pewien pomysł... Czytałam już mnóstwo powieści o tym, jak poradzić sobie ze śmiercią bliskiej osoby (z "Kiedy odszedłeś" i "Listami do utraconej" na czele), ale jeszcze nigdy nie znalazłam takiej, w której narratorem byłoby - małe, dodam - dziecko. Myślę, że narracja ta nie każdemu przypadnie do gustu; część z Was uzna ją za infantylną, część za po prostu dziwną, co nie zmienia faktu, że Navin należą się za nią brawa - przedstawiła rozterki i bolączki małego chłopca w niesamowicie realistyczny sposób, do tego genialnie pokazała nam żałobę widzianą oczami dziecka; żałobę przeżywaną na kilka różnie skrajnych sposobów. Powieść zachwyca prostotą przekazu, a jednocześnie ogromem zawartych w niej emocji (dobra rada? Miejcie w zapasie choć jedną paczkę chusteczek ;) ). Jest bolesna, jest trudna i nie daje gotowej recepty na szczęście. Choć pisana z perspektywy dziecka, zaskakuje olbrzymią ilością niesamowicie mądrych i chwytających za serce przemyśleń (nie martwcie się, absolutnie nie są to przemyślenia rodem wydarte z prozy Coelho :D); pokazuje też jak wielka siła drzemie w rodzinie i jak straszna jest samotność - zwłaszcza w obliczu tragedii. To książka, która naprawdę zasługuje na uwagę i głęboko wierzę w to, że dacie jej szansę. Bo naprawdę, naprawdę warto ;) Zastanawiałeś się kiedyś, jaki kolor ma samotność? Zastanawiałeś się, jak bardzo niszczące jest to uczucie? Jeśli kiwasz potakująco głową, mam dla Ciebie wyczerpującą odpowiedź - "Kolor samotności" Rhiannon Navin. Kolejną już fenomenalną obyczajówkę spod szyldu Harper Collins, która pokaże Ci, że smutek ma wiele twarzy i że z kochającymi osobami u boku przetrwać można prawie wszystko.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2018 o godz 23:33 Erna Eltzner dodał recenzję:
Jedna chwila może zniszczyć cały porządek dotychczasowego życia. Nie tylko dorośli potrafią zauważyć ogrom tragedii. Również dzieci odczuwają niesamowity ból, choć zdarza się, że umieją lepiej zawalczyć o przyszłość niż ich rodzice... To miał być kolejny zwyczajny dzień, niewiele różniący się od innych. Sześcioletni Zach Taylor udaje się do szkoły, do której uczęszcza razem ze starszym bratem, Andy'm. Po lekcjach powinni spokojnie wrócić do domu, odrobić zadane ćwiczenia, pobawić. Niestety, pewien mężczyzna sprawia, że wszystkie plany i marzenia odchodzą w daleką niepamięć. Uzbrojony dociera do szkoły i zaczyna strzelać. Mały Zach ukrywa się z nauczycielką oraz kolegami z klasy. Przerażony, słyszy następne strzały. Napastnik zostaje zabity w policyjnej obławie, a chłopiec z rodzicami otrzymuje informację, iż jego brat zginął, wraz z kilkunastoma innymi osobami. Taylorowie stopniowo ulega rozkładowi. Ojciec, Jim, skrywa jakiś sekret, natomiast matka, Melissa, wpada w szał poszukując sprawiedliwości. Za całą sytuację obwinia rodzinę mordercy, zacietrzewiona w zemście kompletnie odsuwając się od pozostałego przy życiu synka. Osamotniony Zach ukojenie znajduje w szafie Andy'ego, gdzie czyta zmarłemu bratu książeczki, próbując zapełnić lukę. Dużo też rysuje, a kolorami nazywa swe uczucia. Chce odkryć sposób na naprawienie tego, co brutalnie zdewastowano. Czy chłopiec zdoła dokonać cudu? Czy zrozpaczeni rodzice sobie o nim przypomną? Strzelniany w szkołach są czymś, co w Polsce znamy głównie z mediów. Zdarza się, że słyszymy w telewizji o kolejnych ofiarach, przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych. Przyznam, iż to zagadnienie, które od dłuższego czasu mnie ciekawi. Przeczytałam sporo książek, obejrzałam niezliczoną ilość programów, szukając przyczyn i obserwując konsekwencje. Nadal nie mam odpowiedzi, choć pewne tezy wydają mi się być bardziej przekonujące. Zapowiedź powieści autorstwa Rhiannon Navin naprawdę zachęciła mnie do zapoznania z fabułą. Trafna decyzja, gdyż „Kolor samotności” skupia się na niesłychanie ważnym temacie, pozornie obcemu naszemu kręgowi kulturowemu. Historia nie tylko o okrutnym pozbawianiu życia. To też hołd dla tych, którym udało się przeżyć, ciągle zmagających z traumatycznymi wspomnieniami. Z jednej strony, chciałam szybko skończyć lekturę, bo potrafi przygnębić. Z drugiej, miałam ochotę dawkować sobie każdy rozdział, ponieważ Navin umie pisać interesująco i sugestywnie. Autorkę zainspirowała strzelanina w mieście Newtown, gdzie Adam Lanza zamordował dwadzieścioro dzieci, uczniów szkoły podstawowej Sandy Hook, a następnie popełnił samobójstwo. Tragedia wstrząsnęła amerykańskim społeczeństwem. Pojawiło się mnóstwo pytań, powątpiewań w słuszność liberalnego podejścia do posiadania broni, a niektórzy pokusili się nawet o stworzenie paru teorii spiskowych. Rhiannon Navin również jest matką, jej synek pewnego dnia zaczął bawić się w ukrywanie pod stolikiem, na wypadek bycia zaatakowanym. To skłoniło ją do wielu przemyśleń. Takie sytuacje stały się przyczyną napisania książki. Dlatego rola narratora przypadła Zachowi — autorka chciała oddać głos właśnie dzieciom, pokazać niewinne wnętrze. Początkowo bałam się, że opowieść przedstawiana z punktu widzenia kilkulatka może okazać się przesadnie infantylna. Stylizowana na sztuczny zasób słów, lecz Navin wyszła z tej próby obronną ręką. Sama przyznała, bardzo pomocna stała się obserwacja zachowań swoich maluchów, co sprawiło, iż całość wypada naprawdę autentycznie. Nie czułam zmęczenia, gdy śledziłam otoczenie z perspektywy chłopca. W ten sposób cofnęłam się do własnego dzieciństwa, myśląc o tym, jak dużo uwagi wówczas potrzebujemy. Łatwo zranić jeszcze niewykształtowaną osobowość, co bezapelacyjnie wpływa na przyszłość. Książka porusza wiele wątków. Dostęp do broni palnej, emocje rodziców i ich potomstwa, ale również fakt, iż musimy głośno mówić o zdrowiu psychicznym, o ogromnym znaczeniu opieki psychologicznej. Choroba nie może być stygmatem. Rodzinę Taylorów tak skonstruowano, aby prostym okazało się zrozumienie ich poczynań. Sporo osób bez problemu da radę się z nimi utożsamić. To ludzie, którzy powinni sięgać głęboko w siebie samych, odszukać miłość będącą fundamentem szczęśliwych więzi. Mimo bólu, mimo straty. Oczywiście, moim ulubieńcem jest Zach — cudownie poprowadzona postać, mocny bohater. Świetnie odwzorowane myśli i zachowania. Ukłon! „Kolor samotności” to powieść zdecydowanie godna uwagi. Polecam ją szczególnie wszystkim rodzicom, bo ta książka pięknie pokazuje skomplikowane relacje, które często zdarzają się w wielu domach. Rhiannon Navin stworzyła niebanalną fabułę, uderzającą w czułe punkty, pozostawiającą czytelnika wypełnionego sprzecznymi emocjami. Mnóstwo wzruszeń, gniewu, współczucia. Realistyczne dialogi sprawiają, że bardzo łatwo można uronić kilka łez — nie należy się ich wstydzić. Jeszcze raz, podziękowania dla autorki za odwagę, a wiem, iż trudno opowiadać o tak gorzkich tematach. Warto próbować, bo da się osiągnąć
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-11-2018 o godz 15:27 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
Stawiam sobie właśnie bardzo trudne zadanie, przekonania Was, że bardzo chcecie przeczytać tę książkę. Nie dlatego, że ktoś mi każe, ale dlatego, że warto. Bardzo warto. Normalny szkolny dzień. Zach razem ze swoją klasą chowa się w szatni. Za drzwiami słychać strzały. Pyk, pyk, pyk...Dźwięk jest coraz bliżej. Spanikowane dzieci starają się być bardzo cicho. Byleby tylko pykanie nie doszło do nich. Nagle cichnie. Wychodzą z sali by zobaczyć masakrę, która miała przed chwilą miejsce. Zach żyje. Ale nigdzie nie ma jego starszego brata Andy'ego. To nie jest autentyczna historia. Na stronie autorki (polecam zajrzeć, można tam przeczytać pierwszy rozdział książki i znaleźć pytania do dyskusji po lekturze) znalazłam informację, że zainspirowała ją strzelanina w Sandy Hook. Dwudziestoletni napastnik zabił własną matkę, a potem uzbrojony w kilka sztuk broni wtargnął do szkoły, zabijając tam dwadzieścia osób, dzieci w wieku sześciu i siedmiu lat. W "Kolorze samotności" historia jest nieco inna. Ja jednak usilnie starałam się znaleźć połączenie z rzeczywistością. Słusznie wydawało mi się, że to nie wyobraźnia autorki ale życie napisało makabryczny scenariusz. Autorka wykorzystała to, do stworzenia historii innej niż wszystkie. Narratorem w książce jest sześcioletni Zach. Co więcej, masakra, czyli to co wydawać by się mogło, najstraszniejsze, dzieje się na samym początku. Znacznie trudniejsze, dla nas, dorosłych, będzie to, co przeżywa Zach. I jak bardzo "przyczyniają" się do tego dorośli. Wszyscy wiemy, jak ważne jest prawidłowe przeżycie żałoby, że może ono trwać bardzo długo i niemal zawsze jest strasznie trudnym procesem. Co jednak z dziećmi? One nie mają świadomości tego, co przeżywają. Często też próbują znaleźć wytłumaczenie dla kwestii zupełnie nie do wyjaśnienia. To wszystko ma miejsce u Zacha. Początkowo czuje ulgę, że brata nie ma. Zaraz jednak przychodzi poczucie winy, że nie pomyślał o nim w trakcie masakry w szkole. Dziecko potrzebuje matki, ale ta straciła właśnie syna i jedyne, czego potrzebuje, to spokój... Zach odnajduje ukojenie w swój dziecięcy sposób. Buduje kryjówkę w garderobie brata i tam przelewa swoje emocje na papier. By, jak mówi, móc je rozdzielić. W nim są bowiem całkiem pomieszane, a tak odczuwa się je znacznie trudniej. "Kolor samotności" jest trudny. Płakałam co najmniej kilka razy, a jednocześnie nie mogłam się od niego oderwać. I cały czas rosła we mnie myśl, że bardzo chcę ją polecić. Wiem, że książka ma małe szanse zostać bestsellerem, bo pierwszoosobowa narracja dziecka, bo nie pokazują jej na YouTube'ie. Ale...Jeżeli literatura ma poruszać, wzbudzać emocje, to "Kolor samotności" nadaje się do tego idealnie. Co więcej, to nie tylko historia ogromnej tragedii, ale przede wszystkim opowieść o tym, jak dziecko widzi otaczającą rzeczywistość, w jaki sposób interpretuje to, co się dzieje. Świetny obraz tego, w jaki sposób my dorośli czasami zupełnie nieświadomie, jednym słowem, potrafimy zrujnować ten młody wewnętrzny świat. \ Świetna książka i chociaż trudna, warta przeczytania. By móc spojrzeć na życie dziecięcym okiem, by zobaczyć, w jaki sposób z dziećmi, w obliczu tragedii, żałoby, NIE rozmawiać. Porusza te najgłębiej skrywane emocje. Jedna z lepszych książek, jakie czytałam w tym roku. Lucyna Tomoń/ https://today-ornever.blogspot.com/2018/11/kolor-samotnosci-rhiannon-navin.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2018 o godz 11:20 Karolina MAREK dodał recenzję:
Samej nie chce mi się wierzyć w to, co teraz napiszę. Trzy wybrane jakiś czas temu książki postanowiłam przeczytać z rzędu. Każda z nich okazała się mieć ze sobą wiele wspólnego. We wszystkich któryś z bohaterów przeżył jakiś dramat. Stracił kogoś bliskiego. W dwóch z nich przewinął się wątek tragedii w szkole. W tej trzeciej szkoła dała się we znaki głównej bohaterce już po tragedii. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, czy nie. W końcu tylko na jednej pisało, że o to będzie wątek przewodni. "Kolor samotności" to właśnie ta pozycja, która nie skrywała przede mną tajemnic co znajdę w środku. Dzień jak każdy inny. Sześcioletni Zach oraz jego starszy dziesięcioletni brat Andy jak zwykle poszli do szkoły. Niestety nic wtedy nie było takie jak zawsze. Do placówki edukacyjnej wpadł uzbrojony napastnik. Strzelając na chybił trafił, zabił 19 osób w tym brata Zacha. Sam zginął podczas policyjnej obławy. Chłopiec jest przerażony, dręczą go koszmary i ma problemy z poukładaniem własnych emocji. Czuje się winny, ale nie ma z kim o tym porozmawiać, gdyż rodzice zajęci przeżywaniem straty odpychają go od siebie, jakby nie zauważali, że nie tylko oni cierpią. Wciąż od nowa zbywają go krótkim i niecierpliwym "nie teraz". Jednak Zach się nie poddaje i sam próbuje wszystko poukładać. Znajduje tajną skrytkę gdzie za pomocą czytania i malowania porządkuje własne emocje i rozmyśla, co zrobić by zadziałało to również u rodziców. To, co przeraża małego chłopca to zachowanie matki, która stała się wręcz agresywna i zaczęła pałać nienawiścią do mężczyzny, którego do niedawna wszyscy w rodzinie uznawali za przyjaciela. Tylko dlatego, że to jego syn był sprawcą zamachu w szkole. No właśnie. Tylko dlatego czy właśnie dlatego? Choć po samej książce spodziewałam się czegoś innego, to zdecydowanie to, co najważniejsze otrzymałam. Jestem na świeżo po jej przeczytaniu i na pewno rozmyślać nad nią będę jeszcze jakiś czas. A może nie tyle nad powieścią ile nad tym, jak ja bym się zachowała w takiej sytuacji. Czy miałabym w sobie złość matki, niepewność ojca czy może dobroć małego Zacha? Czy zapanowałyby nade mną jeszcze inne emocje? Nie wiem, bo rozmyślanie nijak ma się do znalezienia w danej sytuacji. Tyle że czasami mam potrzebę spróbowania jak by to było, być w niecodziennym położeniu i co mogłabym wtedy zrobić. Zdecydowanie polecam Wam tę pozycję. Napisana z punktu widzenia dziecka jest niezwykle prosta w odbiorze, a zarazem ma ogromny przekaz. Jest pełna emocji, które nawarstwiając się, przygniotły małego chłopca. Tyle że on się nie dał pokonać i do ich poukładania wykorzystał bardzo prosty sposób. Czasami zastanawiam się, czemu my dorośli wolimy wszystko komplikować. Oczywiście nie wszyscy, ale ja na przykład zdecydowanie tak...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2018 o godz 08:46 Magia słowa dodał recenzję:
Zaczynając od okładki muszę przyznać, że zwróciła ona moją uwagę jako pierwsza. Gdy zobaczyłam to czarno zielone tło oraz chłopca, postanowiłam, że muszę szybko przeczytać opis książki. Wtedy już wiedziałam, że ta lektura po prostu musi być przeze mnie przeczytana. I nie liczyło się dla mnie to, czy to jest debiut, czy enta powieść autorki. Po prostu musiałam ją przeczytać ponieważ poczułam, że może mi się spodobać. Niestety nie posiada skrzydełek, a co za tym idzie nie ma dodatkowej ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. A szkoda, żeby tak cudowna powieść mogła się na przykład zagiąć w torebce czy plecaku... Czcionka jest duża, dzięki czemu czyta się szybko i dobrze. Marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Literówek nie znalazłam, ale gdzieś tam wkradł się błąd i jest gdzieś w tekście jedno podkreślenie. A tak, to jest niemal bezbłędna. Jak dla mnie ta książka to cudo, naprawdę. Rhiannon Navin zadebiutowała dzisiaj recenzowaną powieścią. Przyznam się szczerze, że ja podczas czytanie przepadłam i debiut ten jest kolejnym moim odkryciem w życiu. Pisarka dowodzi, że pierwsza, napisana przez siebie powieść potrafi oczarować czytelnika i jednocześnie zawiera wszystko, co powinna idealna lektura zawierać. Jej pióro jest lekkie, przystępne, przyjemne. Podczas czytania nie napotykamy jakichkolwiek barier, blokad. A wręcz przeciwnie. Pochłaniamy każdą kolejną stronę z jeszcze większą dawką ciekawości i z bijącym szybko sercem wahamy się, czy chcemy poznać dalszy ciąg losów małego bohatera, czy też nie. Jestem pod szczerym podziwem, bo to, co autorka ze mną zrobiła jest niemożliwe. Zaczynając kolejną książkę przed oczami mam tę okładkę. Przed snem myślałam tylko o tym, co wydarzyło się w Kolorze samotności. Całą głowę przepełnioną mam tą książką i nie wiem, kiedy ona z mojej głowy uleci. Jedno jest pewne - nieprędko. Myślę, że śmiało mogę Wam polecić tę pozycję, ponieważ jest warta uwagi. Już sam styl, jakim się posługuje autorka jest łatwy w odbiorze i wciągający do cna. Nie będziecie żałować, jeśli po nią sięgniecie. Gwarantuje Wam to. ;) Nasz Mały, Wielki bohater, Zach. Chłopiec niezwykle inteligentny jak na swój wiek. Wybaczcie mi, ale ten chłopiec jest dla mnie chwilowo jak młodszy brat. Po prostu był tak rewelacyjnym dzieciakiem, jakich doprawdy mało. Nawet starsi ludzie nie myślą czasem tak, jak właśnie on. Mały chłopiec, który zmierzył się z tragedią, która rujnowała jego życie rodzinne stanowczo, krok po kroku. Nie zazdroszczę takiej sytuacji i tego, co czuł on ja nie potrafię poczuć w stu procentach, a nawet nie chcę. Nie chcę wyobrazić sobie tego ogromnego bólu, w którym pogrąża się cała rodzina... Polubiłam Zacha od pierwszej strony i myślę, że i Wy polubicie. Jest to bohater jak na swój wiek naprawdę zbyt inteligentny, rozumie wiele sytuacji... Chociaż niekiedy postępuje jak dziecko, bo przecież nim jest. Pewne zachowania, jakie zostały przedstawione w tej powieści pokazują, że mimo tego co by się nie działo, dziecko i tak pozostaje dzieckiem... Reasumując uważam, że Pani Navin wykreowała rewelacyjne postacie i dzięki nim książka jest dopracowana pod każdym szczegółem i ma wszystko to, co dobra, idealna powieść powinna zawierać. Otóż mamy tutaj uczucia. One grały pierwsze skrzypce w tym wszystkim. Niejednokrotnie i mnie przepełniał strach i bezbrzeżny smutek. Nie mogłam wyjść z podziwu, jak wiele odczuć autorka przekazała je czytelnikom przez kilka nieskomplikowanych bohaterów i sytuacje. Nie każdy to potrafi, a jeśli już znajdujemy emocje w debiucie - to może oznaczać tylko jedno. Że książka jest jak najbardziej warta uwagi i poświęcenia jej swojego czasu. Moje serce biło jak oszalałe. Szalało również z rozpaczy i niemocy. Nie raz chciałam potrząsnąć rodzicami Zacha, wnet palnąć ich w łeb czymkolwiek twardym, żeby zeszli na ziemie i zauważyli, że mają syna Zacha, który potrzebuje ich uwagi. Ugh, to nie jest lekka powieść. Przez te emocje wydaje się momentami niezwykle trudna i smutna. Ale jest tym samym przepiękna. Wartości jakie chce nam przekazać pisarka wciąż są na topie. Tematy jakich się podejmuje z reguły są zbywane milczeniem lub kompletnie omijane. Ale takie mamy społeczeństwo w XXI wieku. Nie teraz, później, jutro, nie nudź, nie słucham cię - i tak dalej. A kiedyś? Nie było komputerów, nie było telefonów i Internetu. Rodzina była ważna i czas dla dzieci był zawsze. Wtedy tragedie jak śmierć dziecka zdarzały się częściej, a mimo to ludzie żyli dalej i umieli poświęcać czas pozostałym dzieciom. Nie izolowali się, nie uciekali, nie mówili odejdź, później, nie teraz, nie knuli spisków. Doceniali chwile, małe rzeczy jakie mają teraz, a jutro mogą ich nie mieć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2018 o godz 09:29 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
Zach ma zaledwie 6 lat, gdy uzbrojony napastnik wpada do jego szkoły i zaczyna strzelać do uczniów, zmieniając życie jego i jego rodziny za zawsze. Myślę, że opis z tyłu książki zdradza zbyt wiele z fabuły, więc sama poprzestanę na takim opisie. Książka Rhiannon Navin pt. "Kolor samotności" pisana jest z punktu widzenia małego dziecka. Mamy tu krótkie, proste zdania, obserwacje i spostrzeżenia chłopca, które od samego początku chwytają czytelnika za serce i nie pozwalają odłożyć książki aż do ostatniej strony. Oglądamy wywrócony do góry nogami świat Zacha. Przyglądamy się jego rodzicom i najbliższym, jak sobie radzą z tragedią, która ich spotkała. Widzimy, jak często chłopiec jest osamotniony, jak dorośli nie dostrzegają jego i jego uczuć. Jak dużo widzi dziecko, jak wiele rozumie, jak próbuje sobie samo radzić. Jakie potrafi być szczere w ocenie przeszłości. Na początku Zach znajduje kryjówkę, później ucieka w świat książek i kolorów. Czy rodzice w końcu dostrzegą jego potrzeby? Jaki kolor ma samotność? Książkę tę pochłonęłam w dwa dni. Chociaż ze względu na poruszaną problematykę nie należy do lekkich lektur, polecam ją bardzo gorąco, bo daję nadzieję, pokazuję, jak wielka siła tkwi w rodzinie, jak ważna jest wzajemna miłość i współczucie. Powieść ta stanowiła dobrą odskocznię od codzienności. Zosia, lat 17 źródło: www.szkolnyklubrecenzenta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-11-2018 o godz 15:22 Anonim dodał recenzję:
Kolor samotności stanowi wycinek z przeżyć sześcioletniego chłopca borykającego się ze stratą starszego brata. Uzbrojony mężczyzna wtargnął do lokalnej szkoły podstawowej. Postanowił dać ujście swoim frustracjom strzelając na oślep do niewinnych ofiar. Kilkoro dzieci ginie, inni uczniowie zostają ranni i trafiają do pobliskiego szpitala. Andy niestety nie miał na tyle szczęścia, zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Zach będzie musiał poradzić sobie z podwójną stratą, śmierć brata osłabi rodzinne więzy, a zdesperowani rodzice powoli zapomną o istnieniu młodszego syna skupiając się na własnej tragedii. Inspiracją do napisania Koloru samotności była strzelanina w szkole podstawowej Sandy Hook w Newtown w stanie Connecticut, w trakcie której zginęło dwadzieścia osiem osób, w tym dwadzieścia dzieci. W książce nie znajdziecie gotowych recept, ale dostaniecie coś na kształt uniwersalnego poradnika. Rhiannon Navin postanowiła podejść do tematu zespołu stresu urazowego z zupełnie innej strony. Główny bohater jest niewinnym dzieckiem, które z dnia na dzień zapomniało co to znaczy normalność. Poznajemy wycinki z życia chłopca i jego rodziny. Widzimy ludzi borykających się ze straszną tragedią, którzy walczą o odzyskanie spokoju po dotkliwej tracie. Rhiannon Navin pokazuje, że nie ma jednego, takiego uniwersalnego sposobu na przeżywanie żałoby. Narratorem tej historii jest sześcioletni Zach. Dla jednych taka relacja może być infantylna i pozbawiona realizmu i swego rodzaju głębi. Inni z Was mogą uznać ją za cenną, ponieważ rzadko oddaje się głos dziecku w tak trudnych kwestiach. Kolor samotności jest ciekawą alternatywą, względem innych tego typu pozycji, poruszających tematykę straty bliskiej osoby. W książce nie natraficie na dojrzałe, czy wysublimowane spostrzeżenia. Będziecie śledzić kolejne klisze z pełnometrażowego filmu, reżyserowanego przez dziecko. Główny bohater z każdą kolejną stroną będzie wam coraz bliższy i powoli, krok po kroku wciągniecie się w życie chłopca. Kolor samotności ma w sobie jakąś taką przedziwą mądrość. Przesłanie jest wyraźne- należy żyć tu i teraz, skupiać się na rzeczach ważnych i mimo straty nie zapominać o innych kochających nas osobach. Autorka trochę na siłę upchała kilka innych pobocznych wątków, moim zdaniem całkiem niepotrzebnie. Zamiast skupić się na jednej tragedii wprowadziła zamęt związany ze śmiercią innego chłopca. Przemyślenia Zach'a są zaskakująco trafne, a chłopiec jest bardzo dobrym obserwatorem. Główny bohater mistrzowsko interpretuje kolejne sytuacje, częstokroć dając upust swoim emocjom. Rhiannon Navin postawiła na naturalność w trakcie konstruowania kolejnych postaci. Ich psychika nie odbiega od przyjętych norm. Bohaterowie są na swój sposób swojscy co zdecydowanie dodało fabule realizmu. Poznajemy różne perspektywy parzenia na śmierć. Każda z postaci na swój sposób przeżywa tragedię. Interakcje między poszczególnymi bohaterami zostały przedstawione bardzo wyraziście. Jeżeli mają coś do powiedzenia, to mówią, a czasem wręcz otwarcie wstrzynają kłótnie. W tym scenariuszu nie ma miejsca na wewnętrzne blokady i ukrywanie uczuć. Poznajemy całą paletę emocji towarzyszących osobom przeżywającym żałobę po stracie bliskiej osoby. Mimo, że są nadal razem, to czują się strasznie samotni. Brak cierpliwości i zrozumienia ze strony otoczenia doprowadza do kumulacji negatywnych emocji. Kolejne stadia żałoby zostają niepotrzebnie zablokowane przez szereg czynników zewnętrznych. W sposób wyrazisty przedstawione zostało osamotnienie kilkuletniego dziecka. Zach nie może liczyć na rodziców, z całą sytuacją musi poradzić sobie sami robi to na swój dziecięcy sposób. Prawd życiowych rozwiązań szuka w książkach, a mądrości fikcyjnych bohaterów będą dla niego swego rodzaju drogowskazem w drodze do szczęścia. Wzruszająca, częstokroć bardzo barwna historia pewnie przekona wielu z Was. Jak dla mnie dziecięcy infantylizm w połączeniu z dojrzałą oceną sytuacji zabił to, co w tej książce było najlepsze. Doświadczenia małego chłopca momentami przeradzały się w całkiem sensowne przemyślenia dorosłego mężczyzny. Nie przeczę, ta historia ma głębie i ponadczasowy przekaz. Zaprezentowana otoczka mnie jednak nie przekonała. Autorka serwowała bardzo przewidywalne scenariusze bazując na znanych stereotypach. Książka momentami była bardzo trudna w odbiorze, przez co musiałam kilkukrotnie robić dobie przerwy w lekturze. Wiele zachowań głównych bohaterów (głównie matki Zach'a) było dla mnie niezrozumiałych, a wręcz absurdalnych. Kobieta po stracie dziecka cierpi z rozpaczy, a nie ma w głowie polowania na czarownice. Doceniam odwagę i pomysłowość autorki, ale według mnie powinna bardziej zadbać o detale. Cieszę się, że takie ksiażki powstają. Kolor samotności w wyrazisty sposób ukazuje, że nie ma jednego uniwersalnego sposobu na przeżywanie osobistej tragedii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Navin Rhiannon

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Absolwentka Hooks SJ
3.7/5
29,49 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie poddawaj się Rowell Rainbow
3.9/5
32,99 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Instynkt łowcy Kava Alex
4.5/5
27,29 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Z nakazu serca Roberts Nora
5/5
34,99 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Debiutant Hooks SJ
3.8/5
29,49 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Układanka Slaughter Karin
4.0/5
27,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Druga miłość Roberts Nora
5/5
33,99 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Przedsmak zła Kava Alex
4.2/5
33,99 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewidzialna Huss Roat Sharon
4.3/5
34,99 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Serce jak głaz Palmer Diana
3.4/5
34,99 zł
38,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Kołysanka z Auschwitz Escobar Mario
4.6/5
31,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Serotonina Houellebecq Michel
4.1/5
31,49 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kiedy zapada mrok Cabre Jaume
5/5
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kotka i Generał Haratischwili Nino
4.9/5
38,43 zł
54,90 zł
strona produktu - rekomendacje Asymetria Halliday Lisa
5/5
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chata Young William P.
4.4/5
25,83 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Gliniany most Zusak Markus
5/5
50,99 zł
64,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rok 1984 Orwell George
4.7/5
9,99 zł
12,99 zł
strona produktu - rekomendacje Małe życie Yanagihara Hanya
4.2/5
17,49 zł
24,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kociarz Roupenian Kristen
3.8/5
30,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Światła wojny Ondaatje Michael
5/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Po dobrej stronie Quinn Spencer
4.4/5
20,00 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Miasto ślepców Saramago Jose
4/5
17,49 zł
24,99 zł
strona produktu - rekomendacje Uległość Houellebecq Michel
0/5
17,49 zł
24,99 zł
strona produktu - rekomendacje Grona gniewu Steinbeck John
5/5
17,49 zł
24,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kirke Miller Madeline
4.4/5
30,03 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ja Attenberg Jami
5/5
31,99 zł
36,00 zł
strona produktu - rekomendacje Dunkierka Levine Joshua
4.0/5
34,99 zł
37,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.